wtorek, 20 kwietnia 2021

Polska reprezentacja na 61. Krakowskim Festiwalu Filmowym

Premiery najciekawszych polskich filmów dokumentalnych, krótkometrażowych i animowanych, powroty twórców nagradzanych i najświeższe debiuty, nagroda za wkład w rozwój światowej kinematografii dla Piotra Dumały - w programie Krakowskiego Festiwalu Filmowego szczególne miejsce zajmują zawsze produkcje twórców rodzimych, którzy opowiadają o Polsce i świecie w sposób oryginalny i bezkompromisowy. 



Smok Smoków dla Piotra Dumały


Piotr Dumała, fot. Szkoła Filmowa w Łodzi

Tegoroczną nagrodę Smoka Smoków za wyjątkowy wkład w rozwój światowej kinematografii odbierze Piotr Dumała – mistrz światowej animacji i twórca autorskich technik filmowych, niemal od początku związany z Krakowskim Festiwalem Filmowym. Dumała dwukrotnie otrzymywał Złotego Smoka – za „Łagodną” w 1985 i za „Ściany” w 1988 roku, Brązowego Lajkonika w 1989 za „Wolność nogi”, Brązowego Smoka i Nagrodę FICC za „Franza Kafkę” w 1992 oraz Srebrnego Lajkonika (2014) za „Hipopotamy”. 

Ceremonii wręczenia nagrody Smoka Smoków będzie towarzyszyła retrospektywa twórczości laureata. W programie znajdzie się kilkanaście dzieł Piotra Dumały zarówno pierwszych nagradzanych filmów, jak też tych najnowszych. Jak co roku, laureat poprowadzi master class otwarty dla filmowców, ale też dla wszystkich miłośników animacji. 


Polskie filmy w konkursach międzynarodowych


W międzynarodowym konkursie dokumentalnym zaprezentowane zostaną 2 polskie filmy: „Spacer z Aniołami” Tomasza Wysokińskiego, który niczym cień towarzyszy przez lata tajemniczemu Jerry’emu, poszukującemu zaginionych dzieci w RPA oraz „Antybohater” Michała Kaweckiego opowiadający o Miszce - obiecującym narciarzu alpejskim, który mimo poważnej niepełnosprawności fizycznej i trudnych warunków życia, czerpie z niego pełnymi garściami. 

O Złotego i Srebrne Smoki w międzynarodowym konkursie krótkometrażowym będą rywalizować krótkometrażowe dokumenty, fabuły i animacje, a wśród nich 5 polskich produkcji. Najliczniejszą grupę stanowią animatorzy - najnowszy film zaprezentuje Zbigniew Czapla, laureat Krakowskiego Festiwalu Filmowego z 2017 roku. Charakterystyczne, rozpoznawalne już w pierwszych kadrach obrazy z filmu „On Time” zabiorą nas w podróż do Japonii. Z kolei laureat z roku 2015, Tomasz Siwiński (autor wielokrotnie nagradzanego „Niebieskiego pokoju”) w filmie „Miłość w czasach gospodarki opartej na węglu” przenosi akcję na Śląsk roku 1962 roku, gdzie w szarej rzeczywistości rozkwita miłość górnika do operatorki dźwigu. Kinga Syrek w swoim debiucie „Za późno” oddaje natomiast hołd Edie Sedgwick, muzie Endy’ego Warhola.


Polskie fabuły w konkursie krótkim reprezentować będzie Adrian Apanel z filmem „Stancja” - wybuchową mieszanką komedii, horroru i satyry społecznej, natomiast w „Solar Voyage” -  jedynym polskim dokumencie - Adam Żądło podąża od Pcimia aż po Afrykę śladem ekstrawaganckiego geniusza. 


Konkurs polski Krakowskiego Festiwalu Filmowego


Najnowsze polskie filmy twórców już utytułowanych i debiutantów jak zawsze składają się na niezwykle różnorodny obraz rodzimej kinematografii. W programie znalazły się tytuły twórców już nagradzanych w Krakowie: zeszłoroczny laureat Tomasz Wolski tym razem zaprezentuje dokumentalną animację „1970” o protestach w komunistycznej Polsce z punktu widzenia oprawców, Izabela Plucińska w animacji „98 kg” analizuje temat przemocy domowej, a Zofia Kowalewska w filmie „Tylko wiatr” wyrusza z dziadkiem (którego poznaliśmy w nagrodzonym na KFF dokumencie „Więzi”) do Kazachstanu w poszukiwaniu jego pierwszej miłości.

W fabułach pojawią się ciekawe spojrzenia na problemy współczesne: dystopijne „Pierwsze lato końca świata” o katastrofie klimatycznej, prześmiewczy „Przypadek Jana Pampucha” o światopoglądowych sporach w Polsce, czy też bardziej osobisty film „Mój syn zamyka się w łazience” o matce, która musi się pogodzić z tym, że jej syn planuje wyprowadzkę z domu.

Dokumentaliści pokażą nam swoje doświadczenia pandemicznego roku („Koncert balkonowy”, „Papierosy”), opowiedzą o postaciach ze świata kultury (“Dani Karavan. Bez taryfy ulgowej” i sportu („Niezwyciężona”), a także m.in. o zmaganiach z chorobą („Ostatnia szansa”, „Jeden dzień dłużej”). 


Panorama polskiego dokumentu


W panoramie prześledzimy losy wybitnych polskich twórców: Rafael Lewandowski w filmie „Herbert. Barbarzyńca w ogrodzie” odkrywa skomplikowaną osobowość genialnego autora, natomiast dokument „Krafftówna w krainie czarów” (reż. Maciej Kowalewski, Piotr Konstantinow) przeprowadza widza do fascynującego świata wybitnej aktorki. Zajrzymy również na treningi mistrzyni MMA Aleksandry Roli („Furia”) i poznamy okrytą tajemnicą historię Johanny Langefeld, najwyższej rangi esesmanki w obozach koncentracyjnych Auschwitz i Ravensbrück („Johanna Langefeld. Historia znikania”).

Krakowski Festiwal Filmowy jest na ekskluzywnej liście wydarzeń kwalifikujących do nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej aż w trzech kategoriach krótkometrażowych (fabuła, animacja, dokument), a także w kategorii pełnometrażowego filmu dokumentalnego. Laureaci Złotego i Srebrnych Smoków oraz Złotego Rogu mają skróconą ścieżkę do oscarowej selekcji. KFF  rekomenduje również filmy do Europejskiej Nagrody Filmowej w tych samych kategoriach.


POLSKIE FILMY W KONKURSACH MIĘDZYNARODOWYCH


Międzynarodowy konkurs dokumentalny 

„Antybohater” / “Not Hero At All” reż. Michał Kawecki, 75’, 2021

„Spacer z Aniołami” / “Walk With Angels” reż. Tomasz Wysokiński, 84’, 2021


Międzynarodowy konkurs filmów krótkometrażowych

„Miłość w czasach gospodarki opartej na węglu” / “Love in Times of Coal-Based Economy”, reż. Tomasz Siwiński, 12’, 2021

„On Time”, reż. Zbigniew Czapla, 5’, 2021

„Solar Voyage”, reż. Adam Żądło, 18’, 2021

„Stancja” / “The Last Room On the Left”, reż. Adrian Apanel, 30’, 2021

„Za późno” / “Too Late”, reż. Kinga Syrek, 16’, 2021


KONKURS POLSKI:


Filmy dokumentalne:

„1970”, reż. Tomasz Wolski, 70’, 2021

„Antybohater” / “Not Hero At All” reż. Michał Kawecki, 75’, 2021

„Borderland”, reż. Andreas Voigt, 97’, 2020

„High Maintenance - The Life and Work of Dani Karavan” / “Dani Karavan. Bez taryfy ulgowej”, reż. Barak Heymann, 66’, 2020

„Jeden dzień dłużej” / “One More Day”, reż. Monika Meleń, 50’, 2020

„Koncert balkonowy” / “Balcony Concert”, reż. Diana Kadłubowska, Krzysztof Kadłubowski, 15’, 2021

„Lata świetlne” / “Light Years”, reż. Monika Proba, 27’, 2021

„@miriamfrompoland”, reż. Piotr Szczepański, 77’, 2021

„Mury” / “Walls”, reż. Andrei Kutsila, 17’, 2020

„Nature Is My Homeland”, reż. Marek Gajczak, 54’, 2021

„Niezwyciężona” / “And Still”, reż. Tom Koliński, 83’, 2021

„Ostatnia szansa” / “Last Chance”, reż. Wiktoria Niewiadomska, 25’, 2021

„Pamiętnik Tanaki” / “Tanaka's Diary”, reż. Filip Jacobson, 22’, 2021

„Papierosy” / “Cigarettes”, reż. Maja Markowska, 18’, 2020

„Solar Voyage”, reż. Adam Żądło, 18’, 2021

„Spacer z Aniołami” / “Walk With Angels” reż. Tomasz Wysokiński, 84’, 2021

„Trochę raju” / “A Little Bit of Paradise”, reż. Andrzej Cichocki, 19’, 2020

„Tylko wiatr” / “Only the Wind”, reż. Zofia Kowalewska, 58’, 2021

„Ziemia” / “The Soil”, reż. Zuzanna Solakiewicz, 75’, 2021

Filmy animowane:

„98” kg, reż. Izabela Plucińska, 5’, 2021
„Książę w cukierni” / “Prince in a Pastry Shop”, reż. Katarzyna Agopsowicz, 16’, 2020
„Miłość w czasach gospodarki opartej na węglu” / “Love in Times of Coal-Based Economy”, reż. Tomasz Siwiński, 12’, 2021
„Oderwanie” / “The Place”, reż. Sylwia Zawiła, 7’, 2020
„On Time”, reż. Zbigniew Czapla, 5’, 2021
„Psie pole” / “Dog's Field”, reż. Michalina Musialik, 12’, 2020
„Turbo Love”, reż. Alicja Jasina, 7’, 2021
„Wizyta” / “The Visit”, reż. Mateusz Jarmulski, 7’, 2021
„Za późno” / “Too Late”, reż. Kinga Syrek, 16’, 2021
„Zieleń” / “Green”, reż. Karolina Kajetanowicz, 8’, 2021

Filmy krótkometrażowe fabularne: 
„Jeszcze na chwilę” / “Just for a While”, reż. Zuzanna Gorczycka, 19’, 2021
„Mój syn zamyka się w łazience” / “My Son Locks Himself In the Bathroom”, reż. Kuba Januszewski, 30’, 2021
„Pierwsze lato końca świata” / “First Last Summer”, reż. Nastazja Gonera, 24’, 2020
„Przypadek Jana Pampucha” / “The Case of Jan Pampuch”, reż. Mikołaj Piszczan, 18’, 2020
„Samogłów” / “Headfish”, reż. Jakub Prysak, 24’, 2021
„Stancja” / “The Last Room On the Left”, reż. Adrian Apanel, 30’, 2021

PANORAMA POLSKIEGO DOKUMENTU:
„Furia” / “Fury”, reż. Krzysztof Kasior, 85’, 2021
„Herbert. Barbarzyńca w ogrodzie” / “Herbert. Barbarian in the Garden”, reż. Rafael Lewandowski, 93’, 2021 
„Jeden dom” / “Common Place”, reż. Karolina Anna Kuta, Patrycja Skorupska, 25’, 2021
„Johanna Langefeld. Historia znikania” / “The Disappearance of Johanna Langefeld”, reż. Władysław Jurków, Gerburg Rohde-Dahl, 53’, 2020
„Krafftówna w krainie czarów” / “An Actress in Wonderland”, reż. Maciej Kowalewski, Piotr Konstantinow, 83’, 2021
„Mikrokosmosy” / “Universes”, reż. Dorota Roś, 16’, 2020
„Nad Niemnem” / “Over the River”, reż. Andrei Kutsila, 43’, 2021
„Ten obrazek jest bardzo ładny” / “It's a very pretty picture”, reż. Jakub Ciosiński, 30’, 2020
„To wszystko nie takie proste” / “In a knot”, reż. Aleksandra Sykulak, 32’, 2021

Szczegółowy program będzie opublikowany w połowie maja.

61. Krakowski Festiwal Filmowy odbędzie w dniach od 30 maja do 6 czerwca 2021 w krakowskich kinach oraz online. 

niedziela, 18 kwietnia 2021

Filmy na poprawę humoru w programie 18. Millennium Docs Against Gravity

Co roku w programie Millennium Docs Against Gravity pojawia się wiele filmów lekkich, zabawnych i ironicznych, które komentują rzeczywistość z przymrużeniem oka. Ich twórcy podążają śladami niecodziennych bohaterów, towarzyszą im w szalonych wyprawach i odkrywają dla świata ich oryginalne zainteresowania oraz pasje. Oto pięć spośród wielu feel-good movies z tegorocznego programu festiwalu.

Kadr z filmu "Chwała królowej"

Prawdziwe królowe szachów: „Chwała królowej” (Glory to the Queen), reż. Tatia Skhirtladze, Anna Khazaradze. Ich historie są w stanie przyćmić nawet „Gambit królowej”. Nona Gaprindashvili, Nana Alexandria, Maia Chiburdanidze i Nana Ioseliani to cztery legendarne szachistki z Gruzji, które podczas zimnej wojny zrewolucjonizowały szachy kobiet na całym świecie i stały się radzieckimi ikonami emancypacji. Film portretuje ich obecne życie, jednocześnie odkrywając ich olbrzymie dziedzictwo. Chociaż grały razem w drużynie olimpijskiej ZSRR, były również dla siebie trudnymi przeciwniczkami, a przy wspólnym stole nie siedziały od ponad ćwierć wieku!

Kadr z filmu "W drodze do Samarkandy"

Podróże na lądzie i… w głąb ziemi: „W drodze do Samarkandy” (Pozzis, Samarkand), reż. Stefano Giacomuzzi i „Kosmos garażu” (Garage People), reż. Natalija Yefimkina

Bohater filmu „W drodze do Samarkandy” wyrusza w drogę na lądzie, żeby spełnić swoje marzenie i zobaczyć Samarkandę. Za to pasjonat kopania, który jest jednym z bohaterów „Kosmosu garażu” od lat drąży kolejne kondygnacje podziemnego „pałacu” pod swoim garażem. Każdy z nich jest fascynujący na swój sposób.

73-letni Alfeo Carnelutti, bohater „W drodze do Samarkandy”, przez wszystkich znany jako „Cocco”, jest jedynym stałym mieszkańcem włoskiego Pozzis. Cocco, jest więc pustelnikiem, odsiedział 10 lat w więzieniu za morderstwo i cierpi na chorobę Leśniowskiego-Crohna. Postanawia wyruszyć w podróż do Samarkandy w Uzbekistanie, zwanej „kamiennym miastem”. Jedzie Harleyem-Davidsonem z 1939 roku, starszym niż on sam. Ma do pokonania 6500 kilometrów trasy, która nawet dla dwudziestoparolatka byłaby sporym wyzwaniem. Film dokumentuje tę wyjątkową podróż, której nie da się zaplanować, bo jest wyprawą w nieznane.

Kadr z filmu "Kosmos garażu"

Dla odmiany wśród surowego krajobrazu Murmańska stoją rzędy rdzewiejących garaży, w których kryją się oszałamiające wszechświaty. Natalija Yefimkina w filmie „Kosmos garażu” obserwuje osobliwych twórców tych zamkniętych kosmosów z niepozbawioną humoru czułością, przywołującą na myśl „Spotkania na krańcach świata” Wernera Herzoga. Garażowe uniwersa, choć zupełnie odrębne, przenika ta sama tęsknota za innym światem: jedni z sentymentem wspominają dawne czasy, kiedy „wszystko było łatwiejsze”, zaś inni marzą o wyjeździe do Warszawy, Pragi czy Petersburga.

Kadr z filmu "Cannon Arm. Król zręcznościówek"

Miłośnicy popkultury: „Cannon Arm. Król zręcznościówek” (Cannon Arm and the Arcade Quest), reż. Mads Hedegaard i ,,W Centrum Komiksu” (Comic Book Shop), reż. Maciej Bierut

Komiksy i flippery - dla jednych słodkie wspomnienie dzieciństwa, dla innych całe życie. W dwóch niezwykłe przewrotnych i zabawnych filmach można odnaleźć o wiele więcej niż tylko historie szalonych pasji. Bohaterowie opowiadają o życiu, marzeniach i tym, co są w stanie zrobić, żeby nie rezygnować z tego, co najbardziej ich w życiu cieszy.

W małej kopenhaskiej piwnicy znajduje się Bip Bip Bar – oaza pełna starych gier na automaty i ich fanów. Kim, znany jako Cannon Arm, jest legendą sceny tych klasycznych gier. Poznajemy go, kiedy postanawia pobić rekord świata i grać nieprzerwanie w „Gyruss” przez 100 godzin. W przygotowaniach do przedsięwzięcia pomaga mu grupa równie ekscentrycznych jak on przyjaciół. Reżyser „Cannon Arm. Króla zręcznościówek” nie stroni od nawiązań do kultury lat 80. XX wieku, sięgając nie tylko do starych gier i filmów, ale też muzycznych hitów, które ubarwiają ścieżkę dźwiękową.

Kadr z filmu "W centrum komiksu"

Z kolei reżyser Maciej Bierut odwiedza w swoim filmie kultowe Warszawskie Centrum Komiksu. To najstarszy sklep z komiksami w Polsce, prowadzony nieprzerwanie od początku lat 90. XX wieku. Kuba wraz z ojcem oddają się swojemu miejscu z taką pasją, że już dawno zyskało miano legendarnego. Centrum Komiksu ma tak bogatą historię, że na jej kanwie film przygląda się przemianom rynku wydawniczego w Polsce. Poznajemy wszystkie odcienie tego barwnego świata. Humorystyczna kronika kultury komiksu w Polsce pokazana przez pryzmat kultowego sklepu zawiera w sobie także bardzo ciekawe historie stałych bywalców.


18. Millennium Docs Against Gravity odbędzie się w formie hybrydowej - w kinach w siedmiu miastach od 21 do 30 maja (Warszawie, Wrocławiu, Gdyni, Poznaniu, Katowicach, Lublinie i Bydgoszczy), a następnie online na platformie mdag.pl od 3 do 20 czerwca.

Przypominamy także, że nadal trwa sprzedaż karnetów na warszawską edycję festiwalu w kinach. Karnety w cenie 250 zł dla siebie lub na prezent można kupić przez stronę festiwalową mdag.pl oraz przez strony goingapp.pl, empikbilety.pl. Karnet można kupić także stacjonarnie w salonach Empiku. 

informacja prasowa




czwartek, 15 kwietnia 2021

Muzeum Architektury we Wrocławiu poszukuje kobiety ze słynnego zdjęcia Chrisa Niedenthala

Kim jest kobieta ze słynnego zdjęcia Chrisa Niedenthala? Studentką wynajmującą stancję, córką właścicieli, przyjaciółką rodziny, a może to jej własne mieszkanie? Po niemal czterdziestu latach chcemy wreszcie wyjaśnić te zagadkę.

Wrocław, lato 1982, fot. Chris Niedenthal

Wrocław, lato 1982 roku. Upalny dzień. Chris Niedenthal, jeden z najbardziej cenionych na świecie fotoreporterów, jest we Wrocławiu. Spaceruje po mieście, fotografuje ludzi, ulice, budynki. Fascynuje go zwłaszcza zespół sześciu wieżowców usytuowany między placem Grunwaldzkim a mostem Grunwaldzkim. Właściwie to sam nie potrafi wyjaśnić dlaczego, jest po prostu inny od wszystkiego, co do tej pory we Wrocławiu widział. Znanemu fotoreporterowi udaje się wejść do kilku mieszkań i z ich okien zrobić serię zdjęć. Chce pokazać zwłaszcza architekturę, ale też jej mieszkańców. W wieżowcu naprzeciw dostrzega na balkonie młodą, kolorowo ubraną kobietę.  To właśnie jej portret jest dziś jednym z najlepiej rozpoznawalnych i najchętniej publikowanych zdjęć wrocławskiego Manhattanu. 

Kim jest kobieta ze słynnego zdjęcia Chrisa Niedenthala? Studentką wynajmującą stancję, córką właścicieli, przyjaciółką rodziny, a może to jej własne mieszkanie? Jeśli to ostatnie, to mieszka tu sama czy z rodziną? Nie wiemy o niej właściwie nic, choć przez lata narosło wokół jej postaci wiele mitów. Najpopularniejszym z nich i całkowicie nieprawdziwym, choć uporczywie powracającym, jest opowieść, że to portret samej projektantki Manhattanu, architektki Jadwigi Grabowskiej-Hawrylak. Po niemal czterdziestu latach, chcemy wreszcie wyjaśnić te zagadkę.

Nie uda nam się bez Was! Pomóżcie nam odnaleźć tajemniczą kobietę, która od dekad rozbudza wyobraźnię pasjonatów historii miasta. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że latem 1982 roku mieszkała przy Placu Grunwaldzkim 8, prawdopodobnie na drugim piętrze. To wszystko, co wiemy na dziś, dlatego bardzo liczymy na pamięć i pomoc mieszkańców Wrocławia! 

Pretekstem do poszukiwań kobiety ze zdjęcia Chrisa Niedenhala jest realizowany właśnie dokument „Po polsku Manhattan” - filmowa prezentacja najważniejszego dzieła w dorobku Jadwigi Grabowskiej-Hawrylak, pierwszej kobiety z dyplomem architekta we Wrocławiu, twórczej i niezwykle konsekwentnej projektantki, która w rzeczywistości nie zawsze sprzyjającej architektonicznym indywidualnościom realizowała wizje wychodzące daleko poza utarte schematy. Dokument, którego producentem jest Fundacja polsko-portugalska Entre, miał swoją premierę w Portugalii w grudniu 2020 roku. Obecnie Muzeum Architektury we Wrocławiu i studio Kova Production pracują nad polską, rozszerzoną wersją filmu, którego osią przewodnią są poszukiwania kobiety sportretowanej latem 1982 roku przez Chrisa Niedenthala. 

Jeśli macie jakiekolwiek informacje na temat tajemniczej kobiety, prosimy o kontakt pod numerem telefonu 71 369 99 34 lub mailowo muzeumarchitektury@gmail.com. 

informacja prasowa


Znalazła się! Kobieta na balkonie wieżowca numer 8 na wrocławskim Manhattanie mieszka dziś w Kłodzku i jest dentystką. Latem 1982 roku była tuż po maturze i właśnie przygotowywała się do egzaminów wstępnych na Akademię Medyczną. W mieszkaniu numer 12, na drugim piętrze budynku, mieszkała wraz z koleżanką. Ten dzień pamięta jako wyjątkowo upalny; wyszła na balkon by chwile odpocząć od nauki i zaczerpnąć świeżego powietrza. Na balkonie 9 piętra, w bloku naprzeciw, stał właśnie Chris Niedenthal... 🙂

środa, 14 kwietnia 2021

Po wystawie Muzeum Poczty i Telekomunikacji oprowadza Tomasz Suma

Na nowej wystawie stałej w Muzeum Poczty i Telekomunikacji we Wrocławiu możemy podziwiać najstarsze pieczęcie i dokumenty dotyczące poczty polskiej, ale i tabliczkę, która wisiała na drzwiach .... Napoleona Bonaparte. Zobaczymy komendy Legionów Polskich z podpisem samego Marszałka, a także mapy, mundury, sztandary, pieczęcie, wagi... Uwagę zwracają cudne trąbki pocztyliońskie (nie mylić z jerychońskimi! 😁) wraz z podręcznikiem do nauki trąbienia 😀 Piękna wystawa, zasobna w unikalne cymelia - warto ją zobaczyć! 

Trąbki pocztyliońskie na wystawie stałej w Muzeum Poczty i Telekomunikacji,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Na ekspozycję stałą Muzeum Poczty i Telekomunikacji  składa się wiele interesujących eksponatów. Jej koncepcja ma na celu ukazanie całej historii poczty polskiej od 1558 roku do końca PRL-u. 

Zanim wejdziemy do sali, gdzie znajduje się ekspozycja stała, już w holu Muzeum Poczty i Telekomunikacji uwagę przykuwa kilka interesujących eksponatów. Jednym z nich jest album ślubny Marii i Zygmunta Krzysztoporskich z 1939 roku, zawierający telegramy z życzeniami nadesłanymi hrabiostwu Krzysztoporskim w dniu ich ślubu.

Album zawierający 386 telegramów z życzeniami z okazji ślubu Marii i Zygmunta Krzysztoporskich, 1932 r.,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek
,
Uwagę zwraca także okaz pięknej miśnieńskiej porcelany, przedstawiający motywy pocztowe i podróżnicze: powóz, karetę, scenki rodzajowe. Jedna z figurek, ręcznie malowana, przedstawia karetę zaprzężoną w dwójkę koni i powożoną przez gustownie ubranego stangreta. W środku powozu siedzi młoda kobieta, trzymająca na kolanach kosz kwiatów. Druga dama, z finezyjnie upiętą fryzurą, odziana w piękną kobaltową suknię, której dół tonie w kwiatach, wysiada z karety, być może dla chwili odpoczynku… Oko cieszy kolorostyka eksponatu, która nie tylko oddaje rzeczywistość, a także pięknie ze sobą współgra. Wysiadająca postać kobiety dodaje figurce dynamizmu, podobnie jak dwa, zaprzężone do karety konie, które zdają się zatrzymywać jedynie na chwilę, na ukwieconej łące, pełnej różanych kwiatów…

Porcelanowy powóz konny, porcelana miśnieńska, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Podczas zwiedzania ekspozycji stałej warto zwrócić uwagę m. in. na wspaniałe sztandary. Dwa lata temu prezentowany tu sztandar został  przekazany do muzeum przez Związek Zawodowy Pracowników Telekomunikacyjnych „Solidarność”. Jest sztandarem Związku Niższych Pracowników Poczty, Telegrafu i Telefonu Koła Miejscowego w Lublinie. Dar ten bardzo nas ucieszył, ponieważ w zbiorach muzeum znajdował się już inny sztandar tej organizacji. Przed wojną istniały dwa związki: Związek Pracowników Poczt, Telegrafów i  Telefonów Rzeczypospolitej Polskiej, skupiający wszystkich pracowników, ale doszło do niesnasek i urzędnicy podzielili się na urzędników oraz urzędników niższych, czyli listonoszy, ekspedytorów i pracowników zaplecza urzędów pocztowych. Dzięki darowi posiadamy obecnie komplet sztandarów z jednej miejscowości, co jest wielką rzadkością. Byliśmy dotychczas w posiadaniu jednego takiego kompletu – z Krakowa. Nie znamy, niestety, historii tego sztandaru, ale zabiegamy o to, by pracownik poczty, który sztandar przechowywał od czasów powojennych, spisał ją dla nas. Wiadomo tylko, że związek, którego sztandar posiadamy, powstał w 1926 roku, a dwa lata później nastąpiło poświęcenie sztandaru. Obie te daty zostały utrwalone na sztandarze.

Sztandar Niższych Pracowników Poczty Telegrafów i Telegrafów,
Koło Miejscowe w Lublinie, 1926, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Warto zatrzymać się przy gablocie, w której znajduje się podręcznik do nauki trąbienia z 1836 roku, w towarzystwie oryginalnych, XIX-wiecznych trąbek pocztowych, które również prezentujemy. Trąbki sygnalizowały, że pocztylion właśnie przybywa do miejsca docelowego. W 1. połowie XIX wieku w Królestwie Polskim zorganizowano szkołę trąbienia dla pocztylionów, co było swoistym ewenementem. Co prawda szkoła przetrwała tylko kilka lat, ale wydano taki właśnie podręcznik do nauki trąbienia, wzorowany na podobnym wydawnictwie pruskim.

Trąbki pocztyliońskie, Królestwo Polskie, XIX w.,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Podręcznik do nauki trąbienia, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Rzadkością na wystawie są stemple – eksponowane po raz pierwszy w historii muzeum. Od 1921 roku udało się zebrać pocztowe pieczęcie i stemple ze wszystkich trzech zaborów, a także stemple Ministerstwa Poczt i Telegrafów oraz jednostek administracyjnych poczty na szczeblu ogólnopolskim i to właśnie takie cymelia dziś pokazujemy. Dwa z nich są szczególnie warte uwagi: stempel Ministerstwa Poczty z 1919 roku oraz pierwsza pieczęć Muzeum Poczty i Telekomunikacji z 1921 roku.

Najstarsza polska pieczęć, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Jedną z gablot poświęciliśmy Legionom Polskim. Początek tej kolekcji zaczął się przed wojną, kiedy to minister poczt i telegrafów kilku rządów II RP, były legionista - Ignacy August Boerner polecił zorganizować w muzeum stałą pracownię legionów. Zachęcał przy tym swoich przyjaciół, aby ofiarowali swoje pamiątki legionowe i w ten sposób powstał ten rzadki zbiór dokumentów, fotografii i licznych pamiątek legionowych. Rzadkością jest np. zbiór pieczęci, które skompletował jeden z legionistów. Przy każdej z pieczęci widnieje własnoręczny podpis osoby, która zarządzała daną jednostką. A na pierwszej stronie znajduje się podpis Marszałka Józefa Piłsudskiego, a poniżej zobaczymy podpis Kazimierza Sosnkowskiego – późniejszego generała. Dla nas ta książeczka jest rzeczą bezcenną. 

Komendy Legionów z podpisem Józefa Piłsudskiego

Pokazujemy także rozmaite eksponaty z trzech zaborów. Jednym z nich jest list Franciszka Józefa I, w którym wyraża swoje najwyższe zadowolenie z pracy urzędników pocztowych, w tym polskich. 

Podziękowanie cesarza Franciszka dla urzędników poczty, 
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Innym – równie rzadkim – jest najstarszy zachowany szyld poczty polskiej, który należał do Urzędu Pocztowego w Słonimiu. To nasze cymelium, które pochodzi z XVIII wieku, a jego uzupełnieniem jest pieczęć, również pochodząca ze Słonimia (obecnie Białoruś).

Najstarszy szyld poczty polskiej ze Słonimia, XVIII wiek,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Rzadkością na wystawie są również przysięgi homagialne (przysięgi wierności) z XIX wieku. Posiadamy przysięgi całej dyrekcji poczt Królestwa Polskiego. Równie interesującym eksponatem jest tabliczka, która wisiała na drzwiach Napoleona Bonaparte, informująca, że tu właśnie należy składać depesze adresowane do cesarza. Została ofiarowana muzeum pod koniec lat 60. przez osobę prywatną.

Tabliczka na drzwiach Napoleona Bonaparte, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Warto także zwrócić uwagę na liberię wyższego urzędnika pocztowego. Każdy resort miał inny kolor munduru, a także inne wykończenie (mankiety, wyłogi, kołnierz, guziki).  W dwudziestoleciu międzywojennym łączono przysposobienie wojskowe z wychowaniem fizycznym, co również prezentujemy na wystawie. Eksponujemy ponadto proporzec Pocztowego Przysposobienia Wojskowego z Wilna. Można zobaczyć także kompletny mundur i inne elementy umundurowania członków PPW. 

Elegancki mundur wyższego urzędnika pocztowego, fot.
Barbara Lekarczyk-Cisek


Proporzec PPW, Wilno 1938, mundur PPW, 1935-1939, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Obok możemy podziwiać medale z zawodów strzeleckich – jednej z najważniejszych imprez Pocztowego Przysposobienia Obronnego. W muzeum znajdują się wszystkie pamiątki z takich zawodów, w tym najważniejszych, które odbywały się we Lwowie. 

Plakieta pamiątkowa Pocztowego Przysposobienia Wojskowego z okazji III Święta
Kultury Fizycznej, Lwów 1939, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Posiadamy także zbiór blisko dwustu map związanych z pocztą, od najstarszej z 1817 roku do lat 60. Są to mapy połączeń pocztowych, przemysłowe i podróżnicze. Na wystawie prezentujemy cztery z nich. Wszystkie pochodzą sprzed pierwszej wojny światowej. Staraliśmy się pokazać różnorodność treści map, z których korzystała bądź mogła korzystać poczta i podróżni. Jedna z nich to „Mapa pocztowa i podróżna Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Poznańskiego” z 1817 roku, opracowana przez słynnego kartografa Juliusza Kolberga, którego inne mapy są również w naszym posiadaniu, m.in. pierwsza mapa pocztowa z legendą w języku polskim. Druga to „Mapa pocztowa Guberni Królestwa Polskiego”, wydana nakładem Feliksa Kasprzykiewicza, piękna i staranna litografia z 1912. Trzecią prezentowaną „Mapę pocztową i przemysłową Królestwa Polskiego” opracował w miedziorycie warszawski sztycharz Jerzy Egloff w 1846 roku. I wreszcie czwarta, litograficzna, barwna i opracowana przez Marcelego Gotza w 1860 roku to „Mapa pocztowa Królestwa Polskiego”.  Wszystkie z prezentowanych eksponatów stanowią przykłady kartograficznych dzieł najwyższej klasy.

Mapa pocztowa guberni Królestwa Polskiego, 1912, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Osobny zbiór stanowią rozmaite wagi: do listów, paczek, począwszy od XIX-wiecznych, a na czasach PRL-u kończąc. Wagi listowe jedno- i dwuuchylne zostały wykonane w niemieckich i austriackich wytwórniach w końcu XIX wieku i na początku XX. Przeznaczone były do ważenia przesyłek listowych, druków, papierów handlowych i próbek towarów. W II Rzeczpospolitej i po II wojnie światowej w użycie weszły również wagi szalkowe służące do ważenia listów i większych przesyłek. Na wystawie prezentujemy przykłady wag pocztowych listowych oraz paczkowych. Listowe – o różnym udźwigu: 50, 200, 350, 500 i 1000 gramów – to nie tylko przedmiot codziennej pracy XIX-wiecznego urzędnika. To również pięknie wykończone dzieło mechaniczne, zwracające uwagę swym doskonałym wyglądem. Wagi zostały wykonane w niemieckich i austro-węgierskich wytwórniach „Columbus”, „DÉEPOSÉ” i Philippa Jakoba Maula. Niżej prezentujemy interesujące przykłady wag do większych przesyłek: niemiecką z przełomu lat 30. i 40. XX w. oraz wagę szalkową produkcji polskiej z przełomu lat 40. i 50. Ciekawe przykłady rozwiązań konstrukcyjnych i zastosowania ówczesnej wiedzy technicznej… 

Wagi pocztowe, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Z pewnością warto zwrócić uwagę na początki poczty lotniczej w Polsce. Pierwszy lot odbył się w 1919 roku, z Warszawy do Berlina. Wśród przedwojennych reklam pocztowych, sprawozdania lotniczego i datowników okolicznościowych z wystaw lotniczych, pokazujemy również rarytas historyczny i filatelistyczny: oryginalne zaświadczenie wystawione dla lotników potwierdzające, że wykonali oni pierwszy polski lot, który przewiózł przesyłkę pocztową, którą również prezentujemy na wystawie. To moment, od którego zaczyna się historia poczty lotniczej w Polsce.  

Zaświadczenie dla lotników, którzy odbyli pierwszy lot, 1919,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Pierwsza przesyłka lotnicza, 1919, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Historia poczty lotniczej w Polsce sięga roku 1919 (pierwszy lot poczty napowietrznej), gdy w Ministerstwie Kolei powstała sekcja lotnictwa cywilnego. Zorganizowano pierwszy lot samolotowy przewożący przesyłki listowe. W MPiT przechowywane są cenne dokumenty z tego wydarzenia: zaświadczenie dla pilotów samolotu o wykonaniu pierwszego lotu z przesyłkami pocztowymi oraz pamiątkowe datowniki z 1919 r. z miejsca startu i miejsca lądowania samolotu. Oba eksponaty zaprezentowano na wystawie.

Ostatnia część wystawy obejmuje okres dwudziestolecia międzywojennego, wojnę i czasy PRL-u. Do najciekawszych eksponatów można zaliczyć księgę z 1929 roku, dokumentująca pierwszą wystawę, którą dziś znamy jako Targi Poznańskie – Powszechna Wystawa Krajowa w Poznaniu. Na niej, po raz pierwszy od uzyskania niepodległości, prezentowały się wszystkie resorty, w tym Ministerstwo Poczt i Telegrafów. Album zawiera niezwykłe zdjęcia dokumentujące największe osiągnięcia i innowacje poczty w pierwszym dziesięcioleciu po odzyskaniu niepodległości. Posiadamy pięć tomów tego wydawnictwa. Jedną z takich innowacji było uruchomienie sieci transatlantyckiej – pierwszej międzynarodowej polskiej sieci telegraficznej. Uruchamiał ją symbolicznie za pomocą srebrnego klucza Prezydent Polski – Stanisław Wojciechowski. Ten klucz jest naszym cymelium. Posiadamy także pierwsze pieczęcie Ministerstwa Poczt i Telegrafów 1919, 1920 i 1921 roku oraz pierwszą pieczęć Muzeum Poczty.

Ministerstwo Poczt i Telegrafów, album Poznań,
fot. B. Lekarczyk-Cisek

Jedną z takich innowacji było uruchomienie sieci transatlantyckiej – pierwszej międzynarodowej polskiej sieci telegraficznej. Uruchamiał ją symbolicznie za pomocą srebrnego klucza Prezydent Polski – Ignacy Mościcki. Ten klucz jest naszym cymelium. Posiadamy także pierwsze pieczęcie Ministerstwa Poczt i Telegrafów 1919, 1920 i 1921 roku oraz pierwszą pieczęć Muzeum Poczty.

Jedną z gablot poświęciliśmy II wojnie światowej. Pokazujemy, że mimo trudnych warunków, praca poczty trwała nieustannie. Niezwykle wartościowym eksponatem jest tutaj ryngraf - rzadki i ciekawy eksponat. Używany był przez listonoszy jeszcze przed wojna, a ten pochodzi z czasów wojny, z urzędu pocztowego w Breslau.

Oznaka listonosza UP Breslau, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Prowadzimy także cieszące się dużą popularnością zajęcia edukacyjne – o listach, o historii korespondencji. Odbywają się one w przygotowanym do tego specjalnie miejscu, zwanym buduarem damy. Znajduje się tu sekretarzyk z przełomu XVIII/XIX wieku oraz stare przybory do pisania, okulary. Szczególnie wartościowa jest srebrna zakładka, nożyk do listów oraz ołówek.

Sekretarzyk z przełomu wieków XIX i XX,
fot. Barbara Lekarcyk-Cisek

Przybory do pisania, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Na naszej stałej wystawie zobaczyć można wiele pięknych cymeliów, rzadkich eksponatów, które opowiadają o naszej polskiej historii, której częścią centralną jest historia polskiej poczty. Serdecznie zapraszamy do zwiedzania!

Bardzo dziękuję za pokazanie mi ich. Z pewnością warto powracać do Muzeum Poczty i Telekomunikacji do jego wspaniałych i unikalnych zbiorów. Po wystawie oprowadził mnie pan Tomasz Suma - kustosz w Pracowni Historii Poczty.

Zachęcam do lektury wywiadu z panem dr. Sumą, który zajmująco opowiada o historii polskiej poczty: TUTAJ.


wtorek, 13 kwietnia 2021

Martyna i Adam Pastuszkowie – skrzypcowo i barokowo „Domówce z Dwójką”

 – W najbliższej „Domówce z Dwójką” zaprezentujemy repertuar barokowy, muzykę angielską, francuską i włoską – zapowiadają Martyna i Adam Pastuszkowie. Transmisja recitalu małżeńskiego duetu skrzypków z udziałem gości w sobotę 17 kwietnia o godz. 19.00 – na antenie Dwójki, stronie internetowej i Facebooku stacji oraz na kanale YouTube Polskiego Radia.



Martyna Pastuszka jest skrzypaczką, wykładowcą akademickim, dyrektorem artystycznym i spiritus movens {oh!} Orkiestry Historycznej. Prowadzone przez nią wykonania cechuje wyrazistość w narracji muzycznej. W latach 2019 i 2020 otrzymała nominacje do prestiżowych Koryfeuszy Muzyki Polskiej w kategorii Osobowość roku i Wydarzenie roku oraz Paszportów Polityki w kategorii Muzyka dawna.

Od niemal dwóch dekad współpracuje z zespołami jako koncertmistrz, solistka bądź kameralistka. Regularne zaproszenia do orkiestr i zespołów w Paryżu, Gandawie, Monachium czy Kolonii wypełniają jej kalendarz – realizuje tam programy wokalno-instrumentalne, operowe oraz symfoniczne, także te eksponujące repertuar romantyczny. Skrzypaczka zafascynowana jest muzyką francuską XVII i XVIII wieku oraz ekstrawagancką literaturą skrzypcową włoskiego baroku. Od roku 2007 prowadzi również klasę skrzypiec historycznych katowickiej Akademii Muzycznej.

Adam Pastuszka jako kameralista, prowadzący sekcję oraz muzyk orkiestrowy, ma na koncie m.in. współpracę z Wrocławską Orkiestrą Barokową, {oh!} Orkiestrą Historyczną, a także Arte dei Suonatori. W gdańskim Goldberg Ensemble pełni funkcję koncertmistrza oraz solisty, biorąc udział w nagraniach serii „Muzyczne Dziedzictwo Miasta Gdańska/Musica Baltica” – nagraniach nominowanych i uhonorowanych Fryderykiem. Na co dzień jest wykładowcą katowickiej Akademii Muzycznej, gdzie współprowadzi klasę skrzypiec historycznych oraz kameralistyki.

Do naszego domu, na nagranie dla słuchaczy radiowej Dwójki, zaprosiliśmy wyjątkowych gości, więc najbliższa audycja upłynie nie tylko pod znakiem brzmienia skrzypiec, ale większej liczby instrumentów – zapowiadają Martyna i Adam Pastuszkowie.

Transmisja koncertu w sobotę 17 kwietnia o godz. 19.00 – na antenie, stronie internetowej i Facebooku Dwójki oraz na kanale YouTube Polskiego Radia.

informacja prasowa

niedziela, 11 kwietnia 2021

Motyw ogrodu w literaturze i sztuce

Motyw ogrodu występuje powszechnie w kulturze, poczynając od literatury sumeryjskiej, poprzez Stary i Nowy Testament,  poezję  Dantego i Miltona, a na poetach współczesnych kończąc. Trudno wobec tego określić dokładnie jego genezę. Można by zaryzykować stwierdzenie, że jest on obecny w kulturze „od zawsze”, ogród bowiem  prezentuje kluczowe i niezależne od historycznych zmian, myśli i refleksje o życiu, śmierci i nieśmiertelności. Dotyczy zatem życia każdego człowieka,  gdyż jest próbą opisania go, a także tego, co jest poza nim.

Jan Brueghel Starszy, Adam i Ewa w ogrodzie Eden

         Wyobrażenie ogrodu należy do uniwersalnych obrazów w kulturze i występuje w różnych formach i kontekstach historycznoliterackich. Znawca teorii toposów, Ernst Robert Curtius, uważał topoi za wiecznotrwałe archetypy. Ale ogród  to więcej niż motyw i forma ekspresji literackiej - to pełna całościowa idea o otaczającej nas rzeczywistości. Ogród bowiem  prezentuje kluczowe i niezależne od historycznych zmian ,myśli i refleksje o życiu , śmierci i nieśmiertelności. Dotyczy zatem życia każdego człowieka,  gdyż jest próbą opisania go, a także tego, co jest poza życiem .

       Mimo uniwersalizmu, każda epoka wnosiła charakterystyczną dla siebie myśl i język interpretacji tego toposu. Poczynając od średniowiecznych Carmina Burana, główny atrybut struktury ogrodów w literaturze i sztuce stanowiła muzyka. O ile ogród średniowieczny dotyczył spraw przemijania, o tyle w wiekach od XVI do XVIII stał się on także metaforą sztuki. Takie wyobrażenia ogrodu spotkamy u wielu poetów, muzyków i malarzy. Idea ogrodu muzycznego pojawia się na przykład  w kompozycjach Alessandra Scarllatiego i Józefa Haydna .Osiemnastowieczna kompozycja muzyczna nawiązuje do mitologii, zmieniając jednak treść mitu i budując nowe sentymentalne przesłania, jak to ma miejsce w serenacie „Wenus i Adonis”  Scarlatiego .Również wiek XX chętnie sięga do obrazu ogrodu, aby zawrzeć w nim istotne treści dotyczące ludzkiego życia, wzbogacone o  elementy psychologii . Z takim ujęciem motywu  mamy do czynienia w filmie współczesnym, czego przykładem jest Ogród rozkoszy (2004) w reżyserii Lecha Majewskiego oraz film pod tym samym tytułem w reżyserii Carlossa Saury. Po motyw ogrodu sięga także Agnieszka Holland w Tajemniczym ogrodzie na podstawie powieści F.H. Burnett.

          Motyw ogrodu pojawił się również w opisach ogrodów ziemskich rozkoszy poetów średniowiecza i renesansu. Charakterystyczną cechą tego ogrodu jest trwająca w nim wieczna wiosna oraz nieobecność śmierci i cierpienia. Trafiają do niego  tylko ludzie szczęśliwi. Ci,  którzy tacy nie są, nie mogą się w nim znaleźć. Adam i Ewa zostają wygnani z raju, kiedy poznają, czym jest dobro i zło .Do ogrodu Alkinoosa nie może wejść Odys, ponieważ jest nieszczęśliwym wędrowcem. Ogród ten zamknięty jest również przed ludźmi starymi, skąpymi i ubogimi  a także przed brzydotą, ponieważ mogłaby ona zakłócić  harmonijne piękno idealnego krajobrazu.
         Ogród stanowi manifestację ludzkich snów i pragnień o wiecznym szczęściu, ale jest także refleksją nad życiem i śmiercią.  Dotyczy zatem życia każdego człowieka  gdyż jest próbą opisania go a także tego co jest poza życiem .Uniwersalne przesłanie motywu ogrodu bywa ponadto nasycone nowymi interpretacjami. Na przykład ogród miłości w średniowieczu ukazywał alegoryczną wizję świata, w której współdziałały elementy racjonalne, mityczne i symboliczne. Był w istocie wizją duchową. 
          Znaczenie obrazu ogrodu zależy także od określonej formy, w której się pojawia: w literaturze, malarstwie, muzyce czy w filmie. Przemawiają one do nas na różne sposoby: obrazem, także ruchomym, dźwiękiem, muzyką...
 
Ogród to coś więcej niż motyw czy forma ekspresji twórczej. W rozumieniu szerszym jest to koncepcja będąca artystyczną refleksją o życiu, śmierci i nieśmiertelności. 

Średniowieczny ogród miłości w Pieśni o Róży


Ilustracja ze średniowiecznego rękopisu Powieści o Róży
            Ogród miłości w średniowieczu to miejsce zamknięte, o doskonałych kształtach i proporcjach. W samym jego środku znajduje się drzewo życia. Oprócz niego w ogrodzie znajduje się obfitość wszelkich drzew owocowych. Pojawia się też zazwyczaj życiodajna fontanna i pełne soczystej zielonej trawy. Łąki mienią się różnobarwnymi kwiatami. W ogrodzie śpiewają ptaki,  w rzekach i strumieniach pływają rozmaite wodne stworzenia, a po  łąkach spacerują zwierzęta, żyjące w harmonii ze sobą i z ludźmi. Panem ogrodu jest Amor  - bóg miłości. Główny wzór dla średniowiecznego ogrodu miłości stanowi biblijny Eden.
Tak przedstawiony ogród pojawia się często w średniowiecznej poezji. Jej wybitnym przykładem jest Powieść o Róży. Jej pierwszą część napisał Wilhelm z Lorris około roku 1235.  Jest opisem widzenia sennego. Dwudziestoletni Wilhelm trafia we śnie do tajemniczego ogrodu miłości. Ujrzał tam piękną Różę, którą pokochał i zapragnął zdobyć. Szereg postaci, symbolizujących fazy i odcienie uczuć, pomaga mu w tym lub przeszkadza. Przy próbie zdobycia Róży zostaje wypędzony przez Zazdrość, która przedmiot jego uczuć otacza murem. Kochanek, mimo perswazji Rozwagi, poddaje się rozpaczy. Na tym poemat się urywa. 

Powieść o Róży, Kochanek zostaje zaproszony do tańca z grupą par
pod przewodnictwem Sir Mirtha i Lady Gladness, Biblioteka Brytyjska
Ogród należy do Figlarza – symbolu rozrywki. Urodziwa młodzież oddaje się tam tańcom, miłostkom i zabawie. Beztroski nastrój zakłóca Amor, który pogrąża młodzieńca w cierpieniu miłosnym. W centrum ogrodu znajduje się  królewskie drzewo życia, najważniejszy rekwizyt świąt majowych, które symbolizuje odradzające się życie. Gaj Amora nawadnia fontanna, z której pochodzi życiodajna woda . Fontanna oraz drzewo życia są symbolami życia. Woda jest substancją magiczną, leczniczą , przynosi młodość i nieśmiertelność w obrzędach majowych .

Ogród - miejsce cudownego odrodzenia: Fontanna Młodości 

Łukasza Cranacha Starszego


Lucas Cranach Starszy, Fontanna młodości(1546), olej na płótnie,
Gemäldegalerie, Berlin 
Magiczne właściwości wody przedstawia znany obraz Łukasza Cranacha Starszego Fontanna Młodości z 1546 roku .Widzimy zakątek oddalony od ludzkich siedzib, z niewysokimi pagórkami na lądzie. Poniżej znajduje się miasteczko z wyraźnie widocznymi wieżami, z rynkiem i kościołem, otoczone murem. Na szczycie jednej z nich artysta umieścił warowny zamek górujący nad całym krajobrazem.  
Do porośniętej krzewami i drzewami słonecznej doliny prowadzi ścieżka biegnąca od pagórkowatych pól. Po środku obrazu znajduje się basen, do którego spływa woda z wysokiej fontanny, zwieńczonej postacią kobiety z dzieckiem. Jest to Wenus z uskrzydlonym Amorem , która prawą ręką gładzi syna po głowie, w lewej natomiast trzyma hełm atrybut Marsa- boga wojny – swego kochanka. Woda spływająca z fontanny ma magiczną moc przywracania młodości. Wokół tego cudownego miejsca gromadzą się stare cierpiące kobiety,  które pragną doświadczyć cudu przemiany. Nadciągają do czarodziejskiej doliny różnymi drogami i sposobami: pieszo, konno, w nosidłach na plecach mężów. Idą często z wielkim trudem, w nadziei odzyskania zdrowia i młodego ciała .Przybyłym przygląda się uczony medyk z księgą pod pachą – całkowicie bezradny wobec starości, chorób i cierpienia. Przezwyciężenie upływu czasu i starzenia się jest możliwe tylko cudownej wodzie. W zetknięciu z nią staruchy natychmiast odzyskują siły i zamieniają się w młode dziewczęta, które kończąc kąpiel, wychodzą na prawy brzeg .Tu czeka na nie elegancki mężczyzna kierujący je do namiotu, gdzie na znak przemiany otrzymują nowe bogate szaty. Panie i panowie, którzy odzyskali młodość, zasiadają teraz do suto zastawionego stołu . Zwracają także uwagę pary tańczące wokół drzewa. Ich taniec jest pełen radości i siły. 
Obraz Cranacha zawiera tę samą myśl co średniowieczna Pieśń o Róży, posługuje się jednak innym językiem .Autor literacki opisuje gaj Amora  i wydarzenia wokół drzewa życia w taki sposób, że możemy je sobie wyobrazić .Natomiast obraz Cranacha jest wizualizacją treści mówiących o tym, że jest takie cudowne miejsce, w którym następuje odrodzenie życia i powrót do młodości.

Ogród - muzyczny symbol szczęścia: Wenus i Adonis Alessandra Scarllatiego


Tycjan, Wenus i Adonis, 1554, Muzeum Prado
Motyw ogrodu odnajdziemy nie tylko w literaturze i malarstwie . Dzięki obecności muzyki w ogrodzie, staje się on również samodzielnym tematem licznych utworów muzycznych . Wśród nich do najpiękniejszych zaliczyłabym serenatę  Alessandra Scarllatiego Wenus i Adonis. Jej powstanie datuje się na lata 1700-1705. Autor partytury pozostaje nieznany. Sam tytuł kompozycji wywołuje skojarzenia  z siedzibą Wenus -  miłością i wieczną wiosną. 
Bohaterowie są kochankami. Ich uczucie znalazło spełnienie, ale nie przyniosło im to oczekiwanego spokoju. Oboje odczuwają smutek, a wraz z nimi smuci się cała przyroda. XVIII - wieczną Arkadię wypełniają lamenty kochanków, którzy się bezskutecznie poszukują. Na koniec odzyskują swoje szczęście, swój ogród miłości. Jednak aby to się mogło spełnić, musieli najpierw doświadczyć bólu rozstania. Miłość można docenić wówczas, gdy jest zagrożona.


Alessandro Scarlatti - Il giardino d'amore: Aria: Care selve, amati orrori (Venere)

Utwór nawiązuje do konwencji muzyki pastoralnej – jest dźwiękową ilustracją ogrodu miłości. Kompozytor osiąga zamierzony efekt dzięki zastosowaniu takich instrumentów, jak skrzypce oraz trąbki, lutnia, kontrabasy i klawesyn, które towarzyszą przeżyciom bohaterów naśladując odgłosy natury. 
Bohaterowie Scarllatiego chętnie kierują swoje spojrzenia w stronę szemrzących strumyków symbolizujących wodę czy śpiewających ptaków, które imitują instrumenty dęte, a zwłaszcza flety. Arię Adonisa i Wenus są wypełnione także śpiewem ptaków, słychać w nich również inne głosy świata przyrody. Na przykład w pierwszej arii Wenus lasy pomagają bohaterce w odzyskaniu ukochanego. Podobnie jest w arii Adonisa, w której śpiewa on o tym, że nie pociąga go już śpiew słowika – ptaka symbolizującego wiosnę i miłość, a zarazem smutek i łzy, ponieważ przypomina mu o minionym szczęściu. Jego obrazów nie potrafi wyrzucić z serca i pamięci. Kompozycję wieńczy duet, który przywraca miłość w ogrodzie.

W przeciwieństwie do oryginału mitu, kompozycja jest  pozbawiona dramatycznego finału.  Adonis nie umiera, ale zostaje mężem Wenus i od tej pory mogą cieszyć się swoją miłością i rozkoszować darami ogrodu.



Alessandro Scarlatti - Venere, Adone e Amore - Milano 2010


Przemiana w Tajemniczym ogrodzie


Kadr z filmu Agnieszki Holland: Tajemniczy ogród

              Tajemniczy ogród  Agnieszki Holland jest filmową adaptacją słynnej powieści F.H. Burnett. Głównymi bohaterami  są dzieci: Colin, Mary  i Dick. Dziewczynka przybywa do posiadłości swego wuja z Indii, gdzie wskutek trzęsienia ziemi straciła oboje rodziców. Zastaje smutne zapuszczone zamczysko zarządzane przez surową gospodynię .Prócz niech zamek zamieszkuję chory chłopiec i jego smutny i wycofany z życia po śmierci żony ojciec. Wszystko zmienia się z chwilą gdy Mary udaję się odnaleźć klucz do tajemniczego ogrodu – zapuszczonego a jednak fascynującego . Dzięki przyjaźni  z Dickiem i pomocy ogrodnika dzieciom udaje się ożywić ogród i przywrócić mu dawny blask. 

Tytułowy ogród ma symboliczny charakter. Jest przestrzenią, w której - niczym w baśni - udaje się najważniejsza przemiana, a  mianowicie przemiana człowieka. Odradza się poprzez pracę, przyjaźń i otwarcie na tych ludzi, od których może się czegoś nauczyć. Uprawianie ogrodu  staje się uprawą własnej duszy .W tajemniczym ogrodzie dzieci nie tylko odkrywają, że człowiek może się odrodzić jak roślina na wiosnę, ale również wyprowadzają z uśpienia dorosłych, dodając im odwagi do stawienia czoła losowi. Dzięki Mary, Colin przestaje uciekać w chorobę, wstaje z  wózka inwalidzkiego i zaczyna chodzić. Widok ten przywraca również chęć życia jego ojcu, który z człowieka zamkniętego pod wpływem traumatycznych wydarzeń, staje się ciepły i serdeczny, nie tylko dla syna. 

Film Agnieszki Holland przywraca wiarę w sens zdegradowanych we współczesnym świecie baśni i archetypów, a także wiarę w porządek i sens świata, która pozwala człowiekowi mieć nadzieję, że nawet w obliczu tak traumatycznych wydarzeń jak śmierć bliskiej osoby, można nadal kochać ludzi i życie. Przeszłość  jest właśnie takim tajemniczym ogrodem, pełnym śladów miłości splątanych niczym korzenie roślin ze śladami cierpienia. W ogrodzie tym po zimie przychodzi wiosna, podobnie też odradza się człowiek.

Jak widać z powyższych rozważań, motyw ogrodu to temat uniwersalny, który wyraża istotne treści dotyczące ludzkiej egzystencji. Pojawiał się on w różnych epokach, począwszy od czasów starożytnych, ale jest obecny również w kulturze współczesnej. Swoim zasięgiem objął zarówno literaturę, malarstwo, jak i muzykę, a obecnie motywy ogrodu przejęła sztuka filmowa. Każda ze sztuk opowiada o ogrodzie charakterystycznym dla siebie językiem. Literatura posługuje się słowem , malarstwo obrazem, muzyka dźwiękiem, film zaś łączy wszystkie te sztuki w jedną całość.

piątek, 9 kwietnia 2021

Przysłowia i aforyzmy polskie

„Przysłowia są mądrością narodu” – ta popularna sentencja chyba najlepiej wyraża, jak dużą rolę przypisuje się tym krótkim formom wypowiedzi. Znane od czasów starożytnych, są one obecne we wszystkich kulturach w postaci ustnej tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenie bez konkretnego autora, najwyżej ze wskazaniem na grupę etniczną bądź region, z którego pochodzą. 

Księga aforyzmów, fot. POLONA.PL

Wiele z nich zawiera treść odnoszącą się do spostrzeżeń wynikających ze specyfiki geograficznej i trybu życia. Źródłem innych są przemyślenia ogólne nagromadzone na przestrzeni czasu, będące wyrazem uniwersalności ludzkiej natury i losu. Przysłowia przenikają też granice i stają się własnością wielkich obszarów kulturowych, a ich pierwotnego pochodzenia już nikt nie pamięta. 

Do pionierów paremiologii (nauki badającej przysłowia) w Polsce można zaliczyć przede wszystkim Kazimierza Władysława Wójcickiego, autora trzytomowej pracy Przysłowia narodowe: z wyiaśnieniem zrzódła początku, oraz sposobu ich użycia: okazuiące charakter, zwyczaie, i obyczaie, przesądy, starożytności, i wspomnienia oyczyste i Samuela Adalberga, autora Księgi przysłów, przypowieści i wyrażeń przysłowiowych polskich wydanych w latach 1889–1894 (ponownie opracowanej i uzupełnionej przez Juliana Krzyżanowskiego jako Nowa księga przysłów i wyrażeń przysłowiowych polskich). 

Kazimierz Władysław Wójcicki, Przysłowia narodowe, fot Polona.pl

Innym badaczem, zasłużonym dla utrwalenia nie tylko przysłów, jest Oskar Kolberg z jego monumentalną pozycją Lud. Jego zwyczaje, sposób życia, mowa, podania, przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy, pieśni, muzyka i tańce. To wielotomowe dzieło w podziale na regiony wyczerpująco dokumentuje dorobek kultury ludowej. 

Aforyzmy w ogromnej większości posiadają swoich konkretnych autorów, których sława często trwa bardzo długo i dzięki tłumaczeniom rozprzestrzenia się na wiele języków. Zwięzła wypowiedź, często dowcipna i paradoksalna, jest wyrazem ludzkiego talentu traktującego życie serio, ale także z przymrużeniem oka. Zarówno cesarz Marek Aureliusz, Sokrates, Katon, Konfucjusz, jak i François de La Rochefoucauld, Nicolas Chamfort, Goethe (wśród wielu innych) zyskali nieprzemijającą sławę zręcznie operujących słowem aforystów. 

Andrzej Maksymilian Fredro, Przysłowia, fot. Polona.pl

W Polsce myśli i powiedzenia rodzimych twórców – Andrzeja Maksymiliana Fredry, Ignacego Krasickiego, Aleksandra Świętochowskiego, Stanisława Brzozowskiego, Stanisława Leca i wielu bardziej współczesnych – cieszą się nadal popularnością wśród czytelników. Zarówno przysłowia, jak i aforyzmy należą do tej samej rodziny wytworów ludzkiego umysłu, które przekazują w sposób lapidarny wiedzę i mądrość ludzkich zbiorowości zebraną w procesie długotrwałych doświadczeń i obserwacji, a jako takie wciąż zasługują na życzliwe zainteresowanie. 

W kolekcji znalazły się ciekawsze obiekty ze zbiorów POLONY, ale także prace autorów mniej popularnych. Niektóre zamieszczone rękopisy są świadectwem niestosowanej już formy utrwalania myśli poprzez zapisywanie ich w specjalnych miejscach. Jako własne przemyślenia bądź cudze dokonania miały służyć nie tylko jako „drogowskaz” życiowy, lecz także – wyuczone na pamięć – podkreślać wiedzę ich posiadacza. Chronologiczny układ kolekcji pokazuje zmiany języka polskiego, ale też koleje losu naszej ojczyzny, co znajduje swoje odbicie w treści publikacji.

tekst i fotografie: POLONA.PL

Wszystko jest poezją. O wystawie Ewy Rossano w Muzeum Pana Tadeusza

10 kwietnia w Muzeum Pana Tadeusza we Wrocławiu otwarto wystawę "Ogród wypowiedzianych słów", której autorką jest malarka i rzeźbi...

Popularne posty