Tytuł bloga powstał z inspiracji prozą Brunona Schulza, w której wielokrotnie, w różnych kontekstach, pada to tajemniczo brzmiące słowo, znaczące o wiele więcej niż „składniki”, bo mające rangę metafory, symbolu… Kulturalne Ingrediencje nie jest blogiem monotematycznym, np. książkowym czy filmowym. Łączę w nim wszystkie moje pasje w jedną całość. Znajdują się tu teksty dotyczące literatury, filmu, muzyki i sztuk plastycznych. Ponadto rozmowy z artystami i własne zapiski.To także moje archiwum.
sobota, 14 września 2019
2 American Film Festival rozpoczęty „Czarnym koniem” Todda Solondza
We wtorek, 15 listopada nastąpiło uroczyste otwarcie drugiej edycji American Film Festival. Bohater wieczoru, Todd Solondz, był wprawdzie nieobecny i nagrodę Indie Star Award, przyznawaną niezależnym twórcom, odbierze w późniejszym terminie, ale mogliśmy obejrzeć jego najnowszy film „Czarny koń”.
Film jest opowieścią o życiu niedojrzałego, ponad trzydziestoletniego mężczyzny. Abe (Jordan Gelber) mieszka z rodzicami ( Mia Farrow, Christopher Walken), pracuje (choć właściwiej byłoby powiedzieć: przesiaduje) w firmie ojca i żyje w swoim urojonym światku snując fantazje na różne tematy. Jego tusza służy podkreśleniu, że ciągle jest „bobasem”, który budzi u kobiet uczucia macierzyńskie, ale nikt nie traktuje go jak dorosłego mężczyzny.
Pokazując swego bohatera w relacjach z innymi ludźmi, Solondz obnaża jednocześnie wiele amerykańskich mitów i stereotypów. Czyni to z właściwym sobie sardonicznym humorem. Widzimy zatem portret amerykańskiej rodziny – tatę, który osiągnął sukces w interesach, ale zajmując się wyłącznie statystykami stał się robotem, który nie umie rozmawiać i nie potrzebuje kontaktu z nikim. Siedzi obok żony przed telewizorem i z kamienną twarzą ogląda nagrane przez syna filmy. Matka nie musi pracować zawodowo, ale jedyną jej rozrywką jest troska o syna i gry towarzyskie z nim, ponieważ z mężem nie ma właściwie żadnego kontaktu. Podobnie jak on, ma zastygłą twarz, która nie wyraża już żadnych emocji. Starszy syn wprawdzie dorósł i wyprowadził się z domu, ale – będąc „skazany na sukces” jak jego ojciec – skończy zapewne tak samo.
Nasz bohater spędza w pracy czas przed ekranem komputera, interesują go wyłącznie gry i zabawki, ale – paradoksalnie – on jeden zachował wyobraźnię, snuje marzenia (cóż, że infantylne), ma potrzebę rozmowy z ludźmi. Nie będąc jak inni, nie popadł też w schemat. Abe manipuluje uczuciami rodziców, by jak najdłużej zachować swoje status quo, a oni są wobec niego bezradni. Tymczasem bohater snuje opowieści o „trudnym dorastaniu”, o piętnie, który wywarł na nim starszy brat i o surowym ojcu. Wszystko to jest kpiną z modnej w Ameryce psychoanalizy, która w gruncie rzeczy służy spychaniu problemów na innych, np. na „toksycznych rodziców”. Reżyser pokazuje także drugą rodzinę – rodzinę dziewczyny, w której „zakochuje się” bohater. Są może mniej zasobni, ale schemat jest ten sam: sfrustrowana dziewczyna, która nie umie funkcjonować bez leków antydepresyjnych i schowani za gazetami rodzice o „martwych” twarzach. Dziewczyna imieniem Miranda również boi się autentycznego (czytaj: nie pozbawionego cierpienia i problemów) życia. Z Abe gotowa jest się związać po to, aby przejął on rolę opiekuna. W dialogach, a właściwie monologach, które toczą ze sobą bohaterowie, ona gotowa jest zrezygnować ze wszystkich feministycznych uroszczeń („nie będę pisarką’, „nie będę się realizowała…”), by „poświęcić się” rodzeniu dzieci. On snuje w tym czasie marzenia o wspólnym zamieszkaniu w jego domu rodzinnym, skąd „wyprowadza” rodziców i marzy o wielopokoleniowej rodzinie, której będzie protoplastą.
Film Solondza pokazuje zupełnie inną Amerykę. Amerykański sen wygląda w niej jak koszmar. Na szczęście, łagodzony poczuciem humoru reżysera. Tytułowy czarny koń – podobnie jak bohater – zdaje się mówić: „miałem wygrać ten bieg, ale się nie udało”. Jest to jednak zaledwie przebłysk refleksji, po której wszystko „wraca do normy”.
Tekst recenzji został opublikowany na portalu PIK Wrocław w listopadzie 2011 roku.
sobota, 13 stycznia 2018
„Witaj w domu dla lalek” Todda Solondza: Satyra na amerykańską rodzinę /recenzja filmu/
![]() |
| plakat filmu Witaj w domu dla lalek |
![]() |
| Heather Matarazzo jako Dawn Wiener |
![]() |
| kadr z filmu |
wtorek, 8 października 2019
Mark Webber laureatem Indie Star Award 10. American Film Festival
![]() |
| Mark Webber i jego syn w filmie "Koniec miłości" |
Jego filmy były prezentowane na najważniejszych festiwalach kina niezależnego – SXSW, Tribecca czy Sundance, a polskim widzom znany jest także z występów w m.in. Koniec z Hollywood Woody’ego Allena czy Scott Pilgrim kontra świat Edgara Wrighta. W swojej pracy twórczej rozwija zasadę radykalnego realizmu, przenosząc na ekran tylko prawdziwe doświadczenia.
Indie Star Award to wyróżnienie przyznawane wybitnym przedstawicielkom i przedstawicielom amerykańskiej sceny niezależnej. W ciągu ostatniej dekady laureatami nagrody byli m.in.: Todd Solondz, Jerry Schatzberg, Whit Stillman, David Gordon Green, Rosanna Arquette oraz słynna producentka Christine Vachon.
Podczas jubileuszowej edycji American Film Festival zaprezentujemy 5 najważniejszych filmów w dorobku Marka Webbera: The Place of No Words, Flesh and Blood, The Ever After, The End of Love i Explicit Ills. O twórczości Webbera pisze Łukasz Knap, dziennikarz i krytyk filmowy.
![]() |
| Explicit Ills |
"Zapytany o inspiracje, wymienia bez zastanowienia Jima Jarmuscha, Larsa von Triera, Ingmara Bergmana i Harmony’ego Korine’a, czyli twórców, dla których rzeczywistość jest ważnym tworzywem sztuki. U tego pierwszego zagrał epizodyczną rolę w Broken Flowers. Jarmusch został producentem wykonawczym jego pierwszego filmu. To było duże wyróżnienie dla debiutanta. Wcześniej realizował się jako aktor. Miał na koncie m.in. role w Koniec z Hollywood Woody’ego Allena i Moja droga Wendy Thomasa Vinterberga. Dużą rozpoznawalność przyniósł mu występ w Scott Pilgrim kontra świat Edgara Wrighta. Wciąż występuje w filmach, ale dziś aktorstwo mu nie wystarcza. Drażni go sztuczność na planach wielkich produkcji.
Szuka w kinie autentyczności. Kluczem do jego twórczości jest pojęcie „kina rzeczywistości”, w którym eksploruje ideę radykalnego realizmu. Wszystkie filmy Webbera inspiruje życie: jego własne i członków rodziny, których lubi angażować do zdjęć. Scenariusze opiera na prawdziwych doświadczeniach. Często polega na improwizacji (…).
Swoją metodę twórczą rozwijał w The Ever After (2014) o kryzysie małżeńskim. Wystąpiła w nim jego żona, australijska aktorka Teresa Palmer. W kolejnym, Flesh and Blood (2017), opowiada o swojej skomplikowanej relacji z matką, bratem i ojcem. „W filmie występują prawdziwi członkowie mojej rodziny, ale chcę opowiedzieć uniwersalną historię, w której odnajdzie się każdy widz” — mówił Webber. Od lat współpracuje z kameralnym gronem tych samych współpracowników, rozumiejących się bez słów. Zdjęcia do wszystkich jego filmów zrealizował ten sam operator, Patrice Lucien Cochet.
![]() |
| The Place of No Words |
Warunkiem tego kina jest autentyczność, związek z doświadczeniem i szczerość. Kręcenie filmów to dla Webbera, jak sam o tym mówi, nieustanna lekcja uważności.
informacja prasowa
wtorek, 24 października 2023
Znamy program 14. American Film Festival. "Dream Scenario" Kristoffera Borgliego otworzy, a "Pamięć" Michela Franco zamknie tegoroczną edycję
7 listopada we wrocławskim Kinie Nowe Horyzonty rozpocznie się 14. American Film Festival. Podczas festiwalu zostanie zaprezentowanych 126 filmów (94 długie i 32 krótkie metraże), z czego 63 zostaną pokazane w Polsce po raz pierwszy, a 15 będzie miało premierę europejską. Sprzedaż biletów i dostępów do pokazów online rozpocznie się 25 października o godz. 12:00 (wyłącznie poprzez stronę americanfilmfestival.pl).
Nicolas Cage, Jessica Chastain i Peter Sarsgaard, czyli otwarcie i zamknięcie
American Film Festival po raz czwarty organizowany jest w hybrydowej formie. Stacjonarna odsłona wydarzenia zakończy się 12 listopada, z kolei do 19 listopada część festiwalowych filmów będzie można oglądać również online na platformie Nowe Horyzonty VOD (tytuły dostępne online są odpowiednio oznaczone w programie). W tym roku nie mogliśmy wymarzyć sobie lepszego otwarcia: na dobry początek zaprezentujemy – po raz pierwszy w Polsce – Dream Scenario Kristoffera Borgliego, z rewelacyjnym Nicolasem Cage’em w roli głównej. To czarna komedia o przeciętnym nauczycielu akademickim, który pewnego dnia odkrywa, że jest bohaterem snów wielu osób na całym świecie. Z miejsca staje się celebrytą, jednak cena sławy bywa wysoka, zwłaszcza kiedy w tych snach przestaje być tylko obserwatorem…
Festiwal zamknie pokaz Pamięci (Memory) Michela Franco – jednego z najbardziej wyrazistych reżyserów współczesnego kina (Nowy porządek, Sundown). W swoim najnowszym filmie w przenikliwy i jednocześnie niezwykle czuły sposób portretuje losy dwójki życiowych rozbitków, którzy próbują zaleczyć dawne traumy i przygotować się na nadchodzące wyzwania. W rolach głównych Jessica Chastain oraz Peter Sarsgaard.
Hity światowych festiwali
Rozwijamy czerwony dywan i wspólnie z mBankiem, partnerem sekcji, zapraszamy na premierowe w Polsce pokazy przebojów, które przywieźliśmy do Wrocławia z najważniejszych światowych festiwali. W tym roku sekcję Highlights tworzą m.in.: Priscilla Sofii Coppoli – historia o ciemnych stronach życia u boku króla rock and rolla, opowiedziana z perspektywy żony Elvisa Presleya – tytułowej Priscilli (w tej roli nagrodzona w Wenecji Cailee Spaeny); pokazywana na Sundance Eileen Williama Oldroyda, z rewelacyjnym duetem Thomasin McKenzie-Anne Hathaway – nieoczywista, przewrotna opowieść o życiowej emancypacji; Przesilenie zimowe (The Holdovers) Alexandra Payne’a – z bodaj najlepszą w karierze rolą Paula Giamattiego (wykładowca neurotyk, który mógłby podać rękę Nicolasowi Cage’owi z Dream Scenario); czy Pierwszy Gol (Next Goal Wins) niezawodnego Taiki Waititiego, z Michaelem Fassbenderem próbującym ratować najgorszą drużynę piłki nożnej na świecie (dla jasności: mowa o Amerykańskim Samoa).
![]() |
| fot. Królowa Ziemi, reż. Alex Ross Perry |
Indie Star Awards: Adele Romanski i Alex Ross Perry
Oto podwójna radość, bowiem w ramach 14. AFF-u przyznamy aż dwie nagrody Indie Star Awards, którymi wyróżniamy najważniejsze, najciekawsze twórczynie i twórców amerykańskiego kina niezależnego. Jak do tej pory laureatkami i laureatami byli m.in. John Waters, Nina Menkes, Todd Solondz czy Rosanna Arquette, a w tym roku statuetki otrzymają (podczas gali otwarcia) Adele Romanski i Alex Ross Perry. Romanski to wybitna producentka, stojąca za sukcesami m.in. Moonlight (Oscar dla najlepszego filmu) czy Aftersun, zaś Perry, autor m.in. Do ciebie, Philipie (Listen Up Philip) i Her Smell, to reżyser, którego autorski, niezależny głos skupia wokół siebie środowisko filmowe wschodniego wybrzeża i wyznacza kierunki nowojorskiej sceny filmowej.
Laureaci Indie Star Awards wezmą udział w spotkaniach z publicznością po seansach wybranych filmów, a także udzielą masterclassów przybliżających tajniki ich pracy twórczej.
Złamane lilie: Altman i kobiety
W tym roku kontynuujemy spotkanie z kinem Roberta Altmana, reżysera o niepodrabialnym, prawdziwie autorskim stylu i jednocześnie twórcy na wskroś amerykańskiego. Podczas ubiegłorocznego AFF-u prezentowaliśmy filmy, w których Altman stawiał swój kraj przed krzywym zwierciadłem i dekonstruował narodowe mity, zaś tym razem spojrzymy na jego dzieła okiem kobiecych bohaterek. W takich filmach jak Trzy kobiety, Wróć, Jimmy Deanie, Obrazy, Ów chłodny dzień w parku czy Dzień weselny Altman włączył się zarazem w krytykę patriarchalnej kultury, typową dla czasów kontestacji, ale też ukazał kolejne fazy emancypacji kobiet, pułapki feminizmu i stereotypy w sposobach portretowania kobiecości.
Nie odwracaj wzroku: retrospektywa Camille Billops i Jamesa V. Hatcha
Sercem American Film Festival jest odkrywanie mało znanych w Polsce, ale niezwykle ważnych postaci, które wpływały na rozwój amerykańskiego kina (i szerzej: amerykańskiej kultury). Takimi osobami są Camille Billops i jej partner, James V. Hatch – twórcy wpisujący się w nurt przepisywania historii kina, która powinna zacząć uwzględniać przez lata pomijane głosy. W tym konkretnym przypadku: głosy czarnych kobiet. Oś kina Billops i Hatcha wyznacza rodzina i otoczenie artystki. Podczas gdy lata 70. zdominował nurt blaxploitation, bezsprzecznie jeden z pierwszych dających czarnym bohaterom i bohaterkom siłę i podmiotowość, w latach 80. duet zdecydował się pójść w zupełnie inną stronę – ich filmy są częścią niszowej grupy dzieł czarnego feministycznego dokumentu. Umiejscowienie filmów Billops i Hatcha w tym globalnym i historycznym kontekście uświadamia, gdzie należy szukać tradycji dokumentu o walorach etnograficznych, ukazującego codzienne życie Afroamerykanów.
Festiwalowe sekcje
![]() |
| fot. Polne drogi mają smak soli, reż. Raven Jackson |
Jednym ze znaków rozpoznawczych American Film Festival są sekcje konkursowe, w tym roku wyjątkowo mocne. W Spectrum (16 tytułów), przeglądzie nowych tendencji i młodych talentów kina USA, znalazły się m.in.: prezentowany w Cannes The Sweet East Seana Price’a Williamsa, pokazywane na Sundance i wyprodukowane przez kultowe A24 Polne drogi mają smak soli (All Dirt Roads Taste of Salt) Raven Jackson, czy przywieziony z Tribeki LaRoy Shane’a Atkinsona – projekt wspierany w ramach wrocławskiego US in Progress.W sekcji American Docs (8 tytułów) zobaczymy dokumenty prezentujące różne oblicza Ameryki, których nie znajdziemy w mainstreamowych filmach czy mediach. Wśród nich znalazł się m.in. Przeciw wszystkim wrogom (Against All Enemies) Charliego Sadoffa – portret wzrastających w siłę skrajnie prawicowych bojówek. Oceniane przez widzów produkcje będą ubiegać się o nagrody w dwóch kategoriach: film fabularny i film dokumentalny. Fundatorem nagrody w konkursie American Docs jest BNY Mellon.
Na festiwalu tradycyjnie znalazła się także sekcja Special Docs, w ramach której będzie można zobaczyć amerykański dokument odmieniony przez wszystkie formy i przypadki. W programie m.in.: Lakotowie kontra Stany Zjednoczone (Lakota Nation vs. United States) Jesse’ego Shorta Bulla i Laury Tomaselli – wstrząsająca opowieść o walce o sprawiedliwość dla rdzennych ludów Ameryki (to znakomite uzupełnienie Czasu krwawego księżyca Martina Scorsese); czy Film okresowy (Periodical) Liny Plioplyte – dokument rozbrajający tabu menstruacji i prezentujący kulturowo-społeczną historię tego kobiecego doświadczenia.
Kontynuujemy także współpracę z CINEMAFORUM – Międzynarodowym Forum Filmów Krótkometrażowych i wspólnie prezentujemy dowody na to, że krótka forma może przekazać ogrom różnorodnych treści. Wszystko to można odnaleźć w sekcji American Shorts.
Klasyka wiecznie żywa
A nawet z większą dawką wigoru niż sto lat temu. Mowa o projekcie Return to Reason – zestawie odrestaurowanych pierwszych filmów Mana Raya, z muzyką zespołu SQÜRL (Jim Jarmusch i Carter Logan). Wrocławska publiczność będzie mogła zobaczyć (i usłyszeć!) tę perełkę po raz pierwszy w Polsce. W ramach 14. American Film Festival przypomnimy także arcydzieło Terrence’a Malicka – Niebiańskie dni (1978) oraz klasycznego Czarnoksiężnika z Oz (1939) Victora Fleminga.
Odnajdź swoje stany kina
Festiwal, czyli spotkania
Nie tylko kino
US in Progress
Gala Baletowa na otwarcie nowego sezonu artystycznego w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej
Gale baletowe to stały punkt repertuaru teatrów na całym świecie. W Teatrze Wielkim - Operze Narodowej będzie to jednocześnie otwarcie sezon...
Popularne posty
-
Anioły na obrazach dawnych malarzy są piękne, dlatego często zapominamy, że są niematerialne i że ich piękno ma charakter duchowy. Sztuka pr...
-
W dniach od 7 do 15 lutego 2015 roku odbędzie się we Wrocławiu Akademia Händlowska. Wystąpi fenomenalna Julia Lezhneva, znakomici brytyjscy...
-
Film "Dom dobry" jest zrobiony "grubą kreską", co nie jest bynajmniej komplementem. O ile reżyser postarał się nakreślić...









