Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Krystian Krzeszowiak, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Krystian Krzeszowiak, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 maja 2026

49. Wratislavia Cantans: Cieszyć się blaskiem światła /relacja/

Potężnym oratorium ”Stworzenie świata” Josepha Haydna pod batutą Paula McCreesha zakończyło się 49. Wratislavia Cantans. Po raz wtóry pod artystycznym kierownictwem Giovanni Antoniniego. Tematem przewodnim było wychodzenie z ciemności w światło.


Potężnym oratorium ”Stworzenie świata” Josepha Haydna pod batutą Paula McCreesha zakończyło się 49. Wratislavia Cantans. Po raz wtóry pod artystycznym kierownictwem Giovanni Antoniniego. Jak zapowiedział Maestro, tematem przewodnim było wychodzenie z ciemności w światło:

Koncepcja światłości wiekuistej leży u podstaw niemal każdego utworu religijnego. I zawsze dzieła te wiodą nas z ciemności w światłość. Nawet pełne mroku i rozpaczy Requiem jest drogą do nadziei. Na koniec życia wedle chrześcijan dwie przeciwności łączą się: ciemność, czyli śmierć, przenosi człowieka w inny wymiar światła, czyli życia. Muzyka ma tę cudowną właściwość, że pozwala każdemu niezależnie od światopoglądu cieszyć się blaskiem światła, które opromienia nas w trakcie pięknego koncertu.

W istocie, takich uczuć doznawaliśmy podczas tego festiwalu wielokrotnie. Rozpoczęły go różne wersje ”Magnificat”. Kolejne koncerty wnosiły nowe, często zaskakujące, elementy do wyrazistego, a przecież nieschematycznego programu.

Giovanni Solima

Te niespodziewane i szczególne przeżycia to z pewnością występ Giovanniego Sollimy w kościele klasztornym Wniebowzięcia NMP w Lubiążu, który został podczas II wojny zniszczony i ogołocony najpierw przez Niemców, a następnie przez Rosjan. Słuchanie muzyki tego natchnionego wirtuoza wiolonczeli w miejscu tak doświadczonym przez historię oddziaływało silnie na wyobraźnię i emocje. Utwór powstał zresztą z inspiracji wnętrzem kościoła równie mocno naznaczonego trudną historią:  Santa Maria dello Spasimo w Palermo, stąd jego tytuł: ”Spasimo”.

Sol Gabetta
Duże wrażenie zrobiła na wrocławskiej publiczności także argentyńska wiolonczelistka: Sol Gabetta. Zaledwie 33-letnia artystka ma już w swoim dorobku imponujące sukcesy i nagrania. Interesujące jest to, że gra na bardzo rzadkiej, bezcennej wiolonczeli Guadagniniego z 1759 roku. Podczas Wratislavia Cantans wystąpiła przy akompaniamencie fortepianu z Bertrandem Chamayou. Zagrała z wielką pasją i temperamentem utwory Brahmsa i  Bethoveena, wydobywając z owego XVIII-wiecznego instrumentu niezwykłe brzmienia, których barwa przypominała niekiedy skrzypcowe tremola. Publiczność tak w tym zasmakowała, że artystka dwukrotnie bisowała utworami Szostakowicza.

Prezentując tegoroczny program, Giovanni Antonini zrobił pewną ważną uwagę, która sprawdziła się co do joty:

Choć „Podróż do Włoch” skończyła się wraz z pierwszą edycją Wratislavii, którą przygotowywałem, w rzeczywistości każda Wratislavia Cantans jest podróżą poprzez różne wizje muzyki wynikające z indywidualnej wrażliwości goszczących u nas artystów.

Dotyczy to nie tylko Solimy czy Gabetty. Dla mnie wielkim odkryciem tegorocznej odsłony festiwalu był Jan Dismas Zelenka (1679–1745), mało w Polsce znany  czeski kompozytor epoki późnego baroku. Większość życia spędził na dworze saskim  Augusta II, który jako król Polski przeszedł na katolicyzm. Komponował niemal wyłącznie dzieła religijne, dlatego też nazywany jest czasem katolickim Bachem.

Felix Rumpf, Krystian Krzeszowiak

We Wrocławiu usłyszeliśmy dwa jego dzieła: skomponowane na śmierć króla Augusta II Requiem D-dur ZWV 46 (w ramach koncertu ”Et Lux Perpetua”) oraz Te Deum D-dur ZWV 146, Missa dei Filii C-dur ZWV 20 (koncert ”In Te Domine speravi”). Obydwa wykonania poprowadził znakomity czeski dyrygent i wielki admirator kompozytora - Václav Luks.

Martina Janková, Vaclav Luks, Krystian Krzeszowiak

Requiem Zelenki było niezwykle łagodne i piękne. Może to nawet nieco dziwić. A jednak wrażenie takie mija, jeśli uświadomimy sobie, że w tym przypadku ”Światło Wieczyste”, jak zapowiada tytuł koncertu, oznacza Bożą Obecność i – właśnie! – przejście od ciemności śmierci do Światła. Tłumaczy to pogodną, a nawet radosną tonację dzieła. Dotyczy ona zarówno partii chóru wykonanego przez Collegium Vocale 1704 (znakomity zespół założony przez Luksa), jak też olśniewających arii. Bogactwo brzmienia, wynikające z dialogów instrumentów i ludzkich głosów, a także przeplatanie uroczystego brzmienia muzyki z chórami gregoriańskimi śpiewanymi a cappella – było  wprost niezwykłe. Mnie najbardziej jednak urzekły arie w stylu włoskim, a szczególnie soprany, spośród których wyróżniała się Hana Blažíková – znana  z występów z P. Herreweghe, w ramach  Akademii Bachowskiej.

Hana Blažíková

Drugi koncert, w którym Václav Luks zaprezentował kompozycję Zelenki, tym razem mszę, nosił tytuł ”In Te Domine speravi” (”Tobie, Panie, zaufałem”) i był równie piękny. Rozpoczęły go radosne tony trąbek i fletów, po których nastąpiło chóralne Laudamus, potem zaś cudowny duet sopranów: Martina Jankovà i Isabel Jantschek, śpiewających w dialogu z fletami ”Tu Rex gloriae”. Po nich zaś – mocny  kontralt Wiebke Lehmkuhl w ”Tu ad liberandum”, w towarzystwie fletów poprzecznych i skrzypiec. Mimo że dominowały żeńskie arie, to – choć rzadsze – nie mniej piękne były męskie duety tenoru i basu, które wykonali: polski tenor Krystian Adam Krzeszowiak oraz niemiecki baryton liryczny Felix Rumpf. Zaśpiewali przepięknie ”Tu ad dexteram Dei sedes”. Następnie usłyszeliśmy ich w Missa dei Filii C-dur, w którym to dziele zaśpiewali m.in. ”Qui tollis peccata Mundi”, w duecie z sopranami. Trudno to stopniować, jednak najbardziej urzekł mnie głos urodzonej w Czechach szwedzkiej sopranistki Martiny Jankovej.

Philippe Herreweghe

Philippe Herreweghe z zespołem i koncert Hail, bright Cecilia

Drugim, po Zelence, wydarzeniem muzycznym był, przynajmniej dla mnie, koncert ”Hail, Bright Cecilia” Henry Purcella, poprowadzony przez Philippe Herreweghe.

Kompozycja ta, znana również jako "Oda do św. Cecylii", skomponowana została przez Henry'ego Purcella do tekstu Irlandczyka Nicholasa Brady w 1692 roku na cześć św. Cecylii, patronki muzyków. Pod batutą Philippe Herreweghe i w wykonaniu znakomitego Collegium Vocale Gent muzyka ta zabrzmiała jako piękna, harmonijna całość. Już w tytułowym utworze ”Heil! Bright Cecilia!” mogliśmy doświadczyć doskonałego przeplatania się chóru, pojedynczych głosów i instrumentów. Pięknie brzmiały też duety, np. kontratenor i bas (Damien Guillon, Peter Kooij) w "Hark, hark, each tree its silence breaks". Również pojedyncze arie, jak np. Grace Davidson (sopran) w utworze ”Tis Nature`s voce”, gdzie kobiecy głos niepostrzeżenie przechodzi w chóralny śpiew. Po Philippe Herreweghe zawsze możemy spodziewać się mistrzowskiego wykonania. Dotyczy to zarówno jego interpretacji J.S. Bacha, Henry`ego Purcella czy J. Haydna.

Spośród licznych koncertów wiele jeszcze zasługiwałoby na uwagę. Podróż przez różne odmiany muzyki ”z ciemności w światło” pozwalała bowiem za każdym razem – jak obiecał Maestro Antonini – cieszyć się blaskiem światła, które opromienia nas w trakcie pięknego koncertu.  

Artykuł ukazał się na portalu Kulturaonline 22 września 2014 roku.

czwartek, 26 grudnia 2024

"Komm" - koncert kantat J. S. Bacha w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź/

Pod batutą maestra Andrzeja Kosendiaka dzieła barokowego mistrza – zarówno z początkowego okresu jego artystycznej działalności, jak i te z czasów jej pełnego rozkwitu – zabrzmią w wykonaniu Wrocław Baroque Ensemble. W roli solistów wystąpią: doskonale znany publiczności między innymi z koncertów z Il Giardino Armonico Giovanni Antonini oraz Sheng-Fang Chiu, a partie sopranowe wykonają młodzi śpiewacy Chóru Chłopięcego NFM. 

Wrocław Baroque Ensemble / fot. Łukasz Rajchert

Wieczór rozpoczną dźwięki kantaty "Gottes Zeit ist die allerbeste Zeit", która powstała we wczesnym okresie twórczości kompozytora, gdy działał on w Mühlhausen. Jej warstwa tekstowa bogata jest w liczne nawiązania do słów zaczerpniętych zarówno ze Starego, jak i Nowego Testamentu, oraz wzbogacona o cytaty pióra między innymi Marcina Lutra. Bach skomponował ją prawdopodobnie z powodu śmierci swego stryja Tobiasa Lämmerhirta, który zmarł na początku sierpnia 1707 roku. Utwór przeznaczony jest na solistów, chór, dwa flety proste, dwie viole da gamba oraz basso continuo i wprowadza żałobną atmosferę. Pomimo że jest dziełem zaledwie dwudziestodwuletniego artysty, stanowi przykład doskonale przemyślanej pod względem formalnym konstrukcji. Poprzedzi ono kantatę Himmelskönig, sei willkommen przeznaczoną na Niedzielę Palmową, którą prawykonano  25 marca 1714 roku. Jej tytułowe słowa – „Królu Niebios, bądź pozdrowion” – nawiązują bezpośrednio do fragmentu Ewangelii św. Mateusza opisującego triumfalne przybycie Jezusa do Jerozolimy. Prawdopodobnie była to pierwsza tego typu kompozycja stworzona przez Bacha po objęciu stanowiska koncertmistrza na dworze książęcym w Weimarze. 

W podobnym okresie, niespełna trzy lata później powstała pieśń "Komm süßer Tod, komm selge Ruh!", która została po raz pierwszy opublikowana w zbiorze Musicalisches Gesangbuch – śpiewniku Georga Christiana Schemellego. Tekst nieznanego autorstwa to w istocie błagalna modlitwa: „Przyjdź, słodka śmierci, przyjdź, błogosławiony odpoczynku!”. Jest to jedno z popularniejszych dzieł Bacha, które znamy również w opracowaniach innych zasłużonych twórców, w tym między innymi Maxa Regera, Leopolda Stokowskiego czy Benjamina Brittena. 

Koncert zwieńczy natomiast kantata "Komm, du süße Todesstunde" datowana na 1716 rok, napisana również w czasie pobytu kompozytora w Weimarze. Jej libretto wyszło spod pióra Salomona Francka, podobnie zresztą jak większość kantat weimarskich Bacha. Chociaż utrzymana jest w tonacji C-dur, zawiera w sobie liczne fragmenty molowe nadające jej funeralny charakter.

Program:

J.S. Bach

Komm süßer Tod, komm selge Ruh! – BWV 478

Komm, du süße Todesstunde – kantata BWV 161

***

Gottes Zeit ist die allerbeste Zeit – kantata BWV 106

Himmelskönig, sei willkommen – kantata BWV 182


Wykonawcy:

Andrzej Kosendiak – dyrygent

Giovanni Antonini, Sheng-Fang Chiu – flety podłużne  

Soliści Chóru Chłopięcego NFM: Stanisław Adamus, Antoni Baliński, Tomasz Jakubczyński, Filip Podstawka, Józef Undak, Filip Zyzański – soprany

Małgorzata Podzielny – kierownictwo artystyczne Chóru Chłopięcego NFM 

Wrocław Baroque Ensemble:

Daniel Elgersma, Piotr Olech – kontratenory    

Krystian Adam Krzeszowiak, Maciej Gocman, Florian Cramer – tenory   

Tomáš Král, Jaromír Nosek – basy   

Stefano Barneschi, Francesco Colletti – skrzypce   

Elżbieta Stonoga, Dymitr Olszewski – altówki   

Julia Karpeta – viola da gamba   

Krzysztof Karpeta – wiolonczela, viola da gamba  

Łukasz Macioszek – violone         

Marta Niedźwiecka – pozytyw  


czas trwania:

120 minut

informacja prasowa

niedziela, 22 grudnia 2024

„Universal Prayer” – premiera nowego albumu wydanego przez Narodowe Forum Muzyki

20 grudnia 2024 roku miał premierę najnowszy album Narodowego Forum Muzyki, nagrany przez solistów śpiewaków, Polski Narodowy Chór Młodzieżowy oraz instrumentalistów pod dyrekcją Agnieszki Franków-Żelazny i Łukasza Borowicza. Jest to monograficzna płyta poświęcona twórczości Andrzeja Panufnika, zarejestrowana z okazji 110. rocznicy urodzin kompozytora w doskonałej akustycznie Sali Głównej Narodowego Forum Muzyki. Reżyseria nagrania: Antoni Grzymała, montaż, mastering: Agnieszka Szczepańczyk (CD Accord).

Andrzej Panufnik ceniony jest przede wszystkim za twórczość symfoniczną. W jego dorobku znajduje się jednak kilka kompozycji z udziałem chóru i one właśnie zostały zebrane na tej płycie. Wszystkie pochodzą z drugiego, brytyjskiego okresu życia kompozytora, choć trzeba zaznaczyć, że w niektórych sięga on i do polskich wątków, i do muzyki stworzonej jeszcze przed wyjazdem z Polski w 1954 roku. Wtedy to Panufnik, korzystając z krótkiego pobytu na sesji nagraniowej dla Radia Szwajcarskiego, zamiast wrócić do kraju, przedostał się dzięki pomocy przyjaciół do Londynu i tam poprosił o azyl polityczny. Polskę odwiedził dopiero w 1990 roku, już po demokratycznych przemianach. Jego muzyka i nazwisko do 1977 roku byty w kraju zakazane. On sam budował w tym czasie zawodową pozycję w Wielkiej Brytanii”.

Beata Bolesławska-Lewandowska, fragment eseju zamieszczonego w booklecie dołączonym do płyty

Płytę można zakupić w Kasie NFM, w księgarni Niskie Łąki oraz online w Sklepie NFM.


Tytuł: Universal Prayer
Wykonawcy:

Agnieszka Franków-Żelazny – dyrygentka [1–3], kierownictwo artystyczne Polskiego Narodowego Chóru Młodzieżowego

Łukasz Borowicz – dyrygent [4–9]

Natalia Rubiś – sopran

Małgorzata Krzemień – sopran [2]

Małgorzata Pańko-Edery – mezzosopran

Krystian Adam Krzeszowiak – tenor

Wojtek Gierlach – bas

Malwina Lipiec-Rozmysłowicz, Elżbieta Korelus, Krzysztof Waloszczyk – harfy

Jakub Waszczeniuk, Grzegorz Krause, Piotr Bugaj – trąbki

Eloy Panizo Padrón, Wojciech Jeliński, Filip Kołaczyk – puzony

Iñaki Cuenca, Daniel Kamiński – kotły

Tomasz Kowalczyk – glockenspiel

Roman Perucki – organy

Polski Narodowy Chór Młodzieżowy


Program:

Andrzej Panufnik (1914–1991)


Song to the Virgin Mary / Pieśń do Marii Panny                                              12'02

na chór sześciogłosowy a cappella / for six-part chorus a cappella [1964, rew/ rev. 1969]

sł. / text: Anonim / Anonymous


Modlitwa do Matki Boskiej Skępskiej / Prayer to the Virgin of Skępe              5'52

na głos solowy ǁ chór unisono i organy/ for solo voice ǁ unison chorus and organ [1990]

sł. / text: Jerzy Pietrkiewicz

Invocation for Peace / Inwokacja dla Pokoju                                               7'12

na głosy chłopięce*, dwie trąbki i dwa puzony/ for treble voices*, two trumpets

and two trombones [1972]

sł./ text: Camilla Jessel-Panufnik

Universal Prayer / Modlitwa powszechna                                                    35'00

kantata na cztery głosy solowe, chór mieszany, trzy harfy i organy / cantata for four

solo voices, mixed chorus, three harps and organ [1968–1969]

sł. / text: Alexander Pope

Winter Solstice / Przesilenie zimowe**                                                          [16'39]

kantata na sopran i baryton solo, chór mieszany, trzy trąbki, trzy puzony, kotły

i glockenspiel / cantata for soprano and baritone soloists, mixed chorus, three trumpets, three trombones, timpani and glockenspiel [1972]

sł. / text: Camilla Jessel-Panufnik

Mistletoe Carol / Kolęda o jemiole                                                                  2'03

Chant of the Earth Mather / Pieśń Matki Ziemi                                              3'39

Nativity of the SO/u/N / Narodziny Syna/Słońca                                              4'01

Sermon of St Augustine / Kazanie św. Augustyna                                             3'48

Hymn for the New Year / Hymn na Nowy Rok                                                  3'07

czas całkowity                                                                                                                                       77'05

*Na płycie tę partię wykonują soprany

**Światowa premiera fonograficzna

informacja prasowa

poniedziałek, 30 września 2024

Przyjazna przyszłość za sprawą muzyki. Relacja z 59. Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans

W dniach od 5. do 15 września 2024 roku odbył się -  już po raz 59! – Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans. Tym razem pod hasłem "Migracje". Były to zatem dni nie tylko wypełnione piękną muzyką, znakomitymi koncertami, ale także czas na refleksję. W niespokojnym świecie ciągłych wojen, powodzi i innych kataklizmów dawał nadzieję, że muzyka potrafi ocalić to, do dla człowieka najważniejsze i dać mu nadzieję na lepszą przyszłość. 


Przyjazna przyszłość dzięki muzyce

Maestro Giovanni Antonini, dyrektor artystyczny festiwalu, który pełnił tę funkcję przez 12 lat, od 2012, co roku, poddawał melomanom pod refleksję  rozmaite interesujące i często nad podziw aktualne tematy, pozwalające przechodzić "Z ciemności w światło" (49. odsłona), śledzić "Niebezpieczne związki" władzy i muzyki (57. Wratislavia), snuć refleksje na temat tego, czym jest wolność (53. "Wyzwolenie") lub –  jak w tym roku: rozważać rozmaite znaczenia słowa "migracje".  Jak mogliśmy przeczytać w książce programowej,  zjawisko to dotyczyło kompozytorów i ich rodzin, czego przykładem jest Georg Friedrich Händel, którego dziadek był kotlarzem w Breslau, zanim przeniósł się z rodziną do Halle. A sam kompozytor... Osobny koncert, w którym znalazły się kompozycje Henryka Mikołaja Góreckiego i Mikołaja Góreckiego poświęcono twórcy Festiwalu Wratisłavia Cantans - Andrzejowi Markowskiemu, nawiązując do jego udziału w Powstaniu Warszawskim. W innym pojawił się Nokturn na orkiestrę smyczkową Romana Palestra - kompozytora urodzonego w Śniatyniu na Kresach, który wyemigrował do Monachium, gdzie współtworzył polską sekcję Radia Wolna Europa, a następnie mieszkał do śmierci w Paryżu. Dla wybitnego dyrygenta Christopha Eschenbacha, obecnie szefa NFM Filharmonii Wrocławskiej, jest to z kolei powrót do miejsca narodzin. Można by na różne sposoby rozważać to zjawisko, faktem jest jednak, że ma ono charakter dość powszechny, o czym świadczą losy i dzieła kompozytorów, których utwory zostały zaprezentowane na tegorocznym festiwalu. W swoim słowie wstępnym Giovanni Antonini zawarł również ważne przesłanie:

"Spotkajmy się na festiwalu w mieście spotkań religii i kultur, przeszłości i teraźniejszości. Spróbujmy pomyśleć o przyjaznej przyszłości dzięki muzyce".

Giovanni Antonini z solistami - od lewej: Julia Lehzneva, Anet Fritsch, 
Lucile Richardot, Krystian Adam Krzeszowiak, koncert " Triumf Czasu",
fot. Karol Adam Sokołowski/NFM


Triumf  Händla


Na początek Festiwalu Wratislavia Cantans zabrzmiało oratorium Georga Friedricha Händla: "Triumf czasu i prawdy", tak bowiem brzmi ostateczny tytuł kompozycji napisanej w trzech różnych wersjach na przestrzeni pięćdziesięciu lat twórczości kompozytora. I to właśnie ten utwór, wraz z oratorium "Izrael w Egipcie", był prawdziwą perłą tegorocznego festiwalu, którego charakter był wszakże w zamyśle jego twórcy Andrzeja Markowskiego oratoryjno - kantatowy.

Händel stworzył własny rodzaj oratorium, który zwykł nazywać "a sacred drama", a który był w istocie wielkim dramatem biblijnym, mającym w sobie niekiedy patos antycznych tragedii. Koncepcja oratorium, świadomość, czym ma być ta forma, dojrzewała w wyobraźni Händla stopniowo, nakładając się na ostatnią fazę aktywności operowej kompozytora. Punktem zwrotnym okazał się przełom 1738/39 roku, kiedy to powstały dwa wielkie oratoria: "Saul" oraz "Izrael w Egipcie", diametralnie odmienne, jak gdyby ich autor chciał wypróbować różne sposoby podejścia do Biblii. 

Pierwsze oratorium Händla, skomponowane wiosną 1707 roku do włoskojęzycznego libretta kardynała Benedetto Pamphiliego nosiło tytuł "Czas i Rozczarowanie" i chociaż zostało skomponowane przez młodego twórcę, dostrzeżemy w nim zalążki geniuszu, a także niewyczerpane źródło pomysłów, do których kompozytor wielokrotnie później sięgał. Jedno jest pewne, że bez tej i kolejnych wizyt w Italii twórczość i kariera Händla potoczyłaby się zupełnie inaczej, ale przecież wielu twórców migrowało do tego kraju, nie osiągając tak wspaniałych rezultatów. Zresztą, ostatecznie Händel został uznany narodowym kompozytorem ... Anglików. 

"Triumf Czasu": od lewej  Stefano Barneschi (skrzypce) i Anet Fritsch (sopran, Piękno),
fot. Karol Adam Sokołowski/NFM

Dwuczęściowe oratorium miało swoją premierę latem 1707 roku w Rzymie. Jedną z jego słynnych arii jest "Lascia la spina, cogli la rosa" (Zostaw cierń, weź różę), przekształconą później w "Lascia ch'io pianga" (Zostaw mnie, abym płakał) w operze "Rinaldo". Dzieło zostało poprawione i rozszerzone do trzech części w marcu 1737 roku, zmieniono również jego tytuł na "Triumf Czasu i Prawdy". Händel mieszkał w tym czasie w Anglii i wystawiał anglojęzyczne oratoria i opery włoskie. Premiera tej wersji odbyła się 23 marca, w następnym miesiącu doczekała się trzech kolejnych wykonań, a wznowiono ją w 1739 roku. W marcu 1757 roku, być może bez większego zaangażowania niewidomego już i starzejącego się Händla, oratorium zostało jeszcze bardziej rozbudowane. Libretto zostało przetłumaczone na język angielski, prawdopodobnie przez ostatniego librecistę kompozytora, Thomasa Morella, podczas gdy John Christopher Smith Jr. prawdopodobnie skomponował partyturę. Chociaż "Jefta" (1751) jest uważany za ostatnie oratorium kompozytora, to trzecia wersja Il trionfo pojawia się później. Takie to były losy pierwszego oratorium Händla...

"Triumf Czasu", od lewej: Lucile Richardot (mezzosopran, Prawda), Krystian Adam Krzeszowiak (tenor, Czas), fot. Karol Adam Sokołowski/NFM

"Triumf czasu i prawdy" ma formę moralitetu: upostaciowane w nim Piękno i Przyjemność zostają skonfrontowane z Czasem i Prawdą. Można by powiedzieć za Freudem, że obrazują pewne etapy rozwoju człowieka, począwszy od okresu narcystycznego, kiedy to skupia się on na sobie – na własnych potrzebach i przyjemnościach, sprawach zewnętrznych, z pominięciem duchowych. Taka postawa prowadzi donikąd, jak usiłuje to w oratorium uświadomić Prawda, bez której człowiek żyje złudzeniami i nigdy nie osiągnie prawdziwej dojrzałości. Ta zaś polega na przyjęciu do świadomości, że istnieją nie tylko przyjemności, ale również cierpienie – bez jego doświadczenia i przyjęcia człowiek nigdy nie stanie się sobą i nie osiągnie prawdziwej wewnętrznej wolności. Uświadamia to także upostaciowany Czas, któremu wszystko podlega. Prawdziwe szczęście (pełnię) osiąga człowiek dopiero w obecności Boga, gdzie Czas nie ma już nad nim władzy. Część III oratorium ukazuje dramatyczną walkę Piękna z samym sobą. Pomimo uświadomienia sobie, że piękno duchowe jest nieprzemijające, ciągle jednak kuszone jest przez Przyjemność, będącą personifikacją "rozkoszy ziemskich", by użyć tytułu obrazu Hieronima Boscha. Ostatecznie jednak Piękno zwycięża, a Prawda i Czas triumfują.

"Triumf Czasu", od lewej: Stefano Barneschi (skrzypce) i Anet Fritsch (sopran, Piękno), 
fot. Karol Adam Sokołowski/NFM

Dramat na dwa soprany, mezzosopran i tenor został zaprezentowany we Wrocławiu przez znakomitych wykonawców: rolę Piękności (Bellezzy) zaśpiewała niemiecka śpiewaczka operowa Anet Fritsch, jako Przyjemność (Piacere) wystąpiła znana i lubiana Julia Lehzneva, partie Prawdy wykonała francuska mezzosopranistka Lucile Richardot, a w roli Czasu wystąpił Krystian Adam Krzeszowiak. Solistom towarzyszył zespół Il Giardino Armonico pod dyr. Giovanniego Antoniniego. Choć bardzo cenię sobie Julią Lehznevą i zazwyczaj piszę o niej entuzjastycznie, jej występ mnie tym razem rozczarował. Artystka wpadła w manierę śpiewania "na pokaz", słabo interpretowała tekst, gdy tymczasem po dojrzałej już wykonawczyni można by tego oczekiwać... Natomiast od pierwszej arii zawojowała mnie Lucile Richardot – piękny mezzosopran o ciemnej barwie (śpiewa także kontraltem i altem), artystka świadoma tego, o czym śpiewa, znakomicie interpretująca tekst libretta. Towarzyszący jej w roli Czasu Krystian Adam Krzeszowiak, dysponujący pięknym tenorem lirycznym, tym razem pokazał swój talent dramatyczny, wyróżniał się także sposobem interpretacji tekstu. 

Koncert "Izrael w Egipcie": Vaclav Luks z Collegium Vocale 1704, fot. Sławek Przerwa

Drugim oratorium Händla, które zaprezentowano podczas tegorocznego Festiwalu Wratislavia Cantans, było dzieło napisane w 1739 roku dla londyńskiego King's Theatre: "Izrael w Egipcie". Wykonał je znakomity Václav Luks ze swoim zespołami Collegium Vocale 1704 oraz Collegium 1704 i równie interesującymi solistami. Charakteryzuje je bogaty skład orkiestry (z trąbkami, rogami, puzonami, kotłami), która staje się głównym medium w jego odkrywczym malarstwie dźwiękowym. To także znakomite sceny realistycznie: oddane wodne kataklizmy (z potężną wizją przejścia przez Morze Czerwone), a chór zaś bierze żywy udział w akcji jako lud Izraela.

Premiera "Izraela w Egipcie" odbyła się 4 kwietnia 1739 roku w londyńskim King's Theatre. Oratorium nie było początkowo dobrze przyjęte przez publiczność, choć zostało pochwalone w "Daily Post". Drugie wykonanie zostało skrócone i ten głównie chóralny utwór został wzbogacony o arie w stylu włoskim. Komponując oratorium "Izrael w Egipcie", Händel przetwarzał muzykę ze swoich wcześniejszych kompozycji, a także szeroko korzystał z muzycznej parodii, czyli przerabiania muzyki innych kompozytorów, co było jego częstą praktyką. W swojej skróconej dwuczęściowej formie "Izrael w Egipcie" był bardzo popularny w XIX wieku dzięki partiom chóralnym. Począwszy od nagrania Johna Eliota Gardinera z 1978 roku, wiele współczesnych wykonań tego utworu wykorzystuje oryginalną, trzyczęściową wersję Händla. Podczas wrocławskiego koncertu, zatytułowanego "Exodus", zaprezentowano wersję dwuczęściową, którą wieńczy "Pieśń Mojżesza" po przejściu Izraelitów przez Morze Czerwone.

Koncert "Exodus", na pierwszym planie: Helena Hozová i Tereza Zimková (soprany),
fot. Sławek Przerwa

Tekst oratorium czerpie ze starotestamentalnej Księgi Wyjścia oraz Księgi Psalmów. Jego treść dotyczy historii Izraela, który zamieszkał w Egipcie w czasach wielkiego głodu, gdy drugą osobą w państwie był Józef, sprzedany niegdyś przez braci kupcom zmierzającym do Egiptu. Po latach zostaje im to wybaczone, a Józef sprowadza do Egiptu całą swoją rodzinę. Gdy jednak umiera, a państwem rządzi inny faraon, niepomny na zasługi Józefa, zaczyna się ucisk Izraelitów. Wreszcie Bóg wysłuchuje ich modlitw i powołuje Mojżesza, by wyprowadził naród z ziemi egipskiej, "domu niewoli". Zanim to się stanie, Bóg zsyła na Egipt dziesięć plag oraz dokonuje innych cudów (jak przejście przez Morze Czerwone), mających ukazać jego potęgę. Wydostanie się z niewoli jest początkiem długiej, trwającej czterdzieści lat, drogi do Ziemi Obiecanej, podczas której Bóg towarzyszy swojemu ludowi, zawiera z nim przymierze, a także obdarowuje przykazaniami, które mają go uchronić przed zniewoleniem grzechami. Chodzi bowiem także o wewnętrzną wolność od rozmaitych niedobrych przywiązań, a uwolnienie od nich jest długim i żmudnym procesem, dlatego Izraelici wędrują tak długo, choć pustynia nie jest przecież wielka. 

Koncert "Exodus", Krystian Adam Krzeszowiak (tenor)

Na początku I części oratorium Izraelici opłakują śmierć swego dobroczyńcy Józefa, Izraelity, a zarazem ulubionego doradcy faraona, króla Egiptu. Po nich następują czasy wzmożonego ucisku. Jest to wyjątkowo dramatyczna partia utworu, w której dominuje chór i orkiestra, odmalowując kolejne plagi spadające na Egipt, po których  następuje przejście przez Morze Czerwone. Na końcu następują dramatyczne wydarzenia: morze powraca na swoje miejsce i otchłań pochłania wojska egipskie ścigające Izraelitów. Po tych wypadkach świętują wyzwolenie. Następuje seria radosnych refrenów, a całość kończy się solowym sopranem i chórem oznajmiającym, że "Pan będzie królował na wieki wieków" oraz że "konia i jeźdźca jego wrzucił do morza". Śpiewom przewodzi prorokini Miriam, siostra Mojżesza i Aarona, a za nią podążają kobiety, tańcząc i grając na bębenkach. 

W interpretacji zespołu Collegium 1704 i Collegium Vocale 1704 Václava Luksa oratorium zabrzmiało niezwykle pięknie i podniośle. Nieliczne pojedyncze głosy: Krystian Adam Krzeszowiak (tenor), Benno Schachtner (kontratenor),  Tomáš Šelc i Tadeáš Hoza (basy), Helena Hozová i Tereza Zimková (soprany) splatały się z partiami chóralnymi. Siłą tego koncertu było doskonałe wyważenie proporcji pomiędzy śpiewem a brzmieniem orkiestry. Nic zatem dziwnego, że spotkał się on z wielkim aplauzem publiczności. 

Dodajmy, że Händel pojawił się także podczas 48 Kursu Interpretacji Muzyki Oratoryjnej i Kantatowej, kiedy to wraz z Orkiestrą Festiwalową pod batutą Andrzeja Kosendiaka wykonano arie i duety z "Almiry". Okazuje się, że kompozytor ten daje rozliczne możliwości, zarówno wytrawnym interpretatorom muzyki dawnej, jak też początkującym śpiewakom.


A jeżeli nie Händel, to kto?

Chociaż Händel triumfował na tegorocznym Festiwalu Wratislavia Cantans, wspaniałych koncertów było więcej. W swojej relacji nie mogę pominąć co najmniej trzech z nich: "Hommage à Markowski", poświęconemu twórcy Wratislavia Cantans, "Głos zmian" z kompozycjami Mykoły Dyleckiego oraz "Nowe początki", które zwieńczyły tegoroczny festiwal.

Yaroslav Shemet podczas koncertu "Hommage à Markowski", fot. Sławek Przerwa


Góreccy - trwałość pamięci

Pierwszy z nich, poświęcony pamięci Andrzeja Markowskiego, wypełniła muzyka Henryka Mikołaja Góreckiego i jego syna - Mikołaja Piotra, a wykonała Orkiestra i Chór Filharmonii Śląskiej w Katowicach pod dyrekcją Yaroslava Shemeta, z udziałem solistów: Izabeli Matuły (sopran) oraz Adama Kutnego (bas). Był to wybór wysoce przemyślany, Andrzej Markowski bowiem najczęściej dyrygował prawykonaniami utworów Henryka Mikołaja Góreckiego. Skomponowany w 1987 roku "Totus Tuus" powstał z okazji trzeciej pielgrzymki papieża Jana Pawła II do Polski. Papieska dewiza, kilkakrotnie powtórzona w Jego testamencie, jest cytatem z modlitwy pochodzącej z "Traktatu o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" św. Ludwika Marii Grignion de Montfort i była zawołaniem biskupim już w czasach krakowskich. Libretto zostało zaczerpnięte z wiersza współczesnej pisarki Marii Bogusławskiej, w którym podmiot liryczny zwraca się do Matki Boskiej, patronki Polski. Faktura kompozycji wykorzystuje homofonię, aby umożliwić wyraźny głos libretta, a prosta forma chorału powtarza się, aby powoli budować muzyczną afirmację wiary.  Ostatnie kilka minut "Totus Tuus" jest zniewalająco ciche. W końcowych taktach jest już tak cicho, że ledwo słychać słowa. Efekt tej "szeptanej modlitwy" chwyta za serce i słuchacz rzeczywiście staje się "cały Twój"...

Z kolei wcześniejszy, bo powstały w 1971 roku, Ad Matrem na sopran, chór mieszany i orkiestrę op. 29, dedykowany pamięci matki kompozytora, nawiązuje do motywu Stabat Mater. Język muzyczny utworu cechują niezwykle ostre kontrasty dynamiczne. Początek, w którym narasta dźwięk bębnów, do którego dołączają wysokie dźwięki trąbek, sprawia słuchaczom niemal fizyczny ból, zaś następujące po nich delikatne partie skrzypiec  brzmią jak płacz... Wreszcie następuje stonowany lament głosu solowego (Mater mea, lacrimosa dolorosa), który wraz z towarzyszącymi mu instrumentami i chórem składają się na spójny i bardzo emocjonalny obraz muzyczny. Arcydzieło! 

Izabela Motuła (sopran), fot. Sławek Przerwa

Dojmujące wrażenie zrobiła na mnie także kompozycja Mikołaja Góreckiego: 1944 na chór i orkiestrę, zadedykowana Andrzejowi Markowskiemu w setną rocznicę jego urodzin. Rok zapisany w tytule stanowi odwołanie do daty Powstania Warszawskiego, w którym Andrzej Markowski wziął udział jako żołnierz Armii Krajowej. Przed jego wybuchem zaś grywał w stolicy w kawiarni „U Aktorek”, pisał też piosenki i pieśni, które podnosiły na duchu Polaków w okupowanej ojczyźnie. Fragment jednego z tych utworów zacytowany został w finale kompozycji. 

Yaroslav Shemet znany jest wrocławskiej publiczności z kwietniowego koncertu "Reunification", w którym poprowadził NFM Filharmonię Wrocławską. Tym razem było równie wspaniale i  koncert poświęcony Andrzejowi Markowskiemu z pewnością pozostanie w pamięci słuchaczy.

Koncert "Głos zmian", fot. Joanna Stoga/NFM


Nikoła Dylecki – wspólnota muzycznych doświadczeń

Nie sposób nie napisać choćby krótko o innym niezwykłym koncercie, zatytułowanym tajemniczo "Głos zmian", a zawierającym kompozycje XVII-wiecznego ukraińskiego kompozytora i teoretyka muzyki – Mykoły Dyleckiego. Znalazły one znakomitych interpretatorów: Wrocław Baroque Ensemble pod batutą Andrzeja Kosendiaka, entuzjasty kompozytora i inicjatora tego nagrania, które niedawno ukazało się na płytach Narodowego Forum Muzyki, a w dniu koncertu miało swoją premierę. 

Podczas koncertu w Katedrze Prawosławnej pw. Narodzenia Przenajświętszej Bogarodzicy we Wrocławiu zabrzmiał Kanon Zmartwychwstania (którego miałam okazję wysłuchać w październiku ub. roku) oraz Liturgia Rekwialna.  Dylecki był zaznajomiony z osiągnięciami kompozytorów polskich, m. in. Marcina Mielczewskiego i Jacka Różyckiego, do których twórczości się odwoływał, toteż jego kompozycje są w jakiś sposób zbliżone do muzyki polichóralnej tworzonej dla kościoła katolickiego. Kompozytor brał aktywny udział w przeszczepieniu na grunt muzyki cerkiewnej nowych form i technik zapożyczonych z zachodnioeuropejskiej muzyki barokowej.

Artyści pięknie wykonali a capella teksty liturgiczne. Pierwsza część koncertu: Liturgia Rekwialna była podniosłą pochwałą Trójcy Świętej oraz Bogarodzicy. Z kolei część druga: Kanon Zmartwychwstania zabrzmiała radośnie, głosząc zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią:

Chrystus powstał z martwych

Chrystus powstał z martwych, śmiercią

podeptał śmierć i będącym w grobach życie dał.

I nam dał żywot wieczny. Kłaniamy się Jego

Zmartwychwstaniu po dniach trzech.

Zaopatrzeni w tłumaczenie mogliśmy delektować się pięknem wielogłosowego śpiewu, konstatując zarazem, że teksty pieśni brzmią znajomo. "Głos zmian" okazał się głosem wspólnym.

Aldona Bartnik (sopran), koncert "Głos zmian", fot. Joanna Stoga/NFM


Czas zatacza koło – "Nowe początki"


Na koniec, w koncercie o znaczącym tytule "Nowe początki,  zabrzmiały utwory Antona Brucknera
Symfonia d-moll WAB 100 „Zerowa” oraz III Msza f-moll WAB 28. Czekaliśmy niecierpliwie na ten koncert, bo po raz pierwszy NFM Filharmonię Wrocławską miał poprowadzić jej nowy dyrektor artystyczny – światowej sławy dyrygent Christoph Eschenbach, urodzony we Wrocławiu (wówczas Breslau) 20 lutego 1940 roku.  Matka artysty, Małgorzata z d. Jaross, zmarła przy porodzie, zaś ojciec Heribert Ringmann (oboje byli muzykami) został wysłany za poglądy antynazistowskie na front wschodni, gdzie zginął. Chłopiec cudem przeżył i został wychowany przez kuzynkę matki Wallydore Eschenbach, której nazwisko przyjął. Dyrygent gościł już we Wrocławiu w 2016 roku. Uczcił wówczas swoje 76. urodziny. Odsłonięto wówczas płytę upamiętniającą ten koncert i osobę maestro Christopha Eschenbacha, inaugurując tym samym na placu przed gmachem NFM Aleję Gwiazd. W ubiegłym roku, koncertem "Kosmogonia", na który złożyły się utwory Krzysztofa Pendereckiego i Ludwiga van Beethovena, otworzył 58. edycję Festiwalu Wratislavia Cantans. Tym razem jednak artysta powrócił do swego rodzinnego miasta w sposób bardziej trwały – jako dyrektor artystyczny NFM Filharmonii Wrocławskiej. Historia zatoczyła koło, stąd tytuł koncertu "Nowe początki".

Christoph Eschenbach podczas koncertu "Nowe początki", fot. Karol Adam Sokołowski/NFM
Na początku zabrzmiała Symfonia d-moll WAB 100 „Zerowa”, skomponowana przez Antona Brucknera w 1869 roku. W 1895 roku Bruckner oświadczył, że symfonia ta jest "gilt nicht" (nie liczy się) i nie przypisał jej numeru. Później, podczas recenzowania swoich symfonii, Brukner na pierwszej stronie napisał "annullirt" ("unieważniony") i zastąpił oryginalne "Nr. 2" symbolem "∅". stąd jest "Zerowa". Symbol "∅" został następnie zinterpretowany jako cyfra zero, a symfonia otrzymała przydomek Die Nullte ("Nr 0"). Cytując Davida Griegela: "Podobnie jak wielu innych kompozytorów, uważam, że Bruckner był po prostu zbyt samokrytyczny, a nienumerowane symfonie są również dziełami godnymi naszej radości". Kompozycja składa się z czterech części: Allegro Andante, Scherzo: Presto – Trio: Langsamer und ruhiger, Finał: Moderato. Ta niedoceniona przez austriackiego kompozytora symfonia jest rzadko wykonywana, tym bardziej więc była to szczególna okazja do jej wysłuchania na żywo, w dobrym wykonaniu wrocławskich filharmoników. Okazało się, że wcale nie jest taka "zerowa"...

Koncert "Nowe początki": soliści, fot. Karol Adam Sokołowski
Drugim utworem Brucknera, wykonanym tego wieczoru na orkiestrę, Chór NFM i solistów: Marisol Montalvo (sopran), Sarah Romberger (mezzosopran), Peter Sonn (tenor), Jan Martiník (bas-baryton), była monumentalna III Msza f-moll WAB 28. 
Po sukcesie Mszy I d-moll w 1867 roku Bruckner otrzymał zlecenie "napisania nowej Mszy dla Burgkapelle". Pierwszą wersję skomponował na przełomie 1867 i1868 roku w Linzu (tuż przed przeprowadzką do Wiednia). Jej premiera (po rozmaitych poprawkach) odbyła się ostatecznie 16 czerwca 1872 roku w Augustinerkirche, pod batutą samego Brucknera. W latach dziewięćdziesiątych XIX wieku kompozytor wciąż poprawiał utwór, wprowadzając bardzo niewiele zmian w partiach wokalnych. Podczas wykonania tej mszy w listopadzie 1893 roku podobno Johannes Brahms "bił brawo [...] tak entuzjastycznie ... że Bruckner osobiście mu podziękował". 

Msza podzielona jest na sześć części: Kyrie – Moderato f-moll, Gloria – Allegro C-dur, Credo – Allegro C-dur, Sanctus – Moderato, F-dur, Benedictus – Allegro moderato As-dur, Agnus Dei – Andante, f-moll przechodzący w F-dur. 

NFM Filharmonia Wrocławska pod dyr. Christopha Eschenbacha,
fot. Karol Adam Sokołowski
Mimo bogactwa instrumentów, wspaniałego jak zawsze Chóru NFM  i pojedynczych głosów solistów, III Msza f-moll Brucknera była dla mnie sporym wyzwaniem. Nie oklaskiwałam jej tak entuzjastycznie jak Brahms 😓 Być może, wychowana na Mszy h-moll Johanna Sebastiana Bacha, pozostaję głucha na romantyczne (czytaj: nowatorskie) potraktowanie tego tematu. Nie mniej uważam, że koncert wieńczący tegoroczną Wratislavię, miał swoją moc i pozytywne przesłanie. W niespokojnym świecie ciągłych wojen, powodzi i innych kataklizmów dawał nadzieję, że muzyka potrafi ocalić to, do dla człowieka najważniejsze i dać mu nadzieję na lepszą przyszłość. 

środa, 13 marca 2024

59. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans im. A. Markowskiego „Migracje”, 5–15.09.2024 r.

 W imieniu Andrzeja Kosendiaka, dyrektora generalnego, a także Giovanniego Antoniniego, dyrektora artystycznego, zapraszamy na 59. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego, który odbędzie się w dniach 5–15 września 2024 r. we Wrocławiu i innych miastach Dolnego Śląska, a jego tematem będą Migracje.

Podczas tegorocznej edycji wystąpią: Jean Rondeau, Avi Avital, Julia Lezhneva, Théotime Langlois de Swarte, Pedro Memelsdorff i Arlequin Philosophe, Václav Luks z Collegium Vocale 1704 i Collegium 1704, Ensemble Basiani, Giovanni Antonini z Il Giardino Armonico, Música Temprana, Yaroslav Shemet z Chórem oraz Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Śląskiej, a także zespoły NFM: NFM Filharmonia Wrocławska pod batutą maestra Christopha Eschenbacha, Chór NFM, Wrocław Baroque Ensemble, NFM Orkiestra Leopoldinum, Chór Chłopięcy NFM i Chór Dziewczęcy NFM. Nie zabraknie wydarzeń dla najmłodszych przygotowanych wraz z Centrum Edukacyjnym NFM.

"Tegoroczna Wratislavia Cantans jest dwunastą, którą mam przyjemność współtworzyć. Zaczynamy od dzieła młodego Georga Friedricha Händla, którego dziadek był w Breslau kotlarzem. Ten drobny fakt z biografii Händlów to przykład powiązań miasta Wratislavii Cantans z wieloma najwybitniejszymi postaciami kultury i sztuki. Jedna z najważniejszych to Andrzej Markowski, patron festiwalu, jego założyciel i wieloletni dyrektor, kompozytor, animator życia muzycznego. Poświęcamy mu specjalny koncert z okazji rocznicy jego setnych urodzin.

Przychodzimy na koncert, by posłuchać muzyki, ale warto zdawać sobie sprawę, że często ma ona źródła w wydarzeniach historycznych i społecznych. Migracja to los człowieka od niepamiętnych czasów, ale też rozprzestrzenianie się idei. Bywa, że wyjaśnia się nią występowanie podobnych elementów w kulturach oddalonych od siebie o tysiące kilometrów. Usłyszymy na festiwalu wiele utworów powstałych dzięki takim podróżom. W muzyce natomiast migracja to także pojęcie transkrypcji.

Finał 59. Wratislavii Cantans to występ artysty wyjątkowego, legendy, klasyka interpretacji wielkich dzieł symfonicznych. Maestro Christoph Eschenbach, wojenny emigrant, powraca do miejsca swego dzieciństwa jako dyrektor tutejszej orkiestry. Koncert zatytułowaliśmy „Nowe początki”. Zaczynamy więc utworem Händla, którego dziadek pochodził z Breslau, kończymy zaś występem dyrygenta tu urodzonego, który po latach przybywa do Wrocławia jako dyrektor artystyczny NFM Filharmonii Wrocławskiej. Ale migracyjne konteksty niech będą jedynie wskazówką, inspiracją do refleksji. To, co najistotniejsze, to muzyka i ludzie, którzy ją współtworzą: autorzy, kompozytorzy, wykonawcy, odbiorcy. Spotkajmy się na festiwalu w mieście współistnienia religii i kultur, przeszłości i teraźniejszości. Spróbujmy pomyśleć o przyjaznej przyszłości, dzięki muzyce".

Giovanni Antonini, Dyrektor artystyczny Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego

Bilety będą dostępne w przedsprzedaży online oraz w Kasie NFM od 13 marca 2024 r., godz. 11.00.

PROGRAM FESTIWALU:

5–15.09.2024 
59. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego
Migracje

Andrzej Kosendiak – dyrektor generalny

Giovanni Antonini – dyrektor artystyczny


5.09.2024, czwartek, godz. 19.00 

Wrocław, NFM, Sala Główna

Triumf czasu 


Giovanni Antonini – dyrygent

Il Giardino Armonico

Anett Fritsch – Bellezza (sopran)

Julia Lezhneva – Piacere (sopran)

Lucile Richardot – Disinganno (mezzosopran)

Krystian Adam Krzeszowiak – Tempo (tenor)


Program:  

Georg Friedrich Händel Il trionfo del Tempo e del Disinganno – oratorium HWV 46a


BILETY: VIP 170 zł, I kat. N 135 zł / U 120 zł, II kat. N 105 zł / U 90 zł, III kat. N 80 zł / U 65 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: I kat. N 115 zł / U 100 zł, II kat. N 85 zł / U 70 zł


6.09.2024, piątek, godz. 18.00 i 20.30

Wrocław, Muzeum Pana Tadeusza, Salon romantyczny

Avi Avital – sztuka mandoliny


Avi Avital – mandolina

Sebastian Wienand – klawesyn


Program:

Domenico Scarlatti Sonata d-moll na mandolinę i b.c. K. 90 

Antonio Vivaldi Sonata triowa g-moll RV 85 (oprac. na mandolinę i b.c.)

Johann Sebastian Bach Ciacciona z II Partity d-moll na skrzypce solo BWV 1004 (oprac. na mandolinę) 

Antonio Vivaldi Sonata triowa C-dur RV 82 (oprac. na mandolinę i b.c.)

Johann Sebastian Bach Sonata e-moll na flet i b.c. BWV 1034 (oprac. na mandolinę i b.c.)

Opracowanie dzieł: Avi Avital


BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł 

BEZ PRZEDSPRZEDAŻY



7.09.2024, sobota, godz. 12.00

Wrocław, NFM, Sala Czerwona

Przepływ idei 


Andrzej Kosendiak – dyrygent 

Uczestnicy 48. Kursu Interpretacji Muzyki Oratoryjnej i Kantatowej

Orkiestra Festiwalowa


Program: 

Georg Friedrich Händel Almira – opera HWV 1 (wybór arii)

Reinhard Keiser Almira – opera (wybór arii)


BILETY: VIP 70 zł, N 50 zł / U 40 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: N 35 zł / U 25 zł


7.09.2024, sobota, godz. 16.00

Wrocław, kościół pw. św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława

Kourou – w stronę raju 


Pedro Memelsdorff – dyrygent 

Kathrin Hottiger – sopran  

Markéta Cukrová – mezzosopran 

Luca Cervoni – tenor  

Marco Saccardin – bas  

Théotime Langlois de Swarte – skrzypce 

Arlequin Philosophe

 

Program:

I. L’arrivée 

Jerry Goldsmith – temat z filmu Papillon 

Anonim La Retraite; L’Ordonnance; Les Gardes Françoises 

Anonim Adiosso me de go 

Anonim Messe en cantiques à l’usage des nègres: Consécration¸ Air: Suivons l'Amour; Pater, Air: Musette de Desjardins; Offertoire, Air: Agréable solitude 


II. Concert domestique 

François-Joseph Gossec Allegro z Symphonie periodique 

Philippe Hinner Rondeau z Sonaty op. 6 nr 1

Monsieur de Tremais Tempo di Minuetto z Sonaty op. 4 nr 2; Adagio-Presto z Sonaty op. 1 nr 1; Tempo di Minuetto z Sonaty op. 4 nr 3 

 

Philippe Hinner Dors mon enfant, op. 7; Allegro op. 7; Presto op. 7

Monsieur de Tremais Allegro z Sonaty op. 4 nr 5 

Giovanni Giornovichi Rondò z XVI Concerto per violino

Adolphe Blaise Pour nous est fait le plaisir z Isabelle et Gertrude

Diego Ortiz, Pedro Memelsdorf Sautarelles


III. Naufrage 

François-Joseph Gossec Dies irae, Lacrymosa z Grande Messe des morts

André Ernest Modeste Grétry Memor erit, Intellectus, Gloria Patri z Confitebor tibi Domine  

Jerry Goldsmith – temat z filmu "Papillon" 

 

BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł, dostawki: 55 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: N 80 zł / U 65 zł



7.09.2024, sobota, godz. 19.00

Wrocław, Aula Leopoldina

Emigranci


Anna Sułkowska-Migoń – dyrygent

Aleksandra Kubas-Kruk – sopran

NFM Orkiestra Leopoldinum


Program:

Jadwiga Szajna-Lewandowska Dwanaście wierszy na sopran i kwartet smyczkowy – wybór (oprac. na sopran i orkiestrę smyczkową)

Roman Palester Nokturn na orkiestrę smyczkową 

Wojciech Kilar Preludium chorałowe na orkiestrę smyczkową

Bogusław Schaeffer Monosonata na 24 instrumenty smyczkowe 

Elżbieta Sikora Rappel III na orkiestrę smyczkową

Krystyna Moszumańska-Nazar Musica per archi 

Jadwiga Szajna-Lewandowska Dwanaście wierszy na sopran i kwartet smyczkowy – wybór (oprac. na sopran i orkiestrę smyczkową)


BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł, dostawki: 55 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: N 80 zł / U 65 zł


8.09.2024, niedziela, godz. 15.00 i 17.00

Wrocław, Muzeum Pana Tadeusza, Salon romantyczny

Jean Rondeau – Follow Me


Jean Rondeau – klawesyn


Program: 

Jean-Philippe Rameau 

Prélude z Suity a-moll ze zbioru Premier livre de pièces de clavecin 

Allemande, Courante, Sarabande, Les trois mains i Gavotte avec les doubles de la gavotte

ze zbioru Nouvelles suites de pièces de clavecin

 

François Couperin 

Preludium C-dur z traktatu L’art de toucher le clavecin

La Ténébreuse (Allemande), La Lugubre (Sarabande) i La Favorite (Chaconne à deux tems) z Troisième Ordre C-dur ze zbioru Premier livre de pièces de clavecin

 

Joseph-Nicolas-Pancrace Royer La Sensible i La Marche des Scythes ze zbioru Pièces de clavecin, Premier livre, dédié à Mesdames de France


BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł, dostawki: 55 zł

BEZ PRZEDSPRZEDAŻY

8.09.2024, niedziela, godz. 19.00

Wrocław, NFM, Sala Główna

Exodus


Václav Luks – dyrygent

Helena Hozová – sopran 

Tereza Zimková – sopran 

Benno Schachtner – kontratenor

Krystian Adam Krzeszowiak – tenor

Tomáš Šelc – bas 

Tadeáš Hoza – bas 

Collegium Vocale 1704

Collegium 1704


Program: 

Georg Friedrich Händel Izrael w Egipcie – oratorium HWV 54


BILETY: VIP 115 zł, I kat. N 85 zł / U 75 zł, II kat. N 75 zł / U 65 zł, III kat. N 65 zł / U 55 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: I kat. N 65 zł / U 55 zł, II kat. N 55 zł / U 45 zł


12.09.2024, czwartek, godz. 19.00

Wrocław, kościół pw. św. Marii Magdaleny, katedra Kościoła polskokatolickiego

Hommage à Markowski


Yaroslav Shemet – dyrygent

Izabela Matuła – sopran

Adam Kutny – baryton 

Chór Filharmonii Śląskiej

Jarosław Wolanin – kierownictwo artystyczne Chóru Filharmonii Śląskiej

Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Śląskiej


Program:

Henryk Mikołaj Górecki Ad Matrem na sopran, chór mieszany i orkiestrę op. 29, Totus Tuus na chór mieszany a cappella op. 60, II Symfonia na sopran, baryton, chór mieszany i wielką orkiestrę op. 31 „Kopernikowska”

Mikołaj Górecki 1944 na chór i orkiestrę op. 65*

* Utwór dedykowany Andrzejowi Markowskiemu w 100 rocznicę jego urodzin


BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł, dostawki: 55 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: N 80 zł / U 65 zł


13.09.2024, piątek, godz. 18.00 i 20.30

Wrocław, katedra prawosławna pw. Narodzenia Przenajświętszej Bogarodzicy

Głos zmian


Andrzej Kosendiak – dyrygent

Wrocław Baroque Ensemble


Program:

Mykoła Dylecki Liturgia Rekwialna, Kanon Zmartwychwstania


BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł, dostawki: 55 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: N 80 zł / U 65 zł


14.09.2024, sobota, godz. 10.00, 11.00, 12.00, 13.00, 14.00, 15.00

Wrocław, NFM, Sala Czerwona

Koncerty gordonowskie – Spotkanie na muzycznym szlaku


Wykonawcy:

Dana Vynnytska wraz z zespołem

Martyna Bulińska i Agnieszka Grudzień-Gaczyńska – prowadzenie


BILETY: Osoba dorosła – 70 zł, dziecko – 45 zł, 2 osoby dorosłe + dziecko – 140 zł

BEZ PRZEDSPRZEDAŻY


14.09.2024, sobota, godz. 17.00

Wrocław, NFM, Sala Główna

Noe i jego arka – opera dziecięca


Małgorzata Podzielny – dyrygent

Soliści

Chór Chłopięcy NFM

Chór Dziewczęcy NFM

Instrumentaliści NFM i uczniowie szkół muzycznych


Program:

Benjamin Britten Noye’s Fludde – opera op. 29 (wersja półsceniczna)


BILETY: VIP 75 zł, I kat. N 60 zł / U 50 zł, II kat. N 50 zł / U 40 zł, III kat. N 40 zł / U 30 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: I kat. N 40 zł / U 30 zł, II kat. N 30 zł / U 20 zł



14.09.2024, sobota, godz. 20.00

Wrocław, kościół pw. św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława 

Podróż do źródeł


Ensemble Basiani

Giorgi Donadze – kierownictwo artystyczne


Program:

Kakhuri Mravalzhamieri (pieśń z regionu Kachetia; solo: Tornike Merabishvili, Giorgi Khunashvili)

Guruli Perkhuli (pieśń z regionu Guria; solo: George Gabunia, Elizbar Khachidze)

Anzor Erkomaishvili Saidan Mokhval Shen Kalo (solo: Zviad Michilashvili)

Namgluri (pieśń z regionu Kachetia) 

Supris Khelkhvavi (pieśń z regionu Guria; wyk. Sergo Urushadze, George Donadze, Zurab Tskrialshvili)

Odoia (pieśń z regionu Megrelia) 

Motsikuli Kristesagan Gamorcheuli (kontakion św. Niny z tradycji zachodniogruzińskiej)  

Tsmidao Ghmerto (pieśń liturgiczna z tradycji wschodniogruzińskiej) 

Sashot Mtiebisa (introit z liturgii Bożego Narodzenia z tradycji zachodniogruzińskiej)  

Khasanbegura (pieśń z regionu Guria; wyk. Sergo Urushadze, George Gabunia, Batu Lominadze)

Gandagana (pieśń z regionu Adżaria z akompaniamentem instrumentalnym; solo: Gela Donadze, Giorgi Khunashvili, chiboni: Elizbar Khachidze, panduri: Sergo Urushadze)

Chela (pieśń z regionu Megrelia z akompaniamentem chonguri (solo: Irakli Tkvatsiria, Sergo Urushadze)

Chakrulo (pieśń z regionu Kachetia; solo: Giorgi Khunashvili, Tornike Papidze) 

Tamar Dedpal (pieśń z regionu Swanetia) 

Chochkhatura (pieśń z regionu Guria)

Joseph Kechakmadze Kutaisuri Serenada (solo: Irakli Tkvatsiria)


BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł, dostawki: 55 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: N 80 zł / U 65 zł


15.09.2024, niedziela, godz. 10.00, 11.00, 12.00, 13.00, 14.00, 15.00

Wrocław, NFM, Sala Czerwona

Koncerty gordonowskie – Spotkanie na muzycznym szlaku


Wykonawcy:

Dana Vynnytska wraz z zespołem

Martyna Bulińska i Agnieszka Grudzień-Gaczyńska – prowadzenie


BILETY: Osoba dorosła – 70 zł, dziecko – 45 zł, 2 osoby dorosłe + dziecko – 140 zł

BEZ PRZEDSPRZEDAŻY


15.09.2024, niedziela, godz. 16.00

Wrocław, Synagoga pod Białym Bocianem

Axis mundi

Música Temprana 

Adrián Rodríguez Van der Spoel – kierownictwo artystyczne, gitara


Program:

Anonim (Cusco) 

Incipit Lamentatio. Aleph. Quomodo á 8 

Vau, Et egressus á 4 

Aleph. Ego vir videns 

De lamentatio. Heth. Misericordia, á 2 

Incipit Oratio. Recordare 

Tomás de Torrejón y Velasco (Lima) Incipit Lamentatio. Aleph. Quomodo á 7 

Juan de Araujo (Sucre) Vau. Et egressus á 4  

Andrés Flores (Sucre) Con tan tierno llanto 

Anonim (Argentyna) Trzy responsoria na Wielki Tydzień 

 

BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł, dostawki: 55 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: N 80 zł / U 65 zł


15.09.2024, niedziela, godz. 19.00

Wrocław, NFM, Sala Główna

Nowe początki


Christoph Eschenbach – dyrygent

Soliści

Chór NFM

Lionel Sow – kierownictwo artystyczne Chóru NFM

NFM Filharmonia Wrocławska


Program: 

Anton Bruckner III Msza f-moll WAB 28, Symfonia d-moll WAB 100 „Zerowa” 


BILETY: VIP 170 zł, I kat. N 135 zł / U 120 zł, II kat. N 105 zł / U 90 zł, III kat. N 80 zł / U 65 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: I kat. N 115 zł / U 100 zł, II kat. N 85 zł / U 70 zł


Organizator zastrzega sobie możliwość dokonania zmian w programie.

informacja prasowa

czwartek, 11 maja 2023

Co dobrego słychać w Operze Wrocławskiej?

Nieformalny „festiwal Mozartowski”, dodatkowe spektakle w repertuarze i działania na rzecz dolnośląskiej młodzieży, a do tego premiera dwupłytowego wydawnictwa – w taki sposób Opera Wrocławska zaprasza do siebie widzów w wiosennych miesiącach. Ruszają też prace projektowe przygotowujące do rozbudowy budynku opery. Dodatkowo, w lecie prowadzona będzie modernizacja sceny głównej, by lepiej ją dostosować do wymagań spektakli baletowych. 

Opera Wrocławska, fot. materiały prasowe

Działalność Opery Wrocławskiej cieszy się dużym zainteresowaniem melomanów. Łącznie w wydarzeniach biletowanych w marcu i kwietniu uczestniczyło 16,5 tys. widzów. W tym czasie na deskach opery wystawione zostały 24 spektakle: 9 operowych, 9 baletowych (w tym premiera „Flight/Bolero/Elsa Canasta”), 4 familijne i 2 koncerty. Odbyło się również 111 zajęć edukacyjnych – warsztatów dla dzieci i zwiedzania opery z przewodnikiem. 

Trzy spektakle, dwa miesiące, jeden Mozart

Na życzenie widzów majowy i czerwcowy repertuar został z kolei wzbogacony o dodatkowe terminy spektakli: „Carmen”, „Così Fan Tutte”, „Wesele Figara” i „Don Giovanni”. Trzy ostatnie tytuły stanowią trylogię muzyczno-dramatyczną duetu Mozart – Da Ponte. Na scenie Opery Wrocławskiej wystawiane są pod batutą Adama Banaszaka, a reżyseruje je André Heller-Lopes. Widzowie, którzy zdecydują się kupić bilety na wszystkie trzy tytuły, mogą liczyć na 10% zniżki.

Dodaliśmy spektakle Mozarta do repertuaru, aby umożliwić odwiedzającym nas melomanom dostrzeżenie korespondencji między tymi trzema arcydziełami: choć każde z nich porusza temat miłosnych trudności, takich jak zdrada, zaślepienie uczuciowe, zawiść, to jednak wszystkie należą do gatunku opera buffa, co oznacza, że są pełne humoru. W tych dziełach Mozart stawia przed wykonawcami wymagania najwyższej próby, co pozwoli nam w pełni ukazać poziom artystyczny zespołów opery – podkreśla Anna Grabowska-Borys, kierownik Chóru Opery Wrocławskiej.   


Opera dla młodych

 „Dobry początek” – pod takim hasłem Opera Wrocławska realizowała kilkutygodniowy projekt skierowany do podopiecznych pięciu placówek oświatowych z Dolnego Śląska. Uroczysta gala, która odbyła się 8 maja, zwieńczyła cykl warsztatów, na których uczniowie – pod okiem doświadczonych artystów – poznawali tajniki sztuki operowej, teatralnej czy baletowej. „Dobry początek” to projekt Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach programu RPOWD 2014-2020.

Balet Opery Wrocławskiej otrzymał natomiast zaproszenie, by swoim występem otworzyć obchody Międzynarodowego Dnia Tańca, przebiegającego pod znakiem Europejskiej Stolicy Młodzieży. 20 kwietnia spektakl wrocławskich artystów „Żywioły” obejrzała publiczność zgromadzona w Centrum Spotkania Kultur w Lublinie.


Pracowity sezon wakacyjny 

Letnie miesiące opera wykorzysta na modernizację – na scenie zamontowana zostanie sprężynująca podłoga baletowa, a także torowisko sceny obrotowej. Inwestycje te znacząco zwiększą komfort i bezpieczeństwo zespołów artystycznych oraz wzbogacą możliwości rozbudowy scenografii.

– Równolegle weryfikujemy projekty rozbudowy Opery Wrocławskiej. Inwestycja będzie się składać z trzech części – budowa części podziemnej, drugiego budynku oraz Sceny Letniej na terenie przylegającym od zachodu do gmachu opery. Obszar przeznaczony pod rozbudowę obejmuje działki o łącznej powierzchni ponad 4,2 tys. m² – wyjaśnia Izabela Kurc-Kuriata, p.o. dyrektora Opery Wrocławskiej.

W nowo powstałej części podziemnej opery ulokowane zostaną pomieszczenia socjalne, gospodarcze i techniczne, magazyn dekoracji i rekwizytów (udostępniany zwiedzającym), a także biblioteka multimedialna. Nowy budynek opery będzie się składał z dwóch części naziemnych połączonych ze sobą najwyższą kondygnacją i szklanym dachem. W podziemiach nowego gmachu znajdą się sale prób z zapleczem, szwalnie i przechowalnie kostiumów, pomieszczenia administracyjne, garderoby i sale ekspozycyjne z zapleczem usługowym. Z kolei Scena Letnia będzie to forum wewnętrzne na poziomie terenu, przykryte szklanym dachem i uzupełnione o galerie techniczne oraz ogólnodostępne toalety. 

– Na renowację i rozbudowę budynku przeznaczymy 196 mln zł brutto. Ta inwestycja jest już wpisana do Wieloletniej Prognozy Finansowej Województwa Dolnośląskiego i ma zapewniony wkład własny z budżetu Województwa Dolnośląskiego – dodaje Izabela Kurc-Kuriata.   

Do lipca opera dopełni formalności, które umożliwią opracowanie studium wykonalności zadania do unijnego programu FEnIKS. Harmonogram inwestycji przewiduje, że jesienią zakończy się aktualizacja dokumentacji i w grudniu opera ogłosi przetarg, w którym wyłoni wykonawcę robót. 

Latem – czyli w okresie przerwy repertuarowej – Opera Wrocławska planuje kontynuować swoją tradycję wyjścia do publiczności. Na wrocławian i odwiedzających miasto turystów czekają więc niespodzianki. Pierwsza z nich już 21 czerwca – w Święto Muzyki!

Unikatowe płyty już dostępne – zaproś operę do swojego domu!

11 maja odbyła się oficjalna premiera wydawnictwa Opery Wrocławskiej. Do sprzedaży trafiły pierwsze polskie nagrania kameralnych oper „Piekielny piec ognisty” („The Burning Fiery Furnace”) i „Rzeka krzyczących ptaków” („Curlew River”). Są to rzadko wystawiane w Polsce arcydzieła jednego z gigantów twórczości operowej XX w. – brytyjskiego kompozytora Benjamina Brittena

– Decyzja o nagraniu zapadła w 2020 r., gdy instytucje kultury mogły już funkcjonować, ale wciąż były zamknięte dla publiczności. Nikt nie odważył się wtedy jeszcze na transmisje on-line, a Opera Wrocławska dokonała „ucieczki do przodu”, przygotowując premierę wyłącznie w formie płytowej – wyjaśnia Adam Banaszak, kierownik muzyczny Opery Wrocławskiej, pod batutą którego wykonane zostały utwory Benjamina Brittena. – Zdecydowaliśmy się na wydanie DVD, zamiast CD, ponieważ chcieliśmy przedstawić oba dzieła w możliwie pełny sposób. W tych opowieściach istotnym wzbogaceniem muzyki jest bowiem gra aktorska, kostiumy, scenografia czy gra świateł – dodaje Adam Banaszak.

Reżyser Michał Znaniecki usytuował te kameralne utwory w kontekście całego budynku opery – nie tylko na scenie, ale także na widowni, w tym na balkonach. Wymagające solowe partie instrumentalne wykonują muzycy Orkiestry Opery Wrocławskiej. W gronie solistów znaleźli się zarówno artyści opery (m.in. Tomasz Rudnicki, Łukasz Rosiak, Jakub Michalski, Aleksander Zuchowicz, Hanna Sosnowska, Maria Rozynek-Banaszak), jak i zaproszeni goście – Krystian Krzeszowiak czy Marcin Bronikowski. Ważną rolę odgrywa także Chór Opery Wrocławskiej. 

Obie kolekcjonerskie płyty z dziełami Benjamina Brittena można już kupić w kasach opery. Cena pojedynczego wydawnictwa to 30 zł, a zestawu dwóch płyt – 50 zł.

informacja prasowa

poniedziałek, 26 września 2022

Niebezpieczne związki władzy i muzyki na 57. Międzynarodowym Festiwalu Wratislavia Cantans /relacja z festiwalu/

Niebezpieczne związki muzyki i władzy okazały się bardziej skomplikowane, niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Władza i próby dominacji mogą być destrukcyjne, ale bywa i tak, że relacje te są owocne i pozwalają muzykowi swobodnie tworzyć. Z pewnością jest to temat na nie jedną opowieść. Dla nas jednak, uczestników 57. Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans, związki te stały się źródłem wielu wspaniałych doznań, poruszających wyobraźnię i ducha.

Koncert "San Giovanni Battista", fot. Karol Sokołowski

Tegoroczny 57. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego miał - zgodnie z zapowiedzią jego dyrektora artystycznego Giovanniego Antoniniego - właściwie dwa źródła inspiracji: powieść Pierre`a  Choderlosa de Laclosa zatytułowaną "Niebezpieczne związki" oraz jej słynną adaptację w reżyserii Stephena Frearsa, z pamiętnymi rolami Johna Malkovicha, Glenn Close i Michelle Pfeiffer. "Powiedziałbym, że jest to przede wszystkim powieść o władzy - to ona ostatecznie stanowi motor działań bohaterów. Zaryzykuję stwierdzenie, że jest najczęstszą przyczyną  lidzkich działań w ogóle" - deklarował maestro Antonini podczas konferencji prasowej. W istocie, dla władzy człowiek zdolny jest do sprzeniewierzenia się wszelkim wartościom, a nawet do zbrodni. Zaprezentowane podczas festiwalu utwory mówią o tym niekiedy literalnie, jak choćby oratorium "San Giovanni Battista" Alessandra Stradelli, ale też dotykają sfery ludzkiego ducha i jego zniewoleń ("Ciało i dusza") czy zgoła współczesności (występy Narodowego Chóru Ukrainy "Dumka").

Niebezpieczne związki władzy i namiętności

Historii ścięcia Jana Chrzciciela wysłuchaliśmy przed czterema laty, kiedy to Andrzej Kosendiak z towarzyszeniem Wrocławskiej Orkiestry Barokowej, zespołu Collegio Musica Sacra i solistów zaprezentował przepiękne oratorium Antonia Marii Bononciniego: "La decollacione di San Giovanni Battista". Tym razem mieliśmy okazję wysłuchać kompozycji znacznie wcześniejszej, XVII-wiecznej, w dodatku napisanej przez młodego, zaledwie 23-letniego kompozytora - Alessandra Stradelli. Nic zatem dziwnego, że kompozycja ma swoje słabości, jednakże znakomici wykonawcy: Wrocław Baroque Ensemble pod batutą Andrzeja Kosendiaka, a także wspaniali soliści sprawili, że dzieło to zabłysło nade wszystko pięknymi ariami. W rolę Jana Chrzciciela wcielił się Piotr Olech (kontratenor), partie córki Herodiady wspaniale interpretowała sopranistka Alicia Amo, zaś Bożena Bujnicka (również sopran) wcieliła się w postać złej Herodiady (we wspomnianym koncercie z 2018 roku fantastycznie zaśpiewała rolę Salome). Postać Heroda, mającego wahania i wątpliwości, ale ulegającego intrygom kobiet, wspaniale zinterpretował Tomáš Král, a w roli jego doradcy wystąpił  wybitny tenor Krystian Adam Krzeszowiak. Pozostali soliści Wrocław Baroque Ensemble (Aldona Bartnik, Aleksandra Turalska, Radosław Pachołek, Maciej Gocman) dzielnie dotrzymywali im kroku. 

"San Giovanni Battista", fot. Łukasz Rajchert

Sądzę, że młody i niestety przedwcześnie zmarły kompozytor nie mógłby sobie wymarzyć równie świetnych wykonawców. Wydobyli oni z tekstu libretta Ansaldo Ansaldi wszystko, a nawet więcej, nie tylko śpiewając, ale również inscenizując oratorium (co nie jest powszechną praktyką). Pominąwszy  rażącą momentami barokową "kwiecistość" libretta, zwłaszcza w partiach Jana, trzeba przyznać, że z tak pięknymi ariami i w ogóle muzyką, oratorium Stradelliego bliższe jest momentami operze. Jego przesłanie natomiast - zgodnie z ewangelicznym przekazem - uświadamia, że kiedy w grę wchodzi pycha władzy, namiętności i intrygi, wówczas moralne skrupuły bledną... O ile jednak postacie Heroda i kobiet są dobrze psychologicznie umotywowane, to sylwetka Jana Chrzciciela, mającego być w założeniu uosobieniem głębokiej wiary i niezłomności, wypada trochę blado. Przypuszczalnie wtedy, podobnie jak i dziś, uważano, że człowiek święty jest rodzajem mimozy, a przecież przekaz biblijny pokazuje Jana Chrzciciela jako człowieka radykalnego (był nazarejczykiem, jadł miód i szarańczę) i charyzmatycznego (przychodziły do Niego tysiące, aby się ochrzcić, miał też wielu uczniów). Dodajmy, że oratorium zaprezentowano w miejscu szczególnie tego godnym - w Katedrze pod Jego wezwaniem.

"Il viaggio dei Bassano", fot. Joanna Stoga

Muzyka i hojna władza

Choć relacje między mecenasami a artystami różnie się układały (Mozart), to jednak bez dworskiego mecenatu zapewne nie powstałoby tyle znakomitych dzieł. Wielcy kompozytorzy wręcz starali się o posady na dworach. Nie udało się to co prawda Johannowi Sebastianowi Bachowi, ale już jego syn Carl Philip Emanuel przez trzydzieści lat przebywał na służbie u Fryderyka II, zaś Johann Christian robił karierę komponując dla Teatru Królewskiego w Londynie. Joseph Haydn z kolei został  nadwornym kompozytorem i wicekapelmistrzem na dworze węgierskiej rodziny arystokratycznej, Esterházych. Znani kompozytorzy wiązali się też z książęcymi dworami: Georg Philipp Telemann został kapelmistrzem hrabiów Promnitz i bardzo to sobie chwalił. Było to obarczone bolesną niekiedy niezależnością, ale dawało też poczucie bezpieczeństwa materialnego. Podobnie było z włoską rodziną Bassano, która rozpoczęła swoją karierę w Wenecji, by potem przenieść się na Wyspy Brytyjskie, na których część z nich osiadła. Pozostali jednak wierni swojej tradycji, grając na konsortach, nauczając muzyki, a także konstruując i naprawiając instrumenty muzyczne: kornety, różne typy fletów, pomorty, kurtale i szałamaje. Zapewne nigdy byśmy się o nich nie dowiedzieli, gdyby nie Giovanni Antonini, który tytułem twórczego eksperymentu podjął próbę odtworzenia repertuaru tej zacnej rodziny. Mógł rozbrzmiewać np. w komnatach Tudorów, gdyż Henryk VIII był rozmiłowany nie tylko w kobietach, ale także w muzyce, zatrudniał więc śpiewaków i muzyków, a sam grał, śpiewał i komponował. 

Koncert "Il viaggio dei Bassano" pozwolił nam wyobrazić sobie, jak brzmiała ta muzyka, a także zobaczyć owe instrumenty, których twórcami byli w przeszłości. Znany z zamiłowania do gry na flecie, Giovanni Antonini mógł się tu spełnić przede wszystkim jako muzyk. Nie wyszedł całkiem z tej roli nawet wówczas, kiedy poprowadził swój ostatni koncert: "Ciało i dusza", wychodząc do publiczności z fletem miast dyrygenckiej pałeczki 😁. Towarzyszący mu młodzi muzycy grali biegle i świetnie się odnajdywali w owym starym repertuarze (XVI-XVII wiek).

"Missa solemis", fot. Sławek Przerwa


"Missa solemnis" dla arcyksięcia Rudolfa: "Z serca do serc"

Związki muzyki i władzy okazały się równie bezpieczne dla kompozytora IX Symfonii. Choć Ludvig van Beethoven skomponował mszę dla swego protektora arcyksięcia Rudolfa, uczynił to z własnej inicjatywy i - można by rzec - w wolności, wychodząc poza zwykłe schematy. To dzieło oryginalne, wręcz prekursorskie, podobnie jak ostatnie kompozycje tego twórcy. 
Beethoven wręczył swemu przyjacielowi i mecenasowi - kardynałowi i arcybiskupowi Ołomuńca, "Missa solemnis" 19 marca 1823 r. (kompozytor błędnie pomylił tę datę z rocznicą intronizacji). z dedykacją, o której wspomniał przed koncertem niezrównany jej interpretator, sir John Eliot Gardiner. Arcybiskup Rudolf zanotował: „ten pięknie napisany rękopis […] podarował mi sam kompozytor 19 marca 1823 r.”  .  Dedykacja brzmiała następująco: „Z serca – oby do serc trafiła”. I tak też zadedykował swój koncert maestro Gardiner. Nie były to tylko zdawkowe słowa. Wykonanie wspaniałe, poruszające! Gdyby podczas Wratislavi zaprezentowano tylko ten utwór, i tak byłabym usatysfakcjonowana...

"Missa solemis", fot. Sławek Przerwa


"Missa solemnis" składa się z pięciu części: Kyrie, Gloria, Credo, Sanctus/Benedictus, Agnus Dei. Beethovenowi nie chodziło bowiem o skrupulatne skomponowanie tradycyjnych części mszy, lecz o oddanie  marności człowieczej wobec nieskończonej potęgi Boga. O ile pierwsze części są jeszcze w miarę tradycyjne, o tyle od Benedictus/Sanctus "Missa solemnis" przekracza w sposób wizjonerski schemat mszy, kiedy po orkiestrowym Preludio pojawiają się skrzypce solo, których najwyższy ton symbolizuje Ducha Świętego, zstępującego na ziemię we wcieleniu Chrystusa. W końcowym, przepięknym  Agnus Dei błaganie Miserere nobis męskich głosów prowadzi do promiennej modlitwy o pokój: Dona nobis pacem w D-dur, zaś na zakończenie Beethoven cytuje m.in. temat z Mesjasza Haendla: „A króluje na wieki wieków".

Sądzę, że ten koncert był najwspanialszym punktem festiwalu, a interpretacja Gardinera zdaje się nie mieć sobie równych. Znakomici soliści, Monteverdi Choir i Orchestre Révolutionnaire et Romantique wykonali ten utwór wprost fenomenalnie. 

Koncert "Zakochany Mahler"

Muzyka i miłość: "Zakochany Mahler"

Tytuł tego koncertu wydaje się być dość niefortunny w kontekście tego, co wiemy o relacji Almy i Gustava Mahlerów. Nie byli bynajmniej szczęśliwą parą gruchających gołąbków. Wprawdzie kompozytor zakochał się w Almie tego samego wieczoru, 7 listopada 1901 roku, kiedy ją poznał, ale kochali się w niej "wszyscy" bez wyjątku, bo roztaczała wokół siebie niezwykły urok. W tym czasie była w związku z Aleksandrem von Zemlinskym, u którego pobierała lekcje kompozycji i którego podziwiała za jego inteligencję i muzykę, on zaś był w niej mocno zadurzony. Mahler był o dziewiętnaście lat starszy od Almy i do tego nieuleczalnie chory, więc rodzina odwodziła ją od tego związku, a jednak rok później stanęli na ślubnym kobiercu. Wychodząc za mąż za Gustava, Alma musiała zrezygnować z komponowania i przyjąć rolę czułej żony i matki, a nade wszystko gorącej zwolenniczki jego muzyki. W dodatku Mahler unikał towarzystwa i ściśle trzymał się swojego rozkładu dnia. Z dzienników Almy wynika, że czuła się samotna i znudzona, a ponadto "zdegradowana" do roli pani domu. Dopiero po kilku latach, kiedy Alma zaczęła flirtować z innymi mężczyznami, Mahler odnalazł i opublikował jej pieśni, mając nadzieję na poprawę stosunków. Nie na wiele się to jednak zdało - związek, szczególnie po śmierci córki - chylił się ku upadkowi. Oczywiście, tych dramatów w pieśniach nie odnajdziemy, choć nie są one też zapisem miłosnych uniesień, jakby należało sądzić. Pointa jest jednak dająca do myślenia. Otóż po latach, już po śmierci Mahlera i kolejnych swoich nieudanych związkach, Alma opublikowała z kolei pieśni Mahlera... 

Podczas koncertu Agata Zubel zaśpiewała zarówno owych "Pięć pieśni" wydanych za sprawą męża, ale powstałych dekadę wcześniej, jak też "Cztery pieśni", wydane  po śmierci Mahlera w 1915 roku. Alma skomponowała je do słów m. in. Rainera Marii Rilkego i Heinricha Heinego, a także do tekstów współczesnych poetów: Richarda Dehmela i Gustava Falkego. Poezje (może to wina tłumaczenia) zabrzmiały wprawdzie dość dziwacznie i trudno było momentami zrozumieć ich sens, za to muzyka... Przypuszczam, że duża w tym zasługa Agaty Zubel, która ciągle eksperymentuje z głosem i to się oryginalnie przekłada na interpretacje utworów klasycznych. Dwa lata temu zachwyciła mnie interpretacją cyklu pieśni Benjamina Brittena do słów Artura Rimbauda: "Les illuminations". W tym roku podobnie było z pieśniami Almy, a jeszcze bardziej - Gustava Mahlera. Małe miniatury Almy, pozbawione ozdobników, za to o wspaniałej barwie muzycznej, robią i dziś wrażenie. 

Agata Zubel, "Zakochany Mahler"
Pieśni Gustava Mahlera zabrzmiały jeszcze lepiej, a co ciekawsze - kompozytor sam napisał do nich teksty i zrobił to z wielkim talentem! Powstało dzieło totalne, które można by porównać z "Podróżą zimową" Schuberta. "Pieśni wędrującego czeladnika" mają tę samą rangę symbolu ludzkiego życia, z jego smutkami i radościami oraz finałową elegią nad utratą nadziei i miłości. Realizm miesza się tu z fantazją, świat przeżyć bohatera znajduje kontrapunkt w zmiennym stanie natury, opisy sytuacji i zdarzeń rzeczywistych przeplatają się z marzeniami sennymi. Końcowa pieśń „Die zwei blauen Augen” („Dwoje niebieskich oczu”)  z jednej strony podkreśla niemożność ukojenia w tej wędrówce bez końca, pojawia się jednak drzewo lipowe, dające zapomnienie i spokój. Wszystko, co do tej pory przeżył bohater pieśni, zyskuje głęboki sens. Owa rozmaitość życiowych doznać znajduje swoje odzwierciedlenie w muzyce, pełnej kontrastów, emocji, falujących nastrojów, aż do wyciszenia... Być może bez burzliwego mariażu Mahlerów nie powstałyby te znakomite utwory...

Koncert "Ciało i dusza", fot. Łukasz Rajchert


Kiedy materia zniewala ducha: "Ciało i dusza"

Tegoroczny festiwal Wratislavia Cantans zamyka swoista klamra: koncert "Ciało i dusza" zdaje się w jakimś sensie korespondować z zaprezentowanym na początku oratorium Stratellego. O ile jednak w przypadku "San Giovanni Battista" mieliśmy do czynienia z pierwszym oratorium, o tyle "Duszę i ciało" należałoby uznać za pierwszą operę - głównie z uwagi na elementy inscenizacji, której w oratoriach nie było. Choć - co trzeba podkreślić - właściwie nie ma w niej akcji, a jedynie dialogi postaci alegorycznych. Mnie się ten utwór kojarzył z XV-wiecznym moralitetem, w którym pojawiają się alegorie pojęć abstrakcyjnych, bohater zaś (Każdy, Everyman) znajduje się ciągle wobec wyboru między dobrem a złem. Zresztą, już opozycja ciało i dusza wywodzi się ze scholastycznej myśli średniowiecza. Po alegorie sięgają także twórcy późniejszych epok, np. Johann Wolfgang Goethe w "Fauście", kiedy to u schyłku życia tytułowego bohatera pojawiają się - jak w "Eneidzie" Wergiliusza - siwe niewiasty: Troska, Choroby, Starość, Strach, Nędza i Śmierć. 

Koncert "Ciało i dusza", fot. Łukasz Rajchert
W kompozycji Emilio de Cavalieri: "Rappresentatione di Anima, et Corpo" do libretta Agostino Mani występują wyłącznie postacie alegoryczne, począwszy od Czasu, Duszy i Ciała, poprzez Rozkosz i jej towarzyszy, po Życie Ziemskie i Świat. Corpo przestrzega przed niewłaściwymi wyborami Anima, a także Anioł Stróż. Próby "uwiedzenia" przez "Rozkosze tego świata", a także opieranie się im rozgrywają się w pięknych ariach, duetach, tercetach, zaś alegoryczni bohaterowie dzielą się na dobrych (jasno ubranych) i złych (na czarno), abyśmy nie mieli wątpliwości, jakie powinny być wybory każdego. Jednak nie dydaktyzm decyduje o urodzie tego uroczego dziełka, lecz przede wszystkim muzyka Cavalierego, którą pięknie zinterpretował maestro Giovanni Antonini wraz z zespołem Il Giardino Armonico oraz solistami.

Niebezpieczne związki muzyki i władzy okazały się bardziej skomplikowane, niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Władza i próby dominacji mogą być destrukcyjne, ale bywa i tak, że relacje te są owocne i pozwalają muzykowi swobodnie tworzyć. Z pewnością jest to temat na nie jedną opowieść. Dla nas jednak, uczestników 57. Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans, związki te stały się źródłem wielu wspaniałych doznań poruszających wyobraźnię i ducha (nie bójmy się tego słowa :-)) 

Urodziny Zofii Kossak w Górkach Wielkich

9 i 10 sierpnia w ruinach Dworu Kossaków znów będzie gwarno, jak dawniej, kiedy do Górek Wielkich zjeżdżali się m.in.: Maria Dąbrowska, Wańk...

Popularne posty