Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Andrzej Kondratiuk, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Andrzej Kondratiuk, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty

środa, 1 września 2021

JA, FEUERBACH. Benefis Zdzisława Kuźniara

Monodram w wykonaniu Zdzisława Kuźniara "Ja, Feuerbach"  zostanie zaprezentowany z okazji 90. rocznicy urodzin aktora oraz 60-lecia pracy 4 i 5 września na Dużej Scenie Wrocławskiego Teatru Współczesnego. 


Sztuka autorstwa niemieckiego dramatopisarza i reżysera Tankreda Dorsta. Została napisana w 1986 roku i od początku wzbudzała zainteresowanie najwybitniejszych aktorów. Zdzisław Kuźniar w spektaklu "Ja, Feuerbach" przedstawił dramat wybitnego, ale już leciwego aktora, który po wielu latach przerwy postanowił wrócić na scenę. Feuerbach, zapomniany aktor, przybywa na spotkanie z reżyserem. Chce zawalczyć o rolę, która pozwoli mu na nowo zaistnieć w teatrze oraz w świadomości ludzi. Ta sceniczna kreacja ma dla Zdzisława Kuźniara bardzo osobisty wymiar, jego monolog bowiem stał się ważnym głosem w dyskusji o kondycji polskiego aktora.

Zdzisław Kuźniar w monodramie Ja, Feuerbach, fot. M. Szwed, 2013

Zdzisław Kuźniar – aktor teatralny i filmowy, w teatrze zadebiutował w 1955 roku, na scenie Teatru Dramatycznego w Poznaniu. Od 1961 r. aktor Wrocławskiego Teatru Współczesnego. Współpracował m.in. z Andrzejem Witkowskim, Helmutem Kajzarem, Kazimierzem Braunem, Jerzym Jarockim, Krystyną Meissner, Piotrem Cieplakiem, Janem Klatą. Zagrał ponad dziewięćdziesiąt ról teatralnych na scenach Poznania, Gdańska i Wrocławia. W ostatnich latach występował w Niewidzialnym chłopcu, reż. Weronika Szczawińska, Garniturze Prezydenta, reż. Cezary Iber oraz Pidżamowcach, reż. Marcin Liber. 

Z okazji jubileuszu czterdziestolecia pracy scenicznej otrzymał nagrodę Komisji Kultury i Nauki Rady Miasta Wrocławia „Bene merentibus” (dobrze zasłużonym). Odegrał ponad sto czterdzieści ról filmowych. Współpracował z takimi reżyserami jak: Stanisław Lenartowicz, Andrzej Wajda, Janusz Kondratiuk, Waldemar Krzystek, Radosław Piwowarski, Juliusz Machulski. Zagrał m.in. w Wilczych echach, Jak rozpętałem II wojnę światową, Ziemi obiecanej, Va banque. Występował również w serialach telewizyjnych. 

Realizatorzy:

REŻYSER I AKTOR: Zdzisław Kuźniar

AUTOR: Tankred Dorst

PRZEKŁAD: Jacek St. Buras


Ja, Feuerbach. Benefis Zdzisława Kuźniara - trailer

informacja prasowa


sobota, 6 lipca 2019

Kino Niepodległej. Najważniejsze filmy stulecia

12 lipca br. rusza cykl plenerowych pokazów arcydzieł polskiej kinematografii pn. „Kino Niepodległej. Najważniejsze filmy stulecia”. Organizatorem tych wydarzeń jest Polski Instytut Sztuki Filmowej.

Autorem plakatu jest Andrzej Pągowski

Tego lata spotkamy się w Szczecinie, Bydgoszczy, Lublinie, Olsztynie, Gdyni, Karpaczu i Międzyzdrojach, by obejrzeć wspólnie wybrane dzieła, które w sposób szczególny przyczyniły się do rozwoju polskiej kinematografii. Repertuar tego cyklu oparty jest na liście najważniejszych polskich filmów, sporządzonej na zlecenie PISF przez specjalną komisję pod przewodnictwem prof. Tadeusza Lubelskiego.

W trakcie cyklu obejrzymy dzieła najwybitniejszych polskich twórców, m.in. Krzysztofa Kieślowskiego, Andrzeja Wajdy, Jerzego Kawalerowicza, Krzysztofa Zanussiego czy Romana Polańskiego. Oprócz filmów fabularnych będzie można zobaczyć także filmy dokumentalne takich reżyserów jak m.in. Władysław Ślesicki, Bogdan Dziworski i Marcel Łoziński. Nie zabraknie również filmów animowanych m.in. Piotra Dumały, Jerzego Kuci czy Tomasza Bagińskiego, jak również krótkich metraży.

Projekcjom towarzyszyć będą spotkania z twórcami. Wśród gości znajdą się m.in. Krzysztof Zanussi, Wojciech Marczewski, Janusz Kondratiuk, Marek i Michał Koterscy, Bożena Dykiel, Anna Seniuk, Jan Nowicki, Zygmunt Malanowicz, Zbigniew Buczkowski, Piotr Dumała. Przewidziane są również konkursy oraz inne atrakcje.

Udział w wydarzeniach będzie bezpłatny. Ideą organizacji pokazów jest upowszechnienie i promocja polskiej klasyki filmowej, zwłaszcza wśród młodego pokolenia.

Pierwsze spotkanie w Szczecinie już 12 lipca!

Cykl „Kino Niepodległej. Najważniejsze filmy stulecia” startuje już 12 lipca br. w Szczecinie. Na pierwszy ogień - „dim.” Marka Skrobeckiego, „Przypadek” Krzysztofa Kieślowskiego, „Kilka opowieści o człowieku” i spotkanie z reżyserem tego słynnego dokumentu - Bogdanem Dziworskim oraz projekcja filmu Andrzeja Wajdy „Panny z Wilka” połączona ze spotkaniem z odtwórczynią roli jednej z panien – Anną Seniuk.

Cykl „Kino Niepodległej. Najważniejsze filmy stulecia” Instytut realizuje w ramach Wieloletniego Programu Rządowego „Niepodległa” na lata 2017-2022.

Więcej informacji - TUTAJ.

informacja prasowa

piątek, 14 czerwca 2019

80. urodziny Igi Cembrzyńskiej w Kinie Atlantic

24 czerwca 2019 godz. 18:00  Stołeczne Centrum Edukacji Kulturalnej oraz Kino Atlantic serdecznie zapraszają na  spotkanie z cyklu "Lekcja z..." z legendą polskiego kina i estrady Igą Cembrzyńską, która świętuje z nami swoje  80. urodziny.




Wśród gości wieczoru znaleźli się m.in.:

Emilia Krakowska
Ajka Tarasow
Dorota Kędzierzawska
Magdalena Adaszewska
(autorka wywiadu rzeka pt. Iga Cembrzyńska. Mój intymny świat)
dr Małgorzata Piekarska (przyjaciółka Igi z lat młodości)
Janusz Kondratiuk
Bogdan Łazuka
Jerzy Satanowski
Jacek Szczerba
(laudacja na cześć JUBILATKI)
Robert Więckiewicz
Krzysztof Materna
Dominik Rettinger
ks. Andrzej Luter

Gospodarzami wieczoru są aktorka Bożena Stachura oraz Artur Wolski.


Program


Bożena Stachura przeczyta fragmenty książki ,,Iga Cembrzyńska. Mój intymny mały świat” Magdaleny Adaszewskiej.

Bohdan Łazuka wykona "na żywo" z Igą Cembrzyńską ich słynny przebój ,,W siną dal”.

Wspaniali aktorzy przygotowali specjalne życzenia, m.in.: Ewa Wiśniewska, Aleksandra Konieczna,  czy Olgierd Łukaszewicz.

Czekają na Państwa niespodzianki video, rozmowy na żywo z Jubilatką, wspomnienia przyjaciół i tradycyjnie urodzinowy tort!

............................................................................................................................................

Aby wziąć udział w wydarzeniu 24 czerwca należy wypełnić formularz do 19 czerwca.


- nauczyciele, dyrektorzy szkół, wychowawcy, animatorzy kultury (kliknij tutaj) - zaproszenie pojedyncze

- widzowie (kliknij tutaj)

UWAGA: Liczba miejsc ograniczona. Prześlemy potwierdzenie wpisania na listę gości najpóźniej do 21 czerwca.


informacja prasowa

piątek, 12 października 2018

Andrzej Kondratiuk | reżyser prywatny

Cykl Andrzej Kondratiuk – reżyser prywatny –  przypomni jego twórczość, bo o nim samym, w rok po śmierci opowiada pełen ciepłego humoru, oklaskiwany na tegorocznym FPFF w Gdyni, film jego brata, Janusza Kondratiuka Jak pies z kotem, który można zobaczyć w Iluzjonie.




Andrzej Kondratiuk – reżyser filmowy, operator, scenarzysta, a później także muzyk, montażysta i scenograf. Urodził się 1936 roku w Pińsku na Polesiu. Zmarł 22 czerwca 2016 roku w Warszawie.

W jednym z ostatnich filmów Andrzeja Kondratiuka, Słonecznym zegarze z 1997 roku, bohaterowie, on i ona, Kondratiuk i Iga Cembrzyńska, jego żona, siedzą na ławeczce. Marynia/Iga pyta męża, patrząc w obiektyw kamery: „To cały czas kręcimy ten sam film?”

Cztery pory roku, Wrzeciono czasu, Słoneczny zegar zostały nazwane przez krytyków „tryptykiem gzowskim” – od nazwy miejscowości, do której reżyser i jego żona uciekli od cywilizacji. To z tym leśnym uroczyskiem większość z nas dzisiaj identyfikuje kontemplacyjny stosunek do świata i specyficzny sposób przeżywania czasu – twórczość zwaną „osiadłą” artysty zwanego „reżyserem prywatnym”. Nie możemy zapomnieć jednak, że Andrzej Kondratiuk jest autorem wielu wcześniejszych filmów, jak choćby kultowej dziś, absurdalnej Hydrozagadki, opowiadającej o przygodach superbohatera Asa, rewelacyjnych Wniebowziętych z Maklakiewiczem i Himilsbachem i z tym samym tandemem zrealizowanego – Jak to się robi.



Zapraszamy także na najnowszy film jego brata, także reżysera, Janusza Kondratiuka – Jak pies z kotem. To autobiograficzna, słodko-gorzka, pełna ironicznego humoru i ciepła opowieść o nieszablonowej rodzinie, z jej skomplikowanymi relacjami, konfliktami i rywalizacją. Subiektywnym okiem jednej z najbliższych osób spojrzymy więc na ostatnie lata  życia niezwykłego człowieka i artysty. Naszym przeglądem chcemy przypomnieć jego wyjątkową twórczość.


Program:


Hydrozagadka, reż. Andrzej Kondratiuk, Polska 1970 | 12.10, g. 19:00

Cztery pory roku, reż. Andrzej Kondratiuk, Polska 1985 | 17.10, g. 20:00

Wrzeciono czasu, reż. Andrzej Kondratiuk, Polska 1995 | 18.10, g. 20:00

Słoneczny zegar, reż. Andrzej Kondratiuk, Polska 1996 | 19.10, g. 20:00

Gwiezdny pył, reż. Andrzej Kondratiuk, Polska 1982 | 24.10, g. 20:00

Wniebowzięci, reż. Andrzej Kondratiuk, Polska 1973 | 30.10, g. 20:00

Jak to się robi, reż. Andrzej Kondratiuk, Polska 1974 | 31.10, g. 20:00


Jak pies z kotem, reż. Janusz Kondratiuk, Polska 2018

Filmoteka Narodowa – Instytut Audiowizualny ul. Wałbrzyska 3/5 | 02-739 Warszawa

informacja prasowa, zdjęcia organizatorów

niedziela, 12 sierpnia 2018

Janusz Kondratiuk: "Jak pies z kotem" /recenzja filmu/

Jak pies z kotem jest piękną opowieścią o tym, że mimo różnic, wieloletniego braku kontaktu i porozumienia, istnieje między braćmi mocna więź, wynikająca z pokrewieństwa i wspólnych przeżyć. I tylko to się liczy. Nie padają żadne wielkie słowa, a jednak wychodzimy z kina głęboko poruszeni.



Janusz Kondratiuk był dla mnie dotychczas przede wszystkim reżyserem jednego filmu: Dziewczyn do wzięcia (1972), a przecież zrealizował mnóstwo innych, a ponadto spektakle telewizyjne, seriale.. Jego ostatni film: Milion dolarów pojawił się na ekranach w 2010 roku i właściwie przeszedł bez echa. O wiele bardziej podobało mi się autorskie kino starszego brata reżysera - Andrzeja Kondratiuka: Słoneczny zegar, Wrzeciono czasu, Bar pod Młynkiem... A przecież i on był w powszechnej świadomości przede wszystkim reżyserem Hydrozagadki i Wniebowziętych (przy tym ostatnim współpracował zresztą z bratem). I oto po blisko ośmioletniej przerwie, a dwa lata po śmierci Andrzeja, Janusz Kondratiuk ponownie stanął za kamerą, by tym razem opowiedzieć historię rodzinną - swoją i brata. Film głęboko poruszający, bo opowiadający historię uniwersalną: o relacjach między rodzeństwem i o odchodzeniu.

W przypadku filmu tak osobistego istnieje niebezpieczeństwo, że emocje wezmą górę i zamiast sztuki wyjdzie z tego kicz. Januszowi Kondratiukowi nie tylko udało się tego uniknąć - stworzył dzieło skromne, a jednocześnie mądre i ważne, którego język opalizuje wieloma znaczeniami, począwszy od pierwszej sceny, a na ostatniej kończąc.

kadr z filmu Jak pies z kotem w reż. Janusza Kondratiuka
Ta pierwsza scena rozgrywa się w pamięci bohatera, granego przez Roberta Więckiewicza (porte parole reżysera): biegnie z bratem przez bezkresne pola Syberii, ale kiedy stają przed plantacją arbuzów, widzą zdechłego ptaka na metalowym ogrodzeniu (prawdopodobnie podłączonym do prądu), a uzbrojeni mężczyźni na koniach pilnują zbiorów. Rozczarowanie i strach przełamuje wtedy zabawna scena z samolotem, który ląduje nieopodal, a jeden z pasażerów kradnie arbuzy i ucieka przed ostrzałem, śmiejąc się jakby to był najlepszy żart. Chłopcy patrzą zaciekawieni, ale za chwilę muszą wracać. Starszy bierze rozczarowanego i zmęczonego malca na barana i niesie. To Andrzej i Janusz. Ten ostatni urodził się na Syberii w Ak-Bułak, gdzie wywieziono całą rodzinę Kondratiuków. W następnej scenie, rozgrywającej się we współczesności, dorosły Janusz stoi na tarasie domu i ze smakiem je arbuz, który przyniosła mu żona. Taki skrót myślowy, a ileż mówiący o relacjach między braćmi, o ich przeżyciach... Ale na tym nie koniec. Otóż ta początkowa scena została "zrymowana" z ostatnią, w której bracia (już dorośli) lecą takim samym samolotem, który widzieli na plantacji arbuzów i widać, w jak dobrej są komitywie - śmieją się, jak tamci piloci sprzed lat, jakby zrobili wspaniałego psikusa pilnującym - wymknęli się im.

Robert Więckiewicz (Janusz) i Iga (Aleksandra Konieczna), fot. prasowa
Pomiędzy tymi scenami rozgrywa się akcja filmu Jak pies z kotem, ukazująca nie tylko perypetie związane z opieką nad sparaliżowanym po wylewie starszym bratem i jego wyobcowaną żoną. Reżyser próbuje również ukazać świat chorego: jego lęki, obsesje, wizje... To sprawia, że nie jest to tylko opowieść o podjętym heroicznie trudzie opieki nad ciężko chorym, ale również próba "ufilmowienia" przeżyć, nadania im cech uniwersalnej opowieści, a także zdobycie dystansu wobec samego siebie. Kiedyś to starszy brat opiekował się młodszym, mimo że nie było to łatwe w tamtych okolicznościach, a poza tym zawsze byli tak odmienni. Teraz role się odwróciły. To starszy brat jest bezradny i zdany na młodszego, a ten robi wraz z żoną wszystko, by mu pomóc w trudnych chwilach, nie dając przy tym odczuć, że jest ciężarem. Tylko dorosłe dzieci, które przyjeżdżają na chwilę, aby się zobaczyć z rodzicami i stryjem, są zdania, że "tak się nie robi", że należałoby znaleźć stosowny ośrodek. Żegnając się z nimi na dworcu bohater grany przez Więckiewicza mówi wtedy nieco ironicznie: "No tak, teraz przynajmniej wiem, co mnie czeka".

Bożena Stachura (Beata) i Robert Więckiewicz (Janusz)
Warto jeszcze podkreślić, że zarówno sama opowieść, jak też jej strona wizualna nie byłyby tak sugestywne i znakomite, gdyby nie wspaniała obsada aktorska. Olgierd Łukaszewicz w roli Andrzeja miał niezwykle trudne zadanie aktorskie: unieruchomiony, w pampersie, z napadami lęków i agresji na przemian, z przypływami świadomości, a czasami pogrążonego bez reszty w swoim świecie - jest w interpretacji znakomitego aktora pełnowymiarowym człowiekiem, cierpiącym i zasługującym na miłość i szacunek, bez żadnej czułostkowości. Niezwykle wzruszającą postać stworzył na ekranie Robert Więckiewicz, grający Janusza - niezbyt wylewny w uczuciach, a przy tym empatyczny, wrażliwy, bardzo z bratem związany, mimo różnych zawirowań - wspaniale zagrany, budzi szacunek i wzrusza. Dzielnie wtórują mu dwie postaci kobiece: anielsko cierpliwa i dobra żona Beata (Bożena Stachura) i kompletnie zagubiona, cierpiąca na chorobę alkoholową, omotana przez siostrę - Iga (Aleksandra Konieczna). Ta ostatnia również znajduje w bracie męża oparcie.

Olgierd Łukaszewicz jako Andrzej, fot. prasowa

Jak pies z kotem jest piękną opowieścią o tym, że mimo różnic, wieloletniego braku kontaktów i porozumienia, istnieje między braćmi mocna więź, wynikająca z pokrewieństwa i wspólnych przeżyć. I tylko to się liczy. Nie padają żadne wielkie słowa, a jednak wychodzimy z kina głęboko poruszeni.

Robert Więckiewicz (Janusz) i Olgierd Łukaszewicz (Andrzej), ostatnia scena filmu
ocena: 8/10

Film będzie miał polską premierę 19 października 2018 roku.

14 września rusza 36. Festiwal Mediów „Człowiek w Zagrożeniu”

Festiwal Mediów „Człowiek w Zagrożeniu” stanowi przestrzeń prezentacji filmów dokumentalnych poruszających istotne tematy społeczne oraz uka...

Popularne posty