Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Krzysztof Penderecki, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Krzysztof Penderecki, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty

środa, 2 września 2026

51. FPFF Portrety

Portrety to jedna z największych i najbardziej wyrazistych sekcji 51. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Sięgamy w niej po klasykę, szukając wartości, które wciąż rezonują ze współczesnością. Przewodnikami tej wędrówki są wybitni przedstawiciele polskiej kinematografii: Krzysztof Kieślowski, Tadeusz Konwicki, Barbara Sass i Andrzej Wajda. Na FPFF twórcy ci objawią się nie tylko jako autorzy kanonicznych dzieł, lecz także jako ideowcy, metafizycy, filozofowie czy społecznicy. Narratorzy i komentatorzy rzeczywistości. 

Krzysztof Kieślowski

Jak mówi Joanna Łapińska, dyrektorka artystyczna FPFF: Uważni na przyszłość, świadomie sięgamy w Gdyni do naszego dziedzictwa, odwołujemy się do siły klasyki, w której znajdujemy odbicia dnia dzisiejszego. W tym roku poprowadzi nas czworo twórców: Krzysztof Kieślowski, Tadeusz Konwicki, Barbara Sass i Andrzej Wajda. Każde z nich mówiło o ponadczasowych wartościach, o wierności wobec samego siebie i wyznawanych zasad. Pokazywali to nie tylko w filmach, potwierdzali także swoimi postawami. Trudno o lepszych patronów dyskusji o społecznej odpowiedzialności kultury, do której zapraszam Państwa w tym roku podczas festiwalu.

 ANDRZEJ WAJDA

Andrzej Wajda – społecznik, obywatel, ale też reżyser młody duchem, ciekawy świata, nieustannie poszukujący. Jego Portret wyłoni się z opowieści o twórcy, który nigdy nie zatrzymywał się w miejscu i z odwagą przekraczał granice własnego języka filmowego. W programie 51. FPFF pokaz filmu Wszystko na sprzedaż, a po nim wyjątkowa rozmowa profesora Tadeusza Lubelskiego i krytyka filmowego Michała Oleszczyka, w której przyjrzą się Wajdzie jako artyście eksperymentującemu, nowatorskiemu i nieustannie kwestionującemu utarte sposoby opowiadania. Dyskusja ta zostanie zarejestrowana jako odcinek prowadzonego przez Oleszczyka podcastu SpoilerMaster.

Projekcja filmu dokumentalnego Śniłem tylko przyszłość Joanny Rożen-Wojciechowskiej pozwoli z kolei spojrzeć na Wajdę jako na społecznika i obywatela, dla którego kultura była zawsze przestrzenią odpowiedzialności i realnego wpływu. Co warto dodać, będzie to polska premiera tego filmu, a po pokazie odbędzie się spotkanie z reżyserką Joanną Rożen-Wojciechowską, Tadeuszem Lubelskim, Agnieszką Morstin i Agnieszką Holland.

Andrzej Wajda

Program filmowy dopełnią wydarzenia towarzyszące 51. FPFF: koncert muzyki z filmów Andrzeja Wajdy „Wajda-Muzyka”. Adam Sztaba & Orkiestra Adama Sztaby, wyprodukowany przez Narodowe Centrum Kultury. Usłyszymy kompozycje takich twórców, jak m.in.: Wojciech Kilar, Andrzej Korzyński, Jan Krenz, Krzysztof Penderecki, Krzysztof Komeda czy Andrzej Markowski i motywy z Kanału, Popiołu i diamentu, Wesela, Dantona, czy Człowieka z marmuru. Wśród wydarzeń także czytanie niezrealizowanego scenariusza Andrzeja Wajdy „Jesteśmy sami na świecie”, wyprodukowane przez Filmotekę Narodową – Instytut Audiowizualny, w reżyserii Michała Zdunika. A także dwie wystawy wokół reżysera: „Andrzej Wajda: wspomnienie”, prezentująca zdjęcia autorstwa Renaty Pajchel, będące spotkaniem z reżyserem, który na FPFF był zawsze u siebie – w naturalnym żywiole, pośród ludzi, którzy mówili tym samym językiem. Z jednej strony mistrz – wizjoner, który uczył kolejne pokolenia wrażliwości. Z drugiej – kolega z planu i festiwalowych korytarzy. Prezentowane fotografie pokażą Wajdę przy pracy: jego emocje, gesty, mimikę, momenty skupienia. Dodatkowo na wystawie posłuchamy wspomnień o Wajdzie zarejestrowanych podczas FPFF w Gdyni w 2017 roku. Ten unikalny materiał to fragmenty powstającego filmu dokumentalnego Liliany Komorowskiej Wajda i Ty, w którym reżyserzy, aktorzy, operatorzy i inni ludzie kina wspominają mistrza oraz znaczenie, jakie miał dla ich twórczości. Drugą wystawą towarzyszącą Portretom będzie „Wajda na nowo. Suplement”, czyli cykl plakatów Andrzeja Pągowskiego do wyreżyserowanych przez Wajdę spektakli Teatru Telewizji TVP. 

Ta część Portretów wpisuje się w obchody Roku Andrzeja Wajdy. Partnerem wydarzeń wokół Andrzeja Wajdy jest Totalizator Sportowy, Mecenas 51. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych.

KRZYSZTOF KIEŚLOWSKI

Wspomnimy Krzysztofa Kieślowskiego 30 lat po jego śmierci. Zastanowimy się nad znaczeniem jego metafizycznego i filozofującego kina w Polsce oraz recepcji poza granicami.  Obejrzymy film Bez końca i wysłuchamy prelekcji krytyka filmowego Michała Piepiórki. Seans przywoła również zmarłego w tym roku Krzysztofa Piesiewicza i jeden z najważniejszych duetów scenarzysta-reżyser w polskim kinie. Wybór Bez końca nie jest przypadkowy – to ich pierwszy wspólny film, początek twórczej drogi.

O międzynarodowej recepcji kina Kieślowskiego opowiadać będziemy we współpracy z FIPRESCI. Pokażemy Krótki film o miłości wzbogacony o prelekcję Joanny Najbor. Kontekstowo przywołamy Historie równoległe Asghara Farhadiego, współczesną odpowiedź na Krótki film o miłości. Duży udział w powstaniu filmu miał aktor i producent Maciej Musiał, który kupił prawa do dzieła Kieślowskiego i rozpoczął proces jego dzisiejszej reinterpretacji we współpracy z irańskim reżyserem.

Wyświetlimy także filmowy hołd dla Kieślowskiego autorstwa Stephena i Timothy’ego Quayów – Postscriptum. Ruminations on My Craft. To dokumentalna impresja łącząca wspomnienia, archiwalia, fragmenty filmów i autorską animację. Dzięki współpracy z FIPRESCI współczesne odczytanie kina Kieślowskiego oraz jego wpływu na kinematografię, krytykę filmową i kulturę współczesną wybrzmi również w nowych tekstach krytyków i krytyczek filmowych spoza Polski. Na FPFF zaprezentujemy je na łamach gazety festiwalowej, a Letícia Alassë – autorka jednego z nich – będzie naszą gościnią i prelegentką.

Spojrzenie na twórczość Kieślowskiego uzupełni pokaz jego filmów dokumentalnych. Wyświetlimy: Z miasta Łodzi, Refren, Z punktu widzenia nocnego portiera, Siedem kobiet w różnym wieku i Gadające głowy. Przez tę część twórczości reżysera przeprowadzi nas filmoznawca Piotr Pławuszewski.

Barbara Sass


BARBARA SASS


Na 51. FPFF przywołamy reprezentantkę kina wartości, podejmującą temat trudnych moralnych wyborów, której wyrazisty, bezkompromisowy, szorstki styl na stałe zapisał się w kanonie polskiego kina. To filmowa rzeczniczka kobiet, ale i uniwersalny głos każdego człowieka. Sekcja przygotowana z okazji 90. rocznicy urodzin Barbary Sass obejmie pokaz dwóch tytułów – Krzyku, zamykającego wczesną trylogię Barbary Sass, oraz filmu Tylko strach z późniejszego okresu jej twórczości. Seansowi Krzyku towarzyszyć będzie rozmowa z Dorotą Stalińską odtwórczynią głównej roli Marianny – młodej kobiety, która po wyjściu z więzienia próbuje odzyskać kontrolę nad swoim życiem, zmagając się z samotnością, społecznym wykluczeniem i przemocą. Rozmowę prowadzi krytyczka filmowa Klara Cykorz, która przed projekcją Tylko strach wygłosi również prelekcję, poświęconą znaczeniu kina Sass, oraz jego recepcji – zarówno tej wcześniejszej, jak i współczesnej. Film ten sprowokuje także refleksję na temat nierównej walki z nałogami, demonami, które uniemożliwiają budowanie relacji z innymi ludźmi. 

Tadeusz Konwicki


TADEUSZ KONWICKI


Ostatni z Portretów przygotowany jest z okazji 100. rocznicy urodzin Tadeusza Konwickiego. Twórcy-outsidera, który pełnił rolę sumienia narodu. Precyzyjny i czuły reżyser, pisarz i mówca. Jak sam o sobie mówił: „Ja chcę być przechodniem, którego człowiek spotyka w życiu. I pomachać mu, dać mu znak, że są jeszcze inni na świecie, że nie jest sam”. W programie pokaz wybitnego Salta, jednego z najważniejszych powojennych filmów, traktujący o lękach, traumach, poszukiwaniu tożsamości, zniekształconej pamięci i bolączkach ludzi żyjących w powojennej Polsce. Film stanowi symboliczne zamknięcie romantycznych mitów Szkoły Polskiej. Pokaz poprzedzi prelekcja krytyka filmowego Macieja Kędziory. Portret Konwickiego wzbogacony zostanie o jego własny głos, a to za sprawą dwóch filmów dokumentalnych – intymnych, niespiesznych rozmów z reżyserem – Przechodzień (1984) oraz Całkiem spora apokalipsa (2002) Andrzeja Titkowa, w których artysta opowiada o życiu, sztuce oraz stosunku do historii, rzeczywistości i polityki. To jego opowieść o sobie samym i otaczającym świecie.

DEBATA


Rozważania na temat Krzysztofa Kieślowskiego, Tadeusza Konwickiego, Barbary Sass i Andrzeja Wajdy staną się punktem wyjścia do debaty o społecznej odpowiedzialności kultury „Za coś, dla kogoś. Społeczna odpowiedzialność polskiej kultury”. W rozmowie udział wezmą Leszek Dawid, Paulina Kwiatkowska i Wojciech Marczewski, a poprowadzi ją Marta Stańczyk („Ekrany”). Uczestnicy panelu zastanowią się nad tym, czy od sztuki można oczekiwać aktywnego udziału w najważniejszych debatach społecznych. W dyskusji spotkają się przedstawiciele różnych środowisk i z ich perspektyw przyjrzymy się roli kina w budowaniu wspólnoty, rozwijaniu kompetencji obywatelskich i kulturowych oraz tworzeniu przestrzeni dialogu. Porozmawiamy o wpływie filmu na odbiorców oraz o wyzwaniach, przed którymi stoi dziś polska kinematografia jako istotny uczestnik życia społecznego. Przygotowany we współpracy z Gildią Reżyserów Polskich i czasopismem „Ekrany” panel będzie okazją do wymiany doświadczeń i refleksji między twórcami, badaczami oraz publicznością.

51. FPFF Portrety:


ANDRZEJ WAJDA

Partnerem wydarzeń wokół Andrzeja Wajdy jest Totalizator Sportowy, Mecenas 51. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych

Wszystko na sprzedaż, reżyseria: Andrzej Wajda. Po filmie spotkanie Michała Oleszczyka z Tadeuszem Lubelskim. Partner: Spoiler Master

Śniłem tylko przyszłość reż. Joanna Rożen-Wojciechowska. Po filmie spotkanie z reżyserką, Tadeuszem Lubelskim, Agnieszką Morstin i Agnieszką Holland

Wydarzenia towarzyszące:

Wystawa „Andrzej Wajda: wspomnienie” | Kurator wystawy Kantor Sztuki 

Galeria, Gdyńskie Centrum Filmowe | 21–30 września | wstęp wolny 

Wystawa „Wajda na nowo. Suplement” Andrzej Pągowski 

Muzeum Miasta Gdyni, Zawiszy Czarnego 1, Gdynia | 21–30 września | wstęp bezpłatny 

Koncert „Wajda-Muzyka”. Adam Sztaba & Orkiestra Adama Sztaby | Narodowe Centrum Kultury

Teatr Szekspirowski w Gdańsku | wtorek, 22 września, godz. 19:00 | bilety do zakupu poprzez stronę Bilety24.pl | Dla posiadaczy akredytacji po zapisach przez formularz obowiązuje zniżkowa cena: 65 złotych. Liczba biletów promocyjnych jest ograniczona 

Czytanie niezrealizowanego scenariusza Andrzeja Wajdy pt. „Jesteśmy sami na świecie” | Filmoteka Narodowa – Instytut Audiowizualny

Muzeum Miasta Gdyni | wtorek, 22 września, godz. 19:00 | obowiązują zapisy poprzez formularz 


KIEŚLOWSKI

Bez końca, reżyseria: Krzysztof Kieślowski. Prelekcja Michał Przepiórka 

Blok filmów krótkometrażowych:

Z miasta Łodzi, reżyseria: Krzysztof Kieślowski 

Refren, reżyseria: Krzysztof Kieślowski 

Z punktu widzenia nocnego portiera, reżyseria: Krzysztof Kieślowski 

Siedem kobiet w różnym wieku, reżyseria: Krzysztof Kieślowski 

Gadające głowy, reżyseria: Krzysztof Kieślowski 

Wprowadzenie i spotkanie po filmie Piotr Pławuszewski 

Historie równoległe, reżyseria: Asghar Farhadi. Wprowadzenie Letícia Alassë 

Postscriptum. Ruminations on My Craft, reżyseria: Stephen Quay, Timothy Quay

Krótki film o miłości, reżyseria: Krzysztof Kieślowski. Prelekcja Joanna Najbor 


BARBARA SASS

Krzyk, reżyseria: Barbara Sass. Po filmie spotkanie z Dorotą Stalińską. Prowadzi: Klara Cykorz 

Tylko strach, reżyseria: Barbara Sass. Wprowadzenie Klara Cykorz 


TADEUSZ KONWICKI

 Salto, reżyseria: Tadeusz Konwicki. Prelekcja Macieja Kędziory 

Przechodzień, reżyseria: Andrzej Titkow  

Całkiem spora apokalipsa, reżyseria: Andrzej Titkow 


DEBATA

„Za coś, dla kogoś. Społeczna odpowiedzialność polskiej kultury”

Uczestnicy_czka: Leszek Dawid, Paulina Kwiatkowska, Wojciech Marczewski. Prowadzi Marta Stańczyk („EKRANy”) | Scena Kameralna, Teatr Muzyczny w Gdyni | czwartek, 24 września, godz. 15:00 | wstęp na podstawie akredytacji | Partnerzy Gildia Reżyserów Polskich i czasopismo „Ekrany”


51. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych odbędzie się w terminie 21–26 września 2026 roku w Gdyni. Producentem Festiwalu jest Pomorska Fundacja Filmowa w Gdyni.  

informacja prasowa

piątek, 8 maja 2026

„Dialogue”– nowy album wydany przez Narodowe Forum Muzyki

8 maja 2026 roku swoją premierę ma najnowszy, wydany przez Alpha Classics album Chóru NFM pod dyrekcją Lionela Sowa: "Dialogue". Znalazły się na nim dzieła Krzysztofa Pendereckiego zestawione z wybitnymi dwudziestowiecznymi utworami francuskimi. Płytę zarejestrowano w doskonałej akustycznie Sali Głównej ORLEN Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego. Za reżyserię nagrania, montaż i mastering odpowiadają Aleksandra Nagórko oraz Antoni Grzymała (CD Accord). Wydawnictwo można nabyć w Kasie NFM, w księgarni Niskie Łąki oraz online w Sklepie NFM.

„Program tej płyty zrodził się z idei, którą kultywuję od początku mojej pracy z Chórem NFM. Historia przypomina nam, że dialog między Europą Wschodnią a Zachodnią nie zawsze był łatwy – a czasem okazywał się wręcz niemożliwy. Muzyczna wyobraźnia jednak daje szansę na budowanie więzi ponad fizycznymi granicami ustanowionymi w przeszłości. Projekt ten obrazuje czysto artystyczny dialog między światem Krzysztofa Pendereckiego a muzyką francuską XX wieku. Podążając różnymi ścieżkami sztuki, kompozytorzy eksplorowali wspólne terytorium: tradycję chrześcijańskiej muzyki sakralnej i wykorzystanie zapisu modalnego, jak również nieograniczoną ekspansję tonalności aż do momentu, w którym zostaje ona zawieszona, a nawet całkowicie zanika. Dialog ten nie dotyczy tu ani chronologii, ani stylu w najściślejszym sensie: toczy się on raczej w uchu słuchacza, we wspólnej intymności brzmienia tego samego kontynentu muzycznego, którą łączą podobne napięcia, ale także oczywiste pokrewieństwa”.

Lionel Sow

Program:

KRZYSZTOF PENDERECKI (1933–2020)

1. Pieśń Cherubinów 7’07

JEAN-YVES DANIEL-LESUR (1908–2002)

LE CANTIQUE DES CANTIQUES

2. I. Dialogue 3’11

3. II. La voix du Bien-aimé 3’11

4. III. Le songe 1’37

5. IV. Le roi Salomon 1’36

6. V. Le jardin clos 4’13

7. VI. La Sulamite 3’43

8. VII. Épithalame 2’58

KRZYSZTOF PENDERECKI

9. Stabat Mater 8’41

CAROLINE MARÇOT (*1974)

10. Nigra sum 4’43

KRZYSZTOF PENDERECKI

11. O gloriosa virginum 4’18

FRANCIS POULENC (1899–1963)

12. Salve Regina 4’56

KRZYSZTOF PENDERECKI

POLISH REQUIEM

13. Agnus Dei 7’48

OLIVIER MESSIAEN (1908–1992)

14. O sacrum convivium! 5’33


TOTAL TIME: 63’41

Wykonawcy:

Lionel Sow – dyrygent

Chór NFM

Nagrano w Sali Głównej ORLEN Narodowego Forum Muzyki w lipcu 2024 oraz maju i lipcu 2025 roku.

Reżyseria nagrania, montaż, mastering: Aleksandra Nagórko, Antoni Grzymała

Wydawca: Alpha Classics


ALPHA 1233, NFM 100

© 2024, 2025 Narodowe Forum Muzyki

℗ 2026 Alpha Classics

informacja prasowa

wtorek, 31 marca 2026

Z klasyką przez Polskę: Jakub Jakowicz – skrzypce, Łukasz Chrzęszczyk – fortepian

 Duet skrzypka Jakuba Jakowicza i pianisty Łukasza Chrzęszczyka wystąpi z koncertami w ramach cyklu „Z klasyką przez Polskę” 9 kwietnia w Złotoryjskim Ośrodku Kultury, 10 kwietnia w pałacu Brunów i 11 kwietnia w Żarowskiej Izbie Historycznej.


Duet powstał w 2020 roku. Jego działalność skupia się na wykonawstwie wartościowych, lecz mniej znanych dzieł polskiej kameralistyki, które muzycy chętnie łączą z kanonem literatury kameralnej. Zestawiając rodzimą twórczość z muzyką europejską i światową, zespół stara się pokazać nie tylko to, co stanowi o odrębności muzyki polskiej, ale także sposób, w jaki dzieła najwybitniejszych kompozytorów można odczytywać dzisiaj, z perspektywy współczesnego słuchacza.

Duet występował m.in. w Filharmonii Narodowej w Warszawie, Filharmonii Krakowskiej, Europejskim Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego, Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego, na Zamku Królewskim w Warszawie, uczestnicząc m.in. w programie Narodowego Instytutu Muzyki i Tańca Scena Muzyki Polskiej, festiwalach takich jak Bezsenność, Emanacje, czy Kwartesencja. Fonograficznie zespół zadebiutował w 2021 roku wydaną przez Orphée Classics płytą zawierającą komplet oryginalnych kompozycji Sergiusza Prokofiewa na skrzypce i fortepian; w 2024 roku nakładem Chopin University Press ukazał się album Departures, której trzon stanowi polska twórczość kameralna XX wieku

9 kwietnia 2026, godz. 18:00
Złotoryjski Ośrodek Kultury
Pl. Reymonta 5, Złotoryja


10 kwietnia 2026, godz. 18:00
Pałac Brunów
Brunów 27, Lwówek Śląski


11 kwietnia 2026, godz. 17:00
Żarowska Izba Historyczna
ul. Dworcowa 3, Żarów


PROGRAM:

Jan Sebastian Bach (1685–1750)

Sonata h-moll BWV 1014

Adagio

Allegro

Andante

Allegro


Wolfgang Amadeusz Mozart (1756–1791)

Sonata G-dur KV 301

Allegro con spirito

Allegro


Robert Schumann (1810–1856)

Adagio i Allegro op. 70


Manuel de Falla (1876–1946) /

Paweł Kochański (1887–1934)

La Suite Populaire Espagnole

El Paño Moruno

Nana

Canción

Polo

Asturiana

Jota


Henryk Wieniawski (1835–1880)

Polonez A-dur op. 21

Jakub Jakowicz, fot. Mateusz Zaboklicki

Jakub Jakowicz

Skrzypek koncertujący od 11. roku życia. Laureat Paszportu Polityki, nagrody Orfeusz festiwalu Warszawska Jesień, medalu 100-lecia urodzin Witolda Lutosławskiego oraz dwukrotnie nagrody Fryderyk. Występował na najważniejszych scenach Europy, Azji i obu Ameryk, m.in. w Filharmonii Berlińskiej, Wigmore Hall w Londynie, Suntory Hall w Tokio, Wiener Konzerthaus. Jako soliście towarzyszyły mu m.in. Münchner Philharmoniker, Orchestra del Maggio Musicale Fiorentino we Florencji, Česká filharmonie w Pradze, Orchestra dell’Accademia Nazionale di Santa Cecilia w Rzymie, Orchestre de la Suisse Romande w Genewie, Orquesta Nacional de España w Madrycie, Kungliga Filharmonikerna, Orquestra Sinfônica do Estado de São Paulo, Concerto Köln i wszystkie polskie filharmonie; współpracował z dyrygentami takimi jak Pinchas Steinberg, Jerzy Semkow, Antoni Wit, Jerzy Maksymiuk, Kazimierz Kord czy Krzysztof Penderecki.

Na płytowy dorobek artysty składa się kilkadziesiąt albumów dla wytwórni krajowych i zagranicznych, w repertuarze od klasyki XX wieku po muzykę najnowszą. Jako członek Zehetmair Quartet współtworzył płytę ECM z utworami Béli Bartóka i Paula Hindemitha, uhonorowaną nagrodą Diapason d’Or 2007, a z Lutosławski Quartet nagrał komplet kwartetów smyczkowych Grażyny Bacewicz dla wytwórni Naxos. Jego najnowsze nagrania obejmują m.in. dzieła Ernesta Chaussona.

Od wielu lat aktywnie działa jako kameralista, występując m.in. z ojcem, skrzypkiem Krzysztofem Jakowiczem, oraz współpracując z czołowymi instrumentalistami polskimi i zagranicznymi. W 2020 roku uzyskał tytuł doktora habilitowanego sztuk muzycznych; jest profesorem Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie oraz Akademii Muzycznej w Katowicach, gdzie prowadzi klasy skrzypiec.

Łukasz Chrzęszczyk

 Łukasz Chrzęszczyk

Pianista, solista i kameralista, regularnie współpracujący z czołówką wykonawców polskich. Jest laureatem m.in. Grand Prix, I Nagrody w kategorii duetów skrzypce – fortepian i wszystkich nagród specjalnych I Międzynarodowego Konkursu Muzyki Kameralnej im. Ludwiga van Beethovena w Lusławicach oraz międzynarodowych konkursów muzyki kameralnej im. Johannesa Brahmsa w Gdańsku, im. Kiejstuta Bacewicza w Łodzi, im. St. Moniuszki w Rzeszowie (2019). Występował m.in. w Het Concertgebouw w Amsterdamie, siedzibie Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach, filharmoniach w Bratysławie, Mediolanie, czy Warszawie – z towarzyszeniem Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Narodowej. Jako solista współpracował także z orkiestrami Filharmonii Świętokrzyskiej, Rzeszowskiej, Warmińsko – Mazurskiej, Polską Orkiestrą Sinfonia Iuventus, Lutosławski Youth Orchestra pod batutą takich dyrygentów jak Patrick Fourniller, Adrian Varela, Michał Klauza, Tomasz Bugaj, Wojciech Rodek.

Na dorobek fonograficzny artysty obok nagrań dla Polskiego Radia i TVP Kultura składa się dziesięć płyt wydanych przez Orphée Classics, DUX i Chopin University Press, o tematyce sięgającej od klasyków XX i XXI wieku po mniej znaną muzykę polską, wielokrotnie nominowanych do nagrody Fryderyk. W latach 2020 – 2021 w ramach stypendium Kultura w sieci (2020) i stypendium twórczego MKiDN (2021) pianista zrealizował projekt Mazurek – antologia, w ramach którego zarejestrowanych i udostępnionych w sieci zostało ponad 70 mazurków mniej znanych kompozytorów polskich.

Absolwent Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie w klasach fortepianu prof. Piotra Palecznego i kameralistyki fortepianowej prof. Mai Nosowskiej (2014). W 2018 roku uzyskał stopień doktora sztuki. Od 2014 roku jest wykładowcą Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie, prowadzącym zajęcia z kameralistyki fortepianowej i współpracującym z klasami skrzypiec i wiolonczeli.

Cykl koncertów „Z klasyką przez Polskę” to projekt realizowany przez Narodowy Instytut Muzyki i Tańca we wszystkich regionach kraju. Propaguje muzykę klasyczną i jazzową poprzez promocję znakomitych artystów oraz ambitnego repertuaru w miejscach, w których publiczność na co dzień nie obcuje z ambitną sztuką i nie ma możliwości uczestnictwa w ciekawych i różnorodnych działaniach kulturalnych.

Na Dolnym Śląsku jest współorganizowany przez Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego. Operatorem przedsięwzięcia jest Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu – Dolnośląskie Laboratorium Kultury. Projekt finansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz budżetu Samorządu Województwa Dolnośląskiego.

Organizatorzy: Narodowy Instytut Muzyki i Tańca, Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu – Instytucja Kultury Samorządu Województwa Dolnośląskiego

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – podstawowego funduszu celowego oraz z budżetu Samorządu Województwa Dolnośląskiego.

Patronat medialny: TVP3 WROCŁAW

informacja prasowa

środa, 25 marca 2026

Les Victoires de la Musique Classique 2026 dla Chóru NFM

Z dumą informujemy, że album "Te Deum pour Notre-Dame" Thierry’ego Escaicha z udziałem Chóru NFM otrzymał nagrodę Les Victoires de la Musique Classique 2026 w kategorii Nagranie Roku. Jest to jedno z najbardziej prestiżowych wyróżnień dla muzyki klasycznej we Francji.

Chór NFM, fot. Łukasz Rajchert

W ramach celebracji ponownego otwarcia katedry Notre-Dame francuski kompozytor i organista Thierry Escaich stworzył hymn na organy, chór dziecięcy, dwa chóry mieszane i orkiestrę – stu osiemdziesięciu śpiewaków i instrumentalistów. Utwór ukazał się nakładem wytwórni Alpha Classics. Nagranie pod batutą Alaina Altinoglu z udziałem hr-Sinfonieorchester Frankfurt miało miejsce 12 czerwca 2025 roku w paryskiej katedrze. Tak o Te Deum pour Notre-Dame pisał „Le Figaro”: „To imponujące dzieło […], w muzyce i słowach obejmuje całą literacką, ludową i duchową historię budowli, w pełni zasłużyło na tę nagrodę. Podobnie jak katedra, co słusznie przypomniał Thierry Escaich, odbierając nagrodę ramię w ramię z Henrim Chaletem, dyrektorem chóru Maîtrise Notre-Dame de Paris […]”.

Te Deum Pour Dama, okładka


CHÓR NFM

Zespół został założony w 2006 r. przez Andrzeja Kosendiaka. Przez 15 lat kierowała nim Agnieszka Franków-Żelazny, a od sezonu 2021/2022 funkcję tę pełni Lionel Sow. Chór szybko zdobył uznanie, wykonując zarówno repertuar a cappella, jak i duże formy oratoryjne, operowe i symfoniczne.

Współpracował z tak znakomitymi dyrygentami, jak Giovanni Antonini, Zubin Mehta, Masaaki Suzuki, Kirill Petrenko, Iván Fischer, Jacek Kaspszyk, Paul McCreesh, James MacMillan, Stephen Layton, Bob Chilcott czy Krzysztof Penderecki. Wystąpił na ponad 300 koncertach, m.in. w Berliner Philharmoniker, Barbican Centre i Royal Albert Hall w Londynie, Gewandhausie w Lipsku, Filharmonii Paryskiej i Salle Pleyel w Paryżu. Chór był wielokrotnie zapraszany na międzynarodowe festiwale, takie jak BBC Proms, Osterfestspiele Baden-Baden, International Ankara Music Festival, Gent Festival van Vlaanderen, Klarafestival, Lucerne Festival, George Enescu Festival czy Warszawska Jesień. Nawiązał współpracę m.in. z Budapest Festival Orchestra, Gabrieli Consort & Players, Il Giardino Armonico, Israel Philharmonic Orchestra, Bach Collegium Japan, Berliner Philharmoniker i NOSPR. Ważną częścią pracy zespołu są prawykonania muzyki chóralnej i wokalno-instrumentalnej m.in. takich kompozytorów, jak Krzysztof Penderecki, Agata Zubel, Roxanna Panufnik, Rafał Augustyn, Paweł Łukaszewski, Julia Wolfe czy Bob Chilcott.

W dyskografii Chóru NFM znaczące miejsce zajmuje seria nagrań pod dyrekcją Paula McCreesha (wyd. Winged Lion) uhonorowanych prestiżowymi nagrodami, jak również dwie płyty z muzyką Boba Chilcotta The Seeds of Stars oraz Canticles of Light zrealizowane dla wytwórni Signum. W kwietniu 2024 r. album Łukasz Borowicz, nagrany z udziałem zespołu, otrzymał Fryderyka w kategorii „Album roku – muzyka oratoryjna i operowa”, a w czerwcu premierę miało najnowsze nagranie chóru, pierwsze zarejestrowane pod dyrekcją Lionela Sowa – Dance of Death.


NFM CHOIR


The NFM Choir was founded in 2006 by Andrzej Kosendiak. Directed for its first 15 years by Agnieszka Franków-Żelazny, Lionel Sow became its Artistic Director in 2021. The choir has a well-earned reputation for its work in various genres, performing a cappella pieces as well as large-scale oratorios, operas, and symphonic compositions. 


The choir has collaborated with such renowned conductors as Giovanni Antonini, Zubin Mehta, Masaaki Suzuki, Kirill Petrenko, Iván Fischer, Jacek Kaspszyk, Paul McCreesh, James MacMillan, Stephen Layton, Bob Chilcott and Krzysztof Penderecki, performing more than 300 concerts, including at the Berliner Philharmonie, Barbican Centre and Royal Albert Hall in London, Gewandhaus in Leipzig, as well as the Philharmonie de Paris and Salle Pleyel in Paris.


The NFM Choir is frequently invited to perform at international festivals suchas the BBC Proms, Osterfestspiele Baden-Baden, International Ankara Music Festival, Gent Festival van Vlaanderen,Klarafestival, Lucerne Festival, George Enescu Festival, and Warsaw Autumn. The choir has worked with, among others, Budapest Festival Orchestra, Gabrieli Consort & Players, Il Giardino Armonico, Israel Philharmonic Orchestra, Bach Collegium Japan, Berliner Philharmoniker, and the Polish National Radio Symphony Orchestra. At the core of the choir’s activity are world premieres of works by such composers as Krzysztof Penderecki, Agata Zubel, Roxanna Panufnik, Rafał Augustyn, Paweł Łukaszewski, Julia Wolfe, and Bob Chilcott.


The NFM Choir has made a series of award-winning recordings under the direction of Paul McCreesh issued by Winged Lion, and two discs of Bob Chilcott’s music: The Seeds of Stars and Canticles of Light, on Signum. In April 2024, the Łukasz Borowicz album, recorded with the choir, received a Fryderyk award in the Album of the Year – Oratorio and Opera Music category, and in June the choir’s latest recording was released – the first one on which the NFM Choir is conducted by Lionel Sow, entitled Dance of Death.

informacja prasowa 

wtorek, 3 lutego 2026

Poruszająca "Stabat Mater" Antonina Dvořáka pod Paulem McCreeshem w Narodowym Forum Muzyki /relacja/

30 stycznia byliśmy uczestnikami nadzwyczajnego koncertu, a właściwie wydarzenia, które przekracza ramy tego, co zwykliśmy rozumieć pod tym pojęciem. "Stabat Mater" Antonina Dvořáka w fenomenalnym wykonaniu znakomitych solistów, Chóru NFM oraz NFM Filharmonii Wrocławskiej pozostanie na zawsze w naszej pamięci. Skupienie i wzruszenie, które towarzyszyło melomanom podczas wykonywania "Stabat Mater", a także owacja na stojąco na koniec, są najlepszą recenzją tego koncertu. 

"Stabat Mater: Antonina Dvořáka w Narodowym Forum Muzyki, 
fot. Karol Sokołowski

Zarys kompozycji powstał w 1876 roku, ukończona została rok później. Szkic został dedykowany Františkowi Hušpauerowi „na pamiątkę dla przyjaciela z młodości”.  30 lipca Dvořák wysłał swój rękopis do Wiednia, dołączając wniosek o stypendium Ministerstwa Kultury i Edukacji. Do ostatecznej redakcji utworu powrócił w 1877 roku, kiedy w krótkim odstępie czasu zmarło jego dwoje dzieci, jednak już wstępną wersję utworu stworzył po śmierci najmłodszego dziecka, córki Józefy. Kantatę zwykło się więc postrzegać jako reakcję na śmierć trojga dzieci kompozytora i zapewne tak właśnie było – to się czuje, gdy w skupieniu słuchamy jego muzyki. 

Motyw Stabat Mater 

Motyw Stabat Mater (Matki Boleściwej) zakorzeniony jest w kulturze europejskiej od czasów średniowiecza, a jego autorstwo przypisywano m.in. papieżowi Innocentemu III, głównie jednak włoskiemu franciszkaninowi Jacopone Todi. W Polsce także pojawiła się jego wersja, zwana Lamentem świętokrzyskim. To tekst, który ukazuje cierpienie Matki stojącej pod Krzyżem Syna, ale także cierpienie każdej matki. Jest to zarazem przekaz, w którym ból ma swój cel i sens. Oto Syn, choć sam niewinny, umiera za ludzkie grzechy. Końcowe "Amen" - "Niech się stanie" - oznacza pogodzenie z bólem i nieuchronnością cierpienia. Celem jest zbawienie. 

Przed Dvořákiem po temat ten sięgało wielu kompozytorów, m. in.  Luigi Boccherini, Emanuel d’Astorga, których mieliśmy okazję posłuchać w 2019 roku w Narodowym Forum Muzyki w wykonaniu Wroclaw Baroque Ensamble. Do moich ulubionych wersji tego tematu należą kompozycje Josepha Haydna, Giovanniego Battisty Pergolesiego i Antonia Vivaldiego. Również kompozytorzy współcześni tworzyli muzykę do tekstu Todiego, m. in. Karol Szymanowski, Arvo Pärt, Krzysztof Penderecki. Każda z tych kompozycji wzbogaca temat Stabat Mater o nowe aspekty, zarówno muzyczne, jak i treściowe, emocjonalne. Swoistym fenomenem jest żywotność i prawda tego średniowiecznego tekstu nie tylko w muzyce, ale także w malarstwie, rzeźbie, a nawet w filmie ("Pokój syna" Nanni Morettiego). Przyjrzyjmy się więc, na czym polega siła wyrazu utworu Antonina Dvořáka, gdzie tkwi jej tajemnica. 

Soliści: Emma Bell (sopran), Natalie Lewis (mezzosopran), Sung Min Song (tenor), 
Jan Martinik (bas), fot. Adam Sokołowski


Stabat Mater Antonina Dvořáka: cierpienie, medytacja, pojednanie i nadzieja

Cała struktura utworu, podzielona na dziesięć części, tworzy majestatyczny, ekspresyjny łuk, rozciągający się od obrazu śmierci i cierpienia, poprzez uczucia lęku i bolesnej medytacji, aż po finałową, afirmującą życie katharsis. Pomimo osobistej tragedii, której doświadczył krótko wcześniej, kompozytor nie pozwala, by rozpacz nim zawładnęła – w jego muzyce nie słychać ani rezygnacji, ani beznadziei.

Każda z dziesięciu części kantaty jest pomyślana jako niezależny utwór z własną bazą tematyczną. Wyjątkiem jest jedynie ostatnia część, w której kompozytor cytuje część pierwszą, osiągając w ten sposób większą jedność w obrębie całości. Atmosferę całego utworu kształtuje rozległa część pierwsza, Stabat Mater Dolorosa, która niesie w sobie silne poczucie niewyrażalnego smutku i niepokoju. Wyrasta ona z niepokojącego motywu wznoszącego się półtonami, zestawionego z dźwiękiem fis, utrzymywanym w oktawach. Josef Suk wspomina, że ​​Dvořák podobno stwierdził, iż rozmyślając nad swoją koncepcją Stabat Mater, stale miał w pamięci obraz Krzyża.

Po długim orkiestrowym wstępie, chór mieszany i kwartet solistów stopniowo dodają swoje głosy. Nieprzerwany nurt melodyczny wielokrotnie prowadzi do stromo narastającego pasażu, który kulminuje w krzyku rozpaczy (akord septymowy zmniejszony fortissimo w orkiestrze tutti i chórze). Dopiero tuż przed zakończeniem utworu muzyka łagodnie przechodzi w kojącą tonację durową. W kolejnych ośmiu częściach utworu chór zasadniczo naprzemiennie występuje z solistami: po medytacyjnym kwartecie Qui est homo następuje chóralna Eja mater o rytmie quasi-marszowym, po której następuje partia na bas solo Fac, ut ardeat cor meum; następnie chóralne Tui nati vulnerati; aria tenorowa o niemal ludowej melodii Fac me vere, tecum flere; delikatna pieśń chóralna Virgo virginum; duet sopranu i tenora Fac ut portem Christi mortem oraz aria altówkowa o atmosferze determinacji Inflammatus. Ostatnia część, Quando corpus morietur, wykorzystujące chór i solistów w równym stopniu, tematycznie opiera się na materiale z pierwszej części, co sugestywnie zamyka kompozycję. Nastrój tej części jest jednak inny. Ponownie słyszymy wznoszącą się sekwencję w orkiestrze i chórze, znaną z pierwszej części, ale tym razem nie prowadzi ona do ekspresji bólu, lecz kulminuje w promiennej tonacji durowej. Po niej następuje złożona fuga do słowa „Amen”, z finałowym katharsis a cappella w chórze, wyrażającym pojednanie i nadzieję.

Paul McCreesh i NFM Filharmonia Wrocławska,
fot. Adam Sokołowski


"Stabat Mater" pod Paulem McCreeshem

Podczas koncertu w Narodowym Forum Muzyki NFM Filharmonię Wrocławską, Chór NFM i solistów poprowadził znakomicie Paul McCreesh. Pamiętamy jego interpretację "Stabat Mater" Antonina Dvořáka z 2012 roku, kiedy to w ramach 47. edycji Wratislavia Cantans wystąpił z innych składem artystów, z towarzyszeniem Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach i Chóru Filharmonii Wrocławskiej. Powrót do tej kompozycji kilkanaście lat później okazał się jeszcze dojrzalszy i piękniejszy. Wspaniały był przede wszystkim śpiew solistów i Chóru, znakomicie ze sobą współpracujących. Wśród znakomicie dobranych solistów najbardziej urzekł mnie głos południowokoreańskiego tenora operowego Sung Min Songa, zarówno w partiach solowych, jak i w duetach z pięknym sopranem Emmy Bell. Urzekał mroczny mezzosopran Amerykanki Natalie Lewis, pieścił ucho dostojny bas Jana Martiníka. Jak zwykle, doskonale brzmiał Chór NFM oraz NFM Filharmonia Wrocławska.
Skupienie i wzruszenie, które towarzyszyło melomanom podczas wykonywania "Stabat Mater", a także owacja na stojąco na koniec, są najlepszą recenzją tego koncertu. 

środa, 28 stycznia 2026

"Stabat Mater" Antonina Dvořáka pod Paulem McCreeshem w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź/

30 stycznia o 19.00 w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu zabrzmi "Stabat Mater" Antonina  Dvořáka w wykonaniu znakomitych solistów, Chóru NFM i NFM Filharmonii Wrocławskiej pod batutą maestro Paula McCreesha.

Paul Mc Creesh, fot. Ben Wright

„Stoi matka obolała, łzy pod krzyżem przepłakała, gdy na krzyżu Syn jej mrze” – tak rozpoczyna się tekst trzynastowiecznej sekwencji Stabat Mater w tłumaczeniu Mirona Białoszewskiego. Jest to niezwykle poruszający obraz cierpienia Matki Boskiej, który okazał się inspirujący dla wielu wybitnych twórców. Josquin des Prez, Orlando di Lasso, Antonio Vivaldi, Joseph Haydn, Gioacchino Rossini, Giuseppe Verdi, Karol Szymanowski, Francis Poulenc, Krzysztof Penderecki czy Arvo Pärt – to tylko niektórzy autorzy jego opracowań. Maestro Paul McCreesh zdecydował się zaprezentować jednak to autorstwa czeskiego twórcy Antonína Dvořáka, uznawane za jedno z największych dzieł muzyki oratoryjnej napisanych w XIX wieku.

Impulsem do tworzenia często są dla artystów wydarzenia z ich życia. Tak było też w przypadku Dvořáka i jego wersji Stabat Mater. Twórca rozpoczął pisanie w lutym 1876 roku, zapewne w reakcji na śmierć swojej córeczki, Josefy, w sierpniu poprzedniego roku. Los nie był dla niego łaskawy także i później – zanim utwór został ukończony w listopadzie 1877 roku odeszło jeszcze dwoje dzieci twórcy: syn Otakar i córka Růžena. Stabat Mater Dvořáka jest kompozycją monumentalną, jeśli chodzi zarówno o czas trwania, jak i o zastosowaną obsadę. Autor przewidział w niej udział czworga solistów, chóru mieszanego, a także rozbudowanej orkiestry i organów. Nie jest to jednak muzyka rozpaczy. Twórca nie epatuje w niej swoim cierpieniem. Można wręcz odnieść wrażenie, że konfrontacja z tematem śmierci dziecka Matki Boskiej była dla niego sposobem na pogodzenie się z własnymi stratami. To dzieło kontemplacyjne, zaskakująco pogodne, pełne czułości. Intryguje także jego barwność oraz wyrafinowanie i zróżnicowanie w zakresie orkiestracji poszczególnych ogniw, niezwykle umiejętnie podtrzymujące uwagę odbiorcy.

Prawykonanie dzieła w Pradze w 1880 roku spotkało się z ciepłym przyjęciem krytyki, ale jeszcze większym sukcesem były prezentacje kompozycji pod batutą twórcy w 1884 roku w Royal Albert Hall w Londynie oraz w Birmingham. Rozkochani w muzyce chóralnej Anglicy zachwycili się dorobkiem czeskiego artysty i chętnie zamawiali u niego kolejne utwory, których wykonania ugruntowały międzynarodową sławę, jaką cieszył się Dvořák. Nie można jednak zapominać, że jego Stabat Mater jest przede wszystkim zaproszeniem do współodczuwania – zgodnie ze słowami sekwencji: „Niech pod krzyżem z Tobą stoję, niech łzy Twoje będą moje”.


Program:

A. Dvořák Stabat Mater op. 58


Wykonawcy:

Paul McCreesh – dyrygent

Emma Bell – sopran 

Natalie Lewis – mezzosopran 

Sung Min Song – tenor 

Jan Martiník – bas 

Chór NFM

Lionel Sow – kierownictwo artystyczne Chóru NFM 

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania:

85 minut

informacja prasowa

czwartek, 22 stycznia 2026

Nominacja dla Chóru NFM do Les Victoires de la Musique Classique 2026

 Album "Te Deum pour Notre-Dame" Thierry’ego Escaicha z udziałem Chóru NFM otrzymał nominację do Les Victoires de la Musique Classique 2026 w kategorii Nagranie. Jest to jedno z najbardziej prestiżowych wyróżnień dla muzyki klasycznej we Francji.


W ramach celebracji ponownego otwarcia katedry Notre-Dame francuski kompozytor i organista Thierry Escaich stworzył hymn Te Deum pour Notre-Dame. To wspaniałe dzieło na organy, chór dziecięcy, dwa chóry mieszane i orkiestrę – stu osiemdziesięciu śpiewaków i instrumentalistów. Nagranie miało miejsce 12 czerwca 2025 roku w paryskiej katedrze.

Ceremonia wręczenia Les Victoires de la Musique Classique 2026 została zaplanowana na 20 marca 2026 roku i będzie transmitowana na antenie France 3 oraz France Musique. 

Chór NFM, fot. Łukasz Rajchert


CHÓR NFM


Zespół został założony w 2006 r. przez Andrzeja Kosendiaka. Przez 15 lat kierowała nim Agnieszka Franków-Żelazny, a od sezonu 2021/2022 funkcję tę pełni Lionel Sow. Chór szybko zdobył uznanie, wykonując zarówno repertuar a cappella, jak i duże formy oratoryjne, operowe i symfoniczne.

Współpracował z tak znakomitymi dyrygentami, jak Giovanni Antonini, Zubin Mehta, Masaaki Suzuki, Kirill Petrenko, Iván Fischer, Jacek Kaspszyk, Paul McCreesh, James MacMillan, Stephen Layton, Bob Chilcott czy Krzysztof Penderecki. 

Wystąpił na ponad 300 koncertach, m.in. w Berliner Philharmoniker, Barbican Centre i Royal Albert Hall w Londynie, Gewandhausie w Lipsku, Filharmonii Paryskiej i Salle Pleyel w Paryżu. Chór był wielokrotnie zapraszany na międzynarodowe festiwale, takie jak BBC Proms, Osterfestspiele Baden-Baden, International Ankara Music Festival, Gent Festival van Vlaanderen, Klarafestival, Lucerne Festival, George Enescu Festival czy Warszawska Jesień. Nawiązał współpracę m.in. z Budapest Festival Orchestra, Gabrieli Consort & Players, Il Giardino Armonico, Israel Philharmonic Orchestra, Bach Collegium Japan, Berliner Philharmoniker i NOSPR. Ważną częścią pracy zespołu są prawykonania muzyki chóralnej i wokalno-instrumentalnej m.in. takich kompozytorów, jak Krzysztof Penderecki, Agata Zubel, Roxanna Panufnik, Rafał Augustyn, Paweł Łukaszewski, Julia Wolfe czy Bob Chilcott.

W dyskografii Chóru NFM znaczące miejsce zajmuje seria nagrań pod dyrekcją Paula McCreesha (wyd. Winged Lion) uhonorowanych prestiżowymi nagrodami, jak również dwie płyty z muzyką Boba Chilcotta The Seeds of Stars oraz Canticles of Light zrealizowane dla wytwórni Signum. W kwietniu 2024 r. album Łukasz Borowicz, nagrany z udziałem zespołu, otrzymał Fryderyka w kategorii „Album roku – muzyka oratoryjna i operowa”, a w czerwcu premierę miało najnowsze nagranie chóru, pierwsze zarejestrowane pod dyrekcją Lionela Sowa – Dance of Death.


NFM CHOIR


The NFM Choir was founded in 2006 by Andrzej Kosendiak. Directed for its first 15 years by Agnieszka Franków-Żelazny, Lionel Sow became its Artistic Director in 2021. The choir has a well-earned reputation for its work in various genres, performing a cappella pieces as well as large-scale oratorios, operas, and symphonic compositions. 


The choir has collaborated with such renowned conductors as Giovanni Antonini, Zubin Mehta, Masaaki Suzuki, Kirill Petrenko, Iván Fischer, Jacek Kaspszyk, Paul McCreesh, James MacMillan, Stephen Layton, Bob Chilcott and Krzysztof Penderecki, performing more than 300 concerts, including at the Berliner Philharmonie, Barbican Centre and Royal Albert Hall in London, Gewandhaus in Leipzig, as well as the Philharmonie de Paris and Salle Pleyel in Paris.


The NFM Choir is frequently invited to perform at international festivals suchas the BBC Proms, Osterfestspiele Baden-Baden, International Ankara Music Festival, Gent Festival van Vlaanderen,Klarafestival, Lucerne Festival, George Enescu Festival, and Warsaw Autumn. The choir has worked with, among others, Budapest Festival Orchestra, Gabrieli Consort & Players, Il Giardino Armonico, Israel Philharmonic Orchestra, Bach Collegium Japan, Berliner Philharmoniker, and the Polish National Radio Symphony Orchestra. At the core of the choir’s activity are world premieres of works by such composers as Krzysztof Penderecki, Agata Zubel, Roxanna Panufnik, Rafał Augustyn, Paweł Łukaszewski, Julia Wolfe, and Bob Chilcott.


The NFM Choir has made a series of award-winning recordings under the direction of Paul McCreesh issued by Winged Lion, and two discs of Bob Chilcott’s music: The Seeds of Stars and Canticles of Light, on Signum. In April 2024, the Łukasz Borowicz album, recorded with the choir, received a Fryderyk award in the Album of the Year – Oratorio and Opera Music category, and in June the choir’s latest recording was released – the first one on which the NFM Choir is conducted by Lionel Sow, entitled Dance of Death.

informacja prasowa

środa, 26 listopada 2025

Fundacja „Forum Artis” im. Marka Tracza zaprasza na trzecią serię koncertów Ars Cameralis

Koncertem Messages Quartet, który odbędzie się w najbliższą środę 3 grudnia o godz. 18.00 w Oratorium Marianum, rozpocznie się trzecia edycja cyklu Ars Cameralis. Messages Quartet, w skład którego wchodzą: Małgorzata Wasiucionek-Potera & Oriana Masternak – skrzypce, Maria Shetty – altówka i Beata Urbanek - wiolonczela, postrzegany jest przez krytyków jako jeden z najwybitniejszych dziś kwartetów smyczkowych. Drogę do prestiżowych estrad, w kilka miesięcy po jego założeniu, otworzyła mu II Nagroda, Srebrny Medal i Nagroda Specjalna za interpretację kwartetu Dymitra Szostakowicza w Międzynarodowym Konkursie Muzyki Kameralnej w Plovdiv.

Koncertujący w Niemczech, Austrii, Anglii, Brazylii, Stanach Zjednoczonych i Rosji Messages Quartet kultywuje głównie muzykę polską, szczególnie tą mniej znaną, a także jej dzieła najnowsze. Echem jego debiutanckiej płyty z kwartetami smyczkowymi Szymona Laksa, wydanej przez firmę fonograficzną DUX, (dzięki której zespół został laureatem Programu Stypendialnego „Młoda Polska”) były znakomite recenzje w muzycznej prasie francuskiej, niemieckiej, brytyjskiej, amerykańskiej i polskiej.

Po drugiej płycie (pod tytułem Messages) opublikowanej przez wspomnianą firmę – z dziełami Moniuszki, Panufnika i Pendereckiego (2019), pojawiły się kolejne albumy przynoszące kwartetowi prestiżowe wyróżnienia. Nagranie „De invitatione mortis” Andrzeja Karałowa nominowano do nagrody Fryderyk 2021. Do tej nagrody przedstawiona została również edycja z nagraniem Kwintetów fortepianowych Grażyny Bacewicz i Aleksandra Tansmana (zrealizowana przy współpracy z pianistką, Julią Kociuban), a jej wykonawców, uznanych za najlepszy zespół kameralny, nagrodzono „Muzycznym Orłem” 2022. Rok 2023 przyniósł zespołowi kolejny zaszczyt: nominację do nagrody Koryfeusz Muzyki Polskiej w kategorii „Osobowość roku”.

Repertuar kwartetu obejmuje dzieła twórców polskich (tej miary, co Szymon Laks, Andrzej Panufnik, Krzysztof Penderecki, Mieczysław Weinberg, Karol Szymanowski, Stanisław Moniuszko, Aleksander Tansman), a także arcydzieła literatury światowej. W dorobku zespołu są również liczne prawykonania dzieł kompozytorów polskich i zagranicznych.

W roku 2023, w ramach rezydencji na  austriackim „Imago Dei Festival”, Messages Quartet, po cyklu jego koncertów z muzyką polską, okrzyknięty został „odkryciem krytyki muzycznej i publiczności”.

Dodać wypada, że każda z członkiń kwartetu, działająca obecnie jako pedagog w krakowskiej i katowickiej Akademii Muzycznej, jest laureatką nagród i wyróżnień, uzyskanych w międzynarodowych konkursach solistycznych.

Znakiem firmowym Messages Quartet jest unikatowy gatunek brzmienia oraz oryginalność i nowatorstwo interpretacyjnych kreacji.

Na swym wrocławskim koncercie zespół wykona trzy dzieła: Kwartet smyczkowy Es-dur op. 33 nr 2 „Joke” Josepha Haydna, skomponowany w Paryżu w roku 1930 Tryptyk Aleksandra Tansmana oraz III Kwartet smyczkowy B-dur op. 67 Johannesa Brahmsa.

informacja prasowa

poniedziałek, 24 listopada 2025

Jubileusz Teatru Wielkiego - Opery Narodowej / 29 listopada 2025

W tym roku przypada 200. rocznica wmurowania kamienia węgielnego pod budowę Teatru Wielkiego - Opery Narodowej oraz 60. rocznica otwarcia po odbudowie tego najważniejszego teatru operowego w Polsce. Z tej okazji 29 listopada 2025 o godz. 20.00  zapraszamy Państwa na wyjątkowe wydarzenie – uroczystą galę, która uświetni tegoroczne obchody jubileuszu. Galę będzie można oglądać w transmisji na antenie TVP1 oraz na platformie OperaVision.


Gala jubileuszowa będzie niezwykłą podróżą przez dwa stulecia historii warszawskiego Teatru Wielkiego. W programie znajdzie się przekrojowy repertuar ukazujący bogactwo i różnorodność światowej tradycji muzycznej – od Chopina i Moniuszki, przez Verdiego, Rossiniego, Bizeta i Mozarta, aż po dzieła Pendereckiego i Kilara.

Na jednej scenie spotkają się najwybitniejsi soliści, którzy swoje kariery rozpoczynali w Operze Narodowej, a dziś triumfują na scenach całego świata: Aleksandra Kurzak, Andrzej Filończyk, Piotr Buszewski oraz Rafał Siwek. Towarzyszyć im będą chóry (TW-ON oraz Artos), orkiestra oraz Polski Balet Narodowy, tworząc prawdziwie niezapomniane widowisko. Całość poprowadzi maestro Patrick Fournillier.

To wyjątkowe spotkanie tradycji z nowoczesnością, hołd dla polskiego dziedzictwa muzycznego oraz święto opery na najwyższym poziomie.

Galę, którą poprowadzą Grażyna Torbicka i Jakub Józef Orliński, będzie można oglądać w transmisji na antenie TVP1 oraz na platformie OperaVision.

PROGRAM KONCERTU

FRYDERYK CHOPIN

Polonez op. 53

Kuba Matuszczyk – fortepian


GIOACCHINO ROSSINI

Cavatina Figara Largo al factotum z Cyrulika sewilskiego

Andrzej Filończyk – baryton

Orkiestra TW-ON


STANISŁAW MONIUSZKO

Tańce góralskie z Halki

Chór i Orkiestra TW-ON, tancerze


STANISŁAW MONIUSZKO

Aria Jontka Szumią jodły… z Halki

Piotr Buszewski – tenor

Orkiestra TW-ON


STANISŁAW MONIUSZKO

Aria Skołuby Ten zegar… ze Strasznego dworu

Rafał Siwek – bas

Orkiestra TW-ON


GEORGES BIZET

Fragment Symphony in C, choreografia: George Balanchine

Polski Balet Narodowy

Orkiestra TW-ON


GIACOMO PUCCINI

Aria Cio-Cio-San Un bel di, vedremo z Madame Butterfly

Aleksandra Kurzak – sopran

Orkiestra TW-ON


LUDWIG VAN BEETHOVEN

Fragment Siódmej symfonii, choregorafia: Toer van Schayk

Polski Balet Narodowy

Orkiestra TW-ON


GEORGES BIZET

Chór Avec la garde montante z Carmen

Chór dziecięcy „Artos”

Orkiestra TW-ON


KAROL SZYMANOWSKI

Chór męski Piesn siuhajow z Harnasiów

Polski Balet Narodowy

Chór i Orkiestra TW-ON


WOLFGANG AMADEUS MOZART

Duet La ci darem la mano z Don Giovanniego

Aleksandra Kurzak – sopran

Andrzej Filończyk – baryton

Orkiestra TW-ON


GIUSEPPE VERDI

Chór Va pensiero… z Nabucca

Chór i Orkiestra TW-ON


WOJCIECH KILAR

Toccata z Kilar Concerto, choreografia: Krzysztof Pastor

Polski Balet Narodowy

Orkiestra TW-ON


GIACOMO PUCCINI

Aria Toski Vissi d’arte z Toski

Aleksandra Kurzak – sopran

Orkiestra TW-ON


KRZYSZTOF PENDERECKI

Adagietto z Raju utraconego

Orkiestra TW-ON


STANISŁAW MONIUSZKO

Mazur ze Strasznego dworu

Polski Balet Narodowy

Chór i Orkiestra TW-ON


informacja prasowa


piątek, 19 września 2025

NFM I Diapason d'Or dla Chóru NFM

Album Chóru NFM pod dyrekcją Lionela Sowa Dance of Death otrzymał nagrodę Diapason d’Or – najwyższe i najbardziej prestiżowe wyróżnienie dla nagrania muzyki klasycznej we Francji.


W uzasadnieniu przyznanej nagrody czytamy, że „polski chór urzeka od początku do końca powagą, jaką nadaje tym niekiedy archaicznym zdaniom, zamieniając je w żywą, pełną czułości medytację. Cóż za piękno wykonania a cappella łączącego gęstość i estetyczny blask! […] Sow i Chór NFM osiągają tu wyżyny, które kiedyś osiągnął Reuss z RIAS Kammerchor w Berlinie czy Rademann z Chórem NDR w Hamburgu (Carus)”.

Płyta Dance of Death powstała przy udziale Willarda White’a oraz Jana Krzeszowca i miała premierę w czerwcu 2024 roku. Jest to pierwsze wydawnictwo Chóru NFM pod dyrekcją Lionela Sowa, który od 2021 roku jest jego szefem artystycznym. Album zawiera Totentanz op. 12 nr 2 Hugona Distlera, Warum ist das Licht gegeben dem Mühseligen op. 74 nr 1 Johannesa Brahmsa, Sarabandę z Partity a-moll na flet solo BWV 1013 Johanna Sebastiana Bacha oraz O Tod, wie bitter bist du op. 110 nr 3 Maxa Regera.

W sezonie artystycznym 2025/2026 Chór NFM świętuje dwudziestolecia istnienia – zapraszamy na koncert inaugurujący ten jubileusz.

Chór NFM, fot. Łukasz Rajchert


CHÓR NFM


Zespół został założony w 2006 r. przez Andrzeja Kosendiaka. Przez 15 lat kierowała nim Agnieszka Franków-Żelazny, a od sezonu 2021/2022 funkcję tę pełni Lionel Sow. Chór szybko zdobył uznanie, wykonując zarówno repertuar a cappella, jak i duże formy oratoryjne, operowe i symfoniczne.


Współpracował z tak znakomitymi dyrygentami, jak Giovanni Antonini, Zubin Mehta, Masaaki Suzuki, Kirill Petrenko, Iván Fischer, Jacek Kaspszyk, Paul McCreesh, James MacMillan, Stephen Layton, Bob Chilcott czy Krzysztof Penderecki. Wystąpił na ponad 300 koncertach, m.in. w Berliner Philharmoniker, Barbican Centre i Royal Albert Hall w Londynie, Gewandhausie w Lipsku, Filharmonii Paryskiej i Salle Pleyel w Paryżu. Chór był wielokrotnie zapraszany na międzynarodowe festiwale, takie jak BBC Proms, Osterfestspiele Baden-Baden, International Ankara Music Festival, Gent Festival van Vlaanderen, Klarafestival, Lucerne Festival, George Enescu Festival czy Warszawska Jesień. Nawiązał współpracę m.in. z Budapest Festival Orchestra, Gabrieli Consort & Players, Il Giardino Armonico, Israel Philharmonic Orchestra, Bach Collegium Japan, Berliner Philharmoniker i NOSPR. Ważną częścią pracy zespołu są prawykonania muzyki chóralnej i wokalno-instrumentalnej m.in. takich kompozytorów, jak Krzysztof Penderecki, Agata Zubel, Roxanna Panufnik, Rafał Augustyn, Paweł Łukaszewski, Julia Wolfe czy Bob Chilcott.


W dyskografii Chóru NFM znaczące miejsce zajmuje seria nagrań pod dyrekcją Paula McCreesha (wyd. Winged Lion) uhonorowanych prestiżowymi nagrodami, jak również dwie płyty z muzyką Boba Chilcotta The Seeds of Stars oraz Canticles of Light zrealizowane dla wytwórni Signum. W kwietniu 2024 r. album Łukasz Borowicz, nagrany z udziałem zespołu, otrzymał Fryderyka w kategorii „Album roku – muzyka oratoryjna i operowa”, a w czerwcu premierę miało najnowsze nagranie chóru, pierwsze zarejestrowane pod dyrekcją Lionela Sowa – Dance of Death.



NFM CHOIR


The NFM Choir was founded in 2006 by Andrzej Kosendiak. Directed for its first 15 years by Agnieszka Franków-Żelazny, Lionel Sow became its Artistic Director in 2021. The choir has a well-earned reputation for its work in various genres, performing a cappella pieces as well as large-scale oratorios, operas, and symphonic compositions. 


The choir has collaborated with such renowned conductors as Giovanni Antonini, Zubin Mehta, Masaaki Suzuki, Kirill Petrenko, Iván Fischer, Jacek Kaspszyk, Paul McCreesh, James MacMillan, Stephen Layton, Bob Chilcott and Krzysztof Penderecki, performing more than 300 concerts, including at the Berliner Philharmonie, Barbican Centre and Royal Albert Hall in London, Gewandhaus in Leipzig, as well as the Philharmonie de Paris and Salle Pleyel in Paris.


The NFM Choir is frequently invited to perform at international festivals suchas the BBC Proms, Osterfestspiele Baden-Baden, International Ankara Music Festival, Gent Festival van Vlaanderen,Klarafestival, Lucerne Festival, George Enescu Festival, and Warsaw Autumn. The choir has worked with, among others, Budapest Festival Orchestra, Gabrieli Consort & Players, Il Giardino Armonico, Israel Philharmonic Orchestra, Bach Collegium Japan, Berliner Philharmoniker, and the Polish National Radio Symphony Orchestra. At the core of the choir’s activity are world premieres of works by such composers as Krzysztof Penderecki, Agata Zubel, Roxanna Panufnik, Rafał Augustyn, Paweł Łukaszewski, Julia Wolfe, and Bob Chilcott.


The NFM Choir has made a series of award-winning recordings under the direction of Paul McCreesh issued by Winged Lion, and two discs of Bob Chilcott’s music: The Seeds of Stars and Canticles of Light, on Signum. In April 2024, the Łukasz Borowicz album, recorded with the choir, received a Fryderyk award in the Album of the Year – Oratorio and Opera Music category, and in June the choir’s latest recording was released – the first one on which the NFM Choir is conducted by Lionel Sow, entitled Dance of Death.

informacja prasowa

niedziela, 16 lutego 2025

Agnieszka Rehlis: W śpiewaniu musi brzmieć prawda /wywiad/

Z Agnieszką Rehlis – mezzosopranistką o wyjątkowym głosie, śpiewaczką operową występująca na deskach najważniejszych scen operowych Europy i świata – o jej muzycznej drodze, ważnych rolach, najbliższych planach, a także o tym, jak jej głos ... unieruchomił scenę obrotową w Opernhaus w Zurichu 😊

Agnieszka Rehlis, fot. Karpati Zarewicz, TACT Artists Menagement

Barbara Lekarczyk-Cisek: To szczęśliwy traf, że występuje Pani we Wrocławiu, bo niezmiernie rzadko można Panią usłyszeć w Polsce. W dodatku usłyszymy Panią w repertuarze kameralnym i w towarzystwie znakomitego gitarzysty Krzysztofa Meisingera, z którym współpracuje Pani od lat. 

Agnieszka Rehlis: Nasza współpraca rozpoczęła się 10 lat temu, kiedy to zagraliśmy pierwszy koncert we wrocławskim Arsenale. Później mieliśmy wiele koncertów, aż w końcu nagraliśmy prywatnie kompozycje Bartka Marusika: „Pieśni nocą śpiewane”. Nie odbyliśmy wcześniej żadnej próby, a mimo to była pomiędzy nami niesamowita nić porozumienia. Wcześniej, oczywiście, przygotowywaliśmy się do tego nagrania indywidualnie, ale nigdy bym nie przypuszczała, że można z takim spokojem po prostu zrealizować nagranie. To był bardzo piękny, nastrojowy cykl, prawdziwe perełki! Kiedy śpiewaliśmy go trzy lata temu w Łazienkach na Festiwalu Mozartowskim, zgromadziła się tak liczna publiczność, że połowie nie udało się w ogóle wejść. Współpracujemy z Krzysztofem nieczęsto, ponieważ ciągle wyjeżdżam, ale zdarza się nam spotkać od czasu do czasu, czego przykładem jest koncert w ramach cyklu „Ars Cameralis”. 

Najczęściej można Panią usłyszeć na scenach operowych Europy i świata. Podobno niedawno, podczas spektaklu „Balu maskowego” G. Verdiego w Opernhaus w Zurichu, gdy wykonała Pani rolę Ulryki, scena obrotowa zatrzymała się, a organizatorzy poinformowali widownię, że to przez Pani czary 😊

To się wydarzyło naprawdę! Scena spowita piękną zielenią, także stół, przy którym siedzę z niemą postacią towarzyszącego mi służącego. Na koniec scena miała się obrócić, ale czekaliśmy na próżno. Trochę markowaliśmy, że tak ma być, ale w końcu nie wytrzymaliśmy i mój sceniczny partner zaproponował mi szeptem, abyśmy, nie czekając aż maszyneria ruszy, sami zeszli ze sceny. Najpierw udaliśmy się za zieloną kotarę, okazało się jednak, że natrafiliśmy na ścianę bez wyjścia. Nie straciłam zimnej krwi i ruszyliśmy w kierunku lewej kulisy, rejestrując po drodze Erikę Grimaldi, grającą rolę Amelii, która ciągle czekała na swoje wejście. Idąc coś improwizowaliśmy, żeby wyglądało naturalnie, a Gianandrea Noseda na szczęście zorientował się, że sytuacja jest trudna i powstrzymał się od dyrygowania. I poszło! Choć scena nadal się nie obracała i udało się ją uruchomić dopiero podczas II aktu. O tym, że poinformowano publiczność, iż unieruchomienie sceny obrotowej nastąpiło na skutek czarów Ulryki, dowiedziałam się później od osoby, która była na widowni. Widziałam wprawdzie na koniec znaczące uśmiechy artystów i garderobianej przesyłane w moim kierunku, ale dopiero post factum zrozumiałam ich znaczenie. (śmiech)

Agnieszka Rehlis w roli Ulriki w "Balu maskowym" G. Verdiego, Opernhaus Zurich,
fot. ze strony Opernhaus Zurich na FB

Wcale się temu nie dziwię, bo Pani czaruje słuchaczy nieomal na całym świecie, czego sama doświadczyłam podczas wrocławskiego koncertu. Przypuszczam, że Pani talent i głos dojrzewał do tego latami. Jakie były tego początki?

Śpiewałam „od zawsze” i pociągało mnie też pianino, ale czasy były zgrzebne i rodziców nie stać było na taki instrument. Mama jednak, zauważywszy moje muzyczne ciągoty, zaprowadziła mnie do pana Franciszka Koscha, wychowanka Stefana Stuligrosza. Prowadził popularny w Jeleniej Górze chór męski oraz Chór Kameralny Collegium Musicum, w którym śpiewały również dziewczęta i panie. Byłam w ósmej klasie szkoły podstawowej, kiedy to w grudniu, bardzo stremowana, stanęłam przed obliczem pana Koscha i zaśpiewałam. Stwierdził, że mam dużą skalę głosu i umieścił mnie w sopranach, choć czasami odczuwałam, że to nie do końca „mój głos”, czym podzieliłam się z dyrygentem, on zaś zaproponował mnie i paru innym osobom lekcje indywidualne, podczas których uczył nas śpiewu solowego. Po półtora roku takich ćwiczeń, tak się w nich rozsmakowałam, że będąc jeszcze w liceum, postanowiłam zdawać na studia wokalne. Pan Kosch tak znakomicie mnie przygotował, że mimo afonii, która mnie dopadła podczas egzaminów, zaśpiewałam na tyle dobrze, że pani profesor Barbara Ewa Werner, znakomita śpiewaczka i skrzypaczka, przyjęła mnie na Wydział Wokalny Państwowej Szkoły Muzycznej w Jeleniej Górze. Profesor Werner uczyła mnie potem śpiewu przez okres dwu lat, kiedy co sobotę przyjeżdżała do Jeleniej Góry. Nadal też udzielał mi lekcji pan Kosch. Kontynuowałam je także później, kiedy dostałam się do Akademii Muzycznej we Wrocławiu, pod opiekę pani prof. Werner. Muszę podkreślić, że Franciszkowi Koschowi ogromnie wiele zawdzięczam – gruntowne podstawy śpiewu i pasję do muzyki. Będąc na studiach nadal współpracowałam z jego chórem. Na IV roku Akademii śpiewałam już poważne i trudne utwory, jak „Missa solemis” L. Beethovena czy Mszę h-moll J. S. Bacha. Swoje umiejętności doskonaliłam także na kursach mistrzowskich, m.in. pod kierunkiem Krystyny Szostek-Radkowej, a także u niemieckich pedagogów: Adele Stolte, Christiana Elsnera i Gerharda Kahry'ego. 

W jakich okolicznościach trafiła Pani do Opery Wrocławskiej?

Och, to był pewien proces. Kończąc studia nie bardzo wiedziałam, co dalej, radziłam się więc zarówno pani prof. Werner, jak też pani Szostek-Radkowej i ta ostatnia poradziła mi, aby składać podania do różnych oper, a pani Werner poinformowała mnie, że Opera Wrocławska organizuje właśnie przesłuchania. Trwał strajk pracowników opery, więc pani Ewa Michnik wraz z komisją przesłuchiwała mnie w jakimś budynku na Krzykach. Pamiętam, że zaśpiewałam arię z „Orfeusza” Claudio Monteverdiego, którą przygotowałam wcześniej jako dyplom w Akademii Muzycznej. Realizując jako przedstawienie dyplomowe „Orfeusza”, pracowaliśmy też nad ruchem scenicznym ze wspaniałym tancerzem i choreografem Waldemarem Karstem – artystą związanym  przede wszystkim z Teatrem Dramatycznym w Wałbrzychu oraz z  Operą Wrocławską. 

Dodam, że kandydatów było ponad trzydziestu, a przyjęto czterech, w tym mnie, przy czym był to angaż do roli Doralby w operze Domenico Cimarosy: „Impresario w opałach”. Był luty roku 1996, pechowy, bo cała obsada się rozchorowała i ostatecznie nie zaśpiewałam tej roli. Wkrótce potem, w czerwcu, dostałam telefon z zapytaniem, czy nie wystąpiłabym w roli Jadwigi w „Strasznym dworze” Stanisława Moniuszki, w reżyserii i inscenizacji Adama Hanuszkiewicza i pod kierownictwem muzycznym Andrzeja Straszyńskiego. W roli Miecznika wystąpił wówczas sam Andrzej Hiolski! Tak więc kończąc studia zagrałam w tej sztuce, a od września otrzymałam angaż do opery. 

Trzeba przyznać, że zaczęła Pani swoją sceniczną karierę z wysokiego C!  O Adamie Hanuszkiewiczu krążą rozmaite opinie, głównie takie, że był w stosunku do aktorów surowy do bólu. A jakie są Pani doświadczenia z prób „Strasznego dworu”?

Już kiedy pani Krystyna Preis, nasz ówczesny koordynator pracy artystycznej, zapowiedziała scenicznym szeptem, że nadchodzi mistrz Hanuszkiewicz, zaniemówiłam z wrażenia (śmiech). No i zaczęły się próby. Śpiewałam w drugiej obsadzie z Ewą Czerniak, mogłam więc obserwować grę pierwszych solistów z wiodącej obsady. To było wielkie przeżycie! Pewnego dnia jednak „zaniemówiłam” na skutek jakiejś afonii, podeszłam do maestro Hanuszkiewicza i wyszeptałam, że dziś nie mogę śpiewać. Akurat była to próba sceniczna i śpiew nie był konieczny, a Adam Hanuszkiewicz nie tylko się nie zdenerwował, ale pragnąc mnie pocieszyć, zaprosił na ciastko do pobliskiej kawiarni. Kiedy ja zajadałam się pysznym ciastkiem od Bliklego, on opowiadał mi różne interesujące historie, które związane były z jego pracą w teatrze. Dziś już niewiele z tego pamiętam, ale byłam wzruszona jego ojcowską dobrocią.

Natomiast Andrzeja Hiolskiego najbardziej zapamiętałam z próby generalnej, kiedy to niespodziewanie dla nas pojawił się w loży na pierwszym balkonie i zaśpiewał swoją arię. Po czym zszedł do nas i przytulił… Taka to była reżyseria.

Agnieszka Rehlis w roli Azuceny w "Trubadurze" G. Verdiego, z Piotrem Beczałą (Manrico (2021, Opernhaus Zurich), trailer

Od początku swojej kariery scenicznej bardzo dobrze radziła Pani sobie także aktorsko. Czy to samorodny talent, czy też zasługa studiów na Akademii Muzycznej, gdzie były także zajęcia temu poświęcone?

Odbyłam studia wokalno-aktorskie, podczas których zajęcia prowadzili fantastyczni pedagodzy – aktorzy, pracujący równolegle w Szkole Teatralnej: Igor Przegrodzki, Zygmunt Bielawski, Miłogost Reczek. Program studiów obejmował wiele przedmiotów z dziedziny sztuki aktorskiej, miałam więc nawet możliwość pójścia na jeden rok do szkoły teatralnej, aby zrobić dyplom, ale zrezygnowałam. 

Opera Wrocławska była pierwszą sceną, na której zdobywała Pani zawodowe szlify i rozeznawała swoje możliwości. Jak Pani wspomina ten czas i które przedstawienia okazały się ważne w Pani karierze? 

Z pewnością do takich należy rola Jadwigi w „Strasznym dworze”, a po dwóch latach pracy, w 1997 roku, pojawiła się możliwość zaśpiewania w „Requiem” Verdiego w reżyserii Roberto Skolmowskiego. Zaśpiewałam całość, prócz jednej arii, bo takie były założenia reżyserii. Śpiewałam także inne, może mniej znaczące role, ale miło je wspominam: Florę w „Traviacie”, Magdalenę w „Rigoletto” Verdiego, Siebel w „Fauście” Gounoda, Cherubina w „Weselu Figara”, Mercedes w „Carmen” Bizeta, Eurydykę w „Antygonie” Zbigniewa Rudzińskiego. Ważna była także możliwość obserwacji innych śpiewaczek, od których również się uczyłam. 

Praktyka jest w każdym zawodzie bezcenna. Z pewnością widziała Pani film dokumentalny „Pavarotti”. Słynny tenor opowiada tam dowcipnie m. in. o początkach swojej kariery, kiedy to uczy się sztuki oddychania przeponą od swojej scenicznej partnerki, obejmując ją podczas wykonywania duetu. 

Ja z kolei na początku swojej kariery scenicznej śpiewałam rolę Mercedes w „Carmen”, a towarzyszyła mi pani Jola Żmurko jako Frascita i zachęcała mnie podczas prób, abym sprawdziła, jak pracuję przeponą, podobnie jak to robił Pavarotti. Korygowała mnie w sposób bardzo życzliwy. 

Kiedy była Pani solistką Opery Wrocławskiej, rozpoczął się także trwający wiele lat okres współpracy z Krzysztofem Pendereckim, z którym wykonywała Pani trudny repertuar oratoryjny. Jak doszło do tej współpracy? 

Pani Ewa Michnik, będąc dyrektorką Opery Wrocławskiej, sprawowała również w latach 1997-2002 funkcję dyrektora artystycznego Międzynarodowego Festiwalu Oratoryjno-Kantatowego "Wratislavia Cantans". Znając moje upodobanie do muzyki oratoryjnej, zapytała mnie, czy zaśpiewałabym Requiem Dvořáka, którym będzie dyrygował Krzysztof Penderecki. Warunkiem była akceptacja maestro, wobec czego pani Michnik zaaranżowała spotkanie. Zaproszono mnie do NOSPR-u, gdzie Profesor akurat miał próby. Podczas przesłuchania zauważyłam, że profesor Penderecki zaczął odruchowo dyrygować, a potem zapytał mnie, czy mogłabym się nauczyć jego Credo, co zapowiadało dalszą współpracę. Zamurowało mnie z wrażenia, ale oczywiście przytaknęłam, choć wtedy nie znałam tego utworu. To był luty 1999 (koncert miał być we wrześniu), a tu niespodziewanie dostaję w marcu telefon od Henryka Gizy – dyrektora Festiwalu Muzyki i Sztuki Krajów Bałtyckich, z pytaniem, czy znam „Polskie Requiem” K. Pendereckiego. Okazało się, że Profesor mnie zarekomendował w miejsce pani Jadwigi Rappé, która nie mogła wtedy wystąpić. Miałam kilka tygodni na przygotowanie, w czym wydatnie pomogła mi korepetytorka naszej opery, pani Maria Rzemieniecka. Próba odbyła się w Technikum Kolejowym w Warszawie i uczestniczył w niej prof. Penderecki. Byłam bardzo stremowana i niepewna, czy dobrze zaśpiewam. W pewnym momencie Profesor przestał nagle dyrygować, odwrócił się do mnie i po chwili (dla mnie to była wieczność) powiedział, że śpiewam bardzo dobrze, po czym dostałam oklaski od całej orkiestry. Ależ to było przeżycie! Zaczęłam swoją współpracę z Mistrzem od jednego z najtrudniejszych jego utworów, w porównaniu z którym Credo i Siedem bram Jerozolimy to była bułka z masłem. Mój ostatni koncert z Mistrzem Pendereckim odbył się w lutym 2017 roku na Festiwalu Pablo Casalsa w Puerto Rico. Współpraca z Maestro trwała więc osiemnaście lat! Przez długi czas kojarzono mnie w związku z tym raczej z muzyką współczesną. 

Agnieszka Rehlis w kompozycji K. Pendereckiego: "Dies illa" LACRIMOSA / wyk. NOSPR

W 2003 roku wypłynęła Pani na szerokie wody, zaproszona do Teatru Wielkiego – Opery Narodowej, gdzie debiutowała Pani rolą Feneny w „Nabucco” G. Verdiego i to pod batutą maestro Jacka Kaspszyka. Jak do tego doszło? 

Pracowałam wówczas w szkole muzycznej w rodzimej Jeleniej Górze, gdy nagle otrzymałam telefon z propozycją, abym natychmiast przyjechała do Warszawy i zagrała następnego dnia w „Nabucco”. Było to jakieś nagłe zastępstwo, ale ponieważ znałam reżyserię Marka Grzesińskiego, bo występowałam w tej sztuce wcześniej w Hali Ludowej [obecnie Hali Stulecia], przyjęłam propozycję z entuzjazmem. Nie zdążyłam wprawdzie dojechać na próbę, bo fizycznie nie było to możliwe, ale wszystko poszło dobrze. Maestro Kaspszyk wyraził po koncercie nadzieję, że jeszcze z nim wystąpię w kolejnej roli. Jakoś zaiskrzyło i w rezultacie śpiewałam z maestro wiele koncertów, m. in. VIII Symfonię Gustava Mahlera, a nawet miałam szczęście zaśpiewać tuż przed pandemią, w 2019 roku, „Requiem” Verdiego, obok takich wykonawców, jak Aleksandra Kurzak, Roberto Alagna i Paweł Siwek. To był koncert pożegnalny maestro Kaspszyka, który kończył wówczas swoją współpracę z Filharmonią Narodową w Warszawie.

G. Verdi: Messa da Requiem, Warsaw Philharmonic Orchestra and Choir / Orkiestra i Chór Filharmonii Narodowej pod dyr. Jacka Kaspszyka, wyk. Agnieszka Rehlis, Aleksandra Kurzak, Roberto Alagna i Rafał Siwek, Filharmonia Narodowa w Watszawie, 27 września 2019

 Ale Pani współpraca z Operą Narodową nabrała tempa… 

Tak, zagrałam m. in. Mafio Orsiniego w „Lukrecji Borgii” Donizettiego w 2009, rok później – Lisę w „Pasażerce” Wajnberga , a także Martę w „Jolancie” Czajkowskiego, Hagar w prawykonaniu opery Knapika „Moby Dick” w 2014 roku oraz Wróżkę w „Ognistym aniele” Prokofiewa w 2018. Zdarzało mi się występować także w spektaklach baletowych, np. w „Tristanie”, gdzie śpiewałam pieśni Wagnera, stojąc w orkiestronie. Wystąpiłam również w balecie „Chopin, artysta romantyczny”, gdzie wykonywałam pieśń do muzyki Hectora Berlioza. Poznałam wówczas dyrygenta Tadeusza Kozłowskiego, który potem zaprosił mnie na swój jubileusz w Filharmonii w Łodzi. W roku 2023 wystąpiłam w roli Amneris w „Aidzie” w Warszawie i okazało się, że był to mój setny spektakl. 

Współpracowała Pani także z innymi polskim operami... 

Rzeczywiście, kiedy w 2007 roku zostałam artystką freelance, zaczęłam dostawać propozycje z różnych teatrów operowych, m. in. z Opery Krakowskiej, gdzie zaśpiewałam m. in. rolę Kompozytora w „Ariadnie na Naxos” R. Straussa, w reżyserii Włodzimierza Nurkowskiego i pod kierownictwem muzycznym Tomasza Tokarczyka. To była dla mnie wspaniała możliwość zagrania roli przeznaczonej dla młodej jeszcze artystki, bo wiadomo, że głos z upływem czasu się zmienia. Udało mi się wówczas wystąpić w około trzydziestu spektaklach.

Agnieszka Rehlis w Prologu do "Ariadny na Naxos" R. Straussa

Zaśpiewałam także w 2013 roku rolę Azuceny w „Trubadurze” Verdiego w reżyserii Laco Adamika, ale zrozumiałam wtedy, że mój głos jeszcze do tej roli nie dojrzał. Dopiero cztery lata później, kiedy dzięki mojej fantastycznej agencji TACT weszłam na scenę z Azuceną, poczułam, że jest to rola dla mnie. Wystąpiłam też w 2011 roku w roli Judyty w „Zamku księcia Sinobrodego” Beli Bartóka w Teatrze Wielkim w Łodzi, gdzie kierownictwo muzyczne sprawował Łukasz Borowicz. Spektakl był grany wraz z "Dydoną i Eneaszem" Henry'ego Purcella. Dwa skrajne style, które dane mi było wykonać w jednym dniu, ponieważ zachorowała koleżanka, zaśpiewałam więc obie premiery. Dostałam potem entuzjastyczne recenzje, zwłaszcza za rolę Judyty. 

Muszę wspomnieć również Operę Podlaską w Białymstoku, gdzie w 2015 roku namówiono mnie do zagrania tytułowej roli w „Carmen” Bizeta w inscenizacji Beaty Redo-Dobber i gdzie wcześniej, w 2012 roku, wystąpiłam na otwarcie opery, wykonując Jadwigę w „Strasznym dworze” St. Moniuszki. Reżyserował Roberto Skolmowski, wówczas dyrektor opery, a kierownictw muzyczne sprawował Mieczysław Dondajewski. Z panią Redo-Dobber współpracowałam wcześniej przy „Pasażerce” w Teatrze Wielkim w Warszawie, toteż uznała, że dobrze zaśpiewam rolę Carmen. Zgodziłam się, bo nie jest to rola trudna i przyjemnie się ją śpiewa, natomiast aktorsko nie bardzo ją lubię, bo uważam, że to rodzaj kreacji obliczonej na aplauz publiczności. Lubię role, które są większym wyzwaniem. O przyjęciu roli Carmen zdecydował także fakt, że dyrygentem był Michał Klauza, o którym wiedziałam, że jest świetny i że współpraca z nim będzie owocna. Zaśpiewałam trzy premiery pod rząd, a potem chyba ze trzydzieści spektakli. 

Miałam także epizod z „Carmen” związany z Aalto-Musiktheater Essen, gdzie znano mnie z roli Amneris z „Aidy” i gdzie zaśpiewałam kilka spektakli „Carmen”. 

W którym momencie zaczęła się Pani światowa kariera? 

Wszystko zaczęło się od międzynarodowej agencji Tact Artists Management, której przedstawiciele byli w 2016 roku na spektaklu „Jolanty” Piotra Czajkowskiego w reżyserii Mariusza Trelińskiego, gdzie grałam rolę Marty. Nazajutrz umówili się ze mną na spotkanie. Nasłuchałam się najpierw komplementów na temat mojego występu, a następnie zaproponowali mi współpracę. Warunkiem było zaaranżowanie przesłuchań (tzw. audycji) na różnych scenach. Te audycje odbywały się jeszcze przez trzy lata, ale już po jednym przesłuchaniu w Teatrze Wielkim otrzymałam kilka propozycji ról. Jeździłam też do Zurichu, gdzie byłam przesłuchiwana do roli Wróżki i Matki Przełożonej w „Ognistym aniele” Siergieja Prokofiewa i od razu dostałam tę rolę. 

W 2016 roku zaśpiewałam rolę Amneris w Estońskiej Operze Narodowej w Tallinnie, co także było atutem dla mojej agencji. 

Agnieszka Rehlis jako Amneris w Estońskiej Operze Narodowej © Harri Rospu

Czy zechce Pani uchylić rąbka tajemnicy odnośnie swoich planów artystycznych? 

Za chwilę zaśpiewam w Royal Ballet and Opera w Londynie Azucenę w „Trubadurze”, w Statsooper Berlin tę samą rolę, w doborowym towarzystwie Anny Netrebko i Yusifa Eyvazova. Potem kolejno: w kwietniu tego roku zadebiutuję pod dyrekcją maestro Zubina Mehty – wykonam we Florencji Requiem G.Verdiego. Później wraca „Aida” (Amneris) we Florencji oraz w Arena di Verona, tym razem w reżyserii Stefano Poda. Kolejna „Aida” z tą samą rolą czeka mnie w Kennedy Center w Waszyngtonie, a za rok powrócę tam z „Tryptykiem” Giacoma Pucciniego. 

Co jest dla Pani najważniejsze w zawodzie, który wykonuje? 

Ważna jest znajomość historii muzyki oraz warsztat, ale – jak kiedyś powiedziała Ewa Podleś, śpiewanie to przede wszystkim wyobraźnia, która sprawia, że świadomie kształtujemy nasz głos. W śpiewaniu musi brzmieć prawda. 

Czy ma Pani jakieś pasje pozamuzyczne? 

Ważna jest dla mnie duchowość – dbam o swoje relacje z Panem Bogiem. Ponadto pasjonuje mnie matematyka, astronomia oraz astrofizyka, czyli czysta nauka. Od czasu do czasu śledzę życie gwiazd za pomocą odpowiedniego sprzętu. Ważne jest, aby mieć także zainteresowania pozamuzyczne, bo to także człowieka rozwija.

Bardzo dziękuję za spotkanie i rozmowę. Życzę, aby kolejne role operowe oraz udział w koncertach przyniosły Pani wiele satysfakcji i dały poczucie, że w Pani śpiewie brzmi prawda.

Mozart – "Requiem" w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź/

6 listopada o 19.00 w Narodowym Forum Muzyki angielski dyrygent Jonathan Nott, uznawany za wybitnego interpretatora muzyki współczesnej, pod...

Popularne posty