![]() |
| Dresdner
Kammerchor, fot. Joanna Stoga
Wśród
koncertów inaugurujących nowy sezon w Narodowym Forum Muzyki znalazł
się także jubileuszowy, przypadający z okazji
500. rocznicy Reformacji. Kompozytorem nie mógłby więc być nikt inny, jak tylko Jan Sebastian Bach :-) Zaśpiewał Dresdner Kammerchor, któremu towarzyszyła Wrocławska Orkiestra Barokowa. Całość
poprowadził Hans-Christoph Rademann,
który, mając za tłumacza JarosławaThiela, szefa Orkiestry, wprowadził słuchaczy w interpretację dwóch
prezentowanych kantat. W drugiej części koncertu wysłuchaliśmy kompozycji Missa brevis F-dur (BWV 233).
Kantaty w twórczości Jana Sebastiana Bacha
Biograf J.S. Bacha, Albert Schweitzer, stwierdził, iż:
W porównaniu z kantatami wszystko, co
Bach poza tym stworzył, wydaje się niemal tylko dodatkiem.
Słowa te
brzmią być może nieco ekscentrycznie, ale nie sposób nie przyznać, że kantaty
tworzył lipski Kantor najczęściej. W
twórczości Jana Sebastiana kantata była częścią liturgii, rodzajem muzycznego
kazania, pouczenia. W liturgii protestanckiej bowiem najważniejsze jest słowo i
kantata temu słowu służyła. Bach był człowiekiem głębokiej wiary - przez całe
życie czytał i studiował Biblię oraz dzieła teologiczne, przede wszystkim Lutra. Teksty swoich utworów opatrywał często takimi aktami strzelistymi, jak: S D G
(„Soli Deo Gloria” – „Bogu Jedynemu Chwała”) czy J J („Jesu juva” – „Jezu, wspomóż”).
Albert
Schweitzer napisał także słowa, które wydają się być najistotniejsze w
zrozumieniu twórczości lipskiego Kantora:
Muzyka jest dla niego służbą bożą.
Twórczość i osobowość Bacha oparte są na jego pobożności. I jeśli w ogóle można
go zrozumieć, to jedynie z tego punktu widzenia.
Hans-Christoph Rademann, fot. Joanna Stoga
Koncert w NFM
Podczas
sobotniego koncertu usłyszeliśmy dwie kantaty: Gott der Herr ist Sonn und Schild (BWV 79) oraz Ein feste Burg ist unser Gott (BWV
80), przy czym ta druga dała tytuł całemu koncertowi.
Kantatę Bóg
jest słońcem i tarczą skomponował
Bach w 1825 roku – na Dzień Reformacji. Jest cytatem z Psalmu 84 i zawiera dwie
strofy: pierwszą z "Nun danket alle Gott" Martina Rinckarta, związane
z Dniem Reformacji w Lipsku, druga natomiast jest cytatem Ludwiga Helmbolda: "Nun
laßt uns Gott dem Herren".
Kantata
otwiera się chóralnym Gott der Herr ist
Sonn und Schild (Bóg Pan jest słońcem
i tarczą).Instrumentalny ritornello
(rodzaj refrenu) wprowadza dwa motywy: świąteczny, marszowy temat dla rogów i kotłów
oraz żywszy kontr-motyw (czyli motyw dopełniający), który rozwija się z nuty słyszanej
siedem razy (siódemka jest symbolem pełni).
Isabel Jantschek (sopran), Martin Schicketanz (bas), fot. Joanna Stoga
Podczas
koncertu w Narodowym Forum Muzyki najbardziej przemówiły do mnie w tej
kantacie głosy sopranu i duety: Isabel
Jantschek, z jej cudownie brzmiącym, czystym sopranem, oraz Martin
Schicketanz, znakomicie z nią współbrzmiący, ciepły bas. Isabel pamiętam z występu na Wratislavia Cantans w 2014 roku. Zaśpiewała wówczas w utworze Jana Dismasa Zelenki In Te Domine speravi, pod batutą wspaniałego Václava Luksa. Już wtedy zwróciła moją uwagę. Podobnie było i tym razem, szczególnie w duecie Gott, ach Gott, verlass die Deinenen nimmermehr! (Boże, ach, Boże, słów Twoich własnych nie opuszczaj!).
Do posłuchania: Johann Sebastian Bach: Gott der Herr ist Sonn und Schild, BWV 79. Joanne Lunn / William Towers / James Glichrist / Peter Harvey, The Monteverdi Choir, sir Eliot Gardiner
Jednak najbardziej przemówiła mi do
serca niezwykle piękna kantata Ein feste Burg ist unser Gott (BWV 80, Warownym grodem jest nasz Bóg). Kompozytor
wykonał ją prawdopodobnie z okazji Święta Reformacji 31 października 1724 roku,
ale powstała wcześniej i była po raz pierwszy zaprezentowana w trzecią
niedzielę Wielkiego Postu 1715 roku. Wykonana ponownie po latach, została wzbogacona
o opracowanie pierwszej zwrotki chorału Lutra Ein feste Burg ist unser Gott. Do kantaty BWV 80 Bach powrócił w
latach 1727-1731, by zaprezentować dzieło ponownie z okazji Dnia Reformacji.
Bachowski rękopis owej, trzeciej już wersji, kantaty zachował się we
fragmentach przechowywanych obecnie w Muzeum Adama Mickiewicza w Paryżu. Kartki
z zapisanym przez Bacha urywkiem BWV 80 są częścią Albumu Muzycznego słynnej
polskiej pianistki i kompozytorki doby romantyzmu – Marii Szymanowskiej.
Isabel Jantschek (sopran), fot. Joanna Stoga
Przesłanie kantaty BWV 80, zawarte w
słowach samego chorału, sprowadza się do zdania z I Listu do Koryntian (3, 10):
Nikt nie może bowiem położyć innego
fundamentu, oprócz tego, który już został położony, a jest nim Jezus Chrystus.
Kompozycja zawiera więcej duetów i
arii i to czyni ją z pewnością bardziej atrakcyjną – zarówno dla słuchaczy, jak
i wykonawców. Czysty sopran Isabel Jantschek znowu pięknie wybrzmiał w arii Komm in mein Herzenshaus (Wejdź do domu mego serca), z towarzyszeniem fletu. Podobały mi
się także arie altu Annekathrin Laabs, także w duecie z tenorem Tobiasem
Mäthgerem: Wie selig sind doch die, die Gott im Munde tragen (Błogosławieni, co Boga w ustach mają).
Jana Semerádová, Małgorzata Klisowska, Dora Ombodi - flety, fot. Joanna Stoga
Do posłuchania: kantata BWV 80: Barbara Schlick, sopran, Gérard Lesne, alt (contratenor), Howard Crook, tenor Peter Kooy, bas, La Chapelle Royale Collegium Vocale, Philippe Herreweghe
Missa brevis F-dur BWV 233
Drugą część koncertu wypełniła Missa
brevis BWV 233. Mszami luterańskimi lub „małymi mszami” Johanna Sebastiana
Bacha są cztery Msze Kyrie-Gloria w F-dur, G-moll i G-dur, BWV 233-236.
Reprezentują Kyrie i Glorię łacińskiej Mszy św., są więc
nazywane Missa brevis. Ten sam gatunek obejmuje również Missę z Kyrie i Glorii,
skomponowaną przez Bacha w 1733 roku, a następnie rozszerzoną na małą Mszę.
Zaśpiewane przepięknie, głównie przez
Dresdner Kammerchor, miały nieliczne, ale za to piękne arie.
Hans-Christoph
Rademann i jego śpiewacy, a także Wrocławska Orkiestra Barokowa tak się
spodobali, że zebrali gromkie brawa i musieli bisować.
Podczas
sobotniego koncertu pięknie wybrzmiały zarówno pojedyncze arie, jak też chorały
w wykonaniu Dresdner Kammerchor. Towarzyszyła im wspaniała Wrocławska Orkiestra
Barokowa, której flety, skrzypce i viola da gamba wywołały gorący aplauz.
Koncert Ein feste Burg ist unser Gott
odbył się 14 października 2017 roku w Narodowym Forum Muzyki.
|
Tytuł bloga powstał z inspiracji prozą Brunona Schulza, w której wielokrotnie, w różnych kontekstach, pada to tajemniczo brzmiące słowo, znaczące o wiele więcej niż „składniki”, bo mające rangę metafory, symbolu… Kulturalne Ingrediencje nie jest blogiem monotematycznym, np. książkowym czy filmowym. Łączę w nim wszystkie moje pasje w jedną całość. Znajdują się tu teksty dotyczące literatury, filmu, muzyki i sztuk plastycznych. Ponadto rozmowy z artystami i własne zapiski.To także moje archiwum.
piątek, 20 października 2017
J.S. Bach: Ein feste Burg ist unser Gott - Warownym grodem jest nasz Bóg /relacja z koncertu/
niedziela, 9 lutego 2020
Hymny i pieśni J.S. Bacha i J.D. Zelenki w Narodowym Forum Muzyki
![]() |
| Hans-Christoph Rademann, fot. Joanna Stoga |
Motet Singet dem Herrn ein neues Lied Bacha powstał w Lipsku, reprezentuje więc dojrzały okres w twórczości kompozytora. Nie jest wykluczone, że ten przeznaczony na dwa chóry utwór został napisany jako ćwiczenie dla uczniów szkoły działającej przy kościele św. Tomasza, gdzie artysta pełnił funkcję kantora. O tym, jak wysokiej jakości jest to kompozycja, wymownie świadczy reakcja Wolfganga Amadeusa Mozarta, który poznał utwór podczas pobytu w Lipsku w 1789 roku i ocenił go bardzo wysoko. Blaskiem i przepychem cechuje się Bachowskie opracowanie Magnificat. Wersja, która zabrzmi podczas koncertu, jest drugą przygotowaną przez kompozytora i pochodzi z 1733 roku. W obsadzie dzieła znajdują się m.in. kotły, trzy trąbki i cechujący się łagodnym brzmieniem obój miłosny, a chór został podzielony na pięć głosów (a nie na cztery, jak to się zazwyczaj dzieje). Dramatyzm łączy się tu z głęboką duchowością, dając w rezultacie dzieło będące świadectwem ogromnego kunsztu.
![]() |
| Dresdner Kammerchor, fot. Joanna Stoga |
Jan Dismas Zelenka przez większą część swojego życia zawodowego związany był z dworem w Dreźnie jako tamtejszy kapelmistrz. Te Deum uwzględnione w programie koncertu jest jednym z dwóch opracowań tego hymnu jego autorstwa, które przetrwały do naszych czasów. Podobnie jak Magnificat Bacha jest to kompozycja przeznaczona na dużą obsadę. Splendoru dodają dziełu cztery trąbki i rozbudowana obsada chóru podzielonego na dwa zespoły. Obaj kompozytorzy znali się i wyrażali się o swojej twórczości z dużym uznaniem.
informacja prasowa
niedziela, 22 kwietnia 2018
Akademia Mendelsohnowska w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź/
![]() |
| Felix Mendelssohn-Bartholdy, portret pędzla Jamesa Warrena Childe |
![]() |
| Pasja wg św. Mateusza, fot. Sławek Przerwa |
niedziela, 13 lutego 2022
Akademia Telemannowska w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź/
Od 24 do 27 lutego 2022 odbędzie się w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu kolejna Akademia Muzyki Dawnej, tym razem poświęcona Georgowi Philippowi Telemannowi - wybitnemu niemieckiemu kompozytorowi epoki baroku.
Akademie Muzyki Dawnej odbywają się w Narodowym Forum Muzyki (a wcześniej - Filharmonii Wrocławskiej) od wielu lat i stały się już piękną tradycją. Na początku, w 2014 roku, był - jakże by inaczej! - Jan Sebastian Bach. Po nim mogliśmy uczestniczyć w Akademii Händlowskiej, w 2016 odbyła się Akademia Mozartowska, po niej - Akademia Mendelssohnowska, w 2018 - Akademia Vivaldiowska , zaś nietypowa Akademia Latynoamerykańska odbyła się w 2019 roku. Następnie powrócono do znanych kompozytorów i uczestniczyliśmy w Akademii Bethoveenowskiej. Rok 2021 z powodu pandemii pozbawił nas kolejnej, za to w tym roku wynagrodzono nam to piękną muzyką Telemanna. Jednakże już w ubiegłym roku, podczas 55. odsłony Wratislavia Cantans mieliśmy szczęście wysłuchać jego kompozycji w wykonaniu Dresdner Kammerchor, Wrocławskiej Orkiestry Barokowej pod batutą Jarosława Thiela oraz solistów. Koncert "Jak wielkie jest Twoje imię" przyniósł nie tylko wspaniałą trzyczęściową uwerturę skomponowaną według wzoru francuskiego oraz zestaw tańców, które następują po niej, ale również poruszającą kantatę napisaną przez Telemanna dla upamiętnienia ofiar trzęsienia ziemi w Lizbonie w 1755 roku: "Die Donnerode". W tym roku będzie jednak czas dłuższego delektowania się muzyką tego kompozytora. I to z uwzględnieniem polskich wątków!
| Georg Philipp Telemann, sztych Georga Lichtenstegera z 1745 r. |
Kompozytor - samouk i wątek polski
Telemann był już multiinstrumentalistą, który niemal wyłącznie sam nauczył się gry na flecie prostym i flecie poprzecznym, szałamai, oboju, puzonie, organach i klawesynie, skrzypcach, violi da gamba i kontrabasie. Od 1701 studiował prawo na uniwersytecie w Lipsku. W mieście tym pracował też jako organista. Po studiach przebywał w różnych miastach w Niemczech, a także w Żarach na Łużycach, gdzie miał okazję poznać muzykę ludową. W latach 1704–1708 Telemann przebywał na dworze hr. Promnitza (dworzanina Augusta II, króla polskiego) w Żarach jako muzyk nadworny i kapelmistrz. Objął to stanowisko po 63-letnim Wolfgangu Kasparze Prinzu. W miesiącach letnich bywał częstym gościem w Pszczynie. Żarski dwór Promnitza uchodził za jeden z najświetniejszych sasko-polskich dworów magnackich. Panował tam przepych i ceremoniał. Niemal bez przerwy gościły włoskie i francuskie zespoły operowo–baletowe. Promnitz utrzymywał stałą kapelę, składającą się z muzyków polskich, czeskich i niemieckich.
Podczas pobytu w Żarach i Pszczynie, a potem w trakcie podróży po kraju (Kraków, Warszawa) kompozytor zetknął się z muzyką polską, zarówno taneczną dworską, jak i ludową. Stylistyczne nawiązania do polskiej muzyki ludowej obecne są w wielu napisanych przez Telemanna utworach: sonatach skrzypcowych, Suicie polskiej Partie polonaise, tzw. Koncertach polskich na czworo skrzypiec (nietypowa obsada jest nawiązaniem do składu polskich kapel skrzypcowych) czy sześciu Partitach (suitach) "alla polacca" na skrzypce, flet traverso i basso continuo.
| Ławeczka G.F. Telemanna w Żarach, fot. Andrzej Białas |
W 1702 został dyrektorem muzycznym opery w Lipsku. W 1704 objął stanowisko organisty przy Nowym Kościele (obecnie kościół św. Mateusza) w Lipsku, gdzie założył Collegium Musicum dla młodzieży studenckiej. W 1705 został kapelmistrzem hrabiów Promnitz. Podczas pobytu w Żarach oraz w Pszczynie i Krakowie Telemann poznał polską muzykę ludową, która stała się inspiracją jego wielu awangardowych kompozycji instrumentalnych.
Od 1708 był kapelmistrzem na dworze w Eisenach (gdzie zaprzyjaźnił się z Johannem Bernhardem Bachem i z działającym w niedalekim Weimarze Johannem Sebastianem Bachem), od 1712 we Frankfurcie n. Menem; od 1721 był kantorem i dyrygentem muzyki kościelnej w Hamburgu.
Był kompozytorem samoukiem. Przez całe życie utrzymywał się wśród najbardziej postępowych twórców. U współczesnych zyskał uznanie także jako organista i kapelmistrz. Jest uważany za najbardziej płodnego kompozytora wszystkich czasów. Napisał ponad 3000 utworów, często znacznych rozmiarów (niestety wiele z nich zaginęło lub uległo zniszczeniu, zwłaszcza w czasie II wojny światowej).
Jarosław Thiel o Akademii Telemannowskiej
Program Akademii Telemannowskiej
| François Lazarevitch, fot. Jean-Baptiste Millot |
| Il Suonar Parlante Orchestra / fot. Luis Duarte |
| Vocalconsort Berlin / fot. Hans Scherhaufer |
środa, 9 kwietnia 2025
Wratislavia Cantans ma już 50 lat! /zapowiedź festiwalu/
Pod hasłem "Niech żyje Wratislavia!" odbędzie się we wrześniu 2015 roku odbędzie się jubileuszowa edycja zasłużonego festiwalu.
Rekonstrukcje koncertów, śpiew cerkiewny i "urodzeni szaleńcy"
Pierwsze dźwięki festiwalu Wratislavia Cantans zabrzmiały 14 sierpnia 1966. Jako że jest po temu szczególna okazja, w programie tegorocznej Wratislavii znalazły się koncerty będące przypomnieniem pierwszej edycji festiwalu. Tamten koncert miał charakter szczególny nie tylko dlatego, że poprowadził go Andrzej Markowski – twórca festiwalu. Jego istota zawiera się przede wszystkim w zarysowaniu programu, który uwzględniał muzykę – od najdawniejszej po współczesną, wówczas wciąż awangardową (autorstwa m.in. młodego Pendereckiego). Tak więc 6 września wśród prezentowanych kompozycji usłyszymy "Magnificat" Mikołaja Zieleńskiego, "La espero" Andrzeja Koszewskiego, "Psalmy Dawida" Krzysztofa Pendereckiego, "Cinq rechants" Oliviera Messiaena oraz utwory Konstantego Regamey`a. Koncert poprowadzi dzisiejszy szef wrocławskiej orkiestry – Benjamin Shwartz.
![]() |
| Tadeusz Strugała / prasowe |
Prawdziwa uczta dla melomana czeka 13 września, kiedy to pod dyrekcją Giovanniego Antoniniego zabrzmi kolejny zrekonstruowany koncert: Msza c-moll W. A. Mozarta. Została napisana jako wotum za zdrowie narzeczonej, późniejszej żony – Konstancji Weber. Mozart złożył ślubowanie, że jeśli ukochana wyzdrowieje i wyjdzie za niego, skomponuje wielki cykl mszalny. Tak też się stało. W prawykonaniu utworu wystąpiła sama Konstancja, z myślą o niej bowiem Mozart komponował partię sopranu, umieszczając w niej wirtuozowskie arie rodem z opery. Dodam, że Antonini poprowadzi także inny interesujący koncert, a mianowicie "Dydonę i Kleopatrę" Henry Purcella. Jest on także pomysłodawcą "Podróży muzycznej", podczas której usłyszymy śpiew cerkiewny, w wykonaniu podziwianego na całym świecie Chóru Patriarchatu Moskiewskiego. Szef artystyczny chce, aby jubilatka Wratisalvia była wiecznie młodym, ciekawym świata festiwalem, dlatego zaprosił „urodzonych szaleńców” – wielokrotnych zdobywców Grammy, zespół eighth blackbird, i Agatę Zubel.
Trzecią rekonstrukcją będzie koncert pod tytułem "Wratislavia pulcherrima", który zostanie zaprezentowany 15 września, pod dyrekcją Andrzeja Kosendiaka z Wrocławską Orkiestrą Barokową. Będzie to tym razem odtworzenie ostatniego koncertu pierwszej edycji, która miała miejsce 18 sierpnia 1966 roku. Zaprezentowano wówczas polską twórczość barokową – utwory Bartłomieja Pękiela i Marcina Mielczewskiego.
Bartłomiej Pękiel był pierwszym Polakiem kierującym królewską kapelą wawelską. Wcześniej stanowisko to zajmowali sprowadzani przez Zygmunta Starego kompozytorzy z Włoch. Już współcześni Pękielowi wiedzieli, że mają do czynienia z wybitnym artystą: jeden z muzyków, przepisując Mszę na wzór Palestriny, dopisał w tytule „pulcherrima”, czyli „najpiękniejsza”. Dzieło jest jednym z najdoskonalszych przykładów polskiej barokowej polifonii a cappella.
Losy dorobku Marcina Mielczewskiego są mniej znane. Wiadomo jednak, że był nadwornym muzykiem króla Władysława IV Wazy oraz kapelmistrzem u jego brata, biskupa Karola Ferdynanda oraz że jego utwory inspirowały twórców wielogłosowej muzyki cerkiewnej, były też adaptowane na potrzeby liturgii luterańskiej.
Mahler na początek i na koniec festiwalu
Dwukrotnie podczas jubileuszowego festiwalu zabrzmi muzyka Gustawa Mahlera. Drugiego dnia bowiem zostanie zaprezentowana IX Symfonia w wykonaniu Israel Philharmonic Orchestra pod dyrekcją Zubina Mehta. O Dziewiątej – ostatniej ukończonej symfonii Mahlera i ostatniej symfonii romantycznej w ogóle – mówi się zwykle w kontekście przemijania. Powstała w trudnym dla kompozytora czasie – zaledwie na rok przed jego śmiercią. Wiedział, że nadchodzi rewolucja w muzyce, a on sam był jednym z ostatnich przedstawicieli „starego porządku”.
Mahlera usłyszymy raz jeszcze, na koniec festiwalu. 19 września zabrzmi "Symfonia tysiąca" pod dyrekcją szczególnie cenionego za interpretacje dzieł Mahlera Jacka Kaspszyka. W finale jubileuszowej Wratislavii, obok Orkiestry Symfonicznej i Chóru Filharmonii Narodowej, wystąpią trzy chóry Narodowego Forum Muzyki. Po raz pierwszy w historii Wratislavii Cantans publiczność i artyści będą mieli do dyspozycji salę koncertową adekwatną do ogromu Maherowskiej VIII Symfonii. Ze względu na niezbędne warunki akustyczne i kolosalny aparat wykonawczy dzieło – które zdecydowanie zyskuje słuchane na żywo – rzadko trafia na afisze. Powstanie Narodowego Forum Muzyki, przestrzeni, w której nic nie ogranicza muzycznego piękna, jest najlepszym prezentem dla świętującej pięćdziesiąte urodziny Wratislavii Cantans.
Świętowanie przy dźwiękach Händla
Jubileuszowo zabrzmi także podczas festiwalu muzyka Georga Friedricha Händla. Będzie to oratorium "Uczta Aleksandra", które poprowadzi Paul Goodwin. Maestro jest laureatem Händel Honorary Prize przyznawanej przez miasto Halle, będące rodzinną miejscowością kompozytora. Goodwin słynie z doskonałych interpretacji muzyki dawnej. Przez jedenaście lat był dyrygentem Academy of Ancient Music. Dzięki jego niespożytej energii koncerty są pełne ekspresji, podobnie jak niegdysiejsze występy Tymoteusza. Podczas koncertu, obok światowej sławy solistów, zaśpiewa świętujący trzydziestolecie istnienia Dresdner Kammerchor oraz Wrocławska Orkiestra Barokowa.
Muzyczne skarby Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu
Wydarzeniem szczególnym festiwalu będzie prezentacja bogatych zbiorów muzycznych Biblioteki Uniwersyteckiej. Oprócz wystawy zaprezentowane zostaną utwory pochodzące z siedemnastowiecznych starodruków muzycznych z weneckich oficyn. W nastrój siedemnastowiecznego Wrocławia wprowadzi nas śpiewem Hana Blažíková, jedna z najlepszych interpretatorek muzyki baroku, która gościła już kilkakrotnie w naszym mieście. Artystce będą towarzyszyć muzycy grający na instrumentach dawnych, w tym Jan Krejča, który na ciekawie brzmiącej i jeszcze ciekawiej wyglądającej teorbie wykona efektowne utwory Kapspergera i Castaldiego.
![]() |
| Trevor Pinock |
Trevor Pinnock, Olga Pasiecznik i Deutsche Kammerphilharmonie Bremen
Na jubileuszowym festiwalu nie może zabraknąć prawdziwych gwiazd, toteż Mozarta i Chopina podczas koncertu pod znaczącym tytułem "Mądrość, miłość i transcendencja" poprowadzi sir Trevor Pinnock, niedościgniony klawesynista, a zarazem pierwszorzędny dyrygent, który jest jednym z pionierów wykonawstwa muzyki na instrumentach z epoki.
Utwory, które usłyszymy w wykonaniu Olgi Pasiecznik i Deutsche Kammerphilharmonie Bremen, to przeboje muzyki klasycznej. Jak rozumieć tytuł koncertu? Miłość przywodzi oczywiście na myśl zakochane bohaterki oper, mądrość to cecha dobrego władcy z Łaskawości Tytusa, transcendencja zaś jest cudowną właściwością muzyki – sztuki, która lepiej niż słowa wyraża uczucia i rozterki ludzkiej duszy. Miłość, mądrość, ale także rozpacz, nadzieja i dylematy moralne – wszystko to odnajdziemy w programie tego koncertu. Jeśli możemy dotknąć rzeczywistości niematerialnej i niepoznawalnej ludzkim umysłem, czynimy to także poprzez muzykę.
![]() |
| Pierre Hantai |
Jan Sebastian Bach i "Wariacje Goldbergowskie"
Na festiwalu nie mogło, oczywiście utworów zabraknąć lipskiego kantora, święcącego w tym roku 330 rocznicę urodzin. Usłyszymy jego "Wariacje Goldbergowskie". Na ostatniej stronie rękopisu Bach napisał „etc.”, zachęcając do komponowania kolejnych wariacji.
Dla francuskiego klawesynisty Pierre’a Hantaï "Wariacje..." są kompozycją szczególną. Muzyką Bacha zajmuje się, podobnie jak Goldberg, od dziesiątego roku życia. Wariacje gra żywiołowo, nieprzewidywalnie i niepowtarzalnie. Zachwyca wirtuozerią, ale nie popisuje się – wydobywa przede wszystkim śpiewność kompozycji. Choć nie pomija żadnego detalu, gra niewiarygodnie lekko. Każda wariacja w interpretacji Hantaï ma indywidualny charakter, ale wszystkie razem są cyklem o wyraźnej linii dramaturgicznej. Nic dziwnego, że Gustav Leonhardt uważał Hantaï za swego najzdolniejszego ucznia. Współpracę z klawesynistą szczególnie upodobał sobie Jordi Savall, Francuza cenią także Marc Minkowski, Philippe Pierlot, Philippe Herreweghe.
Koncert specjalny z okazji jubileuszu 8--lecia urodzin Tadeusza Strugały
Swój jubileusz będzie także święcił Tadeusz Strugała - najdłużej urzędujący dyrektor Wratisalvii Cantans. Wzbogacił festiwal o wydarzenia łączące muzykę z innymi dziedzinami sztuki, przeprowadził Wratislavię przez trudne momenty w historii, takie jak stan wojenny i transformacja ustrojowa. Pięćdziesięciolecie Wratislavii to także święto ludzi takich, jak Tadeusz Strugała. Maestro w tym roku obchodzi także osobiste jubileusze – osiemdziesiąte urodziny i sześćdziesięciolecie działalności dyrygenckiej. Jubileuszowy koncert prowadzony przez znakomitego dyrygenta będzie wielką atrakcją dla miłośników muzyki symfonicznej. Będzie także wyrazem kontynuacji tradycji Wratislavii.
Wratislavia Cantans jest zawsze wielkim świętem muzyki - powiedział podczas konferencji Dyrektor festiwalu Andrzej Kosendiak. Jubileuszowa edycja to także święto artystów i organizatorów, dzięki którym festiwal trwał i rozwijał się mimo gwałtownych zmian historycznych, jakie zaszły w ciągu minionego półwiecza. Łączenie tradycji z nowoczesnością, szacunku dla wielkiej sztuki z artystyczną odwagą – to klucz do sukcesu festiwalu, który po pięćdziesięciu latach z ciekawością zwraca się ku przyszłości. Niech żyje Wratislavia!
Festiwal odbędzie się w dniach 6 - 19 września 2015 roku.
Artykuł ukazał się 25 marca 2015 roku na portalu Kulturaonline.
wtorek, 4 sierpnia 2020
55. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans - program tegorocznej edycji
Szanowni Państwo,
rok 2020 przyniósł sytuację dla nas nową i nieznaną, dotknęła ona wszystkich. Nowy świat, który wyłoni się po pandemii, z pewnością będzie inny. Mam nadzieję, że będzie lepszy. Ludzkość co jakiś czas doświadcza podobnych zdarzeń. Epidemie, wojny, kataklizmy i plagi towarzyszą nam od zawsze. Czasami wiążą się z przełomami, wyznaczają koniec jakiejś cywilizacji lub stają się początkiem czegoś nowego i wspaniałego. W trudnych czasach ujawniają się różne postawy i emocje. W świecie przemocy, egoizmu i wykluczenia zawsze znajdą się wspaniali ludzie, osoby niosące pomoc wbrew przeciwnościom. Dziś jest podobnie.
Hasłem przewodnim tegorocznej edycji festiwalu Wratislavia Cantans jest „Światło dla świata”. Dźwięk i światło to fale, różnią się długością. Fale dźwiękowe potrzebują powietrza, by mogły się rozchodzić. W próżni muzyka nie zabrzmi. Światło i powietrze to środowisko życia dla ludzi, roślin i zwierząt – muzyka to przestrzeń dla piękna.
Myślę o wszystkich, którzy pomagają sobie wzajemnie w tych trudnych czasach. Muzyka wspiera takie postawy. Jest przestrzenią, w której ludzie się jednoczą. Pomaga z nadzieją patrzeć w przyszłość. Chcemy, by była ona lepsza, piękniejsza dzięki tym, którzy działają na rzecz dobra. Są światłami dla świata.
Bardzo się cieszę, że mogę Państwa zaprosić na festiwalowe koncerty.
Andrzej Kosendiak
Dyrektor generalny Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego
Oto program tegorocznej edycji:
![]() |
| Krzysztof Penderecki, fot. Bruno Fidrych |
11 września, godz. 19.00
Hommage à Penderecki
Pierwszy koncert tegorocznej edycji Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans będzie hołdem złożonym Krzysztofowi Pendereckiemu. Zabrzmią na nim wyłącznie dzieła tego twórcy, uważanego przez wielu badaczy za najwybitniejszego polskiego kompozytora działającego w ostatnich sześciu dekadach.
Na wieść o śmierci kardynała Stefana Wyszyńskiego Penderecki napisał przeznaczone na chór a cappella Agnus Dei, które później włączył do monumentalnego Polskiego Requiem. Dzieło zabrzmiało po raz pierwszy podczas uroczystości żałobnych hierarchy 31 maja 1981 roku w Bazylice Archikatedralnej św. Jana Chrzciciela w Warszawie. Kompozycja rozpoczyna się powoli, w cichej dynamice, ewokuje nastrój modlitewnego skupienia. Muzyka stopniowo staje się coraz bardziej żarliwa i ekspresyjna, by po przejmującej, oznaczonej w partyturze quasi in grido (prawie jak krzyk) kulminacji na słowie peccata (grzechy) znowu przycichnąć i zwolnić. Agnus Dei zabrzmi w dwóch wersjach: na początku w oryginalnej – chóralnej, na koniec koncertu zaś w przygotowanym przez wiolonczelistę Borisa Pergamenschikowa opracowaniu na orkiestrę kameralną. Majestatyczna Pieśń Cherubinów jest z kolei wyrazem fascynacji Pendereckiego muzyką cerkiewną. Twórca ukończył ją w 1986 roku i zadedykował obchodzącemu wówczas sześćdziesiąte urodziny wybitnemu wiolonczeliście Mścisławowi Rostropowiczowi.
Łagodny w brzmieniu, kontemplacyjny hymn O gloriosa Virginum powstał w 2009 roku. Penderecki napisał go z okazji siedemdziesiątych urodzin Joségo Antonia Abreu, założyciela wenezuelskiej fundacji El Sistema. Utwór ukończył w Krakowie zaledwie na miesiąc przed prawykonaniem, podczas którego sam poprowadził Coral Nacional Juvenil Simón Bolívar de Venezuela. Z kolei w Sinfonietcie na smyczki Penderecki nawiązał do idei barokowego concerto grosso, w którym kilku solistów dialoguje z resztą zespołu. To lekki, dowcipny i krótki utwór, zadedykowany orkiestrze Sinfonia Varsovia. Kolejne części mocno kontrastują ze sobą pod względem temp, co zaskakuje słuchającego, a jednocześnie pomaga mu skupić uwagę na dziele.
Concerto doppio per violino, viola e orchestra to jeden z bardzo niewielu koncertów podwójnych przeznaczonych na skrzypce i altówkę, a jednocześnie jedyny, który utrzymuje się w repertuarze koncertowym. Powstał w 2012 roku na zamówienie wiedeńskiego Musikverein – dla uczczenia dwusetnej rocznicy jego istnienia. Do napisania tego dzieła namawiał też gorąco Pendereckiego skrzypek i altowiolista Julian Rachlin, ponieważ zależało mu na tym, aby mieć w repertuarze utwór, w którym mógłby wykonywać dwie partie solowe przeznaczone na te instrumenty. Polski kompozytor stworzył koncert wirtuozowski, efektowny, naszpikowany wielkimi trudnościami technicznymi. Jednocześnie jest to dzieło komunikatywne i przystępne w odbiorze, co sprawia, że cieszy się dużym zainteresowaniem ze strony publiczności. Przed altówką, instrumentem traktowanym nieco po macoszemu przez większość twórców, Penderecki postawił tu wymagania takie same jak przed skrzypcami.
Wykonawcy:
Maciej Tworek – dyrygent
Roksana Kwaśnikowska – skrzypce
Artur Rozmysłowicz – altówka
Chór NFM
Agnieszka Franków-Żelazny – kierownictwo artystyczne Chóru NFM
NFM Filharmonia Wrocławska
![]() |
| Ernst Kovacic, fot. Łukasz Rajchert |
12 września 2020 r., godz. 17.00
"Natchnienia"
W programie koncertu NFM Orkiestry Leopoldinum znajdą się cztery porywające dzieła twórców działających w XX wieku. Każde z nich jest niezwykłe pod względem brzmienia, inwencji i ekspresji.
Love Song Andrzeja Panufnika powstała w 1976 roku do słów szesnastowiecznego angielskiego poety, sir Philipa Sidney’a. Kompozytor wrócił do tego łagodnego w wyrazie, lirycznego dzieła w ostatnich dniach swojego życia, kiedy z myślą o koncercie charytatywnym wspierającym edukację muzyczną dzieci przygotował wersję tego utworu przeznaczoną na mezzosopran, smyczki i fortepian lub harfę. Częściowo sam ją zapisał, a częściowo podyktował swojej żonie Camilii, która była dla niego muzą i oparciem. Głęboko osobista, pełna czułości i pogody Love Song stała się świadomym, nasyconym melancholią pożegnaniem twórcy z ukochaną osobą.
Z kolei napisany w 1939 roku cykl pieśni Les illuminations Benjamina Brittena powstał do słów Artura Rimbauda. Choć kompozytor zaznaczył, że można go wykonać w wersji na sopran lub tenor z towarzyszeniem smyczków, większą popularnością cieszy się opracowanie na głos żeński. Komentatorzy zgodnie podkreślają, że jest bardziej zmysłowe i zdecydowanie lepiej oddaje nastrój tego utworu. Partyturę poprzedza cytat z Rimbauda: „Ja jeden znam klucz do tej dzikiej parady”, a słowa te, akcentujące specjalny wgląd artysty w rzeczywistość, pojawiają się też trzykrotnie w różnych miejscach dzieła. Po amerykańskim wykonaniu w 1940 roku jeden z krytyków pisał, że cykl ten jest „niczym więcej jak serią tanich i łatwych efektów… pretensjonalnych, banalnych i w najwyższym stopniu rozczarowujących”. Te słowa są sztandarowym przykładem na to, jak nietrafna i niesprawiedliwa potrafi być ocena krytyka. Zmysłowa, oniryczna i niezwykle nastrojowa kompozycja Brittena szybko zyskała wielką popularność i należy obecnie do najbardziej cenionych i najchętniej wykonywanych jego dzieł.
Introdukcja i Allegro to jeden z najbardziej znanych utworów Edwarda Elgara. Przeznaczony jest na kwartet smyczkowy i orkiestrę smyczkową. Został skomponowany na zasadzie barokowego concerto grosso – partia kwartetu jest bardziej rozbudowana i wirtuozowska. Zazwyczaj współzawodniczy on z resztą orkiestry, w nielicznych odcinkach zaś jego brzmienie stapia się z dźwiękami pozostałych instrumentów. To porywająca kompozycja, dramatyczna i pełna wielkich emocji.
Koncert zwieńczy Serenada na tenor, róg i smyczki Brittena, napisana na zamówienie legendarnego waltornisty Dennisa Braina. Twórca skomponował ją w 1943 roku podczas pobytu w szpitalu, gdzie leczył się na odrę po powrocie z Ameryki. Serenada składa się z ośmiu części – w sześciu Britten wykorzystał wiersze angielskich poetów odnoszące się do tematyki nocy, stąd też nastrój dzieła jest tajemniczy i nieco mroczny. Prolog i Epilog odgrywane są przez waltornię solo. Ósma część musi być wykonywana za sceną, więc w siódmym ogniwie soliście akompaniują tylko smyczki, co daje mu czas na wyjście za kulisy.
Wykonawcy:
Ernst Kovacic – dyrygent
Agata Zubel – sopran
Martin Mitterrutzner – tenor
Malwina Lipiec-Rozmysłowicz – harfa
Radek Baborák – róg
NFM Orkiestra Leopoldinum
![]() |
| Il Giardino Armonico, fot. Łukasz Rajchert |
12 września, godz. 20.00
"Po burzy"
Locke był czołowym angielskim kompozytorem muzyki teatralnej, który żył przed Henrym Purcellem. Jednym z najbardziej znanych jego utworów jest muzyka sceniczna do wystawionej w kwietniu 1674 roku sztuki The Tempest (Burza), będącej luźną adaptacją dzieła Williama Szekspira, przygotowaną przez poetę Thomasa Shadwella. Locke użył w niej – jako pierwszy na Wyspach – artykulacji tremolo w partii instrumentów smyczkowych. Polega ona na szybkim powtarzaniu dźwięków, co ma za zadanie zwiększenie napięcia. W programie koncertu znalazły się cztery części z muzyki do tej sztuki: Introduction, Canon 4 in 2, Lilk oraz Curtain Tune.
Współcześnie pamiętamy Vivaldiego głównie jako twórcę koncertów instrumentalnych, jednak ten niezwykle płodny artysta pisał także bardzo liczne i cieszące się wielkim powodzeniem opery. W programie znajdą się dwie arie z dzieł Rudego Księdza – brawurowa Agitata da due venti z opartej na wątkach z Dekameronu opery Griselda oraz liryczna Zeffiretti che sussurrate z opery Ercole su’l Termodonte (Herkules w Termodoncie). W XVIII wieku nie istniało jeszcze pojęcie prawa autorskiego, a kompozytorzy swobodnie wykorzystywali w swych pracach mniej lub bardziej zmienione arie z oper swoich kolegów po fachu. Robił tak też Vivaldi, a aria Sposa son disprezzata z jego opery Bajazet (inny wariant tytułu to Il Tamerlano) to tak naprawdę lekko zmieniona aria z opery La Merope Giacomellego. Tego typu opery były określane jako „pasticcio”, co oznacza dosłownie… pasztet.
| Julia Lehzneva podczas Akademii Händlowskiej, 2015, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek |
Niemiecki kompozytor i tenor Graun był w swoich czasach jednym z najbardziej cenionych autorów oper w stylu włoskim. Jego znakomitą, choć dziś mało znaną twórczość przypomni dramatyczna aria No, no di Libia fra le arene z opery Silla z 1753 roku. Z kolei Händel to obecnie jeden z najbardziej rozpoznawalnych kompozytorów doby baroku, słynny zarówno ze względu na swoje dzieła instrumentalne, jak i wokalno-instrumentalne. Podczas koncertu zabrzmią jego dwie arie – gwałtowna Un pensiero nemico di pace z oratorium Il trionfo del Tempo e del Disinganno (Triumf Czasu i Rozczarowania) oraz nie mniej atrakcyjna Brilla nell’alma z opery Alessandro. Wspaniałym dopełnieniem programu będzie Concerto grosso g-moll op. 6 nr 6.
Wykonawcy:
Giovanni Antonini – dyrygent
Il Giardino Armonico
Julia Lezhneva – sopran
![]() |
| Jarosław Thiel, fot. Łukasz Rajchert |
13 września, 2020 r. godz. 17.00
"Jak wielkie jest Twoje imię"
Głównym bohaterem czwartego z pięciu koncertów tegorocznej edycji festiwalu Wratislavia Cantans będzie niemiecki twórca doby baroku – Georg Philipp Telemann. Kompozytor, poeta, poliglota, a przede wszystkim tytan pracy, który był opłacany przez swych chlebodawców znacznie lepiej niż żyjący w tym samym czasie Johann Sebastian Bach. Lipski kantor cenił zresztą swojego kolegę – został on nawet ojcem chrzestnym jednego z jego synów, Carla Philippa Emanuela.
Składająca się z siedmiu części Overture-Suite D-dur to rozbudowana, pełna przepychu i rozmachu kompozycja, doskonale obrazująca skalę talentu Telemanna. Otwiera ją majestatyczna Uwertura, po której następują pełne wdzięku tańce – menuet, gawot i passacaglia. Liryczna, melodyjna Aria przynosi wytchnienie, a Les Postillons wyróżnia się ostrą rytmiką i energicznym, żywym charakterem. Całość wieńczy uroczysta Fanfara.
Die Donnerode to kantata przeznaczona na pięć głosów solowych (sopran, alt, tenor oraz dwa basy), chór i orkiestrę. Utwór powstał dla upamiętnienia ofiar trzęsienia ziemi w Lizbonie w 1755 roku. Historycy szacują, że kataklizm pochłonął około dziewięćdziesiąt tysięcy osób. Mieszkańcy miasta ginęli nie tylko bezpośrednio w wyniku wstrząsów. Wielkie żniwo zebrały wysokie na dwadzieścia metrów fale tsunami, które wdarły się do ruin, a także szalejące wszędzie pożary. Wstrząsy były tak silne, że odczuwano je nawet w Wenecji, o czym pisał w swoich memuarach Giacomo Casanova. Kantata Telemanna zabrzmiała po raz pierwszy w 1756 roku w hamburskim kościele św. Jakuba. Utwór spodobał się tak bardzo, że cztery lata później kompozytor zdecydował się dopisać drugą część. Die Donnerode to dzieło niezwykle dramatyczne, intensywne i angażujące. Ważną funkcję pełnią w nim instrumenty dęte blaszane, a także kotły, które imitują trzęsienie ziemi. Był to jeden z utworów najczęściej wykonywanych za życia kompozytora. Także i dziś jego rozmach wywiera na słuchaczach wielkie wrażenie.
Wykonawcy:
Jarosław Thiel – dyrygent
Marzena Michałowska – sopran
Wanda Franek – alt
Karol Kozłowski – tenor
Martin Schicketanz – bas
Henryk Böhm – bas
Dresdner Kammerchor
Michael Käppler – przygotowanie chóru
Wrocławska Orkiestra Barokowa
![]() |
| Wrocław Baroque Ensemble, fot. Łuksza Rajchert |
13 września 2020, godz. 20.00
"Światła dla świata"
Tradycją festiwalu Wratislavia Cantans stało się prezentowanie polskiej muzyki dawnej. Tym razem Wrocław Baroque Ensemble pod dyrekcją Andrzeja Kosendiaka wykona dzieła Jacka Różyckiego herbu Doliwa, twórcy działającego w drugiej połowie XVII wieku.
Pewnych detali z biografii kompozytora zapewne nigdy nie poznamy. Nie wiemy, kiedy dokładnie się urodził ani kiedy zmarł. Znamy za to dość dobrze przebieg jego pełnej sukcesów kariery zawodowej. Różycki musiał być sprawnym organizatorem, ponieważ służył jako kapelmistrz na dworze królewskim dość długo, w czasie rządów aż czterech władców: Jana II Kazimierza, Michała Korybuta Wiśniowieckiego, Jana III Sobieskiego i Augusta II Mocnego. Pełnił też funkcję sekretarza królewskiego za rządów trzeciego z wymienionych monarchów, a za czasów panowania ostatniego z nich przeniósł się do Drezna, gdzie kierował polsko-saską kapelą królewską.
Różycki komponował głównie religijne utwory wokalno-instrumentalne, ponieważ takich dzieł oczekiwali jego chlebodawcy. Do naszych czasów nie dotrwał żaden z jego autografów – dorobek artysty znamy tylko z odpisów i pośmiertnych wydań. Wiadomo, że królewski kapelmistrz pisał także instrumentalną muzykę świecką, ale wszystkie jego kompozycje tego typu zaginęły. Zachowane utwory są identyfikowane najczęściej dzięki podpisowi H.R.; pierwsza litera to inicjał łacińskiej wersji imienia twórcy – Hyacinthus.
Promocja twórczości tego kompozytora wpisuje się w działalność Andrzeja Kosendiaka w dziedzinie muzyki dawnej. Dyrygent ten już od wielu lat konsekwentnie przywraca publiczności zapomnianych, a przecież tak wartych poznawania, polskich kompozytorów minionych epok.
Wykonawcy:
Andrzej Kosendiak – dyrygent
Wroclaw Baroque Ensemble
informacja prasowa
sobota, 26 września 2020
55. Międzynarodowy Festiwal Wratisłvia Cantans niesie światu nadzieję /relacja/
Mimo że krótszy niż zazwyczaj, tegoroczny festiwal Wratislavia Cantans na długo pozostanie w pamięci - nie tylko ze względu na piękną muzykę i znakomite wykonania, ale także z powodu okoliczności, w których się odbył. Mimo wszystko, światła dla świata zabłysły z całą mocą.
Od lat przywykłam do tego, że co roku, wrześniową porą, czeka mnie prawdziwe muzyczne święto - festiwal Wratislavia Cantans. Jednak tego roku, z powodu pandemii, stało się oczywiste, że nic już nie jest pewne... To uczy pokory i uświadamia, że trzeba się cieszyć chwilą. Jednocześnie fakt, że mimo wszystko 55. edycja festiwalu o tak długiej tradycji odbyła się w ograniczonych wymiarach i stała niejako forpocztą przyszłorocznej pełnej wersji, napawa optymizmem. Taka też była intencja organizatorów, by mimo ograniczeń zabłysło "Światło nad światem" - by zabrzmiała piękna muzyka, a sale wypełniła publiczność.
"Muzyka jest przestrzenią, w której ludzie się jednoczą - napisał we wstępie do katalogu festiwalu Andrzej Kosendiak, jego dyrektor generalny. Pomaga z nadzieją patrzeć w przyszłość. Chcemy, by była ona lepsza, piękniejsza dzięki tym, którzy działają na rzecz dobra. Są światłami dla świata".
W podobnym duchu wypowiedział się Giovanni Antonini, dyrektor artystyczny Wratislavii, podkreślając, że "Teraz bardziej niż kiedykolwiek, w chaosie bieżących zdarzeń, świat potrzebuje komunikacji. Komunikacji autentycznej, w której muzyka i sztuka mogą stanowić duchowe światło w mroku i doświadczanej przez nas niepewności." I dodał: "Wierzymy, że piękno może pomóc uratować świat!".
Jeżeli zatem założyć, że piękno, zwłaszcza piękno muzyki, to wartość duchowa, łącząca nas z Bogiem, to z pewnością może ono uratować świat. Jak napisał w "Promethidionie" Cyprian Kamil Norwid, „Bo piękno na to jest, by zachwycało/ Do pracy – praca, by się zmartwychwstało”.
Na program festiwalu złożyło się pięć koncertów, które zaprezentowano podczas weekendu - od 11 do 13 września 2020 roku. Jeśli ktoś nie mógł przybyć do Narodowego Forum Muzyki, miał możliwość skorzystać z transmisji radiowych.
Krzysztof Penderecki pro memoria
![]() |
| Koncert "Hommage à Penderecki", fot. Karol Sokołowski |
"Natchnienia" i niezwykła Agata Zubel
![]() |
| Agata Zubel, fot. Łukasz Rajchert |
Nazajutrz wysłuchałam dwóch koncertów absolutnie niezwykłej urody. Pierwszym były "Natchnienia", na które złożyły się kompozycje Andrzeja Panufnika, Benjamina Brittena i Edwarda Elgara. Pierwszy utwór: Love song został nadzwyczaj pięknie wykonany przez duet: ludzki głos (Agata Zubel) i harfę (Malwina Lipiec-Rozmysłowicz) z akompaniamentem orkiestry (NFM Orkiestra Leopoldinum). Cudowny, liryczny utwór, napisany przez Panufnika w 1976 roku na prośbę zaprzyjaźnionej z nim i jego żoną mezzosopranistki Meriel Dickinson do wiersza Love Song (Pieśń miłosna) angielskiego poety Sir Philipa Sidneya. Wielokrotnie powtarzająca się pierwsza, czterotaktowa fraza pieśni, ze słowami: „My true love hath my heart” („Prawdziwa miłość opanowała moje serce”), występuje w nim zawsze w tej samej postaci melodycznej, ale każdorazowo rozpoczyna się od innego dźwięku. Panufnik pod koniec życia opracował tę pieśń na głos, harfę (fortepian) i na orkiestrę smyczkową. Dodać muszę, że uroczy ten utwór zabrzmiał w wykonaniu Agaty Zubel zupełnie inaczej, niż do tego przywykłam - bardziej oryginalnie, niebanalnie, cudownie wprost. Harfistka zaś okazała się o wiele bardziej interesującym towarzyszem miłosnego dialogu niż fortepian.
![]() |
| Malwina Lipiec-Rozmysłowicz i Agata Zubel, fot. Łukasz Rajchert |
Po Panufniku Agata Zubel zaprezentowała o wiele trudniejszy do interpretacji cykl pieśni Benjamina Brittena do słów Artura Rimbauda: "Les illuminations", mogliśmy więc posłuchać "poety przeklętego" w oryginale. Wyznam, że od koncertów Marka Padmore` a, który jak nikt interpretował Brittena, nie słyszałam równie wspaniałego wykonania.
Zbiór melodii zatytułowany "Les Illuminations" to wczesne dzieło Benjamina Brittena. Utwór został faktycznie ukończony, gdy kompozytor, zdeklarowany pacyfista, przebywał na wygnaniu w Stanach Zjednoczonych wraz ze swoim partnerem, śpiewakiem Peterem Pearsem. Utwory zostały skomponowane na wysoki głos i orkiestrę smyczkową, a ich pierwszą wykonawczynią była sopranistka Sophie Wyss. Później śpiewał je Peter Pears. Rimbaud kilkakrotnie odwiedzał Londyn w latach 1872-1874; to tam powstał rękopis "Iluminacji" (który w pewnym sensie stanowi jego testament literacki, zważywszy, że przestał pisać w 1875 r.). Podobnie jak kompozytor, żył wtedy w "zakazanym" związku z innym poetą - Paulem Verlainenem. Zbieżności te nie są zapewne przypadkowe. Britten wykorzystuje dziesięć wierszy Rimbauda, z których dwa (Fraza i Antyk) zostały zebrane w trzeciej części partytury. Muzyk przywiązuje szczególną wagę do zdania „Tylko ja mam klucz do tej szalonej parady”, które kończy wiersz Parade i czyni z niego rodzaj refrenu: Fanfary i Interlude (tytuły wymyślone przez Brittena). Utwory Brittena stawiają śpiewakom niezwykle wysokie wymagania techniczne, ale przede wszystkim dotyczą one ekspresji. Dla Agaty Zubel nie stanowiły żadnej przeszkody - bogactwo frazy, rozbudowana, a zarazem subtelna ekspresja, świadcząca zarówno o znakomitej technice wokalnej, jak i o wyobraźni oraz talencie wokalistki - wszystko to złożyło się na niezwykle poruszającą całość, która na długo pozostanie w pamięci.
![]() |
| Radek Baborák, fot. Łukasz Rajchert |
Interesująca okazała się także "Serenada na tenor, róg i smyczki" op. 31 tego samego kompozytora, a szczególnie grający na rogu Radek Baborák. Utwór powstał w 1943 roku, po powrocie Brittena do Anglii. Kompozytor był przez kilka tygodni hospitalizowany z powodu odry i właśnie w tym czasie napisał "Serenadę...". Utwór zawiera wiersze angielskich poetów na temat nocy - jej spokoju, a także złowieszczych aspektów. Partie tenoru przeznaczył kompozytor dla swego partnera - Petera Pearsa, natomiast podczas wrocławskiego koncertu wykonywał je austriacki tenor Martin Mitterrutzner. Całość koncertu poprowadził Ernst Kovacic - dyrygent, skrzypek, dyrektor artystyczny Wrocławskiej Orkiestry Kameralnej "Leopoldinum".
"Po burzy" - zjawiskowa Julia Lezhneva oraz Il Giardino Armonico
![]() |
| Julia Lezhneva, fot. Bogusław Beszlej |
![]() |
| Julia Lezhneva i Il Guardino Armonico podcza koncertu "Po burzy", fot. Bogusław Beszlej |
"Jak wielkie jest Twoje imię" - Georg Philipp Telemann
![]() |
| Marzena Michałowska, fot. Łukasz Rajchert |
Jacek Różycki z przesłaniem: "Światła dla świata"
![]() |
| Andrzej Kosendiak, fot. Karol Sokołowski |
![]() |
| Aldona Bartnik i Aleksandra Turalska, fot. Karol Sokołowski |
„Feliks Janiewicz – Complete Violin Concertos” – nowy album wydany przez Narodowe Forum Muzyki
7 sierpnia 2026 roku premierę będzie miał nowy album Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu, nagrany przez Bartłomi...
Popularne posty
-
"Szczególnie zapadł mi w serce niepozorny obraz, na który natknęliśmy się w skromnej salce parafialnej kościoła w Gliwicach – Łabędach....
-
Anioły na obrazach dawnych malarzy są piękne, dlatego często zapominamy, że są niematerialne i że ich piękno ma charakter duchowy. Sztuka pr...
-
W dniach od 7 do 15 lutego 2015 roku odbędzie się we Wrocławiu Akademia Händlowska. Wystąpi fenomenalna Julia Lezhneva, znakomici brytyjscy...






























