Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eurypides. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eurypides. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 marca 2019

"Medea" Eurypidesa we Wrocławskim Teatrze Pantomimy /zapowiedź/

22 marca, w Światowy Dzień Pantomimy, Wrocławski Teatr Pantomimy im. Henryka Tomaszewskiego zaprasza na premierę przedstawienia „Medea” w reżyserii Tomasza Szczepanka - laureata Konkursu na debiut reżyserski w Pantomimie.   


Kto się boi Medei?

"W przeciwieństwie do przeciętnej atenki, Medea zamiast dbać o życie – odbiera je, zamiast tworzyć dom – niszczy ten, w którym jest podejmowana. Przesłanie jest takie: nie bądź jak Medea. Jednak, jak wiemy, teatr grecki tworzony był przez mężczyzn i w głównej mierze dla mężczyzn. Stąd też wniosek może być następujący: panowie opowiadali sobie samym historie na temat tego, jakie powinny być ich panie – te, które bierze się za żonę i te, które wychowuje się w swoich domach. Jak daleko jesteśmy od tej sytuacji dziś w Polsce w XXI wieku? Czy dalej wierzymy w czarownice ze wschodu, które mordują własne dzieci w ramach zemsty na niewiernych mężach? Czy dalej trzeba bać się silnych, niezależnych kobiet?  Czy Medea musi nas jeszcze straszyć? A może lepiej dalibyśmy jej spokój i pozwolili zejść ze sceny. Po to, by mogła wybrać sama dla siebie: czy poskromi smoka, czy pokroi składniki na grecką sałatkę".
Tomasz Szczepanek 

Premiera przedstawienia odbędzie się 22 marca, o godz. 20:00 na Scenie na Świebodzkim. Kolejne przedstawienia 23, 24 marca oraz 5, 6 i 7 kwietnia, godz. 19:00. Rezerwacje biletów 71 337 21 03, mail a.paluch@pantomima.wroc.

Premiera "Medei" w reżyserii Tomasza Szczepanka powstaje w ramach Konkursu na debiut reżyserski w pantomimie. Przedstawienie dofinansowano ze środków MKiDN pochodzących z Funduszu Promocji Kultury oraz z budżetu UMWD.

informacja prasowa

niedziela, 16 grudnia 2018

"Medea" Eurypidesa w The National Theatre of London /recenzja/

4 września 2014 roku byliśmy uczestnikami niecodziennego wydarzenia. Mieliśmy mianowicie okazję obejrzeć transmisję z The National Theatre w Londynie, gdzie wystawiono sztukę Eurypidesa ”Medea” z Helen McCrory w roli tytułowej.


Przedsięwzięcie samo w sobie godne podziwu. Nie tylko dlatego, że Teatr Narodowy w Londynie sięgnął po tę sztukę po pięćdziesięciu latach, ale także dlatego, że mogliśmy ją oglądać jednocześnie w wielu krajach. Wrocławskie Kino Nowe Horyzonty wyróżnia się tym, że można w nim oglądać nie tylko filmy, ale także wystawy, opery, a od tego roku – również spektakle. Tak więc nie ruszając się z kinowego fotela, staliśmy się uczestnikami różnych, często wybitnych, wydarzeń w europejskiej kulturze.

Tekst Eurypidesa adaptował Ben Power, a wyreżyserowała Carrie Cracknell. Ta propozycja teatralna budzi jednak mieszane uczucia. Twórcy postanowili uwspółcześnić starego mądrego Eurypidesa i efekty tego są raczej niezadowalające, ponieważ zaprezentowano nam sztukę płaską jak dolina mazowiecka, ze słabym aktorstwem (no, może jedynie Helen McCrory się wybroniła, choć kiedy widzimy ją zaniedbaną i ubraną w opadające spodnie, to nawet nas nie dziwi, dlaczego mąż ją porzucił) oraz mnogością planów i rekwizytów – podpórek.

Spektakl Medea, National Theatre of London, prasowe
Akcja rozgrywa się w zaniedbanym domu, którego umeblowanie i sprzęt kojarzy się z latami 70. Scena jest dwupoziomowa. Na piętrze rozgrywa się wesele Jazona z córką króla Koryntu, natomiast w głębi widzimy podświetlany las (?), który swoją grozą ma chyba symbolizować ciemną stronę ludzkiej natury. W nim też Medea zgładzi swoich synów, aby zadać Jazonowi ostateczny cios i skazać go na niewyobrażalne cierpienie.
Sztuka Eurypidesa nie da się odczytać bez znajomości światopoglądu starożytnych Greków. Dla wielkiego tragika to przede wszystkim dramat sprzeczności tkwiących w ludzkiej naturze. 
Ponadto bohaterka reprezentuje barbarzyński świat Wschodu, podczas gdy Jazon – cywilizację grecką. Jednakże można w tej sztuce zauważyć  nie tylko los kobiety, która na zawsze pozostanie obca dla społeczności, w której się znalazła, a jej cierpienie z powodu zdrady i odrzucenia jest tym większe. Można także odczytać sztukę Eurypidesa bardziej uniwersalnie – jako metaforyczne uogólnienie uniwersalnych problemów życia i losu ludzkiego. Ukazane zostały w ”Medei” wielkie namiętności i najbardziej dramatyczne ich konsekwencje.

spektakl Medea, National Theatre of London, prasowe

Tego jednak w sztuce wystawionej na deskach Teatru Narodowego w Londynie nie uświadczysz. Wszystko sprowadzono do feministycznego ujęcia Medei jako silnej kobiety, która potrafi przerwać więzi i zemścić się na mężczyźnie za to, że ją upokorzył i odrzucił. Całą swoją energię wykorzysta na to, aby przeprowadzić swój straszliwy plan. Wprawdzie przeczuwa, że zabijając dzieci zmarnuje w ten sposób również własne życie, ale potrafi zdusić wątpliwości w zarodku. Są jednak momenty w tym przedstawieniu, że aktorce udaje się pokazać także ludzką, pełną cierpienia twarz. I wtedy to jest poruszające.
spektakl Medea, National Theatre of London, prasowe
O wiele mniej przekonujący jest Michael Coel jako Jazon. Postać tę spłaszczył również ów niezbyt fortunnie uwspółcześniony tekst. Jazon w tej wersji jest zadowolonym z siebie, robiącym karierę biznesmenem, który na dodatek przechodzi kryzys wieku średniego i chętnie wymienia starszą kobietę na młodszą. W dodatku mało inteligentnie tłumaczy żonie, że robi to dla rodziny, aby jej zapewnić lepszy byt…
Na to wszystko nakłada się jeszcze tłum współcześnie, a zarazem ponadczasowo ubranych postaci stanowiących tzw. chór. Autorzy przedstawienia uznali widocznie, że będzie to poważniej wyglądało, jeśli główna bohaterka nie będzie mówiła sama do siebie, lecz toczyć będzie dialog z widocznymi tylko dla niej kobietami…

Reasumując, wypada cieszyć się, że mamy teraz takie możliwości uczestniczenia w tzw. kulturze wysokiej. Gdybyż jednak była ona nieco wyższych lotów… Nie mniej warto wybrać się nie tylko do teatru żywego, ale skorzystać od czasu do czasu z tego, co oferuje nam współczesne kino:  klasyczny repertuar teatralny w wykonaniu artystów uznanych scen światowych.

Recenzja ukazała się pierwotnie na portalu Kulturaonline 5  września 2014 roku.

wtorek, 28 sierpnia 2018

"Trojanki" Eurypidesa w reż. Jana Klaty zainaugurują sezon Teatru Wybrzeże

8 września o godzinie 19.00 na Dużej Scenie Teatru Wybrzeże odbędzie się premiera "Trojanek" Eurypidesa w reżyserii Jana Klaty. Przedstawienie zainauguruje sezon 2018/2019 w Teatrze Wybrzeże.

próby do TROJANEK, fot. Michał Szlaga
Jorgos Seferis
EURYPIDES, ATEŃCZYK

Zestarzał się między pożarem Troi
i kamieniołomami Sycylii.

Lubił jaskinie na wybrzeżu, obrazy malowane przez morze.
Widział żyły ludzkie
jako sieć, w którą bogowie chwytają nas jak dzikie zwierzęta:
usiłował ją przedziurawić.
Cierpki był, niewielu miał przyjaciół.
Kiedy nadeszła pora, rozszarpały go psy.

przełożył Zygmunt Kubiak

Do naszych czasów nie zachowały się żadne wzmianki, by Eurypides angażował się w jakąkolwiek działalność publiczną na rzecz swojego miasta. Nie wiemy również, by przyjaźnił się z wpływowymi politykami. Możliwe, że właśnie dlatego najczęściej przegrywał w konkursach tragediowych, które każdego roku odbywały się w Atenach ku czci Dionizosa…

Eurypidesa, który pozostawał na uboczu życia swojej społeczności cechował jednak ostry zmysł publicysty. Ten enfant terrible ówczesnej dramaturgii miał odwagę, by przemawiać własnym, często odosobnionym głosem. Doświetlał znane mity z nowej, nieoczywistej strony. Wykorzystywał je do stawiania trudnych, często bardzo niewygodnych pytań i nie podpowiadał łatwych, konsolidacyjnych odpowiedzi. W odróżnieniu od współczesnych mu artystów – przełamywał dotychczasowe konwencje tragediopisarskie i w sposób zupełnie nowy przedstawiał postaci kobiecie, które często stawały się protagonistkami jego utworów. Niejednokrotnie w sposób znaczący przewyższały inteligencją swoich scenicznych partnerów - jeżeli pamiętamy, że o wyniku konkursu tragediowego decydowali mężczyźni, tym bardziej nie powinny nas dziwić kolejne klęski Eurypidesa.

Nie dostarczał obywatelom swojego miasta łatwej i przyjemnej rozrywki. W TROJANKACH pokazał to, czego nie opowiedział nam Homer w ILIADZIE. Jak wyglądał poranek po zdobyciu Troi. Jak kobiety, do tej pory przedstawicielki królewskiego rodu, zostały zepchnięte na samo dno ludzkiej egzystencji. Jak wygląda ich relacja ze zwycięzcami, przedstawicielami wysokiej kultury helleńskiej, którzy mordując niewinnych i bezbronnych przekraczają granice barbarzyństwa. Pracując nad tym spektaklem twórcy starali się przyjrzeć procesowi dojrzewania do zemsty - ofiar na oprawcach. Pisząc TROJANKI w kontekście trwającej wojny peloponeskiej Eurypides otwarcie krytykował imperialne ambicje Ateńczyków. Starał się im uświadomić, że w żadnym konflikcie zbrojnym nie ma zwycięzców ani zwyciężonych. Grecy z eposu Homera podobnie, jak współcześni Eurypidesowi Ateńczycy, uwierzyli, że są niepokonani i to sprawdziło na nich zgubę.

próby do TROJANEK, foto Michał Szlaga 

Eurypides
TROJANKI
Reżyseria: Jan Klata
Współpraca dramaturgiczna: Olga Śmiechowicz
Scenografia i kostiumy: Mirek Kaczmarek
Muzyka: Michał Nihil Kuźniak
Ruch sceniczny: Maćko Prusak
Asystent reżysera: Marcin Starosta

Osoby dramatu: Dorota Kolak - Hekabe, Jacek Labijak - Posejdon, Sylwia Góra-Weber - Atena, Piotr Biedroń - Zjawa Polydora, Magdalena Boć - Akanta, Sylwia Góra-Weber - Apolonia, Agata Bykowska - Enyo, Małgorzata Brajner - Sophia, Cezary Rybiński - Talthybios, Małgorzata Gorol - Kasandra, Magdalena Gorzelańczyk - Polyksena, Michał Kowalski - Odyseusz, Katarzyna Dałek - Andromacha, Michał Jaros - Neoptholemos, Grzegorz Gzyl - Menelaos, Katarzyna Figura - Helena, Robert Ninkiewicz - Agamemnon, Krzysztof Matuszewski - Polymestor, Jacek Labijak - Theoklymenos

próby do TROJANEK, fot. Michał Szlaga

Premiera: 8 września 2018 roku na Dużej Scenie

Jan Klata (ur. 1973) - reżyser teatralny, dramaturg. Od 2013 do 2017 pełnił funkcję dyrektora Narodowego Starego Teatru w Krakowie. Studiował na Wydziale Reżyserii Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie, a następnie na Wydziale Reżyserii Dramatu PWST w Krakowie. Zadebiutował jako reżyser w 2003 REWIZOREM w Teatrze Dramatycznym w Wałbrzychu. Na swoim koncie ma ponad 40 spektakli zrealizowane na deskach teatrów m.in. we Wrocławiu (TRANSFER!, SPRAWA DANTONA, UTWÓR O MATCE I OJCZYŹNIE, JERRY SPRINGER THE OPERA), w Gdańsku (H.), Krakowie (ORESTEJA, TRYLOGIA, KRÓL LEAR, WRÓG LUDU,) oraz Bochum (HAMLET), Berlinie (INFINITE JEST) Moskwie (MAKBET), Pradze (MIARKA ZA MIARKĘ). Jego spektakle były grane kilkadziesiąt razy na całym świecie od Seulu po Buenos Aires, na najbardziej prestiżowych festiwalach m. in. na weneckim Biennale i paryskim Festiwalu Jesiennym. Jest laureatem m.in. Paszportu Polityki, nagrody Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Nagrody im. Konrada Swinarskiego. W tym roku WESELE w jego reżyserii zostało bezdyskusyjnym zwycięzcą 43. Opolskich Konfrontacji Teatralnych "Klasyka Żywa", otrzymując nagrody m.in. za spektakl, dla zespołu aktorskiego czy za reżyserię właśnie. Jego ostatnią realizacją jest WIELKI FRYDERYK w Teatrze Polskim w Poznaniu.

informacja prasowa

wtorek, 31 lipca 2018

`Trojanki` Tadashi Suzuki: O uniwersalności ludzkiego cierpienia /Olimpiada Teatralna/

Teatr najwyższej próby. Harmonia gestu, dźwięku, światła i muzyki stała się idealnym środkiem przekazu treści tragedii Eurypidesa.

Trojanki w reż. Tadashiego Suzuki podczas Olimpiady Teatralnej,
fot. Tobiasz Papuczys

Olimpiadę Teatralną rozpoczęłam od górnego C –  od ”Trojanek” Tadashiego Suzuki – wybitnego artysty japońskiego, w wykonaniu jego zespołu: Suzuki Company of Toga. Spektakl miał swoją premierę w październiku 1974 roku, a więc dokładnie 42 lata temu i spotkał się z aplauzem teatralnych recenzentów, którzy pisali m.in.:

Błyskotliwy spektakl z gatunku teatru rytualnego, w którym tekst Eurypidesa jest punktem wyjścia i ogniwem łączącym japoński i grecki formalizm. („The Guaridan”)

Sam reżyser zwraca uwagę na brak akcji w ”Trojankach”. Oto trzy kobiety: Hekabe - wdowa po Priamie, królu zdobytej Troi, Kasandra - jej córka, kapłanka znającą przyszłość oraz Andromacha - wdowa po Hektorze, oczekują na okręty, które mają je zabrać jako niewolnice należące do nowych panów. Przepełnione cierpieniem po utracie najbliższych, upokorzone, zhańbione i zrozpaczone – próbują opowiedzieć o swoim losie, wykrzyczeć go bogom.

Tadashi sięgnął po tę sztukę, ponieważ uznał, że pod wieloma względami los kobiet ukazany w tragedii Eurypidesa przywodził na myśl los Japończyków po przegranej wojnie.
Chciałem się przekonać – wyjaśnia Tadashi -  czy rozgrywając go wśród ocalałych Japonek, gnieżdżących się w powojennych ruinach, zdołam dzięki ich wielowymiarowej obecności na scenie wskrzesić żarliwe emocje „Trojanek”. Wydaje mi się, że za sprawą tej „podwójnej ekspozycji” udaje mi się ukazać uniwersalność ludzkiego cierpienia, które przeżywamy bardzo podobnie w Japonii i na Zachodzie.


Trojanki w reż. Tadashiego Suzuki podczas Olimpiady Teatralnej,fot. Tobiasz Papuczys
Kiedy dziś oglądamy to przedstawienie, nie sposób oprzeć się refleksji, że czasy te nie należą bynajmniej do przeszłości. Na naszych oczach giną kolejne Troje, czego przykładem jest choćby syryjskie Aleppo – jeszcze nie tak dawno wspaniałe, kwitnące, wielokulturowe miasto. Spektakl Tadashiego Suzuki zabrzmiał więc, mimo upływu lat, nader aktualnie.

Uwagę zwraca także jego uroda formalna. Niezwykła precyzja ruchu, gestu, a także niskie, gardłowe głosy aktorów mają swoje źródło w tradycji teatru japońskiego, przede wszystkim kabuki, jeśli chodzi o ekspresję gry. Reżyser wprowadził także postać niemego Narratora – człowieka przykutego do inwalidzkiego wózka, który milczy przez cały spektakl, pochylony nad książką. Zabiera głos dopiero po zamilknięciu kobiet, puentując opowieść uniwersalnym przesłaniem. Nad całością dominuje niema postać uosabiająca boga?, upostaciowany los?, przeznaczenie?

Najważniejszą kobiecą postacią spektaklu jest Hekabe – stara, mądra królowa Troi, która – jako jedyna – żywi nadzieję na przeżycie córki oraz synowej i wnuka. Uważa, że mimo upokorzeń, ocalenie życia jest najważniejsze. We wnuku upatruje nadzieję na odrodzenie Troi w przyszłości, ale i ta wiara zostaje zniszczona. Sceny upokorzeń, gwałtów i bestialskiego mordu na małym dziecku są w tym teatrze dalekie od naturalizmu, a jednak robią na widzu wielkie wrażenie. Prawdziwa sztuka teatralna nie potrzebuje naturalizmu do tego, aby wstrząsnąć widzem, przeciwnie – w serii precyzyjnych, symbolicznych scen jest także miejsce dla wrażliwości i wyobraźnię widza, a także na jego emocje. Pod tym względem przedstawienie Tadashi Suzuki okazało się teatrem najwyższej próby. Harmonia gestu, dźwięku, światła i muzyki stała się idealnym środkiem przekazu treści tragedii.

Trojanki w reż. Tadashiego Suzuki podczas Olimpiady Teatralnejfot. Tobiasz Papuczys

Spektakl „”Trojanki” w adaptacji i reżyserii Tadashi Suzuki zaprezentowano 14, 15 i 16 października w ramach Olimpiady Teatralnej, której patronem medialnym jest portal Kulturaonline.pl

Recenzja ukazała się na portalu Kulturaonline.pl w październiku 2016 roku.



poniedziałek, 23 lipca 2018

Jan Klata reżyseruje "Trojanki" Eurypidesa w Teatrze Wybrzeże

W Teatrze Wybrzeże trwają próby do TROJANEK Eurypidesa w reżyserii Jana Klaty. Planowana premiera: 8 września na Dużej Scenie.

zdjęcia z próby czytanej TROJAKNEK, fot. Bartosz Bańka 
Współpraca dramaturgiczna: Olga Śmiechowicz
Scenografia i kostiumy: Mirek Kaczmarek
Muzyka: Michał Nihil Kuźniak
Ruch sceniczny: Maćko Prusak
Asystent reżysera: Marcin Starosta

zdjęcia z próby czytanej TROJAKNEK, fot. Bartosz Bańka 


W spektaklu występują: Magdalena Boć, Małgorzata Brajner, Agata Bykowska, Katarzyna Dałek, Katarzyna Figura, Magdalena Gorzelańczyk, Sylwia Góra-Weber, Dorota Kolak, Piotr Biedroń, Grzegorz Gzyl, Michał Jaros, Michał Kowalski, Jacek Labijak, Krzysztof Matuszewski, Robert Ninkiewicz, Cezary Rybiński oraz Małgorzata Gorol (gościnnie).

zdjęcia z próby czytanej TROJAKNEK, fot. Bartosz Bańka 
informacja prasowa

Z Martą Niedźwiecką o „Burzach namiętności” podczas tegorocznego Festiwalu Wratislavia Cantans /wywiad/

O koncercie laureatów 50. Kursu Interpretacji Muzyki Oratoryjnej i Kantatowej, organizowanego przez NFM i Akademię Muzyczną im. Karola Lipiń...

Popularne posty