Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małgorzata Devosges-Cuber. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małgorzata Devosges-Cuber. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 listopada 2025

Wieloświat. Anna Szpakowska-Kujawska – otwarcie nowej wystawy w Muzeum Architektury we Wrocławiu

W czwartek, 20 listopada 2025 o godzinie 18.00 Muzeum Architektury we Wrocławiu zaprasza na otwarcie wystawy "Wieloświat. Anna Szpakowska-Kujawska" –  retrospektywną opowieść o wielowątkowej twórczości nestorki polskiej sceny artystycznej. Absolwentka wrocławskiej Akademii (dyplom 1956) i członkini Grupy Wrocławskiej od 1961 roku, pozostaje artystką niezależną, konsekwentnie realizującą własną wizję sztuki, która wymyka się konwencjom — na pograniczu figuracji i abstrakcji, awangardy i klasyki, realizmu i niesamowitości. Wystawa prezentuje prace wybrane z ponad 70 lat twórczości: malarstwo, rzeźbę, ceramikę oraz realizacje w oryginalnych, autorskich technikach i mediach. 

W starożytności wiara w metamorfozę opierała się na stałej łączności między trzema światami: nadprzyrodzonym, ludzkim i naturalnym. Rzeki, drzewa wzgórza, lasy, morza – wszystko było ożywione i wszystko komunikowało się między sobą, a komunikując się przemieniało. (…) Dziś, u schyłku epoki współczesnej, znów odkrywamy, że jesteśmy częścią natury. Ziemia jest systemem związków lub – jak mówili stoicy – „przenikaniem się” elementów poruszanych wzajemną sympatią. Octavio Paz

Wieloświat to hipotetyczny zbiór wszystkich możliwych wszechświatów, obejmujący ogół istnienia, niezależnie od czasoprzestrzeni czy wymiarów. Jako pojęcie wyobrażenie stanowi ramę dla retrospektywnej opowieści o wielowymiarowej praktyce artystycznej Anny Szpakowskiej-Kujawskiej, która może być odczytywana jako organiczny proces przemian. Struktura, która nieustannie się rozrasta, namnaża, rozgałęzia i przeobraża, obejmując różnorodne idee, media i techniki, zachowuje jednocześnie wewnętrzną spójność i charakterystyczny rytm.

Twórczość Anny Szpakowskiej-Kujawskiej od ponad siedmiu dekad skutecznie wymyka się jednoznacznym interpretacjom i prostym kategoryzacjom. Absolwentka wrocławskiej Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych (dyplom w 1956 roku w pracowni malarstwa architektonicznego) i członkini Grupy Wrocławskiej od 1961 roku, pozostaje wobec otaczającego ją środowiska artystką niezależną, konsekwentnie realizującą własną wizję sztuki, sytuującą się na pograniczu figuracji i abstrakcji, awangardy i klasyki, realizmu i niesamowitości. Identyfikowana przede wszystkim jako malarka, od dziesięcioleci tworzy prace nie tylko z zakresu malarstwa, w tym architektonicznego, ale też formy przestrzenne, ceramikę, rysunki oraz asamblaże i kolaże z wykorzystaniem nietypowych, autorskich technik i materiałów. Ważną rolę w jej twórczości odgrywa także słowo pisane – zarówno jako niezależna forma literacka i autorski komentarz, jak i jako tworzywo warstw wizualnych wykonywanych obiektów.

Anna Szpakowska-Kujawska, Kochankowie, olej, płótno, 1957 © Fot. S. Mucha,
dzięki uprzejmości Folta Collection

Wystawa prezentuje wybrane prace i projekty powstałe od połowy lat 50. XX wieku po czasy współczesne i podąża tropem wyborów i intuicji, którymi kierowała się artystka przez kolejne dekady twórczości. Już od pierwszych szkiców codzienności, wykonywanych w trakcie studiów i tuż po ukończeniu Akademii, Szpakowska maluje życie – zmysłowe, pulsujące kolorem i rozmytym światłem. Wtedy powstają odważne kompozycje przedstawiające splecione ciała kochanków oraz intymne portrety kobiety z dzieckiem – autoportrety młodej matki. W kolejnych latach rozwija zrytmizowane kompozycje z uproszczonych figur ludzkich, wywiedzione ze zbiorowych portretów rodzinnych, w których Jerzy Stajuda dostrzegał „niesamowitą atmosferę”, opisując je jako „zjawisko na naszym gruncie niecodzienne i oryginalne”.

Gdy w salach wystawowych dominowała abstrakcja geometryczna i eksperymenty ze sztuką informel, Szpakowska układała rytmiczne kompozycje z niepokojących, powtarzalnych i zanonimizowanych postaci. Jej swoistą odrębność wyraźnie widać, przyglądając się najbardziej znanemu z cykli malarskich – wielkoformatowym „Atomom” – a także pracom powstałym podczas kilkuletniego pobytu w Nigerii: nasyconym fantastyką i witalnością natury szkicom, obrazom i obiektom przestrzennym. Podobnie jak w realizacjach malarskich, ceramicznych i rzeźbiarskich tworzonych po powrocie do Polski, które – jak mówi sama autorka – są zawsze „dokopywaniem się do czegoś nieznanego”. Analogiczny proces widać w serii „Znikań” oraz w pracach transponujących słowo na obraz, kiedy decyduje się namalować, a potem także ulepić z gliny „akt pisania”.

Pierwsza dekada XXI wieku przynosi m.in. monumentalny, przejmujący cykl „Opowieści”, w którym artystka przywołuje znaczące wydarzenia ze swojego życia. W kolejnych latach coraz większe znaczenie zyskują jej osobiste relacje ze światem natury, czego efektem są dziesiątki barwnych, geometryczno-organicznych form przestrzennych, które stopniowo zapełniają tworzone przez nią światy.

Anna Szpakowska-Kujawska wciąż kreuje nowe opowieści, śledzi i zapisuje rytmy i relacje bytów ludzkich i innych niż ludzkie. Tworzy nieustannie. Najnowsze prace prezentowane na wystawie powstały latem 2025 roku podczas pobytu artystki w jej letnim domu w dolnośląskiej Lasówce. Cykl nosi tytuł „Przemiany”.

Anna Szpakowska-Kujawska, projekt dla Instytutu Matematyki, 1972, wł. artystki

Wieloświat. Anna Szpakowska-Kujawska

20.11.2025 - 08.03.2026
Muzeum Architektury we Wrocławiu

Kuratorka: Małgorzata Devosges-Cuber 

Organizator: Muzeum Architektury we Wrocławiu 

Mecenas: FOLTA Foundation | Collection, Miasto Wrocław


Wystawa jest organizowana w ramach obchodów jubileuszu 60-lecia Muzeum Architektury we Wrocławiu.

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.


Wystawa prezentuje prace wybrane z ponad 70 lat twórczości: malarstwo, rzeźbę, ceramikę oraz realizacje w oryginalnych, autorskich technikach i mediach. Od niewielkich szkiców codzienności po monumentalne realizacje przestrzenne — w których artystka kreuje opowieści, śledzi rytmy i relacje światów ludzkich i nie ludzkich, badając ich powiązania i ciągłe przemiany.

Kuratorka: Małgorzata Devosges-Cuber

 


wtorek, 13 czerwca 2023

Wczasy. Krajobrazy wypoczynku – nowa wystawa w Muzeum Architektury we Wrocławiu

Muzeum Architektury we Wrocławiu zaprasza na nową, swojsko brzmiącą wystawę: "Wczasy. Krajobrazy wypoczynku".  To sentymentalna opowieść o ponad stuletniej historii polskiej architektury wypoczynkowej. Znalazły w niej swoje miejsce obiekty tak znane, jak choćby schroniska górskie nad Morskim Okiem czy w Dolinie Pięciu Stawów oraz kameralne, usytuowane z dala od popularnych kurortów domki hyttee.

Sanatorium Adama Gurewicza, 1906-26, projekt: nieznany,
rekonstrukcja:  Grupa5 Architekci, lokalizacja: Otwock,
fot. Jakub Certowicz

Na wystawie prezentowanych jest dwadzieścia jeden obiektów zrealizowanych w ciągu XX i pierwszych dwóch dekad XXI wieku. Różnią je style, skale i okoliczności powstania. Łączy je wiele więcej - wszystkie miały służyć wypoczynkowi, rekreacji, regeneracji sił i zdrowia. Wszystkie były wyjątkowe pod względem jakości architektonicznej i powstały w niezwykle pięknym otoczeniu. Część z nich nie przetrwała do naszych czasów lub zostały przebudowane tak, że w niczym nie przypominają dzieł oryginalnych. Prezentujemy je w formie modeli, które w lakonicznej formie oddają ich walory architektoniczne, i współczesnych fotografii, które przywołują ducha miejsca, nawet gdy czerpiąca z niego architektura przestała istnieć.

Domek „Brda”, od 1975 roku, projekt: Biuro projektowe ZSB Stolbud-Bydgoszcz,
fot. Jakub Certowicz

Człowiek ma prawo do wypoczynku – głoszą ustawy, konwencje i konstytucje. W ciągu ostatnich stu lat w całej Polsce (w poprzednich i obecnych granicach) powstały tysiące obiektów mających tę ideę wspierać. Schroniska górskie nad Morskim Okiem i w Dolinie Pięciu Stawów, uzdrowiskowa dzielnica Ustroń-Zawodzie, popularna Brda, Ośrodek Centralnego Zjednoczenia Spółdzielczości Pracy Harnaś, domy Baby Jagi, w Potoczku i Hyttee: to właśnie między innymi o nich – najciekawszych, zaskakujących, niestandardowych budynkach i zespołach wypoczynkowych – opowiada wystawa Wczasy. Krajobrazy wypoczynku, którą Muzeum Architektury we Wrocławiu prezentować będzie przez całe wakacje. 

Pływalnia solankowo-termalna, 1931-32, projekt: Romuald Gutt,
Aleksander Szniolis, Zygmunt Hellwig (projekt zieleni),
lokalizacja: Ciechocinek, fot. Jakub Certowicz

Architektura ośrodków wypoczynkowych, sanatoriów, domów wczasowych, górskich schronisk, wodnych stanic i urlopowych kurortów jest przykładem niezwykłej różnorodności stosowanych rozwiązań: od tradycji i form historyzujących po awangardę i niestandardowe podejście do projektowania wzajemnych relacji na linii człowiek – architektura – natura. Niezależnie od czasu, stylu i estetyki — łączy je więź z naturalnym krajobrazem.

Poszukująca coraz to nowych form, wraz z kolejnymi przełomami politycznymi i gospodarczymi — czerpiąc z tradycji regionalnej i historycznej, uzyskując harmonię z otoczeniem poprzez upodobnienie, czy operując kontrastem, abstrakcyjnymi kompozycjami brył, płaszczyzn i barw — architektura miała być odpowiedzią na zmieniającą się rzeczywistość i potrzeby społeczne. 

Ze względu na swoją specyfikę, często wymykała się ona normatywom ograniczającym swobodę twórczą, co umożliwiło powstawanie założeń oryginalnych i niepokornych wobec unifikacji.

Wystawa "Wczasy. Krajobrazy wypoczynku" (pod ang. tytułem Landscapes of Leisure) prezentowana była od 16 do 31 marca 2022 roku na EXPO 2020 w Dubaju. W ciągu zaledwie 14 dni obejrzało ją ponad 300 tysięcy zwiedzających. 

Schronisko w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, 1949-56, 
projekt: Anna Gorska, Jan Olaf Chmielewski, Gerard Ciołek, Jędrzej Czarniak,
Jerzy Mokrzyński, lokalizacja: Tatrzański Park Narodowy, fot. Jakub Certowicz

Wczasy. Krajobrazy wypoczynku
23.06 – 01.10.2023

Organizatorzy: Muzeum Architektury we Wrocławiu i Instytut Adama Mickiewicza

Zespół kuratorski: Małgorzata Devosges-Cuber, Michał Duda, Adrian Krężlik, Joanna Majczyk, Daria Dorota Pikulska, Barbara Szczepańska

Architektura wystawy: Dominika Janicka

Fotografie: Jakub Certowicz

Makiety: Onimo – makiety architektoniczne

Instalacja dźwiękowa: Piotr Ceglarek, Jan Dybała, Zuzanna Waltoś (Biuro Dźwięku Katowice)

Identyfikacja wizualna: Marian Misiak, Kalina Soska

Produkcja: Wiktoria Litwinowicz 

informacja prasowa

wtorek, 28 marca 2023

Greenhouse Silent Disco - otwarcie nowej wystawy w Muzeum Architektury we Wrocławiu

W piątek, 31 marca 2023 roku, Muzeum Architektury we Wrocławiu zaprasza na otwarcie wystawy Greenhouse Silent Disco. W instalacji – zainspirowanej badaniami wybitnego fizjologa roślin, prof. Hazema Kalajiego, i zaprojektowanej przez architektki z Miasto Pracowni – podejmujemy próbę nawiązania więzi poprzez interakcję między ludźmi a istotami roślinnymi.


Instalacja "Greenhouse Silent Disco", po swojej międzynarodowej premierze w pawilonie polskim 23. Triennale Sztuk Dekoracyjnych i  Architektury Współczesnej w Mediolanie, będzie miała swoją polską odsłonę w Muzeum Architektury we Wrocławiu. W instalacji – zainspirowanej badaniami wybitnego fizjologa roślin, prof. Hazema Kalajiego, i zaprojektowanej przez architektki z Miasto Pracowni – podejmujemy próbę nawiązania więzi poprzez interakcję między ludźmi a istotami roślinnymi.

Kreując sytuację spotkania z kilkuset roślinami, które towarzyszą nam na co dzień we wnętrzach naszych mieszkań, przyglądamy się ich naturze i monitorujemy ich potrzeby. Za sprawą nowoczesnej technologii staramy się przywrócić umiejętność komunikacji i współodczuwania z innymi gatunkami, którą możemy wyobrazić sobie jako dawno utraconą więź z naturą.

Bliższe poznanie świata roślin leży w naszym interesie. Im lepiej się porozumiemy i będziemy wrażliwsi na potrzeby towarzyszących nam gatunków – w tym większej symbiozie toczyć się będzie nasza wspólna egzystencja i tym efektywniej dla wszystkich będziemy kształtować nasze wspólne otoczenie. Jeśli tylko będziemy w stanie oddać im głos i uważnie się w niego wsłuchać.

Rośliny towarzyszą nam od zawsze. A uściślając – od naszego „zawsze”, bo zasiedliły Ziemię na długo przed nami – ludźmi. Współegzystujemy, według różnych szacunków, około dwustu tysięcy lat – tyle, ile istniejeHomo Sapiens. Czy jednak udało nam się przez ten czas poznać prawdziwą naturę świata roślin? Albo przynajmniej się do niej zbliżyć?

Dziś, kiedy gorączkowo staramy się przywracać stabilność zaburzonych przez nas samych ekosystemów, odtwarzać te, które zniszczyliśmy i tworzyć nowe, które zaadaptują się do współczesnych warunków, z coraz większą powagą traktujemy wiedzę, którą nabyliśmy już dawno — antropocentryczna koncepcja świata jest nie do obrony, a nasza wyjątkowość i „przewaga” jest mocno iluzoryczna. Najmłodsi mieszkańcy Ziemi – ludzie, stanowią zaledwie ułamek procenta wszystkich organizmów żywych egzystujących na naszej planecie. Tutaj niekwestionowany prym wiedzie królestwo roślin, a jak zauważają botanicy – Stefano Mancuso i Alessandra Viola – „nasza zależność od roślin jest tak ogromna, że najchętniej kompletnie wyparlibyśmy ją z pamięci. Przypuszczalnie nie chcemy, aby nam przypominano, że kwestia naszego przeżycia ściśle wiąże się ze światem roślin, ponieważ to świadczy o naszej słabości.”

Od kilkudziesięciu lat nauka bezsprzecznie dowodzi, że rośliny niesłusznie uważane były niegdyś za organizmy pasywne, bo choć wykształciły odmienne tkanki i narządy niż my, zwierzęta, to zarówno ich sprawność sensoryczna, jak i umiejętność reagowania na bodźce przerasta nasze dawne wyobrażenia. Jeśli człowiek posiada zmysłów pięć, to według niektórych badań, można wyróżnić dwadzieścia tych, którymi dysponują rośliny. Zielone organizmy potrafią wyczuwać i szacować siłę ciężkości, siłę pól elektromagnetycznych, poziom wilgotności oraz analizować różnice stężeń substancji chemicznych, są wrażliwe na dotyk i temperaturę, widzą, rejestrują najdrobniejsze nawet wibracje. Mają zdolność ostrzegania się, obrony przed niebezpieczeństwem i dzielenia się zasobami naturalnymi. Potrafią też komunikować się i porozumiewać w obrębie własnych społeczności i międzygatunkowo, jednak człowiek wciąż ma problem z rozpoznaniem ich bezgłośnej mowy. Jak dotąd nie poznaliśmy bliżej ich języka.

Kuratorka i kurator: Małgorzata Devosges-Cuber, Michał Duda

Architektura wystawy: Miastopracownia – Barbara Nawrocka, Dominika Wilczyńska

Opieka naukowa: prof. Hazem M. Kalaji

Instalacja techniczna: Ryszard Grodowski

Instalacja audiowizualna: Teo Dumski

Instalacja dźwiękowa: Justyna Stasiowska

Konsultacje botaniczne: prof. Urszula Zajączkowska

Identyfikacja wizualna: Nicola Cholewa, Magdalena Heliasz

Produkcja: Wiktoria Litwinowicz

Promocja i program wydarzeń: Marta Czyż, Kalina Soska

Program edukacyjny: Agnieszka Gola, Patrycja Mazurek

Partnerka: Akademia Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu

Wystawa „Greenhouse Silent Disco” powstała we współpracy z Instytutem Adama Mickiewicza w ramach polskiej prezentacji na 23. Triennale Sztuk Dekoracyjnych i Architektury Współczesnej w Mediolanie.

Wystawa powstała we współpracy z profesorem Hazemem Kalajim ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.

Greenhouse Silent Disco
- otwarcie 31 marca 2023 roku o godzinie 18.00, wystawa czynna do 15 października 2023

informacja prasowa

środa, 13 października 2021

Czasoprzestrzeń Zbioru - nowa wystawa w Muzeum Architektury we Wrocławiu

Muzeum Architektury we Wrocławiu zaprasza na wystawę "Czasoprzestrzeń zbioru", będącą prezentacją  części kolekcji sztuki współczesnej ze zbiorów własnych Muzeum. Formą aranżacji nawiązuje ona do eksponowanej w 1977 roku wystawy „Współczesna plastyka związana z architekturą”, która była zaczątkiem stałej ekspozycji sztuki. Jest zatem próbą rekonstrukcji sposobu myślenia o powiązaniach sztuki i architektury, jak i  okazją do jej reinterpretacji współcześnie. Wernisaż w piątek 22 października 2021 r. o godzinie 18.00 w Muzeum Architektury we Wrocławiu, ul. Bernardyńska 5.


Wystawa „Czasoprzestrzeń Zbioru” to projekt odnoszący się do kolekcji sztuki współczesnej, będącej częścią zbiorów Muzeum Architektury we Wrocławiu. Licząca dziś blisko 1100 obiektów kolekcja powstawała w oparciu o przekonanie o podobieństwach i wzajemnym oddziaływaniu sztuk wizualnych i architektury. Przy jej tworzeniu wybierano głównie prace o charakterze „racjonalnym”, oparte na kryteriach zbliżonych do metod postępowania w naukach ścisłych, a formalnie mieszczące się przede wszystkim w obrębie nurtu abstrakcji geometrycznej. 

Janusz Orbitowski, Relief 19/72, 1972, fot. Mirosław Łanowiecki, Muzeum Architektury we Wrocławiu

Wystawa „Czasoprzestrzeń Zbioru” będzie pierwszą po niemal dwudziestu latach prezentacją  części kolekcji sztuki współczesnej ze zbiorów własnych Muzeum Architektury. Forma jej aranżacji oraz wybór pokazywanych dzieł nawiązywać będą do eksponowanej w 1977 roku wystawy „Współczesna plastyka związana z architekturą”, która była zaczątkiem stałej ekspozycji sztuki w Muzeum Architektury, prezentowanej do końca lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Tytułowa "Czasoprzestrzeń Zbioru" jest więc zarówno próbą rekonstrukcji sposobu myślenia o powiązaniach sztuki i architektury, jak i  okazją do jej reinterpretacji współcześnie. Służy również wyznaczeniu perspektyw rozbudowania zbioru o nowe obiekty w przyszłości.

Maria Jarema, Rytm V, 1958, fot. Mirosław Łanowiecki, Muzeum Architektury we Wrocławiu

Ideą wystawy zrealizowanej w 1977 roku była prezentacja obiektów, będących wyrazem aktualnych poszukiwań dotyczących kształtowania przestrzeni, harmonii i właściwości fizykalnych barw, optyki światła, kinetyki rytmów i proporcji kształtów. Planowana na jesień 2021 ekspozycja „Czasoprzestrzeń Zbioru”, odwołując się do założeń „Współczesnej plastyki związanej z architekturą”, zestawiać będzie kilkadziesiąt najbardziej reprezentatywnych obiektów wybranych ze zbiorów, wśród których znajdą się prace autorstwa m.in.  Marii Jaremy, Henryka Stażewskiego, Zofii Artymowskiej, Kajetana Sosnowskiego, Wandy Gołkowskiej czy Ryszarda Winiarskiego, które stanowić będą egzemplifikację tropów i idei składających się na genezę i historię powstawania całej kolekcji.

Zofia Artymowska, Poliformy XLV, 1974, 
fot. Mirosław Łanowiecki, Muzeum Architektury we Wrocławiu


Artystki i artyści:


Magdalena Abakanowicz, Getulio Alviani, Roman Artymowski, Zofia Artymowska, Jan Berdyszak, Alberto Biasi, Marian Bogusz, Jerzy Budziszewski, Jan Chwałczyk, Zbigniew Dłubak, Jerzy Fedorowicz, Wanda Gołkowska, Zbigniew Gostomski, Aleksandra Jachtoma, Mieczysław Janikowski, Maria Jarema, Jerzy Jarnuszkiewicz, Zdzisław Jurkiewicz, Tadeusz Kantor, Edward Krasiński, Gerard Kwiatkowski, Adam Marczyński, Maria Michałowska, Janusz Orbitowski, Ludmiła Popiel, Jerzy Rosołowicz, Jerzy Skarżyński, Kajetan Sosnowski, Antoni Starczewski, Henryk Stażewski, Maciej Szańkowski, Wacław Szpakowski, Alina Ślesińska, Ryszard Winiarski, Bohdan Załęski, Krystyn Zieliński, Jan Ziemski

Kuratorka: Małgorzata Devosges-Cuber
Identyfikacja wizualna: Feliks Marciniak
Producenci wystawy: Michał Duda i Wiktoria Litwinowicz
Aranżacja: BudCud

Projekt dofinansowany ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu.

informacja prasowa

środa, 16 października 2019

TERRA X - ∞. ARCHIWUM PRZYSZŁOŚCI - nowa wystawa w Muzeum Architektury we Wrocławiu

„Przyszłość maluje się ciemno, co ostatecznie, jak uważam, 
jest na tę przyszłość perspektywą najlepszą”
Virginia Woolf

Muzeum Architektury we Wrocławiu zaprasza na wystawę pod tajemniczym tytułem "Terra X - ∞. Archiwum przyszłości", która prezentuje dziesięć propozycji, wybranych z archiwum Terry 1 (1975), oraz obiektów opracowanych współcześnie przez architektów i artystów działających w ramach europejskiego programu Future Architecture Platform. 


Wszystko zaczęło się w 1973 roku, z dala od wielkich centrów, daleko od bogatych państw Zachodu. Miejscem akcji był prowincjonalny Wrocław, w którym architekt, urbanista i teoretyk architektury, Stefan Müller, z przerażeniem zaczytywał się w polskim wydaniu opracowanego na zlecenie elitarnego Klubu Rzymskiego raporcie. Wnioski skomplikowanych analiz przyrostu konsumpcji wobec wzrostu liczby mieszkańców Ziemi oraz wyczerpujących się zasobów naturalnych spisane
w Granicach wzrostu wskazywały jasno, że cywilizacja w obecnej formie dąży do pewnej samozagłady...

Stefan Müller, Terra X, plansza eksponowana na wystawie Terra 1 w 1975 roku

W tym samym roku Müller zaczął tworzyć Terrę-X – rewolucyjną koncepcję budowy nowego, totalnego świata. Scenariusz opracowany przez Müllera zakładał, że powinniśmy Ziemię opuścić. Przynajmniej częściowo - wynosząc Strefę życia między chmury, na otaczającą planetę, wielofunkcyjną kratownicę. Natomiast na globie, odwiedzanym przez człowieka jedynie
w poszukiwaniu relaksu, ponownie prym miała wieść przyroda.

Traumnovelle, Escape, kolaż, 2019

Koncept, w którego realizację wierzył do końca życia, Müllerowi jednak nie wystarczał.
Widział go jako jeden z głosów w ogólnoświatowej dyskusji na temat przyszłości architektury, urbanistyki i relacji człowieka z otaczającym go światem. Zamiast otaczającej planetę kratownicy stworzył w 1975 roku realną Terrę – cykl wystaw i dyskusji, będących nowatorską platformą wymiany myśli o przyszłości ziemskiej cywilizacji. Wystawy w założeniu prezentować miały przejawy tzw. architektury intencjonalnej z całego świata. Intencjonalność była tu kluczem — miały być to wizje, a nie gotowe do realizacji projekty.  Ostatecznie odbyły się dwie międzynarodowe wystawy: Terra 1 w 1975 roku oraz Terra 2 w 1981, obie prezentowane w Muzeum Architektury we Wrocławiu. Wspólnie wzięło w nich udział prawie dwustu twórców z całego świata

Anna Szkurat-Wojno, Zespół hotelowo-usługowy w Górach Stołowych, 1974

Sporządzona u progu lat 70. posępna prognoza, wieszcząca Ziemi ekologiczną katastrofę w okolicy roku 2030, została wielokrotnie potwierdzona. Do momentu bez odwrotu została nam zatem
nieco ponad dekada. Nic więc dziwnego, że właśnie teraz, ze znacznej części współczesnych projektów, można wyczytać podobny niepokój, niezgodę na status quo i potrzebę zmiany kursu.
Chociażby w mikroskali, o kilka stopni.

SUPERSTUDIO, Supersurface, kolaż, 1972

Wystawa „Terra X - ∞. Archiwum przyszłości” prezentuje dziesięć propozycji, wybranych
z archiwum Terry 1 (1975), oraz opracowanych współcześnie przez architektów i artystów działających w ramach europejskiego programu Future Architecture Platform. Zestawione ze sobą opowiadają historię myślenia o przyszłości i możliwych (lub zupełnie niemożliwych) scenariuszach budowania wizji jutra, w których radykalizm konceptualnych eksperymentów, projektowanie na nowo miejskich struktur i całych systemów społecznych przenika się z potrzebą powrotu do źródeł,  czerpania wprost z inteligencji natury, a także koniecznością przepisywania przeszłości i uzupełnienia archiwów o głosy do tej pory pomijane.

Uczestniczki i uczestnicy:

Terra (1975)
Stefan Müller
Rem Koolhaas, Elia Zenghelis, Madelon Vriesendorp, Zoe Zenghelis
Natalia LL
Anna Szkurat- Wojno
Superstudio

Future Architecture Platform (2019)
Daniela Arias Laurino
Volodymyr Babii
Ayfer Idil Kemaloglu
Traumnovelle
Anna Maria Fink

aranżacja wystawy
Robert Kuśmirowski

identyfikacja wizualna
Feliks Marciniak

kuratorzy
Małgorzata Devosges-Cuber
Michał Duda

Wystawa powstała w ramach programu Future Architecture Platform.

TERRA X - ∞
ARCHIWUM PRZYSZŁOŚCI

25.10.19- 2.02.20
Muzeum Architektury we Wrocławiu

informacja prasowa



czwartek, 10 maja 2018

Leona Tarasewicza przekraczanie granic obrazu /relacja z wystawy w Muzeum Architektury we Wrocławiu/

 Od 10 maja 2018 r. Muzeum Architektury we Wrocławiu prezentuje prace wybitnego współczesnego malarza Leona Tarasewicza. Podczas wernisażu artysta, którego największy zbiór prac posiada wrocławskie Muzeum Narodowe, otrzyma medal "Merito de Wratislavia" - "Zasłużony dla Wrocławia", a także tytuł honorowego profesora Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu.

Wystawa Leona Tarasewicza w Muzeum Architektury we Wrocławiu, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek
Pierwotnie zakładano, że wystawa będzie miała charakter retrospektywy, prezentując prace artysty od najwcześniejszych po powstałe współcześnie. Kiedy jednak zmierzył się z przestrzenią Muzeum Architektury we Wrocławiu, koncepcja ta ewoluowała w kierunku dla Tarasewicza charakterystycznym - gry czy też raczej swoistego dialogu z przestrzenią.

Kontekst przestrzeni, historii jest dla niego bardzo ważny  – wyjaśniała podczas  konferencji prasowej kuratorka wystawy, Małgorzata Devosges-Cuber. 

Leon Tarasewicz, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek


Ekspozycja obejmuje trzy wzajemnie uzupełniające się przestrzenie, nawiązujące do etapów twórczości malarza, obejmujące tradycyjne prace artysty od 1974 roku, wśród których znajduje się także praca dyplomowa. Drugą stanowią obrazy "wychodzące z ram", trzecią zaś realizacje powstałe ze swoistego dyskursu z przestrzenią Muzeum Architektury. Wszystkie te części płynnie się ze sobą łączą, tworząc integralną całość.

fot. Barbara Lekarczyk-Cisek
Leon Tarasewicz od ponad trzech dekad przekracza granice obrazu - dowodzi kuratorka wystawy. Zagarnia dla malarstwa coraz większe przestrzenie - wybiera wielkie formaty płócien, anektuje kolejno ściany, podłogi i elementy zastanej architektury, przekształca strukturalne płaszczyzny w niezależne instalacje malarskie konstruowane z rusztowań, drewna i farby we wnętrzach i na zewnątrz budynków, każe widzom deptać po obrazach i gubić się w labiryntach malarskich instalacji. W ostatnich działaniach coraz częściej wyznacza rytm rzeczywistości samym światłem, wykorzystując świecące plastikowe formy wypełniane czystym kolorem.

fot. B. Lekarczyk-Cisek
Podczas oprowadzania po wystawie Profesor mówił m.in. o tym, że postanowił wykorzystać przestrzeń byłego klasztoru po to, aby przypomnieć jej dawny, sakralny charakter:

Zawsze mnie interesowało przemijanie cywilizacji i to co po nich pozostaje. Biorąc pod uwagę złożoną historię tego miejsca, chciałem nadać swoim pracom uniwersalny sens, nie ograniczony do prostej symboliki.

A zatem możemy zaobserwować na wystawie instalacje malarskie będące nie tylko obrazem - miejscem, ale pozostające w dialogu z przeszłością - nie tylko tego konkretnego miejsca, ale w jakimś sensie również całej cywilizacji, sfery sacrum.

fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Wystawa prac Leona Tarasewicza potrwa do 26 sierpnia 2018 r.
..................................................................................................................................................

Leon Tarasewicz urodził się w  1957 w Waliłach na Podlasiu. Studiował w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych; dyplom otrzymał w pracowni Tadeusza Dominika w roku 1984, a od 1996 r. prowadzi na macierzystej uczelni Gościnną Pracownię Malarstwa.
Najważniejszym punktem odniesienia są dla niego rodzinne Waliły. Podkreśla ciągle swoje białoruskie korzenie i identyfikuje się z mniejszością białoruską w Polsce.
Wielokrotnie prezentował swoje prace, także we Wrocławiu, gdzie w Muzeum Narodowym znajduje się ich najobszerniejszy zbiór. W 2013 roku przygotował nawet wystawę malarstwa… bez obrazów, pokrywając podłogę lubelskiej Galerii Białej różnobarwnymi kwadratami, podobnie jak wcześniej posadzkę miejscowej Kaplicy św. Trójcy.

Malowanie to nie jest tylko pędzelek i farba. To jest jakiś kolorowy element, którym stwarzamy iluzje. Tak było w przeszłości i tak jest dziś – mówił.

Wystawiał również wielokrotnie za granicą: w Berlinie (1998, 2001) i we Frankfurcie nad Menem (1992, 1996), w Galerie Nordenhake w Sztokholmie (1989, 1991, 1993, 2001), w Galleria del Cavallino w Wenecji (1986, 1989, 2001).

Otrzymał Paszport "Polityki" (2000), Nagrodę im. Jana Cybisa (2000) oraz Nagrodę Fundacji Zofii i Jerzego Nowosielskich.W 2011 roku został Kawalerem Orderu Odrodzenia Polski.

Tarasewicz ma również pasję pozaartystyczną - jest prezesem Związku Hodowców Kur Ozdobnych i posiadaczem przedstawicieli rzadkich gatunków tegoż ptactwa.

Korzystałam z  biogramu na portalu Culture.pl

fot. Barbara Lekarczyk-Cisek


Z Martą Niedźwiecką o „Burzach namiętności” podczas tegorocznego Festiwalu Wratislavia Cantans /wywiad/

O koncercie laureatów 50. Kursu Interpretacji Muzyki Oratoryjnej i Kantatowej, organizowanego przez NFM i Akademię Muzyczną im. Karola Lipiń...

Popularne posty