Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Tomasz konieczny, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Tomasz konieczny, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 maja 2023

Baltic Opera Festival 2023

Nadchodzące lato nad Bałtykiem będzie prawdziwym świętem muzyki. Stanie się tak za sprawą Baltic Opera Festival. Cztery dni, dwa spektakle premierowe, dwie orkiestry, dwa chóry, kilkudziesięciu znakomitych artystów: solistów i realizatorów. 

Pomysłodawcą i współtwórcą letniego festiwalu jest wybitny polski bas-baryton Tomasz Konieczny. To artysta, którego oklaskiwała publiczność Metropolitan Opery, La Scali, oper w Paryżu, Berlinie i Wiedniu. W lipcu powróci do kraju, by stworzyć nie tylko dla polskiej publiczności, miejsce do obcowania ze sztuką najwyższej próby. Idea Koniecznego zakłada wykorzystanie wyjątkowej przestrzeni sopockiej Opery Leśnej i naturalnych walorów tej sceny dla sztuki operowej. Organizatorami przedsięwzięcia są Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Opera Bałtycka w Gdańsku i Narodowe Centrum Kultury, przy wsparciu Dal Segno Institute.

Spektakle zaprezentowane na Baltic Opera Festival to premierowe realizacje doskonale znanych tytułów. Na scenie Opery Leśnej, w wyśmienitych warunkach akustycznych, stworzonych przez naturę, wystawiony zostanie Latający Holender, trzyaktowa opera romantyczna Ryszarda Wagnera. Przedstawienie zostanie zrealizowane przez Operę Bałtycką w Gdańsku z udziałem jej orkiestry i chóru oraz zaproszonych do współpracy artystów światowego formatu, jak Andrzej Dobber, Małgorzata Walewska,  Boris Kudlička, czy maestro Marek Janowski.

Natomiast na scenie Opery Bałtyckiej w Gdańsku zagości operetka Karola Szymanowskiego Loteria na mężów, czyli Narzeczony nr 69 -  specjalnie przygotowana na tę okazję przez Operę Krakowską, gdzie zgodnie z ideą pomysłodawcy Festiwalu, obok uznanych i doświadczonych śpiewaków, podziwiać będziemy także najzdolniejszych młodych adeptów sztuki wokalnej. Prezentacja “krakowskiej” Loterii będzie również inauguracją Baltic Opera Festival.

Baltic Opera Festival to także liczne wydarzenia towarzyszące, jak: przegląd filmów, spotkania z gwiazdami, zajęcia masterclass służące edukacji muzycznej, promowaniu polskiej kultury i rozwijaniu współpracy międzynarodowej czy warsztaty dla dzieci.

Salzburger Festspiele, Bregenzer Festspiele, Festival d'Aix-en-Provence... naszym celem jest – i dołożymy wszelkich starań, by tak się stało – żeby jednym tchem z tymi wydarzeniami wymieniany był, dołączając do tego grona na stałe, Baltic Opera Festival. 


Organizatorzy: 

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Opera Bałtycka w Gdańsku

Narodowe Centrum Kultury

Współpraca: Dal Segno Institute

Dyrektor artystyczny Festiwalu

: Tomasz Konieczny 

Dyrektor Festiwalu

: Rafał Kokot


KOMITET HONOROWY

dr Daniel Cichy, dyrektor – redaktor naczelny Polskiego Wydawnictwa Muzycznego

Waldemar Dąbrowski, dyrektor Teatru Wielkiego - Opery Narodowej, Minister Kultury RP w latach 2002-2005

Peter Gelb, dyrektor Metropolitan Opera w Nowym Jorku

Andreas Homoki, dyrektor Opernhaus Zürich, reżyser operowy

Daniel Kotliński, śpiewak operowy, animator kultury, pedagog

Jolanta Róża Kozłowska, Ambasador RP w Wiedniu w latach 2017-2022

Stanisław Leszczyński, wicedyrektor Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina, dyrektor artystyczny Festiwalu „Chopin i jego Europa”

Jacek Marczyński, dziennikarz, krytyk muzyczny

Dominique Meyer, dyrektor Teatro alla Scala, dyrektor Wiener Staatsoper w latach 2010-2020

Elżbieta Penderecka, założyciel i prezes Stowarzyszenia im. Ludwiga van Beethovena

Alexander Pereira, dyrektor Teatro del Maggio Musicale Fiorentino, wieloletni dyrektor Opernhaus Zürich, Salzburger Festspiele, Teatro alla Scala

Bogdan Roščić, dyrektor Wiener Staatsoper

prof. Katharina Wagner, dyrektor Bayreuther Festspiele

prof. Rafał Wiśniewski, dyrektor Narodowego Centrum Kultury

Joanna Wnuk-Nazarowa, dyrygentka, kompozytorka, Minister Kultury RP w latach 1997-1999, dyrektorka Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w latach 2000-2018


Program

Ryszard Wagner, Latający Holender

Opera Leśna w Sopocie, 15.07.2023, 17.07.2023, godz. 21.00

Realizatorzy

Kierownictwo muzyczne: Marek Janowski

Koncepcja inscenizacyjna i opieka artystyczna: Tomasz Konieczny

Reżyseria: Łukasz Witt-Michałowski,  Barbara Wiśniewska

Scenografia (koncepcja): Boris Kudlička

Scenografia: Natalia Kitamikado

Kostiumy: Dorothée Roqueplo

Współpraca muzyczna: Piotr Jaworski, Yaroslav Shemet

Oświetlenie: Bogumił Palewicz

Multimedia: Bartek Macias

Choreografia i ruch sceniczny: Jacek Przybyłowicz

Obsada

Daland: Franz Hawlata

Senta: Ricarda Merbeth

Eric: Stefan Vinke

Mary: Małgorzata Walewska

Sternik: Dominik Sutowicz

Holender: Andrzej Dobber

Orkiestra, Chór oraz Tancerze Opery Bałtyckiej


Karol Szymanowski, Loteria na mężów, czyli Narzeczony nr 69

Opera Bałtycka w Gdańsku, 14.07.2023, godz. 18.00

Realizatorzy

Kierownictwo muzyczne:          Piotr Sułkowski

Reżyseria:                                     Marcin Sławiński     

Libretto                                        Wojciech Tomczyk

Scenografia                                     Natalia Kitamikado

Kostiumy                                      Izabela Chełkowska-Wolczyńska

Choreografia                                  Jarosław Staniek, Katarzyna Zielonka

Reżyseria światła                      Ada Bystrzycka

Przygotowanie chóru                     Janusz Wierzgacz                 

Multimedia                                Stanisław Zaleski

Efekty dźwiękowe                          Jędrzej Rusin                       

Asystent reżysera                          Mateusz Makselon               

Asystent kierownika muzycznego  Joachim Kołpanowicz           

Inspicjent                                  Justyna Jarocka-Lejzak, Agnieszka Sztencel             

Sufler                                            Maria Mitkowska     

Obsada

Tobiasz Helgoland         Tomasz Kuk

Charly                                    Szymon Raczkowski

Darly                                        Adrian Domarecki

Sherlock Holmes, DJEP Piotr Maciejowski

Impresario                          Stepan Drobit

Hercules Poirot, Druciarz               Jakub Foltak

Williams                          Damian Wilma

Jack                                        Jan Kubas

Pani Troodwood              Magdalena Barylak

Sara                                        Justyna Khil

Miss Huck                                      Justyna Bluj

PRZYJACIÓŁKI SARY:

Molly                                    Laura Wąsek

Ketty                                  Teresa Marut

Fanny                                      Magdalena Stefaniak

Lotti                                Karolina Pankowska

Mimi                                      Emilia Rabczak


Maraton Filmowy Baltic Opera Festival

Opera Leśna w Sopocie, 16.07.2023, godz. 15.00

Startujemy wczesnym popołudniem, kończymy w środku nocy – słowo „maraton” jest więc jak najbardziej adekwatne do tego, co nas czeka w letnią lipcową niedzielę w Operze Leśnej. Określenie „filmowy” natomiast nie oddaje wszystkiego, co przygotowaliśmy dla Państwa na ten dzień. Oprócz filmów będą to: opera, muzyka, warsztaty, rozmowy, spotkania z artystami... Kto dobiegnie z nami do mety?

Wyjątkowym punktem Maratonu będzie możliwość zobaczenia zachwycającej nowatorskiej realizacji Halki w reżyserii Mariusza Trelińskiego. Spektakl miał premierę w Theater an der Wien, gdzie nagrodzony został kilkunastominutowymi owacjami na stojąco. Za sukcesem wiedeńskiej realizacji stoją przede wszystkim polscy soliści: Piotr Beczała i Tomasz Konieczny. O kulisach realizacji tej muzyczno-widowiskowej uczty opowie na spotkaniu z Państwem sam Mariusz Treliński.

„The New York Times ”nazwał go „jednym z najważniejszych współczesnych twórców animacji artystycznej”. Goście Maratonu Filmowego będą mogli osobiście zobaczyć, jak pracuje. Mariusz Wilczyński. Realizowane na żywo seans powstawać będzie przy akompaniamencie wiolonczelisty Marcela Markowskiego, który wykona Suitę Wiolonczelową h-moll Jana Sebastiana Bacha i Modlitwę Tadeusza Nalepy. Uwaga! Film animowany, który powstanie na Państwa oczach, to jedyny w swoim rodzaju performens, całkowicie improwizowany. Nie do zobaczenia nigdzie indziej.

Artysta intermedialny Adam Dudek zmierzając do syntezy sztuk, działa na ich wielu polach i pograniczach. Jego multimedialne prace prezentowane były m.in. w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej, Musikverein Wien, Operze Bałtyckiej, na festiwalu „Warszawska Jesień”. Zajmuje się również projektowaniem graficznym. Jest autorem identyfikacji wizualnej Baltic Opera Festival. W Operze Leśnej zobaczymy jego Oblicze morzapięć epizodów wideo do pięciu pieśni Romualda Twardowskiego z udziałem Tomasza Koniecznego i Lecha Napierały.

Nominowany do Oscara Kanadyjczyk Larry Weinstein zafunduje nam nie maraton, ale sprint. Jego dziewięć filmowych miniatur obejrzymy w czterdzieści minut. Obsypywany nagrodami reżyser tworzy swoje miniaturowe dzieła, łącząc operę z filmem, muzykę z techniką, pokazując artyzm i odsłaniając proces twórczy, angażując aktorów komediowych i operową diwę. A każda jego etiuda to obraz pełen specyficznego poczucia humoru reżysera. 

Maraton Filmowy to propozycja dla wszystkich melomanów. Tych najmłodszych, którzy dopiero zaczynają przygodę z operą, jak i dla wyrobionych koneserów. Piękne otoczenie sopockiej Opery Leśnej stanowić będzie z pewnością wspaniałe dopełnienie wrażeń, których dostarczą prezentowane filmy, spotkania z twórcami oraz unikatowe performensy.

Koncepcja: Paweł Marzec

Maraton Filmowy realizowany przy współpracy z Gutek Film 

Gospodarze Maratonu Filmowego: Dominika Matuszak i Leszek Bonar


W programie:

15.00-17.30 Warsztaty dla dzieci 

18.30-19.00 Spotkanie z Mariuszem Trelińskim 

19.00-21.30 Opera na ekranie: Halka Stanisława Moniuszki, reżyseria : Mariusz Treliński, premiera: Theater an der Wien, 2019 

21.45-22.30 Wilkanoc, animacja: Mariusz Wilczyński, wiolonczela: Marcel Markowski 

22.40-23.00 Spotkanie z Adamem Dudkiem 

23.00-23.10 Oblicze morza, reżyseria: Adam Dudek, 2020

23.20-24.00 Miniatury Larry’ego Weinsteina: Toothpaste, 2002, Burnt Toast (Traffic Jam, An Argument, The Perfect Moment, Nothing Happens in the Park, Justifiable Homicide, I Am soooo Over You, Forever and Ever, Choo Choo and You Too), 2005

00.10-02.10 Jak w niebie, reżyseria: Kay Pollak, 2004

...........

Przywrócić operze Operę Leśną! – mówi Tomasz Konieczny, dyrektor artystyczny Baltic Opera Festival w rozmowie z Agnieszką Malatyńską-Stankiewicz

Agnieszka Malatyńska-Stankiewicz: Dlaczego porwał się pan na organizację festiwalu operowego?

Tomasz Konieczny: Nie chodziło mi o festiwal operowy jako taki, tylko o festiwal operowy w tym konkretnym miejscu. 

Konkretnie w Operze Leśnej w Sopocie.

Tak, zależy mi na szerszym wykorzystaniu tego miejsca. Występowałem tam w 2009 roku z okazji stulecia budowy tej sceny, wykonując koncertową wersję dramatu Wagnera Złoto Renu. Wtedy zacząłem o tym miejscu intensywnie myśleć i nie potrafiłem, nie chciałem, o nim zapomnieć. 

To była międzynarodowa produkcja, a orkiestra złożona była z muzyków z całej Polski. Prasa rozpisywała się o tym wystawieniu. 

To było wydarzenie. Do projektu zaprosił mnie Daniel Kotliński i Jan Latham-Koenig, brytyjski dyrygent i pianista o francusko-duńsko-polskich korzeniach, urodzony w Gdańsku. Co ciekawe, nie byłem wtedy jeszcze w Polsce znany, mimo że jestem Polakiem, urodziłem się w Łodzi, tam studiowałem, później w Warszawie. Ale po kolejnych tym razem zagranicznych, studiach, rozpocząłem karierę poza krajem…

…i nagle Sopot i Opera Leśna.

To miejsce mnie oczarowało. A jest ono kompletnie lub prawie kompletnie niewykorzystywane dla potrzeb wystawiania spektakli operowych.

Znane jest głównie z telewizyjnego festiwalu piosenki.

A nie z oper. A przecież sto czternaście lat temu, właśnie, by wystawiać opery zostało zbudowane. Słowo zbudowane nie jest tu może najtrafniejsze, bo pierwotnie było to jedynie miejsce w lesie, bez ławek. Orkiestra siedziała na krzesłach niemal na murawie, a publiczność przychodziła z własnymi kocami albo krzesełkami, by posłuchać muzyki. Okazało się, że to miejsce dysponuje fantastyczną akustyką i odkryto je dla potrzeb muzyki klasycznej. Szybko zbudowano więc amfiteatr, który już w latach dwudziestych miał olbrzymi kanał dla orkiestry wagnerowskiej.

Co zresztą wykorzystywano, wykonując dzieła Wagnera.

Tak, choć nie od razu. Początkowo grano tam różnorodny repertuar, w tym opery romantyczne, rozmaite tytuły prezentowane w języku niemieckim, bo przecież Sopot był niemieckim kurortem.

Wtedy, w tamtych latach, i jeszcze po II wojnie światowej opery wykonywano nie w oryginalnych językach, w jakich powstały, tylko w tłumaczeniach na język kraju, w którym je wystawiano.

Tak, to było normą. Istnieją miejsca, gdzie po dziś dzień jest to praktykowane, np. English National Opera, która jest konkurencją dla Royal Opera House w Londynie, wszystko, łącznie z Wagnerem, wystawia po angielsku. W Sopocie w międzywojniu wystawiano więc po niemiecku i w sezonie był to przynajmniej jeden, a często i dwa tytuły operowe.

Hermann Merz, przedwojenny dyrektor tej sceny, nie tylko wprowadził Wagnera do repertuaru niemal na stałe, ale też uczynił z Sopotu ważne miejsce operowe na mapie Europy. To była scena, która słynęła z świetnych wykonań.

Było to dobrze pomyślane, bo najznakomitsi artyści i orkiestry przyjeżdżały na wakacje do kurortu, a przy okazji wieczorami występowały na scenie. A poza tym, jak widziałem na zdjęciach, były to fantastyczne produkcje z rozbudowaną scenografią, wspaniałymi kostiumami. Po prostu piękne spektakle.

Właśnie z tego powodu, że zespoły operowe, teatralne, filharmoniczne latem przenosiły się za swoją publicznością do kurortów, co przed II wojną było nagminne, w miastach te instytucje miały letnią przerwę. Stąd do dziś opery, teatry itd. rozliczane są sezonami, a nie latami, bo cezurę stanowi przerwa letnia.

W Sopocie świetnie to funkcjonowało. Zresztą, letnie festiwale w plenerze w różnych krajach stawały się bardzo popularne. Wykorzystywano do tego też góry, groty, szukając w ten sposób naturalnych warunków dla sceny i widowni. To były miejsca ogrywane przez doskonałe orkiestry.

Opera Leśna w Sopocie była bardzo znana przed II wojną światową. Ze względu na wagnerowski repertuar nazywano ją nawet Bayreuth Północy, co nawiązywało do słynnego Festiwalu Wagnerowskiego w Bayreuth.

W przypadku Opery Leśnej występowali tu momentami nawet lepsi artyści niż w Bayreuth, którzy z Sopotu zapraszani byli potem do Wagnerowskiej mekki. Niemcy szczycili się swoimi festiwalami. Organizowali je w różnych przestrzeniach. Sopot był miejscem bardzo ciekawym. Tu, przed wojną, spotykały się różne kultury i różne narodowości. Z Gdańska, który był wolnym miastem, przyjeżdzali zamieszkujący go i Niemcy, i Polacy. Sopot to było miejsce graniczne, a takie miejsca emanują swoją siłą. Niemcy mają potrzebę manifestacji kultury wysokiej właśnie w takich miejscowościach i w ten sposób chwalenia się swoją sztuką. Do dziś można to zauważyć. To bardzo pozytywne zjawisko. Powinniśmy się tego jak najszybciej nauczyć.

W latach dwudziestych nieopodal Sopotu rosła polska Gdynia, tzw. białe miasto, port, ale też i polski kurort nadmorski.

I zapewne z Gdyni do Sopotu, z racji położenia, przyjeżdżało wielu Polaków. Pewnie też na przedstawienia operowe. Opera Leśna była niezwykle interesującym zjawiskiem w historii opery europejskiej. Ale w latach trzydziestych naziści zagarnęli ją dla siebie. Narodowi socjaliści wykorzystali prezentowane w tym miejscu opery jako narzędzia indoktrynacji. Politycy nazistowscy pojawiali się na spektaklach, przez co stawały się one manifestacjami propagandowymi.

A Wagner zaczął być postrzegany jako kompozytor nazistów.

Niesłusznie zresztą, bo został wykorzystany politycznie.

Trudno się dziwić, że po wojnie w – już polskim – Sopocie z Opery Leśnej rzadko korzystano.

Polacy odcięli się od tego miejsca. Faktem jest, że Sopot był na tyle związany z Wagnerem i kojarzony z nazistowską propagandą, że po II wojnie nie powrócono do wystawiania tu oper. A gdy po latach wrócono do Opery Leśnej, wykorzystywano ją jako scenę rozrywkową, organizując festiwale piosenki. Okazjonalnie odbywały się wystawienia operowe, teatrów m.in. z Łodzi, Bydgoszczy czy Gdańska. 

Scenę Opery Leśnej znamy głównie właśnie z festiwali piosenki, z telewizji. Nie było to miejsce specjalnie urzekające z ekranu.

W latach sześćdziesiątych opera została przykryta dachem w kolorystyce żółto-brązowej, co mocno wpływało na klimat całej przestrzeni. Scena była zabudowana scenografią na potrzeby telewizji. Oglądając koncerty jako dziecko, nawet nie zdawałem sobie sprawy, jak piękny jest las na horyzoncie i jakie jest to niezwykłe miejsce. W roku 2010 rozpoczęto przebudowę i modernizację Opery Leśnej. W tej chwili jest to wspaniały obiekt, o fascynującej architekturze, z dużą sceną, wielką widownią – bo na pięć tysięcy miejsc, ze świetnym kanałem orkiestrowym, doskonałym nowoczesnym zapleczem typu dojazdy, garderoby, toalety itd. A poza tym teraz jest to obiekt zadaszony pięknym nowym dachem przypominającym żagiel.

To istotne, bo w naszym klimacie, wystawianie spektakli w plenerze wiąże się z ryzykiem pogodowym. 

Dzięki zadaszeniu i publiczność, i artyści są bezpieczni. Możemy grać w małym deszczu.

Instrumentaliści nie lubią wilgoci.

Za to my, wokaliści, ją uwielbiamy. To jest nasz świat, gorzej jak jest sucho. Skarżymy się, gdy przez klimatyzację wilgotności powietrza spada poniżej trzydziestu procent. To dla nas tragedia. Natomiast będziemy musieli się zmierzyć z akustyką tego miejsca. Sprawdzałem, byłem na scenie, śpiewałem i wiem, że dobrze mnie było słychać z oddali. 

Dopuszcza pan możliwość sztucznego nagłośnienia?

Tak, jeśli będzie to niezbędne. Choć mam nadzieje, że nie będzie takiej potrzeby. Pamiętajmy, że współczesne instrumenty są teraz lepsze technicznie niż sto lat temu, a poza tym strój orkiestry ciągle jest podnoszony do góry…

…a to sprawia, że dźwięk jest bardziej słyszalny…

…bardziej krystaliczny. Moim marzeniem jest, by grać bez nagłośnienia, w naturalnej akustyce. Dlatego do Latającego Holendra Wagnera, bo taka jest nasza pierwsza propozycja operowa na tegoroczną edycję Festiwalu w Operze Leśnej, angażujemy światowej klasy artystów, którzy mają takie głosy, że mogą zaśpiewać bez nagłośnienia. Poza tym zapraszamy dyrygenta, wspaniałego Marka Janowskiego, który zna ten repertuar na wylot i poprowadzi orkiestrę Opery Bałtyckiej brawurowo, wydobywając z muzyki w plenerze całe jej piękno. Naszą idée fixe jest także odsłonięcie lasu, który jest w tle, odsłonięcie pięknych desek, które są na scenie i przede wszystkim uruchomienie kanału orkiestry.

Nie boi się pan marzyć.

Nie. I jestem w tych marzeniach konsekwentny. Rozglądam się wokół i marzy mi się stocznia, a dokładnie pływający suchy dok, w którym – już sobie to wyobrażam – wspaniale brzmiałaby symfoniczna muzyka Krzysztofa Pendereckiego. Ale teraz skupiam się na Operze Leśnej. Już na samym początku, czyli jesienią 2020 roku, gdy z Rafałem Kokotem, dyrektorem Baltic Opera Festival, rozpoczynaliśmy dyskusję na temat naszego pomysłu na Festiwal, to powiedzieliśmy sobie, że chcemy, aby był to festiwal bałtycki. Dlatego nazywamy się Baltic Opera Festival i planujemy włączać do tego przedsięwzięcia kraje nadbałtyckie. Już jesteśmy po słowie z teatrami w Łotwie i Niemczech. Zresztą, pierwsza edycja Festiwalu, która rusza 14 lipca 2023 roku może poszczycić się patronatem dwóch prezydentów: polskiego, Andrzeja Dudy, oraz niemieckiego, Franka Waltera-Steinmeiera. Mamy również za sobą Komitet Honorowy złożony z czołowych dyrektorów operowych na świecie.

Lista nazwisk jest imponująca, m.in.: Peter Gelb – dyrektor Metropolitan Opera w Nowym Jorku, Andreas Homoki – dyrektor Opernhaus Zürich, Dominique Meyer – dyrektor Teatro alla Scala…

…Bogdan Roščić – dyrektor Wiener Staatsoper, Katharina Wagner – dyrektor Bayreuther Festspiele, Elżbieta Penderecka, Joanna Wnuk-Nazarowa, Waldemar Dąbrowski i wiele innych wspaniałych postaci życia muzycznego. Wszystkim chciałbym podziękować, że nam zaufali i zdecydowali się udziałem w Komitecie Honorowym poprzeć ideę Festiwalu. Mamy ogromne wsparcie ministra Jarosława Sellina, który urodził się w Gdyni i któremu także bardzo zależy, by uczynić z Opery Leśnej na nowo teatr operowy, by przywrócić jej rangę letniej sceny operowej.

Nie boi się pan, że organizacja Festiwalu zabierze panu tak wiele czasu, że ucierpi na tym pańska kariera śpiewaka?

To jest rzeczywiście problem. Chciałem sam reżyserować tę naszą pierwszą wagnerowską premierę, ale akurat w tym czasie jestem w próbach, zresztą w Bayreuth. Kontrakty zawierane są z dużym wyprzedzeniem i nie mam możliwości zmian, a ważniejsze jest reaktywowanie tego miejsca niż marzenia Koniecznego, dlatego znalazłem rozwiązanie tego problemu i zorganizowaliśmy fantastyczną grupę twórców i wykonawców. Jestem im wdzięczny, że mi zaufali i zgodzili się wziąć udział w tym przedsięwzięciu. A ja piastuję honorowo funkcję dyrektora artystycznego. Początkowo chcieliśmy Festiwal realizować ze stowarzyszeniem Dal Segno Institute, ale okazało się – o czym zresztą uprzedzała nas pani Elżbieta Penderecka – że będzie to niezwykle trudne. Dlatego zacząłem się rozglądać za naturalnym partnerem, którym była dla mnie Opera Bałtycka. Rozmawiałem z dyrektorem Romualdem Wiczą-Pokojskim, porozumieliśmy się i producentem wykonawczym jest właśnie Opera Bałtycka. Udało się doprowadzić do tego, że Opera Bałtycka jest współprowadzona przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego – co było życzeniem tej instytucji już od bardzo dawna – dzięki czemu mamy otwartą ścieżkę proceduralną. Poza tym możliwość „oparcia się” o tak wytrawnego partnera z branży jest czymś niezwykle ważnym dla nowo powstającej inicjatywy kulturalnej. Jest gdzie robić dekoracje, szyć kostiumy, próbować itd. To wielka sprawa mieć całe logistyczne zaplecze i możliwości. Podobnie jak przy kilku innych inicjowanych przeze mnie projektach, mogłem liczyć również na Narodowe Centrum Kultury, z dyrektorem Rafałem Wiśniewskim na czele, które dołączyło do grona współorganizatorów.


Czy zawsze na Festiwalu będzie wykonywany Wagner?

Chciałbym, ale nie musi tak być. Dopóki będę na pokładzie, będę zawsze lobbował za wystawianiem dzieł Wagnera, bo uważam, że muzyki tego kompozytora jest w naszym kraju ciągle zbyt mało. Wykonawcy zupełnie niepotrzebnie boją się jego oper, niesłusznie. Jestem tego chyba najlepszym przykładem. Od lat odnoszę w tym repertuarze sukcesy na świecie, więc dlaczego tych Wagnerowskich dzieł nie pokazać u nas? Oczywiście są monumentalne i bardzo wymagające dla wykonawców, ale nieskończenie piękne. Miałem szczęście, że udało mi się zagrać w ośmiu tzw. kanonicznych dziełach Wagnera. Zdobyłem Wagnerowski Everest i od lat staram się propagować ten repertuar w Polsce. Zawsze miałem dwie ambicje: chciałem prezentować na świecie polską muzykę, co robię systematycznie na zagranicznych recitalach, oraz prezentować Polakom niemiecki repertuar na wysokim poziomie. W Zurichu, Wiedniu, Nowym Jorku czy Bayreuth opery Wagnera przyjmowane są entuzjastycznie, wręcz frenetycznie. Widzowie zachowują się jak kibice na stadionie podczas wydarzenia sportowego. I tego mi brakuje u nas. W Polsce mamy świetne orkiestry, doskonałych muzyków, mamy również wybitnych solistów, świetne głosy. Bardzo cenię sobie też młodych ludzi, uważam, że należy ich promować. Należy ich pokazywać w pewien szczególny sposób. To staramy się robić w Loterii na mężów, czyli Narzeczonym nr 69, operetce Szymanowskiego, która jest drugim tytułem festiwalowym.

Szczególny sposób, czyli jaki?

Zadaliśmy sobie trud i spośród trzystu zgłoszonych, przesłuchaliśmy siedemdziesięcioro młodych śpiewaków w Operze Krakowskiej, która będzie Loterię na mężów produkować dla naszego Festiwalu. Wybranym dajemy szansę pracy na scenie z mistrzami-pedagogami. To będzie dla nich niezwykła lekcja. Produkcja powstaje pod batutą Piotra Sułkowskiego, dyrektora Opery Krakowskiej, i w reżyserii wybitnego Marcina Sławińskiego.

Opera Krakowska pokazała ten tytuł w 2007 roku. Zrekonstruowano wówczas libretto, spektakl został wyreżyserowany przez Józefa Opalskiego, nagrany na DVD.

Widziałem. My przygotowujemy na Festiwal zupełnie nową inscenizację, na nowo piszemy libretto, jego autorem jest Andrzej Tomczyk. Wierzę, że będzie to bardzo ciekawa propozycja.

I dużo lżejsza niż Wagner. Kto się boi opery, być może się skusi na operetkę, zabawną, a jednocześnie pełną pięknych arii i duetów.

To prawda, zresztą planujemy także pokaz filmów muzycznych i nie tylko. Może to być interesująca opcja, by poprzez filmy odkryć dla siebie operę.

Wyspiański mówił: „Teatr mój widzę ogromny”. Jaki pan widzi swój Baltic Opera Festival?

Byłbym bardzo szczęśliwy, gdybyśmy co roku na Festiwalu prezentowali nową premierę przygotowaną specjalnie dla Opery Leśnej. Do tego, w miarę możliwości, wznawialibyśmy tytuły, które zrobiliśmy wcześniej. To jest moją ambicją. Ale jestem realistą. Zdaję sobie sprawę, że nie jesteśmy w stanie uzyskać dotacji na poziomie tej z Bayreuth [40 milionów euro – dop. red]. Nasz budżet jest dużo skromniejszy. A tego typu wydarzenia sceniczne muszą kosztować. 

Zwłaszcza opery Wagnera, w których bierze udział kilkaset osób. Na szczęście widownia jest olbrzymia, co oznacza, że wpływy z biletów mogą pokryć spory procent kosztów.

Montaż finansowy, to oczywiście wielka praca, ale ona nie dotyka mnie osobiście. Nie czuję się w żaden sposób menadżerem. Nie mam takich ambicji ani nie potrafię tego robić. Przyznam, że boję się Excela i moi współpracownicy o tym wiedzą. Jak widzę tabelkę, to uciekam. Niemniej, zdaję sobie sprawę, że tego typu impreza wymaga wielu działań, także marketingowych. Na szczęście mam za sobą wspaniały zespół, który doskonale sobie poradzi. Zależy nam, aby do naszego Festiwalu przyciągnąć włodarzy Gdańska, Sopotu i Gdyni, byśmy wspólnie ściągnęli do Trójmiasta, do Opery Leśnej publiczność z nieco wyższej półki, która nie przyjedzie nad morze jedynie na plażę i gofry, ale która trafi do pięciogwiazdkowego hotelu, na naszą premierę, odwiedzi  Europejskie Centrum Solidarności czy Muzeum II Wojny Światowej albo zwiedzi Westerplatte i zje obiad w najlepszych restauracjach w Trójmieście. Tym Festiwalem chcemy nie tylko przekonywać do sztuki operowej, ale także stworzyć wizytówkę regionu, w tym przede wszystkim Opery Leśnej, która, jak sama nazwa wskazuje, powstała przecież z myślą o gatunku operowym. Chcemy stworzyć na nowo to miejsce, bo jest ono obdarzone ogromnym potencjałem. Wierzę, że nam się to uda i wierzę że nasza praca ma sens.


Agnieszka Malatyńska-Stankiewicz – dziennikarka, autorka książek: m.in. leksykonu Krynica, śpiewające miasto, Dyrygowanie. Sprawa życia i śmierci (rozmowa z Antonim Witem), Byłem w niebie (wywiad ze Stanisławem Skrowaczewskim), współautorka Scherza dla Wojciecha Kilara oraz Dla Ciebie śpiewam (o historii Festiwalu Kiepury). Autorka opraw muzycznych, m.in. do widowiska Teatru Groteska na EXPO 2012 w Szanghaju; autorka wywiadów z twórcami sztuki i kultury w ramach m.in.: Dyskusyjnego Klubu Muzycznego. Wszystko gra! w Filharmonii Krakowskiej, Kodu mistrzów. Była dziennikarka Radia RMF, „Dziennika Polskiego” i redaktor naczelna portalu Polska Muza. Obecnie felietonistka Radia Kraków i autorka cyklu audycji: Labirynt Krzysztofa Pendereckiego. Rzeczniczka festiwali: Muzyka w Starym Krakowie, Jana Kiepury w Krynicy-Zdroju, Ady Sari w Nowym Sączu, Materia Prima w Krakowie oraz impresario Baletu Cracovia Danza. Odznaczona brązowym Medalem „Zasłużony Kulturze – Gloria Artis”.

informacja prasowa

czwartek, 27 lipca 2023

Festiwal Wagnerowski w Bayreuth na antenie radiowej Dwójki

Program 2 Polskiego Radia zaprasza na transmisje spektakli operowych z Festiwalu Wagnerowskiego w Bayreuth. Transmisja długo oczekiwanej inscenizacji tetralogii Pierścień Nibelunga odbędzie się w audycji „Letnia promenada” na antenie radiowej Dwójki w środę 26 lipca (Złoto Renu) i w czwartek, 27 lipca (Walkiria). Kolejne transmisje 16 sierpnia ("Zygfryd") i 17 sierpnia ("Zmierzch bogów"). 

Festspielhaus - miejsce wystawiania oper Richarda Wagnera
podczas corocznego festiwalu w Bayreuth Foto: Shutterstock/Lubię68

Odbywający się nieprzerwanie od 1876 roku Festiwal Wagnerowski w Bayreuth to jedno z najważniejszych wydarzeń operowych na świecie. W ramach wymiany koncertowej Europejskiej Unii Nadawców Program Drugi Polskiego Radia regularnie transmituje wybrane przedstawienia. Transmisje będzie komentował Marcin Majchrowski, dziennikarz Programu 2 Polskiego Radia. 

Produkcję w reżyserii młodego Austriaka Valentina Schwarza (ur. 1989), usłyszymy pod kierownictwem muzycznym fińskiego dyrygenta Pietarego Inkinena. Partię Wotana (Wędrowca) w trzech spośród czterech dramatów wchodzących w skład Tetralogii (Złoto Renu, Walkiria, Zygfryd), wykona jeden z najwybitniejszych polskich śpiewaków wagnerowskich, Tomasz Konieczny.

Festiwal w Bayreuth słynie nie tylko z wokalnych interpretacji dzieł operowych Wagnera, ale także z często kontrowersyjnych inscenizacji, korzystających nierzadko z poetyki współczesnych produkcji serialowych. W otwierającym tegoroczny festiwal „Parsifalu” w reżyserii Jaya Scheiba, wykorzystano natomiast technologię AR (rzeczywistości rozszerzonej). Widzowie dzięki specjalnym okularom mogli podziwiać dodane wirtualne elementy scenografii.


Transmisje Festiwalu Wagnerowskiego w Bayreuth na antenie radiowej Dwójki:  

środa, 26 lipca/ transmisja w godz. 17.45 – 20.45 (audycja „Letnia promenada” – transmisja z Bayreuth, prowadzenie Marcin Majchrowski): Festiwal Wagnerowski w Bayreuth, Ryszard Wagner Pierścień Nibelunga – uroczysty dramat sceniczny: Złoto Renu – prolog do dramatu, wyk. Tomasz Konieczny – bas-baryton (Wotan), Raimund Nolte – baryton (Donner), Attilio Glaser – tenor (Froh), Daniel Kirch – tenor (Loge), Jens-Erik Aasbø – bas-baryton (Fasolt), Tobias Kehrer – bas (Fafner), Ólafur Sigurðarson – baryton (Alberich), Arnold Bezuyen – tenor (Mime), Christa Mayer – mezzosopran (Fricka), Hailey Clark – sopran (Freia), Okka von der Damerau – alt (Erda), Evelin Novak – sopran (Woglinde), Stephanie Houtzeel – sopran (Wellgunde), Simone Schröder – alt (Flosshilde), Orkiestra Festiwalowa w Bayreuth, dyr. Pietari Inkinen


czwartek, 27 lipca/transmisja w godz. 15.45 – 22.00 (audycja „Letnia promenada” – transmisja z Bayreuth, prowadzenie Marcin Majchrowski): Festiwal Wagnerowski w Bayreuth, Ryszard Wagner Pierścień Nibelunga – uroczysty dramat sceniczny: Walkiria – pierwszy dzień dramatu, wyk. Klaus Florian Vogt – tenor (Siegmund), Georg Zeppenfeld – bas (Hunding), Tomasz Konieczny – bas-baryton (Wotan), Elisabeth Teige – sopran (Sieglinde), Catherine Foster – sopran (Brünnhilde), Christa Mayer – mezzosopran (Fricka), Kelly God – sopran (Gerhilde), Brit-Tone Müllertz – sopran (Ortlinde), Claire Barnett-Jones – mezzo-sopran (Waltraute), Christa Mayer – mezzosopran (Schwertleite), Daniela Köhler – sopran (Helmwige), Stephanie Houtzeel – mezzosopran (Siegrune), Marie Henriette Reinhold – mezzosopran (Grimgerde), Simone Schröder – mezzosopran (Rossweisse), Orkiestra Festiwalowa w Bayreuth, dyr. Pietari Inkinen


środa, 16 sierpnia/odtworzenie w godz. 19.00 – 24.00 (audycja „Letnia promenada” – transmisja z Bayreuth, prowadzenie Marcin Majchrowski): Festiwal Wagnerowski w Bayreuth, Ryszard Wagner Pierścień Nibelunga – uroczysty dramat sceniczny: Zygfryd – drugi dzień dramatu, wyk. Andreas Schager – tenor (Siegfried), Arnold Bezuyen – tenor (Mime), Tomasz Konieczny – bas-baryton (Der Wanderer), Ólafur Sigurðarson – baryton (Alberich), Tobias Kehrer – bas (Fafner), Okka von der Damerau – alt (Erda), Daniela Köhler – sopran (Brünnhilde), Alexandra Steiner – sopran (Waldvogel), Orkiestra Festiwalowa w Bayreuth, dyr. Pietari Inkinen


czwartek, 17 sierpnia/odtworzenie w godz. 19.00 – 0.30 (audycja „Letnia promenada” – transmisja z Bayreuth, prowadzenie Marcin Majchrowski): Festiwal Wagnerowski w Bayreuth Ryszard Wagner Pierścień Nibelunga – uroczysty dramat sceniczny: Zmierzch bogów – trzeci dzień dramatu, wyk. Andreas Schager – tenor (Siegfried), Michael Kupfer-Radecky – baryton (Gunther), Aile Asszonyi – sopran (Gutrune), Ólafur Sigurðarson – baryton (Alberich), Mika Kares – bas (Hagen), Catherine Foster – sopran (Brünnhilde), Christa Mayer – mezzosopran (Waltraute), Okka von der Damerau – alt (Norna I), Simone Schröder – mezzosopran (Norna II), Kelly God – sopran (Norna III), Evelin Novak – sopran (Woglinde), Stephanie Houtzeel – sopran (Wellgunde), Simone Schröder – mezzosopran (Flosshilde), Chór i Orkiestra Festiwalowa w Bayreuth, dyr. Pietari Inkinen

informacja prasowa

piątek, 14 listopada 2025

Tomasz Konieczny jako Mandryka na scenie Met!

W sobotę, 22 listopada, w ramach cyklu The Met: Live in HD, widzowie w całej Polsce będą mogli zobaczyć na wielkim ekranie jedno z najpiękniejszych dzieł Richarda Straussa – "Arabellę", transmitowaną na żywo z Metropolitan Opera w Nowym Jorku.

Tomasz Konieczny jako Mandryka na scenie Met

W tytułowej roli zadebiutuje Rachel Willis-Sørensen, uznawana za jedną z najwybitniejszych sopranistek swojego pokolenia. U jej boku wystąpi światowej sławy polski bas-baryton Tomasz Konieczny, który w poprzednim sezonie Met zachwycił publiczność jako Don Pizarro w Fideliu Beethovena, a wkrótce pojawi się również jako Gorwenal w nowej inscenizacji Tristana i Izoldy Wagnera. 

Krytycy jednogłośnie wychwalają Tomasza Koniecznego za jego interpretację Mandryki. Już od pierwszych chwil na scenie artysta zrobił niezapomniane wrażenie, emanując młodzieńczą energią (Opera Wire). Jego głos, gładki i szlachetny, podkreślał arystokratyczny charakter postaci, a wraz z narastającą muzyką Straussa nabierał lirycznej barwy (Opera Wire). Artysta znakomicie oddał też zmieniające się nastroje Mandryki – od otwartości, przez zazdrość i niepewność, aż po wściekłość – instynktownie wyczuwając niuanse fraz kompozytora (Seen and Heard International). W swoim występie wokalnym i aktorskim Konieczny ukazał zarówno niezdarność postaci, jak i rodzące się uczucie do Arabelli, a jego potężny bas-baryton harmonijnie łączył siłę z czułością i modulacją tam, gdzie wymagała tego rola (Bachtrack).

Podczas sobotniej transmisji mistrzowską orkiestrę Met poprowadzi Nicholas Carter.  Powracająca po ponad dekadzie klasyczna inscenizacja Otto Schenka, z imponującą scenografią Günthera Schneidera-Siemssena i kostiumami Mileny Canonero, zachwyci tradycyjnym urokiem, oddając w pełni elegancję i ducha opery Straussa.

Sobotnie wydarzenie będzie 62. wystawieniem Arabelli w historii Met, a także pierwszą transmisją tej opery w ramach cyklu Live in HD. Wieczór poprowadzi Ryan Speedo Green, który w przerwach zaprosi widzów za kulisy spektaklu i przeprowadzi ekskluzywne wywiady z artystami.

📅 Data: 22 listopada (sobota)
🏛️ Miejsce: Wybrane kina i instytucje kultury w całej Polsce. Sprawdźcie lokalizację poniżej lub na stronie http://nazywowkinach.pl




informacja prasowa

środa, 5 marca 2025

"Fidelio" Beethovena po raz pierwszy w The Met: Live in HD

Już 15 marca miłośnicy opery w Polsce i na całym świecie będą świadkami wyjątkowego wydarzenia – po raz pierwszy w historii The Metropolitan Opera zaprezentuje Fidelia Ludwiga van Beethovena w ramach prestiżowego cyklu The Met: Live in HD! W roli Don Pizarro wystąpi polski bas-baryton Tomasz Konieczny.

 

Tomasz Konieczny Lise Davidsen i David Butt Philip w operze "Fidelio"
L. van Beethovena, fot. Karen Almond / Met Opera

"Fidelio" to jedyna opera Beethovena. W pełni wybrzmiewa w niej dramatyzm, emocje oraz ponadczasowe przesłanie o wolności, miłości i poświęceniu. Inscenizacja Met to nie tylko niezrównana muzyka, ale także poruszające widowisko, które na długo pozostanie w pamięci.

W roli Leonory wystąpi znakomita sopranistka Lise Davidsen. Na scenie partnerować będą jej wybitni artyści: David Butt Philip jako Florestan, Tomasz Konieczny jako Don Pizarro, René Pape jako Rocco oraz Ying Fang i Magnus Dietrich jako Marcelina i Jaquino. Orkiestrę poprowadzi znakomita Susanna Mälkki.

Operę będzie można obejrzeć w kinach - w cyklu nazywowkinach.



sobota, 13 września 2025

60. Wratislavia Cantans: "Parsifal" Richarda Wagnera /zapowiedź/

14 września o 19.00 zabrzmi ostatni koncert festiwalu Wratislavia Cantans: "Parsifal" Richarda Wagnera. Podczas koncertu ztrzeci akt Wagnerowskiego arcydzieła usłyszymy  w wykonaniu koncertowym solistów, Koweńskiego Chóru Państwowego i NFM Filharmonii Wrocławskiej, których poprowadzi maestro Christoph Eschenbach. 


Złożony z trzech aktów Parsifal stanowi ukoronowanie twórczości Richarda Wagnera. Nie jest to w żadnym wypadku tradycyjnie pojmowana opera. Sam twórca, chcąc wyróżnić ten utwór spośród swoich dramatów muzycznych oraz podkreślić jeszcze bardziej jego głębię i powagę, użył określenia „Ein Bühnenweihfestspiel”, co oznacza uroczyste misterium sceniczne. 

Proces obmyślania i komponowania Parsifala trwał wyjątkowo długo. Pierwsze podejście Wagnera do tematu miało miejsce w 1857 roku, kiedy powstały plany i szkice. Artystę zainspirował przeczytany już w 1845 roku trzynastowieczny romans rycerski Parzival, którego autorem był rycerz i minnesanger Wolfram von Eschenbach. Libretto jednak napisał sam, modyfikując niektóre wątki i dodając swoje własne postacie. Kiedy pomysł stworzenia utworu opartego na tej historii dojrzewał, język muzyczny Wagnera rozwijał się, podobnie jak jego koncepcja totalnego dzieła sztuki, łączącego muzykę, ruch sceniczny i śpiew. Powstał też teatr w Bayreuth, ufundowany przez króla Bawarii Ludwika II Wittelsbacha specjalnie z myślą o wystawianiu dramatów muzycznych autora Pierścienia Nibelunga. Właściwy okres pracy nad Parsifalem przypadł na lata 1877–1882. Został ukończony w styczniu, a jego prawykonanie miało miejsce w lipcu pod batutą Hermanna Leviego. Na widowni zasiedli wówczas m.in. Ferenc Liszt, Anton Bruckner i młodziutki Richard Strauss, a kolejne przedstawienia zaszczycili swoją obecnością przybyli z Paryża twórcy francuscy: Léo Delibes i Camille Saint-Saëns. Rok później w Bayreuth pojawił się nieznany jeszcze szerzej adept dyrygentury, Gustav Mahler, który napisał: „Wiedziałem, że odkryłem rzecz największą, najboleśniejszą którą nosić będę w sobie bez skazy aż do samej śmierci”. 

Wagner wyraził życzenie, aby przez trzy dekady od powstania Parsifala wystawiać go scenicznie wyłącznie w Bayreuth. Chciał w ten sposób umożliwić wytworzenie się tradycji wykonywania tego utworu, czego dopilnować miała (i jej się to udało) jego rodzina. Grano jednak od czasu do czasu ostatnie dzieło Wagnera podczas koncertów, a w Warszawie zabrzmiało po raz pierwszy już w 1904 roku pod batutą Emila Młynarskiego. Do oficjalnego złamania ustaleń i wielkiego skandalu doszło w 1903 roku, kiedy Parsifala pokazała bez zgody familii Wagnerów Metropolitan Opera. Za to po zniesieniu zakazu – pomiędzy styczniem a sierpniem 1914 roku – wystawiono go w pięćdziesięciu teatrach operowych na całym świecie. 

Partię tytułowego bohatera wykona podczas koncertu w NFM wybitny austriacki tenor Nikolai Schukoff, który uczynił ją jedną ze swych specjalności. W Króla Amfortasa wcieli się Tomasz Konieczny, znakomity polski baryton, znany publiczności na całym świecie. Towarzyszyć im będzie jako rycerz Gurnemanz niemiecki bas René Pape, występujący na deskach teatrów operowych tej miary, co Metropolitan Opera, Lyric Opera of Chicago, Royal Opera House Covent Garden, Wiener Staatsoper czy, last but not least, La Scala. 

Program:

Richard Wagner Parsifal – dramat muzyczny (akt III) 

Wykonawcy:

Christoph Eschenbach – dyrygent

Nikolai Schukoff – Parsifal (tenor)

Tomasz Konieczny – Amfortas (bas-baryton) 

René Pape – Gurnemanz (bas) 

Isabelle Cals – Kundry (sopran)

Kauno Valstybinis Choras

Robertas Šervenikas – kierownictwo artystyczne Kauno Valstybinis Choras

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania: 90 minut

Lokalizacja:

NFM, Sala Główna ORLEN

plac Wolności 1, Wrocław


informacja prasowa


czwartek, 30 stycznia 2025

Nowa dyrekcja i plany repertuarowe Opery Wrocławskiej

Od 1 stycznia 2025 r. funkcję dyrektora Opery Wrocławskiej sprawuje Agnieszka Franków-Żelazny, zaś wicedyrektora – Izabela Piekielnik. Nowa dyrektorka zaprosiła do współpracy dwie wybitne postaci świata muzyki: Tomasza Koniecznego oraz Miriana Khukhunaishvili. W obecnym sezonie zobaczymy dwie premiery: "Don Carlo" G. Verdiego w reż. Michała Znanieckiego oraz balet "Frida" z muzyką Petera Salema i w choreografii Annabelle Lopez Ochoa.

 Izabela Piekielnik, Agnieszka Franków-Żelazny,
Tomasz Konieczny, fot. Wojciech Palacz

Podczas konferencji prasowej 28 stycznia 2025 została przedstawiona nowa dyrekcja teatru oraz nakreślono kierunek, w którym Opera Wrocławska będzie podążać. Jak zaznaczyła dyrektor – na szczegółowe omówienie planów przyjdzie jeszcze czas, lecz już dziś zaproszono na dwie premiery trwającego sezonu – "Don Carlo" Giuseppe Verdiego w reżyserii Michała Znanieckiego (24 maja 2025) oraz balet "Frida" z muzyką Petera Salema i w choreografii Annabelle Lopez Ochoa (7 czerwca 2025). Dyrektor Agnieszka Franków-Żelazny zapowiedziała również, że pierwszą premierą sezonu artystycznego 2025/2026 będzie "Straszny dwór" Stanisława Moniuszki (12 września 2025). 

"Strasznym dworem" chcemy nawiązać do wydarzenia, które miało miejsce 80 lat temu – 8 września 1945 r. w murach podnoszącego się Teatru Miejskiego zabrzmiała "Halka" Stanisława Moniuszki. Treść libretta "Strasznego dworu" bardzo dobrze pasuje do sytuacji, jaką zastali przyjeżdzający do Wrocławia, swojego nowego-starego domu, nowi mieszkańcy – wyjaśniła podczas konferencji prasowej dyrektor Agnieszka Franków-Żelazny. 

Funkcję dyrektora castingu Opery Wrocławskiej objął Tomasz Koniecznysolista bas-baryton, aktor i reżyser. Do jego obowiązków będzie należał m.in. dobór obsad do spektakli oraz współpraca przy ustalaniu składu zespołów kreatywnych produkcji Opery Wrocławskiej. Nowy dyrektor castingu zapowiada:

Moja funkcja dyrektora castingu jest funkcją doradczą. Będę doradzał pani dyrektor w sprawach z zakresu repertuaru i jakości wykonania artystycznego. Będziemy również starali się pielęgnować zespół, który już w Operze Wrocławskiej istnieje. (…) Teatr jest w dobrych rękach.

Mirian Khukhunaishvili, fot. Wojciech Palacz

Począwszy od sezonu artystycznego 2025/2026 kierownikiem muzycznym Opery Wrocławskiej zostanie gruziński dyrygent młodego pokolenia Mirian Khukhunaishvili. Podczas spotkania z dziennikarzami artysta przywitał się tymi oto słowami:

Jestem ogromnie zaszczycony, że mogę objąć stanowisko kierownika muzycznego Opery Wrocławskiej. Moim zadaniem będzie nie tylko kontynuowanie tradycji wspaniałych spektakli, ale również wprowadzanie nowych pomysłów i wspieranie młodych talentów, a także odkrywanie nowych kierunków w muzyce. Wspólnie z zespołem będziemy pracować, by osiągnąć jak najlepszy poziom artystyczny.

Miriana Khukhunaishvili będzie można zobaczyć jeszcze w tym sezonie  – w kwietniu poprowadzi balet Requiem d-moll oraz czerwcowy koncert Święta Muzyki. 

informacja prasowa


środa, 29 listopada 2023

Eufonie - za nami wielki finał V Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Europy Środkowo-Wschodniej

Licznie zgromadzona publiczność w kościele Wszystkich Świętych i poruszające wykonanie przez ok. 230 artystów obydwu części monumentalnej Jutrzni Krzysztofa Pendereckiego, w obecności rodziny i bliskich kompozytora oraz licznie zgromadzonej publiczności, zwieńczyło tegoroczne Eufonie. W sobotę 25 listopada zakończyliśmy piątą, jubileuszową edycję Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Europy Środkowo-Wschodniej, organizowanego przez Narodowe Centrum Kultury ze środków Ministerstwa Kultury. Jej motywem przewodnim były tradycje ludowe. Tegoroczna odsłona Eufonii stanowiła znakomitą i niepowtarzalną podróż przez bogate dziedzictwo muzyczne naszego regionu i wyjątkowe spotkanie z  muzyką różnych epok, stylów i gatunków.

Fot. Narodowe Centrum Kultury / Wierzbicki Jarek Fotografia

Przez 9 dni wypełnionych różnorodnymi brzmieniami i wspaniałymi emocjami na festiwalowych scenach w Filharmonii Narodowej, Zamku Królewskim, Teatrze Palladium, kościele Ewangelicko-Augsburskim Świętej Trójcy, kościele Wszystkich Świętych oraz w klubie Mała Warszawa wystąpiło około 750 artystów z 12 państw, w tym 8 orkiestr, 3 chóry, 9 dyrygentów, 12 solistów. Usłyszeliśmy znakomite orkiestry pod batutą utalentowanych dyrygentów, wybitnych solistów, świetne zespoły. Byliśmy świadkami wirtuozerskich, poruszających wykonań instrumentalnych i wokalnych, poczynając od BBC Symphony Orchestra, która zainaugurowała festiwal.  Usłyszeliśmy utwory ponad 40 kompozytorów z 15 państw, w tym trzy prapremiery. W koncertach osobiście uczestniczyła czwórka kompozytorów z Finlandii, USA i Armenii oraz rodziny Maestro Krzysztofa Pendereckiego i sir Andrzeja Panufnika. Tomasz Konieczny i Jeremy Panufnik zostali nagrodzeni podczas festiwalu za promocję polskiej kultury.

Aż dziewięć z czternastu koncertów udostępniliśmy podczas bezpośrednich transmisji w Internecie. Wszystkich, którzy nie mogli być z nami na żywo – zapraszamy do oglądania nagrań na kanale YouTube NCK – NCKultury. Przeżyjmy to jeszcze raz!

***

BBC Symphony Orchestra pod dyr. Olariego Eltsa,
fot. Narodowe Centrum Kultury / Wierzbicki Jarek Fotografia

Jednym z najważniejszych koncertów była sama inauguracja festiwalu z udziałem światowej sławy skrzypka Vadima Gluzmana oraz BBC Symphony Orchestra pod dyrekcją Olariego Eltsa. Acting Co-Director i Planning Manager orkiestry symfonicznej i chóru BBC, Tom Philpott tak skomentował występ na Eufoniach:

To prawdziwy zaszczyt dla BBC SO otwierać Eufonie. Renoma Eufonii zatacza coraz szersze kręgi w świecie muzyki. Łączenie różnych, unikalnych i jednocześnie wzajemnie powiązanych kultur wielu narodów podczas festiwalu Eufonie jest bardzo inspirujące. Bogactwo wielkiej sztuki, muzyki, historii… To fascynujące obserwować, jak organizatorzy festiwalu zestawili ze sobą ważne muzyczne kompozycje z regionu, od muzyki orkiestrowej do chóralnej i tradycyjnych tańców… Polska to dla nas miejsce wyjątkowe, z zaangażowaną  publicznością, wspaniałymi salami koncertowymi, sam kraj jest również fantastyczny!

Tom Philpott, BBC Symphony Orchestra

Tego samego wieczoru w Teatrze Palladium w podróż w jazzowe klimaty zabrał publiczność Michał Barański – kontrabasista i gitarzysta basowy, który zaprezentował muzykę z płyty Masovian Mantra, nagrodzonej dwoma Fryderykami.

Drugiego dnia festiwalu Eufonie w Filharmonii Narodowej odbyła się wyczekiwana premiera koncertowa ścieżki dźwiękowej do malowanej ekranizacji "Chłopów", autorstwa Łukasza L.U.C.a Rostkowskiego. L.U.C. & Rebel Babel Orchestras & Goście oraz Orkiestra Filharmonii Narodowej pod dyrekcją Anny Sułkowskiej-Migoń, zabrali nas w barwny świat nowocześnie zaaranżowanych ludowych brzmień różnych krajów regionu. Film jest polskim kandydatem do Oscara, a twórcy filmu zgłosili soundtrack do walki o oscarowe nominacje w kategorii najlepszej muzyki filmowej. Bilety sprzedały się długo przed terminem, publiczność wypełniła salę koncertową, a owacjom na stojąco nie było końca!  

Weszliśmy w świat muzyki etnicznej, która łączy się z instrumentami klasycznymi, prezentuje szeroki wachlarz kolorów, brzmień, emocji. Takie rzeczy nie zdarzają się często, tym bardziej było to dla mnie wspaniałe wyróżnienie.

Anna Sułkowska-Migoń, dyrygentka

Sobotni wieczór zakończyliśmy w Małej Warszawie koncertem Bester Quartet z gośćmi specjalnymi: Grażyną Auguścik, Piotrem Lato i Mateuszem Dudkiem. Usłyszeliśmy muzykę z płyty Bereshit i po raz pierwszy utwór Hiob skomponowany na zamówienie festiwalu Eufonie.

Trzeciego dnia festiwalu w Zamku Królewskim w Warszawie publiczność podziwiała mistrzostwo wokalne sekstetu proMODERN w prapremierowym, autorskim programie Europolifonie, przygotowanym na zamówienie festiwalowe  przez Piotra Pierona i Weronikę Grozdew-Kołacińską. Artyści zabrali słuchaczy w podróż przez bogactwo europejskiej wielogłosowości. W królewskich wnętrzach Sali Wielkiej niezwykle zabrzmiały pieśni rumuńskie, sardyńskie, chorwackie, isopolifoniczne pieśni albańskie.

Podczas drugiego koncertu tego wieczoru spotkaliśmy się z Janáček Philharmonic Orchestra pod batutą Tomáša Netopila i kochanym przez naszych południowych sąsiadów dziełem ich narodowego kompozytora Bedřicha Smetany. W cyklu sześciu poematów symfonicznych Moja ojczyzna (Ma vlast) Smetana opowiada o czeskiej historii, legendach oraz maluje dźwiękami piękne czeskie krajobrazy. tego wieczoru przeniósł nas do historii, legend oraz pięknych czeskich krajobrazów.

Czwartego dnia festiwalu Eufonie, w poniedziałek, magnesem dla melomanów była Leonora Armellini, która wykonała I koncert fortepianowy F. Liszta z towarzyszeniem znakomitej Orkiestry Symfonicznej Radia i Telewizji Słoweńskiej pod batutą Thomasa Sanderlinga. Czteroczęściowe, niezwykle wymagające technicznie dzieło to jeden najbardziej znanych koncertów w literaturze fortepianowej. Tego dnia poznaliśmy różne muzyczne oblicza środkowej Europy. Romantyczny rozmach, tchnące świeżością powojenne, folklorystyczno-ćwierćtonowe pomysły brzmieniowe sir Andrzeja Panufnika i współczesne nam delikatne pasma dźwiękowe Niny Šenk. Siła i subtelność, nostalgia i nowoczesność. Lady Camilla Panufnik, wdowa po kompozytorze zasiadła osobiście na widowni, a syn – Jeremy Panufnik otrzymał odznakę honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej” w uznaniu za zaangażowanie w promocję polskiej kultury oraz przekazanie do kraju bezcennego archiwum Andrzeja Panufnika. W imieniu ministra kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotra Glińskiego aktu dekoracji na scenie Filharmonii Narodowej dokonał prof. Rafał Wiśniewski, dyrektor Narodowego Centrum Kultury. 

W tegorocznym repertuarze Eufonii bardzo podoba mi się kombinacja utworów klasycznych z muzyką współczesną, ludową, a nawet filmową. To daje niezwykle szerokie i intersujące spojrzenie na złożony muzyczny dorobek Europy Środkowo-Wschodniej od stuleci aż po dziś. Bardzo lubię wracać i grać dla polskiej publiczności! Przyjeżdżam do Polski regularnie od 13 lat i mam wiele cennych i drogich mi wspomnień z tych pobytów! (…) Trudno mi wyrazić, jakim przeżyciem dla mnie było wykonywanie muzyki na tej samej scenie, na której grałam podczas Konkursu Chopinowskiego! Zawsze jestem wzruszona bardzo ciepłym przyjęciem, z jakim spotykam się ze strony polskiej publiczności.

Leonora Armelini, pianistka, laureatka 5. nagrody ostatniego Konkursu Chopinowskiego w 2021 r.

We wtorek 21 listopada uczestniczyliśmy w wydarzeniu interdyscyplinarnym, łączącym obraz z dźwiękiem. Ze sceny Teatru Palladium popłynęła muzyka do “Jánošíka” – pierwszego słowackiego filmu pełnometrażowego, a zarazem jedynego niemego, zachowanego do dzisiaj. Ten wyjątkowy skarb światowej kinematografii zainspirował orkiestrę Sinfonietta Žilina oraz grupę Bashavel do wykonania na żywo niezwykłej muzyki ilustrującej film, stworzonej przez Stanislava Palucha.

Tego samego dnia w Filharmonii Narodowej Ukraińska Orkiestra Symfoniczna NUSO z Charkowa pod dyrekcją Jurka Dybała zaprezentowała Małą suitę W. Lutosławskiego, Modlitwę za Ukrainę W. Sylwestrowa, Symfonię a-moll Ukraińską M. Kałaczewskiego. Gwiazdą wieczoru był wybitny flecista Łukasz Długosz, który zagrał partię solową w Koncercie na flet i orkiestrę K. Pendereckiego.  

Po wielu wykonaniach, w których miałem zaszczyt z tym utworem występować pod batutą Maestro Pendereckiego, zostało do partytury naniesionych przez nas kilka zmian. […] Ogromnie ceniłem kontakt z Krzysztofem. Nasza relacja przeszła z oficjalnej na koleżeńską. Zagraliśmy razem kilkadziesiąt koncertów. Interpretacja nieprzerwanie ewoluowała i myślę, że fakt ten jest najważniejszym ogniwem naszego zawodu. Rozmawialiśmy po każdym koncercie o tym, co dobrze wyszło, a co należy jeszcze ulepszyć. Ten utwór cały czas się rozwijał.

Prof. Łukasz Długosz, flecista


Obdarzony niezwykłym muzycznym temperamentem węgierski skrzypek Roby Lakatos z łatwością łączy klasykę, jazz oraz rodzimy folklor. Wspólnie ze swoim zespołem oraz Orkiestrą Kameralną Miasta Tychy  AUKSO pod dyrekcją Marka Mosia wystąpił na Eufoniach w środę, 22 listopada. W znakomitym wykonaniu na scenie Teatru Palladium zabrzmiały czardasze, hory, rókatánc, csűrdöngölő, jak również walc. Koncert był gorącą mieszanką standardów rozrywkowych, etnicznych z brzmieniami klasycznymi i jazzowymi.

W czwartek Eufonie przeniosły się do kościoła Ewangelicko-Augsburskiego Świętej Trójcy, który wypełnił się głosami jednego z najciekawszych kameralnych zespołów chóralnych na świecie. Hover State Chamber Choir z Armenii tego wieczoru zachwycił tłumnie zgromadzoną publiczność szerokim wachlarzem stylów i technik wokalnych oraz perfekcyjnym wykonaniem utworów György’a Ligettiego, Arvo Pärta, Krzysztofa Pendereckiego oraz kompozytorów armeńskich, m. in. twórcy muzyki narodowej Komitasa Wardapeta czy współczesnego kompozytora Vache Sharafyana, który osobiście pojawił się na widowni.

Idea festiwalu Eufonie to z pewnością bardzo szczególny i ważny głos w dążeniu do zrozumienia na nowo i nadania wagi muzyce Środkowo - Wschodniej Europy. Maestro Penderecki miał babcię Armenkę i był wielkim przyjacielem naszego kraju. To wzbudza w nas szczególne uczucia, wzmacnia więź między Polską a Armenią. Z zaangażowaniem i motywacją zrealizowaliśmy wiele wspólnych projektów między naszymi krajami – w moim przypadku było to niemal 30 wydarzeń. Chór Hover przyjechał do Polski po raz pierwszy w 2007 roku i od tamtej pory z sentymentem i radością wracamy do Polski, darząc Polaków szacunkiem i miłością. Otrzymaliśmy również medal od polskiego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego za wzmacnianie relacji pomiędzy Armenią i Polską, dlatego tym bardziej zależało mi, by przyjechać na tegoroczne Eufonie. Doceniamy wagę tej regionalnej i kulturalnej współpracy. Bardzo cieszymy się, że mogliśmy wystąpić tutaj z wyjątkowym i ekscytującym repertuarem. Muzyka chóralna jest bardzo popularna w Armenii, ma głębokie korzenie, tradycję, przeniesioną do współczesności za sprawą wspaniałego kompozytora, Komitasa.

Arman Padaryan, menedżer chóru


Piątkowy wieczór porwał nas do tańca i to dosłownie… Muzyczna i taneczna wyprawa łukiem Karpat odbyła się w Małej Warszawie za sprawą Zespołu Pieśni i Tańca Olza i Kapeli Lipka. Słuchacze poznali tradycje Beskidu Śląskiego i Cieszyna, Detvy, aż po wschodnie krańce Słowacji, Podhale i Beskid Żywiecki, kończąc na Morawach. Po koncercie goście tańczyli wraz z artystami ze Śląska Cieszyńskiego do później nocy!

25 listopada, w sobotę odbyły się aż dwa koncerty: kameralny i monumentalny – obydwa w sakralnych wnętrzach. W kościele Ewangelicko-Augsburskim Świętej Trójcy usłyszeliśmy niecodzienne, subtelne interpretacje na gitarę i harfę kompozycji A. Tansmana, B. Bartóka, D. Bogdanovića, E. Sesslera, z którymi zmierzyli się artyści z duetu AChDuo. Niespodzianką było prawykonanie Wariacji podwójnych Op. 56b Mikołaja Piotra Góreckiego, który osobiście przyjechał na Eufonie z USA.

W moim odczuciu idea festiwalu Eufonie jest bardzo trafna. Dzięki życzliwości organizatorów festiwalu Eufonie miałem możliwość uczestniczenia przez kilka dni w wielu wydarzeniach. Różnorodność koncertów pod względem  oferty stylistycznej była niezwykle bogata, a i ich poziom artystyczny stał na bardzo wysokim poziomie. Ogromnie się cieszę, że moje „Wariacje podwójne” były prawykonane na festiwalu Eufonie przez tak znakomity zespół jak AChDuo. Oby ten festiwal rozwijał się, a kolejne jego edycje przynosiły słuchaczom nowe ciekawe wrażenia!

Mikołaj Piotr Górecki, kompozytor


Jednym z najważniejszych wydarzeń festiwalu i jednocześnie jego punktem kulminacyjnym było wykonanie w Kościele Wszystkich Świętych Jutrzni – majestatycznego i wymagającego dzieła oratoryjnego Krzysztofa Pendereckiego. Po raz pierwszy od ponad pół wieku w Warszawie podczas jednego koncertu zabrzmiały obydwie części Utrenji w wykonaniu 230 artystów! Siły połączyły orkiestra Sinfonia Varsovia, Chór Filharmonii Narodowej, Poznański Chór Chłopięcy oraz znakomici soliści: Bożena Bujnicka, Agnieszka Rehlis, Tomasz Konieczny, Rafał Bartmiński, Volodymyr Tyshkov. Całością pokierował ceniony dyrygent węgierski Zsolt Nagy. Na koncercie panowała niesamowita atmosfera – publiczność trwała w skupieniu do samego końca… Tomasz Konieczny – wybitny solista, baryton, otrzymał z rąk Mieczysława Kominka, prezesa Związku Kompozytorów Polskich nagrodę za promocję muzyki polskiej za granicą.

Kierowanie tak dużą grupą muzyków i dyrygowanie tak niezwykłym dziełem, jakim jest Jutrznia  Pendereckiego było rzeczywiście wymagającym zadaniem… Byłem szczęśliwy podejmując się tego wyzwania. Dwie części tego wielkiego dzieła nie były razem wykonywane od dekad. Byłem naprawdę podekscytowany, że przywracam tym nutom życie. Teraz, już po koncercie, czuję całkowite odprężenie, jakbym zrzucił ze swoich barków wielki głaz. Jestem szczęśliwy, że mogłem zrealizować tak imponujący i pełen emocji koncert. Na podstawie tak pozytywnej reakcji publiczności, mogę przypuszczać, że udało mi się dobrze odczytać intencje Mistrza Pendereckiego…

Zsolt Nagy, dyrygent


Serdecznie dziękujemy wszystkim artystom, którzy przyjęli nasze zaproszenie i dostarczyli nam niezapomnianych wzruszeń i emocji. Dziękujemy naszym partnerom i patronom, którzy towarzyszą nam po raz kolejny podczas festiwalu. Równie serdeczne podziękowania składamy też znakomitej publiczności uczestniczącej osobiście w festiwalowych wydarzeniach, jak również tym z Państwa, którzy towarzyszyli nam podczas transmisji w Internecie.

Do zobaczenia za rok, w drugiej połowie listopada 2024 roku podczas VI edycji festiwalu Eufonie. 

Więcej informacji : www.eufonie.pl


Organizatorami festiwalu są Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Narodowe Centrum Kultury. 

Mecenasem wydarzenia jest PKN Orlen.

Partnerami wydarzenia są: Filharmonia Narodowa, Polskie Radio Dwójka, Culture.pl - Instytut Adama Mickiewicza

Patronami medialnymi są: TVP, TVP Kultura, Polskie Radio, PAP, Presto, Polmic.pl.

Partnerami redakcyjnymi festiwalu są Polska Press Grupa, i.pl.  

Dyrektor festiwalu: dr hab. Rafał Wiśniewski, prof. ucz.

Rada Programowa festiwalu: dr Mieczysław Kominek – przewodniczący Rady, Ewa Bogusz-Moore, dr hab. Beata Bolesławska-Lewandowska, prof. IS PAN, Oľga Smetanová, Marek Horodniczy, Aleksandra Jagiełło-Skupińska.

informacja prasowa


środa, 17 września 2025

„Wielkie głosy” Nowy cykl koncertów w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej

Wielkie głosy” to cykl koncertów zainicjowany w sezonie 2025/26 przez Borisa Kudličkę, nowego dyrektora Teatru Wielkiego - Opery Narodowej. Wystąpi w nim elita polskich śpiewaków operowych o międzynarodowej sławie, którzy zaprosili do współpracy zagranicznych wykonawców. Publiczność będzie miała okazję usłyszeć niezwykłe duety i występy solowe.


Cykl zainauguruje duet Aleksandry Kurzak i Roberta Alagny. W kolejnych miesiącach usłyszymy Artura Rucińskiego z Pretty Yende (02/2026), Tomasza Koniecznego z Camillą Nylund (04/2026), a całość zwieńczy majowy recital Piotra Beczały.


9/11/2025: Aleksandra Kurzak / Roberto Alagna


8/2/2026: Artur Ruciński / Pretty Yende


12/4/2026: Tomasz Konieczny / Camilla Nylund


27/5/2026: Piotr Beczała


informacja prasowa


czwartek, 20 lutego 2025

Znamy program Metropolitan Opera na rok 2025-2026, także tytuły cyklu Live in HD

Metropolitan Opera ogłosiła szczegóły swojego sezonu 2025–26, w tym repertuar transmisji The Met: Live in HD, tym samym zapowiadając osiemnasty sezon transmisji operowych z Met w Polsce. Przed nami prawdziwe święto dla miłośników opery! Od jesieni 2025 do późnej wiosny 2026 nowojorska scena zaprezentuje w ramach cyklu Live in HD osiem wyjątkowych tytułów – zarówno uwielbianych arcydzieł, jak i ekscytujących, nowych inscenizacji. Widzowie będą mieli okazję podziwiać gwiazdy światowej opery, a także pracę uznanych reżyserów, dyrygentów oraz twórców scenografii i kostiumów. 

Fot. materiały promocyjne

Sezon rozpocznie się 18 października 2025 roku transmisją Lunatyczki  Belliniego. Kolejne tytuły, które będzie można obejrzeć na ekranach kin to: Cyganeria Pucciniego (8 listopada 2025), Arabella Straussa (22 listopada 2025), Andrea Chénier Giordana (13 grudnia 2025), Purytanie Belliniego (10 stycznia 2026), Tristan i Izolda Wagnera (21 marca 2026), Eugeniusz Oniegin Czajkowskiego (2 maja 2026) oraz Último Sueño de Frida y Diego (Ostatni sen Fridy i Diega) Gabrieli Leny Frank (30 maja 2026).

Światowej sławy artyści w MET

W sezonie 2025–26 na scenie Met zobaczymy światowej sławy artystów. Juliana Grigoryan i Freddie De Tommaso wcielą się w jedną najsłynniejszych operowych par w nieśmiertelnej, ikonicznej inscenizacji Cyganerii w reżyserii Franco Zeffirellego. Dyrygować będzie Keri-Lynn Wilson, która współpraca także m.in. z Teatrem Wielkim – Operą Narodową w Warszawie. Nadine Sierra oczaruje publiczność jako Amina w Lunatyczce. Piotr Beczała i Sonya Yoncheva ponownie połączą siły po głośnym występie w Fedorze w 2023 roku. Tym razem będziemy ich podziwiać jako głównych bohaterów opery werystycznej Andrea Chénier. W nowej inscenizacji Purytanów Belliniego, przygotowanej przez Charlesa Edwardsa, wystąpią takie gwiazdy jak Lisette Oropesa, Lawrence Brownlee oraz Artur Ruciński. Uznana sopranistka Lise Davidsen wcieli się w irlandzką księżniczkę Izoldę w Tristanie i Izoldzie Wagnera. U jej boku wystąpi tenor Michael Spyres, a także Tomasz Konieczny, który zaśpiewa rolę Gorwenala. Po entuzjastycznie przyjętym występie w roli Cio-Cio-San w 2024 roku, sopranistka Asmik Grigorian powraca do Met jako Tatiana z Eugeniusza Oniegina Czajkowskiego.

Premiery

W nadchodzącym sezonie Met zaskoczy widzów premierową inscenizacją opery Último Sueño de Frida y Diego  (Ostatni sen Fridy i Diega) Gabrieli Leny Frank. To magiczno-realistyczny portret artystycznej pary – Fridy Kahlo i Diega Rivery. W roli Fridy wystąpi Isabel Leonard, a partię Diega zaśpiewa Carlos Álvarez. Pełna barw i artystycznej świeżości produkcja, inspirowana twórczością Fridy Kahlo i Diega Rivery, zachwyci wizualnym rozmachem. Czerpiąc z mitu o Orfeuszu i Eurydyce, spektakl ożyje pod reżyserskim okiem debiutującej w Met Deborah Colker, która odpowiadać będzie również za choreografię.

Transmisje na żywo w Polsce

Miłośnicy opery w Polsce i na całym świecie mogą nadal cieszyć się transmisjami na żywo z aktualnego sezonu The Met: Live in HD 2024–25. Fidelio Beethovena (15 marca 2025) po raz pierwszy trafi do kin w ramach transmisji z Met. Na ekranach podziwiać będziemy m.in. Lise Davidsen i Tomasza Koniecznego. Wesele Figara Mozarta (26 kwietnia 2025) olśni widzów znakomitą obsadą, natomiast Salome Straussa (17 maja 2025) zaprezentowana zostanie w nowej wersji wyreżyserowanej przez Clausa Gutha. W rolach głównych wystąpią sopranistka Elza van den Heever i baryton Peter Mattei, którym partnerować będzie tenor Piotr Buszewski. Sezon zamknie Cyrulik sewilski Rossiniego (31 maja 2025). W rolę Rozyny wcieli się mezzosopranistka Aigul Akhmetshina, która powraca do Met po sukcesie w Carmen u boku Piotra Beczały w sezonie 2023–24.

informacja prasowa

piątek, 19 marca 2021

Jubileuszowa edycja Wielkanocnego Festiwalu w Programie 2 PR

W dniach 20 marca – 2 kwietnia odbędzie się 25. Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena. Koncerty zostaną udostępnione publiczności za pomocą streamingu internetowego. Transmisje wszystkich wydarzeń festiwalowych zaplanował Program 2 Polskiego Radia.


Hasło przewodnie Festiwalu – „Beethoven i Penderecki. Sfera sacrum” – odwołuje się do sacrum rozumianego nie tylko, jako bezpośrednie nawiązanie do wątków religijnych w muzyce Beethovena i Pendereckiego, ale także do pojmowania sztuki i aktu twórczego jako swoistego misterium. Festiwal organizowany w rocznicę śmierci Twórcy Polskiego Requiem i pod duchowym patronatem największego w dziejach muzyki humanisty – autora Missy solemnis – ukazuje wielką duchową i kulturową jedność i ponadczasowy wymiar dzieła obu Mistrzów.  

Podczas festiwalu wystąpią wybitne polskie zespoły symfoniczne i chóralne, a także uznani soliści, m.in.: Gábor Boldoczki, Iwona Hossa, Anna Lubańska, Aleksandra Kubas-Kruk, Krystian Krzeszowiak, Gábor Boldoczki Mariusz Godlewski, Julia Lezhneva, Tomasz Konieczny Łukasz Krupiński, Andrzej Wierciński, Sebastian Noack, Aleksandra Świgut.

Program przewiduje transmisje z sal koncertowych Warszawy, Poznania, Katowic oraz Wrocławia. W koncercie inauguracyjnym maestro Andrzej Boreyko wraz z Filharmonią Narodową poprowadzi V Symfonię i muzykę do baletu Twory Prometeusza Beethovena oraz Agnus Dei z Polskiego Requiem Krzysztofa Pendereckiego; w koncercie finałowym pod jego batutą zabrzmią utwory Pendereckiego, Pärta, Ravela i Kanczelego (prawykonanie europejskie utworu Libera me).

Program 2 Polskiego Radia, który jest współorganizatorem Festiwalu, zaplanował transmisje koncertów na swojej antenie, Facebooku oraz YouTube Polskiego Radia. 

informacja prasowa


środa, 24 lipca 2024

Radiowa Dwójka zaprasza na transmisje z Festiwalu Wagnerowskiego w Bayreuth i koncertu muzyki klasycznej

Program 2 Polskiego Radia zaprasza na transmisje trzech spektakli operowych: „Tristan i Izolda” „Walkiria” i „Zygfryd” z jednego z najważniejszych wydarzeń operowych na świecie - Festiwalu Wagnerowskiego w Bayreuth. Pierwsza już 25 lipca o godz. 15.45. Z kolei 27 lipca w Studiu Polskiego Radia im. W Szpilmana wystąpią skrzypek Wojciecha Niedziółka i pianista Michał Francuz. Transmisja koncertu „Z klasyką przez Polskę” na antenie radiowej Dwójki o godz. 17.00.

Tegoroczny Festiwal Wagnerowski w Bayreuth otworzy nowa, premierowa produkcja dramatu „Tristan i Izolda” Ryszarda Wagnera. Kierownictwo muzyczne sprawować będzie Syemon Bychkov, a reżyserii podjął się debiutujący na Zielonym Wzgórzu islandzki reżyser – Thorleifur Örn Arnarsson. W rolach tytułowych wystąpią fińska śpiewaczka Camilla Nylund (Izolda) i austriacki tenor Andreas Schager. 

W tym roku na festiwalowym afiszu znajdują się dzieła Ryszarda Wagnera: dramaty „Tristan i Izolda”, „Parsifal” i tetralogia „Pierścień Nibelunda” oraz dwie opery romantyczne: „Tannhaüser” i „Holender tułacz”. 

- Od czasów powojennych Festiwal stara się kroczyć własną, artystyczną ścieżką, która nie tylko wyznacza nowe sposoby inscenizacji, muzycznej interpretacji oraz odczytania dzieł Wagnera, ale również postępuje za awangardowymi trendami współczesnego teatru operowego, a nawet zmianami społecznymi. Po raz pierwszy w historii Festiwalu na dyrygenckim podium będzie więcej dyrygentek niż dyrygentów – podkreśla Marcin Majchrowski z Redakcji Muzycznej Programu 2 Polskiego Radia.

Simone Young poprowadzi wykonania tetralogii „Pierścień Nibelunga”, ukraińska dyrygentka Oksana Lyniv jest odpowiedzialna za interpretację „Holendra tułacza”, natomiast Francuzka Nathalie Stutzmann – „Tannhäsera”. Plejadę kapelmistrzowską dopełniają Syemyon Bychkov i Pablo Heras-Casado. 

- Obecnej dyrektorce artystycznej Festiwalu Wagnerowskiego – Katharinie Wagner, praprawnuczce kompozytora – szczególnie zależało na zaangażowaniu właśnie Simone Young. Zabiegi trwały podobno długo, ale inne zobowiązania australijskiej dyrygentki uniemożliwiały do tej pory współpracę z Bayreuth. To precedens w historii wykonawstwa Tetralogii – po raz pierwszy całością dyrygować będzie kobieta. Dodać należy, że jedną z głównych ról w Pierścieniu Nibelunga – Wotana/Wędrowca – kreuje jeden z najlepszych, polskich śpiewaków wagnerowskich – Tomasz Konieczny. Usłyszymy go w Walkirii i Zygfrydzie – dodaje Marcin Majchrowski.  

Festiwal Wagnerowski stworzony przez kompozytora, odbywa się w bawarskim mieście Bayreuth od 1876 roku. Miejscem festiwalu jest specjalny teatr (Festspielhaus), którego koncepcję i ogólny projekt wymyślił sam Ryszard Wagner. Jest to przedsięwzięcie prywatne – od początku kieruje nim rodzina, spadkobiercy kompozytora. Po II wojnie światowej i mrocznych czasach nazizmu, odnowy spuścizny wagnerowskiej na Zielonym Wzgórzu dokonał wnuk – Wieland Wagner. Nowa era Festiwalu Wagnerowskiego rozpoczęła się w 1951 roku. Wieland Wagner – reżyser i scenograf – zasłynął nowatorskimi, często minimalistycznymi wizjami wystawianych dzieł Wagnera oraz angażowaniem najwybitniejszych śpiewaków tamtych czasów. „Złota era” Bayreuth przypadała na czas aktywności takich artystów, jak Birgit Nilsson, Wolfgang Windgassen czy Hans Hotter. Przez Festspielhaus przewinęła się również plejada największych dyrygentów XX wieku. Po śmierci Wielanda schedę przejął jego brat – Wolfgang, który sprawował funkcję dyrektora artystycznego do 2008 roku. Potem kierownictwo artystyczne przejęły jego córki: Eva Wagner -Pasquier i Katharina Wagner.

Z kolei w sobotę, 27 lipca o godz. 17.00 w Studiu Polskiego Radia im. Władysława Szpilmana odbędzie się koncert „Z klasyką przez Polskę”. Wystąpią skrzypek Wojciech Niedziółka i pianista Michał Francuz.

- Wojciech Niedziółka w ostatnim Konkursie Wieniawskiego z polskiej ekipy osiągnął najwięcej i choć nie dane mu było wystąpić w finale, to jednak zwrócił na siebie uwagę. Za konkursowe osiągniecia otrzymał w 2023 roku nagrodę Koryfeusz Muzyki Polskiej w kategorii „Odkrycie roku”, a kilka miesięcy temu ukazała się jego pierwsza płyta nagrana z filharmonikami z Łodzi –  mówi  Agata Kwiecińska, kierowniczka Redakcji Muzycznej Programu 2 Polskiego Radia, która poprowadzi sobotni koncert.

W programie muzyka Franza Schuberta, Ernesta Chaussona i Henryka Wieniawskiego. 

czwartek, 21 maja 2026

Co zobaczymy i usłyszymy w Operze Wrocławskiej w nowym sezonie artystycznym?

20 maja podczas konferencji prasowej zapoznano dziennikarzy z programem sezonu artystycznego 2026/2027. Wznowiony zostanie Festiwal Oper Współczesnych, a wśród premier m. in. "Rogoletto" Giuseppe Verdiego w reżyserii Michała Znanieckiego, "Polskie wesele" Józefa Beera w reżyserii Pawła Miśkiewicza, balet na podst. "Folwarku zwierzęcego" w choreografii Małgorzaty DzierżonPonadto koncerty, m. in. Winterreise Franza Schuberta w  przekładzie Krzysztofa Gosztyły oraz w wykonaniu Tomasza Koniecznego, a dzieło Johannesa Brahmsa Ein Deutsches Requiem poprowadzi Dyrektor Opery – Agnieszka Franków-Żelazny. 

Od prawej: Agnieszka Franków-Żelazny (dyrektorka Opery Wrocławskiej, 
Aleksandra Szymańska (Dział Edukacji), Anna Grabowska-Borys (kierowniczka Chóru Opery Wr.),
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Wznowienie Festiwalu Opery Współczesnej

Agnieszka Franków-Żelazny, dyrektorka Opery Wrocławskiej, rozpoczęła swoje wystąpienie od ekscytującej informacji: powraca Festiwal Opery Współczesnej. W tym roku odbędzie się po raz szósty, w dniach od 5. do 26. września 2026. Wśród zaprezentowanych spektakli znajdą się dwie prapremiery, zamówione przez instytucję. Festiwal rozpocznie premierowy spektakl skomponowany przez Michała Ziółkowskiego: "GenOm", który wyreżyseruje Max Nowak, a orkiestrę poprowadzi Agnieszka Franków-Żelazny. Jak zapowiedział kompozytor, to spektakl będący rozważaniem nad tym, jak życie przeplata się ze sztuką, a w szczególności z muzyką. Mówi o tym, że muzykę mamy w genach. 

Drugim spektaklem zamówionym przez Operę Wrocławską, zaprezentowanym w ramach festiwalu, będzie "Igranie z potworami", którego pomysłodawcą i autorem muzyki jest Mateusz Ryczek, libretto napisała Justyna Skoczek, reżyserką – Marty Streker, zaś orkiestrę poprowadzi Rafał Kaczmarczyk. Jak zapowiedział kompozytor, jest to spektakl mówiący o relacjach w rodzinie i problemach, jakie przeżywają dzieci, gdy ojciec przebywa w wirtualnym świecie, zamiast poświęcić czas dzieciom.

W ramach festiwalu zobaczymy także nowy, czwarty już spektakl baletowy z cyklu "Żywioły. Wieczór choreografów", który powstaje we współpracy w wrocławską Akademią Muzyczną.

Premiery sezonu

Poza już wymienionymi, w grudniu odbędzie się premiera "Rogoletto" Giuseppe Verdiego w reżyserii Michała Znanieckiego, wybitnego reżysera operowego, którego inscenizacje często goszczą na deskach Opery Wrocławskiej. Dość wspomnieć 'Czarodziejski flet" W. A. Mozarta, "Don Carlosa" G. Verdiego czy "Włoszkę w Algierze" Gioacchino Rossiniego. Wystąpi orkiestra pod kierownictwem muzycznym Miriana Khukhunaishvili. W tytułowej roli usłyszymy wybitnego barytona Artura Rucińskiego, zaś w partii czarnego charakteru Sparafucile – Rafał Siwek (bas), nasz ulubiony szlachetny Don Quichotte, obaj śpiewacy robią oszałamiającą karierę w świecie.

W grudniu odbędzie się także "Bal u Mozarta" z muzyką Wolfganga Amadeusza – gala sylwestrowo-noworoczna, którą wyreżyseruje Paweł Miśkiewicz. Będzie to operowy debiut tego artysty, mającego w swoim dorobku wiele spektakli teatralnych, m. in. "Idiotę" F. Dostojewskiego, Śniadanie u Tiffany'ego" Trumana Capote, "Wiśniowy sad" Antoniego Czechowa czy "Przypadek Klary" Dei Loher.  

Kolejną premierą będzie "Polskie wesele" Józefa Beera -  słynna operetka łącząca cechy opery i musicalu, trzyaktowe dzieło stworzone przez polskiego kompozytora pochodzenia żydowskiego. Prapremiera odbyła się w Zurychu w 1937 roku. Dziś utwór ten jest uznawany za wybitny, a jego muzyka w luźny sposób łączy folklor, elementy romantyczne i swingujące rytmy. W 1937 roku spektakl odnosił ogromne sukcesy, ale po wybuchu II wojny światowej twórcy dzieła (pochodzenia żydowskiego) musieli ratować się ucieczką, a operetka trafiła na wiele lat w zapomnienie. Przez dekady nie była wystawiana w Polsce. Po latach utwór doczekał się oficjalnych inscenizacji w Europie (m.in. w Grazu czy Wiedniu) oraz w Polsce, w ramach Baltic Opera Festival. Spektakl wyreżyseruje również Paweł Miśkiewicz, a orkiestrę poprowadzi maestro Łukasz Borowicz.

Zaplanowano także premierę baletową: "Folwark zwierzęcy" na podst. powieści George’a Orwella, z muzyką Aleksandry Chmielewskiej i w choreografii Małgorzaty Dzierżon. Jest to kolejne zamówienie Opery Wrocławskiej.

Spektakle repertuarowe

Spośród spektakli repertuarowych w nowym sezonie artystycznym powrócą: "Carmen" G. Bizeta w reż. Marii Sartovej, "Salome" Richarda Straussa w reżyserii Mariusza Trelińskiego, "Sen nocy letniej" z muzyką Felixa Mendelssohna-Bartholdy`ego, "Opowieści Hoffmanna" Jacquesa Offenbacha –. spektakl w reżyserii Waldemara Zawodzińskiego – mroczna opowieść o nieszczęśliwych miłościach poety, który w poszukiwaniu ideału wplątuje się w rozmaite intrygi. Ponadto powrócą "Poławiacze pereł"  Georges'a Bizeta – liryczna opera w 3 aktach, ceniona za barwną realizację Waldemara Zawodzińskiego i piękną muzykę. Zobaczymy też "Don Quichotte`a" Jules'a Masseneta, w reżyserii Marka Wiessa-Grzesińskiego i z wybitną rolą Rafała Siwka. Ponadto "Toscę" Giacomo Pucciniego w reżyserii Michaela Gielety, "Straszny dwór" Stanisława Moniuszki w reżyserii Bruna Berger-Gorskiego, niezwykle lubianego "Skrzypka na dachu" Jerry;ego Bocka w reżyserii Marka Weissa, piękny balet "Frida" Petera Salema w choreografii Annabelle Lopez Ochoi, "Madama Butterfly" Giacomo Pucciniego w reżyserii Giancarlo del Monaco... A dla dzieci: "Pchła Szachrajka" Macieja Małeckiego w reż. Anny Seniuk czy "Opowieść wigilijną" w choreografii Youriego Vamosa.

Koncerty

W Operze Wrocławskiej będzie także można posłuchać koncertów. I tak 13 września będzie miał miejsce wyjątkowy koncert, a mianowicie "Podróż zimowa", podczas którego usłyszymy cykl pieśni Winterreise Franza Schuberta w znakomitym polskim przekładzie Krzysztofa Gosztyły oraz w wykonaniu Tomasza Koniecznego, któremu towarzyszył będzie na fortepianie Lech Napierała. Będzie także obecny Krzysztof Gosztyła, który – jak stwierdził śpiewak – pracował nad przekładem 8 lat. Tomasz Konieczny stale współpracuje z Operą Wrocławską jako dyrektor castingu. Do jego kluczowych zadań należy wyszukiwanie talentów, przesłuchania oraz dbanie o to, by każda rola była obsadzona przez artystów gwarantujących najwyższy światowy poziom wykonawczy. Jednocześnie sam artysta robi spektakularną karierę, występując m. in. w nowojorskiej Metropolitan, toteż swoją wypowiedź nagrał na wideo i odtworzono ją podczas konferencji. 

6 i 7 listopada w Operze Wrocławskiej zostanie wykonane monumentalne dzieło Johannesa Brahmsa Ein Deutsches Requiem, które poprowadzi Dyrektor Opery – Agnieszka Franków-Żelazny.

Ponadto będzie realizowany cykl koncertów kameralnych w foyer teatru, który cieszy się ogromnym zainteresowaniem melomanów.,

Oferta edukacyjna


Ponadto warto zapoznać się z bogatą i różnorodną ofertą edukacyjny Opery Wrocławskiej, adresowaną do wszystkich grup wiekowych: od niemowląt po seniorów, dla osób pojedynczych i dla grup. Można będzie także uczestniczyć w próbach otwartych.
Są to warsztaty muzyczne, koncerty edukacyjne i cotygodniowe zajęcia, na których dzieci mogą rozwijać swoje umiejętności taneczne (Studio Baletowe) oraz ogólnorozwojowe i wokalne (Uwerturka i Chór Dziecięcy). Z kolei młodzież i dorośli będą mogli pracować nad  sprawnością fizyczną ciała (zajęcia pn. Body Ballet) oraz doskonalić pasje i  talenty taneczne (Taniec klasyczny i Taniec współczesny).

Sprzedaż biletów na koncerty i spektakle repertuarowe rusza 25 czerwca 2026 r., zaś sprzedaż biletów na zajęcia z oferty EduOpery rozpocznie się 1 czerwca 2027 r.


Operowe Odkrycia - 6. Festiwal Opery Współczesnej

Po prawie dziewięcioletniej przerwie do Opery Wrocławskiej powraca Festiwal Opery Współczesnej. W planach na tegoroczną, szóstą edycję znala...

Popularne posty