Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Robert Więckiewicz, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Robert Więckiewicz, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 sierpnia 2018

Janusz Kondratiuk: "Jak pies z kotem" /recenzja filmu/

Jak pies z kotem jest piękną opowieścią o tym, że mimo różnic, wieloletniego braku kontaktu i porozumienia, istnieje między braćmi mocna więź, wynikająca z pokrewieństwa i wspólnych przeżyć. I tylko to się liczy. Nie padają żadne wielkie słowa, a jednak wychodzimy z kina głęboko poruszeni.



Janusz Kondratiuk był dla mnie dotychczas przede wszystkim reżyserem jednego filmu: Dziewczyn do wzięcia (1972), a przecież zrealizował mnóstwo innych, a ponadto spektakle telewizyjne, seriale.. Jego ostatni film: Milion dolarów pojawił się na ekranach w 2010 roku i właściwie przeszedł bez echa. O wiele bardziej podobało mi się autorskie kino starszego brata reżysera - Andrzeja Kondratiuka: Słoneczny zegar, Wrzeciono czasu, Bar pod Młynkiem... A przecież i on był w powszechnej świadomości przede wszystkim reżyserem Hydrozagadki i Wniebowziętych (przy tym ostatnim współpracował zresztą z bratem). I oto po blisko ośmioletniej przerwie, a dwa lata po śmierci Andrzeja, Janusz Kondratiuk ponownie stanął za kamerą, by tym razem opowiedzieć historię rodzinną - swoją i brata. Film głęboko poruszający, bo opowiadający historię uniwersalną: o relacjach między rodzeństwem i o odchodzeniu.

W przypadku filmu tak osobistego istnieje niebezpieczeństwo, że emocje wezmą górę i zamiast sztuki wyjdzie z tego kicz. Januszowi Kondratiukowi nie tylko udało się tego uniknąć - stworzył dzieło skromne, a jednocześnie mądre i ważne, którego język opalizuje wieloma znaczeniami, począwszy od pierwszej sceny, a na ostatniej kończąc.

kadr z filmu Jak pies z kotem w reż. Janusza Kondratiuka
Ta pierwsza scena rozgrywa się w pamięci bohatera, granego przez Roberta Więckiewicza (porte parole reżysera): biegnie z bratem przez bezkresne pola Syberii, ale kiedy stają przed plantacją arbuzów, widzą zdechłego ptaka na metalowym ogrodzeniu (prawdopodobnie podłączonym do prądu), a uzbrojeni mężczyźni na koniach pilnują zbiorów. Rozczarowanie i strach przełamuje wtedy zabawna scena z samolotem, który ląduje nieopodal, a jeden z pasażerów kradnie arbuzy i ucieka przed ostrzałem, śmiejąc się jakby to był najlepszy żart. Chłopcy patrzą zaciekawieni, ale za chwilę muszą wracać. Starszy bierze rozczarowanego i zmęczonego malca na barana i niesie. To Andrzej i Janusz. Ten ostatni urodził się na Syberii w Ak-Bułak, gdzie wywieziono całą rodzinę Kondratiuków. W następnej scenie, rozgrywającej się we współczesności, dorosły Janusz stoi na tarasie domu i ze smakiem je arbuz, który przyniosła mu żona. Taki skrót myślowy, a ileż mówiący o relacjach między braćmi, o ich przeżyciach... Ale na tym nie koniec. Otóż ta początkowa scena została "zrymowana" z ostatnią, w której bracia (już dorośli) lecą takim samym samolotem, który widzieli na plantacji arbuzów i widać, w jak dobrej są komitywie - śmieją się, jak tamci piloci sprzed lat, jakby zrobili wspaniałego psikusa pilnującym - wymknęli się im.

Robert Więckiewicz (Janusz) i Iga (Aleksandra Konieczna), fot. prasowa
Pomiędzy tymi scenami rozgrywa się akcja filmu Jak pies z kotem, ukazująca nie tylko perypetie związane z opieką nad sparaliżowanym po wylewie starszym bratem i jego wyobcowaną żoną. Reżyser próbuje również ukazać świat chorego: jego lęki, obsesje, wizje... To sprawia, że nie jest to tylko opowieść o podjętym heroicznie trudzie opieki nad ciężko chorym, ale również próba "ufilmowienia" przeżyć, nadania im cech uniwersalnej opowieści, a także zdobycie dystansu wobec samego siebie. Kiedyś to starszy brat opiekował się młodszym, mimo że nie było to łatwe w tamtych okolicznościach, a poza tym zawsze byli tak odmienni. Teraz role się odwróciły. To starszy brat jest bezradny i zdany na młodszego, a ten robi wraz z żoną wszystko, by mu pomóc w trudnych chwilach, nie dając przy tym odczuć, że jest ciężarem. Tylko dorosłe dzieci, które przyjeżdżają na chwilę, aby się zobaczyć z rodzicami i stryjem, są zdania, że "tak się nie robi", że należałoby znaleźć stosowny ośrodek. Żegnając się z nimi na dworcu bohater grany przez Więckiewicza mówi wtedy nieco ironicznie: "No tak, teraz przynajmniej wiem, co mnie czeka".

Bożena Stachura (Beata) i Robert Więckiewicz (Janusz)
Warto jeszcze podkreślić, że zarówno sama opowieść, jak też jej strona wizualna nie byłyby tak sugestywne i znakomite, gdyby nie wspaniała obsada aktorska. Olgierd Łukaszewicz w roli Andrzeja miał niezwykle trudne zadanie aktorskie: unieruchomiony, w pampersie, z napadami lęków i agresji na przemian, z przypływami świadomości, a czasami pogrążonego bez reszty w swoim świecie - jest w interpretacji znakomitego aktora pełnowymiarowym człowiekiem, cierpiącym i zasługującym na miłość i szacunek, bez żadnej czułostkowości. Niezwykle wzruszającą postać stworzył na ekranie Robert Więckiewicz, grający Janusza - niezbyt wylewny w uczuciach, a przy tym empatyczny, wrażliwy, bardzo z bratem związany, mimo różnych zawirowań - wspaniale zagrany, budzi szacunek i wzrusza. Dzielnie wtórują mu dwie postaci kobiece: anielsko cierpliwa i dobra żona Beata (Bożena Stachura) i kompletnie zagubiona, cierpiąca na chorobę alkoholową, omotana przez siostrę - Iga (Aleksandra Konieczna). Ta ostatnia również znajduje w bracie męża oparcie.

Olgierd Łukaszewicz jako Andrzej, fot. prasowa

Jak pies z kotem jest piękną opowieścią o tym, że mimo różnic, wieloletniego braku kontaktów i porozumienia, istnieje między braćmi mocna więź, wynikająca z pokrewieństwa i wspólnych przeżyć. I tylko to się liczy. Nie padają żadne wielkie słowa, a jednak wychodzimy z kina głęboko poruszeni.

Robert Więckiewicz (Janusz) i Olgierd Łukaszewicz (Andrzej), ostatnia scena filmu
ocena: 8/10

Film będzie miał polską premierę 19 października 2018 roku.

czwartek, 25 października 2018

4. Świdnicki Festiwal Filmowy SPEKTRUM | Gościem Robert Więckiewicz

Robert Więckiewicz – to nazwisko dołączyło do programu 4. Świdnickiego Festiwalu Filmowego SPEKTRUM. Aktor spotka się z publicznością po seansach filmów „Kler” oraz „7 uczuć”. Wydarzenie odwiedzą ponadto: Jacek Braciak, Wojciech Mecwaldowski i Michał Koterski.


Festiwal to przede wszystkim święto filmu. Jakie tytuły czekają na gości wydarzenia? Niezmiennie od pierwszej edycji Festiwalu, w programie znalazł się Konkurs Główny – jury stanowi publiczność, która przyzna nagrodę swojemu ulubieńcowi. Do walki o uznanie widzów stanie dziesięć filmów fabularnych. Będą to między innymi polskie produkcje: wspomniana już „Córka trenera” Łukasza Grzegorzka o skomplikowanej relacji ojciec-córka ze znakomitą rolą Jacka Braciaka; „7 uczuć” w reżyserii Marka Koterskiego – wzruszająca komedia dla dzieci od dorosłych, nagrodzona na tegorocznym Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni Nagrodą Specjalną Jury za wykreowanie autorskiej wizji świata; oraz „Kler” – film Wojtka Smarzowskiego, którego box office osiągnął ponad 935 000.

Obok nich znalazły się tytuły z całego świata: „Dziewczyna” mówiąca o życiu w niezgodzie z własnym ciałem w reżyserii Lukasa Dhonta, pokazywana na Festiwalu Nowe Horyzonty; znana już z Nowych Horyzontów czy Tofifest „Granica”, której reżyserem jest Ali Abbasi, pełen historii kuchennych i rodzinnych „Ramen – smak wspomnień” autorstwa Erica Khoo; pokazywana podczas łódzkiego Transatlantyku “Sofia” (reż. Meryem Benm'Barek-Aloïsi), dynamiczna opowieść o trudach nastoletniego życia w tradycyjnym państwie; a także „Utoya. 22 lipca” w reżyserii Erika Poppe – film poświęcony tragicznym zdarzeniom związanym z atakiem Breivika w Norwegii.

Konkurs Polskich Filmów Krótkometrażowych przynosi zmiany – nagrodę po raz pierwszy przyzna nie publiczność, a jury w składzie: Emilia Mazik, koordynatorka programu Short Waves Festival, montażysta Przemysław Chruścielewski oraz  krytyk filmowy i prezenter telewizyjny Błażej Hrapkowicz. O zwycięstwo walczyć będzie dziesięć shortów: „1410” Damiana Kocura, który odwiedził Festiwal już w ubiegłym roku z filmem „Nic nowego pod słońcem”; „Drżenia” Dawida Bodzaka, „Na zdrowie” Pauliny Ziółkowskiej”; zdobywca pierwszego miejsca wśród krótkich metraży na Festiwalu w Gdyni – film „Zwykłe losy Zofii” w reżyserii Dominiki Gnatek, „Fascinatrix” autorstwa Justyny Mytnik (nagrodzonej na Festiwalu Okiem Młodych za „Jak zostać papieżem?”); animacja „III” Marty Pajek; „Atlas” Macieja Kawalskiego, „Saszka” w reżyserii Katarzyny Lesisz”, „Users” autorstwa Jakuba Piątka oraz „Świtezianka” w reżyserii sióstr Bui.

Po pełnych wrażeń filmach konkursowych oraz rozdaniu nagród przyjdzie czas na zamknięcie Festiwalu, na które organizatorzy przygotowali coś specjalnego: pokaz „Juliusza”, komedii wyreżyserowanej przez Aleksandra Pietrzaka, z główną rolą Wojciecha Mecwaldowskiego. To nie koniec niespodzianek – w filmie obraz ściśle łączy się z dźwiękiem, a podczas SPEKTRUM z muzyką. Na sobotni wieczór wieńczący Festiwal zaplanowano koncert Better Person – dream popowego wokalisty, który sprawi, że publiczność zakocha się w nim bez pamięci.

Jakim seansom towarzyszyć będą spotkania z twórcami? Po filmie „Córka trenera” z publicznością spotkają się: tytułowy trener Jacek Braciak, jego filmowa córka, pochodząca z Wałbrzycha Karolina Bruchnicka oraz autorka zdjęć, Weronika Bilska. Pokazowi „Juliusza” towarzyszyć będzie Wojciech Mecwaldowski, a o swoich rolach w filmie „7 uczuć” opowiedzą Michał Koterski i Robert Więckiewicz, z którym spotkanie zaplanowano również po seansie „Kleru”. Nie zabraknie również czasu, by goście udzielili widzom odpowiedzi na ich pytania.

Szczegółowy program wydarzenia dostępny jest na stronie internetowej: www.spektrumfestiwal.pl. Bilety na pojedyncze seanse dostępne są od piątku, 19.10. Można nabyć je stacjonarnie w sekretariacie Świdnickiego Ośrodka Kultury (płatność gotówką) oraz w Galerii Fotografii lub online przez stronę www.bilety.sok.com.pl.

Organizatorami pozostają niezmiennie Świdnicki Ośrodek Kultury oraz Wrocławska Fundacja Filmowa. Wydarzenie finansowane jest ze środków Miasta Świdnica i ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej.

sobota, 25 sierpnia 2018

„Flower Power”: Siła muzyki i słowa /recenzja spektaklu/

Podczas 39. Przeglądu Piosenki Aktorskiej zaprezentowano m.in. muzyczny spektakl wyreżyserowany przez Jerzego Bielunasa na podstawie oryginalnych tekstów Jacka Podsiadły oraz jego tłumaczeń kultowych piosenek dzieci – kwiatów. Muzyka tej generacji w połączeniu z polską poezją dały niezmiernie interesujący efekt.



Ucieczka od pustki nad wielkie Jeziora Wyobraźni


Kanwę spektaklu „Flower Power” stanowią teksty Jacka Podsiadły – pełne celnych metafor, niekiedy ironii i charakterystycznego humoru. Jego podwojony Bohater, grany w spektaklu przez Roberta Więckiewicza i Andrzeja Kłaka (jako młody oraz jako dojrzały człowiek), jest buntownikiem i kontestatorem otaczającej go rzeczywistości, znajdującym się nieustannie „w drodze”, jak bohaterowie Kerouaca. Ucieka nie tylko od „małej stabilizacji”, której symbolem jest kuchenny kredens z naczyniami, które łatwiej napełnić niż pustkę – pragnie być wolny. Pojawiająca się w różnych kontekstach Kobieta z Kredensu (Iwona Bielska) uosabia wszystko, co zwykłe, pospolite, brzydkie, a także opresyjne, od czego ucieka bohater. Dokąd? Nad wielkie Jeziora Wyobraźni. Nie oznacza to bynajmniej oderwania od rzeczywistości ani naiwnego przyjmowania wszystkiego, co zachodnie. Choć doskonale zdaje sobie sprawę, że niektórzy tak myślą. Wierzą, że nigdy ponoć deszcz nie pada w Kalifornii, a banany lecą z nieba tak jak deszcz, ludzie złote mają serca, rzeki mlekiem płyną, tak tam jest.

Iwona Bielska jako Kobieta z kredensu, fot. Tomasz Wałków

Tymczasem obie te rzeczywistości – polska i amerykańska – wcale się tak bardzo od siebie nie różnią. Tu i tam ludzie czują się zniewoleni, a alkohol i narkotyki stają się najpopularniejszym sposobem ucieczki od opresyjnego świata. W Polsce pije się przeważnie na imieninach, gdzie – jak mówi Bohater Podsiadły – wódka leje się szerokim strumieniem na młyn języków mielących pustkę. Podczas, gdy „tam”, w owym lepszym świecie, zapijaczone, knajpiane towarzystwo pojawia się w piosence Jimi Hendrixa „Hey, Joe”, kapitalnie zagranej i zaśpiewanej przez ... Kingę Preis. Dzięki znakomitemu tłumaczeniu po raz pierwszy uważniej przyjrzałam się tekstowi, nie koncentrując się, jak dotychczas, na fantastycznej gitarze Jimiego. To, co w latach 70. odbieraliśmy jako bunt, wyrażało się przede wszystkim w sferze muzycznej. To muzyka, a nie słowo, wyrażała nasze emocje, naszą niezgodę. Tymczasem w spektaklu „Flower Power”, kiedy punkt ciężkości przenosi się na język, na metaforę, o wiele lepiej brzmią teksty Jacka Podsiadły. Po tamtych pozostał wprawdzie sentyment, ale to poezja nie utraciła swojej celności, zaś wiele metafor zabrzmiało świeżo i błyskotliwie. Zmienił się ustrój, ale przecież "języki mielące pustkę" pozostały…

Kinga Preis w spektaklu Flower Power w reż. Jerzego Bielunasa,
fot. Tomasz Wałków


Przemawiać nieobecnością


Muzyka nie zawsze jest w tym spektaklu kontrapunktem dla tekstu. Niekiedy wyraźne jest współgranie sensów – teksty poetyckie i piosenki znakomicie się dopełniają. Kiedy Bohater wstaje od imieninowego stołu i postanawia, że odtąd będzie przemawiać tylko swoją nieobecnością, towarzyszy mu piosenka Joni Mitchell „Schronienie pośród dróg” (w wykonaniu Anny Małek), w której wędrówka autostradą staje się jedyną możliwą formą ucieczki i drogą prowadzącą do wolności.

Nigdy nie dotrzesz daleko – dodaje sceptyczny Bohater Podsiadły – ale uciekaj, uciekaj… Bo lepsze to od bycia robotem.

Tymczasem społeczeństwo wstaje codziennie między piątą a szóstą wśród wrzasku miliona budzików…


Kochać, nie zbawiać ludzkości


Bohater Podsiadły dojrzewa w końcu do tego, aby przestać się buntować. Nie ma złudzeń, że amerykańskie mity stworzone przez dzieci - kwiaty są tylko mitami, a jednak nie chce z nich zrezygnować, bo to tak, jakby zrezygnował z życiodajnych marzeń.

Zawsze już będę wędrował do jakiejś Ameryki. Za Chlebem i Wolnością.
 I nigdy nie znajdę szlaku wiodącego
z powrotem na tamte prerie - powiada.
Prawdziwą przystanią okazuje się jednak miłość. 

Dla niej warto pisać wiersze i ofiarować wszystko, co najlepsze:

Nieśmiertelność.
Czystą wodę, zieloną trawę i błękitne niebo.
Wolność, pokój, Miłość i radość.


Robert Więckiewicz, Flower Power, fot. T. Wałków

Ale ten zakochany Bohater Podsiadły wcale nie staje się sentymentalny! Przeciwnie, nabija sobie głowę trawką i jak John Lennon śpiewający dla Yoko Ono, przeżywa ekstazę, przemierzając jakieś halucynogenne, przedziwne krajobrazy. W głowie szumi mu „Purple Haze” („Fioletowa mgiełka”) Jimi Hendrixa (wykonana fantastycznie przez Cezarego Studniaka), toteż pogodnie przyjmuje fakt, że w przedziale pojawia się … młody milicjant – znak opresyjnego systemu (stan wojenny!). Co więcej, zaczyna wyobrażać sobie, że przykleja śpiącemu do pleców tzw. pacyfę:

pacyfa na plecach milicjanta
byłaby doskonalą jak
kartka i donosiciel róża i kanał ściekowy

Takie to są realia polskiego hippisa, dowcipnie przez Podsiadłę nakreślone. Pod wpływem środków halucynogennych Bohater widzi, że konduktor stoi na korytarzu z tym głęboko zamyślonym oficerem LWP, zaś widoczny za szybą

Pociąg towarowy z czołgami na wielkich platformach
przesuwa się sąsiednim peronem.
Lufy wymierzone na południe.
Nacechowane dobrocią i łagodnością.

Jednak ten „stan zawieszenia” nie trwa wiecznie. Refleksyjny Bohater Podsiadły konkluduje, że

Świat, cudowny skarb dany ludziom 
nie może być skarbem państwa.
A co najważniejsze:
systemy muszą się zmienić.
Przedtem jednak
musisz zmienić się ty, ja.


Flower Power w reż. J. Bielunasa, fot. T. Wałków

Strofom Podsiadły towarzyszy "Imagine" Johna Lennona, z przesłaniem, aby ludzie stali się na powrót wspólnotą.
Kontrapunktuje ją „Like a Rolling Stone” Boba Dylana (Mateusz Pospieszalski śpiewa o tym, jak to jest porzucić dom i toczyć się jak kamień, zdany wyłącznie na siebie), spointowana dowcipnie przez Kobietę z Kredensu:

Świat kręci się w przeciwną stronę
niż stare płyty Dylana.

Ostatecznie pozbawiony złudzeń Bohater Podsiadły porzuca postawę buntu, deklarując jednak anarchizm:
                               Jestem anarchistą.
Lecz nie pragnę już zbawiać ludzkości,
chciałbym przed nią uciec.

Tej deklaracji towarzyszy piosenka Boba Dylana „Panie Tamburynisto”, która w wykonaniu Adama Nowaka zrobiła na słuchaczach bodaj największe wrażenie.  Cóż za wspaniały tekst! Dodajmy – i tłumaczenie Jacka Podsiadły. Smutna, nostalgiczna, ale jakże piękna…

Emose Uhunmwangho i Annę Malek:

Ostatni tekst zaśpiewany w tym spektaklu, także w tłumaczeniu Jacka Podsiadły, przynosi jednak rodzaj ukojenia, będąc zarazem rodzajem pointy. Jej treść zawiera esencję tego, co wartościowe w pokoleniu dzieci – kwiatów: ufność, pokojowe nastawienie, tęsknota za duchowymi przeżyciami oraz pragnienie wolności.

Piosenka z kultowego musicalu „Hair”: „Aquarius”, została kapitalnie zaśpiewana przez Emose Uhunmwangho i Annę Malek:

Harmonia i zrozumienie,
zaufanie, współistnienie,
nigdy więcej drwin i fałszu,
życie w tańcu, a nie w marszu
i mistyczne objawienie:
wyzwolone pokolenie.


Spektakl Jerzego Bielunasa, łączący harmonijnie teksty Jacka Podsiadły z kultowymi piosenkami lat 70., nie tylko dał szansę starszemu pokoleniu zanurzyć się z nostalgią w latach swojej młodości. Przemawiał do każdego. Przesłanie mówiące o tym, że wolność nie jest nigdy dana, ale trzeba ją sobie wywalczyć, bo zawsze będą jakieś „panie z kredensem”, systemy, które zniewalają, pieniądz, władza – pozostanie aktualne.

Interesująca koncepcja i znakomite wykonanie


Trafność, z jaką Jerzy Bielunas wybrał teksty Jacka Podsiadły oraz piosenki kojarzone z ruchem power flower i ułożył je w pewien rodzaj spójnej narracji, opowieści o buncie, dorastaniu, i dochodzeniu do dojrzałej refleksji, zasługują na szczególne uznanie. To nie jest, jak się często zdarza, spektakl banalny, służący jedynie popisom aktorów. Widać w nim precyzyjny zamysł, który sprawia, że utwory Podsiadły znakomicie „rymują się” z tekstami kultowych piosenek, znanych nam dotąd w oryginalnej wersji językowej, a przez to dość powierzchownie. Pomysł, aby większość z nich została przetłumaczona na język polski i to przez Podsiadłę, był strzałem w dziesiątkę.

Andrzej Kłak i Robert Więckiewicz w rolach Bohatera, fot. T. Wałków

Dodatkowym i niepozostawiającym wątpliwości atutem spektaklu jest znakomite wykonawstwo. Uznani aktorzy, z którymi Jerzy Bielunas współpracował już wcześniej, jak Kinga Preis czy Robert Więckiewicz oraz Andrzej Kłak, jak również aktorzy Teatru Muzycznego Capitol, nie tylko grający, ale i znakomicie śpiewający – mogli w pełni usatysfakcjonować najbardziej wybrednego widza. Muzyka na żywo, z towarzyszeniem zespołu Mateusza Pospieszalskiego, również współpracującego z Bielunasem od lat, współtworzyła całość spektaklu, podobnie jak to było w „Głuptasce” przed dwoma laty.

Flower Power w reż. Jerzego Bielunasa, fot. T. Wałków

Spektakl wzbogacała znaczeniowo także scenografia Honoraty Mochalskiej – Błachut – funkcjonalna, pozwalająca na zmianę otwartą, kostiumy Anny Czyż i wizualizacje Anny Szałwy – niebanalne, nawiązujące do lat 70., ale zarazem nie dosłowne, lecz dające przestrzeń dla wyobraźni, a nawet mające niekiedy rangę metafory. Owacja na stojąco na koniec przedstawienia zdaje się potwierdzać moje przekonanie, że był to jeden z najciekawszych spektakli tegorocznego Przeglądu Piosenki Aktorskiej.

P.S. Recenzja spektaklu "Flower Power" powstała tuż po jego obejrzeniu, ale po różnych zawirowaniach związanych z zawieszeniem pisma "Muzyka w Mieście", ukazuje się dopiero teraz. Tytuł recenzji jest polemiczny w stosunku do artykułu Magdy Piekarskiej: "Flower bez power".

wtorek, 5 października 2021

Co nowego w DCF od 8 do 14 października 2021

 W najbliższy weekend Dolnośląskie Centrum Filmowe zaprasza na premierę nowej wersji "Wesela" Wojciecha Smarzowskiego, "Komediantów i debiutantów" Emmanuela Courcola, a w cyklach - na "Sweat" Magnusa von Horna.



PREMIERY OD 8 PAŹDZIERNIKA

“Wesele” | reż. Wojciech Smarzowski | Polska 2020

"Wesele" Anno Domini 2021. Gromada podchmielonych gości szaleje na parkiecie w rytm disco polo, druhny zacięcie rywalizują ze sobą w konkursach, ktoś nagrywa wideo życzenia dla młodej pary. Wesele jakich wiele, jednak pod pozorem dobrej zabawy kryje się gorzka prawda o nas. Panna młoda w zaawansowanej ciąży (Michalina Łabacz), zdecydowana na emigrację, z rosnącym niepokojem obserwuje wybryki męża. Jej ojciec, lokalny biznesmen Rysiek (Robert Więckiewicz), tej nocy też ma więcej zmartwień niż tylko zamieszanie wokół ślubu córki. Interes życia wisi na włosku, a w tle są nie tylko wielkie pieniądze, ale także szczęście jego najbliższych. Sytuacja zaognia się również za sprawą zaproszonych na uroczystość gości, a wszystko to obserwuje senior rodu Antoni Wilk (Ryszard Ronczewski), do którego wracają wspomnienia dramatycznych wydarzeń sprzed lat, kiedy poznał miłość swojego życia. Z każdą minutą rosną emocje i odżywają najgłębsze uczucia, historie burzliwych miłości dawnych i nowych kochanków przenikają się nawzajem. Stopniowo zatraca się granica między tym co kiedyś, a tym co teraz. Na jaw wychodzą tajemnice przeszłości, nakręcające spiralę zła, z której nie ma ucieczki. Mało komu udaje się zobaczyć coś więcej poza „swoimi własnymi” prawdami. A jeśli już się uda, to najczęściej w ukryciu – w obawie i strachu przed konsekwencjami i zdemaskowaniem. Świt zastanie bohaterów w różnej kondycji, stanie emocjonalnym i z różnym bagażem doświadczeń. Pewne jest tylko jedno – z tym weselnym kacem każdy będzie musiał poradzić sobie sam.

OBSADA: Robert Więckiewicz, Michalina Łabacz, Agata Kulesza, Andrzej Chyra, Arkadiusz Jakubik, Ryszard Ronczewski, Agata Turkot, Mateusz Więcławek, Robert Wabich, Henryk Gołębiewski, Maria Sobocińska, Bartosz Porczyk, Tomasz Schuchardt, Przemysław Przestrzelski, Krzysztof Kowalewski | REŻYSER: Wojciech Smarzowski | SCENARIUSZ: Wojciech Smarzowski | MUZYKA: Mikołaj Trzaska | GATUNEK: dramat/obyczajowy | CZAS TRWANIA: 135' | PRODUKCJA: Polska 2020


„Komedianci debiutanci” | reż. Emmanuel Courcol | Francja 2020

Niezwykła historia grupy więźniów, którzy grają w słynnej sztuce Samuela Becketta "Czekając na Godota". Film z oficjalnej selekcji Festiwalu Filmowego w Cannes, oparty na prawdziwych wydarzeniach. Zagraliby w stand-upie lub komedii. Etienne, aktor prowadzący warsztat teatralny w więzieniu, proponuje wystawić słynną sztukę Samuela Becketta "Czekając na Godota". Początkowo niechętna grupa kilku skazanych, z czasem angażuje się w próby poważnego przedsięwzięcia. Jest jednocześnie głośno, wesoło i filozoficznie. Wspólne wycieczki poza areszt zbliżają mężczyzn. Między reżyserem i aktorami rodzi się specyficzna więź. Jej zwieńczenie nastąpi podczas premiery w Paryżu.

OBSADA: Kad Merad, David Ayala, Lamine Cissokho, Sofian Khammes, Pierre Lottin | TYTUŁ ORYGINALNY: Un triomphe | REŻYSER: Emmanuel Courcol | SCENARIUSZ: Emmanuel Courcol, Thierry de Carbonnières | GATUNEK: Dramat/Komedia | CZAS TRWANIA : 105' | PRODUKCJA: Francja, 2020

CYKLE

DKF „Centrum”

11.10 | „SWEAT” | reż. Magnus von Horn | Polska, Szwecja 2020 | 100′

Seanse w każdy poniedziałek o godz. 19:00 | Bilety: 13 zł


Filmowy Klub Seniorów 

12.10 | „TAXI-TEHERAN” | reż. Jafar Panahi | Iran 2015 | 81 min.Seanse w każdy wtorek o godz. 12:00  | bilety: 13 

informacja prasowa

 

poniedziałek, 10 września 2018

Idę do kina - subiektywny poradnik kinomana, 10 - 16 września 2018

"Idę do kina" kontynuuje stały cotygodniowy cykl, zawierający przegląd nowości filmowych. Ich wybór jest całkowicie subiektywny, ale daje jakieś rozeznanie :-) Zobaczcie, co dla Was (i dla siebie) wybrałam w tym tygodniu.

Zdjęcie zrobione przeze mnie podczas Millennium Docs Against Gravity Film Festival

Pokazy przedpremierowe i spotkania

11 i 12 września Dolnośląskie Centrum Filmowe zaprasza na przedpremierowe projekcje komedii „Juliusz” Aleksandra Pietrzaka, w której Wojciech Mecwaldowski gra tytułową rolę. 13 września pokaz komedii w Kino Nowe Horyzonty połączony będzie ze spotkaniem z twórcami (o 20.30):  Anną Smołowik, Wojciechem Mecwaldowski, Aleksandrem Pietrzakiem i Radosławem Drabikiem.

Treść filmu: Tytułowym bohaterem filmu jest uporządkowany nauczyciel plastyki (Wojciech Mecwaldowski), którego głównym problemem w życiu jest ojciec (Jan Peszek) – nieustająco imprezujący artysta-malarz. Kiedy senior przeżyje drugi zawał serca, a mimo to odmówi zmiany stylu życia, Juliusz będzie musiał znaleźć sposób na to, by wpłynąć na jego zachowanie. Lekarstwem na bolączki bohatera wydawać się będzie przypadkowo poznana, beztroska doktor weterynarii – Dorota (Anna Smołowik). Okaże się jednak, że prawdziwe problemy dopiero nadchodzą.(KNH)

Małgorzata Czop pisze nałamach Movieway: Po seansie w głowie pozostaje kilka scen, ale przede wszystkim wrażenie, że w końcu coś drgnęło w smutnym rejonie polskiej komedii. "Juliusz" pozostawia z refleksją, opowiada jakąś historię, a nie jest tylko zbiorem pustych gagów.

Z kolei Katarzyna Kurowska w "Przekładańcu Kulturalnym" ocenia film bardzo nisko: Juliusz rozczarowuje niewykorzystanym potencjałem. To mógł być przejmujący i refleksyjny film o ojcostwie i rodzinie, film, którego fabuła, mimo dramatycznego wydźwięku, odnalazłaby się także w komedii, gdyby tylko humor wynikał z jej narracji.

Przekonajcie się samo, jak to jest :-)

trailer filmu Juliusz

Ale to nie koniec spotkań. W sobotę 29 września o 19.00 DCF zaprasza na siódmą edycję Magla Filmowego. Tym razem gościem Łukasza Maciejewskiego będzie Robert Więckiewicz. W programie również pokaz filmu "Kler" Wojtka Smarzwskiego.

Robert Więckiewicz w filmie Wojciecha Smarzowskiego Kler

Premiery


Na ekrany kin wchodzą także rozmaite premiery. O niektórych z nich, jak "Żona" Björna Runge, już pisałam.  Inne premiery to m.in. thriller Letnia szkoła życia w reż. Laurenta Cantet.

Treść filmu: Osią fabuły jest relacja między dojrzałą pisarką i nastolatkiem, którzy poznają się na prowadzonych przez nią warsztatach pisarskich. Chłopak, zafascynowany ideologią skrajnej prawicy, jednocześnie budzi jej niepokój i rozpala wyobraźnię. Na naszych oczach, w malowniczej scenerii portowego miasta La Ciotat, rozgrywa się niebezpieczna gra z zaskakującymi zwrotami akcji. 

Pomysł na „Letnią szkołę życia” narodził się w głowie Canteta dwadzieścia lat temu, scenariusz pomógł mu rozwinąć Robin Campillo, twórca nagrodzonych w Cannes „120 uderzeń serca”. Ich współpraca zaowocowała powstaniem egzystencjalnego thrillera z mocnym wątkiem społecznym, w którym napięcie znajduje ujście w przemocy. „Letnia szkoła życia” to zarazem alegoryczna opowieść o końcu Europy, jaką znamy - pisze dystrybutor filmu, Against Gravity.

Marcin Stachowicz pisze na Filmwebie: "Letnia szkoła życia" szuka społecznej diagnozy, ale opowiada także o procesie przemiany, godzenia się ze sobą, z własnym miejscem na ziemi. Tak jakby francuski egzystencjalizm powrócił do swoich starych źródeł - bliskich zwykłemu człowiekowi. W poważnym kinie. I w dobrym, współczesnym stylu.

Michał Przepiórka z Bliżej Ekranu pisze z mniejszym entuzjazmem: Już sposób dobrania uczestników kursu zdradza uproszczenia, skrywające się pod pozorem szerokiej analizy polityczno-społecznej. Cantet próbuje powiedzieć coś nieoczywistego na temat źródeł popularności ruchów skrajnie prawicowych, ale zatrzymuje się na poziomie banałów, a dodatkowo stara się mamić niedopowiedzeniami, które są jednak niczym więcej jak zbyt łatwym ideologicznym alibi.

polski zwiastun filmu


Warsztaty filmowe w Dolnośląskim Centrum Filmowym


Na koniec propozycja dla kinomanów, którzy chcieliby nauczyć się filmowania. Otóż w dniach 13-17 września DCF zaprasza na kolejne warsztaty filmowe:

"Przed nami nowa propozycja intensywnego kursu wiedzy o filmie – praktyka, historia i teoria. Warsztaty skierowane są do osób interesujących się kinem, przygotowujących się do studiów artystycznych, realizujących własne projekty filmowe.

Zapraszamy na kolejną, nową propozycję intensywnego kursu wiedzy o filmie – praktyka, historia i teoria. Warsztaty skierowane są do osób interesujących się kinem, przygotowujących się do studiów artystycznych, realizujących własne projekty filmowe. Warsztaty prowadzone są przez reżysera, scenografa i autora zdjęć.

Termin: 13-17 września (czwartek - poniedziałek) 
czwartek, piątek, poniedziałek - 15.30 – 20.30 
sobota, niedziela – 12.30 – 19.00

Koszt warsztatów – 250 zł

Termin zgłoszeń – do 10 września, zgłoszenia prosimy wysyłać na adres: edukacja@odrafilm.pl. W zgłoszeniu prosimy podać: Imię, Nazwisko, wiek, numer kontaktowy oraz dopisek „Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych”. Liczba miejsc ograniczona. Warunkiem uruchomienia warsztatów jest zgromadzenie odpowiedniej liczby uczestników. Zapraszamy wszystkich zainteresowanych powyżej 16-tu lat.
 
Szczegółowy program:

Warsztaty prowadzone w trzech blokach tematycznych:
- wiedza o języku filmowym – podstawy, scenariuszopisanie, wiedza o aktorstwie filmowym 
- scenografia filmowa, kostium 
- techniki filmowego przenoszenia obrazu

Czwartek, sala I piętro, godz. 15.30 –17.00
Warsztat – język filmowy / prowadzi: reżyser, scenarzysta
Rozbiór jednej sekwencji:
- podstawowe terminy języka filmowego
- ujęcie i ciecie montażowe
Sekwencja na zadany temat, sala ”Polonia”, godz. 17.15 – 19.15
projekcja filmowa / niespodzianka

19.15 – 19.45 - przerwa

19.45 – 20.30
Scenografia filmowa / prowadzi: scenograf, kostiumograf.
Wykład / warsztat „PLAKAT” 
Wykład i prezentacja historii plakatu filmowego na świecie i w Polsce. 

Piątek. sala I piętro, godz. 15.30 – 17.00, 17.30 – 19.00 
Warsztat – język filmowy - scenariuszopisanie (The Art of Screen Storyteling) prowadzi: reżyser, scenarzysta.

Rozbiór filmu z projekcji 13 września:
- ujęcia, sceny, sekwencje; analiza obrazu
- wyznaczenie aktów, punktów zwrotnych oraz ekspozycji, konfrontacji,rozwiązania
- nałożenie siatki - „The Golden Gate Bridge of Screenplay Structure”
- paradygmat scenariusza i ”Poetyka” Arystotelesa
- podstawowe terminy konstrukcji scenariusza 

19.00 – 20.30
Scenografia filmowa / prowadzi: scenograf, kostiumograf
Warsztat – Akcja „PLAKAT”
Plakat filmu z projekcji 13 września.
Propozycje i prace własne uczestników – różne techniki, wykonanie.

Sobota, sala I piętro, godz. 12.30 – 14.00, 14.30 -16.00
Technika przenoszenia obrazu wczoraj i dziś / prowadzi: autor zdjęć
Podstawowe zagadnienia optyki.
Co łączy i co dzieli obraz analogowy i obraz cyfrowy.
Próba technicznej futurospekcji dla technik zapisywania obrazu.

16.15 – 19.00
Warsztat scenariuszowy/ prowadzi: reżyser, scenarzysta.
- Ćwiczenie dramaturgiczne 
- Sekwencja na zadany temat 
- Developing
Osadzenie w kontekście czasowym i przestrzennym - propozycje scenograficzne. Zadanie: remake w wybranej, określonej historyczne scenografii (propozycje własne uczestników)

UWAGA:
alternatywnie – warsztat reżyserski
praca uczestników nad własnymi projektami
scena – scenopis obrazkowy – własna kreska
mis-en-scene - ćwiczenia praktyczne z reżyserii, inscenizacje scen z developingu

Niedziela, sala I piętro, godz. 12.30 – 14.30
Technika przenoszenia obrazu wczoraj i dziś / prowadzi: autor zdjęć. Nowości i nowinki technologiczne w historii zapisów obrazu.
Zmiany formatu.

14.30 – 15.00 - przerwa 

15.00 – 17.00
Warsztat – język filmowy i scenografia / warsztat wspólny, prowadzi: reżyser i scenograf.
Sekwencje filmowe - analiza porównawcza. Budowa. Przemiany języka w czasie. W ramach tego warsztatu np.:

- filmy z czasem akcji osadzonym w średniowieczu
(”Joanna D’Arc” i remake, ”Cyd”, ”Siódma pieczęć”, ”Krzyżacy”, ”Monty Pyton i św. Graal”, ”Braveheart”, ”Imię róży”, ”Królestwo Niebieskie”) – charakteryzacja scenografii, porównanie użytych środków 
- Zadanie – pomysł, propozycja scenografii do sceny z „Bram raju” Jerzego Andrzejewskiego.

UWAGA:
alternatywnie – warsztat scenariusza 
terminy: synopsis, drabinka, treatment, eksplikacja;
rozbiór wybranego filmu

17.00-17.15 - przerwa

17.15-19.00
Warsztat SLOW MOTION// warsztat wspólny, prowadzi: reżyser i scenograf. Analiza filmowych kadrów

Poniedziałek, sala I piętro, godz. 15.30 – 17.00
Warsztat – język filmowy – aktorstwo filmowe / prowadzi: reżyser, scenarzysta.

Historia rozwoju form aktorskiej ekspresji filmowej 
od „Nietolerancji” do „Helikoptera w ogniu”. Actors studio.
Amerykańska i francuska awangarda filmowa – konsekwencje dla
przemiany stylu gry aktorskiej. Co się dziś dzieje w aktorstwie filmowym? Ekspresja „małego ekranu” – seriale. 

17.00 – 17.30 - przerwa

Piano-Bar I piętro, 17.30 – 20.30
warsztat / ćwiczenia z inscenizacji
W ramach bloków tematycznych mogą nastąpić przesunięcia ćwiczeń i analiz.

poniedziałek, 31 lipca 2023

Prapremiera "Dramatów" Wiesława Myśliwskiego /zapowiedź/

W najbliższy wtorek, 1 sierpnia o godz. 20.15, podczas Festiwalu Stolica Języka Polskiego w Szczebrzeszynie będzie miała miejsce przedpremiera "Dramatów" Wiesława Myśliwskiego. Fenomenalnego "Złodzieja" przeczytają: Grażyna Barszczewska, Adam Ferency, Jerzy Radziwiłowicz, Michał Wójtowicz oraz Robert Więckiewicz.

Każda powieść Wiesława Myśliwskiego – niekwestionowanego Mistrza polskiej prozy – to wydarzenie. Jego dramaty tymczasem pozostają w cieniu. A są to teksty, które przenika charakterystyczna dla Myśliwskiego uniwersalna i głęboka mądrość. W tych opowieściach powracają ważne dla autora tematy: odpowiedzialności człowieka za zło, spotkania nowego świata ze starym, nieuchronności historii, kresu kultury chłopskiej i jego konsekwencji.

"Złodziej", "Klucznik", "Drzewo" i "Requiem dla gospodyni" do tej pory rozproszone, po raz pierwszy zostały wydane w jednym tomie. Specjalnie na potrzeby niniejszego wydania Autor jeszcze raz przejrzał wszystkie teksty, wprowadzając poprawki, skracając lub dopisując, a w dwóch przypadkach – nawet zmieniając zakończenia. Dzięki temu czytelnik ma możliwość odkryć nowe literackie oblicze Wiesława Myśliwskiego.

Ogólnopolska premiera "Dramatów" nastąpi 27 września 2023. 

.....................................................................................................................................................

Wiesław Myśliwski, fot. z archiwum pisarza

Fragmenty rozmowy Katarzyny Janowskiej z Wiesławem Myśliwskim, która ukazała się w „Newsweeku” (28/2023) 10 lipca 2023 pt. "Nie piszę dla władzy"


Katarzyna Janowska: Oglądam w telewizji zdjęcia z Ukrainy i czytam w Złodzieju, że w czasie wojny grzechy stają się cięższe, bo łatwiej je popełniać, że wojna nie rozgrzesza ze złych uczynków.

Wiesław Myśliwski: Słyszałem takie opinie, że ten dramat brzmi, jakbym go dzisiaj napisał. 

K.J.: Tak, to uderzające! Pomyślałam, że ten tekst powinien być teraz wystawiony. Zresztą na festiwalu literackim w Szczebrzeszynie odbędzie się czytanie dramatu.

W.M.: Uznałem, że tekst zyska na tym, jeśli będą go czytać wielcy aktorzy. Robert Więckiewicz od razu się zgodził. Jurek Radziwiłowicz wahał się, bo miał, zdaje się, zaplanowany urlop w tym czasie, ale w końcu też się zgodził. Adam Ferency poprosił, żeby dać mu tekst – przeczytał i powiedział, że będzie. No i pani Barszczewska się zgodziła.

Katarzyna Janowska: No to już wiem, czemu z naszym światem nie jest najlepiej. Myślę, że współcześnie być człowiekiem, w takim głębokim sensie trwania po stronie wartości, jest bardzo trudno. Jesteśmy poddawani tak wielu manipulacjom, że ciężko ustać przy swoim. Łatwiej biec za innymi.

Wiesław Myśliwski: Zbiorowość zawsze budziła we mnie nieufność. Człowiek zresztą chętnie kryje się w zbiorowości. A to, jaki jest świat i co jest źródłem człowieczeństwa, zależy od jednostki. Kiedy pani patrzy na zbiorowości, to przecież musi pani dostrzec, jak wsysają człowieka w siebie, jak go zmieniają, kształtują, jak narzucają mu jednorodną wrażliwość.

Katarzyna Janowska: Jak powstało pańskie Drzewo i o co w nim chodzi?

Wiesław Myśliwski: Kazimierz Dejmek (reżyser "Dziadów", od których zaczęły się wydarzenia 1968 roku w Polsce) przeczytał moją powieść "Kamień na kamieniu", zaprosił mnie do siebie i zapytał, czybym dla niego czegoś nie napisał. Odpowiedziałem mu, że mam pomysł. Jest wielkie stare drzewo, na którym siedzi chłop, a pod drzewem dzieje się Polska. „A co to znaczy Polska?” – pyta Dejmek. „Nie wiem”. „A kiedy pan będzie wiedział?” „Jak napiszę”. „To niech pan pisze”.

Katarzyna Janowska: Przemija postać świata. Świetnie oddaje to dramat "Requiem dla gospodyni". Gospodarz zaprasza sąsiadów na czuwanie przy zmarłej żonie. Nikt nie przychodzi. Ludzie we wsi już nie pamiętają, co to jest czuwanie. Gospodarz ściąga przypadkowych turystów, grajków. Mieszają się czasy, porządki, obyczaje. Czy pan kiedyś brał udział w czuwaniu przy zmarłym?

Wiesław Myśliwski: Tak, stąd się właśnie zrodził ten dramat. Przez wiele lat jeździliśmy na urlopy na Suwalszczyznę, tam gdzie Miłosz miał rodzinę, w Krasnogrudzie. Mieszkaliśmy u gajowego. I kiedyś gajowina mówi, że idzie na czuwanie. A może i my byśmy z panią poszli? A proszę bardzo. I poszliśmy. To była litewska rodzina. Najpierw siedzieliśmy przy zmarłej. Przyszli śpiewacy, chłopi w białych koszulach, i śpiewają różaniec. Wspaniale. A w drugiej izbie odbywała się stypa. Gospodarz raz po raz prosił nas, żebyśmy coś zjedli, myśmy nie chcieli. Ale w końcu poszliśmy, a tam stół zastawiony różnymi mięsiwami – wokół stołu siedzą gospodarze i gadają, jak się żniwa udały, a co u tego, a co u kogoś tam. O zmarłej niewiele. To było coś wyjątkowego, ale ten obyczaj znikł. W Requiem gospodarz próbuje go odtworzyć.

informacja prasowa

poniedziałek, 14 lipca 2025

Przedstawiamy filmy konkursowe 50. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni

Ponad dwa miesiące przed festiwalem ogłaszającym listę filmów, które zawieszają się w Konkursie Głównym oraz Konkursie Filmów Krótkometrażowych jubileuszowego 50. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.



KONKURS GŁÓWNY 50. FPFF


„Brat” , reżyseria: Maciej Sobieszczański, scenariusz: Maciej Sobieszczański, Grzegorz Puda, producenci: Dariusz Jabłoński, Violetta Kamińska, Izabela Wójcik


„Capo” , reżyseria: Robert Kwilman, scenariusz: Robert Kwilman, Malwina Górecka, Kirk Kjeldsen, producenci: Malwina Górecka, Peter Sand Magnussen


„Chopin, Chopin!” , reżyseria: Michał Kwieciński, scenariusz: Bartosz Janiszewski, producenci: Michał Kwieciński, Małgorzata Fogel-Gabryś


„Dom dobry” , reżyseria i scenariusz: Wojciech Smarzowski, producenci: Janusz Hetman, Wojciech Gostomczyk


„Franz Kafka” , reżyseria: Agnieszka Holland, scenariusz: Marek Epstein, Agnieszka Holland, producenci: Marcin Wierzchosławski, Sarka Cimbalova, Agnieszka Holland, Alicja Jagodzińska-Kałkus


„Klarnet” , reżyseria i scenariusz: Tola Jasionowska, producenci: Adrian Skwiercz, Joanna Jankowska-Flis


„Larp. Miłość, trolle i inne poszukiwania” , reżyseria: Kordian Kądziela, scenariusz: Kordian Kądziela, Michał Wawrzecki, producenci: Andrzej Papis, Maciej Sowiński


„Ministranci” , reżyseria i scenariusz: Piotr Domalewski, producenci: Leszek Bodzak, Aneta Hickinbotham, Piotr Walter, Jarosław Jakubiec


„Nie ma duchów w ciemnym na Dobrej” , reżyseria: Emi Buchwald, scenariusz: Emi Buchwald, Karol Marczak, producenci: Jerzy Kapuściński, Magdalena Tomanek


„Światłoczuła” , reżyseria: Tadeusz Śliwa, scenariusz: Tomasz Klimala, Hanna Węsierska, producenci: Klaudiusz Frydrych, Inga Kruk, Agata Dybul


„Terytorium” , reżyseria: Bartosz Paduch, scenariusz: Marcin Grabowski, Bartosz Paduch, producenci: Jacek Kulczycki, Paweł Jóźwik


„Trzy miłości” , reżyseria: Łukasz Grzegorzek, scenariusz: Łukasz Grzegorzek, Krzysztof Balcewicz, Weronika Bilska, Natalia Grzegorzek, producentka: Natalia Grzegorzek


„Vinci 2” , reżyseria: Juliusz Machulski, scenariusz: Juliusz Machulski, Robert Więckiewicz, producent: Zbigniew Domagalski


„Wielka Warszawska” , reżyseria: Bartłomiej Ignaciuk, scenariusz: Jan Purzycki, Bartłomiej Ignaciuk, producentka: Alicja Grawon-Jaksik


„Zamach na papieża” , reżyseria i scenariusz: Władysław Pasikowski, producenci: Klaudiusz Frydrych, Inga Kruk


„Życie dla dorosłych” , reżyseria: Paweł Podolski, scenariusz: Paweł Podolski, Lynn Kucharczyk, producenci: Anna Wereda, Alicja Gancarz


W Konkursie Głównym wystąpiło 16 filmów . Wśród nich jest 6 pełnometrażowych debiutów reżyserskich i 2 drugie filmy reżyserów.


Do Konkursu Filmów Krótkometrażowych 50. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych zakwalifikowały się 32 filmy oryginalne przez szkoły filmowe oraz zmienni producenci, a także w ramach programu „30 minut” Studia Munka – Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Wyboru plików pochodzi także dyrektorka artystyczna festiwalu , a także rekomendacja dochodowa przez siebie doradczyń – historyczki kina Moniki Talarczyk oraz producentki Agaty Szymańskiej.


KONKURS FILMÓW KRÓTKOMETRAŻOWYCH 50. FPFF


„Asomia” , reżyseria: Wojtek Węglarz, Gracjana Piechula, produkcja: Szkoła Filmowa im. Krzysztofa Kieślowskiego, Uniwersytet Śląski w Katowicach


„Bazarove Love” , reżyseria: Jakub Pycak, produkcja: Warszawska Szkoła Filmowa


„Bez reszty” , reżyseria: Jakub Prysak, produkcja: Studio Munka – Stowarzyszenie Filmowców Polskich


„Bliżej” , reżyseria: Aleksandra Szczyrek, produkcja: Szkoła Filmowa im. Krzysztofa Kieślowskiego, Uniwersytet Śląski w Katowicach


„Ćwiartka” , reżyseria: Maja Górczak, produkcja: Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi


„Dickflip” , reżyseria: Dominik Hadziewicz, produkcja: Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi


„Fish and Chips” , reżyseria: Bartłomiej Błaszczyński, produkcja: Szkoła Filmowa im. Krzysztofa Kieślowskiego , Uniwersytet Śląski w Katowicach


„Pieprzyć ich wszystkich” , reżyseria: Polina Biliaieva, produkcja: Warszawska Szkoła Filmowa


„Brokat” , reżyseria: Konrad Kultys, produkcja: Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi


„Houdini” , reżyseria: Mariusz Rusiński, produkcja: Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi


„Jagody” , reżyseria: Marta Kowalska, produkcja: Gdyńska Szkoła Filmowa


„Jak się odkochać” , reżyseria: Varvara Zarytska, produkcja: Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi


„Jogurt” , reżyseria: Aleksandra Góralewska, produkcja: Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi


„Lucciola” , reżyseria: Aleksandra Neyman, produkcja: Szkoła Filmowa im. Krzysztofa Kieślowskiego, Uniwersytet Śląski w Katowicach


„Ludzie i rzeczy” , reżyseria: Damian Kosowski, produkcja: Studio Munka – Stowarzyszenie Filmowców Polskich


„Navidad de Marga” , reżyseria: Marcia Majcher, produkcja: Staron-Film


„Nibylandex” , reżyseria: Agata Kapuścińska, produkcja: Warszawska Szkoła Filmowa


„Nigdy nie znikasz” , reżyseria: Jakub Cyryl Grabarczyk, produkcja: Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi


„Patrzę w niebie” , reżyseria: Alexandra Strunin, produkcja: Warszawska Szkoła Filmowa


„Po prostu” , reżyseria: Olga Kałagate, produkcja: Szkoła Filmowa im. Krzysztofa Kieślowskiego, Uniwersytet Śląski w Katowicach


„Pożegnanie z morzem” , reżyseria: Mateusz Nowak, produkcja: Katarzyna Strumnik


"POLICZKOWAĆ!!" , reżyseria: Mikołaj Piszczan, produkcja: Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi


„Opera Mydlana” , reżyseria: Anja Zalewska, produkcja: Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi


„Strach” , reżyseria: Robert Zawadzki, produkcja: Gdyńska Szkoła Filmowa


„Szmonces o Dybuku” , reżyseria: Maciej Tyburski, produkcja: Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi


„Szumy i fonie” , reżyseria: Piotr Krzysztof Kamiński, produkcja: Warszawska Szkoła Filmowa


„Taty nie ma” , reżyseria: Jan Saczek, produkcja: Szkoła Filmowa im. Krzysztofa Kieślowskiego , Uniwersytet Śląski w Katowicach


„Tłum. Można być cicho” , reżyseria: Filip Jakubowski, produkcja: Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi


„Wyspy” , reżyseria: Jakub Wenda, produkcja: Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi


„Zwyczaje pingwinów” , reżyseria: Jakub Poterała, produkcja: Gdyńska Szkoła Filmowa


„Zza szyby podglądam jak umiera sarna, młody” , reżyseria: Angelika Cygal, produkcja: Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi


„Żabi śpiew” , reżyseria: Xymena Zaręba, produkcja: Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi


Jak dyrektor artystyczna Joanna Łapińska : „O udział w konkursie ubiegało się aż 190 tytułów, wybór był więc bardzo poważny. dotyczy tej esencji tego, o czym jest obecnie mowa młodzi. To często komentarz do świata wokół nas – jego strachów i niepokojów. Wśród naszych wielkich kataklizmy: wojny, migracja, erozję społeczne, a obok tego intymne, osobiste historie, w których centrum stoi rodzina lub jednostka. Różnorodność treści do zawartości o stylistyczne. Twórczynie i twórcy krótkie formy otwarte po wyraziste formalne ramy, zwykła konwencja gatunkowa albo ożywczy humor o jutrze polskie kina, to jego wschód dzieje się właśnie tu: w Konkursie Filmów Krótkometrażowych, który bardzo wszystkim polecam”.

Do końca lipca ogłoszona zostaje lista filmów zakwalifikowanych do Konkursu Perspektywy .

50. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych odbędzie się w dniach 22–27 września 2025 roku w Gdyni. Producentem Festiwalu jest Pomorska Fundacja Filmowa w Gdyni.

informacja prasowa


wtorek, 3 marca 2020

Laureaci Polskich Nagród Filmowych ORŁY 2020

Za najlepszy film uznano "Boże Ciało" w reżyserii Jana Komasy, które zgarnęło w sumie 11 statuetek. Nagroda za najlepszy film europejski trafiła do rąk twórców "Faworyty", zaś za najlepszy film dokumentalny uznano "Tylko nie mów nikomu" w reżyserii Tomasza Sekielskiego. Nagrodę za Osiągnięcia Życia. Otrzymała ją Maja Komorowska, która odbierze swoją statuetkę podczas uroczystej gali 22. Polskich Nagród Filmowych Orły 2020. Ceremonia odbędzie się 2 marca o godzinie 20.00 w Teatrze Polskim w Warszawie.  


A oto laureaci Polskich Nagród Filmowych ORŁY 2020

NAJLEPSZY FILM
“Boże Ciało” reż. Jan Komasa

NAJLEPSZY FILM EUROPEJSKI
“Faworyta”

NAJLEPSZY FILM DOKUMENTALNY
“Tylko nie mów nikomu” reż. Tomasz Sekielski

NAJLEPSZY FILMOWY SERIAL FABULARNY
“Wataha” sezon 3 reż. Kasia Adamik, Olga Chajdas

NAJLEPSZA REŻYSERIA
Jan Komasa – “Boże Ciało”

NAJLEPSZY SCENARIUSZ
Mateusz Pacewicz – “Boże Ciało”

NAJLEPSZA GŁÓWNA ROLA MĘSKA
Bartosz Bielenia – “Boże Ciało”

NAJLEPSZA GŁÓWNA ROLA KOBIECA
Aleksandra Konieczna – “Boże Ciało”

NAJLEPSZA DRUGOPLANOWA ROLA MĘSKA
ex equo:
Łukasz Simlat – “Boże Ciało”
Robert Więckiewicz – “Ukryta gra”

NAJLEPSZA DRUGOPLANOWA ROLA KOBIECA
Eliza Rycembel – “Boże Ciało”

NAJLEPSZE ZDJĘCIA
Piotr Sobociński jr. – “Boże Ciało”

NAJLEPSZA SCENOGRAFIA
Magdalena Dipont, Robert Czesak – Pan T.”

NAJLEPSZE KOSTIUMY
Magdalena Biedrzycka -“Pan T.”

NAJLEPSZA CHARAKTERYZACJA
Dariusz Krysiak – “Krew Boga”

NAJLEPSZA MUZYKA
Leszek Możdżer – “Ikar. Legenda Mietka Kosza”

ODKRYCIE ROKU
Mateusz Pacewicz – scenariusz “Boże Ciało”

NAJLEPSZY DŹWIĘK
Maciej Pawłowski, Robert Czyżewicz- “Ikar. Legenda Mietka Kosza”

NAJLEPSZY MONTAŻ
Przemysław Chruścielewski – “Boże Ciało”

NAGRODA ZA OSIĄGNIĘCIA ŻYCIA
Maja Komorowska

NAGRODA PUBLICZNOŚCI
“Boże Ciało”

ORŁY SPECJALNE za “niezwykły wkład w polskie kino”
Polski Instytutu Sztuki Filmowej
CANAL+ Polska

czwartek, 9 maja 2019

Gąsiorowska, Więckiewicz, Dancewicz i... Znamy czytających 8. Europejskiej Nocy Literatury

Znamy już wszystkich czytających organizowanej przez Strefę Kultury Wrocław 8. odsłony Europejskiej Nocy Literatury. Plac Grunwaldzki, którego okolicę w tym roku odwiedzi ENL, 25 maja wypełni się prozą klasyków europejskiej i światowej literatury, której fragmenty odczytane zostaną w nowych tłumaczeniach. W czyich interpretacjach usłyszymy je na wrocławskim "Grunwaldzie"?


W 10 miejscach położonych wokół Placu Grunwaldzkiego podczas Europejskiej Nocy Literatury pojawią się znakomite postaci polskiej kultury, które czytać będą fragmenty 10 tekstów wyselekcjonowanych przez kuratorkę Justynę Sobolewską zgodnie z przewodnim hasłem edycji - "Klasyka na nowo". Jak zwykle wśród czytających znalazło się pięć kobiet i pięciu mężczyzn. Tę pierwszą grupę reprezentować będą m.in. Renata Dancewicz, która na tarasie Fandomu odczyta urywek "Dołu" Andrieja Płatonowa czy Roma Gąsiorowska, w której wykonaniu w gmachu głównym UPWr rozbrzmiewać będzie dzieło Gustave'a Flauberta - "Pani Bovary". Z wrocławską publicznością spotkają się też: Ewa Kasprzyk ("Ulisses" Jamesa Joyce'a czytany w sali dziekańskiej budynku H-14 PWr), Ilona Ostrowska ("Baśnie" Hansa Christiana Andersena w Alei Profesorów PWr) oraz Dorota Pomykała ("Bracia Karamazow" Fiodora Dostojewskiego w Zborze Kościoła Zielonoświątkowego).

Dorota Pomykała, fot.Andrzej Georgiew

Wrocławianie będą mieli także okazję usłyszeć Jacka Braciaka, który na patio budynku A-1 PWr przeczyta fragment "Procesu" Franza Kafki, Maxa Cegielskiego,  w którego interpretacji w Fabryce Sensu zabrzmi "Jądro ciemności" Josepha Conrada, a także Piotra Głowackiego, przedstawiającego w audytorium Wydziału Chemii UWr scenę z "W poszukiwaniu utraconego czasu" Marcela Prousta.

Jacek Braciak, materiały prasowe

 Gośćmi Strefy Kultury Wrocław zaproszonymi do udziału w ENL-u będą również Jacek Koman ("Zgroda w Dunwich" H.P. Lovecrafta w sali im. Edwarda Marczewskiego Instytutu Matematycznego UWr) oraz Robert Więckiewicz ("Obcy" Alberta Camusa w Centrum Symulacji Medycznej UMed).

spot

Czytania w ramach 8. edycji Europejskiej Nocy Literatury odbywać się będą co 30 minut między 18:00 a 23:00 (ostatnie rozpocznie się o 22:30), co umożliwi uczestnikom odwiedzenie każdego z miejsc.


Prolog podczas święta kina dokumentalnego

Jedenastego czytającego tegorocznej odsłony ENL-u usłyszeć będzie można już w najbliższą sobotę w Dolnośląskim Centrum Filmowym podczas prologu Europejskiej Nocy Literatury, który odbędzie się w ramach rozpoczynającej się jutro 16. edycji festiwalu filmów dokumentalnych Millennium Docs Against Gravity. Po pokazywanym 11 maja godzinie 18:00 filmie „Świadkowie Putina” w reżyserii Witalija Manskiego, ta filmowa opowieść o dojściu Władimira Putina - "biesa z Kremla" - do władzy skomentowana zostanie tekstem klasyka rosyjskiej literatury: Cezary Studniak przeczyta na żywo fragment „Biesów” Fiodora Dostojewskiego. Bilety na film dostępne są na stronie MDAG.pl, wejście na czytanie po projekcji (start ok. 19:30) jest bezpłatne.

informacja prasowa

czwartek, 11 października 2018

7. Festiwal Aktorstwa Filmowego - znamy program

W dniach od 20 do 26 października odbędzie się 7. Festiwal Aktorstwa Filmowego. Galę otwarcia w Teatrze Polskim we Wrocławiu poprowadzą Małgorzata Kożuchowska i Tomasz Karolak. W tym roku nagrodę Platynowego Szczeniaka otrzyma Andrzej Seweryn. W programie artystycznym wieczoru zobaczymy monodram Soni Bohosiewicz „Chodź ze mną do łóżka”.



Festiwal Aktorstwa Filmowego im. Tadeusza Szymkowa odbywa się pod patronatem Marszałka Województwa Dolnośląskiego od 2013 roku we Wrocławiu oraz wybranych miastach regionu. Festiwal jest hołdem przyjaciół dla  Tadeusza  Szymkowa, który przez lata związany był z Teatrem Polskim we Wrocławiu. Zmarł w styczniu 2009 roku w wieku 50 lat.

Podczas każdej edycji FAF publiczność ma okazję podziwiać mistrzowskie aktorstwo gwiazd polskiego i światowego kina. Przez sześć dni prezentowane są obrazy, które dzięki wybitnym rolom na stałe wpisały się do grona wyjątkowych i niezapomnianych. Film jest  tu tylko tłem dla aktorów. Organizatorzy festiwalu – Stanisław Dzierniejko (dyrektor naczelny) oraz Bogusław Linda (dyrektor artystyczny) – dobrali obrazy w taki sposób,  by widzowie mieli przegląd największych dokonań aktorskich XX i XXI wieku.
„W czasach gdy każdy może być aktorem – choćby w swoim prywatnym filmie, zrobionym telefonem komórkowym – warto zwrócić uwagę na tych, których wyróżnia prawdziwe zawodowstwo i wyjątkowy talent” mówi Stanisław Dzierniejko.

Stanisław Dzierniejko i Bogusław Linda, fot. organizatorów

Festiwal Aktorstwa Filmowego to także nagrody dla artystów. Co roku statuetkami Platynowego Szczeniaka uhonorowani zostają najwybitniejsi aktorzy filmowi. Do tej pory wyróżnienie otrzymali: Katarzyna Figura, Jan Nowicki, Krystyna Janda, Daniel Olbrychski, Beata Tyszkiewicz, Marek Kondrat, Maja Komorowska, Janusz Gajos, Jan Englert, Anna Dymna, Olgierd Łukaszewicz i Magdalena Zawadzka. Tegoroczne statuetki trafią do rąk Anny Seniuk i Andrzeja Seweryna.

Złoty Szczeniak, fot. organizatorów


Nieodłącznym elementem FAF jest konkurs o Złote Szczeniaki. Jurorzy, którymi są wyłącznie aktorzy, wyłaniają najlepsze role pierwszo- i drugoplanowe w filmach fabularnych powstałych w ciągu ostatniego roku. Wśród nagrodzonych podczas naszego festiwalu są m.in. Sonia Bohosiewicz, Roma Gąsiorowska, Maja Ostaszewska, Arkadiusz Jakubik, Tomasz Kot, Zygmunt Malanowicz, Artur Żmijewski czy Robert Więckiewicz. W tym roku w jury zasiądą: Jan Nowicki-przewodniczący, Zbigniew Waleryś i Robert Gonera.

Festiwal Aktorstwa Filmowego im. Tadeusza Szymkowa jest wyjątkową okazją do osobistego poznania największych gwiazd polskiego kina. W czasie FAF codziennie odbywają  się spotkania z aktorami połączone z prelekcjami  znawców kina i seansami, a także wydarzenia towarzyszące-koncerty, recitale i spektakle.

Nieodłącznym elementem festiwalu są warsztaty aktorskie dla młodzieży. W tym roku zajęcia poprowadzi aktorka, pedagog Akademii Teatralnej w Warszawie dr Małgorzata Lipman.
Warsztaty będą się odbywały w Dolnośląskim Centrum Filmowym we Wrocławiu od poniedziałku 22.10 do czwartku 26.10, w godz.10.00-15.00. Zgłoszenia przyjmowane są pod adresem: biurofestiwal@poczta.fm

Program:

Sonia Bohosiewicz w monodramie Domówka

20.10. SOBOTA

godz. 19.30
Teatr Polski we Wrocławiu
Gala otwarcia  7.FAF
Prowadzenie: Małgorzata Kożuchowska i Tomasz Karolak
Wręczenie nagrody Platynowego Szczeniaka dla Andrzeja Seweryna
Program artystyczny: „Chodź ze mną do łóżka” – monodram Soni Bohosiewicz

 
21.10. NIEDZIELA

godz. 16.00
Centrum Technologii Audiowizualnych
 „Domówka” – monodram w wykonaniu Soni Bohosiewicz

godz. 18.00  
Dolnośląskie Centrum Filmowe
FILM KONKURSOWY „Zimna wojna” - SALA WARSZAWA
Joanna Kulig – rola pierwszoplanowa 
Borys Szyc – rola drugoplanowa 

godz. 21.00 
Dolnośląskie Centrum Filmowe
FILM KONKURSOWY „7 uczuć” - SALA LWÓW
Michał Koterski – rola pierwszoplanowa
Gabriela Muskała – rola drugoplanowa


22.10. PONIEDZIAŁEK

godz. 10.00 – 15.00 
Dolnośląskie Centrum Filmowe
Warsztaty aktorskie z Małgorzatą Lipmann


godz. 16.00 
Dolnośląskie Centrum Filmowe
FILM KONKURSOWY „Zabawa, zabawa”-SALA WARSZAWA 
Dorota Kolak – rola pierwszoplanowa

godz. 19.00
Centrum Technologii Audiowizualnych
 „Mój ulubiony Młynarski” – koncert  w wykonaniu Piotra Machalicy

godz. 21.00 
Dolnośląskie Centrum Filmowe
FILM KONKURSOWY „Kamerdyner”-SALA LWÓW
Adam Woronowicz – rola pierwszoplanowa
Anna Radwan – rola drugoplanowa
Janusz Gajos – rola drugoplanowa 


23.10. WTOREK

godz. 10.00 – 15.00
Dolnośląskie Centrum Filmowe
Warsztaty aktorskie z Małgorzatą Lipmann

godz. 16.00 
Dolnośląskie Centrum Filmowe
FILM KONKURSOWY „Eter”- SALA WARSZAWA
Andrzej Chyra – rola pierwszoplanowa

godz.20.00
Dolnośląskie Centrum Filmowe
FILM KONKURSOWY „Pewnego razu w listopadzie”-SALA LWÓW
Agata Kulesza – rola pierwszoplanowa


24.10. ŚRODA

godz. 10.00 – 15.00 
Dolnośląskie Centrum Filmowe
Warsztaty aktorskie z Małgorzatą Lipmann

godz. 16.00
Dolnośląskie Centrum Filmowe
FILM KONKURSOWY „Fuga” – SALA WARSZAWA
Gabriela Muskała – rola pierwszoplanowa
Łukasz Simlat – rola drugoplanowa 

godz. 20.00
Dolnośląskie Centrum Filmowe
FILM KONKURSOWY „Jak pies z kotem”– SALA LWÓW
Olgierd Łukaszewicz – rola pierwszoplanowa
Aleksandra Konieczna – rola drugoplanowa
Po filmie spotkanie z Olgierdem Łukaszewiczem i Aleksandrą Konieczną


25.10. CZWARTEK

godz. 10.00 – 15.00 
Dolnośląskie Centrum Filmowe
Warsztaty aktorskie z Małgorzatą Lipmann

godz. 17.00 
Dolnośląskie Centrum Filmowe
Wieczór filmowych anegdot z udziałem aktorów uczestniczących w festiwalu 

godz. 20.00
Dolnośląskie Centrum Filmowe
FILM KONKURSOWY „Ułaskawienie”- SALA LWÓW
Grażyna Błęcka – Kolska – rola pierwszoplanowa
Po filmie spotkanie z Grażyną Błęcką – Kolską i Janem Kolskim


26.10. PIĄTEK

godz. 19.30
Teatr Polski we Wrocławiu
Gala zakończenia 7.FAF
Prowadzenie: Anna Dereszowska i Robert Gonera
Wręczenie nagród Złotego Szczeniaka dla zwycięzców konkursu oraz Platynowego Szczeniaka za wybitne osiągnięcia w aktorstwie filmowym dla Anny Seniuk
Program artystyczny: „Instrukcja obsługi kobiety”- recital Anny Dereszowskiej


Organizatorzy zastrzegają sobie możliwość zmian w programie.

ZŁOTE SZCZENIAKI 2018 –NOMINACJE 

Pierwszoplanowa rola kobieca:
1. Joanna Kulig  „Zimna wojna”  
2. Gabriela Muskała  „Fuga”
3. Dorota Kolak  „Zabawa, zabawa”
4. Grażyna Błęcka - Kolska –„Ułaskawienie”

Pierwszoplanowa rola męska:
1. Andrzej Chyra „Eter”
2. Olgierd Łukaszewicz  „Jak pies z kotem”
3. Adam Woronowicz  „Kamerdyner”
4. Michał Koterski „7 uczuć”

Drugoplanowa rola kobieca:
1. Aleksandra Konieczna „Jak pies z kotem”
2. Anna Radwan  „Kamerdyner”
3. Gabriela Muskała „7 uczuć”

Drugoplanowa rola męska:
1. Janusz Gajos  „Kamerdyner”
2. Łukasz Simlat  „Fuga”
3. Borys Szyc –„Zimna wojna”

informacja prasowa

poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Padł ostatni klaps na planie filmu "Zimna gra"

Zakończono zdjęcia do najnowszego filmu Watchout Studio, twórców filmów „Bogowie” i „Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej”. Kino szpiegowskie w reżyserii Łukasza Kośmickiego z Billem Pullmanem, Lotte Verbeek, Coreyem Johnsonem i Robertem Więckiewiczem wejdzie do kin w przyszłym roku. 



Bardzo się cieszę, że miałem okazję przyjechać i poznać Warszawę. Kiedy kręci się film w danym mieście, poznaje się je od zupełnie innej strony. Odwiedza się najbardziej wyjątkowe plenery, kręci się w miejscach, których nie widzieli nawet mieszkający tutaj całe życie warszawiacy. Byliśmy w niedostępnych dla ogółu pomieszczeniach Pałacu Kultury, widzieliśmy go w innym oświetleniu. Miałem naprawdę wiele szczęścia. – podkreśla Bill Pullman, który w filmie wciela się w głównego bohatera, Joshuę Mansky’ego. 

Bill Pulman o pracy w Polsce

Filmuję świat, który nie istnieje, świat odtworzony przez scenografów, kostiumografów, charakteryzatorów. Gromadzimy przedmioty, których już nie ma poza muzeami. Wszystkie te elementy nakładają się na siebie i tworzą filmową rzeczywistość, która jest dla mnie inspirująca i ciekawa. – mówi operator Paweł Edelman, wielokrotnie nagradzany jeden z najsłynniejszych polskich operatorów, znany z pracy przy takich filmach, jak „Pianista” Romana Polańskiego, „Powidoki” Andrzeja Wajdy, czy „Psy” Władysława Pasikowskiego. Za scenografię w „Zimnej grze” odpowiada Allan Starski, wielki twórca i laureat Oskara za „Listę Schindlera” w reżyserii Stevena Spielberga.

Zdjęcia do filmu rozpoczęły się w lutym 2018 roku. Odbyło się 41 dni zdjęciowych. W produkcję było zaangażowanych 200 członków ekipy, 70 aktorów i 2000 statystów. W trakcie zdjęć w Pałacu Kultury i Nauki odbyło się spotkanie z twórcami.

Skąd wziął się pomysł na film? Łukasz Kośmicki, reżyser i scenarzysta mówił: 

To jest wypadkowa kilku elementów, które mnie i Marcela Sawickiego, współautora scenariusza zawsze w kinie fascynowały. Czyli postać głównego bohatera, która przechodzi radykalną przemianę pod silną presją okoliczności,  w niesamowitym miejscu i fascynujących czasach  - w Pałacu Kultury na początku lat 60-tych. Dodatkowo w ważnym momencie historii świata, co daje filmowi wrażenie autentyczności. 

O filmie

Za kulisy wielkiej międzynarodowej polityki i w ponadczasowy konflikt mocarstw wciągnie nas poruszający thriller i szpiegowska historia zapomnianego, genialnego mistrza szachowego Joshuy Manskiego (Bill Pullman). Tytułowa gra toczy się w Warszawie, która w 1962 roku stała się centrum wydarzeń decydujących o losach świata. Czy możliwe jest, że w Polsce odbyła się kiedyś rozgrywka, która mogła skończyć się trzecią wojną światową?

Lata 60., amerykański sen zamienia się w koszmar, radzieckie wojska płyną w stronę Kuby, Chruszczow grozi atakiem nuklearnym. Napięcie między USA a ZSRR sięga zenitu. W Warszawie do szachowej rozgrywki przygotowuje się dwóch graczy: Amerykanin i Rosjanin. Nie będzie to zwykły mecz. Co wydarzy się podczas tego spotkania? Kto okaże się prawdziwym zwycięzcą? Jedno jest pewne: Joshua Mansky rozegra pojedynek, w którym stawką jest ratowanie ludzkości przed nuklearną zagładą.

Miejsce akcji: Pałac Kultury i Nauki w Warszawie, niczym kultowe Gotham City, stanie się świadkiem toczących się wydarzeń i miejscem tytułowej gry. Nieustająca tajemnica tego miejsca, nieodkryte sale, tajne przejścia, które rzadko można oglądać w innych produkcjach filmowych – sprawią, że Pałac raz jeszcze stanie się świadkiem swoich czasów. W scenografii Allana Starskiego oraz w obiektywie Pawła Edelmana – PKiN jest jednym z głównych bohaterów tej elektryzującej gry…

Czasy się zmieniają – a gra o władzę między Wschodem a Zachodem trwa. Producenci Piotr Woźniak-Starak i Krzysztof Terej, którzy do tej pory z sukcesem opowiadali prawdziwe historie, dziś odpowiedź na pytanie „Czy ta historia wydarzyła się naprawdę?” pozostawiają widowni…

Partnerem filmu jest miasto stołeczne Warszawa oraz Zarząd Pałacu Kultury i Nauki sp. z o.o. Film jest współfinansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej. Międzynarodowym agentem sprzedaży jest Hyde Park Entertainment Group, dystrybucję światową koordynuje K5 International, a za krajową odpowiada Next Film.

W rolach głównych: Bill Pullman, Lotte Verbeek, James Bloor, Corey Johnson, Aleksey Serebryakov, Robert Więckiewicz, Nicholas Farrell, Evgeniy Sidikhin

Charakteryzacja: EWA DROBIEC, AGNIESZKA HODOWANA
Kostiumy: EWA GRONOWSKA
Reżyser castingu: JEREMY ZIMMERMANN, NADIA LEBIK
Dźwięk: JAROSŁAW BAJDOWSKI, MICHAŁ FOJCIK, BARTŁOMIEJ BOGACKI
Muzyka: ŁUKASZ TARGOSZ
Montaż: ROBERT GRYKA
Scenografia: ALLAN STARSKI
Zdjęcia: PAWEŁ EDELMAN
Kierownik produkcji: MAGDALENA MALISZ
Producent liniowy: JUSTYNA PAWLAK
Producent wykonawczy: OLIVER SIMON
Scenariusz: ŁUKASZ KOŚMICKI, MARCEL SAWICKI
Producent: PIOTR WOŹNIAK-STARAK, KRZYSZTOF TEREJ, DANIEL BAUR
Reżyseria: ŁUKASZ KOŚMICKI

Dystrybucja Polska: Next Film
Dystrybucja międzynarodowa: K5 International
Agent sprzedaży międzynarodowej: Hyde Park International
Koprodukcja: TVN S.A, Next Film, ITI Neovision S.A., Big City Outdoor, The Story Lab, Poręczenia Kredytowe, Kosafilm, Galeria Olśnienia - GO Justyna Chodkowska

informacja prasowa



Między bólem a zachwytem. Między życiem a śmiercią - Bernini na Wawelu

Od 6 listopada 2026 roku do 6 stycznia 2027 roku Zamek Królewski na Wawelu zaprasza na wystawę Ekstazy. Bernini na Wawelu - trzecią odsłonę ...

Popularne posty