Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agata Duda-Gracz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agata Duda-Gracz. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 lutego 2020

Spektakle dyplomowe podczas 41. Przeglądu Piosenki Aktorskiej, 20-29 marca 2020

Trzy spektakle dyplomowe szkół teatralnych będzie można zobaczyć na tegorocznym Przeglądzie Piosenki Aktorskiej.

Przybysz, fot. Andrzej Wencel

Na początek festiwalu, 20 marca: dwa razy na Scenie Ciśnień Przybysz w reżyserii Wojciecha Kościelniaka, przygotowany w Akademii Teatralnej w Warszawie.
To poemat muzyczny na motywach albumu Shauna Tana The Arrival”, opowieść o bezgranicznej miłości, tęsknocie, strachu, a także zachwycie nad wolnością i innością. Siódemka studentów specjalności aktorstwa teatru muzycznego opowiada historię podróży Przybysza za pomocą muzyki, gry aktorskiej i ruchu.

26 marca zaprezentują się na scenie przy Braniborskiej studenci wrocławskiej filii Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie – w Innych ludziach w reżyserii Macieja Stuhra. 
Szacunek do polszczyzny, ale też zabawa z nią; inteligencja i wielkie poczucie humoru podszyte jednak krzykiem rozpaczy – to powody, dla których Masłowska stała mi się bardzo, bardzo bliska od samego początku swojej twórczości. Dzięki niej bawimy się w teatr ze studentami, śmiertelnie poważnie, zaśmiewając się do łez – mówi reżyser.

Ustawienia ze świętymi, czyli rozmowy obrazów, fot. Greg Noo-Wak

29 marca dwukrotnie będzie okazja, by zobaczyć w Capitolu Ustawienia ze świętymi, czyli rozmowy obrazów, dyplom studentów aktorstwa warszawskiej AT wyreżyserowany przez Agatę Dudę-Gracz.
Dwadzieścia żywotów uznanych za święte, połączonych w fabularną opowieść zderzającą legendy z prozą życia. Bohaterowie spektaklu opowiadają widzom swoje historie, które doprowadziły ich do świętości.

Sprzedaż biletów na spektakle szkół aktorskich rozpocznie się w sobotę 8 lutego, o godz. 10. Kosztują 25 zł, dostępne będą online na stronie PPA i w kasie Teatru Muzycznego Capitol.

informacja prasowa

wtorek, 19 czerwca 2018

Znamy finalistów tegorocznego 25. Konkursu o Złotego Yoricka - wrocławianie górą!

W tegorocznej edycji „Konkursu na najlepszą polską inscenizację dzieł dramatycznych Williama Szekspira oraz utworów inspirowanych dziełami Williama Szekspira w sezonie 2017/2018”, do ścisłego finału przechodzą: Teatr Pieśń Kozła ze spektaklem „Hamlet - komentarz” w reż. Grzegorza Brala oraz Teatr Muzyczny Capitol we Wrocławiu ze spektaklem „Makbet” w reż. Agaty Dudy-Gracz.


Tym samym dwa finałowe spektakle zostaną zaprezentowane na 22. Festiwalu Szekspirowskim w Gdańsku, który odbędzie się w dniach 27 lipca – 5 sierpnia 2018 roku. Spektakle oceniać będzie Jury Konkursu o Złotego Yoricka, w skład którego wejdą krytycy teatralni, teatrolodzy oraz artyści.

Do pierwszego etapu tegorocznej edycji Konkursu o Złotego Yoricka zakwalifikowanych zostało aż 16 spektakli z teatrów z całej Polski:

1. Teatr im. Juliusza Osterwy w Gorzowie Wielkopolskim – ze spektaklem „Hamlet” w reż. Błażeja Peszka, premiera: 10.11.2017 r,
2. Teatr im. Ludwika Solskiego w Tarnowie - „Poskromienie Złośnicy” w reż. Anny Gryszkówny, premiera: 30.12.2017 r,
3. Teatr Polski w Bielsko-Białej – „Miarka za miarkę” w reż. Mikołaja Grabowskiego, premiera: 25.11.2017 r,
4. Teatr im. H. Ch. Andersena w Lublinie - „Hamlet” w reż. Magdaleny Szpecht, premiera: 07.04.2017 r,
5. Wrocławski Teatr Lalek - „Burza” w reż. Marka Zakostelecky’ego, premiera: 30.09.2017 r,
6. Teatr Muzyczny CAPITOL we Wrocławiu - „Makbet” w reż. Agaty Dudy- Gracz, premiera: 13.10.2017 r,
7. Teatr im. S. Jaracza w Olsztynie - „Wiele hałasu o nic” w reż. Andrzeja Majczaka, premiera: 15.12.2017 r,
8. Teatr „Maska” w Rzeszowie - „Romeo i Julia” w reż. Bogusława Kierca, premiera: 25.06. 2017 r,
9. Teatr Polski w Bydgoszczy - „Komedia Omyłek” w reż. Jean Philippe’a Selerio, premiera: 29.12.2017 r,
10. Teatr Scena Stu w Krakowie - „Wiedźmy” w reż. Krzysztofa Jasińskiego, premiera: 21.01.2018 r,
11. Teatr Pieśń Kozła z Wrocławia - „Hamlet – Komentarz” w reż. Grzegorza Brala, premiera: 02.07.2017 r,
12. Teatr im. S. Żeromskiego w Kielcach - „Jak wam się podoba” w reż. Mai Kleczewskiej, premiera: 15.06.2018 r,
13. Teatr Pleciuga w Szczecinie - „Tłumacz snów” wg Snu nocy letniej w reż. Alekseia Leliauski’ego, premiera: 23.04.2018 r,
14. Teatr Miejski w Gliwicach - „Romeo i Julia” w reż. Krzysztofa Rekowskiego, premiera: 18.05.2018 r,
15. Teatr Polonia w Warszawie - „Dzieła wszystkie Szekspira (w nieco skróconej wersji) w reż. Johna Weisgerbera, premiera: 10.11.2017 r,
16. Teatr „Bagatela” im. Tadeusza Boya-Żeleńskiego w Krakowie - „Szukając Romea” w reż. Klaudii Hartung-Wojciak, premiera: 14.04.2018 r.

Z uzasadnienia werdyktu:

Makbet w reż. Agaty Dudy-Gracz/Teatr Muzyczny Capitol
„Najlepsze tegoroczne realizacje szekspirowskie, zgłoszone i zakwalifikowane do Konkursu o Złotego Yoricka, czyli „Makbet” w reż. Agaty Dudy-Gracz i „Hamlet - komentarz” w reż. Grzegorza Brala to przykłady autorskiego, osobistego czytania Szekspira. Dramaty Stratfordczyka zostają dopasowane do intymnego imaginarium reżysera, wrzucone w przepracowaną na innym materiale estetykę. Reżyser i jego wizja świata, materiał teatralny, z którego buduje ją na scenie, są na pierwszym planie, ale głos elżbietańskiego dramatopisarza wcale nie ginie. Szekspir przemawia jakby w nowych okolicznościach, z pomocą innych figur niż konwencjonalne, znane z oswojonych strategii inscenizacyjnych. I bez wątpienia jest tu cennym sojusznikiem; traktuje się go z szacunkiem, ale bez niewolniczego przywiązania do jakiegokolwiek uniwersalnego odczytania.” – pisze selekcjoner Konkursu Łukasz Drewniak.

Hamlet-komentarz w reż. G. Brala, Teatr Pieśń Kożła

Podsumowanie pierwszego etapu Konkursu o Złotego Yoricka 

„W gdańskiej finałowej rozgrywce oglądaliśmy zazwyczaj trzy przedstawienia – choć zdarzały się również edycje konkursu bez finału, jak rok poprzedni. Tym razem nie udało się jednak wyłonić przekonującego trzeciego spektaklu do zestawu finałowego – pisze Łukasz Drewniak, selekcjoner Konkursu.
Tegoroczne spektakle konkursowe były niejednokrotnie wielkiej urody plastycznej (olsztyńskie „Wiele hałasu o nic”, wrocławskie „Burza” i „Makbet”, tarnowskie „Poskromienie złośnicy”). Nie było wybitnych aktorskich partii solowych, ale dało się zauważyć kilka mocnych kreacji zespołowych. Na pochwałę zasługują epizody, najczęściej komediowe - Fabian Kocięcki jako Hortensjo w tarnowskim „Poskromieniu złośnicy”, Agnieszka Castellanos i Marcin Kiszluk jako Pan Morwa i pan Kwasik w „Wiele hałasu o nic” z Olsztyna, Mikołaj Kwiatkowski – aktor, duch ojca w gorzowskim „Hamlecie”). Triumfy święcił tak zwany „Szekspir mniejszy”. Mniejszy nie znaczy wcale – gorszy. Na „Szekspira mniejszego” składa się bowiem ta część jego tekstów, która ma charakter ewidentnie komediowy i została zrealizowany poza głównymi polskimi scenami. Broni honoru klasyki światowej w mniejszym mieście, powstała bez ambicjonalnej walki o arcydzieło i raczej z chęci przygotowania spektaklu popularnego. „Szekspir mniejszy” omija tragedie, sięga po konwencję teatru środka, przyjemnego dla oka i ucha, komediowego, ukostiumowanego. Tak samo jak fabuła, fraza i dowcip szekspirowskie, ważna jest w nim dekoracja, rytm widowiska, piosenki, sympatyczni wykonawcy. To Szekspir gładki, ale nie głupi, Szekspir bez scen wywróconych do góry nogami, bez akcentu na możliwy do wydobycia czarny rdzeń komedii. Nie wystawia go się przeciwko intencjom dramatopisarza, nie poprawia zadr i krzywizn oryginału. Postępuje się raczej za prostotą, ufa zapisanym rozwiązaniom. To Szekspir lokalny, ale nie byle jaki. Może być treningiem dla reżysera przed innym, trudniejszym zadaniem, sprawdzeniem w praniu, co widownia rozumie i co się jej podoba w klasyce. Zaliczylibyśmy do tego nurtu bielską „Miarkę za miarkę” Mikołaja Grabowskiego, tarnowskie „Poskromienie złośnicy”, olsztyńskie „Wiele hałasu o nic” czy bydgoską „Komedię omyłek”.
Dalej rozwijamy gatunek zwany „Szekspirem młodzieżowym” czyli szkolnym, przystępnie opowiadającym fabułę, nie gubiącym nawet pobocznych bohaterów i wątków, kuszącym przystępną konwencją znaną z kina lub telewizji. To Szekspir dla sprofilowanej grupy publiczności; ma być przewodnikiem po teatrze i konwencjach, marzy o sytuacji, w której chodzenie na niego byłoby wśród młodzieży modne (szczeciński „Władca snów” według „Snu nocy letniej”, gliwicki „Romeo i Julia”, krakowskie „Wiedźmy”).
W ostatniej grupie znajdują się spektakle, w których reżyser dokonuje bardzo daleko idącej ingerencji w tekst, radykalnie przekłada klocki scen, podmienia strukturę, próbuje odnaleźć w Szekspirze lub dołożyć mu do utworu zupełnie inny temat. Nazwijmy ten sposób podejścia do dzieła Stratfordczyka „Szekspirem kombinowanym” („Romeo i Julia” Bogusława Kierca w rzeszowskiej Masce, „Hamlet” Błażeja Peszka w Gorzowie, „Jak wam się podoba” Mai Kleczewskiej w Kielcach).” – dodaje Łukasz Drewniak.

_____________________

Mając na uwadze, iż w mijającym sezonie teatralnym pojawiło się wyjątkowo dużo spektakli szekspirowskich na bardzo przyzwoitym poziomie, selekcjoner Konkursu zaproponował przyznanie honorowych indywidualnych wyróżnień twórcom, którzy zasłużyli na nie oryginalnością i rozmachem, odwagą i dowcipem.
Honorowe indywidualne wyróżnienia XXV edycji Konkursu Złotego Yoricka:
- Anna Gryszkówna za reżyserię „Poskromienia złośnicy” w Teatrze im. Ludwika Solskiego w Tarnowie,
- Urszula Czernicka za scenografię do spektaklu „Wiele hałasu o nic” w reżyserii Andrzeja Majczaka w Teatrze im. Jaracza w Olsztynie,
- Bartosz Bandura za ruch sceniczny w „Hamlecie” Błażeja Peszka z Gorzowa Wielkopolskiego,
- Anna Makowska-Kowalczyk i Radosław Kasiukiewicz za role Mirandy i Ferdynanda w spektaklu „Burza” Marka Zakostelecky’ego z Wrocławskiego Teatru Lalek.
Wyróżnienia w postaci pamiątkowych dyplomów zostaną wręczone podczas uroczystej gali wieńczącej 22. Festiwal Szekspirowski.


O Konkursie:
„Konkurs na najlepszą polską inscenizację dzieł dramatycznych Williama Szekspira oraz utworów inspirowanych dziełami Williama Szekspira” (w skrócie: Konkurs o Złotego Yoricka), odbywa się nieprzerwanie od 1994 roku i stanowi swoiste podsumowanie polskich szekspirowskich realizacji danego sezonu artystycznego.
W ramach Konkursu swoje realizacje pokazywali najwięksi polscy reżyserzy, jak: Krzysztof Warlikowski, Maciej Prus, Maja Kleczewska, Grzegorz Wiśniewski, Monika Pęcikiewicz, Jan Klata, Krzysztof Garbaczewski, Agata Duda-Gracz. Spektakle wyłonione do finału Konkursu prezentowane są podczas Festiwalu Szekspirowskiego w Gdańsku, gdzie ocenia je niezależne Jury. Główną nagrodą w Konkursie jest prestiżowy Złoty Yorick.

informacja prasowa



poniedziałek, 1 stycznia 2018

Bobczyński jako Everyman /recenzja teatralna "Według Bobczyńskiego/

Agata Duda – Gracz opowiedziała „Rewizora” Mikołaja Gogola „Według Bobczyńskiego”, stąd tytuł spektaklu. Według Bobczyńskiego to znaczy z punktu widzenia szarego człowieczka – nikogo i Każdego. Podjęła próbę stworzenia  spektaklu będącego  uniwersalnym dyskursem na temat kondycji człowieka, siły relacji międzyludzkich – owego Gombrowiczowskiego „kościoła międzyludzkiego”, w którym rodzą się groźne ideologie, ale który jest także esencją teatru. Spektakl ma bowiem również warstwę autotematyczną. 

Według Bobczyńskiego, fot. WTW
Aktorzy wychodzą na scenę od strony widowni – są z tego samego świata, co my i w naszą stronę kierują swoje monologi, grają, bo to my ich „stwarzamy”.

Główny bohater, o rysach tak zwyczajnych, że nie do zapamiętania, Piotr Iwanowicz Bobczyński, rozpoczyna spektakl, prosząc o skierowanie na siebie światła i wygłaszając swoje najgłębsze pragnienie:

Proszę jak najpokorniej — jak pan pojedzie do Petersburga, niech pan raczy powiedzieć tam różnym możnowładcom, senatorom, admirałom, że, właśnie, wasza ekscelencjo, albo jaśnie oświecony książę, w tym a tym miasteczku mieszka Piotr Iwanowicz Bobczyński. Tak niech pan łaskawie powie: mieszka Piotr Iwanowicz Bobczyński.

Według Bobczyńskiego, fot. WTW
On pierwszy zawiadamia Horodniczego o przybyciu rewizora, a potem towarzyszy mu jak natrętna mucha, byle tylko znaleźć się w orbicie „władzy”. Na koniec umiera, gdy okazuje się, że rewizor nie był tym, za kogo go uważano. Najpierw jednak obserwujemy, jak wszyscy uczestnicy wydarzeń próbują coś ukryć i coś „ugrać”, jak spiskują ze sobą i przeciwko sobie, jak się wzajemnie oskarżają i wykluczają i wreszcie – jak nieustannie prowadzą o siebie grę. Oczywiście, nie tylko Bobczyński pragnie zaistnieć, marzy o tym właściwie każdy: Horodniczy (Krzysztof Kuliński) chciałby mieć jeszcze większą władzę, a nie – być tylko prowincjonalnym bossem. Jego żona Anna Andriejewna (Ewelina Paszke-Lowitzsch), konkuruje z córką (Katarzyna Z. Michalska) o zainteresowanie mężczyzn, zwłaszcza tego „ważnego”, podczas gdy jej mąż stara się wydać swoją pociechę za „ważną figurę”, aby w ten sposób przypieczętować gwarancję własnych interesów. Podobnie zabiegają o względy „ważnej osoby” pozostali, m.in. naczelnik poczty Iwan Kuźmicz Szpiekin (Michał Szwed) czy kurator instytucji filantropijnych Ziemlanika (Krzysztof Boczkowski).

Według Bobczyńskiego, fot. WTW
Reżyserka przyjęła koncepcję, w której rewizor się w istocie nie pojawia, lecz pozostaje w wyobrażeniach i marzeniach bohaterów. Jest niejako ich projekcją, podobnie jak osoby dramatu w „Weselu” Stanisława Wyspiańskiego. Kiedy więc kolejne postaci udają się do niego z „łapówką”, zrzucają z siebie maski, odkrywając, co najgłębiej ukryte, odsłaniając słabości i braki. Jesteśmy wówczas świadkami doprawdy popisowych etiud aktorskich. Sędzia – człowiek poważny i wiecznie poirytowany, skręca się ze śmiechu – śmiechem „zabija” swoje lęki, jak w „Trans-Atlantyku” Gombrowicza. Ziemlanika okazuje się homoseksualistą i człowiekiem – gumą, który odtąd może być „sobą”...

Według Bobczyńskiego, fot. WTW
Właściwie najmocniejszą stroną spektaklu są poszczególne etiudy – w tym głównego bohatera Bobczyńskiego (gościnnie Tomasz Schimscheiner), który wirtuozowsko rozgrywa scenę opowiadania o domniemanym rewizorze, z panem Piotrusiem (Dobczyńskim – Michał Dudziński) jako swoim echem albo kiedy bezskutecznie usiłuje znaleźć wyjście z domu Horodniczego lub gdy wciela się w postać rewizora i wraz z innymi kokietuje w towarzystwie Annę Andriejewną (której zabawne, przedrzeźniające echo stanowi służący Dzierżymorda (gościnnie Tomasz Wesołowski). Wszyscy się wdzięczą, defilują, romansują i gotowi są na wszystko. I do nas tak, do widzów, maszerują, defilują śpiewają, fałszują, od czego robi się „śmieszno i straszno”.

Przestrzeń sceniczna jest właściwie ograniczona do pudełka sceny, które co pewien czas to pogłębia się, to maleje. Ponadto tworzy ją – i to jest interesujący pomysł autorki scenografii i reżyserki w jednej osobie – światło, a właściwie migoczące punkty, które ogarniają w jedną całość scenę i widownię. Często towarzyszy temu muzyka (Jakuba Ostaszewskiego). W ten sposób spektakl „przenosi się” na widownię i opowieść „Według Boczyńskiego” staje się również  opowieścią nas, widzów.

Według Bobczyńskiego, fot. WTW
Spektakl Agaty Dudy – Gracz "Według Bobczyńskiego" stanowi interesującą propozycję nowego odczytania sztuki Gogola. Niekiedy jest to odczytanie zbyt płaskie i może celowo prostackie (scena gwałtu, aluzje do sytuacji służby zdrowia w Polsce), czasami ma się wrażenie chaosu – kiedy reżyserka próbuje w scenach zbiorowych powiedzieć zbyt wiele na temat historii czy historiozofii, jednakże błyskotliwe etiudy poszczególnych aktorów i interesująca koncepcja całości są wystarczającym powodem, aby uznać „Rewizora” według Agaty Dudy – Gracz za sztukę interesującą, na którą warto się wybrać do teatru.

Recenzja ukazała się na portalu PIK Wrocław w styczniu 2012 roku.


Agata Duda - Gracz (ur. 1974)  reżyser teatralny, scenograf. Absolwentka historii sztuki na UJ oraz reżyserii teatralnej w PWST w Krakowie. Debiut reżyserski Kain G. Byrona (Teatr im. Witkiewicza, Zakopane, 1998), pozostałe spektakle: Woyzeck G. Büchnera (Teatr PWST, Kraków, 1999),Abelarda i Heloiza R. Vaillanda (Teatr im. J. Słowackiego, Kraków, 2002),Kreatura J. Murrela (Teatr PWST, Kraków, 2002) Kaligula A. Camusa (Teatr im. J. Słowackiego, Kraków, 2003), Grzeszne dzieciństwo wg M. Twaine'a (Scena Fundacji Starego Teatru, Kraków, 2003), Nierządy wg J. Geneta (Teatr PWST, Kraków, 2004).
Laureatka nagrody Ludwika za najlepszą scenografię krakowskiego sezonu teatralnego za: Naprawiacza świata T. Bernhardta (reż. L. Piskorz, Stary Teatr, Kraków, 2000) i Abelarda i Heloizę (2001).

Z Martą Niedźwiecką o „Burzach namiętności” podczas tegorocznego Festiwalu Wratislavia Cantans /wywiad/

O koncercie laureatów 50. Kursu Interpretacji Muzyki Oratoryjnej i Kantatowej, organizowanego przez NFM i Akademię Muzyczną im. Karola Lipiń...

Popularne posty