Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Marek Krajewski, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Marek Krajewski, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 października 2022

Marcin Dorociński w ekranizacji książek Marka Krajewskiego! Serial "Erynie" Borysa Lankosza już 25.10!

„Marcin Dorociński w ekranizacji książek Marka Krajewskiego" — taki napis mogą Państwo zobaczyć na muralach zapowiadających premierę serialu Borysa Lankosza. Po 10 latach od momentu podpisania przez Marka Krajewskiego umowy z Sylwestrem Banaszkiewiczem i Marcinem Kurkiem z Mediabrigade ukazuje się ekranizacja serii o Popielskim!

Marek Krajewski, fot. materiały prasowe

Marek Krajewski zakomunikował dziś na Facebooku: 

"Obejrzałem znakomity, dwunastoodcinkowy serial „Erynie" z Marcinem Dorocińskim w roli Edwarda Popielskiego. Serial jest ekranizacją moich czterech powieści, czyli „Erynii", „Liczb Charona", „Rzek Hadesu" i „W otchłani mroku". Akcja filmu toczy się w późnych latach 30. we Lwowie (zdjęcia kręcono we Lwowie oraz w Przemyślu i w Legnicy) oraz w 1946 we Wrocławiu (moje miasto „gra" samo siebie)". 

To filmowe dzieło w reżyserii Borysa Lankosza, na podstawie scenariusza Magdaleny Lankosz, Borysa Lankosza i Igora Brejdyganta, jest znakomite. Gra aktorska najwyższej próby: Marcin Dorociński jako Popielski, Wiktoria Gorodeckaja jako Leokadia Tchórznicka, Wojciech Mecwaldowski jako Wilhelm Zaremba, Eryk Lubos jako Zygmunt Hanas, Marcin Bosak jako Józef Bekierski, Christian Berkel jako Mock i wielu znakomitych aktorów w pozostałych rolach, m.in. Erika Kaar Karkuszewska, Pawel Deląg, Piotr Głowacki, Mirosław Haniszewski, Mirosław Kropielnicki; zdjęcia Marcina Koszałki — genialne, nastrojowe i niepokojące, muzyka L.U.C-a — wspaniała, pełna ekspresji, a sama opowieść — wciska w fotel. Oglądając serial, nie wierzyłem, że to na podstawie moich powieści.

Marcin Dorociński i Marek Krajewski, fot. Wydawnictwo Znak

Niedługo ujrzą Państwo ten serial na platformie VOD. Jest już jego zapowiedź: https://vod.tvp.pl/seriale,18/erynie-odcinki,374660. Mam wielką nadzieję, że przy oglądaniu „Erynii" zrodzą się u Państwa uczucia podobne do moich! Ogromnie też liczę na to, że widzowie, którzy nie czytali moich powieści, sięgną do „Erynii”. Marek Krajewski. 

Książka już niebawem ukaże się w specjalnym wydaniu z serialową okładką.


informacja prasowa

czwartek, 21 marca 2019

W cyklu Energia Wrocławia Marek Krajewski poleca film: „36”

W kolejnej odsłonie Energii Wrocławia film wybrał Marek Krajewski. I nie mogło być inaczej – autor bestsellerowej kryminalnej serii o komisarzu Eberhardzie Mocku wybrał klasyczny, sensacyjny film pt. "36", zrealizowany przez mistrzów tego gatunku – Francuzów.





W rolach rywalizujących ze sobą policjantów Gérard Depardieu i Daniel Auteuil. Mocne policyjne kino z emocjonującymi zwrotami akcji, niepokojące pod względem moralnym i autentyczne. Twórcą filmu jest Olivier Marchal, który zanim został scenarzystą i reżyserem kilkanaście lat pracował jako paryski gliniarz. Przed filmem Marek Krajewski opowie nam o swojej fascynacji tym obrazem oraz francuskim kinem noir. Będzie okazja zapytać, czy Eberhard Mock ma paryski pierwowzór.





Paryż. Nieuchwytny i wyjątkowo brutalny gang od miesięcy napada na opancerzone furgonetki z pieniędzmi. Pod presją opinii publicznej policja rozpoczyna szeroko zakrojone śledztwo. Szef komendy głównej policji przy 36, Quai des Orfevres (Nabrzeże Jubilerów 36) wzywa do swojej siedziby dowódców dwóch oddziałów antyterrorystycznych: Leo Vrinksa (Daniel Auteuil) i Denisa Kelina (Gérard Depardieu). Komendant stawia przed nimi sprawę jasno: ten, który rozbije gang, zajmie jego miejsce. Dawniej byli przyjaciółmi, jednak teraz wszystko ich dzieli: styl życia, metody pracy, a nawet żona jednego z nich. Film Oliviera Marchala to klasyczny przykład gatunku – pełnokrwistego kina akcji. Po premierze został bardzo dobrze przyjęty przez publiczność. Część krytyków porównywała film do kultowej „Gorączki” Michaela Manna.

W pierwszej odsłonie cyklu naszym gościem był Konrad Imiela, który wybrał film „Człowiek, który spadł na ziemię”.

Seans "36" z Markiem Krajewskim: 24 marca | sala Lwów | godz. 19:00 

informacja prasowa

środa, 25 września 2019

We Wrocławiu powstaje mural Marka Krajewskiego!

Marek Krajewski obchodzi w tym roku rocznicę dwudziestolecia swojej twórczości. Z okazji jubileuszu ojca chrzestnego polskiego kryminału we Wrocławiu, przy Jedności Narodowej 42/44a, powstaje mural z wizerunkiem autora i bohaterów jego bestsellerowych kryminałów.


fot. Michał J. Gadek

Oficjalne odsłonięcie muralu z udziałem Marka Krajewskiego odbędzie się 2 października (środa) o godz. 12.00.

Data powstania muralu jest nieprzypadkowa - zapowiada premierę najnowszej książki Marka Krajewskiego "Mock. Golem", która ukaże się w księgarniach 16 października. To wspólna inicjatywa Wrocławia i Wydawnictwa Znak. Autorem projektu jest Michał Pawłowski, wykonawcą grupa NieTak i Łukasz Zasadni.

Mock – nowe rozdanie!


Zapraszamy Państwa do dekadenckiego Wrocławia „dzikich, zepsutych i złotych lat dwudziestych”. Mock musi rozwiązać zagadkę zaginięcia trzyletniej Rosemarie, a w jego życiu dokonuje się ważny przełom. To wszystko w najnowszej powieści Marka Krajewskiego, który z okazji 20-lecia swojej twórczości postanowił podwójnie zaskoczyć czytelników – w maju zaczytywaliśmy się w „Dziewczynie o czterech palcach”, w październiku będziemy świętować powrót do cyklu o najsłynniejszym w Polsce komisarzu retro, Eberhardzie Mocku. Zapowiadamy premierę thrillera kryminalnego „Mock. Golem” – już 16 października.

Wydaniu książki towarzyszy również premiera spektaklu "Mock. Czarna burleska" we wrocławskim Teatrze Muzycznym Capitol, w reżyserii Konrada Imieli.


Marek Krajewski, fot. Wikipedia

Marek Krajewski - autor osiemnastu bestsellerowych powieści kryminalnych tłumaczonych na dwadzieścia języków. Laureat prestiżowych nagród literackich i kulturalnych. Filolog klasyczny, miłośnik filozofii i logiki.

informacja prasowa

wtorek, 30 kwietnia 2019

Znamy pełny program festiwalu Apostrof

25 festiwalowych premier, ponad 100 gości i aż 80 spotkań z ulubionymi autorami Polaków, w tym także pisarkami i pisarzami nagrodzonymi najważniejszymi światowymi nagrodami literackimi jak Nobel, Pulitzer czy Booker. Po raz czwarty organizowane przez Empik wydarzenie potwierdza, że maj można okrzyknąć miesiącem literatury. 



Na uczestników Apostrofu. Międzynarodowego Festiwalu Literatury czekają też debaty poświęcone najważniejszym aktualnie tematom, jak ekologia czy edukacja oraz scena muzyczna, na której pojawi się ØRGANEK oraz zespół Haydamaky z Andrzejem Stasiukiem. Program festiwalu, który odbędzie się w dniach 20-26 maja w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Gdańsku, Wrocławiu i Katowicach dowodzi, że literatura jest wszędzie.

Festiwalowych premier ciąg dalszy


Czwarta edycja festiwalu Apostrof to aż 25 długo wyczekiwanych książkowych premier i dwa zaskakujące debiuty. Niezwykłe spotkania z największymi twórcami ze świata literatury, którzy za sprawą wydarzenia przyjadą do Polski. Wśród nich – laureatka literackiej Nagrody Nobla – Swietłana Aleksijewicz, nagrodzony Pulitzerem – Charlie LeDuffe czy bestsellerowa Lauren Groff.
Do puli ogłoszonych już gwiazd dołączył między innymi pierwszy laureat Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego – francuski reporter i korespondent wojenny – Jean Hatzfeld. Na organizowanym przez Empik festiwalu w dwóch rolach pojawi się wokalista, gitarzysta, kompozytor i autor tekstów, uznawany za jednego z najbardziej utalentowanych polskich muzyków. Dwukrotny zdobywca platynowej płyty – Tomasz Organek, na muzycznej scenie Apostrofu wraz z zespołem Ørganek zaprezentuje utwory z dwóch albumów muzycznych, ale zadebiutuje też jako powieściopisarz z książką „Teoria opanowania trwogi” (Wydawnictwo W.A.B.). Także O.S.T.R czyli Adam Ostrowski – legenda polskiego rapu zadebiutuje z autobiografią. „Brzydki, zły, szczery” (Wielka Litera) to historia człowieka, którego sposobem na życie była muzyka i nieustanne trasy koncertowe, aż do dramatycznego występu w Bielsku-Białej, kiedy ten świat stanął w miejscu i rozpoczęło się „Życie po śmierci”.

Wśród wyjątkowych gości Apostrofu 2019 są także m.in.: Szczepan Twardoch, B.A. Paris, Serhij Żadan, Marek Krajewski, Łukasz Orbitowski, Katarzyna Grochola, Magdalena Witkiewicz, Niki Segnit, Wiktor Jerofiejew, Elisabeth Åsbrink, Wojciech Tochman, Adam Zagajewski, Areta Szpura, Marcin Meller, Michał Rusinek, Vincent V. Severski, Ewa Winnicka, Rafał Woś, Wit Szostak, Łukasz Długowski, Marek Pióro, Robert Ziębiński oraz Robert J. Szmidt. 

To nie jest jedyny możliwy świat


Nieodłączną częścią Festiwalu Apostrof są także debaty na tematy proponowane przez kuratora. „To nie jest jedyny możliwy świat” – to hasło stanowiące punkt wyjścia do stworzenia autorskiego programu dyskusji dwukrotnej laureatki Nagrody Literackiej Nike, a także jedynej w historii Polki uhonorowanej Nagrodą Bookera – Olgi Tokarczuk. Jak podkreśla autorka – Większość spraw, jakie dziś intensywnie przeżywamy, zapewne nie wejdzie w ogóle do historii albo znajdzie tam znikome, niewiele znaczące miejsce. Tymczasem procesy naprawdę ważne, które są motorami wielkich przemian społecznych i nawet cywilizacyjnych, dokonują się gdzieś na granicy naszego pola widzenia. Dlatego przy wsparciu pisarzy, filozofów i festiwalowej publiczności podejmie próbę diagnozy świata „tu i teraz” oraz projektowania potencjalnej przyszłości w perspektywie nie czterech, ale kilkudziesięciu lat.
Omawiając najważniejsze aktualnie tematy – globalny kryzys ekologiczny, potrzebę zmian w edukacji i religijności, aż po wyczerpanie formuły kapitalizmu czy wszechobecną technologię. W debatach udział wezmą m.in.: Edwin Bendyk, Ewa Wanat, Katarzyna Boni, Marek Rabij, Marta Abramowicz, Zyta Rudzka czy Jacek Dukaj. W ramach festiwalu odbędą się także rozmowy przygotowane wspólnie z patronami medialnymi festiwalu: „Ucieczka w mrok: dlaczego tak nas kręcą dystopie?”, na którą zaprasza magazyn „Pismo" oraz „Punkty zwrotne” z „Vogue Polska”. Z kolei w wyniku współpracy z Nagrodą im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki w ramach Apostrofu odbędzie się dyskusja finalistów nominowanych do tegorocznej edycji Nagrody.

Literatura jest wszędzie


Oprócz wspomnianego już Ørganka, na scenie zobaczymy też Andrzeja Stasiuka wraz z ukraińską formacją z Kijowa, który wykona etno-rockowe kompozycje inspirowane twórczością Adama Mickiewicza. Podczas koncertu projekt Stasiuk&Haydamaky zagra m.in. sonety pochodzące ze zbioru „Sonety krymskie", „Redutę Ordona", fragmenty z „Dziadów" czy „Konrada Wallenroda" i „Liryki lozańskie". W programie znalazł się także występ Teatru Improwizowanego Klancyk. Aktorzy, którzy w swoim dorobku mają m.in. improwizacje do tekstów Doroty Masłowskiej, Szczepana Twardocha i Mariusza Szczygła czy muzyki Pablopavo zgromadzonej publiczności zaprezentują się w scenkach wokół festiwalowych premier.


Festiwalowa kuchnia, warsztaty, spacery.


Ponownie w Ogrodzie Powszechnym na uczestników wydarzenia czekać będzie klub festiwalowy Apostrofu. Kolejny rok działać będzie tu restauracja serwująca dania, które mają swój początek w książkach. Za desery odpowiedzialne będą Małgorzata Nagat i Agata Stankiewicz – autorki książki „Dziewczyny z wypiekami” (Burda Książki). Z kolei „scenariusz” na przystawki i dania główne opracuje Zygmunt Miłoszewski. W przygotowanym menu odzwierciedlenie znajdą kulinarne zainteresowania i preferencje powieściopisarza nagrodzonego Paszportem Polityki, twórcy cyklu kryminałów o Teodorze Szackim.
W klubie festiwalowym w Ogrodzie Powszechnym będzie też można wziąć udział w warsztatach kulinarnych Niki Segnit oraz Dziewczyn z wypiekami, a także wyruszyć na spacery ornitologiczne z Markiem Pióro czy Mikrowyprawy z Łukaszem Długowskim.



PROGRAM W POSZCZEGÓLNYCH MIASTACH


WARSZAWA – TEATR POWSZECHNY

20 maja, godz. 19:00 DUŻA SCENA
Olga Tokarczuk
To nie jest jedyny możliwy świat - słowo wstępne kuratorki tegorocznego festiwalu.

20 maja, godz. 20:00 DUŻA SCENA
Stacja końcowa czy stacja przesiadkowa 
Dyskusja z udziałem Ewy Bińczyk, Katarzyny Boni, Szymona Malinowskiego oraz Marka Rabija. 
Dyskusję poprowadzi Edwin Bendyk.  

21 maja, godz. 18:00 MAŁA SCENA
Rafał Woś
Premiera książki „Lewicę zacz nam zwrócić Panie" (Wydawnictwo Sonia Draga).
Spotkanie poprowadzi Grzegorz Sroczyński.

21 maja, godz. 19:00 DUŻA SCENA
Jeden świat 
Dyskusja z udziałem Julii Fiedorczuk, Stanisława Łubieńskiego, Andrzeja W. Nowaka oraz Urszuli Zajączkowskiej. 
Dyskusję poprowadzi Anna Marchewka.

21 maja, godz. 20:00 MAŁA SCENA
Charlie LeDuff
Premiera książki „Shitshow! Ameryka się sypie a oglądalność szybuje" (tłum. Kaja Gucio, Wydawnictwo Czarne). 
Spotkanie poprowadzi Jakub Żulczyk.

22 maja, godz. 18:00 MAŁA SCENA
Ewa Winnicka
Premiera wznowienia książki „Zbuntowany Nowy Jork. Wolność w czasach prohibicji" (Znak Literanova).
Spotkanie poprowadzi Sylwia Chutnik.

22 maja, godz. 19:00 DUŻA SCENA
Ku nowej religijności 
Dyskusja z udziałem Marty Abramowicz, Stanisława Obirka oraz Jerzego Sosnowskiego. 
Dyskusję poprowadzi Monika Płatek.

22 maja, godz. 20:00 MAŁA SCENA
Elisabeth Åsbrink
Premiera książki „Made in Sweden" (tłum. Natalia Kołaczek, Wielka Litera).
Spotkanie poprowadzi Justyna Czechowska.

23 maja, godz. 18:00 DUŻA SCENA
Katarzyna Grochola
Premiera książki „Zranić Marionetkę" (Wydawnictwo Literackie).

23 maja, godz. 19:00 MAŁA SCENA
Dyskusja finalistów Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego 2018 
Rozmowa o sile bezsilnych, reportażu, patronie Nagrody i książkach finalistkach 10. edycji z ich autorami: Mashą Gessen („Będzie to, co było”), Benem Judahem („Nowi londyńczycy”), Pawłem Kapustą („Agonia”), Mariuszem Szczygłem („Nie ma”) i Maciejem Zarembą Bielawskim („Dom z dwiema wieżami”).
Dyskusję poprowadzi Nina Witoszek (Uniwersytet w Oslo).

23 maja, godz. 20:00 DUŻA SCENA
Zmienny jak człowiek 
Dyskusja z udziałem Kingi Dunin, Zyty Rudzkiej oraz Tomasza Stawiszyńskiego. 
Dyskusję poprowadzi Przemysław Czapliński.

24 maja, godz. 16:00-22:00 OGRÓD POWSZECHNY
Kuchnia festiwalowa
Zapraszamy do spróbowania przepisów przygotowanych przez Zygmunta Miłoszewskiego oraz deserów z książki Agaty Stankiewicz i Małgorzaty Nagat „Dziewczyny z wypiekami”. 

24 maja, godz. 18:00 DUŻA SCENA
Zupełnie inna edukacja 
Dyskusja z udziałem Anny Cieplak, Przemysława Staronia, Piotra Laskowskiego oraz Katarzyny Tubylewicz. 
Dyskusję poprowadzi Roman Kurkiewicz.

24 maja, godz. 19:00 MAŁA SCENA
B.A. Paris 
Spotkanie wokół książki „Pozwól mi wrócić" (tłum. Magdalena Koziej, Wydawnictwo Albaros). 
Spotkanie poprowadzi Justyna Dżbik-Kluge.

24 maja, godz. 20:00 DUŻA SCENA
Marek Krajewski
Premiera książki „Dziewczyna o czterech palcach" (Wydawnictwo Znak). 
Spotkanie poprowadzi Michał Nogaś.

24 maja, godz. 20:30 OGRÓD POWSZECHNY
Haydamaky i Andrzej Stasiuk – koncert

25 maja, godz. 12:00-22:00 OGRÓD POWSZECHNY
Kuchnia festiwalowa
Zapraszamy do spróbowania przepisów przygotowanych przez Zygmunta Miłoszewskiego oraz deserów z książki Agaty Stankiewicz i Małgorzaty Nagat „Dziewczyny z wypiekami”. 

25 maja, godz. 12:00 OGRÓD POWSZECHNY
Sztuka gotowania - warsztaty
Warsztat kulinarny prowadzony przez Niki Segnit.
Na początku warsztatu rozmowa z autorką „Sztuki gotowania”, którą poprowadzi Katarzyna Burzyńska.
Liczba miejsc ograniczona. Na warsztaty obowiązują bezpłatne wejściówki możliwe do pobrania od 13 maja od godz. 13:00 przez Apilikację Going lub stronę Goingapp.pl. 

25 maja, godz. 13:00 OGRÓD POWSZECHNY
Mikrowyprawa z Łukaszem Długowskim – Dziki brzeg Wisły 

Liczba miejsc ograniczona. Na spacery i mikrowyprawy obowiązują bezpłatne wejściówki możliwe do pobrania od 13 maja od godz. 13:00 przez Aplikację Going lub stronę Goingapp.pl. Zbiórka osób z wejściówkami przy dużym stole w Ogrodzie Powszechnym. Wejściówki wystarczy pobrać dla osób dorosłych.

25 maja, godz. 13:00 MAŁA SCENA
Stephen King - instrukcja obsługi 
Dyskusja z udziałem Roberta Ziębińskiego i Marty Guzowskiej towarzysząca premierze książki „Stephen King – instrukcja obsługi” (Wydawnictwo Albatros), fragmenty książki czytają: Marietta Żukowska i Eryk Lubos. Dyskusję poprowadzi Rafał Jemielita.

25 maja, godz. 14:00 OGRÓD POWSZECHNY
Areta Szpura
Premiera książki „Jak uratować świat? Czyli co dobrego możesz zrobić dla planety" (Wydawnictwo W.A.B.).
Spotkanie poprowadzi Katarzyna Dąbrowska.  

25 maja, godz. 14:00 OGRÓD POWSZECHNY
Sztuka gotowania - warsztaty
Warsztat kulinarny prowadzony przez Niki Segnit.
Na początku warsztatu rozmowa z autorką „Sztuki gotowania”, którą poprowadzi Katarzyna Burzyńska.
Liczba miejsc ograniczona. Na warsztaty obowiązują bezpłatne wejściówki możliwe do pobrania od 13 maja od godz. 13:00 przez Aplikację Going lub stronę Goingapp.pl. 
#kuchnia

25 maja, godz. 14:00 DUŻA SCENA
Adam Zagajewski
Premiera książki „Substancja nieuporządkowana" (Wydawnictwo Znak).
Spotkanie poprowadzi Agata Passent. 

25 maja, godz. 15:00 MAŁA SCENA
Michał Rusinek
Premiera książki „Niedorajda, czyli co nam radzą poradniki” (Wydawnictwo Agora)
Spotkanie poprowadzi Weronika Wawrzkowicz.

25 maja, godz. 16:00 DUŻA SCENA
Samoograniczenie ostatniej szansy 
Dyskusja z udziałem Łukasza Długowskiego, Iwony Krępic, Diany Lelonek oraz Arety Szpury. 
Dyskusję poprowadzi Ewa Wanat.

25 maja, godz. 17:00 MAŁA SCENA
Lauren Groff
Premiera książki „Floryda" (tłum. Dobromiła Jankowska, Wydawnictwo Pauza).
Spotkanie poprowadzi Natalia Szostak.

25 maja, godz. 18:00 DUŻA SCENA
Szczepan Twardoch
Premiera książki „Jak nie zostałem poetą" (Wydawnictwo Literackie). 
Spotkanie poprowadzi Piotr Bratkowski.

25 maja, godz. 18:00 OGRÓD POWSZECHNY
Spacer ornitologiczny po Parku Skaryszewskim z Markiem Piórą.
Premiera książki „Plamka mazurka" (Wydawnictwo Marginesy).

Liczba miejsc ograniczona. Na spacery i mikrowyprawy obowiązują bezpłatne wejściówki możliwe do pobrania od 13 maja od godz. 13:00 przez Aplikację Going lub stronę Goingapp.pl. Zbiórka osób z wejściówkami przy dużym stole w Ogrodzie Powszechnym.
#spacer

25 maja, godz. 19:00 MAŁA SCENA
Łukasz Orbitowski
Premiera książki „Kult” (Świat Książki).
Spotkanie poprowadzi Olga Wróbel.

25 maja, godz. 20:00 DUŻA SCENA
Szósty zmysł literatury 
Dyskusja z udziałem Katarzyny Fetlińskiej, Anny Kańtoch, Wojciecha Orlińskiego oraz Roberta J. Szmidta. Dyskusję poprowadzi Dominika Oramus.

25 maja, godz. 20:30 OGRÓD POWSZECHNY
Klancyk gra z premierami festiwalowymi

26 maja, godz. 12:00-22:00 OGRÓD POWSZECHNY
Kuchnia festiwalowa
Zapraszamy do spróbowania przepisów przygotowanych przez Zygmunta Miłoszewskiego oraz deserów z książki Agaty Stankiewicz i Małgorzaty Nagat „Dziewczyny z wypiekami”. 
#kuchnia

26 maja, godz. 12:00 OGRÓD POWSZECHNY
Spacer ornitologiczny po Parku Skaryszewskim z Markiem Piórą.
Premiera książki „Plamka mazurka" (Wydawnictwo Marginesy).

Liczba miejsc ograniczona. Na spacery i mikrowyprawy obowiązują bezpłatne wejściówki możliwe do pobrania od 13 maja od godz. 13:00 przez Aplikację Going lub stronę Goingapp.pl. Zbiórka osób z wejściówkami przy dużym stole w Ogrodzie Powszechnym.
#spacer

26 maja, godz. 13:00 OGRÓD POWSZECHNY
Mikrowyprawa z Łukaszem Długowskim – Park Skaryszewski 

Liczba miejsc ograniczona. Na spacery i mikrowyprawy obowiązują bezpłatne wejściówki możliwe do pobrania od 13 maja od godz. 13:00 przez Aplikację Going lub stronę Goingapp.pl. Zbiórka osób z wejściówkami przy dużym stole w Ogrodzie Powszechnym.
#spacer

26 maja, godz. 13:00 MAŁA SCENA
Punkty zwrotne 
Dyskusja Vogue z udziałem Agnieszki Holland, Andrzeja Franaszka oraz Katarzyny Kolendy-Zaleskiej. Dyskusję poprowadzi Katarzyna Janowska.

26 maja, godz. 14:00 DUŻA SCENA
Wiktor Jerofiejew
Premiera książki „Różowa mysz" (tłum. Michał B. Jagiełło, Wydawnictwo Agora).
Spotkanie poprowadzi Justyna Sobolewska.

26 maja, godz. 14:00 OGRÓD POWSZECHNY
Adam Ostrowski (O.S.T.R.) 
Premiera książki „Brzydki, zły, szczery" (Wielka Litera)

26 maja, godz. 15:00 MAŁA SCENA
Jean Hatzfeld
Spotkanie z laureatem pierwszej edycji Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego.

26 maja, godz. 15:00 OGRÓD POWSZECHNY

Dziewczyny z wypiekami – warsztaty
Warsztaty kulinarne Agaty Stankiewicz i Małgorzaty Nagat.

Liczba miejsc ograniczona. Na warsztaty obowiązują bezpłatne wejściówki możliwe do pobrania od 13 maja od godz. 13:00 przez Aplikację Going lub stronę Goingapp.pl. 
#kuchnia

26 maja, godz. 16:00 OGRÓD POWSZECHNY
Tomasz Organek
Premiera książki „Teoria opanowywania trwogi" (Wydawnictwo W.A.B.). 

26 maja, godz. 16:00 DUŻA SCENA
Ucieczka w mrok: dlaczego tak nas kręcą dystopie?
Dyskusja Pisma. Magazynu opinii z udziałem Ewy Drygalskiej, Jagody Szelc oraz Michała Centarowskiego, Dyskusję poprowadzi Jakub Majmurek.

26 maja, godz. 17:00 MAŁA SCENA
Wit Szostak
Premiera książki „Poniewczasie" (Powergraph).
Spotkanie poprowadzi Wojciech Szot.

26 maja, godz. 18:00 DUŻA SCENA
Swietłana Aleksijewicz 
Spotkanie poprowadzi Paweł Goźliński. 

26 maja, godz. 19:00 MAŁA SCENA
Vincent V. Severski 
Premiera książki „Odwet" (Wydawnictwo Czarna Owca).
Spotkanie poprowadzi Adam Szaja. 

26 maja, godz. 20:00 DUŻA SCENA
Jacek Dukaj
Premiera książki „Po piśmie” (Wydawnictwo Literackie) i zarazem spotkanie finałowe programu kuratorskiego Olgi Tokarczuk na tegorocznym Apostrofie. 
Spotkanie poprowadzi Edwin Bendyk.

26 maja, godz. 20:30 OGRÓD POWSZECHNY
ØRGANEK – koncert
Koncert zespołu ØRGANEK w klubie festiwalowym.


GDAŃSK
Empik Galeria Bałtycka, Gdańsk, Al. Grunwaldzka 141

20 maja, godz. 18:00
Magdalena Witkiewicz
Premiera książki „Jeszcze się kiedyś spotkamy” (Wydawnictwo Filia). 
Spotkanie poprowadzi Dorota Lińska-Złoch

21 maja, godz. 18:00
Robert J. Szmidt
Premiera książki „Riese. UM2035” (Wydawnictwo Insignis).
Spotkanie poprowadzi Ryszarda Wojciechowska.

22 maja, godz. 18:00
Marcin Meller
Przedpremiera książki „Nietoperz i suszone cytryny” (Wydawnictwo W.A.B.). 
Spotkanie poprowadzi Iwona Demska.

23 maja, godz. 18:00
B.A. Paris
Spotkanie wokół książki „Pozwól mi wrócić” (tłum. Magdalena Koziej, Wydawnictwo Albatros).
Spotkanie poprowadzi Hanna Toczko.

24 maja, godz. 18:00
Łukasz Orbitowski
Premiera książki „Kult” (Świat Książki). 
Spotkanie poprowadzi Łukasz Rudziński.

25 maja, godz. 18:00
Vincent V. Severski
Przedpremiera książki „Odwet” (Wydawnictwo Czarna Owca). 
Spotkanie poprowadzi Iwona Demska.

26 maja, godz. 16:00
Areta Szpura
Premiera książki „Jak uratować świat? Czyli co dobrego możesz zrobić dla planety” (Wydawnictwo W.A.B.). 
Spotkanie poprowadzi Iwona Demska.


POZNAŃ
Empik Plac Wolności, Poznań ul. Ratajczaka 44

20 maja, godz. 18:00
Michał Rusinek
Premiera książki „Niedorajda, czyli co nam radzą poradniki” (Wydawnictwo Agora). 
Spotkanie poprowadzi Milena Buszkiewicz.

21 maja, godz. 18:00
Magdalena Witkiewicz
Premiera książki „Jeszcze się kiedyś spotkamy” (Wydawnictwo Filia). 
Spotkanie poprowadzi Joanna Divina.

22 maja, godz. 18:00
Robert J. Szmidt
Premiera książki „Riese. UM2035” (Wydawnictwo Insignis). 
Spotkanie poprowadzi Michał Sołtysiak.

23 maja, godz. 18:00
Łukasz Orbitowski
Premiera książki „Kult” (Świat Książki). 
Spotkanie poprowadzi Milena Buszkiewicz.

23 maja, godz. 20:00
Vincent V. Severski
Przedpremiera książki „Odwet” (Wydawnictwo Czarna Owca). 
Spotkanie poprowadzi Marcin Wesołek.

24 maja, godz. 18:00
Charlie LeDuff
Premiera książki „Shitshow! Ameryka się sypie a oglądalność szybuje” (tłum. Kaja Gucio, Wydawnictwo Czarne). 
Spotkanie poprowadzi Karolina Sulej, dziennikarka i autorka książek m.in. „Wszyscy jesteśmy dziwni”.

25 maja, godz. 16:00
Wojciech Tochman
Premiera wznowienia książki „Schodów się nie pali” (Wydawnictwo Literackie).
Spotkanie poprowadzi Włodzimierz Nowak.

26 maja, godz. 16:00
Marek Krajewski
Premiera książki „Dziewczyna o czterech palcach” (Wydawnictwo Znak). 
Spotkanie poprowadzi Anna Misztak.


WROCŁAW
Empik Renoma, Wrocław, ul. Świdnicka 40

20 maja, godz. 18:00
Marek Krajewski
Premiera książki „Dziewczyna o czterech palcach” (Wydawnictwo Znak).
Spotkanie poprowadzi Piotr Huniewicz.

21 maja, godz. 18:00
Areta Szpura
Premiera książki „Jak uratować świat? Czyli co dobrego możesz zrobić dla planety” (Wydawnictwo W.A.B.). 
Spotkanie poprowadzi Marta Malinowska.

22 maja, godz. 18:00
Łukasz Orbitowski
Premiera książki „Kult” (Świat Książki). 
Spotkanie poprowadzi Jakub Żary.

22 maja, godz. 20:00
Jacek Dukaj
Premiera książki „Po piśmie” (Wydawnictwo Literackie). 
Spotkanie poprowadzi Stanisław Bereś.

23 maja, godz. 18:00
Magdalena Witkiewicz
Premiera książki „Jeszcze się kiedyś spotkamy” (Wydawnictwo Filia).
Spotkanie poprowadzi Anna Fluder

24 maja, godz. 18:00
Lauren Groff
Premiera książki „Floryda” (tłum. Dobromiła Jankowska, Wydawnictwo Pauza).
Spotkanie poprowadzi Dorota Wodecka.

24 maja, godz. 20:00
Vincent V. Severski
Przedpremiera książki „Odwet” (Wydawnictwo Czarna Owca).
Spotkanie poprowadzi Jakub Żary.

25 maja, godz. 16:00
Ewa Winnicka
Premiera wznowienia książki „Zbuntowany Nowy Jork. Wolność w czasach prohibicji” (Wydawnictwo Znak).
Spotkanie poprowadzi Dorota Wodecka.

26 maja, godz. 16:00
Michał Rusinek
Premiera książki „Niedorajda, czyli co nam radzą poradniki” (Wydawnictwo Agora).
Spotkanie poprowadzi Michał Kazulo.
#spotkanie


KATOWICE
Empik Silesia, ul. Chorzowska 107, Katowice

20 maja, godz. 18:00
Vincent V. Severski
Przedpremiera książki „Odwet” (Wydawnictwo Czarna Owca).
Spotkanie poprowadzi Adam Szaja.

21 maja, godz. 18:00
Łukasz Orbitowski
Premiera książki „Kult” (Świat Książki).
Spotkanie poprowadzi Adam Szaja.

22 maja, godz. 18:00
Marek Krajewski
Premiera książki „Dziewczyna o czterech palcach” (Wydawnictwo Znak).
Spotkanie poprowadzi Adam Szaja.

23 maja, godz. 18:00
Robert J. Szmidt
Premiera książki „Riese. UM2035” (Wydawnictwo Insignis). 
Spotkanie poprowadzi Natalia Kościńska.

24 maja, godz. 18:00
Michał Rusinek
Premiera książki „Niedorajda, czyli co nam radzą poradniki” (Wydawnictwo Agora).
Spotkanie poprowadzi Maria Olecha-Lisiecka.

26 maja, godz. 16:00
Magdalena Witkiewicz
Premiera książki „Jeszcze się kiedyś spotkamy” (Wydawnictwo Filia).
Spotkanie poprowadzi Agata Śliwa.


KRAKÓW

Empik Bonarka, Kraków, ul. Kamieńskiego 11

20 maja, godz. 18:00
Łukasz Orbitowski
Premiera książki „Kult” (Świat Książki). 
Spotkanie poprowadzi Martyna Słowik.

21 maja, godz. 18:00
Marek Krajewski
Premiera książki „Dziewczyna o czterech palcach” (Wydawnictwo Znak).
Spotkanie poprowadzi Marcin Wilk.

21 maja, godz. 20:00
Vincent V. Severski
Przedpremiera książki „Odwet” (Wydawnictwo Czarna Owca). 
Spotkanie poprowadzi Łukasz Dziedzic.

22 maja, godz. 18:00
Areta Szpura
Premiera książki „Jak uratować świat? Czyli co dobrego możesz zrobić dla planety” (Wydawnictwo W.A.B.).
Spotkanie poprowadzi Agnieszka Łopatowska.

22 maja, godz. 20:00
Magdalena Witkiewicz
Premiera książki „Jeszcze się kiedyś spotkamy” (Wydawnictwo Filia).
Spotkanie poprowadzi Marcin Wilk.

23 maja, godz. 18:00
Lauren Groff
Premiera książki „Floryda” (tłum. Dobromiła Jankowska, Wydawnictwo Pauza). 
Spotkanie poprowadzi Marcin Wilk.
UWAGA – spotkanie w Metaforma Cafe

23 maja, godz. 20:00
Serhij Żadan
Spotkanie wokół książki „Internat” (tłum. Michał Petryk, Wydawnictwo Czarne).
Spotkanie poprowadzi Anna Marchewka.
Spotkanie konsekutywnie tłumaczył będzie tłumacz książki Michał Petryk.
UWAGA – spotkanie w Metaforma Cafe

24 maja, godz. 18:00
Robert J. Szmidt
Premiera książki „Riese. UM2035” (Wydawnictwo Insignis).
Spotkanie poprowadzi Joanna Malita.

informacja prasowa

niedziela, 11 lutego 2018

"Umarli mają głos": Prawdziwe historie /recenzja książki/

Marek Krajewski napisał tym razem 12 mrożących krew w żyłach, opartych na faktach opowiadań. Ich współautorem jest jego wieloletni konsultant medyczny Jerzy Kawecki.

Wydawnictwo Znak
Książka Marka Krajewskiego - "Umarli mają głos" odbiega nieco od dotychczasowej twórczości pisarza. Fabułę dwunastu składających się na nią opowiadań  zaczerpnął autor z autentycznych historii, których dostarczył mu przyjaciel i wieloletni konsultant medyczny - doktor Jerzy Kawecki. 

Wespół w zespół

Ze wstępu możemy się dowiedzieć o okolicznościach tej współpracy, a przede wszystkim - o postaci doktora, przed którym wdzięczny autor chyli czoła.

Przynosił akta i przerażające zdjęcia. Opowiadał o zbrodniach i o swojej pracy. (...) Nasze sobotnie spotkania stały się takim rytuałem, że zostawiły ślad w tej książce - wyjaśnia Marek Krajewski. Na początku porządnie napracował się Jerzy. To on zgromadził wszystkie materiały dotyczące wielu wstrząsających i spektakularnych spraw. (...) Dalsza część pracy spadła na mnie. Nie znaczy to, że Jerzy był bezczynny. Wciąż kontrolował tę książkę in statu nascendi, czyli czytał na bieżąco, uzupełniał i korygował.

Wielbicieli zagadek kryminalnych Krajewskiego pragnę jednak zapewnić, że chociaż opowiadane historie są autentyczne, to jednak sposób narracji i klimat tych opowiadań pozostaje ten sam, co zawsze.

Zamiast Mocka -  Kawecki 

Od razu należałoby dodać, że Jerzy Kawecki jest nie tylko dostarczycielem fabuł, o czym wspomina we wstępie pisarz. W opowiadaniach z powodzeniem zastępuje detektywów znanych nam dobrze z poprzednich powieści Krajewskiego: Mocka i Popielskiego. Ten ostatni pojawia się zresztą w jednym z opowiadaniach - to jakby mrugnięcie okiem do czytelnika.. Kawecki pomaga odkryć prawdę, a przy tym ma wiele cech, których tamci nie posiadali, będąc osobowościami mocno złożonymi, mówiąc oględnie.

Pomimo oddania swojej pracy, Kawecki ma szczęśliwą rodzinę: dzieci oraz kochającą i wyrozumiałą żonę. Ta nie tylko przygotowuje mu ulubione chruściki i nigdy nie robi wyrzutów, że ją zaniedbuje. Przeciwnie, są sobie bardzo bliscy i mają swoje rytuały, jak oglądanie starych komedii.

Jego wielką miłością są filmy ... z Kaczorem Donaldem, bo pozwalają mu się odprężyć, jakby znowu był dzieckiem. Natomiast filmy kryminalne darzy sprzecznymi uczuciami - uwielbia je, a zarazem nienawidzi, ponieważ patrzy na nie okiem kryminologa. Poza tym lubi muzykę klasyczną i bywa na festiwalach Wratislavia Cantans.

Kawecki jest nie tylko pedantem i człowiekiem dociekliwym, ale potrafi też być empatyczny i serdeczny, szczególnie w stosunku do osób skrzywdzonych. Jest skromny i cierpliwy, a także ma głębokie przeświadczenie, że za każdym wydarzeniem skrywają się ludzkie nieszczęścia, problemy i że wyjaśnienie zagadki zbrodni przynosi często ulgę i spokój.

Koloryt lokalny

Znakiem rozpoznawczym powieści Marka Krajewskiego był zawsze koloryt lokalny. Innymi słowy, czytając je mogliśmy swobodnie poruszać się po znajomych ulicach i miejscach Wrocławia, Dolnego Śląska czy Lwowa. Tak jest i tym razem. 

W zbiorze opowiadań odnajdziemy zarówno opisy ulic i dzielnic tak dobrze znanych, ale również ich bogatą, często mało znaną historię.

Zniszczone kamienice przy ulicy 3 Maja na wrocławskim Brochowie - czytamy w "Zbrodni i karze na Brochowie" - były przed wojną czystymi robotniczymi domami, zasiedlonymi przede wszystkim przez pracowników kolei. Zbudowano je na początku XX wieku zgodnie z ówczesnymi trendami - zrezygnowano mianowicie z ciągu domów, ustawiono punktowo i poprzedzielano pasami zieleni, aby dobrze je doświetlić ze wszystkich stron.  Teraz dawne robotnicze mieszkania zasiedlali głównie ludzie niezamożni, pozbawieni oszczędności - jedynej szansy na wyniesienie się z tej dzielnicy na jedno z nowo wybudowanych blokowisk. Bieda nakręciła na błędne koło, którego szprychami były kodeks ulicy, agresja i alkohol.  

Oczywiście w takim "krajobrazie" musi pojawić się jakiś polski (brochowski) Raskolnikow... 

Tajemnicze historie, zagadki rozwiązane dopiero po latach, bulwersujące zbrodnie - wszystko znajdziemy w najnowszym tomie opowiadań "Umarli mają głos". Dla wielbicieli pióra Krajewskiego z pewnością wielka gratka. 

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak.

Recenzja ukazała się na portalu Kulturaonline w maju 2015 roku.

wtorek, 7 sierpnia 2018

"MOCK. POJEDYNEK" - nowy kryminał Marka Krajewskiego już 22 sierpnia!

W przyszłym roku będziemy obchodzili 20-lecie twórczości Marka Krajewskiego  – ojca chrzestnego polskiego kryminału, mistrza w swoim gatunku, który od lat wiernie idzie swoją drogą. Proszę się jednak nie obawiać, na nową książkę autora nie musimy czekać aż do przyszłego roku, ponieważ już za dwa tygodnie, 22 sierpnia, ukaże się  „Mock. Pojedynek” – najnowsza powieść kryminalna Marka Krajewskiego.


To książka zarówno dla fanów bestsellerowej serii z Eberhardem Mockiem w roli głównej, jak i dla tych, którzy jeszcze nie znają twórczości Marka Krajewskiego – od tej historii wszystko się zaczyna.

Pierwszy krok w otchłań

Breslau, 1905. Życie Eberharda Mocka – syna ubogiego szewca z Wałbrzycha – toczy się w murach uniwersytetu i w brudnych, wilgotnych zaułkach wielkiego miasta. Trawiony niedostatkiem i wzgardzony przez innych studentów, ukojenia szuka w studiowaniu dźwięcznych łacińskich kadencji, a rozrywki – w kuflu taniego piwa i w ramionach sprzedajnych dziewcząt.

Kiedy wydziałem filozoficznym wstrząsną kolejne samobójstwa wykładowców, a w jego życiu pojawi się tajemnicza rosyjska studentka, Mock przekona się, że zło może kryć się wszędzie – i pod podbitymi gronostajem togami profesorów, i w brudnych wychodkach plugawych dzielnic. Jeszcze nie wie, że wkracza na drogę, z której nie ma powrotu.


Autor w ramach trasy promocyjnej odwiedzi następujące miasta:

20 sierpnia – WROCŁAW, Empik Renoma (PRZEDPREMIERA)

22 sierpnia – WARSZAWA, Empik Junior

28 sierpnia – POZNAŃ, Empik Ratajczaka

29 sierpnia – KRAKÓW, Empik Bonarka

30 sierpnia – RZESZÓW, CH Galeria Rzeszów


Marek Krajewski, fot. Krzysztof Dubiel [dla Instytutu Książki]

informacja prasowa
Marek Krajewski – autor szesnastu bestsellerowych powieści kryminalnych, filolog klasyczny. Laureat prestiżowych nagród literackich i kulturalnych. Miłośnik filozofii stoickiej, pilny czytelnik Marka Aureliusza.



sobota, 21 października 2023

"Czarodziejski flet", czyli Mozart po wrocławsku /recenzja opery/

Najnowsza inscenizacja "Czarodziejskiego fletu" Mozarta w Operze Wrocławskiej budzi wprawdzie kontrowersje, trzeba jednak przyznać realizatorom, że próbowali stworzyć nową jakość, która  nie jest sztuką "nijaką". Tak czy owak jest o czym dyskutować 😁 Z pewnością warto wybrać się na ten spektakl, aby skonfrontować własne gusty i oczekiwania z tą nową propozycją, a przede wszystkim, aby posłuchać muzyki Mozarta, która nie znudzi się nigdy.

Scena zbiorowa, na środku: Grzegorz Szostak (bas, Sarastro) i
Aleksander Zuchowicz (tenor, Tamino), fot.  D. Gdesz

1 października w Operze Wrocławskiej odbyła się premiera spektaklu "Czarodziejskiego fletu w Breslau", którego dialogi w języku polskim napisał znany autor powieści kryminalnych, których akcja rozgrywa się w przedwojennym Wrocławiu (Breslau) –  Marek Krajewski. To zresztą nie tylko sprawa dialogów, ale także wprowadzenie do opowieści narratora Eberhada Mocka, a  w efekcie – oryginalna koncepcja całości przedstawienia i zupełnie inne przesłanie, z którym zamierzam polemizować. Zanim jednak przejdę do jego omówienia, przypomnę okoliczności powstania ostatniej opery Mozarta, przywołam także znane mi jej interpretacje,  w tym wrocławskie. Warto bowiem zobaczyć to wszystko w szerszym kontekście.

Afisz z premiery "Die Zauberflöte", 30 września 1791, fot. Wikipedia


Kiepskie libretto – genialna muzyka

Powstanie "Czarodziejskiego fletu" (oryg. Die Zauberflöte), podobnie jak "Requiem", osnute zostało rozmaitymi legendami, co przenikło zresztą do znanego filmu Miloša Formana: "Amadeusz". Podobno Mozart skomponował muzykę do tekstu Emanuela Schikanedera dla uwolnienia się z kłopotów finansowych. Wystawione 30 września 1791 roku dzieło odniosło niebywały sukces, który rósł z przedstawienia na przedstawienie. Wszyscy, w tym także Piotr Kamiński, wybrzydzają zgodnie na tekst libretta, który Emanuel Schilkander zaczerpnął ze zbioru bajek Wielanda, a także z innych baśni i rytuałów masońskich, sięgających po mit "oświeceniowego" Egiptu, a będących w istocie fabularnym apokryfem opartym na niepewnych źródłach, za to bardzo popularnym w czasach Mozarta.

Emanuel Schikaneder jako pierwszy Papageno. Ze strony tytułowej pierwszego
wydania libretta "Czarodziejskiego fletu", fot. Wikipedia

"Jak to możliwe, że z kiepskiego libretta i muzyki powstał ten kryształowy cud?" – pyta retorycznie Kamiński w swojej książce "Tysiąc i jedna opera". Tymczasem od początku zakładano, że przedstawienie miało się  podobać publiczności o niewyrafinowanych gustach  – bywalcom podmiejskiego teatrzyku Freihaustheater (Theater an der Wiedeń), a nie krytykom i koneserom. Takich słabych librett, będących pretekstem do skomponowania pięknej muzyki jest zresztą znacznie więcej, dość wspomnieć "Trubadura" Giuseppe Verdiego, w którym melodramatyczna historia brzmi tak nieprawdopodobnie, że roztrząsanie jej przyprawiłoby każdego o zawrót głowy, ale zasłuchani w piękne arie i duety bierzemy to niejako w nawias. Poza tym lubimy, gdy miłość zwycięża rozmaite przeszkody 😁. Tak dzieje się również w przypadku "Czarodziejskiego fletu", w którym baśniowy sens opowiadanej historii, dzięki swojej paraboliczności, daje rozmaite możliwości inscenizacyjne. Niewielka skaza libretta tkwi w jego języku, zawierającym mnóstwo zwrotów pospolitych czy infantylnych (co zapewne boli przede wszystkim Niemców), ale nie znaczy to, że całe libretto jest marne. Dowodzi tego m. in. przykład wielkiego J. W. Goethego, który nosił się z zamiarem napisania drugiej części "Czarodziejskiego fletu", a choć jej nie dokończył  –zachowany tekst błyszczy pełnią baśniowej poezji i zawiera wiele głębokich myśli. I choć wspomniany już Piotr Kamiński z całą surowością piętnuje także niedostatki kompozycyjne oraz brak logiki w poprowadzeniu akcji, to jednak faktem jest, że teatry operowe ciągle powracają do "Czarodziejskiego fletu", który staje się wdzięcznym obiektem rozmaitych zabiegów inscenizacyjnych. 

Karl Friedrich Schinkel, rysunek projektowy do scenografii "Czarodziejskiego fletu"
Muzeum Schinkla, Berlin, źródło: Wikipedia

Inicjacja w dorosłość  – dojrzewanie do miłości

Nie będę przywoływać treści całego libretta, spróbuję jednak opowiedzieć tę historię pokrótce, aby ją uporządkować na potrzeby niniejszych rozważań. Tekst inkrustuję przykładami rozmaitych interpretacji, aby Czytelnicy mieli okazję ich posłuchać. Otóż akcja libretta rozpoczyna się od momentu, kiedy to główny bohater, książę imieniem Tamino, zostaje zaatakowany przez węża, mdleje ze strachu, a z opresji wybawiają go Trzy Damy, które okazują się wysłanniczkami Królowej Nocy. Zachwycone jego urodą, próbują bez skutku zostać sam na sam z nieprzytomnym młodzieńcem, co staje się tematem zabawnego tercetu. Po nich pojawia się kolejny bohater  – ptasznik Papageno, który zwycięstwo nad potworem usiłuje przypisać sobie. To postać będąca komicznym sobowtórem księcia, człowiek niejako "niepełny"  – gaduła i fantasta, który nie potrafi sobie znaleźć partnerki, nad czym nieustannie ubolewa (wesoła aria "Der Vogelfänger bin ich ja"). 

'Der Vogelfanger bin Ich ja' (Mozart; Roderick Williams)
W pewnym momencie na scenie pojawia się Królowa Nocy, która pragnie odzyskać porwaną córkę Paminę z pomocą księcia ("O zittre nicht, mein lieber Sohn"). Ten już wcześniej zakochał się w jej wizerunku (piękna aria "Dies Bildnis ist bezaubernd schön"), toteż chętnie podejmuje misję uratowania ukochanej i obaj mężczyźni (Papageno z niemałymi oporami) udają się  pod opieką Trzech Chłopców (symbolizujących dziecięcą mądrość i ufność) do krainy, którą rządzi potężny Sarastro. Zostają ponadto obdarowani magicznymi przedmiotami, które mają im pomóc w trudnych sytuacjach: czarodziejskim fletem i dzwoneczkami. 

Papageno pierwszy dociera na miejsce, gdzie więziona jest Pamina i swoim "ptasim" wyglądem odstrasza "czarny charakter" – Monostatosa więżącego księżniczkę i uporczywie nastającego na jej cnotę. Przynosi też nadzieję na uwolnienie przez zakochanego w niej księcia (tu następuje piękny miłosny duet: "Bei Männern, welche Liebe fühlen", ciekawe, dlaczego tych dwojga...). 

Golda Schultz i Markus Werba, Metropolitan Opera, dyr. James Levine, sezon 2017–18

Następnie oboje uciekają, ale Monostatos dopada ich ze swoimi zbirami, dzięki czemu po raz pierwszy możemy się przekonać o zbawiennym działaniu dzwoneczków, którymi złe zbiry są tak zachwycone, że zapominają, kim naprawdę są i ... puszczają więźniów w tanecznym rytmie ("Das klinget so herrzlich"), co staje się okazją do refleksji, że dobrze by było mieć takie dzwoneczki w życiowych opresjach. Tymczasem Tamino i Trzej Chłopcy zbliżają się do potężnych wrót trzech świątyń: Mądrości, Rozumu i Natury. Pojawia się Stary Kapłan, którego książę oskarża o porwanie Paminy – sytuacja przybiera jednak nieoczekiwany obrót. Okazuje się, że Sarastro jest światłym mędrcem, niesprawiedliwie oskarżonym przez Królową Nocy. Monostatos zostaje ukarany, zaś Pamina i Tamino padają sobie w objęcia. 

“Schnelle Füße, rascher Mut” z mojego ulubionego spektaklu w Met, 2023
W akcie II Sarastro odsłania przed kapłanami swój plan: pragnie pokonać Królową Nocy łącząc Paminę z Tamino małżeńskim węzłem, oboje muszą jednak przejść trudne próby – otrzeć się o śmierć, aby narodzić na nowo. Dotyczy to również Papageno, który nie ma ochoty się narażać, ale skuszony obietnicą, że tą drogą zdobędzie wymarzoną dziewczynę, ostatecznie podejmuje próbę, choć milczenie w jego przypadku wydaje się być czymś nieosiągalnym. W przeciwieństwie do księcia, który jest gotowy na wszystko, ptasznik wydaje się być, paradoksalnie, bardziej "ludzki" – różnie sobie radzi z wyzwaniami, a mimo to także osiąga wymarzony cel.  Pamina natomiast musi uwolnić się z toksycznej więzi łączącej ją z matką, która okazuje się być mściwa i bezwzględna (słynna aria "Der Hölle Rache kocht in meinem Herzen"). 

Aria Królowej Nocy w wykonaniu Niny Minasyan, Dutch National Opera & Ballet (Amsterdam)

Mało tego, musi też zmierzyć się z milczeniem ukochanego, które budzi w niej przekonanie, że ten już jej najwidoczniej nie kocha. Pragnie więc umrzeć, przed czym ratują ją Trzej Chłopcy, którzy pomagają wszystkim bohaterom w godzinie próby. Nie tylko dostarczają spragnionym i głodnym posiłek, ale również odwodzą od próby samobójstwa zarówno Paminę, jak i wesołego i  – wydawałoby się  – zawsze pogodnego Papageno, który stracił wiarę, że spotka swoją ukochaną "dziewczynę albo żoneczkę" (cudna aria z dzwoneczkami: "Ein Mädchen oder Weibchen wünscht Papageno sich!"). 

Gerald Finley (Papageno), dyr. John Eliot Gardiner, inscenizacja Gerald Finley, 1996

Ostatecznie obaj mężczyźni znajdują swoje ukochane: Pamina towarzyszy Tamino w najtrudniejszych próbach, a Papageno odnajduje swoją "połówkę" – Papagenę, gdy gotów jest skończyć ze sobą (zabawny duet "Pa-pa-pa"). Ostatecznie światło triumfuje nad ciemnością –  zło upostaciowane przez Królową Nocy zostaje pokonane, dobro zaś zwycięża. Sukces "Czarodziejskiego fletu" był oszałamiający, a Schikaneder zbił na nim fortunę. Szkoda, że twórca pięknej muzyki –  W. A. Mozart niedługo mógł się nim cieszyć, zmarł bowiem 5 grudnia 1791 roku...

Gerald Finley (Papageno), Constanze Backes (Papagena), dyr. John Eliot Gardiner, inscenizacja Gerald Finley, Concertgebouw, Amsterdam, 1996

Interesujące inscenizacje 

W Warszawie wystawiono operę w oryginale dwa lata później, a w 1802 roku w polskim przekładzie Wojciecha Bogusławskiego (który wystąpił w roli Papagena): "Flet czarnoksięski, czyli Tajemnice Izis". Współczesne wersje tej opery są dość liczne. Z pewnością warto obejrzeć inscenizację utrwaloną na DVD, a będącą zapisem spektaklu z 1978 roku podczas festiwalu w Glyndelbourne, która zyskała sławę dzięki znanemu współczesnemu malarzowi –  Davidowi Hockney`owi, autorowi baśniowej scenografii, nie pozbawionej elementów humoru w scenach fantastycznych. Duża w tym także zasługa wykonawców głównych ról i samego dyrygenta: Bernarda Haitinga, który prowadził  jedną z najlepszych londyńskich orkiestr –  London Philharmonic Orchestra. Wśród wykonawców warto wspomnieć Felicity Lott w roli Paminy, obdarzoną nie tylko sopranem o pięknej, czystej barwie, ale także pełną wdzięku osobowością. Wspaniały jest również brytyjski baryton Benjamin Luxon w roli Papageno, który poza popisowymi rolami tytułowymi w "Eugeniuszu Onieginie" i "Wozzecku" kreował też m.in. robię hrabiego Almavivy w "Weselu Figara" czy tytułowego Don Giovanniego. Przesłanie tej inscenizacji jest jednoznaczne: bohaterom udaje się przejść zwycięsko wszystkie próby. Tym samym uwalniają się od dziecięcych więzi łączących ich ze skłóconymi rodzicami i tworzą własne szczęśliwe związki.
Metropolitan Opera, Die Zauberflöte: Trailer

Jednak największe wrażenie zrobił na mnie spektakl, który obejrzałam w czerwcu tego roku w Kinie Nowe Horyzonty, transmitowany z Met w ramach cyklu "The Met: Live in HD". Autorem inscenizacji jest Simon McBurney – znany brytyjski aktor, dramaturg, a jakby tego było mało  – również reżyser teatralny i operowy.  Nie było to jego pierwsze zetknięcie z tą operą Mozarta, ponieważ "Czarodziejski flet" po raz pierwszy inscenizował w 2013 roku w English National Opera w London Coliseum. To wówczas powstała koncepcja, którą utrwalono rok później na DVD z Netherlands Chamber Orchestra, którą poprowadził Marc Albrecht. Spektakl ten został wznowiony w 2023 roku w nowojorskiej Metropolitan Opera, dzięki czemu mogłam obejrzeć jego transmisję "na żywo". Sądzę, że jest to przedstawienie operowe wybitne i nie straciło blasku nie tylko dzięki znakomitym śpiewakom, ale właśnie za sprawą twórczej inscenizacji. Została ona wzbogacona o efekty dźwiękowe, projekcje wideo i akrobacje, idealnie komponujące się z charakterem i przesłaniem mozartowskiej baśni. Przede wszystkim jednak niezwykle cenna wydała mi się konwencja polegająca na odsłonięciu "teatru w teatrze" oraz na licznych aluzjach do współczesności. Jesteśmy zanurzeni w wirtualnej rzeczywistości, a wiodącym staje się temat  obrazu człowieka, a także obrazu rzeczywistości. A przy tym wykonawcy głównych ról byli znakomici: sopranistka Erin Morley jako Pamina, tenor Lawrence Brownlee jako Tamino (przełamując stereotyp pięknego księcia),obdarzony wspaniałym barytonem Thomas Oliemans jako Papageno, zasłużona zdobywczyni najgorętszego aplauzu sopranistka Kathryn Lewek jako Królowa Nocy, której zaśpiewanie tej roli odradzano (!), a tymczasem wykonywała ją setki razy w najlepszych teatrach operowych w Europie i Stanach Zjednoczonych, ustanawiając rekord w liczbie występów w tej roli w Metropolitan Opera. Okazała się wręcz stworzona do tej roli. Jej Królowa Nocy jest pozornie kruchą staruszką przykutą do wózka inwalidzkiego, ale to sprytna manipulatorka, która wykorzystuje swoją rzekomą słabość do niewolenia córki i nie tylko jej.  

Kathryn Lewek jako Królowa Nocy w arii "O zittre nicht, mein lieber Sohn" Opera Met 2023

"Czarodziejski flet" we Wrocławiu

We Wrocławiu po raz pierwszy zaprezentowano tę operę stosunkowo późno, bo dopiero w latach 70. XX wieku, a do jej realizacji zaangażowano twórców z Niemiec. Przedstawienie wyreżyserował Wolfgang Weit, który wcześniej współpracował z Miejskim Teatrem Muzycznym Operą i Operetką w Krakowie przy realizacji "Uprowadzenia z Seraju" (1963)  oraz z Teatrem Muzycznym w Łodzi przy "Lohengrinie" Richarda Wagnera (1970).  Autorem scenografii był Bernhard Schröter. Jak możemy przeczytać na blogu Opery Wrocławskiej: "W koncepcji Wolfganga Weita spektakl przybrał kształt nieco ludycznej komedii, jednocześnie manifestującej idee już oświeceniowe".

W. A. Mozart, "Czarodziejski flet", premiera: 15.07.1972; na zdjęciu: Pamina – Maria Sartova, Papageno – Antoni Bogucki, fot. Maciej Kański
Kolejna premiera "Czarodziejskiego fletu" odbyła się dopiero  11 marca 1995 roku w inscenizacji Janusza Wiśniewskiego. Oto, co pisał o niej w 1995 roku na łamach "Gazety Robotniczej" Stefan Drajewski:
"Janusz Wiśniewski przed przyjazdem do Wrocławia z pewnością otworzył swoją przepastną szufladę z figurka­mi, które ożywiał w "Panopti­cum...", "Końcu Europy", "Modlitwie chorego przed no­cą", "Olśnieniu". A kiedy wszedł w zaczarowany krąg opery, w krąg "Zaczarowanego fletu", poczuł się jak w swoim dziecięcym pokoju, skąd co chwila wypełza majak pamięci, strzęp babcinej opowieści. Niewiele, okazało się, różnią się one od historii wpisanej w wiel­kie olśniewające dzieło Mozar­ta. Zarówno w dziele Mozarta, jak i w pokoju Wiśniewskiego śmierć spotyka się z życiem, nie­nawiść z miłością... Wiśniewski reżyser i scenograf udowodnił, że nie raniąc muzyki wielkiego Mozarta, można go odczytać inaczej. Wiśniewski udowod­nił, że i opera może grzeszyć wielką teatralną urodą. Reżyser i scenograf w jednej osobie udo­wodnił, że można śpiewać pięk­nie i grać, a nie odgrywać wej­ścia i zejścia". 

W. A. Mozart, "Czarodziejski flet", premiera: 11.03.1995, scena zbiorowa,
od prawej: Jacek Ryś jako Papageno, fot. Marek Grotowski 

Kolejną premierę zaplanowano na rok 2000, ale z powodu remontu gmachu opery odbyła się w Teatrze Współczesnym. Jak czytamy na blogu Opery Wrocławskiej, "powstała we współpracy z Akademią Muzyczną we Wrocławiu. Obsada jednego z pierwszych przedstawień była złożona wyłącznie ze studentów tej uczelni. Ówczesna adeptka Akademii Muzycznej – Aleksandra Kurzak wykonywała wtedy arcytrudną partię Królowej Nocy, już w towarzystwie profesjonalnych artystów Opery Wrocławskiej", a jej reżyserem był pierwszy tancerz Waldemar Karst. Inscenizacja miała charakter konwencjonalny, wyróżniały się natomiast barwne dekoracje i kostiumy Małgorzaty Słoniowskiej.

W. A. Mozart, "Czarodziejski flet", premiera: 24.03.2000, Ewa Murawska jako Papagena
 i Jacek Jaskuła jako Papageno, fot. Marek Grotowski 
W 2006 roku operę Mozarta reżyserował Marek Weiss-Grzesiński i był to, jak pisał jeden z krytyków "spektakl utaneczniony". "Scenografię do opery przygotował Marcel Sławiński, który akcję libretta Schikanedera przeniósł w bezczasową sterylną przestrzeń. Nastrój przedstawienia tworzony był głównie oświetleniem i projekcjami. Sferze kobiecej przypisany został kolor szaroniebieski, a światu męskiemu czerwień symbolizująca płomienie. Barwy te mieszały się w finale widowiskowej inscenizacji próby wody i ognia. Współczesne kostiumy, które dopełniły plastycznej wizji, były autorstwa Ewy Kochańskiej" – czytamy na blogu. Była to zatem inscenizacja "z pomysłem". 

Cztery lata później, w 2010 roku, kolejną wersję "Czarodziejskiego fletu" przygotowała projektantka mody Anna Długołęcka, która swoje w tym obszarze doświadczenie wykorzystała projektując oryginalne kostiumy i to one odegrały znaczącą rolę w spektaklu. W roli Paminy wystąpiła znakomita Ewa Vesin, a Łukasz Rosiak zagrał Papageno, podobnie jak w najnowszym przedstawieniu.

Ewa Vesin jako Pamina i Łukasz Rosiak jako Papageno w spektaklu z 2010 roku,
fot. Marek Grotowski  
Na kolejną wersję "czarodziejskiego fletu" musieliśmy czekać aż trzynaście lat...

"Czarodziejski flet w Breslau"  dekadencja i dekonstrukcja


Jak sugeruje już sam tytuł, w przypadku wrocławskiej inscenizacji mamy do czynienia z istotną ingerencją w oryginał. Ważnym jej współautorem jest Marek Krajewski, który nie tylko napisał polskie dialogi, ale także wprowadził narratora znanego ze swoich powieści: Eberharda Mocka (w spektaklu gra go Jacek Jaskuła). Dodam, że wcześniej, w 2014 roku, podobną strategię zastosowano w spektaklu "Koniec świata w Breslau". Jeśli ktoś pamięta tamto przedstawienie lub zna cykl powieściowy Marka Krajewskiego, dla tego świat przedstawiony na deskach Opery Wrocławskiej nie będzie niczym nowym, oryginalnym, a tym bardziej szokującym, W tamtym przedstawieniu Mock jest ciągle pod wpływem alkoholu, a mimo to z pijackim uporem powtarza próby zaprowadzenia jakiegoś ładu w  zdegenerowanym świecie, ale nie jest to możliwe. 

"Czarodziejski flet w Breslau", Jacek Jaskuła, fot. D. Gdesz
W "Czarodziejskim flecie w Breslau" jest "tylko" komentatorem, wraz z upływem akcji coraz bardziej nietrzeźwym. Miejscem akcji jest przedwojenny Wrocław (Breslau), a ściślej: jego zdegenerowane dzielnice i podejrzane lokale. W ogóle to, co było w libretcie pewną baśniową metaforą, która dawała rozmaite możliwości inscenizacyjne, we wrocławskim spektaklu zostaje udosłownione, a przez to spłycone, Książę Tamino ma koszmary pod wpływem narkotyków, Trzy Damy, które się nim "opiekują" to prostytutki, a Królowa Nocy jest burdelmamą. 

Eliza Kruszczyńska, Aleksander Zuchowicz, Dorota Dutkowska, Elżbieta
Kaczmarzyk-Janczak, fot. D. Gdesz
Tamina została porwana przez dawnego przyjaciela ojca – Sarastro, który pod wpływem głębokiego nawrócenia próbuje uratować nie tylko ją, ale także innych pogubionych ludzi – z dobrym skutkiem. Poruszając się w tej konwencji, Krajewski również z Chłopców robi podejrzane indywidua, a z Papageno infantylnego półgłówka. Pominę miłosiernie kloaczne słownictwo, które jest naturalną konsekwencją faktu, że jest to "świat zepsuty", trudno więc oczekiwać, że bohaterowie będą mówili literackim językiem, ale dyskomfort jednak pozostaje chyba większy niż w przypadku niemieckiego oryginału, w którym bohaterowie posługują się językowymi banałami... 

Maria Rozynek-Banaszak jako Królowa Nocy, fot. D. Gdesz
Tamino, jak to ma miejsce w oryginale, przechodzi pozytywnie wszystkie próby, Pamina również. Z opresji wychodzi także Papageno, który odnajduje swoją "połówkę", ale finał jest kompletną dekonstrukcją oryginału, z którą nie spotkałam się w żadnej innej inscenizacji. Gdybyż jeszcze autor użył bardziej subtelnych środków świadczących o tym, że wątpi w pozytywny finał tej historii... Skądże znowu! Na scenę wytacza się kompletnie pijany Mock i bełkocze, że to wszystko, co widzieliśmy, było wytworem wyobraźni pod wpływem narkotyków i że z nałogu nie można się wyrwać, a traumy z dzieciństwa pokonać. Czemu w takim razie miały służyć owe próby, skoro z góry było wiadomo, jaki będzie finał..? To zasadnicza sprzeczność, która godzi w przesłanie "Czarodziejskiego fletu". O ile Schilkander, a także Mozart (przez muzyczną charakterystykę bohaterów) dają swoim widzom nadzieję, jak w każdej porządnej baśni, o tyle realizatorzy wrocławskiej inscenizacji nas jej pozbawiają. 

Łukasz Rosiak jako Papageno, fot. Marek Grotowski
Przedstawienie byłoby nie do przyjęcia, gdyby nie piękna muzyka, która, niczym listek figowy, przysłaniała fakt, że "król jest nagi". Dyrygent Adam Banaszak narzucił wykonawcom zbyt duże tempo, ale mimo to zdarzały się perełki. Sądzę, że należy wyróżnić wspaniałą rolę Marii Rozynek-Banaszak (sopran), która nie tylko brawurowo zaśpiewała wspaniałe arie, w tym niezapomnianą i trudną "Der Hölle Rache kocht in meinem Herzen", ale też okazała się utalentowaną aktorką, szczególnie w ostatniej scenie, kiedy umiera i widać nawet lekkie drżenie jej ciała, rąk... Występująca gościnnie Marcelina Román była w roli Paminy poruszająca – i w partiach lirycznych, i w dramatycznych. Aleksander Zuchowicz w roli Tamino oraz Łukasz Rosiak jako Papageno zaśpiewali  bardzo dobrze, ale aktorsko wypadli nieco blado. 

Grzegorz Szostak (bas, Sarastro), Marcelina Román (sopran, Pamina),
fot. Marek Grotowski
Całość wyreżyserował Michał Znaniecki – nowy dyrektor artystyczny Opery Wrocławskiej. który już wcześniej inscenizował opery Mozarta (m.in. "Cosi fan tutte", "Don Giovanniego"), znany jako reżyser niebojący się wyzwań. Tym razem jednak chyba za bardzo dał się "uwieść" eksperymentowi i narracji Marka Krajewskiego. Trzeba jednak przyznać realizatorom, że próbowali stworzyć nową jakość, która wprawdzie budzi kontrowersje, ale nie jest sztuką "nijaką". Tak czy owak jest o czym dyskutować 😁
Z pewnością warto wybrać się na ten spektakl, aby skonfrontować własne gusty i oczekiwania z tą nową inscenizacją, a przede wszystkim, aby posłuchać muzyki Mozarta, która nie znudzi się nigdy.

P.S. Mam świadomość, że to, co napisałam, nie jest rasową recenzją. Przeżyłam trwającą wiele dni przygodę z "Czarodziejskim fletem", wysłuchałam wielu nagrań, obejrzałam kilka inscenizacji i dałam temu wyraz. Tym, którzy cierpliwie przeczytali tekst i wysłuchali nagrań, bardzo dziękuję.

Wszystko jest poezją. O wystawie Ewy Rossano w Muzeum Pana Tadeusza

10 kwietnia w Muzeum Pana Tadeusza we Wrocławiu otwarto wystawę "Ogród wypowiedzianych słów", której autorką jest malarka i rzeźbi...

Popularne posty