Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Swietłana Aleksijewicz, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Swietłana Aleksijewicz, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

środa, 4 października 2017

Swietłana Aleksijewicz: "Czasy secondhand". O życiu w czasach używanych /recenzja książki/

Swietłana Aleksijewicz opowiada fascynujące ludzkie historie: o miłości, o śmierci, o poszukiwaniu sensu życia w obliczu bankructwa pewnej idei, a także o trudnej wolności i tęsknocie za tym, co radzieckie. Jak to się dzieje, że książkę Aleksijewicz czyta się w jakimś natchnieniu, że trudno jest się od niej oderwać..? 

Wydawnictwo Czarne

Czasy używane


W roku 2015 białoruska pisarka Swietłana Aleksijewicz otrzymała Nagrodę im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki. Po raz drugi. Tym razem jury zachwyciła książka "Czasy secondhand. Koniec czerwonego człowieka". Zebrane w tomie opowieści "ludzi radzieckich" tworzą fascynujący, polifoniczny obraz świata po upadku komunizmu. Świata, o którym sama autorka powie, że przyszłość w nim znowu nie jest na swoim miejscu. Dostały się nam czasy używane, czasy secondhand.

Mieszkamy w różnych państwach - pisze w "Notatkach współuczestnika" pisarka, która czuje się częścią tego świata - mówimy różnymi językami, ale nie sposób nas z nikim pomylić. Od razu się nas poznaje! My wszyscy, z socjalizmu, podobni i zarazem niepodobni do reszty ludzkości, mamy własny słownik, własne wyobrażenia o tym, co dobre i złe, o bohaterach i męczennikach.


Zdziwienie człowiekiem


Swietłanę Aleksijewicz interesuje przede wszystkim  stan umysłu człowieka, jego - nie bójmy się tego słowa, bo i pisarka się nim posługuje - stan duszy. Z wielką miłością i cierpliwością wysłuchuje różnych historii, nie dzieląc ich na mniej lub bardziej ważne dla zrozumienia dziejów "domowego, wewnętrznego socjalizmu". Przez karty tej książki przewijają się niedoszli samobójcy, ludzie mocno zrośnięci z systemem, którzy nie potrafili pożegnać się z ideologią i żyć swoim pojedynczym, niepowtarzalnym istnieniem... Są intelektualiści, myśliciele, ale także ludzie prości. A wszystkie bez wyjątku historie są fascynująco opowiedziane i są w nich zawarte wielkie emocje.

Już same tytuły poszczególnych rozdziałów, z których każdy jest czyjąś historią, brzmią frapująco: "O pięknie dyktatury i o tajemnicy motyla w cemencie", "O szepcie i krzyku... i o zachwycie", "O staruszce z kosą i pięknej dziewczynie"... Jak to się dzieje, że książkę Aleksijewicz czyta się w jakimś natchnieniu, że trudno jest się od niej oderwać? Sądzę, że ona sama daje nam do ręki klucz do zrozumienia tego fenomenu, pisząc:

Cywilizacja radziecka... Spieszę się, aby utrwalić jej ślady. Wypytuję nie o socjalizm, ale o miłość, zazdrość, dzieciństwo, starość. O muzykę, tańce o fryzury, O tysiące szczegółów życia, które zniknęło. (...) Nie przestaję się dziwić, jak ciekawe jest zwykłe ludzkie życie. Nieskończona liczba ludzkich prawd... (...) A ja patrzę na świat oczami humanisty, nie historyka. Jestem zdziwiona człowiekiem...

O duszy rosyjskiej i o języku cierpienia


Zaczyna swą opowieść od słynnych kuchennych rozmów i ... rosyjskich bajek. I jedne, i drugie były czekaniem na jakąś cudowną pomoc, nagłą odmianę losu bez własnego udziału i wysiłku. Ileż to rozmów w kuchni ta temat Dostojewskiego, polityki, tajemnic rosyjskiej duszy, o wyjątkowości i posłannictwie Rosjan. Jeden z bohaterów, filozof, opowiada:

Czytaliśmy książki, dużośmy czytali. Rozmawiali. Myśleli, że tworzymy idee. Żyliśmy w izolacji, nic nie wiedząc o tym, co dzieje się na świecie. Byliśmy roślinami pokojowymi. Żyliśmy mirażami. Takiej Rosji jak w książkach i w naszych kuchniach nigdy nie było. Istniała tylko w naszych głowach.

Kiedy ludzie wyszli z kuchni na ulice, okazało się, że nie mają żadnych pomysłów na życie, że nie potrafią zarabiać pieniędzy, są nieporadni życiowo jak dzieci. Inteligenci zaczęli wyprzedawać biblioteki nie tylko dlatego, że wielu zubożało, ale przede wszystkim dlatego, że książki ludzi rozczarowały.

Część ludzi zaangażowanych w przemiany uczestniczyła w pierestrojce, potem jednak zaczęli tracić pracę, nie mieli za co żyć - stali się bankrutami. Przyszło rozczarowanie. Skończył się czas idei, a zaczął wilczy kapitalizm. W dodatku rozpad Związku Radzieckiego pociągnął za sobą konflikty narodowościowe, które dla wielu oznaczały wykorzenienie i niezliczone cierpienia...

Bez przerwy mówimy o cierpieniu... - snuje refleksje jedna z rozmówczyń Aleksijewicz. To jest nasza droga poznania. Ludzie Zachodu wydają się nam naiwni, bo nie cierpią tak jak my, mają lekarstwo na każdy pryszczyk. A myśmy siedzieli w łagrach, w czasie wojny zasłaliśmy ziemię trupami, gołymi rękami uprzątaliśmy paliwo jądrowe w Czarnobylu... Mamy własny język... Język cierpienia...

Dodajmy, że nie tylko cierpienia. W tomie reportaży znajdziemy wiele pięknych historii miłosnych, których nie powstydziłby się sam Shakespare, ale które pozostają przede wszystkim w klimacie powieści Dostojewskiego. Czytając, natkniemy się także na rozważania o życiu i o czasach, w których sami możemy się przejrzeć. Piękna, poruszająca lektura...

Drugie wydanie "Czasów secondhand" Swietłany Aleksijewicz ukazało się 18 czerwca 2015 roku w Wydawnictwie Czarne, w przekładzie Jerzego Czecha.

Recenzja ukazała się pierwotnie na Kulturaonline.

Swietłana Aleksijewicz: "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety" /recenzja książki/

Piszę nie o wojnie, ale o człowieku na wojnie. Piszę historię nie wojny, ale uczuć. Jestem historykiem duszy - mówi o sobie autorka znakomitych reportaży.

Swietłana Aleksijewicz, fot. Wikipedia

Jednym z zagranicznych gości tegorocznej edycji krakowskiego Festiwalu Conrada (19-25  października 2015 r.) będzie Swietłana Aleksijewicz. Autorka znana i nagradzana, o której mówi się, że ma szansę na Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury. Spotkanie "Rosja nie ma w sobie nic z kobiety", z udziałem pisarki, rozpocznie tegoroczny festiwal.  Nawiązuje do uhonorowanej w 2011 roku Nagrodą Angelusa książki "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety", którą recenzuję poniżej.

Wydawnictwo Czarne

Historyk nie wojny, lecz duszy


Zamysł napisania reportażu o walczących na wojnie kobietach powstał jeszcze pod koniec lat 70. Autorka zapamiętała swoją niechęć do książek o wojnie, a jednocześnie  utkwił jej w pamięci fakt, że o wojnie mówiło się ciągle i wszędzie.

Nie znaliśmy świata bez wojny, świat wojny był jedynym znanym nam światem, a ludzie wojny - jedynymi znanymi nam ludźmi - czytamy na wstępie. W jakimś  sensie ta książka musiała więc powstać. Jednak Aleksijewicz uznała, że do tej pory wojnę wspominali mężczyźni, a kobiety milczały, choć również brały w niej udział. Pisarka postanowiła więc opisać wojnę z punktu widzenia kobiet. I nie chodzi tu o zwykłą sprawiedliwość. W każdym razie nie tylko o to. Wojna w perspektywie kobiecej ma zupełnie inny wymiar - bardziej emocjonalny, pozbawiony pomnikowego bohaterstwa, ludzki...  Gdyby jednak na tym zakończyć, historie kobiet byłyby tylko jakąś częścią wielkiej Historii. Tymczasem  kiedy czyta się wypowiedzi bohaterek i samej Aleksijewicz, zaczynamy rozumieć, że stają się one również naszą historią - uniwersalną opowieścią o życiu, cierpieniu i umieraniu. A także o miłości - nawet w tak strasznych czasach ludzie przecież  kochali. 

Muszę podejść do tego szerzej - pisze Aleksijewicz - pisać prawdę o życiu i śmierci w ogóle, a nie tylko prawdę o wojnie. Zadać pytanie Dostojewskiego: Ile człowieka jest w człowieku i jak obronić w sobie tego człowieka?" I dodaje uwagę niezmiernie ważną: Piszę nie o wojnie, ale o człowieku na wojnie. Piszę historię nie wojny, ale uczuć. Jestem historykiem duszy.

Spotkania z ludźmi, gromadzenie relacji oraz ich opracowanie zajęło pisarce wiele lat. Poza tym wydawnictwa odmawiały publikacji. Dopiero po siedemnastu latach można było powrócić do tematu. Zaczęła się pierestrojka i książkę wydano w nakładzie... dwóch milionów egzemplarzy! Spowodowało to lawinę listów i tak pojawiły się nowe, kolejne relacje. Albo stare, ale ongiś wykreślone przez cenzurę jako prawdę "niską, ziemską", a nie taką, która mówi o sprawach wzniosłych.

Pięćset spotkań, po których pozostały tylko głosy: chór, w którym czasem nie słychać słów, tylko płacz...


To nie jest kobieca sprawa - nienawidzić i zabijać


Do wojska zgłaszały się same. Chciały walczyć za ojczyznę, bo tak je wychowano. Opowiadają, jak trudno było im zabijać, zwłaszcza na początku. Były bardzo młode, naiwne, liczyły po 16 - 18 lat... Jedna z nich, strzelec wyborowy, wspomina, jak trudno było jej przyzwyczaić się do myśli, że zabiła człowieka. 
To nie jest kobieca sprawa - nienawidzić i zabijać - mówi po latach. Z wojny wróciłam siwa. Dwadzieścia jeden lat i bielusieńka. Do tej pory pamiętam zapach trupów . Pomieszany z zapachem machorki... A za chwilę doda, że gdy wracały z Niemiec do domu, nagle komuś wyskoczyła z plecaka mysz. Wszystkie, jak jedna, zaczęły piszczeć... 

Potem trzeba było zaczynać wszystko od początku: chodzić w kobiecych rzeczach, uczyć tego, co zwyczajne. A jednak po tylu latach zdarzają się bezsenne noce albo koszmarne sny. Nie tylko o tym, że strzelają do ciebie, ale także o tym, że przychodzą zabici, do których się strzelało... Przychodzą i patrzą...

Stamtąd, nawet jeśli się wraca żywą, to dusza będzie chora...

Kobiety opowiadają inaczej niż mężczyźni, chociaż nie jest im łatwo odnaleźć właściwe słowa. Mówią o tęsknocie za domem, za mamą, o miłości, o koniach i o ptakach, o tym jak starzeje się dusza, a także o lęku, że znajdą cię martwą ... w brzydkich męskich gaciach...


Potrzebny jest poeta... Jak Dante...


Gdzie są te słowa - mówi jedna z nich. Potrzebny jest poeta... Jak Dante... A jednak znajdują je, swoje własne słowa, własne historie, choć to trudne, a czasami niemożliwe.  Takie sytuacje  niemocy wobec własnych przeżyć Aleksijewicz zapisuje również.
Zdarzają się wśród nich opowieści zupełnie niezwykłe, jak ta, w której bohaterka opowiada, jak w czasie bitwy pod Stalingradem ratowała rannego. Sanitariusze nie zdołali go zabrać - zginęli. Wtedy dziewczyna stanęła wyprostowana i zaczęła śpiewać swoją ulubioną piosenkę sprzed wojny. Wszystko ucichło. Niemcy i Rosjanie przestali strzelać, a ona - cały czas przekonana, że za chwilę zginie - położyła rannego na sanki i zawiozła go w bezpieczne miejsce. I cały przez ten czas nie rozległ się ani jeden strzał...

Opowiadają też o miłości, bo czyż człowiek może żyć bez miłości? Ale także o tym, że ci sami mężczyźni, którzy je szanowali i chronili w czasie wojny, nagle po wojnie porzucali i szukali innych kobiet, takich, które nie strzelały, nie zabijały... Opowiadają też o tym, jak po wojnie ciężko pracowały, aby odbudować kraj, a mimo to te, które trafiły do niewoli, uznawano za zdrajczynie i skazywano na katorgę.  

Opowiadają jak umierali przy nich ludzie - o zdziwieniu przed śmiercią, o tym, jak patrzyli, krzyczeli albo przeciwnie - umierali w milczeniu... Człowiek umiera, ale nawet wtedy nie podejrzewa, nie wierzy, że umiera.

Przytaczają również niezliczone anegdoty, jak choćby te dotyczące dyscypliny. Jedna z bohaterek nosiła męskie buty, za duże o kilka numerów, bo innych nie było. W tej sytuacji nie mogła iść krokiem marszowym, szczególnie że buty otarły jej nogi do krwi. Za karę otrzymała rozkaz odbycia dodatkowych wart. Zasalutowała, zrobiła w tył zwrot i ... wypadła z butów. Inna z kolei, pragnąc być choć przez chwilę kobietą, zakładała na noc kolczyki. Kiedyś, zmęczona i niewyspana, zapomniała je rano zdjąć i dostała reprymendę.


Ocalić serce


Wojna postawiła je w skrajnych sytuacjach, często nieludzkich. Ale było i tak, że - mimo nienawiści - opatrywały albo pożałowały niemieckiego żołnierza, dając mu kawałek chleba. Bo zobaczyły w nim człowieka. Człowiek nigdy nie zna swojego serca... 

Myślałam, że to koniec  mojej drogi - pisze w ostatnim rozdziale Swietłana Aleksijewicz - i tym samym daje do zrozumienia, że tu nie może być mowy o jakimś domknięciu tej opowieści. Ale telefon dzwoni i dzwoni. Znowu umawiam się na spotkania. Nikt się nie powtarza. Każda z nich ma swój własny głos. Jak w chórze. Wiem, że piszę książkę tak długą, jak ludzkie życie... I w ich czasie...

Ostatnia zapisana w tym tomie historia nie jest więc wcale ostatnia. Jednak słowa, które wypowiada bohaterka opowiadająca o tym, jak ratowała rosyjskiego i niemieckiego żołnierza, jest dla tych wszystkich historii dobrą puentą:

Nie można mieć jednego serca do nienawiści, a drugiego - do miłości. Człowiek ma jedno, więc zawsze myślałam o tym, jak to serce ocalić.


12 listopada 2015 r. ukazało się II wydanie tomu reportaży Swietłany Aleksijewicz "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety" w tłumaczeniu Jerzego Czecha, nakładem wydawnictwa Czarne.

Recenzja ukazała się pierwotnie na portalu Kulturaonline.

piątek, 2 marca 2018

Grace Jones, Swietłana Aleksijewicz i Haruki Murakami na 15. Festiwalu Filmowym Millennium Docs Against Gravity

Znamy kolejne tytuły 15., jubileuszowego Festiwalu Filmowego Millennium Docs Against Gravity! Grace Jones, Swietłana Aleksijewicz i Haruki Murakami – prywatne i artystyczne historie tych gwiazd świata muzyki i literatury poznamy podczas tegorocznej edycji największego festiwalu kina dokumentalnego w Polsce. 




15. Millennium Docs Against Gravity odbędzie się w dniach od 11 do 25 maja w pięciu miastach Polski: Warszawie, Wrocławiu, Gdyni, Lublinie i Bydgoszczy.

Swietłana Aleksijewicz (po prawej) w filmie Lyubov – Love in Russian
Wielbiciele książek laureatki Nagrody Nobla, Swietłany Aleksijewicz, będą mieli wielką gratkę. W filmie „Lyubov – Love in Russian” pisarka przybliża szczególne okoliczności rozmów ze swoimi bohaterami, to jej specjalność – zapowiada 15. Festiwal Filmowy Millennium Docs Against Gravity jego dyrektor Artur Liebhart. Ale widzowie tegorocznej edycji festiwalu znajdą więcej fascynujących filmowych historii znanych i docenionych twórców – przedstawiających zarówno ich pracę jak i życie prywatne.

Intymne portrety gwiazd świata muzyki

W programie 15. Festiwalu Filmowego Millennium Docs Against Gravity wyjątkowe opowieści o prywatnym i artystycznym życiu światowej sławy gwiazd muzyki. Sophie Fiennes w „Grace Jones: Bloodlight and Bami” przedstawia portret Grace Jones, ikony popkultury lat 70. i 80., piosenkarki, aktorki, modelki, symbolu oryginalnego stylu i wyrafinowanego smaku oraz Nowego Jorku.

kadr z filmu Silvana

Silvana” Miki Gustafson, Olivii Kastebring i Christiny Tsiobanelis to obraz kolejnej, magnetyzującej gwiazdy świata muzyki i silnej kobiety. Film pokazuje tę tworzącą w Szwecji raperkę na scenie, za kulisami i w życiu prywatnym, wspinającą się na szczyty popularności i zatracającą w miłości, rapującą na barykadach i odwiedzającą swoją rodzinę na litewskiej wsi.

Świat książek Harukiego Murakamiego i Swietłany Aleksijewicz

W „Dreaming Murakami” Nitesh Anjaan świat Harukiego Murakami, jednego z najpopularniejszych pisarzy na świecie, poznajemy oczami jego tłumaczki Mette Holm, a jednym z bohaterów filmu jest… duch opowieści.

Mette Holm w filmie Dreaming Murakami

W powstającym kilka lat filmie „Lyubov – Love in RussianSwietłana Aleksijewicz, laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, zadaje Rosjanom pytanie, czym jest dla nich miłość, odsłaniając przy okazji swój warsztat pracy i plany pisarskie. Film, współreżyserowany przez Staffana Juléna, jest zapisem poszukiwań  pisarki pragnącej zobrazować „najskrytszą naturę miłości”, której będzie dotyczyła jej kolejna książka.

Agnes Varda w filmie Faces Places
W programie Festiwalu także filmy: nominowany do tegorocznych Oscarów® „Faces Places” Agnès Vardy i JR-a. Agnès Varda, francuska fotografka i reżyserka filmowa, przedstawicielka francuskiej Nowej Fali, laureatka honorowego Oscara® za całokształt twórczości oraz honorowego Cezara, i JR, francuski artysta i fotograf, którego tożsamość nie jest potwierdzona, mają wspólną pasję: miłość do obrazu. Kiedy Agnès i JR spotkali się w 2015 roku, od razu wiedzieli, że chcą ze sobą współpracować. Wiedzieli, że będzie to film, który powstanie z dala od zgiełku miast. I tak wspólnie wyruszyli w podróż, podczas której fotografowali spotkane osoby. Zdjęcia – eksponowane w olbrzymich rozmiarach na budynkach – stały się okazją do rozmowy i spotkania z mieszkańcami małych francuskich miasteczek.
„Faces Places” znalazło się na 1. miejscu zestawienia magazynu „The Rolling Stone” najlepszych filmów dokumentalnych 2017 roku. 

Zobaczymy także „Human Flow” Ai Weiweia, prawdopodobnie najbardziej znanego współczesnego chińskiego artysty, Film ten to obszerna, filmowa dokumentacja tematu uchodźców. Chiński artysta w „Human Flow“ zajmuje się jednym z największych problemów naszego zglobalizowanego świata. Premiera filmu miała miejsce na Festiwalu Filmowym w Wenecji. 

Bohaterami innego filmu - „Genesis 2.0” Christiana Freia - są myśliwi, którzy poszukują kłów wymarłych mamutów na Nowej Syberii przy Oceanie Arktycznym. Atmosfera przypomina gorączkę złota. Cena kłów mamutów nigdy nie była tak wysoka. Ale ich wartość nie ogranicza się tylko do pieniędzy. Zainteresowani są nimi także naukowcy genetyczni, którzy dzięki zastosowaniu zaawansowanych technologii chcą przywrócić do życia wymarły gatunek. “Genesis 2.0” to film o tajemnicach ukrytych w naturze i o zmieniającej się roli człowieka, który przyjmuje rolę stwórcy. Film Christiana Freia (reżyser) i Maxima Arbugaeva (współreżyser) otrzymał na Sundance 2018 Specjalną Nagrodę Jury za Najlepsze Zdjęcia w Filmie Dokumentalnym. 
Ponadto zobaczymy film „Książę i Dybuk” Elwiry Niewiery i Piotra Rosołowskiego, który otrzymał nagrodę na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji - jako najlepszy dokument w sekcji Venice Classics . To filmowa podróż śladami Michała Waszyńskiego, autora wielu znanych przedwojennych filmów z Eugeniuszem Bodo, reżysera mistycznego „Dybuka” a także producenta hollywoodzkich hitów z Sofią Loren i Claudią Cardinale. Film Niewiery i Rosołowskiego stara się rozwikłać tajemnicę Waszyńskiego, który w życiu często zmieniał swoją tożsamość i pisał od nowa własną biografię. Ludzie, którzy mieli okazję się z nim zetknąć, zapamiętali go jako: dystyngowanego arystokratę, notorycznego kłamcę, Żyda – wiecznego tułacza oraz homoseksualistę i męża włoskiej hrabiny w jednej osobie. Reżyserami i autorami scenariusza są Elwira Niewiera i Piotr Rosołowski, autorzy m.in. nagradzanego w Polsce i za granicą filmu dokumentalnego „Efekt domina”.
kadr z filmu Książę i dybuk
15. Festiwal Filmowy Millennium Docs Against Gravity zaprasza widzów wezwaniem:
Oderwij się! – od stereotypów i przyzwyczajeń, aby otworzyć się na świat pokazywany przez najciekawszy i najszybciej rozwijający się gatunek filmowy: kino dokumentalne.
Szczególne święto tego kina odbędzie się w tym roku w dniach od 11 do 25 maja 2018 roku w pięciu miastach Polski: Warszawie, Wrocławiu, Gdyni, Lublinie i Bydgoszczy. 

informacja prasowa Against Gravity

środa, 4 października 2017

Swietłana Aleksijewicz: Cynkowi chłopcy. Prawda zamknięta w trumnie

Najnowsza książka Swietłany Aleksijewicz, laureatki Nagrody Angelusa za rok 2011, jest wstrząsającą opowieścią o doświadczeniu wojny w Afganistanie, której prawdziwe oblicze pozostaje ukryte za fałszywymi sloganami totalitarnego systemu.

Wydawnictwo Czarne

Sen o trumnie

Jednemu z rozmówców Swietłany Aleksijewicz ciągle śni się ten sam sen. Widzi w nim całe morze ludzi pod swoim domem, on zaś czuje, że leży w trumnie, mimo że żyje. Tłum  wynosi go w tej trumnie na drogę. Na twarzach ludzi maluje się smutek pomieszany z zachwytem - zupełnie niepojęty... Ktoś domaga się młotka , a potem słychać trzaśnięcie wieka trumny i gwoźdź wbija się w palec leżącego. Ten zaczyna rozpaczliwie tłuc głową o wieko trumny, odrzuca je i siada. Pyta, dlaczego zabijają trumnę gwoździami, przecież on nie może oddychać. Ludzie płaczą i nic nie odpowiadają. On chciałby krzyczeć, ale nie może otworzyć ust, kładzie się więc z powrotem i myśli:

Oni chcą, żebym umarł, i może naprawdę umarłem, i muszę milczeć.

Sen symboliczny: nikt nie chce słuchać o tym, jak to naprawdę było w Afganistanie. Wszyscy chcą tę prawdę zamknąć w trumnie. Mogła się o tym przekonać na własnej skórze autorka "Cynkowych chłopców" - Swietłana Aleksijewicz, kiedy w kilka lat po ukazaniu się w druku jej wywiadów z żołnierzami i ich rodzinami, została oskarżona o szerzenie nieprawdy.  Proces miał wszelkie cechy komunistycznych procesów pokazowych. Pisarka w sposób zorganizowany była wyklinana jako agentka CIA, która obrzuca błotem bohaterskich synów swojej ojczyzny, rzekomo za dolary i mercedesy... Sama pisarka  stwierdziła w swoim przemówieniu, że proces wytoczył jej dawny reżim. Proces ten jest także pytaniem o stan świadomości.

Zmieniły się nasze ulice, szyldy na sklepach i tytuły gazet - powiedziała podczas rozprawy - ale my jesteśmy tacy sami. Z obozu socjalistycznego. Z dawnym obozowym myśleniem... Ale ja przyszłam rozmawiać z matkami. Prosić je o wybaczenie za to, że prawdy nie dało się wydobyć bez bólu. Mam ciągle to samo pytanie, które znajduje się w mojej książce: kim jesteśmy? Dlaczego z nami można zrobić wszystko, co się chce?  

"Cynkowi chłopcy" są próbą zrozumienia owego "Kim jesteśmy?" Bohaterowie reportaży, które powstały z rozmów na początku lat 90., tuż po zakończeniu wojny w Afganistanie, otwierają się początkowo przed pisarką, próbując zrozumieć samych siebie i to, co się z nimi stało.

To nie mój syn

Tom reportaży ma nietypową kompozycję: otwiera go Prolog, w którym matka usiłuje zrozumieć, jak to się stało, że jej syn mógł z zimną krwią zabić człowieka i że po pięciu latach więzienia wciąż tego zamordowanego człowieka nienawidzi. Jak to możliwe? A przecież nie ona nauczyła go zabijać, nie ona sprawiła, że wrócił z wojny zupełnie odmieniony. Wtedy mówiono o żołnierzach jak o bohaterach - dostawali ordery i odznaczenia. I tylko adwokatka podczas procesu powiedziała, że podsądny jest chorym człowiekiem, a nie zbrodniarzem. 

Oddano mi kogoś innego - mówi matka mordercy. To nie był mój syn. A to ja sama wysłałam go do wojska, chociaż miał odroczenie. Przekonywałam jego i siebie, że wojsko zrobi go lepszym, silniejszym, Wysłałam go do Afganistanu z gitarą, urządziłam pożegnalne przyjęcie.

Aleksijewicz próbuje zrozumieć, dlaczego mężczyzna wrócił inny, dlaczego nienawidzi i zabija. 

Ja nie chcę milczeć... - Ale o wojnie też już nie mogę pisać...

A jednak kolejny raz podejmuje ten trudny temat. Jedzie do Kabulu, rozmawia z żołnierzami, przygląda się wojnie z bliska. Zaczyna rozumieć:

Na wojnie wszystko jest inne: i człowiek, i jego myśli, i przyroda. Nagle zrozumiałam, że ludzkie myśli mogą być bardzo okrutne.


Doświadczenie otchłani

Nie jest łatwo pisać o wojnie. A przecież tyle zostało już powiedziane wcześniej o człowieku, o jego naturze... Dostojewski w "Biesach" twierdzi, że wszyscy są winni, a także że ludzkość wie o sobie więcej, niż zdążyła utrwalić w literaturze czy nauce. Gdybym nie czytała Dostojewskiego - twierdzi Aleksijewicz - moja rozpacz byłaby większa...

Lektura tej książki, a w szczególności rozmowy z żołnierzami, matkami, żonami, są wstrząsające i głęboko poruszające, bo uświadamiają, do czego zdolny jest człowiek na wojnie i jak to go nieodwracalnie zmienia. Pisarce udało się uchwycić silne emocje, które owym "spowiedziom" towarzyszą.

A chociaż każda historia jest inna, każda narracja niepowtarzalna, to jednak mają one także cechy wspólne. Po pierwsze większość bohaterów tych opowieści poszła na tę wojnę dlatego, że uważała, że "tak trzeba", że władza każe, że wstyd się wymigać od "internacjonalistycznego obowiązku". A jeszcze dochodziły do tego sprawy osobiste. Niektórzy sądzili, że można się na wojnie dorobić, inni (głównie kobiety) - że w ten sposób uciekną od swego dotychczasowego życia, może przeżyją miłość... Mówiono żołnierzom, że to sprawiedliwa wojna, że pomogą narodowi afgańskiemu skończyć z feudalizmem i zbudować nowoczesne społeczeństwo socjalistyczne. Potem okazywało się, że zamiast jedzenia i bandaży są hasła i szkolenia polityczne, że ludzie na siebie donoszą i nienawidzą się nawzajem, że panuje głód i nędza (Wszyscy u nas mieli szkorbut, mnie wypadły przednie zęby. No i sprzedawali koce i kupowali haszysz. Coś słodkiego. Pamiątki...). 

Po paru tygodniach nic z poprzedniego człowieka nie zostaje, tylko imię i nazwisko - mówi jeden z rozmówców. Kiedy się widzi zabitych ludzi, ludzi bez nóg, z okiem spływającym po policzku...

Wojna nie czyni człowieka lepszym. Wyłącznie gorszym - mówi inny. Widziałem, jak odstrzeliwują sobie palce. Jak kaleczą się zamkami karabinów maszynowych. Jak w tym samym samolocie lecą do domu cynkowe trumny i walizki z kożuchami, dźinsami, damskimi majtkami... Z chińską herbatą...  

Ale są i tacy, którzy  zamiast dżinsów czy magnetowidu wiozą ze sobą gorzkie doświadczenia odnośnie własnego człowieczeństwa:

Tako rzecze Zaratustra: nie tylko ty zaglądasz w otchłań, ale i ona zagląda w twoją duszę... - powie jeden z nich.

Człowiek w trybach systemu

Jednocześnie wszyscy bohaterowie powtarzają, że dopiero po powrocie następuje prawdziwa przemiana. Bo wtedy człowiek zaczyna myśleć i rozumieć, co się stało. Następuje załamanie. Człowiek okazuje się niezdolny do normalnego życia. Chociaż niektórzy - nieliczni - próbują coś zmienić, najczęściej z miernym skutkiem.

A ja ciągle płaczę za tamtą wychowaną na książkach dziewczyną z Moskwy - mówi jedna z kobiet. Ale są i tacy, którzy uważają, że dopiero na wojnie poznali prawdziwe życie (Wszystkiego spróbowaliśmy, wszystkośmy poznali). 

Przestają także myśleć kategoriami, które wpoił im oficer polityczny, czasami rodzice (często z wojskowych rodzin). Jeden z mężczyzn, obecnie nauczyciel, przestrzega swoich uczniów:

Uczcie się myśleć, żeby z was nie zrobili kolejnych głupców. Cynkowych żołnierzyków.

Bo na skutek tych przeżyć przychodzi także refleksja na temat systemu, który wojnę sprowokował i wysłał na nią ludzi:

Nasz system łamie cię i w woju, i w cywilu. Dostałeś się w tryby systemu i skoro cię chwyciły, to cię zmiażdżą, choćbyś był nie wiem jak dobry i nie wiadomo jakie pieścił w duchu marzenia.

Niepotrzebna prawda?

Podczas procesu, który wytoczono Aleksijewicz, jedna z matek, której syn zginął na wojnie i  której historię pisarka opisała, powiedziała coś przerażającego:

Pani mówi, że powinnam nienawidzić państwa, partii... (...) Kocham tamto państwo, w którym żyliśmy - ZSRR, bo za nie zginął mój syn! Nie potrzebuję pani strasznej prawdy Ona nie jest nam potrzebna!!!

A jednak pisarka pozostała niezłomna i bezkompromisowa w swoim dążeniu do prawdy. Uznała, że jej książka wydobywa z niebytu ludzi, o których pamięć usiłowano pogrzebać, jakby tej wojny nigdy nie było. Oni tymczasem zapłacili cenę za to, aby inni przejrzeli na oczy.

Wszyscy jesteśmy winni 

Wszyscy jesteśmy winni - twierdzi, jak niegdyś Dostojewski, Aleksijewicz - wszyscy uczestniczyliśmy w tym kłamstwie. Dlaczego totalitaryzm jest groźny? Bo wszystkich czyni współuczestnikami swoich zbrodni. (...) Chcę powiedzieć matkom: nie swoich chłopców tutaj bronicie. Bronicie straszliwej idei. Idei morderczyni. To chciałabym powiedzieć także byłym żołnierzom z Afganistanu, którzy przyszli dzisiaj do sądu.

Książka "Cynkowi chłopcy"Swietłany Aleksijewicz, podobnie jak wszystkie poprzednie, jest zadawaniem pytań sobie i czytelnikom: skąd się bierze zło, jak przejść przez nie nie odpłacając tym samym i nie pomnażając go. To trudne zadanie, ale Aleksijewicz uważa je za swoje posłannictwo, swój los. Czytając jej książki doznajemy równie głębokich poruszeń. I to jest chyba najważniejsze...

Książka Swietłany Aleksijewicz "Cynkowi chłopcy" ukazała się w Wydawnictwie Czarne, w tłumaczeniu Jerzego Czecha.

Recenzja ukazała się pierwotnie na Kulturaonline.

wtorek, 5 marca 2019

Tokarczuk, Aleksijewicz, Groff | Znamy pierwsze gwiazdy Apostrofu. Międzynarodowego Festiwalu Literatury 2019

Noblistka, białoruska mistrzyni reportażu Swietłana Aleksijewicz. Lauren Groff, autorka powieści, którą Barack Obama nazwał najlepszą książką roku. I wreszcie Olga Tokarczuk, jedna z najbardziej utytułowanych i poczytnych polskich autorek w roli kuratorki. To trzy światowego formatu pisarki otwierające pulę literackich gwiazd tegorocznej edycji organizowanego przez Empik Apostrofu. Międzynarodowego Festiwalu Literatury, który startuje 20 maja.



Apostrof. Międzynarodowy Festiwal Literatury odbywa się w tym roku po raz czwarty. To jedyne takie święto pasjonatów książek, które jednocześnie, przez 7 kolejnych dni, dzieje się w sześciu polskich miastach: Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu, Gdańsku i Katowicach. Obfitujący w spotkania wokół premier i gorących tytułów program Festiwalu zostanie – zgodnie z kuratorskim zamysłem – uzupełniony o szereg debat skoncentrowanych wokół tematu przewodniego edycji.

„To nie jest jedyny możliwy świat” 



Pisarka święcąca triumfy na arenie polskiej i międzynarodowej. Dwukrotna laureatka Nagrody Literackiej Nike i jedyna w historii Polka uhonorowana Nagrodą Bookera – najbardziej prestiżowym po Noblu wyróżnieniem w świecie literatury. Olga Tokarczuk od dziś – oficjalnie – kuratorka Apostrofu. Międzynarodowego Festiwalu Literatury 2019. „To nie jest jedyny możliwy świat” – to hasło będące kluczem i punktem wyjścia do formułowanego przez nią autorskiego programu festiwalowych dyskusji. Wydarzenia z udziałem specjalnie zaproszonych pisarek, pisarzy, filozofów i publiczności skupią się – jak określa Tokarczuk – na próbie diagnozy „ludzkiego tu i teraz” oraz projektowaniu potencjalnej przyszłości. W opracowywanym przez Tokarczuk cyklu debat znajdą się zagadnienia związane z globalnym kryzysem ekologicznym, wyczerpaniem się formuły kapitalizmu, potrzebą nowej religijności i edukacji oraz coraz wyraźniej wpływającą na nasze życie technologią.

Mistrzynie literatury światowej na wyciągnięcie ręki

Na specjalne zaproszenie organizatorów Festiwalu Apostrof i Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za Reportaż Literacki, do Polski przyjedzie laureatka literackiej Nagrody Nobla – Swietłana Aleksijewicz. Choć uhonorowano ją najważniejszym laurem pisarskiego świata, doceniając jej twórczość jako „polifoniczny pomnik dla cierpienia i odwagi w naszych czasach”, to ze względu na krytyczne stanowisko wobec obecnej polityki władzy na Białorusi, jej książki nie są w tym kraju wydawane. Autorka wydanych w Polsce przez Wydawnictwo Czarne reportaży „Czasy secondhand”, „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety” i „Czarnobylska modlitwa” spotka się z czytelnikami w Teatrze Powszechnym w Warszawie.




Tegoroczna edycja Festiwalu Apostrof jest też okazją do pierwszej wizyty w Polsce amerykańskiej pisarki Lauren Groff. W gronie wielbicieli jej talentu jest m.in. były prezydent Stanów Zjednoczonych, Barack Obama, który powieść Groff „Fatum i furia” oraz zbiór opowiadań „Floryda” umieścił na listach swoich ulubionych książek w latach 2015 i 2018. Polska premiera „Florydy” odbędzie się niecały miesiąc przed festiwalem – książka ukaże się nakładem Wydawnictwa Pauza.

Kolejne informacje na temat programu tegorocznej edycji festiwalu poznamy w marcu, a pełen program wydarzenia w kwietniu.

Wydarzenia warszawskie Apostrofu. Międzynarodowego Festiwalu Literatury będą skupione wokół Teatru Powszechnego, a w pozostałych miastach odbywać się będą przede wszystkim na scenach salonów Empik. Kuratorami poprzednich edycji festiwalu byli Sylwia Chutnik (2016), Szczepan Twardoch (2017) oraz Jacek Dehnel (2018).


Apostrof. Międzynarodowy Festiwal Literatury
20-26 maja 2019 roku
Miasta festiwalowe: Warszawa, Kraków, Poznań, Wrocław, Gdańsk, Katowice
Organizator: Empik
Partnerzy: Teatr Powszechny w Warszawie, Nagroda im. Ryszarda Kapuścińskiego za Reportaż Literacki, Wydawnictwo Literackie, Wydawnictwo Czarne, Wydawnictwo Pauza
www.festiwalliteratury.pl

informacja prasowa

czwartek, 14 września 2017

Dan Lungu: "O dziewczynce, która bawiła się w Boga" /recenzja książki/

Tytuł powieści „O dziewczynce, która bawiła się w Boga” brzmi jak przypowieść albo baśń.  Dan Lungu opisuje jednak w taki paraboliczny sposób historię najnowszą, oddając niejako głos swoim bohaterom i stając się – jakby powiedziała Swietłana Aleksijewicz – kronikarzem ich dusz.

Okładka powieści, Wydawnictwo Amaltea


Renesans rumuńskiej kultury

Nie sądziłam, doprawdy, że kolejna powieść rumuńskiego pisarza (po Lucianie Dan Teodorovici i Cristianie Teodorescu) okaże się fascynująca do tego stopnia, że poświęcę noce, nie mogąc się od niej oderwać. Uwielbiam ten rodzaj uwiedzenia, znany mi jeszcze z dzieciństwa, ale zdarzający się, niestety, coraz rzadziej. To stan, w którym lektura książki tak dalece człowieka pochłania, że czas przestaje płynąć, a świat zewnętrzny istnieć… Tym razem sprawiła to powieść Dana Lungu, choć zupełnie się tego nie spodziewałam. Jakże szczęśliwie się myliłam!

Muszę także wyznać, że to już trzecia pozycja rumuńskiej literatury współczesnej, po „Matei Brunulu” Luciana Dan Teodorovici oraz „Medgidii” Christiana Teodorescu, która zrobiła na mnie tak wielkie wrażenie. Zaczynam więc podejrzewać, że stałam się admiratorką tej – słabo mi dotąd znanej – kultury. Trzeba bowiem dodać do tego obejrzany niedawno film „Sieranevada” Cristi Puiu czy wcześniej – filmy Cristiana Mungiu. Cóż za potencjał! Dopiero teraz przestała mi się kojarzyć wyłącznie z nazwiskami emigrantów: Tristanem Tzarą, Eugen Ionesco, Emilem Cioranem czy Mircea Eliade.

Wracając jednakże do literatury, trzeba podkreślić, że zarówno Teodorovici, jak Teodorescu czy nagrodzony ostatnio Angelusem Varujan Vosganian (z pochodzenia Ormianin) to zupełnie odrębne światy, zarówno w sferze tematyki, jak i formy. Teodorovici rozlicza się z komunizmem, używając do tego metafory teatru lalek, Teodorescu opowiada o wielkiej historii posługując się metaforą małego miasteczka i jego mieszkańców oraz wplatając w tę opowieść osobisty wątek. Voscanian natomiast pisze epopeję o zagładzie Ormian, używając języka pełnego obrazów i metafor, trochę tak, jak Orhan Pamuk. A jaka jest proza Dana Lungu?

Dan Lungu – kronikarz ludzkich dusz


Otóż Dan Lungu, znany w Polsce z powieści Jestem komunistyczną babą!, opisuje historię najnowszą, w której głównym tematem jest emigracja zarobkowa, a czyni to oddając głos swoim bohaterom i stając się – jakby powiedziała Swietłana Aleksijewicz – kronikarzem ich dusz.
Autor „Dziewczynki, która bawiła się w Boga” jest z zawodu socjologiem, co sprawia, że pisze kompetentnie o tym, co stało się w Rumunii po transformacji, ale jednocześnie – dzięki swojej wrażliwości i talentowi literackiemu – tworzy wiarygodne i interesujące ludzkie portrety, w tym portrety dzieci.
Co czuje dziecko, kiedy zostaje pozbawione rodzicielskiej opieki? Jak przeżywają rozstania dorośli? Otóż wszyscy, bez wyjątku, ponoszą głęboki uszczerbek, którego nigdy nie da się wyleczyć, bo nie można „odrobić” tego, co się utraciło.

Z punktu widzenia dziecka


Tytułowa dziewczynka ma na imię Dobrusia i jest wychowywana przez dziadków, ponieważ matka wyjechała zarobkować do Włoch, a ojciec wraz ze starszą córką wyprowadził się od teściów i zupełnie się nią nie interesuje. Dziewczynka żyje w świecie wyobraźni, bo tylko dzięki temu ma poczucie, że panuje nad sytuacją i własnym życiem. Lungu bez trudu wchodzi w dziecięcy świat swojej bohaterki. I nie tylko jej.
Jego narracja jest nieśpieszna – doskonale wie, że to, co najważniejsze, dzieje się wewnątrz człowieka i że wszelkie działania są tego pochodną. Toteż wraz z nim wchodzimy w świat dziewczynki, która nie tylko wyobraża sobie, że ma wpływ na życie otaczających ją ludzi, ale przede wszystkim możemy odczuć na nowo ten rodzaj wrażliwości i wyobraźni, który jest dla dziecka charakterystyczny, a który większość z nas na ogół traci bezpowrotnie. A wygląda to na przykład tak, że wracając ze szkoły, Dobrusia wyobraża sobie, jakby to było, gdyby wydobywający się z komina domu dziadków dym nie tylko tworzył zawijasy w kształcie litery „S”, ale również całe zdania w rodzaju:

„Uwaga, Babunia jest w złym humorze” albo „Witamy cię w domu, Dobrusiu”.

A kiedy matka oznajmia jej, że musi wyjechać, Lungu pisze, że „Dusza uwierała ją jak duża i ciepła kulka, a łzy szczypały w policzki”. Dzieci pozostawionych przez jedno albo oboje  rodziców jest zresztą wiele. Skala zjawiska jest tak duża, że dzieci zamiast indywidualnych imion, noszą nazwy państw, do których wyemigrowali ich bliscy. Nazywają się więc Włochami czy Hiszpanami, a zamiast miłości otrzymują paczki. Charakterystyczne zabawy najdobitniej mówią o ich stanie ducha.
Mały Marek, znajomy Dobrusi, ciągle chce bawić się w dom i wyznacza jej rolę matki. Młodszy od niej, żyje jeszcze bardziej zanurzony w swoim świecie. Opowiada bez przerwy różne historie tak wspaniale i mają one tzw. drugie dno, że aby je zrozumieć, trzeba przytoczyć choćby mały fragment:

Kiedy dajesz kwiatom wodę, musisz się uśmiechać, bo inaczej siedzą obrażone cały dzień i łysieją. (…) Ten kwiat jest dziadkiem pozostałych kwiatów i wszystkie go słuchają. Płaczące dzieci nie rosną i całe życie chodzą z gilami zwisającymi z nosa. On nie płacze, jest odważny jak tato, który walczy z bakteriami w dżungli.

Niekiedy pisarz rezygnuje z mowy pozornie zależnej, przytaczając dosłownie sposób mówienia dziecka, gdy zwierza się ono ze swoich lęków:
Ty umalnęłaś, ale u mnie było gozej… W nocy psysedł do mnie do pokoju wielki Kocul i zjadł mi wszystkie samochodziki.

Ta opowieść chłopca jest bardzo długa i pozornie nie wnosi niczego do głównego wątku, a jednak pisarz w jakimś sensie daje dziecku przestrzeń, aby wreszcie mogło opowiedzieć o swoich lękach, problemach i marzeniach. Jakby on jeden rozumiał, jakie to ważne, nikt bowiem z otoczenia chłopca tego nie słucha… Nawet Dobrusia – choć to pokrewna dusza – zasypia, przytłoczona własnymi zmartwieniami.

Z punktu widzenia dorosłego

Ale nie tylko dzieci próbują sobie wyjaśniać świat. Robią to także dorośli. Oczywiście, nie wszyscy i nie w taki sam sposób. Pozostawiony przez żonę wujek Miron, obsesyjnie opowiada Dobrusi o zwierzęcych i owadzich matkach, czułych i opiekuńczych, nie rozstających się ze swymi dziećmi nawet na chwilę, gotowych za nie umrzeć. Z jego opowiadań wynika, że coś niedobrego dzieje się w świecie ludzi, którzy zachowują się tak, jakby zatracili ów wrodzony instynkt.

Lungu próbuje także wejść w świat tych, którzy wyjechali – zrozumieć, co czują i co przeżywają. Pierwszoplanową postacią jest Letycja – matka Dobrusi, ale pojawiają się też w związku z nią inne postaci, których losy dopełniają obraz złożonego zjawiska zwanego emigracją zarobkową. Jest w tych opowieściach nie tylko to, o czym na ogół wiemy: upokorzenia, ciężka praca, coraz bardziej słabnący kontakt z bliskimi, życie skromne i często w zawieszeniu. Jest także to, co u tego wrażliwego pisarza najistotniejsze: współczująca obserwacja tego, co dzieje się z człowiekiem pod wpływem takiego doświadczenia.

Letycja trafiła stosunkowo dobrze: opiekuje się starszą panią, która traktuje ją z sympatią i szacunkiem. Jej krewni są już inni, ale mimo wszystko kulturalni i przyzwoici. Nie zmienia to jednak faktu, że kobieta doświadcza licznych rozterek i czuje się upokorzona. Począwszy od tego, że jako Rumunka jest postrzegana przez cudzoziemców jako gorszy gatunek człowieka, a jej chlebodawczyni pyta ją nawet o to, czy umie czytać, bo sądzi, że jest analfabetką, a skończywszy na rozważaniach, czy to wszystko ma sens. Nawet wówczas, kiedy okazuje się, że włada nieźle francuskim, jest wykształcona i szybko nauczy się włoskiego, jej poczucie „gorszości” pozostanie, a tęsknota i przeczucie, że dzieje się coś nieodwracalnego, nie przestaną jej dręczyć. Fakt, że otrzymuje pensję będącą równowartością swoich półrocznych zarobków w Rumunii, przywodzi ją najpierw o zawrót głowy, a potem pojawiają się smutne refleksje o zmarnowanych w biedzie latach, braku perspektyw.

Ta koperta – czytamy – uświadomiła jej w jednej chwili, że prowadziła życie niewolnika, larwy, wołu w jarzmie. Płakała nad zapomnianą radością, nad straconym życiem, nad brakiem perspektyw zduszonych przez biedę. (…) Płakała, bo wydało jej się niesprawiedliwe, że jedni rodzą się w Rumunii, a inni we Włoszech, Hiszpanii czy Ameryce.

Wprawdzie zarobione przez nią pieniądze pozwolą na spłacenie długu mieszkaniowego, a rodzicom – na remont starego domu, ale ona sama żyje niezwykle skromnie, wysyłając każdy zarobiony grosz do kraju. Przeżywa tęsknotę, samotność i ma poczucie, że to czas stracony, jeśli chodzi o relacje z bliskimi. Oddalają się od siebie w sposób nieuchronny i nieodwracalny. Wszystko zmierza ku katastrofie. Nie tylko w jej rodzinie, także w innych.

Dan Lungu nie daje żadnej nadziei, choć bardzo byśmy tego pragnęli. A przede wszystkim pragnęliby tego jego bohaterowie. Tytuł powieści „O dziewczynce, która bawiła się w Boga” brzmi jak przypowieść.  I w jakimś sensie nią jest, a jej przesłanie jest mądre i jednoznaczne: emigracja zarobkowa jest złem, a pieniądze okupione ciężką pracą, samotnością i osobistym nieszczęściem, nie dają szczęścia również tym, którzy nimi dysponują..

Świat zaklęty w języku

Chciałabym także zwrócić uwagę na walory artystyczne samej powieści i jej tłumaczenia. Otóż przedstawione postaci – a jest ich niemało, zarówno dzieci jak i dorosłych – to nie tylko osobne, fascynujące światy, ale także różne narracje – zindywidualizowane i jakże prawdziwe. To poprzez język postaci przebija ich duchowość, ich świat wewnętrzny i dzięki temu poruszone zostają w czytelniku najgłębsze struny jego wyobraźni i współczucia. 

Wypada tylko ubolewać, że taki „kronikarz duszy” nie objawił się w polskiej literaturze współczesnej. Próby w rodzaju „My zdies` emigranty” Manueli Gretkowskiej to jednak nie ten kaliber.

Na koniec pragnę skierować wyrazy uznania do tłumaczki – Radosławy Janowskiej-Laskar, której talentowi translatorskiemu zawdzięczamy kolejne literackie odkrycie. A język tej powieści był z pewnością dużym wyzwaniem. 

Powieść Dana Lungu: „O dziewczynce, która bawiła się w Boga” ukazała się w Wydawnictwie Amaltea, w przekładzie Radosławy Janowskiej-Lascar.



Wywiad z pisarzem znajdziecie TUTAJ.



Dan Lungu (ur. 5 września 1969, Botoszany, Rumunia) – rumuński pisarz i dziennikarz. Ukończył studia filozoficzne, ma również doktorat z socjologii. Pracuje jako wykładowca socjologii na Uniwersytecie w Jassach (Rumunia) i redaktor paryskiego magazynu „Au Sud de l’Est”. W latach 2001–2002 był redaktorem naczelnym pisma kulturalnego „Timpul” („Czas”). Opublikował zbiory opowiadań i wierszy, jest także autorem sztuk teatralnych, powieści oraz prac z zakresu socjologii. Na podstawie powieści Jestem komunistyczną babą! powstaje film w reżyserii Stere Gulei.

wtorek, 15 maja 2018

"Lubow - miłość po rosyjsku": Kino głęboko poruszające /recenzja filmu/

Film Staffana Juléna jest skromny, ale głęboko poruszający. Jest w nim miejsce na przemyślenia i na wzruszenie. Jest także piękna pointa. Jeden z bohaterów mówi, że w pewnym momencie miłość staje się czymś tak naturalnym, jak samo życie, że czuć ją nieomal podskórnie i że widok córki czekającej na niego w oknie jest esencją tego najpiękniejszego uczucia.

kadr z filmu Lubow - miłość po rosyjsku

Film "Lubow - miłość po rosyjsku" w reżyserii Staffana Juléna obejrzałam w ramach 15. Millennium Docs Against Gravity Film Festival. Szwedzki artysta i białoruska, pisząca w języku rosyjskim pisarka, noblistka, Swietłana Aleksijewicz stworzyli bardzo interesujący dokument na temat miłości (niekoniecznie tylko po rosyjsku). Autorka "Czarnobylskiej modlitwy" wielokrotnie o miłości pisała. To jest właściwie jej temat powracający w różnych wariantach w opowiadanych przez nią historiach. Miłość pozwala zachować człowieczeństwo bohaterkom reportażu "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety". Z kolei bohaterka reportażu o Czarnobylu, Ludmiła Ignatienko, opowiada o swojej miłości do zmarłego na skutek katastrofy męża:

Miłość i śmierć. Zawsze są razem - mówi reporterce o śmierci męża i zmarłej po porodzie córeczki.

Tyle już było tych historii o miłości, o utracie, o wierności i zdradzie. Tym bardziej zdumiał mnie koncept nowej książki Aleksijewicz, o którym pisarka mówi w filmie "Lubow...". Tym razem gromadzi materiały do tematu miłości. Wspaniale, ale dlaczego "po rosyjsku"? Otóż Aleksijewicz twierdzi, że Rosjanie nie potrafią mówić i pisać o miłości - że to temat trudny i dotychczas niemal nieobecny w ich współczesnej, komunistycznej rzeczywistości, gdyż ideologicznie "podejrzany". Istotnie, pisać o nim niełatwo, by nie popaść w banał, ale żeby zaraz był rosyjską specjalnością... Cechą "miłości po rosyjsku" jest częsty związek miłości i cierpienia.

Filmowy zapis pierwszych rozmów mógłby być nawet potwierdzeniem takiego założenia, kiedy o swojej miłości i wyzwalaniu się przez nią do wolności opowiada rosyjska tłumaczka, pracująca m.in. na Kubie, albo była żona pracownika KGB. Gdy jednak dobór rozmówców staje się szerszy, słuchamy uniwersalnych ludzkich historii, które mogłyby się zdarzyć wszędzie. Chociaż... Starszy pan, nauczyciel rysunków, którego porzuciła żona, zostawiając pod jego opieką swoje niepełnosprawne dziecko, przypomina mi postać z Dostojewskiego. Ona mogłaby być Nastazją Filipowną, a on księciem Myszkinem. Jego historia miłości do żony i do chorej córeczki - jej piękno i dojrzałość poruszają do głębi.

Inne opowieści dotyczą zarówno związków par, które idealnie się dobrały albo tzw. związków trudnych, w których kocha tylko jedna osoba, druga zaś nie potrafi uczuć odwzajemnić. Film dotyka różnych odcieni miłości - od namiętności, poprzez głębokie uczucie - do miłosnej tęsknoty, która nie potrafi znaleźć właściwego obiektu.

kadr z filmu Lubow - miłość po rosyjsku
Przyznam, że zdecydowałam się obejrzeć ten film, ponieważ interesowało mnie, jak pisarka tak wytrawna, która rozmawiała w swoim życiu z wieloma ludźmi, obcuje ze swoimi rozmówcami. Co takiego sprawia, że się przed nią otwierają i opowiadają o sprawach tak intymnych. Podczas jednej z takich rozmów z artystą bezskutecznie poszukującym "porozumienia dusz", mówi on o tym, że mimo wszystko dobrze jest być z drugim człowiekiem, bo szczęście może dać  wspólne wypicie herbaty albo nawet wspólne pomilczenie nad czymś. Aleksijewicz patrzy na niego zdumiona i kompletnie nie rozumie, o czym mówi. Ale przecież można się zająć pracą - odpowiada, a w jej oczach widać rezygnację i smutek... Może więc ta potrzeba pisania o miłości jest w jej przypadku rodzajem kompensacji, w tym znaczeniu, jakie nadawał pisarstwu Jung...

Film Staffana Juléna jest skromny, ale głęboko poruszający. Jest w nim miejsce na przemyślenia i na wzruszenie. Jest także piękna pointa. Jeden z bohaterów mówi, że w pewnym momencie miłość staje się czymś tak naturalnym, jak samo życie, że czuć ją nieomal podskórnie i że widok córki czekającej na niego w oknie jest esencją najpiękniejszego uczucia.

Jeśli chcecie zobaczyć to poruszające kino, film można obejrzeć we Wrocławiu jeszcze jutro w DCF-ie o 16.30.


trailer filmu

ocena: 10/10

wtorek, 30 kwietnia 2019

Znamy pełny program festiwalu Apostrof

25 festiwalowych premier, ponad 100 gości i aż 80 spotkań z ulubionymi autorami Polaków, w tym także pisarkami i pisarzami nagrodzonymi najważniejszymi światowymi nagrodami literackimi jak Nobel, Pulitzer czy Booker. Po raz czwarty organizowane przez Empik wydarzenie potwierdza, że maj można okrzyknąć miesiącem literatury. 



Na uczestników Apostrofu. Międzynarodowego Festiwalu Literatury czekają też debaty poświęcone najważniejszym aktualnie tematom, jak ekologia czy edukacja oraz scena muzyczna, na której pojawi się ØRGANEK oraz zespół Haydamaky z Andrzejem Stasiukiem. Program festiwalu, który odbędzie się w dniach 20-26 maja w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Gdańsku, Wrocławiu i Katowicach dowodzi, że literatura jest wszędzie.

Festiwalowych premier ciąg dalszy


Czwarta edycja festiwalu Apostrof to aż 25 długo wyczekiwanych książkowych premier i dwa zaskakujące debiuty. Niezwykłe spotkania z największymi twórcami ze świata literatury, którzy za sprawą wydarzenia przyjadą do Polski. Wśród nich – laureatka literackiej Nagrody Nobla – Swietłana Aleksijewicz, nagrodzony Pulitzerem – Charlie LeDuffe czy bestsellerowa Lauren Groff.
Do puli ogłoszonych już gwiazd dołączył między innymi pierwszy laureat Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego – francuski reporter i korespondent wojenny – Jean Hatzfeld. Na organizowanym przez Empik festiwalu w dwóch rolach pojawi się wokalista, gitarzysta, kompozytor i autor tekstów, uznawany za jednego z najbardziej utalentowanych polskich muzyków. Dwukrotny zdobywca platynowej płyty – Tomasz Organek, na muzycznej scenie Apostrofu wraz z zespołem Ørganek zaprezentuje utwory z dwóch albumów muzycznych, ale zadebiutuje też jako powieściopisarz z książką „Teoria opanowania trwogi” (Wydawnictwo W.A.B.). Także O.S.T.R czyli Adam Ostrowski – legenda polskiego rapu zadebiutuje z autobiografią. „Brzydki, zły, szczery” (Wielka Litera) to historia człowieka, którego sposobem na życie była muzyka i nieustanne trasy koncertowe, aż do dramatycznego występu w Bielsku-Białej, kiedy ten świat stanął w miejscu i rozpoczęło się „Życie po śmierci”.

Wśród wyjątkowych gości Apostrofu 2019 są także m.in.: Szczepan Twardoch, B.A. Paris, Serhij Żadan, Marek Krajewski, Łukasz Orbitowski, Katarzyna Grochola, Magdalena Witkiewicz, Niki Segnit, Wiktor Jerofiejew, Elisabeth Åsbrink, Wojciech Tochman, Adam Zagajewski, Areta Szpura, Marcin Meller, Michał Rusinek, Vincent V. Severski, Ewa Winnicka, Rafał Woś, Wit Szostak, Łukasz Długowski, Marek Pióro, Robert Ziębiński oraz Robert J. Szmidt. 

To nie jest jedyny możliwy świat


Nieodłączną częścią Festiwalu Apostrof są także debaty na tematy proponowane przez kuratora. „To nie jest jedyny możliwy świat” – to hasło stanowiące punkt wyjścia do stworzenia autorskiego programu dyskusji dwukrotnej laureatki Nagrody Literackiej Nike, a także jedynej w historii Polki uhonorowanej Nagrodą Bookera – Olgi Tokarczuk. Jak podkreśla autorka – Większość spraw, jakie dziś intensywnie przeżywamy, zapewne nie wejdzie w ogóle do historii albo znajdzie tam znikome, niewiele znaczące miejsce. Tymczasem procesy naprawdę ważne, które są motorami wielkich przemian społecznych i nawet cywilizacyjnych, dokonują się gdzieś na granicy naszego pola widzenia. Dlatego przy wsparciu pisarzy, filozofów i festiwalowej publiczności podejmie próbę diagnozy świata „tu i teraz” oraz projektowania potencjalnej przyszłości w perspektywie nie czterech, ale kilkudziesięciu lat.
Omawiając najważniejsze aktualnie tematy – globalny kryzys ekologiczny, potrzebę zmian w edukacji i religijności, aż po wyczerpanie formuły kapitalizmu czy wszechobecną technologię. W debatach udział wezmą m.in.: Edwin Bendyk, Ewa Wanat, Katarzyna Boni, Marek Rabij, Marta Abramowicz, Zyta Rudzka czy Jacek Dukaj. W ramach festiwalu odbędą się także rozmowy przygotowane wspólnie z patronami medialnymi festiwalu: „Ucieczka w mrok: dlaczego tak nas kręcą dystopie?”, na którą zaprasza magazyn „Pismo" oraz „Punkty zwrotne” z „Vogue Polska”. Z kolei w wyniku współpracy z Nagrodą im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki w ramach Apostrofu odbędzie się dyskusja finalistów nominowanych do tegorocznej edycji Nagrody.

Literatura jest wszędzie


Oprócz wspomnianego już Ørganka, na scenie zobaczymy też Andrzeja Stasiuka wraz z ukraińską formacją z Kijowa, który wykona etno-rockowe kompozycje inspirowane twórczością Adama Mickiewicza. Podczas koncertu projekt Stasiuk&Haydamaky zagra m.in. sonety pochodzące ze zbioru „Sonety krymskie", „Redutę Ordona", fragmenty z „Dziadów" czy „Konrada Wallenroda" i „Liryki lozańskie". W programie znalazł się także występ Teatru Improwizowanego Klancyk. Aktorzy, którzy w swoim dorobku mają m.in. improwizacje do tekstów Doroty Masłowskiej, Szczepana Twardocha i Mariusza Szczygła czy muzyki Pablopavo zgromadzonej publiczności zaprezentują się w scenkach wokół festiwalowych premier.


Festiwalowa kuchnia, warsztaty, spacery.


Ponownie w Ogrodzie Powszechnym na uczestników wydarzenia czekać będzie klub festiwalowy Apostrofu. Kolejny rok działać będzie tu restauracja serwująca dania, które mają swój początek w książkach. Za desery odpowiedzialne będą Małgorzata Nagat i Agata Stankiewicz – autorki książki „Dziewczyny z wypiekami” (Burda Książki). Z kolei „scenariusz” na przystawki i dania główne opracuje Zygmunt Miłoszewski. W przygotowanym menu odzwierciedlenie znajdą kulinarne zainteresowania i preferencje powieściopisarza nagrodzonego Paszportem Polityki, twórcy cyklu kryminałów o Teodorze Szackim.
W klubie festiwalowym w Ogrodzie Powszechnym będzie też można wziąć udział w warsztatach kulinarnych Niki Segnit oraz Dziewczyn z wypiekami, a także wyruszyć na spacery ornitologiczne z Markiem Pióro czy Mikrowyprawy z Łukaszem Długowskim.



PROGRAM W POSZCZEGÓLNYCH MIASTACH


WARSZAWA – TEATR POWSZECHNY

20 maja, godz. 19:00 DUŻA SCENA
Olga Tokarczuk
To nie jest jedyny możliwy świat - słowo wstępne kuratorki tegorocznego festiwalu.

20 maja, godz. 20:00 DUŻA SCENA
Stacja końcowa czy stacja przesiadkowa 
Dyskusja z udziałem Ewy Bińczyk, Katarzyny Boni, Szymona Malinowskiego oraz Marka Rabija. 
Dyskusję poprowadzi Edwin Bendyk.  

21 maja, godz. 18:00 MAŁA SCENA
Rafał Woś
Premiera książki „Lewicę zacz nam zwrócić Panie" (Wydawnictwo Sonia Draga).
Spotkanie poprowadzi Grzegorz Sroczyński.

21 maja, godz. 19:00 DUŻA SCENA
Jeden świat 
Dyskusja z udziałem Julii Fiedorczuk, Stanisława Łubieńskiego, Andrzeja W. Nowaka oraz Urszuli Zajączkowskiej. 
Dyskusję poprowadzi Anna Marchewka.

21 maja, godz. 20:00 MAŁA SCENA
Charlie LeDuff
Premiera książki „Shitshow! Ameryka się sypie a oglądalność szybuje" (tłum. Kaja Gucio, Wydawnictwo Czarne). 
Spotkanie poprowadzi Jakub Żulczyk.

22 maja, godz. 18:00 MAŁA SCENA
Ewa Winnicka
Premiera wznowienia książki „Zbuntowany Nowy Jork. Wolność w czasach prohibicji" (Znak Literanova).
Spotkanie poprowadzi Sylwia Chutnik.

22 maja, godz. 19:00 DUŻA SCENA
Ku nowej religijności 
Dyskusja z udziałem Marty Abramowicz, Stanisława Obirka oraz Jerzego Sosnowskiego. 
Dyskusję poprowadzi Monika Płatek.

22 maja, godz. 20:00 MAŁA SCENA
Elisabeth Åsbrink
Premiera książki „Made in Sweden" (tłum. Natalia Kołaczek, Wielka Litera).
Spotkanie poprowadzi Justyna Czechowska.

23 maja, godz. 18:00 DUŻA SCENA
Katarzyna Grochola
Premiera książki „Zranić Marionetkę" (Wydawnictwo Literackie).

23 maja, godz. 19:00 MAŁA SCENA
Dyskusja finalistów Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego 2018 
Rozmowa o sile bezsilnych, reportażu, patronie Nagrody i książkach finalistkach 10. edycji z ich autorami: Mashą Gessen („Będzie to, co było”), Benem Judahem („Nowi londyńczycy”), Pawłem Kapustą („Agonia”), Mariuszem Szczygłem („Nie ma”) i Maciejem Zarembą Bielawskim („Dom z dwiema wieżami”).
Dyskusję poprowadzi Nina Witoszek (Uniwersytet w Oslo).

23 maja, godz. 20:00 DUŻA SCENA
Zmienny jak człowiek 
Dyskusja z udziałem Kingi Dunin, Zyty Rudzkiej oraz Tomasza Stawiszyńskiego. 
Dyskusję poprowadzi Przemysław Czapliński.

24 maja, godz. 16:00-22:00 OGRÓD POWSZECHNY
Kuchnia festiwalowa
Zapraszamy do spróbowania przepisów przygotowanych przez Zygmunta Miłoszewskiego oraz deserów z książki Agaty Stankiewicz i Małgorzaty Nagat „Dziewczyny z wypiekami”. 

24 maja, godz. 18:00 DUŻA SCENA
Zupełnie inna edukacja 
Dyskusja z udziałem Anny Cieplak, Przemysława Staronia, Piotra Laskowskiego oraz Katarzyny Tubylewicz. 
Dyskusję poprowadzi Roman Kurkiewicz.

24 maja, godz. 19:00 MAŁA SCENA
B.A. Paris 
Spotkanie wokół książki „Pozwól mi wrócić" (tłum. Magdalena Koziej, Wydawnictwo Albaros). 
Spotkanie poprowadzi Justyna Dżbik-Kluge.

24 maja, godz. 20:00 DUŻA SCENA
Marek Krajewski
Premiera książki „Dziewczyna o czterech palcach" (Wydawnictwo Znak). 
Spotkanie poprowadzi Michał Nogaś.

24 maja, godz. 20:30 OGRÓD POWSZECHNY
Haydamaky i Andrzej Stasiuk – koncert

25 maja, godz. 12:00-22:00 OGRÓD POWSZECHNY
Kuchnia festiwalowa
Zapraszamy do spróbowania przepisów przygotowanych przez Zygmunta Miłoszewskiego oraz deserów z książki Agaty Stankiewicz i Małgorzaty Nagat „Dziewczyny z wypiekami”. 

25 maja, godz. 12:00 OGRÓD POWSZECHNY
Sztuka gotowania - warsztaty
Warsztat kulinarny prowadzony przez Niki Segnit.
Na początku warsztatu rozmowa z autorką „Sztuki gotowania”, którą poprowadzi Katarzyna Burzyńska.
Liczba miejsc ograniczona. Na warsztaty obowiązują bezpłatne wejściówki możliwe do pobrania od 13 maja od godz. 13:00 przez Apilikację Going lub stronę Goingapp.pl. 

25 maja, godz. 13:00 OGRÓD POWSZECHNY
Mikrowyprawa z Łukaszem Długowskim – Dziki brzeg Wisły 

Liczba miejsc ograniczona. Na spacery i mikrowyprawy obowiązują bezpłatne wejściówki możliwe do pobrania od 13 maja od godz. 13:00 przez Aplikację Going lub stronę Goingapp.pl. Zbiórka osób z wejściówkami przy dużym stole w Ogrodzie Powszechnym. Wejściówki wystarczy pobrać dla osób dorosłych.

25 maja, godz. 13:00 MAŁA SCENA
Stephen King - instrukcja obsługi 
Dyskusja z udziałem Roberta Ziębińskiego i Marty Guzowskiej towarzysząca premierze książki „Stephen King – instrukcja obsługi” (Wydawnictwo Albatros), fragmenty książki czytają: Marietta Żukowska i Eryk Lubos. Dyskusję poprowadzi Rafał Jemielita.

25 maja, godz. 14:00 OGRÓD POWSZECHNY
Areta Szpura
Premiera książki „Jak uratować świat? Czyli co dobrego możesz zrobić dla planety" (Wydawnictwo W.A.B.).
Spotkanie poprowadzi Katarzyna Dąbrowska.  

25 maja, godz. 14:00 OGRÓD POWSZECHNY
Sztuka gotowania - warsztaty
Warsztat kulinarny prowadzony przez Niki Segnit.
Na początku warsztatu rozmowa z autorką „Sztuki gotowania”, którą poprowadzi Katarzyna Burzyńska.
Liczba miejsc ograniczona. Na warsztaty obowiązują bezpłatne wejściówki możliwe do pobrania od 13 maja od godz. 13:00 przez Aplikację Going lub stronę Goingapp.pl. 
#kuchnia

25 maja, godz. 14:00 DUŻA SCENA
Adam Zagajewski
Premiera książki „Substancja nieuporządkowana" (Wydawnictwo Znak).
Spotkanie poprowadzi Agata Passent. 

25 maja, godz. 15:00 MAŁA SCENA
Michał Rusinek
Premiera książki „Niedorajda, czyli co nam radzą poradniki” (Wydawnictwo Agora)
Spotkanie poprowadzi Weronika Wawrzkowicz.

25 maja, godz. 16:00 DUŻA SCENA
Samoograniczenie ostatniej szansy 
Dyskusja z udziałem Łukasza Długowskiego, Iwony Krępic, Diany Lelonek oraz Arety Szpury. 
Dyskusję poprowadzi Ewa Wanat.

25 maja, godz. 17:00 MAŁA SCENA
Lauren Groff
Premiera książki „Floryda" (tłum. Dobromiła Jankowska, Wydawnictwo Pauza).
Spotkanie poprowadzi Natalia Szostak.

25 maja, godz. 18:00 DUŻA SCENA
Szczepan Twardoch
Premiera książki „Jak nie zostałem poetą" (Wydawnictwo Literackie). 
Spotkanie poprowadzi Piotr Bratkowski.

25 maja, godz. 18:00 OGRÓD POWSZECHNY
Spacer ornitologiczny po Parku Skaryszewskim z Markiem Piórą.
Premiera książki „Plamka mazurka" (Wydawnictwo Marginesy).

Liczba miejsc ograniczona. Na spacery i mikrowyprawy obowiązują bezpłatne wejściówki możliwe do pobrania od 13 maja od godz. 13:00 przez Aplikację Going lub stronę Goingapp.pl. Zbiórka osób z wejściówkami przy dużym stole w Ogrodzie Powszechnym.
#spacer

25 maja, godz. 19:00 MAŁA SCENA
Łukasz Orbitowski
Premiera książki „Kult” (Świat Książki).
Spotkanie poprowadzi Olga Wróbel.

25 maja, godz. 20:00 DUŻA SCENA
Szósty zmysł literatury 
Dyskusja z udziałem Katarzyny Fetlińskiej, Anny Kańtoch, Wojciecha Orlińskiego oraz Roberta J. Szmidta. Dyskusję poprowadzi Dominika Oramus.

25 maja, godz. 20:30 OGRÓD POWSZECHNY
Klancyk gra z premierami festiwalowymi

26 maja, godz. 12:00-22:00 OGRÓD POWSZECHNY
Kuchnia festiwalowa
Zapraszamy do spróbowania przepisów przygotowanych przez Zygmunta Miłoszewskiego oraz deserów z książki Agaty Stankiewicz i Małgorzaty Nagat „Dziewczyny z wypiekami”. 
#kuchnia

26 maja, godz. 12:00 OGRÓD POWSZECHNY
Spacer ornitologiczny po Parku Skaryszewskim z Markiem Piórą.
Premiera książki „Plamka mazurka" (Wydawnictwo Marginesy).

Liczba miejsc ograniczona. Na spacery i mikrowyprawy obowiązują bezpłatne wejściówki możliwe do pobrania od 13 maja od godz. 13:00 przez Aplikację Going lub stronę Goingapp.pl. Zbiórka osób z wejściówkami przy dużym stole w Ogrodzie Powszechnym.
#spacer

26 maja, godz. 13:00 OGRÓD POWSZECHNY
Mikrowyprawa z Łukaszem Długowskim – Park Skaryszewski 

Liczba miejsc ograniczona. Na spacery i mikrowyprawy obowiązują bezpłatne wejściówki możliwe do pobrania od 13 maja od godz. 13:00 przez Aplikację Going lub stronę Goingapp.pl. Zbiórka osób z wejściówkami przy dużym stole w Ogrodzie Powszechnym.
#spacer

26 maja, godz. 13:00 MAŁA SCENA
Punkty zwrotne 
Dyskusja Vogue z udziałem Agnieszki Holland, Andrzeja Franaszka oraz Katarzyny Kolendy-Zaleskiej. Dyskusję poprowadzi Katarzyna Janowska.

26 maja, godz. 14:00 DUŻA SCENA
Wiktor Jerofiejew
Premiera książki „Różowa mysz" (tłum. Michał B. Jagiełło, Wydawnictwo Agora).
Spotkanie poprowadzi Justyna Sobolewska.

26 maja, godz. 14:00 OGRÓD POWSZECHNY
Adam Ostrowski (O.S.T.R.) 
Premiera książki „Brzydki, zły, szczery" (Wielka Litera)

26 maja, godz. 15:00 MAŁA SCENA
Jean Hatzfeld
Spotkanie z laureatem pierwszej edycji Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego.

26 maja, godz. 15:00 OGRÓD POWSZECHNY

Dziewczyny z wypiekami – warsztaty
Warsztaty kulinarne Agaty Stankiewicz i Małgorzaty Nagat.

Liczba miejsc ograniczona. Na warsztaty obowiązują bezpłatne wejściówki możliwe do pobrania od 13 maja od godz. 13:00 przez Aplikację Going lub stronę Goingapp.pl. 
#kuchnia

26 maja, godz. 16:00 OGRÓD POWSZECHNY
Tomasz Organek
Premiera książki „Teoria opanowywania trwogi" (Wydawnictwo W.A.B.). 

26 maja, godz. 16:00 DUŻA SCENA
Ucieczka w mrok: dlaczego tak nas kręcą dystopie?
Dyskusja Pisma. Magazynu opinii z udziałem Ewy Drygalskiej, Jagody Szelc oraz Michała Centarowskiego, Dyskusję poprowadzi Jakub Majmurek.

26 maja, godz. 17:00 MAŁA SCENA
Wit Szostak
Premiera książki „Poniewczasie" (Powergraph).
Spotkanie poprowadzi Wojciech Szot.

26 maja, godz. 18:00 DUŻA SCENA
Swietłana Aleksijewicz 
Spotkanie poprowadzi Paweł Goźliński. 

26 maja, godz. 19:00 MAŁA SCENA
Vincent V. Severski 
Premiera książki „Odwet" (Wydawnictwo Czarna Owca).
Spotkanie poprowadzi Adam Szaja. 

26 maja, godz. 20:00 DUŻA SCENA
Jacek Dukaj
Premiera książki „Po piśmie” (Wydawnictwo Literackie) i zarazem spotkanie finałowe programu kuratorskiego Olgi Tokarczuk na tegorocznym Apostrofie. 
Spotkanie poprowadzi Edwin Bendyk.

26 maja, godz. 20:30 OGRÓD POWSZECHNY
ØRGANEK – koncert
Koncert zespołu ØRGANEK w klubie festiwalowym.


GDAŃSK
Empik Galeria Bałtycka, Gdańsk, Al. Grunwaldzka 141

20 maja, godz. 18:00
Magdalena Witkiewicz
Premiera książki „Jeszcze się kiedyś spotkamy” (Wydawnictwo Filia). 
Spotkanie poprowadzi Dorota Lińska-Złoch

21 maja, godz. 18:00
Robert J. Szmidt
Premiera książki „Riese. UM2035” (Wydawnictwo Insignis).
Spotkanie poprowadzi Ryszarda Wojciechowska.

22 maja, godz. 18:00
Marcin Meller
Przedpremiera książki „Nietoperz i suszone cytryny” (Wydawnictwo W.A.B.). 
Spotkanie poprowadzi Iwona Demska.

23 maja, godz. 18:00
B.A. Paris
Spotkanie wokół książki „Pozwól mi wrócić” (tłum. Magdalena Koziej, Wydawnictwo Albatros).
Spotkanie poprowadzi Hanna Toczko.

24 maja, godz. 18:00
Łukasz Orbitowski
Premiera książki „Kult” (Świat Książki). 
Spotkanie poprowadzi Łukasz Rudziński.

25 maja, godz. 18:00
Vincent V. Severski
Przedpremiera książki „Odwet” (Wydawnictwo Czarna Owca). 
Spotkanie poprowadzi Iwona Demska.

26 maja, godz. 16:00
Areta Szpura
Premiera książki „Jak uratować świat? Czyli co dobrego możesz zrobić dla planety” (Wydawnictwo W.A.B.). 
Spotkanie poprowadzi Iwona Demska.


POZNAŃ
Empik Plac Wolności, Poznań ul. Ratajczaka 44

20 maja, godz. 18:00
Michał Rusinek
Premiera książki „Niedorajda, czyli co nam radzą poradniki” (Wydawnictwo Agora). 
Spotkanie poprowadzi Milena Buszkiewicz.

21 maja, godz. 18:00
Magdalena Witkiewicz
Premiera książki „Jeszcze się kiedyś spotkamy” (Wydawnictwo Filia). 
Spotkanie poprowadzi Joanna Divina.

22 maja, godz. 18:00
Robert J. Szmidt
Premiera książki „Riese. UM2035” (Wydawnictwo Insignis). 
Spotkanie poprowadzi Michał Sołtysiak.

23 maja, godz. 18:00
Łukasz Orbitowski
Premiera książki „Kult” (Świat Książki). 
Spotkanie poprowadzi Milena Buszkiewicz.

23 maja, godz. 20:00
Vincent V. Severski
Przedpremiera książki „Odwet” (Wydawnictwo Czarna Owca). 
Spotkanie poprowadzi Marcin Wesołek.

24 maja, godz. 18:00
Charlie LeDuff
Premiera książki „Shitshow! Ameryka się sypie a oglądalność szybuje” (tłum. Kaja Gucio, Wydawnictwo Czarne). 
Spotkanie poprowadzi Karolina Sulej, dziennikarka i autorka książek m.in. „Wszyscy jesteśmy dziwni”.

25 maja, godz. 16:00
Wojciech Tochman
Premiera wznowienia książki „Schodów się nie pali” (Wydawnictwo Literackie).
Spotkanie poprowadzi Włodzimierz Nowak.

26 maja, godz. 16:00
Marek Krajewski
Premiera książki „Dziewczyna o czterech palcach” (Wydawnictwo Znak). 
Spotkanie poprowadzi Anna Misztak.


WROCŁAW
Empik Renoma, Wrocław, ul. Świdnicka 40

20 maja, godz. 18:00
Marek Krajewski
Premiera książki „Dziewczyna o czterech palcach” (Wydawnictwo Znak).
Spotkanie poprowadzi Piotr Huniewicz.

21 maja, godz. 18:00
Areta Szpura
Premiera książki „Jak uratować świat? Czyli co dobrego możesz zrobić dla planety” (Wydawnictwo W.A.B.). 
Spotkanie poprowadzi Marta Malinowska.

22 maja, godz. 18:00
Łukasz Orbitowski
Premiera książki „Kult” (Świat Książki). 
Spotkanie poprowadzi Jakub Żary.

22 maja, godz. 20:00
Jacek Dukaj
Premiera książki „Po piśmie” (Wydawnictwo Literackie). 
Spotkanie poprowadzi Stanisław Bereś.

23 maja, godz. 18:00
Magdalena Witkiewicz
Premiera książki „Jeszcze się kiedyś spotkamy” (Wydawnictwo Filia).
Spotkanie poprowadzi Anna Fluder

24 maja, godz. 18:00
Lauren Groff
Premiera książki „Floryda” (tłum. Dobromiła Jankowska, Wydawnictwo Pauza).
Spotkanie poprowadzi Dorota Wodecka.

24 maja, godz. 20:00
Vincent V. Severski
Przedpremiera książki „Odwet” (Wydawnictwo Czarna Owca).
Spotkanie poprowadzi Jakub Żary.

25 maja, godz. 16:00
Ewa Winnicka
Premiera wznowienia książki „Zbuntowany Nowy Jork. Wolność w czasach prohibicji” (Wydawnictwo Znak).
Spotkanie poprowadzi Dorota Wodecka.

26 maja, godz. 16:00
Michał Rusinek
Premiera książki „Niedorajda, czyli co nam radzą poradniki” (Wydawnictwo Agora).
Spotkanie poprowadzi Michał Kazulo.
#spotkanie


KATOWICE
Empik Silesia, ul. Chorzowska 107, Katowice

20 maja, godz. 18:00
Vincent V. Severski
Przedpremiera książki „Odwet” (Wydawnictwo Czarna Owca).
Spotkanie poprowadzi Adam Szaja.

21 maja, godz. 18:00
Łukasz Orbitowski
Premiera książki „Kult” (Świat Książki).
Spotkanie poprowadzi Adam Szaja.

22 maja, godz. 18:00
Marek Krajewski
Premiera książki „Dziewczyna o czterech palcach” (Wydawnictwo Znak).
Spotkanie poprowadzi Adam Szaja.

23 maja, godz. 18:00
Robert J. Szmidt
Premiera książki „Riese. UM2035” (Wydawnictwo Insignis). 
Spotkanie poprowadzi Natalia Kościńska.

24 maja, godz. 18:00
Michał Rusinek
Premiera książki „Niedorajda, czyli co nam radzą poradniki” (Wydawnictwo Agora).
Spotkanie poprowadzi Maria Olecha-Lisiecka.

26 maja, godz. 16:00
Magdalena Witkiewicz
Premiera książki „Jeszcze się kiedyś spotkamy” (Wydawnictwo Filia).
Spotkanie poprowadzi Agata Śliwa.


KRAKÓW

Empik Bonarka, Kraków, ul. Kamieńskiego 11

20 maja, godz. 18:00
Łukasz Orbitowski
Premiera książki „Kult” (Świat Książki). 
Spotkanie poprowadzi Martyna Słowik.

21 maja, godz. 18:00
Marek Krajewski
Premiera książki „Dziewczyna o czterech palcach” (Wydawnictwo Znak).
Spotkanie poprowadzi Marcin Wilk.

21 maja, godz. 20:00
Vincent V. Severski
Przedpremiera książki „Odwet” (Wydawnictwo Czarna Owca). 
Spotkanie poprowadzi Łukasz Dziedzic.

22 maja, godz. 18:00
Areta Szpura
Premiera książki „Jak uratować świat? Czyli co dobrego możesz zrobić dla planety” (Wydawnictwo W.A.B.).
Spotkanie poprowadzi Agnieszka Łopatowska.

22 maja, godz. 20:00
Magdalena Witkiewicz
Premiera książki „Jeszcze się kiedyś spotkamy” (Wydawnictwo Filia).
Spotkanie poprowadzi Marcin Wilk.

23 maja, godz. 18:00
Lauren Groff
Premiera książki „Floryda” (tłum. Dobromiła Jankowska, Wydawnictwo Pauza). 
Spotkanie poprowadzi Marcin Wilk.
UWAGA – spotkanie w Metaforma Cafe

23 maja, godz. 20:00
Serhij Żadan
Spotkanie wokół książki „Internat” (tłum. Michał Petryk, Wydawnictwo Czarne).
Spotkanie poprowadzi Anna Marchewka.
Spotkanie konsekutywnie tłumaczył będzie tłumacz książki Michał Petryk.
UWAGA – spotkanie w Metaforma Cafe

24 maja, godz. 18:00
Robert J. Szmidt
Premiera książki „Riese. UM2035” (Wydawnictwo Insignis).
Spotkanie poprowadzi Joanna Malita.

informacja prasowa

Wrzesień w Muzeum Architektury: dla dorosłych, dzieci i ciekawych miasta

 Muzeum Architektury we Wrocławiu zaprasza na spotkanie warsztatowe w ramach Akademii Architektury, warsztaty dla dorosłych: "Śląski de...

Popularne posty