wtorek, 23 stycznia 2018

"La decollazione di San Giovanni Battista" - oratorium Antonia Marii Bononciniego o św. Janie Chrzcicielu

21 stycznia 2018 roku zaprezentowano w Narodowym Forum Muzyki oratorium Antonia Marii Bononciniego. Ascetyczny styl severo podkreślał melodyczne piękno wykonywanych arii.


Wrocławska Orkiestra Barokowa, koncert "La decollatione di San Giovanni Battista"
fot. Karol Sokołowski/NFM

Wrocławscy melomani są w tej szczęśliwej sytuacji, że nie tylko mogą posłuchać wybitnych wykonań znanych kompozytorów, ale również odkryć od czasu do czasu jakąś perełkę. Dzieje się tak za sprawą dyrektora Narodowego Forum MuzykiAndrzeja Kosendiaka, który w 2017 roku zaprezentował cykl koncertów poświęconych Marcinowi Mielczewskiemu – polskiemu Bachowi, którego mogliśmy na nowo odkryć. Tym razem melomani mieli możliwość wysłuchania oratorium "La decollazione di San Giovanni Battista", skomponowanego przez mało w Polsce znanego kompozytora włoskiego - Antonia Marii Bononciniego. Ascetyczny styl severo podkreślał melodyczne piękno wykonywanych arii.
Akurat tego samego dnia wysłuchałam w Telewizji Kultura przepięknej opery Georga Friedricha Haendla: "Triumf Czasu i Rozczarowania", obawiałam się więc, że Bononcini wypadnie w tym kontekście blado, a jednak tak się nie stało. Koncert był piękny!

Kim był twórca tego wspaniałego oratorium?


Antonio Maria Bononcini, fot. Wikipedia

Antonio Maria Bononcini (ur. 18 czerwca 1677, zm. 8 lipca 1726) był włoskim wiolonczelistą i kompozytorem. Pochodził z rodziny muzyków i często mylony jest z ojcem (Giovannim Marią) czy starszym bratem,  znanym kompozytorem i wiolonczelistą Giovannim Bononcinim. Antonio Maria przez kilka lat pracował z bratem i przyłączył się do orkiestry dworskiej w Wiedniu, gdzie w 1705 roku został kapelmistrzem przyszłego cesarza rzymskiego Karola VI. W 1713 powrócił do Włoch i pracował w Mediolanie, Neapolu oraz w Modenie. W 1721 roku został maestro di cappella w Modenie, gdzie się urodził i gdzie spędził resztę życia. Oprócz prac scenicznych skomponował ponad 40 kantat (w większości na głos solo i klawesyn), a także muzykę sakralną, w tym Mszę g-moll, Stabat Mater in C Minor  i Salve Regina.
Wszystkie kompozycje Antonia Marii Bononciniego, w tym także oratorium o świętym Janie Chrzcicielu, utrzymane są w stile severo, czyli stylu surowym. Charakteryzuje go skromna obsada instrumentalna i umiar w sposobie wykonania partii wokalnych. Piękna melodia, czysta, jasna barwa, naturalność frazowania oraz umiejętność wyśpiewania rozmaitych stanów emocjonalnych – oto cechy tej kompozycji.


Jaromír Nosek – Erode (bas), Bożena Bujnicka – Erodiade (sopran),
fot. 
Karol Sokołowski/NFM

Oratorium "La decollazione di San Giovanni Battista" zostało po raz pierwszy zaprezentowane w 1709 roku, z okazji Wielkiego Postu. Libretto opata Giovanniego Domenico Filippeschi opowiada historię Jana Chrzciciela w oparciu o tekst ewangeliczny. Obejmuje temat aresztowania proroka oraz następującą po nim śmierć w rezultacie zemsty Herodiady, która wykorzystała do tego swoją córkę z poprzedniego małżeństwa – piękną i posłuszną Salome.

Bohaterami oratorium są: Battista (alt), król Herod (Erode, bass), jego żona Herodiada (Erodiade, sopran) i córka tego ostatniego Salomè (sopran).

Wrocławska interpretacja oratorium o św. Janie Chrzcicielu




Jaromír Nosek – Erode (bas), Bożena Bujnicka – Erodiade (sopran),
fot. 
Karol Sokołowski/NFM

Podczas niedzielnego koncertu Wrocławską Orkiestrę Barokową poprowadził Andrzej Kosendiak, który wraz z zespołem Collegio di Musica Sacra nagrał muzykę obu braci Bononcinich na płycie „Antonio Maria Bononcini Stabat Arias”.  Muzycy Wrocławskiej Orkiestry Barokowej grali znakomicie, w pamięć zapadły mi zwłaszcza partie solowe: skrzypiec (Zbigniew Pilch i pozostali) i przede wszystkim wiolonczeli szefa Orkiestry - Jarosława Thiela.

Jednakże prawdziwymi gwiazdami tego wieczoru byli soliści grający osoby dramatu.
Wspaniale zaprezentowała się Bożena Bujnicka jako Herodiada – urodziwa, dysponująca pięknym sopranem o urzekającej barwie. Była bardzo przekonująca jako kobieta, która doskonale potrafi wykorzystać swoje walory, a przede wszystkim wynieść na piedestał mężczyznę, manipulując jego dumą do tego stopnia, że Herod nie potrafi się od niej uwolnić, mimo strachu przed potępieniem. Manipuluje także własną córką, która jej całkowicie ulega, nie cofając przed niczym. Pewność siebie, duma, triumfalizm, pogarda dla św. Jana Chrzciciela i żądza zemsty – wszystko to zostało w ariach Bujnickiej wiarygodnie oddane.


Bożena Bujnicka (sopran), fot. Karol Sokołowski/NFM
Przekonujący psychologicznie był również interpretator roli Heroda - Jaromír Nosek, dysponujący ciepłym, zbliżonym do tenoru, basem. W śpiewanych przez niego ariach jest i strach przed Janem, i rozterki (w przeciwieństwie do Herodiady, ma świadomość, że źle robi), wreszcie poczucie posiadania niczym nieograniczonej władzy (wmówione przez Herodiadę), i zauroczenie pięknym tańcem pasierbicy. Wreszcie pycha i niechęć do okazania słabości – jakież to współczesne…


Aldona Bartnik - Salomè (sopran), fot. Karol Sokołowski/NFM

Podczas słuchania koncertu najbardziej urzekł mnie (nie po raz pierwszy) ciepły, przepięknie melodyjny sopran Aldony Bartnik w roli Salomè oraz głęboki alt Ewy Marciniec jako Battisty. To nie są sprawy racjonalne, ale była w głosie Bartnik dziewczęca świeżość, entuzjazm, radość  i piękno, które trafiały wprost do serca… Podobnie było z rolą Ewy Marciniec, niezwykle przecież trudną. Jej Jan Chrzciciel był bezkompromisowy i prawdziwy.


Ewa Marciniec - Battista (alt), fot. Karol Sokołowski/NFM

Oratorium kończy chór solistów śpiewających o pośmiertnym triumfie Jana: „Muore il giusto” – o tym, że to, co pozornie żywe – jest w istocie martwe, a to, co martwe żyć będzie wiecznie. Szlachetne przesłanie skłaniające do refleksji nad tym, na ile sami podlegamy urokom życia i jakie temu towarzyszą kompromisy. Jedno jest pewne: koncert był b e z k o m p r o m i s o w o (;-)) wspaniały.

Joanna Dobrakowska - Angelo (mezzosopran), fot. Karol Sokołowski/NFM

Koncert "La decollazione di San Giovanni Battista" odbył się 21 stycznia 2018 roku w Narodowym Forum Muzyki.


Jaromír Nosek – Erode (bas), Bożena Bujnicka – Erodiade (sopran), Andrzej Kosendiak - dyrygent,
fot. Karol Sokołowski/NFM

Wystąpili: Andrzej Kosendiak – dyrygent
Ewa Marciniec – Battista (alt)
Bożena Bujnicka – Erodiade (sopran)
Aldona Bartnik – Salomè (sopran)
Joanna Dobrakowska – Angelo (mezzosopran)
Jaromír Nosek – Erode (bas)
Wrocławska Orkiestra Barokowa
Jarosław Thiel – kierownictwo artystyczne


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Idę do kina - subiektywny poradnik kinomana, 13 - 20 grudnia 2018

"Idę do kina" kontynuuje stały cotygodniowy cykl, zawierający przegląd nowości filmowych. Ich wybór jest całkowicie subiektywny, a...

Popularne posty