Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Piotr Buszewski, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Piotr Buszewski, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 listopada 2025

Jubileusz Teatru Wielkiego - Opery Narodowej / 29 listopada 2025

W tym roku przypada 200. rocznica wmurowania kamienia węgielnego pod budowę Teatru Wielkiego - Opery Narodowej oraz 60. rocznica otwarcia po odbudowie tego najważniejszego teatru operowego w Polsce. Z tej okazji 29 listopada 2025 o godz. 20.00  zapraszamy Państwa na wyjątkowe wydarzenie – uroczystą galę, która uświetni tegoroczne obchody jubileuszu. Galę będzie można oglądać w transmisji na antenie TVP1 oraz na platformie OperaVision.


Gala jubileuszowa będzie niezwykłą podróżą przez dwa stulecia historii warszawskiego Teatru Wielkiego. W programie znajdzie się przekrojowy repertuar ukazujący bogactwo i różnorodność światowej tradycji muzycznej – od Chopina i Moniuszki, przez Verdiego, Rossiniego, Bizeta i Mozarta, aż po dzieła Pendereckiego i Kilara.

Na jednej scenie spotkają się najwybitniejsi soliści, którzy swoje kariery rozpoczynali w Operze Narodowej, a dziś triumfują na scenach całego świata: Aleksandra Kurzak, Andrzej Filończyk, Piotr Buszewski oraz Rafał Siwek. Towarzyszyć im będą chóry (TW-ON oraz Artos), orkiestra oraz Polski Balet Narodowy, tworząc prawdziwie niezapomniane widowisko. Całość poprowadzi maestro Patrick Fournillier.

To wyjątkowe spotkanie tradycji z nowoczesnością, hołd dla polskiego dziedzictwa muzycznego oraz święto opery na najwyższym poziomie.

Galę, którą poprowadzą Grażyna Torbicka i Jakub Józef Orliński, będzie można oglądać w transmisji na antenie TVP1 oraz na platformie OperaVision.

PROGRAM KONCERTU

FRYDERYK CHOPIN

Polonez op. 53

Kuba Matuszczyk – fortepian


GIOACCHINO ROSSINI

Cavatina Figara Largo al factotum z Cyrulika sewilskiego

Andrzej Filończyk – baryton

Orkiestra TW-ON


STANISŁAW MONIUSZKO

Tańce góralskie z Halki

Chór i Orkiestra TW-ON, tancerze


STANISŁAW MONIUSZKO

Aria Jontka Szumią jodły… z Halki

Piotr Buszewski – tenor

Orkiestra TW-ON


STANISŁAW MONIUSZKO

Aria Skołuby Ten zegar… ze Strasznego dworu

Rafał Siwek – bas

Orkiestra TW-ON


GEORGES BIZET

Fragment Symphony in C, choreografia: George Balanchine

Polski Balet Narodowy

Orkiestra TW-ON


GIACOMO PUCCINI

Aria Cio-Cio-San Un bel di, vedremo z Madame Butterfly

Aleksandra Kurzak – sopran

Orkiestra TW-ON


LUDWIG VAN BEETHOVEN

Fragment Siódmej symfonii, choregorafia: Toer van Schayk

Polski Balet Narodowy

Orkiestra TW-ON


GEORGES BIZET

Chór Avec la garde montante z Carmen

Chór dziecięcy „Artos”

Orkiestra TW-ON


KAROL SZYMANOWSKI

Chór męski Piesn siuhajow z Harnasiów

Polski Balet Narodowy

Chór i Orkiestra TW-ON


WOLFGANG AMADEUS MOZART

Duet La ci darem la mano z Don Giovanniego

Aleksandra Kurzak – sopran

Andrzej Filończyk – baryton

Orkiestra TW-ON


GIUSEPPE VERDI

Chór Va pensiero… z Nabucca

Chór i Orkiestra TW-ON


WOJCIECH KILAR

Toccata z Kilar Concerto, choreografia: Krzysztof Pastor

Polski Balet Narodowy

Orkiestra TW-ON


GIACOMO PUCCINI

Aria Toski Vissi d’arte z Toski

Aleksandra Kurzak – sopran

Orkiestra TW-ON


KRZYSZTOF PENDERECKI

Adagietto z Raju utraconego

Orkiestra TW-ON


STANISŁAW MONIUSZKO

Mazur ze Strasznego dworu

Polski Balet Narodowy

Chór i Orkiestra TW-ON


informacja prasowa


czwartek, 20 lutego 2025

Znamy program Metropolitan Opera na rok 2025-2026, także tytuły cyklu Live in HD

Metropolitan Opera ogłosiła szczegóły swojego sezonu 2025–26, w tym repertuar transmisji The Met: Live in HD, tym samym zapowiadając osiemnasty sezon transmisji operowych z Met w Polsce. Przed nami prawdziwe święto dla miłośników opery! Od jesieni 2025 do późnej wiosny 2026 nowojorska scena zaprezentuje w ramach cyklu Live in HD osiem wyjątkowych tytułów – zarówno uwielbianych arcydzieł, jak i ekscytujących, nowych inscenizacji. Widzowie będą mieli okazję podziwiać gwiazdy światowej opery, a także pracę uznanych reżyserów, dyrygentów oraz twórców scenografii i kostiumów. 

Fot. materiały promocyjne

Sezon rozpocznie się 18 października 2025 roku transmisją Lunatyczki  Belliniego. Kolejne tytuły, które będzie można obejrzeć na ekranach kin to: Cyganeria Pucciniego (8 listopada 2025), Arabella Straussa (22 listopada 2025), Andrea Chénier Giordana (13 grudnia 2025), Purytanie Belliniego (10 stycznia 2026), Tristan i Izolda Wagnera (21 marca 2026), Eugeniusz Oniegin Czajkowskiego (2 maja 2026) oraz Último Sueño de Frida y Diego (Ostatni sen Fridy i Diega) Gabrieli Leny Frank (30 maja 2026).

Światowej sławy artyści w MET

W sezonie 2025–26 na scenie Met zobaczymy światowej sławy artystów. Juliana Grigoryan i Freddie De Tommaso wcielą się w jedną najsłynniejszych operowych par w nieśmiertelnej, ikonicznej inscenizacji Cyganerii w reżyserii Franco Zeffirellego. Dyrygować będzie Keri-Lynn Wilson, która współpraca także m.in. z Teatrem Wielkim – Operą Narodową w Warszawie. Nadine Sierra oczaruje publiczność jako Amina w Lunatyczce. Piotr Beczała i Sonya Yoncheva ponownie połączą siły po głośnym występie w Fedorze w 2023 roku. Tym razem będziemy ich podziwiać jako głównych bohaterów opery werystycznej Andrea Chénier. W nowej inscenizacji Purytanów Belliniego, przygotowanej przez Charlesa Edwardsa, wystąpią takie gwiazdy jak Lisette Oropesa, Lawrence Brownlee oraz Artur Ruciński. Uznana sopranistka Lise Davidsen wcieli się w irlandzką księżniczkę Izoldę w Tristanie i Izoldzie Wagnera. U jej boku wystąpi tenor Michael Spyres, a także Tomasz Konieczny, który zaśpiewa rolę Gorwenala. Po entuzjastycznie przyjętym występie w roli Cio-Cio-San w 2024 roku, sopranistka Asmik Grigorian powraca do Met jako Tatiana z Eugeniusza Oniegina Czajkowskiego.

Premiery

W nadchodzącym sezonie Met zaskoczy widzów premierową inscenizacją opery Último Sueño de Frida y Diego  (Ostatni sen Fridy i Diega) Gabrieli Leny Frank. To magiczno-realistyczny portret artystycznej pary – Fridy Kahlo i Diega Rivery. W roli Fridy wystąpi Isabel Leonard, a partię Diega zaśpiewa Carlos Álvarez. Pełna barw i artystycznej świeżości produkcja, inspirowana twórczością Fridy Kahlo i Diega Rivery, zachwyci wizualnym rozmachem. Czerpiąc z mitu o Orfeuszu i Eurydyce, spektakl ożyje pod reżyserskim okiem debiutującej w Met Deborah Colker, która odpowiadać będzie również za choreografię.

Transmisje na żywo w Polsce

Miłośnicy opery w Polsce i na całym świecie mogą nadal cieszyć się transmisjami na żywo z aktualnego sezonu The Met: Live in HD 2024–25. Fidelio Beethovena (15 marca 2025) po raz pierwszy trafi do kin w ramach transmisji z Met. Na ekranach podziwiać będziemy m.in. Lise Davidsen i Tomasza Koniecznego. Wesele Figara Mozarta (26 kwietnia 2025) olśni widzów znakomitą obsadą, natomiast Salome Straussa (17 maja 2025) zaprezentowana zostanie w nowej wersji wyreżyserowanej przez Clausa Gutha. W rolach głównych wystąpią sopranistka Elza van den Heever i baryton Peter Mattei, którym partnerować będzie tenor Piotr Buszewski. Sezon zamknie Cyrulik sewilski Rossiniego (31 maja 2025). W rolę Rozyny wcieli się mezzosopranistka Aigul Akhmetshina, która powraca do Met po sukcesie w Carmen u boku Piotra Beczały w sezonie 2023–24.

informacja prasowa

piątek, 12 września 2025

Premiera w Operze Wrocławskiej: "Straszny dwór" Stanisława Moniuszki

Dziś odbędzie się w Operze Wrocławskiej premiera "Strasznego dworu" Stanisława Moniuszki w reżyserii Bruna Berger-Gorskiego oraz pod kierownictwem muzycznym Miriana Khukhunaishvili. To wydarzenie jest wyjątkowe pod wieloma względami. Będzie to nie tylko otwarcie nowego sezonu artystycznego 2025/2026, ale również uświetnienie obchodów jubileuszu 80 lat polskiej sceny operowej we Wrocławiu. 


8 września 1945 r. odbyła się w stolicy Dolnego Śląska premiera "Halki" Stanisława Moniuszki, co zapoczątkowało powojenny rozwój stałej sceny operowej w mieście. Obecna inscenizacja "Strasznego dworu" będzie nawiązywała właśnie do tych wydarzeń, kiedy to Polacy – nowi mieszkańcy Wrocławia – na gruzach niedawnej Festung Breslau zaczęli budować polską kulturę.

"Straszny dwór" Stanisława Moniuszki uchodzi za jedno z najdoskonalszych dzieł operowych kompozytora. Libretto autorstwa Jana Chęcińskiego zostało oparte na jednym opowiadaniu ze zbioru anegdot Kazimierza Stanisława Wójcickiego "Stare gawędy i obrazy" z 1840 roku. Chęciński jednak do szlacheckiej historii dodał wątki z "Pana Tadeusza" Adama Mickiewicza oraz "Zemsty" i "Ślubów panieńskich" Aleksandra Fredry. Wszystko to zostało splecione doskonałą muzyką Moniuszki. 

Historia Stefana i Zbigniewa, powracających z wojny do swych rodzinnych stron, jest pełna polskiej patriotycznej myśli, a jednocześnie skrzy się szlacheckim humorem i optymizmem. Straszny dwór jest z jednej strony romantyczną, a z drugiej – polityczną opowieścią o dwóch młodych szlachcicach, którzy przysięgają sobie, że zawsze będą „żyć w bezżennym stanie”. 

W 1863 roku wybuchło Powstanie Styczniowe, w wyniku którego okupant rosyjski zamknął Teatr Wielki w Warszawie na ponad dwa lata. Ponowne otwarcie sceny narodowej postanowiono uczcić prapremierą "Strasznego dworu", która to okazała się okazją do wielkich manifestacji patriotycznych, z resztą szybko stłumionych. W "Strasznym dworze" zawarta jest mnogość rytuałów szlacheckich, które są ukazane w wielu szczegółach dzieła: polonezowy kurant, powitanie powracających paniczów chlebem i solą, przędzenie w wielkiej izbie przy śpiewie pieśni, zapustne tradycje wróżenia z wosku, czy myśliwskie spory. Rodzimość, domowość i szlacheckość – to miało przyświecać całości dzieła. Po przegranym powstaniu, siła narodu polskiego miała wyrastać z przeszłości, a co za tym idzie – z moralności, honoru, szacunku do Tradycji. Stało to w opozycji do rodzącej się nowej kultury mieszczańskiej, która na pierwszy plan wysuwała względy ekonomiczne. Sam spektakl został zdjęty z afisza po trzecim przedstawieniu. Kompozytor za swego życia opery tej nie zdążył więcej zobaczyć. Pierwsze wznowienie Strasznego dworu po carskiej cenzurze odbyło się w zaborze austriackim, we Lwowie i Krakowie w 1877 roku.

Kierownictwo muzyczne

Mirian Khukhunaishvili

Reżyser

Bruno Berger-Gorski

Dramaturgia/dramaturgia historyczna

Tadeusz Krzeszowiak

Scenografia

Daniel Dvorak

Choreografia

Bożena Klimczak

Kostiumy

Magdalena Dąbrowska

Reżyseria świateł

Bogumił Palewicz

Multimedia, mapping

Karolina Jacewicz

Asystent reżysera

Adam Pacyno

Asystent scenografa

Maciej Węglarz

Asystentka kostiumografki

Aleksandra Ślązak

Autor plakatu

Rafał Olbiński


Obsada

Miecznik - Łukasz Motkowicz*

Hanna - Hanna Sosnowska-Bill

Jadwiga - Aleksandra Opała

Stefan - Piotr Buszewski*

Zbigniew - Paweł Horodyski*

Cześnikowa - Barbara Bagińska

Skołuba - Sebastian Rutkowski*

Damazy - Paweł Żak

Maciej - Jacek Jaskuła

Marta - Canan Kalkir

Grześ - Daniel Babuśka

Stara Niewiasta - Dorota Dutkowska

* - gościnnie

informacja prasowa

poniedziałek, 24 sierpnia 2020

Opera Wrocławska otwiera podwoje i zaprasza na wyjątkowy koncert

Po półrocznej przerwie do życia wraca Opera Wrocławska. – Sezon otworzy cykl 5 koncertów galowych, podczas których na scenie zaprezentuje się dziesięcioro śpiewaków, w tym uznane gwiazdy i młodzi utalentowani artyści – mówi Mariusz Kwiecień, dyrektor artystyczny Opery Wrocławskiej. Gala zostanie zaprezentowana 25, 27, 29 września oraz 1 i 3 października.

Opera_Wroclawska, fot. Marek Kaźmierczak


Od połowy lipca Opera Wrocławska ma nową dyrekcję. Instytucją kieruje Halina Ołdakowska, stanowisko dyrektora artystycznego objął znany i poważany w świecie baryton Mariusz Kwiecień, a ceniony dyrygent Bassem Akiki piastuje funkcję dyrektora muzycznego. Pierwszy koncert sezonu to okazja, żeby zobaczyć, w jakim kierunku artystycznym podążać będzie renomowany teatr.

Od lewej: Bassem Akiki, Halina Ołdakowska, Mariusz Kwiecień, fot. Marek Kaźmierczak

- Po kilku miesiącach wymuszonej przerwy ruszamy z nowym sezonem artystycznym w Operze Wrocławskiej – mówi Halina Ołdakowska, dyrektor Opery. – Na przełomie września i października na deskach naszego teatru zobaczymy wspaniałe gwiazdy w przepięknej gali operowej, zapowiadającej pierwszy sezon nowej dyrekcji. Ostatnie tygodnie to czas intensywnych przygotowań. Nareszcie teatr tętni życiem. Nie możemy się już doczekać naszych widzów – dodaje.

Podczas Gali usłyszymy najsłynniejsze i jedne z najpiękniejszych arii i duetów operowych. Nie zabraknie romantycznych arii z opery Samson i Dalila Camille’a Saint-Saëns’a czy z opery Manon Jules’a Masseneta. Podczas galowego wieczoru usłyszymy także wiele fragmentów z dzieł Giuseppe Verdiego, m.in. z Trubadura, Rigoletta, a także Don Carlosa. Fanów opery ucieszy na pewno możliwość wysłuchania fragmentów z Carmen Georges’a Bizeta oraz Halki Stanisława Moniuszki.

- Zaprezentujemy Państwu koncert, w którym usłyszymy dziesięcioro wspaniałych artystów z Polski i ze świata. Wystąpią gwiazdy Metropolitan Opera i Royal Opera House Lianna Haroutounian, Charles Castronovo, Małgorzata Walewska i Arnold Rutkowski. Obok gwiazd zaprezentują się młodzi artyści, jak Piotr Buszewski, młody tenor, którego światowa kariera nabiera rozpędu, czy Szymon Mechliński, mogący poszczycić się pięknym barytonem dramatycznym – zapowiada Mariusz Kwiecień, dyrektor artystyczny Opery Wrocławskiej.

Szymon Mechliński, syn uznanego barytona Jerzego Mechlińskiego, słynie z odkrywania ciekawych muzycznie fragmentów nieznanych oper polskich kompozytorów. Podczas Gali wykona arię Arcykapłana z opery „Raymund książę litewski” Franciszka Mireckiego. Usłyszymy również znaną z największych światowych scen Ekaterinę Siurinę. W tytułowej roli Carmen wystąpi Monika Ledzion, a wzruszającą arię Halki zaśpiewa Joanna Zawartko z Wrocławia. Remigiusz Łukomski zaprezentuje swój piękny basowy głos w ariach z Cyrulika sewilskiego i Strasznego dworu.

– Przed nami piękny koncert ze znakomitymi artystami i arcydziełami najlepszych operowych kompozytorów. W programie znalazły się arie i duety m.in. z oper Verdiego, Pucciniego, Bizeta, Saint- Saëns’a, Leoncavallo, Moniuszki, Mireckiego, Donizettiego i Masseneta – podkreśla Bassem Akiki, dyrektor muzyczny Opery i jednocześnie dyrygent najbliższych koncertów.

Okres wakacji to w przypadku Opery czas intensywnej pracy. - Nasz teatr przechodzi pozytywne zmiany organizacyjne, ale równolegle trwa wytężona praca nad przygotowaniem wyjątkowej oferty artystycznej na nowy sezon. Zaplanowane na przełom września i października koncerty galowe to przedsmak tego, co zaprezentujemy widzom w kolejnych miesiącach – podsumowuje Halina Ołdakowska, dyrektor Opery Wrocławskiej.

Koncerty galowe zaplanowane są na 25, 27 i 29 września oraz 1 i 3 października. Bilety można zakupić w kasach, a także na stronie opera.wroclaw.pl.

informacja prasowa

poniedziałek, 11 maja 2026

Nowy sezon artystyczny 2026/2027 w Operze Narodowej

Teatr Wielki - Opera Narodowa otwiera sezon 2026/2027 pod hasłem Nowe przestrzenie sztuki - programem, który łączy odważne premiery z szacunkiem dla wielkiej tradycji. Program wzbogacą artyści światowej klasy jak m.in.: Pierre Dumoussaud, Lydia Steier, Christof Loy, Malin Byström, Benjamin Grosvenor oraz Jakub Józef Orliński. Na scenie zaprezentowane zostanie jedenaście premier, m.in. Matki Chersonia, Coppèlia, Czarodziejska Góra i Salome oraz siedemnaście cenionych tytułów repertuarowych; rozbudowany cykl Koncerty Symfoniczne a koprodukcje z czołowymi scenami podkreślają międzynarodowy charakter sezonu. Więcej spektakli oznacza lepszą dostępność biletów i nowe możliwości spotkania ze sztuką – od poruszających dramatów współczesnych po liryczne arcydzieła baletu i opery.

Jedenaście nowych premier stanowi oś programu przyszłego sezonu i jego najbardziej wyczekiwaną część. Uzupełni je siedemnaście tytułów repertuarowych, które widownia instytucji doceniła w poprzednich sezonach.

Jesteśmy marką, która istnieje od ponad dwustu lat i jest zobowiązaniem, by kontynuować najlepsze tradycje związane z tym miejscem oraz by je rozwijać w duchu zarówno postępu, jak i poszanowania historii – podsumowuje misję instytucji Boris Kudlička, dyrektor Teatru Wielkiego - Opery Narodowej.

Nowe przestrzenie sztuki – rzeczywiste i symboliczne

W nadchodzącym sezonie TWON stawia na uznanych twórców z Polski i zagranicy – ich artystyczne poszukiwania i interpretacje podejmują aktualne bolączki współczesnego świata.

Głęboko przemyślany wybór tytułów obejmuje zarówno klasykę, jak i dzieła współczesne. Pokazuje różnorodność optyk i dramaturgicznej wrażliwości. Prezentuje szeroką rozpiętość stylistyczną i tematyczną. Będziemy mówić o presji władzy, izolacji społecznej i pożądaniu. Czasem z happy endem, wiele razy bez – dodaje.

Premiery i koprodukcje


Matki Chersonia, Maxim Kolomiiets (październik 2026)


Jednym z najbardziej wyczekiwanych projektów jest spektakl Matki Chersonia.

„Nie przyzwyczajajcie się do naszego cierpienia” – apelowała w 2024 roku Ołena Zełenska, przypominając światu o toczącej się wojnie w Ukrainie. Ta wyczekiwana przez publiczność opera jest odpowiedzią na to wezwanie. Libretto George Branta dokumentuje historię ukraińskich kobiet, które przebyły tysiące kilometrów, by uwolnić swoje dzieci uwięzione przez władze rosyjskie. Utwór powstał na zamówienie Teatru Wielkiego - Opery Narodowej oraz Metropolitan Opera w Nowym Jorku. Reżyserii podjęła się Barbara Wysocka, która zmierzyła się z przejmującym i aktualnym tematem, w którym nie zabraknie nadziei na lepsze jutro.

Czarodziejska  góra, Paweł Mykietyn (listopad 2026)


W pracy nad operą inspirowaną dziełem Tomasza Manna uczestniczyła grupa wybitnych twórców: librecistka Małgorzata Sikorska‑Miszczuk, kompozytor Paweł Mykietyn, rzeźbiarz Mirosław Bałka oraz reżyser Andrzej Chyra. Czarodziejska Góra to opowieść o dojrzewaniu do śmierci i próba postawienia diagnozy współczesnemu światu. Spektakl powstał w koprodukcji z Festiwalem Malta i Nowym Teatrem.


Salome, Richard Strauss (listopad 2026)


Zaproszenie do współpracy w tym sezonie przyjął także Claus Guth – niemiecki reżyser obecny od lat na najważniejszych scenach operowych świata, laureat International Opera Awards w kategorii Reżyser Roku 2025. Jego Salome (koprodukcja z Metropolitan Opera

w Nowym Jorku i Teatro Real w Madrycie) to próba pokazania Straussa w nowatorskim ujęciu.


Coppélia, Léo Delibes (grudzień 2026)


Coppélia będzie popisem talentu tancerzy Polskiego Baletu Narodowego. Utwór skomponowany przez Léo Delibesa, w choreografii Manuela Legrisa, to klasyka gatunku i idealny spektakl familijny.


Katia Kabanowa, Leoš Janáček (styczeń 2027)


Tytułowa Katia to postać rozdarta między moralnością a pożądaniem. Bohaterka tragiczna ustawiona w centrum operowej dramaturgii. Gdzie przebiega granica między koniecznością dostosowania się a rygorystycznymi normami społecznymi? Te pytania przed widzami postawi reżyser Kornél Mundruczó, tworzący w operze, teatrze dramatycznym i filmie.


Ślonskie gołymbie, Łukasz Godyla (marzec 2027)

Reżyserka Anna Hop podjęła się kontynuacji cyklu o różnorodności etnicznej w Polsce. Po artystycznych interpretacjach wokół Kaszub (Wòlô Bòskô), czas na Śląsk i Ślonskie gołymbie. Kameralny spektakl powstaje we współpracy z Muzeum Historii Polski.


Kreacje 19 - warsztat choreograficzny (styczeń 2027)

Każdego roku nasi artyści biorą w swoje ręce przygotowanie nowych miniatur choreograficznych, zarówno od strony twórczej oraz produkcyjnej i realizatorskiej.

Warsztaty choreograficzne są nieodłącznym elementem życia zespołów baletowych.


Głos ludzki, Francis Poulenc i Oczekiwanie, Arnold Schönberg (marzec 2027)

Bohaterkami monodramów Głos ludzki (tragedia liryczna w jednym akcie) i Oczekiwanie (monodram w jednym akcie i czterech scenach) są kobiety próbujące odnaleźć stabilizację i posklejać rozsypujący się świat uczuć. Obie jednoaktówki przygotowuje Christof Loy, rozchwytywanych i nagradzany reżyser, dwukrotny laureat International Opera Award (w kategorii Najlepszy Reżyser 2017 i 2024). Spektakl powstał w koprodukcji z Teatro Real z Madrytu. Dopełnieniem wieczoru będzie badanie teatralno-poetyckie pt. Another Silence w wykonaniu Mai Ostaszewskiej i Christofa Loy.


Poławiacze pereł, Georges Bizet (kwiecień 2027)

Ersan Mondtag miał już okazję pracować w Polsce, w Teatrze Starym w Krakowie. Artysta interdyscyplinarny, łączy w swojej praktyce reżyserię, scenografię, kostiumografię i choreografię. Bliska mu jest tradycja niemieckiego ekspresjonizmu, ale także zwrot w stronę popkultury. W Warszawie, w koprodukcji z Wiener Staatsoper, zaprezentowana zostanie jego wizja inscenizacji utworu Bizeta pt. Poławiacze pereł. Rozgrywająca się na Cejlonie opera opowiada o wystawionej na próbę przyjaźni króla poławiaczy pereł Zurgi i myśliwego Nadira.


Piękno i ironia (maj 2027)

Piękno i ironia to tryptyk baletowy, w którym wybitni tancerze Polskiego Baletu Narodowego zaprezentują dwie nowe choreografie Katarzyny Kozielskiej i Eyala Dadona oraz uwielbiany na całym świecie balet Kaktusy Alexandra Ekmana.


Opowieści Hoffmanna, Jacques Offenbach (czerwiec 2027)

Amerykańska reżyserka Lydia Steier nad Wisłą zaprezentuje swoją artystyczną interpretację Opowieści Hoffmanna. Opera z muzyką Jacques’a Offenbacha, do libretta Jules’a Barbiera
i Michela Carrégo opartego na opowiadaniach E.T.A. Hoffmanna. Pisarz był jednym z najbardziej oryginalnych, choć pozostającym na marginesie głównego nurtu, przedstawicielem niemieckiego romantyzmu początku XIX wieku. Opera została skomponowana w 1880 roku i do dziś wzbudza emocje, rozśmiesza i skłania do refleksji. Spektakl to koprodukcja z Staatsoper Unter den Linden w Berlinie.


Repertuar

W sezonie 2026/2027 na scenie Teatru Wielkiego - Opery Narodowej nie zabraknie cenionych i lubianych tytułów z poprzednich lat. Wróci Tosca, czyli klasyczna historia miłosna w nowej odsłonie Barbary Wysockiej. W repertuarze znajdą się również uznane produkcje, takie jak wielokrotnie nagradzana Madame Butterfly czy Król Roger, w reżyserii Mariusza Trelińskiego.
Wrócą także premiery z 2025 roku – Barbara Wiśniewska zaprezentuje ponownie historię powojennej odbudowy Warszawy (Najlepsze miasto świata. Opera O Warszawie), Marek Weiss verdiowskiego Falstaffa a Barbara Wysocka swoją inscenizację Romea i Julii Gounoda. Po raz kolejny będzie można zobaczyć futurystyczną wizję reżyserki Agnieszki Smoczyńskiej, czyli spektakl Simon Boccanegra.

Z zapowiadanych w poprzednim sezonie projektów czekają nas jeszcze Urojenia z muzyką Karola Szymanowskiego (premiera w czerwcu 2026). Spektakl Izadory Weiss łączy dwie kobiece postacie – Roksanę z Króla Rogera i Virginię Woolf – w poetyckiej medytacji nad kobiecością, samotnością i pamięcią. Z klasycznych propozycji baletowych w repertuarze znajdziemy także Giselle, Don Kichota, Draculę oraz wychwalanego przez recenzentów Prometeusza.


Koncerty Symfoniczne


Z inicjatywy dyrektora Borisa Kudlički zainaugurowany został cykl dający kolejną możliwość obcowania z najznakomitszymi dziełami muzyki klasycznej – Koncerty Symfoniczne. Nowy sezon otworzy Gustav Mahler i jedno z najbardziej znanych dzieł austriackiego kompozytora. II Symfonia c‑moll, znana jako Zmartwychwstanie lub Wskrzeszenie, zachwyci połączeniem kontemplacyjnej atmosfery, dramatycznych tonów marsza żałobnego i sakralnych nut optymistycznego wyznania wiary.

Johannes Brahms i jego II Koncert fortepianowy przeniosą publiczność w brzmienia światowego romantyzmu. Zmiana epok i przeskok czasowy odbędą się dzięki Pawłowi Kleckiemu i jego III Symfonii. Zakończeniem będą Wariacje Enigma Edwarda Elgara. Giuseppe Verdi i jego arcydzieło muzyki oratoryjnej – Requiem – od ponad wieku zachwyca publiczność. Msza żałobna wyraża żal Verdiego po stracie przyjaciela Alessandro Manzoniego. Słynna Uczta Baltazara Williama Waltona stworzy doskonałą okazję do popisowego występu chóru i orkiestry oraz solistów. W partii solowej usłyszymy Tomasza Koniecznego – gwiazdę polskiej i międzynarodowej sceny operowej oraz dyrektora artystycznego Baltic Opera Festival.
Tradycyjnie, aby w wyjątkowej scenerii TWON pożegnać stary rok i przywitać nowy, odbędzie się Gala Sylwestrowa; trzy dni później zabrzmi Koncert Noworoczny.



Wielkie nazwiska  


Jednym z głównych twórców artystycznej zmiany w TWON jest Yoel Gamzou mianowany na dyrektora muzycznego instytucji. Dyrygent odpowiedzialny jest za kształtowanie profilu muzycznego przez najbliższe lata. Gamzou w sezonie 2026/2027 poprowadzi premiery
i koncerty symfoniczne.

Na czele Polskiego Baletu Narodowego pozostaje Krzysztof Pastor, kontynuujący prowadzenie jednego z najważniejszych zespołów baletowych w Europie.

W programie zaplanowanym na sezon 2026/2027 wystąpią także liczni wybitni soliści
i dyrygenci z międzynarodowym dorobkiem m.in. Malin Byström, Artur Ruciński, Aušrinė Stundytė, Tomasz Konieczny, Marianne Croux, Jakub Józef Orliński, Aigul Akhmetshina, Rafał Siwek, Evelyn Herlitzius, Piotr Buszewski, Kang Wang, Jamez McCorkle, Adam Palka oraz Mark Wigglesworth, Sébastien Rouland, Keri-Lynn Wilson, Evan Rogister, Robert Jindra, Francesco Angelico, Pierre Dumoussaud, Manuel Coves i Alexei Baklan.



Działania pozasceniczne i edukacja


Nowy sezon to także rozbudowany program pozasceniczny: wystawy, warsztaty, działania edukacyjne, propozycje dla seniorów, oprowadzania za kulisami oraz zaproszenia na próby. Akademia Operowa obchodzi 16. rok działalności, a Chór Dziecięcy rozpoczyna 10. sezon. Te działania mają pogłębiać zaangażowanie publiczności i budować nowe wspólnotowe doświadczenia.



Sztuka w Operze


Znane miejsce ulegnie przemianie – Galeria Opera zostanie przekształcona w salę baletową, a w przestrzeniach teatru pojawią się wystawy i wydarzenia ściśle powiązane ze spektaklami. Yarema Malashchuk i Roman Khimei pokażą instalację You Shouldn’t Have To See This, prezentowaną wcześniej w wystawie Dare to Dream na 60. Biennale w Wenecji. Ekspozycja w TWON wejdzie w dialog z premierą Matek Chersonia, tworząc wielowymiarowe spotkanie sztuk. Z kolei Mirosław Bałka, artysta i autor scenografii do Czarodziejskiej góry, zagłębi się w historię Salome. Widzowie wystawy skonfrontują tę opowieść z listopadową premierą opery. Piotr Uklański (artysta, reżyser i fotograf) odmieni wnętrze gmachu. W jaki sposób? Dowiemy się w maju 2027 roku.



Inwestycje


Nowe przestrzenie mają wymiar nie tylko artystyczny. W sezonie 2026/2027 rozpoczynamy pierwszy etap inwestycji, która otworzy teatr na nowe możliwości pracy, spotkania
i tworzenia. Teatr będzie się zmieniać stopniowo, a prace będą prowadzone tak, aby teatr mógł działać nieprzerwanie.

Sprzedaż biletów na wydarzenia w sezonie 2026/2027 ruszy 21 maja o godzinie 11.00

informacja prasowa

poniedziałek, 29 września 2025

Nie taki znów straszny /recenzja "Strasznego dworu" w Operze Wrocławskiej/

12 września 2025, 160 lat po warszawskiej prapremierze, z okazji 80-lecia istnienia Opery Wrocławskiej, swoją premierę miał "Straszny dwór" Stanisława Moniuszki w reżyserii Bruno Bergera-Gorskiego i pod kierownictwem muzycznym Miriana Khukhunaishvili. Była to zarazem 11 inscenizacja tej opery we Wrocławiu. 

Scena końcowa "Strasznego dworu", próba generalna, fot. materiały prasowe
Opery Wrocławskiej

Począwszy od prapremiery "Strasznego dworu" w Teatrze Wielkim w Warszawie 28 września 1865 roku, mierzenie się z tą operą jest zadaniem tyleż niełatwym, co jednocześnie wspaniałym wyzwaniem dla twórców kolejnych inscenizacji. Skomponowana "ku pokrzepieniu serc rodaków" po klęsce Powstania Styczniowego, została przyjęta entuzjastycznie i ... zdjęta z afisza przez carską cenzurę już po trzech przedstawieniach. Na kolejną premierę trzeba było czekać aż do 1916 roku. Od tego czasu dzieło nabrało rangi "muzycznej epopei narodowej", prezentującej najbardziej wartościowe i głęboko zakorzenione w naszych dziejach wzorce ludzkich charakterów i postaw. Ponadto świetna konstrukcja scen zbiorowych, urok pięknych arii, jak choćby polonezowa aria Miecznika z II aktu: "Kto mych dziewek serce której" i dumka Jadwigi "Biegnie słuchać w lasy knieje" czy słynne arie z III aktu: Skołuby "Ten zegar stary" i Stefana aria z kurantem ("Cisza dokoła") – sprawiły, że wiele fragmentów opery weszło na stałe do krwioobiegu polskiej kultury. Dodajmy, że głośna premiera tego dzieła inaugurowała działalność odbudowanego z wojennych zniszczeń, Teatru Wielkiego w Warszawie i pozostaje w jego repertuarze do dziś.

Paweł Horodyski (Zbigniew) i Aleksandra Opala (Jadwiga), próba generalna, fot.
materiały prasowe 

Tak wysoka ranga "Strasznego dworu" Moniuszki odnosi się w sposób szczególny także do Opery Wrocławskiej, która wcześniej wielokrotnie ją prezentowała. Naliczyłam aż 10 inscenizacji, które przygotowano przeważnie z okazji kolejnych jubileuszy. Po raz pierwszy wystawiono operę tuż po wojnie, 18 grudnia 1946 roku, w reżyserii pierwszego dyrektora Opery Wrocławskiej Stanisława Drabika i pod kierownictwem muzycznym Stefana Syryłły. Zaledwie dwa lata później, 16 października 1948, "Straszny dwór" w reżyserii Karola Urbanowicza i pod dyrekcją Kazimierza Wiłkomirskiego rozpoczął czwarty sezon artystyczny opery. Z czasem, obok tradycyjnych inscenizacji, zaczęły się pojawiać realizacje bardziej nowoczesne. Pierwszą z nich była wystawiona w noc sylwestrową adaptacja sceniczna tej opery w reżyserii Jana Popiela, z barwnymi kostiumami i scenografią Stefana Jarockiego, zagrana i zaśpiewana w szybkim tempie, z dobrze zarysowanymi charakterami postaci. Była to zarazem pierwsza inscenizacja tej opery, którą zaprezentowano za granicą – w Libercu.

"Straszny dwór" w konwencji opery buffo zaprezentował w grudniu 1959 roku Zygmunt Biliński, solista opery. Po latach pokazano ją z okazji jubileuszu 25-lecia Opery Wrocławskiej, w 1970 roku. Kolejna rocznicowa inscenizacja miała miejsce 5 lat później, kiedy to świętowano jubileusz 30-lecia tej instytucji. Wówczas to reżyser Sławomir Żerdzicki przeniósł czas akcji scenicznej, umieszczając ją w epoce napoleońskiej, zbliżając ją w ten sposób do czasów powstania dzieła. Ponadto oprawę plastyczną stworzył znany popularyzator sztuki – prof. Wiktor Zin, projektując scenografię abstrakcyjną, z elementami symboliki, wykorzystując do budowy przestrzeni teatralnej barwne pasy kontuszowe. Kostiumy zaś, nawiązujące do epoki napoleońskiej, były  wyjątkowej urody, co dawało szczególnie zachwycający efekt w scenie mazura. 

Jednak najbardziej twórcze inscenizacje powstały w okresie dyrekcji Ewy Michnik. Należy do nich "Straszny dwór" w reżyserii Adama Hanuszkiewicza z 1996 roku oraz superwidowisko w reżyserii Roberto Skolmowskiego z lat 2001/2002 w Hali Stulecia. Pierwszy z nich starał się wydobyć uniwersalizm dzieła i był błyskotliwą operą buffa, z rozbudowanymi scenami statycznymi, które w ten sposób zyskiwały "drugie dno" i dynamizowały akcję. 

Druga propozycja, będąca uczczeniem kolejnego, 55. jubileuszu wrocławskiej sceny operowej, miała również charakter opery buffa i niesamowitą scenografię. W Hali Stulecia Skolmowski postawił realnej wielkości dwór i umiejscowił akcję na różnych jego poziomach oraz na tle fasady. Tytułowy dwór był dworem nie tyle szlacheckim, co nawiązującym do filmowego horroru. Było też sporo realizmu: kulig zaprzężony w prawdziwego konia, pies myśliwski, papuga...Widowisko było olśniewające!

Ostatnią twórczą inscenizację stworzył w Operze Wrocławskiej Laco Adamik w 2005 roku, pokazując bohaterów z krwi i kości (scena w lazarecie), ale także wskrzeszając staropolskie obyczaje, sarmackie kostiumy, a wśród rekwizytów znalazł się obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Scenografia utrzymana była w czarno-białej kolorystyce, przypominającej stare fotografie, a jej głównym elementem było drzewo.

I oto w tym roku, również jubileuszowo, mogliśmy obejrzeć kolejną, 11 już!, inscenizację "Strasznego dworu". Jaka jest ta najnowsza próba zinterpretowania "muzycznej epopei narodowej" i jak wypada w kontekście poprzednich adaptacji scenicznych opery?

Próba generalna "Strasznego dworu", fot. materiały prasowe

Nie taki znów straszny

Otóż tym razem akcję przesunięto na czas tuż po II wojnie światowej i umiejscowiono we Wrocławiu. Inspiratorką tego pomysłu jest obecna pani dyrektor Opery Wrocławskiej – Agnieszka Franków-Żelazny. Dodajmy, że genius loci stolicy Dolnego Śląska próbował także uchwycić Michał Znaniecki, zapraszając Marka Krajewskiego do realizacji  "Czarodziejskiego fletu" W. A. Mozarta. Było to przedsięwzięcie tyleż oryginalne, co w realizacji kontrowersyjne. Podjęta ponownie próba umiejscowienia akcji we Wrocławiu została zrealizowana w konwencji opery buffo, miała inne umocowanie historyczne, ale to, co było punktem wyjścia (powojenny Wrocław), z czasem nabrało cech galopu przez historię Polski, poczynając od czasu zaborów. W założeniu jednak realizatorom zależało na tym, aby pokazać bohaterów, którzy po wojnie rozpoczynają życie na nowo. Podobnie jak w spektaklu Laco Adamika, operę rozpoczyna realistyczna (choć trochę wzięta w cudzysłów) scena w lazarecie. Tam też główni bohaterowie postanawiają pozostać w stanie bezżennym (podobnie jak to jest w "Ślubach panieńskich" A. Fredry, z których librecista "Strasznego dworu", Jan Konstanty Chęciński, również zaczerpnął pomysł intrygi). A ponieważ wieści rozchodzą się lotem błyskawicy, do rodzinnego dworku Stefana i Zbigniewa przybywa stryjenka Cześnikowa wraz z dwiema (szpetnymi) córkami, aby je wydać za młodych szlachciców. Kiedy jednak okazuje się, że pragną pozostać w kawalerskim stanie, postanawia uknuć intrygę, która ma zapobiec ich wizycie na dworze Miecznika. Widząc jednak, że młodzieńcy nie odstępują od zamiaru pojawienia się w Kalinowie w dzień Sylwestra, udaje się tam przed nimi, aby mieć baczenie na wszystko. Miecznik bowiem ma dwie piękne córki: Hannę i Jadwigę, które stanowiłyby konkurencję dla innych dziewcząt. Na miejscu intryguje również zalecający się do Hanny pan Damazy (postać w typie Papkina), który próbuje odstraszyć ewentualnych pretendentów do ręki panien. Te jednak, dowiedziawszy się o tym, że kawalerowie złożyli śluby, postanawiają wybić im to z głów, co nie jest takie trudne, zrobiły na nich bowiem od razu piorunujące wrażenie. Zabawne sceny z duchami "prababek z obrazów", w które wcielają się obie panny, wprowadzają sporo zamieszania, skutek czego młodzi mężczyźni usiłują uciec, ale ucieczkę uniemożliwia ostatecznie kulig i tłum gości. Nie muszę dodawać, że w inscenizacji tłem dla kuligu są znane i rozpoznawalne miejsca miejsca we Wrocławiu: Ratusz, Hala Stulecia itd. Na koniec Miecznik wyjaśnia zagadkę "strasznego dworu", Cześnikowa zostaje zdemaskowana, a młodzi mają się ku sobie. Całość kończy ognisty mazur ("Hej, zagrajcie siarczyście"). Dwór okazał się nie tak straszny, jak go malowała Cześnikowa.

Barbara Bagińska jako Cześnikowa, próba generalna, fot. materiały prasowe

Czy najnowsza inscenizacja opery Moniuszki zachwyca?

Najnowszą inscenizację "Strasznego dworu" przygotowali tym razem... cudzoziemcy: wyreżyserował Bruno Berger-Gorski, wsparty dramaturgicznie przez polskiego historyka pracującego na wyższych uczelniach w Austrii, Niemczech  Niemiec – prof. Tadeusza Krzeszowiaka. Gorski, którego nazwisko świadczy o polskich korzeniach, w przeszłości współpracował już z Operą Wrocławską. przy realizacji "Makbeta" Shakespeare`a w 2014 roku. Autorem scenografii jest Daniel Dvořák – scenograf, b. dyrektor Opery Państwowej w Pradze, Teatru Narodowego w Pradze, z którym współpracuje jako projektant od 1983 roku. Orkiestrę Opery Wrocławskiej poprowadził Mirian Khukhunaishvili, gruziński dyrygent mieszkający w Islandii, współzałożyciel i dyrektor Tbilisi Youth Orchestra, który mimo stosunkowo młodego wieku, współpracował z wieloma orkiestrami i chórami.  Kierownik muzyczny Opery Wrocławskiej w sezonie 2025/2026. 

Nie mam żadnych zastrzeżeń co do faktu, iż głównymi twórcami spektaklu są  cudzoziemcy. Obecnie produkcje operowe coraz częściej są dziełem międzynarodowych zespołów i najistotniejsze jest przede wszystkim, czy inscenizator (najczęściej reżyser) jest twórczy i konsekwentny w realizacji swojej wizji spektaklu. Koncertowe opracowanie "Strasznego dworu" wykonał z wielkim entuzjazmem w 2024 roku Fabio Biondi i Europa Galante, a opinie o tej interpretacji też były mieszane. Pomysł, aby zrealizować "Straszny dwór" w konwencji opery buffo w powojennym Wrocławiu, był z pewnością inspirujący, ale problem, jak wiadomo, tkwi w szczegółach – w owym JAK. Tymczasem koncepcja pewnych scen, ich reżyseria wypada blado i mało finezyjnie. Momentami zaś na scenie panuje chaos. 

Hanna Sosnowska-Bill (Hanna) w arii "Do grobu trwać..."

Za przykład podam scenę, w której Hanna (Hanna Sosnowska-Bill) śpiewa arię "Do grobu trwać w bezżennym stanie", wywijając spódnicą na miotle jak sztandarem, a towarzyszą jej kobiety w tańcu z miotłami... W ogóle w tym spektaklu ciągle coś się sprząta... Po czym bohaterka pije "z gwinta" i nalewa zawartość butelki "sprzątaczkom" do kieliszków... To ma być subtelna panienka ze szlacheckiego dworu? Czy na tym ma polegać "nowoczesność" kreowania kobiecej postaci? Co to w ogóle za postać słaniająca się po scenie i śpiewająca swoją arię, jakby szła na barykady, w dodatku nie całkiem trzeźwa?! Za nią zaś wyświetla się tablica z nazwiskami znanych Polek – od Marii Skłodowskiej-Currie po Wisławę Szymborską i Olgę Tokarczuk. Scena ta nie jest nawet zabawna – jest, mówiąc wprost, prymitywna. 

Najlepiej w tej groteskowej konwencji wypadła Barbara Bagińska w roli Cześnikowej, grająca swą postać zabawnie i z przymrużeniem oka. Podobnie Jacek Jaskuła w roli. Macieja. Ale to są wytrawni śpiewaci i aktorzy, którzy zapewne w dużym stopniu sami wykreowali swoje postaci. Gorzej z młodymi. Statyczni, śpiewający do publiczności, wykonujący schematyczne gesty poklepywania się po plecach, przybijania "piątki". Dodajmy, że obaj artyści śpiewający główne role, zrobili to znakomicie. Piotr Buszewski w roli Stefana, dysponujący pięknym tenorem, poruszał serca wspaniałym wykonaniem arii z kurantem ("Cisza dokoła")  i nie tylko tej, ale zabrakło gry, precyzyjnego ruchu scenicznego, który budowałby tę postać. Podobnie Paweł Horodyski w roli Zbigniewa: wspaniały, głęboki, wyjątkowo mocny bas, a snuje się w szlafroku i nie bardzo wiemy, o co mu chodzi... Z pewnością dla nich obu warto tej opery wysłuchać, ale gdzie tu reżyseria, jaki ruch sceniczny? 

A już zupełnie nie pojmuję galerii postaci w rodzaju Katarzyny II w wielkimi nożycami, w towarzystwie Biskupa i króla Stasia (?)... Po co to wszystko?! Chór, skądinąd bardzo dobrze śpiewający, został zamieniony na końcu w tłum fotografujący scenę kuligu telefonami komórkowymi – kolejny banał i schemat. Stanowczo uważam, że Bruno Berger-Gorski nie stanął na wysokości zadania. 

Scena zbiorowa, próba generalna "Strasznego dworu", fot. materiały prasowe
Dyrygent Mirian Khukhunaishvili natomiast poradził sobie zupełnie nieźle z polską operą i choć nie zna języka, to jednak widziałam, jak z wielkim zaangażowaniem "śpiewał" razem z chórem i solistami. 

Scenografia Daniela Dvořáka była oszczędna i funkcjonalna, w konwencji groteskowej. Wspomagały ją projekcje filmowe (zabawna scena jazdy "na wyścigi" pani Cześnikowej), a światło ewokowało rozmaite nastroje: od lirycznych i pogodnych po "straszne", rodem z horroru. Bardzo podobały mi się kostiumy zaprojektowane przez Magdalenę Dąbrowską, a będące swoistym przeglądem stylów, od XIX wieku po czasy współczesne. Przy takiej liczbie postaci na scenie było to prawdziwym wyzwaniem. Chór zaśpiewał znakomicie, szczególnie w scenie mazura ("Hej, zagrajcie siarczyście!"), z temperamentem zatańczonego przez balet Opery Wrocławskiej. Ten mazur zresztą porwał widownię.

Czy najnowsza inscenizacja "Strasznego dworu" w Operze Wrocławskiej zachwyca? Otóż niekoniecznie. Mnie wprawdzie nie zachwyciła, uważam jednak, że nie jest znowu... hm... taka straszna 😉 Warto jej posłuchać dla pięknych głosów.

„Feliks Janiewicz – Complete Violin Concertos” – nowy album wydany przez Narodowe Forum Muzyki

7 sierpnia 2026 roku premierę będzie miał nowy album Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu, nagrany przez Bartłomi...

Popularne posty