Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IX Symfonia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IX Symfonia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 czerwca 2026

Fenomen Brucknera. Zakończenie sezonu NFM Filharmonii Wrocławskiej

5 czerwca o 19.00 zabrzmi ostatni w tym sezonie artystycznym koncert NFM Filharmonii Wrocławskiej. Usłyszymy IX Symfonię d-moll Antona Brucknera.  – enigmatyczne dzieło, które kompozytor poświęcił „umiłowanemu Bogu”. Należy ono, wraz z Requiem Wolfganga Amadeusa Mozarta i X Symfonią Gustava Mahlera, do grupy mistrzowskich dzieł, które nie zostały przez swoich twórców ukończone. Już z tego powodu budzą fascynację i prowokują do pytań o kształt, jaki przybrałyby, jeśli ich autorom dane byłoby żyć dłużej. Koncert poprowadzi maestro Jacek Kaspszyk. Przed koncertem (godz. 17.30, Sala Kameralna) posiadaczy i posiadaczki abonamentu symfonicznego zapraszamy na spotkanie z NFM Filharmonią Wrocławską.

Koncert IV Symfonia A. Brucknera: Jacek Kaspszyk i Orkiestra Symfoniczna NFM,
kwiecień 2016,  fot. Bogusław Beszlej

Praca Antona Brucknera nad IX Symfonią d-moll trwała bardzo długo, bo aż dziewięć lat. Kompozytor rozpoczął ją już w 1887 roku, ale konieczność bezustannego rewidowania i przygotowywania do druku innych dzieł oraz pogarszające się zdrowie sprawiały, że ciągle musiał ją przerywać. Kiedy zaś zdał sobie sprawę, że śmierć jest już blisko, zasugerował, żeby w miejsce nieukończonego finału wykonywać napisane wcześniej Te Deum. Życzenie Brucknera nie jest jednak prawie nigdy respektowane, a w praktyce koncertowej przyjęło się wykonywanie Dziewiątej w wersji trzyczęściowej, w której dwa ogniwa w wolnym tempie otaczają brutalne, pełne dzikiej energii Scherzo. To muzyka z jednej strony surowa i ascetyczna, pełna uroczystych chorałów instrumentów dętych blaszanych, z drugiej zaś niezwykle indywidualna i zawierająca wyrafinowane, radykalne rozwiązania brzmieniowe. Sam Bruckner trzymał się na uboczu życia muzycznego. Ekscentryczny i naiwny samotnik żyjący głównie wiarą, pełen kompleksów, skromny aż do przesady, pozwalający kolejnym dyrygentom na przerabianie swoich utworów wedle ich życzeń – taki obraz Austriaka wyłania się ze źródeł. Co jednak znamienne, jego twórczość była entuzjastycznie przyjmowana przez kompozytorów młodego pokolenia, a jeden z nich, Gustav Mahler, cenił Brucknera za monumentalizm jego utworów i bogactwo inwencji. 

Program:

A. Bruckner IX Symfonia d-moll WAB 109


Wykonawcy:

Jacek Kaspszyk – dyrygent

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania: 70 minut

Przed koncertem (godz. 17.30, Sala Kameralna) posiadaczy i posiadaczki abonamentu symfonicznego zapraszamy na spotkanie z NFM Filharmonią Wrocławską.

informacja prasowa

czwartek, 3 kwietnia 2025

"Oda do radości" - IX Symfonia Ludwiga van Beethovena w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź/

4 kwietnia o 19.00 W Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu zabrzmi IX Symfonia Ludwiga van Beethovena! NFM Filharmonię Wrocławską, znakomitych solistów: Sarah Romberger – mezzosopran, Sung Min Song – tenor, Jan Martiník – bas oraz Chór Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie poprowadzi maestro Christoph Eschenbach.

Christoph Eschenbach / fot. Manu Teobald

„O bracia, nie w te tony! Pełną piersią w milsze uderzmy, górniejsze i bardziej radosne!” – brzmią słowa dopisane przez Ludwiga van Beethovena do Ody do radości Friedricha Schillera. To one właśnie stanowią wstęp do wersów poematu wykorzystanego w kantacie i będącej finałem IX Symfonii mistrza z Bonn. 

Pierwsze szkice słynnej melodii, która została wykorzystana do umuzycznienia tekstu Schillera i dziś jest już częścią popkultury, wyprzedzają skomponowanie Dziewiątej o aż trzydzieści pięć lat. Jako że Symfonia miała swoją premierę 7 maja 1824 roku, to nawet ze względu na sam tylko czas napisania utworu można widzieć go jako pomost między klasycyzmem a romantyzmem. Albo patrzeć przez pryzmat zastosowanych przez Beethovena rozwiązań formalnych podważających klasyczne wzorce. Warto wspomnieć nie tylko o ogromnych rozmiarach kompozycji i zaangażowaniu śpiewaków do wykonania jej czwartej części, lecz także chociażby o zamienieniu miejscami w układzie symfonii ogniw tanecznego (scherza) i wolnego lub ściślejszej integracji materiału melodycznego w obrębie całości czy rozbudowanych odcinkach codalnych.

Choć dziś trudno w to uwierzyć, to przełomowe arcydzieło nie od razu trafiło do wykonawczego kanonu. Znalazło się w nim dopiero pięćdziesiąt lat po swojej wiedeńskiej premierze za sprawą Richarda Wagnera. Znaczące było wykonanie utworu pod jego batutą w Bayreuth Festspielhaus w 1872 roku. „Dziewiąta Symfonia Beethovena stała się mistycznym przedmiotem wszystkich moich fantastycznych muzycznych myśli i pragnień. Najpierw przyciągnęła mnie do niej opinia krążąca wśród muzyków nie tylko w Lipsku, że została ona napisana przez Beethovena, kiedy ten był już na wpół obłąkany. Uważano, że jeśli chodzi o przedsięwzięcia fantastyczne i niezrozumiałe, to jest ona non plus ultra i to wystarczyło, by rozbudzić we mnie żarliwe pragnienie zbadania tego tajemniczego dzieła” – wspominał autor Złota Renu.

Program:

L. van Beethoven IX Symfonia d-moll op. 125


Wykonawcy:

Christoph Eschenbach – dyrygent

Chen Reiss – sopran

Sarah Romberger – mezzosopran

Sung Min Song – tenor

Jan Martiník – bas

Chór Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie

Piotr Piwko – kierownictwo artystyczne Chóru Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania:

70 minut

informacja prasowa


czwartek, 22 czerwca 2023

Giancarlo Guerrero w Alei Gwiazd Narodowego Forum Muzyki i IX Symfonia G. Mahlera na pożegnanie /relacja/

Ta ostatnia, najbardziej kontemplacyjna część IX Symfonii, jest niezwykle piękna i poruszająca. Zresztą całość, genialnie zinterpretowana przez NFM Filharmonię Wrocławską, prowadzoną przez prawdziwego mistrza, który wydobył z muzyki Mahlera tyle treści, że aż zapierało dech. Zostaliśmy obdarowani niezwykłym pięknem, które może nieść muzyka w tak szlachetnym wykonaniu....

Giancarlo Guerrero dyrygujący IX Symfonią G. Mahlera, fot. Bogusław Beszlej

W Alei Gwiazd i "Spotkajmy się!"

16 czerwca 2023 roku był dla Narodowego Forum Muzyki oraz dla melomanów dniem szczególnym. Po sześciu latach współpracy z NFM Filharmonią Wrocławską pożegnaliśmy maestro Giancarlo Guerrero i było to pożegnanie, by tak rzec, wieloetapowe i pełne emocji. Jego początek wyznaczyło odsłonięcie tablicy pamiątkowej w Alei Gwiazd, a następnie odbyło się pierwsze (ale nie ostatnie!) spotkanie z Mistrzem batuty  – w ramach  cyklicznych "Spotkajmy się w NFM", których gospodynią jest Agnieszka Ostapowiecz

Giancarlo Guerrero w Alei Gwiazd przed NFM, fot. Karol Sokołowski

Urodzony w Nicaragui, a potem emigrant do Wenezueli, Giancarlo Guerrero ma,  jak się okazało podczas spotkania...  tzw. polski gen, a to za sprawą wybitnego polskiego dyrygenta Stanisława Skrowaczewskiego, z którym się przyjaźnił. Guerrero opowiadał także o początkach swojej drogi muzycznej, którą rozpoczął od nauki gry na perkusji, gdyż  – jak twierdził z humorem  – liczba chętnych była tam najmniej liczna. Ostatecznie zamienił jednak werble na batutę i dzięki temu zrobił międzynarodową karierę: jest dyrektorem muzycznym Nashville Symphony w Nashville, Tennessee. oraz głównym gościnnym dyrygentem Orkiestry Gulbenkiana w Lizbonie w Portugalii. Wcześniej był zastępcą dyrygenta Minnesota Orchestra i dyrektorem muzycznym Eugene Symphony. Zdobył aż sześć nagród Grammy! 

Guerrero jest niezwykle ciepłym, otwartym człowiekiem i ma poczucie humoru. O wszystkim mówił ze swadą, nie stroniąc od anegdot. W takim też duchu odpowiadał na pytania, zdradzając rozbawionym słuchaczom m. in., że w istocie dyryguje... twarzą, głównie oczami. Zapewne tak jest, ale dodałabym jeszcze, że właściwie dyryguje całym ciałem, co widać szczególnie jaskrawo, gdy obserwuje się go z widowni. Guerrero mówił także obrazowo o tym, jak dochodzi do coraz dojrzalszych interpretacji, porównując ten czas do dorastania swoich córek. Ponadto dziękował za życzliwość i serdeczność, których doznał pracując w Narodowym Forum Muzyki jako szef NFM Filharmonii Wrocławskiej, której sympatię zdobył  – jak się okazało  – przebojem, co wcale nie dziwi. Na koniec zapowiedział, że planuje jeszcze koncerty we Wrocławiu, rozstanie nie jest więc ostateczne.

Giancarlo Guerrero podczas spotkania z melomanami, fot. K. Sokołowski

Mahler na pożegnanie

Na pożegnanie z Wrocławiem  Guerrero dokonał symbolicznego wyboru: IX Symfonii Gustava Mahlera – ostatniej własnej niedokończonej, a zarazem ostatniej romantycznej symfonii. W rękopisie  Symfonii kilkakrotnie figuruje słowo „Lebewohl” (pożegnanie) ...

Chociaż IX Symfonia ma tradycyjną liczbę części (cztery), jest niezwykła –- otwiera ją synkopowany motyw rytmiczny (który według Leonarda Bernsteina jest przedstawieniem nieregularnego bicia serca Mahlera), słyszalny w całej tej części. Krótkie wprowadzenie przedstawia również dwie inne idee: czterodźwiękowy motyw zapowiedziany przez harfę, który stanowi znaczną część muzycznej podstawy dla reszty. słychać go w rogach i klarnetach, a  szczytowym momencie rozwoju melodii puzony i tuba przejmują rytmiczny motyw bicia serca, zaznaczony w partyturze "Mit höchster Gewalt" (z największą siłą). Prowadzi to do uroczystego marszu żałobnego, oznaczonego "Wie ein Kondukt" (jak kondukt żałobny), na kotłach ostinato czterodźwiękowego motywu harfy. Po raz pierwszy i jedyny w Symfonii słychać tu niskie tony dzwonów, towarzyszące kotłom w motywie czteronutowym. Pod koniec I części znajduje się niezwykły przykład linearnej polifonii Mahlera, w której piccolo, flet, obój i skrzypce solo imitują nawoływania ptaków. Alban Berg stwierdził, że ta sekcja jest "wizją życia przyszłego". 

Giancarlo Guerrero dyrygujący IX Symfonią G. Mahlera, fot. Bogusław Beszlej

Druga część jest serią tańców i rozpoczyna się rustykalnym ländlerem, który zostaje przekształcony do tego stopnia, że nie przypomina już tańca. Tradycyjne sekwencje akordów są zmieniane w niemal nierozpoznawalne wariacje, zamieniając rustykalny, ale stopniowo zanikający ländler w okrutny walc całotonowy, nasycony chromatyką i szalonymi rytmami. W te sarkastyczne tańce pleciony został wolniejszy i spokojniejszy ländler, który przywraca motyw "westchnienia" z pierwszej części. 

Część trzecia, w formie ronda, ukazuje z kolei kontrapunktyczne umiejętności Mahlera. Otwiera ją dysonansowy temat zagrany przez trąbkę, który przybiera formę podwójnej fugi. Następujący pięcionutowy motyw wprowadzony unisono smyczkami przypomina drugą część jego V Symfonii. Dodanie Burleske (parodii z imitacjami) do tytułu tej części nawiązuje do mieszaniny dysonansu z barokowym kontrapunktem. Chociaż termin "burleska" oznacza "humorystyczny", w istocie "humor" jest stosunkowo niewielki w porównaniu z ogólnym brzmieniem "przemocy". 

Część końcowa, oznaczona zurückhaltend ("bardzo powoli i powstrzymywana"; dosłownie: "powściągliwie"), rozpoczyna się tylko smyczkami. Ale co najważniejsze, zawiera bezpośredni cytat ze środkowej części Rondo-Burleske, które tutaj przybiera postać elegii. Po kilku namiętnych kulminacjach IV część staje się coraz bardziej fragmentaryczna, a koda kończy się cicho. Na końcowych stronach Mahler cytuje pierwsze skrzypce ze swojego Kindertotenlieder. Ostatnia nuta jest oznaczona ersterbend ("umieranie"). Leonard Bernstein spekulował pod koniec swojego piątego wykładu, że cały ruch symbolicznie prorokuje trzy rodzaje śmierci: zbliżającą się śmierć Mahlera, śmierć tonacji i śmierć kultury "faustowskiej" we wszystkich sztukach.

Maestro Guerrero z pamiątkową batutą, fot. Bogusław Beszlej
Ta ostatnia, najbardziej kontemplacyjna część IX Symfonii, jest niezwykle piękna i poruszająca. Zresztą całość, genialnie zinterpretowana przez NFM Filharmonię Wrocławską, prowadzoną przez prawdziwego mistrza, który wydobył z muzyki Mahlera tyle treści, że aż zapierało dech. Zostaliśmy obdarowani niezwykłym pięknem, które może nieść muzyka w tak szlachetnym wykonaniu....

Na zakończenie swojej współpracy z Narodowym Forum Muzyki Giancarlo Guerrero został obdarowany przez dyrektora Andrzeja Kosendiaka pamiątkową batutą. Owocna współpraca z Maestro będzie kontynuowana.

poniedziałek, 12 czerwca 2023

Giancarlo Guerrero, NFM Filharmonia Wrocławska i Gustav Mahler /zapowiedź koncertu/

16 czerwca zapowiada się w Narodowym Forum Muzyki ze wszech miar emocjonująco! Giancarlo Guerrero poprowadzi swój ostatni koncert jako szef NFM Filharmonii Wrocławskiej. Będzie to zarazem zamknięte sezonu tej wspaniałej orkiestry i to w jakim stylu! Zabrzmi IX Symfonia Gustava Mahlera. Przed koncertem zaś nastąpi uroczystość odsłonięcia tablicy upamiętniającej współpracę maestra Giancarla Guerrero z Narodowym Forum Muzyki ( o godz. 17.40, plac Wolności) oraz na spotkanie z maestrem Guerrero (godz. 18.00, foyer-1). Natomiast po koncercie posiadaczy abonamentu symfonicznego czekają dodatkowe atrakcje: spotkanie z Dyrekcją NFM, Giancarlem Guerrero oraz muzykami orkiestry NFM Filharmonia Wrocławska.

Giancarlo Guerrero, fot. Łukasz Rajchert
IX Symfonia to ostatnie dzieło ukończone przez Gustava Mahlera. Przez wielu badaczy i komentatorów uznawane jest nie tylko za łabędzi śpiew tego twórcy, ale także za symboliczne podsumowanie i zamknięcie całej epoki romantyzmu. Ten niezwykły, pełen wielkich emocji utwór zabrzmi w wykonaniu maestra Giancarla Guerrero i NFM Filharmonii Wrocławskiej.

„To muzyka pochodząca z innego świata, z wieczności” – w ten sposób podsumował Dziewiątą sławny austriacki dyrygent Herbert von Karajan. Ton tego komentarza wynika zapewne po części z okoliczności powstania utworu – bowiem wielu przyjaciół Mahlera, a także późniejszych artystów, widziało w tym dziele świadome pożegnanie umierającego twórcy z życiem – po części zaś z charakteru i nastroju samej muzyki. 
Symfonia zbudowana jest w nietypowy sposób – dwie części utrzymane w umiarkowanym i powolnym tempie otaczają tu dwa ogniwa w szybkim tempie: taniec będący stylizacją lendlera i dzikie, brutalne rondo. Nie sposób nie zauważyć, że w tych dwóch częściach dominuje nastrój nie tyle pełen humoru, co wręcz drwiny, szyderstwa i gniewu. Dwa skrajne ogniwa to z kolei muzyka pełna wielkiej głębi, rozpoczynająca się i kończąca odcinkami pełnymi niezwykłego skupienia, wyciszonymi i kontemplacyjnymi. 
W zakończeniu ostatniego ogniwa, Adagia, Mahler zamieścił niecodzienną wskazówkę wykonawczą – ersterbend („zamierając”), co jeszcze podkreśla nastrój pożegnania. Wymowny jest także zamieszczony w tym miejscu partytury cytat z jednej z pieśni wchodzących w skład cyklu Mahlera Kindertotenlieder. Pierwsze skrzypce grają melodię odpowiadającą słowom: „piękny jest dzień na tych wysokościach”.

NFM Filharmonia Wrocławska / fot. Łukasz Rajchert
........................

Przed koncertem zapraszamy na uroczystość odsłonięcia tablicy upamiętniającej współpracę maestra Giancarla Guerrero z Narodowym Forum Muzyki (godz. 17.40, plac Wolności) oraz na spotkanie z maestrem Guerrero (godz. 18.00, foyer-1)

Po koncercie (ok. godz. 20.30, foyer-3) posiadaczy i posiadaczki abonamentu symfonicznego zapraszamy na spotkanie z Dyrekcją NFM, Giancarlem Guerrero oraz muzykami orkiestry NFM Filharmonia Wrocławska.

Czas trwania: 70 minut

Program:

G. Mahler IX Symfonia

Wykonawcy:

Giancarlo Guerrero – dyrygent

NFM Filharmonia Wrocławska

informacja prasowa


Z Martą Niedźwiecką o „Burzach namiętności” podczas tegorocznego Festiwalu Wratislavia Cantans /wywiad/

O koncercie laureatów 50. Kursu Interpretacji Muzyki Oratoryjnej i Kantatowej, organizowanego przez NFM i Akademię Muzyczną im. Karola Lipiń...

Popularne posty