Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Václav Luks., posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Václav Luks., posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 maja 2026

49. Wratislavia Cantans: Cieszyć się blaskiem światła /relacja/

Potężnym oratorium ”Stworzenie świata” Josepha Haydna pod batutą Paula McCreesha zakończyło się 49. Wratislavia Cantans. Po raz wtóry pod artystycznym kierownictwem Giovanni Antoniniego. Tematem przewodnim było wychodzenie z ciemności w światło.


Potężnym oratorium ”Stworzenie świata” Josepha Haydna pod batutą Paula McCreesha zakończyło się 49. Wratislavia Cantans. Po raz wtóry pod artystycznym kierownictwem Giovanni Antoniniego. Jak zapowiedział Maestro, tematem przewodnim było wychodzenie z ciemności w światło:

Koncepcja światłości wiekuistej leży u podstaw niemal każdego utworu religijnego. I zawsze dzieła te wiodą nas z ciemności w światłość. Nawet pełne mroku i rozpaczy Requiem jest drogą do nadziei. Na koniec życia wedle chrześcijan dwie przeciwności łączą się: ciemność, czyli śmierć, przenosi człowieka w inny wymiar światła, czyli życia. Muzyka ma tę cudowną właściwość, że pozwala każdemu niezależnie od światopoglądu cieszyć się blaskiem światła, które opromienia nas w trakcie pięknego koncertu.

W istocie, takich uczuć doznawaliśmy podczas tego festiwalu wielokrotnie. Rozpoczęły go różne wersje ”Magnificat”. Kolejne koncerty wnosiły nowe, często zaskakujące, elementy do wyrazistego, a przecież nieschematycznego programu.

Giovanni Solima

Te niespodziewane i szczególne przeżycia to z pewnością występ Giovanniego Sollimy w kościele klasztornym Wniebowzięcia NMP w Lubiążu, który został podczas II wojny zniszczony i ogołocony najpierw przez Niemców, a następnie przez Rosjan. Słuchanie muzyki tego natchnionego wirtuoza wiolonczeli w miejscu tak doświadczonym przez historię oddziaływało silnie na wyobraźnię i emocje. Utwór powstał zresztą z inspiracji wnętrzem kościoła równie mocno naznaczonego trudną historią:  Santa Maria dello Spasimo w Palermo, stąd jego tytuł: ”Spasimo”.

Sol Gabetta
Duże wrażenie zrobiła na wrocławskiej publiczności także argentyńska wiolonczelistka: Sol Gabetta. Zaledwie 33-letnia artystka ma już w swoim dorobku imponujące sukcesy i nagrania. Interesujące jest to, że gra na bardzo rzadkiej, bezcennej wiolonczeli Guadagniniego z 1759 roku. Podczas Wratislavia Cantans wystąpiła przy akompaniamencie fortepianu z Bertrandem Chamayou. Zagrała z wielką pasją i temperamentem utwory Brahmsa i  Bethoveena, wydobywając z owego XVIII-wiecznego instrumentu niezwykłe brzmienia, których barwa przypominała niekiedy skrzypcowe tremola. Publiczność tak w tym zasmakowała, że artystka dwukrotnie bisowała utworami Szostakowicza.

Prezentując tegoroczny program, Giovanni Antonini zrobił pewną ważną uwagę, która sprawdziła się co do joty:

Choć „Podróż do Włoch” skończyła się wraz z pierwszą edycją Wratislavii, którą przygotowywałem, w rzeczywistości każda Wratislavia Cantans jest podróżą poprzez różne wizje muzyki wynikające z indywidualnej wrażliwości goszczących u nas artystów.

Dotyczy to nie tylko Solimy czy Gabetty. Dla mnie wielkim odkryciem tegorocznej odsłony festiwalu był Jan Dismas Zelenka (1679–1745), mało w Polsce znany  czeski kompozytor epoki późnego baroku. Większość życia spędził na dworze saskim  Augusta II, który jako król Polski przeszedł na katolicyzm. Komponował niemal wyłącznie dzieła religijne, dlatego też nazywany jest czasem katolickim Bachem.

Felix Rumpf, Krystian Krzeszowiak

We Wrocławiu usłyszeliśmy dwa jego dzieła: skomponowane na śmierć króla Augusta II Requiem D-dur ZWV 46 (w ramach koncertu ”Et Lux Perpetua”) oraz Te Deum D-dur ZWV 146, Missa dei Filii C-dur ZWV 20 (koncert ”In Te Domine speravi”). Obydwa wykonania poprowadził znakomity czeski dyrygent i wielki admirator kompozytora - Václav Luks.

Martina Janková, Vaclav Luks, Krystian Krzeszowiak

Requiem Zelenki było niezwykle łagodne i piękne. Może to nawet nieco dziwić. A jednak wrażenie takie mija, jeśli uświadomimy sobie, że w tym przypadku ”Światło Wieczyste”, jak zapowiada tytuł koncertu, oznacza Bożą Obecność i – właśnie! – przejście od ciemności śmierci do Światła. Tłumaczy to pogodną, a nawet radosną tonację dzieła. Dotyczy ona zarówno partii chóru wykonanego przez Collegium Vocale 1704 (znakomity zespół założony przez Luksa), jak też olśniewających arii. Bogactwo brzmienia, wynikające z dialogów instrumentów i ludzkich głosów, a także przeplatanie uroczystego brzmienia muzyki z chórami gregoriańskimi śpiewanymi a cappella – było  wprost niezwykłe. Mnie najbardziej jednak urzekły arie w stylu włoskim, a szczególnie soprany, spośród których wyróżniała się Hana Blažíková – znana  z występów z P. Herreweghe, w ramach  Akademii Bachowskiej.

Hana Blažíková

Drugi koncert, w którym Václav Luks zaprezentował kompozycję Zelenki, tym razem mszę, nosił tytuł ”In Te Domine speravi” (”Tobie, Panie, zaufałem”) i był równie piękny. Rozpoczęły go radosne tony trąbek i fletów, po których nastąpiło chóralne Laudamus, potem zaś cudowny duet sopranów: Martina Jankovà i Isabel Jantschek, śpiewających w dialogu z fletami ”Tu Rex gloriae”. Po nich zaś – mocny  kontralt Wiebke Lehmkuhl w ”Tu ad liberandum”, w towarzystwie fletów poprzecznych i skrzypiec. Mimo że dominowały żeńskie arie, to – choć rzadsze – nie mniej piękne były męskie duety tenoru i basu, które wykonali: polski tenor Krystian Adam Krzeszowiak oraz niemiecki baryton liryczny Felix Rumpf. Zaśpiewali przepięknie ”Tu ad dexteram Dei sedes”. Następnie usłyszeliśmy ich w Missa dei Filii C-dur, w którym to dziele zaśpiewali m.in. ”Qui tollis peccata Mundi”, w duecie z sopranami. Trudno to stopniować, jednak najbardziej urzekł mnie głos urodzonej w Czechach szwedzkiej sopranistki Martiny Jankovej.

Philippe Herreweghe

Philippe Herreweghe z zespołem i koncert Hail, bright Cecilia

Drugim, po Zelence, wydarzeniem muzycznym był, przynajmniej dla mnie, koncert ”Hail, Bright Cecilia” Henry Purcella, poprowadzony przez Philippe Herreweghe.

Kompozycja ta, znana również jako "Oda do św. Cecylii", skomponowana została przez Henry'ego Purcella do tekstu Irlandczyka Nicholasa Brady w 1692 roku na cześć św. Cecylii, patronki muzyków. Pod batutą Philippe Herreweghe i w wykonaniu znakomitego Collegium Vocale Gent muzyka ta zabrzmiała jako piękna, harmonijna całość. Już w tytułowym utworze ”Heil! Bright Cecilia!” mogliśmy doświadczyć doskonałego przeplatania się chóru, pojedynczych głosów i instrumentów. Pięknie brzmiały też duety, np. kontratenor i bas (Damien Guillon, Peter Kooij) w "Hark, hark, each tree its silence breaks". Również pojedyncze arie, jak np. Grace Davidson (sopran) w utworze ”Tis Nature`s voce”, gdzie kobiecy głos niepostrzeżenie przechodzi w chóralny śpiew. Po Philippe Herreweghe zawsze możemy spodziewać się mistrzowskiego wykonania. Dotyczy to zarówno jego interpretacji J.S. Bacha, Henry`ego Purcella czy J. Haydna.

Spośród licznych koncertów wiele jeszcze zasługiwałoby na uwagę. Podróż przez różne odmiany muzyki ”z ciemności w światło” pozwalała bowiem za każdym razem – jak obiecał Maestro Antonini – cieszyć się blaskiem światła, które opromienia nas w trakcie pięknego koncertu.  

Artykuł ukazał się na portalu Kulturaonline 22 września 2014 roku.

środa, 13 marca 2024

59. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans im. A. Markowskiego „Migracje”, 5–15.09.2024 r.

 W imieniu Andrzeja Kosendiaka, dyrektora generalnego, a także Giovanniego Antoniniego, dyrektora artystycznego, zapraszamy na 59. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego, który odbędzie się w dniach 5–15 września 2024 r. we Wrocławiu i innych miastach Dolnego Śląska, a jego tematem będą Migracje.

Podczas tegorocznej edycji wystąpią: Jean Rondeau, Avi Avital, Julia Lezhneva, Théotime Langlois de Swarte, Pedro Memelsdorff i Arlequin Philosophe, Václav Luks z Collegium Vocale 1704 i Collegium 1704, Ensemble Basiani, Giovanni Antonini z Il Giardino Armonico, Música Temprana, Yaroslav Shemet z Chórem oraz Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Śląskiej, a także zespoły NFM: NFM Filharmonia Wrocławska pod batutą maestra Christopha Eschenbacha, Chór NFM, Wrocław Baroque Ensemble, NFM Orkiestra Leopoldinum, Chór Chłopięcy NFM i Chór Dziewczęcy NFM. Nie zabraknie wydarzeń dla najmłodszych przygotowanych wraz z Centrum Edukacyjnym NFM.

"Tegoroczna Wratislavia Cantans jest dwunastą, którą mam przyjemność współtworzyć. Zaczynamy od dzieła młodego Georga Friedricha Händla, którego dziadek był w Breslau kotlarzem. Ten drobny fakt z biografii Händlów to przykład powiązań miasta Wratislavii Cantans z wieloma najwybitniejszymi postaciami kultury i sztuki. Jedna z najważniejszych to Andrzej Markowski, patron festiwalu, jego założyciel i wieloletni dyrektor, kompozytor, animator życia muzycznego. Poświęcamy mu specjalny koncert z okazji rocznicy jego setnych urodzin.

Przychodzimy na koncert, by posłuchać muzyki, ale warto zdawać sobie sprawę, że często ma ona źródła w wydarzeniach historycznych i społecznych. Migracja to los człowieka od niepamiętnych czasów, ale też rozprzestrzenianie się idei. Bywa, że wyjaśnia się nią występowanie podobnych elementów w kulturach oddalonych od siebie o tysiące kilometrów. Usłyszymy na festiwalu wiele utworów powstałych dzięki takim podróżom. W muzyce natomiast migracja to także pojęcie transkrypcji.

Finał 59. Wratislavii Cantans to występ artysty wyjątkowego, legendy, klasyka interpretacji wielkich dzieł symfonicznych. Maestro Christoph Eschenbach, wojenny emigrant, powraca do miejsca swego dzieciństwa jako dyrektor tutejszej orkiestry. Koncert zatytułowaliśmy „Nowe początki”. Zaczynamy więc utworem Händla, którego dziadek pochodził z Breslau, kończymy zaś występem dyrygenta tu urodzonego, który po latach przybywa do Wrocławia jako dyrektor artystyczny NFM Filharmonii Wrocławskiej. Ale migracyjne konteksty niech będą jedynie wskazówką, inspiracją do refleksji. To, co najistotniejsze, to muzyka i ludzie, którzy ją współtworzą: autorzy, kompozytorzy, wykonawcy, odbiorcy. Spotkajmy się na festiwalu w mieście współistnienia religii i kultur, przeszłości i teraźniejszości. Spróbujmy pomyśleć o przyjaznej przyszłości, dzięki muzyce".

Giovanni Antonini, Dyrektor artystyczny Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego

Bilety będą dostępne w przedsprzedaży online oraz w Kasie NFM od 13 marca 2024 r., godz. 11.00.

PROGRAM FESTIWALU:

5–15.09.2024 
59. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego
Migracje

Andrzej Kosendiak – dyrektor generalny

Giovanni Antonini – dyrektor artystyczny


5.09.2024, czwartek, godz. 19.00 

Wrocław, NFM, Sala Główna

Triumf czasu 


Giovanni Antonini – dyrygent

Il Giardino Armonico

Anett Fritsch – Bellezza (sopran)

Julia Lezhneva – Piacere (sopran)

Lucile Richardot – Disinganno (mezzosopran)

Krystian Adam Krzeszowiak – Tempo (tenor)


Program:  

Georg Friedrich Händel Il trionfo del Tempo e del Disinganno – oratorium HWV 46a


BILETY: VIP 170 zł, I kat. N 135 zł / U 120 zł, II kat. N 105 zł / U 90 zł, III kat. N 80 zł / U 65 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: I kat. N 115 zł / U 100 zł, II kat. N 85 zł / U 70 zł


6.09.2024, piątek, godz. 18.00 i 20.30

Wrocław, Muzeum Pana Tadeusza, Salon romantyczny

Avi Avital – sztuka mandoliny


Avi Avital – mandolina

Sebastian Wienand – klawesyn


Program:

Domenico Scarlatti Sonata d-moll na mandolinę i b.c. K. 90 

Antonio Vivaldi Sonata triowa g-moll RV 85 (oprac. na mandolinę i b.c.)

Johann Sebastian Bach Ciacciona z II Partity d-moll na skrzypce solo BWV 1004 (oprac. na mandolinę) 

Antonio Vivaldi Sonata triowa C-dur RV 82 (oprac. na mandolinę i b.c.)

Johann Sebastian Bach Sonata e-moll na flet i b.c. BWV 1034 (oprac. na mandolinę i b.c.)

Opracowanie dzieł: Avi Avital


BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł 

BEZ PRZEDSPRZEDAŻY



7.09.2024, sobota, godz. 12.00

Wrocław, NFM, Sala Czerwona

Przepływ idei 


Andrzej Kosendiak – dyrygent 

Uczestnicy 48. Kursu Interpretacji Muzyki Oratoryjnej i Kantatowej

Orkiestra Festiwalowa


Program: 

Georg Friedrich Händel Almira – opera HWV 1 (wybór arii)

Reinhard Keiser Almira – opera (wybór arii)


BILETY: VIP 70 zł, N 50 zł / U 40 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: N 35 zł / U 25 zł


7.09.2024, sobota, godz. 16.00

Wrocław, kościół pw. św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława

Kourou – w stronę raju 


Pedro Memelsdorff – dyrygent 

Kathrin Hottiger – sopran  

Markéta Cukrová – mezzosopran 

Luca Cervoni – tenor  

Marco Saccardin – bas  

Théotime Langlois de Swarte – skrzypce 

Arlequin Philosophe

 

Program:

I. L’arrivée 

Jerry Goldsmith – temat z filmu Papillon 

Anonim La Retraite; L’Ordonnance; Les Gardes Françoises 

Anonim Adiosso me de go 

Anonim Messe en cantiques à l’usage des nègres: Consécration¸ Air: Suivons l'Amour; Pater, Air: Musette de Desjardins; Offertoire, Air: Agréable solitude 


II. Concert domestique 

François-Joseph Gossec Allegro z Symphonie periodique 

Philippe Hinner Rondeau z Sonaty op. 6 nr 1

Monsieur de Tremais Tempo di Minuetto z Sonaty op. 4 nr 2; Adagio-Presto z Sonaty op. 1 nr 1; Tempo di Minuetto z Sonaty op. 4 nr 3 

 

Philippe Hinner Dors mon enfant, op. 7; Allegro op. 7; Presto op. 7

Monsieur de Tremais Allegro z Sonaty op. 4 nr 5 

Giovanni Giornovichi Rondò z XVI Concerto per violino

Adolphe Blaise Pour nous est fait le plaisir z Isabelle et Gertrude

Diego Ortiz, Pedro Memelsdorf Sautarelles


III. Naufrage 

François-Joseph Gossec Dies irae, Lacrymosa z Grande Messe des morts

André Ernest Modeste Grétry Memor erit, Intellectus, Gloria Patri z Confitebor tibi Domine  

Jerry Goldsmith – temat z filmu "Papillon" 

 

BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł, dostawki: 55 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: N 80 zł / U 65 zł



7.09.2024, sobota, godz. 19.00

Wrocław, Aula Leopoldina

Emigranci


Anna Sułkowska-Migoń – dyrygent

Aleksandra Kubas-Kruk – sopran

NFM Orkiestra Leopoldinum


Program:

Jadwiga Szajna-Lewandowska Dwanaście wierszy na sopran i kwartet smyczkowy – wybór (oprac. na sopran i orkiestrę smyczkową)

Roman Palester Nokturn na orkiestrę smyczkową 

Wojciech Kilar Preludium chorałowe na orkiestrę smyczkową

Bogusław Schaeffer Monosonata na 24 instrumenty smyczkowe 

Elżbieta Sikora Rappel III na orkiestrę smyczkową

Krystyna Moszumańska-Nazar Musica per archi 

Jadwiga Szajna-Lewandowska Dwanaście wierszy na sopran i kwartet smyczkowy – wybór (oprac. na sopran i orkiestrę smyczkową)


BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł, dostawki: 55 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: N 80 zł / U 65 zł


8.09.2024, niedziela, godz. 15.00 i 17.00

Wrocław, Muzeum Pana Tadeusza, Salon romantyczny

Jean Rondeau – Follow Me


Jean Rondeau – klawesyn


Program: 

Jean-Philippe Rameau 

Prélude z Suity a-moll ze zbioru Premier livre de pièces de clavecin 

Allemande, Courante, Sarabande, Les trois mains i Gavotte avec les doubles de la gavotte

ze zbioru Nouvelles suites de pièces de clavecin

 

François Couperin 

Preludium C-dur z traktatu L’art de toucher le clavecin

La Ténébreuse (Allemande), La Lugubre (Sarabande) i La Favorite (Chaconne à deux tems) z Troisième Ordre C-dur ze zbioru Premier livre de pièces de clavecin

 

Joseph-Nicolas-Pancrace Royer La Sensible i La Marche des Scythes ze zbioru Pièces de clavecin, Premier livre, dédié à Mesdames de France


BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł, dostawki: 55 zł

BEZ PRZEDSPRZEDAŻY

8.09.2024, niedziela, godz. 19.00

Wrocław, NFM, Sala Główna

Exodus


Václav Luks – dyrygent

Helena Hozová – sopran 

Tereza Zimková – sopran 

Benno Schachtner – kontratenor

Krystian Adam Krzeszowiak – tenor

Tomáš Šelc – bas 

Tadeáš Hoza – bas 

Collegium Vocale 1704

Collegium 1704


Program: 

Georg Friedrich Händel Izrael w Egipcie – oratorium HWV 54


BILETY: VIP 115 zł, I kat. N 85 zł / U 75 zł, II kat. N 75 zł / U 65 zł, III kat. N 65 zł / U 55 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: I kat. N 65 zł / U 55 zł, II kat. N 55 zł / U 45 zł


12.09.2024, czwartek, godz. 19.00

Wrocław, kościół pw. św. Marii Magdaleny, katedra Kościoła polskokatolickiego

Hommage à Markowski


Yaroslav Shemet – dyrygent

Izabela Matuła – sopran

Adam Kutny – baryton 

Chór Filharmonii Śląskiej

Jarosław Wolanin – kierownictwo artystyczne Chóru Filharmonii Śląskiej

Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Śląskiej


Program:

Henryk Mikołaj Górecki Ad Matrem na sopran, chór mieszany i orkiestrę op. 29, Totus Tuus na chór mieszany a cappella op. 60, II Symfonia na sopran, baryton, chór mieszany i wielką orkiestrę op. 31 „Kopernikowska”

Mikołaj Górecki 1944 na chór i orkiestrę op. 65*

* Utwór dedykowany Andrzejowi Markowskiemu w 100 rocznicę jego urodzin


BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł, dostawki: 55 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: N 80 zł / U 65 zł


13.09.2024, piątek, godz. 18.00 i 20.30

Wrocław, katedra prawosławna pw. Narodzenia Przenajświętszej Bogarodzicy

Głos zmian


Andrzej Kosendiak – dyrygent

Wrocław Baroque Ensemble


Program:

Mykoła Dylecki Liturgia Rekwialna, Kanon Zmartwychwstania


BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł, dostawki: 55 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: N 80 zł / U 65 zł


14.09.2024, sobota, godz. 10.00, 11.00, 12.00, 13.00, 14.00, 15.00

Wrocław, NFM, Sala Czerwona

Koncerty gordonowskie – Spotkanie na muzycznym szlaku


Wykonawcy:

Dana Vynnytska wraz z zespołem

Martyna Bulińska i Agnieszka Grudzień-Gaczyńska – prowadzenie


BILETY: Osoba dorosła – 70 zł, dziecko – 45 zł, 2 osoby dorosłe + dziecko – 140 zł

BEZ PRZEDSPRZEDAŻY


14.09.2024, sobota, godz. 17.00

Wrocław, NFM, Sala Główna

Noe i jego arka – opera dziecięca


Małgorzata Podzielny – dyrygent

Soliści

Chór Chłopięcy NFM

Chór Dziewczęcy NFM

Instrumentaliści NFM i uczniowie szkół muzycznych


Program:

Benjamin Britten Noye’s Fludde – opera op. 29 (wersja półsceniczna)


BILETY: VIP 75 zł, I kat. N 60 zł / U 50 zł, II kat. N 50 zł / U 40 zł, III kat. N 40 zł / U 30 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: I kat. N 40 zł / U 30 zł, II kat. N 30 zł / U 20 zł



14.09.2024, sobota, godz. 20.00

Wrocław, kościół pw. św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława 

Podróż do źródeł


Ensemble Basiani

Giorgi Donadze – kierownictwo artystyczne


Program:

Kakhuri Mravalzhamieri (pieśń z regionu Kachetia; solo: Tornike Merabishvili, Giorgi Khunashvili)

Guruli Perkhuli (pieśń z regionu Guria; solo: George Gabunia, Elizbar Khachidze)

Anzor Erkomaishvili Saidan Mokhval Shen Kalo (solo: Zviad Michilashvili)

Namgluri (pieśń z regionu Kachetia) 

Supris Khelkhvavi (pieśń z regionu Guria; wyk. Sergo Urushadze, George Donadze, Zurab Tskrialshvili)

Odoia (pieśń z regionu Megrelia) 

Motsikuli Kristesagan Gamorcheuli (kontakion św. Niny z tradycji zachodniogruzińskiej)  

Tsmidao Ghmerto (pieśń liturgiczna z tradycji wschodniogruzińskiej) 

Sashot Mtiebisa (introit z liturgii Bożego Narodzenia z tradycji zachodniogruzińskiej)  

Khasanbegura (pieśń z regionu Guria; wyk. Sergo Urushadze, George Gabunia, Batu Lominadze)

Gandagana (pieśń z regionu Adżaria z akompaniamentem instrumentalnym; solo: Gela Donadze, Giorgi Khunashvili, chiboni: Elizbar Khachidze, panduri: Sergo Urushadze)

Chela (pieśń z regionu Megrelia z akompaniamentem chonguri (solo: Irakli Tkvatsiria, Sergo Urushadze)

Chakrulo (pieśń z regionu Kachetia; solo: Giorgi Khunashvili, Tornike Papidze) 

Tamar Dedpal (pieśń z regionu Swanetia) 

Chochkhatura (pieśń z regionu Guria)

Joseph Kechakmadze Kutaisuri Serenada (solo: Irakli Tkvatsiria)


BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł, dostawki: 55 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: N 80 zł / U 65 zł


15.09.2024, niedziela, godz. 10.00, 11.00, 12.00, 13.00, 14.00, 15.00

Wrocław, NFM, Sala Czerwona

Koncerty gordonowskie – Spotkanie na muzycznym szlaku


Wykonawcy:

Dana Vynnytska wraz z zespołem

Martyna Bulińska i Agnieszka Grudzień-Gaczyńska – prowadzenie


BILETY: Osoba dorosła – 70 zł, dziecko – 45 zł, 2 osoby dorosłe + dziecko – 140 zł

BEZ PRZEDSPRZEDAŻY


15.09.2024, niedziela, godz. 16.00

Wrocław, Synagoga pod Białym Bocianem

Axis mundi

Música Temprana 

Adrián Rodríguez Van der Spoel – kierownictwo artystyczne, gitara


Program:

Anonim (Cusco) 

Incipit Lamentatio. Aleph. Quomodo á 8 

Vau, Et egressus á 4 

Aleph. Ego vir videns 

De lamentatio. Heth. Misericordia, á 2 

Incipit Oratio. Recordare 

Tomás de Torrejón y Velasco (Lima) Incipit Lamentatio. Aleph. Quomodo á 7 

Juan de Araujo (Sucre) Vau. Et egressus á 4  

Andrés Flores (Sucre) Con tan tierno llanto 

Anonim (Argentyna) Trzy responsoria na Wielki Tydzień 

 

BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł, dostawki: 55 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: N 80 zł / U 65 zł


15.09.2024, niedziela, godz. 19.00

Wrocław, NFM, Sala Główna

Nowe początki


Christoph Eschenbach – dyrygent

Soliści

Chór NFM

Lionel Sow – kierownictwo artystyczne Chóru NFM

NFM Filharmonia Wrocławska


Program: 

Anton Bruckner III Msza f-moll WAB 28, Symfonia d-moll WAB 100 „Zerowa” 


BILETY: VIP 170 zł, I kat. N 135 zł / U 120 zł, II kat. N 105 zł / U 90 zł, III kat. N 80 zł / U 65 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: I kat. N 115 zł / U 100 zł, II kat. N 85 zł / U 70 zł


Organizator zastrzega sobie możliwość dokonania zmian w programie.

informacja prasowa

poniedziałek, 19 marca 2018

51. Festiwal Wratislavia Cantans zakończony! /relacja z festiwalu/

“Pasją wg św. Mateusza” J.S. Bacha zakończyła się kolejna edycja wrocławskiego święta melomanów Wratislavia Cantans. Zapraszam do lektury pofestiwalowych wrażeń.

51. edycji festiwalu  przyświecało optymistyczne motto ”Europa Cantans” – jakby na przekór temu, co obserwujemy na co dzień, przez kilkanaście dni Wrocław (i wybrane miejscowości Dolnego Śląska) stał się muzycznym sercem Europy. Wystąpili znakomici artyści, począwszy od Andrzeja Boreyko – rosyjskiego dyrygenta o polskich korzeniach, który obecnie jest dyrygentem międzynarodowym, a kończąc na Angliku sir Johnie Eliocie Gardinerze, który wraz z English Baroque Solist, Monteverdi Choir i Chórem Chłopięcym NFM zaprezentował na festiwalu najwybitniejszy utwór niemieckiego kantora: ”Pasję według św. Mateusza”. Jeśli dodamy do tego innych wybitnych wykonawców: z Włoch (Alessandro De Marchi , G. Antonini z Il Giardino Harmonico, Giovanni Solima), Czech (Václav Luks Collegium 1704),  Francji (Pilippe  Jaroussky z Ensemble Artaserse), Belgii (Vox Luminis), Hiszpanii (Jordi Savall z zespołem), że nie wspomnę o wykonawcach polskich, związanych z NFM, a także liczną międzynarodową publiczność – to nie ulega wątpliwości, iż owa przewodnia myśl o Europie różnorodnej i  śpiewającej nie była jedynie pustym hasłem.

Wysłuchałam większości koncertów, ale przypomnę te, które na dłużej pozostały w pamięci.



Bach i jeszcze raz Bach



Wśród kompozytorów najczęściej prezentowanych na festiwalu był Johann Sebastian Bachi jego muzykalna rodzina. Wysłuchaliśmy dwóch Pasji: Janowej i Mateuszowej, kantaty ”Selig ist der Mann” oraz ”Jesu, meine Freunde”, ponadto zaś kompozycji jego przodków (dziadka Johanna, braci: Johanna Michaela i Johanna Christopha) oraz synów (Wilhelma Friedemanna i Carla Philippa Emanuela Bacha). Dzięki takiemu zestawieniu można było zobaczyć w Janie Sebastianie najdoskonalszego kontynuatora pewnej tradycji, a zarazem niedoścignionego geniusza, którego pozycji nie zagroził żaden inny kompozytor, nawet tak utalentowany i doceniony jak Carl Philipp Emanuel czy inni mistrzowie: J. Haydn, C. Ph. Telemann, także obecni w programie festiwalu.

Koncert `Dynastia Bachów`, Vox Luminis
Słuchając nieco monotonnych i niezbyt błyskotliwych interpretacji utworów rodziny Bachów podczas koncertu ”Dynastia Bachów – 150 lat tradycji motetowej”, w wykonaniu zespołu Vox Lumnis pod kierownictwem Lionela Meuniera – skądinąd zasłużonego w wykonawstwie muzyki wokalnej XVI-XVIII wieku, ciągle miałam w pamięci inny koncert, z niedawnego festiwalu Forum Musicum. Doświadczyłam wtedy prawdziwej wirtuozerii śpiewu podczas występu niemieckiego zespołu Vox Nostra. Belgowie się do nich po prostu nie umywali, ale… Ale kiedy w pewnym momencie usłyszałam znajome ”Jesu, meine Freunde” lipskiego Kantora, oddałam się delektowaniu tej pięknej muzyki. Brzmienie tego chorałowego motetu, jego harmonia i ozdobny muzyczny kształt dały również muzykom jakiś rodzaj natchnienia, toteż pointa tego koncertu przyćmiła wszystko inne.

Koncert Synowie i ojcowie, dyr. Giovanni Antonini, Lydia Teusher/fot. S. Przerwa
O ile występ zespołu Vox Nostra nie dał mi pełnej satysfakcji, o tyle przyniosło ją wykonanie utworów synów Johanna Sebastiana: Wilhelma Friedemanna i Carla Philippa Emanuela oraz samego Jana Sebastiana, a to za sprawą wirtuozowskiej gry zespołu Giovanniego Antoniniego – Il Guardino Armonico, w szczególności skrzypka Stefano Barneschiego, no i samego Maestro, znakomicie i z wielkim temperamentem prawdziwego pasjonata oraz sobie tylko właściwym humorem, grającego na flecie. Jednak i podczas tego wieczoru koncert zatytułowany ”Ojcowie i synowie” miał swoją kulminację w kantacie Jana Sebastiana Bacha ”Selig ist der Mann” (”Błogosławiony mąż”). Dialog duszy (sopran) z Jezusem (bas), w którym mowa o tęsknocie i cierpieniu, przemienionym pod wpływem pocieszenia w radość bliskiego spotkania, został przepięknie zaśpiewany przez Lydię Teuscher i Benoita Arnoulda. Szczególnie poruszające były arie sopranu – niezwykle liryczne, oddające wszystkie niuanse uczuć – od skargi i prośby, po radość. Mistrzyni!

The-English-Baroque-Solists-The-Monteverdi-Choir-Sir-John-Eliot-Gardiner
Podczas 51. Wratislavii Cantans mieliśmy również okazję do wysłuchania obu Pasji Jana Sebastiana. Najpierw podczas koncertu ”I Ty musisz cierpieć”, kiedy to Andreas Spering – niemiecki dyrygent i cymbalista, specjalizujący się w wykonawstwie muzyki dawnej, poprowadził solistów, Chór NFM oraz orkiestrę B`Rock , wykonując ”Pasję wg św. Jana” oraz towarzyszące jej współczesne utwory: ”L`Apocalipse Arabe” Samira Odeh-Tamimi oraz ”Thou Must Suffer” (proloque-epiloque) Annalies Van Parys. Eksperyment zderzenia wielkiego dzieła religijnego, który stworzył głęboko wierzący kompozytor, z utworami pełnymi pytań i zwątpienia, z obrazami rozpadającego się świata – nie był, jak sądzę – szczęśliwy. Po pierwsze dlatego, że przy takim arcydziele każdy utwór wypada blado, po drugie zaś dodatkowe utwory dowodziły, że współczesny świat, pozbawiony Boga, zmierza donikąd. W takim razie po co wykonywać Bacha, jeśli uważa się jego przesłanie za anachroniczne… Poza wszystkim samo wykonawstwo także nie było porywające. Nie było też odpowiedniej atmosfery. Pozostaje otwartym pytanie, czy utwory religijne, takie jak Pasje J.S. Bacha, nie należałoby jednak wykonywać w kościołach. Dotyczy to obu Pasji. Tak się składa, że przed laty, w 2005 roku, słuchałam Pasji Mateuszowej w Kościele św. Tomasza w Lipsku. Wykonywał ją sir John Eliot Gardiner z zespołem English Baroque Soloists. Śpiewali zupełnie inni soliści, a Ewangelistę – tenor może nie tak wybitny jak Mark Padmore: Christoph Genz. A jednak było to niepowtarzalne przeżycie i myślę, że sam fakt, iż oto znajdujemy się w miejscu szczególnym – w kościele, w którym pracował sam Jan Sebastian, było zarówno dla wykonawców, ja i dla słuchaczy niezmiernie ważne. Mimo upływu lat i wielu różnych wykonań, tę Pasję zachowałam w pamięci jako piękne przeżycie nie tylko muzyczne, ale i duchowe. Na wrocławskim koncercie, mimo obecności tego samego dyrygenta, już tak nie było.

A jeżeli nie Bach, to kto?


Spośród koncertów 51. Wratislavii nie mogę jeszcze nie wspomnieć o trzech co najmniej, były to bowiem wykonania wybitne. Dodam, że nie był to Bach. Potrafię docenić także innych kompozytorów, bo dzięki częstej obecności w Narodowym Forum Muzyki rozwinęłam swoje muzyczne horyzonty.


G. Antonini i Kammerorchester Basel, Dziewiąta Beethovena
Do wydarzeń tegorocznego festiwalu zaliczyłabym z pewnością znakomite wykonanie IX Symfonii Ludwiga van Beethovena. I znowu nie zawiódł Maestro Antonini, który poprowadził Chór NFM (znakomity!) oraz Kammerorchester Basel. Mogłoby się wydawać, że utwór słyszany wielokrotnie nikogo nie porwie i będzie po prostu kolejnym poprawnym wykonaniem, a jednak ten, kto tak sądził, miał okazję szczęśliwie się rozczarować. Maestro wydobył z Dziewiątej jej niezwykłą urodę i nietypową kompozycję – od dynamicznego, ”gniewnego” początku, poprzez nieco taneczną część drugą, łagodną trzecią – do wspaniałego, porywającego finału, w którym dźwięki muzyki, potężny chór i pojedyncze ludzkie głosy splatają się ze sobą, zmierzając do apogeum. I jakie tempo, co za ekspresja! Owacja na stojąco wskazywała, że wszyscy zostali ”porwani lotem”.

Philippe Jaroussky  i Ensemble Artaserse, koncert `W królestwie Miłości i Duszy`
Cały amfiteatr porwał także występ francuskiego kontratenora Philippe`a Jaroussky`ego. Artyście towarzyszył Enseble Artaserse, z którym współpracuje od 2002 roku i który specjalizuje się w muzyce barokowej. Pod szyldem ”W królestwie Miłości i Duszy” muzycy zaprezentowali rozmaitych kompozytorów włoskich XVII wieku, m.in. Francesco Cavalli, Louigi Rossi, Claudio Monteverdiego. Jaroussky zdobył festiwalową publiczność przebojem, sam wyglądał na zaskoczonego, gdy zrobiono mu dziką owację. Bisował bodaj trzykrotnie. Zdecydowanie blado wypadł na początku – jego głos niknął ”przygnieciony” muzyką instrumentalną. Zdecydowanie najlepszy był w utworach lirycznych – to zawsze była jego mocna strona. ”Lament Orfeusza” Louigi Rossiego czy arie z opery  ”Ormindo” Cavallego były prawdziwie piękne: liryczne i dramatyczne zarazem. Wspaniały był także towarzyszący mu na cytrze Marco Horwat – prawdziwy wirtuoz i także gwiazda tego wieczoru. Koncert, mimo słabszych momentów, był ze wszech miar udany. Myślę, że po takim przyjęciu Jaroussky, który do pierwszej w nocy podpisywał po koncercie swoje płyty, wkrótce znowu nas odwiedzi, skoro ma tutaj tylu entuzjastycznych fanów.

V. Luks z zespołem podczas Wratislavia Cantans
Na koniec nie mogę nie wspomnieć występu znakomitego zespołu Václava Luksa Collegium Vocale 1704 i orkiestry barokowej Collegium 1704. W programie wieczoru znalazły się kompozycje Claudio Monteverdiego (m.in. Dixit Dominus, Beatus Vir, Gloria in excelsis Deo) oraz Missa Salsburgensis Heinricha Ignaza von Bibera. Po występie tego zespołu w 2014 roku, dzięki któremu odkryłam niezwykłe piękno kompozycji czeskiego Bacha – Jana Dismasa Zelenki, spodziewałam się czegoś równie znakomitego. I nie zawiodłam się. Kompozycje Monteverdiego zabrzmiały pięknie! Szczególnie pozostały w pamięci psalmy, w których pojedyncze głosy przeplatają się z partiami chóru i muzyką instrumentalną. Najpiękniej brzmiały podwójne soprany, z partią skrzypiec. Ale równie wspaniale zabrzmiał chór sześciu sopranów w „Nieszporach…”.

Msza Salsburska” Bibera - bardzo podniosła i patetyczna. Luks umieścił parzyście swoich trębaczy oraz kotły na balkonach, co sprawiło, że muzyka zabrzmiała tak, jak była prawdopodobnie wykonywana w czasach kompozytora. W pamięci pozostanie nietypowy, charakterystyczny dla Bibera końcowy ”Benedictus” oraz ”Agnus Dei”…


V. Luks z zespołem Collegium Vocale 1704

Tegoroczny festiwal Wratislavia Cantans trwał dłużej niż zazwyczaj, a to za sprawą Europejskiej stolicy Kultury i zgromadził ogromną publiczność. Bez wątpienia nadal się pięknie rozwija pod dyrekcją Giovanniego Antoniego.


John Eliot Gardiner przemawia przed NFM/fot. B. Lekarczyk-Cisek
Na koniec warto wspomnieć, iż przed Narodowym Forum Muzyki została wmurowana tablica, poświęcona sir Johnowi Eliotowi Gardinerowi. Przyjmując ten dar, Maestro żartobliwie wspomniał o problemach z aprowizacją podczas swojej pierwszej wizyty w Polsce (podobno w restauracji serwowano wówczas tylko świńskie nóżki, zachwalając je jako danie typowo polskie), o tym, że jego prababka była wrocławianką, a także w jakich okolicznościach stał się dysponentem portretu Jana Sebastiana Bacha, przywiezionego do Anglii z Dolnego Śląska. 


fot. Łukasz Rajchert

poniedziałek, 12 sierpnia 2019

15. Festiwal Chopin i Jego Europa

W dniach od 14 sierpnia do 1 września odbędzie się 15. Międzynarodowy Festiwal Muzyczny Chopin i jego Europa [Chopina do Moniuszki]. Jednym z ważnych wątków tej edycji są opery słynnego polskiego kompozytora. W trakcie Festiwalu zostaną zaprezentowane nie tylko utwory samego Moniuszki, lecz prócz tego dzieła budujące dla nich kontekst – twórców polskich i europejskich.


Zgodnie z tytułem, Festiwal ukazuje twórczość Fryderyka Chopina w kontekście „jego” Europy, rozumianej w czterech perspektywach – Europy jemu współczesnej, Europy przedchopinowskiej, Europy po śmierci wielkiego mistrza i w końcu Europy naszych czasów. Jak co roku, program Festiwalu obejmuje muzykę samego Chopina, dorobek twórców od niego młodszych i jemu współczesnych oraz recepcję twórczości Chopinowskiej. Kolejnym estetycznym założeniem Festiwalu jest prezentacja i konfrontacja ze sobą dwóch nurtów wykonawczych – wykonawstwa na instrumentach historycznych oraz współczesnych.

W latach 2018 i 2019 polska kultura skupia się na dwóch niezwykle ważnych rocznicach. Ubiegłoroczny jubileusz 100-lecia odzyskania niepodległości w szczególny sposób kontynuuje świętowana obecnie 200. rocznica urodzin Stanisława Moniuszki – ojca polskiej opery narodowej.

Wątki operowe: Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale Jana Stefaniego, w tym koncert edukacyjny dla dzieci w Sali Koncertowej Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w wykonaniu Collegium Vocale 1704 oraz Collegium 1704 pod dyrekcją Vaclava Luksa, wykonania koncertowe Flisa oraz Strasznego Dworu Stanisława Moniuszki, jak również Korsarza Giuseppe Verdiego.

Istotnym wątkiem 15. edycji Festiwalu stanie się 100-lecie stosunków polsko-japońskich. W związku z rocznicą, na Festiwal zaproszono wielu wybitnych japońskich wykonawców, zespoły oraz dyrygentów. Koncerty zatytułowane hasłem „Muzyka dla pokoju” , w czasie których połączone orkiestry Hiroshima Symphony Orchestra oraz Sinfonia Varsovia pod dyrekcją Kazuyoshiego Akiyamy i Tatsuya Shimono, stanowią symboliczny ukłon w stronę celebracji stu lat stosunków pomiędzy Polską i Japonią. Tomasz Ritter, utalentowany, młody pianista, zwycięzca 1. Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego na Instrumentach Historycznych zagra z towarzyszeniem zespołu Bach Collegium Japan pod batutą Masaakiego Suzuki.

Wystąpią tradycyjnie wielcy mistrzowie fortepianu – zarówno współczesnego, jak i historycznego – wirtuozi instrumentalistyki i triumfatorzy konkursów muzycznych: Kevin Kenner, Nelson Freire, Benjamin Grosvenor, Tomasz Ritter, Evgeni Bozhanov, Nelson Goerner, Tobias Koch, Janusz Olejniczak, Howard Shelley, Eric Lu, Charles Richard Hamelin, Dmitry Ablogin, Yulianna Avdeeva, Cyprien Katsaris.

Światowej sławy zespoły: Collegium Vocale 1704, Collegium 1704, Europa Galante, Hiroshima Symphony Orchestra, Bach Collegium Japan, {oh!} Orkiestra Historyczna, Sinfonia Varsovia, Chór Opery i Filharmonii Podlaskiej, Orkiestra XVIII Wieku, Hofkapelle München, Orkiestra Filharmonii Narodowej, Quatuor Mosaïques, Ensemble Dialoghi, Belcea Quartet.

Wybitni dyrygenci: Andrzej Borejko, Grzegorz Nowak, Rüdiger Lotter, Howard Shelley, Masaaki Suzuki, Tatsuya Shimono, Kazuyoshi Akiyama, Fabio Biondi oraz Václav Luks.

Najlepsze sale koncertowe Warszawy: Sala Koncertowa i Kameralna Filharmonii Narodowej, Scena i Sale Redutowe Teatru Wielkiego - Opery Narodowej, Studio Koncertowe Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego, prócz tego koncerty w Bazylice Świętego Krzyża oraz Domu Urodzenia Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli oraz wyjątkowy koncert dla dzieci w Sali Koncertowej Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina.

Za sprawą Festiwalu Chopin i jego Europa Warszawa po raz kolejny stanie się europejską stolicą muzyki.

informacja prasowa

poniedziałek, 30 września 2024

Przyjazna przyszłość za sprawą muzyki. Relacja z 59. Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans

W dniach od 5. do 15 września 2024 roku odbył się -  już po raz 59! – Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans. Tym razem pod hasłem "Migracje". Były to zatem dni nie tylko wypełnione piękną muzyką, znakomitymi koncertami, ale także czas na refleksję. W niespokojnym świecie ciągłych wojen, powodzi i innych kataklizmów dawał nadzieję, że muzyka potrafi ocalić to, do dla człowieka najważniejsze i dać mu nadzieję na lepszą przyszłość. 


Przyjazna przyszłość dzięki muzyce

Maestro Giovanni Antonini, dyrektor artystyczny festiwalu, który pełnił tę funkcję przez 12 lat, od 2012, co roku, poddawał melomanom pod refleksję  rozmaite interesujące i często nad podziw aktualne tematy, pozwalające przechodzić "Z ciemności w światło" (49. odsłona), śledzić "Niebezpieczne związki" władzy i muzyki (57. Wratislavia), snuć refleksje na temat tego, czym jest wolność (53. "Wyzwolenie") lub –  jak w tym roku: rozważać rozmaite znaczenia słowa "migracje".  Jak mogliśmy przeczytać w książce programowej,  zjawisko to dotyczyło kompozytorów i ich rodzin, czego przykładem jest Georg Friedrich Händel, którego dziadek był kotlarzem w Breslau, zanim przeniósł się z rodziną do Halle. A sam kompozytor... Osobny koncert, w którym znalazły się kompozycje Henryka Mikołaja Góreckiego i Mikołaja Góreckiego poświęcono twórcy Festiwalu Wratisłavia Cantans - Andrzejowi Markowskiemu, nawiązując do jego udziału w Powstaniu Warszawskim. W innym pojawił się Nokturn na orkiestrę smyczkową Romana Palestra - kompozytora urodzonego w Śniatyniu na Kresach, który wyemigrował do Monachium, gdzie współtworzył polską sekcję Radia Wolna Europa, a następnie mieszkał do śmierci w Paryżu. Dla wybitnego dyrygenta Christopha Eschenbacha, obecnie szefa NFM Filharmonii Wrocławskiej, jest to z kolei powrót do miejsca narodzin. Można by na różne sposoby rozważać to zjawisko, faktem jest jednak, że ma ono charakter dość powszechny, o czym świadczą losy i dzieła kompozytorów, których utwory zostały zaprezentowane na tegorocznym festiwalu. W swoim słowie wstępnym Giovanni Antonini zawarł również ważne przesłanie:

"Spotkajmy się na festiwalu w mieście spotkań religii i kultur, przeszłości i teraźniejszości. Spróbujmy pomyśleć o przyjaznej przyszłości dzięki muzyce".

Giovanni Antonini z solistami - od lewej: Julia Lehzneva, Anet Fritsch, 
Lucile Richardot, Krystian Adam Krzeszowiak, koncert " Triumf Czasu",
fot. Karol Adam Sokołowski/NFM


Triumf  Händla


Na początek Festiwalu Wratislavia Cantans zabrzmiało oratorium Georga Friedricha Händla: "Triumf czasu i prawdy", tak bowiem brzmi ostateczny tytuł kompozycji napisanej w trzech różnych wersjach na przestrzeni pięćdziesięciu lat twórczości kompozytora. I to właśnie ten utwór, wraz z oratorium "Izrael w Egipcie", był prawdziwą perłą tegorocznego festiwalu, którego charakter był wszakże w zamyśle jego twórcy Andrzeja Markowskiego oratoryjno - kantatowy.

Händel stworzył własny rodzaj oratorium, który zwykł nazywać "a sacred drama", a który był w istocie wielkim dramatem biblijnym, mającym w sobie niekiedy patos antycznych tragedii. Koncepcja oratorium, świadomość, czym ma być ta forma, dojrzewała w wyobraźni Händla stopniowo, nakładając się na ostatnią fazę aktywności operowej kompozytora. Punktem zwrotnym okazał się przełom 1738/39 roku, kiedy to powstały dwa wielkie oratoria: "Saul" oraz "Izrael w Egipcie", diametralnie odmienne, jak gdyby ich autor chciał wypróbować różne sposoby podejścia do Biblii. 

Pierwsze oratorium Händla, skomponowane wiosną 1707 roku do włoskojęzycznego libretta kardynała Benedetto Pamphiliego nosiło tytuł "Czas i Rozczarowanie" i chociaż zostało skomponowane przez młodego twórcę, dostrzeżemy w nim zalążki geniuszu, a także niewyczerpane źródło pomysłów, do których kompozytor wielokrotnie później sięgał. Jedno jest pewne, że bez tej i kolejnych wizyt w Italii twórczość i kariera Händla potoczyłaby się zupełnie inaczej, ale przecież wielu twórców migrowało do tego kraju, nie osiągając tak wspaniałych rezultatów. Zresztą, ostatecznie Händel został uznany narodowym kompozytorem ... Anglików. 

"Triumf Czasu": od lewej  Stefano Barneschi (skrzypce) i Anet Fritsch (sopran, Piękno),
fot. Karol Adam Sokołowski/NFM

Dwuczęściowe oratorium miało swoją premierę latem 1707 roku w Rzymie. Jedną z jego słynnych arii jest "Lascia la spina, cogli la rosa" (Zostaw cierń, weź różę), przekształconą później w "Lascia ch'io pianga" (Zostaw mnie, abym płakał) w operze "Rinaldo". Dzieło zostało poprawione i rozszerzone do trzech części w marcu 1737 roku, zmieniono również jego tytuł na "Triumf Czasu i Prawdy". Händel mieszkał w tym czasie w Anglii i wystawiał anglojęzyczne oratoria i opery włoskie. Premiera tej wersji odbyła się 23 marca, w następnym miesiącu doczekała się trzech kolejnych wykonań, a wznowiono ją w 1739 roku. W marcu 1757 roku, być może bez większego zaangażowania niewidomego już i starzejącego się Händla, oratorium zostało jeszcze bardziej rozbudowane. Libretto zostało przetłumaczone na język angielski, prawdopodobnie przez ostatniego librecistę kompozytora, Thomasa Morella, podczas gdy John Christopher Smith Jr. prawdopodobnie skomponował partyturę. Chociaż "Jefta" (1751) jest uważany za ostatnie oratorium kompozytora, to trzecia wersja Il trionfo pojawia się później. Takie to były losy pierwszego oratorium Händla...

"Triumf Czasu", od lewej: Lucile Richardot (mezzosopran, Prawda), Krystian Adam Krzeszowiak (tenor, Czas), fot. Karol Adam Sokołowski/NFM

"Triumf czasu i prawdy" ma formę moralitetu: upostaciowane w nim Piękno i Przyjemność zostają skonfrontowane z Czasem i Prawdą. Można by powiedzieć za Freudem, że obrazują pewne etapy rozwoju człowieka, począwszy od okresu narcystycznego, kiedy to skupia się on na sobie – na własnych potrzebach i przyjemnościach, sprawach zewnętrznych, z pominięciem duchowych. Taka postawa prowadzi donikąd, jak usiłuje to w oratorium uświadomić Prawda, bez której człowiek żyje złudzeniami i nigdy nie osiągnie prawdziwej dojrzałości. Ta zaś polega na przyjęciu do świadomości, że istnieją nie tylko przyjemności, ale również cierpienie – bez jego doświadczenia i przyjęcia człowiek nigdy nie stanie się sobą i nie osiągnie prawdziwej wewnętrznej wolności. Uświadamia to także upostaciowany Czas, któremu wszystko podlega. Prawdziwe szczęście (pełnię) osiąga człowiek dopiero w obecności Boga, gdzie Czas nie ma już nad nim władzy. Część III oratorium ukazuje dramatyczną walkę Piękna z samym sobą. Pomimo uświadomienia sobie, że piękno duchowe jest nieprzemijające, ciągle jednak kuszone jest przez Przyjemność, będącą personifikacją "rozkoszy ziemskich", by użyć tytułu obrazu Hieronima Boscha. Ostatecznie jednak Piękno zwycięża, a Prawda i Czas triumfują.

"Triumf Czasu", od lewej: Stefano Barneschi (skrzypce) i Anet Fritsch (sopran, Piękno), 
fot. Karol Adam Sokołowski/NFM

Dramat na dwa soprany, mezzosopran i tenor został zaprezentowany we Wrocławiu przez znakomitych wykonawców: rolę Piękności (Bellezzy) zaśpiewała niemiecka śpiewaczka operowa Anet Fritsch, jako Przyjemność (Piacere) wystąpiła znana i lubiana Julia Lehzneva, partie Prawdy wykonała francuska mezzosopranistka Lucile Richardot, a w roli Czasu wystąpił Krystian Adam Krzeszowiak. Solistom towarzyszył zespół Il Giardino Armonico pod dyr. Giovanniego Antoniniego. Choć bardzo cenię sobie Julią Lehznevą i zazwyczaj piszę o niej entuzjastycznie, jej występ mnie tym razem rozczarował. Artystka wpadła w manierę śpiewania "na pokaz", słabo interpretowała tekst, gdy tymczasem po dojrzałej już wykonawczyni można by tego oczekiwać... Natomiast od pierwszej arii zawojowała mnie Lucile Richardot – piękny mezzosopran o ciemnej barwie (śpiewa także kontraltem i altem), artystka świadoma tego, o czym śpiewa, znakomicie interpretująca tekst libretta. Towarzyszący jej w roli Czasu Krystian Adam Krzeszowiak, dysponujący pięknym tenorem lirycznym, tym razem pokazał swój talent dramatyczny, wyróżniał się także sposobem interpretacji tekstu. 

Koncert "Izrael w Egipcie": Vaclav Luks z Collegium Vocale 1704, fot. Sławek Przerwa

Drugim oratorium Händla, które zaprezentowano podczas tegorocznego Festiwalu Wratislavia Cantans, było dzieło napisane w 1739 roku dla londyńskiego King's Theatre: "Izrael w Egipcie". Wykonał je znakomity Václav Luks ze swoim zespołami Collegium Vocale 1704 oraz Collegium 1704 i równie interesującymi solistami. Charakteryzuje je bogaty skład orkiestry (z trąbkami, rogami, puzonami, kotłami), która staje się głównym medium w jego odkrywczym malarstwie dźwiękowym. To także znakomite sceny realistycznie: oddane wodne kataklizmy (z potężną wizją przejścia przez Morze Czerwone), a chór zaś bierze żywy udział w akcji jako lud Izraela.

Premiera "Izraela w Egipcie" odbyła się 4 kwietnia 1739 roku w londyńskim King's Theatre. Oratorium nie było początkowo dobrze przyjęte przez publiczność, choć zostało pochwalone w "Daily Post". Drugie wykonanie zostało skrócone i ten głównie chóralny utwór został wzbogacony o arie w stylu włoskim. Komponując oratorium "Izrael w Egipcie", Händel przetwarzał muzykę ze swoich wcześniejszych kompozycji, a także szeroko korzystał z muzycznej parodii, czyli przerabiania muzyki innych kompozytorów, co było jego częstą praktyką. W swojej skróconej dwuczęściowej formie "Izrael w Egipcie" był bardzo popularny w XIX wieku dzięki partiom chóralnym. Począwszy od nagrania Johna Eliota Gardinera z 1978 roku, wiele współczesnych wykonań tego utworu wykorzystuje oryginalną, trzyczęściową wersję Händla. Podczas wrocławskiego koncertu, zatytułowanego "Exodus", zaprezentowano wersję dwuczęściową, którą wieńczy "Pieśń Mojżesza" po przejściu Izraelitów przez Morze Czerwone.

Koncert "Exodus", na pierwszym planie: Helena Hozová i Tereza Zimková (soprany),
fot. Sławek Przerwa

Tekst oratorium czerpie ze starotestamentalnej Księgi Wyjścia oraz Księgi Psalmów. Jego treść dotyczy historii Izraela, który zamieszkał w Egipcie w czasach wielkiego głodu, gdy drugą osobą w państwie był Józef, sprzedany niegdyś przez braci kupcom zmierzającym do Egiptu. Po latach zostaje im to wybaczone, a Józef sprowadza do Egiptu całą swoją rodzinę. Gdy jednak umiera, a państwem rządzi inny faraon, niepomny na zasługi Józefa, zaczyna się ucisk Izraelitów. Wreszcie Bóg wysłuchuje ich modlitw i powołuje Mojżesza, by wyprowadził naród z ziemi egipskiej, "domu niewoli". Zanim to się stanie, Bóg zsyła na Egipt dziesięć plag oraz dokonuje innych cudów (jak przejście przez Morze Czerwone), mających ukazać jego potęgę. Wydostanie się z niewoli jest początkiem długiej, trwającej czterdzieści lat, drogi do Ziemi Obiecanej, podczas której Bóg towarzyszy swojemu ludowi, zawiera z nim przymierze, a także obdarowuje przykazaniami, które mają go uchronić przed zniewoleniem grzechami. Chodzi bowiem także o wewnętrzną wolność od rozmaitych niedobrych przywiązań, a uwolnienie od nich jest długim i żmudnym procesem, dlatego Izraelici wędrują tak długo, choć pustynia nie jest przecież wielka. 

Koncert "Exodus", Krystian Adam Krzeszowiak (tenor)

Na początku I części oratorium Izraelici opłakują śmierć swego dobroczyńcy Józefa, Izraelity, a zarazem ulubionego doradcy faraona, króla Egiptu. Po nich następują czasy wzmożonego ucisku. Jest to wyjątkowo dramatyczna partia utworu, w której dominuje chór i orkiestra, odmalowując kolejne plagi spadające na Egipt, po których  następuje przejście przez Morze Czerwone. Na końcu następują dramatyczne wydarzenia: morze powraca na swoje miejsce i otchłań pochłania wojska egipskie ścigające Izraelitów. Po tych wypadkach świętują wyzwolenie. Następuje seria radosnych refrenów, a całość kończy się solowym sopranem i chórem oznajmiającym, że "Pan będzie królował na wieki wieków" oraz że "konia i jeźdźca jego wrzucił do morza". Śpiewom przewodzi prorokini Miriam, siostra Mojżesza i Aarona, a za nią podążają kobiety, tańcząc i grając na bębenkach. 

W interpretacji zespołu Collegium 1704 i Collegium Vocale 1704 Václava Luksa oratorium zabrzmiało niezwykle pięknie i podniośle. Nieliczne pojedyncze głosy: Krystian Adam Krzeszowiak (tenor), Benno Schachtner (kontratenor),  Tomáš Šelc i Tadeáš Hoza (basy), Helena Hozová i Tereza Zimková (soprany) splatały się z partiami chóralnymi. Siłą tego koncertu było doskonałe wyważenie proporcji pomiędzy śpiewem a brzmieniem orkiestry. Nic zatem dziwnego, że spotkał się on z wielkim aplauzem publiczności. 

Dodajmy, że Händel pojawił się także podczas 48 Kursu Interpretacji Muzyki Oratoryjnej i Kantatowej, kiedy to wraz z Orkiestrą Festiwalową pod batutą Andrzeja Kosendiaka wykonano arie i duety z "Almiry". Okazuje się, że kompozytor ten daje rozliczne możliwości, zarówno wytrawnym interpretatorom muzyki dawnej, jak też początkującym śpiewakom.


A jeżeli nie Händel, to kto?

Chociaż Händel triumfował na tegorocznym Festiwalu Wratislavia Cantans, wspaniałych koncertów było więcej. W swojej relacji nie mogę pominąć co najmniej trzech z nich: "Hommage à Markowski", poświęconemu twórcy Wratislavia Cantans, "Głos zmian" z kompozycjami Mykoły Dyleckiego oraz "Nowe początki", które zwieńczyły tegoroczny festiwal.

Yaroslav Shemet podczas koncertu "Hommage à Markowski", fot. Sławek Przerwa


Góreccy - trwałość pamięci

Pierwszy z nich, poświęcony pamięci Andrzeja Markowskiego, wypełniła muzyka Henryka Mikołaja Góreckiego i jego syna - Mikołaja Piotra, a wykonała Orkiestra i Chór Filharmonii Śląskiej w Katowicach pod dyrekcją Yaroslava Shemeta, z udziałem solistów: Izabeli Matuły (sopran) oraz Adama Kutnego (bas). Był to wybór wysoce przemyślany, Andrzej Markowski bowiem najczęściej dyrygował prawykonaniami utworów Henryka Mikołaja Góreckiego. Skomponowany w 1987 roku "Totus Tuus" powstał z okazji trzeciej pielgrzymki papieża Jana Pawła II do Polski. Papieska dewiza, kilkakrotnie powtórzona w Jego testamencie, jest cytatem z modlitwy pochodzącej z "Traktatu o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" św. Ludwika Marii Grignion de Montfort i była zawołaniem biskupim już w czasach krakowskich. Libretto zostało zaczerpnięte z wiersza współczesnej pisarki Marii Bogusławskiej, w którym podmiot liryczny zwraca się do Matki Boskiej, patronki Polski. Faktura kompozycji wykorzystuje homofonię, aby umożliwić wyraźny głos libretta, a prosta forma chorału powtarza się, aby powoli budować muzyczną afirmację wiary.  Ostatnie kilka minut "Totus Tuus" jest zniewalająco ciche. W końcowych taktach jest już tak cicho, że ledwo słychać słowa. Efekt tej "szeptanej modlitwy" chwyta za serce i słuchacz rzeczywiście staje się "cały Twój"...

Z kolei wcześniejszy, bo powstały w 1971 roku, Ad Matrem na sopran, chór mieszany i orkiestrę op. 29, dedykowany pamięci matki kompozytora, nawiązuje do motywu Stabat Mater. Język muzyczny utworu cechują niezwykle ostre kontrasty dynamiczne. Początek, w którym narasta dźwięk bębnów, do którego dołączają wysokie dźwięki trąbek, sprawia słuchaczom niemal fizyczny ból, zaś następujące po nich delikatne partie skrzypiec  brzmią jak płacz... Wreszcie następuje stonowany lament głosu solowego (Mater mea, lacrimosa dolorosa), który wraz z towarzyszącymi mu instrumentami i chórem składają się na spójny i bardzo emocjonalny obraz muzyczny. Arcydzieło! 

Izabela Motuła (sopran), fot. Sławek Przerwa

Dojmujące wrażenie zrobiła na mnie także kompozycja Mikołaja Góreckiego: 1944 na chór i orkiestrę, zadedykowana Andrzejowi Markowskiemu w setną rocznicę jego urodzin. Rok zapisany w tytule stanowi odwołanie do daty Powstania Warszawskiego, w którym Andrzej Markowski wziął udział jako żołnierz Armii Krajowej. Przed jego wybuchem zaś grywał w stolicy w kawiarni „U Aktorek”, pisał też piosenki i pieśni, które podnosiły na duchu Polaków w okupowanej ojczyźnie. Fragment jednego z tych utworów zacytowany został w finale kompozycji. 

Yaroslav Shemet znany jest wrocławskiej publiczności z kwietniowego koncertu "Reunification", w którym poprowadził NFM Filharmonię Wrocławską. Tym razem było równie wspaniale i  koncert poświęcony Andrzejowi Markowskiemu z pewnością pozostanie w pamięci słuchaczy.

Koncert "Głos zmian", fot. Joanna Stoga/NFM


Nikoła Dylecki – wspólnota muzycznych doświadczeń

Nie sposób nie napisać choćby krótko o innym niezwykłym koncercie, zatytułowanym tajemniczo "Głos zmian", a zawierającym kompozycje XVII-wiecznego ukraińskiego kompozytora i teoretyka muzyki – Mykoły Dyleckiego. Znalazły one znakomitych interpretatorów: Wrocław Baroque Ensemble pod batutą Andrzeja Kosendiaka, entuzjasty kompozytora i inicjatora tego nagrania, które niedawno ukazało się na płytach Narodowego Forum Muzyki, a w dniu koncertu miało swoją premierę. 

Podczas koncertu w Katedrze Prawosławnej pw. Narodzenia Przenajświętszej Bogarodzicy we Wrocławiu zabrzmiał Kanon Zmartwychwstania (którego miałam okazję wysłuchać w październiku ub. roku) oraz Liturgia Rekwialna.  Dylecki był zaznajomiony z osiągnięciami kompozytorów polskich, m. in. Marcina Mielczewskiego i Jacka Różyckiego, do których twórczości się odwoływał, toteż jego kompozycje są w jakiś sposób zbliżone do muzyki polichóralnej tworzonej dla kościoła katolickiego. Kompozytor brał aktywny udział w przeszczepieniu na grunt muzyki cerkiewnej nowych form i technik zapożyczonych z zachodnioeuropejskiej muzyki barokowej.

Artyści pięknie wykonali a capella teksty liturgiczne. Pierwsza część koncertu: Liturgia Rekwialna była podniosłą pochwałą Trójcy Świętej oraz Bogarodzicy. Z kolei część druga: Kanon Zmartwychwstania zabrzmiała radośnie, głosząc zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią:

Chrystus powstał z martwych

Chrystus powstał z martwych, śmiercią

podeptał śmierć i będącym w grobach życie dał.

I nam dał żywot wieczny. Kłaniamy się Jego

Zmartwychwstaniu po dniach trzech.

Zaopatrzeni w tłumaczenie mogliśmy delektować się pięknem wielogłosowego śpiewu, konstatując zarazem, że teksty pieśni brzmią znajomo. "Głos zmian" okazał się głosem wspólnym.

Aldona Bartnik (sopran), koncert "Głos zmian", fot. Joanna Stoga/NFM


Czas zatacza koło – "Nowe początki"


Na koniec, w koncercie o znaczącym tytule "Nowe początki,  zabrzmiały utwory Antona Brucknera
Symfonia d-moll WAB 100 „Zerowa” oraz III Msza f-moll WAB 28. Czekaliśmy niecierpliwie na ten koncert, bo po raz pierwszy NFM Filharmonię Wrocławską miał poprowadzić jej nowy dyrektor artystyczny – światowej sławy dyrygent Christoph Eschenbach, urodzony we Wrocławiu (wówczas Breslau) 20 lutego 1940 roku.  Matka artysty, Małgorzata z d. Jaross, zmarła przy porodzie, zaś ojciec Heribert Ringmann (oboje byli muzykami) został wysłany za poglądy antynazistowskie na front wschodni, gdzie zginął. Chłopiec cudem przeżył i został wychowany przez kuzynkę matki Wallydore Eschenbach, której nazwisko przyjął. Dyrygent gościł już we Wrocławiu w 2016 roku. Uczcił wówczas swoje 76. urodziny. Odsłonięto wówczas płytę upamiętniającą ten koncert i osobę maestro Christopha Eschenbacha, inaugurując tym samym na placu przed gmachem NFM Aleję Gwiazd. W ubiegłym roku, koncertem "Kosmogonia", na który złożyły się utwory Krzysztofa Pendereckiego i Ludwiga van Beethovena, otworzył 58. edycję Festiwalu Wratislavia Cantans. Tym razem jednak artysta powrócił do swego rodzinnego miasta w sposób bardziej trwały – jako dyrektor artystyczny NFM Filharmonii Wrocławskiej. Historia zatoczyła koło, stąd tytuł koncertu "Nowe początki".

Christoph Eschenbach podczas koncertu "Nowe początki", fot. Karol Adam Sokołowski/NFM
Na początku zabrzmiała Symfonia d-moll WAB 100 „Zerowa”, skomponowana przez Antona Brucknera w 1869 roku. W 1895 roku Bruckner oświadczył, że symfonia ta jest "gilt nicht" (nie liczy się) i nie przypisał jej numeru. Później, podczas recenzowania swoich symfonii, Brukner na pierwszej stronie napisał "annullirt" ("unieważniony") i zastąpił oryginalne "Nr. 2" symbolem "∅". stąd jest "Zerowa". Symbol "∅" został następnie zinterpretowany jako cyfra zero, a symfonia otrzymała przydomek Die Nullte ("Nr 0"). Cytując Davida Griegela: "Podobnie jak wielu innych kompozytorów, uważam, że Bruckner był po prostu zbyt samokrytyczny, a nienumerowane symfonie są również dziełami godnymi naszej radości". Kompozycja składa się z czterech części: Allegro Andante, Scherzo: Presto – Trio: Langsamer und ruhiger, Finał: Moderato. Ta niedoceniona przez austriackiego kompozytora symfonia jest rzadko wykonywana, tym bardziej więc była to szczególna okazja do jej wysłuchania na żywo, w dobrym wykonaniu wrocławskich filharmoników. Okazało się, że wcale nie jest taka "zerowa"...

Koncert "Nowe początki": soliści, fot. Karol Adam Sokołowski
Drugim utworem Brucknera, wykonanym tego wieczoru na orkiestrę, Chór NFM i solistów: Marisol Montalvo (sopran), Sarah Romberger (mezzosopran), Peter Sonn (tenor), Jan Martiník (bas-baryton), była monumentalna III Msza f-moll WAB 28. 
Po sukcesie Mszy I d-moll w 1867 roku Bruckner otrzymał zlecenie "napisania nowej Mszy dla Burgkapelle". Pierwszą wersję skomponował na przełomie 1867 i1868 roku w Linzu (tuż przed przeprowadzką do Wiednia). Jej premiera (po rozmaitych poprawkach) odbyła się ostatecznie 16 czerwca 1872 roku w Augustinerkirche, pod batutą samego Brucknera. W latach dziewięćdziesiątych XIX wieku kompozytor wciąż poprawiał utwór, wprowadzając bardzo niewiele zmian w partiach wokalnych. Podczas wykonania tej mszy w listopadzie 1893 roku podobno Johannes Brahms "bił brawo [...] tak entuzjastycznie ... że Bruckner osobiście mu podziękował". 

Msza podzielona jest na sześć części: Kyrie – Moderato f-moll, Gloria – Allegro C-dur, Credo – Allegro C-dur, Sanctus – Moderato, F-dur, Benedictus – Allegro moderato As-dur, Agnus Dei – Andante, f-moll przechodzący w F-dur. 

NFM Filharmonia Wrocławska pod dyr. Christopha Eschenbacha,
fot. Karol Adam Sokołowski
Mimo bogactwa instrumentów, wspaniałego jak zawsze Chóru NFM  i pojedynczych głosów solistów, III Msza f-moll Brucknera była dla mnie sporym wyzwaniem. Nie oklaskiwałam jej tak entuzjastycznie jak Brahms 😓 Być może, wychowana na Mszy h-moll Johanna Sebastiana Bacha, pozostaję głucha na romantyczne (czytaj: nowatorskie) potraktowanie tego tematu. Nie mniej uważam, że koncert wieńczący tegoroczną Wratislavię, miał swoją moc i pozytywne przesłanie. W niespokojnym świecie ciągłych wojen, powodzi i innych kataklizmów dawał nadzieję, że muzyka potrafi ocalić to, do dla człowieka najważniejsze i dać mu nadzieję na lepszą przyszłość. 

„Feliks Janiewicz – Complete Violin Concertos” – nowy album wydany przez Narodowe Forum Muzyki

7 sierpnia 2026 roku premierę będzie miał nowy album Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu, nagrany przez Bartłomi...

Popularne posty