Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka Franków-Żelazny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka Franków-Żelazny. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 września 2026

Operowe odkrycia" - Festiwal Opery Współczesnej we Wrocławiu już wkrótce!

5 września, po blisko dziewięcioletniej nieobecności, powraca do Opery Wrocławskiej Festiwal Opery Współczesnej. Złoży się nań pięć wydarzeń: trzy opery, wieczór baletowy oraz recital Tomasza Koniecznego, który zaśpiewa "Podróż zimową" F. Schuberta w nowym tłumaczenie Krzysztofa Gosztyły. Na dzisiejszej konferencji prasowej dowiedzieliśmy się wielu smakowitych szczegółów. Oto one:

Uczestnicy konferencji w Operze Wrocławskiej, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Opera współczesna – unikalne zjawisko

Podczas konferencji prasowej Agnieszka Franków-Żelazny, dyrektorka Opery Wrocławskiej wyraziła refleksję o unikalności opery w kontekście powstających współcześnie dzieł muzycznych. Wystawienie opery jest bowiem sprawą kosztowną i skomplikowaną.

Kiedy Mozart zakończył komponowanie oper, a stworzył ich kilkadziesiąt, miał ponad trzydzieści lat. Tyle mniej więcej, ile mają dziś debiutujący podczas Festiwalu Opery Współczesnej kompozytorzy: Michał Ziółkowski ("GenOM") czy Mateusz Ryczek ("iGranie z potworami"). 

Opera współczesna podejmuje problemy naszych czasów, posługując się współczesnym językiem, bliższym nam, niż dzieła minionych epok. Do takich należy z pewnością "Głos potwora" – opera skomponowana przez Alka Nowaka, której dramaturgię opracował Robert Bolesto na podstawie filmu Agnieszko Holland "Europa, Europa", a wyreżyserowała Agnieszka Smoczyńska. Obecny na konferencji Yaroslav Shemet, który poprowadzi w tym spektaklu Orkiestrę Opery Wrocławskiej, uchylił nieco rąbka tajemnicy zdradzając, że obecnością chóru i sposobem poprowadzenia postaci dramatu "Głos potwora" nawiązuje do tragedii antycznej, a zarazem operuje współczesnymi środkami wyrazu i wywołuje u widzów wstrząs (spektakl miał swoją prapremierę w Operze Bałtyckiej).

Podobnie rzecz ma się z absolutnym debiutem, zamówionym przez Operę Wrocławską: operą "iGranie z potworami", skomponowaną przez Mateusza Ryczka do libretta Justyny Skoczek. Jak zaznaczyła podczas konferencji reżyserka Marta Streker, "jest to historia o tym, że żadna wirtualna rzeczywistość nie jest w stanie zastąpić realnej, rodzi natomiast groźne uzależnienia". Całość została zanurzona w mitologii słowiańskiej, a spektakl wzbogaca oryginalna gra komputerowa (również dzieło kompozytora), towarzysząca akcji scenicznej. Scenografia zaś pozostawia duży margines swobody dla wyobraźni widza. Kierownik muzyczny tego spektaklu, Rafał Karczmarczyk dodał, że muzyka w tym spektaklu stawia wiele wymagań, ponieważ kompozytor bazował na matematycznej teorii liczb, jego zadaniem jest więc dodanie do tego muzycznych emocji.

Trzecią premierą będzie we Wrocławiu "GenOM", opera Michała Ziółkowskiego do libretta Justyny Miguły-Damasiewicz, o której kierownik muzyczna Agnieszka Franków Żelazny powiedziała, iż zachwyciło ją podejście do języka muzycznego. Kompozytor bowiem, przy całej różnorodności, zachował melodykę, która wywołuje rozmaite emocje. Operę tę charakteryzuje też dojrzały i mądry tekst. Reżyser Max Nowak stwierdził, że muzyka ilustruje najgłębsze uczucia bohaterów. Główny bohater próbuje stworzyć idealny genom muzyki i jest to próba zrozumienia, czym jest ta doskonałość, która koniec końców prowadzi bohatera do bolesnego upadku. Całość spektaklu odbywa się w sferze jungowskiego snu. Obecna na konferencji wykonawczyni jednej z głównych ról, Jadwiga Postrożna (mezzosopran) dodała też, że opera jest głęboko poruszająca i w niej samej ożyły podczas prób wielkie emocje.

Prezentację oper współczesnych dopełni program baletowy z cyklu "Żywioły" – wieczór młodych choreografów, kompozytorów i tancerzy, który jest wynikiem współpracy baletu Opery Wrocławskiej z Akademią Muzyczną. W rezultacie tej kooperacji powstało 11 premier, w których realizatorzy "badają – jak się wyraziła podczas spotkania kierowniczka Baletu Opery, Małgorzata Dzierżon – rozmaite problemy w relacjach międzyludzkich. Artystom baletu towarzyszyć będą wybrani członkowie Orkiestry Opery Wrocławskiej.

Przegląd Opery Współczesnej wzbogaci "Podróż zimowa" – cykl pieśni Franza Schuberta ("Winterreise "), skomponowany do cyklu 24 wierszy Wilhelma Müllera. Usłyszymy je w wykonaniu światowej sławy bas-barytona Tomasza Koniecznego z towarzyszeniem pianisty Lecha Napierały. Zabrzmią w naszym ojczystym języku za sprawą Krzysztofa Gosztyły, który poświęcił kilka lat na ich tłumaczenie. Autor przekładu będzie gościem Opery Wrocławskiej i będzie to zarazem okazja do zaopatrzenia się w tomik "Podróż zimowa" w jego tłumaczeniu. 

Przed każdą operą będzie można wysłuchać prelekcji, podobnie jak przed wieczorem baletowym. Przybywajcie więc do Opery Wrocławskiej na te wyjątkowe wydarzenia, które odbędą się w dniach od 5 września do 3 października tego roku!


poniedziałek, 6 lipca 2026

NFM l Polski Narodowy Chór Młodzieżowy zaprasza na koncerty „Pieśni o miłości i tęsknocie"

Zapraszamy na spotkanie ze światem muzyki wokalnej romantyzmu podczas koncertu Polskiego Narodowego Chóru Młodzieżowego. W centrum programu znajdzie się twórczość Johannesa Brahmsa – jednego z najwybitniejszych kompozytorów XIX wieku, którego styl ukształtował się na styku klasycznej tradycji i romantycznej estetyki.

PNChM, fot. Łukasz Rajchert

Polski Narodowy Chór Młodzieżowy (PNChM) to unikatowy projekt artystyczno-edukacyjny Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu, realizowany od ponad dekady. Zespół został powołany przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego jako przestrzeń pracy młodych śpiewaków z całej Polski, w której rozwój artystyczny łączy się z profesjonalnym poziomem wykonawczym.

PNChM współpracował z uznanymi dyrygentami, między innymi Paulem McCreeshem, Jackiem Kaspszykiem i Marin Alsop. W dorobku ma wielkie dzieła oratoryjne (Gustava Mahlera, Giuseppe Verdiego, Benjamina Brittena) oraz liczne prawykonania muzyki współczesnej. Został wielokrotnie nagrodzony za fonograficznie dokonania, w tym Gramophone Classical Music Award, a płytę Universal Prayer uhonorowano w 2026 roku Fryderykiem w kategorii Album Roku – Muzyka Chóralna.

Kierownictwo artystyczne nad projektem sprawuje Agnieszka Franków-Żelazny, a gościnnie chórem dyryguje Jan Hoffmann.

Program

Podczas koncertu artyści zaprezentują wielowymiarowy obraz twórczości Johannesa Brahmsa – kompozytora, który nadał muzyce wokalnej XIX wieku wyjątkową głębię emocjonalną i precyzję formalną. Zabrzmią cztery cykle: Sieben Lieder op. 62, Drei Gesänge op. 42, Liebeslieder-Walzer op. 52 oraz Zigeunerlieder op. 103, rozpięte między liryczną intymnością a żywiołową, taneczną energią inspirowaną twórczością ludową.


 ✦ Koncerty


7.08.2026, godz. 18.00 – Teatr Warszawskiej Opery Kameralnej, Aleja Solidarności 76B

8.08.2026, godz. 18.00 – Filharmonia Świętokrzyska im. Oskara Kolberga w Kielcach, ul. Stefana Żeromskiego 12

9.08.2026, godz. 17.00 – Filharmonia im. Henryka Wieniawskiego w Lublinie, ul. Marii Curie-Skłodowskiej 5


Dodatkowych informacji o koncertach i działalności PNChM udziela biuro Akademii Chóralnej:

Barbara Kaszyńska

Specjalista ds. projektów chóralnych 

Koordynator Polskiego Narodowego Chóru Młodzieżowego 

tel.: +48 71 715 98 22

kom.: +48 661 509 104


Joanna Brylowska-Zapotoczna

Zastępca kierownika działu edukacji i popularyzacji muzyki ds. Akademii Chóralnej

kom.: 727 010 237

e-mail: pnchm@nfm.wroclaw.pl

informacja prasowa



czwartek, 21 maja 2026

Co zobaczymy i usłyszymy w Operze Wrocławskiej w nowym sezonie artystycznym?

20 maja podczas konferencji prasowej zapoznano dziennikarzy z programem sezonu artystycznego 2026/2027. Wznowiony zostanie Festiwal Oper Współczesnych, a wśród premier m. in. "Rogoletto" Giuseppe Verdiego w reżyserii Michała Znanieckiego, "Polskie wesele" Józefa Beera w reżyserii Pawła Miśkiewicza, balet na podst. "Folwarku zwierzęcego" w choreografii Małgorzaty DzierżonPonadto koncerty, m. in. Winterreise Franza Schuberta w  przekładzie Krzysztofa Gosztyły oraz w wykonaniu Tomasza Koniecznego, a dzieło Johannesa Brahmsa Ein Deutsches Requiem poprowadzi Dyrektor Opery – Agnieszka Franków-Żelazny. 

Od prawej: Agnieszka Franków-Żelazny (dyrektorka Opery Wrocławskiej, 
Aleksandra Szymańska (Dział Edukacji), Anna Grabowska-Borys (kierowniczka Chóru Opery Wr.),
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Wznowienie Festiwalu Opery Współczesnej

Agnieszka Franków-Żelazny, dyrektorka Opery Wrocławskiej, rozpoczęła swoje wystąpienie od ekscytującej informacji: powraca Festiwal Opery Współczesnej. W tym roku odbędzie się po raz szósty, w dniach od 5. do 26. września 2026. Wśród zaprezentowanych spektakli znajdą się dwie prapremiery, zamówione przez instytucję. Festiwal rozpocznie premierowy spektakl skomponowany przez Michała Ziółkowskiego: "GenOm", który wyreżyseruje Max Nowak, a orkiestrę poprowadzi Agnieszka Franków-Żelazny. Jak zapowiedział kompozytor, to spektakl będący rozważaniem nad tym, jak życie przeplata się ze sztuką, a w szczególności z muzyką. Mówi o tym, że muzykę mamy w genach. 

Drugim spektaklem zamówionym przez Operę Wrocławską, zaprezentowanym w ramach festiwalu, będzie "Igranie z potworami", którego pomysłodawcą i autorem muzyki jest Mateusz Ryczek, libretto napisała Justyna Skoczek, reżyserką – Marty Streker, zaś orkiestrę poprowadzi Rafał Kaczmarczyk. Jak zapowiedział kompozytor, jest to spektakl mówiący o relacjach w rodzinie i problemach, jakie przeżywają dzieci, gdy ojciec przebywa w wirtualnym świecie, zamiast poświęcić czas dzieciom.

W ramach festiwalu zobaczymy także nowy, czwarty już spektakl baletowy z cyklu "Żywioły. Wieczór choreografów", który powstaje we współpracy w wrocławską Akademią Muzyczną.

Premiery sezonu

Poza już wymienionymi, w grudniu odbędzie się premiera "Rogoletto" Giuseppe Verdiego w reżyserii Michała Znanieckiego, wybitnego reżysera operowego, którego inscenizacje często goszczą na deskach Opery Wrocławskiej. Dość wspomnieć 'Czarodziejski flet" W. A. Mozarta, "Don Carlosa" G. Verdiego czy "Włoszkę w Algierze" Gioacchino Rossiniego. Wystąpi orkiestra pod kierownictwem muzycznym Miriana Khukhunaishvili. W tytułowej roli usłyszymy wybitnego barytona Artura Rucińskiego, zaś w partii czarnego charakteru Sparafucile – Rafał Siwek (bas), nasz ulubiony szlachetny Don Quichotte, obaj śpiewacy robią oszałamiającą karierę w świecie.

W grudniu odbędzie się także "Bal u Mozarta" z muzyką Wolfganga Amadeusza – gala sylwestrowo-noworoczna, którą wyreżyseruje Paweł Miśkiewicz. Będzie to operowy debiut tego artysty, mającego w swoim dorobku wiele spektakli teatralnych, m. in. "Idiotę" F. Dostojewskiego, Śniadanie u Tiffany'ego" Trumana Capote, "Wiśniowy sad" Antoniego Czechowa czy "Przypadek Klary" Dei Loher.  

Kolejną premierą będzie "Polskie wesele" Józefa Beera -  słynna operetka łącząca cechy opery i musicalu, trzyaktowe dzieło stworzone przez polskiego kompozytora pochodzenia żydowskiego. Prapremiera odbyła się w Zurychu w 1937 roku. Dziś utwór ten jest uznawany za wybitny, a jego muzyka w luźny sposób łączy folklor, elementy romantyczne i swingujące rytmy. W 1937 roku spektakl odnosił ogromne sukcesy, ale po wybuchu II wojny światowej twórcy dzieła (pochodzenia żydowskiego) musieli ratować się ucieczką, a operetka trafiła na wiele lat w zapomnienie. Przez dekady nie była wystawiana w Polsce. Po latach utwór doczekał się oficjalnych inscenizacji w Europie (m.in. w Grazu czy Wiedniu) oraz w Polsce, w ramach Baltic Opera Festival. Spektakl wyreżyseruje również Paweł Miśkiewicz, a orkiestrę poprowadzi maestro Łukasz Borowicz.

Zaplanowano także premierę baletową: "Folwark zwierzęcy" na podst. powieści George’a Orwella, z muzyką Aleksandry Chmielewskiej i w choreografii Małgorzaty Dzierżon. Jest to kolejne zamówienie Opery Wrocławskiej.

Spektakle repertuarowe

Spośród spektakli repertuarowych w nowym sezonie artystycznym powrócą: "Carmen" G. Bizeta w reż. Marii Sartovej, "Salome" Richarda Straussa w reżyserii Mariusza Trelińskiego, "Sen nocy letniej" z muzyką Felixa Mendelssohna-Bartholdy`ego, "Opowieści Hoffmanna" Jacquesa Offenbacha –. spektakl w reżyserii Waldemara Zawodzińskiego – mroczna opowieść o nieszczęśliwych miłościach poety, który w poszukiwaniu ideału wplątuje się w rozmaite intrygi. Ponadto powrócą "Poławiacze pereł"  Georges'a Bizeta – liryczna opera w 3 aktach, ceniona za barwną realizację Waldemara Zawodzińskiego i piękną muzykę. Zobaczymy też "Don Quichotte`a" Jules'a Masseneta, w reżyserii Marka Wiessa-Grzesińskiego i z wybitną rolą Rafała Siwka. Ponadto "Toscę" Giacomo Pucciniego w reżyserii Michaela Gielety, "Straszny dwór" Stanisława Moniuszki w reżyserii Bruna Berger-Gorskiego, niezwykle lubianego "Skrzypka na dachu" Jerry;ego Bocka w reżyserii Marka Weissa, piękny balet "Frida" Petera Salema w choreografii Annabelle Lopez Ochoi, "Madama Butterfly" Giacomo Pucciniego w reżyserii Giancarlo del Monaco... A dla dzieci: "Pchła Szachrajka" Macieja Małeckiego w reż. Anny Seniuk czy "Opowieść wigilijną" w choreografii Youriego Vamosa.

Koncerty

W Operze Wrocławskiej będzie także można posłuchać koncertów. I tak 13 września będzie miał miejsce wyjątkowy koncert, a mianowicie "Podróż zimowa", podczas którego usłyszymy cykl pieśni Winterreise Franza Schuberta w znakomitym polskim przekładzie Krzysztofa Gosztyły oraz w wykonaniu Tomasza Koniecznego, któremu towarzyszył będzie na fortepianie Lech Napierała. Będzie także obecny Krzysztof Gosztyła, który – jak stwierdził śpiewak – pracował nad przekładem 8 lat. Tomasz Konieczny stale współpracuje z Operą Wrocławską jako dyrektor castingu. Do jego kluczowych zadań należy wyszukiwanie talentów, przesłuchania oraz dbanie o to, by każda rola była obsadzona przez artystów gwarantujących najwyższy światowy poziom wykonawczy. Jednocześnie sam artysta robi spektakularną karierę, występując m. in. w nowojorskiej Metropolitan, toteż swoją wypowiedź nagrał na wideo i odtworzono ją podczas konferencji. 

6 i 7 listopada w Operze Wrocławskiej zostanie wykonane monumentalne dzieło Johannesa Brahmsa Ein Deutsches Requiem, które poprowadzi Dyrektor Opery – Agnieszka Franków-Żelazny.

Ponadto będzie realizowany cykl koncertów kameralnych w foyer teatru, który cieszy się ogromnym zainteresowaniem melomanów.,

Oferta edukacyjna


Ponadto warto zapoznać się z bogatą i różnorodną ofertą edukacyjny Opery Wrocławskiej, adresowaną do wszystkich grup wiekowych: od niemowląt po seniorów, dla osób pojedynczych i dla grup. Można będzie także uczestniczyć w próbach otwartych.
Są to warsztaty muzyczne, koncerty edukacyjne i cotygodniowe zajęcia, na których dzieci mogą rozwijać swoje umiejętności taneczne (Studio Baletowe) oraz ogólnorozwojowe i wokalne (Uwerturka i Chór Dziecięcy). Z kolei młodzież i dorośli będą mogli pracować nad  sprawnością fizyczną ciała (zajęcia pn. Body Ballet) oraz doskonalić pasje i  talenty taneczne (Taniec klasyczny i Taniec współczesny).

Sprzedaż biletów na koncerty i spektakle repertuarowe rusza 25 czerwca 2026 r., zaś sprzedaż biletów na zajęcia z oferty EduOpery rozpocznie się 1 czerwca 2027 r.


wtorek, 24 czerwca 2025

Repertuar Opery Wrocławskiej w sezonie artystycznym 2025/2026

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej poznaliśmy program nowego sezonu artystycznego Opery Wrocławskiej. Zaplanowano pięć premier operowych, m. in. "Straszny dwór" Stanisława Moniuszki w reż. Bruno Bergera-Gorskiego, "Salome" Richarda Straussa w reż. Mariusza Trelińskiego i "Don Quichotte" Julesa Masseneta w reż. Marka Weiss-Grzesińskiego. Ponadto dwie premiery baletowe: "Lumière" i "Sen nocy letniej" Felixa Mendelssohna-Bartholdy`ego. Powrócą też ulubione spektakle, m. in. "Frida", "Dziadek do orzechów. Opowieść wigilijna", "Carmen", "Włoszka z Algieru", no i oczywiście "Skrzypek na dachu".

Konferencja prasowa, od lewej: Małgorzata Dzierżon - kierownik baletu, Agnieszka Franków-Żelazny - dyrektorka Opery Wrocławskiej, Izabela Piekielnik - wicedyrektorka Opery, Rafał Karczmarczyk - kierownictwo muzyczne, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Jubileusz 80-lecia Opery Wrocławskiej

Jak zapowiedziała dyrektorka Opery Wrocławskiej  – Agnieszka Franków-Żelazny  – sierpień 2025 roku rozpoczną wydarzenia związane z jubileuszem 80-lecia istnienia tej muzycznej instytucji. Poza koncertami upamiętniającymi nieżyjących śpiewaków: Ewę Czermak (30 sierpnia) oraz Macieja Krzysztyniaka (8 października), jubileusz wypełnią: wystawa i konferencja poświęcona historii teatru operowego, w której udział wezmą ludzie związani z tą instytucją. Odbędzie się to dokładnie w dniu 8 września, tego dnia bowiem 1945 roku nastąpiła reaktywacja działalności Opery przedstawieniem "Halki" Moniuszki w reżyserii Stanisława Drabika (pierwszego powojennego dyrektora opery). 

12 września natomiast swoją premierę będzie miał "Straszny dwór" Stanisława Moniuszki w reż. Bruno Bergera-Gorskiego (znanego m. in. z realizacji "Makbeta") i pod kierownictwem muzycznym nowego kierownika – gruzińskiego dyrygenta młodego pokolenia Miriana Khukhunaishvili.

Premiery

Z innych planowanych premier w nowym sezonie artystycznym Opery Wrocławskiej zobaczymy "Salome" Richarda Straussa (premiera 28 listopada) w reżyserii Mariusza Trelińskiego i pod kierownictwem muzycznym Jaroslava Shemeta. Natomiast 8 listopada będzie miała miejsce premiera baletowa: "Lumière", na którą złoży się tryptyk: "Bolero", "Un Ballo" i "6 Breaths".

Rok 2026 przyniesie kolejne premiery: "Don Quichotte" Julesa Masseneta w reż. Marka Weiss-Grzesińskiego i scenografią Jagny Janickiej (20 lutego), w którym rolę Rycerza Smętnego Oblicza - tytułowego Don Kichota będzie kreował niezapomniany odtwórca roli Filipa II w "Don Carlo"  – imponujący bas Rafał Siwek.

W kwietniu (17.) czeka nas kolejna premiera operowa: "Julietta" Bohuslava Martinu w reż. Barbary Wiśniewskiej i pod kier. muzycznym Miriana Khukhunaishvili. Na koniec sezonu, 13 czerwca, zaplanowano premierę baletową "Snu nocy letniej" Felixa Mendelssohna-Bartholdy`ego.

Ulubione spektakle operowe i balety

Stałych bywalców Opery Wrocławskiej z pewnością ucieszy fakt, że będą mieli ponownie sposobność obejrzenia ulubionych spektakli. Należy do nich z pewnością "Frida" we wspaniałej  choreografii Annabelle Lopez Ochoa i z muzyką Petera Salema oraz scenografią Dieuweke Van Reij. Historia życia i twórczości meksykańskiej malarki, opowiedziana za pomocą choreografii, kostiumów, plastyki teatralnej i świateł, podbiła serca wrocławskiej (i nie tylko) publiczności. Spektakl stał się prawdziwym wydarzeniem! Będzie go można ponownie obejrzeć 27, 28 i 30 września oraz 1. października

Powróci też uroczy spektakl dla dzieci: "Pchła szachrajka" w reż. Anny Seniuk (3, 4 i 5. października). W tym samym miesiącu (24, 25, 28, 30 i 31. października) będzie można zobaczyć klasykę teatru operowego:  "Cyganerię" Giacomo Pucciniego w autorskiej inscenizacji Michała Zawodzińskiego.

Na deski sceniczne powróci także piękny balet Piotra Czajkowskiego: "Dziadek do orzechów. Opowieść wigilijna" w choreografii i scenografii Youri Vámos (wespół z Karolem Dutczakiem)  – 31. grudnia 2025 oraz 2, 3 i 4 stycznia 2026. Wznowiony zostanie także równie piękny balet z muzyką Maxa Richtera: "Królowa Śniegu" w choreografii Małgorzaty Dzierżon, według projektu scenografii, świateł i projekcji multimedialnych Mikki Kunttu (10, 11,13, 14, 15, 16, 17, i 18 stycznia 2026).

W styczniu 2026 roku powróci także najdłużej grany spektakl: musical "Skrzypek na dachu" w reż. Marka Weissa (23, 24, 25, 27, 28, 29, 30, i 31.) oraz "Don Carlo" Giuseppe Verdiego w reż. Michała Znanieckiego (5-8 lutego). 

W marcu powtórka z Mozarta  – usłyszymy i zobaczymy ponownie inscenizację "Wesela Figara" w reż. André Heller-Lopesa (12-15) oraz balet "Romeo i Julia" Sergiusza Prokofiewa w reżyserii i choreografii Jacka Tyskiego (21, 22, 26, 27, 28, 29.). W kwietniu zaś powróci przedstawienie baletowe "Napoli 1841" z muzyką Paulli/Helsted/Gade/Lumbye i w choreografii Johana Kobborga oraz Augusta Bournonville (24, 25, 26, 29.).

W maju 2026 zobaczymy  "Halkę" Stanisława Moniuszki w reżyserii Grażyny Szapołowskiej, "Kopciuszka" Gioacchino Rossiniego w reżyserii i inscenizacji Iriny Brook oraz cudowną autorską inscenizację "Włoszki w Algierze" Michała Znanieckiego.

Na koniec sezonu powróci "Carmen" G. Bizeta w reż. Marii Sartowej (25-28)  - znakomity spektakl, który widziałam już kilka razy, ale nie zamierzam na tym poprzestać :-)

Kolejny, jubileuszowy sezon w Operze Wrocławskiej zapowiada się atrakcyjnie!

środa, 21 maja 2025

„Don Carlo” Verdiego we Wrocławiu – monumentalna opera o władzy, miłości i wyborach /zdjęcia!/

W Operze Wrocławskiej nadchodzi premiera sezonu – "Don Carlo" Giuseppe Verdiego. Ten rozpisany na cztery akty dramat muzyczny, z librettem opartym na sztuce Friedricha Schillera, powróci na wrocławską scenę po niemal 30 latach, w monumentalnej i odważnej inscenizacji Michała Znanieckiego. Premiera odbędzie się 24 maja 2024 roku.

"Don Carlo" w Operze Wrocławskiej, próba, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

– To dzieło pełne emocji, polityki i dramatycznych wyborów. Wymaga najwyższego poziomu wykonania i zaangażowania zespołu – ale właśnie dlatego jest tak wyjątkowe – uważa dyrektorka Opery Wrocławskiej, Agnieszka Franków-Żelazny.

Szachownica jako metafora władzy

Reżyser Michał Znaniecki odczytuje operę jako polityczny dramat rozgrywający się na wielkiej, operowej szachownicy. Monumentalna scenografia Luigiego Scoglia, pełna luster i pionowych konstrukcji, staje się przestrzenią dla wielkich emocji i skomplikowanych rozgrywek. Nieprzypadkowo każdy ruch postaci jest tu dokładnie przemyślany – niczym w partii, której stawką jest nie tylko korona, ale i ludzkie sumienia.

Łukasz Motkowicz jako Rodrygo i Jerzy Butryn jako Filip II,
próba, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Wyjątkowa obsada – wybitni śpiewacy na wrocławskiej scenie

W roli Filipa II wystąpi Rafał Siwek – bas o międzynarodowej renomie, znany z interpretacji verdiowskich postaci. Obok niego zaśpiewa Olena Tokar – liryczny sopran, solistka Opery Lipskiej i scen europejskich, która wcieli się w w postać królowej Elżbiety. Tytułowego Don Carla zinterpretuje Norbert Ernst, występujący na co dzień m.in. w Bayreuth i Staatsoper Wien. Wśród wykonawców znaleźli się także: Jadwiga Postrożna (Eboli), Stanisław Kuflyuk (Posa) i Aleksander Teliga (Wielki Inkwizytor), a także Jerzy Butryn, Dominik Sutowicz, Łukasz Motkowicz, Barbara Bagińska i wielu innych.

Siła zespołu – muzyka, chór, światło

Muzyczną warstwę spektaklu prowadzi maestro Paweł Przytocki. Scenę ożywiają nie tylko soliści, ale również chór pod kierownictwem Anny Grabowskiej-Borys, który w "Don Carlo" odgrywa szczególnie ważną rolę narracyjną. Światła projektował Dawid Karolak, a multimedia Karolina Jacewicz.

"Don Carlo" w Operze Wrocławskiej, próba, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek


Don Carlo – powrót klasyki w nowej odsłonie

Don Carlo to arcydzieło późnego Verdiego, które nie tylko zachwyca wokalnie, ale i porusza tematami niezwykle aktualnymi: lojalnością, wolnością, władzą i poświęceniem. To spektakl, który przekracza granice epoki i operowego gatunku.

Szachownica dramatu. „Don Carlo” Verdiego w Operze Wrocławskiej

Już 24 maja Opera Wrocławska zaprosi widzów na premierę Don Carla – jednego z najważniejszych i najbardziej dramatycznych dzieł Giuseppe Verdiego. To nie tylko powrót wielkiej klasyki, ale i mocny głos artystyczny – o władzy, wolności i granicach lojalności. Reżyser spektaklu, Michał Znaniecki, nie pozostawia wątpliwości: – To nie tylko opowieść o miłości. To wielka, szachowa rozgrywka polityczna. Gra o dusze i sumienia, której stawką jest przyszłość. Także nasza.

Włoski dramat w nowoczesnym ujęciu

Znaniecki nie zmienia kostiumu historycznego, ale dzięki metaforze szachownicy buduje uniwersalną przestrzeń konfrontacji. Inscenizacja ma charakter intensywny, wizualnie precyzyjny i pełen symboliki. – Każdy ruch ma znaczenie. Każda figura niesie odpowiedzialność. W tym świecie nawet król może być pionkiem – podkreśla reżyser.

"Don Carlo" w Operze Wrocławskiej, próba, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek


Wokalne wyżyny

Na scenie – plejada gwiazd. W roli Filipa II – Rafał Siwek, partnerować mu będą m.in. Olena Tokar (Elżbieta), Norbert Ernst (Don Carlo), Jadwiga Postrożna (Eboli), Stanisław Kuflyuk (Posa), Aleksander Teliga (Wielki Inkwizytor). Spektakl przygotowywano długo, z dbałością o każdy detal wokalny, aktorski i sceniczny.

Verdi – aktualny jak nigdy

Don Carlo to opera, która dotyka tematów wciąż obecnych: konfliktu ideałów z polityką, miłości niemożliwej, samotności u władzy. Muzyka Verdiego nie tylko dopełnia emocje – ona je buduje, prowadzi i rozsadza.

Za kulisami – wielki zespół

Kierownictwo muzyczne objął Paweł Przytocki. Scenografię i plakat stworzył Luigi Scoglio, światła – Dawid Karolak, kostiumy – Małgorzata Słoniowska, multimedia – Karolina Jacewicz. Za ruch sceniczny odpowiada Oskar Winiarski, a chórem kieruje Anna Grabowska-Borys.

Premiera – symbol nowego etapu

Jak podkreśla dyrektorka Opery Wrocławskiej, Agnieszka Franków-Żelazny, to spektakl budowany z myślą o publiczności i z szacunkiem dla tradycji:Don Carlo to opera, która nie zna granic. Wierzymy, że stanie się poruszającym doświadczeniem – i dowodem na to, jak silna może być wspólna praca wielu ludzi oddanych sztuce.

Marcelina Román jako Elżbieta de Valois, próba, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

informacja prasowa

czwartek, 24 kwietnia 2025

BBC Music Magazine Award 2025 w kategorii Choral Music za album "Sen Gerontiusa" Edwarda Elgara dla Polskiego Narodowego Chóru Młodzieżowego

Z radością informujemy, że Polski Narodowy Chór Młodzieżowy, prowadzony przez Narodowe Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego i przygotowany przez Agnieszkę Franków-Żelazny, wspólnie z Gabrieli Consort & Players, Gabrieli Roar oraz solistami Anną Stéphany, Nickym Spencem i Andrew Fosterem-Williamsem pod kierownictwem Paula McCreesha nagrodzono BBC Music Magazine Award 2025 w kategorii Choral Music za album Sen Gerontiusa Edwarda Elgara.

BBC Music Magazine Award 2025, fot. ze strony Polskiego Narodowego
Chóru Młodzieżowego na FB

To wyjątkowe wyróżnienie dołącza do imponującej listy nagród, które ta płyta już zdobyła:

Gramophone Classical Music Award 2024 w kategorii chóralnej,

Presto Music Awards 2024 w kategorii 10 najlepszych nagrań muzyki klasycznej,

Limelight Magazine 2024 w kategorii Nagranie wokalne roku,

Gramophone – wybór redakcji: maj 2024 w kategorii Najlepsze nowe nagrania muzyki klasycznej 2024 roku,

BBC Music Magazine: lipiec 2024 w kategorii Nagranie miesiąca.

Serdecznie gratulujemy laureatom!


"Sen Gerontiusa" (ang. "The Dream of Gerontius") to oratorium (opus 38) Edwarda Elgara, napisane do libretta kardynała Johna Henry'ego Newmana. Oratorium opowiada o podróży duszy pobożnego Gerontiusa ze świata żywych przed oblicze Boga. Jest to w dwa części podzielone dzieło, które odwołuje się do tematyki religijnej i katolickiej.


Agnieszka Franków-Żelazny  

Agnieszka Franków-Żelazny

Jedna z najbardziej uznanych dyrygentek chóralnych w Polsce i Europie, profesor sztuk muzycznych, pedagog (Akademia Muzyczna im. Karola Lipińskiego), wokalistka, menadżerka kultury. W swoim dorobku ma ponad dwadzieścia nagrań płytowych oraz ponad siedemdziesiąt nagród indywidualnych i zespołowych, w tym honorowe odznaczenie „Zasłużony dla Kultury Polskiej” (2008), Nagrodę „Iuvenes Wratislaviae” Polskiej Akademii Nauk (2012), brązowy i srebrny medal „Zasłużony Kulturze – Gloria Artis” (2014, 2022), a także nagrody Fryderyk (2017, 2019, 2024). W 2018 roku projekt Akademia Chóralna, nad którym sprawowała pieczę programową, otrzymał nominację do nagrody Koryfeusz Muzyki Polskiej.

W latach 2000–2014 prowadziła założony przez siebie Chór Medici Cantantes Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Przez piętnaście lat (2006–2021) była dyrektor artystyczną Chóru NFM. Jest pomysłodawczynią i dyrektor artystyczną ogólnopolskiego projektu edukacyjnego – Polskiego Narodowego Chóru Młodzieżowego, który powstał w 2013 roku. W latach 2013–2016 pełniła funkcję kuratorki priorytetu „Muzyka” Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016, współrealizując program artystyczny złożony z kilkuset wydarzeń muzycznych. Od roku 2015 do 2022 była dyrektor programową Akademii Chóralnej – ogólnopolskiego projektu wspierającego funkcjonowanie chórów dziecięcych i młodzieżowych. 

Z kierowanymi przez siebie chórami zrealizowała ponad tysiąc dwieście utworów chóralnych oraz blisko trzysta wokalno-instrumentalnych, poprowadziła także wiele prawykonań muzyki polskiej. Często otrzymuje zaproszenia do udziału w komisjach i radach programowych, a także do zasiadania w jury konkursów wokalnych, chóralnych i kompozytorskich w Polsce oraz za granicą. W latach 2022–2024 pełniła funkcję dyrektora Filharmonii Sudeckiej w Wałbrzychu, a od 1 stycznia 2025 roku objęła stanowisko dyrektora naczelnego Opery Wrocławskiej. W 2024 roku nagranie oratorium Sen Gerontiusa Edwarda Elgara w wykonaniu Polskiego Narodowego Chóru Młodzieżowego i Gabrieli Consort & Players pod batutą Paula McCreesha zostało wyróżnione Gramophone Classical Music Award w kategorii chóralnej.

Polski Narodowy Chór Młodzieżowy, fot. ze strony FB

Polski Narodowy Chór Młodzieżowy (PNChM) to wyjątkowy projekt artystyczno-edukacyjny skierowany do śpiewającej młodzieży. Został powołany przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w 2013 roku i z sukcesem realizowany jest w ramach działań Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu. Działalność PNChM skupia się na współpracy z uczniami i studentami wydziałów wokalnych szkół i akademii muzycznych oraz z najlepszymi śpiewakami polskich chórów. Wybrana młodzież pracuje w systemie sesyjnym, uczestnicząc w indywidualnych lekcjach śpiewu, wykładach, warsztatach psychologicznych, aktorskich, tanecznych oraz próbach muzycznych, przygotowując koncert będący efektem każdej z sesji. Dyrektorką artystyczną i pomysłodawczynią projektu jest prof. dr hab. Agnieszka Franków-Żelazny.

W dotychczasowych edycjach młodzież pracowała pod batutą takich dyrygentów, jak Paul McCreesh, Jacek Kaspszyk, Andrzej Kosendiak, Benjamin Bayl, Jacek Sykulski, Werner Pfaff, Benjamin Shwartz, Christoph Poppen, Roger Treece, Marcin Tomczak, Bartosz Michałowski, Jacek Kraszewski, Bob Chilcott, Anne Kohler, Mirian Khukhunaishvili, Anna Sułkowska-Migoń, Marin Alsop, Łukasz Borowicz, Thierry Fischer czy Susanna Mälkki. W swojej działalności PNChM wykonał między innymi takie utwory wokalno-instrumentalne, jak Saint Nikolas oraz War Requiem Benjamina Brittena, Bogurodzica i Te Deum Wojciecha Kilara, VIII Symfonia Es-dur „Symfonia tysiąca” oraz II Symfonia c-moll „Zmartwychwstanie” Gustava Mahlera, Wierna podróż. Msza za Polskę Roxanny Panufnik, Requiem Maurice’a Duruflégo, Messa da Requiem Giuseppe Verdiego, Stworzenie świata Josepha Haydna, VIII Symfonia „Kwiaty Polskie” Mieczysława Wajnberga, Tenebrae Elżbiety Sikory, Kosmogonia Krzysztofa Pendereckiego oraz Too Hot to Handel: The Gospel Messiah w aranżacji Boba Christiansona i Gary’ego Andersona. Zespół wykonał także kilkadziesiąt utworów na chór a cappella, wiele powstało na jego zamówienie, a część z nich została wydana na płycie Śpiewajmy! Młodzi – młodym. W 2024 roku ukazał się album z oratorium Sen Gerontiusa Edwarda Elgara, nagrany przez PNChM i Gabrieli Consort & Players, który otrzymał Gramophone Classical Music Award 2024 w kategorii chóralnej. W 2024 roku PNChM nagrał i wydał płytę Universal Prayer z utworami chóralnymi Andrzeja Panufnika.

informacja prasowa

czwartek, 30 stycznia 2025

Nowa dyrekcja i plany repertuarowe Opery Wrocławskiej

Od 1 stycznia 2025 r. funkcję dyrektora Opery Wrocławskiej sprawuje Agnieszka Franków-Żelazny, zaś wicedyrektora – Izabela Piekielnik. Nowa dyrektorka zaprosiła do współpracy dwie wybitne postaci świata muzyki: Tomasza Koniecznego oraz Miriana Khukhunaishvili. W obecnym sezonie zobaczymy dwie premiery: "Don Carlo" G. Verdiego w reż. Michała Znanieckiego oraz balet "Frida" z muzyką Petera Salema i w choreografii Annabelle Lopez Ochoa.

 Izabela Piekielnik, Agnieszka Franków-Żelazny,
Tomasz Konieczny, fot. Wojciech Palacz

Podczas konferencji prasowej 28 stycznia 2025 została przedstawiona nowa dyrekcja teatru oraz nakreślono kierunek, w którym Opera Wrocławska będzie podążać. Jak zaznaczyła dyrektor – na szczegółowe omówienie planów przyjdzie jeszcze czas, lecz już dziś zaproszono na dwie premiery trwającego sezonu – "Don Carlo" Giuseppe Verdiego w reżyserii Michała Znanieckiego (24 maja 2025) oraz balet "Frida" z muzyką Petera Salema i w choreografii Annabelle Lopez Ochoa (7 czerwca 2025). Dyrektor Agnieszka Franków-Żelazny zapowiedziała również, że pierwszą premierą sezonu artystycznego 2025/2026 będzie "Straszny dwór" Stanisława Moniuszki (12 września 2025). 

"Strasznym dworem" chcemy nawiązać do wydarzenia, które miało miejsce 80 lat temu – 8 września 1945 r. w murach podnoszącego się Teatru Miejskiego zabrzmiała "Halka" Stanisława Moniuszki. Treść libretta "Strasznego dworu" bardzo dobrze pasuje do sytuacji, jaką zastali przyjeżdzający do Wrocławia, swojego nowego-starego domu, nowi mieszkańcy – wyjaśniła podczas konferencji prasowej dyrektor Agnieszka Franków-Żelazny. 

Funkcję dyrektora castingu Opery Wrocławskiej objął Tomasz Koniecznysolista bas-baryton, aktor i reżyser. Do jego obowiązków będzie należał m.in. dobór obsad do spektakli oraz współpraca przy ustalaniu składu zespołów kreatywnych produkcji Opery Wrocławskiej. Nowy dyrektor castingu zapowiada:

Moja funkcja dyrektora castingu jest funkcją doradczą. Będę doradzał pani dyrektor w sprawach z zakresu repertuaru i jakości wykonania artystycznego. Będziemy również starali się pielęgnować zespół, który już w Operze Wrocławskiej istnieje. (…) Teatr jest w dobrych rękach.

Mirian Khukhunaishvili, fot. Wojciech Palacz

Począwszy od sezonu artystycznego 2025/2026 kierownikiem muzycznym Opery Wrocławskiej zostanie gruziński dyrygent młodego pokolenia Mirian Khukhunaishvili. Podczas spotkania z dziennikarzami artysta przywitał się tymi oto słowami:

Jestem ogromnie zaszczycony, że mogę objąć stanowisko kierownika muzycznego Opery Wrocławskiej. Moim zadaniem będzie nie tylko kontynuowanie tradycji wspaniałych spektakli, ale również wprowadzanie nowych pomysłów i wspieranie młodych talentów, a także odkrywanie nowych kierunków w muzyce. Wspólnie z zespołem będziemy pracować, by osiągnąć jak najlepszy poziom artystyczny.

Miriana Khukhunaishvili będzie można zobaczyć jeszcze w tym sezonie  – w kwietniu poprowadzi balet Requiem d-moll oraz czerwcowy koncert Święta Muzyki. 

informacja prasowa


piątek, 27 grudnia 2024

Agnieszka Franków-Żelazny: Lubię wyzwania! /wywiad/

Z okazji jubileuszu 10-lecia istnienia Chóru NFM rozmawiam z jego założycielką i dyrygentką – Agnieszką Franków-Żelazny, która opowiada o swojej muzycznej karierze i o tym, że warto odkrywać perły tam, gdzie ich nikt nie szuka.

Agnieszka Franków-Żelazny - dyrygent, fot. Łukasz Rajchert

Barbara Lekarczyk-Cisek: W tym roku założony przez Panią Chór Narodowego Forum Muzyki świętuje jubileusz 10-lecia istnienia, ale przecież to nie pierwszy i nie jedyny chór, który Pani prowadziła. Podobno stworzyła Pani chór już w Głubczycach, kiedy sama była jeszcze uczennicą liceum…

Agnieszka Franków-Żelazny: Kiedy byłam uczennicą szkoły średniej, zaczęłam śpiewać w chórze licealnym i tam zrodziła się moja pasja do chóralistyki. Wcześniej chodziłam wprawdzie do szkoły muzycznej, ale uczyłam się gry na fortepianie, a później na flecie. Będąc uczennicą ósmej klasy grałam na fortepianie z okazji rocznicy obchodów Dnia Niepodległości, podczas których śpiewał także chór licealny. Kiedy ich usłyszałam, zapragnęłam śpiewać w chórze. A że jego dyrygent był jednocześnie nauczycielem szkoły muzycznej, zapytałam go, czy jest to możliwe. Zaproponował, abym przyszła po zdanych egzaminach wstępnych do liceum. A ponieważ zostałam laureatką szczebla wojewódzkiego Olimpiady Biologicznej, już w lutym wiedziałam, że nie muszę zdawać egzaminów do szkoły średniej. Od razu pobiegłam z tą radosną wieścią do Tadeusza Eckerta – owego dyrygenta – i ponownie poprosiłam o przyjęcie do chóru. Tym razem zgodził się i już od ósmej klasy zaczęłam śpiewać w chórze głubczyckiego liceum. Ponieważ umiałam grać na fortepianie, często zdarzało mi się prowadzić próby sekcyjne.

Spotkanie z członkami licealnego choru z liceum w Głubczycach, fot. z archiwum artystki

Na początku trzeciej klasy zostałam zapytana przez dyrektora, czy nie podjęłabym się poprowadzenia scholi przy kościele parafialnym w Grobnikach. Przyjęłam tę propozycję i od tej pory dwa razy w tygodniu jeździłam tam (a właściwie zawozili mnie rodzice chórzystów) i prowadziłam próby z czterdziestką cudownych dzieciaków od  siedmiu do piętnastu lat. Część z nich kontynuowała potem edukację muzyczną. Jedna z dziewcząt przyjechała do Wrocławia na studia i śpiewała w Chórze Akademii Medycznej przez wiele lat, a dwaj bracia kontynuowali edukację muzyczną i śpiewają obecnie w zespołach Mazowsza i Śląska.

Warto było jeździć do Grobnik!

O tak, warto było! Czasami w takich małym miejscowościach można znaleźć perełki. Być może, gdyby nie początki w tym chórze, wiele z tych dzieci nie odkryłoby swojego powołania. Nie wiemy wprawdzie, w jaki sposób wpływamy na innych i w kim zakiełkuje posiane przez nas ziarno, ale warto to robić.

A jak było z Panią? Miała Pani muzyków rodzinie?

O tym, że rozpoczęłam edukację muzyczną, zdecydował właściwie przypadek. Kiedy moja młodsza o dwa lata siostra kończyła przedszkole, szkoła muzyczna w moim rodzinnym mieście prowadziła badania predyspozycji muzycznych. Rodzice otrzymali informację, że warto posłać siostrę na zajęcia muzyczne, co uznali za wyróżnienie. Zdecydowali się więc na posłanie siostry do szkoły muzycznej, ale ponieważ była mała i wymagała opieki, uznali, że dobrze by było, abym jej towarzyszyła. Wobec tego i ja zdałam pomyślnie egzamin. Ostatecznie siostra została farmaceutką, a ja zajęłam się muzyką zawodowo. Najpierw jednak ukończyłam szkołę muzyczną I stopnia, w klasie fortepianu i zapragnęłam kontynuować naukę, ale w Głubczycach nie było takich możliwości, więc wybrałam flet. Kiedy po maturze dostałam się do Wrocławia na studia biologiczne, jednocześnie kontynuowałam naukę gry na flecie w szkole muzycznej II stopnia.

A co ze śpiewem?

Po przyjeździe do Wrocławia miałam marzenie, aby śpiewać w chórze. Ponieważ zachwycił mnie Chór Kameralny Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza,  kierowany przez Krzysztofa Szydzisza,  gotowa byłam z tego powodu przenieść się na studia do Poznania. We Wrocławiu miałam jednak oparcie w rodzinie i nie zdecydowałam się na taki krok. Rozejrzałam się więc za chórami we Wrocławiu i w rezultacie zaczęłam śpiewać w Chórze Politechniki Wrocławskiej, pod dyrekcją Piotra Ferensowicza. Tam właśnie poznałam panią Iwonę Klein-Polak, która nie tylko była wieloletnią chórzystką, ale także zajmowała się emisją głosu. Uznała, że powinnam kontynuować naukę śpiewu i poleciła mi odpowiedniego pedagoga. W rezultacie w następnym roku rozpoczęłam równolegle ze studiami i fletem naukę śpiewu – najpierw w Państwowej Szkole Muzycznej II stopnia. Na koniec zdecydowałam się zdawać na Akademię Muzyczną – na Wydział Wokalny. Jednocześnie prowadziłam przez kilka lat chór ”Con Amore” w Zespole Szkół nr 1, gdzie pracowałam jako nauczycielka biologii. Po moim powrocie z urlopu macierzyńskiego okazało się jednak, że chór się rozpadł, mimo prób kontynuacji tego, co rozpoczęłam. Wydaje mi się, że to dowód na to, jak ważne są relacje międzyludzkie – chór przywiązuje się do dyrygenta, szczególnie w przypadku dzieci i młodzieży.

A. Frankow-Zelazny z Chórem Śpiewająca Polska, fot.  z archiwum artystki

Kolejny Pani Chór – na Akademii Medycznej – istniał za to znacznie dłużej. Jak doszło do jego powstania?

Na to także należy spojrzeć w szerszej perspektywie. Otóż kiedy założyłam w 1998 roku ”Con Amore”,  osoby, które śpiewały wraz ze mną chórze w Głubczycach, przyjeżdżały w tym czasie do Wrocławia na studia i chciały śpiewać w chórze licealnym. Okazało się jednak, że różnica mentalności i doświadczenia pomiędzy uczniami a studentami mającymi za sobą kilka lat śpiewania w chórze, jest zbyt duża. Zaczęła we mnie wówczas dojrzewać myśl, aby stworzyć oddzielny chór – akademicki. Zanim powstał przy Akademii Medycznej, funkcjonował już w budynku szkoły jako Wrocławski Chór Międzyuczelniany. W pewnym momencie uznaliśmy jednak, że potrzebujemy mecenasa. Okazało się wówczas, że tylko Akademia Medyczna nie ma chóru, więc zgłosiłam się do rektoratu uczelni i w konsekwencji zostałam umówiona na spotkanie z prorektorem, Zygmuntem Grzebieniakiem, któremu zaproponowałam stworzenie chóru. Ponieważ nie wiązało się to z żadnymi wydatkami, wyrażono zgodę i udostępniono nam salę do prób. I tak od października 2000 roku chór zaczął funkcjonować. Działa zresztą nadal, choć od dwóch lat już nie pod moją dyrekcją.

Pani kariera kojarzy mi się z nietypową drogą do muzyki Philippe Herreweghe, który na życzenie ojca ukończył psychiatrię, ale i tak poświęcił się muzyce. Pani ukończyła biologię, a jednak z powodzeniem rozwinęła swoje pasje muzyczne.

Moi rodzice również pragnęli, aby ukończyła medycynę, zamiast zajmować się muzyką. Może by się tak stało, bo ta dziedzina mnie interesowała, ale wszystko się zmieniło, gdy znalazłam się w chórze. Dla rodziców wybór muzyki był początkowo ciosem, bo zawód lekarza kojarzył się im z prestiżem i materialną stabilizacją, a zawód muzyka – z czymś niepewnym. Biologia była rodzajem kompromisu. Kiedy jednak ma się do pokonania jakiś opór, to człowiek bardziej się utwierdza w tym, co pragnie robić. Rodzice przestali się martwić, kiedy zobaczyli, że mimo wszystko radzę sobie, pracując zarobkowo już na piątym roku studiów, Dziś są bardzo ze mnie dumni i wspierają mnie w moich muzycznych przedsięwzięciach.

Prowadzenie chórów sprawiło też, że zdecydowała się Pani studiować dyrygenturę…

Przez wiele lat prowadziłam chóry nie mając świadomości, że nie działam jak profesjonalny dyrygent. Kiedy mi to uświadomiono, zaczęłam się kształcić w tym kierunku. Dziś praca z chórem zajmuje mi mniej czasu, niż kiedyś, gdy musiałam większość rzeczy tłumaczyć. Teraz wiem, że mogę to pokazać gestem.

A w jakich okolicznościach trafiła Pani do Filharmonii Wrocławskiej, czyli obecnego Narodowego Forum Muzyki, by założyć swój kolejny wspaniały chór?

Jako studentka Wydziału Wokalnego miałam zajęcia z Andrzejem Kosendiakiem i zrobiliśmy wspólnie parę projektów, podczas których mógł obserwować, jak pracuję z chórem. Jesienią 2005 roku, kiedy został dyrektorem Filharmonii, zaproponował mi stworzenie chóru. Podjęłam wyzwanie i umówiliśmy się, że przedstawię plan rozwoju chóru. Kiedy się ponownie spotkaliśmy jesienią tego roku, byłam w ciąży z moim drugim dzieckiem. Przedstawiłam przygotowany plan, ale zaoferowałam swoją pracę po wakacjach roku następnego. Wtedy dyrektor oznajmił mi, że to niemożliwe, bo po wakacjach chór ma już wystąpić podczas festiwalu Wratislavia Cantans. Wtedy dotarło do moje świadomości, że jest ktoś bardziej szalony ode mnie (śmiech) i w związku z tym dałam się porwać, bo też lubię wyzwania. I tak się stało! Zaproponowano mi listę osób, a poza tym rozejrzałam się za kolejnymi i tak powstał pierwszy skład chóru, w skład którego weszli doświadczeni chórzyści oraz muzycy. Zaprezentowaliśmy się po raz pierwszy – jak tego pragnął dyrektor Kosendiak – na Wratislavii, wykonując III Symfonię, Stabat Mater oraz Litanię do Marii Panny Karola Szymanowskiego.

Początkowo Chór Filharmonii Wrocławskiej pracował w systemie projektowym, bo nie było pieniędzy na etaty. Tak wyglądały pierwsze dwa lata. Ponieważ dyrektorowi Kosendiakowi chodziło jednak o posiadanie stałego zespołu, z czasem udało mu się zatrudnić chórzystów na pół etatu, a obecnie mamy czterdzieści etatów i od kilku lat dysponujemy stałym składem chóru.

Chór NFM pracuje bardzo intensywnie, bo mamy około czterdziestu koncertów w sezonie. Wymagania wobec śpiewaków stawały się coraz wyższe, toteż skład się zweryfikował. Przy takim tempie pracy w zespole chórzyści muszą być nie tylko utalentowani wokalnie, ale również samodzielni i bardzo dobrze czytający nuty.  

Chór ciągle się rozwija, korzystając z możliwości, które pojawiają się w postaci tak wybitnych dyrygentów, jak choćby Paul McCreesh…

Istotnie, to jest nieustający proces. Cały czas mam wrażenie, że jesteśmy w drodze i każdy koncert jest przekraczaniem kolejnej granicy. Od początku istnienia Chór może liczyć na wsparcie dyrektora Andrzeja Kosendiaka, ale także szczególną troską otacza nas Paul McCreesh, doceniał go także Jacek Kaspszyk, programując koncerty w naszym udziałem. O tym, że chór śpiewa dobrze, świadczą nie tyle pochwały, co fakt, że jesteśmy zapraszani do różnych filharmonii i na różne festiwale.

Nagraliście także sporo interesujących płyt.

Istotnie, nagraliśmy cztery płyty a cappella, w tym jedną z muzyką i pod dyrekcją Boba Chilcotta. Wydaliśmy trzy płyty z serii, której celem jest ukazywać piękno polskiej muzyki chóralnej, m.in.  ”Słowa dźwiękiem malowane”, ”Miłość na ludowo”, ”De Profundis”, a mamy w planach " Hymnus de Caritate",  zawierającą zamówione przez nas utwory napisane do ”Pieśni nad Pieśniami”. Nagraliśmy także z Paulem McCreeshem:  ”War Requiem” Brittena,  ”Grande Messe des Morts” Berlioza, oratorium "Eliasz" Mendelssohna…

Agnieszka Franków-Żelazny z Paulem McCreeshem, Joseph Haydn, Pory roku – oratorium
 Hob. XXI, fot. B. Beszlej

Ale na Chórze NFM Pani nie poprzestała, podejmując nowe inicjatywy…

Te nowe pomysły rodzą się na bazie różnych istniejących inicjatyw w Polsce i zagranicą, m.in. chóru festiwalowego przy Wratislavia Cantans. Kiedy  Paul McCreesh  był dyrektorem festiwalu, przygotowywał co roku jakieś duże dzieło, do którego nie wystarczał sam Chór NFM. Uznaliśmy, że zamiast zapraszać inny chór, lepiej jest zbudować tradycję chóru festiwalowego. W rezultacie przez kilka lat robiliśmy regularne przesłuchania, w czym pomagał mi Anglik David Clegg, zajmujący się doborem artystów do zespołu Gabrieli Consort. Od niego nauczyłam się, na co trzeba zwrócić uwagę przy takich przesłuchaniach. Nasze doświadczenia stąd wynikające mogliśmy potem rozprzestrzeniać na całą Polskę. Kiedy McCreesh przestał być dyrektorem artystycznym Wratislavii, ta idea odeszła wraz z nim. Aby jednak tego cennego doświadczenia nie zaprzepaścić, napisałam projekt  pod nazwą Polski Narodowy Chór Młodzieżowy. W tym czasie prowadziłam także Chór Polskiego Radia, aby uchronić go przed grożącą mu zapaścią. I kiedy z tego powodu rozmawiałam z ministrem Zdrojewskim, podjęłam również sprawę swojego projektu. Uznał, ze pomysł jest interesujący i jakiś czas potem, w kwietniu 2013 roku, przedstawiłam projekt w ministerstwie. Został przyjęty i dostaliśmy pieniądze na jego realizację. Po dwóch latach prowadzenia tego projektu zostałam ponownie zaproszona do ministerstwa na rozmowę dotyczącą Śpiewającej Polski. Zaproponowano wówczas połączenie obu projektów. Śpiewająca Polska była prowadzona przez Narodowe Centrum Kultury, ale merytorycznie odpowiadał za nią festiwal Wratislavia Cantans. Jako Narodowe Forum Muzyki przygotowaliśmy taki projekt i został on zaakceptowany z końcem 2014 roku. I tak od stycznia 2015 roku rozpoczęliśmy realizację projektu Akademia Chóralna. Zostałam dyrektorem programowym Akademii i od tej pory możemy robić tak cudowne rzeczy, jak choćby koncert, w którym wzięło udział 350 dzieci z całej Polski. Dla nich zamówiliśmy specjalną kompozycję oraz układ choreograficzny. Z końcem października miał miejsce finał chórów licealnych. W ramach Akademii Chóralnej organizujemy wiele działań dla chórów, szkoleń i konferencji  dla dyrygentów, a także wydajemy nuty oraz materiały metodyczne.

Agnieszka Franków-Żelazny, Polski Narodowy Chór Młodzieżowy, fot. z archiwum artystki

Ależ się Pani rozbuchała od czasów Głubczyc! Trzeba przyznać, że robi Pani wszystko z wielkim rozmachem, próbując umuzykalniać nasz zaniedbany muzycznie naród.

(śmiech) Jestem przekonana, że wszystko zależy od tego, z czym się zetkniemy w dzieciństwie, bo to staje się później treścią naszego życia. Dodam, że mamy jeszcze działający już czwarty sezon Chór Melomana. Powstał dość przypadkowo. Zapragnęłam, aby publiczność lepiej rozumiała muzykę chóralną, więc postanowiłam zapraszać ją na godzinę przed koncertem Chóru Filharmonii, aby opowiedzieć o tym, co za chwilę usłyszą, pośpiewać fragmenty melodii, bo łatwiej jest polubić coś, co już znamy. Ta idea tak się spodobała, że melomani poprosili o regularne próby! W rezultacie powstał Chór Melomana, którego już zresztą nie prowadzę, ale co roku zapraszam wyróżniającą się studentkę Akademii Muzycznej i razem przygotowujemy program, nawiązujący do planowanych koncertów. Prowadzę zazwyczaj pierwszą i ostatnią próbę, a każdego roku na jedną z prób zapraszamy jakąś gwiazdę dyrygencką -  w ubiegłym roku jedną z prób poprowadził Paul McCreesh.

Proszę na koniec zdradzić, jak – będąc tak aktywną zawodowo – radzi  sobie Pani jako żona i matka trojga dzieci.

Przede wszystkim mam kochanego męża, który rozumie moją pasję. Poznaliśmy się w chórze licealnym, w którym oboje śpiewaliśmy. Przejął wiele obowiązków domowych, ale kocha chóralistykę i marzy o tym, aby móc jeszcze śpiewać. Namawia mnie nawet do stworzenia "chóru dinozaurów chóralnych" – takich  jak on, w którym mógłby śpiewać bez szczególnego wysiłku i poświęcenia czasu, dla przyjemności. Wszystkie dzieci chodzą do szkoły muzycznej. Najstarszy syn gra na wiolonczeli w szkole średniej, a młodsze uczą się w szkole muzycznej I stopnia. Chciałabym, aby dotknęły muzyki w dzieciństwie, bo wiem, jak to wpływa pozytywnie na ich rozwój. Nie muszą zostać muzykami. Staram się – na ile to możliwe – poświęcać im swój wolny czas i – jak tylko potrafię – być dobrą mamą.

Dziękuję za rozmowę.


Wywiad ukazał się na portalu Kulturaonline w listopadzie 2016 roku.


czwartek, 4 lipca 2024

Lato pełne wrażeń w NFM

Choć jesteśmy przyzwyczajeni, że w letnie miesiące program oferowany przez instytucje kultury nie jest szczególnie obfity, we Wrocławiu wakacji od koncertów nie robimy. W lipcu i w sierpniu Narodowe Forum Muzyki zaprasza na pokazy filmów z muzyką na żywo, występy najlepszych wiolonczelistów, muzykę chóralną Andrzeja Panufnika, a także bogaty w wyjątkowe wydarzenia festiwal muzyki dawnej, na którym nie zabraknie okazji nawet do wspólnego tańca.


Historia kina w muzycznym wydaniu

Piątkowe wieczory nie byłyby tym samym, gdyby nie wypady do kina. Gdy w latach 20. ubiegłego wieku seansom niemych filmów towarzyszyła często gra organisty, takie wyjścia były również znakomitą okazją do posłuchania muzyki na żywo. Do tych właśnie tradycji nawiązuje cykl Kina organowego NFM, na który składają się seanse filmowe czarno-białych hitów, wzbogacone improwizacjami na zbudowanych w NFM w 2020 roku organach. Serię pokazów otworzy jeden z pierwszych obrazów wojennych z prawdziwego zdarzenia – wyreżyserowana przez Kinga Vidora Wielka parada. Śledząc tę opowieść z 1925 roku, będziemy świadkami przemiany głównego bohatera, który zaciąga się do wojska i trafia na front, gdzie doświadcza horroru I wojny światowej. Obraz wywarł znaczący wpływ na światową kinematografię, w tym na przełomowy Na zachodzie bez zmian. Jeszcze istotniejsza dla dziejów tej dziedziny sztuki była postać Charliego Chaplina. W programie Kina organowego NFM znalazły się w tym roku aż trzy krótkometrażowe komedie mistrza pantomimy. Imigrant w krzywym zwierciadle przedstawia trudną dolę Europejczyków przypływających do Ameryki w poszukiwaniu lepszego życia. W Lichwiarzu zobaczymy Chaplina w roli sprytnego pracownika lombardu, w Charlie ucieka wciela się on w więziennego zbiega. Cały cykl zamknie Lokator wyreżyserowany w 1926 roku przez Alfreda Hitchcocka. Scenariusz brytyjskiego dreszczowca inspirowany był słynną historią Kuby Rozpruwacza. W jej wczesnej filmowej interpretacji rozpoznamy szereg elementów stylu angielskiego reżysera, znanych z jego późniejszych produkcji: charakterystyczny suspens, chrześcijańską ikonografię, krzyczące kobiety i całe pokłady pożywki dla amatorów psychoanalizy.


Pośród gwiazd

Cykl Kina organowego NFM jest znany też z tego, że gwiazdy podziwiać można nie tylko na ekranie – zasiadają one również za organowym manuałem. Podczas najbliższej edycji posłuchamy Tomasza Orlowa, który słynie z mistrzostwa improwizatorskiego i prowadzi prężną działalność koncertową w kraju oraz za granicą. Pokazom filmów Chaplina towarzyszyć będą improwizacje Anny Vavilkiny – artystki na co dzień grającej na organach berlińskiego kina Babylon – jedynych działających w Niemczech organach kinowych zamontowanych w miejscu, w którym zostały oryginalnie skonstruowane. Nie zabraknie także duetu kuratora organów NFM Tomasza Głuchowskiego i DJ-a Michała Macewicza po raz kolejny zachwycających publiczność swoimi improwizacjami.


Władza i muzyka

Sierpniowe weekendy warto zarezerwować na koncerty poświęconego muzyce dawnej festiwalu Forum Musicum. Wydarzenie to znane jest z prezentacji różnorodnego repertuaru, a także programu akcentującego związki muzyki z życiem codziennym dawnych epok. Tematem tegorocznej edycji będzie relacja muzyki i władzy. Pierwsze dwa koncerty wiąże wątek krucjat. Choć same w sobie były one przedsięwzięciami pełnymi przemocy, zainspirowały powstanie wspaniałej poezji i muzyki wykonywanej przez trubadurów, truwerów oraz minnesingerów. Forum Musicum zainauguruje zespół Murmur Mori, który sięgnie do twórczości czasów wypraw krzyżowych, a utwory zaczerpnięte z liczących setki lat źródeł uzupełni o własne kompozycje utrzymane w stylu sprzed wieków. Muzycy zwrócą uwagę na kompozycje przedstawiające punkt widzenia sceptyczny wobec wojen. Wśród dawnych tekstów nie brakuje świadectw osobistych tragedii bliskich rozdzielonych przez wezwanie do podjęcia pełnej niebezpieczeństw wyprawy.


Polski bard

Fascynujące dzieje średniowiecznych konfliktów przybliży podczas festiwalu również współczesny bard, miłośnik i tłumacz starofrancuskiej poezji Jacek Kowalski. Opowie o zamierzchłych wydarzeniach, a także zaprezentuje powiązany z nimi repertuar. Muzyk ten cieszy się uznaniem i jest obecny na scenie już od trzydziestu sześciu lat, wykonując średniowieczne utwory w polskich tłumaczeniach. Zaletą jego przekładów jest żywy, zrozumiały język pozwalający współczesnym odbiorcom na utożsamienie się z bohaterami prezentowanych historii i legend. Artysta śpiewa po polsku, respektuje jednak oryginalne melodie i pierwotne formy literackie oraz muzyczne, a oprócz autentycznych dawnych pieśni wykonuje również dzieła własne.


Wersalski taniec władzy

Sobotnie wydarzenia drugiego festiwalowego weekendu poświęcone będą praktyce tańca – zarówno w jego elitarnej, jak i popularnej odsłonie. Do tej pierwszej zaliczał się bez wątpienia w XVII wieku francuski balet oraz opera, której taniec stanowił wówczas nad Loarą istotny element. Czołowym twórcą muzyki przynależącej do obu tych gatunków był wtedy we Francji Jean-Baptiste Lully. Pochodzący z włoskiej Florencji kompozytor i tancerz, niczym sam Król Słońce, tyle że w dziedzinie kultury muzycznej, sprawował rządy absolutne, niepodzielne „jak punkt w geometrii” – pisał Cardin Le Bret. Fragmenty dzieł Lully’ego przedstawią artyści Royal Baroque Ensemble oraz Baletu Dworskiego Cracovia Danza.


Muzyka ludowa in crudo

Tego samego wieczoru odbędzie się potańcówka z muzyką wiejską wykonywaną przez Orkiestrę Galicja. Kultura ludowa, jeszcze kilkanaście lat temu często lekceważona, powróciła w XXI wieku w postaci in crudo, a więc niepozbawionej autentycznej surowości. Obecnie znów przyciąga młodych ludzi i najzdolniejszych artystów, ponownie także pojawia się w najbardziej naturalnym dla siebie kontekście, jakim są wspólna zabawa i taniec. W wykonaniu prowadzonej przez członków Kapeli Niwińskich Orkiestry Galicja usłyszeć będzie można muzykę polsko-ukraińskiego pogranicza. Zespół składa się z wykonawców, którzy są uczniami autentycznych wiejskich muzykantów i tradycyjne brzmienia zgłębiają z pasją prawdziwych badaczy. Podczas występu nie zabraknie też cennej możliwości nauki wiejskiego tańca, a to dzięki Akademii Tańca Tradycyjnego Piotra Zgorzelskiego.


Opowieść o Ośle

Podczas wydarzeń zamykających Forum Musicum w wykonaniu prowadzonego przez dyrektora artystycznego festiwalu Tomasza Dobrzańskiego zespołu Ars Cantus usłyszymy muzykę z dwóch niesamowitych średniowiecznych dokumentów. W Sali Wielkiej wrocławskiego Ratusza grupa zaprezentuje kompozycje, które znalazły się w sporządzonym na początku XIV wieku rękopisie zawierającym poemat zatytułowany Roman de Fauvel. Przedstawia on osła (bądź konia), który opuszcza stajnię i awansuje, dostępując na monarszym dworze najwyższych godności. Ilustrowany manuskrypt przechowywany w paryskiej Bibliothèque Nationale de France pod sygnaturą fr.146 wyróżnia to, że poza literacką treścią znajduje się w nim aż 169 powiązanych z nią utworów muzycznych. Są wśród nich także skomponowane specjalnie z myślą o historii zwierzęcia wspinającego się po szczeblach feudalnej drabiny. Dokument ów stanowi najcenniejszy zbiór dzieł polifonicznych tego okresu i unikatowe świadectwo narodzin we Francji sztuki muzycznej określanej jako ars nova.


Bezcenna kontrafaktura

Na polskim gruncie zaś bezcennym dokumentem pochodzącym z wieków średnich jest rękopis znany pod jego dawną sygnaturą jako „Kras 52”, cudem ocalały z powstania warszawskiego. Zawiera on zapisany czarną notacją menzuralną panegiryk Hystorigraphi aciem upamiętniający narodziny jednego z synów Władysława Jagiełły. Wokalno-instrumentalne trzygłosowe dzieło z muzycznego kanonu polskiego średniowiecza na tle europejskiej muzyki I połowy XV wieku należy do najbardziej awangardowego nurtu. Autorstwo kompozycji przypisuje się najczęściej Mikołajowi z Radomia. Zachowana wersja z tekstem stworzonym przypuszczalnie przez biskupa Stanisława Ciołka jest jednak z całą pewnością kontrafakturą – oryginał napisany został do innych słów i być może podstawą zachowanej wersji nie jest wcale utwór polski, lecz nieznana bliżej ballada francuska. Wszystkie zawiłości dotyczące fascynującego muzycznego zabytku wyjaśnią artyści Ars Cantus podczas poświęconej mu prelekcji połączonej z koncertem.


Święto wiolonczeli

Forum Musicum to nie jedyny festiwal, w którym będziemy mogli wziąć udział tego lata. Odbywająca się w pierwszej połowie lipca Międzynarodowa Akademia Wiolonczelowa (MAW) jest co prawda przedsięwzięciem skierowanym przede wszystkim do chcących doskonalić swój warsztat muzyków, za każdym razem jednak towarzyszą jej koncerty będące prawdziwą ucztą dla melomanów. W tym roku w NFM usłyszeć będzie można festiwalową orkiestrę, a z nią czołowych europejskich wiolonczelistów. Nie zabraknie Juliusa Bergera, Tomáša Jamníka, a także członków Polish Cello Quartet, którzy stoją też za organizacją MAW oraz są jej artystycznymi kierownikami. W programie koncertu znajdą się dzieła powstałe od początku XIX wieku po współczesność.


Z humanistyczną wrażliwością

Miesiąc później bohaterem koncertu w Sali Głównej NFM będzie Andrzej Panufnik. Życiorys jednego z najciekawszych polskich kompozytorów XX wieku przedziela emigracyjna cezura. W 1954 roku artysta pętany założeniami socrealizmu uciekł z PRL, resztę życia spędzając w Anglii. Sierpniowy koncert Polskiego Narodowego Chóru Młodzieżowego poświęcony będzie pisanym już tam jego dziełom chóralnym, w których łączył religijne formy z humanistyczną wrażliwością. Z młodymi artystami zespołu prowadzonego przez Agnieszkę Franków-Żelazny wystąpi między innymi specjalizujący się w odkrywaniu zapomnianej muzyki dyrygent Łukasz Borowicz. W niedalekiej przyszłości będzie można spodziewać się premiery płyty z utworami prezentowanymi podczas wydarzenia. Będzie się działo tego lata!

Barnaba Matusz

Zespół NFM

informacja prasowa

środa, 26 czerwca 2024

Filharmonia Sudecka ogłosiła program na nowy sezon artystyczny

Dzień przed ostatnim koncertem 46. sezonu artystycznego Filharmonia Sudecka w Wałbrzychu ogłosiła swój program na sezon 2024/2025. Prezentacja planowanych koncertów i projektów odbyła się podczas konferencji prasowej – 20 czerwca w sali konferencyjnej Filharmonii Sudeckiej.

Agnieszka Franków-Żelazny, dyrektorka Filharmonii Sudeckiej.
konferencja prasowa, fot. materiały prasowe FS

W konferencji wzięli udział: Agnieszka Franków-Żelazny – dyrektorka Filharmonii, Anna Osowska-Kud i Dorota Graca-Kosek – koncertmistrzynie Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Sudeckiej, Grzegorz Mondry – dyrektor artystyczny Festiwalu Brass Plus oraz waltornista wałbrzyskiej orkiestry oraz Katarzyna Radoń zajmująca się w Filharmonii Sudeckiej projektami edukacyjnymi.

Nowy, 47. sezon artystyczny w Filharmonii Sudeckiej im. Józefa Wiłkomirskiego w Wałbrzychu w dużej części będzie kontynuacją założeń programowych poprzedniego sezonu, pojawią się też jednak zupełnie nowe cykle i projekty.

Dyrygenci i soliści

Planowane są 72 koncerty, w tym koncerty symfoniczne, kameralne, z udziałem chórów i zespołów wokalnych. W ciągu całego sezonu do Wałbrzycha przyjedzie 30 dyrygentów      i ponad 50 solistów. Będą to między innymi: Antoni Wit, Tadeusz Wojciechowski, Krzesimir Dębski, Marek Pijarowski, Piotr Baron, Kuba Stankiewicz, Hyuk Lee, Nicholas Mulroy, Anna Sułkowska-Migoń, Bartłomiej Nizioł, Janusz Wawrowski czy Jakub Jakowicz.

Sezon rozpocznie się 20 września 2024 r. Koncertem Inauguracyjnym, który poprowadzi Antoni Wit. Również we wrześniu odbędzie się pierwszy koncert, znanego z poprzedniego sezonu cyklu Koncertów Familijnych w Filharmonii Sudeckiej (22 września 2024 r.). Ich formuła będzie kontynuowana, planowanych jest 10 koncertów, po jednym w każdym miesiącu, choć biorąc pod uwagę ich popularność w minionym sezonie, być może niektóre programy będą powtarzane. Koncerty Familijne będą nadal odbywać się w wybraną niedzielę miesiąca o godzinie 11:00.

Scena Muzyki Polskiej

Zupełnie nowym cyklem koncertów będzie Scena Muzyki Polskiej. Jest to program Narodowego Instytutu Muzyki i Tańca umożliwiający zespołom kameralnym z całej Polski występy w Sali Kameralnej Filharmonii Narodowej, na scenach instytucji artystycznych w innych miastach w Polsce, a także on-line. W ramach tego projektu w Wałbrzychu odbędzie się 8 koncertów, wystąpią między innymi: Réversion Ensemble, New Accordion Quintet, Nemesis Quartet, Metropolis Piano Quartet, Piotr Sałajczyk, Paweł Gusnar i Krzysztof Herdzin.

Oferta edukacyjna

Nowością w sezonie 2024/2025 będzie również rozbudowana oferta edukacyjna skierowana do młodzieży. Dzięki otrzymanemu dofinansowaniu z programu Kultura – Interwencje Narodowego Centrum Kultury Filharmonia Sudecka współpracować będzie ze znanym wałbrzyskim raperem NULLO. Odbędą się dwa koncerty prezentujące twórczość jego zespołu (Nullizmatyka) w wersji symfonicznej (11 i 12 października 2024 r.) oraz warsztaty dla młodzieży, które odbywać się będą od września do listopada w wałbrzyskich szkołach średnich. Warsztaty dotyczyć będą różnych obszarów tematycznych: improwizacji wokalnej, plastyki ciała, tworzenia tekstów. 

Młodzież będzie mogła rozwijać swoje talenty również w ramach Chóru Młodzieżowego Filharmonii Sudeckiej, który zostanie utworzony w tym roku. Prowadzić go będzie Anna Kupczyńska, która jest też kierownikiem Chóru Dziecięcego Filharmonii Sudeckiej. Zapisy do Chóru Młodzieżowego już trwają, mogą się zgłaszać wszyscy w wieku 15-19 lat. Zarówno uczestnictwo w Chórze Młodzieżowym, jak i Dziecięcym, jest nieodpłatne.

Poranki w Sudetach

Kontynuowany będzie trzyletni projekt „Poranki w Sudetach” w ramach którego realizowana jest oferta edukacyjna Filharmonii: Audycje Muzyczne w szkołach i przedszkolach oraz Poranki Muzyczne dla szkół i przedszkoli – te w dalszym ciągu odbywać się będą        w Filharmonii w wybrane poniedziałki w godzinach przedpołudniowych. Projekt „Poranki     w Sudetach” dofinansowany jest ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, w ramach programu „Edukacja Kulturalna” prowadzonego przez Narodowe Centrum Kultury.

Festiwale

W 47. sezonie artystycznym Filharmonia Sudecka będzie kontynuowała organizację festiwali, które zainaugurowała w sezonie poprzednim. Planowana jest 2. edycja Festiwalu Bożonarodzeniowego (13-22 grudnia 2024) oraz Brass Plus Festival (21 lutego – 2 marca 2025), a także 22. edycja Festiwalu Księżnej Daisy (26-29 czerwca 2024). Podobnie jak      w ubiegłym roku, Filharmonia uczestniczyć będzie w Wałbrzyskich Senioraliach – z tej okazji odbędą się dwa koncerty operowe (27 i 28 września 2024 r.). Będzie to „Wesele Figara” W. A. Mozarta w wykonaniu Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Sudeckiej i studentów Akademii Muzycznej im. K. Lipińskiego we Wrocławiu pod dyrekcją Pawła Przytockiego. Wzorem poprzednich lat odbędą się również Dni Muzyki Filmowej (18, 25 oraz 26 października 2024 r.), koncerty sylwestrowe, koncert na walentynki czy Dzień Kobiet.

Prawykonania

Pod względem repertuarowym Filharmonia Sudecka planuje sporo nowości. W ramach programu Zamówienia Kompozytorskie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego specjalnie dla wałbrzyskiej filharmonii Michał Ziółkowski skomponuje „Opowieść wigilijną”, oratorium na orkiestrę symfoniczną, chór dziecięcy i aktorów lalki. Zaprezentowane zostaną również prawykonania kompozycji Katarzyny Dziewiątkowskiej, Adama Porębskiego, Ignacego Wojciechowskiego i Michała Ziółkowskiego

Związki poezji i muzyki

Pokazany zostanie związek muzyki z poezją, w koncertach: „Jan Kochanowski – Pieśni na jazzowo” (25 kwietnia 2025) czy „Kobiety mówią o uczuciach…” (grudnia 2024), w którym usłyszymy kompozycje do wierszy Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Kazimierza Przerwy-Tetmajera czy Juliana Tuwima. Po raz pierwszy w Wałbrzychu wystawiona zostanie wersja koncertowa musicalu „Jesus Christ Superstar” (12-13 kwietnia 2025 r.).

Prace modernizacyjne

Planowane są również zmiany modernizacyjne budynku Filharmonii, dla melomanów najbardziej zauważalną będzie przebudowa balkonów, która zrealizowana zostanie podczas przerwy wakacyjnej. W nowym sezonie miejsca na balonie mają być bardziej komfortowe, gwarantujące lepszą widoczność sceny.

Bilety i abonamenty

Sprzedaż biletów na koncerty nowego sezonu artystycznego rozpocznie się 21 czerwca 2024 r., wraz z zakończeniem aktualnego sezonu artystycznego. Będzie można kupić zarówno pojedyncze bilety na koncerty, jak i abonamenty, które funkcjonować będą podobnie jak w ubiegłym sezonie. Będą to:

ABONAMENT INDYWIDUALNY PLATYNOWY – przy zakupie biletów na wszystkie koncerty, z wyjątkiem koncertów edukacyjnych – rabat 30%

ABONAMENT INDYWIDUALNY ZŁOTY – przy zakupie biletów na 20 i więcej wybranych, różnych koncertów – rabat 20%

ABONAMENT INDYWIDUALNY SREBRNY – przy zakupie biletów na 15 do 19 wybranych, różnych koncertów – rabat 15%

ABONAMENT INDYWIDUALNY BRĄZOWY – przy zakupie biletów na 10 do 14 wybranych, różnych koncertów – rabat 10%

ABONAMENT na KONCERTY FAMILIJNE – koszt 180 zł

Bilety można kupić w kasie biletowej Filharmonii Sudeckiej oraz w bileterii online: https://bilety.filharmoniasudecka.pl.

Abonamenty są do nabycia w kasie biletowej Filharmonii Sudeckiej.

Więcej informacji: https://filharmoniasudecka.pl/

informacja prasowa

środa, 12 czerwca 2024

Znamy program XXI Festiwalu Księżnej Daisy!

Na początku wakacji, w ostatnim tygodniu czerwca (27-30.06.2024) odbędzie się dwudziesta pierwsza edycja Festiwalu Księżnej Daisy. Jej organizatorem od tego roku jest Filharmonia Sudecka im. J. Wiłkomirskiego w Wałbrzychu. Program festiwalu został ogłoszony 7 maja podczas konferencji prasowej, która odbyła się w siedzibie wałbrzyskiej filharmonii. 

Konferencja prasowa XXI Festiwalu Księżnej Daisy
 W konferencji wzięli udział: Agnieszka-Franków-Żelazny – dyrektor festiwalu, dyrektor Filharmonii Sudeckiej, Marcin Markowicz – dyrektor artystyczny festiwalu, Roman Szełemej prezydent Wałbrzycha, a także przedstawiciele instytucji, które są partnerami tegorocznej edycji festiwalu: Anna Żabska – prezes Zamku Książ i ks. Marek Bożek – pastor Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Wałbrzychu. Partnerem festiwalu jest również Fundacja Sztuki Współczesnej IN SITU. 

W ciągu swojej ponad dwudziestoletniej historii festiwal zmieniał formuły i miejsca koncertowe. Podczas konferencji organizatorzy przypomnieli o jego początkach związanych z Zamkiem Książ, odbywającymi się tam koncertami kameralnymi, a także księżną Daisy von Pless, której postać stała się inspiracją do stworzenia festiwalu, ze względu na jej zaangażowanie w promocję muzyki, w czasach gdy była panią na Zamku Książ. Nawiązując do jej działalności, pomysłodawcy festiwalu określili jego misję jako stworzenie przestrzeni do „dzielenia się pięknem, spotkania w wyjątkowej atmosferze, przeżywania tego piękna i sprawiania, żeby w naszym życiu było jeszcze coś, coś poza zwykłą prozą życia”. By realizować tę misję organizatorzy festiwalu od początku zabiegali o poszerzanie przestrzeni tych spotkań poprzez realizację wydarzeń w różnych miejscach koncertowych. To założenie zrealizowane zostanie również podczas tegorocznej edycji, która odbędzie się w czterech miejscach festiwalowych: Filharmonii Sudeckiej, Kościele Zbawiciela w Wałbrzychu, Sali Maksymiliana w Zamku Książ i Kinie Zdrowie w Sokołowsku. 

Na XXI Festiwal Księżnej Daisy składa się 8 wydarzeń kulturalnych – 5 koncertów, 2 pokazy teatralne oraz spotkanie z Markiem Brachą i Michałem Brulińskim, będące prelekcją na temat fortepianu historycznego. W ten sposób odtworzony zostanie walor edukacyjny festiwalu, który ma być kontynuowany w kolejnych latach. Wśród artystów tegorocznej edycji znajdują się znane nazwiska: m.in. Anna Lobedan, Aneta Todorczuk, Marcin Masecki czy Marcin Markowicz, na których koncerty i spektakle przybywają chętnie słuchacze i widzowie z całej Polski. Realizacja festiwalu możliwa jest w tym roku dzięki dofinansowaniu, jakie Filharmonia Sudecka otrzymała aż z trzech źródeł: w wysokości 100.000 zł z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego (Marszałka Cezarego Przybylskiego), w wysokości 60.000 zł z Urzędu Miasta Wałbrzycha (Prezydenta Romana Szełemeja), 
,,Festiwal Księżnej Daisy - XXI edycja projektu prezentacji przedsięwzięć artystycznych z kręgu muzyki poważnej i teatru’’ to również zadanie realizowane przez Filharmonią Sudecką przy wsparciu finansowym Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w wysokości 30.000 zł. Festiwal Księżnej Daisy jest trzecim festiwalem, który ma na stałe zagościć w programie Filharmonii Sudeckiej, obok Festiwalu Bożonarodzeniowego i Brass Plus Festival. Ciągłemu rozwojowi oferty programowej towarzyszy rozwój i modernizacja infrastruktury instytucji, przede wszystkim zakup nowych instrumentów. Dzięki tym inwestycjom Filharmonia zapewnia swojej publiczności dostęp do najwyższej jakości muzyki o nieskazitelnym brzmieniu. „Zakup profesjonalnych – nowych – instrumentów muzycznych dla muzyków Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Sudeckiej im. J. Wiłkomirskiego w Wałbrzychu” to zadanie realizowane przez instytucję kultury w sposób konsekwentny, z wykorzystaniem zewnętrznych środków finansowych pochodzących z dotacji Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz z Budżetu Województwa Dolnośląskiego. W bieżącym roku kwota dofinansowania na ten cel jest najwyższa w historii instytucji i wynosi 430.000 zł, za którą Filharmonia Sudecka zamierza kupić: fagot, klarnety, puzon altowy, obój, kontrabas oraz elementy oświetlenia sceny (lampy). 

PROGRAM XXI FESTIWALU KSIĘZNEJ DAISY: 


I. 
KONCERT INAUGURACYJNY 27.06.2024, godz. 19:00, Wałbrzych, Filharmonia Sudecka Sabała - Bastarda Trio, Anna Lobedan i Marcin Markowicz 
Program: Improwizacje na podstawie melodii Jana Krzeptowskiego „Sabały” Wykonawcy: Paweł Szamburski – klarnet Tomasz Pokrzywiński –wiolonczela
Michał Górczyński – klarnet kontrabasowy
Anna Lobedan – śpiew
Marcin Markowicz – skrzypce

 

II.
28.06.2024, godz. 18:00, Wałbrzych, Ewangelicko-Augsburski Kościół Zbawiciela
Kwartety epok - Shoven Quartet
Program:
Joseph Haydn – Kwartet smyczkowy C-dur op. 20 nr 2
Andrzej Panufnik – Kwartet smyczkowy nr 3 Wycinanki
Claude Debussy – Kwartet smyczkowy g-moll op. 10
Wykonawcy:
Wojciech Sojka – I skrzypce
Olivia Bujnowicz – II skrzypce 
Wiktoria Błaszczak – altówka
Wojciech Bafeltowski – wiolonczela


III.

29.06.2024, godz. 12:00, Sokołowsko, Kino Zdrowie
Pokaz teatralny: Mój boski rozwód – Aneta Todorczuk
Monodram autorstwa Geraldine Aron (tłum. Anna Wołek, Krystyna Podleska; muz. Michał Lamża; sł. Aneta Todorczuk)

Wykonawcy:
Aneta Todorczuk – aktorka
Anna Gryszkówna – reżyseria

IV.
29.06.2024, godz. 18:00, Wałbrzych, Filharmonia Sudecka
Pokaz teatralny: Mój boski rozwód – Aneta Todorczuk
Monodram autorstwa Geraldine Aron (tłum. Anna Wołek, Krystyna Podleska; muz. Michał Lamża; sł. Aneta Todorczuk)
Wykonawcy:
Aneta Todorczuk – aktorka
Anna Gryszkówna – reżyseria
Piotr Socha – realizator


V.
29.06.2024, godz. 20:00, Wałbrzych, Zamek Książ, Sala Maksymiliana
Złota Warszawa lat 30. - Masecki & Markowicz
Program:
Czy pamiętasz tę noc w Zakopanem (muz. Zygmunt Karasiński, Szymon Kataszek; sł. Aleksander Jellin)
Dlaczego właśnie dziś (muz. Władysław Eiger, sł. Konrad Tom)
Już nie zapomnisz mnie (muz. Henryk Wars, sł. Ludwik Starski)
Nic o Tobie nie wiem (muz. Henryk Wars, sł. Emanuel Schlechter)
Nie kochać w taką noc to grzech (muz. Zygmunt Wiehler, sł. Jerzy Jurandot)
Nie wiem co się ze mną stało (muz. Henryk Wars, sł. Emanuel Schlechter)
Trzy listy (muz. Leon Boruński, sł. Jerzy Jurandot)
W błękicie oczu twych (muz. Zygmunt Karasiński, sł. Wacław Stępień)
Warszawo, moja Warszawo (muz. Szymon Kataszek, Zygmunt Karasiński; sł. Andrzej Włast)
Chcesz, to mnie bierz! (muz. Zygmunt Karasiński, Szymon Kataszek; sł. Emanuel Schlechter)
Wykonawcy:
Marcin Masecki – fortepian, aranżacje
Marcin Markowicz – skrzypce, aranżacje

VI.
30.06.2024, godz. 12:00, Sokołowsko, Kino Zdrowie
Złota Warszawa lat 30. - Masecki & Markowicz
Program:
Czy pamiętasz tę noc w Zakopanem (muz. Zygmunt Karasiński, Szymon Kataszek; sł. Aleksander Jellin)
Dlaczego właśnie dziś (muz. Władysław Eiger, sł. Konrad Tom)
Już nie zapomnisz mnie (muz. Henryk Wars, sł. Ludwik Starski)
Nic o Tobie nie wiem (muz. Henryk Wars, sł. Emanuel Schlechter)
Nie kochać w taką noc to grzech (muz. Zygmunt Wiehler, sł. Jerzy Jurandot)
Nie wiem co się ze mną stało (muz. Henryk Wars, sł. Emanuel Schlechter)
Trzy listy (muz. Leon Boruński, sł. Jerzy Jurandot)
W błękicie oczu twych (muz. Zygmunt Karasiński, sł. Wacław Stępień)
Warszawo, moja Warszawo (muz. Szymon Kataszek, Zygmunt Karasiński; sł. Andrzej Włast)
Chcesz, to mnie bierz! (muz. Zygmunt Karasiński, Szymon Kataszek; sł. Emanuel Schlechter)
Wykonawcy:
Marcin Masecki – fortepian, aranżacje
Marcin Markowicz – skrzypce, aranżacje
Czas trwania: ok. 60 minut

VII.
30.06.2024, Wałbrzych, Filharmonia Sudecka
Tajemnice fortepianu Chopina
godz. 17:15 - spotkanie z Markiem Brachą i Michałem Brulińskim
godz. 18:00 - koncert

Program:
F. Mendelssohn – String Symphony No. 10 in B minor
W.A. Mozart – Koncert fortepianowy A-dur KV 414
***przerwa***
F. Mendelssohn – String Symphony No. 13 in C minor
F. Chopin – I Koncert fortepianowy e-moll op. 11
Wykonawcy:
Piotr Pawlak – fortepian historyczny

informacja prasowa

Z Martą Niedźwiecką o „Burzach namiętności” podczas tegorocznego Festiwalu Wratislavia Cantans /wywiad/

O koncercie laureatów 50. Kursu Interpretacji Muzyki Oratoryjnej i Kantatowej, organizowanego przez NFM i Akademię Muzyczną im. Karola Lipiń...

Popularne posty