Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Todd Solondz, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Todd Solondz, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 września 2019

2 American Film Festival rozpoczęty „Czarnym koniem” Todda Solondza

W dniach 15 – 20 listopada 2011 r. American Film Festival  zaprezentuje 76 filmów, w tym 40 premier polskich i 6 europejskich. Zobaczymy retrospektywy znanych mistrzów kina, jak Billy Wilder i uosobienie kina niezależnego – Todd Solondz. Obok nich – młode pokolenie, twórcy mniej znani, filmy dokumentalne i muzyczne.


 We wtorek, 15 listopada nastąpiło uroczyste otwarcie drugiej edycji American Film Festival. Bohater wieczoru,  Todd Solondz, był wprawdzie nieobecny i nagrodę Indie Star Award, przyznawaną niezależnym twórcom, odbierze w późniejszym terminie, ale mogliśmy obejrzeć jego najnowszy film „Czarny koń”.
    Film jest opowieścią o życiu niedojrzałego, ponad trzydziestoletniego mężczyzny. Abe (Jordan Gelber) mieszka z rodzicami ( Mia Farrow, Christopher Walken), pracuje (choć właściwiej byłoby powiedzieć: przesiaduje) w firmie ojca i żyje w swoim urojonym światku snując fantazje na różne tematy. Jego tusza służy podkreśleniu, że ciągle jest „bobasem”, który budzi u kobiet uczucia macierzyńskie, ale nikt nie traktuje go jak dorosłego mężczyzny.
    Pokazując swego bohatera w relacjach z innymi ludźmi, Solondz obnaża jednocześnie wiele amerykańskich mitów i stereotypów. Czyni to z właściwym sobie sardonicznym humorem. Widzimy zatem portret amerykańskiej rodziny – tatę, który osiągnął sukces w interesach, ale zajmując się wyłącznie statystykami stał się robotem, który nie umie rozmawiać i nie potrzebuje kontaktu z nikim. Siedzi obok żony przed telewizorem i z kamienną twarzą ogląda nagrane przez syna filmy. Matka nie musi pracować zawodowo, ale jedyną jej rozrywką jest troska o syna i gry towarzyskie z nim, ponieważ z mężem nie ma właściwie żadnego kontaktu. Podobnie jak on, ma zastygłą twarz, która nie wyraża już żadnych emocji. Starszy syn wprawdzie dorósł i wyprowadził się z domu, ale – będąc „skazany na sukces” jak jego ojciec – skończy zapewne tak samo.
   Nasz bohater spędza w pracy czas przed ekranem komputera, interesują go wyłącznie gry i zabawki, ale – paradoksalnie – on jeden zachował wyobraźnię, snuje marzenia (cóż, że infantylne), ma potrzebę rozmowy z ludźmi. Nie będąc jak inni, nie popadł też w schemat. Abe manipuluje uczuciami rodziców, by jak najdłużej zachować swoje status quo, a oni są wobec niego bezradni. Tymczasem bohater snuje  opowieści o „trudnym dorastaniu”, o piętnie, który wywarł na nim starszy brat i o surowym ojcu. Wszystko to jest kpiną z modnej w Ameryce psychoanalizy, która w gruncie rzeczy służy spychaniu problemów na innych, np. na „toksycznych rodziców”. Reżyser pokazuje także drugą rodzinę – rodzinę dziewczyny, w której „zakochuje się” bohater. Są może mniej zasobni, ale schemat jest ten sam: sfrustrowana dziewczyna, która nie umie funkcjonować bez leków antydepresyjnych i schowani za gazetami rodzice o „martwych” twarzach. Dziewczyna imieniem Miranda również boi się autentycznego (czytaj: nie pozbawionego cierpienia i problemów) życia. Z Abe gotowa jest się związać po to, aby przejął on rolę opiekuna. W dialogach, a właściwie monologach, które toczą ze sobą bohaterowie, ona gotowa jest zrezygnować ze wszystkich feministycznych uroszczeń („nie będę pisarką’, „nie będę się realizowała…”), by „poświęcić się” rodzeniu dzieci. On snuje w tym czasie marzenia o wspólnym zamieszkaniu w jego domu rodzinnym, skąd „wyprowadza” rodziców i marzy o wielopokoleniowej rodzinie, której będzie protoplastą.
   Film Solondza pokazuje zupełnie inną Amerykę. Amerykański sen wygląda w niej jak koszmar. Na szczęście, łagodzony poczuciem humoru reżysera. Tytułowy czarny koń – podobnie jak bohater – zdaje się mówić: „miałem wygrać ten bieg, ale się nie udało”. Jest to jednak zaledwie przebłysk refleksji, po której wszystko „wraca do normy”.

Tekst recenzji został opublikowany na portalu PIK Wrocław w listopadzie 2011 roku.

sobota, 13 stycznia 2018

„Witaj w domu dla lalek” Todda Solondza: Satyra na amerykańską rodzinę /recenzja filmu/

Podczas retrospektywy filmów Todda Solondza na 2. American Film Festival zaprezentowano m.in. film "Witaj w domu lalek" - groteskowy portret amerykańskiej rodziny.



plakat filmu Witaj w domu dla lalek
Todd Solondz zadebiutował w 1964 r. krótkometrażowymi filmami:  „Feelings” i „Babysitter”.  Do 1995 roku, kiedy to nakręcił „Witaj w domku dla lalek”, jego filmy nie podobały się potencjalnym dystrybutorom i – jak wyznał na spotkaniu z publicznością – brak sukcesów był dla niego ogromnie przygnębiający. Przełom nastąpił wówczas, kiedy otrzymał Główną Nagrodę Jury na Festiwalu Sundance, a także został nagrodzony na festiwalu w Toronto.

Heather Matarazzo jako Dawn Wiener
Główną bohaterką filmu „Witaj w domu dla lalek” jest 11-letnia dziewczynka (Heather Matarazzo), z jej problemami w rodzinie i w szkole. Jednak jest to przede wszystkim satyra na tradycyjną amerykańską rodzinę i szkołę.

Dziewczynka mieszka na przedmieściu, w typowym dla klasy średniej domu rodzinnym, wraz z rodzicami i dwójką rodzeństwa. Jest rodzinnym „brzydkim kaczątkiem” i nie mamy co do tego najmniejszych wątpliwości, kiedy kamera panoramuje w ekspozycji filmu rodzinne zdjęcie. Mała stoi z boku i szczerzy swoje krzywe zęby w szerokim uśmiechu. Od razu wiemy, że nie ma szans w stosunku do uroczej, słodkiej młodszej siostry, która jest oczkiem w głowie rodziców. Starszy brat – też brzydal, ale jako jedyny chłopiec w rodzinie, jest uprzywilejowany.

Dziewczynka jest na straconych pozycjach również w szkole. Nie należy do żadnej "paczki", nie daje „ściągać”, ubiera się dziwacznie i w rezultacie staje się przedmiotem niewybrednych docinków i zaczepek, które jednak znosi z godnym podziwu dystansem. Amerykańskie gimnazjum jest – podobnie jak polskie – „szkołą przetrwania”.

kadr z filmu
Ponadto bohaterka zakochuje się bez pamięci w starszym koledze brata, który gra na gitarze i komponuje piosenki, a przy tym jest typem niezależnym, który nie uczestniczy w „wyścigu”, skutkiem czego nie jest agresywny i traktuje ją przyjaźnie. 

Solondz z dużym poczuciem humoru traktuje wszystkie perypetie swojej bohaterki. Choć nie mamy wątpliwości co do tego, że jej problemy są prawdziwe, a dziewczynka z czasem zyskuje sympatię widza, śmieszą nas sceny, w których cielęcym wzrokiem wpatruje się w „ukochanego” (a w tle romantyczna muzyka P. Czajkowskiego) albo gdy śpiewa wraz z nim, podrygując zabawnie.  

Groteskowy portret rodzinny wygląda szczególnie dosadnie w scenie uroczystości z okazji 20-lecia ślubu rodziców nastolatki. Jest to kwintesencja kiczu i obłudy, w której uczestniczy także idol dziewczynki – na ten moment nie będący niezależnym artystą (bo z czegoś trzeba żyć).  Film kończy jakże charakterystyczna scena. Otóż kiedy po licznych perypetiach wszystko w tym „domu dla lalek” wraca do (swojej) normy, jesteśmy świadkami dialogu między dziewczynką a jej starszym bratem. Na pytanie, czy w liceum jest trochę lepiej, brat odpowiada, że nie, tylko metody dręczenia zmieniają się na bardziej zakamuflowane… 

Mimo tego pesymistycznego wydźwięku, film jest cudownym popisem gry aktorskiej, a narracja pełna jest specyficznego sarkastycznego i subtelnego na przemian humoru, który pozwala wszystko to przełknąć. A zatem – Witajcie w domu dla lalek!

trailer

Recenzja ukazał się na portalu PIK Wrocław w listopadzie 2011 roku.

wtorek, 8 października 2019

Mark Webber laureatem Indie Star Award 10. American Film Festival

Mark Webber, jeden z najciekawszych przedstawicieli amerykańskiej awangardy, odbierze w tym roku nagrodę Indie Star Award podczas 10. American Film Festival we Wrocławiu.

Mark Webber i jego syn w filmie "Koniec miłości"

Jego filmy były prezentowane na najważniejszych festiwalach kina niezależnego – SXSW, Tribecca czy Sundance, a polskim widzom znany jest także z występów w m.in. Koniec z Hollywood Woody’ego Allena czy Scott Pilgrim kontra świat Edgara Wrighta. W swojej pracy twórczej rozwija zasadę radykalnego realizmu, przenosząc na ekran tylko prawdziwe doświadczenia.

Indie Star Award to wyróżnienie przyznawane wybitnym przedstawicielkom i przedstawicielom amerykańskiej sceny niezależnej. W ciągu ostatniej dekady laureatami nagrody byli m.in.: Todd Solondz, Jerry Schatzberg, Whit Stillman, David Gordon Green, Rosanna Arquette oraz słynna producentka Christine Vachon.

Podczas jubileuszowej edycji American Film Festival zaprezentujemy 5 najważniejszych filmów w dorobku Marka Webbera: The Place of No Words, Flesh and Blood, The Ever After, The End of Love i Explicit Ills. O twórczości Webbera pisze Łukasz Knap, dziennikarz i krytyk filmowy.

Explicit Ills

"Zapytany o inspiracje, wymienia bez zastanowienia Jima Jarmuscha, Larsa von Triera, Ingmara Bergmana i Harmony’ego Korine’a, czyli twórców, dla których rzeczywistość jest ważnym tworzywem sztuki. U tego pierwszego zagrał epizodyczną rolę w Broken Flowers. Jarmusch został producentem wykonawczym jego pierwszego filmu. To było duże wyróżnienie dla debiutanta. Wcześniej realizował się jako aktor. Miał na koncie m.in. role w Koniec z Hollywood Woody’ego Allena i Moja droga Wendy Thomasa Vinterberga. Dużą rozpoznawalność przyniósł mu występ w Scott Pilgrim kontra świat Edgara Wrighta. Wciąż występuje w filmach, ale dziś aktorstwo mu nie wystarcza. Drażni go sztuczność na planach wielkich produkcji.

Szuka w kinie autentyczności. Kluczem do jego twórczości jest pojęcie „kina rzeczywistości”, w którym eksploruje ideę radykalnego realizmu. Wszystkie filmy Webbera inspiruje życie: jego własne i członków rodziny, których lubi angażować do zdjęć. Scenariusze opiera na prawdziwych doświadczeniach. Często polega na improwizacji (…).

Swoją metodę twórczą rozwijał w The Ever After (2014) o kryzysie małżeńskim. Wystąpiła w nim jego żona, australijska aktorka Teresa Palmer. W kolejnym, Flesh and Blood (2017), opowiada o swojej skomplikowanej relacji z matką, bratem i ojcem. „W filmie występują prawdziwi członkowie mojej rodziny, ale chcę opowiedzieć uniwersalną historię, w której odnajdzie się każdy widz” — mówił Webber. Od lat współpracuje z kameralnym gronem tych samych współpracowników, rozumiejących się bez słów. Zdjęcia do wszystkich jego filmów zrealizował ten sam operator, Patrice Lucien Cochet.

 The Place of No Words
 Najnowszy film The Place of No Words (2019), dramat z elementami fantasy, opowiada o relacji śmiertelnie chorego ojca i syna. W głównych rolach występują Webber z własnym synem. Trzyletni aktor jest fantastyczny, a film to kontrowersyjny eksperyment rodzinny (…).

Warunkiem tego kina jest autentyczność, związek z doświadczeniem i szczerość. Kręcenie filmów to dla Webbera, jak sam o tym mówi, nieustanna lekcja uważności.

informacja prasowa

wtorek, 24 października 2023

Znamy program 14. American Film Festival. "Dream Scenario" Kristoffera Borgliego otworzy, a "Pamięć" Michela Franco zamknie tegoroczną edycję

7 listopada we wrocławskim Kinie Nowe Horyzonty rozpocznie się 14. American Film Festival. Podczas festiwalu zostanie zaprezentowanych 126 filmów (94 długie i 32 krótkie metraże), z czego 63 zostaną pokazane w Polsce po raz pierwszy, a 15 będzie miało premierę europejską. Sprzedaż biletów i dostępów do pokazów online rozpocznie się  25 października o godz. 12:00 (wyłącznie poprzez stronę americanfilmfestival.pl).

Nicolas Cage, Jessica Chastain i Peter Sarsgaard, czyli otwarcie i zamknięcie

American Film Festival po raz czwarty organizowany jest w hybrydowej formie. Stacjonarna odsłona wydarzenia zakończy się 12 listopada, z kolei do 19 listopada część festiwalowych filmów będzie można oglądać również online na platformie Nowe Horyzonty VOD (tytuły dostępne online są odpowiednio oznaczone w programie). W tym roku nie mogliśmy wymarzyć sobie lepszego otwarcia: na dobry początek zaprezentujemy – po raz pierwszy w Polsce – Dream Scenario Kristoffera Borgliego, z rewelacyjnym Nicolasem Cage’em w roli głównej. To czarna komedia o przeciętnym nauczycielu akademickim, który pewnego dnia odkrywa, że jest bohaterem snów wielu osób na całym świecie. Z miejsca staje się celebrytą, jednak cena sławy bywa wysoka, zwłaszcza kiedy w tych snach przestaje być tylko obserwatorem…

Festiwal zamknie pokaz Pamięci (Memory) Michela Franco – jednego z najbardziej wyrazistych reżyserów współczesnego kina (Nowy porządek, Sundown). W swoim najnowszym filmie w przenikliwy i jednocześnie niezwykle czuły sposób portretuje losy dwójki życiowych rozbitków, którzy próbują zaleczyć dawne traumy i przygotować się na nadchodzące wyzwania. W rolach głównych Jessica Chastain oraz Peter Sarsgaard.


Hity światowych festiwali

Rozwijamy czerwony dywan i wspólnie z mBankiem, partnerem sekcji, zapraszamy na premierowe w Polsce pokazy przebojów, które przywieźliśmy do Wrocławia z najważniejszych światowych festiwali. W tym roku sekcję Highlights tworzą m.in.: Priscilla Sofii Coppoli – historia o ciemnych stronach życia u boku króla rock and rolla, opowiedziana z perspektywy żony Elvisa Presleya – tytułowej Priscilli (w tej roli nagrodzona w Wenecji Cailee Spaeny); pokazywana na Sundance Eileen Williama Oldroyda, z rewelacyjnym duetem Thomasin McKenzie-Anne Hathaway – nieoczywista, przewrotna opowieść o życiowej emancypacji; Przesilenie zimowe (The Holdovers) Alexandra Payne’a – z bodaj najlepszą w karierze rolą Paula Giamattiego (wykładowca neurotyk, który mógłby podać rękę Nicolasowi Cage’owi z Dream Scenario); czy Pierwszy Gol (Next Goal Wins) niezawodnego Taiki Waititiego, z Michaelem Fassbenderem próbującym ratować najgorszą drużynę piłki nożnej na świecie (dla jasności: mowa o Amerykańskim Samoa).

fot. Królowa Ziemi, reż. Alex Ross Perry

Indie Star Awards: Adele Romanski i Alex Ross Perry

Oto podwójna radość, bowiem w ramach 14. AFF-u przyznamy aż dwie nagrody Indie Star Awards, którymi wyróżniamy najważniejsze, najciekawsze twórczynie i twórców amerykańskiego kina niezależnego. Jak do tej pory laureatkami i laureatami byli m.in. John Waters, Nina Menkes, Todd Solondz czy Rosanna Arquette, a w tym roku statuetki otrzymają (podczas gali otwarcia) Adele Romanski i Alex Ross Perry. Romanski to wybitna producentka, stojąca za sukcesami m.in. Moonlight (Oscar dla najlepszego filmu) czy Aftersun, zaś Perry, autor m.in. Do ciebie, Philipie (Listen Up Philip) i Her Smell, to reżyser, którego autorski, niezależny głos skupia wokół siebie środowisko filmowe wschodniego wybrzeża i wyznacza kierunki nowojorskiej sceny filmowej.

Laureaci Indie Star Awards wezmą udział w spotkaniach z publicznością po seansach wybranych filmów, a także udzielą masterclassów przybliżających tajniki ich pracy twórczej.

Złamane lilie: Altman i kobiety

W tym roku kontynuujemy spotkanie z kinem Roberta Altmana, reżysera o niepodrabialnym, prawdziwie autorskim stylu i jednocześnie twórcy na wskroś amerykańskiego. Podczas ubiegłorocznego AFF-u prezentowaliśmy filmy, w których Altman stawiał swój kraj przed krzywym zwierciadłem i dekonstruował narodowe mity, zaś tym razem spojrzymy na jego dzieła okiem kobiecych bohaterek. W takich filmach jak Trzy kobiety, Wróć, Jimmy Deanie, Obrazy, Ów chłodny dzień w parku czy Dzień weselny Altman włączył się zarazem w krytykę patriarchalnej kultury, typową dla czasów kontestacji, ale też ukazał kolejne fazy emancypacji kobiet, pułapki feminizmu i stereotypy w sposobach portretowania kobiecości. 

Nie odwracaj wzroku: retrospektywa Camille Billops i Jamesa V. Hatcha

Sercem American Film Festival jest odkrywanie mało znanych w Polsce, ale niezwykle ważnych postaci, które wpływały na rozwój amerykańskiego kina (i szerzej: amerykańskiej kultury). Takimi osobami są Camille Billops i jej partner, James V. Hatch – twórcy wpisujący się w nurt przepisywania historii kina, która powinna zacząć uwzględniać przez lata pomijane głosy. W tym konkretnym przypadku: głosy czarnych kobiet. Oś kina Billops i Hatcha wyznacza rodzina i otoczenie artystki. Podczas gdy lata 70. zdominował nurt blaxploitation, bezsprzecznie jeden z pierwszych dających czarnym bohaterom i bohaterkom siłę i podmiotowość, w latach 80. duet zdecydował się pójść w zupełnie inną stronę – ich filmy są częścią niszowej grupy dzieł czarnego feministycznego dokumentu. Umiejscowienie filmów Billops i Hatcha w tym globalnym i historycznym kontekście uświadamia, gdzie należy szukać tradycji dokumentu o walorach etnograficznych, ukazującego codzienne życie Afroamerykanów.

Festiwalowe sekcje

fot. Polne drogi mają smak soli, reż. Raven Jackson

Jednym ze znaków rozpoznawczych American Film Festival są sekcje konkursowe, w tym roku wyjątkowo mocne. W Spectrum (16 tytułów), przeglądzie nowych tendencji i młodych talentów kina USA, znalazły się m.in.: prezentowany w Cannes The Sweet East Seana Price’a Williamsa, pokazywane na Sundance i wyprodukowane przez kultowe A24 Polne drogi mają smak soli (All Dirt Roads Taste of Salt) Raven Jackson, czy przywieziony z Tribeki LaRoy Shane’a Atkinsona – projekt wspierany w ramach wrocławskiego US in Progress.W sekcji American Docs (8 tytułów) zobaczymy dokumenty prezentujące różne oblicza Ameryki, których nie znajdziemy w mainstreamowych filmach czy mediach. Wśród nich znalazł się m.in. Przeciw wszystkim wrogom (Against All Enemies) Charliego Sadoffa – portret wzrastających w siłę skrajnie prawicowych bojówek. Oceniane przez widzów produkcje będą ubiegać się o nagrody w dwóch kategoriach: film fabularny i film dokumentalny. Fundatorem nagrody w konkursie American Docs jest BNY Mellon.

Na festiwalu tradycyjnie znalazła się także sekcja Special Docs, w ramach której będzie można zobaczyć amerykański dokument odmieniony przez wszystkie formy i przypadki. W programie m.in.: Lakotowie kontra Stany Zjednoczone (Lakota Nation vs. United States) Jesse’ego Shorta Bulla i Laury Tomaselli – wstrząsająca opowieść o walce o sprawiedliwość dla rdzennych ludów Ameryki (to znakomite uzupełnienie Czasu krwawego księżyca Martina Scorsese); czy Film okresowy (Periodical) Liny Plioplyte – dokument rozbrajający tabu menstruacji i prezentujący kulturowo-społeczną historię tego kobiecego doświadczenia.

Kontynuujemy także współpracę z CINEMAFORUM – Międzynarodowym Forum Filmów Krótkometrażowych i wspólnie prezentujemy dowody na to, że krótka forma może przekazać ogrom różnorodnych treści. Wszystko to można odnaleźć w sekcji American Shorts.


Klasyka wiecznie żywa

A nawet z większą dawką wigoru niż sto lat temu. Mowa o projekcie Return to Reason – zestawie odrestaurowanych pierwszych filmów Mana Raya, z muzyką zespołu SQÜRL (Jim Jarmusch i Carter Logan). Wrocławska publiczność będzie mogła zobaczyć (i usłyszeć!) tę perełkę po raz pierwszy w Polsce. W ramach 14. American Film Festival przypomnimy także arcydzieło Terrence’a Malicka – Niebiańskie dni (1978) oraz klasycznego Czarnoksiężnika z Oz (1939) Victora Fleminga.


Odnajdź swoje stany kina

Zaproponowane przez nas sekcje to tylko punkt wyjścia do eksploracji bogactwa amerykańskiego kina – zachęcamy do podążania innymi tropami i szlakami. Jednym z nich jest zestaw filmów, które w różny sposób próbują uchwycić i opisać coraz większy wpływ świata wirtualnego na naszą codzienność. W programie znalazły się więc filmy o gamingu i kulturze świata graczy, sztucznej inteligencji oraz technologii deepfake’ów: Obce ciało (Another Body) w reżyserii Sophie Compton i Reubena Hamlyna; Złamać grę (Break the Game) Jane M. Wagner i Nowi Amerykanie. Gra w rewolucję (The New Americans: Gaming a Revolution) Ondi Timoner.

Festiwal, czyli spotkania

Jeśli kino jest rozmową, to AFF idealnie spełnia wymogi tej definicji. Od 7 do 12 listopada zapraszamy na szereg spotkań z twórczyniami i twórcami festiwalowych filmów. Wrocław odwiedzi wiele osób ze Stanów (m.in. wspomniani Adele Romanski i Alex Ross Perry), ale też gościnie i goście z Polski, w tym Katarzyna Figura, która opowie więcej o swojej współpracy z Robertem Altmanem.

Dobre kino lubi towarzystwo dobrej literatury, dlatego w tym roku reaktywujemy cykl Czytanie Ameryki. Wspólnie z Wydawnictwem Czarne i Wrocławskim Domem Literatury zapraszamy na spotkania, które poprowadzi Michał Nogaś (Magazyn „Książki”). Naszymi gośćmi będą: Magda Działoszyńska-Kossow (autorka San Francisco. Dzikiego brzegu wolności, która opowie także o pracach nad najnowszą książką o Chicago), Ewa Winnicka (Greenpoint. Kronika Małej Polski; autorka zapowie również swoją książkę o Polonii w Teksasie; premiera planowana na wiosnę 2024), Piotr Jagielski (Grunge. Bękarty z Seattle, premiera 22 listopada) oraz Piotr Tarczyński (Rozkład. O niedemokracji w Ameryce). Wstęp na wszystkie spotkania literackie jest wolny, w miarę dostępności miejsc.

Nie tylko kino

Po całym dniu spędzonym na festiwalowych wrażeniach zapraszamy na Aff-tery do klubokawiarni Recepcja i klubogalerii DOBRO, zlokalizowanych w neonowym podwórku przy ul. Ruskiej 46a (tuż obok Kina Nowe Horyzonty). Tam na wszystkie festiwalowiczki i festiwalowiczów czekać będą m.in. muzyczne przyjemności i specjalna oferta na barze (10% zniżki dla posiadaczy biletów lub karnetów/akredytacji). 8 listopada o godz. 23:00 zapraszamy do Galerii Dominikańskiej na americanowe Silent Disco. Zachęcamy także do sprawdzenia bogatej listy miejsc rekomendowanych – różnych lokali gastronomicznych, w których będzie można skorzystać z inspirowanej AFF-em oferty i zniżek. A skoro już o jedzeniu mowa: 11 listopada o godz. 16:00 zapraszamy do Kina Nowe Horyzonty na pokaz specjalny filmu Szef Jona Favreau oraz wydarzenie pod hasłem DelicioUS!, czyli prezentację dań i poczęstunek z amerykańskimi smakowitościami przyrządzonymi przez zwycięzcę 6. edycji Masterchefa, Mateusza Zielonkę.

US in Progress

Po raz kolejny odbędzie się także wydarzenie branżowe US in Progress, podczas którego polskie firmy postprodukcyjne pomagają ukończyć niezależne filmy amerykańskie, a producenci mają okazję poznać polskie uwarunkowania koprodukcyjne oraz spotkać potencjalnych partnerów wśród polskiej branży filmowej. Po raz drugi dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej ufundował nagrodę w wysokości 50 tysięcy dolarów dla wybranego projektu z przeznaczeniem na postprodukcję w Polsce. W ubiegłym roku laureatem został projekt LaRoy prezentowany premierowo w ramach bieżącej edycji festiwalu.

* * *

Na stacjonarną część 14. American Film Festival zapraszamy od 7 do 12 listopada, filmy online będą dostępne do 19 listopada. Pełny program festiwalu, wraz z kalendarium seansów i opisami filmów, można znaleźć na stronie americanfilmfestival.pl. Bilety na kinowe pokazy oraz pojedyncze dostępy i pakiety dostępów do filmów online trafią do sprzedaży (poprzez stronę internetową festiwalu) jutro o godz. 12:00. Od 7 listopada, od godz. 9:00, bilety będzie można kupić również w kasach Kina Nowe Horyzonty.

informacja prasowa

Gala Baletowa na otwarcie nowego sezonu artystycznego w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej

Gale baletowe to stały punkt repertuaru teatrów na całym świecie. W Teatrze Wielkim - Operze Narodowej będzie to jednocześnie otwarcie sezon...

Popularne posty