poniedziałek, 9 marca 2020

Piotr Sobociński laureatem Nagrody PSC!

W sobotę, 7 marca, ogłoszono laureatów Nagród Stowarzyszenia Autorów Zdjęć Filmowych PSC (Polish Society of Cinematographers). Autorzy zdjęć zostali nagrodzeni w trzech kategoriach. 

Paweł Dyllus, Piotr Sobociński i Tomasz Augustynek – Laureaci Nagród PSC 2020 fot. Rafał Nowak

Za najlepsze zdjęcia do pełnometrażowego filmu fabularnego nagrodzony został Piotr Sobociński jr. za „Boże Ciało” w reżyserii Jana Komasy. Jest to druga Nagroda PSC dla tego operatora, po „Cichej nocy” w 2018 roku. Innymi nominowanymi w tej kategorii byli Jacek Podgórski za „Krew boga”, Witold Płóciennik za „Ikara. Legendę Mietka Kosza”, Tomasz Naumiuk za „Obywatela Jonesa” i Adam Bajerski za „Pana T.”.

Zdjęcia do dokumentu i serialu


Nagrodę PSC za film dokumentalny odebrał Paweł Dyllus za zdjęcia do autorskiego dokumentu „Dziwor”. To druga Nagroda PSF w jego karierze. Pierwszą otrzymał trzy lata temu za „Jestem mordercą” w reżyserii Macieja Pieprzycy.

Za zdjęcia do odcinku serialu nagrodzony został Tomasz Augustynek za pracę przy pierwszym odcinku trzeciego sezonu „Watahy”. Jest to jego pierwsza Nagroda PSC.


Nagrody specjalne


Członkowie Stowarzyszenia postanowili również uhonorować szczególnie zasłużone dla polskiej kinematografii osobistości. W 2020 roku Nagrodę PSC za Całokształt Twórczości przyznano autorowi zdjęć Ryszardowi Lenczewskiemu, natomiast Nagroda Specjalna PSC trafiła do znakomitego reżysera Krzysztofa Zanussiego.

Uroczysta gala Nagród PSC odbyła się w auli Akademii Sztuk Pięknych Warszawie.

informacja prasowa


Wystawa „Konfraternia Artystów w Toruniu w latach 1920 – 1939. W stulecie niepodległości”

Od 13 marca 2020 roku Muzeum Okręgowe w Toruniu zaprasza na wystawę „Konfraternia Artystów w Toruniu w latach 1920 – 1939. W stulecie niepodległości”, która będzie eksponowana w Ratuszu Staromiejskim.

B. Gęstwicki, Panorama Torunia, 1937, ze zbiorów Muzeum Okręgowego w Toruniu


Okres międzywojenny w Toruniu to czas organizacji nowego życia politycznego, społecznego i artystycznego. W latach 20. XX wieku, kiedy Toruń znalazł się w granicach administracyjnych nowego państwa polskiego, ważną rolę odgrywały stowarzyszenia kształtujące kulturę miasta w okresie międzywojennym – utworzona 16 grudnia 1920 roku z inicjatywy Juliana Fałata Konfraternia Artystów w Toruniu z siedzibą w Ratuszu Staromiejskim. Jej członkowie byli aktywnymi artystami i działaczami. Organizowali wystawy w ramach powstałego 17 stycznia 1922 roku Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych oraz zabiegali o Pomorski Uniwersytet Powszechny i stałą wystawę sztuki pomorskiej.

W latach 1921–1923 działał, założony m.in. przez konfratrów – Felicjana Szczęsnego Kowarskiego i Henryka Szczyglińskiego – Zakład Graficzny „Sztuka”. Do pensjonatu, prowadzonego przez przybyłą z Zakopanego Kazimierę Żuławską, przyjeżdżali m.in. Stanisław Ignacy Witkiewicz i Tymon Niesiołowski, którzy także w Toruniu mieli swoje indywidualne wystawy. W wielonarodowym, budzącym się do nowego życia Toruniu był to czas ogromnych starań i nadziei, których zrealizowanie utrudniała sytuacja społeczno-gospodarcza połączonego po zaborach kraju. Celem Konfraterni było odbudowanie życia kulturalnego w Toruniu poprzez m.in. „pobudzanie swych członków do pracy w zakresie literackim i artystycznym, twórczym, odtwórczym i naukowym; przyczynianie się do rozbudzenia w społeczeństwie zainteresowania dla spraw z powyższego zakresu; pracy nad zachowaniem i rozwojem elementów kultury polskiej na Pomorzu”. Organizowano odczyty i dyskusje, prenumeratę czasopism, własną bibliotekę oraz wydawano w latach 1936-1938 „Tekę Pomorską”.

 Założycielami Konfraterni byli także: Eugeniusz Gros, Felicjan Szczęsny Kowarski, Zenon Nowakowski, Eugeniusz Przybył, Józef Ruffer i Henryk Szczygliński. W różnym czasie prawie dwudziestoletniej działalności stowarzyszenia do jego członków zaliczali się także artyści: Wojciech Aleksander Durek, Feliks Paweł Gęstwicki, Edward Karniej, Feliks Krassowski, Ignacy Mazurek, Wojciech Podlaszewski i Ignacy Zelek. Jedną z czołowych postaci Konfraterni był dr Otton Steinborn, pierwszy komisaryczny burmistrz Torunia po odzyskaniu przez miasto niepodległości.

Wystawa w związku z obchodami rocznicy stu lat niepodległości, oprócz dzieł sztuki, prezentuje także dokumenty związane z promowaniem kultury polskiej w Toruniu, które przejawiało się licznymi inicjatywami wystawienniczymi, pomnikowymi i publikacjami.

Anna Kroplewska-Gajewska

Konfraternia Artystów w Toruniu w latach 1920 – 1939. W stulecie niepodległości
Ratusz Staromiejski
Wystawa czynna: 13 marca – 28 czerwca
Kuratorzy: Anna Kroplewska-Gajewska, Aleksandra Mierzejewska

informacja prasowa

niedziela, 8 marca 2020

Artemisia Gentileschi: "Kobieta o duszy Cezara" - wystawa w National Gallery of London

4 kwietnia 2020 roku Galeria Narodowa w Londynie zaprasza na dużą wystawę monograficzną włoskiej malarki wczesnego baroku, kobiety nietuzinkowej i silnej.


Artemisia Gentileschi, Autoportret artystki jako świętej Katarzyny Aleksandryjskiej, około 1615–17

Kobieta o duszy Cezara


Urodzona w Rzymie w 1593 r. Artemisia została wychowana przez ojca, malarza Orazio Gentileschi . Wraz ze swoimi trzema braćmi terminowała w jego warsztacie i okazała się najbardziej utalentowana ze wszystkich dzieci malarza.

W wieku zaledwie 17 lat została zgwałcona przez malarza Agostino Tassi. Wytoczono mu proces w 1612 r., w którym Artemisia została poddana wyczerpującym i upokarzającym przesłuchaniom. Tassi został uznany za winnego, ale kara nigdy nie została mu wymierzona.

Historia jej gwałtu określiła sposób, w jaki historycy sztuki mówią o malarstwie Artemizji, zwłaszcza o szczególnie brutalnych scenach, w których silna bohaterka jest głównym bohaterem . Podczas gdy  osobowość Artemisii jest ściśle związana z jej twórczością artystyczną,  istnieje wiele innych doświadczeń, które ukształtowały jej życie i sztukę.

Osobisty sukces


Aotoportret Artemisii jako alegorii malarstwa, fot. Wikipedia

Po procesie Artemisia poślubiła mało znanego florenckiego artystę i wyjechała z Rzymu do Florencji. Tam urodziła pięcioro dzieci i stała się niezależną artystką oraz pierwszą kobietą, która uzyskała w 1616 roku członkostwo Akademii Sztuk Pięknych.

Artemisia wróciła do Rzymu w 1620 r., Wtedy to stała się niezwykle poszukiwaną artystką, którą bez ustanku otaczali kardynałowie i książęta pragnący zamówić u niej obrazy. Była wielbicielką Caravaggia i, podobnie jak jej męscy odpowiednicy, podejmowała wielkie tematy historyczne i biblijne.

Ostatnie 25 lat życia spędziła w Neapolu, gdzie zorganizowała słynny warsztat - niezwykłe osiągnięcie, biorąc pod uwagę, że nie była zatrudniona na stałe na jednym dworze królewskim ani też nie była otoczona protekcją bogatego, potężnego lub wpływowego męża.


Autoportret artystki jako Świętej Katarzyny Aleksandryjskiej

Na tym autoportrecie Artemisia przedstawiła siebie w przebraniu męczenniczki z IV wieku, św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Skazana na śmierć przez cesarza Maxentiusa za otwartą krytykę prześladowania chrześcijan, Katarzyna została poddana torturom łamania kołem zaopatrzonym w żelazne kolce. Uratowana dzięki niebiańskiej interwencji, została później ścięta, ale narzędzie jej tortur - koło - stało się jej powszechnym atrybutem w sztuce.

informacja prasowa, materiały National Gallery of London


The art restoration plan for Artemisia Gentileschi's 'Self Portrait' | 1 of 14

czwartek, 5 marca 2020

Połowa ludzkości na 17. Festiwalu Filmowym Millennium Docs Against Gravity

Już w niedzielę 8 marca po raz pierwszy w Polsce podczas HER Docs Film Festival zostanie pokazany film „Kobieta” („Woman”) Anastazji Mikowej i Yanna Arthusa-Bertranda. Przedpremiera jest równocześnie zapowiedzią 17. Festiwalu Filmowego Millennium Docs Against Gravity.


Festiwal obędzie się od 8 do 22 maja w Warszawie, Wrocławiu, Gdyni, Katowicach, Poznaniu i Bydgoszczy. W tegorocznym programie znalazło się wiele tytułów poświęconych różnym aspektom życia oraz sytuacji kobiet na całym świecie i historii opowiadanych przez kobiety o nich samych.

Pokaz 8 marca w Międzynarodowym Dniu Kobiet będzie dopiero przedsmakiem wielu tytułów dotyczących kobiet, które pojawią się na festiwalu w maju. Wśród nich będzie „Lekcja miłości” („Lessons of Love”) Małgorzaty Goliszewskie i Katarzyny Matei. To historia 69-letniej Joli, która wyrwała się z toksycznego małżeństwa, wraca po kilkudziesięciu latach do Polski, do rodzinnego Szczecina, i stara się ułożyć życie na nowo. Pewnej nocy na parkiecie w Cafe Uśmiech poznaje Wojtka – starszego od siebie mężczyznę, który zakochuje się w niej bez pamięci. Czy Jola odważy się żyć swoim życiem?

Lekcja miłości w reż. Małgorzaty Goliszewskiej i Katarzyny Marei

Zarówno w „Kobiecie” i „Lekcji miłości” mocno wybrzmiewa temat przemocy wobec kobiet, której poświęcony jest w całości film „Co nas nie zabije” („That Which Does Not Kill”). Alexe Poukine pokazuje, że osoby doświadczające przemocy na tle seksualnym nadal muszą codziennie mierzyć się ze społecznym ostracyzmem i wpajanym poczuciem winy. Film przełamuje tabu, jakim jest gwałt, o którym społeczeństwo woli milczeć.

Co nas nie zabije w reż. Alexe Poukine
Z aktywistyczną misją zmiany naszego postrzegania ciała kobiet konta na Instagramie założyły z kolei bohaterki filmu „Grubaski na front” („Fat Front”) Louise Unmack Kjeldsen i Louise Detlefsen. „Plus size”, „krągłe”, „większe"? Jak nazywać dziewczyny, które nie przypominają modelek z okładek magazynów? Same odpowiadają na to pytanie, mówiąc wprost: jesteśmy grube. Chcą odczarować to negatywne określenie i cieszyć się życiem na własnych warunkach. W filmie poznajemy cztery dziewczyny ze Skandynawii – jedna z nich, Chubby Dane, będzie gościła na festiwalu w maju i spotka się w widzami.

Grubaski na front w reż. Louise Unmack Kjeldsen i Louise Detlefsen

To jedynie kilka z hitów w programie nadchodzącej 17. edycji Millennium Docs Against Gravity. Niedługo poinformujemy o kolejnych wspaniałych tytułach stworzonych przez kobiety oraz dotyczących sytuacji kobiet na świecie. Festiwal odbędzie się w Warszawie, Wrocławiu, Gdyni, Katowicach, Poznaniu i Bydgoszczy od 8 do 22 maja.

informacja prasowa

Pierwsze kobiety za kamerą - pokazy filmów pionierek kina i wyjątkowy dokument

Alice Guy-Blaché, Lois Weber, Ałła Nazimowa – filmy tych m.in. pionierek kina będzie można zobaczyć podczas corocznego Święta Niemego Kina (2-5 kwietnia, kino Iluzjon) w Warszawie. Wcześniej, bo już 29 marca w kinie Iluzjon polska premiera dokumentu w reż. Pameli Green i z narracją Jodie Foster o pierwszej reżyserce w historii kina.

Alice Guy-Blaché na planie filmu „The Life of Christ” w Fontainebleau,
we Francji, 1906 rok, dzięki uprzejmości Collection Société française de photographie

W dobrym kierunku. Kobiety za kamerą


Kino Iluzjon już po raz 17. zaprasza na filmową muzyczną ucztę z najstarszymi filmami świata i muzyką na żywo, czyli Święto Niemego Kina  (2-5 kwietnia, kino Iluzjon). Tematem tegorocznej edycji będą podróże, zarówno poprzez kraje, ale także epoki, zaginione lub nieistniejące światy i wreszcie – historię kina. W sekcji „W dobrym kierunku. Kobiety za kamerą“ będzie można zobaczyć dzieła pionierek światowego kina.

Nie mogło tu zabraknąć filmów Alice Guy-Blaché, pierwszej w historii kina reżyserki, autorki jednego z najwcześniejszych filmów narracyjnych, która w czasie swojej długiej kariery (1896–1920) wyreżyserowała i/lub wyprodukowała blisko 1000 filmów, w tym 150 filmów z zsynchronizowanym dźwiękiem (chronofon Gaumonta). Mimo, że jej twórczość nie jest dzisiaj znana szerokiej publiczności, z jej filmów zachowało się aż 350 tytułów. W czasie tegorocznej, 17. edycji Święta Niemego Kina zaprezentowane zostaną filmy z obu okresów jej kariery – francuskiego w wytwórni Gaumont i amerykańskiego – opowiadające o kobietach. Guy-Blaché przeszła do historii także jako pierwsza kobieta, która założyła wytwórnię filmową – Solax Company (1910). Miała doskonałe wyczucie komedii i kompozycji, tworzyła filmy krytykujące system społeczny, ale i filmy akcji.

Doris Kenyon na planie filmu „The Ocean Waif“ („Podrzutek z oceanu“),
1916, reż. Alice Guy-Blaché, dzięki uprzejmości Kenyon Sills 


Kilka dni przed festiwalem, już 29 marca o godz. 17.00 w kinie Iluzjon, swoją polskę premierę będzie miał wyjątkowy dokument „Be Natural: The untold story of Alice Guy-Blaché” (pol. „Be Natural. Nieopowiedziana historia Alice Guy-Blaché“) w reż. Pameli B. Green (USA, 2018, 103 minuty). Kiedy w Paryżu w 1896 roku Alice Guy-Blaché ukończyła swój pierwszy film, była nie tylko pierwszą kobietą filmowcem na świecie, lecz także jednym z pionierów filmu fabularnego. Dokument śledzi jej drogę od sekretarki w Gaumont do scenarzystki, reżyserki i założycielki Solax Studios, w którym powstało blisko tysiąc filmów. Po 20 latach znakomitej kariery we Francji i USA została wymazana z kart historii. Aż do dziś... Narratorką filmu jest Jodie Foster, a rozmówcami m.in. Patty Jenkins, Ben Kingsley, Geena Davis czy Julie Delpy. Wśród bogatych archiwaliów znalazły się nieznane nagrania rozmów z Guy-Blaché. Film został pokazany premierowo na Festiwalu w Cannes w roku 2018 i do tej pory nie był pokazywany w Polsce.

zwiastum filmu

Drugą bohaterką tego punktu festiwalowego programu będzie Lois Weber – pierwsza amerykańska reżyserka, a zarazem najlepiej opłacany swego czasu twórca Universalu. Chwalono ją za artyzm i realizm, potrafiła łączyć tematykę społecznie zaangażowaną z atrakcyjną formą. W programie Święta Niemego Kina znalazł się jeden z jej najlepszych filmów – „Buty” z 1916 roku, z poruszającą kreacją 16-letniej Mary McLaren. Nie zabraknie także jednego z jej najstarszych i zachowanych filmów pt. „Bliźniaczki” (1911), w którym zagrała tytułowe role. Współreżyserem był jej mąż Phillips Smalley. Film przez lata uznawany był za zaginiony. 

W sekcji poświęconej pionierkom kina pojawi się także Ałła Nazimowa i produkowany przez nią film „Salome” (1922) Charlesa Bryanta, będący adaptacją sztuki Oscara Wilde’a. To wyjątkowy przykład kina artystycznego, nawiązującego do tradycji europejskiej awangardy. Ałła Nazimowa była także jego główną gwiazdą i  – nieoficjalnie – współreżyserką. Filmowi towarzyszyła aura skandalu, a podjęte przez Nazimową artystyczne ryzyko nie przełożyło się na finansowe zyski. Po latach film zyskał miano kultowego. Kreacja Nazimowej, a także strona plastyczna filmu – niezwykłe dekoracje i kostiumy autorstwa Nataszy Rambowej, inspirowane ilustracjami prerafaelickiego artysty Aubreya Beardsleya do pierwszego brytyjskiego wydania sztuki Wilde’a – pozostają największym atutem filmu.

„Salome“, reż. A. Nazimova, 1922, Lobster Films

W trakcie festiwalu będzie można zobaczyć także filmy innych pionierek kina, m.in.: „Powrót do kraju Boga” (David M. Hartford, 1919), którego scenariusz napisała Nell Shipman, zarazem odtwórczyni głównej roli, oraz „Wiejskie grzechy” (1927) w reżyserii Iwana Prawowa i Olgi Prieobrażenskiej. 

Organizatorem wydarzenia jest Filmoteka Narodowa – Instytut Audiowizualny.

Szczegółowy program festiwalu dostępny na stronie:  www.swietoniemegokina.pl


BILETY DO NABYCIA online na www.kinoiluzjon.pl oraz w bezpośrednio w kasie kina (ul. Narbutta 50a, Warszawa) 

informacja prasowa

środa, 4 marca 2020

"Poezja i performans. Perspektywa wschodnioeuropejska" w Muzeum Współczesnym Wrocław

Muzeum Współczesne we Wrocławiu zaprasza na wystawę "Poezja i performans. Perspektywa wschodnioeuropejska", na której zaprezentowane zostaną partytury, obiekty interaktywne, nagrania audio i wideo, filmy dokumentujące performansy oraz instalacje autorstwa ponad sześćdziesięciu artystek i artystów. Wernisaż 27 marca o godzinie 18.00 na 3. piętrze MWW.




W drugiej połowie XX w. poeci, poetki i artystki i artyści wizualni z Europy Wschodniej podjęli próbę zmierzenia się ze zjawiskiem instrumentalizacji języka w komunikacji oraz dla celów polityczno-ideologicznych. Poprzez sytuacje performatywne z udziałem publiczności testowali różne formy wypowiedzi werbalnych, zwracali uwagę na możliwość kształtowania języka oraz jego materialny i medialny wymiar. Wystawa „Poezja i performans. Perspektywa wschodnioeuropejska” przywołuje subwersywne postawy artystyczne skierowane przeciwko autorytarnym reżimom z przeszłości, ale odnosi się również do działań współczesnych. Zarówno kiedyś, jak i dzisiaj poezja i performans nabierają szczególnego znaczenia w okresach kryzysów społeczno-politycznych, ponieważ ich efemeryczna i elastyczna forma odzwierciedla relacje i konteksty, które inaczej pozostałyby niezauważone.

Mladen Stilinović, Moja czerwień, 1976. Dzięki uprzejmości Branki Stipančić

Na wystawę złożą się różne, wzajemnie uzupełniające się eksponaty: partytury, obiekty interaktywne, nagrania audio i wideo, filmy dokumentujące performansy oraz instalacje autorstwa ponad sześćdziesięciu artystek i artystów (wśród nich będą np. Katalin Ladik, Mladen Stilinović, Gabriele Stötzer, Ewa Partum, Akademia Ruchu, Vlado Martek, Lev Rubinstein, Tamás Szentjóby, Ľubomír Ďurček, Wojciech Bąkowski, Honza Zamojski, Liliana Piskorska). Taki dobór ma na celu zaprezentowanie działań artystycznych podejmowanych w ramach kultur niezależnych w krajach socjalistycznych, jak również współczesnych postaw kontynuujących dziedzictwo łączenia poezji i performansu, podkreśla dążenia poetek i poetów, artystek oraz artystów do uwolnienia się od kontroli językowej i norm komunikacyjnych.

Pomarańczowa Alternatywa, Precz z (U)Pałami, 1987. Dzięki uprzejmości Fundacji Pomarańczowa Alternatywa

Ekspozycję będzie można oglądać w Muzeum Współczesnym Wrocław przy pl. Strzegomskim 2a, od 27 marca do 8 czerwca 2020 roku. Wernisaż wystawy odbędzie się 27 marca o godzinie 18:00, a dzień później – 28 marca o godz. 15:00 po ekspozycji oprowadzą jej kuratorzy: Tomáš Glanc, Sabine Hänsgen i Agata Ciastoń.

Hubert Kielan

Wystawa powstała przy współpracy z Instytutem Slawistyki Uniwersytetu w Zurychu i riesa efau. Kultur Forum w Dreźnie, przy wsparciu finansowym Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej oraz Konsula Generalnego Republiki Federalnej Niemiec we Wrocławiu.
Jej koncepcję współtworzyli: Dubravka Ðurić, Daniel Grúň, Emese Kürti, Claus Löser, Pavel Novotný, Branka Stipančić, Darko Šimičić i Māra Traumane. 
Aranżacja wystawy i identyfikacja wizualna: Hubert Kielan.

informacja prasowa

Odsłonięcie tablicy upamiętniającej współpracę p. prof. G. Pstrokońskiej-Nawratil z NFM

7 marca 2020 r. o godz. 17:00 odbędzie się uroczyste odsłonięcie tablicy upamiętniającej współpracę pani profesor Grażyny Pstrokońskiej-Nawratil z Narodowym Forum Muzyki oraz zasługi kompozytorki nie tylko dla Wrocławia, lecz w ogóle muzyki.

Grażyna Pstrokońska-Nawratil, POLMIC

Tego samego dnia o godz. 18:00 w Sali Czerwonej NFM maestro Joseph Swensen poprowadzi NFM Orkiestrę Leopoldinum, która wraz ze skrzypkiem Thomasem Bowesem zaprezentuje dzieła wybitnych kompozytorek tworzących w XX i XXI wieku – w tym utwór ICE-LAND Grażyny Pstrokońskiej-Nawratil.

Grażyna Pstrokońska-Nawratil jest wrocławianką. Studia kompozytorskie rozpoczęła pod kierunkiem prof. Stefana B. Poradowskiego, a ukończyła w klasie prof. Tadeusza Natansona w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej we Wrocławiu (1971), w której to uczelni następnie podjęła pracę. W 1978 r. jako stypendystka rządu francuskiego była słuchaczką wykładów prowadzonych w Paryżu przez Oliviera Messiaena (Konserwatorium Paryskie) i Pierre Bouleza (IRCAM). Uczestniczyła także w seminarium autorskim Iannisa Xenakisa w Aix-en-Provence oraz odbyła staż w Studio Muzyki Eksperymentalnej w Marsylii.

W 1993 r. otrzymała tytuł naukowy profesora. Od 1977 r. prowadzi klasę kompozycji w Akademii Muzycznej im. K. Lipińskiego Wrocławiu, a w latach 1998–2009 wykładała także w Akademii Muzycznej im. I.J. Paderewskiego w Poznaniu. Jej absolwenci zajmują istotną pozycję wśród twórców polskiej muzyki współczesnej. W latach 1991–2017 Grażyna Pstrokońska-Nawratil kierowała pracą Katedry Kompozycji i Teorii Muzyki (obecnie Katedra Kompozycji) we wrocławskiej Akademii Muzycznej. Uczestniczyła w czterech edycjach pracy Komisji Programowej Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Współczesnej Warszawska Jesień, a w latach 1996–2008 pełniła kolejno funkcje doradcy programowego, kierownika i dyrektora artystycznego Festiwalu Polskiej Muzyki Współczesnej Musica Polonica Nova.

Jest laureatką konkursów kompozytorskich, takich jak m.in. Ogólnopolski Konkurs Kompozytorski im. Grzegorza Fitelberga w Katowicach (1971), Międzynarodowy Konkurs Kompozytorski GEDOK w Mannheimie (1975), Międzynarodowa Trybuna Kompozytorów UNESCO w Paryżu (1987). Została wyróżniona również m.in. nagrodą premiera za twórczość dla dzieci i młodzieży, Nagrodą im. św. Brata Alberta (1998), Wrocławską Nagrodą Muzyczną (2002) oraz nagrodą Związku Kompozytorów Polskich (2004). W latach 2006 i 2018 otrzymała Nagrodę Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Dziedzinie Muzyki. W 2013 r. została uhonorowana srebrnym medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”, a w 2017 r. medalem „Zasłużony dla Wrocławia”.

Dorobek kompozytorki obejmuje kilkadziesiąt pozycji, które w większości zostały ujęte w cykle. Najważniejszy z nich to cykl wielkich form pod wspólnym tytułem Freski:
I Reanimacja – człowiek i życie na wielką orkiestrę symfoniczną (1971)
II Epitaphios – człowiek i śmierć na wielką orkiestrę symfoniczną (1976)
III Ikar – człowiek i marzenia na wielką orkiestrę symfoniczną (1979)
IV …alla campana… – człowiek i pamięć na fortepian i orkiestrę (1985)
V Eternel – człowiek i wiara na sopran, chór chłopięcy, chór mieszany i wielką orkiestrę (1989)
VI Palindrom – człowiek i tęsknota na wielką orkiestrę smyczkową z klawesynem amplifikowanym (1994)
VII Uru Anna (Światło Nieba) – człowiek i światło na tenor, wielki chór mieszany i wielką orkiestrę symfoniczną (1999)

Cykl utworów na perkusję:
Ostinato na kwartet perkusyjny (1974)
Kanon na grupę motoryczną (1975)
Studio per violino et Tam-tam (1975)
BIS * JOKE na perkusję i fortepian (1985)
TRIANGLE! na sekstet perkusyjny (II wersja 1990)

Cykl Myśląc o Vivaldim: 
…el Condor… – wiosna na 2 marimby i orkiestrę smyczkową (1996)
…como el sol e la mar… – lato na flet i orkiestrę kameralną (2007/2008)

Cykl madrygałów:
W poszukiwaniu wędrującego echa na 2 skrzypiec (2000)
Algorytm snu wielkiego miasta na marimbę (2001)
Ptaki na horyzoncie zmierzchu na klarnet, puzon, wiolonczelę i fortepian (2006)
Madrygał na dwa fortepiany (2011)
W zenicie słońca na flet, dzwonki, wibrafon, marimbę, harfę i wiolonczelę (2018)

Cykl Reportaże: 
Niedziela Palmowa w Nazareth na saksofon, perkusję i organy (2009)
ICE–LAND …tęczowe mosty nad Dettifoss… na 22 instrumenty smyczkowe i harfę amplifikowaną (2011)
Figury na piasku …wędrówki odwiecznego skarabeusza… na flet, skrzypce, altówkę i wiolonczelę (2014), wersja II na kwintet fletowy i małą perkusję (2019)
Ring of Tara na oktet perkusyjny (2018)
AoTea Roa na klawesyn i orkiestrę smyczkową (2018–2019)
LandmannalaugarSonata na dwa flety i klawesyn (2019)

Cykl Ekomuzyka:
Eco per flauti (1980)
Le soleil – koncert na perkusję i orkiestrę(1991)
Terra na chór męski i fortepian (1995)
Bartokiana na wiolonczelę i fortepian (1995), wersja na marimbę i orkiestrę kameralną (2000), wersja na flet, saksofon i fortepian (2015)
Muzyka lidyjska na orkiestrę smyczkową (2002)
Strumyk i słonko na inkrustowany fortepian (2007)
Lasy deszczowe na flet i orkiestrę symfoniczną (2013)
Galaktikos α na flet i organy (2015)
Galaktikos β – tryptyk na dwa flety i organy (2017)
Assisi na wiolonczelę, chór dziecięcy i wielką orkiestrę symfoniczną (2017)

informacja prasowa

wtorek, 3 marca 2020

Fundacja OP ENHEIM zaprasza na zwiedzanie wystaw w Warszawie

Fundacja OP ENHEIM zaprasza na jednodniową wycieczkę do Warszawy, na wystawy w Zachęcie i w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski oraz w Fundacji Stefana Gierowskiego. Koszt wyjazdu - jedynie 160 złotych, ilość miejsce ograniczona. Zgłoszenia - do 18 marca.

Kamienica na pl. Solnym, mieszcząca galerię, fot. ze strony OP PENHEIM

PROGRAM WYJAZDU OP_TOURS


PLAN WYJAZDU
7:00 - wyjazd busem z Wrocławia. Miejsce zbiórki podane zostanie do 18.03
11.30-14.30 - Zachęta. Narodowa Galeria Sztuki
14.30-15.30 - przerwa na lunch
15.45-16.45 - Fundacja Stefana Gierowskiego
17.00-19.00 - Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski
19.15 - wyjazd do Wrocławia
ok. 00:00 - powrót do Wrocławia

Program wycieczki jest ramowy i może ulec zmianie również na prośbę
uczestników.
Podczas OP_Tours #1 | Warszawa odwiedzimy:

Zachęta Narodowa Galeria Sztuki


1. Wideotaśmy. Wczesna sztuka wideo (1965-1976)
Wystawa Wideotaśmy. Wczesna sztuka wideo (1965-1976) sytuuje wideo
w czasie, gdy nie było jeszcze wpisane w główny nurt artystycznego obiegu
i funkcjonowało przede wszystkim jako eksperyment pozostający poza obszarem
zainteresowania instytucji sztuki, rynku oraz dystrybucji. Ekspozycja prezentuje
jednokanałowe prace zrealizowane na taśmach magnetycznych. Można je
scharakteryzować jako intymne, spontaniczne zapisy, w większości wykonywane
przez samych artystów.

2. Andrzej Krauze. Lekcja fruwania
Lekcja fruwania to wystawa Andrzeja Krauzego, wybitnego polskiego rysownika
od prawie czterdziestu lat mieszkającego i tworzącego w Londynie. W Polsce
Krauze znany jest przede wszystkim jako twórca satyryczny. Starsi czytelnicy
pamiętają jego prace z lat siedemdziesiątych, zamieszczane na łamach “Kultury”.

3. Ahmed Cherkaoui w Warszawie. Polsko-marokańskie relacje artystyczne
(1955–1980)
Ahmed Cherkaoui uznawany jest powszechnie za pioniera i jednego
z najwybitniejszych przedstawicieli marokańskiej sztuki współczesnej. Na
początku lat 60. studiował rok w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, a czas
spędzony w Polsce okazał się przełomowy w jego malarskiej karierze.
Warszawski okres, oparty na poszukiwaniach materii, zapowiadał jego
późniejsze eksperymenty w obszarze sztuki abstrakcyjnej, pełnej odwołań do
tradycyjnej kultury berberskiej i motywów religijnych islamu, jak również polskiej
i francuskiej awangardy.

Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski

1. Karol Radziszewski. Potęga sekretów
/ oraz spotkanie z artystą /
Czym jest queerowa pamięć i czy można budować ją wspólnie? Potęga sekretów
w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski to eksperymentalna, solowa
wystawa, która po raz pierwszy tak przekrojowo prezentuje sztukę Karola
Radziszewskiego.

2. Bik Van der Pol. O wiele historii za dużo, by zmieścić w tak małym
pudełku
Najciekawsze są opowieści szeptane. Fakty przeplatają się w nich z plotkami,
a wspomnienia z wyobrażeniami. Projekt O wiele historii za dużo, by zmieścić
w tak małym pudełku powstał w oparciu o kolekcję i archiwa Centrum Sztuki
Współczesnej Zamek Ujazdowski. Jesienią holenderski duet Bik Van der Pol
opowie szeptaną historię instytucji z okazji obchodów jej 30. urodzin. Więcej:

3. Kornelia Dzikowska. Próba sił
Próba sił Kornelii Dzikowskiej to pierwsza realizacja w Project Roomie Centrum
Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w tym roku. Artystka zdecydowała się
zamiast wystawy stworzyć instalację site-specific.


Fundacja Stefana Gierowskiego

1. Kuda Gierman. Jarosław Modzelewski, Marek Sobczyk
Kuda Gierman to tytuł zbiorowego projektu malarzy Gruppy realizowanego
w trakcie międzynarodowej wystawy Künstlergruppen zeigen
Gruppenkunstwerke (Grupy artystyczne przedstawiają grupowe dzieła sztuki)

...........................................................................................................................

OP_Tours #1 | Warszawa
wyjazdy - wystawy - spotkania
28.03.2020 | sobota
Cena: 160 zł/os. / 26 osób w grupie

ŚWIADCZENIA WLICZONE W CENĘ
1/ Opieka pilota wycieczki oraz opiekuna grupy.
2/ Przejazd komfortowym busem na trasie WRO-WAW-WRO.
3/ Wprowadzenie do tematyki wystaw i podjętych w nich zagadnień podczas podróży.
4/ Oprowadzenie po wystawach przez przewodników sztuki.
5/ Ubezpieczenie turystyczne NNW
6/ Bilety wstępu do galerii oraz instytucji, parkingi.

OPŁATY DODATKOWE
1/ Posiłek - za dodatkową opłatą istnieje możliwość skorzystania z obiadokolacji zamawianej przez
pilota.
Koszt ok. 35-40 zł.

INFORMACJE PRAKTYCZNE
1/ Organizatorem OP_Tours jest Fundacja OP ENHEIM z siedzibą we Wrocławiu przy Placu Solnym 4,
50-060 Wrocław.
2/ Opłaty prosimy kierować przelewem na konto nr 42 1090 2398 0000 0001 3751 4271 (Santander), z dopiskiem OP_Tours do 18.03.2020.
2/ Decyduje kolejność zgłoszeń. Istnieje możliwość utworzenia listy rezerwowej.
3/ Informacja potwierdzająca wyjazd zostanie przesłana drogą internetową na adres e-mail podany
w zgłoszeniu do dnia 18 marca 2020.
4/ Zwrot całości wpłaconej kwoty następuje w podanych przypadkach: rezygnacji z wyjazdu, jeśli
zostanie zgłoszona do 18 marca, gdy wyjazd zostanie odwołany z powodu zbyt małej liczby
uczestników lub innych przyczyn niezależnych od organizatora.
5/ Miejsce zbiórki podane zostanie do 18 marca.


Zapisy: visit@openheim.org z dopiskiem OP_Tours

informacja prasowa

MNIE TU NIE MA. Ludzki wymiar architektury - otwarcie nowej wystawy w Muzeum Architektury we Wrocławiu

Muzeum Architektury zaprasza na wystawę "Mnie tu nie ma. Ludzki wymiar architektury", prezentującą ponad trzydziestoletnią historię działalności Archicomu  - jednej z najważniejszych dziś polskich pracowni architektonicznych, założonej przez Dorotę Jarodzką-Śródkę i Kazimierza Śródkę. Wystawa jest opowieścią o społecznej roli architekta, o Wrocławiu, o perypetiach pewnego pokolenia i o wierności głęboko zakorzenionym przekonaniom. 






Początek

"MNIE TU NIE MA Ludzki wymiar architektury" jest opowieścią o społecznej roli architekta, 
o Wrocławiu, o perypetiach pewnego pokolenia i o wierności głęboko zakorzenionym przekonaniom. Zawsze wierzyliśmy, że architektura ma sens wtedy, gdy projekt został zrealizowany, a przestrzeń tętni życiem mimo że nas, architektów, już tam nie ma. 
Dorota Jarodzka-Śródka i Kazimierz Śródka

Dorota Jarodzka-Śródka i Kazimierz Śródka

Wrocław, rok 1986. Miasto w przededniu wielkich przemian: politycznych, społecznych
i gospodarczych. W polskiej architekturze kończy się epoka potężnych blokowisk z wielkiej płyty,
a kryzys ekonomiczny lat 80. skutecznie hamuje planowanie nowych inwestycji. Dla młodych architektów to okres niepewności, bylejakości, braku perspektyw na rozwój. A jednak właśnie wtedy, w 1986 roku, para pasjonatów – absolwentów Wydziału Architektury wrocławskiej Politechniki – postanawia założyć jedną z pierwszych w Polsce prywatnych pracowni architektonicznych. Szaleństwo? Na pewno. Ale i odwaga poparta mocnym przekonaniem o słuszności obranej drogi.

- Czy to rzeczywiście była odwaga? – zastanawiają się Dorota Jarodzka-Śródka i Kazimierz Śródka, założyciele pracowni Archicom sp. z o.o. - To była misja. Zawód architekta i jego społeczną odpowiedzialność od początku traktowaliśmy bowiem bardzo poważnie. 

Art Hotel, rewitalizacja, Archicom, lata 90, Wrocław/materiały prasowe

Zmieniająca się dynamicznie rzeczywistość przełomu lat 80.i 90., kształtujące się reguły wolnego rynku i konieczność dostosowania się do potrzeb prywatnego klienta – to wszystko zadecydowało
o metodach pracy młodych architektów i postawiło przed nimi zupełnie nowe zadania.
Jak pisze Jakub Głaz w jednym z tekstów publikowanych na wystawie „ (…) w latach 90. architekt ma bowiem przekształcić się z demiurga, na którego był kształcony, w sprawnego dostawcę usług dla prywatnych inwestorów, którym dylematy związane z kształtowaniem przestrzeni będą raczej obce”. Twórcom SRDK Archicom Studio Śródka udaje się nie wpaść w tę pułapkę, a przywołane
w cytacie dylematy będą towarzyszyły architektom podczas pracy przy kolejnych projektach.
W ten sposób wyznaczony zostaje również kierunek rozwoju biura - społecznie odpowiedzialnego
i zaangażowanego w realizację swoich koncepcji na każdym z ich etapów.

Mnie tu nie ma


Wystawa prezentowana w Muzeum Architektury we Wrocławiu pozwala prześledzić ponad trzydziestoletnią historię działalności Archicomu  - jednej z najważniejszych dziś polskich pracowni architektonicznych i jednego z najdłużej funkcjonujących na rynku deweloperów.
Ta wyjątkowa, różnorodna w warstwie wizualnej podróż w czasie prowadzi widza od pierwszych planów zespołów domów jednorodzinnych w Prochowicach i Strzelinie, przez innowacyjne na
polskim rynku projekty budowy bądź modernizacji siedzib komercyjnych banków i śmiałe w swej koncepcji adaptacje historycznych kamienic, po wierne modernistycznym ideom wielkie
i kameralne założenia osiedlowe.

Usytuowany w zabytkowych, pięknie odrestaurowanych kamienicach Art Hotel, nowatorski Renaissance Business Centre, przestronne i wygodne dla mieszkańców osiedla Cztery Pory Roku, Ogrody Hallera i Olimpia Park oraz pierwsze we Wrocławiu ekskluzywne lofty – Lofty Platinum - na terenie dawnej destylarni braci Wolff to charakterystyczne, doskonale rozpoznawalne punkty na mapie współczesnego Wrocławia. Architekci – Dorota Jarodzka-Śródka i Kazimierz Śródka - przez ponad trzydzieści lat kształtują przestrzeń miasta i tym samym wpływają na życie innych. Niezmiennymi przez te lata, nadrzędnymi dla nich wartościami pozostają funkcjonalność, troska o wygodę, codzienny komfort, widok z okna, obcowanie
z przyrodą. Nieuchwytna, często nieuświadamiana atmosfera, dzięki której człowiek czuje się dobrze na osiedlu, w biurze, w hotelu czy w mieszkaniu.

Osiedle Olimpia Port, Archicom, Wroclaw

Fotografie ukończonych inwestycji, projekty zrealizowane i te, które pozostały jedynie na papierze, uzupełniają na wystawie multimedialne instalacje, filmy, animacje i dźwięki. Narrację architektów dopełniają anegdoty ilustrowane przez artystę Pawła Jarodzkiego, a szerszy kontekst dla prezentowanych architektonicznych wizji tworzą publikowane na wystawie wypowiedzi ekspertów, m.in. historyka sztuki Rafała Eysymontta, historyczki architektury Anny Cymer, krytyka architektury Jakuba Głaza czy socjolożki Katarzyny Kajdanek.

Miasto - człowiek


Ekspozycja podsumowująca dotychczasowy dorobek SRDK Archicom Studio Śródka to doskonała okazja, by przyjrzeć się ostatnim trzem dekadom, podczas których kształtowało się dzisiejsze oblicze miasta. Zainaugurowana na początku lat 90. renowacja Rynku i przedwojennych kwartałów, stopniowa suburbanizacja i zajęcie centrum miasta przez kompleksy biurowe i galerie handlowe, ograniczona rola samorządu, a co za tym idzie dyktat prywatnych inwestorów - to wszystko stawia dziś przed architektami nowe wyzwania, być może trudniejsze niż trzydzieści temu.

Rewitalizacja Browarów Wrocławskich, SRDK ARchicom Studio Śródka

Czy i w jaki sposób doświadczenie zdobyte w trakcie kilkudziesięciu lat pracy może uchronić architekta od służebnej wobec inwestora roli? I gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla nas, mieszkańców miasta, osiedla, bloku? Na wiele takich pytań postaramy się odpowiedzieć wraz
z architektami – Dorotą Jarodzką-Śródką i Kazimierzem Śródką -  oraz z zaproszonymi gośćmi podczas spotkań, debat i wycieczek po Wrocławiu, które towarzyszyć będą wystawie.


MNIE TU NIE MA Ludzki wymiar architektury
27.03 – 17.05.2020
Muzeum Architektury we Wrocławiu, ul. Bernardyńska 5

informacja prasowa

Laureaci Polskich Nagród Filmowych ORŁY 2020

Za najlepszy film uznano "Boże Ciało" w reżyserii Jana Komasy, które zgarnęło w sumie 11 statuetek. Nagroda za najlepszy film europejski trafiła do rąk twórców "Faworyty", zaś za najlepszy film dokumentalny uznano "Tylko nie mów nikomu" w reżyserii Tomasza Sekielskiego. Nagrodę za Osiągnięcia Życia. Otrzymała ją Maja Komorowska, która odbierze swoją statuetkę podczas uroczystej gali 22. Polskich Nagród Filmowych Orły 2020. Ceremonia odbędzie się 2 marca o godzinie 20.00 w Teatrze Polskim w Warszawie.  


A oto laureaci Polskich Nagród Filmowych ORŁY 2020

NAJLEPSZY FILM
Boże Ciało” reż. Jan Komasa

NAJLEPSZY FILM EUROPEJSKI
“Faworyta”

NAJLEPSZY FILM DOKUMENTALNY
“Tylko nie mów nikomu” reż. Tomasz Sekielski

NAJLEPSZY FILMOWY SERIAL FABULARNY
“Wataha” sezon 3 reż. Kasia Adamik, Olga Chajdas

NAJLEPSZA REŻYSERIA
Jan Komasa – “Boże Ciało”

NAJLEPSZY SCENARIUSZ
Mateusz Pacewicz – “Boże Ciało”

NAJLEPSZA GŁÓWNA ROLA MĘSKA
Bartosz Bielenia – “Boże Ciało”

NAJLEPSZA GŁÓWNA ROLA KOBIECA
Aleksandra Konieczna – “Boże Ciało”

NAJLEPSZA DRUGOPLANOWA ROLA MĘSKA
ex equo:
Łukasz Simlat – “Boże Ciało”
Robert Więckiewicz – “Ukryta gra”

NAJLEPSZA DRUGOPLANOWA ROLA KOBIECA
Eliza Rycembel – “Boże Ciało”

NAJLEPSZE ZDJĘCIA
Piotr Sobociński jr. – “Boże Ciało”

NAJLEPSZA SCENOGRAFIA
Magdalena Dipont, Robert Czesak – Pan T.”

NAJLEPSZE KOSTIUMY
Magdalena Biedrzycka -“Pan T.”

NAJLEPSZA CHARAKTERYZACJA
Dariusz Krysiak – “Krew Boga”

NAJLEPSZA MUZYKA
Leszek Możdżer – “Ikar. Legenda Mietka Kosza

ODKRYCIE ROKU
Mateusz Pacewicz – scenariusz “Boże Ciało”

NAJLEPSZY DŹWIĘK
Maciej Pawłowski, Robert Czyżewicz- “Ikar. Legenda Mietka Kosza”

NAJLEPSZY MONTAŻ
Przemysław Chruścielewski – “Boże Ciało”

NAGRODA ZA OSIĄGNIĘCIA ŻYCIA
Maja Komorowska

NAGRODA PUBLICZNOŚCI
“Boże Ciało”

ORŁY SPECJALNE za “niezwykły wkład w polskie kino”
Polski Instytutu Sztuki Filmowej
CANAL+ Polska

poniedziałek, 2 marca 2020

"Matejkowie. Następne pokolenie" - wystawa w Muzeum Narodowym w Krakowie

Oddział Muzeum Narodowego w Krakowie - Dom Jana Matejki zaprasza od 6 marca na nową wystawę: "Matejkowie. Następne pokolenie", prezentującą pamiątki związane z dziećmi i wnukami malarza.


Dom Jana Matejki – muzeum powstałe w XIX wieku jako innowacyjna forma uczczenia pamięci wybitnego, zasłużonego dla kultury polskiej i europejskiej człowieka – posiada niezwykle interesujący zbiór muzealiów.

Wystawę „Matejkowie. Następne pokolenie” tworzy wybór pamiątek związanych z dziećmi Jana Matejki: Tadeuszem (1865–1911), Heleną po mężu Unierzyską (1867–1932), Beatą po mężu Kirchmayer (1869–1926), Jerzym (1873–1827) i Reginą (1878–1878), oraz wnukami. Najbliższą rodzinę Mistrza poznajemy za pośrednictwem karykatur i szkiców kompozycyjnych do portretów jego autorstwa oraz prac stworzonych przez jego dzieci. Są to ich próby malarskie, rzeźbiarskie, rękopisy utworów literackich i poetyckich. Także prace wykonane ołówkiem i akwarelą z widoczną korektą ich ojca malarza. Na ekspozycji znajdują się też fotografie rodzinne, listy, oficjalne dokumenty, pamiątki jubileuszowe, wyrazy uznania, przedmioty z prywatnej kolekcji Matejki. Wystawa ilustruje działalność i zaangażowanie patriotyczne, społeczne i obywatelskie Matejki, oddaje atmosferę jego domu, w którym kształtowały się postawy kolejnego pokolenia. Pokazuje też udział dzieci Matejki w misji tworzenia poświęconego mu muzeum biograficznego.

Autor: MARTA KŁAK-AMBROŻKIEWICZ

Grafika ze strony MN Kraków

Wystawa potrwa od 6 marca do 30 sierpnia 2020 roku.

informacja prasowa

"Anhelli" i "Medee" Teatru ZAR w marcu w Instytucie Grotowskiego

W marcu Instytut Grotowskiego zaprasza na dwa spektakle Teatru ZAR zabierające w duchową podróż przez świat pieśni. Zespół pod kierunkiem Jarosława Freta stworzył dramaty muzyczne skomponowane z pieśni wywodzących się z tradycji liturgicznych i żałobnych z całego świata. W dniach 19, 20, 21, 25 i 26 marca w Sali Teatru Laboratorium odbędą się pokazy spektaklu „Anhelli. Skowyt”, a 29 i 30 marca w Centrum Sztuk Performatywnych Piekarnia będzie można zobaczyć „Medee. O przekraczaniu”.

Anhelli, fot. Magdalena Mądra


Anhelli. Skowyt” zadaje pytanie o niemożność doświadczenia i wyrażenia śmierci. Spektakl skoncentrowany jest na temacie śmierci widzianej z perspektywy kilku szczególnych minut, gdy żałobnicy dokonują pożegnania, odprawienia zmarłego. Na spektakl składają się m.in. pieśni ormiańskie, hymny greckie i irmosy prawosławne. Jedyne słowa, które padają na początku przedstawienia, są zarazem ostatnimi wersami poematu Juliusza Słowackiego, który stanowi punkt wyjścia dla poszukiwań twórców.

Za pomocą muzycznej dramaturgii, czerpiącej z liturgii chrześcijańskiej i pism gnostyckich, w spektakl wpisana zostaje figura Anhellego-Zbawiciela. Główny bohater Słowackiego i towarzyszące mu kobiety służą twórcom do opowiedzenia o duchowym oddzielaniu. To dramat muzyczny skomponowany na bazie tradycyjnych pieśni i elementów obrządków pogrzebowych z całego świata, zebranych i opracowanych podczas około dziesięcioletnich poszukiwań oraz nauki u źródeł. „Anhelli. Skowyt” to druga wersja spektaklu „Anhelli. Wołanie” wchodzącego w skład tryptyku „Ewangelie dzieciństwa”.

Medee, fot. Maciej Zakrzewski

„Medee. O przekraczaniu” jest pieśnią żałobną dla tych, którzy zmierzają do Europy w poszukiwaniu lepszego życia. To requiem dla wszystkich bezimiennych ginących w drodze na nasz kontynent, a których imion nigdy nie poznamy. Spektakl traktuje o migracji – kwestii uniwersalnej, ale na wskroś współczesnej. „Medee” to rzecz o niemożności przekroczenia granic, jakie sami tworzymy dla siebie.
Tragedia Eurypidesa jest tu zaledwie inspiracją do opowieści o współczesności. Medeę potraktowano jako figurę wygnaństwa – poza czasem i poza mitem. To nie ona zostaje odrzucona, lecz jej własna śmierć i możliwość pochowania dzieci: młodych, zgwałconych w drodze kobiet, okaleczonych młodzieńców, okradzionych starców, Innych. Na dramaturgię muzyczną spektaklu składają się pieśni w językach arabskim, perskim, kurdyjskim.

informacja prasowa

niedziela, 1 marca 2020

Najciekawsza formacja artystyczna lat 80. | Wystawa Gruppy w Warszawie

Absurd i groteska. Walka z rzeczywistością szarego PRL-u. To cechy najbardziej charakterystyczne w twórczości członków Gruppy – jednego z najciekawszych zjawisk artystycznych lat 80. Od 6 marca w DESA Unicum zobaczyć można będzie wystawę w całości poświęconą tej wyjątkowej formacji. Ich prace budzą emocje również dziś. 



Właśnie emocje od samego początku były dla nich najważniejsze. Gruppę założyli w 1982 roku ówcześni studenci warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych – Paweł Kowalewski, Jarosław Modzelewski, Ryszard Grzyb, Włodzimierz Pawlak, Marek Sobczyk i Ryszard Woźniak. Ideą, która stała za ich wspólnymi działaniami, była potrzeba „odczarowania” komunistycznej rzeczywistości i odreagowania napiętej sytuacji społeczno-politycznej w Polsce. Prace członków Gruppy były niezwykle charakterystyczne – zamaszyste, kolorowe i przepełnione ekspresją. Stylistycznie wpisywali się w międzynarodowy kontekst przemian lat 80., poszukiwanie własnego medium wypowiedzi artystycznej i przekraczanie granic.

Dla twórczości Gruppy ważne były ich wspólne sesje malowania. Miały one miejsce w Galerii Dziekanka, którą na ten czas zamieszkiwali. W  trakcie tych spotkań powstały liczne prace na papierze. Podobnie jak charaktery jej członków, twórczość Gruppy była bardzo zróżnicowana, a wręcz pełna kontrastów. Na początku swojej działalności wcale nie chcieli tworzyć jednolitej artystycznej wspólnoty. Nie łączyła ich jedna określona wizja sztuki. Ich prace były antyestetyczne, bardziej niż piękno interesował ich malarski gest. Buntowali się przeciw realiom stanu wojennego, a na tle ponurej rzeczywistości lat 80. ich barwne manifesty miały prawdziwie spektakularny i unikatowy charakter.

Jarosław Modzelewki, Rodzina puszcza bańki, 1990

W 1992 roku w warszawskiej Zachęcie odbyła się legendarna wystawa Gruppy. Część z prac, które prezentowane były w galerii, zobaczyć będzie można po blisko 30 latach na wystawie w DESA Unicum. Pojawią się dzieła takie jak „Och ty owłosiona łapko” Pawła Kowalewskiego, „Rodzina puszcza bańki” Jarosława Modzelewskiego czy „Walka Jakuba z Aniołem” Ryszarda Grzyba. Część z motywów, które spopularyzowali członkowie Gruppy stała się wręcz kultowa. Należy do nich m.in. palma przewijająca się w pracach Sobczyka i Woźniaka, czy Indianie służący za metaforę komunistów u Grzyba. Łącznie zaprezentowanych zostanie 40 prac. Każda z nich przy pomocy innych zabiegów reprezentuje przerysowaną, pełną absurdu i kontrastów wizję świata bliską Gruppie.

6 marca o godzinie 18 w DESA Unicum odbędzie się także spotkanie z członkami Gruppy oraz Wernerem Jerke, jednym z najbardziej znanych kolekcjonerów polskiej sztuki, który w swoich zbiorach ma liczną kolekcję prac tych artystów. Tego dnia zaprezentowany zostanie również krótkometrażowy film „Siła sztuki” zrealizowany przez Muzeum Jerke i Łódzką Szkołę Filmową.


Wystawa: „Gruppa. Pokolenie przełomu”: 6 marca– 17 marca 2020, godz. 11-19 (poniedziałek-piątek) i godz. 11-16 (sobota), Dom Aukcyjny DESA Unicum, ul. Piękna 1A, Warszawa, wstęp wolny

Aukcja „Gruppa. Pokolenie przełomu”: 17 marca 2020, godz. 19.00, Dom Aukcyjny DESA Unicum, ul. Piękna 1A, Warszawa

informacjaprasowa

Wszystko jest poezją. O wystawie Ewy Rossano w Muzeum Pana Tadeusza

10 kwietnia w Muzeum Pana Tadeusza we Wrocławiu otwarto wystawę "Ogród wypowiedzianych słów", której autorką jest malarka i rzeźbi...

Popularne posty