![]() |
| Kazimierz Braun, fot. Marek Dusza |
Tytuł bloga powstał z inspiracji prozą Brunona Schulza, w której wielokrotnie, w różnych kontekstach, pada to tajemniczo brzmiące słowo, znaczące o wiele więcej niż „składniki”, bo mające rangę metafory, symbolu… Kulturalne Ingrediencje nie jest blogiem monotematycznym, np. książkowym czy filmowym. Łączę w nim wszystkie moje pasje w jedną całość. Znajdują się tu teksty dotyczące literatury, filmu, muzyki i sztuk plastycznych. Ponadto rozmowy z artystami i własne zapiski.To także moje archiwum.
niedziela, 15 października 2017
Kazimierz Braun: Nadal czuję się wrocławianinem /wywiad/
piątek, 30 marca 2018
Męka Pańska i Ukrzyżowanie w malarstwie i grafice
![]() |
| Przybicie do Krzyża, Mszał łaciński, XIV w., Dział Rękopisów ZNiO |
![]() |
| Droga krzyżowa, Weronika, rycina z serii „Życie i Pasja Jezusa Chrystusa”, wzór: Maerten de Vos (1532-1603), miedzioryt z akwafortą ze zbiorów Gabinetu Grafiki Muzeum Książąt Lubomirskich, ZNiO |
![]() | |||
|
![]() |
| Przybicie do krzyża, rycina z serii „Życie i Pasja Jezusa Chrystusa”, wzór: Maerten de Vos (1532-1603),miedzioryt z akwafortą ze zbiorów Gabinetu Grafiki Muzeum Książąt Lubomirskich, ZNiO |
![]() |
| Przybicie do krzyża, Mszał łaciński, XIV w., Dział Rękopisów ZNiO |
i los rzucają o moją suknię. (Ps 22, 19)
![]() |
| Przybicie do Krzyża, Mszał łaciński, XIV w., Dział Rękopisów ZNiO |
![]() |
| Michał Anioł, Ukrzyżowanie |
![]() |
| Stabat Mater, Mszał łaciński z XIV w., Dział Rękopisów ZNiO |
![]() |
| Stabat Mater, Mszał łaciński z XIV w., Dział Rękopisów ZNiO |
![]() |
| Ukrzyżowanie, rycina z serii „Życie i Pasja Jezusa Chrystusa”, wzór: Maerten de Vos (1532-1603),miedzioryt ze zbiorów Gabinetu Grafiki Muzeum Książąt Lubomirskich, ZNiO |
![]() |
| Matthias Grünewald , Ołtarz z Isenheim |
![]() |
| Zdjęcie z krzyża, rycina z serii „Życie i Pasja Jezusa Chrystusa”, wzór: Maerten de Vos (1532-1603),miedzioryt z akwafortą ze zbiorów Gabinetu Grafiki Muzeum Książąt Lubomirskich, ZNiO |
![]() |
| Złożenie do grobu, rycina z serii „Życie i Pasja Jezusa Chrystusa”, wzór: Maerten de Vos (1532-1603),miedzioryt z akwafortą ze zbiorów Gabinetu Grafiki Muzeum Książąt Lubomirskich, ZNiO |
![]() |
| Caravaggio, Złożenie do Grobu |
wtorek, 3 marca 2026
Młodopolska Grupa Pięciu. Zapomniani buntownicy - wystawa w Muzeum Narodowym w Krakowie
Od 13. lutego do 5. lipca 2026 w Muzeum Narodowym w Krakowie prezentowana jest wystawa "Młodopolska Grupa Pięciu. Zapomniani buntownicy" – pierwsza w historii muzealnictwa ekspozycja poświęcona działalności istniejącego niespełna dwa i pół roku (od sierpnia 1905 roku do lutego 1908 roku) młodopolskiego ugrupowania, a zarazem pierwsza wspólna prezentacja prac jego członków od czasu ich inicjatyw na początku XX stulecia. Tę niemal całkowicie zapomnianą dzisiaj formację tworzyli: Leopold Gottlieb, Witold Wojtkiewicz, Wlastimil Hofman, Mieczysław Jakimowicz i Jan Rembowski.
![]() |
| Fot. N. Gosowska |
Wystawa, upamiętniająca 120. rocznicę zawiązania ugrupowania, nazywanego także Grupą „Norwid”, koncentruje się na dokonaniach studentów i absolwentów krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, których młodzieńcza twórczość była odpowiedzią na pojawiające się w sztuce europejskiej tendencje awangardowe. Wspólne wystąpienie debiutujących artystów należy odczytywać jako jawny bunt młodych przeciwko zarówno Towarzystwu Artystów Polskich „Sztuka” i lansowanej przez jego przedstawicieli sztuce wyrosłej z impresjonizmu, secesyjnej dekoracyjności i imperatywu narodowego posłannictwa, jak i – a może przede wszystkim – mechanizmom wykluczenia, a także jako sprzeciw wobec braku dostępu do oficjalnych miejsc wystawienniczych. Młodych pociągały nowe zagadnienia i rozwiązania formalne, których źródłem była sztuka symbolistyczna, zwłaszcza francuska, niemiecka i belgijska, oraz twórczość Stanisława Wyspiańskiego, Wojciecha Weissa i Jacka Malczewskiego. Była to generacja malarzy starających się zmienić oblicze zastanej sztuki, kierując swoje zainteresowania poza narzuconą sztuce polskiej tego okresu misję posłannictwa narodowego, patriotycznego czy społecznego. Przeciwstawili się celowości sztuki i odeszli od nałożonych zadań umoralniających czy utylitarnych. Swoją działalnością wpisali się w nurt przemian nowoczesnej sztuki europejskiej, dla której charakterystyczny był „ekspresywistyczny” sposób myślenia promujący ludzką podmiotowość i jej dążenie do nieograniczonego, bezpośredniego uzewnętrzniania „ja”.
![]() |
| Fot. N. Gosowska |
Prezentacja dokonań Grupy Pięciu ma na celu ukazać kierunki rozwoju sztuki polskiej pierwszej dekady XX wieku, a także skłonić odbiorców do zgłębiania zagadnień nurtujących młodych artystów tworzących równolegle z uznanymi za wybitne osobowości twórcami będącymi dzisiaj „wizytówką” Młodej Polski. Z założenia wystawa ma charakter monograficzno-problemowy. Z jednej strony przybliża sylwetki twórczych indywidualności, których połączyła nieogłoszona manifestem (bo tego nigdy nie sformułowano), ale wspólna koleżeńskim i przyjacielskim relacjom buntownicza idea poszukiwania „własnych dróg dla wypowiedzenia swych myśli”. Z drugiej zaś ukazuje główne tematy i motywy, które ujawniły się zarówno w krótkim okresie działalności grupy, jak i w latach poprzedzających jej powstanie oraz następujących po jej rozpadzie. Zakres chronologiczny pokazywanych – w dużej części po raz pierwszy – dzieł obejmuje zatem okres od około 1900 roku aż po lata pierwszej wojny światowej. Rozszerzenie ram czasowych służy pełniejszej prezentacji dokonań młodych adeptów sztuki i uchwyceniu procesów kształtujących ich postawy twórcze. Integralną część wystawy stanowią prace artystów, którzy czasowo związani byli z Grupą Pięciu, poprzez udział we wspólnie przygotowanych pokazach, a należeli do nich: Tymon Niesiołowski, Henryk Hochman i Bronisława Rychter-Janowska. Ekspozycję wzbogaciły ponadto dzieła Odilona Redona, Xawerego Dunikowskiego i Olgi Boznańskiej.
Kuratorka: Irena Buchenfeld
Koordynatorka wystawy: Ewelina Zając
czwartek, 7 grudnia 2017
Mirosław Ratajczak: "Get Eugeniusza Stankiewicza" /recenzja, relacja ze spotkania/
Sztukmistrz z Wrocławia
Kim był? Danuta Wróblewska w posłowiu do katalogu wystawy "miedzioryt Towarzyski" z 2003 roku tak oto opisała tego niezwykle we Wrocławiu popularnego artystę:
"Get Eugeniusza Stankiewicza"
Mirosław Ratajczak: opowieść o człowieku z pasją
![]() |
| Od Becketta do czarnych skrzynek, montaż okolicznościowy, wystawa Metamorfozy 2, 19642010, techniki różne |
Sam autor publikacji określa ją mianem krytycznego eseju i pragnąłby - jak zastrzega we wstępie - zrezygnować ze słów "artysta" i "sztuka", koresponduje to bowiem z niechęcią Geta do jednoznacznego definiowania zjawisk artystycznych. Dla niego najistotniejsze było prowokowanie reakcji estetycznych i intelektualnych u widzów, by wytrącić ich ze stereotypów i klisz.
In memoriam
Jan Jaromir Aleksiun: Zaskakiwał pomysłami
![]() |
| Wesele, plakat, 1986 |
Barbara Idzikowska: Wiarygodny, lojalny, wspierający, o wielkiej wyobraźni
Janusz Stankiewicz: Chciał być oryginalny
![]() |
| Plakat, 1979 |
Sam artysta wspomina z lekką ironią lata liceum:
poniedziałek, 3 sierpnia 2020
Święto literatury na Roztoczu – na żywo i online. VI edycja Festiwalu Stolica Języka Polskiego
Jest również bogata oferta wartościowej rozrywki dla najmłodszych, m.in. spotkania z autorami książek dla dzieci, warsztaty muzyczne i plastyczne. W tym roku program Małej Stolicy Języka Polskiego rozdzielono terminami od programu głównego, a kilka z propozycji będzie dostępnych jedynie online, ale zasadniczo Festiwal odbywa się w tradycyjnej, plenerowej formie z bezpośrednim udziałem publiczności. Wszystkie wydarzenia są całkowicie bezpłatne, jednak ze względu na procedury sanitarne każdy z uczestników zobowiązany jest do wypełnienia oświadczenia o stanie zdrowia
Na początek organizatorzy zapraszają do Zamościa (Niedziela w Zamościu na Rynku Wodnym), a potem do urokliwego, festiwalowego miasteczka nad brzegami Wieprza - Szczebrzeszyna. Tradycyjnie, w harmonogramie imprezy uwzględniono nie tylko spotkania autorskie, ale też atrakcje rekreacyjne np. literacką wyprawę rowerową do okolicznych wąwozów. Będzie również „Mecz poetycki”, gra literacka „Pierwsze zdanie” , instalacja dźwiękowa o komunikacji drzew „Usłyszane”
.
![]() |
| Wiesław Myśliwski, fot. Rafał Siderski |
W ramach Festiwalu przyznana zostanie Nagroda „Człowiek Słowa” (laureaci poprzednich edycji to Urszula Kozioł, Wiesław Myśliwski, Maja Komorowska), Nagroda Wielkiego Redaktora (w 2018 roku otrzymała ją Marianna Sokołowska, a w 2019 – Małgorzata Szczurek), ogłoszony zostanie kolejny Apel Szczebrzeski, zainicjowany w trosce o ochronę bogactwa polszczyzny.
Patronem tegorocznej edycji Festiwalu Stolica Języka Polskiego jest Cyprian Kamil Norwid,
a lista zaproszonych gości obejmuje ponad 70 nazwisk. Do Szczebrzeszyna i Zamościa przyjadą m.in.: Justyna Bargielska, Justyna Bednarek, Edwin Bendyk, Wojciech Bonowicz, Jerzy Bralczyk, Elżbieta Cherezińska, Sylwia Chutnik, Stefan Chwin, Grzegorz Gauden, Mikołaj Grynberg, Grzegorz Kasdepke, Izolda Kiec, Wawrzyniec Konarski, Maja Komorowska, Ryszard Koziołek, Janusz Kukuła, Mikołaj Łoziński, Leszek Mądzik, Mira Marcinów, Zygmunt Miłoszewski, Michał Ogórek, Michał Rusinek, Barbara Sadurska, Dominika Słowik, Paweł Śpiewak, Filip Springer, Nula Stankiewicz, Mariusz Szczygieł, Jerzy Trela, Adam Woronowicz,Adam Wajrak, Marcel Woźniak, Jakub Żulczyk i wielu innych twórców.
![]() |
| Maja komorowska, fot. Rafał Siderski |
Pełny harmonogram Festiwalu można znaleźć na stronie www.stolicajezykapolskiego.pl.
Kuratorką programu głównego jest Justyna Sobolewska, a kuratorkami sekcji dziecięcej: Magdalena Kłos - Podsiadło i Katarzyna Stoparczyk.
Przygotowany przez organizatorów zestaw wydarzeń to doskonała propozycja nie tylko dla miłośników książek. Festiwal w Szczebrzeszynie przyciąga też pięknem roztoczańskich krajobrazów i wyjątkowym, wakacyjnym klimatem.
Więcej informacji na:
www.stolicajezykapolskiego.pl
Film z Festiwalu 2018:
https://www.youtube.com/watch?v=LJLO5pPQhtg&t
informacja prasowa
sobota, 26 września 2020
55. Międzynarodowy Festiwal Wratisłvia Cantans niesie światu nadzieję /relacja/
Mimo że krótszy niż zazwyczaj, tegoroczny festiwal Wratislavia Cantans na długo pozostanie w pamięci - nie tylko ze względu na piękną muzykę i znakomite wykonania, ale także z powodu okoliczności, w których się odbył. Mimo wszystko, światła dla świata zabłysły z całą mocą.
Od lat przywykłam do tego, że co roku, wrześniową porą, czeka mnie prawdziwe muzyczne święto - festiwal Wratislavia Cantans. Jednak tego roku, z powodu pandemii, stało się oczywiste, że nic już nie jest pewne... To uczy pokory i uświadamia, że trzeba się cieszyć chwilą. Jednocześnie fakt, że mimo wszystko 55. edycja festiwalu o tak długiej tradycji odbyła się w ograniczonych wymiarach i stała niejako forpocztą przyszłorocznej pełnej wersji, napawa optymizmem. Taka też była intencja organizatorów, by mimo ograniczeń zabłysło "Światło nad światem" - by zabrzmiała piękna muzyka, a sale wypełniła publiczność.
"Muzyka jest przestrzenią, w której ludzie się jednoczą - napisał we wstępie do katalogu festiwalu Andrzej Kosendiak, jego dyrektor generalny. Pomaga z nadzieją patrzeć w przyszłość. Chcemy, by była ona lepsza, piękniejsza dzięki tym, którzy działają na rzecz dobra. Są światłami dla świata".
W podobnym duchu wypowiedział się Giovanni Antonini, dyrektor artystyczny Wratislavii, podkreślając, że "Teraz bardziej niż kiedykolwiek, w chaosie bieżących zdarzeń, świat potrzebuje komunikacji. Komunikacji autentycznej, w której muzyka i sztuka mogą stanowić duchowe światło w mroku i doświadczanej przez nas niepewności." I dodał: "Wierzymy, że piękno może pomóc uratować świat!".
Jeżeli zatem założyć, że piękno, zwłaszcza piękno muzyki, to wartość duchowa, łącząca nas z Bogiem, to z pewnością może ono uratować świat. Jak napisał w "Promethidionie" Cyprian Kamil Norwid, „Bo piękno na to jest, by zachwycało/ Do pracy – praca, by się zmartwychwstało”.
Na program festiwalu złożyło się pięć koncertów, które zaprezentowano podczas weekendu - od 11 do 13 września 2020 roku. Jeśli ktoś nie mógł przybyć do Narodowego Forum Muzyki, miał możliwość skorzystać z transmisji radiowych.
Krzysztof Penderecki pro memoria
![]() |
| Koncert "Hommage à Penderecki", fot. Karol Sokołowski |
"Natchnienia" i niezwykła Agata Zubel
![]() |
| Agata Zubel, fot. Łukasz Rajchert |
Nazajutrz wysłuchałam dwóch koncertów absolutnie niezwykłej urody. Pierwszym były "Natchnienia", na które złożyły się kompozycje Andrzeja Panufnika, Benjamina Brittena i Edwarda Elgara. Pierwszy utwór: Love song został nadzwyczaj pięknie wykonany przez duet: ludzki głos (Agata Zubel) i harfę (Malwina Lipiec-Rozmysłowicz) z akompaniamentem orkiestry (NFM Orkiestra Leopoldinum). Cudowny, liryczny utwór, napisany przez Panufnika w 1976 roku na prośbę zaprzyjaźnionej z nim i jego żoną mezzosopranistki Meriel Dickinson do wiersza Love Song (Pieśń miłosna) angielskiego poety Sir Philipa Sidneya. Wielokrotnie powtarzająca się pierwsza, czterotaktowa fraza pieśni, ze słowami: „My true love hath my heart” („Prawdziwa miłość opanowała moje serce”), występuje w nim zawsze w tej samej postaci melodycznej, ale każdorazowo rozpoczyna się od innego dźwięku. Panufnik pod koniec życia opracował tę pieśń na głos, harfę (fortepian) i na orkiestrę smyczkową. Dodać muszę, że uroczy ten utwór zabrzmiał w wykonaniu Agaty Zubel zupełnie inaczej, niż do tego przywykłam - bardziej oryginalnie, niebanalnie, cudownie wprost. Harfistka zaś okazała się o wiele bardziej interesującym towarzyszem miłosnego dialogu niż fortepian.
![]() |
| Malwina Lipiec-Rozmysłowicz i Agata Zubel, fot. Łukasz Rajchert |
Po Panufniku Agata Zubel zaprezentowała o wiele trudniejszy do interpretacji cykl pieśni Benjamina Brittena do słów Artura Rimbauda: "Les illuminations", mogliśmy więc posłuchać "poety przeklętego" w oryginale. Wyznam, że od koncertów Marka Padmore` a, który jak nikt interpretował Brittena, nie słyszałam równie wspaniałego wykonania.
Zbiór melodii zatytułowany "Les Illuminations" to wczesne dzieło Benjamina Brittena. Utwór został faktycznie ukończony, gdy kompozytor, zdeklarowany pacyfista, przebywał na wygnaniu w Stanach Zjednoczonych wraz ze swoim partnerem, śpiewakiem Peterem Pearsem. Utwory zostały skomponowane na wysoki głos i orkiestrę smyczkową, a ich pierwszą wykonawczynią była sopranistka Sophie Wyss. Później śpiewał je Peter Pears. Rimbaud kilkakrotnie odwiedzał Londyn w latach 1872-1874; to tam powstał rękopis "Iluminacji" (który w pewnym sensie stanowi jego testament literacki, zważywszy, że przestał pisać w 1875 r.). Podobnie jak kompozytor, żył wtedy w "zakazanym" związku z innym poetą - Paulem Verlainenem. Zbieżności te nie są zapewne przypadkowe. Britten wykorzystuje dziesięć wierszy Rimbauda, z których dwa (Fraza i Antyk) zostały zebrane w trzeciej części partytury. Muzyk przywiązuje szczególną wagę do zdania „Tylko ja mam klucz do tej szalonej parady”, które kończy wiersz Parade i czyni z niego rodzaj refrenu: Fanfary i Interlude (tytuły wymyślone przez Brittena). Utwory Brittena stawiają śpiewakom niezwykle wysokie wymagania techniczne, ale przede wszystkim dotyczą one ekspresji. Dla Agaty Zubel nie stanowiły żadnej przeszkody - bogactwo frazy, rozbudowana, a zarazem subtelna ekspresja, świadcząca zarówno o znakomitej technice wokalnej, jak i o wyobraźni oraz talencie wokalistki - wszystko to złożyło się na niezwykle poruszającą całość, która na długo pozostanie w pamięci.
![]() |
| Radek Baborák, fot. Łukasz Rajchert |
Interesująca okazała się także "Serenada na tenor, róg i smyczki" op. 31 tego samego kompozytora, a szczególnie grający na rogu Radek Baborák. Utwór powstał w 1943 roku, po powrocie Brittena do Anglii. Kompozytor był przez kilka tygodni hospitalizowany z powodu odry i właśnie w tym czasie napisał "Serenadę...". Utwór zawiera wiersze angielskich poetów na temat nocy - jej spokoju, a także złowieszczych aspektów. Partie tenoru przeznaczył kompozytor dla swego partnera - Petera Pearsa, natomiast podczas wrocławskiego koncertu wykonywał je austriacki tenor Martin Mitterrutzner. Całość koncertu poprowadził Ernst Kovacic - dyrygent, skrzypek, dyrektor artystyczny Wrocławskiej Orkiestry Kameralnej "Leopoldinum".
"Po burzy" - zjawiskowa Julia Lezhneva oraz Il Giardino Armonico
![]() |
| Julia Lezhneva, fot. Bogusław Beszlej |
![]() |
| Julia Lezhneva i Il Guardino Armonico podcza koncertu "Po burzy", fot. Bogusław Beszlej |
"Jak wielkie jest Twoje imię" - Georg Philipp Telemann
![]() |
| Marzena Michałowska, fot. Łukasz Rajchert |
Jacek Różycki z przesłaniem: "Światła dla świata"
![]() |
| Andrzej Kosendiak, fot. Karol Sokołowski |
![]() |
| Aldona Bartnik i Aleksandra Turalska, fot. Karol Sokołowski |
Wszystko jest poezją. O wystawie Ewy Rossano w Muzeum Pana Tadeusza
10 kwietnia w Muzeum Pana Tadeusza we Wrocławiu otwarto wystawę "Ogród wypowiedzianych słów", której autorką jest malarka i rzeźbi...
Popularne posty
-
"Szczególnie zapadł mi w serce niepozorny obraz, na który natknęliśmy się w skromnej salce parafialnej kościoła w Gliwicach – Łabędach....
-
Rozmawiam z Joanną Gerigk, teatrologiem i reżyserką teatralną – o jej teatrze, który dotyka istotnych ludzkich spraw, nie unikając przy tym ...
-
Anioły na obrazach dawnych malarzy są piękne, dlatego często zapominamy, że są niematerialne i że ich piękno ma charakter duchowy. Sztuka pr...







































