Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meble. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meble. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 listopada 2024

„Plagiat wszech czasów. Historyzm w meblarstwie” - nowa wystawa w Muzeum Narodowym we Wrocławiu

Po raz pierwszy w polskim muzealnictwie będzie można zobaczyć tak obszerną prezentację zabytkowych sprzętów z okresu historyzmu. Wystawionych zostanie ponad 200 zabytków (mebli, przedmiotów rzemiosła artystycznego, malarstwa) ze zbiorów własnych Muzeum Narodowego we Wrocławiu oraz wypożyczonych z innych instytucji i od osób prywatnych. Towarzyszący ekspozycji katalog jest efektem kilkudziesięciu lat badań wybitnej specjalistki od zabytkowego meblarstwa Małgorzaty Korżel-Kraśnej. 

Cassapanca, Niemcy , ok. 1880 – 1910, Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Głównym celem wystawy jest pokazanie historyzmu z zupełnie nowej perspektywy i udowodnienie, że nie można traktować go tylko i wyłącznie jako naśladownictwa minionych stylistyk.

 „Od połowy XIX w. dzięki szybkiemu rozwojowi gospodarczemu pojawiały się nowoczesne maszyny, materiały, nieznane wcześniej technologie i masowa produkcja. Stawiało to zupełnie nowe wymagania przed twórcami i artystami”– mówi Małgorzata Korżel-Kraśna, kuratorka wystawy. „W obliczu tych zmian przyjęli oni postawę aktywnego poznania nieznanych wcześniej możliwości i wykorzystali je do kopiowania i naśladownictwa dzieł dawnych mistrzów, które uznawano za wzorcowe, a które reprezentowały style historyczne: romanizm, gotyk, renesans, barok, rokoko i klasycyzm. Ta postawa nie wynikała z braku pomysłu na nowe formy artystyczne, ale z konieczności oswojenia się z nowymi wyzwaniami diametralnie zmieniającego się świata”.

Ważną przyczyną zorganizowania ekspozycji o historyzmie jest podobnie przełomowy moment cywilizacyjny, w którym znalazł się obecnie świat. 

„Przed nami pytanie o naszą kondycję, o otwartość na wykorzystanie nowych narzędzi technologicznych jak sztuczna inteligencja czy drukarki 3D” – mówi Małgorzata Korżel-Kraśna. „Przyszłe pokolenia ocenią, jaką kreatywną postawę przyjęliśmy wobec naszych wyzwań. Czy sztuczna inteligencja przejmie od człowieka twórcze zmagania? Czy tylko je wesprze?”

Kolekcja mebli z 2. połowy XIX w. i początku XX w. w zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu liczy blisko 350 zabytków i ilustruje rozwój stolarstwa w czasach historyzmu, secesji i art déco, głównie w Europie Środkowej. Zespół ten w większości pozyskano w latach 40. i 50. XX w. dzięki przekazom od różnych instytucji i ze składnic muzealnych działających po II wojnie światowej na terenie Dolnego Śląska. Największą jednak część, bo stanowiącą blisko jedną trzecią tej kolekcji, muzeum nabyło w latach 1997–2022 w ramach prowadzonej celowo strategii ukierunkowanej na zwiększenie zbiorów ilustrujących neostyle w epoce historyzmu. Przyjęcie od lat 90. ubiegłego wieku powyższej polityki zakupowej było podyktowane koniecznością zwiększenia zasobów muzealnych o artefakty z czasów produkcji fabrycznej, która była wcześniej niedoceniana i pomijana. 

Skrzynia, Niemcy, ok. 1860-1890, Muzeum Narodowe we Wrocławiu

W zbiorze mebli z czasów historyzmu największą grupę tworzą sprzęty neorenesansowe, następną neobarokowe. Mniej jest wyrobów neorokokowych, neoklasycystycznych i eklektycznych, a cechy neogotyku występują tylko w kilku sprzętach. Do tej grupy zaliczyć można m.in. szafę ze sceną „Ostatniej Wieczerzy” z fabryki Heinricha Sauermanna z Flensburga z ok. 1900 r., komodę neorokokową z wytwórni Philippa Richtera z Drezna, znakomicie wykonany stół neobarokowy z Brunszwiku i neorenesansowe fotele z wiedeńskiej fabryki specjalizującej się w tej stylistyce Friedricha Ottona Schmidta. Na uwagę zasługują także neobarokowe meble utrzymane w stylistyce gdańskiego ośrodka stolarskiego. 

Wśród najciekawszych przykładów mebli XX-wiecznych pokazywanych na wystawie znalazły się krzesła o zaskakujących kształtach z 1903 r. autorstwa malarza Józefa Deskura (1861–1915), kanapa z kabaretu Fledermaus austriackiego projektanta Josefa Hoffmanna (1870–1956). Ponadto warto wymienić charakterystyczne dla tych czasów wyroby fabryczne: stół najsłynniejszej fabryki mebli Thoneta oraz krzesła z polskiej fabryki „Mazowia”. Śląskie meblarstwo reprezentują sprzęty wykonane przez założoną w 1902 r. Szkołę Snycerstwa w Cieplicach, np. zestaw do sypialni.

Wystawa przypomina również rolę muzeów rzemiosła artystycznego, które właśnie w czasie historyzmu zaczęły powstawać, by wspierać rękodzielników i przemysł poprzez prezentację wyrobów, wymianę doświadczeń i projektów. Miały też sprzyjać nowemu wzornictwu i podnoszeniu jakości produktów dzięki porównaniu prac różnych wytwórni.

Bernard Fries, Portret Oktawii Walewskiej, ok.1870; Muzeum Narodowe we Wrocławiu

„27 listopada 2024 r. obchodzimy 125-lecie otwarcia we Wrocławiu Śląskiego Muzeum Rzemiosła Artystycznego i Starożytności (Schlesisches Museum für Kunstgewerbe und Altertümer). Ta rocznica, chociaż niewpisująca się bezpośrednio w historię Muzeum Narodowego we Wrocławiu, jest jednak ważnym wydarzeniem” – mówi dr hab. Piotr Oszczanowski. „Wszak część dzisiejszej kolekcji rzemiosła artystycznego pochodzi właśnie z tej przedwojennej instytucji, która była jednym z najważniejszych i najzasobniejszych muzeów w Europie Środkowej”.

Towarzyszący ekspozycji katalog „Meble drugiej połowy XIX i początku XX wieku” stanowi spektakularne zwieńczenie naukowego opracowywania i prezentacji kolekcji mebli wrocławskiego Muzeum Narodowego. To jeden z najlepiej przebadanych fragmentów zbiorów tej instytucji. 

Plagiat wszech czasów. Historyzm w meblarstwie
5 listopada 2024 – 23 lutego 2025
Kuratorka wystawy: Małgorzata Korżel-Kraśna 

informacja prasowa

piątek, 18 września 2020

Meble projektu Hansa Poelziga wróciły do Wrocławia!

Wrocławskie Muzeum Architektury wzbogaciło się o komplet mebli zaprojektowanych w 1905 roku przez Hansa Poelziga - najwybitniejszego architekta działającego we Wrocławiu na początku XX wieku, artysty wielu talentów, który pozostawił po sobie tak wybitne dzieła, jak Pawilon Czterech Kopuł.

Zestaw wypoczynkowy zaprojektowany przez Hansa Poelziga,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

W lutym 2020 roku Muzeum Architektury uzyskało od Pani Profesor Hanny Červinkovej informację, że rodzina zmarłego w 2016 roku w Nowym Jorku Profesora Fritza Sterna, chce przekazać meble zaprojektowane przez Hansa Poelziga – najwybitniejszego architekta działającego we Wrocławiu w początkach XX wieku, do zbiorów muzealnych w Europie. Natychmiast uznaliśmy, że jest to niepowtarzalna szansa wzbogacenia naszych zbiorów o obiekty o nieocenionej wartości artystycznej i historycznej, i że należy dołożyć wszelkich starań, by powróciły do miejsca swojego powstania – do Wrocławia. Dzięki znajomości z synem i córką Profesora Sterna – Frederickiem Sternem i Katherine Stern-Brennan, profesor Hannie Červinkovej udało się przekonać właścicieli do przekazania tych mebli naszej instytucji – Muzeum Architektury we Wrocławiu. 

Komoda wg projektu Hansa Poelziga, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Meble, stanowiące kompletne wyposażenie salonu, są prawdopodobnie jedynymi zachowanymi do dzisiaj przedmiotami sztuki użytkowej zaprojektowanymi przez Poelziga i choćby z tego powodu są bardzo cenne, szczególnie dla zbiorów muzeum. W naszej instytucji posiadamy szereg oryginalnych projektów tego architekta, w tym uważane za najcenniejsze w jego spuściźnie, jak choćby projekty dla Sali Muzycznej Uniwersytetu Wrocławskiego. Poza naszym muzeum, większy zbiór dzieł tego architekta znajduje się w berlińskim Plansammlung (Muzeum Architektury).

Stolik i kanapa z krzesłami, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Meble, które podarowali naszemu muzeum Frederick Stern i Katherine Stern-Brennan, zostały zaprojektowane w 1905 roku dla wrocławskiego profesora medycyny Oskara Briegera. Żydowska rodzina Briegerów była związana z Wrocławiem i Uniwersytetem Wrocławskim od wielu pokoleń. Jeden z synów Oskara – Peter był historykiem sztuki, profesorem uniwersytetu we Wrocławiu, a po emigracji w 1936 roku wykładał w słynnym Courtauld Institute of Art. Drugi syn – Ernst, był lekarzem, również profesorem uniwersytetu i jednocześnie dyrektorem szpitala gruźliczego w Praczach Wrocławskich. Ich siostra Käthe Stern była wybitnym pedagogiem, żoną lekarza Rudolfa Sterna. Syn Käthe i Rudolfa Sternów –  Fritz był jednym z najwybitniejszych amerykańskich historyków, a  w 2000 roku otrzymał doktorat honoris causa  naszego uniwersytetu. Meble zaprojektowane przez Hansa Poelziga dla Oskara Briegera stały się po jego śmierci własnością córki i pozostały w rodzinie Sternów do 2020 roku. 

Szafa z przeszklonymi skrajnymi drzwiami wg projektu H. Poelziga,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Ze względu na pochodzenie rodzina Sternów w ostatniej chwili, w roku 1938 emigrowała do USA i osiedliła się w Nowym Yorku. Meble zostały wówczas wywiezione do USA. Fritz Stern pracował jako profesor na Uniwersytecie Columbia, a meble te stanowiły wyposażenie jego nowojorskiego mieszkania. Z kompletu zaprojektowanego przez Hansa Poleziga do Wrocławia wróciły: czterodrzwiowa szafa z przeszklonymi skrajnymi drzwiami, komoda, mała kanapa, zestaw wypoczynkowy – sofa, fotel, krzesła z poręczami i dwa stoły różnej wielkości,  oraz krzesła do jadalni i ośmioboczne siedzisko.  Meble wykonano z drewna bejcowanego na ciemny kolor. Oprócz sofy i krzeseł, wszystkie dekorowane są motywem geometrycznych płycin. 

Meble te nigdy nie były prezentowane na żadnej z wielu wystaw poświęconych Hansowi Poelzigowi. Ich fotografie zostały po raz pierwszy zamieszczone w katalogu wystawy monograficznej pt. „Hans Poelzig we Wrocławiu architektura i sztuka 1900–1916” przygotowanej przez Muzeum Architektury w 2000 roku. 

Hans Poelzig, 1927/Wikipedia

Hans Poelzig urodził się 30 kwietnia 1869 roku w Berlinie. W latach 1879–1888 uczęszczał do gimnazjum Victorii w Poczdamie, w latach 1888–1894 studiował w Wyższej Szkole Technicznej w Charlotenburgu, m. in. u Carla Schäfera u którego studiowali również Maks Berg i Fritz Schumacher. Wiosną 1900 roku Poelzig został nominowany na stanowisko profesora rysunku architektonicznego i stolarstwa artystycznego w Królewskiej Szkole Sztuki i Przemysłu Artystycznego we Wrocławiu. W naszym mieście animował najważniejsze wydarzenia artystyczne. Związany był z kręgiem intelektualistów i artystów skupionych wokół salonu Alberta i Toni Neiserów, w którym spotykali się m. in. Carl i Gerhart Hauptamonowie, Richard Muter, Werner Sombart, Gustav Mahler czy Richard Straus. 

W 1903 roku Poelzig został dyrektorem wrocławskiej Szkoły Sztuki i Przemysłu Artystycznego, którą w 1911 roku przemianował ją na Akademię Sztuki i Rzemiosła Artystycznego. Hans Poelzig zreformował wrocławską uczelnię w nowoczesnym duchu, wprowadził indywidualne kształcenie dla każdego studenta w warsztatach rzemieślniczych, pod okiem wybranego mistrza. Ważną innowacją było położenie nacisku na swobodny rozwój zdolności twórczych każdego studenta. Nowy dyrektor zniósł dotychczasowy podział na klasy początkowe oraz specjalistyczne. Reformy wprowadzone przez Hansa Poelziga antycypowały szkolnictwo artystyczne lat dwudziestych XX wieku. Wrocławska Akademia  często była określana jako „Bauhaus przed Bauhausem”.

Poza działalnością na wrocławskiej uczelni Hans Poelzig udzielał się w swoim wrocławskim okresie również na wielu innych polach. Jako animator życia artystycznego założył wspólnie z Maksem Bergiem Związek Artystów Śląska (Künstlerbund Schlesien), prowadził prace konserwatorskie, m. in. w gmachu uniwersytetu (1900), w kościele Pokoju w Świdnicy (1901) oraz przy przebudowie ratusza w Lwówku Śląskim (1903–1905 ). 

Pawilon Czterech Kopuł

Do jego znaczących projektów we Wrocławiu należy zaliczyć: wzorcowy dom na wystawie w 1904 roku, domy czynszowe przy ul. Sudeckiej (1907-1912), projekt fabryki „Werdelmüle” (1906–1912), dom własny przy ul. Chopina 2 (1905–1906), biurowiec przy ul. Ofiar Oświęcimskich (1909–1912) oraz projekty związane z Wystawą Stulecia – Pawilon Czterech Kopuł i pergolę (19111913). Projektował również w tym samym czasie wiele mebli, które były realizowane we współpracy z warsztatami Akademii Sztuki i Rzemiosła Artystycznego. Powstało wówczas  m. in umeblowanie domu własnego Poelziga, wzorcowego domu na wystawie z 1904 roku, a także mieszkania Oskara von Löbbecke. Do dzisiaj przetrwały jednak tylko meble zaprojektowane dla rodziny Briegerów.

Po wyjeździe z Wrocławia w 1916 roku i objęciu stanowiska głównego architekta w Dreźnie, a następnie po przeniesieniu się do Berlina w latach dwudziestych, Hans Poelzig stworzył  wiele kolejnych, bardzo ważnych projektów dla Wrocławia, z których niektóre zostały zrealizowane, takich jak: projekt  sali koncertowej (1925) opracowany wspólnie z jego uczniem Richardem Ehrlichem, kino Deli (1926–1927), czy projekt domu towarowego dla firmy Tietz (1927-1928). Hans Poelzig był wszechstronnym artystą – malował, rzeźbił, stworzył projekt scenografii do słynnego filmu "Golem" Paula Wegenera, a jego uczniowie wykonali scenografię do filmu "Metropolis" Fritza Langa.

Komplet wypoczynkowy wg projektu Hansa Poelziga,
fot. B. Lekarczyk-Cisek

Powrót mebli zaprojektowanych przez Hansa Poelziga do Wrocławia stanowi pewien fenomen. Wraca dzieło, które wyjechało z naszego miasta do Nowego Jorku w 1938 roku, w okresie dyskryminacji Żydów, ustaw norymberskich. Wraca dzięki kontaktom miasta i Uniwersytetu Wrocławskiego ze słynnym amerykańskim historykiem Fritzem Sternem i dzięki jego miłości do Wrocławia, którą respektują jego spadkobiercy. 

Należy podkreślić, że historia tego powrotu nie była łatwa. Muzeum jest wdzięczne przede wszystkim Frederickowi Sternowi i Katherine Stern-Brennan za hojny dar, który otrzymaliśmy. Jednakże należało sfinansować transport z Nowego Jorku i tutaj należy podkreślić wielkie zrozumienie władz miasta, a przede wszystkim Prezydenta Jacka Sutryka, który wyraził natychmiastową zgodę na sfinansowanie przedsięwzięcia. Problem była również sytuacja związana z pandemią koronawirusa – musieliśmy czekać na ustabilizowanie się sytuacji w Nowym Yorku. Meble dotarły do Muzeum Architektury dopiero pod koniec sierpnia.

Zgodnie z umową podpisaną z darczyńcami, meble zostaną w Muzeum Architektury zaprezentowane publiczności. Planujemy zorganizowanie w maju 2021 roku wystawy, która stanie się okazją do przypomnienia twórczości Hansa Poelziga oraz przedstawienia wspaniałych wrocławskich rodzin Briegerów oraz Sternów, które mimo wymuszonej emigracji z Wrocławia nigdy nie przestały czuć związku z miastem.

dr hab. Jerzy Ilkosz – Dyrektor Muzeum Architektury we Wrocławiu

informacja prasowa

środa, 20 maja 2020

Classic Blue - pierwsza w Polsce wystawa poświęcona jednej barwie

Classic Blue, odcień nieba o zmroku, to kolor roku 2020 według Instytutu Pantone. Stał się on inspiracją dla pierwszej w Polsce wystawy poświęconej tylko jednej barwie. „Classic Blue” to blisko 90 prac wybitnych artystów tworzących w różnych okresach, m.in. Stefana Gierowskiego, Wojciecha Fangora, Henryka Stażewskiego, Henryka Haydena czy Maurycego Gomulickiego. Będzie można obejrzeć nie tylko obrazy, ale także dzieła sztuki użytkowej, plakaty, rzeźby i ilustracje. Najbardziej niebieska wystawa tego roku trwa od 18 maja i zakończy ją aukcja prac 28 maja w DESA Unicum.

fot. Marcin Koniak

Od 1999 roku Pantone wybiera kolor roku. Za każdym razem staje się on najmodniejszą inspiracją – w modzie, designie, w życiu codziennym, czy brandingu. Classic Blue nie był wyborem oczywistym, ale jak zwykle świat oszalał na jego punkcie. Podążając za tym trendem zorganizowano wystawę dla wszystkich miłośników błękitu. Dla sztuki kolor niebieski był jednak ważny zawsze. Co więcej, według analiz rynkowych jest barwą,  która ma jedno z największych przełożeń na ceny dzieł sztuki, a według badań ponad 80% osób wskazuje kolor niebieski jako jeden z ulubionych. Wielu artystów z niebieskiego zrobiło też swój znak rozpoznawczy. Yves Klein stworzył swój autorski odcień International Klein Blue, który stał się wręcz kultowy. „Niebieski” okres malarstwa znajdziemy również w twórczości najwybitniejszych artystów współczesnych takich jak Henri Matisse czy Pablo Picasso. Dla pierwszego był on sposobem na wyrażanie emocji, dla drugiego odzwierciedleniem smutku i melancholii.

fot. Marcin Koniak

Na wystawie „Classic Blue” znajdziemy dzieła twórców, dla których niebieski był kolorem wyjątkowym, ale też takich, którzy użyli go tylko w kilku pracach, przez co są one unikatowei  często warte setki tysięcy złotych. Wśród najciekawszych prac prezentowanych na wystawie pojawi się „Obraz DCCLXXIII” Stefana Gierowskiego, jednej z najważniejszych postaci we współczesnej historii polskiej sztuki. Jego wszelkie działania skupiały się na badaniu fenomenu obrazu, skupiając się głównie na jego treści formalnej – a w szczególności kolorze i świetle. W pokazywanej na wystawie pracy artysta skupia się na czterech odcieniach niebieskiego, a jego obraz, im bardziej mu się przyglądamy, zdaje się hipnotyzować widza.

fot. Marcin Koniak

Inaczej na odcień niebieski spojrzał Zygmunt Józef Menkes. Jego dzieło „Młodość (Chłopiec z gołębiami)” nasycone jest tym, co stanowi o jakości i rozpoznawalności sztuki wybitnego malarza – kolorem. Kolor w twórczości Menkesa odgrywa główną rolę, a sam artysta uznawany jest za jednego z najznakomitszych kolorystów naszych czasów. Menkes świadomie wprowadził do obrazu uproszczone środki wyrazu, zredukował je do dwuwymiarowej płaszczyzny zbudowanej jaskrawymi i kontrastowymi plamami barwnymi, których głównym zadaniem jest przedstawienie jakości emocjonalnej. Wśród obrazów na wystawie „Classic Blue” pojawią się także warte setki tysięcy złotych dzieła m.in. Wojciecha Fangora, Leona Tarasewicza, Juliana Stańczaka, Victora Vasarely’ego i Henryka Stażewskiego.


fot. Marcin Koniak

Wśród prac rzeźbiarskich prezentowanych w DESA Unicum jedną z najciekawszych pozycji jest z kolei „Marks nie ma BogaKrzysztofa Bednarskiego i Pawła Susida. Postać Marksa pojawiła się już w pracy dyplomowej Bednarskiego. Była ona wynikiem braku wiary w sens uprawiania rzeźby w ówczesnym czasie. Prezentowana na wystawie instalacja składa się z rzeźb dwóch głów i niewielkiego olejnego obrazu. Krzysztof Bednarski to artysta, który zrobił zawrotną karierę nie tylko w kraju, ale też w Europie, m.in. we Włoszech. Jego prace prezentowane były w Museo Laboratorio d’Arte Contemporanea MLAC w Rzymie.

fot. Marcin Koniak

Na „Classic Blue” zaprezentowana zostanie również wyjątkowa reprezentacja polskiego plakatu. To marka, która zyskała światową sławę, a prace jej twórców znajdują się w międzynarodowych kolekcjach. W DESA Unicum pokazana zostanie zarówno przedwojenna praca Tadeusza Gronowskiego, klasyka polskiej szkoły plakatu po prace Henryka Tomaszewskiego czy Jana Lenicy. Pojawią się także obiekty, które na pewno zainteresują kolekcjonerów vintage. To designerskie meble, oświetlenie oraz szkło i ceramika m.in. unikatowe wazony „Cyntia” Zbigniewa Horbowego, wazony Stefanii i Zygmunta Flinów, czy dekoracyjne patery Zdzisława Szyszki. Wśród mebli znalazł się kultowy fotel autorstwa Janiny Jędrachowicz i Konrada Racinowskiego, czy klasyczne stoliki ze Spółdzielni Artystów Plastyków ŁAD, w nowej odsłonie z niebieskimi blatami.

fot. Marcin Koniak

28 maja będzie można licytować wszystkie obiekty zarówno online, za pośrednictwem strony internetowej czy przez aplikację oraz telefonicznie i przez zlecenie stałe. Aukcja transmitowana będzie na żywo w kanałach społecznościowych największego polskiego domu aukcyjnego DESA Unicum. Do tego czasu można oglądać prawdopodobnie najmodniejszą wystawę sztuki tego sezonu zarówno w siedzibie DESA Unicum, jak i online w wersji 3D.

Wystawa Classic Blue: 18-28 maja 2019, godz. 11-19 (poniedziałek-piątek) i godz. 11-16 (sobota), Dom Aukcyjny DESA Unicum, ul. Piękna 1A, Warszawa, wstęp wolny

informacja prasowa

Z Martą Niedźwiecką o „Burzach namiętności” podczas tegorocznego Festiwalu Wratislavia Cantans /wywiad/

O koncercie laureatów 50. Kursu Interpretacji Muzyki Oratoryjnej i Kantatowej, organizowanego przez NFM i Akademię Muzyczną im. Karola Lipiń...

Popularne posty