Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania olgierd czerner, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania olgierd czerner, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 listopada 2025

Odbudowa po wrocławsku. Kim był Olgierd Czerner? | wykład

6 listopada o 17.00 Muzeum Architektury we Wrocławiu zaprasza na wykład poświęcony profesorowi Olgierdowi Czernerowi - założycielowi i pierwszemu dyrektorowi Muzeum Architektury we Wrocławiu, Konserwatorowi Zabytków Wrocławia (1955-1965), architektowi i pedagogowi. 6 listopada przypada piąta rocznica śmierci Profesora.

Prof. Olgierd Czerner, fot. Stefan Arczyński

Podczas wykładu Michała Chadery przyjrzymy się roli Olgierda Czernera w odbudowie zniszczonego Wrocławia i kształtowaniu lokalnego środowiska kulturalnego oraz jego działaniom na rzecz ochrony dziedzictwa architektonicznego miasta. Szczególną uwagę zwrócimy oczywiście na pierwsze lata funkcjonowania powołanego przez Profesora Muzeum Architektury: tworzone i współtworzone przez niego wystawy, ważne wydarzenia z historii instytucji oraz inicjowane w tym czasie międzynarodowe programy badawcze.

Prof. dr hab. inż. Olgierd Władysław Czerner urodził się 15 kwietnia 1929 w Świętochłowicach. Był architektem, historykiem i profesorem zwyczajnym Politechniki Wrocławskiej. W latach 1955-1965 pełnił funkcję Konserwatora Zabytków Wrocławia. Specjalizował się w historii architektury oraz konserwacji zabytków architektury i urbanistyki.

W 1965 roku powołał pierwsze (i jak na razie jedyne!) w Polsce Muzeum Architektury, wówczas działające pod nazwą Muzeum Architektury i Odbudowy. Kierował nim od momentu powstania aż do czasu przejścia na emeryturę w 1999 roku. Dzięki jego pasji i ogromnemu zaangażowaniu w budowanie pozycji instytucji, oraz bliskim relacjom, jakie budował z polskimi i zagranicznymi instytucjami o podobnym profilu, wrocławskie muzeum jest dziś jednym z najważniejszych na świecie miejsc poświęconych w całości historii architektury oraz architekturze współczesnej.

Od 1978 do 1990 roku Olgierd Czerner był członkiem Komitetu Architektury i Urbanistyki PAN, a w latach 80. pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Społecznego Komitetu Odbudowy Panoramy Racławickiej. Należał do takich organizacji jak: ICOMOS (Międzynarodowa Rada Ochrony Zabytków i Miejsc Historycznych), Międzynarodowa Rada Muzeów ICOM, Komitet Architektury i Urbanistyki PAN, Towarzystwo Opieki nad Zabytkami, Stowarzyszenie Architektów Polskich, Stowarzyszenie Historyków Sztuki Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków. Był autorem licznych publikacji i promotorem kilkunastu prac doktorskich.

Profesor uhonorowany został m.in. Srebrnym i Złotym Krzyżem Zasługi, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski i Medalem Komisji Edukacji Narodowej. W 2015 roku, podczas jubileuszu 50-lecia Muzeum Architektury we Wrocławiu, został odznaczony Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.


KIEDY: czwartek, 6 listopada 2025 r. o godzinie 17.00
GDZIE: Muzeum Architektury we Wrocławiu, ul. Bernardyńska 7
Prowadzenie: Michał Chadera, Dział Edukacji MA

Wstęp wolny!

Wykład Odbudowa po wrocławsku. Kim był Olgierd Czerner? jest jednym z wydarzeń towarzyszących obchodom jubileuszu 60-lecia Muzeum Architektury we Wrocławiu.

informacja prasowa

Wywiad z prof. Olgierdem Czernerem - pod tym linkiem


środa, 24 stycznia 2018

Olgierd Czerner: Czasy się zmieniają, a my wraz z nimi /wywiad/

Rozmawiam Olgierdem Czernerem – nestorem wrocławskiej architektury, profesorem Politechniki Wrocławskiej, wybitnym konserwatorem zabytków. Okazją do tego spotkania było wydanie wspomnień: ”Mój wiek XX”.

prof. Olgierd Czerner, fot. Stefan Arczyński/skan książki "Mój wiek XX"

Barbara Lekarczyk-Cisek: Tytuł dwutomowego dzieła Pana Profesora brzmi znajomo. Czy to celowe nawiązanie do ”Mojego wieku” Aleksandra Wata?

Prof. Olgierd Czerner: Nie, ten tytuł był propozycją dawnego Wydawnictwa ”Ossolineum”, podobnie jak cała książka. Prowadziłem wprawdzie coś w rodzaju dziennika, ale trzeba było ”odcedzić” to, co istotne od spraw drugorzędnych. Poza tym wydawnictwo znikło i dopiero niedawno zaczęło się odradzać.

Napisał Pan we wstępie, że architektura to Pana miłość, której towarzyszą ludzie i krajobrazy. Jak zrodziła się ta miłość do architektury – tak trwała, że pozostał jej Pan wierny przez całe życie?

W rodzinie nie miałem architekta. Co prawda odkryłem niedawno, że w końcu XIX wieku żył w Katowicach architekt – Niemiec o tym samym nazwisku, ale nigdy nie sprawdzałem tego, czy byliśmy spowinowaceni. Zresztą niczym się nie wyróżnił. Moje zainteresowanie architekturą wynikło z marzeń mojego ojca Karola, który pochodził ze Śląska Cieszyńskiego, z tej części, która pozostała poza granicami Rzeczypospolitej. Całe życie tęsknił i chciał tam wrócić. Do tego stopnia, że w Cieszynie, na górce, skąd roztaczał się widok na tamtą stronę, kupił w latach międzywojennych działkę, a w czasie wojny projektował dom, który chciał tam postawić. Nie był architektem, więc jego projektowanie był dość nieudolne, bo był inżynierem mechanikiem, ale wtedy, oczywiście, tak nie myślałem. Ojciec przyjaźnił się z Tadeuszem Michejdą, wybitnym architektem zaolziańskim, nieco starszym kolegą ze studiów we Lwowie. Swojego marzenia ojciec nie zrealizował, ale to w jakimś sensie ciążyło nad nami.

Tuż po wojnie studiował Pan Profesor architekturę we Wrocławiu. Co więcej, stał się Pan częścią wrocławskiej powojennej historii, zwłaszcza w dziedzinie architektury. Czy któryś z wrocławskich zabytków, które uratował, szczególnie Pan ceni?

Najwięcej pracy włożyłem w odbudowę Kościoła Najświętszej Marii Panny na Piasku. Udało mi się odkryć romańskie szczątki tego kościoła z połowy XII wieku, a także odbudować sam kościół. W tym okresie absolutnej niemożności było to prawdziwym wyczynem. Kiedy zostałem powołany na stanowisko konserwatora, miałem 26 lat, a do dyspozycji - puste biurko i takąż szafę. Nie wiadomo było nawet, jakie obiekty mam objąć swoją opieką. Początki były bardzo trudne, bo miasto było kompletnie wywrócone do góry nogami. Jak wówczas mówiono, była to wielka wieś, po której jeżdżą tramwaje. Trzeba było dopiero stworzyć kryteria, co ratować z tej masy w większości zrujnowanych zabytków. W dodatku istniały ideologiczne przesłanki, które temu przeszkadzały. Po pierwsze, tymi zabytkami były przeważnie kościoły, ale przecież władze komunistyczne nie miały zamiaru ich ratować. Zachowały się też mieszczańskie kamienice, ale nie zamierzano remontować ”burżuazyjnych” obiektów. Aby ratować zabytki, trzeba było motywować to historią Polski, co było w wielu wypadkach bardzo naciągane. Dzisiaj z ówczesnych argumentów można by się zdrowo uśmiać. Wybitny historyk sztuki, prof. Marian Morelowski, wyszukiwał te oznaki polskości, dosyć naciągając fakty dla potrzeb propagandy. Wybronił np. wybitnego niemieckiego architekta, Carla Gottharda Langhansa, autora Bramy Brandemburskiej w Berlinie i sporej ilości budynków we Wrocławiu. Ponieważ Langhans urodził się w Kamiennej Górze, więc Morelowski mówił: ”Jaki on tam Langhans, to nasz kolega, Karol z Kamiennej Góry” (śmiech). Czasami posuwał się nawet do tego, że występował przeciwko restauracji wrocławskich kamienic, zbudowanych przez ”dorobkiewiczów”, po to, aby być wiarygodnym i ratować ważniejsze obiekty. Tak wmawiał różne rzeczy tym komunistom i to skutkowało.

Czy Pan Profesor również uciekał się do takich dyplomatycznych zabiegów?

O, tak, wyszukiwałem takich argumentów, które mogły mi pomóc. Kiedy przyszedł czas ”tysiąca szkół na Tysiąclecie”, próbowałem zadbać o te obiekty, do których to hasło nawiązywało. Upomniałem się przy tej okazji o Kościół św. Wincentego, w którym znajdowały się szczątki Henryka Pobożnego. Kiedy mieliśmy odbudowywać dach Kościoła św. Magdaleny, również trzeba było bardzo się starać nie tylko o to, aby uzyskać zgodę i w konsekwencji przydział materiałów. Kiedy już miałem wszystko gotowe, Mostostal odstąpił od umowy, bo partia ukarała dyrektora za naprawę dachu Katedry w Oliwie i nie miał prawa budować dachu we Wrocławiu. Poszedłem do pierwszego sekretarza partii, którego kompletnie nie znałem i jakimś cudem udało mi się go przekonać, aby pomógł ”odkręcić” sprawę.

Oprócz pracy konserwatora, pracował Pan naukowo i podróżował po świecie…

Istotnie, zostawiłem sobie furtkę i pracowałem na pół etatu na Politechnice.

Pisze Pan m.in. o podróży do Włoch i o tym, że miał szczęście znaleźć się w Kaplicy Sykstyńskiej, gdy restaurowano freski Michała Anioła.

To było moje największe przeżycie. W Rzymie znalazłem się służbowo w czasie, gdy podjęto prace konserwacyjne przy freskach w Kaplicy Sykstyńskiej. Dzięki zdjęciom japońskiej firmy konserwatorskiej można było prześledzić, jak głęboko farby Michała Anioła wsiąkły w tynk Kaplicy. Miałem szczęście być przy wielu cennych zabytkach i o nich dyskutować w zacnym gronie, np. przy ratowaniu Wenecji czy Krzywej Wieży w Pizie. Bardzo zdecydowanie wprzągłem się w działanie międzynarodowe służby konserwatorskiej – jestem założycielem ICOMOS-u  (International Council on Monuments and Sites - Międzynarodowa Rada Ochrony Zabytków). Dość szybko piąłem się po stopniach kariery konserwatorsko-naukowo-urzędniczej. Było to okazją do obejrzenia prac niejednokrotnie bardzo wyrafinowanych technicznie. Cenię to sobie bardzo i mam ogromne uznanie dla sztuki włoskiej.

Podróże do Włoch nie są jedynymi Pańskimi wyprawami?

Istotnie, podróżowałem i do innych miejsc, choć nie tak często  i nie tak szczegółowo. Moje włoskie podróże były na początku poparte niezwykle skromnymi środkami, z którym nie sposób było się utrzymać - dieta dzienna włoskiego stypendysty wynosiła wówczas 3,5 dolara! Za tę sumę miałem znaleźć hotel, opłacić dojazdy i wyżywić się, co było karkołomną sztuką, zwłaszcza gdy trwało to kilka miesięcy. Polscy konserwatorzy brali udział m.in. w ratowaniu Florencji po powodzi. Mieliśmy bardzo dobre zaplecze naukowe i nasi konserwatorzy byli wysoko cenieni i chętnie zapraszani.

A czy podczas konserwowania zabytków we Wrocławiu zdarzyły się Panu jakieś znaczące odkrycia?

Przede wszystkim starałem się doprowadzić do zidentyfikowania i odsłonięcia romańskich szczątków opactwa Panny Marii na Piasku. Uznałem, że skoro zachował się tympanon Marii Włostowicowej,  na którym jedna z postaci trzyma kościół, a zatem musiał on powstać. I udało się! Miałem szczęście i intuicję.

Cechą charakterystyczną Pańskich wspomnień jest przeplatanie się pracy zawodowej z życiem osobistym, co nadaje im charakterystyczny ton. To jest piękne, bo dzięki temu jawi się cały człowiek...

Moja śp. pamięci żona Barbara była architektem urbanistą. Mieliśmy dwoje dzieci: córka jest filozofem czasu, a syn Rafał został architektem i jest znawcą architektury Egiptu. Ma tam nawet swoje stanowisko badawcze. Stało się tak m.in. dzięki prof. Kazimierzowi Michałowskiemu, którego dobrze znałem. Natomiast córka Dorota wyjechała na studia do Paryża, gdzie ukończyła rozpoczętą we Wrocławiu filozofię. Poza tym pisze wiersze o miłości – jest poetką. Ma syna – dojrzałego filmowca. Myślę, że wszyscy dobrze sobie radzą w życiu.

Na końcu swojej książki napisał Pan: Czasy się zmieniają, a my wraz z nimi. Czy po napisaniu swoich wspomnień patrzy Pan na siebie trochę „zewnętrznym okiem” – jak na innego człowieka?

Z pewnością się zmieniłem, a niektóre sprawy mnie przerosły. Mam na myśli choćby sprawy zawodowe. Kiedyś byłem odpowiedzialny za przeprowadzenie restauracji Panoramy Racławickiej i robiłem to według wiedzy i doświadczenia, które wówczas miałem. Obecnie techniki konserwatorskie bardzo się zmieniły.

Czy pozostawił Pan po sobie jakichś uczniów?

Sądziłem, że nie, ale na spotkaniu autorskim z okazji wydania moich wspomnień pojawiło się tyle serdecznych osób, że mnie to aż zdumiało.

A więc jednak! Dziękuję za rozmowę.

Wywiad ukazał się pierwotnie na portalu Kulturaonline w marcu 2017 roku.

środa, 3 listopada 2021

Spotkanie poświęcone pamięci Profesora Olgierda Czernera - sobota 6 listopada, Muzeum Architektury

Rok temu, 6 listopada, zmarł Profesor Olgierd Czerner - założyciel i pierwszy dyrektor Muzeum Architektury we Wrocławiu, Konserwator Zabytków Wrocławia (1955-1965), architekt i pedagog, człowiek, który współtworzył powojenny Wrocław i którego znaczenia dla rozwoju wrocławskiej kultury nie sposób przecenić. 

Prof. Olgierd Czerner, fot. Stefan Arczyński/skan książki "Mój wiek XX"

Niewątpliwym dziełem życia Profesora stało się powołanie w 1965 roku jedynego w Polsce Muzeum Architektury, którym kierował od momentu powstania aż do przejścia na emeryturę w 1999 roku. Dzięki Jego pasji jest ono dziś jednym z ważniejszych miejsc na architektonicznej mapie Europy.

W pierwszą rocznicę śmierci Profesora Olgierda Czernera zapraszamy do Muzeum Architektury na spotkanie poświęcone Jego pamięci. Spotkanie ma charakter otwarty - wspólnie z Rodziną, Bliskimi i Przyjaciółmi Profesora będziemy o Nim opowiadać, wspominać, dzielić się anegdotami. Uroczyście odsłonimy również popiersie Profesora w muzealnym wirydarzu, a nawiązując do prowadzonego przez Niego przez wiele lat cyklu “Architektura i Muzyka”, wystąpi dla nas chór kameralny Cantores Minores Wratislavienses.

Serdecznie zapraszamy,

Dyrektor i zespół Muzeum Architektury we Wrocławiu

SOBOTA 6 LISTOPADA 2021 r., GODZINA 17.00

Muzeum Architektury we Wrocławiu

ul. Bernardyńska 5

informacja prasowa

Wywiad z prof. Olgierdem Czernerem znajdziecie TUTAJ.

piątek, 16 stycznia 2026

Niedziela w Hutmenie – otwarcie nowej wystawy w Muzeum Architektury we Wrocławiu

Muzeum Architektury we Wrocławiu zaprasza na otwarcie wystawy "Niedziela w Hutmenie" w czwartek, 29 stycznia 2026 roku o godzinie 18.00. Będzie to też opowieść o humanizacji pracy, przemyśle w służbie estetyki miasta i industrialnej architekturze. 

Sylwetka długiej hali z dynamicznym, pilastym dachem zmieniła fragment krajobrazu powojennego Wrocławia. Niemal niekończący się rytm „zębów”, bryła przypominająca ciąg upadających kości domina, surowe elewacje skomponowane z płaszczyzn betonu i szkła, są do dziś znakiem rozpoznawczym tej części miasta. Hala stała się nieodłącznym symbolem panoramy ulicy Grabiszyńskiej, a zarazem, wraz z całym kompleksem dawnego zakładu metalurgicznego, pamiątką po dziesięcioleciach działania Hutmenu – fabryki innej niż wszystkie.

Fot. Olgierd Czerner

Wystawa "Niedziela w Hutmenie" w Muzeum Architektury we Wrocławiu jest pierwszą prezentacją dziedzictwa architektonicznego, artystycznego i społecznego, związanego z funkcjonowaniem zakładu w okresie PRL-u. Historia humanizacji pracy oraz inicjatyw unikatowych w świecie ciężkiego przemysłu opowiadana jest za pośrednictwem archiwaliów, pamiątek i artefaktów. Wraz z materiałami filmowymi oraz dźwiękowymi stanowią one materialną dokumentacją eksperymentalnego procesu łączenia wielkiej industrii ze światem sztuki i społecznej wrażliwości.

Wspomnienia o unikatowych formach architektonicznych oraz humanizacyjnych sukcesach dopełniają współczesne fotografie Jakuba Certowicza, będące świadectwem poszukiwań pozostałości hutmenowego dziedzictwa wśród współczesnego obrazu dawnej huty – mozaikowego, dzikiego i zarośniętego.

Zespół kuratorski: Michał Chadera, Agata Gabiś, Iwona Kałuża

Wystawa czynna do 12 kwietnia 2026 r.

informacja prasowa


czwartek, 8 maja 2025

60 lat Muzeum Architektury we Wrocławiu!

W 1965 roku 6 maja przypadał w czwartek. Tego dnia, punktualnie o godzinie 13.00, pierwsi zwiedzający przekroczyli próg utworzonego właśnie Muzeum Architektury i Odbudowy. "Wystawa zorganizowana przy współudziale Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w dwudziestą rocznicę powrotu Wrocławia do macierzy / czynna w salach wystawowych muzeum przy ul. Bernardyńskiej 5 od maja do września 1965 roku / obejmuje działy obrazujące zniszczenia zabytków i osiągniecia konserwatorskie…" – brzmiał tekst zaproszenia na pierwszą w historii instytucji ekspozycję. Komisarzem wystawy zatytułowanej „Ochrona zabytków Dolnego Śląska 1945–1965” był profesor Olgierd Czerner, inicjator powstania muzeum i jego pierwszy dyrektor.

Pierwsza wystawa w Muzeum Architektury i Odbudowy, otwarta 6 maja 1965 roku, archiwum MA

Ani przedmiot, ani termin wystawy nie były przypadkowe. Dwadzieścia lat wcześniej – co do minuty – skończył się jeden, a zaczął nowy rozdział w historii miasta. Świętowaliśmy nowy początek otwierając instytucję kultury, której misją była przede wszystkim ochrona ocalałych resztek detali architektonicznych, pochodzących z budynków zrujnowanych podczas wojny. Najcenniejsze z nich trafiły na stałe do zbiorów muzeum, stając się zalążkiem kolejnych, powiększanych z biegiem lat kolekcji.

Z czasem cele instytucji się zmieniały, a materialne obiekty – jak fragmenty zniszczonych budynków, przykłady rzemiosła architektonicznego, ryciny i dzieła sztuki współczesnej – ustępowały miejsca pozostającym na papierze świadectwom twórczej kreacji: projektom, szkicom, odręcznym rysunkom oraz makietom przyszłych budynków. Coraz więcej miejsca na magazynowych półkach poświęcano dokumentacjom procesu projektowego – notatkom, zapiskom, tekstom teoretycznym. Świadectwom kolejnych nowych początków.

6 maja 2025 roku o godzinie 13:00 rozpoczęły się 60. urodziny Muzeum Architektury we Wrocławiu – do dziś jedynego muzeum o tym profilu w Polsce. Rok jubileuszowy to – oprócz szeregu okazjonalnych wydarzeń – również preludium do zmian, jakie w najbliższym czasie czekają tę instytucję. Przed nami przebudowa istniejącej siedziby, prace nad kształtem nowej części kompleksu, przeprojektowanie oferty kulturalnej i edukacyjnej pod względem dostępności i zaangażowania społecznego.

Spędźcie najbliższe 12 miesięcy z nami, a obiecujemy, że nie będziecie się nudzić! W programie wiele jubileuszowych wydarzeń – wystawy, spotkania, nowy program edukacyjny, a na koniec… nowa książka!


Jubileusz 60-lecia MA – harmonogram wydarzeń:


Noc Muzeów – sitodruk na żywo, wspólnie z Pracownią Witryna drukujemy dla Was koszulki i torby z motywem jubileuszowym,

22.05, godz. 17.00 – Zaczęło się w MA – wykład o początkach działalności Muzeum Architektury i Odbudowy, prowadzenie: Michał Chadera,

28.06, godz. 18.00 – otwarcie wystawy “Laboratorium Architektury”,

Lipiec-sierpień – Architektura zmian/zmiany w architekturze: spacery architektoniczne po Wrocławiu

1.09, godz. 17.00 – Back to School, czyli Akademia Architektury – inauguracja nowego programu edukacyjnego MA dla dorosłych

Wrzesień-październik – Architektura zmian/zmiany w architekturze: spacery architektoniczne po Wrocławiu

23.10, godz. 18.00 – otwarcie monograficznej wystawy Anny Szpakowskiej-Kujawskiej,

7.11, godzina 17.00 – wykład o prof. Olgierdzie Czernerze, prowadzenie: Michał Chadera

informacja prasowa

czwartek, 11 kwietnia 2019

Dzieła Mistrzów Renesansu w grafice od XV do XVIII wieku, ze zbiorów Muzeum Architektury we Wrocławiu

Muzeum Architektury we Wrocławiu posiada w swoich zbiorach ponad 160 tysięcy prac, które stara się sukcesywnie prezentować. Przyszedł czas na kolejną odsłonę – przez niemal dwa miesiące będzie można oglądać fragment gromadzonej od ponad pół wieku kolekcji nowożytnych grafik o tematyce architektonicznej. Wystawa potrwa od 16 kwietnia do 9 czerwca 2019 roku, wernisaż: poniedziałek, 15 kwietnia 2019 roku, g. 18:00

Michał Anioł, przekrój Bazyliki św. Piotra
Muzeum Architektury we Wrocławiu


Na wystawie eksponujemy 56 miedziorytów i akwafort z naszej kolekcji, które powstały w XVI–XVIII wieku, m.in. na podstawie dzieł mistrzów włoskiego renesansu, a wykonane zostały przez znakomitych rysowników i rytowników, pracujących dla renomowanych wydawnictw. Zabiorą nas one w swego rodzaju podróż do renesansowego Rzymu, ale też do Mediolanu, Loreto i Vicenzy. Na wstępie prezentujemy cenne widoki dawnego Rzymu – panoramę miasta z końca XV wieku i plan z końca stulecia następnego – które, gdy im się przyjrzymy dokładniej, pozwolą dostrzec zmiany jakie na przestrzeni 100 lat dokonały się w mieście. Widoki rzymskich starożytności – również w formie starannych rysunkowych rekonstrukcji – tak pilnie przecież studiowanych przez wszystkich artystów renesansu przypomną, jak ważne było to źródło inspiracji dla ich twórczości. Mediolan i Loreto odwiedzimy za sprawą jednego z najwybitniejszych architektów dojrzałego renesansu – Donata Bramantego. Prawdziwą “perełką” na wystawie jest jedyna w zbiorach polskich rycina jego autorstwa, przedstawiająca prawdopodobnie projekt scenografii teatralnej, która powstała u schyłku mediolańskiego okresu działalności artysty.

Bramante, projekt budowli teatralnej, Muzeum Architektury we Wrocławiu

Niezwykle cenny jest też zespół grafik odnoszących się do projektów bazyliki św. Piotra w Rzymie (którą, po rozebraniu przez Bramantego z woli papieża Juliusza II, zaczęto wznosić od podstaw w 1505 r.): dwie ukazują niezrealizowany projekt Antonia da Sangallo Młodszego, odtworzony graficznie na podstawie drewnianego modelu, a trzy – projekty Michała Anioła, opracowane na podstawie oryginałów przez wybitnego rysownika i rytownika – Stefana Duperaca, który również utrwalił w technice miedziorytu łączonego z akwafortą projekt Michała Anioła na zabudowę Placu na Kapitolu. Inne miedzioryty przedstawiają kolejny, niezachowany w oryginale projekt Michała Anioła na ostatnie budowane za jego życia dzieło, bramę miejską Rzymu – Porta Pia oraz widoki pałacu Farnese, w którego projektowaniu ten wielki architekt też miał swój udział. Tę część wystawy kończy widok wnętrza pierwszego nowożytnego budynku teatralnego – Teatro Olimpico w Vicenzy, zaprojektowanego przez Andreę Palladia.

Pałac Farnese, Muzeum Architektury we Wrocławiu
Druga część wystawy przenosi widzów do renesansowej włoskiej willi – nowego typu rezydencji powiązanej z ogrodem, który narodził się w XV wieku w Italii, a w stuleciu następnym w wielkiej liczbie opanował także wzgórza Rzymu i jego okolice. Te zachwycające założenia pałacowo-ogrodowe były częstym tematem graficznych przedstawień. Na wystawie możemy obejrzeć plan i widok nimfeum w Villi Giulii – jednej z najważniejszych dla rozwoju nowożytnej architektury rezydencjonalnej (projektowanej przez zespół znakomitych architektów pod kierunkiem Giorgia Vasariego), XVI-wieczny miedzioryt przedstawiający Villę Medici, autorstwa znakomitego, wywodzącego się z Florencji rysownika i rytownika – Antonia Tempesty, XVII-wieczne akwaforty z wydanego w 1693 roku albumu Li Giardini di Roma z widokami wspomnianej Villi Medici, sąsiadującej z nią na Monte Pincio Villi Borghese i Villi Mattei położonej na Monte Celio.

Villa Medici, miedzioryt Antonia Tempesty/Muzeum Architektury we Wrocławiu

Miedzioryty z końca XVIII wieku, autorstwa Domenica Prontiego ukazują słynne renesansowe ogrody tarasowe – Orti Farnesiani na Palatynie i ogrody książąt Colonna na Kwirynale. Prawdziwym rarytasem jest niewielka rycina autorstwa Giacoma Lauro z albumu Antique Urbis Slendor wydanego w 1641 r., drobiazgowo opisująca jedno z najciekawszych założeń ogrodowych, Villę Lante w Bagnaia nieopodal Viterbo – perłę manieryzmu zaprojektowaną przez Jacopa Barozzi da Vignola.

Amor i Psyche, fresk Rafaela na sklepieniu ogrodowej loggii w Villi Farnesinie
Muzeum Architektury we Wrocławiu

Na zakończenie – prawdziwa uczta dla oczu: ryciny pochodzące z dwóch cykli graficznych, które powstały w oparciu o wspaniałe dekoracje malarskie autorstwa Rafaela i jego uczniów. Pierwszy to urzekająca historia miłości Amora i Psyche zilustrowana w formie fresków przez Rafaela na sklepieniu ogrodowej loggii w Villi Farnesinie, tu odtworzona po mistrzowsku w technice akwaforty przez Nicolasa Dorigny’ego. Drugi powstał w oparciu o wspaniałe ornamentalne, groteskowe dekoracje Loggii Rafaela w Pałacu Watykańskim. Autorami tych znakomitych graficznych interpretacji rafaelowskich fresków są wybitni rzymscy artyści działający w 2. połowie XVIII wieku: Pietro Camporese, Gaetano Savorelli i Giovanni Ottaviani.



Te piękne, eksponowane na wystawie ryciny, pozwalają nam z jednej strony podziwiać talent czy wręcz geniusz twórców renesansowej architektury, założeń ogrodowych i dekoracji malarskich, a z drugiej – doceniać kunszt tych artystów, którzy utrwalili ich dzieła w formie rysunków przeniesionych z wielką maestrią technikami graficznym na miedziane płyty, dzięki którym często też możemy zajrzeć do projektowej “kuchni” wielkich architektów renesansu.


prof. Olgierd Czerner, fot. Stefan Arczyński/skan książki "Mój wiek XX"

Wernisaż towarzyszy obchodom jubileuszu 90-lecia urodzin Profesora Olgierda Czernera.

Kuratorka: Beata Fekecz-Tomaszewska
Patronat Honorowy Prezydenta Wrocławia

informacja prasowa

XXXV Festiwal „Maj z Muzyką Dawną” – znamy program!

 XXXV Festiwal „Maj z Muzyką Dawną” to jubileuszowa edycja jednego z najważniejszych wydarzeń poświęconych wykonawstwu historycznemu na Doln...

Popularne posty