Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 54. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 54. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 września 2019

54. MF Wratislavia Cantans /relacja z festiwalu/

Tegoroczny 54. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans zabrał nas w muzyczną podróż na Południe. Okazało się, że znaczenie i barwy tej nazwy są zmienne i różnorodne, ale zawsze kojarzą się z piękną muzyką. Największe wrażenie wywarły na mnie trzy koncerty: "Judyta triumfująca" A. Vivaldiego, III Symfonia G. Mahlera oraz "Sud , sud" G. Solimy. Oto dlaczego:


54. edycja Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans, podobnie jak poprzednie, utwierdziła nas w przeświadczeniu, że wiek nie ma tu nic do rzeczy, ba, w przypadku muzyki dawnej jest to wręcz zaleta :-) Najważniejszy jednak jest fakt, iż od kilku lat festiwal prowadzi Giovanni Antonini, który łączy w sobie pasję, pracowitość i odpowiednie kompetencje. Każda kolejna odsłona festiwalu jest dla nas swoistym muzycznym objawieniem - spaja bowiem jedną przewodnią myślą rozmaite, często niezwykłe wydarzenia muzyczne. W tym roku inspiracją stało się Południe.

Konferencja prasowa 44. MF Wratislavia Cantans, drugi od lewej dyr. Andrzej Kosendiak, obok niego: Giovanni Antonini, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Romantycy, którym patronował J. W. Goethe jako autor "Podróży włoskiej", traktowali Południe jak mekkę albo słoneczną krainę przypominającą Arkadię. Jeszcze większe bodaj znaczenie miało dla naszej kultury słynne dzieło Pawła Muratowa: "Obrazy Włoch", które odcisnęło swoje piętno zarówno na polskiej literaturze (Jarosław Iwaszkiewicz, Zbigniew Herbert), jak i na muzyce. Karol Szymanowski, rówieśnik Muratowa, w latach poprzedzających wybuch I wojny światowej także podróżował do Włoch. Prawdziwą rewelacją był dla niego zwłaszcza pobyt na Sycylii. Wrażenia te znalazły odbicie w znakomitych dziełach tworzonych już w czasie wojny, w rodzinnej Tymoszówce. Powstały wtedy Maski, Metopy, Mity, III Symfonia, I Koncert skrzypcowy. Napisał także powieść "Efebos", w której chciał zawrzeć swoje marzenia o lepszym świecie. Miała ona za tło włoskie pejzaże i włoską sztukę i stanowiła apologię piękna, miłości, swobody. W tym samym czasie — i czerpiąc z podobnych inspiracji — rozpoczynał Szymanowski pracę nad "Królem Rogerem". Opera dotykała podobnej problematyki, co Efebos: związków i napięć między dionizyjską i apolińską wizją życia i twórczości. Scenerią były znów Włochy. Libretto pisał młody kuzyn Szymanowskiego Jarosław Iwaszkiewicz, który wypełniał jedynie zalecenia wielkiego kompozytora. Jednak później sam stał się autorem takich utworów, jak "Śpiewnik włoski", "Kochankowie z Werony" czy "Podróże do Włoch". Całe Włochy bowiem, nie tylko ich południe, są dla Polaków Południem - ową wymarzoną krainą. Przede wszystkim jako miejsce najpiękniejszej, najstarszej kultury, w której wciąż czujemy się jak "barbarzyńcy w ogrodzie". Mit Południa trwa, choć - jak mogliśmy się przekonać podczas tegorocznej Wratislavii - różne są jego oblicza.

Program dowiódł niezbicie, że istnieje wiele rytów religijnych, które miały swój początek na południu: chorał bizantyjski, śpiew mozarabski, muzyka etniczna z okolic Neapolu i afrykańska, a wreszcie wykroczyliśmy poza teren Europy doświadczając muzyki Południa Stanów, przetworzonej przez Georga Gershwina w operze "Porgy i Bess". Niektóre rodzaje muzyki były nam doskonale znane, jak choćby muzyka Gershwina czy nasza własna twórczość w postaci polskiej muzyki ludowej. Jak się podczas festiwalu osobiście przekonaliśmy, "Południe" oznacza szerokie spectrum i różne perspektywy, o czym zresztą uprzedzał nas maestro Giovanni Antonini na konferencji prasowej:

"Południe ma zawsze w sobie coś względnego, nie jest niczym absolutnym, i to zarówno geograficznie, jak i kulturowo. Jest to temat bardzo szeroki, ale o tych trudnych relacjach między Północą a Południem chcieliśmy w naszym programie także powiedzieć".

Bóg - uosobienie miłości, do której wszystko podąża: III Symfonia 

Gustawa Mahlera


Oficjalne rozpoczęcie festiwalu zainaugurował niezwykły koncert: III Symfonia Gustawa Mahlera w wykonaniu Israel Philharmonic Orchestra i pod dyrekcją Zubina Mehty. Maestro i jego muzycy wystąpili już podczas 50. odsłony Wratislavia Cantans. Zagrali wówczas IX Symfonię - uznaną za ostatnią symfonię romantyczną. Zasłużony dyrygent został także upamiętniony w Alei Gwiazd przed Narodowym Forum Muzyki.

O swoim utworze napisał Mahler w jednym z listów:

"Moja symfonia będzie czymś takim, czego jeszcze świat nigdy nie słyszał. Cała Natura dochodzi tutaj do głosu i wyjawia tajemnicę tak głęboką, jaką jedynie we śnie można przeczuć".

Maestro Zubin Mehta i Israel Philharmonic Orchestra, fot. Sławek Przerwa

Jest to zatem w założeniu symfonia-misterium, którą cechuje maksymalizm i poczucie nieograniczonej mocy twórczej. W płaszczyźnie symboliki symfonia tak rozumiana pragnie wyrazić kosmos i miejsce człowieka w nim z perspektywy nadziei, zgodnie z chrześcijańską koncepcją ludzkiej kondycji. To najbardziej rozbudowana, najbogatsza formalnie symfonia Mahlera - prawdziwe wyzwanie dla wykonawców. Maestro Mehta wraz z Israel Philharmonic Orchestra, a także solistką Gerhild Romberger i Chórem Chłopięcym NFM wspaniale ją zinterpretował. Całość ma charakter narracyjny, polifoniczny jak w powieściach Dostojewskiego, do których porównał ten utwór Bohdan Pociej. Na ten trop wskazują także tytuły poszczególnych części, które kompozytor usunął przed publikacją w 1898 roku.


Gerhild Romberger i Chór NFM, Chór Chłopięcy NFM, fot. Sawek Przerwa

Część I, zatytułowana pierwotnie "Pan budzi się, nastaje lato" (dosł. "nadciąga w rytmie marsza"), utrzymana w tonacji F-dur (jak zwykło się czynić od czasów "Pastoralnej"), zawiera bogactwo dźwięków natury, oddanych za pomocą oboju, skrzypiec, puzonu, trąbki, rogu i klarnetu. Kolejne części III Symfonii także nosiły pierwotnie znaczące tytuły: „Co mi mówią kwiaty na łące” (forma menueta), „Co mówią mi zwierzęta w lesie” (odgłosy zwierząt i ptaków), „Co mówi do mnie człowiek”. W tej części dopiero pojawia się partia wokalna, którą na wrocławskim koncercie wykonała Gerhild Romberger (cudowny mezzosopran!) w towarzystwie jednolitego akompaniamentu. Istotną rolę odgrywa w tej partii sam tekst, będący fragmentem dzieła Friedricha Nietzschego "Tako rzecze Zaratustra":

O Mensch! Gib Acht! (O człowieku! Uważaj!), mówiący o nieuniknionym cierpieniu, ale także o tym, że "Cała radość poszukuje wieczności" i nie pozwala człowiekowi się poddać.

Niezwykły, tajemniczy fragment, splatający się z chórem chłopięcym, śpiewającym o miłości Boga:

 „Co mówią mi anioły”oraz "Co mówi Miłość". W muzycznej wizji Mahlera świat ma charakter hierarchiczny - prowadzi człowieka w rejony wyższe, zamieszkałe przez doskonalsze formy bytu: aniołów i Boga pojmowanego jako uosobienie miłości, do której wszystko podąża. Oto przesłanie III Symfonii:

Niebiańska radość jest błogosławionym miastem,
niebiańska radość, która nie ma końca!
Niebiańska radość została udzielona Piotrowi
przez Jezusa i dla całej ludzkości na wieczne szczęście.

Toteż ostatnia część utworu została nasycona pełnią brzmienia orkiestry smyczkowej i częstą obecnością figur gruppetto - romantycznego symbolu miłości. Fragment ten zagrany został w tonacji D-dur Langsam — Ruhevoll — Empfunden (powoli, spokojnie, głęboko odczuwany) i na długo pozostanie w sercu...

Mohiko Fujimura i Israel Philharmonic Orchestra, fot. Sławek Przerwa

Trzeba było dyrygenta tak znakomitego i dojrzałego jak Zubin Mehta, aby wszystkie te niuanse Mahlerowej kompozycji oddać w sposób świadczący o głębokim zrozumieniu intencji kompozytora. To był tak wspaniały koncert, że wystarczyłby za wszystkie.A jednak maestro Antonini zadbał o to, abyśmy wysłuchali jeszcze innych, nie mniej pięknych, ba, olśniewających. Z pewnością należało do nich oratorium Antonia Vivaldiego "Judyta triumfująca"


Triumf Judyty i ... Julii


"Edyta Triumphans", 1. wydanie dzieła/ fot. Wikipedia


"Judyta triumfująca" Antonia Vivaldiego zawiodła nas na południe Włoch - do Wenecji, tam bowiem powstało to piękne, a jedyne zachowane oratorium tego kompozytora, tzw. "oratorium wojenne" (sacrum militare oratorium), które opisuje historię spotkania dzielnej izraelskiej wdowy Judyty z asyryjskim wodzem Holofernesem, którego skutki okazały się dla tego ostatniego tragiczne - stracił głowę w przenośni i dosłownie. Vivaldi podjął tę historię na nowo, mając własny zamysł. Oto bowiem w 1716 roku nastąpił zwrot w wojnie peloponeskiej. Turcy odstąpili od oblężenia twierdzy Korfu. Otóż Cassetti, librecista oratoriów Vivaldiego, użył biblijnej historii oblężenia Betulii w wojnie między Żydami a Asyryjczykami jako alegorii konfliktu Wenecji z Imperium Osmańskim. Oratorium miało zatem dawać nadzieję na zwycięstwo. A ponieważ kompozycja powstała z myślą o uczennicach szkoły, w której Rudy Ksiądz, jak go nazywano, pracował, toteż ów thriller rozpisany został na głosy wyłącznie żeńskie i z barokową przekorą podany w dość lirycznym sosie.


Sonia Prina jako Judyta e oratorium "Judyta triumfująca", NFM, fot. Sławek Przerwa

Na plan pierwszy wysuwa się motyw uwiedzenia ciemiężyciela przez naszą bohaterkę i dwuznaczne gry między parą protagonistów. Holofernes Vivaldiego zaś, jak zauważa Michael Talbot, to wprawdzie łajdak, ale czarujący, trochę jak Don Giovanni. Po wysłuchaniu cudownej arii "Sede, o cara" słuchacz jest wręcz przekonany o tym, że najgroźniejszy generał Nabuchodonozora wcale nie jest jakimś krwiożerczym potworem, ale czułym na niewieście wdzięki wrażliwym mężczyzną :-)  A gdybyśmy jeszcze mieli wątpliwości, wystarczy posłuchać arii "Nox obscura tenebrosa" oraz kolejnych recitatiwów, aby docenić, jak bardzo mu na Judycie zależy. W rezultacie odczuwamy dyskomfort, kiedy Judyta ostatecznie pozbawia go życia. Skłonni jednak jesteśmy wybaczyć Vivaldiemu brak dramatyzmu, który w tej sytuacji aż się prosi, a wszystko dlatego, że arie, które napisał, są niewyobrażalnie piękne. W "Judycie" nie ma duetów, dwukrotnie pojawia się chór reprezentujący kolejno wojowników asyryjskich oraz dziewczęta z Betulii. Mimo to jednak nie czujemy monotonii, ponieważ każdy z tych kobiecych głosów ma inne brzmienie, a ponadto charakterystyki dopełnia instrumentacja utworu.

Mary-Ellen Nesi jako Holofernes (mezzosopran)
NFM, fot. Sławek Przerwa

Judyta we wrocławskiej wersji oratorium dysponowała niskim kontraltem Soni Priny. Dawało to wrażenie godności i dystansu, który bohaterka przejawia w stosunku do Holofernesa. Ponadto Judyta ma do dyspozycji kobiece brzmienia violi d`amore, szałamaję i mandolinę. Przykładowo, po recitatiwach z Holofernesem, na koniec części II oratorium, zaśpiewała piękną liryczną arię z towarzyszeniem mandoliny: "Transic aetas", w której mówi o przemijaniu wszystkiego, także miłości, podczas gdy tylko dusza pozostaje nieśmiertelna.

Julia Lehzneva jako Vagaus (sopran), NFM, fot. Sławek Przerwa

Paradoksalnie, Holofernes w wykonaniu Mary-Ellen Nesi (mezzosporan) był bardziej liryczny od Judyty, szczególnie w ariach miłosnych, np. "Noli, o cara", gdzie towarzyszą mu oboje i organy obligato. Najczęściej jednak śpiewał w towarzystwie smyczków. Tak czy owak po tylu pięknych ariach każda kobieta by mu uległa :-) Ale nie Judyta!

Rolę sługi Holofernesa, Vagausa, zaśpiewała we Wrocławiu znana tu i kochana Julia Lehzneva (sopran), przydając blasku tej nieco marginesowej postaci. Wydaje się, że nie bez przyczyny była najgoręcej oklaskiwana po każdym swoim występie, począwszy od "Volate servi" ("Pośpieszcie słudzy"), a na dramatycznym "Armate di fuoko e di serpi", z przywoływaniem furii, ognistych smoków i węży, które miałyby pomścić pana. Jeśli ktoś triumfował w tym oratorium, to ośmielę się powiedzieć, że była to właśnie Julia.

Francesca Ascioti (kontralt) jako Ozjasz, NFM, fot. Sławek Przerwa

Godny zapamiętania był także kapłan Ozjasz w wykonaniu Francesci Ascioti (kontralt), śpiewającej szczególnie pięknie majestatyczny "Gaude felix". Poruszył mnie ponadto chór dziewic modlących się w Betulii: "Mundi Rector de Caelo micanti" w  niezwykle subtelnym wykonaniu Chóru NFM. Pojedyncze arie, oprawne we wciąż zmieniające się instrumentarium w wykonaniu fantastycznego Il Giardino Armonico, były w tym oratorium prawdziwym crème de la crème, czyniąc ten wieczór prawdziwym i niezapomnianym muzycznym przeżyciem.

Mary-Ellen Nesi jako Holofernes (mezzosopran) i Raffaella Milanesi jako Abra (sopran), w tle Chór NFM,
fot. Sławek Przerwa

Giovanniego Solimy podróże w czasie i przestrzeni


O tegorocznym Festiwalu Wratislavia Cantans mogłabym pisać bez końca, ale rozsądek nakazuje mi skupić się na tych koncertach, które szczególnie mnie poruszyły. Należał do nich z pewnością występ wybitnego włoskiego kompozytora i wiolonczelisty Giovanniego Sollimy, który pojawił się na festiwalu dwukrotnie: podczas 48. jego odsłony, a także rok później. Od początku wziął szturmem festiwalową publiczność i nic się pod tym względem nie zmieniło w tym roku. Muzyk to absolutnie niezwykły, oryginalny – i jako kompozytor, i jako wykonawca. Kogoś tak grającego tematy klasyczne, etniczne i współczesne nigdy wcześniej nie słyszałam. Niezwykła wyobraźnia muzyczna i wirtuozeria połączone z nieudawaną radością tworzenia.

Giovanni Solima (wiolonczela) i Michele Pasotti (teorba), Synagoga pod Białym Bocianem,
fot. Joanna Stoga

Koncert w Synagodze pod Białym Bocianem, zatytułowany "Sud, sud - a Musical Journey from Rome Beyond the Mediterranean Sea", rzeczywiście okazał się muzyczną podróżą z Rzymu na południe, sięgającą aż za Morze Śródziemne. Była to także podróż w czasie - od utworów z przełomu XVI i XVII wieku włoskiego kompozytora Giulio de Ruvo, hiszpańskiego twórcy Bartolome de Seima y Salaverde, poprzez  utwory XVIII-wiecznego kompozytora włoskiego Giovanni Batista Costanzi, po kompozycje współczesne Eliodoro Solimy oraz własne.  Artysta  grający na wiolonczeli wystąpił tym razem w towarzystwie Michele Pasotti - na teorbie, ale wykonał także wiele utworów solo.

Giovanni Solima (wiolonczela), Synagoga pod Białym Bocianem, fot. J. Stoga

Nie sposób opisać jego gry, bo jest to muzyk, który potrafi cudownie zagrać utwory klasyczne z niesłychaną wprost lekkością. Z drugiej zaś strony ciągle eksperymentuje z instrumentem, wydobywając z niego dźwięki skrzypiec, elektrycznej gitary, perkusji, a nawet ... całej orkiestry symfonicznej. Pomaga sobie głosem - własnym i publiczności. Solima to prawdziwy człowiek-orkiestra, w dodatku z taką ekspresją, że czasami nie sposób oddzielić człowieka od instrumentu. Mnie się nie bez przyczyny skojarzył z Mickiewiczowskim Wojskim:

Tu przerwał, lecz róg trzymał; wszystkim się zdawało,
Że Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało.
(...)
Z oczyma wzniesionymi, stał jakby natchniony,
Łowiąc uchem ostatnie znikające tony.
A tymczasem zagrzmiało tysiące oklasków,

Tysiące powinszowań i wiwatnych wrzasków.

Zapewniam, że Solima grał w podobnym natchnieniu, a po jego koncercie zagrzmiały oklaski i głośny aplauz.

Sądzę, że dotyczy to całego Festiwalu Wratislavia Cantans - niby skończył się, a jednak w uszach brzmią ciągle jego dźwięki, zaś pod powieką zatrzymały się obrazy śpiewaków i instrumentalistów... Dziękuję!

Barbara Lekarczyk-Cisek

wtorek, 10 września 2019

Festiwal Wratislavia Cantans na antenie radiowej Dwójki

We Wrocławiu trwa 54. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego. Program 2 Polskiego Radia, partner medialny wydarzenia, zaplanował trzy transmisje ze stolicy Dolnego Śląska. Pierwsza z nich już we wtorek 10 września.



Tegoroczna Wratislavia Cantans zwraca się w stronę Południa: przygląda się nieustannie napływającym stamtąd inspiracjom, obserwuje przenikanie się tradycji, poszukuje w tym regionie źródeł naszej współczesnej kultury. – Każdy ma własną wizję Południa. Dla wrocławian tę ideę mogą ucieleśniać moje rodzinne Włochy, tymczasem żyjąc na co dzień w Mediolanie, czuję się raczej mieszkańcem północy i myślę o dalszych regionach Italii jako o południu – mówi Giovanni Antonini, dyrektor artystyczny Festiwalu, podczas którego będziemy mogli przekonać się, jak wiele różnych rytów religijnych powstałych w obrębie chrześcijaństwa swój początek miało na południu.

W programie 54. odsłony popularnej Wratislavii znalazła się więc m.in. muzyka wokalna Kościoła koptyjskiego, chorały bizantyjskie z Kościoła prawosławnego z Grecji, a Marcel Pérès z Ensemble Organum i artystami z Maroka zaprezentuje śpiew mozarabski, funkcjonujący w Kościele katolickim na Półwyspie Iberyjskim w czasach Maurów.

Szczegółowy program transmisji w radiowej Dwójce w pasmie „Letni festiwal muzyczny”:

10 września (wtorek), godz. 19.00: Kolegiata Świętego Krzyża i św. Bartłomieja – koncert „Śródziemnomorska mozaika i  chorał mozarabski”, wyk. Ensemble Organum, kier. art. Marcel Peres;
12 września (czwartek), godz. 19.00: Kościół Uniwersytecki pw. Najświętszego Imienia Jezus – koncert „Alessandro Scarlatti – dzieła odnalezione”: Missa defunctorum, Miserere, Magnificat, wyk. Odhecaton, dyr. Paolo Da Col;
13 września (piątek), godz. 19.00: Sala Główna narodowego Forum Muzyki – koncert „Vivaldi – Judyta triumfująca” (oratorium RV 644), wyk. Sonia Prina – Judyta (kontralt), Julia Lezhneva – Bagoas (sopran), Mary-Ellen Nesi – Holofernes (mezzosopran), Raffaella Milanesi – Abra (sopran), Francesca Ascioti – Ozajasz (kontralt), Il Giardino Armonico, Chór NFM, dyr. Giovanni Antonini.  W przerwie rozmowa Klaudii Baranowskiej z Giovannim Antoninim.

informacja prasowa

wtorek, 3 września 2019

54. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego: "Południe" /6–15 września 2019 r./

Narodowe Forum Muzyki zaprasza na 54. edycję Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans, który jest jednym z najważniejszych wydarzeń związanych z muzyką klasyczną w Europie.



Założona w 1966 r. przez Andrzeja Markowskiego jako festiwal oratoryjno-kantatowy, Wratislavia Cantans do dziś skupia się przede wszystkim na prezentowaniu piękna ludzkiego głosu. Realizowana przez Narodowe Forum Muzyki we Wrocławiu, jest synonimem najwyższej jakości artystycznej i organizacyjnej. Koncerty gwiazd muzyki poważnej co roku przyciągają tysiące melomanów do znakomitych akustycznie sal NFM oraz zabytkowych wnętrz Wrocławia i kilkunastu miast Dolnego Śląska.

W ostatnich latach na festiwalu gościli m.in. sir John Eliot Gardiner, Zubin Mehta, Paul McCreesh, Cecilia Bartoli, Julia Lezhneva, Philippe Jaroussky, Jordi Savall oraz takie zespoły, jak: Collegium Vocale Gent, Akademie für Alte Musik Berlin, Gabrieli Consort & Players, Il Giardino Armonico czy The English Baroque Soloists. 

Każdy ma własną wizję Południa i z pewnością dla wielu z nas jest to bardzo pociągający kierunek. W biografiach wielu artystów odnajdujemy znaczące wspomnienia z podróży na południe. Goethe, dotarłszy na Sycylię, miał powiedzieć, że znalazł źródło wszystkiego. Stworzyliśmy dobrze utrwalony mit Południa – miejsca idealnego, w którym panuje dolce vita. Tegoroczna Wratislavia Cantans zwraca się w tę stronę: przygląda się nieustannie napływającym stamtąd inspiracjom, obserwuje przenikanie się tradycji, poszukuje w tym regionie źródeł naszej współczesnej kultury.



informacja prasowa


piątek, 22 lutego 2019

54. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans: muzyczne obrazy Południa /program/

"Tegoroczna Wratislavia Cantans zwraca się w stronę Południa: przygląda się nieustannie napływającym stamtąd inspiracjom, obserwuje przenikanie się tradycji, poszukuje w tym regionie źródeł naszej współczesnej kultury" - zapowiada 54. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans jego Dyrektor artystyczny Giovanni Antonini.



Każdy ma własną wizję Południa. Dla wrocławian tę ideę mogą ucieleśniać moje rodzinne Włochy, tymczasem żyjąc na co dzień w Mediolanie, czuję się raczej mieszkańcem północy i myślę o dalszych regionach Italii jako o południu. Z pewnością jest to kierunek, który nas pociąga. W biografiach wielu artystów odnajdujemy znaczące wspomnienia z podróży na południe. Goethe, dotarłszy na Sycylię, miał powiedzieć, że znalazł źródło wszystkiego. Stworzyliśmy także dobrze utrwalony mit Południa – miejsca idealnego, w którym panuje dolce vita. Tegoroczna Wratislavia Cantans zwraca się w stronę Południa: przygląda się nieustannie napływającym stamtąd inspiracjom, obserwuje przenikanie się tradycji, poszukuje w tym regionie źródeł naszej współczesnej kultury.

Coptic Orthodox Church Choir of Sacred Music

Na festiwalu zobaczymy, jak wiele różnych rytów religijnych powstałych w obrębie chrześcijaństwa swój początek miało na południu. Tegoroczną edycję zainauguruje muzyka wokalna Kościoła koptyjskiego, który został zawiązany w Egipcie, a więc poza Europą – jeszcze dalej na południe. Dwa dni później zabrzmi chorał bizantyjski pochodzący z Kościoła prawosławnego z południa Europy ­– Grecji. Marcel Pérès z Ensemble Organum i artystami z Maroka zaprezentuje mozarabski śpiew funkcjonujący w Kościele katolickim na Półwyspie Iberyjskim w czasach Maurów – kiedy to Południe niejako wdarło się do Europy.


Marcel Pérès & Ensemble Organum 

Czeka nas więc dużo koncertów wokalnych (wpisujących się w tradycję festiwalu Wratislavia Cantans), które ukażą, jak kulturę europejską ukształtowały spotkania różnych grup wyznaniowych i etnicznych. Koncertem z typowo południowymi, bo afrykańskimi elementami będzie program Giovanniego Sollimy, specjalnie przygotowany na wrocławski festiwal. Sollima, zafascynowany folklorem, a zwłaszcza rytmem w muzyce etnicznej, będzie w swoim występie przeplatał utwory kompozytorów związanych z Neapolem, a więc południem Włoch, z rdzenną muzyką z Afryki.

Giovanni Solima podczas koncertu we Wrocławiu, 2014 r. fot. Bogusław Beszlej

W tym momencie naturalnie nasuwa się pytanie o muzykę z Północy. Odpowiedzią jest program koncertu "Baśnie". W poszukiwaniu tożsamości, który również odwołuje się do kultury ludowej, tej przejawiającej się w baśniach – zetkniemy się przede wszystkim z twórczością niderlandzką i skandynawską. Bardzo interesuje mnie program z polskim folklorem. W XIX wieku na całym świecie muzyka ludowa wywierała duży wpływ na rozwój twórczości klasycznej, a dziś mamy ponownie do czynienia ze zwrotem w stronę poszukiwania „muzyki naszych przodków”, co może być związane z przedefiniowywaniem się tożsamości Europejczyków.

Południe na festiwalu to oczywiście także koncerty z twórczością włoską. Z Il Giardino Armonico i solistami zaprezentuję oratorium Antonia Vivaldiego "Juditha triumphans", ostatnio wykonane na Wratislavii Cantans w latach 70., czyli kilka dekad temu. Forma dzieła jak najlepiej pasuje do festiwalu poświęconego szczególnie muzyce oratoryjno-kantatowej, a bardzo wartościowa twórczość sakralna Vivaldiego nadal potrzebuje upowszechniania.

Coro e Orchestra Ghislieri

Koncert Coro e Orchestra Ghislieri pod batutą Giulia Prandiego jest jakby podróżą z Wenecji do Neapolu i przywodzi na myśl wyprawy na południe (do Włoch), które dawniej odbywali w celach edukacyjnych kompozytorzy, pisarze i młodzi szlachcice z Niderlandów, Wysp Brytyjskich czy krajów niemieckich. Wielkim finałem tych wojaży był zwykle Neapol, będący w XVIII wieku – a więc w czasach, gdy z miastem związani byli Giovanni Battista Pergolesi i Niccolò Jommelli – ośrodkiem awangardy w muzyce. Na festiwalu usłyszymy kilka pokoleń neapolitańskich kompozytorów: mamy dwa koncerty poświęcone muzycznej rodzinie Scarlattich. Zespół Odhecaton z Paolem da Colem wykona a cappella z towarzyszeniem basso continuo niedawno odkryte i jeszcze mało znane dzieła sakralne Alessandra Scarlattiego, jakością dorównujące kompozycjom Bacha. Domenica, syna Alessandra, kojarzymy z utworami na instrumenty klawiszowe obecnymi w repertuarze większości wielkich pianistów. Tymczasem na festiwalu poznamy jego odnalezioną w XXI wieku operę "Tolomeo e Alessandro".


Mala Punica

Mala Punica, jeden z najlepszych włoskich zespołów, od lat specjalizujący się pod kierownictwem Pedra Memelsdorffa w muzyce średniowiecznej, przedstawi dzieła z zabytkowych manuskryptów: utwory anonimowe oraz kompozycje Johannesa Ciconi, Flamanda, który przeniósł się do Włoch, by tam rozwijać karierę – z czasem wielu twórców uczyniło podobnie. Kompozytorem czerpiącym z nowinek pojawiających się w sztuce włoskiej był Mikołaj Zieleński, sięgający między innymi do muzyki polichóralnej. Jest on przykładem ciągłego przepływu idei między południem a północą Europy i obecnego w Polsce otwarcia na inspirację wpływami z zewnątrz. Cała tegoroczna edycja Wratislavii Cantans pokazuje, jak bardzo w muzyce i w rytuale religijnym widzimy przenikanie się elementów różnych kultur.

Israel Philharmonic Orchestra

Już drugiego dnia festiwalu usłyszymy spektakularne, angażujące wielkie siły wykonawcze dzieło w mistrzowskim wykonaniu – III Symfonię Gustava Mahlera. Koncert będzie hołdem dla wspaniałego dyrygenta Zubina Mehty, który za pulpitem dyrygenckim we Wrocławiu stanie na miesiąc przed planowanym przejściem na artystyczną emeryturę; będzie to jeden z jego ostatnich koncertów w roli szefa Israel Philharmonic Orchestra. Muzycy wystąpią razem z Chórem NFM i Chórem Chłopięcym NFM – współpraca artystów goszczących we Wrocławiu i tutejszych wykonawców jest od lat ważną częścią Wratislavii Cantans.


WDR Funkhausorchester Köln

Festiwal zakończy jedna z największych oper XX wieku: "Porgy and Bess" George’a Gershwina, dzieło wzbudzające kontrowersje, ale z pewnością wciąż bardzo ważne, łączące klasyczną formę z jazzem, spirituals i folklorem. Ta pierwsza opera afroamerykańska podejmuje temat kluczowego w kształtowaniu się dzisiejszego oblicza Ameryki Północnej wpływu Południa – kontynentu afrykańskiego. Jestem szczęśliwy, że na festiwalu wystąpi Wayne Marshall, główny dyrygent WDR Funkhausorchester Köln, specjalista od jazzu i muzyki amerykańskiej. Jest on autorem wersji koncertowej opery, którą usłyszymy, przygotowanej w porozumieniu z Gershwin Foundation.

Giovanni Antonini
Dyrektor artystyczny Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego

PROGRAM

54. Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego
Południe 
6–15 września 2019 r.
Wrocław

6.09.2019, piątek, godz. 19:00
Wrocław, kolegiata Świętego Krzyża i św. Bartłomieja
Hymny kościoła koptyjskiego

Wykonawcy:
Michael Ghattas – dyrygent
Radi Morcos – kantor
Coptic Orthodox Church Choir of Sacred Music

Program:
Hymny kościoła koptyjskiego

Bilety: VIP 110 zł, N 90 zł / U 70 zł
Bilety w przedsprzedaży: N 70 zł / U 50 zł


7.09.2019, sobota, godz. 17:00
Wrocław, NFM, Sala Czerwona
Domenico Scarlatti – Ptolemeusz i Aleksander

Wykonawcy:
Jarosław Thiel – dyrygent
Soliści
Wrocławska Orkiestra Barokowa

Program:
Domenico Scarlatti Tolomeo e Alessandro – opera w wersji koncertowej

Bilety: VIP 70 zł, N 50 zł / U 30 zł
Brak przedsprzedaży


7.09.2019, sobota, godz. 20:30
Wrocław, NFM, Sala Główna
Israel Philharmonic Orchestra & Zubin Mehta | Mahler – III Symfonia

Wykonawcy:
Zubin Mehta – dyrygent
Mihoko Fujimura – mezzosopran
Chór NFM
Agnieszka Franków-Żelazny – kierownictwo artystyczne Chóru NFM
Chór Chłopięcy NFM
Małgorzata Podzielny – kierownictwo artystyczne Chóru Chłopięcego NFM
Israel Philharmonic Orchestra

Program:
Gustav Mahler III Symfonia

Bilety: VIP 250 zł, I – N 200 zł / U 180 zł, II – N 160 zł / U 140 zł, III – N 110 zł / U 90 zł; VIP Room 100 zł
Bilety w przedsprzedaży: I – N 180 zł / U 160 zł, II – N 140 zł / U 120 zł


8.09.2019, niedziela, godz. 16:30
Wrocław, kościół pw. św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława
Beatum incendium | Średniowieczne manuskrypty

Wykonawcy:
Pedro Memelsdorff – kierownictwo artystyczne
Mala Punica

Program:
Johannes Ciconia – motety; anonimowe dzieła ze średniowiecznych manuskryptów (m.in. Codex Faenza i Buxheimer Orgelbuch)

Bilety: VIP 80 zł, N 60 zł / U 40 zł
Bilety w przedsprzedaży: N 50 zł / U 30 zł


8.09.2019, niedziela, godz. 20:00
Wrocław, kolegiata Świętego Krzyża i św. Bartłomieja
W cieniu Świętej Góry Athos | Greek Byzantine Choir

Wykonawcy:
Georgios Konstantinou – dyrygent
Greek Byzantine Choir

Program:
Utwory ku czci Bogurodzicy, tradycyjna muzyka ze Świętej Góry Athos i dzieła bizantyjskiego mistrza Ioannisa Koukouzelisa

Bilety: VIP 110 zł, N 90 zł / U 70 zł
Bilety w przedsprzedaży: N 70 zł / U 50 zł


9.09.2019, poniedziałek, godz. 19:00
Wrocław, NFM, Sala Czarna
Baśnie. W poszukiwaniu tożsamości – koncert w ramach MusMA

Wykonawcy:
Jessica Bäcklund – sopran
Elin Lannemyr – alt
Love Tronner – tenor
David Wijkman – baryton
Stina Ekblad – narrator

Program:
Krzysztof Rau Foam 
Jean-François Jung The Formidable Mill 
Andrea Tarrodi Vintergatan (The Milky Way)
Liesbeth Decrock I Am
Aart Strootman Once Upon a Two Times Three

Bilety: VIP 50 zł, N 30 zł / U 20 zł
Brak przedsprzedaży


10.09.2019, wtorek, godz. 19:00
Wrocław, kolegiata Świętego Krzyża i św. Bartłomieja
Śródziemnomorska mozaika | chorał mozarabski

Wykonawcy:
Marcel Pérès – kierownictwo artystyczne
Ensemble Organum

Program:
Chorał mozarabski z udziałem marokańskich śpiewaków z tradycji Samaa

Bilety: VIP 110 zł, N 90 zł / U 70 zł
Bilety w przedsprzedaży: N 70 zł / U 50 zł


11.09.2019, środa, godz. 19:00
Wrocław, kościół pw. św. Marii Magdaleny, katedra Kościoła polskokatolickiego
Dixit Dominus – od Wenecji do Neapolu

Wykonawcy:
Giulio Prandi – dyrygent
Soliści
Coro e Orchestra Ghislieri

Program:
Giovanni Battista Pergolesi Msza D-dur
Niccolò Jommelli Miserere a 4 per S. Pietro in Roma
Antonio Vivaldi Dixit Dominus RV 594

Bilety: VIP 90 zł, N 70 zł / U 50 zł
Bilety w przedsprzedaży: N 60 zł / U 40 zł


12.09.2019, czwartek, godz. 19:00
Wrocław, kościół Uniwersytecki pw. Najświętszego Imienia Jezus
Alessandro Scarlatti – dzieła odnalezione

Wykonawcy:
Paolo Da Col – dyrygent
Odhecaton

Program:
Alessandro Scarlatti Missa defunctorum, Magnificat

Bilety: VIP 80 zł, N 60 zł / U 40 zł
Bilety w przedsprzedaży: N 50 zł / U 30 zł


13.09.2019, piątek, godz. 19:00
Wrocław, NFM, Sala Główna
Vivaldi – Judyta triumfująca

Wykonawcy:
Giovanni Antonini – dyrygent
Il Giardino Armonico
Soliści
Chór NFM
Agnieszka Franków-Żelazny – kierownictwo artystyczne Chóru NFM

Program:
Antonio Vivaldi Juditha triumphans – oratorium RV 644

Bilety: VIP 110 zł, I – N 90 zł / U 75 zł, II – N 70 zł / U 55 zł, III – N 50 zł / U 35 zł; VIP Room 100 zł
Bilety w przedsprzedaży: I – N 70 zł / U 55 zł, II – N 60 zł / U 45 zł


14.09.2019, sobota, godz. 17:00
Wrocław, NFM, Sala Czerwona
Pieśni z lasów i pól | Tradycyjna polska muzyka ludowa

Wykonawcy:
Joanna Janik, Oliwia Łuszczyńska, Zofia Tarasiewicz, Feliksa Cierlik, Michalina Mrozik – śpiew
Góralski Teatr Pieśni „Dunawiec” ze Zbylutowa
Zespół „Waliszowianie” z Nowego Waliszowa
Zespół Łemkowski „Łastiwoczka” z Przemkowa
Zespół „Gościszowianie” z Gościszowa (gm. Nowogrodziec)

Program:
Tradycyjna polska muzyka ludowa

Bilety: VIP 80 zł, N 60 zł / U 40 zł
Bilety w przedsprzedaży: N 50 zł / U 30 zł

14.09.2019, sobota, godz. 20:00
Wrocław, kościół Uniwersytecki pw. Najświętszego Imienia Jezus
Weneckie inspiracje

Wykonawcy:
Andrzej Kosendiak – dyrygent
Wrocław Baroque Ensemble

Program:
Mikołaj Zieleński

Bilety: VIP 80 zł, N 60 zł / U 40 zł
Bilety w przedsprzedaży: N 50 zł / U 30 zł


15.09.2019, niedziela, godz. 16:00
Wrocław, Synagoga pod Białym Bocianem
Sud, sud – muzyczna podróż z Rzymu za Morze Śródziemne

Wykonawcy:
Giovanni Sollima – wiolonczela
TBA – wiolonczela
TBA – teorba

Program:
Muzyka barokowa, folkowa i współczesna Południa:
Giovanni Battista Costanzi Sinfonia B-dur na wiolonczelę i b.c.
Eliodoro Sollima Sonata 1959 na wiolonczelę
Giulio de Ruvo Romanella, Ciaccona, Tarantella na wiolonczelę
Bartolomé de Selma y Salaverde Fantasia V na wiolonczelę i b.c.
Moj e bukura more (tradycyjna melodia albańska z Sycylii) na wiolonczelę
Iannis Xenakis Kottos na wiolonczelę
Zèzèzè (śpiew Ngòmbì z Afryki Środkowej) na wiolonczelę
Francesco Scipriani Toccata V na wiolonczelę i b.c.
Giovanni Sollima Lamentatio na wiolonczelę
Santu Paulu (melodia tradycyjna z okolic Salento) na wiolonczelę i b.c.

Bilety: VIP 110 zł, N 90 zł / U 70 zł
Bilety w przedsprzedaży: N 70 zł / U 50 zł


15.09.2019, niedziela, godz. 19:00
Wrocław, NFM, Sala Główna
Summertime – Porgy and Bess

Wykonawcy:
Wayne Marshall – dyrygent
Angela Renée Simpson – sopran
Indira Mahajan – sopran
Ronald Samm – tenor
Kevin Short – baryton
Hertfordshire Chorus
David Temple – kierownictwo artystyczne Hertfordshire Chorus
NFM Filharmonia Wrocławska

Program:
George Gershwin Porgy and Bess – opera w wersji koncertowej

Bilety: VIP 250 zł, I – N 200 zł / U 180 zł, II – N 160 zł / U 140 zł, III – N 110 zł / U 90 zł; VIP Room 100 zł
Bilety w przedsprzedaży: I – N 180 zł / U 160 zł, II – N 140 zł / U 120 zł


Organizator zastrzega sobie możliwość dokonania zmian w programie.

informacja prasowa

Z Martą Niedźwiecką o „Burzach namiętności” podczas tegorocznego Festiwalu Wratislavia Cantans /wywiad/

O koncercie laureatów 50. Kursu Interpretacji Muzyki Oratoryjnej i Kantatowej, organizowanym przez NFM i Akademię Muzyczną im. Karola Lipińs...

Popularne posty