Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Edward Dwurnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Edward Dwurnik. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 kwietnia 2021

Nikifor/Dwurnik. Dialog mistrzów w DESA UNICUM

 29 kwietnia 2021 roku o 19.00 DESA Unicum zaprasza na dialog mistrzów: Nikifora i Edwarda Dwurnika. Już teraz można podziwiać prace obu malarzy.


"[Nikifor] był moim najważniejszym mistrzem, właściwie jedynym. (…) Do dzisiaj, ilekroć wychodzę w plener lub maluję akwarelką, mam przed oczami tamtą wystawę"

(O Nikiforze, wywiad Mirosława Ratajczaka z Edwardem Dwurnikiem, "Odra" 1996, nr 4).

Po upływie kilku dekad od rozpoznania twórczości Nikifora i ugruntowaniu się jego niepowtarzalnego stylu malarskiego w historii sztuki można śmiało mówić o gronie artystów, którzy na "Matejce z Krynicy" nie tylko się wzorowali, ale także reprezentują podobną postawę światopoglądową oraz twórczą. Do grona artystów orbitujących wokół Nikifora należą dziś między innymi Alina Dawidowicz, Marek Krauss, Teofil Ociepka. 

Twórcy ci, pracujący w nieakademickim kanonie, wykorzystujący podobne media i techniki plastyczne oraz tematykę wpisują się w podobną stylistykę oraz niekonwencjonalne rozumienie roli artysty. Najbardziej rozpoznawalną postacią świata sztuki, która przez znaczną część swojej działalności opierała się na recepcji sztuki Nikifora, był jednak Edward Dwurnik, jedyny w tej grupie twórca, który ukończył uczelnię artystyczną, a naśladujący przy tym sposób tworzenia Nikifora. To, co czyni malarstwo Dwurnika tak osobnym i niepowtarzalnym, osobistym to niedosłowne przyjęcie od Nikifora "lekcji" w zakresie komponowania kolorystycznego oraz tematyki miejskiej. Od Nikifora Dwurnik przejął dosadny realizm i groteskowość, swoistą postawę antyestety, pospieszną formę i samodzielnie interpretowany prymitywizm. Formującym i doniosłym doświadczeniem dla Edwarda Dwurnika jako malarza było zetknięcie się z twórczością Nikifora na wystawie w Kielcach w 1965. Od wykonanego pod wpływem tego pokazu "Rysunku nr 1" z 13 czerwca 1965 artysta datował swoją twórczość.

Edward Dwurnik w Muzeum Nikifora w Krynicy- Zdroju, FOT. JOANNA MIESZKO

"Nigdy nie przeżyłem większych emocji od tych, które wzbudziły we mnie jego [Nikifora] obrazy oglądane na żywo. Pierwszy raz zobaczyłem je (...) w 1965 roku. (...) Próbowałem wtedy rysować architekturę, ale dopiero jak zobaczyłem tę wystawę, wiedziałem od razu, jak trzeba to robić. (...) Był skończonym malarzem, wspaniałym, głębokim, podchodził do malowania jak mistrzowie renesansu, klasycznie uczciwie. (...) Wszystko, co malował, jest ZOBACZONE. A potem to zobaczone tasowało się w jego pamięci, wyobraźni, swobodnie. On wyzwalał się wspaniale z przymusu rzeczywistości i kreował obraz, świat, własną ich strukturę. Opowiadał siebie, malował swój kosmos"

(Małgorzata Kitowska-Łysiak, Nikifor Krynicki, www.culture.pl).

W 1965 Edward Dwurnik był jeszcze studentem warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych i mierzył się z pewną niemocą twórczą i zagubieniem w pojęciu własnej tożsamości jako artysty. W "Krótkiej historii mojego malarstwa" Dwurnik opisywał ten okres:

Edward Dwurnik, Kudowa, 1966

"Miałem problem po ukończeniu Akademii, właściwie już podczas trwania studiów, bo wszyscy malowali mniej więcej tak samo, rysowali tak samo (…). Mieliśmy zawężone horyzonty i równie nieciekawe perspektywy. (…) I właśnie wtedy pomógł mi Nikifor. (…) Osobiście poznałem go w 1966 lub 1967 roku, bo przyjechał na Akademię, a właściwie przywieźli go szarą warszawą. Był z nim opiekun. Nikifor wysiadł, usiadł przy nas na ławce i zaczął rysować. Rysował i rysował, a ja patrzyłem. (…) To fakt, że starałem się wtedy malować trochę jak Nikifor, ale to był jedynie przewrotny rozpęd we własnym kierunku. Tak więc to raczej dowcip z tym moim Nikiforem. Niemniej wtedy był dla mnie bardzo ważny, wskazał mi drogę".

Nikifor Krynicki, Chara w podkrynickiej wsi, 1968

Niebagatelnym czynnikiem dla sprawy było szczęśliwe zrządzenie, że Dwurnik miał sposobność poznać Nikifora i jego sztukę dzięki rosnącej rozpoznawalności i uznaniu malarza z Krynicy; owa sława przyszła w ostatnim możliwym momencie, bowiem gdy student ASP formował swojego artystyczne credo, Nikifor był już schorowanym starcem. Niemniej jednak poznanie kompozycji pejzażowych i architektonicznych Nikifora oraz jego biografii skłoniło Dwurnika, by nie tylko poświęcić się takiej ikonografii, ale także, by kultywować żywot artysty wędrownego, cierpiącego niedostatek, mierzącego się z niezrozumieniem, odrzuceniem. Z tej też przyczyny Edward Dwurnik praktykował liczne podróże po Polsce – siadał na ulicach małych miasteczek i spędzał czas na rysowaniu i malowaniu, nie dbając o doczesność, doceniając obcowanie z naturalizmem rzeczywistości, jej cyklicznością. Wszak pewną powtarzalność motywów w malarstwie Dwurnika można śmiało porównać do malarskich cykli Nikifora Krynickiego. Nikifor u Dwurnika to także skłonność do syntezy, czego koronnym przykładem jest ukazywanie lasu i drzew w formie kratki i kratkowań, płaskie plany, perspektywa z lotu ptaka.

W tej artystycznej wymianie widać pewne subtelności i zależności – widoki miejskie autorstwa Nikifora to zazwyczaj opustoszałe, symetryczne, melancholijne, pozbawione ludzkich śladów pejzaże, zaś miasta Dwurnika to tętniące dynamiką zdarzeń i feerią barw reportaże z codzienności. Różnice te jednak zdają się powierzchowne, pozorne, każdy bowiem z widoków miast w interpretacji obu twórców to próba skonfrontowania własnej emocjonalności wobec tkanki miejskiej i ludzkiej. Każda z tych kompozycji to próba uczciwego malarskiego przekazu.

Nikifor Krynicki, Architektura fantastyczna z motywem sakralnym, lata 20. XX w.

"Trzeba po prostu wiedzieć, że jest pewien porządek; jak malujemy człowieka, to musi być szkielet – konstrukcja, którą trzeba oblec w mięśnie, skórę, potem udrapować szaty na ciele, przystroić. Nikifor robi zawsze dokładnie to samo. Na początku jest rysunek – konstrukcja, potem barwa – to są mięśnie, i jeszcze raz to wszystko obrysowuje pędzelkiem, w zależności od sytuacji różnymi kolorami, a na koniec całość oprawia. Na ogół artyści zapominają o jakimś elemencie tego procesu, gubią coś w tym porządku, są po prostu niechlujni i to sprawia, że obrazy są chrome"


(O Nikiforze, wywiad Mirosława Ratajczaka z Edwardem Dwurnikiem, "Odra" 1996, nr 4).

informacja prasowa


środa, 13 listopada 2019

"Tematy". Edward Dwurnik, prace z lat 1967-2018 - wystawa w Galerii Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej

15 listopada Galeria Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej zaprasza na wystawę prac Edwarda Dwurnika, zatytułowaną "TEMATY". Zaprezentowane zostaną na niej obrazy z lat 1967-2018. 



Edward Dwurnik (1943-2043)” - taką informację biograficzną Artysta podawał niekiedy na rewersach swoich prac na papierze. To jeden z elementów twórczej kreacji, życiorysu wpisanego w sztukę i swoistych gier z odbiorcami i krytyką artystyczną.

Edward Dwurnik, Kraków, 2017, Galeria Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej 

Dwurnik należał do najbardziej cenionych twórców polskich XX i XXI wieku. Pozostawał w kręgu zainteresowania kolekcjonerów i uznania krytyki artystycznej. Tworzył dużo i intensywnie, malując obrazy w kilku cyklach. Był bardzo uważny w opisie rzeczywistości i niekiedy można odnieść wrażenie, że pokazując obraz ogólny, nie chciał zrezygnować ze szczegółu.
Stąd w obrazach z przedstawieniami z lotu ptaka pojawia się pełna introspekcja, pozwalająca zobaczyć życie we wszystkich aspektach, we wszystkich wymiarach. Edward Dwurnik był kronikarzem, który na własnych zasadach dokumentował rzeczywistość często przez innych ignorowaną. „Sportowcy” i „Robotnicy” to szczególnie cenione cykle Edwarda Dwurnika.
Nie szukał motywów do obrazów, one bowiem po prostu były- wokół. Powstawały także obrazy abstrakcyjne oraz niezwykle malarskie, śmiało ujęte motywy morza.
Współpraca Katarzyny Napiórkowskiej z Edwardem Dwurnikiem opierała się na wieloletniej znajomości z Artystą zapoczątkowanej jeszcze w czasach studenckich.

Edward Dwurnik, Nowy Jork, olej na płótnie, 2018,
Galeria Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej

Na wystawie  "Tematy" zaprezentowane zostaną obrazy, grafiki i rysunki ze wszystkich okresów twórczości Edwarda Dwurnika. Ekspozycja obejmie m.in. wczesne rysunki z lat 1967-68 roku, obrazy, grafiki i kolaże z lat 80-82 oraz najbardziej rozpoznawalne prace z ostatnich lat z motywami miast z lotu ptaka, tulipanów, pejzaży, mórz i oceanów, a także abstrakcji. Wśród eksponowanych obrazów znajdą się także późne obrazy czarno-białe.


EDWARD DWURNIK (ur. 1943- zm. 2018)



Edward Dwurnik podczas otwarcia wystawy "Miłość" w CK Zamek we Wrocławiu Leśnicy,
2016 rok, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Malarz, rysownik i grafik. Studiował w latach 1963-1970 na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie w pracowni Krystyny Łady-Studnickiej. Przez 3 lata studiował rzeźbę. W 1992 roku został laureatem prestiżowej nagrody Fundacji Coutts & Co w Zurychu. Został nagrodzony m.in.: Nagrodą Kulturalną “Solidarności” (1983), Nouvelle Biennale de Paris (1985), nagrodą Olimpiady Sztuki w Seulu (1988) i Nagrodą Fundacji Sztuki Współczesnej (1992).
W 1965 roku rozpoczął niezależny od toku studiów cykl rysunków i akwarel, a od 1966 obrazów olejnych “Podróże autostopem” – charakterystyczne widoki miast z lotu ptaka (kontynuowany do dziś).

Edward Dwurnik, Czterdziestu pięciu- cykl Robotnicy, 1980,
 Galeria Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej 

Poza malarstwem Dwurnik uprawia grafikę i rysunek (zarówno autonomiczne serie jak i ilustracje). Lubi projektować monumentalne kompozycje malarskie w przestrzeni publicznej. Stworzył rysunki i gwasze do filmów animowanych “Warzywniak,360 stopni” (2007 r.) oraz “Oaza” (2009 r.) w reżyserii Andrzeja Barańskiego. Powstało kilka filmów dokumentalnych o twórczości artysty, m.in: “Owoce Ziemi” (1977), “Portret z natury” (1984) i “Polska Nike” (1987) w reżyserii Andrzeja Szczygla oraz “Podróże Edwarda Dwurnika” (1995) Grażyny Banaszkiewicz. W 2011 roku powstał album ze wszystkimi reprodukcjami cyklu Sportowcy.


Edward Dwurnik, Nowy Jork, olej na płótnie, 2018
Galeria Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej

Prace w zbiorach: Albertina, Wiedeń; S.M.A.K. Stedelijk Museum voor Actuele Kunst, Gent, Belgia; Alvar Aalto Museum, Jyväskyla, Finlandia; Van Abbemuseum, Eindhoven, Holandia; Gemäldegalerie Neue Meister Albertinum, Drezno; Museum Junge Kunst, Frankfurt/Oder; Kunsthalle zu Kiel der Christian-Albrechts-Universitat, Kilonia; Museum Ludwig, Kolonia; Württembergischer Kunstverein, Stuttgart; Museum Villa Haiss, Zell a.H., Niemcy; Slovak National Gallery, Bratysława, Słowacja; Schaulager, Bazylea, Szwajcaria; Cleveland County Museum; Hirshhorn Museum and Sculpture Garden, Waszyngton, USA.

Galeria Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej
Warszawa, ul. Świętokrzyska 32
Wystawa: 16-30 listopada 2019
Czynne od poniedziałku do piątku w godz. 11-18.00 oraz w soboty 11-15.00
www.napiorkowska.pl

informacja prasowa

środa, 3 kwietnia 2019

Edward Dwurnik: "O takich rzeczach się nie mówi"

Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie zaprasza na wystawę prac wybitnego polskiego malarza Edwarda Dwurnika. Wernisaż odbędzie się 12 kwietnie 2019 r., godz. 17.00.

Edward Dwurnik, Tango, wystawa "O takich rzeczach się nie mówi"

Edward Dwurnik, zmarły w październiku 2018 r., jednej z najbardziej znanych współcześnie tworzących artystów, obdarzony wielkim talentem, niezwykłym zmysłem obserwacji i umiejętnością przenoszenia na płótno rzeczywistości, utrwalił w wydawało by się banalnych scenach kilkudziesięcioletnią historię polskiej zwyczajności, tworząc z katalogu prostych historii swoich bohaterów epicką powieść obyczajową. Wystawa pokaże twórczość artysty poprzez reprezentatywny i znakomicie charakteryzujący jego postawę wybór obrazów.

Zastosowany sposób narracji pozwoli odebrać te dzieła na wielu poziomach – od czysto artystycznego do poznawczych, odwołujących się do wiedzy i doświadczenia widza.
Dwurnik pracował tworząc cykle malarskie. Zapisał polską codzienność, układając ją w ciąg historycznych i zwykłych zdarzeń. Widziane z góry miasta i miasteczka, polską obyczajowość prowincjonalną czy opis życia i zwyczajów klasy robotniczej pokazał z charakterystyczną drobiazgowością. Spod jego ręki wyszło kilka tysięcy płócien ze scenami zaliczanymi do peerelowskiej przeszłości i z nowymi, dla których cezurą był rok 1989. Bardzo wcześnie wypracował rozpoznawalny, charakterystyczny styl malarskich kompozycji, określił tematykę swoich zainteresowań i postawę. Uwielbiany i budzący niechęć, zarówno ze względu na twórczość, jak i sposób bycia, znany z kontrowersyjnych wypowiedzi o środowisku artystycznym. Nagradzany przez PRL i podziemną Solidarność, a także obecną władzę. Łamiący bojkot państwowych galerii sztuki w stanie wojennym, a jednocześnie tworzący obrazy, pod którymi publiczność w tamtym czasie zapalała znicze a cenzorzy tracili pracę. Postać barwna, bezkompromisowa, artysta zawsze osobny, który odniósł ogromny sukces - artystyczny i finansowy.

*Małgorzata Czyńska, Moje królestwo, rozmowa z Edwardem Dwurnikiem, Czarne, Wołowiec 2016

informacja prasowa

sobota, 5 stycznia 2019

Pomaganie jest piękne. Rusza trzecia edycja projektu SZTUKA TERAZ

Na wystawie SZTUKI TERAZ znajdzie się 100 prac znakomitych współczesnych polskich artystów, m.in. Normana Leto, Edwarda Dwurnika, Henryka Sawki, Katarzyny Karpowicz, Adama Bakalarza czy Edwarda Lutczyna. 11 stycznia w Gmachu Głównym Muzeum Narodowego w Krakowie odbędzie się wernisaż wystawy SZTUKA TERAZ. To trzecia edycja wspólnego projektu SZLACHETNEJ PACZKI i MNK realizowanego wraz z Fundacją Lotto.



SZTUKA TERAZ to wyjątkowa, niezwykle ambitna i potrzebna inicjatywa. Jest uzupełnieniem działalności Szlachetnej Paczki. Łączy popularyzację sztuki z mądrym pomaganiem. Prace artystów wybrane przez ekspertów ze świata sztuki spośród ponad 800 zgłoszonych propozycji wykonane są w różnych technikach, formatach, a także stylach i opowiadają o otaczającym nas świecie. Pokazują zarówno jego wyjątkowość, jak i zwyczajność, harmonijność i niepokoje, bajkowość oraz grozę. Intrygują, poruszają i prowokują do zadawania pytań.

Edward Dwurnik, Tulipany


Piękno dla wszystkich

Wystawa skierowana jest w równym stopniu do wytrawnych kolekcjonerów, jak i do osób debiutujących w świecie sztuki i skrycie marzących o własnych zbiorach. Projekt stara się oswoić, nierzadko trudną, sztukę współczesną i pokazać sposób jej rozumienia. Daje możliwość pozyskania ciekawych prac i poznania artystów, którzy w świecie polskiej sztuki istnieją, bądź mają duże szanse na zaistnienie.
O takiej szansie opowiedział artystom Olivier Janiak, dziennikarz i prezenter telewizyjny, podczas warsztatów „medialny autoportret”. Przez pryzmat własnego doświadczenia zwrócił uwagę na istotę autoprezentacji, która w zawodzie artysty jest niezwykle ważna.


Adam Bakalarz, a KWT05


Zmień historie na dobre

SZTUKA TERAZ wydobywa piękno z artystów i łączy ludzi w różnych sferach ich życia, także w sztuce i pomaganiu.  - W Szlachetnej Paczce nie patrzymy na świat przez różowe okulary - dzięki temu widzimy go w pełnych barwach. Chcemy kreować modę na kupowanie sztuki, by Polska stawała się krajem ludzi twórczych, którzy pięknem chcą zmieniać świat – mówią organizatorzy projektu.
Otwarcie wystawy nastąpi 12 stycznia 2019 roku w gmachu głównym Muzeum Narodowego w Krakowie. Nieco ponad miesiąc później, 20 lutego 2019 roku, w Domu Aukcyjnym Desa Unicum odbędzie się natomiast prestiżowa aukcja charytatywna dzieł zgłoszonych do projektu. Dochód z wylicytowanych dzieł zostanie przekazany na rzecz Szlachetnej Paczki, która od osiemnastu lat pomaga najbardziej potrzebującym.

Henryk Sawka, Piłsudski

Partnerami medialnymi projektu są Narodowe Centrum Kultury, portal Niezła Sztuka, „Rynek i Sztuka”, ArtInfo.pl, TVP Kultura i Szkoła Filmowa w Łodzi oraz RMF FM.
Szczegółowe informacje o projekcie dostępne są na stronie www.sztukateraz.pl

informacja prasowa

niedziela, 28 października 2018

Edward Dwurnik: Miłość /wystawa w CK Zamek w Leśnicy/

W 2016 roku w Centrum Kultury Zamek we Wrocławiu Leśnicy miała miejsce wystawa prac Edwarda Dwurnika: "Miłość". 



Artysta był obecny na jej otwarciu. Widać go na tle tytułowej, ogromnej rozmiarami, pracy:

Edward Dwurnik z dyrektorką CK Zamek - Elżbieta Lenczyk oraz kuratorka wystawy, 
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek 

Obraz ów nie oddziałuje na widzów nie tylko swym imponującym rozmiarem ( 250x427cm), perfekcyjną kompozycją i warsztatem malarskim, ale przede wszystkim tematem przewodnim. Przedstawia grupę liczącą ponad 150 osób, podpisanych imieniem i nazwiskiem, którzy - postawieni w rzędach wokół kolumny Zygmunta - patrzą wprost na widza. Tworzą tłum uśmiechniętych, zadowolonych ludzi, a niektórzy z nich trzymają się za ręce, machają w przyjaznym geście, obejmują się, uważnie patrzą w naszym kierunku.

Edward Dwurnik, wystawa Miłość, fot. B. Lekarczyk-Cisek

Wydawać się może, że tę swoistego rodzaju grupę ludzi, łączy wspólne uczucie miłości. Nasuwa się pytanie, czy to uczucie do siebie nawzajem, czy może do widza, czy do jakiejś wspólnej idei? Stając naprzeciwko obrazu, stajemy się jego odbiciem lustrzanym, ekranem, na którym ukazują się emocje przefiltrowane przez naszą indywidualną zdolność obserwacji i wrażliwości.

Dwurnik_Szwajcarska narzeczona”, 1997, fot. B. Lekarczyk-Cisek

Miłość - zwierciadło życia – to główne kryterium, jakie zostało założone do stworzenia tej wystawy i dokonania selekcji prac i nadało jej tytuł.
Będąc uczestnikiem wystawy, obejrzymy się jak w krzywym zwierciadle, odnajdziemy nasze wady i zalety, nasze złe skłonności i inspiracje, radość i frustrację, wszystko to, co można by określić mianem dualizmu życiowego.

Edward Dwurnik, "Jak pani, dobrze pani!”, 1999, fot. B. Lekarczyk-Cisek

Prace eksponowane na wystawie pochodzą z pracowni artysty, z zasobów kolekcji prywatnych, od kolekcjonerów i galerii sztuki.

Edward Dwurnik, wystawa Miłość, fot. B. Lekarczyk-Cisek

Edward Dwurnik, "Robotnik", wystawa Miłość, fot. B. Lekarczyk-Cisek

Edward Dwurnik, wystawa Miłość, fot. B. Lekarczyk-Cisek




Tekst pochodzi z zapowiedzi wystawy. Zdjęcia mojego autorstwa publikowane są po raz pierwszy.

Z Martą Niedźwiecką o „Burzach namiętności” podczas tegorocznego Festiwalu Wratislavia Cantans /wywiad/

O koncercie laureatów 50. Kursu Interpretacji Muzyki Oratoryjnej i Kantatowej, organizowanego przez NFM i Akademię Muzyczną im. Karola Lipiń...

Popularne posty