Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 60. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 60. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 września 2025

60. Wratislavia Cantans: "Parsifal" Richarda Wagnera /zapowiedź/

14 września o 19.00 zabrzmi ostatni koncert festiwalu Wratislavia Cantans: "Parsifal" Richarda Wagnera. Podczas koncertu ztrzeci akt Wagnerowskiego arcydzieła usłyszymy  w wykonaniu koncertowym solistów, Koweńskiego Chóru Państwowego i NFM Filharmonii Wrocławskiej, których poprowadzi maestro Christoph Eschenbach. 


Złożony z trzech aktów Parsifal stanowi ukoronowanie twórczości Richarda Wagnera. Nie jest to w żadnym wypadku tradycyjnie pojmowana opera. Sam twórca, chcąc wyróżnić ten utwór spośród swoich dramatów muzycznych oraz podkreślić jeszcze bardziej jego głębię i powagę, użył określenia „Ein Bühnenweihfestspiel”, co oznacza uroczyste misterium sceniczne. 

Proces obmyślania i komponowania Parsifala trwał wyjątkowo długo. Pierwsze podejście Wagnera do tematu miało miejsce w 1857 roku, kiedy powstały plany i szkice. Artystę zainspirował przeczytany już w 1845 roku trzynastowieczny romans rycerski Parzival, którego autorem był rycerz i minnesanger Wolfram von Eschenbach. Libretto jednak napisał sam, modyfikując niektóre wątki i dodając swoje własne postacie. Kiedy pomysł stworzenia utworu opartego na tej historii dojrzewał, język muzyczny Wagnera rozwijał się, podobnie jak jego koncepcja totalnego dzieła sztuki, łączącego muzykę, ruch sceniczny i śpiew. Powstał też teatr w Bayreuth, ufundowany przez króla Bawarii Ludwika II Wittelsbacha specjalnie z myślą o wystawianiu dramatów muzycznych autora Pierścienia Nibelunga. Właściwy okres pracy nad Parsifalem przypadł na lata 1877–1882. Został ukończony w styczniu, a jego prawykonanie miało miejsce w lipcu pod batutą Hermanna Leviego. Na widowni zasiedli wówczas m.in. Ferenc Liszt, Anton Bruckner i młodziutki Richard Strauss, a kolejne przedstawienia zaszczycili swoją obecnością przybyli z Paryża twórcy francuscy: Léo Delibes i Camille Saint-Saëns. Rok później w Bayreuth pojawił się nieznany jeszcze szerzej adept dyrygentury, Gustav Mahler, który napisał: „Wiedziałem, że odkryłem rzecz największą, najboleśniejszą którą nosić będę w sobie bez skazy aż do samej śmierci”. 

Wagner wyraził życzenie, aby przez trzy dekady od powstania Parsifala wystawiać go scenicznie wyłącznie w Bayreuth. Chciał w ten sposób umożliwić wytworzenie się tradycji wykonywania tego utworu, czego dopilnować miała (i jej się to udało) jego rodzina. Grano jednak od czasu do czasu ostatnie dzieło Wagnera podczas koncertów, a w Warszawie zabrzmiało po raz pierwszy już w 1904 roku pod batutą Emila Młynarskiego. Do oficjalnego złamania ustaleń i wielkiego skandalu doszło w 1903 roku, kiedy Parsifala pokazała bez zgody familii Wagnerów Metropolitan Opera. Za to po zniesieniu zakazu – pomiędzy styczniem a sierpniem 1914 roku – wystawiono go w pięćdziesięciu teatrach operowych na całym świecie. 

Partię tytułowego bohatera wykona podczas koncertu w NFM wybitny austriacki tenor Nikolai Schukoff, który uczynił ją jedną ze swych specjalności. W Króla Amfortasa wcieli się Tomasz Konieczny, znakomity polski baryton, znany publiczności na całym świecie. Towarzyszyć im będzie jako rycerz Gurnemanz niemiecki bas René Pape, występujący na deskach teatrów operowych tej miary, co Metropolitan Opera, Lyric Opera of Chicago, Royal Opera House Covent Garden, Wiener Staatsoper czy, last but not least, La Scala. 

Program:

Richard Wagner Parsifal – dramat muzyczny (akt III) 

Wykonawcy:

Christoph Eschenbach – dyrygent

Nikolai Schukoff – Parsifal (tenor)

Tomasz Konieczny – Amfortas (bas-baryton) 

René Pape – Gurnemanz (bas) 

Isabelle Cals – Kundry (sopran)

Kauno Valstybinis Choras

Robertas Šervenikas – kierownictwo artystyczne Kauno Valstybinis Choras

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania: 90 minut

Lokalizacja:

NFM, Sala Główna ORLEN

plac Wolności 1, Wrocław


informacja prasowa


60. Wratislavia Cantans: "Ci vedremo in Paradiso" /zapowiedź/

14 września o 16.00 – w ramach festiwalu Wratislavia Cantans – zabrzmi  "Ci vedremo in Paradiso" (Zobaczymy się w niebie) koncert muzyki powstałej w XVII wieku na Półwyspie Apenińskim w połączniu z bośniacką i jemeńską twórczością ludową. Usłyszymy sopranistkę Tehila Nini Goldstein, której towarzyszyć będzie na harfie Luise Enzian. 

Choć artystka przyszła na świat w Nowym Jorku (jej matka to Izraelka pochodzenia jemeńskiego, ojcem zaś jest Amerykanin), to młodość spędziła w małej wiosce położonej w górach Judei. 

Koncert rozpocznie wykonanie nastrojowego utworu przeznaczonego pierwotnie na lutnię – Toccata arpeggiata. Jego autorem jest Giovanni Girolamo Kapsperger, włoski kompozytor pochodzenia austriackiego. To tajemnicza postać, o której nadal niewiele wiemy: prawdopodobnie przyszedł na świat w Wenecji jako syn austriackiego wojskowego, a kształcił się w Rzymie. Wśród współczesnych znany był jako wirtuoz teorby, stąd też jego zwyczajowy przydomek „Il Tedesco della Tiorba”. Kolejnym muzykiem niezwykle cenionym ze względu na jego umiejętności gry na instrumencie był Orazio Michi, któremu określano mianem „dell’Arpa”. Spera mi disse amore to pełna żalu pieśń na sopran i harfę, w której nieszczęśliwie zakochana bohaterka skarży się na swój los. Luigi Rosso jest kolejnym dość tajemniczym włoskim artystą. Wiadomo, że był organistą, śpiewakiem i kompozytorem związanym z rzymskim rodem Barberinich. Uznanie zyskał jako autor dramatycznych, pełnych emfazy lamentów. Jednym z nich jest Lamento di Zaida Turca.

Johann Jakob Froberger był niemieckim twórcą i wirtuozem instrumentów klawiszowych, na które tworzył także cenione przez współczesnych kompozycje. Odbywał liczne podróże, a w czasie ich trwania nawiązywał kontakty z muzykami angielskimi, włoskimi i francuskimi, co z kolei znalazło odbicie w stylu jego dzieł. Méditation faite sur ma mort future, laquelle se joue lentement avec discretion (fr. Medytacja nad moją przyszłą śmiercią, która rozwija się powoli i dyskretnie) to pełne spokoju, medytacyjne, wanitatywne – jeśli chodzi o tematykę – ogniwo wchodzące w skład Suity D-dur FbWV 620.

Tarquinio Merula z kolei był kompozytorem, organistą i skrzypkiem wczesnego baroku, związanym głównie z Cremoną. Przez około pięć lat działał także w Warszawie, gdzie pełnił funkcję nadwornego organisty. Jego muzyka wyróżniała się radykalizmem i awangardowym charakterem. W wykonaniu artystek zabrzmi Canzonetta spirituale sopra alla nanna – kołysanka, w której Matka Boska usypia małego Jezusa, jednocześnie snując gorzkie refleksje nad przeznaczoną mu w przyszłości śmiercią na Krzyżu. Obsesyjny charakter dzieła podkreśla dwudźwiękowy motyw, który Merula powtarza na przestrzeni całego utworu aż 162 razy. Wysłuchamy także utworu Hiszpana Lucasa Ruiza de Ribayaza, z zawodu teologa, co nie przeszkodziło mu uprawiać działalności kompozytorskiej, a także grać na harfie i lutni. Jego Tarantella jest stylizacją szybkiego włoskiego tańca. Zgodnie z przekazami ludowymi należało wykonać go w celu wyzdrowienia po ukąszeniu tarantuli. Barbara Strozzi tymczasem była jedną z najwyżej cenionych śpiewaczek swoich czasów, a także niezwykle płodną kompozytorką. Jej twórczość reprezentowana będzie przez pełen ekspresji lament L’Eraclito amoroso oraz Amor dormiglione zawarte w zbiorze Cantate, ariette, e duetti op. 2. 

Artystki wykonają również dowcipną, pełną rozmaitych komicznych efektów pieśń Chi vidde più lieto e felice di me? działającego w Modenie Bellerofonte’a Castaldiego. Programu koncertu dopełnią trzy pieśni ludowych. Dwie z nich – Mi nishakani i Y’umma wa y’abba – to dzieła jemeńskie, natomiast Emina jest utworem bośniackim należącym do nurtu sevdah (słowo to po turecku oznacza ‘miłość’).

Program:

Giovanni Girolamo Kapsperger Toccata arpeggiata

Orazio Michi dell’Arpa Spera mi disse amore

Mi nishakani – jemeńska pieśń ludowa

Emina – bośniacka pieśń ludowa Sevdah

Luigi Rossi Lamento di Zaida Turca

Johann Jakob Froberger Méditation faite sur ma mort future, laquelle se joue lentement avec discretion z Suity D-dur FbWV 620

Y’umma wa y’abba – jemeńska pieśń ludowa

Tarquinio Merula Canzonetta spirituale sopra alla nanna

Lucas Ruis de Ribayaz Tarantella (oprac. L. Enzian)

Barbara Strozzi Amor dormiglione; L’Eraclito amoroso ze zbioru Cantate, ariette, e duetti op. 2

Bellerofonte Castaldi Chi vidde più lieto e felice di me?


Wykonawcy:

Tehila Nini Goldstein – sopran

Luise Enzian – harfa 


Czas trwania: 60 minut

Lokalizacja:

Wrocław, Ratusz, Sala Wielka

Rynek 1, Wrocław

informacja prasowa

60. Wratislavia Cantans: "Kain i Abel" Alessandro Scarlattiego /zapowiedź/

13 września o 19.30 – w ramach festiwalu Wratislavia Cantans usłyszymy "Kaina i Abla" Alessandro Scarlattiego. Podczas festiwalowego koncertu Wrocławską Orkiestrę Barokową, która wraz solistami wykona utwór "Cain, overo Il primo omicidio", poprowadzi w zastępstwie René Jacobsa Clemens Flick.


Przedstawiające biblijną historię Kaina muzyczne dzieło Alessandra Scarlattiego na stronie tytułowej pierwszego wydania libretta określono mianem trattenimento sacro – „sakralnej rozrywki”. U zarania XVIII wieku, po stuleciu rozwoju tej formy, muzyczny styl oratoriów stał się bowiem już właściwie nie do odróżnienia od opery. Kompozycja stworzona przez Scarlattiego podczas krótkiego pobytu w Wenecji najprawdopodobniej miała więc swoją premierę w 1707 roku nie w kościele, lecz w zupełnie świeckim pałacu.

Wybrany przez artystę temat popełnionego pod wpływem zazdrości (będącej – jak pisze John Milton – „piekłem miłości wzgardzonej”) zabójstwa Abla przez jego brata cieszył się popularnością wśród włoskich kompozytorów tego okresu. Dwuczęściowy utwór urodzonego na Sycylii artysty nie był więc pierwszym poświęconym dramatycznej opowieści zapisanej na kartach Księgi Rodzaju. Wyróżnia go jednak nasycenie wirtuozerią i emocjami. Scarlatti nie wprowadza partii ani narratora (testo), ani chóru – w efekcie cała odpowiedzialność za przedstawienie wydarzeń spoczywa na dialogach i ariach. Dzięki geniuszowi Włocha dzieje się to jednak całkowicie bez szkody dla przedstawianej historii. Nie traci ona zarazem swojego moralnego wydźwięku. W postaciach Adama, Ewy czy tytułowego Kaina odnajdziemy wachlarz ludzkich postaw sugestywnie zobrazowanych przez Scarlattiego i anonimowego autora libretta jako cnoty i występki.

Warto zaznaczyć, że renesans zainteresowania Cain, overo Il primo omicidio zawdzięczamy w dużej mierze właśnie René Jacobsowi, pod batutą którego muzycy zrealizują dzieło we wrocławskim kościele pw. św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława. Interpretacja artysty – dziś już od pół wieku zaangażowanego w wykonawstwo muzyki dawnej – ukazała się na płycie wydanej w 1998 przez Harmonia Mundi. Sam Jacobs nagrał wówczas również wokalną partię głosu Boga. Album zdobył wiele najważniejszych wyróżnień; został między innymi nominowany do Grammy – nagrody, którą ostatecznie uhonorowano Jacobsa w 2005 roku. 

Program:

Alessandro Scarlatti Cain, overo il primo omicidio – oratorium


Wykonawcy:

Clemens Flick – dyrygent 

Kristina Hammarström – Caino (mezzosopran)

Olivia Vermeulen – Abel (mezzosopran)

Robin Johannsen – Eva (sopran)

Thomas Walker – Adamo (tenor)

Benno Schachtner – Voce Di Dio (kontratenor)

Arttu Kataja – Voce Di Lucifero (baryton)

Wrocławska Orkiestra Barokowa

Boris Begelman – koncertmistrz

Jarosław Thiel – kierownictwo artystyczne Wrocławskiej Orkiestry Barokowej


Czas trwania:

160 minut


Wrocław, kościół pw. św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława

plac Wolności 3, Wrocław

informacja prasowa


czwartek, 11 września 2025

60. Wratislavia Cantans: "Zapomniani bogowie", czyli F. Mendelssohn Bartholdy w interpretacji sir Johna Eliota Gardinera /zapowiedź/

12 września o 19.00 –  w ramach festiwalu Wratislavia Cantans –  sir John Eliot Gardiner wraz z nowym zespołem The Constellation Choir & Orchestra zaprezentuje utwory Felixa Mendelssohna Bartholdy’ego.

Uwertura do Snu nocy letniej powstała w sierpniu 1826 roku, kiedy jej autor liczył sobie zaledwie siedemnaście lat. Ze względu na mistrzostwo w opanowaniu orkiestry, inwencję melodyczną, indywidualizm i sugestywne oddanie nastroju komedii Williama Szekspira bardzo często przytacza się tytuł tego dzieła jako dowód geniuszu jego twórcy. Komentatorzy zwracali szczególną uwagę na fragmenty, które określano mianem „muzyki elfów”, czyli na odcinki utrzymane w cichej dynamice, szybkim tempie i drobnych wartościach rytmicznych, dające wrażenie roziskrzenia i rozbiegania. Zrazu Uwertura funkcjonowała jako cieszący się dużym powodzeniem samodzielny utwór koncertowy, a kompozytor nie miał zamiaru uzupełniać jej w żaden sposób. Jednak w 1842 roku król pruski Fryderyk Wilhelm IV zamówił u niego muzykę do całej sztuki. W rezultacie powstało trzynaście ogniw – niektóre przeznaczone są na orkiestrę, w innych pojawia się też chór i dwa żeńskie głosy solowe. Zdecydowanie największą popularnością cieszy się Marsz weselny. Wielka kariera tego utworu rozpoczęła się w 1858 roku, kiedy brytyjska królowa Wiktoria podjęła decyzję, aby wykonać go w czasie ślubu swojej najstarszej córki, także Wiktorii, z księciem Friedrichem Hohenzollernem, późniejszym cesarzem Niemiec Fryderykiem III.

Również kantata Die erste Walpurgisnacht zainspirowana została przez dzieło literackie. Był nim poemat Johanna Wolfganga Goethego, którego młody Mendelssohn znał i z którym przyjaźnił się, pomimo różnicy wieku wynoszącej sześć dekad. Rzeczony liryk powstał jeszcze przed narodzinami kompozytora. Poeta dwukrotnie próbował namówić na umuzycznienie tego tekstu swojego przyjaciela  Carla Friedricha Zeltera, jednak z tych starań nic nie wyszło. Poematem zainteresował się za to Mendelssohn, który stworzył pierwszą wersję kantaty w 1831 roku (ostateczny kształt przybrała w 1840 roku). Składa się ona z dziesięciu ogniw i przeznaczona jest na orkiestrę, chór mieszany i kwartet solistów. Tytuł tego barwnego i efektownego dzieła odnosi się do pogańskiego germańskiego święta – nocy zmarłych lub złych duchów. Powszechnie kojarzyło się ją z sabatem czarownic, odbywającym się w nocy z 30 kwietnia na 1 maja na górze Brocken, najwyższym szczycie gór Harzu. Do głosu dochodziły wówczas ciemne siły i starożytne upiory – na ziemię powracali zapomniani bogowie.

Program:

Felix Mendelssohn Bartholdy Uwertura do "Snu nocy letniej" op. 21; Sen nocy letniej op. 61 – muzyka do sztuki
***
Felix Mendelssohn Bartholdy Die erste Walpurgisnacht – kantata op. 60

Wykonawcy:

John Eliot Gardiner – dyrygent
Sam Cobb, Rebecca Hardwick – soprany 
Iris Korfker – alt 
Graham Neal, Jonathan Hanley – tenory 
Alex Ashworth, Jack Comerford – basy 
The Constellation Choir & Orchestra

czas trwania: 120 minut
Lokalizacja:
NFM, Sala Główna ORLEN
plac Wolności 1, Wrocław

informacja prasowa

środa, 10 września 2025

60. Wratislavia Cantans: Msza h-moll J. S. Bacha i Vox Luminis /zapowiedź koncertu RAJ 2)

11 września o 19.00 usłyszymy Mszę h-moll Johanna Sebastiana Bacha.  Arcydzieło przekraczające granice muzycznych form, wyznań religijnych i epok historycznych pod dyrekcją Lionela Meuniera zaprezentują artyści Vox Luminis i Freiburger Barockorchester.

Vox Luminisc, fot. Leslie Artamonow

Historia powstania monumentalnego utworu rozpoczyna się w 1733 roku. Jej początki łączą się ze śmiercią Augusta II Mocnego – króla Polski i, jako Fryderyka Augusta I, elektora Saksonii. Johann Sebastian Bach, licząc na objęcie stanowiska kompozytora na drezdeńskim dworze kolejnego z Wettynów – Augusta III (Fryderyka Augusta II), stworzył rozbudowaną mszę w formie missa brevis złożoną z części Kyrie i Gloria, którą następnie przesłał do Drezna. Nie spełniła ona jednak pokładanych w niej nadziei. Co prawda Bach ostatecznie upragnioną posadę otrzymał, ale nastąpiło to dopiero w 1736 roku.

Do dzieła mistrz powrócił w latach czterdziestych XVIII wieku. Jedną z największych zagadek w historii muzyki pozostanie odpowiedź na pytanie, co nim wówczas kierowało. Rozbudował bowiem Mszę tak znacznie, że stała się zbyt obszerna do liturgicznego wykorzystania. Według bodaj najbardziej przekonującej hipotezy konstruując tę ogromną kompozycję, Bach pragnął ocalić od zapomnienia swoje drobniejsze utwory – kantaty i koncerty instrumentalne, których fragmenty w nią wplótł. W przypadku Sanctus mamy natomiast do czynienia z samodzielnym niegdyś dziełem napisanym przez Bacha w 1724 roku. W efekcie Msza h-moll w wyjątkowy sposób łączy w sobie najbardziej wyraziste cechy stylu artysty oraz luterańską teologię, którą jest on przesiąknięty, z katolicką liturgią ery kontrreformacji. Po ekumenicznym przełomie w XX wieku cechy te nadały Mszy h-moll nowy wymiar.

Program:

Johann Sebastian Bach Msza h-moll BWV 232

Wykonawcy:

Lionel Meunier – dyrygent

Erika Tandiono – I sopran 

Sophia Faltas – II sopran 

William Shelton – I alt  

Victoria Cassano – II alt

Raphael Höhn – tenor

Sebastian Myrus – I bas

Felix Schwandtke – II bas

Vox Luminis

Freiburger Barockorchester


Czas trwania: 150 minut

Lokalizacja:

Wrocław, kolegiata Świętego Krzyża i św. Bartłomieja

plac Kościelny 1, Wrocław


informacja prasowa

wtorek, 9 września 2025

60. Wratislavia Cantans: "Wiecznie kwitnące" i Martha Argerich /zapowiedź/

9 września o 19.00 – w ramach festiwalu Wratislavia Cantans - wystąpi zwyciężczyni Konkursu Chopinowskiego z 1965 roku, która  pozostaje jedną z najbardziej fascynujących wirtuozek naszych czasów: Martha Argerich. Towarzyszyć jej będzie maestro Charles Dutoit i Orchestre Philharmonique de Monte-Carlo. W wykonaniu artystów zabrzmią kompozycje Maurice’a Ravela i Ludwiga van Beethovena.


Koncert rozpocznie Pavane pour une infante défunte Maurice’a Ravela, kompozycja z 1899 roku. Przeznaczona na niewielką orkiestrę wersja pochodzi z 1910 roku. Jest to stylizacja powolnego hiszpańskiego tańca dworskiego, cieszącego się dużą popularnością w XVI i XVII wieku. Tytuł może być trochę mylący, utwór nie jest bowiem poświęcony żadnej konkretnej postaci – wyraża entuzjazm chlubiącego się baskijskim pochodzeniem autora wobec kultury muzycznej Półwyspu Iberyjskiego. W późniejszych latach Ravel uznał to dzieło za nieudane, co nie przeszkodziło Pavane pour une infante défunte w zyskaniu wielkiej popularności. Wiadomo, że kompozytor troszczył się, aby tempo jego utworu nie było zbyt wolne. Po jednym z wykonań miał powiedzieć do pianisty: „to Pawana dla zmarłej infantki, a nie Zmarła pawana dla infantki”. W pierwszej części wieczoru zabrzmi także I Koncert fortepianowy C-dur Ludwiga van Beethovena. Również w przypadku tej jasnej, nasyconej wielką energią i w zasadzie jeszcze klasycznej kompozycji jej tytuł jest mylący. Był to bowiem drugi napisany przez mistrza z Bonn koncert fortepianowy, a numer nadał mu wydawca. Jest to dzieło, które Argerich ma w repertuarze od… 1949 roku, znalazło się ono bowiem w programie pierwszego publicznego występu ośmioletniej wówczas pianistki. Ma ono dla niej wyjątkowe znaczenie i artystka często po nie sięga, a jej interpretacje, pomimo upływu wielu dekad, nadal pełne są blasku.

Efektowna suita Valses nobles et sentimentales powstała w 1911 roku – najpierw w wersji fortepianowej, a rok później orkiestrowej. Tytuł odnosi się do dwóch zbiorów Franza Schuberta, a partyturę poprzedza cytat z francuskiego poety symbolisty Henri’ego de Régniera: „pyszna i ciągle nowa przyjemność bezużytecznego zajęcia”. Dzieło Ravela składa się z ośmiu ogniw, a chociaż pisząc je, kompozytor zapewniał o przywiązaniu do romantycznej tradycji, to orkiestracja z wydatnym udziałem instrumentarium perkusyjnego jest kompletnie odmienna od stylu Schuberta. Wieczór zwieńczy II Suita z baletu "Dafnis i Chloe" premierowo zaprezentowanego przez Ballets Russes w 1912 roku. W jej wykonaniu weźmie udział także Chór NFM. Maestro Dutoit dyrygował już tym zespołem w 2019 roku podczas występu w Katowicach. Fragmenty francuskiej kompozycji, których wysłuchamy, to muzyka z finałowej sceny widowiska przedstawiającego antyczną historię miłosną. Wschodzący świt jest tu świadkiem ponownego zjednoczenia "Dafnisa i Chloe" uprowadzonej wcześniej przez piratów, uratowanej jednak przez greckiego boga Pana. Kochankowie ślubują sobie miłość, co przybyłe bachantki świętują żywiołowym tańcem.

Program:

Maurice Ravel Pavane pour une infante défunte

Ludwig van Beethoven I Koncert fortepianowy C-dur op. 15

***

Maurice Ravel Valses nobles et sentimentales; II Suita z baletu Dafnis i Chloe


Wykonawcy:

Charles Dutoit – dyrygent 

Martha Argerich – fortepian

Chór NFM

Pierre-Louis de Laporte – przygotowanie Chóru NFM 

Lionel Sow – kierownictwo artystyczne Chóru NFM

Orchestre Philharmonique de Monte-Carlo


Czas trwania:

120 minut

niedziela, 7 września 2025

60. Wratislavia Cantans: Veni in hortum meum /zapowiedź koncertu/

8 września o 19.00 – w ramach Festiwalu Wratislavia Cantans – usłyszymy najwcześniejsze kompozycje do tekstu "Pieśni nad Pieśniami"w wykonaniu Agnieszki Budzińskiej-Bennett i jej zespołu ensemble Peregrina. W programie m. in. Pierre Abélard i Hildegarda z Bingen.

Agnieszka Budzińska-Bennett, fot. Laelia Milleri 2022

"Teraz mnie prowadź, zwłoki nie przyczynię. / Dla mnie iść z tobą, jakby zostać w Raju, / Samej tu zostać prawdziwe wygnanie” [tłum. Władysław Bartkiewicz] – w ostatniej pieśni Raju utraconego w ułożonych przez Johna Miltona wersach Ewy swoje odbicie znajduje tradycja średniowiecznej poezji miłosnej. Najpopularniejszym typem utworu poetyckiego była wówczas skierowana do ukochanej osoby zachęta, rodzaj zaproszenia do wspólnej ucieczki w lepsze miejsce. Za wzorzec takiego tekstu służyła biblijna Pieśń nad Pieśniami.

Muzyczne opracowania tekstów księgi, której autorstwo zwyczajowo przypisuje się królowi Salomonowi, zyskały szczególną popularność w okresie późnego średniowiecza i renesansu. Podkreślając jej znaczenie w kształtowaniu kultury muzycznej Europy, ensemble Peregrina Agnieszki Budzińskiej-Bennett podczas 60. Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans sięgnie tymczasem po najwcześniejsze dzieła stworzone do tekstu starotestamentowych wersów. Muzycy specjalizujący się w popularyzacji słabo znanego, dawnego repertuaru zaprezentują utwory powstałe w ciągu aż pięciu wieków.

Wykorzystywane szczególnie chętnie podczas nabożeństw maryjnych umuzycznione teksty Canticum Canticorum cechują wyjątkowo ozdobne formy i stawiane przed wykonawcami wymagania techniczne. Część utworów przybiera formę dialogów między Oblubienicą a Oblubieńcem. Większość z kompozycji, które znalazły się w programie festiwalowego koncertu, to oczywiście dzieła anonimowe. W repertuarze znalazło się jednak miejsce również na opracowanie antyfony Sicut malum, na podstawie badań stylokrytycznych przypisywane św. Hildegardzie z Bingen, czy Quis est hic św. Brunona z Segni, opata benedyktyńskiego klasztoru na Monte Cassino. Kolejny z autorów – Piotr Abelard – to znany średniowieczny filozof, który zapisał się w historii kultury dzięki swojej miłości do Heloizy. Ciekawostką będzie zestawienie śląskiego opracowania antyfony Meliora sunt z jego szesnastowiecznym odpowiednikiem pochodzącym z… Islandii.

Program:

Veni in hortum meum – najwcześniejsze utwory do tekstu Pieśni nad Pieśniami:

Vox dilecti – antyfona (Tegernsee, Bawaria, XV w.)                     

Tota pulchra / TENOR – motet (Niemcy, XIV w.)                

Salve nobilis V. Odor tuus – responsorium z polifonicznym wersetem (Sankt Lambrecht, XIVw.) 

Flos regalis – cantilena (Anglia, XIV w.)                    

Epithalamia – prosa (Canterbury, Anglia, XI/XII w.) 

Meliora sunt – antyfona (Śląsk, XV w.)

Meliora sunt – antyfona dwugłosowa (Islandia, XVI w.)

Epithalamia-Estampie – utwór instrumentalny                

Veni dilecte – dramat liturgiczny (Ratyzbona, XII w.)            

Pierre Abélard Epithalamica – prosa (Nevers, XII w.)

Tamquam sponsus – antyfona trzygłosowa (Śląsk, XV w.)

Estampie                                        

Hildegarda z Bingen? Sicut malum – antyfona (Nadrenia, XV w.)

Descendi in hortum meum / ALMA – motet dwugłosowy (Bawaria, XIV w.) 

Anima mea liquefacta est / Descendi in hortum meum / ALMA  – motet trzygłosowy (Paryż, XIII w.)

Bruno di Segni Quis est hic (Włochy, XI w.)

In lectulo meo – antyfona (Tegernsee, Bawaria, XV w.)    

Fulcite me floribus – antyfona dwugłosowa (Niemcy, XIV w.)            

Venit dilectus meus in ortum suum – antyfona (Anglia, XIV w.)

Venit dilectus meus in ortum suum – antyfona trzygłosowa (Anglia, XV w.)

Wykonawcy:

ensemble Peregrina:
Agnieszka Budzińska-Bennett – śpiew, harfa, kierownictwo artystyczne
Lorenza Donadini – śpiew
Grace Newcombe – śpiew, harfa
Sabine Lutzenberger – śpiew
Tessa Roos – śpiew
Matthieu Romanens – śpiew
Baptiste Romain – fidel

Czas trwania:
60 minut
Lokalizacja:
Wrocław, kolegiata Świętego Krzyża i św. Bartłomieja
plac Kościelny 1, Wrocław

informacja prasowa



piątek, 5 września 2025

60. Wratislavia Cantans: koncert "Raj" /zapowiedź/

6 września o 19.00 usłyszymy "Die Kunst der Fuge" Johanna Sebastiana Bacha w wykonaniu Wrocław Baroque Ensemble pod dyrekcją maestra Andrzeja Kosendiaka. To dzieło będące najdoskonalszym, obok Das Wohltemperierte Klavier, wcieleniem muzycznej formy zawartej w jego tytule – fugi. Przed koncertem, o 18.30, dr hab. Jarosław Thiel wygłosi wykład przybliżający słuchaczom utwór "Die Kunst der Fuge".

Wroclaw Baroque Ensemble Łukasz Rajchert

Zbiór, nad którym Johann Sebastian Bach rozpoczął pracę około 1742 roku, stanowił próbę zbadania krańcowych możliwości sztuki kontrapunktu. Mimo że w oryginalnym zamyśle nie był przeznaczony do wykonywania, nie jest on wyłącznie spekulacją genialnego umysłu budzącą zachwyt analizujących jej struktury klerków.

To genialnie, nieukończone dzieło, będące wynikiem wyśmienitego opanowania kompozytorskiego warsztatu i najdonioślejszych intelektualnych ambicji przez długi czas pozostawało w zapomnieniu. Zakupiono zaledwie kilkadziesiąt kopii jego pierwszego wydania, a syn Johanna Sebastiana Bacha – Carl Philipp Emmanuel – sprzedał miedziane formy z wyrytym zapisem utworu po cenie złomu. Po Sztukę fugi sięgali jednak najwięksi artyści kolejnych epok: Wolfgang Amadeus Mozart, Ludwig van Beethoven czy Johannes Brahms. Wciąż przeważała jednak opinia, że jest to traktat teoretyczny, a nieprzeznaczony do słuchania. Na scenę trafiła ona dopiero w ubiegłym stuleciu, zyskując status muzycznego Świętego Graala.

Fakt, że Bach tworząc dziewiętnaście kontrapunktów składających się na dwa tomy Die Kunst der Fuge nie pozostawił żadnych wskazówek dotyczących instrumentacji utworów sprawia, że decyzję o obsadzie podejmują wykonawcy. Podczas festiwalowego koncertu kompozycje zawarte w zbiorze usłyszymy w opracowaniu przygotowanym przez Andrzeja Kosendiaka. Dyrektor artystyczny Wratislavii Cantans w autorskiej instrumentacji wykorzysta trzy kwartety: smyczkowy, gambowy oraz dęty, a także dwa klawesyny, tworząc swoją wersję muzycznego raju, który trzy wieki temu został rozpisany na głosy przez barokowego arcymistrza. 

Program:

Johann Sebastian Bach Die Kunst der Fuge BWV 1080 w opracowaniu Andrzeja Kosendiaka

Wykonawcy:

Andrzej Kosendiak – dyrygent 

Wrocław Baroque Ensemble:

Zbigniew Pilch, Mikołaj Zgółka, Katarzyna Olszewska, Klaudia Matlak, Małgorzata Kosendiak – skrzypce

Agnieszka Papierska, Piotr Chrupek – altówki 

Jakub Kościukiewicz – wiolonczela

Guido Balestracci – sopranowa viola da gamba

Maurycy Raczyński – tenorowa viola da gamba

Julia Karpeta, Brent Wissick – basowe viole da gamba

Łukasz Macioszek – violone

David Brutti, Andrea Inghisciano – kornety

Masafumi Sakamoto – puzon altowy

Tomasz Wesołowski – fagot

Marta Niedźwiecka, Aleksandra Rupocińska – klawesyny, pozytyw

Czas trwania:

80 minut

Lokalizacja:

NFM, Sala Główna ORLEN, estrada w odwróceniu

plac Wolności 1, Wrocław

informacja prasowa

60. Wratislavia Cantans: koncert "Poszukując szczęścia" /zapowiedź/

 6 września o 12.00 w Muzeum Pana Tadeusza wystąpi Magdalena Hoffmann – pierwsza harfistka znanej już wrocławskiej publiczności Symphonieorchester des Bayerischen Rundfunks, która współpracuje też z wytwórnią Deutsche Grammophon. Podczas recitalu artystka wykona program zawierający utwory pochodzące z wielu epok: od późnego renesansu, poprzez barok i romantyzm, aż do współczesności. 

Magdalena Hoffmann C Geoffroy Schied

Hoffmann rozpocznie koncert od pełnej blasku, efektownej Fantazji Es-dur, której autorem jest Carl Philipp Emanuel Bach, syn Johanna Sebastiana. Jego twórczość stanowi pomost łączący barok i klasycyzm. Do pierwszej z tych epok należy Georg Friedrich Händel. Z jego obszernego dorobku kompozytorskiego Hoffmann wybrała uroczystą Uwerturę otwierającą Suitę g-moll. W zupełnie inny świat dźwięków artystka wprowadzi słuchaczy w koronkowym Le Rappel des oiseaux ze Suity e-moll Jean-Philippe’a Rameau, kolejnego twórcy reprezentującego epokę baroku. Znany jest on z dzieł inspirowanych naturą – do nich należy i ta krótka kompozycja, w której autor naśladuje głosy ptaków. Wątek ornitologiczny pojawi się także w krótkim, nastrojowym i tajemniczym Vogel als Prophet ze zbioru Waldszenen Roberta Schumanna. Hoffmann wykona również dwa inne dzieła tego romantycznego kompozytora: medytacyjne Einsame Blumen, czyli kolejne ogniwo ze Scen leśnych, oraz powolne, delikatne Warum? ze zbioru Fantasiestücke

Do licznego grona kompozytorów inspirujących się muzyką epoki baroku należał Maurice Ravel. Jednym z dzieł, które podaje się jako przykład takiego właśnie podejścia, jest napisana w 1917 roku suita Le Tombeau de Couperin. Hoffmann wybrała z niej błyskotliwe, pełne wdzięku Prélude. Jacques de la Presle to młodszy od Ravela kolejny francuski twórca, którego muzyka znajdzie się w programie recitalu. Jego Le Jardin mouillé jest efektowne i jednocześnie nastrojowe, a autor z upodobaniem eksploruje możliwości kolorystyczne brzmienia harfy. W zupełnie inny, choć także intrygujący sposób potencjał tkwiący w tym instrumencie badał znakomity japoński dwudziestowieczny artysta Tōru Takemitsu. Stanza II to napisana w 1971 roku kompozycja na harfę i taśmę, pełna zaskakujących i świeżych efektów brzmieniowych. 

Za sprawą melancholijnego, powolnego Semper Dowland, semper dolens autorstwa Johna Dowlanda cofniemy się na chwilę do muzyki późnego renesansu. Tymczasem Suita op. 83 Benjamina Brittena to jedno z najważniejszych dzieł napisanych w XX wieku, przeznaczonych na harfę. Hoffmann występ zakończy wykonaniem pełnej niepokoju Fantazji a-moll, której autorem jest najstarszy syn Johanna Sebastiana Bacha, Wilhelm Friedemann Bach

Program:

Carl Philipp Emanuel Bach Fantazja Es-dur Wq. Deest, H. 348

Georg Friedrich Händel Suita g-moll HWV 453: I. Overture 

Jean-Philippe Rameau Suita e-moll RCT 2: V. Le Rappel des oiseaux

Robert Schumann Vogel als Prophet oraz Einsame Blumen ze zbioru Waldszenen op. 82

Robert Schumann Warum? ze zbioru Fantasiestücke op. 12

Maurice Ravel Prélude z suity Le Tombeau de Couperin

Jacques de la Presle Le Jardin mouillé

Tōru Takemitsu Stanza II 

John Dowland Semper Dowland, semper dolens

Benjamin Britten Suita op. 83

Wilhelm Friedemann Bach Fantazja a-moll F. 23

Fryderyk Chopin Walc e-moll WN29 (wersja na harfę w tonacji es-moll)

Z wyjątkiem transponowanego Walca Chopina wszystkie utwory, które nie powstały na harfę, będą wykonane z oryginalnej partytury, bez transkrypcji. 

Wykonawcy:

Magdalena Hoffmann – harfa


Czas trwania:

60 minut

Lokalizacja:

Wrocław, Muzeum Pana Tadeusza, Oddział Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, Salon romantyczny

Rynek 6, Wrocław

informacja prasowa



środa, 3 września 2025

Inauguracja 60. Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego

Już jutro, 4 września 2025 rozpocznie się 60. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego, który potrwa do 14 września. We Wrocławiu oraz w miastach aż trzech województw odbędzie się ponad pięćdziesiąt wydarzeń. Tematem tegorocznej, jubileuszowej edycji jest Raj utracony [?] O godzinie 16.00 na dziedzińcu Muzeum Pana Tadeusza (Rynek 6, Wrocław) odbędzie się wernisaż wystawy "Andrzej Markowski. Opus magnum".  O 18.00 nastąpi uroczyste odsłonięcie popiersia Maestra Andrzeja Markowskiego w foyer NFM. Festiwal rozpocznie o 19.00 koncert zatytułowany "Pamięci wielkiego człowieka", na którego program złożą się kompozycje W. A. Mozarta oraz L. van Beethovena. Orkiestrę Il Giardino Armonico poprowadzi maestro Giovanni Antonini.

Plakat autorstwa Lva Sterna

W dniu inauguracji o godzinie 16.00 na dziedzińcu Muzeum Pana Tadeusza (Rynek 6, Wrocław) odbędzie się wernisaż wystawy "Andrzej Markowski. Opus magnum. Ekspozycja ukazuje postać i dorobek wybitnego dyrygenta oraz kompozytora, a także dzieło jego życia: Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans, którego Maestro był twórcą i pierwszym dyrektorem artystycznym. Wystawa będzie prezentowana od 2 do 14 września 2025 roku. O godzinie 18.00 natomiast przeniesiemy się do foyer Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego na uroczyste odsłonięcie popiersia Maestra Andrzeja Markowskiego. Autorem rzeźby jest Bronisław Krzysztof. Wydarzenie to uhonoruje wielkiego muzyka, za sprawą którego dziś możemy świętować 60. już edycję festiwalu.

Także w foyer NFM po raz pierwszy na czarnej ścianie powstała instalacja będąca jednocześnie swego rodzaju obrazem. Sięga ona dwudziestu metrów i została stworzona przez Lva Sterna – architekta, malarza i rzeźbiarza, autora wizerunku tegorocznej edycji Wratislavii Cantans. To wykraczające poza ramy i przenikające do przestrzeni instytucji przedłużenie idei wyrażającej tematykę nadchodzącego festiwalu – nurt muzyki rozświetlający naszą rzeczywistość. 

Z kolei 6 i 7 września w Kinie Nowe Horyzonty odbędą się pokazy specjalne filmów z muzyką skomponowaną przez Maestra Markowskiego. Dobór tytułów, wśród których znajdują się pełen uroku Spacerek staromiejski Andrzeja Munka, dramat wojenny Pokolenie Andrzeja Wajdy i monumentalny Pan Wołodyjowski Jerzego Hoffmana, stanowi hołd dla wszechstronności i artystycznej biegłości bohatera przeglądu. 


Festiwal rozpocznie o 19.00 koncert zatytułowany "Pamięci wielkiego człowieka", na którego program złożą się kompozycje W. A. Mozarta oraz L. van Beethovena.

Złe, ty bądź moim Bogiem, niech przynajmniej / przez ciebie władzę z królem Niebios dzielę, / przez ciebie może więcej niż połowę / Królestwa zyskam; o czem niezadługo / dowie się człowiek [tłum. Władysław Bartkiewicz] – mówi Szatan w "Raju utraconym" Johna Miltona. Podobny do wizji zawartej w literackich wersach pogląd na władzę, jako mającą swoje źródło w niegodziwości, wyznawał u progu XIX wieku zapatrzony w ideały Oświecenia Ludwig van Beethoven. Podczas koncertu otwierającego 60. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans Il Giardino Armonico pod batutą Giovanniego Antoniniego zaprezentuje dzieło, podczas komponowania którego polityczne marzenia niemieckiego artysty zostały wystawione na ciężką próbę.

Prezentację Beethovenowskiej III Symfonii poprzedzi wykonanie dzieł Wolfganga Amadeusa Mozarta. Powstanie dwóch pierwszych z nich – uwertury do opery "Idomeneusz, król Krety" i Kyrie d-moll – jeszcze nie tak dawno wyznaczano na koniec lat siedemdziesiątych XVIII wieku i wiązano z pobytem artysty w Monachium. Dziś napisanie drugiej z kompozycji łączy się raczej z ostatnimi latami życia Mozarta, spędzonymi w Wiedniu. Nieco wcześniej niż wspomniany utwór dramatyczny, bo w 1779 roku, stworzył on natomiast "Mszę koronacyjną". Jest to dzieło genialne, choć będące wynikiem kompromisu między twórczymi możliwościami mistrza rozwijanymi podczas europejskich podróży a ograniczeniami, z jakimi zetknął się on po powrocie do rodzinnego Salzburga. Wpływ na formę komponowanej w tym okresie przez Mozarta muzyki liturgicznej miały chociażby upodobania arcybiskupa Hieronima Colloredo – ówczesnego patrona artysty. Purpurat oczekiwał muzycznych opracowań tekstu liturgii, które byłyby zarówno zwięzłe, jak i uroczyste. Klasyk wywiązał się z postawionego przed nim zadania perfekcyjnie. Dzieło to jest zwarte, pogodne, niepozbawione też wyraźnej teatralności. Nastrojowi celebracji sprzyja obecność w obsadzie perkusji oraz dość licznych instrumentów dętych. Msza po raz pierwszy zabrzmiała najprawdopodobniej już w Wielkanoc, niedługo po jej napisaniu. Dość szybko zyskała sławę znacznie wykraczającą poza Salzburg. W 1791 roku wykonano ją w Pradze podczas ceremonii koronacji cesarza Leopolda II Habsburga na króla Czech, a już rok później zabrzmiała, gdy intronizowano jego następcę – Franciszka II, stąd jej przydomek – „koronacyjna”.

Zaraz po wstąpieniu na tron, zarówno cesarski, jak i królewski, Franciszek musiał zaangażować się w wojnę z rewolucyjną Francją. Konflikt z tym państwem, od 1799 roku już pod rządami Napoleona Bonapartego, doprowadził ostatecznie do zrzeczenia się przez przedstawiciela Habsburgów tytułu cesarza rzymskiego. Gdyby nie wcześniejsza koronacja samego Napoleona na cesarza Francuzów, z takiego obrotu spraw byłby zadowolony Ludwig van Beethoven. Przepełniony republikańskimi ideami, za których uosobienie uważał Bonapartego, będącego wówczas w swoim państwie Pierwszym Konsulem, skomponował w latach 1802–1804 III Symfonię i zatytułował ją Bonaparte. Kiedy utwór był ukończony, znad Sekwany dotarły jednak wieści, że Korsykanin sięgnął po cesarski wieniec. „Teraz i on pogwałci prawa ludzi, by zaspokoić swoją ambicję, wyniesie się ponad wszystkich, stanie się tyranem!” – miał mówić rozgoryczony Beethoven, wykreślając Napoleona z arcydzieła. Ostatecznie pojawiła się ironiczna dedykacja: „Symfonia bohaterska, napisana ku uczczeniu pamięci wielkiego Człowieka”. Tak właśnie na karty historii sztuki wkroczyła niezrównana Eroica.

Program:

Wolfgang Amadeus Mozart Uwertura do opery Idomeneusz, król Krety KV 366, Kyrie d-moll KV 341; Msza C-dur KV 317 „Koronacyjna”

***

Ludwig van Beethoven III Symfonia Es-dur op. 55 „Eroica” 


Wykonawcy:

Giovanni Antonini – dyrygent

Il Giardino Armonico

Anett Fritsch – sopran

Justyna Rapacz – mezzosopran

Dovlet Nurgeldiyev – tenor

Volodymyr Andrushchak – baryton

Chór NFM

Lionel Sow – kierownictwo artystyczne Chóru NFM 

Czas trwania:

120 minut

Szczegółowy program dostępny jest na stronie NFM.

informacja prasowa


środa, 19 lutego 2025

Konkurs na projekt muzyczny nawiązujący do tematu 60. MF Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego

Narodowe Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu ogłasza konkurs na projekt muzyczny nawiązujący do tematu 60. Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego – Raj utracony [?].


Do konkursu mogą przystąpić kameralne zespoły muzyczne, liczące od trzech do ośmiu osób, których średnia wieku wynosi maksymalnie trzydzieści dwa lata, a najstarszy uczestnik ma nie więcej niż czterdzieści lat, działające w obszarze muzyki klasycznej (od muzyki dawnej po muzykę współczesną) i mające w swoim składzie co najmniej jeden głos wokalny.

Zgłoszenia przyjmujemy do 15 marca 2025 r. na podstawie wypełnionego elektronicznego formularza.

Zgłoszenie musi obejmować: biogram i skład zespołu wraz z datami urodzenia każdego z artystów, biogramy artystyczne członków zespołu, proponowany program koncertu nawiązujący do tematyki Festiwalu, nieprzekraczający czterdziestu pięciu minut muzyki oraz link do aktualnego nagrania zespołu w formacie audio-wideo. Na nagraniu dopuszczalny jest inny repertuar niż zgłoszony w programie konkursu.

Konkurs rozstrzygniemy do 31 marca 2025 r.

W konkursie zostanie przyznana nagroda dla wyłonionych zespołów: każdy nich wystąpi na czterech koncertach festiwalowych: 13 września 2025 r. we Wrocławiu oraz 10, 11 i 12 września 2025 r. we wskazanych przez NFM innych miastach Dolnego Śląska; zostaną zwrócone koszty podróży, zagwarantowany nocleg oraz honorarium w wysokości 500 EUR brutto dla każdego z muzyków za jeden koncert.

Szczegóły zawarte są w regulaminie konkursu (do wglądu w siedzibie NFM oraz na stronie www.nfm.wroclaw.pl).

informacja prasowa

czwartek, 6 lutego 2025

Znamy program jubileuszowej 60. edycji Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans!

4 lutego dyrektor artystyczny Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans zapoznał dziennikarzy z programem 60. edycji festiwalu. W tym roku odbędzie się on pod hasłem "Raj utracony (?)" w dniach od 4 do 14 września 2025 roku we Wrocławiu, a następnie w wielu miastach Dolnego Śląska. Wystąpią wybitni wykonawcy, m. in. Giovanni Antonini i Il Giardino Armonico, sir Eliot Gardiner z zespołem i Martha Argerich.

Andrzej Kosendiak - dyrektor artystyczny Festiwalu Wratislavia Cantans,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Andrzej Kosendiak przypomniał na początku postać pomysłodawcy i pierwszego dyrektora festiwalu – wybitnego dyrygenta i kompozytora Andrzeja Markowskiego, który miał wizję i odwagę stworzenia czegoś tak unikalnego, zwłaszcza w tamtych czasach, a jednak trwałego. "Formuła, którą zaproponował okazała się na tyle atrakcyjna, że wyróżnia się po dziś dzień" – twierdził. Festiwal powstawał w czasach, kiedy nie prezentowano dzieł oratoryjno-kantatowych, a tym bardziej – w kościołach. Wizjonerskim pomysłem było prezentowanie tych utworów w miejscach innych niż sale koncertowe: w kościołach, muzeach, salach uniwersyteckich". Toteż 4 września, w dniu otwarcia festiwalu, zostanie odsłonięte popiersie Andrzeja Markowskiego – jako wyraz wdzięczności za jego dzieło, które jest rozwijane i pielęgnowane przez tyle lat. 

"Raj utracony (?): Człowiek sprowadza na ziemię piekło, ale potrafi też 

zbudować na niej raj

Myśl przewodnia tegorocznego festiwalu powstała w toku rozmów z Giovannim Antoninim, który sprawował funkcję dyrektora artystycznego Wratislavii przez ostatnich osiem lat. Co roku miała ona nowe hasło przewodnie, m. in. "Niebezpieczne związki" (2022), "Matka Natura" (2023), "Migracje" (2024). W tym roku inspirację zaczerpnięto z poematu Johna Miltona: "Raj utracony". Utwór podzielony jest na dwie części. Pierwsze sześć ksiąg opowiada o buncie aniołów pod wodzą Szatana, tematem zaś pozostałych sześciu ksiąg są ludzie. Treść zgodna jest zazwyczaj z historią opowiedzianą w biblijnej Księdze Genesis, Milton jednak wprowadza do fabuły np. antropomorficzne postacie Grzechu i Śmierci. Epos kończy się wygnaniem pierwszych rodziców z raju. Poeta podkreśla jednak, że Opatrzność nie opuściła ludzi, ale pozostała dla nich przewodnikiem. Dodany do tytułu poematu przez autorów koncepcji: Giovanniego Antoniniego i Andrzeja Kosendiaka znak zapytania jest rodzajem komentarza, który znajduje rozwinięcie w programie festiwalu, a także skłania do własnych przemyśleń. 

Czy rzeczywiście raj? I czy utracony? – pytał podczas konferencji dyrektor Kosendiak i kontynuował: W dziele Miltona jest pewna szczególna scena: Szatan i jego towarzysze zostają strąceni do piekieł. W pewnym momencie Szatan budzi się w morzu ognia, stwierdzając, że dalej jest sobą. Fakt, że utracił raj, nie powoduje, że staje się kimś innym. Wciąż czuje wielką władzę. Wtedy też wypowiada znamienne słowa: umysł jest czymś tak potężnym, że może zamienić piekło w raj i niebo w piekło. Myślę, że to też może być klucz do rozumienia tegorocznego przesłania: ten fragment poematu pokazuje, że człowiek niestety sam bardzo często sprowadza piekło na ziemię. Ale zdarza się też, że ujawnia swoją wielkość i potrafi zbudować tutaj raj.

Program Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego

Raj utracony [?]



4.09.2025, czwartek, godz. 19.00
Wrocław, NFM, Sala Główna ORLEN
Pamięci wielkiego Człowieka

Wykonawcy:
Giovanni Antonini – dyrygent
Il Giardino Armonico
Soliści – śpiewacy Chóru NFM
Chór NFM
Lionel Sow – kierownictwo artystyczne Chóru NFM
Program:
Wolfgang Amadeus Mozart Msza C-dur KV 317 „Koronacyjna”
Ludwig van Beethoven III Symfonia Es-dur op. 55 „Eroica” 

BILETY: VIP 140 zł, I kat. N 105 zł / U 90 zł, II kat. N 90 zł / U 75 zł, III kat. N 75 zł / U 60 zł
PRZEDSPRZEDAŻ: I kat. N 85 zł / U 70 zł, II kat. N 70 zł / U 55 zł

5.09.2025, piątek, godz. 18.00 i 20.30
Wrocław, Muzeum Pana Tadeusza, Oddział Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, Salon romantyczny
The Mad Lover

Wykonawcy:
Théotime Langlois de Swarte – skrzypce
Thomas Dunford – lutnia
Program:
John Eccles Aire V z Suity do sztuki The Mad Lover
Daniel Purcell VI Sonata f-moll: I. Adagio, III. Adagio, IV. Allegro
Improwizacja na lutnię solo
Nicola Matteis La folia
Nicola Matteis Jr Fantasia a-moll
Nicola Matteis Sarabanda amorosa z Suity a-moll oraz Diverse bizzarie sopra la Vecchia Sarabanda o
pur Ciaccona z Suity C-dur ze zbioru Ayres for the Violin, The first Part
John Eccles Aire III z Suity do sztuki The Mad Lover
Joan Ambrosio Dalza Calata
Henry Purcell Prélude g-moll ZN 773
Henry Eccles Sonata g-moll: I. Grave, II. Courante
Henry Eccles A new division upon the ground bass of „John Come and Kiss Me Now”

BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł

6.09.2025, sobota, godz. 12.00 i 18.00
Wrocław, Muzeum Pana Tadeusza, Oddział Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, Salon romantyczny
Złota harfa

Wykonawca:
Magdalena Hoffmann – harfa
Program:
Recital harfowy

BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł

6.09.2025, sobota, godz. 16.00
Wrocław, kościół pw. św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława
Adam i Ewa

Wykonawcy:
Lionel Sow – dyrygent
Uczestnicy Kursu Interpretacji Muzyki Oratoryjnej i Kantatowej
Zespół instrumentalny
Program:
Josef Mysliveček Adamo ed Eva – oratorium (fragmenty)
Barokowe arie na bas i orkiestrę

BILETY: VIP 70 zł, N 50 zł / U 40 zł
PRZEDSPRZEDAŻ: N 35 zł / U 25 zł

6.09.2025, sobota, godz. 19.00
Wrocław, NFM, Sala Główna ORLEN, estrada w odwróceniu
Raj

Wykonawcy:
Andrzej Kosendiak – dyrygent
Wrocław Baroque Ensemble
Program:
Johann Sebastian Bach Die Kunst der Fuge BWV 1080

BILETY: VIP 100 zł, N 80 zł / U 70 zł
PRZEDSPRZEDAŻ: N 65 zł / U 55 zł

7.09.2025, niedziela, godz. 16.00
Wrocław, NFM, Sala Czerwona
Ścieżka światła

Wykonawcy:
Les Percussions de Strasbourg

Program:
Agata Zubel Spray
NFM, Sala Główna ORLEN, estrada w odwróceniu
Agata Zubel – sopran
Ensemble intercontemporain
Program:
Gérard Grisey Quatre chants pour franchir le seuil 

BILETY: VIP 85 zł, N 70 zł / U 60 zł
PRZEDSPRZEDAŻ: N 55 zł / U 45 zł

7.09.2025, niedziela, godz. 19.30
Wrocław, jeden z wrocławskich kościołów (w trakcie ustaleń)
Dwie drogi

Wykonawcy:
Andrzej Szadejko – dyrygent
Dorothee Mields – sopran
Tim Mead – alt
Georg Poplutz – tenor
Thilo Dahlmann – bas
GlassDuo:
Anna i Arkadiusz Szafraniec – szklana harfa
Goldberg Vocal Ensemble
Goldberg Baroque Ensemble
Program:
Johann Daniel Pucklitz Oratorio Secondo. Der sehr unterschiedene Wandel und Tod der Gottlosen und
Gottsfürchtigen

BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł
PRZEDSPRZEDAŻ: N 80 zł / U 65 zł

8.09.2025, poniedziałek, godz. 19.00
Wrocław, jeden z wrocławskich kościołów (w trakcie ustaleń)
Veni in hortum meum

Wykonawcy:
ensemble Peregrina:
Agnieszka Budzińska-Bennett – śpiew, harfa, kierownictwo artystyczne
Lorenza Donadini – śpiew
Grace Newcombe – śpiew, harfa
Sabine Lutzenberger – śpiew
Tessa Roos – śpiew
Matthieu Romanens – śpiew
Baptiste Romain – fidel
Program:

Veni in hortum meum – najwcześniejsze utwory do tekstu Pieśni nad Pieśniami:
Vox dilecti – antyfona (Tegernsee/Bawaria, XV w.)
Tota pulchra / TENOR – motet (Niemcy, XIV w.)
Salve nobilis V. Odor tuus – responsorium z polifonicznym wersetem (Sankt Lambrecht, XIVw.)
Flos regalis – cantilena (Anglia, XIV w.)
Epithalamia – prosa (Canterbury/Anglia, XI/XII w.)
Meliora sunt – antyfona (Śląsk, XV w.)
Meliora sunt – antyfona dwugłosowa (Islandia, XVI w.)
Epithalamia-Estampie – utwór instrumentalny
Veni dilecte – dramat liturgiczny (Ratyzbona, XII w.)
Pierre Abélard Epithalamica – prosa (Nevers, XII w.)
Tamquam sponsus – antyfona trzygłosowa (Śląsk, XV w.)
Estampie
Hildegarda z Bingen? Sicut malum – antyfona (Nadrenia, XV w.)
Descendi in hortum meum / ALMA – motet dwugłosowy (Bawaria, XIV w.)
Anima mea liquefacta est / Descendi in hortum meum / ALMA – motet trzygłosowy (Paryż, XIII w.)
Bruno di Segni Quis est hic (Włochy, XI w.)
In lectulo meo – antyfona (Tegernsee/Bawaria, XV w.)
Fulcite me floribus – antyfona dwugłosowa (Niemcy, XIV w.)
Venit dilectus meus in ortum suum – antyfona (Anglia, XIV w.)
Venit dilectus meus in ortum suum – antyfona trzygłosowa (Anglia, XV w.)

BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł
PRZEDSPRZEDAŻ: N 80 zł / U 65 zł

9.09.2025, wtorek, godz. 19.00
Wrocław, NFM, Sala Główna ORLEN
Wiecznie kwitnące

Wykonawcy:
Charles Dutoit – dyrygent
Martha Argerich – fortepian
Chór NFM
Lionel Sow – kierownictwo artystyczne Chóru NFM
Orchestre Philharmonique de Monte-Carlo
Program:
Maurice Ravel Pavane pour une infante défunte
Ludwig van Beethoven I Koncert fortepianowy C-dur op. 15
***
Maurice Ravel Valses nobles et sentimentales 
Ludwig van Beethoven Fantazja chorałowa c-moll op. 80 na fortepian, chór i orkiestrę

BILETY: VIP 280 zł, I kat. N 230 zł / U 215 zł, II kat. N 185 zł / U 170 zł, III kat. N 135 zł / U 120 zł
PRZEDSPRZEDAŻ: I kat. N 210 zł / U 195 zł, II kat. N 165 zł / U 150 zł


10.09.2025, środa, godz. 19.00
Wrocław, kościół pw. św. Marii Magdaleny, katedra Kościoła polskokatolickiego
Zagłada bezbronnych


Wykonawcy:
Jacek Kaspszyk – dyrygent
Gabriela Legun – sopran
Chór Polskiego Radia – Lusławice
Chór Dziewczęcy NFM
Chór Chłopięcy NFM
Małgorzata Podzielny – kierownictwo artystyczne Chóru Dziewczęcego NFM i Chóru Chłopięcego
NFM
Sinfonia Varsovia
Program:
Einojuhani Rautavaara Cantus arcticus op. 61
Zygmunt Krauze Requiem – prawykonanie (utwór skomponowany na zamówienie
Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans)

BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł
PRZEDSPRZEDAŻ: N 80 zł / U 65 zł

11.09.2025, czwartek, godz. 19.00
Wrocław, jeden z wrocławskich kościołów (w trakcie ustaleń)
Raj II

Wykonawcy:
Lionel Meunier – dyrygent
Vox Luminis
Freiburger Barockorchester
Program:
Johann Sebastian Bach Msza h-moll BWV 232

BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł
PRZEDSPRZEDAŻ: N 80 zł / U 65 zł

12.09.2025, piątek, godz. 19.00
Wrocław, NFM, Sala Główna ORLEN
Zapomniani bogowie

Wykonawcy:
John Eliot Gardiner – dyrygent
The Constellation Choir & Orchestra
Program:
Felix Mendelssohn Bartholdy Uwertura do Snu nocy letniej op. 21; Sen nocy letniej op. 61 – muzyka
do sztuki
***
Felix Mendelssohn Bartholdy Die erste Walpurgisnacht – kantata op. 60

BILETY: VIP 170 zł, I kat. N 135 zł / U 120 zł, II kat. N 105 zł / U 90 zł, III kat. N 80 zł / U 65 zł
PRZEDSPRZEDAŻ: I kat. N 115 zł / U 100 zł, II kat. N 85 zł / U 70 zł

13.09.2025, sobota, godz. 10.00, 11.00, 12.00, 14.00, 15.00
Wrocław, NFM, Sala Czarna

Koncerty gordonowskie – rajskie melodie
BILETY: osoba dorosła – 70 zł, dziecko – 45 zł, 2 osoby dorosłe + dziecko – 140 zł

13.09.2025, sobota, godz. 16.00
Wrocław, NFM, Sala Czerwona
Koncert zwycięzców konkursu

Wykonawcy:
Zwycięzcy Konkursu na projekt muzyczny nawiązujący do tematu 60. Międzynarodowego Festiwalu
Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego „Raj utracony [?]”

13.09.2025, sobota, godz. 19.30
Wrocław, kościół pw. św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława
Il Paradiso perduto

Wykonawcy:
Jonathan Cohen – dyrygent
Soliści
Wrocławska Orkiestra Barokowa
Program:
Luigi Mancia Il Paradiso perduto – oratorium
 

14.09.2025, niedziela, godz. 10.00, 11.00, 12.00, 14.00, 15.00
Wrocław, NFM, Sala Czarna
Koncerty gordonowskie – rajskie melodie

BILETY: Osoba dorosła – 70 zł, dziecko – 45 zł, 2 osoby dorosłe + dziecko – 140 zł

14.09.2025, niedziela, godz. 16.00
Wrocław, Ratusz, Sala Wielka
Ci vedremo in Paradiso

Wykonawcy:
Tehila Nini Goldstein – sopran
Luise Enzian – harfa
Program:
Giovanni Girolamo Kapsberger Toccata arpeggiata
Orazio Michi dell’Arpa Spera mi disse amore
Mi nishakani – jemeńska pieśń ludowa
Emina – bośniacka pieśń ludowa Sevdah
Luigi Rossi Lamento di Zaida Turca

Johann Jakob Froberger Méditation faite sur ma mort future, laquelle se joue lentement avec
discretion z Suity D-dur FbWV 620
Y’umma wa y’abba – jemeńska pieśń ludowa
Tarquinio Merula Canzonetta spirituale sopra alla nanna
Lucas Luiz de Ribayaz Tarantella (oprac. L. Enzian)
Barbara Strozzi L’Eraclito amoroso ze zbioru Cantate, ariette, e duetti op. 2
Bellerofonte Castaldi Chi vidde più lieto e felice di me?

BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł
PRZEDSPRZEDAŻ: N 80 zł / U 65 zł

14.09.2025, niedziela, godz. 19.00 
Wrocław, NFM, Sala Główna ORLEN
Parsifal

Christoph Eschenbach – dyrygent
Soliści
René Pape – Gurnemanz (bas)
NFM Filharmonia Wrocławska
Program:
Richard Wagner Parsifal – dramat muzyczny (akt III)

BILETY: VIP 170 zł, I kat. N 135 zł / U 120 zł, II kat. N 105 zł / U 90 zł, III kat. N 80 zł / U 65 zł
PRZEDSPRZEDAŻ: I kat. N 115 zł / U 100 zł, II kat. N 85 zł / U 70 zł

Organizator zastrzega sobie możliwość dokonania zmian w programie.
Oprócz wydarzeń we Wrocławiu odbędą się także koncerty w innych miastach Dolnego Śląska. Szczegóły zostaną podane w terminie późniejszym.



wtorek, 4 lutego 2025

Raj utracony (?) O Międzynarodowym Festiwalu Wratislavia Cantans z Andrzejem Kosendiakiem rozmawia Jakub Kukla /wywiad/

  Od początku Wratislavia Cantans stała w kontrze do rzeczywistości. I choć w ciągu sześćdziesięciu lat jej istnienia świat zmienił się diametralnie, także dziś festiwal ma ważne zadanie do spełnienia. Bo w czasach podziałów muzyka powinna być przestrzenią porozumienia. O sile sztuki, muzycznych rajach i programie jubileuszowego 60. Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans opowiada jego dyrektor artystyczny Andrzej Kosendiak. 


Jakub Kukla: Z Międzynarodowym Festiwalem Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego jest Pan związany od bardzo wielu lat. Niemniej w tym roku po raz pierwszy kieruje Pan wydarzeniem jako dyrektor artystyczny. Czy to znacząco zmienia perspektywę?

Andrzej Kosendiak: Istotnie, z festiwalem jestem związany od bardzo dawna. Najpierw byłem słuchaczem – niektóre koncerty pamiętam do dzisiaj. To zawsze było bardzo ważne wydarzenie. W 1991 roku po raz pierwszy wystąpiłem na festiwalu, a potem, w 2005 roku, objąłem funkcję jego dyrektora. Z połączenia Wratislavii Cantans i Filharmonii Wrocławskiej powstało Narodowe Forum Muzyki i od tamtego momentu kierowałem całością. A teraz zostałem dyrektorem artystycznym.

Festiwal znam więc długo i z różnych perspektyw – ta najnowsza jest poniekąd wyzwaniem. Mam poczucie odpowiedzialności za kształt Wratislavii, za jej teraźniejszość i przyszłość. Równocześnie chciałbym zwrócić uwagę, że już wcześniej, kiedy szefami artystycznymi byli Paul McCreesh, a potem Giovanni Antonini, w jakiejś mierze brałem udział w programowaniu wydarzeń festiwalowych. Szczególnie Giovanni odczuwał potrzebę rozmawiania ze mną o repertuarze, o kolejnych myślach przewodnich, o artystach, których chciał zaprosić. Zresztą te wymiany myśli bardzo sobie ceniłem jako wyraz zaufania. Tegoroczny festiwal jest w pewnym sensie etapem przejściowym, bo współautorem jego tematu przewodniego jest Giovanni. W trakcie tych rozmów właśnie uzgodniliśmy, że w 2025 roku mottem będzie Raj utracony [?]. To jest swego rodzaju łącznik, który pokazuje, że zmiany odbywają się w sposób płynny, ewolucyjny.

JK: Do Raju utraconego [?], czyli tegorocznego tematu, jeszcze wrócimy, ale najpierw chciałbym zapytać o ogólną koncepcję festiwalu w trzeciej dekadzie XXI wieku. Kiedy Andrzej Markowski tworzył Wratislavię Cantans, rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej: nie istniały płyty CD, muzyka była trudno dostępna, a granice dość szczelnie pozamykane. Bez żadnej przesady można powiedzieć, że Wratislavia stała się wtedy polskim oknem na świat. W ciągu sześciu dekad nasz kraj zmienił się diametralnie. Jak więc wyobraża Pan sobie oddziaływanie festiwalu dziś?

AK: Wówczas nie było w ogóle tradycji organizowania wydarzeń muzycznych poza salami koncertowymi. Markowski, formułując założenia festiwalu, wpisał go od samego początku w tkankę miejską i zaczął organizować koncerty w kościołach. To stanowiło wtedy ewenement. Muzyka religijna nie była mile widziana przez ówczesne władze w oficjalnym nurcie repertuarowym instytucji artystycznych. To, że koncerty odbywały się w historycznych wnętrzach, stało w kontrze do rzeczywistości. To prawda – nie mieliśmy nagrań, nie było płyt w obecnym kształcie, taki repertuar w ogóle nie zawierał się w ofercie programowej. Wratislavia Cantans to było w skali kraju nowe, inspirujące i poruszające zjawisko. Teraz wszystko się zmieniło: w zasadzie można zaprosić dowolnego artystę, nikogo nie dziwi, że koncerty odbywają się w najróżniejszych przestrzeniach.

Tak więc czasy rzeczywiście się zmieniły. Ale myślę, że siłą festiwalu cały czas jest jego formuła. Wciąż muzyka wokalno-instrumentalna, głos ludzki, utwory oparte na tekście są tym elementem, który odróżnia Wratislavię Cantans od innych wydarzeń kulturalnych i festiwali w Polsce i w Europie. Ta formuła jest bardzo istotna, bo dość skonkretyzowana z jednej strony, a z drugiej daje olbrzymie możliwości budowania programu festiwalowego każdego roku w odmienny sposób.

JK: Z biegiem lat zmieniło się też to, że dziś ma Pan do dyspozycji jedną z najlepszych sal koncertowych w tej części Europy. Czy to nie osłabia motywacji, żeby cały czas wychodzić na zewnątrz? Jak zwalcza Pan pokusę, żeby wszystkich wydarzeń nie zorganizować po prostu w przestrzeniach NFM?

AK: Tak, czekaliśmy na tę salę i słyszymy różnicę. Jeszcze w latach dziewięćdziesiątych czy w pierwszej dekadzie XXI wieku głównym miejscem największych, najważniejszych wydarzeń festiwalowych była Katedra Marii Magdaleny. Wiadomo, jak niedoskonałe są tam warunki akustyczne. Po prostu niektóre dzieła muzyczne wykonywane w tym wnętrzu niestety wiele tracą, w szczególności muzyka klasycyzmu i późniejsza. Duży pogłos powodował, że sporo istotnych niuansów umykało. Oczywiście był nastrój, pozostał sentyment, ale koncerty, które nie muszą się odbywać w miejscach sakralnych, są realizowane w salach koncertowych NFM, gdzie panują idealne warunki akustyczne. Oczywiście z wnętrz historycznych nie rezygnujemy całkowicie.

JK: Temat tegorocznego festiwalu to Raj utracony [?]. Oprócz odniesień Miltonowskich czy to reakcja na aktualne wydarzenia na świecie? Rosnące napięcia, konflikty, wojna tocząca się kolejny rok za naszą wschodnią granicą

AK: Jeśli mowa o motcie, to pozwoliłem sobie na pewien komentarz do poematu Johna Miltona. Chodzi o znak zapytania umieszczony w nawiasie. Czy rzeczywiście raj? I czy utracony? W dziele Miltona jest pewna szczególna scena: Szatan i jego towarzysze zostają strąceni do piekieł. W pewnym momencie Szatan budzi się w morzu ognia, stwierdzając, że dalej jest sobą. Fakt, że utracił raj, nie powoduje, że staje się kimś innym. Wciąż czuje wielką władzę. Wtedy też wypowiada znamienne słowa: umysł jest czymś tak potężnym, że może zamienić piekło w raj i niebo w piekło. Myślę, że to też może być klucz do rozumienia tegorocznego przesłania: ten fragment poematu pokazuje, że człowiek niestety sam bardzo często sprowadza piekło na ziemię. Ale zdarza się też, że ujawnia swoją wielkość i potrafi zbudować tutaj raj.

Muzyka w mniejszym stopniu niż teatr odpowiada na emocje i na refleksje, które wynikają z bieżących wydarzeń. Niemniej myślę, że ona też – choć z trochę innej perspektywy – musi jakoś odnosić się do tego, co się wokół nas dzieje. Niektóre dzieła wprost komentują tę rzeczywistość. Na tegoroczny festiwal zamówiliśmy utwór u Zygmunta Krauzego. Jego Requiem nie jest mszą żałobną stricte związaną z liturgią. Przeciwnie, muzyka oparta jest na tekstach poetyckich odnoszących się do rzeczywistości. Dzieło zostało poświęcone najbardziej niewinnym ofiarom wojen – dzieciom. Mamy połowę trzeciej dekady dwudziestego pierwszego stulecia, a wciąż tyle bezbronnych istot jest pozbawianych nie tylko dzieciństwa, ale często też życia w konfliktach, które targają naszym światem.

JK: Zamówienia kompozytorskie to długa i ważna tradycja Wratislavii Cantans. Do muzyki współczesnej jeszcze wrócimy, bo tych wątków będzie więcej. Ale festiwal rozpoczyna się silnym, klasycznym akcentem – dziełami dwóch z trzech klasyków wiedeńskich: Mozarta i Beethovena. Msza koronacyjna, czyli Mozart w pełni sił twórczych, i Symfonia Es-dur „Eroica” Beethovena. Czym podyktowany był taki wybór?

AK: Można powiedzieć, że to są muzyczne raje. Spełniona doskonałość objawia się w każdym takcie obu dzieł. Ale też historia pokazuje, że nadzieje, jakie Beethoven wiązał z Napoleonem – człowiekiem, który miał się stać mężem opatrznościowym dla ówczesnej Europy – skończyły się przemianą potencjalnego bohatera w tyrana. Tak więc z jednej strony muzyczna perfekcja, z drugiej – niedoskonała rzeczywistość.

JK: Po kompozycjach Mozarta i Beethovena zabrzmi też muzyka innego geniusza – Bacha. Sztuka fugi to ostatnie wielkie dzieło lipskiego kantora. Utwór niedokończony, na nieokreślony skład instrumentalny. Jak Pan wyobraża sobie brzmienie Die Kunst der Fuge?

AK: To koncert, który poprowadzę osobiście. Zinstrumentowałem ten utwór, wykorzystując trzy kwartety: smyczkowy, gambowy i dęty. Są też dwa klawesyny. Dzieło to nie było przeznaczone do wykonywania – Bach napisał je jako pewną myśl, pewien zamysł kompozytorski, który zresztą daje wiele przestrzeni, by wykonawca mógł swoją wizję tego utworu urzeczywistnić. Dla mnie to, obok Mszy h-moll, szczytowe osiągnięcie na gruncie muzyki wokalno-instrumentalnej. To właśnie muzyczne raje. I chyba nie są one utracone.

JK: Na festiwalu pojawi się też Théotime Langlois de Swarte – genialny francuski skrzypek, wschodząca gwiazda wykonawstwa muzyki dawnej, któremu będzie towarzyszył lutnista Thomas Dunford. Artyści wystąpią w Muzeum Pana Tadeusza. Proszę opowiedzieć coś o tym wnętrzu. I oczywiście o muzyce, którą sprowadzą oni do Wrocławia.

AK: To niewielkie pomieszczenie w jednej z kamieniczek na wrocławskim Rynku. Organizowaliśmy w nim już koncerty; odbył się tam na przykład recital klawesynowy Gustava Leonhardta. To było jedno z tych wydarzeń, które będę pamiętać zawsze. Intymność miejsca sprawiła, że mogliśmy obserwować artystę z bardzo bliska, a dźwięk klawesynu zabrzmiał we wszystkich możliwych barwach. Chcemy kontynuować tę tradycję, organizując tam koncerty. W tym wnętrzu mieści się kilkadziesiąt osób i siedzi się blisko artystów. Myślę, że takie zestawienie, jak skrzypce i lutnia, znakomicie wpisze się w tę przestrzeń. Historia opowiedziana utworami angielskich kompozytorów będzie dotykać niespełnionej miłości. To temat, który jest bardzo blisko myśli przewodniej festiwalu.

JK: Zostańmy jeszcze przy miłości, bo pojawi się także Pieśń nad Pieśniami w najróżniejszych opracowaniach dawnych kompozytorów ze Śląska, z Niemiec, z Anglii, nawet z Islandii. Agnieszka Budzińska-Bennet i jej zespół Peregrina debiutują na Wratislavii Cantans?

AK: Tak. I bardzo mnie to cieszy. Znów mamy wizję raju, który ludzie mogą sprowadzić na siebie. Nie ma piękniejszego poematu o miłości niż Canticum Canticorum. Namawiałem w ostatnim czasie Giovanniego Antoniniego, żeby zapraszał także artystów polskich. W tym roku będziemy gościć choćby wspomnianą Agnieszkę Budzińską-Bennet, ale też Andrzeja Szadejkę z Goldberg Ensemble i muzyką Pucklitza.

JK: W zasadzie od samego początku festiwalu muzyka dawna współistnieje z kompozycjami najnowszymi. W tym kontekście interesuje mnie, co będzie robiła w gmachu NFM Agata Zubel i towarzyszący jej artyści – tu chyba sam budynek będzie odgrywał pewną rolę?

AK: To wydarzenie będzie się składać z dwóch części: rozpocznie się w foyer NFM i będzie kontynuowane w sali koncertowej. Jest ono potwierdzeniem tego, o czym już mówiliśmy, że Wratislavia to muzyka bardzo różnorodna, co jest ważnym elementem i siłą festiwalu. Chciałbym to utrzymać, bo okazuje się, że podobne tematy nurtowały artystów kiedyś i zajmują dziś.

JK: Włączanie architektury w wydarzenia muzyczne już się tu zdarzało. Tak było chociażby w czasie inauguracji NFM, kiedy muzyka niejako spływała z góry, z poszczególnych balkonów na estradę. Albo w czasie festiwalu Musica Polonica Nova, kiedy cały budynek NFM został potraktowany jak scena. To oczywiście fascynujący temat, ale wracamy do programu festiwalu. Musimy wspomnieć jeszcze o gigantach, bo do Wrocławia zawita między innymi Charles Dutoit, a solistką podczas prowadzonego przez niego koncertu będzie Martha Argerich, która grała już jakiś czas temu w NFM. Pozostawiła niedosyt i postanowił Pan zaprosić ją ponownie?

AK: Ułożenie programu to jedno, ale nie zawsze udaje się zaprosić konkretnych artystów, bo na przykład uzgodnienie dat okazuje się niemożliwe. W grę wchodzą zresztą różne elementy. Historia z Marthą jest symptomatyczna. Mieliśmy propozycję koncertu tej artystki z orkiestrą z Monte Carlo właśnie w terminie festiwalu. Prowadziliśmy rozmowy najpierw z agentem, później z muzykami. Oczywiście chętnie byśmy ich zaprosili, ale program jednak musi jakoś się wiązać z tematem festiwalu – i to był problem, ponieważ orkiestra rusza w trasę z konkretnym repertuarem. Postawiłem jednak warunek, że musi to być muzyka z udziałem solisty albo chóru. Wreszcie doszło do rozmów z dyrygentem; zaczął pytać o Wrocław i chór, z którym orkiestra miałaby wystąpić. Kiedy usłyszał, że chodzi o Chór NFM, odpowiedział, że zna i ceni ten zespół – współpracowali kiedyś w NOSPR – więc jednak zmienił program. I wówczas narodziła się myśl, żeby wykonać Fantazję chorałową Beethovena, w której wystąpi i chór, i Martha Argerich.

JK: Jeśli chodzi o gigantów, we Wrocławiu pojawi się też sir John Eliot Gardiner –artysta, którego nazwisko bardzo mocno zrosło się z muzyką Johanna Sebastiana Bacha. Tym razem nie poprowadzi on dzieł lipskiego kantora, tylko, być może ku zaskoczeniu części słuchaczy, Felixa Mendelssohna Bartholdy’ego. Czym podyktowany był ten wybór?

AK: Jeśli Gardiner bywał w Polsce, to wyłącznie we Wrocławiu. Wspaniale, że znów tu wystąpi i ponownie będziemy mogli cieszyć się jego mistrzostwem. Zresztą to w pewnym sensie jest też swego rodzaju powrót z piekła prywatnego. Jeśli chodzi o program, to szczególnie drugie dzieło – Noc Walpurgii, dotyka historii raju. Oczywiście to nie jest wizja chrześcijańska, ale to tym ciekawsze, że i na takie historie jest tu miejsce.

JK: Na swój sposób powrotem z piekła był też przyjazd Christopha Eschenbacha do Wrocławia. Urodził się w Breslau, w czasie wojny stracił tu najbliższą rodzinę, a teraz jako szef NFM Filharmonii Wrocławskiej zamyka festiwal muzyką Wagnera. Czyj to był pomysł?

AK: To jego koncepcja. Oczywiście została przedyskutowana, bo mieliśmy również inne opcje. Parsifal jest bardzo znaczącą klamrą zamykającą tegoroczną Wratislavię Cantans. Cieszę się, że maestro Eschenbach wrócił i pracuje z naszą orkiestrą. Umówiliśmy się, że znajdzie również czas, żeby prowadzić Filharmoników Wrocławskich podczas festiwalu. W tym roku sporo będzie dużych dzieł symfonicznych, przeznaczonych na wielkie obsady, które publiczność lubi. Kontrapunktem dla dużych koncertów będą drobiazgi – bardzo delikatne, finezyjne, na nieduże składy. Patrzę teraz na ten program i zaczynam go bardzo lubić.

JK: Wspomnieliśmy, że czasy diametralnie się zmieniły. Wydaje mi się, że dzisiaj, kiedy muzyka jest dostępna w każdym dowolnym momencie, tym, co wyróżnia festiwale i kompozycje wykonywane na żywo, jest możliwość spotkania się i przeżywania sztuki z innymi. Tym bardziej że wspólnota to zjawisko, którego dziś dojmująco nam brakuje. To jest jakieś zadanie dla festiwali? 

AK: Ująłbym to szerzej. Obserwuję to podczas festiwali, ale też po prostu w trakcie sezonu: jest w nas głód poczucia wspólnoty. Chcielibyśmy się czuć członkami wspólnoty, ale często skaczemy sobie do gardeł, w czym zresztą pomagają nam spece od inżynierii społecznej: wykorzystują oni każdy pretekst, żeby zgodnie z sentencją rzymską ludzi podzielić, bo łatwiej się wtedy rządzi. A przecież potrzebujemy wspólnej więzi i myślę, że muzyka ma tu niezwykle istotną rolę do spełnienia. Chciałbym, żeby NFM było miejscem, w którym przed i po koncercie można się spotkać i porozmawiać, nie tylko o niej. Dlatego planuję doprowadzić do rozmowy filozofów w czasie Wratislavii Cantans – to będzie dyskusja wokół głównego hasła festiwalu.

JK: Czy przewiduje Pan jeszcze jakieś nowe elementy? 

AK: Tak – wkrótce ogłosimy konkurs na program dla artystów, powiedzmy, młodszego pokolenia. Będą oni mogli wystąpić podczas festiwalu, ale wcześniej muszą przygotować propozycję programu związanego oczywiście z głównym tematem tegorocznej Wratislavii. Według wstępnych ustaleń będą to dwa zespoły, które zagrają trzy, cztery koncerty. Z jednej strony jestem zwolennikiem jednoosobowego kierownictwa artystycznego – festiwal nigdy nie miał rady artystycznej; równocześnie jednak chciałbym zapewnić pewną przestrzeń na pomysły, które zaprezentują nam artyści młodego pokolenia.

JK: Młodzi wokaliści i instrumentaliści są włączani w działania festiwalowe od dawna. Mam na myśli choćby kurs oratoryjny... 

AK: Nie zabraknie i tego, a w tym roku kurs poprowadzi Lionel Sow – dyrektor artystyczny Chóru NFM. Ale w czasie festiwalu odbędzie się też druga konferencja orkiestr, na którą zapraszamy przedstawicieli zespołów z całego świata. Cieszę się, że właśnie tu będziemy dyskutować o przyszłości zespołów artystycznych. Do zobaczenia we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku. 

Jakub Kukla – dziennikarz Programu 2 Polskiego Radia, współpracuje z Polskim Radiem 24, publikuje w „Ruchu Muzycznym” i „Plusie Minusie”.

Z Martą Niedźwiecką o „Burzach namiętności” podczas tegorocznego Festiwalu Wratislavia Cantans /wywiad/

O koncercie laureatów 50. Kursu Interpretacji Muzyki Oratoryjnej i Kantatowej, organizowanym przez NFM i Akademię Muzyczną im. Karola Lipińs...

Popularne posty