Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lang Lang. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lang Lang. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 sierpnia 2023

Christoph Eschenbach otworzy 58. edycję Wratislavii Cantans

7 września, koncertem "Kosmogonia", na który złożą się kompozycje Tan Duna, Krzysztofa Pendereckiego oraz Ludwiga van Beethovena, rozpocznie się  58. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego.  Artystów poprowadzi maestro Christoph Eschenbach - urodzony we Wrocławiu wybitny  niemiecki pianista i dyrygent.

Christopha Eschenbacha gościliśmy już we Wrocławiu w 2016 roku, kiedy to wraz z National Symphony Orchestra Washington  prowadził koncert, którego gwiazdą był inny wybitny muzyk - pianista Lang Lang. W przeddzień koncertu odbyło się uroczyste odsłonięcie płyty upamiętniającej koncert maestra Christopha Eschenbacha we Wrocławiu. Na placu przed gmachem NFM została tym samym zainaugurowana Aleja Gwiazd.

Dla Eschenbacha wizyta we Wrocławiu była zapewne wzruszającym, ale i trudnym przeżyciem, ponieważ tutaj właśnie jego matka Małgorzata z d. Jaross zmarła przy porodzie, zaś ojciec Heribert Ringmann (oboje byli muzykami) został wysłany za poglądy antynazistowskie na front wschodni, gdzie zginął. Chłopiec cudem przeżył i został wychowany przez kuzynkę matki Wallydore Eschenbach, której nazwisko przyjął. Początkowo z sukcesem występował jako pianista, zdobywając liczne nagrody. Potem ukończył dyrygenturę i w 1981 roku został głównym dyrygentem Tonhalle Orchestra Zurich, a następnie innych znanych orkiestr, m.in.  Philadelphia Orchestra, Orchestre de Paris, a obecnie National Symphony Orchestra Washington.  Eschenbach dokonał ponad osiemdziesięciu  nagrań jako solista fortepianu, dyrygent lub w obu tych rolach. Szczególnie ceniony jest także za za pomoc i wspieranie utalentowanych młodych muzyków w ich rozwoju zawodowym, m.in. sopranistki Renée Fleming, pianistów: Tzimon Barto i Lang Langa, wiolonczelistów Claudio Bohórqueza i Daniela Müller-Schotta.

Christoph Eschenbach poprowadzi tym razem NFM Filharmonia Wrocławską oraz Polski Narodowy Chór Młodzieżowy i solistów. W programie koncertu znalazły się kompozycje amerykańskiego kompozytora i dyrygenta chińskiego pochodzenia - Tan Duna, Krzysztofa Pendereckiego i Ludviga van Beethovena, w których odzwierciedlone zostały idee korespondujące z hasłem towarzyszącym tegorocznej odsłonie wydarzenia – Matką Naturą.

Ch. Eschenbach 2 fot. Łukasz Rajchert

„Na początku, kiedy ludzie zaczęli świadomie tworzyć muzykę, poszukiwali sposobu na nawiązanie rozmowy z naturą, komunikację z ptakami i wiatrem. Przyglądając się starożytnym przykładom chińskiej muzyki, odnaleźć można wiele kompozycji naśladujących dźwięki natury, a konkretnie – ptaków. Mając to na uwadze, postanowiłem zacząć od sześciu starożytnych chińskich instrumentów: guzheng, suona, erhu, pipa, dizi i sheng, by spróbować odtworzyć z ich pomocą barwy skomponowanych przeze mnie odgłosów” – wypowiada się o swoim dziele Passacaglia: Secret of Winds and Birds jej twórca, chiński dyrygent i kompozytor Tan Dun. Powstały parę lat temu utwór jest więc swoistym hołdem dla starożytnego pragnienia ludzkości, by móc porozumieć się z naturą. Passacaglia składa się z wariacji, w których artysta przeplata rozmaite struktury, barwy, harmonie i tekstury, zwieńczone efektowną kulminacją symbolizującą odgłos Feniksa.

Kosmogonia na głosy solowe, chór mieszany i orkiestrę autorstwa Krzysztofa Pendereckiego to z kolei pełna refleksji opowieść o powstaniu świata. Kompozytor wplótł w jej materiał wiele niebagatelnych cytatów pochodzących z rozmaitych okresów w dziejach Zachodu – wybrzmiewają więc słowa z pism pióra Leonarda da Vinci, Mikołaja Kopernika, Owidiusza czy Sofoklesa.

Wieczór zwieńczy VI Symfonia F-dur op. 68 „Pastoralna”, której pierwsze dźwięki Ludwig van Beethoven nakreślił podczas pobytu w sielskich okolicach Heiligenstadt i Baden. Urokliwe środowisko, w którym przebywał, wywarło spory wpływ na partyturę i ostateczny kształt dzieła. Każde z ogniw symfonii posiada programowy tytuł – Obudzenie się pogodnych uczuć po przybyciu na wieś, Scena nad strumieniem czy Burza. Beethovenowi miało jednak zależeć nie tyle na odzwierciedleniu rzeczywistości, którą postrzegał, a na ukazaniu ogólnej idei pragnienia powrotu do natury. Jej odgłosy utkał więc z elementarnych brzmień z nią kojarzonych: przepiórkę obrazuje dźwiękowo obój, kukułkę – klarnet, odgłosy wiejskiej zabawy przedstawia imitacja gry na dudach.

Program:

Tan Dun Passacaglia: Secret of Wind and Birds*

Krzysztof Penderecki Kosmogonia na solistów, chór i orkiestrę

***

Ludwig van Beethoven VI Symfonia F-dur op. 68 „Pastoralna”

* Kompozycja jest utworem interaktywnym wykonywanym przez orkiestrę oraz słuchaczy z wykorzystaniem telefonów komórkowych. Plik dźwiękowy można pobrać ze strony Narodowego Forum Muzyki.

Wykonawcy:

Christoph Eschenbach – dyrygent

Iwona Hossa – sopran

Paweł Skałuba – tenor

Jerzy Butryn – bas-baryton

Polski Narodowy Chór Młodzieżowy

Agnieszka Franków-Żelazny – kierownictwo artystyczne Polskiego Narodowego Chóru Młodzieżowego

NFM Filharmonia Wrocławska


Czas trwania:

110 minut

informacja prasowa


czwartek, 21 grudnia 2017

Lang Lang i Christoph Eschenbach w NFM /relacja/

Jednym z wydarzeń Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016 był niewątpliwie występ słynnego chińskiego pianisty Lang Langa z towarzyszeniem National Symphony Orchestra Washington pod batutą Christopha Eschenbacha. 

Ch. Eschenbach,  fot. Łukasz Rajchert

Lang Lang - cudowne dziecko


Lang Lang jest artystą znanym na całym świecie, m.in. z tego, że wielokrotnie występował przed wielomilionową publicznością, np. podczas koncertu w Rio de Janeiro z okazji Pucharu Świata w piłce nożnej 2014, podczas wręczania wręczenia Grammy Awards czy w ceremonii otwarcia Olimpiady w Pekinie w 2008 roku, którą obejrzało ponad cztery miliardy widzów. W związku z tym mówi się nawet o efekcie Lang Langa, ponieważ nie stroni od pozamuzycznych zajęć i form promocji – bierze udział nawet w kampaniach reklamowych markowych produktów.  

Lang Lang to nie tylko wybitny muzyk, to człowiek - instytucja:  jest założycielem Lang Lang Music Foundation, która zajmuje się edukacją muzyczną dzieci na całym świecie. Artysta ten to niewątpliwie geniusz: zaczął grać na fortepianie w wieku trzech lat, a pierwszy publiczny recital dał w wieku lat pięciu. Gdy miał dziewięć lat, wstąpił do Centralnego Konserwatorium Muzyki w Pekinie i zdobył pierwszą nagrodę w Międzynarodowym Konkursie dla Młodych Muzyków im. Czajkowskiego, zaś komplet Etiud Chopina zagrał w Beijing Concert Hall w wieku lat 13. Czy to mało?! Nic zatem dziwnego, że był bardzo oczekiwanym gościem we Wrocławiu.

Lang Lang, fot. Łukasz Rajchert

Niezwykły Jubilat


Langowi akompaniowała National Symphony Orchestra Washington pod batutą Christopha Eschenbacha, który w ten sposób uczcił swoje 76. urodziny, przyszedł bowiem na świat 20 lutego 1940 roku w Breslau. W przeddzień koncertu odbyło się uroczyste odsłonięcie płyty upamiętniającej koncert maestra Christopha Eschenbacha we Wrocławiu. Na placu przed gmachem NFM została tym samym zainaugurowana Aleja Gwiazd.

Wybitny dyrygent jest gwiazdą równie wielkiego formatu, co Lang Lang, z którym od dawna współpracuje. Dla Eschenbacha wizyta we Wrocławiu jest zapewne wzruszającym, ale i trudnym przeżyciem, ponieważ tutaj właśnie jego matka Małgorzata z d. Jaross zmarła przy porodzie, zaś ojciec Heribert Ringmann (oboje byli muzykami) został wysłany za poglądy antynazistowskie na front wschodni, gdzie zginął. Chłopiec cudem przeżył i został wychowany przez kuzynkę matki Wallydore Eschenbach, której nazwisko przyjął. Początkowo z sukcesem występował jako pianista, zdobywając liczne nagrody. Potem ukończył dyrygenturę i w 1981 roku został głównym dyrygentem Tonhalle Orchestra Zurich, a następnie innych znanych orkiestr, m.in.  Philadelphia Orchestra, Orchestre de Paris, a obecnie National Symphony Orchestra Washington.  Eschenbach dokonał ponad osiemdziesięciu  nagrań jako solista fortepianu, dyrygent lub w obu tych rolach. Szczególnie ceniony jest także za za pomoc i wspieranie utalentowanych młodych muzyków w ich rozwoju zawodowym, m.in. sopranistki Renée Fleming, pianistów: Tzimon Barto i Lang Langa, wiolonczelistów Claudio Bohórqueza i Daniela Müller-Schotta.

Christoph Eschenbach, fot. Łukasz Rajchert

Ten wspaniały Grieg i cudowny Lang Lang

Podczas koncertu usłyszeliśmy trzy kompozycje: "Phaetona" współczesnego amerykańskiego kompozytora Christophera Rouse, Koncert fortepianowy a-moll op. 16 Edwarda Griega oraz Kwartet fortepianowy g-moll op. 25 J. Brahmsa / A. Schönberga.  Wykonanie wszystkich utworów przez Symfoników Waszyngtońskich było znakomite i potwierdziło opinię, iż jest to obecnie jeden z najwyżej cenionych amerykańskich zespołów symfonicznych. Utrzymując niezmiennie wysoki poziom artystyczny, daje ponad 150 koncertów rocznie. Można bez przesady powiedzieć, że był to koncert gwiazd. Mnie najbardziej przypadł "do słuchu" Grieg w pięknym wykonaniu Lang Langa z towarzyszeniem orkiestry - znakomicie ze sobą zgranych. 

Lang Lang i Symfonicy Waszyngtońscy, fot. Łukasz Rajchert

Edward Grieg napisał ten koncert w wieku dwudziestu pięciu lat i chociaż nie został on doceniony przez współczesnych, dziś olśniewa swoją urodą. To jedyny koncert fortepianowy Griega, napisany w 1868 roku, podczas letniego pobytu kompozytora i jego żony w Danii, dokąd wybrali się po narodzinach pierwszego dziecka, Aleksandry.  Jest to dzieło prawdziwie romantyczne, bliskie w charakterze Koncertowi fortepianowemu Schumanna, skomponowanemu również w tonacji a-moll. Wybór tej samej tonacji rozumieć można jako hołd dla wielkiego poprzednika i duchowego mistrza. Bogactwo melodyki i rytmiki ma u swych źródeł norweskie tańce i pieśni ludowe, stąd też Koncert jest powszechnie uznawany za symbol norweskiej muzyki romantycznej.

Lang Lang, który mimo młodego wieku, jest artystą dojrzałym i doświadczonym, a przy tym nieprzeciętnie utalentowanym, wydobył z dzieła Griega całą jego niezwykłą urodę. Cudowne środkowe Adagio - jeden z piękniejszych i najbardziej wzruszających, emanujących aluzjami miłosnymi, obrazów w muzyce romantyzmu wypadło w jego interpretacji doskonale. Również swobodne tematy drugiej części, podobnie jak rondo sonatowe części trzeciej - było cudownie taneczne. Artysta okazał się niezwykle wrażliwym interpretatorem muzyki norweskiego kompozytora, co zgromadzona na koncercie publiczność przyjęła z wielkim entuzjazmem i nagrodziła gromkimi brawami. 

Artykuł został opublikowany na portalu Kulturaonline w lutym 2016 roku.

Z Martą Niedźwiecką o „Burzach namiętności” podczas tegorocznego Festiwalu Wratislavia Cantans /wywiad/

O koncercie laureatów 50. Kursu Interpretacji Muzyki Oratoryjnej i Kantatowej, organizowanego przez NFM i Akademię Muzyczną im. Karola Lipiń...

Popularne posty