Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Wiesław Dymny, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Wiesław Dymny, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 października 2019

"WIESŁAW DYMNY Jestem ranny człowiek. Pisarz, aktor, malarz" - wystawa w MOCAK-u

25 października 2019 roku Muzeum Sztuki Współczesnej zaprasza na wystawę "WIESŁAW DYMNY Jestem ranny człowiek. Pisarz, aktor, malarz", na której zostanie zaprezentowanych kilkadziesiąt prac Wiesława Dymnego – obrazy, rysunki, kolaże, projekty okładek książek, plansze scenograficzne oraz fotografie wybrane z ogromnej spuścizny po artyście.

Wiesław Dymny, fot. courtesy Anna Dymna

Kraków jest miastem artystów. Od XIX wieku mieszkali i pracowali w nim wielomedialni twórcy, zajmujący się filozofią, teatrem, literaturą i sztuką. Były to barwne, wyraziste i osobowościowo nieposkromione postaci o fascynujących biografiach. Do tej grupy należą z pewnością: Stanisław Wyspiański, Leon Chwistek, Witkacy, Tadeusz Kantor, Krzysztof Niemczyk czy właśnie Wiesław Dymny (1936–1978). Ten ostatni zdawał się uważać, że obowiązkiem człowieka jest być twórczym bez przerwy i w każdej sferze życia. Działalność artystyczna była dla niego częścią codzienności, nie przywiązywał więc dużej wagi do precyzji wykonania prac.

Wiesław Dymny, bez tytułu, kolaż, tusz, akwarela / papier (dwustronny), 23,5 × 16 cm, courtesy M. Dymny

Sam twórca tak, dowcipkując, napisał na pokazywanym na wystawie szyldzie-autoprezentacji: „Umiem malować wszystko na różne sposoby, umiem pisać na maszynie powieści, opowiadania i szlagiery. Umiem rzeźbić, wykonuję wszelkie prace domowe z wielką dokładnością, wykonuję poza tym wszelkie roboty inne, bo jestem pojętny”. Wiesław Dymny przy swojej wszechstronności twórczej potrafił płynnie łączyć ze sobą różne dziedziny: kabaret, teatr, film, muzykę, literaturę i sztuki wizualne. Nie były one jednak w stanie wyciszyć wszystkich napięć osobowościowych, jakie go cechowały.

Wiesław Dymny, bez tytułu, olej / płótno, 60 × 75 cm, courtesy M. Dymny

Od 1953 roku studiował malarstwo w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Nigdy jej nie ukończył. Tworzył przede wszystkim groteskowo-prześmiewcze rysunki, formą przypominające karykatury. Ukazywały one nastroje, pełniły funkcję komentarza do życia społecznego czy krytycznie widzianej polskości. Wiesław Dymny był także autorem niezwykłych portretów fotograficznych swojej drugiej żony, Anny Dymnej. Dużo pisał. Za tom Opowiadania zwykłe wydany w 1963 roku otrzymał Nagrodę Kościelskich. Oprócz tego tworzył wiersze, piosenki i scenariusze filmowe. Miał talent satyryczny – był współzałożycielem legendarnej Piwnicy pod Baranami, działającej od 1956 roku, i jej aktorem do końca swojego życia. Zagrał także w wielu filmach.

Anna i Wiesław Dymni, fot. courtesy A. Dymna

Na wystawie prezentujemy kilkadziesiąt prac Wiesława Dymnego – obrazy, rysunki, kolaże, projekty okładek książek, plansze scenograficzne oraz fotografie wybrane z ogromnej spuścizny po artyście. W większości są one niedatowane, powstawały w formie szkiców na tym, co artysta w danym momencie miał pod ręką. Swoją twórczość traktował pobłażliwie, rozdawał znajomym, nie dbał o nią, ponieważ dla niego jej rola kończyła się w momencie, gdy praca została wykonana.

informacja prasowa

sobota, 7 października 2017

Monika Wąs: "Dymny. Życie z diabłami i aniołami". Artysta, który trwonił talenty /recenzja/

W 2016 roku, z okazji 80. rocznicy urodzin Wiesława Dymnego, ukazała się obszerna monografia artysty, zatytułowana "Dymny. Życie z diabłami i aniołami". Opowieść o życiu tego niezwykłego artysty i człowieka została wzbogacona o jego rysunki i teksty.

Wydawnictwo Znak


Przeszedł do historii, ale on tu jeszcze powróci

Powyższy tekst pochodzi z najsłynniejszego tekstu kabaretowego Wiesława Dymnego i w prezentowanej biografii zdaje się mieć swoje potwierdzenie. Był artystą wszechstronnie uzdolnionym: 

Wiesiu uwielbiał zmieniać, upiększać, tworzyć wokół rzeczywistość...- wspomina męża Anna Dymna. wszystko własnymi rękami... Wciąż coś malował, rysował, pisał, dłubał  I zawsze z radością i pasją. Robił meble, zegary, torebki, biżuterię z drewna, konstruował reflektory, szył ubrania, malował ściany.

W biografii artystę wspominają jego bliscy, m.in. Anna Dymna (druga żona), Barbara Nawrat (pierwsza miłość), brat Lechosław, przyjaciele ze studiów w krakowskiej ASP, m.in. Ryszard Otręba, Kazimierz Wiśniak, a ponadto reżyserzy: Kazimierz Kutz i Feridun Erol kompozytorzy: Stanisław Radwan i Zygmunt Konieczny, aktor Jerzy Cnota... W ich opowieściach Wiesław Dymny jawi się jako postać niezwykle twórcza, barwna i prawa - fascynująca.

Wiesław Dymny z Anną, Znak

Żongler sturęki


Żongler sturęki to postać z wiersza Dymnego, ale równie dobrze można by ją potraktować jako poetycką autocharakterystykę:

Krążki słońca rzucał w górę
Bawiąc tłumy.
Rzucał w górę tony złota
Wszystko rzucał, co miał w ręce
I cieszyła się hołota
I nic więcej...

Był malarzem, literatem,, scenarzystą, twórcą kabaretowym, autorem kilkuset przebojowych melodii, a nawet aktorem filmowym. Mimo wielu talentów, nie umiał wykorzystywać koniunkturalnych układów, toteż często jego scenariusze odrzucano, a książek nie wydawano. W tamtych czasach zniewolenia był wolnym ptakiem. Trwonił swoje talenty, drażnił i przekraczał wszelkie granice, ale też płacił za to wysoką cenę. Odszedł przedwcześnie w niejasnych do dziś okolicznościach. Pozostały po nim rękopisy, rysunki, niedostępne dziś filmy oraz legenda, którą zresztą tworzył jeszcze za swego życia, był bowiem człowiekiem narracji i kreacji, także autokreacji. 

Nauczył się malować jako dziecko, zaczął też pisać i wybierał się na studia polonistyczne, ale pod wpływem kolegi zdał do ASP i chociaż studiował dziesięć lat z przerwami i studiów nie skończył, przez cały ten czas twórczo się rozwijał. Po prostu nie mieścił się w jednej dziedzinie - musiał popróbować wielu. Anna Dymna wspomina, że robił wszystko sam i zarażał swoją pasją otoczenie. Projektował stroje dla swoich ukochanych i sam je wykonywał, robił meble, był nawet świetnym kucharzem - z polotem i wyobraźnią:

Wszystko robiliśmy sami, dlatego życie z nim było takie fascynujące. Cały czas coś tworzył. To nie był człowiek, który siedział bezczynnie i gapił się w telewizor. Po prostu paliło mu się w rękach i tym mnie zarażał.

W latach 50. i 60. spełniał się w Piwnicy pod Baranami, pisał scenariusze filmowe, produkował gazetkę "Radło", występował w Teatrze 38, prowadził zespół muzyczny Szwagry... Stanisław Radwan wspomina, jak spotkał go przypadkowo na ulicy i opowiedział o przygotowywanej właśnie inscenizacji "Panny Tutli Putli" Witkacego w Teatrze Ateneum. Otóż Dymny na poczekaniu stworzył nowatorską wizję opery:

Wyszedł sobie od chóru - wspomina - i przeszedł przez różnostylistyczne rodzaje muzyki. Wierzę, że on by taki scenariusz wymyślił, w którym pomieściłyby się te różne stylistyki. (...) Wiesiek w czasie półtoragodzinnej rozmowy, ad hoc, stworzył spójną i nowatorską wizję artystyczną.


Wiesław Dymny, Znak


Pełen żaru i magii


Autorka biografii, Monika Wąs, nie tylko przytacza wspomnienia, ale osadza postać Dymnego w trudnej polskiej historii, pisząc o wojennym dzieciństwie, utracie ojca, biedzie  i tułaczce. Nasyca tę postać historyczno-obyczajowym kontekstem, dzięki czemu widzimy pełnego człowieka - z jego bogatą historią, która pozwala go lepiej zrozumieć. Ale to nie wszystko.
Autorka pochyla się także często nad twórczością swojego bohatera, cytując ją obficie i analizując. Nie ucieka też od anegdoty, gdyż był to żywioł Dymnego, integralna jego część. Przytacza m.in. anegdotę Zofii Komedowej-Trzcińskiej, która wspomina występ Piwnicy pod Baranami w Warszawie. Był na nim obecny znany krytyk literacki Artur Sandauer, któremu szczególnie podobały się prezentowane teksty:

Słuchajcie, to genialne! - zawołał z entuzjazmem. A te teksty to Garcia Lorca? Prawda?

Ale w odpowiedzi usłyszał, że to Wiesio Dymny...

Testy Dymnego opierały się często na grze słownej. Pisał krótkie opowiadania, wierszyki, parodiował różne style literackie, zaskakiwał komicznymi skojarzeniami. Czasami to tylko zabawa słowna, czasami jednak groteska służyła opisywaniu i ocenie świata... Dymny był erudytą, stąd jego twórczość obfituje w liczne konteksty kulturowe i literackie. Leszek Długosz wspomina, że artysta był świetnie zorientowany w literaturze współczesnej, ale także znał doskonale Biblię, czytał dzieła filozoficzne i psychologiczne. I choć jako literat nie zdobył popularności, ogromnym powodzeniem cieszyły się jego występy kabaretowe.

Wiesiek to był mag - zachwyca się Stanisław Radwan. Miał taką siłę tego, co szło od środka, z wnętrza człowieka. Dlatego on tak łatwo mógł się bawić samym słowem. Posiadał niesłychaną umiejętność skupienia się, był pełen żaru i magii.


Pięć i pół... Bladego Józka


Wiesław Dymny próbował także swoich talentów w kinie - jako scenarzysta i aktor. Zadebiutował filmem "Chudy i inni", o którym K. Demidowicz pisał na łamach "Filmu", że "był wydarzeniem 1967 roku (...), burzył schemat peerelowskiej opowieści o wielkiej budowie". W tym filmie Dymny zadebiutował także jako aktor. Na tym się nie skończyło. Henryk Kluba, nieżyjący reżyser filmu, wspomina:

Wiesiu mi się zwierzył, że ma gotową powieść "Słońce wschodzi raz na dzień". Oszalałem. (...) To było jedno z najtrudniejszych naszych przedsięwzięć.

K.T. Toeplitz napisał potem entuzjastyczną recenzję:

Film Kluby i Dymnego (...) jest niewątpliwie filmem wybitnym. (...)  ów filmowy epos ludowy jest przecież nowoczesną pochodną góralskiej opowieści zbójeckiej, (...)  Dziedziczy po tej opowieści nie tylko wiele ze swojego fabularnego schematu, ale przede wszystkim jej klimat moralny, w którym "zbójowanie" (...) zawsze stanowi wyraz malowniczego indywidualizmu.  

Mimo tych pochlebnych opinii, film trafił na półki... Trzecim filmem tryptyku o współczesnym Polaku miał być "Prorok", ale ostatecznie powstał obraz "Pięć i pół bladego Józka", który nigdy nie wszedł na ekrany...

Non omnis moriar


Wiesław Dymny, archiwum Anny Dymnej


Kiedy Dymny odszedł w niewyjaśnionych do końca okolicznościach, jeden z przyjaciół - jazzman Andrzej Jerzy Nowak napisał:

Dymny to ewenement, tacy ludzie zdarzają się raz na kilkaset lat albo w ogóle, jeżeli chodzi o poziom geniuszu i zdolności. Szkoda, że tak krótko żył i w tak tragiczny sposób odszedł.

A jednak non omnis moriar. Monika Wąs nie tylko pięknie opowiada o Wiesławie Dymnym, przywracając pamięć o nim i jego twórczości, podaje także wszystkie wydarzenia, które odbyły się w związku z osobą artysty już po jego śmierci, a świadczą o tym, że "nie cały umarł".Są to zarówno książki prezentujące jego dorobek, jak również przeglądy filmowe, Fundacja Kulturalna im. Wiesława Dymnego, założona przez przyjaciół artysty, spektakle na podstawie jego tekstów, audycje telewizyjne, wystawy rysunków. Na podstawie tekstów Wiesława Dymnego powstała płyta nagrana przez Grzegorza Turnaua...

Starannie wydana i zaopatrzona we wszystkie możliwe przypisy, a przede wszystkim znakomicie opowiedziana historia Wiesława Dymnego ma szansę stać się wydarzeniem literackim, a już z pewnością jest należnym hołdem znakomitemu artyście, który - gdyby żył - obchodziłby w tym roku 80. urodziny.

Książka Moniki Wąs: "Dymny. Życie z diabłami i aniołami" ukazała się w Wydawnictwie Znak.

Wywiad z autorką - pod tym linkiem


Recenzja ukazała się pierwotnie na portalu Kulturaonline.


czwartek, 27 lutego 2020

Dymna, Kwinta, Radwan, Jałowik w rozmowie o Wiesławie Dymnym

W czwartek 12 marca o godzinie 18 MOCAK zaprasza na spotkanie wokół książki Wiesław Dymny. Jestem ranny człowiek. Pisarz, aktor, malarz. Wydarzenie towarzyszy wystawie o tym samym tytule.



W spotkaniu wezmą udział: Anna Dymna, Tadeusz Kwinta i Stanisław Radwan. Rozmowę poprowadzi Delfina Jałowik, kurator wystawy.

Wiesław Dymny (1936–1978) był wszechstronnie uzdolnionym, wielomedialnym artystą. Za tom Opowiadania zwykłe wydany w 1963 roku otrzymał Nagrodę Kościelskich. Pisał również wiersze, piosenki i scenariusze filmowe. Tworzył obrazy, rysunki, kolaże, projekty okładek książek, plansze scenograficzne oraz fotografie. Był współzałożycielem legendarnej Piwnicy pod Baranami, działającej od 1956 roku, i jej aktorem do końca życia. Zagrał także w wielu filmach. W latach 1964–1969 prowadził beatowy zespół Szwagry, dla którego napisał ponad 300 piosenek.

Publikacja MOCAK-u zawiera teksty Mirosława Mikiego Obłońskiego, Barbary Natkaniec-Pacuły, wspomnienia Krystyny Zachwatowicz i Anny Dymnej oraz obszerne kalendarium przygotowane przez Monikę Wąs. Część ilustracyjna książki to pierwsza albumowa prezentacja twórczości wizualnej Wiesława Dymnego.

Podczas spotkania książkę będzie można kupić w promocyjnej cenie.

Spotkanie odbędzie się w sali audiowizualnej MOCAK-u. Wstęp 1 zł. W przypadku braku wolnych miejsc chętnych zapraszamy do kawiarni MOCAK-u, gdzie będzie prowadzony streaming wydarzenia.

Anna Dymna – aktorka teatralna i filmowa, działaczka społeczna, założycielka i prezes Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko”, pedagog Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie, inicjatorka Krakowskiego Salonu Poezji.

Tadeusz Kwinta – aktor oraz reżyser filmowy i teatralny, który po raz pierwszy wystąpił na deskach teatru w wieku trzynastu lat, autor sztuk scenicznych, prezenter telewizyjny. Związany z Piwnicą pod Baranami od początku jej istnienia.

Stanisław Radwan – kompozytor i pianista, w latach 1980–1990 dyrektor naczelny i artystyczny Narodowego Starego Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie, współpracownik wielu wybitnych polskich reżyserów, między innymi Konrada Swinarskiego, Zygmunta Hübnera, Krystiana Lupy czy Andrzeja Wajdy.

Delfina Jałowik – kierownik Działu Sztuki MOCAK-u, kurator i współkurator ponad dwudziestu wystaw indywidualnych i zbiorowych w Polsce i zagranicą. Redaktorka i autorka tekstów do katalogów oraz artykułów w tomach zbiorowych i czasopismach.

informacja prasowa

Wydarzenia w MNWr i Oddziałach /3–4 października 2026 oraz Weekend Seniora z Kulturą

Wykład „Jak dawniej dbano o zdrowie?”, warsztaty graficzne, hafciarskie i złotnicze, a także oprowadzania po wystawach – śladem miłości w ma...

Popularne posty