Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania wojciech kossak, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania wojciech kossak, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 lutego 2020

Kossakowie: Juliusz Kossak i Wojciech Kossak - wystawa w białostockim Ratuszu

Wystawa przygotowana ze zbiorów Fundacji Rafako oraz zbiorów prywatnych eksponowana będzie w białostockim Ratuszu od 21 lutego do 28 czerwca 2020 r. Wernisaż wystawy w piątek 21 lutego 2020 r. o godz. 18.00.


Batalistyczne i historyczne malarstwo Juliusza i Wojciecha Kossaków, przedstawicieli rodu bogatego w talenty artystyczne, literackie i naukowe, cieszy się w Polsce niesłabnącą od ponad stu lat popularnością. Jego ikoną stał się koń, ułan z dziewczyną, kresowy step.
 
Na wystawie zaprezentowanych zostanie 39 prac obu malarzy. Zamierzeniem autorki scenariusza i kuratorki wystawy jest ukazanie najważniejszych wątków w twórczości obu artystów oraz różnic i analogii pomiędzy ich malarstwem. Obaj, Juliusz i Wojciech Kossakowie podejmowali zbliżone tematy. Były to: sceny batalistyczne, motywy czerpane z historii polskich zwycięstw, przedstawienia rodzajowe odwołujące się do kresowej lub podkrakowskiej obyczajowości.

J. Kossak, Przed pałacem w Krzeszowicach, fot. materiały prasowe

Mimo pozornej bliskości tematycznej i wspólnoty zainteresowań, malarstwo Juliusza Kossaka w swojej istocie jest obce twórczości jego nie mniej uzdolnionego i pracowitego syna. Cezurą rozdzielającą epoki, w których tworzyli, okazało się powstanie styczniowe (1863–1864). Twórczość artysty oddawała ducha przedpowstaniowej Polski. Była rodzimym odpowiednikiem niemieckiego biedermeieru, w którym mieszczańskie wnętrza i praktyczność codziennego życia zastąpił dworek i zamknięty na świat drobnoszlachecki zaścianek. Swojskość i ograniczenie życiowych horyzontów do spraw gospodarskich i sąsiedzkich dobrze komponowała się z niewielkimi rozmiarami, bladymi w kolorze i rodzimymi w tematyce i scenerii akwarelowymi kompozycjami seniora malarskiego rodu. Nowoczesny, bo oddający ducha swoich czasów w okresie młodości, artysta w latach dojrzałych pozostał obojętny na oznaki zmieniającego się wokół świata. Najchętniej malował sceny z siedemnastowiecznej historii Polski, gdy należała ona do potęg ówczesnej Europy. Był piewcą Polski sarmackiej i jej bohatera Jana III Sobieskiego. Sięgał także do wydarzeń powstania styczniowego. Artysta, coraz bardziej oddalając się swoją twórczością od żywego nurtu europejskiej sztuki, pozostał wyrazicielem polskiego ducha. Krucha i delikatna materia jego malarstwa stawała się dalekim echem minionego w czasie sarmackiego świata.

Juliusz Kossak,  Stadnina przy wodopoju, fot. materiały prasowe

Juliusz Kossak, malarz, rysownik, ilustrator, był mistrzem akwareli, trudnej i wymagającej pewnej ręki techniki malarskiej. Tworzył brawurowo komponowane wielofiguralne sceny historyczne lub obyczajowe. Był uważnym obserwatorem natury, perfekcyjnie opanował znajomość anatomii ludzi i zwierząt. Bezbłędnie stosował silne skróty perspektywiczne. Używał jasnej, lekko wyblakłej kolorystyki.
Wśród pokazanych na wystawie prac Juliusza Kossaka szczególną uwagę zwraca akwarela: Stadnina u wodopoju (1857, 53,5 x 95,5 cm, Fundacja Rafako). Wielofigurowe sceny najlepiej oddają charakter talentu autora i jego fascynację Kresami, polskim folklorem i miłość do koni, które portretował ze znawstwem i czułością. Kontrastuje to z wyciszonym Powrotem z polowania, rzadkim w twórczości Juliusza obrazem olejnym (1870, 38 x 47,5 cm, kolekcja prywatna).

W. Kossak,Odwrót spod Moskwy, fot. materiały prasowe
 
Wojciech Kossak, tak jak ojciec był malarzem batalistycznym i historycznym.  Tworzył, zgodnie z duchem swojej epoki zainteresowanej człowiekiem, jego psychiką, liczne portrety – arystokratycznej i finansowej socjety polskiej, europejskiej i amerykańskiej. Chętnie malował autoportrety, co wynikało z jego potrzeby autoprezentacji. Był piewcą epopei napoleońskiej, ale pracował także na zlecenia cesarza Niemiec Wilhelma II, więc na jego płótnach pojawiały się np. epizody z wojen pruskich. Kontynuował zainteresowania ojca, ale tematy batalistyczne interpretował zgodnie ze swoim wybujałym temperamentem artystycznym. Używał techniki olejnej, często malował kompozycje wielkoformatowe, w tym także kilka panoram we współpracy z innymi twórcami. Jego prace odznaczają się doskonałym rysunkiem i taką kompozycją. Malował szerokimi, swobodnymi pociągnięciami pędzla, używał głębokich, nasyconych barw, nie stronił od kontrastów kolorystycznych. Przedstawienia syntetyzował, upraszczał, nie dbał o szczegóły. Chętnie stosował skróty perspektywiczne. Jego malarstwo cechuje ekspresja i rozmach. Znajomość anatomii zwierząt, umiejętność ich obserwacji pozwoliła artyście na tworzenie wielkich scen batalistycznych, odznaczających się realizmem przedstawienia, ale pozostających w duchu romantycznych idei. Był, tak jak Juliusz Kossak, niezrównanym portrecistą koni.

W. Kossak, Szwoleżer w wąwozie Samossiery, fot. materiały prasowe

Część ekspozycji poświęcona twórczości Wojciecha Kossaka uderzała swoją różnorodnością. Brawurowo namalowana scena batalistyczna Pod Stoczkiem (82 x 146 cm, zbiory prywatne) z tumultem walki, kurzem, dymami i wirującymi w bitewnym zacietrzewieniu ułanami została zestawiona z utrzymanym w tej samej tonacji kolorystycznej, majestatycznym w wyrazie Doboszem – motywem z panoramy Olszynka Grochowska (1931, 71 x 55,5 cm, kolekcja prywatna). Eksponowany tu też jest Autoportret z koniem (46 x 38 cm, Fundacja Rafako).
Juliusz i Wojciech Kossakowie to twórcy malarstwa na wskroś polskiego. Nastrojowego i ekspresyjnego, wyciszonego, ekspansywnego – przedstawiającego świat szerokich stepów, zaciekłych potyczek i pięknych kobiet.
                                                                                       Eliza Ptaszyńska, kurator wystawy

informacja prasowa

środa, 5 sierpnia 2026

Urodziny Zofii Kossak w Górkach Wielkich

9 i 10 sierpnia w ruinach Dworu Kossaków znów będzie gwarno, jak dawniej, kiedy do Górek Wielkich zjeżdżali się m.in.: Maria Dąbrowska, Wańkowicz, Sztaudynger, Witkacy i, oczywiście, Wojciech Kossak z rodziną córkami: Marią Pawlikowską-Jasnorzewską i Magdaleną Samozwaniec i synem, Jerzym Kossakiem. Czas na wspólne świętowanie pamięci o Zofii Kossak zacnej pisarce, której 137. rocznica urodzin przypada na dzień 10 sierpnia..


Będą rozmowy o książkach i historii, muzyka, spotkania z gośćmi, zajęcia dla dzieci, a wieczorem potańcówki w stylu lat 20. i 30. Powód jest szczególny – urodziny Zofii Kossak.

- Dwudniowe obchody rozpoczną się w niedzielę od złożenia kwiatów na grobie pisarki. Później uczestnicy będą mogli poznać jej biografię przedstawioną przez Czesława Ryszkę, wysłuchać opowieści prof. Krystyny Heskiej-Kwaśniewicz o dzieciach z Auschwitz przebywających na harcerskim Buczu, a także spotkać się z baronową Elsy von Durant z pałacu w Baranowicach.Wieczorem w ruinach dworu zabrzmi muzyka przeplatana literaturą. Laura Łącz i Hałat Ensemble zaprezentują utwory Zofii Kossak-Szatkowskiej, Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Bolesława Leśmiana i innych autorów. Niedzielę zakończy potańcówka w klimacie lat 20. i 30. – stroje z epoki będą mile widziane – zaprasza Urszula Broda-Gawełek, dyrektor Centrum Edukacyjno-Kulturalnego „U Kossaków” w Górkach Wielkich.

Z kolei 10 sierpnia 2026 r. w poniedziałek o mniej znanych historiach z życia Zofii Kossak opowie dr Joanna Jurgała-Jureczka. Następnie zaplanowano koncert zespołu Winyl Band oraz kolejną potańcówkę pod gołym niebem.

Organizatorzy pomyśleli również o najmłodszych. W niedzielę od godz. 11.00 do 16.30 odbędą się animacje, a później warsztaty zielarskie połączone z parzeniem herbaty.


9–10 sierpnia
Ruiny Dworu Kossaków, Górki Wielkie, ul. Stary Dwór 4

Wstęp wolny

informacja prasowa z OX.pl

niedziela, 21 czerwca 2020

Jubileusz Panoramy Racławickiej i odsłonięcie popiersia Kossaka

14 czerwca 1985 r. – po prawie czterdziestu latach starań – we Wrocławiu została otwarta Panorama Racławicka. Od momentu otwarcia do dziś cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem zwiedzających – rocznie ogląda ją prawie 400 tysięcy turystów z Polski i z zagranicy. 


Piotr Oszczanowski, Dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu, fot. A. Podstawka

Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu:

"Ta rocznica, chociaż przypada w szczególnym i trudnym dla nas wszystkim czasie, jest przede wszystkim przypomnieniem. Przypomnieniem tego, czym jest to wyjątkowe dzieło sztuki; jak wielu osobom – w szczególności tym działającym w kilku Społecznych Komitetach Panoramy Racławickiej – jesteśmy wdzięczni za ich upór i konsekwencję w działaniu; jak powinniśmy docenić wielki wysiłek niemałej grupy konserwatorów, którzy przywrócili to dzieło do jego świetności w czasach lwowskich. To dzień, w którym możemy także powiedzieć, że ten wielki trud się opłacił. Bowiem blisko 11 milionów osób, które od 1985 r. już zobaczyło monumentalne dzieło Jana Styki i Wojciecha Kossaka, jest wyrazem nieprzemijającej popularności Panoramy Racławickiej.

Ten uroczysty dzień sprzed 35 lat przewodniczący Społecznego Komitetu Panoramy Racławickiej i rektor Uniwersytetu Wrocławskiego prof. Alfred Jahn wspominał słowami: „Spełniły się nasze oczekiwania, gdy otwarliśmy rotundę dla pierwszych zwiedzających. Patrzyliśmy na wzruszonych do łez starszych ludzi, pamiętających Panoramę ze Lwowa”. Dzisiaj nadal przy obcowaniu z tym wyjątkowym, a jedynym w swoim rodzaju monumentalnym obrazie nie brak emocji, nie brak słów podziwu i zachwytu. Nie sposób pozostać przy nim obojętnym. I chyba na tym polega fenomen Panoramy Racławickiej!"


Romuald Nowak, kierownik Muzeum „Panorama Racławicka” Oddziału MNWr:

"Mnożące się lawinowo po Sierpniu 1980 żądania udostępnienia Panoramy Racławickiej społeczeństwu i olbrzymia determinacja Polaków sprawiły, iż w końcu ówczesne władze podjęły działania mające na celu jej udostępnienie. Po ponad czterech latach olbrzymiej i mozolnej pracy Społecznego Komitetu Panoramy Racławickiej pod kierunkiem Alfreda Jahna, Zespołu Realizacyjnego kierowanego przez Danutę Wielebińską i Zespołu Konserwatorów dowodzonego przez Stanisława Filipiaka, 14 czerwca 1985 Panorama Racławicka została uroczyście otwarta. Temu wydarzeniu towarzyszyła ogromna radość, że oto po blisko czterdziestu latach starań i pokonywaniu różnych przeciwności udało się wreszcie pokazać monumentalne dzieło Styki i Kossaka, na które całe polskie społeczeństwo czekało z wielką wytrwałością. Tłumy zwiedzających – ponad pół miliona widzów rocznie – były tego najlepszym dowodem. Po latach zwodzeń władz niewiele osób wierzyło, że Panorama została otwarta na dłużej, dlatego wszyscy chcieli obejrzeć ją niemal natychmiast. W pierwszych latach funkcjonowania każde jej zamknięcie z powodu prowadzenia prac remontowych wywoływało niepokój, że może być zamknięta na zawsze. Wielu wieszczyło, że jako muzeum jednego dzieła sztuki szybko opatrzy się i znudzi się widzom".

„Przypadająca 14 czerwca 2020 r. 35 rocznica udostępnienia Panoramy Racławickiej jest dla nas pretekstem do tego, aby przypomnieć jednego z jej współautorów” – mówi Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu. „Obok Jana Styki to właśnie Wojciech Kossak uznawany jest za malarza, któremu to monumentalne dzieło szczególnie wiele zawdzięcza. O ile Jan Styka ma już swoje miejsce w Muzeum „Panorama Racławicka”, to Kossak nie został jeszcze tak spektakularnie upamiętniony. Dzięki utalentowanemu rzeźbiarzowi Tomaszowi Wenklarowi, dzięki skuteczności inicjatorki powstania podobizny Kossaka – kustosz Beacie Stragierowicz i wreszcie dzięki trosce Stowarzyszenia Przyjaciół Muzeum Narodowego we Wrocławiu oraz za sprawą hojności Wydziału Kultury Urzędu Miejskiego Wrocławia to się zmieniło. Dzisiaj także i ten malarz ma swój pomnik w Muzeum „Panorama Racławicka” Oddziale Muzeum Narodowego we Wrocławiu. I prezentuje się w nim nad wyraz godnie – z tym zawadiackim wąsikiem, tajemniczym, subtelnym uśmiechem i z tymi inteligentnymi oczami. Można rzec – Kossak jak żywy, jak malowany!”.

Popiersie Wojciecha Kossaka (1856–1942) – współtwórcy Panoramy Racławickiej – to kolejna rzeźba Tomasza Wenklara wykonana dla Wrocławia. Wcześniej zrealizował on w stolicy Dolnego Śląska dwa pomniki: Wojciecha Korfantego i Ignacego Jana Paderewskiego oraz tablicę pamiątkową umieszczoną na budynku tzw. Nowej Giełdy upamiętniającą koncert Paderewskiego w 1891 r.


Pomnik Wojciecha Kossaka autorstwa Tomasza Wenklara w Panoramie Racławickiej,
fot. A. Podstawka

„16 czerwca 2018 r. wrocławski pomnik Ignacego Jana Paderewskiego został uroczyście odsłonięty przez Prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza. Oryginalny monument – popiersie z brązu na wysokim szklanym cokole – jest z całą pewnością jednym z najciekawszych wrocławskich pomników” – mówi Beata Stragierowicz, inicjatorka powstania popiersia Wojciecha Kossaka. „Z kolei jesienią – 11 października 2018 r. – na uroczystej sesji Rady Miejskiej Wrocławia sala sesyjna w ratuszu otrzymała imię Paderewskiego, a jego popiersie ustawiono w niej na honorowym miejscu. Dziś w Muzeum »Panorama Racławicka« zaprezentowane zostanie wykonane z brązu popiersie Wojciecha Kossaka, artysty obdarzonego przysłowiową »ułańską fantazją«, który utrwalił w malarstwie polskim wizerunek ułana i dziewczyny, a swoją sztuką oddziaływał na wyobraźnię kilku pokoleń Polaków”.

Tomasz Wenklar (ur. 1977) jest absolwentem Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (1998–2003). Wenklar to artysta-poeta , który istotę swojej twórczości określa tak: „Moim celem jest zamykać dusze w kształtach rzeźb, a nie bezmyślnie kopiować (nawet udolnie) naturę”. Według artysty celem rzeźby jest zatrzymanie w czasie i w pamięci tego, co odchodzi i przemija. Stąd prace poświęcone Hendrixowi, Riedlowi, Nalepie, Witkacemu czy Kilarowi.
Wiele jego rzeźb znajduje się na Śląsku i upamiętnia ważne historyczne momenty.

informacja prasowa

niedziela, 11 lutego 2018

Kobiety Kossaków w stylu retro /recenzja książki Joanny Jurgały-Jureczka/

Nietuzinkowe kobiety, które żyły w cieniu swoich sławnych mężów, ale także znane pisarki i poetki. Tajemnicze, fascynujące, dobrze urodzone. Polecam książkę biograficzną Joanny Jurgały-Jureczka

.


Kossakowe i Kossakówny znane i nieznane

O niektórych z nich nie wiemy prawie nic. Aniela z Kurnakowskich Gałczyńska (urodziła Zofię, żonę Juliusza Kossaka), Antonina z Sobolewskich Kossakowa - matka Juliusza - te nazwiska pozostają obce przeciętnemu czytelnikowi. A przecież były one tymi, które zapoczątkowały historię kobiet związanych ze słynnym rodem malarzy. Jak pisała w powieści "Dziedzictwo" Zofia Kossak, były to kobiety, które kształtowały myśli i uczucia swoich dzieci, uczyły pracy i poświęcenia, kształtowały w nich "kulturę serca".

Jednakże nawet kreśląc sylwetki znanych postaci kobiecych, jak choćby Magdalena Samozwaniec, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska czy Zofia Kossak Szczucka-Szatkowska, autorka książki odkrywa przed nami inne, mniej znane ich rysy. Obie córki Wojciecha Kossaka, rozpieszczane przez ojca do niemożliwości, traktowały matkę jako surową, a przy tym nieco skostniałą w poglądach osobę. Tymczasem to ona była dobrym duchem tej rodziny: troszczyła się o wszystkich, wychowywała wnuczkę, była czuła, dobra i myślała zawsze o innych. Wierzyła także w talenty obu córek. Kiedy umarła, dom umarł wraz z nią.

Żyły w cieniu artystów malarzy - pisze we wstępie Joanna Jurgała-Jureczka - chociaż to one były majętne i dobrze urodzone i to za ich posag Kossakowie kupowali siedziby. Były wśród nich dostojne matrony i stare panny czekające na mężów, były też buntowniczki obdarzone talentem malarskim i literackim, które chciały za wszelką cenę wyjść z cienia, eksponując własny talent.

Srebrzysta Aniela i Maria z kwiatem kasztanowca

Autorka biografii tka życiorysy tych nietuzinkowych kobiet, przypisując każdej a to charakterystyczne rekwizyty, jak srebrzyste stroje, zegar czy kwiat kasztanowca, a to wiersz Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, który w jakiś tajemniczy i trafny sposób określa życie i osobowość postaci.

Galerię dam rozpoczyna teściowa Juliusza Kossaka - Aniela z Kurnatowskich Gałczyńska, którą Maria Pawlikowska-Jasnorzewska zapamiętała jako staruszkę w sieci zmarszczek, Magdalena Samozwaniec - ubraną w srebrne koronki, a Zofia Kossak opisała jako przestraszoną, drobną kobietę, niegdyś wielkiej urody. Urodziła sześć córek, z których Zofia pokochała ubogiego szlachcica, początkującego, ale już wziętego malarza - Juliusza Kossaka. Na portrecie Wojciecha Kossaka, syna Juliusza, widzimy ją ubraną w czerń, którą rozświetla jedynie srebrzysta koronka. Poważna twarz o regularnych rysach jeszcze niestarej kobiety. Smutne oczy patrzą gdzieś poza obraz. Była ruchliwa, ciekawa świata, niezależna. Wiele dowiadujemy się z jej "Pamiętnika", który pisała m.in. dla swego wnuka Jerzego. Chętnie podróżowała, ale uczestniczyła także w życiu rodziny Kossaków. 

Jej córka Zofia z Gałczyńskich Juliuszowa Kossakowa była nie tylko żoną słynnego malarza. Urodziła także dwóch synów - bliźniaków, z których Wojciech cieszył się sławą równą ojcowej. Była owocem radosnego powrotu ojca z Syberii i już w dzieciństwie wyróżniała się talentem parodystycznym, była też "nader zręczna" jako tancerka i recytatorka. Młodą i urodziwą pannę poznał obiecujący malarz Juliusz Kossak:

Zobaczyłem śliczną brunetkę - wspominał. - Jakby we mnie piorun strzelił, nie wyszła mi już z głowy ta postać...

Była praktyczna, zaradna, wspierała talent męża i to ona urządziła rodzinne gniazdo - Kossakówkę. Przeżyła swego sławnego męża i dożyła prawie do dziewięćdziesiątki. Kiedy w Kossakówce zamieszkał jej syn Wojciech, który za posag żony uregulował wszystkie długi, Zofia pomieszkiwała u córki (również Zofii) i była coraz bardzie schorowana, miewała też stany depresyjne. Przeżyła prawie dziewięćdziesiąt lat, zmarła we Lwowie i nie było funduszy, aby sprowadzić stamtąd jej ciało i pochować obok męża...

Warto też wspomnieć Marię z Kisielnickich Kossakową, żonę Wojciecha, którą artysta namalował z gałązką kwitnącego kasztanowca. Stoi w skromnej pozycji, w pięknej, zapiętej pod szyję zielonkawej sukni, która podkreśla jej dziewczęcą kibić. Żadnych ozdób. Poważna twarz, lekko zaróżowione policzki, skromnie spuszczone oczy, gładko przyczesane blond włosy. Taka była: skromna, dbająca o domowników, o służących, o zwierzęta... Przeciwieństwo męża, który był królem życia i często miewał romanse. Tolerowała nie tylko zdrady męża, ale również "dziwactwa córek" i nieodpowiednie zachowanie syna. Sama będąc bardzo pryncypialna i pobożna, wybaczała i te zdrady, i kolejne związki córek, koniec końców biorąc zawsze ich stronę. Z listów do wnuczki Teresy (córki Magdaleny) wyłania się czuła, mądra i serdeczna osoba: Mamidło, Momo, Mamiś, ukochane stworzenie - jak ją czule i trochę żartobliwie nazywały córki.

Właściwie wszystkie zawarte w książce opowieści są godne zacytowania lub choćby wzmianki, składają się bowiem na panoramiczny portret tych fascynujących kobiet. Tworząc go autorka "Kobiet Kossaków" korzystała nie tylko z ogólnie dostępnych publikacji, ale penetrowała także archiwa, cytując m.in. niepublikowane listy czy "Zapiski z okresu wojny 1939 - 1945", który to rękopis spoczywa w Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich we Wrocławiu. Jednocześnie książka jest refleksją na temat upływającego czasu:

(...) spróbowałam zatrzymać czas - pisze autorka w Epilogu - namalować kilka portretów, połączyć rękawiczki w pary, dopasować do siebie fragmenty notatek, dopowiedzieć zdanie urwane w połowie, zaludnić umarłą Kossakówkę, odbudować unicestwione dwory, zapalić lampę w salonie, uważnie posłuchać ich głosu.

Czy to się autorce książki udało, łatwo się przekonamy, jeśli po tę publikację sięgniemy.

Książka "Kobiety Kossaków" Joanny Jurgały-Jureczki ukazała się nakładem Domu Wydawniczego PWN. 

Recenzja ukazała się na portalu Kulturaonline w lipcu 2015 r.

środa, 22 sierpnia 2018

100 Lat Niepodległości na 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych

Przełomowe wydarzenia z najnowszej historii Polski, dylematy Polaków z nimi związane oraz sylwetki wybitnych patriotów prezentują filmy, które znalazły się w specjalnej pozakonkursowej sekcji 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych „100 Lat Niepodległości”. Obejmuje ona również wybrane tytuły z cyklu WFDiF „Historia w ożywionych obrazach". 


Od Buczkowskiego, Wajdy i Kawalerowicza po Smarzowskiego i Komasę – festiwalowa sekcja „100 Lat Niepodległości” obejmuje kilkanaście filmów, fabularnych i dokumentów. Będzie je można oglądać w Gdyńskim Centrum Filmowym, na Scenie Nowej Teatru Muzycznego oraz w nowo otwartym Konsulacie Kultury w Gdyni. Wybrane tytuły (opatrzone poniżej gwiazdką) zostaną dodatkowo zaprezentowane również w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

„A jednak Polska. 1918-1921” (1992), reżyseria: Wincenty Ronisz

„Czarny czwartek” (2011), reżyseria: Antoni Krauze

„Człowiek z marmuru” (1977), reżyseria: Andrzej Wajda

„Dreszcze” (1981), reżyseria: Wojciech Marczewski

„Miasto 44” (2014), reżyseria: Jan Komasa *

„Ostatni prom” (1989), reżyseria: Waldemar Krzystek *

„Paderewski. Mistrz tonów i mąż stanu” (2001), reżyseria: Bohdan Rączkowski

„Pianista” (2002), reżyseria: Roman Polański *

„Popiół i diament” (1958), reżyseria: Andrzej Wajda

„Popiełuszko. Wolność jest w nas” (2009), reżyseria: Rafał Wieczyński *

„Szaleńcy. My pierwsza brygada” (1928), reżyseria: Leonard Buczkowski


Festiwalowy pokaz filmu „Szaleńcy” będzie repremierą filmu zrekonstruowanego cyfrowo przez Filmotekę Narodową - Instytut Audiowizualny w ramach projektu Nitrofilm. Seansowi będzie towarzyszyć muzyka na żywo skomponowana przez Stephena Horne’a, jednego z najsłynniejszych twórców muzyki do filmów niemych. Kompozytor zasiądzie przy fortepianie, a na perkusji towarzyszyć będzie mu Martin Pyne.

W programie sekcji „100 Lat Niepodległości” są również cztery krótkometrażowe filmy w reżyserii Marka Brodzkiego z cyklu „Polska Niepodległa”, będącego drugą odsłoną cyklu edukacyjnego „Historia w ożywionych obrazach" wyprodukowanego przez Wytwórnię Filmów Dokumentalnych i Fabularnych. Są to ekranizacje wybranych dzieł malarskich, przedstawiających wydarzenia oraz postacie związane z dążeniami do odzyskania przez Polskę niepodległości.

Stanisław Kaczor-Batowski, Wejście strzelców Józefa Piłsudskiego do Kielc

„Jan Matejko. REJTAN – UPADEK POLSKI”

„Stanisław Kaczor-Batowski. WEJŚCIE STRZELCÓW JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO DO KIELC”

„Stanisław Masłowski. WIOSNA ROKU 1905”

„Wojciech Kossak. EMILIA PLATER W POTYCZCE POD SZAWLAMI”


Filmy z cyklu „Polska Niepodległa” sfinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach Programu Wieloletniego „Niepodległa” na lata 2017-2021.

Na większość seansów z sekcji „100 Lat Niepodległości" wstęp będzie wolny. Szczegółowy harmonogram ogłosimy 5 września. Wybranym projekcjom będą towarzyszyć spotkania z twórcami.



43. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych odbędzie się w dniach 17-22 września 2018 roku.

informacja prasowa

środa, 19 września 2018

Środa, 19 września 2018 roku, na 43.FPFF

Premierowe pokazy trzech filmów z Konkursu Głównego otwierają program trzeciego dnia Festiwalu. W środę, 19 września 2018 roku widzowie zobaczą: „Krew Boga” w reżyserii Bartosza Konopki, „Wilkołaka” Adriana Panka oraz „7 uczuć” Marka Koterskiego. Pokazy prasowe tych tytułów odbędą się odpowiednio o godzinie 9.00, 12.15 i 19.00 w sali Warszawa Gdyńskiego Centrum Filmowego. Po każdym pokazie - konferencja prasowa transmitowana na żywo na kanale Festiwalu w serwisie YouTube.



Polecamy również seanse konkursowych filmów, połączone ze spotkaniami z twórcami otwartymi dla osób akredytowanych oraz szerokiej publiczności. W środę będą to: „Krew Boga” Bartosza Konopki o godzinie 14.30 w Teatrze Muzycznym, „Wilkołak” Adriana Panka o godzinie 19.30 w Multikinie w sali nr 2, „Juliusz” Aleksandra Pietrzaka o godzinie 20.30 w Multikinie w sali nr 6, „Kamerdyner” Filipa Bajona o godzinie 11.00 w Teatrze Muzycznym oraz o godzinie 12.30 w Multikinie w sali nr 6, „Kler” Wojciecha Smarzowskiego o godzinie 17.30 w Teatrze Muzycznym oraz „Ułaskawienie” Jana Jakuba Kolskiego o godzinie 16.00 w Multikinie w sali nr 2 i o godzinie 21.00 w Teatrze Muzycznym. Spotkania odbywają się po wskazanych seansach.

Porozmawiać można również z twórcami wybranych filmów z Konkursu Inne Spojrzenie. Spotkania odbędą się po seansach: „53 wojny” Ewy Bukowskiej o godzinie 21.40 na Scenie Nowej Teatru Muzycznego oraz „Dzień czekolady” Jacka Piotra Bławuta o godzinie 9.00 w Teatrze Muzycznym.

Zapraszamy też na pokaz „Zimnej wojny” Pawła Pawlikowskiego z audiodeskrypcją i napisami. Pokaz zaplanowany z myślą o osobach z niepełnosprawnościami odbędzie się w środę o godzinie 18.30 w Multikinie w sali nr 6.

Trwają pokazy filmów Konkursu Filmów Krótkometrażowych. Na Scenie Nowej Teatru Muzycznego 19 września przedstawimy bloki projekcyjne IV, V i VI, kolejno o godzinie 10.00, 12.20 i 14.45. Widzowie, którzy wybiorą się właśnie na te pokazy, zobaczą również filmy z Konkursu na Spot Legalnej Kultury.

„Rysopis”, debiut fabularny Jerzego Skolimowskiego z 1964 roku, można zobaczyć w środę o godzinie 18.00 w sali Goplana Gdyńskiego Centrum Filmowego. Pokaz specjalny filmu tegorocznego laureata Platynowych Lwów zostanie uzupełniony przez dokument Marcina Borchardta i Jerzego Radosa pt. „Jerzy Skolimowski ogląda Rysopis”. Jego twórcy spotkają się z widzami.

W ramach sekcji Czysta Klasyka zapraszamy na pokaz „Kobiety samotnej” w reżyserii Agnieszki Holland o godzinie 15.30 w sali Goplana GCF. Po filmie odbędzie się spotkanie ze scenarzystą, Maciejem Karpińskim. Przy okazji filmu „Poszukiwany, Poszukiwana”, prezentowanego w sekcji Czysta Klasyka In Memoriam będziemy wspominać Wojciecha Pokorę. Zapraszamy na projekcję o godzinie 13.30 do sali Morskie Oko w Gdyńskim Centrum Filmowym.

Startuje też sekcja Polonica, prezentująca zaangażowanie polskich twórców w międzynarodowe produkcje filmowe. W środę o godzinie 20.30 można zobaczyć zrealizowany w Zimbabwe film „Escape” w reżyserii Agnieszki Piotrowskiej i Joe Njagu. Pokaz i spotkanie ze współreżyserką odbędą się w sali Goplana GCF. Wcześniej, w Multikinie o godzinie 16.30, zaprezentujemy „Rodzinę na sprzedaż” Diego Lermana. Film jest koprodukcją Polski, Argentyny, Brazylii, Francji, Niemiec i Danii. W spotkaniu po filmie udział wezmą: Małgorzata Staroń, Joanna Tatko i Wojciech Staroń, który jest autorem zdjęć w filmie.

Dzięki współpracy Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych z Krakowskim Festiwalem Filmowym widzowie w Gdyni będą mogli zobaczyć wybrane filmy nagrodzone w tym roku w Krakowie. W sekcji „KFF na fali” znalazło się pięć tytułów. W środę o godzinie 19.30 pokażemy film „O ojcach i synach” w Multikinie w sali nr 8.

W nowo otwartym Konsulacie Kultury zaprezentujemy kolejne filmy z cyklu 100 Lat Niepodległości. W samo południe będzie to blok krótkich metraży w reżyserii Marka Brodzkiego, wyprodukowanych w ramach cyklu edukacyjnego „Historia w ożywionych obrazach” przez Wytwórnię Filmów Dokumentalnych i Fabularnych. Są to ekranizacje wybranych dzieł malarskich, przedstawiających wydarzenia oraz postacie związane z dążeniami do odzyskania przez Polskę niepodległości. Na Festiwalu pokażemy wybrane filmy z tego cyklu: „Jan Matejko. Rejtan – upadek Polski”, „Stanisław Kaczor-Batowski. Wejście strzelców Józefa Piłsudskiego do Kielc”, „Stanisław Masłowski. Wiosna roku 1905”, „Wojciech Kossak. Emilia Plater w potyczce pod Szawlami”.

Również w Konsulacie Kultury, o godzinie 15.00, pokażemy „Śmierć Prezydenta” Jerzego Kawalerowicza, a o 18.00 „Czarny czwartek” Antoniego Krauze. Warto przypomnieć, że wstęp na seanse z tej sekcji jest bezpłatny. Wystarczy pobrać bezpłatną wejściówkę w kasie Konsulatu Kultury. Z kolei w sali Goplana GCF o godzinie 11.00 zaprezentujemy „Wszystko, co najważniejsze” Roberta Glińskiego.

Rozpoczynamy również przegląd filmowy w drugiej historycznej sekcji Festiwalu, czyli „Pół wieku po Marcu”. O godzinie 11.30 pokażemy dokument Andrzeja Krakowskiego „Pożegnanie mojego kraju” – w Multikinie w sali nr 4, natomiast po godzinie 14.00, w tej samej sali, film „Szczęśliwi Żydzi” Jonathana Rozenbauma. Po nim spotkanie poprowadzi Andrzej Krakowski.

Scenę Kameralną Teatru Muzycznego w środę wypełni konferencje naukowa na temat: „Współczesny polski film historyczny po 2005 roku”. Organizatorem tego wydarzenia branżowego jest sekcja „Film i Historia” Polskiego Towarzystwa Badań nad Filmem i Mediami. Konferencja zacznie się o godzinie 10.00, a wezmą w niej udział wybitni historycy kina i filmoznawcy reprezentujący ośrodki uniwersyteckie z całej Polski: Uniwersytet Gdański, Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, Uniwersytet w Białymstoku, Uniwersytet Jagielloński w Krakowie oraz SWPS Uniwersytet Humanistycznospołeczny. O godzinie 17.30 uroczyście wręczone zostaną nagrody w konkursie na Najlepszą Książkę i Debiut Roku 2017, przyznawane przez Polskie Towarzystwo Badań nad Filmem i Mediami. Całe wydarzenie zwieńczy rozpoczynająca się o godzinie 18.00 debata „100 lat historii na polskim ekranie" z udziałem reżyserów: Arkadiusza Gołębiewskiego, Wojciecha Marczewskiego i Rafała Wieczyńskiego, producentki filmowej Ewy Puszczyńskiej oraz prof. Piotra Zwierzchowskiego. Spotkanie poprowadzi Piotr Kurpiewski.

Trzeciego dnia festiwalu odbędą się spotkania promujące książki filmowe. O godzinie 15.00 Maciej Karpiński opowie o „Różyczce i innych scenariuszach”, zbiorze scenariuszy opatrzonych komentarzem autora. O 16.30 poświęcimy uwagę książce „Danuta Szaflarska – Jej czas”, o której porozmawiać można z Gabrielem Michalikiem, a o godzinie 18.00 Marcin Borchardt przedstawi swoją najnowszą pozycję „Anioły nie mają wstydu. Transgresja w kinie Nowego Jorku”, podejmującą temat nowojorskiego kina undergroundowego od połowy lat 50. ubiegłego wieku. Wszystkie spotkania odbędą się w Galerii Gdyńskiego Centrum Filmowego.

„Być jak Pągowski” - książka pod takim tytułem jest zapisem rozmowy z Andrzejem Pągowskim, którą przeprowadziła dziennikarka Dorota Wellman. Bohater jest jednym z największych mistrzów polskiego plakatu, a jego prace na zawsze zrosły się z filmami m.in. Andrzeja Wajdy, Krzysztofa Kieślowskiego, Juliusza Machulskiego. Trafiły też do kolekcji m.in. Centrum Pompidou w Paryżu, Muzeum Wiktorii i Alberta w Londynie i Museum of Modern Art w Nowym Jorku. Jednak Dorota Wellman rozmawia z wybitnym plakacistą nie tylko o jego warsztacie, ale również o kolekcjonowaniu sów u aniołów, słuchaniu wróżek oraz kobietach, które zmieniły jego życie. Spotkanie z Andrzejem Pągowskim odbędzie się w środę o godzinie 14.00 w Muzeum Miasta Gdyni. Poprowadzi je Weronika Wawrzkowicz.

Na zakończenie dnia proponujemy plener filmowy na Placu Grunwaldzkim. O godzinie 20.00 rozpocznie się projekcja filmu Małgorzaty Szumowskiej „Body/Ciało”, który w 2015 roku otrzymał w Gdyni Złote Lwy. Szczegółowe informacje o filmach i wydarzeniach festiwalowych są dostępne na stronie www.festiwalgdynia.pl w sekcji: PROGRAM.

informacja prasowa

poniedziałek, 6 maja 2024

Wydarzenia w Muzeum Narodowym i oddziałach 10-12.05.2024

W Muzeum Narodowym we Wrocławiu - wykład nt. batalistyki w sztuce polskiej oraz tropikalnego świata Afryki Zachodniej, a poza tym oprowadzania po aktualnych wystawach. W Muzeum Etnograficznym kuratorki wystawy „Rzeczy przysposobione” wygłoszą wykład nt. pojęcia „poniemieckości” oraz oprowadzą po ekspozycji. Odbędą się również warsztaty towarzyszące nowej wystawie „Aśka Borof. Powszednie misterium”. Zaś w Pawilonie Czterech Kopuł zaplanowano m.in. spotkanie z prof. Ryszardem Kluszczyńskim, Laurą Adel i Bartoszem Radzikowskim – autorami realizacji „Budowla Możliwa_Spotkanie”, będącej częścią wystawy „Bożenna Biskupska. Artystka i Budowla Możliwa”, a po ekspozycji oprowadzą jej kuratorzy i sama Bożenna Biskupska. 

Bożenna Biskupska. Artystka i Budowla Możliwa


Muzeum Narodowe we Wrocławiu

11.05, g. 11:00

Wiosenny bukiet. Kwiaty i rośliny w sztuce. Warsztaty plastyczne Eveliny Kachynskiej dla dzieci w wieku 6–12 lat, w ramach cyklu „Z rodziną do muzeum”

Młodzi uczestnicy spotkania poznają wybrane rodzaje kwiatów oraz roślin oraz ich znaczenie w sztukach plastycznych. Wykonają również z kolorowego papieru własne bukiety kwiatów – trwalszych niż w naturze!

Bilety w cenie 5 zł

Zapisy: edukacja@mnwr.pl, 71 372 51 48  

Miejsce: Muzeum Narodowe we Wrocławiu


11.05, g. 12:00

Batalistyka w sztuce polskiej. Wykład i spacer tematyczny towarzyszący wystawie „Pójdź za mną przez padół płaczu. Cykl Wojna Artura Grottgera”, prowadzenie: Michał A. Pieczka

Sceny bitew, potyczek i wszelkiego rodzaju walk od wieków stanowiły temat twórczości artystycznej. Podejmowali go zarówno malarze, jak i rzeźbiarze, a nawet architekci. W jubileuszowym roku 230. rocznicy bitwy pod Racławicami warto poznać najważniejsze dzieła batalistyczne polskich artystów – ze słynną „Panoramą Racławicką” na czele. Uczestnicy spotkania obejrzą również wybrane prace tak wybitnych artystów jak Piotr Michałowski, Jan Matejko, Józef Brandt, Artur Grottger czy Juliusz, Wojciech i Jerzy Kossakowie, wpisujące się w ten nurt sztuki malarskiej. Spotkanie zakończy spacer edukacyjny po wystawie stałej, podczas którego obejrzeć będzie można obrazy o tematyce batalistycznej z kolekcji MNWr.

Wstęp wolny

Zapisy: edukacja@mnwr.pl, 71 372 51 48  

Miejsce: Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Artur Grottger, "Ludzkości, ty rodzie Kaina", 
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

11.05, g. 13:00

Pójdź ze mną przez padół płaczu. Cykl Wojna Artura Grottgera” – oprowadzanie kuratorskie. Prowadzenie: Natalia Sienkiewicz

Spotkanie na wystawie jest okazją do zapoznania się z historią dzieła i procesem jego realizacji, a także ze znaczeniami poszczególnych przedstawień ukazanych przez artystę. Oprowadzanie to odpowiedź na tytułowe wezwanie do wędrówki, którą my jako widzowie podejmiemy wraz z parą głównych bohaterów rysunkowego cyklu „Wojna” autorstwa Artura Grottgera.

Wstęp wolny

Zapisy: edukacja@mnwr.pl, 71 372 51 48  

Miejsce: Muzeum Narodowe we Wrocławiu


11.05, g. 15:00

Dotknij i posłuchaj: „Impresje. Młodzi o sztuce dawnej”. Oprowadzanie integracyjne po wystawie czasowej z audiodeskrypcją dla osób z niepełnosprawnością wzroku. Prowadzenie: Sławomir Ortyl, Grzegorz Wojturski

Wystawa „Impresje. Młodzi o sztuce dawnej” dzięki obecnym tu opisom audiodeskrypcyjnym i pomocom dotykowym dostosowana jest do odbioru przez osoby z dysfunkcjami wzroku. Uczestnicy oprowadzania będą mogli poznać zaprezentowane dzieła, a także dzięki tekstom literackim dowiedzieć się, co myślą, jak czują i o czym marzą współcześni młodzi ludzie.

Zajęcia w formule otwartej, również dla osób widzących

Wstęp z biletem na wystawy czasowe

Zapisy: edukacja@mnwr.pl, 71 372 51 48  

Miejsce: Muzeum Narodowe we Wrocławiu


12.05, g. 10:30

Sławni Polscy malarze i malarki. Zajęcia integracyjne dla młodzieży w wieku 12–17 lat w tym Głuchych z tłumaczeniem PJM. Prowadzenie: Grzegorz Wojturski

Tym razem prowadzący spotkanie zaprosi do wnikliwszego przyjrzenia się dziełom wybitnych malarzy i malarek polskich których prace zostały umieszczone na wystawie. Przytoczy ciekawostki związane z ich życiem i twórczością. Wśród omawianych znajdą się obrazy Olgi Boznańskiej, Anny Bilińskiej, Aleksandra Gierymskiego, Jana Matejki, Jacka Malczewskiego, Jana Styki i Witolda Wojtkiewicza. 

Bilety w cenie 5 zł

Zapisy: edukacja@mnwr.pl, 71 372 51 48  

Miejsce: Muzeum Narodowe we Wrocławiu


12.05, g. 12:00

Senegambia – tropikalny świat Afryki Zachodniej. Wykład Michała A. Pieczki z cyklu „Ze sztuką przez świat”

Senegal i Gambia to dwa zachodnioafrykańskie kraje, których historia w sposób szczególny wzajemnie się przeplata. W okresie kolonialnym znajdowały się pod administracją francuską i brytyjską, czego ślady do dziś dnia są tam zauważalne. Przedmiotem wykładu Michała A. Pieczki – historyka sztuki, podróżnika i kustosza w Muzeum Narodowym we Wrocławiu – będzie jednak nie tylko trudna historia i przeszłość polityczna Senegambii naznaczona niewolnictwem jej rdzennych mieszkańców, ale nade wszystko piękno tropikalnej przyrody oraz tradycyjna sztuka tego regionu Afryki.

Wstęp wolny

Miejsce: Muzeum Narodowe we Wrocławiu, s. 116


Przyjaciele czy wrogowie? Zajęcia edukacyjne dla dzieci,
fot. materiały prasowe


Muzeum „Panorama Racławicka”

11.05, g. 9:00 

Przyjaciele czy wrogowie? O dwóch największych twórcach „Panoramy Racławickiej”. Zajęcia edukacyjne dla dzieci w wieku 6–12 lat w ramach cyklu „Przygody z Panoramą”, prowadzenie: Elżbieta Pietralczyk

Chcesz dowiedzieć się, kim byli Jan Styka i Wojciech Kossak? Co ich łączyło, a co dzieliło i jaki to miało wpływ na malowanie „Panoramy Racławickiej”? Zapraszamy na spotkanie, w trakcie którego będzie można posłuchać opowieści o obu twórcach, a przy okazji rozwiązać różne zadania i zagadki oraz stworzyć własny komiks!

Zajęcia dla dzieci wraz z rodzicami, część warsztatowa odbędzie się w Gmachu Głównym Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

Bilety w cenie 25 zł

Zapisy: edukacja@mnwr.pl, 71 372 51 48

Miejsce: Muzeum „Panorama Racławicka”


Aśka Borof, Gęś, z cyklu "Dzielnica Górki Zachodnie", 2019,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Muzeum Etnograficzne

11.05, g. 13:00 

„Rzeczy przysposobione” – oprowadzanie kuratorskie. Prowadzenie: Marta Derejczyk, Anna Kurpiel, Katarzyna Maniak

Jaki jest stosunek mieszkanek i mieszkańców Wrocławia i Szczecina do przedwojennego dziedzictwa swojego miasta? Czy w swoim otoczeniu znajdują przedmioty sprzed wojny? Jak do nich trafiły? Jakie miejsce zajmują w hierarchii rzeczy? Wystawa stanowi próbę odpowiedzi na powyższe pytania, prezentując przedmioty z obu miast, a także fotografie i fragmenty wywiadów będących rezultatem etnograficzno-artystycznego projektu prowadzonego w latach 2019–2022.

Wstęp z biletem na wystawę czasową

Miejsce: Muzeum Etnograficzne


11.05, g. 15:00 

Narracje o „poniemieckim”. Wykład dr Anny Kurpiel i dr Katarzyny Maniak towarzyszący wystawie „Rzeczy przysposobione”

Autorki podejmą krytyczną refleksję nad pojęciem „poniemieckości”. Omówią m.in. zależności łączące tę kategorię z praktykami zawłaszczania i przejmowania przedwojennej spuścizny. Opowiedzą o współczesnych znaczeniach terminu oraz przywołają alternatywne określenia używane do opisu przedwojennych przedmiotów pozostałych na ziemiach przyłączonych do Polski po II wojnie światowej. Zaproponują także nową perspektywę w myśleniu o „poniemieckich” rzeczach, zwracając uwagę na kategorie pograniczności, trwania i współobecności.

Wstęp wolny

Miejsce: Muzeum Etnograficzne


12.05, g. 12:00 

Niech to gęś kopnie! Warsztaty rodzinne dla dzieci w wieku 6–12 lat w ramach cyklu „Etno w południe” towarzyszące wystawie „Aśka Borof. Powszednie misterium”. Prowadzenie: Olga Budzan

Gęsi to piękne, duże i silne ptaki. Możemy je spotkać w wielu nieoczekiwanych miejscach. Wspólnie podróżują, wspierając się wzajemnie. Na podstawie zachowania gęsi, sposobu w jaki leciały, ich wyglądu i odgłosów nasi przodkowie przepowiadali przyszłość. Obok innych ptaków, pojawiały się jako bohaterki ludowych pieśni. Dziś często widzimy je pod postacią maskotek na straganach w turystycznych miejscowościach. Podczas spotkania w Muzeum będzie można wykonać pracę plastyczną inspirowaną obrazem Aśki Borof pod tytułem „Gęś”. 

Bilety w cenie 5 zł

Zapisy: edukacja@muzeumetnograficzne.pl, 71 344 33 13

Miejsce: Muzeum Etnograficzne


12.05, g. 14:00 

Bardzo kolorowy portret. Integracyjne warsztaty rodzinne dla dzieci w wieku 6–12 lat dostosowane do potrzeb osób w spektrum towarzyszące wystawie „Aśka Borof. Powszednie misterium”. Prowadzenie: Olga Budzan

Portrety mogą być różne. Można namalować samego siebie – wtedy nazywamy to autoportretem. Można sportretować kogoś „z wyobraźni”. Czasem portretujemy się w odświętnym stroju podczas uroczystości, a czasem chcemy uchwycić nasz codzienny wygląd, bez odświętnych fryzur i strojów. Podczas warsztatów będzie można wykonać portret inspirowany obrazami Aśki Borof ukazującymi kobiety jadące autobusem. 

Bilety w cenie 3 zł

Zapisy: edukacja@muzeumetnograficzne.pl, 71 344 33 13

Miejsce: Muzeum Etnograficzne


Magdalena Abakanowicz, "Ruda" (1970-1972), fragm.
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Pawilon Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej

10.05, g. 16:00

O czwartej pod Kopułami. Oprowadzanie po wystawie czasowej „Bożenna Biskupska. Artystka i Budowla Możliwa”

A może by tak zacząć weekend od spotkania ze sztuką? Pawilon Czterech Kopuł zaprasza na oprowadzanie po wystawie czasowej, na której obejrzeć można monumentalne instalacje przestrzenne, cykle malarskie oraz wizjonerskie projekty z pogranicza rzeźby i architektury autorstwa współczesnej artystki Bożenny Biskupskiej.

Wstęp z biletem na wystawę czasową

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł


10.05, g. 17:30

„Budowla Możliwa_Spotkanie”. Rozmowa z prof. Ryszardem Kluszczyńskim, Laurą Adel i Bartoszem Radzikowskim – autorami realizacji „Budowla Możliwa_Spotkanie”, będącej częścią wystawy „Bożenna Biskupska. Artystka i Budowla Możliwa”

Zaproszeni goście porozmawiają o nowych mediach, o wyzwaniach i trudnościach w szeroko rozumianej twórczości intermedialnej, a przede wszystkim o tym, jak doszło do ich współpracy z Międzynarodowym Laboratorium Kultury w Sokołowsku.

Ryszard Kluszczyński — kierownik Zakładu Mediów Elektronicznych w Katedrze Mediów i Kultury Audiowizualnej Uniwersytetu Łódzkiego, wykładowca w Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi (Wydział Sztuk Wizualnych) oraz w Poznaniu (Wydział Komunikacji Multimedialnej). Specjalizuje się w mediach elektronicznych i sztuce interaktywnej. Prowadzi wykłady dotyczące teorii sztuki, kultury współczesnej, filmu, (multi)mediów, teorii komunikowania i zagadnień społeczeństwa informacyjnego. Wykładał czasowo na wielu uniwersytetach amerykańskich i zachodnioeuropejskich. Jest także kuratorem wystaw i prezentacji sztuki (multi)medialnej (działu filmu wideo i multimediów) w Centrum Sztuki Współczesnej na Zamku Ujazdowskim w Warszawie. Organizuje wystawy, stałe pokazy, a także cykl wystaw międzynarodowych LAB. Jest autorem książek i publikacji poświęconych historii filmu awangardowego, video-artowi, multimediom i przemianom kultury w dobie komunikacji elektronicznej.

Laura Adel — doktorantka Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu oraz wykładowczyni w Katedrze Sztuki Mediów. W twórczości bada zasady percepcji oraz właściwości przestrzeni, osadzając działania artystyczne w nowomedialnym środowisku. Kreuje abstrakcyjne ruchome obrazy inspirowane zjawiskami przyrodniczymi. Finalistka wielu krajowych i międzynarodowych konkursów. Bierze czynny udział w festiwalach oraz wystawach, między innymi w Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia w Gdańsku czy Muzeum Narodowym we Wrocławiu Pawilonie Czterech Kopuł. Jej prace wideo należą do kolekcji Urban Screen Production, w ramach której są prezentowane w Australii, Kanadzie i Nowej Zelandii.

Bartosz Radzikowski — artysta audiowizualny, autor instalacji wideo i grafik, wykładowca akademicki. Absolwent Sztuki Mediów na wrocławskim ASP. W pracach skupia się na zagadnieniach filozoficznych i naukowych, ale – jak mówi – lubi przetwarzać absurd i dziwaczność otaczającej go rzeczywistości w generatywny surrealizm. Jego prace były wystawiane m.in. w Muzeum Współczesnym we Wrocławiu, w Pawilonie Czterech Kopuł, na Avant Arcie, a także na Kinomuralu. Wraz z kolektywem sepr.online współtworzył w 2021 roku audycję o tej samej nazwie w Radio Kapitał. Z przyjaciółmi prowadzi oddolną inicjatywę kulturalno-wystawienniczą „Galeria Winda” we wrocławskim Trzonolinowcu.

Wstęp wolny

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł


11.05, g. 11:00

Miejsce inspirujące. Warsztaty plastyczno-ruchowe Barbary Przerwy dla dzieci w wieku 6–10 lat w ramach cyklu „Muzealne poruszenie”, towarzyszące wystawie czasowej „Bożenna Biskupska. Artystka i Budowla Możliwa”

Sokołowsko w przeszłości było znanym i cenionym uzdrowiskiem. Dziś to miejsce twórczych spotkań artystów wielu dziedzin, między innymi malarstwa, rzeźby, muzyki, filmu. Zwiedzając wystawę „Bożena Biskupska. Artystka i Budowla Możliwa”, skupimy uwagę na dziełach twórców zaproszonych przez artystkę do współpracy. Będzie to podróż poprzez kolor, dźwięk, ruch. W części warsztatowej spotkania wykorzystamy kolorowe folie i papiery, aby stworzyć prace inspirowane ideami i nastrojem wybranych obiektów z wystawy.

Bilety w cenie 5 zł

Zapisy: edukacja.pawilon@mnwr.pl, tel. 71 712 71 81

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł


11.05, g. 12:00

Zapach i smak. Warsztaty Moniki Ćmy w ramach cyklu „Dotknij Muzeum” dla osób z niepełnosprawnością wzroku

Spotkanie poświęcone zapachom i smakom będzie doświadczeniem sensorycznym, pozwalającym na odkrywanie różnorodnych aromatów i rozwijanie węchu. Oba zmysły staną się dla uczestników warsztatów narzędziem do głębokiego, sensualnego relaksu w otoczeniu prac Bożenny Biskupskiej.

Bilety w cenie 3 zł

Zapisy: edukacja.pawilon@mnwr.pl, tel. 71 712 71 81

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł


11.05, g. 12:00

Pablo Picasso – ojciec nowoczesności. Wykład Iwony Gołaj w ramach cyklu „Kurs historii sztuki. Klasycy nowoczesności”

Bohaterem wykładu będzie Pablo Picasso (1881–1973) – najwybitniejszy artysta XX stulecia, który jako jeden z pierwszych przełamał iluzjonistyczny i figuratywny styl obowiązujący w malarstwie i rzeźbie od czasów renesansu. Osiemdziesiąt lat aktywności twórczej pokazuje wszechstronność Picassa żyjącego dla sztuki i poprzez sztukę.

Bilety w cenie 10 zł

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł


11.05, g. 13:00 [PJM]

Dotyk, który pomaga zobaczyć [PJM]. Integracyjne warsztaty sensoryczne w ramach cyklu „Ramię w ramię” z audiodeskrypcją oraz tłumaczeniem na polski język migowy. Prowadzenie: Oliwia Godek, wsparcie: Barbara Przerwa, audiodeskrypcja: dr Agata Iżykowska-Uszczyk, tłumaczenie PJM: Elżbieta Resler

A gdyby tak popatrzeć na obraz i stworzyć płaskorzeźbę, przemienić gest malarski w gest rzeźbiarski? Dotykiem wyciągnąć z obrazu to, co jest dla nas najbardziej poruszające… W trakcie spotkania będziemy zwiedzać wystawę stałą oraz pracować z gliną pod kierunkiem studentki ceramiki wrocławskiej ASP, która poszukuje w swoim otoczeniu wspólnot i osób chętnych do działania. Oliwia Godek angażuje się w pracę Koła Naukowego „Kuchnia! Teatr”, prowadząc działania performatywne, kieruje także Ceramicznym Kołem Naukowym „Pobite Gary”. Dzięki zaangażowaniu i zainteresowaniu dialogiem między artystą współczesnym a odbiorcą stworzyła projekt mający na celu rozpoczęcie dyskusji wśród odwiedzających muzea na temat roli twórców w sztuce oraz społeczeństwie.

Bilety w cenie 3 zł

Zapisy: edukacja.pawilon@mnwr.pl, tel. 71 712 71 81

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł


11.05, g. 14:00 

„Bożenna Biskupska. Artystka i Budowla Możliwa” – oprowadzanie autorskie. Spotkanie na wystawie czasowej „Bożenna Biskupska. Artystka i Budowla Możliwa”. Prowadzenie: Bożenna Biskupska, Emilia Orzechowska, Stach Szabłowski

Monumentalne instalacje przestrzenne, ikoniczna postać „Jednonogiego”, cykle malarskie oraz wizjonerskie projekty z pogranicza rzeźby i architektury to tylko niektóre z dzieł prezentowanych na retrospektywnej wystawie prac współczesnej artystki Bożenny Biskupskiej.

Wstęp z biletem na wystawę czasową

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł


11.05, g. 14:00 

Kontekst przestrzeni. Integracyjne warsztaty rodzinne dostosowane do potrzeb osób w spektrum. Prowadzenie: dr Agata Iżykowska-Uszczyk

Na dziedzińcu Pawilonu Czterech Kopuł pojawiła się nowa instalacja „Rysunek rzeźby”. Te wykonane przez Bożennę Biskupską figury z drutu przypominają niedokończony szkic. Podczas warsztatów wspólnie spróbujemy dopełnić te postacie.

Bilety w cenie 5 zł

Zapisy: edukacja.pawilon@mnwr.pl, tel. 71 712 71 81

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł


11.05, g. 18:00 

Bicie serca. Warsztaty tańca intuicyjnego dla dorosłych w ramach cyklu „Co mnie porusza w sztuce współczesnej”, prowadzenie: Barbara Przerwa

„Misterium czasu” to ikoniczna grupa rzeźbiarska Bożenny Biskupskiej składająca się z 32 figur, skalą przerastających człowieka. Rzeźby te przywodzą na myśl sarkofagi, mumie lub kokony. Onieśmielają swoim majestatem, jednocześnie skłaniając widza do rozważań nad misterium życia i śmierci. Na wystawie w Pawilonie Czterech Kopuł instalacji rzeźbiarskiej towarzyszy wielokanałowa praca dźwiękowa autorstwa Piotra Pawlaka. Przechadzając się pomiędzy monumentalnymi figurami, usłyszymy szmery, chrobotanie, szuranie, głos Bożenny Biskupskiej i bicie jej serca. W kontekście „Misterium czasu” każdy skurcz serca może inspirować nas do swobodnego gestu, każdy oddech – to już poruszenie w całym ciele. Inspirując się rzeźbami i ścieżką dźwiękową, będziemy improwizować w tańcu, poszukiwać śladów trwania i przemijania.

Bilety w cenie 10 zł

Zapisy: edukacja.pawilon@mnwr.pl, tel. 71 712 71 81

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł


12.05, g. 12:00 

Biskupska ‘84. Polskie artystki na Biennale w Wenecji. Wykład Aleksandry Szwedo

Na wykładzie przyjrzymy się reprezentacji polskich artystek na weneckim Biennale Sztuki począwszy od 1984 roku, kiedy to w tym wyjątkowym wydarzeniu uczestniczyła bohaterka obecnej wystawy w Pawilonie Czterech Kopuł – Bożenna Biskupska wraz ze swoją realizacją „Misterium Czasu”. Na spotkaniu porozmawiamy o realizacjach m.in. Katarzyny Kozyry, Małgorzaty Mirgi-Tas, Anety Grzeszykowskiej, Ewy Kuryluk, Moniki Sosnowskiej czy Zofii Kulik.

Wstęp wolny

Miejsce: Pawilon Czterech Kopuł

informacja prasowa

środa, 4 czerwca 2025

Od szkicu do panoramy. 40-lecie udostępnienia „Panoramy Racławickiej” we Wrocławiu

Jak powstawał największy polski obraz, jak wyglądały przygotowania do jego namalowania? Otwierana w 40. rocznicę udostępnienia we Wrocławiu „Panoramy Racławickiej” wystawa czasowa odkrywa historię oraz proces twórczy jednego z najważniejszych dzieł polskiej sztuki. 

Kluczowym punktem ekspozycji, wokół którego zbudowana zostanie cała narracja, będzie „Mała Panorama Racławicka” – wypożyczona z prywatnej kolekcji. Wśród pokazywanych prac znajdą się także m.in. pierwszy szkic do malarskiego portretu Tadeusza Kościuszki czy żartobliwy rysunek przedstawiający dwóch pojedynkujących się artystów stojących na rusztowaniach „Panoramy Racławickiej”. 

Wystawa „Od szkicu do panoramy” przybliża niezwykle fascynujący proces twórczy, który doprowadził do powstania „Panoramy Racławickiej” – jednego z najbardziej rozpoznawalnych dzieł polskiego malarstwa historycznego. Zarówno ekspozycja, jak i towarzyszący jej katalog mają na celu ukazanie etapów pracy nad tym monumentalnym obrazem, począwszy od pierwszych koncepcji w postaci drobnych szkiców, poprzez rysunki projektowe i studia olejne, aż po ukończoną panoramę.

Pierwszym krokiem w procesie tworzenia „Panoramy Racławickiej” było wykonanie licznych szkiców, które stanowiły fundament koncepcyjny całej kompozycji. Te szybkie, często ołówkowe rysunki odgrywały kluczową rolę w określeniu układu, dynamiki i narracji finalnego dzieła. Stopniowo przekształcały się one w bardziej rozbudowane studia malarskie, będące pełnoprawnymi obrazami. Wystawa pozwala prześledzić tę ewolucję – od początkowych szkiców postaci, scen bitewnych i pejzaży po finalny, monumentalny obraz.

„Szczególną uwagę warto zwrócić na koncepcyjne rysunki Jana Styki, który był głównym inicjatorem projektu” – mówi Natalia Sienkiewicz, kuratorka wystawy. „Te przedstawiające Tadeusza Kościuszkę, kosynierów oraz polskich żołnierzy nie tylko ukazują ogrom pracy włożonej w stworzenie panoramy, ale także świadczą o wyjątkowym talencie Styki, jego dbałości o detale i historyczną wiarygodność. Dzięki nim można prześledzić, jak artysta wyobrażał sobie poszczególne sceny bitwy pod Racławicami, nadając postaciom wyrazistość i indywidualny charakter. Rysunki te dowodzą także niezwykłej precyzji w odwzorowywaniu uzbrojenia, mundurów oraz krajobrazu”.

Tadeusz Kościuszko, fragm. Panoramy Racławickiej, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Jednym z kluczowych etapów realizacji „Panoramy Racławickiej” było stworzenie przez Jana Stykę i Wojciecha Kossaka „Małej Panoramy Racławickiej”cyklu czterech olejnych malowideł. Służyły one jako próbna kompozycja, umożliwiając dopracowanie dynamiki bitwy oraz narracji historycznej w mniejszej skali. Stanowiły także istotny punkt odniesienia dla zespołu artystów pracujących nad finalnym dziełem, pozwalając na lepszą koordynację ich pracy nad monumentalnym płótnem.

Celem wystawy jest także przypomnienie twórców biorących udział w realizacji „Panoramy Racławickiej”: Jana Styki, Wojciecha Kossaka, Ludwiga Bollera, Tadeusza Popiela, Zygmunta Rozwadowskiego, Teodora Axentowicza, Michała Sozańskiego, Włodzimierza Tetmajera, Wincentego Wodzinowskiego. Zaprezentowane zostaną również prace podejmujące temat bitwy pod Racławicami, ale namalowane przez artystów nie biorących udziału w powstawaniu dzieła przeznaczonego dla Lwowa, m.in. Jana Matejki czy Józefa Chełmońskiego.

Wystawie towarzyszyć będzie katalog zawierający fotografie eksponowanych dzieł oraz teksty przybliżające historię i proces powstawania „Panoramy Racławickiej”.

Bartosz Głowacki zakrywa wylot armaty, fragm. Panoramy Racławickiej,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Dr hab. Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu:

„Panorama Racławicka” to wyjątkowe dzieło, które powstało w szczególnych okolicznościach i wymagało ogromnego zbiorowego wysiłku. Dzisiaj mamy okazję poznać kulisy pracy nad tym monumentalnym obrazem. Wspólny wysiłek dziewięciu malarzy, którym przewodzili Jan Styka i Wojciech Kossak, to historia niezwykła. 

Możliwość zobaczenia tego, co poprzedzało powstanie tego obrazu, to doprawdy pasjonująca opowieść – i to o swoistej dramaturgii. Dochodzenia do istoty malarstwa panoramicznego, poznania specyfiki tematu, wizje lokalne, studia ikonograficzne, a wreszcie zmierzenie się z wyzwaniem, które nie miało wcześniej zbyt wielu precedensów, jest tematem tej wystawy. 

Szkice, projekty i wreszcie malarskie bozzetta – wszystko to uzmysławia nam, jak żmudna i wieloaspektowa była droga prowadząca do ostatecznego efektu, a nim był panoramiczny obraz o wymiarach 15 na 114 metrów. I to właśnie wystawa, której kuratorką jest Natalia Sienkiewicz, nam prezentuje. Bo pomysł – to jedno, ale realizacja, wyścig z czasem, ten bezmiar pracy oraz inwencji wybitnych artystów polskich końca XIX w., to rzecz wyjątkowa i osobne zagadnienie.

Panorama Raclawicka 2023, fot. W. Rogowicz


Od szkicu do panoramy. 
40-lecie udostępnienia „Panoramy Racławickiej” we Wrocławiu

15 czerwca – 12 października 2025

Kuratorka: Natalia Sienkiewicz

informacja prasowa

środa, 22 maja 2019

Jeden z najsłynniejszych obrazów Franciszka Żmurki „W oparach opium" powraca po 130 latach!

Kobiecy buduar, erotyzm i narkotyczne upojenie - oto przedstawienie jednego z najsłynniejszych obrazów Franciszka Żmurki „W oparach opium”. Dzieło na polskim rynku sztuki pojawia się po raz pierwszy po ponad 130 latach. Monumentalna praca zaprezentowana zostanie już 27 maja na wystawie "Sztuka Dawna. XIX wiek, Modernizm, Międzywojnie" w DESA Unicum, na której znajdą się dzieła także innych malarzy.


Franciszek Żmurko, "W oparach opium"


Dzieło Franciszka Żmurki wystawiano m.in. na World's Columbian Exposition w Chicago w 1893 roku – jednej z najważniejszych wystaw powszechnych końca XIX wieku. Obraz najpierw został zakupiony przez Konsulat Polski w Chicago, następnie przez lata pozostawał w prywatnych rękach. Na monumentalnym płótnie o wymiarach 1,4 na 2,8 metra artysta przedstawia dwie kobiety w intymnej, buduarowej przestrzeni, wypełnionej bogatymi tkaninami. Ta orientalna sceneria jest tłem dla narkotycznego półsnu. Na niewielkim stoliku spoczywa fajka do palenia opium. Kobietom, rozciągniętym w leniwych pozach, suknie spływają z ramion, obnażając ich ciała. To, co dziś może szokować widzów – przedstawienia palenia opium, odrętwiałych ciał i narkotycznych wizji – było domeną akademików. A opium zaliczano do jednego z najpopularniejszych narkotyków w XIX stuleciu. Handel tą substancją wywołał nawet dwie wojny pomiędzy Wielką Brytanią a Chinami. Franciszek Żmurko, czołowy przedstawiciel akademizmu, był jednym z najpopularniejszych malarzy przełomu wieków na ziemiach polskich. Osiągał sukcesy na wystawach sztuki w całej Europie, a jego prace były zamawiane nawet przez klientelę ze Stanów Zjednoczonych. Dziś jego prace znajdują się w największych kolekcjach na świecie.

Tadeusz Makowski, "Dziewczynka z kapeluszem i kwiatami", 1925

Portrety dzieci to najbardziej charakterystyczny motyw twórczości Tadeusza Makowskiego. Artysta, po kontakcie z kubizmem Henriego Le Fauconniera oraz fascynacji bretońskim folklorem i mistrzami niderlandzkimi, u progu lat 20. zaczął kierować się ku neoromantycznej sztuce intymnego wejrzenia w duszę dziecka. Prezentowany na wystawie obraz „Dziewczynka z kapeluszem i kwiatami” powstał w 1925 roku. Dwa lata później pojawił się na wystawie w Paryżu i od tego czasu pozostawał w rękach prywatnych. Prace Makowskiego cieszą się ogromnym powodzeniem. W ubiegłym roku obraz „Latawce” sprzedano za ponad 2 miliony złotych. To obecnie jedno z najdroższych dzieł sprzedanych kiedykolwiek w Polsce.

Jacek Malczewski, Portert siostry artysty Heleny Karczewskiej, 1882 r.

Na wystawie pojawi się również wyjątkowy portret Heleny Karczewskiej, najmłodszej siostry Jacka Malczewskiego. Artysta, na wzór holenderskich mistrzów XVII wieku, prezentuje modelkę na tle jedwabnej tkaniny, ukazując widzowi pełnię swojego kunsztu malarskiego. W porównaniu do prac z wczesnego etapu twórczości Malczewskiego, prezentowany portret wyróżnia się nowatorskim podejściem. Artysta często bywał w Lusławicach pod Zakliczynem, gdzie mieszkała Helena wraz z drugą siostrą, Bronisławą Malczewską. Dom sióstr od podłóg po sufity wypełniony był twórczością malarza, a sam Malczewski odnajdywał tam swoją przystań, w której mógł tworzyć obrazy przepełnione rodzinną atmosferą i spokojem.

Henryk Siemiradzki, "Dwie głowy", lata 70.-80. XIX w.

Na wystawie pojawi się również praca „Dwie głowy” Henryka Siemiradzkiego. Pochodzi z przełomu lat 70. i 80. XIX wieku, najlepszego okresu twórczości malarza, kiedy studiował włoską naturę w plenerze. Siemiradzki to jeden z najbardziej cenionych twórców. Jego„Rozbitek” był przez 13 lat rekordem na polskim artyście. Trzy lata później sprzedano go jeszcze drożej. W Londynie zapłacono za niego ponad 1,7 mln dolarów!

Na wystawie "Sztuka Dawna" zobaczyć będzie można również dzieła takich twórców jak m.in. Wilhelm Kotarbiński, Maurycy Mędrzycki, Wojciech Kossak czy Jakub Zucker. 6 czerwca wszystkie obiekty zostaną zlicytowane.

Wilhelm Kotarbiński - Mgła poranna, po 1900 r.

Wystawa "Sztuka Dawna. XIX wiek, Modernizm, Międzywojnie": 27 maja – 6 czerwca 2019, godz. 11-19 (poniedziałek-piątek) i godz. 11-16 (sobota), Dom Aukcyjny DESA Unicum, ul. Piękna 1A, Warszawa, wstęp wolny


Aukcja Sztuka Dawna. XIX wiek, Modernizm, Międzywojnie: 6 czerwca 2019, godz. 19.00, Dom Aukcyjny DESA Unicum, ul. Piękna 1A, Warszawa

informacja prasowa

sobota, 10 lutego 2018

Martyna Majewska: O wyobrażeniach i emigracji /wywiad/

Rozmawiam z Martyną Majewską, artystką wizualną, reżyserką spektaklu "Batory-Trans" we Wrocławskim Teatrze Pantomimy.

Martyna Majewska, fot. Bartłomiej Jan Sowa, Wrocławski Teatr Pantomimy

Barbara Lekarczyk-Cisek: Jest Pani laureatką Konkursu na Debiut Reżyserski w Pantomimie i przedstawienie „Batory trans” jest zarazem Pani debiutem w tym teatrze. Jakie były okoliczności powstania tego projektu?

Martyna Majewska: Jestem reżyserem wizualnym – zwykle zaczynam tworzenie od obrazu. W tym przypadku zainspirowała mnie okładka książki Bożeny Aksamit "Batory. Gwiazdy, skandale i miłość na transatlantyku”, wykonana w stylistyce polskiego starego plakatu. Statek jest uproszczony, zminimalizowany, ale zachowuje swoją bryłę, proporcje i przede wszystkim – charakter.  Zaczęłam myśleć nad tym, jak wykorzystać ten minimalizm do realizacji współczesnej sztuki, w dodatku sztuki pantomimy, w której dominuje ruchomy obraz.
Po przeczytaniu książki okazało się, że inspirują mnie również zawarte w niej historie i postaci. Inspirująca była również sama przestrzeń: statek otoczony ze wszystkich stron wodą i niejako odcięty od wszystkiego: od rzeczywistości, czasu…

Czy podczas prób w teatrze koncepcja ewoluowała?

Tak, pod wpływem pracy z aktorami. Zetknęłam się z fantastycznymi młodymi ludźmi, którzy wzbogacili moją koncepcję o nowe, różne spojrzenia na ciało i ruch sceniczny.

Książka jest historią legendarnego polskiego transatlantyku "Batory", który przez 33 lata służby był świadkiem wielkich romansów, dramatów, rozstań, szalonych zabaw... Pływali na nim Adolf Dymsza, Hanka Ordonówna, Kalina Jędrusik, Arkady Fiedler, Wojciech Kossak... Tu kręcono słynną "Pasażerkę" Andrzeja Munka. Jest to więc historia najmodniejszego salonu Polski. A co zawarła Pani w swoim spektaklu?

Spektakl opowiada o wyobrażeniach i o emigracji. Głównie interesuje nas ten moment, w którym jesteśmy przed spełnieniem marzenia, kiedy dominuje wyobraźnia. Zazwyczaj, kiedy osiągamy to, co sobie wymarzyliśmy, okazuje się, że jest zupełnie inaczej, niż sobie to wyobrażaliśmy. Przedstawienie jest więc studium tego momentu, który zawiera się pomiędzy naszą przeszłością a przyszłością, do której zmierzamy. Podróż symbolizuje tę drogę: porzucamy jakąś rzeczywistość i podążamy za wyobrażeniami.

Czy odnosi się Pani także do rzeczywistości lat 50., 60., 70.?

Oczywiście, tu nie ma nic przypadkowego. Klimat tamtych lat przywołuje scena balu i żywe instrumentarium. Intrygowała mnie informacja, że bal na statku trwał od rana do wieczora, oznaczało to bowiem, że pewne sprawy dzieją się równolegle, co powoduje zachwianie struktury uniwersum.

A bohaterowie?

W przedstawieniu pojawia się pięć postaci, które mają swoje pierwowzory, m.in. kapitan Borkowski czy kapelan, natomiast reszta postaci ma charakter archetypiczny, zaczerpnięty z epizodów książki, jednakże niezwykle barwne. Czuliśmy, że opowiadamy o prawdziwych ludziach i ich losach. Mnie najbardziej zafascynowała Matka Boska Gwiazda Morza, do której modlono się, ale także wznoszono toasty i która była dla tamtych ludzi wielką wartością. Mimo że był to rejs towarzyski, miała ona w nim swoje bardzo ważne miejsce. Interesuje mnie, co się stało z tym archetypem i jak wyglądałby on dzisiaj.

Ważną rolę odgrywa w przedstawieniu muzyka…

Od pierwszego projektu współpracuję z Dawidem Majewskim i łączy nas głównie podobne poczucie humoru (śmiech). Miałam świadomość, że muzyka będzie ważnym, a właściwie równorzędnym  bohaterem spektaklu, więc stworzyliśmy ją wcześniej. Sceny budowaliśmy więc mając już gotowy materiał muzyczny.

A jak poradziła sobie Pani z choreografią?

Choreografię przygotowuje Anatoliy Ivanov, który ma bardzo bogate doświadczenie. Aktorzy proponowali mi pewne rozwiązania sceniczne, więc ruch sceniczny kreujemy także zespołowo.

Jak się Pani pracuje w Teatrze Pantomimy?

W pantomimie debiutuję, więc na początku miałam wielką tremę, ale pod wpływem współpracy z zespołem, który okazał mi wiele życzliwości i zaufania, to się zasadniczo zmieniło i przerodziło w fascynację nowymi środkami wyrazu. Wspaniałe doświadczenie!

Dziękuję za rozmowę.

Wywiad ukazał się na portalu Kulturaonline w styczniu 2015 r.

Wrzesień w Muzeum Architektury: dla dorosłych, dzieci i ciekawych miasta

 Muzeum Architektury we Wrocławiu zaprasza na spotkanie warsztatowe w ramach Akademii Architektury, warsztaty dla dorosłych: "Śląski de...

Popularne posty