Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania jan jakub kolski, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania jan jakub kolski, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 maja 2019

Jan Jakub Kolski i Janusz Kondratiuk w rozmowie z rosyjską publicznością podczas 12. Festiwalu "Wisła"

Polskie kino podbija serca rosyjskich widzów, na projekcjach sale wypełniają się po brzegi, a zagorzałe dyskusje z polskimi twórcami są pełne pytań, wymiany myśli i wzruszeń. Najlepsze polskie produkcje moskwiczanie będą mogli oglądać jeszcze przez kolejne 3 dni.


Moskwa przywitała tegoroczną "Wisłę” wypełnionymi salami oraz lawiną dociekliwych pytań, która nie ominęła Jana Jakuba Kolskiego podczas spotkania po projekcji filmu "Ułaskawienie". Znany reżyser, scenarzysta, pisarz, operator filmowy, producent i nauczyciel akademickiego w jednej osobie został ciepło przyjęty przez rosyjską publiczność. Sam artysta jest pod wielkim wrażeniem moskiewskiej widowni: "To, co jest niezmienne tutaj to powaga i szacunek, z jakimi traktuje się filmowców, artystów. Mówię o takich ludziach, którzy przychodzą do kina, bo lubią, a nie dlatego, że ich się deleguje, którzy siadają, oglądają, bo lubią, którzy przeżywają, bo emocje ekranowe trafiają do ich serc, a także chętnie dzielą się tym, co poczuli. Rosjanie w tej sferze są inni od nas, szczególni" - zauważa reżyser w rozmowie z telewizją festiwalową.

Jan Jakub Kolski podczas spotkania z widzami opowiedział o pracy nad swoim najnowszym filmem. "Ułaskawienie" to osadzona w realiach powojennej Polski historia zmagających się z żałobą rodziców, wyruszających ze swoim synem w ostatnią podróż, opowiedziana z perspektywy ich wnuka, Jana. To także historia rodziny samego reżysera, który podczas przygotowania do kręcenia filmu odbył wieloletnią podróż w przeszłość. Artysta podzielił się z widownią doświadczeniami ze swojego dzieciństwa, zasłyszaną od dziadków opowieścią o dzielnym wuju Wacławie "Odrowążu" Szewczyku, o jego śmierci i wielokrotnych pogrzebach. Reżyser przez rok pracował z archiwalnymi materiałami w Instytucie Pamięci Narodowej i zgłębiał historię swojego wuja, aby potem zdecydować się przekazać ją światu.

Tematyka filmu mogła wydawać się kontrowersyjna dla rosyjskiego widza. "Chciałem pokazać Rosjanom mój ostatni film, bo opowiada o tej części historii, która była dla nas wspólna, ale dla każdego narodu oznaczała coś zupełnie innego" - mówił reżyser jeszcze przed spotkaniem. Choć nie zabrakło kontrowersji wokół historii, to na poziomie ludzkim obraz został odebrany tak, jak chciał tego Jan Jakub Kolski – jak historia o miłości, cierpieniu i ułaskawieniu.

Moskiewska publika bardzo ciepło przyjęła także film "Jak pies z kotem" w reżyserii znakomitego Janusza Kondratiuka. Film, podobnie jak "Ułaskawienie" Jana Jakuba Kolskiego, jest inspirowany historią z życia samego artysty, jednak historią bliższą. Obraz przedstawia słodko-gorzki obraz relacji rodzinnych oraz trudności, z którymi boryka się brat śmiertelnie chorego Andrzeja. Artysta nie stara się jednak gloryfikować inspirowanej nim samym postaci Janusza: "Nie chcę, żeby ktoś myślał, że robię film o dobrym braciszku. Wcale nie byłem dobry, wcale nie byłem zadowolony. Byłem wściekły, byłem zły. Źle się nim opiekowałem, bo nie wiedziałem jak. Kiedy np. coś mu się wydawało, miał jakieś wizje, ja, jak głupi belfer, tłumaczyłem mu, że to nieprawda. Potem sam zachorowałem i zrozumiałem, że te wizje są tak silne, że takie tłumaczenie mija się z celem. Odkryłem, że trzeba wchodzić w ten równoległy świat, w którym znajduje się chory, aby móc się z nim porozumieć" – zdradził podczas rozmowy z widzami reżyser. "To jest też historia o dwojgu bliskich sobie ludziach, którym zabrakło czasu, żeby szczerze porozmawiać" – puentował twórca.

Z ust widzów Janusz Kondratiuk usłyszał głosy uznania i szczerych podziękowań za stworzenie empatycznego obrazu rodziny, która pomimo ogromnych trudności, walki z chorobą bliskiej osoby, nie traci ludzkiego oblicza i nie pozwala Andrzejowi odchodzić ze świata w samotności.

informacja prasowa

wtorek, 12 lutego 2019

"Ułaskawienie" - pokaz premierowy i spotkanie z twórcami w DCF-ie

We wtorek, 19 lutego o godz. 19.00, DCF zaprasza na premierowy pokaz filmu "Ułaskawienie" Jana Jakuba Kolskiego, zrealizowany przy wsparciu Dolnośląskiego Funduszu Filmowego. Po projekcji odbędzie się spotkanie z reżyserem oraz aktorką Grażyną Błęcką-Kolską. 




Wyświetlane w ramach Konkursu Głównego 42. Montreal World Film Festival "Ułaskawienie" to kolejne dzieło jednego z najbardziej uznanych polskich reżyserów, Jana Jakuba Kolskiego, autora między innymi "Jasminum" i "Jańcia Wodnika". W swoim nowym filmie Jan Jakub Kolski sięga po wątki autobiograficzne, by na motywach historii własnego dziadka ukazać stratę niemożliwą do zaakceptowania. To kameralna i refleksyjna, ale zarazem wstrząsająca opowieść poruszająca uniwersalne tematy.

Para głównych bohaterów (granych przez Jana Jankowskiego i Grażynę Błęcką-Kolską) odnajduje w sobie determinację, by razem ze zwłokami swojego syna przemierzyć pół kraju i zapewnić zmarłemu godny pochówek. Wędrówka bohaterów przez rozdartą wewnętrznie Polskę 1946 roku pozwala im zobaczyć na własne oczy rzeczywistość zrujnowanego wojną kraju. To świat, w którym bliscy zwracają się przeciwko sobie, a pomoc może przyjść z niespodziewanej strony. Osobista misja bohaterów nosi znamiona westernowej tułaczki, podczas której nawet surowe warunki i śmiertelne niebezpieczeństwo nie są tak ciężkie, jak brzemię na ich ramionach. Żeby osiągnąć swój cel bohaterowie będą musieli wykazać się wytrwałością i hartem ducha dawnych pionierów Dzikiego Zachodu.

"Ułaskawienie" spotkało się z dużym uznaniem ze strony krytyków filmowych i zdobyło trzy nagrody na Festiwalu Filmowym w Gdyni (w tym za scenariusz dla Jana Jakuba Kolskiego oraz za główną rolę kobiecą Grażyny Błęckiej-Kolskiej).
W spotkaniu wezmą udział reżyser Jan Jakub Kolski oraz aktorka Grażyna Błęcka-Kolska. Prowadzenie: Jan Pelczar.
Cena biletu: 20 zł.

Tego samego dnia o 18.30 odbędzie się wernisaż "Stay Still" Łukasza Bąka - wystawy fotosów filmowych m.in. z "Ułaskawienia", "Zimnej wojny", "Baby Bump" czy "Wilkołaka". Łukasz Bąk to jeden z najbardziej wziętych fotosistów filmowych w Polsce. Prace składające się na wystawę zostały zrealizowane w latach 2015-2018. Zapraszamy do Galerii Kino na parterze DCF.

informacja prasowa

Recenzja filmu znajduje się pod tym linkiem.


środa, 20 lutego 2019

"Ułaskawienie" J.J. Kolskiego. O życiu w postawie wyprostowanej /recenzja filmu/

"Ułaskawienie" Jana Jakuba Kolskiego to najbardziej osobisty i przejmujący film tego artysty, będący summą jego twórczych możliwości, ukazującą bogactwo jego wyobraźni. Wyróżnia go oryginalność w przedstawianiu świata z jego problemami i pięknem. 





19 lutego 2019 roku odbyła się wrocławska premiera filmu Jana Jakuba Kolskiego, z udziałem reżysera i aktorki Grażyny Błęckiej-Kolskiej.

Film nawiązuje do bolesnej historii rodziny Jana Jakuba Kolskiego - dramatu, jaki przeżyli jego dziadkowie w 1946 roku, kiedy to zamordowano im syna - "żołnierza wyklętego", a później kilkakrotnie ekshumowano jego zwłoki, zaś babcia Anna została uwięziona przez SB. Opowieść ta ma jednocześnie sens uniwersalny, dotyczy bowiem polskiej trudnej powojennej historii, ludzkich postaw, prób zachowania godności w czasach poniżenia oraz trudnych wyborów, by "iść wyprostowanym", jak powiada Zbigniew Herbert, płacąc za to wysoką cenę.

"Babcia marzyła, aby pochować syna gdzieś wysoko - wspominał podczas spotkania z widzami Jan Jakub Kolski. Nie wiadomo dokładnie, co miała na myśli, ale ja swoim filmem spełniłem to jej marzenie".

kadr z filmu "Ułaskawienie"

Istotnie, zasadniczą opowieść stanowi długa i pełna niebezpieczeństw droga do klasztoru w górach, by godnie pochować syna. Jest to prawdziwa Golgota dla obojga rodziców. Oprócz wysiłku fizycznego, niekiedy ponad ludzkie siły, owa "droga krzyżowa" oznaczała także liczne niebezpieczeństwa ze strony służby bezpieczeństwa, maruderów czy okrutnych ukraińskich band. Ludzie ci dźwigają ponadto własne traumy. Ojciec - poczucie winy, że nieświadomie przyczynił się do śmierci syna, ufając znajomemu, który okazał się współpracownikiem SB. Matka - nieutulony żal za synem i skryte pretensje do męża, który wychował go w duchu głęboko patriotycznym i w jakimś sensie poświęcił dla Ojczyzny. Ta droga ma więc być także ich odkupieniem - tytułowym ułaskawieniem.

Trzecią osobą dramatu jest wędrujący z nimi niemiecki jeniec Jurgen, któremu udało się zbiec i który - mimo początkowej niechęci i wrogości kobiety - okazuje pokorę i solidarność w tym wspólnym losie.


kadr z filmu "Ułaskawienie"

Oboje bohaterowie przeżywają chwile słabości, mają wątpliwości, czy decyzja pochowania syna na klasztornej górze była słuszna. Ostatecznie Jakub przyznaje rację żonie, twierdząc, że dokonując takiego wyboru, stali się wolnymi ludźmi: "Gdzie jest wybór, tam jest i wolność". Hanna pod wpływem wspólnych doświadczeń zmienia  swój stosunek do Niemca - dostrzega w nim człowieka i okazuje współczucie oraz wdzięczność za uratowanie życia. Jest w filmie piękna scena rozgrywająca się w zniszczonym kościele. Jurgen "gra" na organach i jest to ten sam utwór Chopina, który pamiętamy z "Pianisty" Romana Polańskiego. W tamtym filmie gra go główny bohater na polecenie Niemca, który potem ratuje mu życie. W filmie Kolskiego to Niemiec jest w opresji, a życie ratują mu Polacy. Ale scena ta jest nie tylko prostym nawiązaniem do tamtej. Ukazuje mianowicie, że między bohaterami rodzi się ludzkie uczucie: ona rozumie jego tęsknotę za muzyką (sztuką, pięknem) i normalnym życiem, bierze jego rękę i całuje, jakby w geście podziękowania? miłości? To wszystko pozostaje w zawieszeniu, a niedomówienie dopełnia niejako widz. W filmie J.J. Kolskiego takich scen - aluzji, które współtworzą narrację filmu, nadając jej głębsze znaczenia, jest znacznie więcej. Mnie utkwiła w pamięci jeszcze jedna, w której bohaterka, grana przez Grażynę Błęcką-Kolską, odpoczywa pod krzyżem z odwróconą figurą Chrystusa. Ta scena obrazuje nie tylko pozbawiony wartości świat, podobnie jak to było w "Popiele i diamencie" Andrzeja Wajdy. W przeciwieństwie do męża, kobieta zachowała wiarę - odwraca figurę i mocuje ją, ale scena ma swoje mocne dopełnienie później, kiedy zrozpaczona Hanna mierzy z broni do krzyża, ale ostatecznie strzela w powietrze...

Narracja filmu "Ułaskawienie" zachwyca swoją oryginalnością. Film rozpoczyna czołówka stylizowana na film dokumentalny, nawiązująca do biografii reżysera - jego przyjścia na świat i towarzyszących tym narodzinom okolicznościom (zima stulecia), prezentuje rodziców i dziadków oraz relacje między nimi. Wszystko to utrzymane jest w żartobliwym tonie i nie zapowiada następującego po tym dramatu. Z wielką pieczołowitością zostały odtworzone realia: krajobrazy z dymiącymi parowozami, domy, stroje bohaterów. Widać zamiłowanie Kolskiego do szczegółu, gdyż to on dopełnia scenę i czyni ją niepowtarzalną, nadaje jej klimat. Dość wspomnieć główną bohaterkę tulącą do siebie pisklęta... Niezwykle ważna jest także symbolika przedmiotów i przestrzeni, czego najlepszym przykładem są oficerskie buty, które stają się symbolem polskich losów, czy też las (symbol zagubienia i duchowego chaosu), przez który z trudem przedzierają się bohaterowie.

kadr z filmu "Ułaskawienie"

Nic nie jest w tej opowieści banalne czy przewidywalne, a zarazem wszystko jest prawdziwe i wiarygodne. Z przyjemnością oglądamy piękny plener, w którym za chwilę pojawi się ranny człowiek, wyglądający na zaszczutego. Niczego nie podejrzewamy, podobnie jak bohaterowie udzielający mu schronienia i pomocy. To krótki, ale jakże znaczący epizod, który połozy się cieniem na całym życiu tych ludzi. Chwilę później Kolski pokaże go strzelającego do niczego nie spodziewającego się, śpiącego mężczyzny, a później przepełnionego rozpaczą z powodu popełnionej zbrodni. Wreszcie na końcu filmu widzimy mężczyznę w czarnym płaszczu i kapeluszu, o twarzy nie wyrażającej już żadnych uczuć. Konfident Zając także przebył długą drogę. Podobnie precyzyjnie poprowadzone są w tym filmie epizody. Wśród nich najdłużej pozostają w pamięci sceny z Zakonnikiem granym przez Krzysztofa Globisza. Jego słaba koordynacja ruchów, kłopoty z mówieniem, a czasem także ze zrozumieniem sytuacji stają się dobrym kontrapunktem dla pozostałych postaci, szczególnie dla Jakuba w scenie spowiedzi.


kadr z filmu "Ułaskawienie"

Jednak na specjalne uznanie zasługuje rola Grażyny Błęckiej-Kolskiej, która - można to bez przesady powiedzieć - niesie ten film. Stwierdzenie to odnosi się właściwie do wszystkich jej ról w filmach Kolskiego, ale tym razem jest to gra tak oszczędna i stonowana, a przy tym tak silnie zaznaczająca swoją obecność, że z całą mocą zasługuje na miano wybitnej.

Film "Ułaskawienie" to kino w pełnym tego słowa znaczeniu autorskie. Jan Jakub Kolski nie tylko reżyseruje, ale jest autorem scenariusza, a także zdjęć na taśmie 16 mm do czołówki filmu. Ba, po raz pierwszy słyszymy go w roli narratora! To najbardziej osobisty film tego artysty. "Ułaskawienie" to przejmujący film, nawiązujący do poprzednich rodzajem poetyki i problematyką moralną, zarazem jednak jest jakąś summą ukazującą rozwój twórczy reżysera, bogactwo jego wyobraźni, a wreszcie oryginalność w przedstawianiu świata z jego problemami i pięknem.

ocena: 8/10

zwiastun filmu

sobota, 20 października 2018

Festiwal Niepokalanów w kinie DCF

W dniach 19-26 października zapraszamy do DCF-u na Międzynarodowy Katolicki Festiwal Filmów „Niepokalanów 2018”. W jego programie odbędzie się przegląd wybranych filmów, spotkania z twórcami i aktorami, konkursy, prelekcje i koncerty. Wstęp wolny za wejściówkami dostępnymi w kasie kina DCF.


W tym roku, po raz pierwszy we wrocławskiej historii Festiwalu, odbędą się aż trzy konkursy filmowe, których celem będzie wyłonienie najlepszego filmu fabularnego, dokumentalnego i młodzieżowego. Zwycięzcy otrzymają nagrody pieniężne oraz statuetki – MAKSYMILIANY.

Ponadto w ramach Festiwalu odbędą się liczne wydarzenia towarzyszące, takie jak: wystawy, prelekcje, konferencje, warsztaty dla najmłodszych. Organizatorzy zapowiadają też pokaz filmu niemego z muzyką na żywo. Z pewnością warto wziąć udział w Festiwalu, gdyż stawia on sobie za cel promocję wyższych wartości, zaprasza do refleksji, a przede wszystkim wychodzi naprzeciw potrzebom publiczności szukającej dobra w przestrzeni publicznej, na co wskazywał również patron wydarzenia św. o. Maksymilian Kolbe.

Festiwal odbędzie się w dniach 19-26 października 2018 w Dolnośląskim Centrum Filmowym. Wstęp na wydarzenia jest bezpłatny.

PROGRAM FESTIWALU:

Piątek, 19.10.2018 
17.00-18.30 - Inauguracja Festiwalu
Msza św. z muzyczną oprawą pod przewodnictwem biskupa Andrzeja Siemieniewskiego
Kościół pw. Bożego Ciała, ul Bożego Ciała 1, Wrocław

19.00-20.00  Ceremonia otwarcia Festiwalu. Prezentacja Jury. Dolnośląskie Centrum Filmowe, sala Warszawa, ul. Piłsudskiego 64a, Wrocław

20.00-23.00  Kino według… Roberta Wrzoska. Pokaz filmu  fabularnego Mandarynki,  reż. Zaza Urushadze i spotkanie z Robertem Wrzoskiem. Dolnośląskie Centrum Filmowe, sala Warszawa, ul. Piłsudskiego 64a, Wrocław

Sobota, 20.10.2018
9.30-13.00 Pokaz filmów konkursowych.
Blok I: film fabularny Sprawa Chrystusa, reż. Jon Gunn; film dokumentalny Ryngraf, reż. Dorota Kania
Dolnośląskie Centrum Filmowe, sala Lwów, ul. Piłsudskiego 64a, Wrocław

16.30-19.30 Pokaz filmów konkursowych.
Blok II: film fabularny The place, reż. Paolo Genovese, film dokumentalny Ksiądz Władysław Bukowiński. Apostoł Miłosierdzia, reż.  Wołodymyr Kaczur. Dolnośląskie Centrum Filmowe, sala Lwów, ul. Piłsudskiego 64a, Wrocław

20.00-23.00 Kino według... EWTN
Pokaz filmu Kateri, reż. James Kelty, prod. EWTN USA i spotkanie z gośćmi specjalnymi:  Michael P. Warsaw  oraz Iwo Bender . Dolnośląskie Centrum Filmowe, sala Warszawa, ul. Piłsudskiego 64a, Wrocław

Niedziela, 21.10.2018
9.30-13.00 Pokaz filmów konkursowych. Blok III: film fabularny Uczciwy człowiek, reż. Mohammad Rasoulof,  film dokumentalny Guardian of Time, reż. Filip Šimor. Dolnośląskie Centrum Filmowe, sala Lwów, ul. Piłsudskiego 64a, Wrocław

14.00-15.00 Maksymilian Kolbe jako wizjoner – prelekcję wygłosi o. Ireneusz Klimczyk - Franciszkanin z Klasztoru w Niepokalanowie
Kościół pw. św. Karola Boromeusza, ul. Krucza 58, Wrocław

16.30-19.30 Pokaz filmów konkursowych.
Blok I: film fabularny Sprawa Chrystusa, reż. Jon Gunn, film dokumentalny Ryngraf, reż. Dorota Kania
Dolnośląskie Centrum Filmowe, sala Lwów, ul. Piłsudskiego 64a, Wrocław

20.00-23.00 Kino według... Dariusza Kowalskiego. Pokaz filmu Bella, reż. Alejandro Monteverde i spotkanie z Dariuszem Kowalskim. Dolnośląskie Centrum Filmowe, sala Warszawa, ul. Piłsudskiego 64a, Wrocław

Poniedziałek, 22.10.2018
9.30-13.00 Pokaz filmów konkursowych.
Blok II: film fabularny The place, reż. Paolo Genovese; film dokumentalny Ksiądz Władysław Bukowiński. Apostoł miłosierdzia, reż.  Wołodymyr Kaczur. Dolnośląskie Centrum Filmowe, sala Lwów, ul. Piłsudskiego 64a, Wrocław

17.00-18.00 Spotkanie festiwalowe w ramach Poniedziałków na Kuźniczej. Gość specjalny Festiwalu MFFN 2018
Civitas Christiana Wrocław, ul. Kuźnicza 11, Wrocław

16.30-19.30 Pokaz filmów konkursowych.
Blok IV: film fabularny Sprawiedliwy, reż. Michał Szczerbic; film dokumentalny Józef Śmiech-Ciąg. Jak było naprawdę?, reż. Magdalena i Rafał Kołodziejczykowie. Dolnośląskie Centrum Filmowe, sala Lwów, ul. Piłsudskiego 64a, Wrocław

20.00-23.00 Kino według... Jadwigi i Dariusza Basińskich
Pokaz filmu Wyspa, reż. Paweł Łungin i spotkanie z Jadwigą Basińską oraz Dariuszem Basińskim. Dolnośląskie Centrum Filmowe, sala Warszawa, ul. Piłsudskiego 64a, Wrocław

Wtorek, 23.10.2018
9.30-13.00 Pokaz filmów konkursowych.
Blok V: film fabularny Sława, reż. Kristina Grozeva, Petar Valchanov; film dokumentalny Pionierzy, reż. Krzysztof Kunert. Dolnośląskie Centrum Filmowe, sala Lwów, ul. Piłsudskiego 64a, Wrocław

12.00-14.00 Dyskusja panelowa: Wolność na ekranie z udziałem m.in. Krzysztofa Zanussiego, Łukasza Adamskiego, o. Michała Legana. Centrum Historii Zajezdnia, ul. Grabiszyńska 184, Wrocław

16.30-19.30 Pokaz filmów konkursowych.
Blok III: film fabularny Uczciwy człowiek, reż. Mohammad Rasoulof;  film dokumentalny Guardian of Time, reż. Filip Šimor. Dolnośląskie Centrum Filmowe, sala Lwów, ul. Piłsudskiego 64a, Wrocław

20.00-23.00 Kino według… Krzysztofa Zanussiego
Pokaz filmu La Strada, reż. F. Fellini i spotkanie z Krzysztofem Zanussim. Dolnośląskie Centrum Filmowe, sala Warszawa, ul. Piłsudskiego 64a, Wrocław

Środa, 24.10.2018
9.30-13.00 Pokaz filmów konkursowych. Blok IV: film fabularny Sprawiedliwy, reż. Michał Szczerbic, film dokumentalny Józef Śmiech-Ciąg. Jak było naprawdę?, reż.  Magdalena i Rafał Kołodziejczykowie. Dolnośląskie Centrum Filmowe, sala Lwów, ul. Piłsudskiego 64a, Wrocław

16.30-19.30 Pokaz filmów konkursowych.
Blok VI: film fabularny Serce, Serduszko, reż. Jan Jakub Kolski, film dokumentalny Jako w niebie, tak i w Komańczy, reż. Maciej Wójcik. Dolnośląskie Centrum Filmowe, sala Lwów, ul. Piłsudskiego 64a, Wrocław

17.00-19.00 Pokaz filmu Chata, reż. Stuart Hazeldine i spotkanie z gościem specjalnym. Kino Polonia (GCKiS), Prusicka 12, Trzebnica

20.00-23.00 Kino według... Piotra Cyrwusa
Pokaz filmu Chata, reż. Stuarta Hazeldine i spotkanie z Piotrem Cyrwusem. Dolnośląskie Centrum Filmowe, sala Warszawa, ul. Piłsudskiego 64a, Wrocław

Czwartek, 25.10.2018
9.30-13.00 Pokaz filmów konkursowych.
Blok VI: film fabularny Serce, Serduszko, reż. Jan Jakub Kolski; film dokumentalny: Jako w niebie, tak i w Komańczy, reż. Maciej Wójcik. Dolnośląskie Centrum Filmowe, sala Lwów, ul. Piłsudskiego 64a, Wrocław

16.30-19.30  Pokaz filmów konkursowych.
Blok V: film fabularny Sława, reż. Kristina Grozeva, Petar Valchanov; film dokumentalny Pionierzy, reż. Krzysztof Kunert. Dolnośląskie Centrum Filmowe, sala Lwów, ul. Piłsudskiego 64a, Wrocław

20.00-23.00  Kino według… Rafała Rozmusa
Pokaz specjalny. Film niemy Sherlock Jr., reż. Buster Keaton z muzyką autorstwa Rafała Rozmusa wykonywaną na żywo przez zespół instrumentalny pod dyrekcją kompozytora. Dolnośląskie Centrum Filmowe, sala Warszawa, ul. Piłsudskiego 64a, Wrocław

Piątek, 26.10.2018
9.30-11.00,  11.30-13.00
Pokaz specjalny dla najmłodszych. Święty Jan Paweł II największy z rodu Polaków 
w filmie Felicjanek 10 oraz Aureola. Goście specjalni spotkania: ks. Andrzej Mulka, ks. Teodor Sawielewicz. Dolnośląskie Centrum Filmowe, sala Lwów, ul. Piłsudskiego 64a, Wrocław

19.00-20.00 Gala kończąca Festiwal połączona z wręczeniem nagród i bankietem. Galę poprowadzą: Jan Pospieszalski z córką Barbarą Pospieszalską. Dolnośląskie Centrum Filmowe, sala Warszawa, ul. Piłsudskiego 64a, Wrocław

19.10.2018- 31.10.2018
Wystawa Ojciec Maksymilian Kolbe (1894-1941).
Kościół pw. św. Karola Boromeusza, ul. Krucza 58, Wrocław

Szczegółowe informacje na stronie:  http://mkff.pl/

informacja prasowa

wtorek, 6 lipca 2021

"Grający z talerza" Jana Jakuba Kolskiego: Eros i Tanatos

Filmowi Jana Jakuba Kolskiego, poza tym, że zawiera głębsze przesłanie, nie brakuje też specyficznego humoru, a narracja jest tak charakterystyczna dla autorskiego kina tego reżysera: niezwykła, przypominającą realizm magiczny albo ludową baśń. Do tego trzeba dodać piękno formalne - kadry stylizowane na malarstwo Jacka Malczewskiego, urzekająca muzyka Zygmunta Koniecznego. Jest to z pewnością jeden z ciekawszych filmów tego twórcy - zagadkowy i tajemniczy jak jego tytuł.

Grażyna Błęcka-Kolska jako Śmierć w filmie "Grający z talerza"

Twórczość Jana Jakuba Kolskiego, zarówno filmowa, jak i prozatorska, stanowi oryginalne zjawisko w polskiej kulturze, Świat jego nowel i filmów ma wyraziste granice i choć pojawiają się w nim realne miejsca: Popielawy, Łaznów, Rokiciny czy Brzustów, są one przede wszystkim metaforą świata. „Jego filmowa wieś łączy w sobie autentyczny pejzaż wsi mazowieckiej z wyrafinowaną urodą kreacji plastycznej, opowieści prawdziwe z wymyślonymi, inspiracje literackie i filmowe z faktami historycznymi, cuda i magię z talentem i wyobraźnią twórcy – pisała o Kolskim Grażyna Stachówna . Wieś jest miejscem dziania się losu, lokalizacją odwiecznych mitów. Początkiem i kresem jest życie, zaś rytuały życia (miłości) i rytuały śmierci nakładają się na siebie. W miejscach tych dzieją się rzeczy niezwykłe: chłop Jańcio otrzymuje dar leczenia wodą, ale za grzech innego mieszkańca wsi rodzi mu się syn diabelskim ogonkiem, Marczyk umiera, a po jego śmierci karlica z filmu Grający z talerza zaczyna rosnąć z miłości… „W tak urządzonym świecie cudowności, świecie alegoryczno-symbolicznym, inaczej ważą pytania o dobro o zło, wierność i miłość, o ludzki los – twierdzi Roch Sulima. Kolski pragnie przywrócić źródłową treść tym elementarnym pojęciom, które człowiek pozbawił zobowiązań wobec codziennej egzystencji, które trafiły dziś na karty podręczników historii i etyki”.

Bohaterami filmów i nowel Jana Jakuba Kolskiego są ludzie o bogatej indywidualności, nadwrażliwi – prorocy, wybrańcy, potępieńcy, wioskowi odmieńcy, czasem sztukmistrze i kuglarze albo dziwolągi. Stają się figurami ludzkiego losu, o którego przypadłościach najpełniej zdaje się mówić los artysty.

Mariusz Saniternik (Morka) i Dojnica Paładiuk (Janka)

Jednym z wiodących tematów twórczości Jana Jakuba Kolskiego jest śmierć. Pojawił się stosunkowo wcześnie, bo już w etiudzie studenckiej zatytułowanej Umieranko (1984). „Maleńka wieś gdzieś na odludziu. Trzy kobiety w czerni modlą się pod przydrożną kapliczką. Żona zaczyna przygotowywać swego męża na śmierć, której rychłe nadejście oboje przeczuwają. Mężczyzna goli się, ubiera odświętnie i wychodzi w pole, by umrzeć między zagonami. Śmierć jest naturalną częścią życia, czymś zwyczajnym i oswojonym, co zasugerowane zostaje już w tytule filmu. Słowo "umieranie" odsyła do czynności, a jego zdrobnienie czyni tę czynność pospolitą i nieco groteskową. Ludzie są świadomi nieuchronności śmierci i pogodzeni z jej nadejściem. Jan Jakub Kolski ukazuje stosunek do umierania, który przechowywany był wówczas już tylko w kulturze ludowej ”.

Śmierć jako postać pojawia się w Grającym z talerza (1995). Tym razem przybiera postać pięknej młodej dziewczyny. Kolski najwyraźniej czerpie inspirację z malarstwa Jacka Malczewskiego, z jego cyklu Thanatos. Podobnie jak tam, dzięki przedstawieniu śmierci jako zmysłowej, pięknej dziewczyny odnosimy wrażenie, że jest ona naturalną częścią życia. Takie zestawienie symboli oznacza pojmowanie śmierci jako odrodzenia, nadziei na przejście do nowego życia w lepszym świecie, choć postać grana przez Grażynę Błęcką-Kolską zapewnia Marczyka, że nic nie wie o „tamtym świecie”, zupełnie tak samo jak Śmierć z Siódmej pieczęci Ingmara Bergmana

        Bez wątpienia jest w niej piękno i siła. Ubrana jest w długą białą szatę i ma wygląd wiejskiej dziewczyny, w ręku trzyma kosę. Pojawia się nagle, na horyzoncie i zbliża nieubłaganie do pracującego w polu Marczyka. Lecz choć – jak sama przyznaje – ma kamień zamiast serca, gotowa jest do negocjacji z chłopem, gdy ten obiecuje jej, że za odroczenie „wyroku” przyprowadzi do niej kilka chętnych duszyczek. Marczyk skrywa tajemnicę – jego studnię zamieszkuje potwór o dwóch twarzach, który w łonie matki pożarł swojego brata bliźniaka. Ukrywa się, by nie wrócić do cyrku, gdzie będzie wystawiany na publiczny widok i zmuszany do opowiadania swojej mrocznej historii. Jego imię kojarzy się ze śmiercią (łacińskie słowo mors oznacza śmierć), która jest rodzajem kainowej zbrodni. Otóż Marczyk pragnie przed śmiercią uporządkować swoje sprawy, m. in. znaleźć kogoś, kto mógłby zająć się Morką. I znajduje karlicę Jankę, która nie mogąc zaakceptować swojej lichej postury, postanawia rzucić się pod pociąg. Ocalonej Marczyk uświadamia, że każdy na tym świecie jest do czegoś potrzebny, po czym przygarnia ją do siebie. Po jego śmierci Janka znajduje w pustej studni Morkę i zakochują się w sobie tak wielką miłością, że karlica zaczyna rosnąć. 

Janka z karlicy zamienia się w olbrzymkę.

Miłość i śmierć splatają się w tym filmie jak Eros i Tanatos – motyw zaczerpnięty ze starego mitu o Erosie i Psyche, bardzo mocno obecny w literaturze romantycznej i w okresie Młodej Polski. Dość wspomnieć programową balladę Adama Mickiewicza Romantyczność, w której dziewczyna rozmawia ze zmarłym ukochanym, pozostając mu wierną aż po grób. Śmierć w filmie Grający z talerza jest zatem nie tylko nawiązaniem do Malczewskiego, ale również do ludowej wiary w obecność tych, którzy odeszli. 

Śmierć w filmie Kolskiego ma jedną słabość – do muzyki, a ta pełni w filmie szczególną rolę – to muzyka sfer.  „Muzykę można „zobaczyć” zapisaną szlaczkiem na ułomku talerza, ale grajkowi dany jest zaledwie kawałek całości – pisze Roch Sulima – całości boskiej, ku której muzyka jest zaledwie uchyloną furtką. Granie jest także wyzwaniem wobec tej całości. Grajek Lunda proponuje „kawałek” własnego ładu, urządzonego na swoje podobieństwo, i przykłada go do wzorców harmonii świata, której człowiek w pełni poznać nie może” . Grajek nie chce grać z całego talerza, wie bowiem, że to muzyka dla Boga, a nie dla ludzi. Jednakże pod wpływem namowy, a także własnej ciekawości, grając wadzi się z wiecznym porządkiem. Tymczasem uwięziona Śmierć nie zbiera swego żniwa, Lunda gra w jakimś transie, a Marczyk siedzi pod drzewem z całym talerzem w dłoni i nie może odejść z tego świata. Odwieczny porządek przywraca Morka, tłukąc talerz. Dusza Marczyka z ulgą i chichotem unosi się do nieba. Świat filmowany z góry coraz bardziej się oddala, ale nie czujemy już dramatyzmu tej sceny, szczególnie że ostatnie słowa nieboszczyka brzmią: „A pocałujcie wy mnie wszyscy w dupę!”. W istocie, odejście z tego świata jest czymś zupełnie naturalnym. 

Krzysztof Pieczyński (Lunda) i Grażyna Błęcka-Kolska (Kostucha)

Śmierć jest częścią życia i nic tego porządku nie odmieni. Marczak pozostawił po sobie prawdziwą wartość: wielką miłość dwojga dziwolągów: karlicy  Janki i Morki – potwora o podwójnym obliczu. 

Filmowi Jana Jakuba Kolskiego, poza tym, że zawiera głębsze przesłanie, nie brakuje też specyficznego humoru, a narracja jest tak charakterystyczna dla autorskiego kina tego reżysera: niezwykłą, przypominającą realizm magiczny albo ludową baśń. Do tego trzeba dodać piękno formalne - kadry stylizowane na malarstwo Jacka Malczewskiego, urzekająca muzyka Zygmunta Koniecznego. Jest to z pewnością jeden z ciekawszych filmów tego twórcy - zagadkowy i tajemniczy jak jego tytuł.

ocena 8/10

czwartek, 24 stycznia 2019

Konkurs im. A. Munka: poznaj nominowanych!

Zobacz, kogo nominowano do Nagrody im. Andrzeja Munka za najlepszą reżyserię i najlepsze zdjęcia. Konkursowe projekcje od 28 stycznia w Kinie Szkoły Filmowej w Łodzi.



Konkurs im. Andrzeja Munka koncentruje się na debiutujących w pełnometrażowej fabule reżyserach i autorach zdjęć filmowych. Organizowany przez Szkołę Filmową w Łodzi, jest jednym z najstarszych konkursów filmowych w Polsce – jego pierwsza edycja odbyła się w 1965 roku, a wśród  jego laureatów m.in. Jerzy Skolimowski, Krzysztof Kieślowski, czy Andrzej Żuławski. W tym roku debiuty oceni jury w składzie: Bogdan Dziworski (wybitny fotograf, operator, reżyser i scenarzysta), Jan Komasa (uznany i wielokrotnie nagradzany reżyser filmowy, twórca "Sali samobójców" i "Miasta44"), Bronka Nowicka (artystka interdyscyplinarna, pisarka uhonorowana Nagrodą Literacką NIKE), Maria Ornaf (studentka Wydziału Reżyserii Filmowej i Telewizyjnej Szkoły Filmowej w Łodzi), Adam Suzin (student Wydziału Operatorskiego i Realizacji Telewizyjnej) oraz laureaci poprzedniej edycji Konkursu: autor zdjęć - Paweł Chorzępa (nagrodzony za zdjęcia do filmu "Zud" Marty Minorowicz) oraz reżyser - Joaquin del Paso (nagrodzony za reżyserię filmu "Maquinaria Panamericana".


W tym roku do Konkursu zgłoszono 17 pełnometrażowych filmów fabularnych i przyznano następujące nominacje:

53 WOJNY, reż. Ewa Bukowska, zdjęcia: Tomasz Naumiuk, produkcja: Studio Munka – Stowarzyszenie Filmowców Polskich
Nominacja do nagrody im. A. Munka w kategorii NAJLEPSZA REŻYSERIA

ATAK PANIKI, reż. Paweł Maślona, zdj. Cezary Stolecki, produkcja: Akson Studio
Nominacje do nagrody im. A. Munka w kategoriach NAJLEPSZA REŻYSERIA i NAJLEPSZE ZDJĘCIA

CICHA NOC, reż. Piotr Domalewski, zdj. Piotr Sobociński jr, produkcja: Studio Munka – Stowarzyszenie Filmowców Polskich
Nominacja do nagrody im. A. Munka w kategorii NAJLEPSZA REŻYSERIA

DIVERSION END, reż. Michał Krzywicki, zdj. Łukasz Suchocki, produkcja: Rockzeline
Nominacja do nagrody im. A. Munka w kategoriach NAJLEPSZA REŻYSERIA i NAJLEPSZE ZDJĘCIA

DZIEŃ CZEKOLADY, reż. Jacek Piotr Bławut, zdj. Radosław Ładczuk, produkcja: Aura Films Sp. z.o.o
Nominacja do nagrody im. A. Munka w kategorii NAJLEPSZA REŻYSERIA

DZIURA W GŁOWIE, reż. Piotr Subbotko, zdj. Wojciech Staroń, produkcja: Argomedia
Nominacja do nagrody im. A. Munka w kategorii NAJLEPSZA REŻYSERIA

JULIUSZ, reż. Aleksander Pietrzak, zdjęcia: Mateusz Pastewka, produkcja: Gigant Films
Nominacje do nagrody im. A. Munka w kategoriach NAJLEPSZA REŻYSERIA i NAJLEPSZE ZDJĘCIA

MOJA POLSKA DZIEWCZYNA, reż. Ewa Banaszkiewicz, Mateusz Dymek, zdjęcia: Michał Dymek, produkcja: Warsaw Pact Films, PS Film
Nominacje do nagrody im. A. Munka w kategoriach NAJLEPSZA REŻYSERIA i NAJLEPSZE ZDJĘCIA

NINA, reż. Olga Chajdas, zdjęcia: Tomasz Naumiuk, produkcja: Film It
Nominacja do nagrody im. A. Munka w kategorii NAJLEPSZA REŻYSERIA

ODNAJDĘ CIĘ, reż. Beata Dzianowicz, zdjęcia: Jacek Petrycki, produkcja: WFDiF – Wytwórnia Filmów Dokumentalnych i Fabularnych
Nominacja do nagrody im. A. Munka w kategorii NAJLEPSZA REŻYSERIA

OKNA, OKNA, reż. Wojciech Solarz, zdjęcia: Tomasz Nowak, produkcja: Gardenia Saska Film
Nominacje do nagrody im. A. Munka w kategoriach NAJLEPSZA REŻYSERIA i NAJLEPSZE ZDJĘCIA

OSTATNIA RODZINA, reż. Jan P. Matuszyński, zdjęcia: Kacper Fertacz, produkcja: Aurum Film Bodzak Hickinbotham Spółka Jawna
Nominacja do nagrody im. A. Munka w kategorii NAJLEPSZA REŻYSERIA

PHOTON, reż. Norman Leto, zdjęcia: Norman Leto, Michał Marczak, produkcja: Lightcraft
Nominacja do nagrody im. A. Munka w kategorii NAJLEPSZA REŻYSERIA

UŁASKAWIENIE, reż. Jan Jakub Kolski, zdjęcia: Julian A. Ch. Kernbach, produkcja: Wytwórnia Doświadczalna
Nominacja do nagrody im. A. Munka w kategorii NAJLEPSZE ZDJĘCIA

WIEŻA. JASNY DZIEŃ., reż. Jagoda Szelc, zdjęcia: Przemysław Brynkiewicz, produkcja: Studio Filmowe Indeks
Nominacja do nagrody im. A. Munka w kategorii NAJLEPSZA REŻYSERIA

WSZYSTKIE NIEPRZESPANE NOCE, reż. Michał Marczak, zdjęcia: Michał Marczak, Maciej Twardowski, produkcja: Endorfina Studio
Nominacje do nagrody im. A. Munka w kategorii NAJLEPSZA REŻYSERIA i NAJLEPSZE ZDJĘCIA

VIA CARPATIA, reż. Klara Kochańska, Kasper Bajon, zdjęcia: Zuza Kernbach, Julian A.Ch. Kernbach, produkcja: MD4 Sp. z. o.o.
Nominacja do nagrody im. A. Munka w kategorii NAJLEPSZA REŻYSERIA

Konkursowe projekcje filmów w Kinie Szkoły Filmowej w Łodzi od 28 stycznia, część z nich połączona będzie ze spotkaniami z twórcami. Informacje o filmach, nominowanych oraz harmonogram projekcji na stronie www Konkursu - www.konkursmunka.pl. Wstęp na wszystkie projekcje jest wolny.


Andrzej Munk, fot. Muzeum Kinematografii
Andrzej Munk był studentem Szkoły Filmowej w Łodzi, studiował sztukę operatorską i reżyserię. Od 1957 roku aż do śmierci był wykładowcą łódzkiej Szkoły. Filmografia Andrzeja Munka jest bardzo krótka a jednocześnie niezwykle wyrazista. Zaczynał od filmów dokumentalnych, których kształt artystyczny doceniła filmowa krytyka. Jako twórca filmów fabularnych był jednym z najbardziej wyrazistych twórców polskiej szkoły filmowej. Zginął tragicznie w 1961 roku, w wieku zaledwie 40 lat. Od 1965 roku Szkoła Filmowa w Łodzi przyznaje nagrody jego imienia.

ORGANIZATOR Szkoła Filmowa w Łodzi
PARTNERZY FINA Filmoteka Narodowa - Instytut Audiowizualny, Legalna Kultura

PATRONI MEDIALNI TVP Kultura, FILM&TV Kamera, filmpolski.pl




informacja prasowa

czwartek, 8 stycznia 2026

"Szabla od Komendanta". Jan Jakub Kolski komediowo /recenzja filmu/

Ludowe wyobrażenia śmierci i tego, co następuje po niej odnajdziemy w komedii Jana Jakuba Kolskiego Szabla od Komendanta.

Film rozpoczyna epizod z 1920 roku, z okresu wojny polsko - bolszewickiej. Na rozstaju dróg, przy samotnej brzozie, młody szwoleżer Jakubek pochyla głowę nad mogiłą ukochanej. Składa wówczas przysięgę, że przyjdzie do niej niezwłocznie, gdy tylko go zawoła. Współcześnie Jakubek ma lat blisko dziewięćdziesiąt. Bardzo chciałby się już połączyć ze swą młodzieńczą miłością. Ma już nawet przygotowaną trumnę, którą zrobili mu współtowarzysze - Kotek, Ignatko i Gniewisz. A jednak, kiedy oddawszy ducha, Jakubek staje u wrót Nieba, św. Piotr zatrzymuje go. Nie można tam wejść z szablą u boku... Nawet wezwanyna pomoc  sam Marszałek Piłsudski przyznaje, że w myśl starej szwoleżerskiej przysięgi, szablę należy przekazać wnukowi, by podtrzymać tradycję polskiego oręża. Niestety, Jakubek nie ma wnuka, ale ma syna – kawalera, którego niezwłocznie trzeba będzie ożenić. W rezultacie Jakubek zostaje odesłany do rodzinnego Będkowa i wraz z przyjaciółmi przystępuje do działania. 

              W przypadku komedii śmierć nie tylko nie jest dramatem, ale bohater bardzo już za nią tęskni, wierzy bowiem, że w ten sposób połączy się ponownie z ukochaną Brzózką. Interesujące są sceny, w których Kolski pokazuje ludowe wyobrażenia zaświatów. „Raj ziemski zlokalizowany był na szczycie góry, w sferze podniebnej – pisze Roch Sulima. Na drodze do Raju znajdowało się miejsce „przejściowe”, najczęściej była to łąka, „zielona murawa”. Motyw murawy zawierają najbardziej archaiczne wyobrażenia zaświatów. Jest to łąka, na której przystają dusze. (…) W tradycji nam bliższej „zielona murawa” symbolizuje Czyściec” . Kiedy Jakubek Szewczyk umiera, trafia na taką właśnie łąkę, ale jej położenie i wygląd niczym nie różni się od wiejskich realiów. To jakby „podszewka” realnego życia. U wrót do niebiańskiego obejścia kręcą się kury i kaczki. Wszystko swojskie, naturalne, aby bohater nie zagubił się w rajskiej rzeczywistości. Nawet anioły zachowują się tak, jakby dopiero uczyły się latać – ciągle spadają na ziemię. Ponadto do nieba idą wybrańcy, natomiast piekło jest demokratyczne, jak stwierdza kręcący się w pobliżu diabeł. Widząc rozgoryczenie Szewczyka, usiłuje go namówić na piekło, do którego można dostać się i z szablą. Postać diabła również ma ludową proweniencję – jest niegroźny, raczej zabawny.

Śmierć przedstawiona w "Szabli od Komendanta" tak bardzo nie różni się od życia, jeśli chodzi o realia, co więcej „po tamtej stronie” czekają już ci, których kochamy, ale nie można przejść na drugą stronę, jeśli się sensownie nie spuentowało swego życia – zdaje się mówić nieco żartobliwie autor filmu. Dwie są bez wątpienia wartości, które są najistotniejsze: miłość i tradycja.

W filmie "Szabla od Komendanta" wystąpiła plejada znakomitych aktorów, co jest wielkim walorem tej komedii - prawdziwy koncert gry! Bronisław Pawlik jako Jakubek, Franciszek Pieczka jako Kotek i Wiesław Gołas jako Ignatko tworzą niezapomniane trio. Dzielnie towarzyszą im: Grażyna Błęcka-Kolska w roli Marianny oraz Wojciech Malajkat jako Janeczek, nieporadny życiowo syn Jakubka. Wspaniała komedia, pełna kontekstów i intelektualnego humoru, jak to u Jana Jakuba Kolskiego.


sobota, 22 września 2018

Laureaci 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych

Podczas Gali, która odbyła się w sobotę, 22 września 2018 roku w Teatrze Muzycznym w Gdyni, poznaliśmy najważniejsze rozstrzygnięcia 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych.


Konkurs Główny 

Jury 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w składzie: Waldemar Krzystek (Przewodniczący Jury), Elżbieta Cherezińska, Jadwiga Jankowska-Cieślak, Dorota Kobiela, Marcin Koszałka, Rafał Listopad, Joanna Napieralska, Elwira Pluta, Joanna Szymańska na posiedzeniu 21 września 2018 roku przyznało następujące nagrody:

Wielką Nagrodę 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni „Złote Lwy” dla najlepszego filmu „Zimna wojna” otrzymali reżyser Paweł Pawlikowski oraz producenci: Ewa Puszczyńska i Tanya Seghatchian.

Nagrodę „Srebrne Lwy” 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych dla filmu „Kamerdyner” otrzymali reżyser Filip Bajon oraz producenci Olga Bieniek i Mirosław Piepka.

Nagrodę Specjalną 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych otrzymał reżyser Wojciech Smarzowski za film „Kler”. Uzasadnienie: za podjęcie ważnego społecznie tematu.

Nagrodę Specjalną 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych otrzymał reżyser Marek Koterski za film „7 uczuć”. Uzasadnienie: za wykreowanie autorskiej wizji świata.

Nagrody indywidualne otrzymali:

Adrian Panek za reżyserię filmu „Wilkołak”

Jan Jakub Kolski za scenariusz do filmu „Ułaskawienie”

Agnieszka Smoczyńska za debiut reżyserski lub drugi film za film „Fuga

Jakub Kijowski za zdjęcia do filmu „Fuga” oraz Jacek Podgórski za zdjęcia do filmu „Krew Boga”

Antoni Komasa-Łazarkiewicz za muzykę do filmu „Wilkołak” oraz „Kamerdyner”

Jagna Janicka za scenografię do filmu „Kler

Maciej Pawłowski, Mirosław Makowski za dźwięk w filmie „Zimna wojna”

Jarosław Kamiński za montaż filmu „Zimna wojna”

Mira Wojtczak, Ewa Drobiec za charakteryzację do filmu „Kamerdyner”

Monika Onoszko za kostiumy do filmu „Ułaskawienie”

Aleksandra Konieczna za drugoplanową rolę kobiecą w filmie „Jak pies z kotem”

Olgierd Łukaszewicz za drugoplanową rolę męską w filmie „Jak pies z kotem

Grażyna Błęcka-Kolska za główną rolę kobiecą w filmie „Ułaskawienie

Adam Woronowicz za główną rolę męską w filmie „Kamerdyner


Konkurs Inne Spojrzenie 


Jury Konkursu Inne Spojrzenie w składzie: Piotr Dumała (Przewodniczący Jury), Łukasz Ronduda, 
Maria Zmarz-Koczanowicz po obejrzeniu ośmiu filmów zakwalifikowanych do udziału w Konkursie Inne Spojrzenie przyznało jednogłośnie nagrodę Złotego Pazura dla filmu „Nina”, reżyseria: Olga Chajdas, producent: Dariusz Pietrykowski (FILM IT). Uzasadnienie: za osobisty ton wypowiedzi, eksplorację tematu mało obecnego w polskim kinie i znakomitą realizację.

Jury przyznało też Nagrodę Specjalną Jury dla filmu „Monumet”, reżyseria: Jagoda Szelc. Uzasadnienie: za nowatorską narrację filmową i konsekwentne podążanie własną drogą twórczą.

Podczas Gali w Teatrze Muzycznym Platynowe Lwy, nagrodę przyznaną przez Komitet Organizacyjny Festiwalu za całokształt twórczości, odebrał Jerzy Skolimowski.

Nagrodę Publiczności ufundowaną przez Telewizję Kino Polska otrzymał Wojciech Smarzowski za film „Kler”.


43. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych odbywał się w Gdyni od 17 do 22 września 2018 roku.

Organizatorami Festiwalu są: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Polski Instytut Sztuki Filmowej, Stowarzyszenie Filmowców Polskich, Prezydent Miasta Gdyni, Marszałek Województwa Pomorskiego; współorganizatorzy to: Telewizja Polska, Instytut Adama Mickiewicza, Narodowe Centrum Kultury. Sponsorem Głównym 43. FPFF jest PKO Bank Polski.

informacja prasowa

niedziela, 9 lipca 2023

"Spotkajmy się w NFM!" z Mirą Żelechower-Aleksiun /relacja?/

2 czerwca tego roku gościem Agnieszki Ostapowicz w jej autorskim cyklu "Spotkajmy się" była Mira Żelechower-Aleksiun - znana w środowisku wrocławskim (i nie tylko!) artystka. Mirę znam od lat i bardzo lubię jej niebanalne wernisaże, więc chętnie skorzystałam z okazji, aby znowu zobaczyć ją i posłuchać. Mira jest i pozostanie dla mnie swego rodzaju punktem odniesienia - pełna twórczej energii artystka, ciepły, serdeczny Człowiek... Znać ją jest przywilejem i zaszczytem.

Mira Żelechower-Aleksiun i Agnieszka Ostapowicz, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Minęło już trochę czasu od spotkania w Narodowym Forum Muzyki, więc moja relacja (?) z tego spotkania będzie raczej impresją :-) Myślę jednak, że ta forma bardziej pasuje do Miry i do naszych osobistych relacji aniżeli suchy sprawozdawczy ton.

Z Mirą poznałyśmy się przed laty w salonie prof. Józefa Dudka, a gościem specjalnym wieczoru był wówczas reżyser i scenarzysta Jan Jakub Kolski. Prowadziłam wówczas autorską klasę z edukacją filmową w liceum i w salonie znalazłam się dzięki śp. pani Ewie Deglerowej, z którą dzieliłyśmy pasję do kina. Chciałam zorganizować przegląd filmów twórcy "Jańcia Wodnika" i skwapliwie skorzystałam z zaproszenia. Miry wówczas nie znałam, ale siedziała blisko mnie i to ona nawiązała ze mną kontakt w  tak naturalny sposób, jakbyśmy się znały od dawna. Po upływie dłuższego czasu, próbując opisać ikonografię kaplicy św. Wawrzyńca na Bujwida, dowiedziałam się od ks. Stanisława Orzechowskiego vel Orzecha, że autorką Drogi Krzyżowej jest właśnie Mira Żelechower-Aleksiun. Spotkałyśmy się wówczas u niej w domu i usłyszałam pasjonującą historię jej nawrócenia (Droga Krzyżowa była rodzajem votum) na wiarę chrześcijańską, a następnie powrotu do żydowskich korzeni. Nigdy tego wywiadu nie opublikowałam, bo był zbyt osobisty, ale miałyśmy za to rozmowę o cyklu obrazów inspirowanych prozą Brunona Schulza. Zanim jednak do niej doszło, telefonowałam do Miry, która była akurat w ferworze malowania tych dużych formatowo płócien, które zostały potem po raz pierwszy zaprezentowane z Synagodze pod Białym Bocianem. Robiły wrażenie w tym - jeszcze wówczas surowym - wnętrzu. Otóż podczas owej rozmowy Mira, z właściwym sobie humorem, poinformowała mnie, że właśnie ze względu na format oraz na problemy z kręgosłupem, maluje leżąc na ... obrazie. Przytaczam tę anegdotę, bo dobrze obrazuje jej stosunek do własnej pracy: maluje dużo i z ciągle młodzieńczym entuzjazmem, pomimo nieuniknionych przeszkód. 

Wspomniałam też o wernisażach, w których uczestniczyłam. Otóż nigdy to nie były sztywne spotkania z lampką wina w ręce, podczas których przemawiają organizatorzy. Zawsze Mira była prawdziwą gospodynią spotkania i nawiązywała dialog z widzami, wśród których przeważali znajomi, więc atmosfera była nieomal familijna. Na przykład podczas wernisażu wystawy "Wszystko się łączy" (2013) Mira mówiła o swojej rodzinie: o matce, ojcu, który zmarł w obozie, gdy była dzieckiem, o wnuku...  Powiedziała wtedy m. in. „Chciałabym, aby mój wnuk był otwarty na swoją tradycję, na tradycję moich przodków - żeby  to była jego droga. To jest bardzo ważne wypełnienie przesłania „z pokolenia na pokolenie”.  Chciałabym, żeby Leon nie niósł traumy, ale żeby niósł pamięć. Żebyśmy wszyscy ją nieśli. Myślę, że  Tora jest również zapisem takich zdarzeń – straszliwych, ale zostały one przemienione, a życie trwa dalej. To światło – tak widoczne na wielu obrazach – ciągle niesione jest dalej.” A na koniec spotkania został odczytany Psalm 91 „Pod Bożymi skrzydłami” – w oryginale i w polskim tłumaczeniu. Przyznacie sami, że to nie był "zwykły" wernisaż...

Wydawnictwo OKiS-u

Takich spotkań z Mirą i jej obrazami miałam więcej, choć wcale nie było to takie częste, toteż z radością przyjęłam wiadomość, że będzie gościem Agnieszki Ostapowicz w Narodowym Forum Muzyki. Z uwagi na miejsce spotkania, była mowa o muzyce, a Mira - jak zwykle - była "u siebie". Dowiedziałam się m. in., że w dzieciństwie miała uczyć się gry na pianinie, ale choć ostatecznie nie muzyka zajęła pierwszoplanowe miejsce w jej artystycznym życiu, to jednak towarzyszyła jej ciągle. A to w postaci śpiewanej (przez siebie i koleżankę) "oprawy muzycznej" pierwszego wernisażu, a to w związku z przedstawieniami Teatru Gardzienice, z którym współpracowała przez lata, a to wreszcie przez udział w koncertach. 

Spotkanie w Narodowym Forum Muzyki pełne było wspomnień, anegdot i refleksji. Z okazji 80. rocznicy urodzin (ale to tylko cyfra, bo Mira jest tak pełna życia, młoda i urodziwa, że cyfry i jubileusze wywołują tylko rodzaj niedowierzania) została wydana przez OKiS książka poświęcona jej malarstwu, zatytułowana "Mira między A i Ż", w której zawarto reprodukcje jej obrazów, począwszy od roku 1966, na 2021 kończąc. Znajdziemy w niej także autobiograficzny szkic "Autoportret w ruchu", informacje o wystawach, a także artykuły o twórczości artystki pióra m. in. Zofii Gebhard i Waldemara Okonia. Wydawnictwo stało się rarytasem i niełatwo je zdobyć, ale jestem jego szczęśliwą posiadaczką, w dodatku z czułą dedykacją...


Mira jest i pozostanie dla mnie swego rodzaju punktem odniesienia - pełna twórczej energii artystka, ciepły, serdeczny Człowiek... Znać ją jest przywilejem i zaszczytem.

niedziela, 15 listopada 2020

Znamy laureatki i laureatów 20. MFF Nowe Horyzonty i 11. American Film Festival

 Jury 20. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Nowe Horyzonty przyznało Grand Prix "Metamorfozie ptaków" (A metamorfose dos pássaros) w reżyserii Catariny Vasconcelos. Film portugalskiej reżyserki został uznany za najlepszy, spośród 12 konkursowych tytułów, także przez festiwalową publiczność.

Metamorfoza ptaków, reż. Catarina Vasconcelos


Za film-esej, który destyluje z pamięci hipnotyzujące obrazy i konstruuje w wyobraźni czułe słowa, mające moc panowania nad czasem — oswajania przeszłości i uzdrawiania przyszłości. Za wizualny list miłosny do wszystkich naszych mam, w którym to, co intymne i prywatne, wciągając nas w swoją poetycką przestrzeń, staje się dzięki sile metafory i aurze baśni czymś osobistym i uniwersalnym. Za humanistyczno-przyrodniczy traktat o pielęgnowaniu więzi międzyludzkich i więzi łączących człowieka z Naturą, przypominający nam, że przenikają się one w sposób organiczny i ponadczasowy, a my, tak jak ptaki, morza i drzewa, jesteśmy jedną z wielu części składowych Wszechświata. Za dzieło dające ukojenie i niosące nadzieję, czego wszyscy teraz tak szczególnie potrzebujemy – tak swój werdykt uzasadnia jury w składzie: Dorota Lech (selekcjonerka Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Toronto), Krzysztof Skonieczny (reżyser), Monika Strzępka (reżyserka teatralna), Klaudia Śmieja (producentka filmowa) oraz Greg Zgliński (reżyser, scenarzysta, operator).

Zdobywczyni Grand Prix otrzymała nagrodę pieniężną w wysokości 15000 euro.


Jury postanowiło przyznać także wyróżnienie dla filmu O niedogodności narodzin (The Trouble with Being Born) w reżyserii Sandry Wollner.


Nagrody dla filmów z sekcji Spectrum i American Docs



Surogatka, reż. Jeremy Hersh

Podczas gali zamknięcia poznaliśmy również zwycięzców 11. American Film Festival.

Tradycyjnie jurorem AFF była publiczność, głosująca na swoje ulubione filmy. Spośród 13 fabuł w sekcji Spectrum najlepsza okazała się Surogatka (The Surrogate) w reżyserii Jeremy’ego Hersha. Zwyciężczyni otrzymała nagrodę w wysokości 10000 USD.

Z 11 filmów sekcji American Docs publiczność wybrała dokument Barbara Lee. Prawdziwa władza (Truth to Power: Barbara Lee Speaks For Me) w reżyserii Abby Ginzberg. Zwycięski film otrzymał nagrodę w wysokości 5000 USD ufundowaną przez BNY Mellon.

* * *

Autorką projektów czterech konkursowych statuetek (Grand Prix, Nagroda Publiczności, Spectrum, American Docs)  jest prof. Małgorzata Dajewska z Wydziału Ceramiki i Szkła Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu.


Stypendia dla autorki i autora filmów krótkometrażowych z sekcji Shortlista


Synchronizacja, reż. Anna Kasińska

W tym roku po raz pierwszy przyznane zostały stypendia dla autorki i autora krótkich metraży prezentowanych w sekcji Shortlista. Pierwsze z nich trafiło w ręce Anny Kasińskiej, reżyserki filmu Synchronizacja – za film, który jest kobietą, w którym każdy element świata przedstawionego staje się konsekwentnie jej afirmacją. Drugie stypendium otrzymał Antonio Galdamez, reżyser filmu Noamiaza imponujący warsztat filmowy i odwagę mówienia o tym, co ukryte i niewygodne.

Stypendyści zostali wybrani przez zespół Stowarzyszenia Nowe Horyzonty, a fundatorem stypendiów w wysokości 5000 zł (za każde) jest firma OKRE.


Nagroda im. Zuzanny Jagody Kolskiej


Szesnaście mgnień wiosny, reż. Suzanne Lindon

Po raz trzeci na festiwalu została także przyznana Nagroda im. Zuzanny Jagody Kolskiej dla najmłodszej twórczyni biorącej udział w Nowych Horyzontach.

Wyróżnienie, które w tym roku trafiło w ręce Suzanne Lindon, reżyserki pokazywanego w programie festiwalu filmu Szesnaście mgnień wiosny (Seize printemps), jest gestem wsparcia talentu autorki.

Jak zaznaczają fundatorzy, celem nagrody jest zachęcenie do opowiadania świata językiem własnej wrażliwości, wytrwania na niepewnej, artystycznej drodze rozwoju. Nagroda im. Zuzanny Jagody Kolskiej to nade wszystko ciepłe, na zawsze żywe wspomnienie nieobecnego głosu Zuzi. Chcemy doceniać odwagę. Wspierać młodość. Dać szansę na rozwój. Wierzyć, że każda pomoc niesie dalej dobro. Pamiętać o Zuzi.

Nagroda przyznawana jest przez Fundację im. Zuzanny Jagody Kolskiej, a fundatorami wyróżnienia są Grażyna Błęcka-Kolska, Jan Jakub Kolski, Ted Leszczyński i Huta Julia z Piechowic. Autorem projektu statuetki, którą otrzymała laureatka, jest Sebastian Pietkiewicz.

informacja prasowa

czwartek, 4 listopada 2021

Cztery filmy z dofinansowaniem Dolnośląskiego Funduszu Filmowego

XV Dolnośląski Konkurs Filmowy został rozstrzygnięty. Dofinansowanie do produkcji otrzymały 4 filmy, w tym 3 fabuły i jeden dokument. Filmy zostały wyłonione spośród 10 złożonych projektów. Budżet tegorocznej edycji wyniósł 500 000 złotych, a koproducentem dofinansowanych filmów będzie Dolnośląskie Centrum Filmowe.


Dofinansowanie w tegorocznej XV edycji Dolnośląskiego Konkursu Filmowego otrzymały 4 filmy:

Wariaci, reż. Jan Jakub Kolski, prod. Wytwórnia Doświadczalna – 215 000 zł (film fabularny)

Dziennik z wycieczki, reż. Rafał Kapeliński, prod. Domino Film – 100 000 zł (film fabularny)

Święty, reż. Sebastian Buttny, prod. IKH Pictures Production – 90 000 zł (film fabularny)

Kosmiczna, reż. Paulina Skibińska, prod. Parallax Film – 25 000 zł (film dokumentalny)


Wariaci Jana Jakuba Kolskiego, to klasyczne kino drogi z tłem kryminalnym, w którym zobaczymy Eryka Lubosa i Karolinę Rzepę, a film będzie realizowany między innymi na Dolnym Śląsku. Dziennik z wycieczki to wzruszająca opowieść o ludziach, którzy poszukują lepszej strony życia w szarych czasach PRL, biorąc udział w zakładowej wycieczce do Budapesztu. Święty jest filmem detektywistyczno-kryminalnym, inspirowanym autentycznymi wydarzeniami z 1986 roku – historią kradzieży rzeźby św. Wojciecha z Katedry Gnieźnieńskiej, którego postprodukcja realizowana będzie na Dolnym Śląsku. Z kolei dokument Kosmiczna Pauliny Skibińskiej, portretujący najlepszą polską saneczkarkę młodego pokolenia Natalię Wojtuściszyn, ma szansę pokazać nie tylko potencjał sportów zimowych z nieco innej perspektywy, ale również niesportowe aspekty życia mistrzyni.

- Cieszę się, że udało się rozstrzygnąć tegoroczną edycję regionalnego funduszu filmowego mimo trudnych pandemicznych okoliczności. W ubiegłym roku dysponowaliśmy kwotą 500 000 zł ze środków Gminy Wrocław, w tym roku taką samą kwotę fundusz otrzymał z budżetu Samorządu Województwa Dolnośląskiego. Mam nadzieję, że w 2022 wrócimy do modelu funduszu opartego o połączone środki obu tych samorządów. Ta dobra współpraca i solidarny udział obydwu samorządów w tworzeniu budżetu funduszu filmowego były  podstawą dotychczasowych sukcesów Wrocławia i Dolnego Śląska we wspieraniu wartościowej produkcji filmowej. Ostatnie osiągnięcia naszych koprodukcji na festiwalu w Gdyni pokazują, że nasz region ma niezwykły filmowy potencjał, który warto wspierać i promować. Ze statuetkami z tegorocznego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych wrócił film „Sonata” Bartosza Blaschke, który otrzymał nagrodę publiczności, a za debiut aktorski doceniony został Michał Sikorski. Łukasz Grzegorzek został natomiast nagrodzony za reżyserię „Mojego wspaniałego życia”. Kolejnym naszym sukcesem jest rosnące z roku  na rok zainteresowanie wrocławskimi i dolnośląskimi lokacjami,  w tym takich podmiotów jak Netflix, który na Dolnym Śląsku produkuje m.in. seriale  „Wielka woda” czy  „Królowa” – mówi Jarosław Perduta, dyrektor Dolnośląskiego Centrum Filmowego.

W tegorocznej edycji Konkursu producenci wystąpili o dofinansowanie w wysokości łącznie ponad 2 500 000 zł. Na XV Dolnośląski Konkurs Filmowy wpłynęło 10 projektów: 6 filmów fabularnych, 3 projekty dokumentalne i 1 projekt animowany. Na etapie oceny formalnej wniosków 1 projekt został wycofany przez producenta. Do oceny eksperckiej skierowano 9 projektów, z których 1 film nie otrzymał minimum kwalifikacyjnego. Podejmując decyzję o przyznanych wkładach koprodukcyjnych komisja kierowała się opiniami ekspertów, strukturą finansowania projektów, udziałem dolnośląskich twórców i firm w produkcji, wysokością kwoty deklarowanej przez producentów do wydatkowania na terenie województwa dolnośląskiego, związkiem tematyki filmów z Dolnym Śląskiem, dotychczasowym dorobkiem producenta i reżysera w tym rezultatami artystycznymi i ekonomicznymi ich poprzednich realizacji i spodziewanym efektem promocyjnym filmu dla województwa dolnośląskiego.

W XV edycji konkursu projekty oceniane były merytorycznie w 3 zespołach eksperckich:

Filmy fabularne: Irena Strzałkowska, Anna Wydra, Janusz Wąchała (dodatkowo ocena ekonomiczna)

Filmy dokumentalne: Maria Zmarz-Koczanowicz, Anna Wydra (dodatkowo ocena ekonomiczna)

Filmy animowane: Ewa Sobolewska, Sean Bobbitt (dodatkowo ocena ekonomiczna)

Komisja Konkursowa obradowała 2 listopada 2021 roku w składzie: Jarosław Perduta (Dolnośląskie Centrum Filmowe, przewodniczący komisji), dr Grzegorz Ćwiertniewicz (Dyrektor Wydziału Kultury - Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego), Marta Libner-Zoniuk (Zastępca Dyrektora Wydziału Komunikacji Społecznej - Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego). Budżet tegorocznej edycji wyniósł  500 000 zł przekazanych przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego. Koproducentem dofinansowanych filmów będzie Dolnośląskie Centrum Filmowe, Instytucja Kultury Samorządu Województwa Dolnośląskiego.

Dolnośląski Fundusz Filmowy powstał w 2008 roku. Jego fundatorami są samorządy województwa dolnośląskiego i miasta Wrocławia. Dolnośląskie Centrum Filmowe jest koproducentem filmów, które otrzymały dofinansowanie w konkursie. Celem konkursu jest wyłonienie projektów filmowych: fabularnych, dokumentalnych i animowanych, które uzyskają wsparcie finansowe. Podstawowym kryterium oceny projektów filmowych w konkursie jest powiązanie produkcji filmowej z województwem dolnośląskim poprzez miejsce realizacji filmu i udział w jego realizacji twórców i podmiotów z terenu Dolnego Śląska. Do tej pory ze środków Dolnośląskiego Funduszu Filmowego dofinansowano 80 filmów, m.in. „Twój Vincent” w reż. Doroty Kobiela, Hugh Welchmana, „Dolina Bogów: w reż. Lecha Majewskiego, „Ułaskawienie” w reż. Jana Jakuba Kolskiego, „Fuga” w reż. Agnieszki Smoczyńskiej, czy „Ciemno, prawie noc” w reż. Borysa Lankosza.

informacja prasowa

 


 

niedziela, 14 października 2018

Wyklęty reżyser Jafar Panahi z "niepokornym Aniołem". Ujawniamy program i gości 16. MFF Tofifest

12 hitów w On Air. Panahi, Dziędziel i Jakubik z nagrodą za niepokorność. Ujawniamy program i gości 16. MFF Tofifest.



Organizatorzy Tofifest odsłonili hity tegorocznego programu: 12 filmów, które powalczą w konkursie On Air, składy jurorskie oraz listę filmowych gości, którzy w tym roku odwiedzą Toruń. Specjalną nagrodę – Złotego Anioła za Niepokorność Twórczą przyznano aresztowanemu przez irańskie władze, reżyserowi Jafarowi Panahiemu. Ale nie tylko jemu…

Jafar Panahi, fot. Wikipedia

Tofifest od lat pragnie wyróżnić i docenić twórców za ich wkład w rozwój kina i za twórczą niepokorność, które objawiają się zarówno w ich sztuce, jak i artystycznej postawie. Nieustępliwość, kroczenie własnymi ścieżkami, niepodporządkowywanie się trendom ani modom to ich cechy charakterystyczne, które pragniemy podkreślić i za które chcemy podziękować.

W tym roku organizatorzy postanowili wyróżnić nagrodą za niepokorność twórczą Mariana Dziędziela, Arkadiusza Jakubika i Jafara Panahiego. W imieniu tego ostatniego statuetkę na Gali Otwarcia odbierze jego córka Solmaz Panahi. Flisaka, czyli nagrodę dla twórców z regionu, odbiorą Grażyna Szapołowska i Dawid Janicki, który na festiwalu przedstawi swój najnowszy projekt „Broad Peak” o polskiej ekspedycji w Himalaje. Nagrodą za całokształt twórczości uhonorujemy Maję Komorowską.

16. edycja MFF Tofifest odbędzie się w dniach 20–28 października 2018 roku w Toruniu. Pełne informacje znajdziecie na http://www.tofifest.pl oraz na Facebooku @tofifest. Dyrektorką Festiwalu jest Kafka Jaworska.

Poza nagrodzonymi do Torunia przyjadą m.in. Olgierd Łukaszewicz, Krzysztof Zanussi, Wojtek Smarzowski, Katarzyna Figura, Filip Bajon, Jan Jakub Kolski, Agnieszka Podsiadlik, Jacek Braciak, Łukasz Grzegorzek, Eliza Rycembel, Urszula Grabowska czy Anna Radwan, którzy spotkają się z festiwalową publicznością na spotkaniach autorskich. Pretekstem do rozmów staną się także filmy w konkursie głównym On Air. Aż 10 z nich to polskie premiery.

Jury przyzna główną nagrodę Złotego Anioła dla producenta, ufundowaną przez Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego, Piotra Całbeckiego, oraz dla reżysera, ufundowaną przez Prezydenta Miasta Torunia, Michała Zaleskiego. Nagroda Złotego Anioła nawiązuje do symbolu Torunia.

Odyseja kosmiczna - motyw przewodni festiwalu
informacja prasowa



niedziela, 15 listopada 2020

Niedziela, czyli czas na odkrycia

To, co łatwo przeoczyć w tygodniu, może wyróżnić się w niedzielę, gdy mamy nieco więcej czasu na refleksję i spokojny odbiór — nie trzeba pędzić, można się zatrzymać. Dziś polecamy przyjrzeć się niezwykle bogatej sekcji Odkrycia — to aż dwadzieścia tytułów, które operują rozmaitymi estetykami, pochodzą z najróżniejszych stron świata i prezentują mnogość narracji o teraźniejszości, przeszłości i przyszłości. 



48 godzin na obejrzenie filmów

Przypominamy także, że wciąż obowiązuje zasada 48 godzin na obejrzenie filmu – nawet tego, który zostanie „włączony” o godz. 23:59 w niedzielę. Po rozpoczęciu seansu (kliknięciu „oglądaj”) nadal będą dwie doby na dokończenie pokazu.


Gala zamknięcia i wręczenie nagród

Dziś zapraszamy na transmisję gali zamknięcia 20. Nowych Horyzontów i 11. American Film Festival. Wieczorem dowiemy się, które tytuły z Międzynarodowego Konkursu Nowe Horyzonty oraz sekcji Spectrum i American Docs najbardziej podobały się festiwalowej publiczności. Poznamy też laureata Grand Prix wyłonionego spośród filmów prezentowanych w konkursie NH, Nagrody im. Zuzanny Kolskiej dla najmłodszej twórczyni lub twórcy prezentującego swój film w ramach festiwalu oraz stypendystów, którzy zostaną wyłonieni spośród reżyserek i reżyserów pokazujących krótkie metraże w sekcji Shortlista. Transmisja gali rozpocznie się o godz. 18.00 na facebookowym profilu Nowych Horyzontów.

Grand Prix przyzna jury w składzie: Dorota Lech (selekcjonerka Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Toronto), Krzysztof Skonieczny (reżyser), Monika Strzępka (reżyserka teatralna), Klaudia Śmieja (producentka filmowa) oraz Greg Zgliński (reżyser, scenarzysta, operator).


***


Sponsorem nagrody w konkursie American Docs jest BNY Mellon.

Sponsorem stypendium dla twórczyń i twórców prezentujących filmy w sekcji Shortlista jest OKRE.

Autorką projektów czterech konkursowych statuetek (Grand Prix, Nagroda Publiczności, Spectrum, American Docs) jest prof. Małgorzata Dajewska z Wydziału Ceramiki i Szkła Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu.

Nagroda dla najmłodszej twórczyni lub twórcy przyznawana jest przez Fundację im. Zuzanny Jagody Kolskiej, a fundatorami wyróżnienia są Jan Jakub Kolski, Ted Leszczyński i Huta Julia z Piechowic. Autorem projektu statuetki, którą otrzymała laureatka, jest Sebastian Pietkiewicz.

informacja prasowa  


piątek, 13 listopada 2020

Weekend! Nocne Szaleństwo czas zacząć

 Piątek? To idealny czas na rozpoczęcie Nocnego Szaleństwa. W programie: trip (w przenośni i dosłownie) do Meksyku, spotkanie z fetyszystą obuwia, który został premierem Kanady, najazd libertynów na angielską wieś, atak intruza na struny głosowe oraz wycieczka na kemping dla nudystów. To będzie piękny początek weekendu.

Dwudzieste stulecie, reż. Matthew Rankin


Klub festiwalowy w Twoim domu

Skoro w menu pojawiło się już Nocne Szaleństwo, doskonałym uzupełnieniem dla wszystkich filmów z tej sekcji będzie dzisiejsza domówka online z Nowymi Horyzontami i American Film Festival. W programie dużo dobrej muzyki i moc innych atrakcji. Łączymy się na żywo via Zoom (darmowa aplikacja do pobrania tutaj). Uwaga! Miejsca są limitowane, obowiązuje kolejność zgłoszeń.

Spotkanie z Philippem Yuryevem

Dziś o godz. 17:00 zapraszamy na nasz kanał w serwisie YouTube, gdzie Adam Kruk będzie rozmawiał (na żywo) z Philippem Yuryevem, autorem Wielorybnika, prezentowanego w sekcji Odkrycia. 

Jak być ptakiem. Instrukcja, reż. Babis Makridis

Filmawkowy Klub Dyskusyjny

Jak to jest być ptakiem? Jak wygląda świat z punktu widzenia skorupiaków? Jak opowiadać historie z perspektywy zwierząt hodowlanych? Podczas dzisiejszego spotkania klubu Filmawki porozmawiamy o filmowych portretach związków zwierząt i ludzi. W dyskusji udział wezmą: Małgorzata Sadowska i Ewa Szabłowska (programerki Nowych Horyzontów) oraz Sebastian Smoliński (krytyk filmowy). Zaczynamy o godz. 18:00 na facebookowym profilu Filmawki. 

Gala zamknięcia i wręczenie nagród

Ostatniego dnia festiwalu zapraszamy na transmisję gali zamknięcia 20. Nowych Horyzontów i 11. American Film Festival. W niedzielny wieczór dowiemy się, które tytuły z Międzynarodowego Konkursu Nowe Horyzonty oraz sekcji Spectrum i American Docs najbardziej podobały się festiwalowej publiczności. Poznamy też laureata Grand Prix wyłonionego spośród filmów prezentowanych w konkursie NH oraz nagrody dla najmłodszej twórczyni lub twórcy prezentującego swój film w ramach festiwalu; fundatorami nagrody są Grażyna Błęcka-Kolska i Jan Jakub Kolski. Transmisja gali rozpocznie się 15 listopada o godz. 18:00 na facebookowym profilu Nowych Horyzontów.

Grand Prix przyzna jury w składzie: Dorota Lech (programerka Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Toronto), Krzysztof Skonieczny (reżyser), Monika Strzępka (reżyserka teatralna), Klaudia Śmieja (producentka filmowa) oraz Greg Zgliński (reżyser, scenarzysta, operator).

Sponsorem nagrody w konkursie American Docs jest BNY Mellon. 

Ostatnia szansa, żeby wziąć udział w konkursie. Pokaż, jak oglądasz festiwalowe filmy i wygraj smartfon!

Razem ze sponsorem tegorocznego festiwalu – NEONET – oraz Xiaomi Polska organizujemy konkurs na najlepszą reprezentację Waszych seansów w domowych pieleszach! Wystarczy zrobić zdjęcie, przygotować nagranie albo zaprezentować jakąkolwiek formę graficzną tego, jak spędzacie Nowe Horyzonty i American Film Festival w domu – co ubieracie, co jecie, jakie wprowadzacie rytuały. Do wygrania jest flagowy smartfon marki Xiaomi, Mi10T 128 GB PRO. Prace konkursowe należy opublikować na swoim profilu na Facebooku lub Instagramie, na feed lub w stories, oznaczając profile NEONET, Xiaomi Polska, Nowe Horyzonty i American Film Festival.

informacja prsowa


Konkurs trwa do 14 listopada. 15 listopada ogłosimy zwycięzcę lub zwyciężczynię konkursu.

Wszystko jest poezją. O wystawie Ewy Rossano w Muzeum Pana Tadeusza

10 kwietnia w Muzeum Pana Tadeusza we Wrocławiu otwarto wystawę "Ogród wypowiedzianych słów", której autorką jest malarka i rzeźbi...

Popularne posty