Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania smarzowski, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania smarzowski, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 grudnia 2017

„Wołyń”: Historia pewnej apokalipsy /recenzja filmu/

To wielkie, wstrząsające  kino, które opowiada o kondycji moralnej współczesnego świata - o tym, że ”dzieje się już”…

plakat filmu
Najnowszy - i tak niecierpliwie oczekiwany - film Wojciecha Smarzowskiego: ”Wołyń” jest opowieścią o zbrodni, która miała miejsce na Kresach południowo-wschodnich, w latach 1939-1947, ale jest to zarazem kino wielkich, chciałoby się rzec: fundamentalnych tematów. Przypominając historyczne wydarzenia, pokazuje, jak rodzi się zło, nienawiść, przybierając monstrualne rozmiary, a zarazem przywraca pamięć i godność tym, którzy padli jego ofiarą,. Opowiada także o miłości w nieludzkich czasach i czyni to pięknie i wiarygodnie.

Przywołanie świata, który okrutnie unicestwiono


kadr z filmu Wołyń
Film otwiera go monumentalna scena wiejskiego wesela – rodzaj prologu mającej nadejść tragedii, a zarazem symbol dobrych relacji pomiędzy sąsiadami. Ślub biorą ukraiński chłopiec i polską dziewczyna. Inna para – główna bohaterka filmu Zosia (Michalina Łabacz) i młody Ukrainiec Petro (Wasyl Wasylik) również mają się ku sobie, ale ojciec nie zezwoli na ten związek i wyda dziewczynę za bogatego wdowca. Jak w soczewce widzimy  społeczność żyjących obok siebie – i ze sobą – Polaków, Ukraińców, Żydów. Jednak od początku tym pozornie stabilnym, zrozumiałym światem  zaczynają wstrząsać nadchodzące wydarzenia, które ostatecznie doprowadzą do jego zagłady. Ksiądz podczas ceremonii ślubnej ostrzega przed nadciągającym pogromem – zbrojącymi się i napadającymi członkami UON, a i samo zło w postaci komunistycznego podżegacza pojawia się na weselu, aby jątrzyć przeciw Polakom i przekonywać dla złej sprawy.
Wojciech Smarzowski z wielkim pietyzmem rekonstruuje tamten, nieistniejący już, świat – wielojęzyczny, a zarazem bez językowych barier, z jego obyczajowością i obrzędami, a także z mentalnością ludzi, którzy kierują się w postępowaniu wartościami zachodniej cywilizacji, gdzie liczy się ”Bóg honor i Ojczyzna”. Rozwija się nieśpiesznie na naszych oczach, abyśmy go mogli na chwilę zobaczyć. I zapamiętać. Nadchodzi jednak zmierzch tego świata i wkrótce zostaje zmieciony przez obydwa totalitaryzmy oraz przez ukraiński nacjonalizm. Moje pokolenie zna go już tylko z opowiadań dziadków i rodziców, współczesne -  nie zna wcale. Ale nie jest to jedyna wartość tego filmu, choć z pewnością istotna z wielu powodów i nie sposób jej pominąć. Otóż film ten, tak mocno osadzony w tamtych realiach, jest zarazem głosem, który usiłuje się przebić przez siedemdziesiąt lat milczenia o zbrodni wołyńskiej. To, co było oczywiste w czasach komunizmu, kiedy o wielu sprawach mówić nie było wolno, jest kompletnie niezrozumiałe w wolnej ojczyźnie, czyli od niemal trzydziestu lat.

Film o pamięci


kadr z filmu
Mottem filmu ”Wołyń” są słowa Jana Zaleskiego, ojca ks. Tadeusza Isakowicza – Zaleskiego: ”Kresowian zabito dwukrotnie. Raz przez ciosy siekierą, drugi raz przez przemilczenie”. Otóż film ten pokazuje, podobnie jak wcześniejsza „Róża”, że istnieją obszary historii kompletnie wymazane z pamięci narodu. A cóż to za naród bez pamięci? Jest to więc także film o pamięci – o jej przywracaniu. Jednak nie po to, aby jątrzyć i rozdrapywać stare rany. Pamięć ta należy się ludziom okrutnie i bestialsko zamordowanym tylko dlatego, że byli Polakami. Do dziś nie wiadomo, gdzie znajdują się ich szczątki i nie uczczono ich dotychczas nawet pomnikiem. Smarzowski, przywołując pamięć o nich, ukazuje zarazem stan współczesnej cywilizacji – jej odhumanizowanie. Bo ten film, mówiąc o tym, co się zdarzyło przed laty, mówi także o nas, żyjących współcześnie ludziach – o kryzysie współczesnej cywilizacji, o rozpadzie wartości, który pociąga za sobą destrukcję. Widzimy to wyraźnie nie tylko obserwując wojnę w Syrii, choć jest to przykład najbardziej jaskrawy.

Tragedia człowieka uwikłanego w historię

”Wołyń” to także wielka tragedia człowieka uwikłanego w historię. Jeśli tak na to spojrzymy – to dostrzeżemy w nim także dramat współczesnego człowieka. Zbrodnie ludobójstwa nie należą bynajmniej do przeszłości – one wciąż mają miejsce we współczesnym świecie. Okrucieństwo niebywałe, wstrząsające, które widzimy na ekranie, nie pochodzi od kogoś obcego, nieznanego. Tym, który się znęca i czyni to z satysfakcją, jest sąsiad, tym, który błogosławi morderców jest pop…
Świat filmu Smarzowskiego ma cechy dychotomiczne: jedni wierzą jeszcze w wartości takie jak honor, wierność, miłość i uczciwość, ale nadchodzi cywilizacja śmierci – jej zwiastunami są hitlerowcy, komuniści, ukraińscy nacjonaliści. Rozpętuje się prawdziwe pandemonium. Najpierw mordowani są powracający z przegranej kampanii wrześniowej żołnierze, potem także cywile. Dla stworzenia państwa ukraińskiego większość jego obywateli kolaboruje to z komunistami, to z hitlerowcami, a ich żądza mordu i okrucieństwo, z jakim znęcają się nad niewinnymi, w tym nad dziećmi, może być porównywalna jedynie z wydarzeniami, które w 1994 roku rozegrały się w Rwandzie. Nieliczni przyzwoici Ukraińcy, którzy odmawiają udziału w zbrodni, jak szwagier Zosi, także giną.
Miłość nieludzkich w czasach

Michalina Łabacz jako Zosia i Vasili Vasylyk jako Petro
Paradoksalnie, jest to także film o tym, że miłość jest silniejsza od strachu i od śmierci. Petro ratuje życie Zosi i ich dziecka, przypłaca to własnym życiem, podobnie szwagier głównej bohaterki. A i ona sama, narażając życie własne i rodziny, ukrywa żydowskich sąsiadów, na których też się poluje. Pokonuje też strach, ból, wreszcie fizyczną słabość, aby ocalić z tej hekatomby własne dziecko – owoc jej miłości do Petro. Bo ten film – jak powiedział w jednym z wywiadów reżyser – mówi także ”o miłości w czasach nieludzkich”. To są promyki światła w tym strasznym świecie, które nie pozwalają, mimo wszystko, utracić wiary w człowieka.

Wojciech Smarzowski i jego kino

Chociaż scenariusz filmu  powstał w oparciu o relacje świadków i opowiadania Stanisława Srokowskiego (który pamięta tamte wydarzenia z autopsji), zatytułowane ”Nienawiść”, nie jest jednak ani filmem dokumentalnym, ani historycznym, choć w historii mocno zanurzonym. To wielkie, wstrząsające  kino, które opowiada o kondycji moralnej współczesnego świata i o tym, że ”dzieje się już”. Nie ulega wątpliwości, iż jest to film wybitny pod każdym względem.
Wielki również dlatego, że zrobiony z rozmachem, choć z wielkim trudem i częściowo za społeczne pieniądze.
Skala produkcji olbrzymia – opowiadał podczas spotkania po wrocławskiej prapremierze w Dolnośląskim Centrum Filmowym jeden  producentów. Kręciliśmy w Lublinie, woj. lubelskim, na Podkarpaciu, woj. mazowieckim, łódzkim, na Podlasiu… To było 80 dni zdjęciowych, 130 ról nazwanych 30 aktorów, ok. 3 tysięcy statystów, zwierzęta, małe dzieci. Zdjęcia zaczęto 14 września 2014 roku, a zakończono główną partię zdjęć 21 sierpnia 2015 roku. Przed zdjęciami trzeba było postawić dużą dekorację plenerową i utrzymać ją w gotowości przez ponad 11 miesięcy. Zdjęcia były kręcone w czterech porach roku, bo takie było założenie, aby można było zauważyć upływ czasu.
Trzeba by podkreślić, że wszystkie te okoliczności nie tylko nie zaszkodziły filmowi, ale wyszły mu na dobre. Był produkcją w części niezależną i tworzoną bez politycznych nacisków, w artystycznej wolności. Wykonawczyni głównej roli Zosi Głowackiej – Michalina Łabacz, krucha i delikatna, w dodatku debiutantka, udźwignęła swoją postać i uczyniła prawdziwą, co – jak aktorka podkreślała na spotkaniu – było w dużej mierze efektem wielogodzinnych rozmów i prowadzenia przez reżysera. Podobnie – pozostali aktorzy, w tym Ukraińcy, o których wspominał Smarzowski, że po projekcji zmontowanego już filmu  ”byli wstrząśnięci i obejrzeli go z pękniętym sercem”. Autorem znakomitych zdjęć jest Piotr Sobociński Jr  - syn i wnuk operatorów (Piotra i Witolda), młody, ale mający już za sobą takie filmy, jak ”Dom zły” i ”Róża” W. Smarzowskiego czy ”Plac Zbawiciela” K. Krauzego.

Sam Wojciech Smarzowski jest w polskim kinie zjawiskiem osobnym i niepowtarzalnym. Wszystkie jego dotychczasowe filmy, jak choćby ”Wesele” czy ”Róża”, były istotnym głosem na temat kondycji moralnej Polaków oraz ich uwikłania w trudną historię, ale ten zdaje się być ukoronowaniem twórczej drogi tego nieprzeciętnego i bezkompromisowego artysty.

zwiastun
Recenzja ukazała się na portalu Kulturaonline.

Wywiad z Wojtkiem Smarzowski można znaleźć pod tym linkiem.

poniedziałek, 8 października 2018

"Kler" Wojtka Smarzowskiego: Przeciw nadużyciom i krzywdzie /recenzja filmowa/

Z całą pewnością jest to film, który trzeba zobaczyć i przeżyć. Absolutnie zaprzeczam temu, że jest tendencyjny i jednowymiarowy - to mądre, bezkompromisowe kino, czy się to komuś podoba, czy nie. Film Wojtka Smarzowskiego jest krzykiem, który pragnie położyć kres nadużyciom i krzywdzie.


Wojtek Smarzowski należy do tych reżyserów, którzy podejmując tematy trudne, przedstawiają je w dojrzałej artystycznej formie, często ocierającej się o turpizm, "nieulizane", jakby powiedział Witkacy. "Wesele", "Pod Mocnym Aniołem", "Dom zły" - to są właściwie moralitety, choć reżyser moralistą nie jest, stawia jedynie widzom ważne pytania. Często też staje się głosem skrzywdzonych, o których próbuje się z różnych powodów (najczęściej politycznych) zapomnieć. Tak było w przypadku "Róży", |Wołynia" czy też jego najnowszego filmu: "Kler".

Wokół filmu narosło wiele kontrowersji, zanim jeszcze wszedł do kin. Paradoksalnie, ten szumek okazał się najlepszą reklamą - dowodzą tego sale kinowe wypełnione po brzegi i statystyki, które mówią same za siebie. W Dolnośląskim Centrum Filmowym, gdzie obejrzałam film, na sali przeważali ludzie dojrzali, dla których temat ten był najwyraźniej istotny. A przecież to temat "wstydliwy", o którym się nie mówi albo mówi półgębkiem, a już na pewno nie z proboszczem :-)


Trzej bohaterowie filmu Kler, grani przez Jacka Braciaka, Arkadiusza Jakubika
 i Roberta Więckiewicza, fot. prasowa
Fabułę filmu stanowi opowieść o trzech księżach, znających się od dzieciństwa, którzy pełnią posługę w różnych parafiach - od małej, wiejskiej począwszy, a na dużej, miejskiej, z powiązaniami z kurią, skończywszy. Daje to możliwość szerszego spojrzenia na tytułowy kler. Pierwsza scena wprowadza nas w ten zamknięty światek w sposób - jak zwykle u tego reżysera - mocny i radykalny. Księża piją, klną i bawią się w jakiś głupi, dziecinny sposób, jakby wrócili do lat chłopięcych. Z drugiej strony uderza kompletny rozziew pomiędzy wyobrażeniem, jak powinien zachowywać się ksiądz, a tym, co przedstawia ta scena: cyniczne słowa, prostackie zachowanie. To wszystko pogłębi się jeszcze, gdy obserwujemy życie codzienne księży: romans ks.Tadeusza (granego przez Roberta Więckiewicza), a także jego alkoholizm, pazerność na pieniądze u wszystkich trzech, poczucie bezkarności... Myli się jednak ten, kto sądzi, że tak już pozostanie do końca. Im bardziej przyglądamy się życiu tych ludzi, także w retrospekcjach oraz w relacjach z innymi, tym lepiej dostrzegamy rządzące nimi uwarunkowania i traumy. Ostatecznie zarówno ks. Tadeusz, jak też oskarżony o pedofilię ks. Andrzej, okazują się ludzcy, a nawet heroiczni w swoich wyborach. Nawet najbardziej twardy i sprytny ksiądz Leszek (Jacek Braciak), ukazany jest w chwili słabości, kiedy płacze w samotności na szpitalnym łóżku, które przypomina mu wydarzenia sprzed lat. Wszyscy oni są w jakimś sensie także ofiarami "systemu". Smarzowski pokazuje swoich bohaterów ze współczuciem, choć może to zabrzmieć paradoksalnie. Nie ma litości jedynie dla hierarchów, jak arcybiskup Mordowicz (świetny jak zwykle Janusz Gajos) - cynicznego sybaryty, który nie ma nic wspólnego z prawdziwym duszpasterzem.

kadr z filmu Kler, prasowe
Dodajmy, że Smarzowski pokazuje także rozległe powiązania owej hierarchii z rządem, biznesem oraz gangsterami, także z byłymi służbami. Dzięki temu stają się nietykalni, afery zamiatają pod dywan, prasa także nie pisze o nich prawdy. Odważnych się zastrasza, wchodzi z nimi w układy lub ignoruje. Najbardziej bolesne sprawy - molestowanie i pedofilię - ukrywa się przed opinią publiczną, tłumacząc to "dobrem Kościoła". Szczególnie poruszające są dwie sceny tego filmu: kiedy jeden z wiernych udaje się ze skargą do arcybiskupa, gdzie szantażuje się go emocjonalnie, zamiast wysłuchać i pomóc. Także film dokumentalny z zeznaniami pokrzywdzonych w dzieciństwie zostaje skonfiskowany i nie ujrzy światła dziennego.

Drugą niezwykle ważną sceną tego filmu jest scena końcowa, w której złamany i zrozpaczony brakiem reakcji ze strony zwierzchników ksiądz Andrzej dokonuje publicznego samospalenia. Jako żywo przypomina ono protest Ryszarda Siwca, który w 1968 roku dokonał takiego aktu na Stadionie Dziesięciolecia. Tamten protest przemilczano i wydawać by się mogło, że o nim zapomniano, ale po latach przypomniał o tym wybitny dokumentalista Maciej J. Drygas w swoim filmie "Usłyszcie mój krzyk". Film Wojciecha Smarzowskiego także jest takim krzykiem, który chce położyć kres nadużyciom i krzywdzie. 

Podczas konferencji prasowej na 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni reżyser powiedział, że nie wierzy, aby Kościół oczyścił się sam. Miejmy nadzieję, że się myli...W każdym razie jego film, jak się wydaje, już otworzył publiczną debatę.

Siłą filmu Smarzowskiego jest nie tylko rzetelne i uczciwe potraktowanie problemu nadużyć w Kościele, ale również znakomite aktorstwo. Mnie szczególnie zapadł w pamięć Arkadiusz Jakubik, wiarygodnie grający wiejskiego księdza, który próbuje oczyścić się z zarzutów, poświęcając temu zarówno dobre imię, jak też życie. Scena w kościele, w której opowiada szczerze o sobie wobec parafian - głęboko poruszająca...

Z całą pewnością jest to film, który trzeba zobaczyć i przeżyć. Absolutnie zaprzeczam temu, jakoby był tendencyjny i jednowymiarowy - to mądre, bezkompromisowe kino, czy się to komuś podoba, czy nie.

Film "Kler" w reżyserii Wojtka Smarzowskiego miał polską premierę 28 września 2018 roku.

zwiastun filmu "Kler"

poniedziałek, 10 listopada 2025

Anatomia przemocy /recenzja filmu Wojtka Smarzowskiego "Dom dobry"/

Film "Dom dobry" jest zrobiony "grubą kreską", co nie jest bynajmniej komplementem. O ile reżyser postarał się nakreślić złożony portret bohaterki, o tyle męski bohater, o wyglądzie sympatycznego misia, został uproszczony do bólu. Film to czarno-biały, o cechach reportażu interwencyjnego, pozbawiony uniwersalnego przesłania. A przy tym nieznośnie brutalny, tak w warstwie języka, jak i obrazu.

Kadr z filmu "Dom dobry" w reż. Wojtka Smarzowskiego

Wojtek Smarzowski jest reżyserem, który nie robi letnich filmów i zazwyczaj podejmuje trudne tematy. Tak było w przypadku "Wesela" (2004, 2021), w którym przedstawił krytycznie obraz współczesnej Polski i Polaków, "Róży" (2011) – dramatycznej powojennej historii Polaków i Mazurów. Odważnie podjął także dramat ludobójstwa na Wołyniu ("Wołyń", 2016). Podejmował również tematy społeczne: pijaństwa ("Pod Mocnym Aniołem", 2013), skandali pedofilskich w Kościele ("Kler", 2018). Odrażający bohaterowie pojawili się w filmie "Dom zły" (2009), do którego nawiązuje tytułem najnowszy film reżysera: "Dom dobry". Podejmuje w nim Smarzowski temat przemocy domowej. Jak stwierdził podczas spotkania z publicznością w Kinie Nowe Horyzonty, zjawisko to nasiliło się ze szczególną mocą podczas pandemii, wtedy też pomyślał o tym, aby nakręcić kameralny film, którego akcja rozgrywać się będzie we wnętrzach. 

Opowiedziana w filmowych obrazach historia jest równie mocna, jak całe kino Smarzowskiego, który "od zawsze" przedstawiał świat w czarnych barwach. Z jednej strony, można by – idąc tropem wypowiedzi reżysera – potraktować jego filmy jako "misyjne". W wywiadzie, który przeprowadziłam z nim przed dziesięcioma laty, powiedział:

"Robię filmy, bo coś mnie uwiera, coś mnie w naszej rzeczywistości boli. Ale zawsze próbuję zostawić nadzieję. Na tyle, na ile potrafię. Postrzegam kino jako rodzaj misji. Robienie filmów błahych kompletnie mnie nie interesuje". 

Z drugiej zaś strony, łatwo w takim przypadku popaść w ton moralizatorski i pokazywać świat czarno-biały, choć w przypadku filmów Smarzowskiego bieli jest niewiele. 

W "Domu dobrym" (w kontekście obejrzanego filmu tytuł wydaje się brzmieć ironicznie) reżyser przeprowadza coś w rodzaju anatomii przemocy. Najpierw widzimy bohaterkę Gośkę (znakomita Agata Turkot) w relacji z matką - alkoholiczką, która nie tylko nie obdarza jej dobrym słowem czy gestem, ale nieustająco krytykuje, nie przebierając w słowach. Nie inaczej wyglądają w tym domu święta, na których pojawia się siostra z mężem, również mająca problem alkoholowy. Główna bohaterka jest abstynentką, zachowuje pogodę ducha i zarabia na życie lekcjami angielskiego, wspomagając finansowo matkę i siostrę. W Internecie poznaje Grześka (Tomasz Schuchardt), z którym prowadzi intelektualne zabawy w odgadywanie cytatów, a później, po karczemnej awanturze, którą robi jej matka (Agata Kulesza), przeprowadza się do niego, właściwie nie znając człowieka. To raczej ucieczka od matki niż świadoma decyzja. Wpada jednak z deszczu pod rynnę, bo ów okazuje się sadystą i damskim bokserem. Taki jest mniej więcej zarys fabuły.

Smarzowski, a za nim wielu recenzentów, opowiada o tym, że bohaterkę łączy z partnerem, a potem mężem, uczucie miłości, ja jednak uważam, że to mija się z prawdą. Owszem, jest tęsknota za miłością, także za normalnym domem, poczuciem bezpieczeństwa, które jest tak silne, że bohaterka nie chce widzieć realiów. A potem jest już za późno: nie potrafi się uwolnić, zwłaszcza, że nie ma dokąd pójść i że nie może liczyć na niczyją pomoc: nie udzielą jej skutecznie ani najbliżsi, ani znajomi, ani instytucje społeczne. 

Film jest zrobiony "grubą kreską", co nie jest bynajmniej komplementem. O ile reżyser postarał się nakreślić złożony portret bohaterki jako wrażliwej kobiety, a zarazem DDA (dorosłe dzieci alkoholików), co czyni ją w konsekwencji ofiarą psychopaty, o tyle główny bohater, o budzącym sympatię wyglądzie sympatycznego misia, został uproszczony do bólu. Jedyne zdanie, które pada w filmie, a którego celem jest "wyjaśnienie", dlaczego tak postępuje, brzmi: "Tak robił mój dziadek, mój ojciec i ja tak robię". No, przepraszam... Rozumiem pewne uproszczenia w reportażu interwencyjnym, ale tu... Najbardziej interesującym pomysłem formalnym tego filmu, który warto by zauważyć, jest scena, w której leżąca w szpitalu bohaterka "rozdwaja się" niejako na osobne postacie i odtąd już pojawiają się obrazy, co do których nie jesteśmy pewni, czy rozgrywają się realnie, czy tylko w wyobraźni nękanej kobiety. 

Tak się złożyło, że wieczór poprzedzający kinową projekcję najnowszego filmu Wojtka Smarzowskiego spędziłam oglądając (kolejny raz) "Lewiatana" Andrieja Zwiagincewa. Otóż tam, poza dobrze opowiedzianą historią społeczno-polityczną, rozgrywa się pełen ukrytych symboli dramat, który sprawia, że kino to nabiera cech uniwersalnych, a bohater ze zwykłego pijaczka z rosyjskiej prowincji staje się bohaterem tragicznym. Tego mi właśnie w filmie Smarzowskiego brakuje. No i nie jest to film, do którego chciałoby się powrócić...

Film "Dom dobry" obejrzałam przedpremierowo w Kinie Nowe Horyzonty 5 listopada 2025.


Zwiastun filmu "Dom dobry"

wtorek, 5 października 2021

Co nowego w DCF od 8 do 14 października 2021

 W najbliższy weekend Dolnośląskie Centrum Filmowe zaprasza na premierę nowej wersji "Wesela" Wojciecha Smarzowskiego, "Komediantów i debiutantów" Emmanuela Courcola, a w cyklach - na "Sweat" Magnusa von Horna.



PREMIERY OD 8 PAŹDZIERNIKA

Wesele” | reż. Wojciech Smarzowski | Polska 2020

"Wesele" Anno Domini 2021. Gromada podchmielonych gości szaleje na parkiecie w rytm disco polo, druhny zacięcie rywalizują ze sobą w konkursach, ktoś nagrywa wideo życzenia dla młodej pary. Wesele jakich wiele, jednak pod pozorem dobrej zabawy kryje się gorzka prawda o nas. Panna młoda w zaawansowanej ciąży (Michalina Łabacz), zdecydowana na emigrację, z rosnącym niepokojem obserwuje wybryki męża. Jej ojciec, lokalny biznesmen Rysiek (Robert Więckiewicz), tej nocy też ma więcej zmartwień niż tylko zamieszanie wokół ślubu córki. Interes życia wisi na włosku, a w tle są nie tylko wielkie pieniądze, ale także szczęście jego najbliższych. Sytuacja zaognia się również za sprawą zaproszonych na uroczystość gości, a wszystko to obserwuje senior rodu Antoni Wilk (Ryszard Ronczewski), do którego wracają wspomnienia dramatycznych wydarzeń sprzed lat, kiedy poznał miłość swojego życia. Z każdą minutą rosną emocje i odżywają najgłębsze uczucia, historie burzliwych miłości dawnych i nowych kochanków przenikają się nawzajem. Stopniowo zatraca się granica między tym co kiedyś, a tym co teraz. Na jaw wychodzą tajemnice przeszłości, nakręcające spiralę zła, z której nie ma ucieczki. Mało komu udaje się zobaczyć coś więcej poza „swoimi własnymi” prawdami. A jeśli już się uda, to najczęściej w ukryciu – w obawie i strachu przed konsekwencjami i zdemaskowaniem. Świt zastanie bohaterów w różnej kondycji, stanie emocjonalnym i z różnym bagażem doświadczeń. Pewne jest tylko jedno – z tym weselnym kacem każdy będzie musiał poradzić sobie sam.

OBSADA: Robert Więckiewicz, Michalina Łabacz, Agata Kulesza, Andrzej Chyra, Arkadiusz Jakubik, Ryszard Ronczewski, Agata Turkot, Mateusz Więcławek, Robert Wabich, Henryk Gołębiewski, Maria Sobocińska, Bartosz Porczyk, Tomasz Schuchardt, Przemysław Przestrzelski, Krzysztof Kowalewski | REŻYSER: Wojciech Smarzowski | SCENARIUSZ: Wojciech Smarzowski | MUZYKA: Mikołaj Trzaska | GATUNEK: dramat/obyczajowy | CZAS TRWANIA: 135' | PRODUKCJA: Polska 2020


„Komedianci debiutanci” | reż. Emmanuel Courcol | Francja 2020

Niezwykła historia grupy więźniów, którzy grają w słynnej sztuce Samuela Becketta "Czekając na Godota". Film z oficjalnej selekcji Festiwalu Filmowego w Cannes, oparty na prawdziwych wydarzeniach. Zagraliby w stand-upie lub komedii. Etienne, aktor prowadzący warsztat teatralny w więzieniu, proponuje wystawić słynną sztukę Samuela Becketta "Czekając na Godota". Początkowo niechętna grupa kilku skazanych, z czasem angażuje się w próby poważnego przedsięwzięcia. Jest jednocześnie głośno, wesoło i filozoficznie. Wspólne wycieczki poza areszt zbliżają mężczyzn. Między reżyserem i aktorami rodzi się specyficzna więź. Jej zwieńczenie nastąpi podczas premiery w Paryżu.

OBSADA: Kad Merad, David Ayala, Lamine Cissokho, Sofian Khammes, Pierre Lottin | TYTUŁ ORYGINALNY: Un triomphe | REŻYSER: Emmanuel Courcol | SCENARIUSZ: Emmanuel Courcol, Thierry de Carbonnières | GATUNEK: Dramat/Komedia | CZAS TRWANIA : 105' | PRODUKCJA: Francja, 2020

CYKLE

DKF „Centrum”

11.10 | „SWEAT” | reż. Magnus von Horn | Polska, Szwecja 2020 | 100′

Seanse w każdy poniedziałek o godz. 19:00 | Bilety: 13 zł


Filmowy Klub Seniorów 

12.10 | „TAXI-TEHERAN” | reż. Jafar Panahi | Iran 2015 | 81 min.Seanse w każdy wtorek o godz. 12:00  | bilety: 13 

informacja prasowa

 

sobota, 30 września 2017

Wojtek Smarzowski: Filmy mnie zmieniają /wywiad/

"Otaczam się ludźmi kreatywnymi, którzy są lepsi ode mnie, inspirują mnie i może dzięki temu ja też staram się nie dawać ciała" - mówi nam jeden z najbardziej cenionych polskich reżyserów filmowych.

Wojtek Smarzowski we wrocławskim DCF-ie, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek
Twórca "Róży" pojawił się we Wrocławiu z okazji przeglądu swoich filmów, zorganizowanego przez Dolnośląskie Centrum Filmowe. Po seansie "Pod Mocnym Aniołem" zorganizowano specjalne spotkanie z reżyserem. Wtedy też udzielił mi wywiadu. 

Barbara Lekarczyk-Cisek: Jakie są źródła Pańskiego zainteresowania kinem? Skąd filmoznawstwo, łódzka "filmówka”..?

Wojtek Smarzowski: Ważne jest przede wszystkim, w jakim wieku to się dzieje. Poszedłem na studia dlatego, aby nie pójść do wojska, a nie po to, aby się czegoś nauczyć. Musiało upłynąć sporo lat, abym się mógł określić, co naprawdę chcę robić w swoim życiu. Zaczęło się od dwuletniego Studium Kulturalno – Oświatowego ze specjalnością filmową w Krośnie, której wprawdzie nie skończyłem, ale tam zrozumiałem, że tego właśnie chcę.  Szkoła jak szkoła, ale  ważni są ludzie, którzy tam wtedy pracowali i którzy potrafili pokazać nam film z innej strony, przeanalizować go, dzięki czemu poznawałem znaczenia, a nie jak do tej pory -wyłącznie akcję.

Pański debiut był od razu dojrzały… Skąd się wziął pomysł "Wesela” – filmu obciążonego tak licznymi znaczeniami?

Pomysł wziął się … z biedy. To był okres, kiedy powstawały takie filmy jak "Gulczas” albo "Ogniem i Mieczem”, które sporo kosztowały, a pachniały popeliną. Innego kina nie było. Zastanawiałem się wówczas, co można zrobić, kiedy nie ma się pieniędzy na zrobienie filmu. Pomyślałem, że najtaniej byłoby nakręcić wideo – wesele.  Z tego niepoważnego pomysłu powstało konkretne kino.

Film, choć debiut, został zauważony i zebrał sporo nagród. Nadal jednak nie było chyba łatwo nakręcić kolejny film, skoro ten powstał pięć lat później.

Zrobiłem "Wesele” i przestałem być anonimowy, ale wcześniej zrealizowałem dla Teatru Telewizji "Małżowinę” i "Kurację”. Ten ostatni otrzymał nagrody i dzięki temu udało się zrobić "Wesele”. Natomiast scenariusz do "Domu złego” był gotowy wcześniej, jeszcze przed "Weselem”, ale system finansowania był taki, że aby dostać pieniądze na pierwszy film, trzeba było mieć za sobą telewizję. I telewizja chciała "Wesele”,  a nie chciała "Domu złego”. Pisanie scenariusza to dla mnie ważny i najbardziej czasochłonny okres, toteż obecnie zazwyczaj jeden scenariusz piszę sam, a drugi wspólnie. Dzięki temu mogę częściej  kręcić filmy.

Tematy Pańskich filmów są zawsze istotne, a sposób ich pokazania – twórczy i mocny. Dla mnie jest to kino autorskie w pełnym tego słowa znaczeniu. Nikt tak nie robi filmów jak Pan. No, może trochę Bracia Cohen, ale ich jest dwóch.

Wierzę, że mam grupę widzów o wrażliwości podobnej do mojej i cieszę się z tego. Ale robiąc filmy nie kalkuluję, tylko staram się mówić o rzeczach istotnych. Robię filmy, bo coś mnie uwiera, coś mnie w naszej rzeczywistości boli. Ale zawsze próbuję zostawić nadzieję. Na tyle, na ile potrafię.  Na swój sposób jestem reżyserem niezależnym.

Pańskie filmy mówią o kondycji Polaków, o Polsce, ale mają też uniwersalny wymiar. A poza tym dotyka Pan takich tematów, które do tej pory nie zostały opowiedziane. Dotyczy to choćby "Róży” – filmu o mało znanym epizodzie z historii Mazurów, a jednocześnie pięknej historii o miłości.  Jak są odbierane przez widzów?

"Róża" jest filmem wyjątkowym, bo odbiór tej historii jest bardzo emocjonalny. Ten film zrobił coś dobrego dla nazwania, wyrównania, oczyszczenia. A przy tym "Róża” jest – w dobrym tego słowa znaczeniu - prostą historią. O wiele trudniejszy w odbiorze, bo pełen ukrytych znaczeń, jest "Dom zły”, podobnie jak "Pod Mocnym Aniołem”. Ten ostatni był pokazywany na festiwalu w Tokio i po projekcji zadałem widzom pytanie dotyczące ostatniej sceny: kto uważa, że główny bohater wejdzie do baru, a kto – że przestanie pić. Połowa widzów uważała, że bohater nie będzie pił. Pogratulowałem im optymizmu, bo w Polsce większość ludzi odbierała to zakończenie pesymistycznie. Zadałem też pytanie o to, kto ma problem z alkoholem lub ma kogoś takiego w rodzinie. Rękę podniosły trzy osoby. Byłem zbudowany. Po spotkaniu natomiast wielu podeszło do mnie i przeprosiło, że nie podniosło ręki, bo z różnych powodów wstydzili się swego nałogu lub nie chcieli go ujawniać ze względu na pełnione funkcje. Reasumując, jest tam podobnie jak w Polsce. Czasy są takie, że ta choroba może dotknąć jeszcze więcej ludzi.

Pracuje Pan często z tymi samymi aktorami, a muzykę do Pańskich filmów przeważnie komponuje Mikołaj Trzaska. Czy to taki styl pracy?

To dlatego, że nie znam innych (śmiech). Często grają u mnie ci sami aktorzy, dają mi poczucie bezpieczeństwa, ale cały czas wprowadzam także nowych. Otaczam się ludźmi kreatywnymi, którzy są lepsi ode mnie, inspirują mnie i może dzięki temu ja też staram się nie dawać ciała. Poza tym ja opowiadam ciągle tę samą historię…  (śmiech) Nie powiem o czym, ale to jest jeden temat. A mówiąc serio, tematy muszą we mnie zakiełkować.

Obecnie realizuje Pan kolejny film – tym razem o rzezi wołyńskiej. Kolejny po "Róży” – o trudnej polskiej historii. Jaki one mają wpływ na Pana?

Bardzo istotny. Nie potrafię np. powiedzieć, co będę robił po filmie o rzezi na Kresach, bo nie wiem, jakim będę człowiekiem, gdy zrobię ten film. Filmy mnie zmieniają. Muszę sobie odpowiedzieć na pytanie, czy chcę jakoś odreagować i zrobić coś lżejszego, co – moim zdaniem – nie będzie lżejsze, bo wiem, że wyjdzie z tego jakaś kolejna trauma. Najważniejsze jest dla mnie to, co będę chciał przez film powiedzieć. Jednak będę to wiedział dopiero wtedy, gdy zamknę pewien etap filmu o ludobójstwie na Kresach. Postrzegam kino jako rodzaj misji. Robienie filmów błahych kompletnie mnie nie interesuje.

Dziękuję za rozmowę. 

Wywiad ukazał się w 2015 roku na portalu Kulturaonline.pl


czwartek, 30 października 2025

Dom, który nie daje schronienia. Prapremiera filmu Wojtka Smarzowskiego "Dom dobry"

5 listopada o 18.30 Kino Nowe Horyzonty zaprasza na prapremierę filmu Wojtka Smarzowskiego "Dom dobry" i na spotkanie z reżyserem.

Kadr z filmu "Dom dobry"

Wojciech Smarzowski wraca do tematu, który w polskiej kinematografii bywa wypierany z równie wielką determinacją, z jaką próbujemy racjonalizować cierpienie w „miłości”. Relacja Gośki i Grześka zaczyna się jak spełniony sen: oświadczyny w Wenecji, emocjonalny nadmiar, romantyczne gesty. Ta sielankowa pocztówka szybko jednak okazuje się pułapką, a tytułowy dom – miejscem, gdzie pęka każde złudzenie bezpieczeństwa. Smarzowski, pamiętający dobrze własną topografię przemocy z "Domu złego", rejestruje koszt układów, w których uczucie staje się narzędziem władzy.

informacja prasowa

sobota, 22 września 2018

Laureaci 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych

Podczas Gali, która odbyła się w sobotę, 22 września 2018 roku w Teatrze Muzycznym w Gdyni, poznaliśmy najważniejsze rozstrzygnięcia 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych.


Konkurs Główny 

Jury 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w składzie: Waldemar Krzystek (Przewodniczący Jury), Elżbieta Cherezińska, Jadwiga Jankowska-Cieślak, Dorota Kobiela, Marcin Koszałka, Rafał Listopad, Joanna Napieralska, Elwira Pluta, Joanna Szymańska na posiedzeniu 21 września 2018 roku przyznało następujące nagrody:

Wielką Nagrodę 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni „Złote Lwy” dla najlepszego filmu „Zimna wojna” otrzymali reżyser Paweł Pawlikowski oraz producenci: Ewa Puszczyńska i Tanya Seghatchian.

Nagrodę „Srebrne Lwy” 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych dla filmu „Kamerdyner” otrzymali reżyser Filip Bajon oraz producenci Olga Bieniek i Mirosław Piepka.

Nagrodę Specjalną 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych otrzymał reżyser Wojciech Smarzowski za film „Kler”. Uzasadnienie: za podjęcie ważnego społecznie tematu.

Nagrodę Specjalną 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych otrzymał reżyser Marek Koterski za film „7 uczuć”. Uzasadnienie: za wykreowanie autorskiej wizji świata.

Nagrody indywidualne otrzymali:

Adrian Panek za reżyserię filmu „Wilkołak”

Jan Jakub Kolski za scenariusz do filmu „Ułaskawienie”

Agnieszka Smoczyńska za debiut reżyserski lub drugi film za film „Fuga

Jakub Kijowski za zdjęcia do filmu „Fuga” oraz Jacek Podgórski za zdjęcia do filmu „Krew Boga”

Antoni Komasa-Łazarkiewicz za muzykę do filmu „Wilkołak” oraz „Kamerdyner”

Jagna Janicka za scenografię do filmu „Kler

Maciej Pawłowski, Mirosław Makowski za dźwięk w filmie „Zimna wojna”

Jarosław Kamiński za montaż filmu „Zimna wojna”

Mira Wojtczak, Ewa Drobiec za charakteryzację do filmu „Kamerdyner”

Monika Onoszko za kostiumy do filmu „Ułaskawienie”

Aleksandra Konieczna za drugoplanową rolę kobiecą w filmie „Jak pies z kotem”

Olgierd Łukaszewicz za drugoplanową rolę męską w filmie „Jak pies z kotem

Grażyna Błęcka-Kolska za główną rolę kobiecą w filmie „Ułaskawienie

Adam Woronowicz za główną rolę męską w filmie „Kamerdyner


Konkurs Inne Spojrzenie 


Jury Konkursu Inne Spojrzenie w składzie: Piotr Dumała (Przewodniczący Jury), Łukasz Ronduda, 
Maria Zmarz-Koczanowicz po obejrzeniu ośmiu filmów zakwalifikowanych do udziału w Konkursie Inne Spojrzenie przyznało jednogłośnie nagrodę Złotego Pazura dla filmu „Nina”, reżyseria: Olga Chajdas, producent: Dariusz Pietrykowski (FILM IT). Uzasadnienie: za osobisty ton wypowiedzi, eksplorację tematu mało obecnego w polskim kinie i znakomitą realizację.

Jury przyznało też Nagrodę Specjalną Jury dla filmu „Monumet”, reżyseria: Jagoda Szelc. Uzasadnienie: za nowatorską narrację filmową i konsekwentne podążanie własną drogą twórczą.

Podczas Gali w Teatrze Muzycznym Platynowe Lwy, nagrodę przyznaną przez Komitet Organizacyjny Festiwalu za całokształt twórczości, odebrał Jerzy Skolimowski.

Nagrodę Publiczności ufundowaną przez Telewizję Kino Polska otrzymał Wojciech Smarzowski za film „Kler”.


43. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych odbywał się w Gdyni od 17 do 22 września 2018 roku.

Organizatorami Festiwalu są: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Polski Instytut Sztuki Filmowej, Stowarzyszenie Filmowców Polskich, Prezydent Miasta Gdyni, Marszałek Województwa Pomorskiego; współorganizatorzy to: Telewizja Polska, Instytut Adama Mickiewicza, Narodowe Centrum Kultury. Sponsorem Głównym 43. FPFF jest PKO Bank Polski.

informacja prasowa

poniedziałek, 11 marca 2019

O!Lśnienia – Nagrody Kulturalne Onetu i Miasta Krakowa przyznane!

Wojciech Smarzowski, Krystyna Janda, Szczepan Twardoch, Katarzyna Nosowska, Jakub Józef Orliński, Dariusz Stola, Jakub Żulczyk i Krzysztof Skonieczny zostali zwycięzcami trzeciej edycji internetowego plebiscytu O!Lśnień – Nagród Kulturalnych Onetu oraz Miasta Krakowa. Wyniki głosowania internautów zostały ogłoszone 1 marca podczas uroczystej gali O!Lśnień, która odbyła się w Centrum Kongresowym ICE Kraków i była transmitowana w Onecie oraz w Canal+




O wynikach zadecydowali internauci, którzy na stronie www.olsnienia.onet.pl mogli w tym roku oddać głos w siedmiu kategoriach konkursowych: Film, Literatura, Sztuki wizualne, Muzyka popularna, Muzyka klasyczna i jazz, Teatr oraz Serial. Nagrody zostały przyznane za najważniejsze artystyczne wydarzenia 2018 roku.

- Polityka kulturalna miasta wytworzyła szereg silnych instytucji kultury, ważnych liderów polskiego życia kulturalnego, wreszcie silne marki w kulturze, liczące się w poszczególnych branżach, w Polsce i na świecie – mówi Jacek Majchrowski, Prezydent Miasta KrakowaPrzyznawane jest tutaj kilkadziesiąt branżowych nagród i stypendiów dających szanse artystom na tworzenie kolejnych dzieł, wykorzystywanie przestrzeni publicznej dla wydarzeń artystycznych. Jestem dumny, że od tego roku dołączyły do nas również O!Lśnienia –dodaje Prezydent.

 - „O!Lśnienia” rosną w siłę. Kraków  to miasto kultury, w którym swoje miejsce znajdują wszystkie dziedziny sztuki. Trudno wymarzyć sobie lepszego partnera do takiego przedsięwzięcia jak nagradzanie artystów. Onet zresztą od lat współpracuje z miastem na polu kultury. Poza tym głęboko wierzę w sens decentralizacji kultury. W 80 proc. kultura w Polsce jest finansowana z budżetów samorządowych, a tylko w 20 proc. z ministerialnych. Tak więc miasto to naturalna przestrzeń dla wolności twórczej – mówi Katarzyna Janowska, redaktor naczelna Onet Kultura.

 - Nasze miasto posiada doskonałe zaplecze, by organizować tu najbardziej prestiżowe wydarzenia – mówi Izabela Helbin, Dyrektor Krakowskiego Biura Festiwalowego – Nowoczesna przestrzeń Centrum Kongresowego ICE Kraków doskonale podkreśliła uroczysty charakter Gali. Kraków to miasto, które corocznie organizuje międzynarodowe festiwale, przyciągając tysiące artystów nie tylko z Polski, ale także z zagranicy. KBF działa w sieciowych modelach współpracy i współorganizacji, dzieląc się wspólnie zasobami i budując wizerunek wyjątkowego miasta kultury – dodaje Izabela Helbin.

Najwięcej głosów internautów w plebiscycie O!Lśnień – Nagród Kulturalnych Onetu zdobył Wojciech Smarzowski, który był nominowany w kategorii Film za „Kler”. Zwycięzca otrzymał Nagrodę Główną – nowy model Mazdy 3.

W kategorii Literatura statuetkę otrzymał Szczepan Twardoch, nominowany za „Królestwo” znakomitą kontynuację bestsellerowego „Króla”.

Dyrektor Dariusz Stola i zespół Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN otrzymał nagrodę w kategorii Sztuki wizualne za program Muzeum Historii Żydów Polskich i jego walory edukacyjne ze szczególnym wskazaniem wystaw „Obcy w domu. Wokół Marca '68" i „W Polsce króla Maciusia. 100-lecie odzyskania niepodległości”.

W kategorii Muzyka popularna nagrodę zdobyła Katarzyna Nosowska za płytę „Basta”.


O!Lśnienie w kategorii Muzyka klasyczna i jazz otrzymał Jakub Józef Orliński za „Anima sacra” oraz za olśniewający debiut na międzynarodowych scenach muzycznych.


W kategorii Teatr O!Lśnienie otrzymała Krystyna Janda za poruszającą kreację w spektaklu Teatru Polonia „Zapiski z wygnania” w reżyserii Magdy Umer.


Krzysztof Skonieczny i Jakub Żulczyk otrzymali nagrodę O!Lśnienie w kategorii Serial za doskonałe przełożenie powieści na język filmu oraz stworzenie wyrazistych bohaterów i obrazu współczesnej Warszawy w serialu „Ślepnąc od świateł” (HBO).


Tegoroczny plebiscyt jest trzecią edycją konkursu O!Lśnienia! Rok temu zwyciężyła Natalia Nykiel (dzięki płycie „Discordia”). Laureatami w pozostałych kategoriach byli: Film – Dorota Kobiela i Hugh Welchman za animację „Twój Vincent”, Muzyka poważna – Piotr Orzechowski/Pianohooligan za płytę „24 Preludes&Improvisations”, Teatr – Jan Klata za „Wesele” w Narodowym Starym Teatrze w Krakowie, Sztuka – Marta Frej za artystyczne memy.


Współorganizatorami O!Lśnień są: Miasto Kraków, Krakowskie Biuro Festiwalowe i Centrum Kongresowe ICE Kraków. Canal+ jest partnerem telewizyjnym, a polska edycja magazynu „Vogue” – patronem medialnym.

informacja prasowa

wtorek, 19 lutego 2019

Wręczono „Złote Taśmy” SFP: „Kler”, „Zimna wojna” i „Roma”

„Kler” Wojciecha Smarzowskiego i „Zimna wojna” Pawła Pawlikowskiego (ex aequo) oraz „Roma” Alfonso Cuaróna otrzymały „Złote Taśmy” przyznawane przez Koło Piśmiennictwa Stowarzyszenia Filmowców Polskich (polska sekcja FIPRESCI) dla filmów wprowadzonych na ekrany polskich kin w 2018 roku. Gala „Złotych Taśm” SFP odbyła się 18 lutego 2019 roku w warszawskim kinie „Kultura”.


Gala „Złotych Taśm” SFP: Wojciech Smarzowski („Kler”), Aleksandra Staszko („Zimna wojna”), Radosław Śmigulski (dyrektor PISF), Marta Prus („Over the Limit”), Jacek Bromski (prezes SFP), Janusz Kondratiuk („Jak pies z kotem”), fot. Borys Skrzyński/SFP

- Kino jest lustrem świata. Na ekranie odbijają się nasze niepokoje, lęki i nadzieje. W głównym nurcie światowego kina znajdują się filmy oparte na faktach lub czerpiące z rzeczywistości i nie jest to kwestią przypadku. Polskie kino wpisuje się w tę europejską i światową tendencję. Wybór laureatów „Złotych Taśm” był bardzo trudny, bo nasze kino jest różnorodne i piękne. W wyjątkowy sposób zeszły się gusty publiczności i krytyków, bo przecież „Kler” obejrzało znacznie ponad 5 mln widzów, a „Zimnej wojnie” strzelił właśnie milion - mówiła Barbara Hollender, przewodnicząca Koła Piśmiennictwa SFP. Barbara Hollender zapowiedziała także, że od przyszłego roku Koło Piśmiennictwa SFP będzie przyznawało „Złotą Taśmę” także dla najlepszego dokumentu.



„Złote Taśmy” to nagroda, którą krytycy filmowi Stowarzyszenia Filmowców Polskich zrzeszeni w Międzynarodowej Federacji Prasy Filmowej FIPRESCI, przyznają nieprzerwanie od 1985 roku.


Wojciech Smarzowski ("Kler") ze „Złotą Taśmą” SFP, fot. Borys Skrzyński/SFP

„Złote Taśmy” w kategorii film polski otrzymały ex aequo filmy „KlerWojciecha Smarzowskiego i „Zimna wojna” Pawła Pawlikowskiego. W kategorii zagranicznej triumfowała „Roma” Alfonso Cuaróna. Krytycy zrzeszeni w Kole Piśmiennictwa Filmowego Stowarzyszenia Filmowców Polskich (polska sekcja FIPRESCI) przyznali także wyróżnienia. W kategorii film polski otrzymały je: „Jak pies z kotem” Janusza Kondratiuka i „Over the Limit” Marty Prus, a w kategorii film zagraniczny: „NiemiłośćAndrieja Zwiagincewa i „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri” Martina McDonagha.

Historia nagród przyznawanych przez polskich krytyków filmowych sięga 1956 roku. Początkowo nosiły one nazwę Syrenki Warszawskiej i przyznawane były w kategoriach najlepszego filmu polskiego, polskiego - krótkometrażowego i zagranicznego. Nagroda krytyków, zrzeszonych ówcześnie w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich, w krótkim czasie zyskała duży prestiż, a to ze względu na niezależność od politycznej koniunktury.

Po wprowadzeniu stanu wojennego i delegalizacji Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, środowisko krytyków zostało podzielone. Utworzono Stowarzyszenie Dziennikarzy PRL, które przejęło prawo do przyznawania Syrenki Warszawskiej. Część krytyków przystąpiła do Stowarzyszenia Filmowców Polskich, ustanawiając w 1985 r., jako Samodzielne Koło Piśmiennictwa (dzisiaj Koło Piśmiennictwa), swoją coroczną nagrodę za najlepszy obraz Polskich ekranów, w kategoriach filmu polskiego i zagranicznego.


Aleksandra Staszko („Zimna wojna”) ze „Złotą Taśmą” SFP, fot. Borys Skrzyński/SFP

Wśród laureatów nagrody znajdują się twórcy i dzieła, których wartość artystyczną i podziw kolejnych pokoleń widzów potwierdził czas. Wśród nagrodzonych filmów zagranicznych znajdują się filmy m.in. Bergmana, Felliniego, Antonioniego, Viscontiego, Bunuela, Bressona, Tarkowskiego, Menzla, Formana, Goretty, Weira. Z filmów polskich: Wajdy, Munka, Hasa, Kutza, Różewicza, Skolimowskiego, Zanussiego, Kieślowskiego, Smarzowskiego czy Szumowskiej.

W ubiegłym roku (za filmy wprowadzone na ekrany polskich kin w 2017 roku) „Złote Taśmy” otrzymali: W kategorii film polski „Dzikie różeAnny Jadowskiej. W kategorii film zagraniczny „Manchester by the Sea” Kennetha Lonergana. Krytycy zrzeszeni w Kole Piśmiennictwa Filmowego SFP przyznali także wyróżnienia. W kategorii film polski otrzymały je: „Cicha Noc” Piotra Domalewskiego i „Pewnego razu w listopadzie…” Andrzeja Jakimowskiego, a w kategorii film zagraniczny: „Sieranevada” Cristiego Puiu i „Klient” Asghara Farhadiego.


Gala „Złotych Taśm” Stowarzyszenia Filmowców Polskich odbyła się 18 lutego 2019 roku w warszawskim kinie „Kultura”.

informacja prasowa

środa, 26 czerwca 2019

Letnie Tanie Kinobranie - 13. wakacyjny festiwal filmowy w Kinie Pod Baranami

Kino Pod Baranami zaprasza na 13. edycję wakacyjnego festiwalu filmowego Letnie Tanie Kinobranie, który odbędzie się w dniach 28 czerwca - 29 sierpnia 2019. W programie niemal 130 tytułów ujętych w 9 cykli tematycznych, których motywem przewodnim są emocje, wywoływane przez kino. Bilety na seanse w cenie 8 zł.



Nawet najmniejsze dziecko wie, że kino to sztuka emocji. W trakcie 13. edycji Letniego Taniego Kinobrania, która rozpocznie się już w piątek, 28 czerwca, widzowie Kina Pod Baranami spróbują przeżyć je wszystkie. Wzruszenia, zdziwienia, zachwyty, a może także okrzyki przerażenia i salwy śmiechu, wypełnią sale kinowe w czasie dziewięciu tygodni tego wyjątkowego festiwalu filmowego. Na ekranie filmy, które odprężą, zaniepokoją, rozbawią, a nawet dodatkowo rozgrzeją - i to pomimo letnich upałów!

W programie Kinobrania, który powstał również dzięki zaangażowaniu samych widzów, znalazły się zarówno prawdziwe klasyki, jak i nowości - filmy z minionego sezonu. Nadrabianie zaległości przeplata się tu z pełnymi kinofilskich uniesień, ponownymi spotkaniami z ulubionymi filmami. Wśród klasycznych propozycji znalazły się m.in. Rzymskie wakacje, Śniadanie u Tiffany’ego, Mechaniczna pomarańcza, Tramwaj zwany pożądaniem czy La Strada. Tymczasem na długiej liście nowości zmieściło się wielu zdobywców prestiżowych nagród (w tym mitycznych Oscarów), m.in. Green Book, Vice, Roma, Faworyta oraz Czarne bractwo. BlackKklansman. 

Jak co roku, ważną częścią programu jest polska kinematografia, którą reprezentować będą filmy takie jak: Córka trenera, Ciemno prawie noc, Kler, Monument, Słodki koniec dnia, Zimna wojna oraz Fuga. Kinobranie oferuje jednak nie tylko wycieczki krajowe, lecz także zagraniczne, dlatego w ramach tegorocznej edycji, od filmowej strony będzie można poznać m.in. znaną z poczucia humoru Francję (Za jakie grzechy dobry Boże, Nasze najlepsze wesele), oświetlone południowym słońcem Włochy (Moje wielkie gejowskie wesele, Oni, Szczęśliwy Lazzaro, Dogman), a także liczne kraje azjatyckie (Ramen. Smak wspomnień, Bajecznie bogaci Azjaci, Złodziejaszki) i skandynawskie (Winni, W cieniu drzewa, Fanny i Aleksander). Wśród zagranicznych produkcji zdecydowanie królować będą filmy amerykańskie, które wykroczą daleko poza Hollywood i pokażą swoją oryginalną, niezależną stronę (Gdyby ulica Beale umiała mówić, Kraina wielkiego nieba, Przepraszam, że przeszkadzam).

Letnie Tanie Kinobranie to także spotkanie ze znanymi i lubianymi gatunkami filmowymi. W programie znalazły się przeżywające renesans horrory (To my, Dziedzictwo. Hereditary, Suspiria, Wilkołak), pełne humoru komedie (Jestem taka piękna, Juliusz, Planeta Singli 3), gwarantujące mocne wrażenia kryminały (Dziewczyna w sieci pająka, Pod ciemnymi gwiazdami), a nawet naładowane nieśmiertelnymi przebojami musicale (La La Land, Mamma Mia: Here We Go Again, Bohemian Rhapsody).

Owocne Kinobranie zapewnią dzieła uznanych twórców (m.in. Larsa von Triera, Asghara Farhadiego, Yorgosa Lanthimosa, Jima Jarmuscha, Paolo Sorrentino, Bernardo Bertolucciego) oraz produkcje aktorów-reżyserów, takich jak Clint Eastwood, Bradley Cooper, Ralph Fiennes czy Paul Dano. Prezentowane filmy zawdzięczają swój sukces znakomitym kreacjom aktorskich tytanów (Christian Bale, Glenn Close, Javier Bardem, Charlize Theron, Antonio Banderas) a także młodym talentom (Timothée Chalamet, Saoirse Ronan, Lucas Hedges, Lupita Nyong'o, Raffey Cassidy).

Miłośników popularnych serii filmowych z pewnością zainteresuje pokaz trylogii Matrix (Matrix, Matrix: Reaktywacja, Matrix: Rewolucje), która obchodzi w tym roku swoje 20. urodziny! Coś dla siebie znajdą także fani filmów dokumentalnych, które licznie pojawią się na ekranach Kina Pod Baranami (Czyściciele internetu, McQueen, Mr Gaga, W rytmie Kuby, Whitney, Jutro albo pojutrze, O ojcach i synach). Zapaleni sportowcy, kierujący tęskne spojrzenia ku górskim szczytom i skalnym ścianom wypatrzą w programie głośne, poświęcone wspinaczce dokumenty Free Solo i The Dawn Wall opowiadające o zmaganiach z legendarną górą El Capitan w Parku Narodowym Yosemite. Na ekranie Kina Pod Baranami pojawią się również urzekające wizualnie animacje (Twój Vincent, Jeszcze dzień życia, Mirai).

Wakacyjny festiwal to nie tylko tradycyjne projekcje kinowe, ale również Plakatobranie (kiermasz plakatów filmowych), seanse pod gwiazdami w przestrzeni renesansowego Pałacu pod Baranami oraz akcja Zbieraj KINO (siedem obejrzanych filmów to jeden bilet gratis). Kino Pod Baranami chętnie gości również obcojęzycznych kinomanów, z tego względu wybrane filmy polskie i zagraniczne będą prezentowane również z angielskimi napisami.

Po emocjonujących pokazach filmowych, na widzów czekać będzie strefa relaksu z wygodnymi leżakami na tarasie Kina.

Bilet na każdy film w cenie 8 złotych.
(Z wyjątkiem “Dziesięciu strzałów w dziesiątkę”, czyli 10 filmowych hitów po 10 zł.)

Pełen wykaz tytułów oraz harmonogram projekcji dostępny na stronie www.kinopodbaranami.pl.

Filmy w oryginalnych wersjach językowych z polskimi napisami.
Wybrane polskie i zagraniczne filmy również z angielskimi napisami.

W Pizzerii Vincenti (ul. Szewska 27 i ul. Wielopole 18) - dla widzów Kinobrania (za okazaniem biletu kinowego) - 15% zniżki.

Oficjalny hasztag festiwalu: #Kinobranie2019

TYDZIEŃ 1. (28 czerwca - 4 lipca): FILMY, KTÓRE CIĘ ODPRĘŻĄ
TYDZIEŃ 2. (5-11 lipca): FILMY, KTÓRE CIĘ ZANIEPOKOJĄ
TYDZIEŃ 3. (12-18 lipca): FILMY, KTÓRE CIĘ ZASKOCZĄ
TYDZIEŃ 4. (19-25 lipca): FILMY, KTÓRE CIĘ PONIOSĄ
TYDZIEŃ 5. (26 lipca - 1 sierpnia): FILMY, KTÓRE ROZGRZEJĄ TWOJE SERCE
TYDZIEŃ 6. (2-8 sierpnia): FILMY, KTÓRE CIĘ PORUSZĄ
TYDZIEŃ 7. (9-15 sierpnia) FILMY, KTÓRE ZMIENIĄ TWOJE ŻYCIE
TYDZIEŃ 8. (16-22 sierpnia): FILMY, KTÓRE CIĘ ROZBAWIĄ
TYDZIEŃ 9. (23-29 sierpnia): FILMY, O KTÓRYCH NIE PRZESTANIESZ MYŚLEĆ

PROGRAM:

TYDZIEŃ 1. (28 czerwca - 4 lipca): FILMY, KTÓRE CIĘ ODPRĘŻĄ 
Na odprężenie - partyjka tenisa, radosny taniec w deszczu, czy smakowity ramen? A może Kinobranie? Tu filmy ochłodzą cię w upał i ogrzeją w chłodny dzień.
Charlize Theron, Diane Keaton, Jane Fonda, Alicia Silverstone, Alec Baldwin, Robert Redford, Casey Affleck, Tom Waits, Sandra Bullock, Cate Blanchett, Anne Hathaway, Seth Rogen, Amy Schumer

ARTYSTA | THE ARTIST (Michel Hazanavicius) FR 2011, 110'
CÓRKA TRENERA | A COACH'S DAUGHTER (Łukasz Grzegorzek) PL 2018, 96'
DESZCZOWA PIOSENKA | SINGIN' IN THE RAIN (Stanley Donen, Gene Kelly) US 1952, 103'
GENTLEMAN Z REWOLWEREM | THE OLD MAN & THE GUN (David Lowery) US 2018, 93'
JESTEM TAKA PIĘKNA! | I FEEL PRETTY (Abby Kohn, Marc Silverstein) US 2018, 110'
KSIĘGARNIA Z MARZENIAMI | THE BOOKSHOP (Isabel Coixet) GB, ES, DE 2018, 113'
LATO | LETO (Kirył Serebrennikow) RU/FR 2018, 129' RU/EN
MOJE WIELKIE WŁOSKIE GEJOWSKIE WESELE | PUOI BACIARE LO SPOSO (Alessandro Genovesi) IT 2017, 98’
NIEDOBRANI | LONG SHOT (Jonathan Levine) US 2019, 125'
OCEAN'S 8 | OCEAN'S 8 (Gary Ross), US 2019, 110'
PARYŻ MOŻE POCZEKAĆ | PARIS CAN WAIT (Eleanor Coppola) US 2016, 92'
POZYCJA OBOWIĄZKOWA | BOOK CLUB (Bill Holderman) US 2018, 113'
RAMEN. SMAK WSPOMNIEŃ | RAMEN TEH (Eric Khoo) JP/SG/FR 2018, 89'
SMAK CURRY | THE LUNCHBOX (Ritesh Batra) IN/FR/DE 2013, 104’
TWÓJ VINCENT | LOVING VINCENT (Dorota Kobiela, Hugh Welchman) PL/GB 2017, 95'
W RYTMIE KUBY | A TUBA TO CUBA (T.G. Herrington, Danny Clinch) US/CU 2018, 82'
ZA JAKIE GRZECHY, DOBRY BOŻE | QU'EST-CE QU'ON A FAIT AU BON DIEU (Philippe de Chauveron) FR 2014, 97'

TYDZIEŃ 2. (5-11 lipca): FILMY, KTÓRE CIĘ ZANIEPOKOJĄ 
Gdy ciemno, prawie noc, może wystraszyć cię nawiedzony dom lub psychopatyczny morderca. Nie bój się bać. W kinowym fotelu jesteś bezpieczny.
Lars von Trier, Stanley Kubrick, Wojciech Smarzowski, Magdalena Cielecka, Tilda Swinton, Penelope Cruz, Matt Dillon, Toni Collette, Claire Foy, Jacek Braciak, Janusz Gajos (w dwóch filmach!), Sebastian Fabijański, Chris Hemsworth.

CIEMNO, PRAWIE NOC | DARK, ALMOST NIGHT (Borys Lankosz) PL 2018, 114’
DOM, KTÓRY ZBUDOWAŁ JACK | THE HOUSE THAT JACK BUILT (Lars von Trier) DK/FR/DE/CH 2018, 155'
DZIEDZICTWO. HEREDITARY | HEREDITARY (Ari Aster) US 2018, 118'
DZIEWCZYNA W SIECI PAJĄKA | THE GIRL IN THE SPIDER'S WEB (Fede Alvarez) GB/DE/SE/CA/US 2018, 117'
ETER | ETER (Krzysztof Zanussi) PL/UA/IT/LT/HU 2018, 118'
KAMERDYNER | THE BUTLER (Filip Bajon) PL 2018, 147'
KLER | CLERGY (Wojciech Smarzowski) PL 2018, 135'
MECHANICZNA POMARAŃCZA | A CLOCKWORK ORANGE (Stanley Kubrick) GB/US 1971, 136’
POD CIEMNYMI GWIAZDAMI | BEAST (Michael Pearce) GB 2017, 107'
PRZEDSZKOLANKA | THE KINDERGARTEN TEACHER (Sara Colangelo) US 2018, 96'
SCHYŁEK DNIA | NAPSZÁLLTA (László Nemes) HU 2018, 144'
SUSPIRIA | SUSPIRIA (Luca Guadagnino) US/IT 2018, 152'
VICE | VICE (Adam McKay) US 2018, 132'
WILKOŁAK | WEREWOLF (Adrian Panek) PL 2018, 88'
WINNI | DEN SKYLDIGE (Gustav Möller) DK 2018M 89'
WSZYSCY WIEDZĄ | TODO LO SABEN (Asghar Farhadi) ES/FR/IT 2018 132'
ŹLE SIĘ DZIEJE W EL ROYALE | BAD TIMES AT THE EL ROYALE (Drew Goddard) USA 2018, 141'

TYDZIEŃ 3. (12-18 lipca): FILMY, KTÓRE CIĘ ZASKOCZĄ 
Myślisz, że wiesz, co kryje się w cieniu drzewa i jak działa internet? Nic nie jest takie, jakim się wydaje. Kino zawsze cię zaskoczy.
Władysław Pasikowski, Pedro Almodóvar, Jagoda Szelc, Wes Anderson, Anthony Hopkins, Clint Eastwood, Bradley Cooper, Joaquin Phoenix, Emma Stone, Olivia Colman, Saoirse Ronan (w dwóch filmach!), Kasia Smutniak, Andrew Garfield. 

BRACIA SISTERS | THE SISTERS BROTHERS (Jacques Audiard) FR/ES/RO/BE/US 2018, 122’
CZYŚCICIELE INTERNETU | THE CLEANERS (Hans Block, Moritz Riesewieck) DE/BR 2018, 88'
FAWORYTA | THE FAVOURITE (Yorgos Lanthimos) IE/GB/US 2018 120'
FOKSTROT | FOXTROT (Samuel Maoz) IS/CH/DE/FR 2018, 113'
KURIER | THE MESSENGER (Władysław Pasikowski) PL 2018, 114'
MARIA, KRÓLOWA SZKOTÓW | MARY QUEEN OF SCOTS (Josie Rourke) GB 2018, 125'
MONUMENT | MONUMENT (Jagoda Szelc) PL 2018, 108'
NA PLAŻY CHESIL | ON CHESIL BEACH (Dominic Cooke) GB 2018, 110’
ONI | LORO (Paolo Sorrentino) IT/FR 2018, 157'
PRAWDZIWA HISTORIA | D'APRÈS UNE HISTOIRE VRAIE (Roman Polański) FR/PL/BE 2018, 110'
PRZEMYTNIK | THE MULE (Clint Eastwood) USA 2018, 116'
SKÓRA, W KTÓREJ ŻYJĘ | LA PIEL QUE HABITO (Pedro Almodóvar) ES 2011, 117'
SNY WĘDROWNYCH PTAKÓW | BIRDS OF PASSAGE | PÁJAROS DE VERANO (Cristina Gallego, Ciro Guerra) CO/MX/DE 2018, 125'
SZCZĘŚLIWY LAZZARO | LAZARO FELICE (Alice Rohrwacher) IT/CH/FR/DE 2018, 125'
TAJEMNICE SILVER LAKE | UNDER THE SILVER LAKE (David Robert Mitchell) US 2018, 139'
TO MY | US (Jordan Peele) US 2018, 120'
W CIENIU DRZEWA | UNDIR TRÉNU (Hafsteinn Gunnar Sigurðsson) IS 2018, 89'
WYSPA PSÓW | ISLE OF DOGS (Wes Anderson) DE/US 2018, 101'

TYDZIEŃ 4. (19-25 lipca): FILMY KTÓRE CIĘ PONIOSĄ 
Muzyka, taniec i kolejne narodziny gwiazdy. Najdalsze podróże i spełnienie szalonych marzeń. W kinie zgaśnie światło, a ty otworzysz oczy i pozwolisz się ponieść.
Jim Jarmusch, Gaspar Noé, Colin Firth, Rachel Weisz, Lady Gaga, Ryan Gosling (w dwóch filmach!), Emma Stone, Gregory Peck, Audrey Hepburn, Natalie Portman, Rami Malek,  Tom Hiddleston.

ANIOŁ | EL ÁNGEL (Luis Ortega) AR/ES 2018, 115'
BERLIN CALLING | BERLIN CALLING (Hannes Stöhr) DE 2008, 100'
BIAŁY KRUK | THE WHITE CROW (Ralph Fiennes) GB 2018, 127'
BOHEMIAN RHAPSODY | BOHEMIAN RHAPSODY (Bryan Singer) GB/US 2018,135'
CLIMAX | CLIMAX (Gaspar Noé) FR 2018, 97'
FREE SOLO | FREE SOLO (Jimmy Chin, Elizabeth Chai Vasarhelyi) US 2018, 100'
KOCHAJĄC PABLA, NIENAWIDZĄC ESCOBARA | LOVING PABLO (Fernando León de Aranoa) ES/BG 2018, 123'
LA LA LAND | LA LA LAND (Damien Chazelle) US 2016, 128'
MCQUEEN | MCQUEEN (Ian Bonhôte, Peter Ettedgui) UK 2018, 111'
MR GAGA | MR GAGA (Tomer Heymann) IL/SE/DE/ND 2015, 104'
NA GŁĘBOKĄ WODĘ | THE MERCY (James Marsh) GB 2018, 101'
NARODZINY GWIAZDY | A STAR IS BORN (Bradley Cooper) US 2018, 135'
PIERWSZY CZŁOWIEK | FIRST MAN (Damien Chazelle) US 2018, 141'
RZYMSKIE WAKACJE | ROMAN HOLIDAY (William Wyler) US 1953, 118'
SŁODKI KONIEC DNIA | DOLCE FINE GIORNATA (Jacek Borcuch) PL 2019, 90'
TYLKO KOCHANKOWIE PRZEŻYJĄ | ONLY LOVERS LEFT ALIVE (Jim Jarmusch) US 2013, 122'
UNDERGROUND | UNDERGROUND (Emir Kusturica) FR/DE/HU/YUG 1995, 163'
VOX LUX | VOX LUX (Brady Corbet) US 2019, 110'

TYDZIEŃ 5. (26 lipca - 1 sierpnia): FILMY, KTÓRE ROZGRZEJĄ TWOJE SERCE
W kinie możesz odsłonić swe ukryte pragnienia. Te historie chwytają cię za serce, bo na kinowym ekranie rozgrywa się twoje własne życie.
Bernardo Bertolucci, Antonio Banderas, Viggo Mortensen, Marlon Brando, Jeremy Irons, Willem Dafoe, Mahershala Ali, Meryl Streep, Audrey Hepburn, Armie Hammer, Timothée Chalamet.

GREEN BOOK | GREEN BOOK (Peter Farrelly) US 2018, 133'
JESTEM MIŁOŚCIĄ | IO SONO L'AMORE (Luca Guadagnino) IT 2009, 120'
MAMMA MIA. HERE WE GO AGAIN | MAMMA MIA. HERE WE GO AGAIN (Ol Parker) US/GB 2018, 114'
MIRAI | MIRAI NO MIRAI (Mamoru Hosoda) JP 2017, 100'
MUSTANG | MUSTANG (Deniz Gamze Ergüven) FR/TR 2015, 97'
NIEPOSŁUSZNE | DISOBEDIENCE (Sebastián Lelio) US 2017, 114'
NINA | NINA (Olga Chajdas) PL 2018, 129'
ŚNIADANIE U TIFFANY'EGO | BREAKFAST AT TIFFANY'S (Blake Edwards) US 1961, 115'
TAMTE DNI, TAMTE NOCE | CALL ME BY YOUR NAME (Luca Guadagnino) IT 2018, 132'
THE FLORIDA PROJECT | THE FLORIDA PROJECT (Sean Baker) US 2017, 115'
TO WŁAŚNIE ŻYCIE | LIFE ITSELF (Dan Fogelman) US/ES 2018, 118'
TRAMWAJ ZWANY POŻĄDANIEM | A STREETCAR NAMED DESIRE (Elia Kazan) US 1961, 122'
UKRYTE PRAGNIENIA | STEALING BEAUTY (Bernardo Bertolucci) IT/FR/GB 1996, 114'

TYDZIEŃ 6. (2-8 sierpnia): FILMY, KTÓRE CIĘ PORUSZĄ 
53 wojny i tylko 7 uczuć. Zabawa, zabawa... i po zabawie. Nie przejdziesz obok tego obojętnie. W kinie, pod osłoną ciemności, możesz nie wstydzić się łez.
Nadine Labaki, Andriej Zwiagincew, Marek Koterski, Kinga Dębska, Julia Roberts, Mads Mikkelsen, Jake Gyllenhaal, Carey Mulligan, Lucas Hedges, Timothée Chalamet, Agata Kulesza.

53 WOJNY | 53 WARS (Ewa Bukowska) PL 2018, 83'
7 UCZUĆ | 7 EMOTIONS (Marek Koterski) PL 2018, 116'
ARKTYKA | ARCTIC (Joe Penna) IS 2018, 97'
GIRL | GIRL (Lukas Dhont) NL/BE 2018, 105'
JESZCZE DZIEŃ ŻYCIA | ANOTHER DAY OF LIFE (Damian Nenow, Raúl de la Fuente) PL/ES/BE/DE/HU 2018, 85'
KAFARNAUM | CAPHARNAÜM (Nadine Labaki) LB/US 2018, 126'
KRAINA WIELKIEGO NIEBA | WILDLIFE (Paul Dano) US 2018, 104'
MÓJ PIĘKNY SYN | BEAUTIFUL BOY (Felix van Groeningen) US 2018, 121'
NIEMIŁOŚĆ | LOVELESS | NELYUBOV (Andriej Zwiagincew) RU/FR/BE/DE 2017, 127'
POWRÓT BENA | BEN IS BACK (Peter Hedges) US 2018, 103'
THE DAWN WALL | THE DAWN WALL (Josh Lowell, Peter Mortimer) AT 2017, 100'
WHITNEY | WHITNEY (Kevin Macdonald) GB/US 2018, 120'
ZABAWA ZABAWA | PLAYING HARD (Kinga Dębska) PL 2018, 88'

TYDZIEŃ 7. (9-15 sierpnia) FILMY, KTÓRE ZMIENIĄ TWOJE ŻYCIE 
Obsypane nagrodami, ponadczasowe. Stare i nowe kamienie milowe na drodze kinematografii. Oczy, które zobaczą te filmy już nigdy nie będą patrzeć tak samo.
Federico Fellini, Anthony Quinn, Keanu Reeves, Giulietta Masina, Joanna Kulig, Carrie-Anne Moss, Kirsten Dunst, Tomasz Kot, Toni Servillo.

CZARNE BRACTWO. BLACKKKLANSMAN | BLACKKKLANSMAN (Spike Lee) US 2018, 128'
GDYBY ULICA BEALE UMIAŁA MÓWIĆ | IF BEALE STREET COULD TALK (Barry Jenkins) US 2018, 120'
JUTRO ALBO POJUTRZE | MINDING THE GAP (Bing Liu) US 2018, 93'
LA STRADA | LA STRADA (Federico Fellini) IT 1954, 109'
MATRIX | THE MATRIX (Lilly Wachowski, Lana Wachowski) US 1999, 136’
MATRIX: REAKTYWACJA | THE MATRIX RELOADED (Lilly Wachowski, Lana Wachowski) US 2003, 138’
MATRIX: REWOLUCJE | THE MATRIX REVOLUTIONS (Lilly Wachowski, Lana Wachowski) US 2003, 129’
ROMA | ROMA (Alfonso Cuarón) MX/US 2018, 135'
SONS OF DENMARK | SONS OF DENMARK (Ulaa Salim) DK 2019, 119'
WIELKIE PIĘKNO | LA GRANDE BELLEZZA (Paolo Sorrentino) IT/FR 2013, 144’
ZIMNA WOJNA | COLD WAR (Paweł Pawlikowski) PL/GB/FR 2018, 88'

TYDZIEŃ 8. (16-22 sierpnia): FILMY, KTÓRE CIĘ ROZBAWIĄ 
Utalentowany telemarketer, ekscentryczny portier, podróżujący fakir - rozbawią Cię do łez. Kiedy w kinie śmiejesz się wraz z innymi, twój śmiech uzdrawia świat.
Wes Anderson, Ralph Fiennes, Tilda Swinton, Kasia Smutniak, Edward Norton, Maciej Stuhr, Agnieszka Więdłocha.

BAJECZNIE BOGACI AZJACI | CRAZY RICH ASIANS (Jon M. Chu) US 2018, 121'
DOBRZE SIĘ KŁAMIE W MIŁYM TOWARZYSTWIE | PERFECT STRANGERS | PERFETTI SCONOSCIUTI (Paolo Genovese) IT 2016, 97’
GRAND BUDAPEST HOTEL | THE GRAND BUDAPEST HOTEL (Wes Anderson) US/DE 2014, 100'
JULIUSZ | JULIUS (Aleksander Pietrzak) PL 2018, 98'
MOONRISE KINGDOM. KOCHANKOWIE Z KSIĘŻYCA | MOONRISE KINGDOM (Wes Anderson) US 2012, 94'
NASZE NAJLEPSZE WESELE | LE SENS DE LA FÊTE (Olivier Nakache, Éric Toledano) BE/CA/FR 2017, 117'
NIEZWYKŁA PODRÓŻ FAKIRA, KTÓRY UTKNĄŁ W SZAFIE | THE EXTRAORDINARY JOURNEY OF THE FAKIR (Ken Scott) FR/US/BE/SG/IN 2018, 92'
PLANETA SINGLI 3 | PLANET SINGLE 3 (Sam Akina, Michał Chaciński) PL 2018, 102'
PRZEPRASZAM, ŻE PRZESZKADZAM | SORRY TO BOTHER YOU (Boots Riley) US 2018, 112'

TYDZIEŃ 9. (23-29 sierpnia): FILMY, O KTÓRYCH NIE PRZESTANIESZ MYŚLEĆ
O ojcach, synach, żonach i dzieciach. O ucieczkach i powrotach. Tydzień filmów ważnych, które staną się odtąd częścią ciebie.
Matteo Garrone, Ingmar Bergman, Agnieszka Smoczyńska, Claire Denis, Jagoda Szelc, Gabriela Muskała, Łukasz Simlat, Robert Pattinson, Agata Buzek, Zac Efron, Frances McDormand, Sam Rockwell, Woody Harrelson.

DOGMAN | DOGMAN (Matteo Garrone) IT/FR 2018, 102'
DZIKA GRUSZA | THE WILD PEAR TREE |  AHLAT AĞACI (Nuri Bilge Ceylan) TR/MK/FR/DE/BG/BA/SE 2018, 188'
FANNY I ALEKSANDER | FANNY OCH ALEXANDER (Ingmar Bergman) SE/FR/DE 1982, 188'
FUGA | FUGUE (Agnieszka Smoczyńska) PL 2018, 103'
HIGH LIFE | HIGH LIFE (Claire Denis) DE/FR/GB/PL/US 2018, 110'
O OJCACH I SYNACH | OF FATHERS AND SONS (Talal Derki) DE/US/NL/LB/SY/QA 2019, 103'
PODŁY, OKRUTNY, ZŁY | EXTREMELY WICKED, SHOCKINGLY EVIL AND VILE (Joe Berlinger) US 2019, 108'
TRZY BILLBOARDY ZA EBBING, MISSOURI | THREE BILLBOARDS OUTSIDE EBBING, MISSOURI (Martin McDonagh) US 2017, 115'
WIEŻA. JASNY DZIEŃ. | TOWER. A BRIGHT DAY. (Jagoda Szelc) PL 2017, 111'
ZŁODZIEJASZKI | SHOPLIFTERS | MANBIKI KAZOKU (Hirokazu Koreeda) JP 2018, 121'
ŻONA | THE WIFE (Björn Runge) SE/GB/US 2018, 100'

KINO POD BARANAMI
Rynek Główny 27
31-010 Kraków
12 423 07 68

www.kinopodbaranami.pl

informacja prasowa

środa, 13 lipca 2022

Filmy konkursowe 47. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych

Równo dwa miesiące przed festiwalem ogłaszamy listę filmów, które znalazły się w Konkursie Głównym 47. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni! Prezentujemy także tytuły, które zakwalifikowały się do Konkursu Filmów Krótkometrażowych oraz Konkursu Filmów Mikrobudżetowych. 


Aż 16 filmów weszło do Konkursu Głównego. Wśród nich są 3 pełnometrażowe debiuty reżyserskie i 2 drugie filmy reżyserów.

Zgodnie z regulaminem 47. FPFF wyboru filmów do Konkursu Głównego dokonali: Dyrektor Artystyczny Festiwalu oraz powołany przez niego Zespół Selekcyjny (organ doradczy) – w gronie którego znaleźli się: filmoznawczyni Paulina Kwiatkowska, krytyczka filmowa Adriana Prodeus i reżyser filmowy Janusz Zaorski – a także Komitet Organizacyjny. 

KONKURS GŁÓWNY 47. FPFF

„Apokawixa”, reżyseria: Xawery Żuławski, scenariusz: Maciej Kazula, Xawery Żuławski i Krzysztof Bernaś, producentka: Anna Waśniewska-Gill

„Broad Peak”, reżyseria: Leszek Dawid, scenariusz: Łukasz Ludkowski, producenci: Maciej Rzączyński i Dawid Janicki

„Chleb i sól”, reżyseria i scenariusz: Damian Kocur, producenci: Ewa Jastrzębska i Jerzy Kapuściński

„Filip”, reżyseria: Michał Kwieciński, scenariusz: Michał Kwieciński i Michał Matejkiewicz, producentka: Krystyna Świeca

Głupcy”, reżyseria i scenariusz: Tomasz Wasilewski, producentka: Ewa Puszczyńska

„Iluzja”, reżyseria: Marta Minorowicz, scenariusz: Marta Minorowicz i Piotr Borkowski, producentka: Izabela Kiszka-Hoflik 

„Infinite Storm”, reżyseria: Małgorzata Szumowska, scenariusz: Joshua Rollins, producentka: Magdalena Zimecka

„IO”, reżyseria: Jerzy Skolimowski, scenariusz: Ewa Piaskowska i Jerzy Skolimowski, producentka: Ewa Piaskowska

„Kobieta na dachu”, reżyseria i scenariusz: Anna Jadowska, producentka: Maria Blicharska

„Orlęta. Grodno’39”, reżyseria i scenariusz: Krzysztof Łukaszewicz, producent: Włodzimierz Niderhaus

„Orzeł. Ostatni patrol”, reżyseria i scenariusz: Jacek Bławut, producenci: Anna Bławut-Mazurkiewicz i Bartłomiej Gliński

„The Silent Twins”, reżyseria: Agnieszka Smoczyńska, scenariusz: Andrea Seigel, producentki: Klaudia Śmieja-Rostworowska i Ewa Puszczyńska

„Strzępy”, reżyseria i scenariusz: Beata Dzianowicz, producent: Zbigniew Domagalski

„Tata”, reżyseria: Anna Maliszewska, scenariusz: Anna Maliszewska i Przemysław Chruścielewski, producent: Marcin Wierzchosławski.

„Śubuk”, reżyseria: Jacek Lusiński, scenariusz: Jacek Lusiński i Szymon Augustyniak, producenci: Leszek Bodzak i Aneta Hickinbotham 

„Wese לe”, reżyseria i scenariusz: Wojciech Smarzowski, producenci: Wojciech Gostomczyk, Janusz Hetman, Janusz Bogaczyk


Do Konkursu Filmów Krótkometrażowych 47. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych zakwalifikowało się 30 filmów wyprodukowanych przez szkoły filmowe oraz niezależnych producentów, a także w ramach programu „30 minut” Studia Munka – Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Wyboru filmów również dokonał Dyrektor Artystyczny Festiwalu, wspierając się rekomendacją powołanych przez siebie doradców – filmoznawczyni Diany Dąbrowskiej i historyka filmu Macieja Gila.

KONKURS FILMÓW KRÓTKOMETRAŻOWYCH 47. FPFF

„Afonia”, reżyseria: Marta Z. Nowak, produkcja: Szkoła Filmowa im. Krzysztofa Kieślowskiego Uniwersytetu Śląskiego

„Alicja”, reżyseria: Martyna Ludwig, produkcja: Szkoła Filmowa im. Krzysztofa Kieślowskiego Uniwersytetu Śląskiego

„Alkibiades”, reżyseria: Robert Kwilman, produkcja: PWSFTviT w Łodzi 

„Baju Baj”, reżyseria: Sebastian Jasnoch, produkcja: Kwiatki Polskie

„Diabeł”, reżyseria: Jan Bujnowski, produkcja: PWSFTviT w Łodzi 

„Dygot”, reżyseria: Joanna Różniak, produkcja: Szkoła Filmowa im. Krzysztofa Kieślowskiego Uniwersytetu Śląskiego

„Dziecko”, reżyseria: Zuzanna Grajcewicz, produkcja: PWSFTviT w Łodzi 

„Followers. Odpalaj lajwa”, reżyseria: Jakub Radej, produkcja: Studio Munka SFP

„Funeralia”, reżyseria: Bartłomiej Błaszczyński, produkcja: Szkoła Filmowa im. Krzysztofa Kieślowskiego Uniwersytetu Śląskiego

„Kiedy obróci się dom”, reżyseria: Maria Ornaf, produkcja: Fundacja Filmowa Lumisenta

„Kot”, reżyseria: Zofia Kowalewska, produkcja: PWSFTviT w Łodzi 

„Krzesło przyszłości”, reżyseria: Kamil Krukowski, produkcja: PWSFTviT w Łodzi 

„Lockdown”, reżyseria: Jakub Jakubik, produkcja PWSFTviT w Łodzi 

„Loteria”, reżyseria: Patryk Kaflowski, produkcja: Szkoła Filmowa im. Krzysztofa Kieślowskiego Uniwersytetu Śląskiego

„Martwe małżeństwo”, reżyseria: Michał Toczek, produkcja: PWSFTviT w Łodzi 

„Martwy punkt”, reżyseria: Patrycja Polkowska, produkcja: PWSFTviT w Łodzi 

„Mor”, reżyseria: Nikita Tanadzhy, produkcja: Warszawska Szkoła Filmowa

„Na żywo”, reżyseria: Mara Tamkovich, produkcja: Wajda Studio Sp. z o.o.

„Narodziny rozgwiazdy”, reżyseria: Julia Sadowska, produkcja: PWSFTviT w Łodzi 

„Nie ma spokoju”, reżyseria: Karol Ulman, produkcja: Szkoła Filmowa im. Krzysztofa Kieślowskiego Uniwersytetu Śląskiego

„Nie mów tak do mnie”, reżyseria: Hanna Kilińska, produkcja: Gdyńska Szkoła Filmowa

„Odgrzeb”, reżyseria: Artur Wyrzykowski, produkcja: Bold Humans

„Płot”, reżyseria: Tomasz Wolski, produkcja: Kijora Film

„Rozkwit Zimowy”, reżyseria: Ivan Krupenikov, produkcja: Warszawska Szkoła Filmowa

„Szczerość”, reżyseria i produkcja: Adam Porębowicz

„Tylko do świtu”, reżyseria: Eliza Godlewska i Alan Ruczyński, produkcja: Warszawska Szkoła Filmowa

„Victoria”, reżyseria: Karolina Porcari, produkcja: Studio Munka SFP

„W kręgu”, reżyseria: Jan Naszewski, produkcja: Harine Films

„Wróbel”, reżyseria: Marcin Janos Krawczyk, produkcja: Studio Munka SFP

„Wskrzeszenie”, reżyseria Luiza Budejko, produkcja: Gdyńska Szkoła Filmowa

W trzeciej sekcji konkursowej, Konkursie Filmów Mikrobudżetowych, znalazły się filmy zakwalifikowane zgodnie z zasadami Programu Operacyjnego PISF Produkcja filmowa.

KONKURS FILMÓW MIKROBUDŻETOWYCH 47. FPFF

„Algorytmika”, reżyseria i scenariusz: Marcin Piotrowski, producentka: Martyna Buła

„Czas na pogodę”, reżyseria: Jacek Raginis-Królikiewicz, scenariusz: Jacek Raginis-Królikiewicz i Zbigniew Moskal, producentka: Bogna Janiec

„Hela”, reżyseria i scenariusz: Anna Kasperska, producent: Rafał Sakowski

„Matecznik”, reżyseria: Grzegorz Mołda, scenariusz: Grzegorz Mołda i Monika Powalisz, producentka: Izabela Igel

„Obudź się”, reżyseria i scenariusz: Filip Dzierżawski, producent: Michał Szymanowicz

„Słoń”, reżyseria i scenariusz: Kamil Krawczycki, producent: Jakub Mróz

„Spadek”, reżyseria: Jakub Laskowski, scenariusz: Grzegorz Drojewski, producent: Jan Fido

Przypominamy, że sprzedaż akredytacji trwa! Po więcej informacji zapraszamy na stronę internetową Festiwalu oraz na media społecznościowe. 47. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych odbędzie się w dniach 12-17 września 2022 r.

informacja prasowa

wtorek, 6 października 2020

Akademie filmowe w Kinie Nowe Horyzonty: zobacz kultowe dzieła na wielkim ekranie

Filmy, które ukształtowały kinematografię, zapomniane perły i wybitne dzieła największych mistrzów: oto filmowa uczta czekająca na wszystkich uczestników i uczestniczki Akademii filmowych w Kinie Nowe Horyzonty. W tym tygodniu rozpoczynają się pierwsze pokazy w ramach nowych semestrów Akademii Kina Światowego (wtorki, godz. 17:00) i Akademii Polskiego Filmu (środa, godz. 17:00). Na pokazy zapraszamy nie tylko studentów, ale też wszystkie miłośniczki i miłośników kina, którzy chcą zobaczyć legendarne filmy na wielkim ekranie oraz poszerzyć swoją wiedzę na temat kinematografii.

Podróż na Księżyc w reż. Georgesa Mélièsa


Co w programie?

W tegorocznym programie AKŚ znalazły się m.in.: słynna Podróż na księżyc z 1902 roku (!) – dzieło w reżyserii jednego z najważniejszych prekursorów kina, Georgesa Mélièsa, Bulwar Zachodzącego Słońca Billy’ego Wildera, Metropolis Fritza Langa czy Pancernik Potiomkin Sergieja Eisensteina. Podczas APF zobaczymy m.in.: Kilera Juliusza Machulskiego, Różę Wojciecha Smarzowskiego, Idę Pawła Pawlikowskiego czy Body/Ciało Agnieszki Szumowskiej.

Na czym polegają Akademie?

Akademie Filmowe w Kinie Nowe Horyzonty składają się z dwóch projektów. Pierwszy z nich – Akademia Kina Światowego – to nasze autorskie przedsięwzięcie, w ramach którego prezentujemy rozwój kina na świecie. Każdy z seansów poprzedzony jest wykładem przygotowanym przez specjalistki i specjalistów związanych ze światem filmu (m.in. prof. Monika Talarczyk, prof. Paweł Sitkiewicz, Kaja Klimek). Dzięki wykładom słuchacze mają okazję zapoznać się z najważniejszymi zagadnieniami historii filmu na tle kulturowym, społecznym, politycznym i artystycznym – w duchu tzw. Nowej Historii Kina. Tym samym kinematografia staje się soczewką, przez którą obserwujemy, jak zmieniał się świat w ciągu ostatniego stulecia.

Ida w reż. Pawła Pawlikowskiego

Drugi z projektów – Akademia Polskiego Filmu – w tym roku zmienia swój charakter, skupiając się przede wszystkim na polskim kinie współczesnym. To ważny krok: jak do tej pory, kursy edukacyjne prezentowały przede wszystkim dawną historię rodzimego kina, zaniedbując zjawiska z czasu po 1989 roku. W ostatnich latach polska kinematografia przeżywa swój nowy renesans, o czym świadczą nagrody i wyróżnienia dla polskich twórców przyznawane na prestiżowych wydarzeniach (m.in. Oscar dla Idy Pawła Pawlikowskiego i nagroda w Cannes za Zimną wojnę, nominacja dla Bożego Ciała Jana Komasy, szereg nagród dla Małgorzaty Szumowskiej), znakomite recenzje międzynarodowych krytyków i coraz większa frekwencja na pokazach – nie tylko w Polsce, ale też w Europie i Stanach Zjednoczonych. W tym roku program APF skupi się na prezentacji dorobku najważniejszych twórczyń i twórców, mających największy wpływ na współczesne polskie kino (m.in. Agnieszka Smoczyńska, Wojciech Smarzowski, Andrzej Jakimowski, Jan Komasa, Paweł Pawlikowski czy Małgorzata Szumowska).

Róża w reż. Wojtka Smarzowskiego


Jeszcze do 30 października trwa sprzedaż karnetów na poszczególne Akademie, zachęcamy też do zakupu pojedynczych biletów na wybrane pokazy.

Cena karnetu na Akademię Kina Światowego wynosi: 200 zł (13 pokazów), cena pojedynczego biletu: 22 zł.

Cena karnetu na Akademię Polskiego Filmu: polskie kino współczesne (12 pokazów) wynosi: 150 zł, pojedynczy bilet: 20 zł.

informacja prasowa

„Feliks Janiewicz – Complete Violin Concertos” – nowy album wydany przez Narodowe Forum Muzyki

7 sierpnia 2026 roku premierę będzie miał nowy album Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu, nagrany przez Bartłomi...

Popularne posty