Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Leo Festiwal, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Leo Festiwal, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 maja 2023

Wkrótce 14. edycja Leo Festiwal

W dniach od 1 do 4 czerwca Narodowe Forum Muzyki zaprasza melomanów na 14. edycję Leo Festiwal. Podczas koncertu otwierającego festiwal NFM Orkiestra Leopoldinum wykona dwa utwory czołowych kompozytorów z Polski i Austrii – Witolda Lutosławskiego i HK Grubera – obok dwóch ponadczasowych symfonii Josepha Haydna i Wolfganga Amadeusa Mozarta! Gościmy Leo ponownie wniesie muzykę kameralną do prywatnych mieszkań.

"Leo Festiwal od pierwszej edycji starał się koncentrować na aktywnej roli orkiestry kameralnej NFM w społeczeństwie. Próbowaliśmy doświadczyć związków muzyki z tańcem, sportem i innymi dyscyplinami, takimi jak architektura, literatura, kabaret, malarstwo czy haute cuisine. Zanurzyliśmy się nawet w świat magików i próbowaliśmy dowiedzieć się czegoś o humorze w muzyce.  

   Kolejnym ważnym celem była współpraca z chórami dziecięcymi i młodzieżowymi, czy to przy koncertach, czy przy produkcjach operowych. Być może pamiętacie wykonania Brzydkiego kaczątka Michała Ziółkowskiego, które były hitem Leo 2016 i 2017! 

   Ponieważ jest to ostatnia edycja festiwalu pod moim kierownictwem, ponownie chciałem umieścić w programie teatralny wieczór z fantastyczną młodzieżą – chórami Małgorzaty Podzielny, co z powodu pandemii Covid-19 nie było możliwe przez kilka lat. Na finał Leo Festiwalu 2023 proponujemy Państwu dwa klasyki tego gatunku: Wir bauen eine Stadt Paula Hindemitha i Brundibar Hansa Krásy. Podczas koncertu otwierającego festiwal NFM Orkiestra Leopoldinum wykona dwa utwory czołowych kompozytorów z Polski i Austrii – Witolda Lutosławskiego i HK Grubera – obok dwóch ponadczasowych symfonii Josepha Haydna i Wolfganga Amadeusa Mozarta! Gościmy Leo ponownie wniesie muzykę kameralną do prywatnych mieszkań. Orkiestra będzie aktywnie docierać do swojej publiczności, oferując gospodarzom i przyjaciołom intymne doznania muzyczne, co już jest rzadkie w naszych czasach.

    Miło mi poinformować, że kierownictwo artystyczne Leo Festiwalu w przyszłym roku obejmie lider NFM Orkiestry Leopoldinum, Christian Danowicz. W ten sposób również w przyszłości festiwal będzie wyrazem aktywnej roli orkiestry w tym wspaniałym mieście. Ogromne podziękowania należą się wszystkim, którzy pomogli wprowadzić Leo Festiwal 2023 na scenę, a szczególnie Dyrektorowi Andrzejowi Kosendiakowi za jego wsparcie przez tyle lat! Życzę stymulujących występów! Ogromne podziękowania dla Was, drodzy słuchacze, za nieustające zainteresowanie Leo Festiwalem.

Ernst Kovacic

Program:

NFM Orkiestra Leopoldinum, fot. Łukasz Rajchert


1 czerwca, godz. 19.00

Płynie czas

J. Haydn Symfonia g-moll Hob. I:83 „Kura”

W. Lutosławski Mała suita na orkiestrę kameralną

***

HK Gruber Nebelsteinmusik na skrzypce i smyczki

W.A. Mozart Symfonia D-dur KV 385 „Haffnerowska”


Wykonawcy:

Ernst Kovacic – dyrygent, skrzypce

Christian Danowicz – dyrygent

NFM Orkiestra Leopoldinum

Czas trwania:

64 minuty

2 czerwca, godz. 18.00

Gościmy Leo

Wykonawcy:
Muzycy NFM Orkiestry Leopoldinum występujący w mniejszych zespołach kameralnych (duety, tria, kwartety)

Lokalizacja:
mieszkania prywatne, Wrocław

4 czerwca, godz. 17.00

P. Hindemith Wir bauen eine Stadt – opera dziecięca
***
H. Krása Uwertura na małą orkiestrę, Brundibar – opera dziecięca (wersja praska)

Koncert dla dzieci w wieku od 7. roku życia.

Wykonawcy:
Ernst Kovacic – dyrygent
Soliści dziecięcy
Chór Chłopięcy NFM
Chór Dziewczęcy NFM
Małgorzata Podzielny – kierownictwo artystyczne Chóru Chłopięcego NFM i Chóru Dziewczęcego NFM
NFM Orkiestra Leopoldinum
TBA – reżyseria

Lokalizacja:
NFM, Sala Główna
plac Wolności 1, Wrocław

informacja prasowa


czwartek, 8 maja 2025

Christian Danowicz o intrygującej i pełnej niespodzianek 16. edycji Leo Festiwal /wywiad/

„W tym roku tematem przewodnim jest natura, więc „Cztery pory roku” Antonia Vivaldiego stały się dla mnie głównym źródłem pomysłów” – o programie tegorocznej edycji Leo Festiwal opowiada jego dyrektor artystyczny – Christian Danowicz.

Christian Danowicz, 2024, fot. ze strony artysty na FB

Barbara Lekarczyk-Cisek: Leo Festiwal odbywa się w tym roku już po raz 16, a po raz drugi pod Pańskim kierownictwem artystycznym. Czy pamięta Pan jego początki?

Christian Danowicz: Twórcą festiwalu jest Ernst Kovacic, który – będąc dyrektorem artystycznym Wrocławskiej Orkiestry Kameralnej „Leopoldinum” – powołał festiwal do istnienia. Ja pojawiłem się w orkiestrze nieco później, w 2010 roku.

Koncepcja festiwalu była od początku oryginalna i niekonwencjonalna. Ernst Kovacic łączył rozmaite dziedziny, pokazując związki muzyki z tańcem, architekturą, malarstwem, literaturą, a nawet ze sportem… Ba, pamiętam, że tematem siódmej edycji festiwalu była… cisza rozumiana jako stworzenie przestrzeni, w której człowiek odnajdzie "z dala od zgiełku" własne myśli, a także poczuje urodę i smak życia. Pan z kolei w ubiegłym roku nawiązał do „Biegunów” Olgi Tokarczuk. Skąd taki pomysł i jakie dawał możliwości?

Kiedy w ubiegłym roku zacząłem prowadzić Leo Festiwal, kontynuowałem zamysł Kovacica, aby zmierzać w kierunku synkretyzmu. Ernst Kovacic ciągle zresztą z nami współpracuje – to wielki erudyta i staramy się sprostać jego aspiracjom i inspiracjom. Podobnie jak mój poprzednik, chciałem łączyć różne dziedziny sztuki i to się udało, bo był i teatr (narrator na scenie), i różne rodzaje muzyki – coś, co jest „pomiędzy”: crossover. Sama książka okazała się bardzo inspirująca, bo podejmuje tematykę ruchu i czasu. Dzięki niej mogliśmy podjąć te uniwersalne zagadnienia i przyjrzeć się im przez pryzmat muzyki oraz tańca. Mogłem w ten sposób nawiązać także do filozofii Henri Bergsona i jego Élan vital – twórczej siły, będącej motorem rozwoju oraz podstawą działań duchowych i artystycznych. Bergson twierdził, że obok czasu uniwersalnego istnieje czas przeżywany – psychologiczny.

Na jego filozofii opiera się powieść Marcela Prousta „W poszukiwaniu straconego czasu”… Ale i Olga Tokarczuk dotyka tego zagadnienia.

Tak, to mnie w jej powieści najbardziej zainspirowało! W tym roku punktem wyjścia nie jest dzieło literackie, lecz przyroda, która jest pierwotnym źródłem inspiracji dla wszystkich dziedzin sztuki. 

Intryguje mnie, jak powstaje program takiego festiwalu, bo zapewne, mimo pewnych ustalonych już ram, pozostaje jednak spory margines swobody na własne twórcze podejście do tematu…

To dobre pytanie! (śmiech) Przez dziesięć lat prowadziłem festiwal w swoim rodzinnym mieście we Francji, mam więc pewne doświadczenie. Przede wszystkim myślę o utworach, które chciałbym zagrać. Temat przewodni traktuję jako wspólny mianownik tych utworów. W ubiegłym roku towarzyszyła mi także myśl, aby wychodzić z muzyką poza NFM, koncertować w przestrzeni publicznej, czemu sprzyjał fakt, że graliśmy z Marcinem Maseckim, którego pianino na kołach dawało takie możliwości. 

W tym roku tematem przewodnim jest natura, więc „Cztery pory rokuAntonia Vivaldiego stały się dla mnie głównym źródłem pomysłów. Bogactwo barw natury skłoniło włoskiego duchownego do skomponowania w 1723 roku hitu wszechczasów, Le quattro stagioni. Utwór ten wykonamy wraz z jednym z najoryginalniejszych i najodważniejszych polskich zespołów – Bastarda Trio. Dzieło weneckiego mistrza będzie przeplatane nieprzewidywalnymi fragmentami improwizowanymi, które wykonają nasi goście. Skoro przyroda, to pomyślałem o jej kontraście i połączyłem klasykę z … elektroniką. 

Wyszedłem z założenia, że inspiracje naturą różnie oddziaływały na kompozytorów, choćby dlatego, że natura jest pod różnymi szerokościami geograficznymi odmienna. Jednak dobór kompozycji wiązał się głównie z ich nawiązywaniem do tradycji folkloru. Ciekawe, że muzyka ludowa podoba się pod każdą szerokością geograficzną. 

Jeśli więc natura, to oczywiście także „Pastoralna” Beethovena, ale w wersji smyczkowej z efektami elektronicznymi. Tak więc będzie to „dobarwianie” Beethovena elektroniką, ale w składzie kameralnym. 

Christian Danowicz podczas koncertu 15. edycji Leo Festiwal, fot. Adam Sokołowski

Czy te wszystkie plany udaje się spełnić, czy też ostateczny kształt programu jest średnią wypadkową?

To raczej średnia wypadkowa, nie sposób bowiem wyobrazić sobie wszystkie problemy, które się pojawiają, począwszy od spraw technicznych. W tym roku np. odbędzie się w Zamku Topacz koncert „Instynkty”, do którego zaprosiliśmy studentów akademii muzycznych w Polsce. 

Czasami miejsce, w którym planuje się koncert, okazuje się niewłaściwe, a czasami program jest zbyt obszerny. Poza tym musi on mieć swoją dramaturgię, a jego elementy powinny ze sobą współgrać. Lubię mieć czas, aby to wszystko sensownie ułożyć, nie działać pod presją. W jakimś sensie trzeba to „odłożyć”, aby się uleżało, dojrzało. 

Tym, co odróżnia Leo festiwal od innych, jest koncertowanie w plenerze (np. w Zamku Topacz), jak też w prywatnych mieszkaniach. Jak to wygląda w praktyce?

Ernst Kovacic miał ideę, aby stworzyć wokół Orkiestry Leopoldinum grono przyjaciół. Zapraszają nas nie tylko melomani, ale także ludzie, by tak rzec, przypadkowi, ciekawi tego, co się wydarzy. W zależności od przestrzeni, gramy w większych lub mniejszych składach. Po koncertach zazwyczaj gospodarze i ich przyjaciele biesiadują z muzykami, co tworzy zupełnie inne relacje niż te, które znamy z sali koncertowej. 

Natomiast w Topaczu chciałem wykorzystać piękne, sielskie plenery, co jest jednak obarczone różnymi problemami związanymi z pogodą i nagłośnieniem. Mam nadzieję, wszystko się uda, ale mamy też w odwodzie salę balową i starą stodołę. 

4-letni Christian Danowicz grający na werblu,
fot. z archiwum rodzinnego artysty

Przyglądając się programowi zauważyłam, że nie zapomniał Pan także o najmłodszych i przygotował dla nich Dzień Dziecka z Mozartem, dodajmy z młodym Mozartem – cudownym dzieckiem…

Wiąże się to z moim wspomnieniem z dzieciństwa. Otóż kiedy miałem cztery lata, mój ojciec, muzyk z zawodu, przygotował koncert, którego wykonawcami były m. in. dzieci, w tym ja grający na werblu i na „kuku” (ptaszku) „Symfonię dziecięcą” Mozarta… To były wielkie emocje!  Myślę, że dla maluchów to jest super sprawa, że można być na scenie i grać muzykę klasyczną, w dodatku tak czarującą. Uważam, że taki występ jest dla dzieci motywujący, a dla muzyków granie w takim towarzystwie jest również wspaniałym przeżyciem. 

Mozart był muzykiem genialnym, można by powiedzieć, że muzyka była częścią jego natury. Podczas koncertu będą także czytane jego listy do ojca i do siostry, które pokażą go jako człowieka o wielkim poczuciu humoru, niekiedy specyficznego. Zaprezentujemy w ten sposób mniej oficjalnego Mozarta. 

Który koncert poleciłby Pan jako najciekawszy, którego przeoczyć nie można?

Dla mnie wszystkie będą ciekawe, być może dlatego, że nie wiem, jak finalnie będą wyglądać. Mimo że mam całościową wizję programu, to jednak wszystko się klei dopiero na ostatniej próbie. Podobnie było w ubiegłym roku. Czasami na próbach z aktorem nic nie wychodziło, co rodziło wielki stres, a tymczasem koncert wypadł fantastycznie. W przypadku tego festiwalu nie da się pewnych rzeczy zaplanować wcześniej, bo nie powielamy codziennych schematów. Kiedy ćwiczę przed koncertem wiele godzin, to wiem, jak go zagram, a w tym przypadku nic nie wiem, może oprócz koncertu z Bastardą, bo po dwóch próbach już wiem, że to będzie naprawdę interesujące – zarówno dla szerokiej publiczności, jak i dla melomanów. 

Myślę, że cała niedziela w Zamku Topacz powinna dać wszystkim satysfakcję i przyjemność. Najpierw koncert kameralny w pięknych otoczeniu natury, a potem– dla kontrastu – Beethoven  i elektronika. Jak wypadnie – sam nie wiem (śmiech).

Brzmi intrygująco!

Tak, to jest intrygujące! Ten festiwal to dla mnie duża sprawa. Zapraszam do uczestnictwa w nim.

Dziękuję za rozmowę i życzę równie ekscytujących przeżyć, jak te z dzieciństwa.

niedziela, 18 marca 2018

7. Leo Festiwal z niespodziankami

Wrocławski festiwal miał oryginalną koncepcję i sprezentował słuchaczom wiele niespodzianek. Nie tylko pod względem miejsc czterech koncertów, ale również repertuaru oraz jego wykonania. 





Przypomnijmy, że kluczowym tematem tegorocznej, siódmej edycji festiwalu, była cisza. Cisza rozumiana jako stworzenie przestrzeni, w której człowiek odnajdzie "z dala od zgiełku" własne myśli, a także poczuje urodę i smak życia. 
Zaczęło się od koncertu "Pięć rzek" w pięknym otoczeniu Zamku Topacz, gdzie  w Sali Balowej wspaniale zabrzmiał Telemann, Brahms i Szymanowski. Natomiast na wolnym powietrzu mogliśmy posłuchać przyszłych wirtuozów - dzieci uczących się gry na skrzypcach metodą Suzuki. A to były dopiero początki! 

Leo Festiwal - Pięć rzek, dzieci

Kolejny koncert odbył się 1 czerwca pod hasłem "Nie walczmy - tańczmy". Oprócz tego, że brawurowo i z temperamentem zagrano "Tańce z Galanty" Zoltàna Kodàly`ego, to jeszcze uraczono nas zabawną historią pacyfisty Byczka Fernando Munro Leafa, w przekładzie Ireny Tuwim i wyśmienitym wykonaniu duetu: Christian Danowicz (skrzypce) oraz Arkadiusz Pawluś (skrzypek Orkiestry Kameralnej Leopoldinum),  który swoim aktorskim talentem nie ustępował profesjonalistom. Literatura i muzyka połączyły się w dowcipną, znakomitą całość.

Koncert Nie walczmy - tańczmy, fot. B. Beszlej

Jeszcze więcej zaskakujących niespodzianek zaznaliśmy podczas ostatniego koncertu - "Ciszy", który tym razem odbył się w murach Katedry pw. św. Marii Magdaleny. Już podczas wchodzenia w tę przestrzeń towarzyszył nam mim (Andrzej Kozłowski), który gestami nakłaniał publiczność do zachowania milczenia. Ale to był dopiero początek. Otóż mim towarzyszył niemal całemu koncertowi, miał także swoją rozbudowaną etiudę, kiedy - zastygły w rodzaj rzeźby - ożywał i z entuzjazmem "smakował" życie wszystkimi zmysłami.


Koncert Nie walczmy - tańczmy/fot. B. Beszlej

Sam koncert rozpoczęła kompozycja J.S. Bacha (Aria ze III Suity orkiestrowej D-dur BWV 1068), która wprowadziła nastrój pewnej melancholii i wyciszenia. Kolejne utwory: Adagietto z V Symfonii Gustawa Mahlera oraz Responsorium In principio Deus antequam terram faceret  w wykonaniu chóru z klaszturu cysterskiego w Lubiążu uświadamiały, że różne mogą być postacie ciszy - jej duchowe oddziaływanie. Aż po ciszę dosłowną, kiedy to zostaliśmy uraczeni koncertem,  ... którego nie było. Rozgrywał się na naszych oczach niczym rodzaj pantomimy. I było to doświadczenie ze wszech miar interesujące. Na koniec - Arvo Pärt Tabula Rasa  Johna Cage`a, a zwłaszcza jego druga część, zatytułowana "Silencium", przeniosła nas w zupełnie inny wymiar - w obszar kontemplacji.

Leo Festiwal, koncert `Cisza`, mim i Justyna Skoczek, piano, fot. B. Beszlej

Chociaż Leo Festiwal   był w tym roku ograniczony zaledwie do czterech koncertów, były to jednak koncerty niezwykłe, niezapomniane, oddziałujące na wyobraźnię, skłaniające do kontemplacji i zadumy. Pozostaje mieć nadzieję, że w przyszłym roku dyrektor artystyczny Ernst Kovacic zaskoczy swoich wiernych słuchaczy równie pięknym projektem.
Festiwal trwał od 30 maja do 6 czerwca 2015 roku.

Artykuł ukazał się na portalu Kulturaonline 9 czerwca 2015 roku.

poniedziałek, 28 maja 2018

10. Leo Festival: Muzyka, niepodległość, pokój i... magia

Od 1. do 3. czerwca 2018 roku będzie odbywał się jubileuszowy, bo 10. Leo Festiwal. W tym roku program jest różnorodny. Koncerty mają charakter tematyczny i dotyczą Niepodległości, pokoju, wspólnoty, a także związków muzyki i ... magii.




Cechą charakterystyczną festiwalu było budowanie mostów pomiędzy różnymi częściami społeczeństwa i między różnymi gatunkami sztuki - powiedział podczas konferencji prasowej Ernst Kovacic, dyrektor Leo Festiwal. 


Ernst Kovacic, fot. B. Beszlej
Budowaliśmy więc mosty łączące muzykę z literaturą, tańcem, teatrem lalkowym, a nawet ... ze sportem. W tym roku jeden z koncertów łączy muzykę i magię, a jego pomysłodawcą jest wiolonczelista, Jerzy Misiak. Z kolei pianistka Justyna Skoczek stała się pomysłodawczynią koncertu "Niepodległość" i to ona zadbała o odpowiednie teksty poetyckie oraz utwory muzyczne związane z wydarzeniami, podczas których Polska odzyskiwała niepodległość. Ale głównym przesłaniem tegorocznego festiwalu będą słowa Credo: "Una nobis pacem" - "I obdarz nas pokojem". I dodał:

Granie muzyki kameralnej jest dobrym przykładem na to jak żyć w pokoju. Tworzący zespół muzycy mają różne pomysły, ale ich wykonanie jest jedno.


Muzyka i magia

Mistrz magii oraz muzycy z Pakamery i Leopoldinum zainaugurują 10. Leo Festiwal.

Fantastyczna muzyka Johna Williamsa przeniesie nas do Hogwartu, gdzie raz jeszcze przeżyjemy zapierające dech w piersiach przygody z Harrym, Ronem i Hermioną. Dźwięki czarodziejskiego fletu pokonają wszystkie czarne charaktery z przeboju W.A. Mozarta – jednej z najbardziej lubianych oper w historii.

Orkiestra Leopoldinum, fot. Łukasz Rajchert
Pamiętajmy jednak, że z magią nie ma żartów, o czym przekonał się tytułowy bohater "Ucznia czarnoksiężnika", lekkomyślnie naśladujący swojego nauczyciela. Barwne, żartobliwe scherzo symfoniczne Paula Dukasa możemy znać z filmu "Fantazja" Walta Disneya z Myszką Miki w roli adepta magii. Czy to zaklęcia sprawiają, że kilkulatki grają na skrzypcach? W przerwie koncertu wystąpią maluchy uczące się muzyki metodą Suzuki, która odczarowuje wiele mitów, choćby na temat talentu albo trudności w wykonywaniu muzyki klasycznej. Smyczki w rękach maluchów niczym magiczne różdżki wyczarowują muzykę.

Niepodległość

Podczas tego koncertu zostaną zaprezentowane nie tylko dzieła muzyczne, lecz także literackie – związane z osobami i wydarzeniami znaczącymi w historii Polski.

Na jubileuszowym koncercie nie może zabraknąć muzyki jednego z twórców niepodległej Polski, Ignacego Jana Paderewskiego, który na rzecz ojczyzny działał jako artysta i mąż stanu, a później premier suwerennej już II Rzeczypospolitej. Natomiast Jerzy Fitelberg to reprezentant pokolenia wchodzącego w dorosłość tuż po odzyskaniu niepodległości. Zabrzmi oczywiście muzyka najbardziej kojarzonego z polskością kompozytora, genialnego Fryderyka Chopina. Dedykowana Janowi Pawłowi II Chaconne Krzysztofa Pendereckiego należy do Polskiego Requiem – wieloczęściowego dzieła inspirowanego ważnymi wydarzeniami i wielkimi postaciami z historii ojczyzny. Rodzima muzyka najnowsza będzie reprezentowana przez zamówiony specjalnie na Leo Festiwal premierowy utwór Tomasz Skweresa.

Atmosferę czasów końca I wojny światowej i początków niepodległej Polski przywołają wiersze i pamiętniki z tamtych lat (m.in. Jarosława Iwaszkiewicza, Juliana Tuwima, Marii Dąbrowskiej, Witolda Gombrowicza). Efektownym finałem będzie płomienne przemówienie Paderewskiego wygłoszone oryginalnie w Nowy Rok 1919.

Razem żyjemy – razem gramy

Publiczność festiwalu ma okazję zobaczyć efekty współpracy młodych muzyków z doświadczonymi artystami. Tradycyjnie już członkowie NFM Tria Smyczkowego Leopoldinum zagrają wspólny koncert ze studentami wrocławskiej Akademii Muzycznej im. K. Lipińskiego.

Trio Smyczkowe Leopoldinum, fot. B. Beszlej

Tym razem po raz pierwszy na estradzie pojawią się także muzycy grający na instrumentach dętych. Pedagodzy i studenci wykonają dzieła wielkich kompozytorów: Beethovena, Pendereckiego i Brucha. To program pokazujący nam muzykę kameralną w całym pięknie jej intymności, skupienia i subtelności.

Właśnie komponowanie na kilkuosobowe składy przyniosło Beethovenowi i Bruchowi ukojenie w trudnych chwilach. Penderecki określił swój kwartet jako intymną kolację czworga przyjaciół, „podczas której każdy ma coś do powiedzenia, a ich znajomość jest tak dobra, że żaden nie musi dopowiadać nic do końca”. Ten repertuar to idealna propozycja koncertowa na późny poranek leniwej czerwcowej niedzieli.

informacja prasowa

podczas konferencji: Basia Folta i ja :-), fot. Bogusław Beszlej

czwartek, 26 maja 2022

NFM I 13. Leo Festiwal - „Nasi sąsiedzi i my” (2-5.06.2022)

W dniach od 2. do 5. czerwca w Narodowym Forum Muzyki odbędzie się 13. edycja Leo Festiwal, tym razem pod hasłem "Nasi sąsiedzi i my". Wystąpi żeńska reprezentacja Lwowskiej Narodowej Orkiestry Symfonicznej oraz NFM Orkiestra Leopoldinum pod dyr. Ernsta Kovacica. Zostanie też zaprezentowana muzyka naszych południowych i zachodnich sąsiadów.  


W imieniu pana Andrzeja Kosendiaka, dyrektora generalnego, a także pana Ernsta Kovacica, dyrektora artystycznego, serdecznie zapraszamy na Leo Festival (13. edycja) – „Nasi sąsiedzi i my” (2-5.06.22).

Temat tegorocznego festiwalu – „Nasi sąsiedzi i my” – wybraliśmy na długo przed wybuchem absurdalnej i brutalnej wojny w Ukrainie. Wierzymy, że żywe więzi i wymiany kulturowe są niezbędne, gdyż wzbogacają nas i promują międzyludzkie zrozumienie. Bliższe kontakty z sąsiadami pozwalają nam też lepiej pojmować własną tożsamość.

Ostatnie wydarzenia polityczne i wojenne każą na nowo zapytać: co oznacza sąsiedztwo w naszym świecie? Ogromna chęć pomocy naszym ukraińskim sąsiadom daje jasną odpowiedź na to pytanie!

Do udziału w pierwszym koncercie Leo Festiwalu, poświęconym ukraińskim muzykom i muzyce tego narodu, zaprosiliśmy Akademicką Orkiestrę Kameralną „Wirtuozi Lwowa”. Jednym z punktów programu miało być wspólne wykonanie wraz z NFM Orkiestrą Leopoldinum Serenady na podwójną orkiestrę smyczkową op. 10 Gottfrieda von Einema. Niestety, w związku z barbarzyńską napaścią rosyjskich wojsk na Ukrainę, udział lwowskiego zespołu okazał się niemożliwy – mężczyźni nie mogą opuścić terytorium kraju. Udało się jednak zorganizować przyjazd żeńskiej reprezentacji Lwowskiej Narodowej Orkiestry Symfonicznej, z czego niezmiernie się cieszymy. Mamy nadzieję, że nic nie stanie artystkom na przeszkodzie i będą mogły u nas wystąpić.

W programie drugiego koncertu skupiamy się na południowych i zachodnich sąsiadach. Zabrzmią  energiczne Concertino na trio fortepianowe i smyczki Bohuslava Martinů oraz urocza Suita op.3 Leoša Janačka. Przedstawimy ciekawy instrument, który wyznacza początek muzyki elektronicznej i nie jest często słyszany na koncertach. Solistka Carolina Eyck zagra muzykę na theremin i zespół instrumentalny. Theremin wymyślił zaledwie sto lat temu Lew Siergiejewicz Termen, później znany jako Leon Teremin. Nawiasem mówiąc, Carolina Eyck należy do grupy etnicznej Serbołużyczan, zamieszkujących Dolne Łużyce, zajmujące teren przy południowej części zachodniej granicy Polski.

Podczas trzeciego koncertu zaprezentujemy kluczowe utwory polskiej muzyki smyczkowej ostatniego stulecia. Analizując biografie polskich kompozytorów, możemy zobaczyć, jak ważne dla nich były więzy z sąsiednimi krajami.

Jesteśmy bardzo wdzięczni wszystkim osobom, które przyczyniły się do powstania tegorocznej edycji Leo Festiwalu! Ufamy, że duchowa moc muzyki pomoże nam wytrwać w tych trudnych czasach.

NFM Orkiestra Leopoldinum i Ernst Kovacic

Zapraszamy!

Zespół NFM

13. Leo Festiwal
2–5.06.2022
Wrocław, NFM

Nasi sąsiedzi i my 

Andrzej Kosendiak – dyrektor generalny

Ernst Kovacic – dyrektor artystyczny


2.06.2022, czwartek, godz. 19.00

Wrocław, NFM, Sala Czerwona

Połączeni w muzyce 


Olena Korolenko – dyrygent

Natalia Kozhushko-Maksymiv – flet

Lviv National Philharmonic Orchestra „MUZA”

NFM Orkiestra Leopoldinum 

Program:

M. Skoryk Dyptyk na orkiestrę smyczkową

S. Ludkiewicz Holosinnya (oprac. W. Pasicznyk)

J. Stepowyj Preludium ku pamięci Tarasa Szewczenki op. 13 (oprac. R. Stelmaszczuk)

H. Hawrylec Chorale na orkiestrę smyczkową

J. Stankowycz III Symfonia kameralna na flet i orkiestrę smyczkową

G. von Einem Serenada na podwójną orkiestrę smyczkową op. 10

M. Skoryk Melodia


4.06.2022, sobota, godz. 18.00

Wrocław, NFM, Sala Czerwona

Pieśni Theremina 


Ernst Kovacic – dyrygent

Christian Danowicz – skrzypce

Marcin Misiak – wiolonczela

Karolina Stalmachowska – obój

Michał Rot – fortepian

Carolina Eyck – theremin

Kwartet smyczkowy Pakamera: 

Aleksandra Pawłowska – I skrzypce

Dorota Pindur – II skrzypce

Marzena Malinowska – altówka

Monika Łapka – wiolonczela

NFM Orkiestra Leopoldinum

Program:

L. Janáček Suita na orkiestrę op. 3

K.A. Kocor Kantilena nr 3 na theremin i kwintet smyczkowy (oprac. J. Bilk, C. Eyck)

C. Eyck Jumping River – fantazja na theremin i kwartet smyczkowy

C. Debussy Claire de lune (oprac. na theremin i smyczki E. Kovacic)

***

B. Martinů Fantazja na theremin, obój, kwartet smyczkowy i fortepian H 301; Concertino na trio fortepianowe i smyczki H 232

5.06.2022, niedziela, godz. 18.00 

Wrocław, NFM, Sala Czerwona

Odległy horyzont 

Ernst Kovacic – dyrygent

Atom String Quartet:

Dawid Lubowicz – I skrzypce

Mateusz Smoczyński – II skrzypce

Michał Zaborski – altówka

Krzysztof Lenczowski – wiolonczela

NFM Orkiestra Leopoldinum

Program:

G. Bacewicz Sinfonietta na smyczki

Z. Krauze Rhapsod na orkiestrę smyczkową

H. Kulenty-Majoor Concerto Rosso na kwartet smyczkowy i orkiestrę smyczkową

***

J. Koffler Szkice ukraińskie op. 27 (opac. E.Kovacic)   

K. Szymanowski II Kwartet smyczkowy op. 56 (oprac. R. Tognetti)


Organizator zastrzega sobie możliwość dokonania zmian w programie.

informacja prasowa 


czwartek, 26 lutego 2026

17. Leo Festiwal: Opowieści /zapowiedź/

Od 28 kwietnia do 31 maja 2026 potrwa 17. edycja Leo Festiwal. Hasłem przewodnim są opowieści. Koncerty odbędą się w Narodowym Forum Muzyki i w mieszkaniach prywatnych.


Tam, gdzie kończą się słowa, zaczyna się muzyka.

Heinrich Heine

Cytat tego romantycznego poety doskonale, w moim odczuciu, oddaje istotę muzyki. Jednocześnie stawia przed nami pewne wyzwanie: o ile potrafimy opowiadać historie bez muzyki lub z jej pomocą, czy możliwe jest opowiadanie historii wyłącznie muzyką – bez użycia słów?

Wielcy kompozytorzy przez wieki podejmowali takie próby, a europejski język muzyczny rozwinął się tak, że dziś nie tylko go rozumiemy, ale także fascynuje nas swoją uniwersalnością i szczerością. Dlatego w tym roku zapraszam Państwa na wypełniony muzyką narracyjną Leo Festiwal, podczas którego wyobraźnia nie będzie potrzebowała słów. Ale przygotowałem też koncert dedykowany młodszym słuchaczkom i słuchaczom, a podczas niego muzyka połączy się ze słowem w utworze Siergieja Prokofiewa Piotruś i wilk za sprawą jednego z najwybitniejszych polskich aktorów – Zbigniewa Zamachowskiego. Pojawią się też historie o najdroższych i najwspanialszych instrumentach smyczkowych, zawierające nawet wątki kryminalne! Zgodnie z festiwalową tradycją i misją nie zabraknie koncertu z udziałem studentów i absolwentów akademii muzycznych.

Będzie barwnie, różnorodnie, trochę inaczej niż zazwyczaj i mam nadzieję, że każdy z Państwa znajdzie coś dla siebie.

Zapraszam serdecznie!

Christian Danowicz

Dyrektor artystyczny Leo Festiwalu

informacja prasowa

piątek, 4 kwietnia 2025

16. Leo Festiwal: Muzyka i natura /zapowiedź, program/

 W dniach 23 maja do1 czerwca 2025 roku odbędzie się w Narodowym Forum Muzyki 16. edycja Leo Festiwal, w tym roku pod hasłem "Muzyka i natura".


"Już Arystoteles twierdził, że to, co ukształtowała przyroda, uzupełniają i odzwierciedlają sztuki stworzone przez człowieka i niewątpliwie do dziś odgłosy natury są jednymi z ważniejszych źródeł inspiracji dla kompozytorów i muzyków - twierdzi Christian Danowicz – dyrektor artystyczny Leo Festiwalu.

Żywioły mają własne dźwięki, a zwierzęta wydają wyraźne odgłosy o określonej wysokości, które można imitować za pomocą instrumentów lub głosu. Te bogactwa barw natury skłoniły włoskiego duchownego, Antonia Vivaldiego, do skomponowania w 1723 roku hitu wszechczasów, Le quattro stagioni. Utwór ten zabrzmi w wykonaniu NFM Orkiestry Leopoldinum oraz jednego z najoryginalniejszych i najodważniejszych polskich zespołów – Bastarda Trio. Dzieło weneckiego mistrza będzie przeplatane nieprzewidywalnymi fragmentami improwizowanymi, które wykonają nasi goście.

Dzieje cywilizacji to historia coraz głębszego oddzielenia człowieka od natury. Dostrzegamy dziś, że proces, który przez wieki uważaliśmy za błogosławieństwo, jest również przyczyną naszego wyobcowania. Osobiście uważam, że z przyrodą w sposób instynktowny wciąż łączy nas muzyka; w największym stopniu zaś muzyka społeczności żyjących blisko niej, a więc twórczość ludowa. Ta zainspirowała artystów, takich jak Johannes Brahms, Béla Bartók i Piotr Czajkowski, do skomponowania kameralnych arcydzieł, które zabrzmią w pięknych przestrzeniach Zamku Topacz. Wydarzenie to zwieńczy VI Symfonia F-dur op. 68 „Pastoralna” Ludwiga van Beethovena w wersji smyczkowej z efektami elektronicznymi.

Z okazji Dnia Dziecka postanowiłem 1 czerwca przedstawić sylwetkę najsłynniejszego cudownego dziecka w historii muzyki: Wolfganga Amadeusza Mozarta, który niewiarygodnie wcześnie opanował język muzyczny, tak jakby się już z nim urodził. Publiczność usłyszy zdumiewające, dowcipne fragmenty z korespondencji do ojca i siostry oraz Kinder-Symphonie C-dur znaną jako Symfonia zabawek, a skomponowaną prawdopodobnie przez ojca Wolfganga, Leopolda Mozarta, z udziałem naszych najmłodszych artystów z wrocławskich szkół muzycznych. Będzie zabawa!"

Program

25 maja, godz. 15.00, Zamek Topacz, wstęp wolny
Instynkty


Program:
S. Prokofiew Uwertura na tematy żydowskie op. 34
J. Brahms / A. Schönberg I Kwartet fortepianowy g-moll op. 25 (oprac. na orkiestrę): III. Andante con moto; IV. Rondo alla Zingarese: Presto
***
B. Bartók 44 Duety na dwoje skrzypiec Sz. 98 (wybór)
P. Czajkowski Sekstet smyczkowy d-moll op. 70 „Souvenir de Florence”

Wykonawcy:
Muzycy NFM Orkiestry Leopoldinum
Studenci akademii muzycznych w Polsce

Lokalizacja:
Zamek Topacz
Ślęza, ul. Główna 12

25 maja, godz. 19.00, Zamek Topacz

Przyroda i technologia


Program:
L. van Beethoven VI Symfonia F-dur op. 68 „Pastoralna” (oprac. na smyczki i elektronikę tworzoną na żywo na podstawie oprac. M.G. Fischera)

Koncerty odbędą się na świeżym powietrzu, zachęcamy do zabrania koców, a w przerwie zapraszamy na degustację lokalnych produktów.

Wykonawcy:
Christian Danowicz – skrzypce, prowadzenie
Antoni Grzymała – elektronika tworzona na żywo
NFM Orkiestra Leopoldinum

Lokalizacja:
Zamek Topacz
Ślęza, ul. Główna 12

29 maja, godz. 19.00, NFM, Sala Główna ORLEN, estrada w odwróceniu

For Seasons

Program:
Opowieść o odwiecznym cyklu natury oparta na sonetach będących poetyckim programem do Czterech pór roku Antonia Vivaldiego, zilustrowana muzycznie fragmentami dzieła i utworami skomponowanymi przez Bastarda Trio.

Wykonawcy:
Christian Danowicz – skrzypce, prowadzenie
Bastarda Trio:
Paweł Szamburski – klarnet
Tomasz Pokrzywiński – wiolonczela
Michał Górczyński – klarnet kontrabasowy
NFM Orkiestra Leopoldinum

1 czerwca, godz. 16.00, Sala Główna ORLEN

Wolfgang Amadeus Mozart – urodzony muzyk

Kiedy dziewięcioletni Wolfgang Amadeus Mozart przebywał w Londynie, wzbudził zainteresowanie naukowców z Royal Society podejrzewających, że jego ojciec – Leopold Mozart – kłamie co do wieku swojego syna, chcąc wywołać sensację nadzwyczajnymi zdolnościami muzycznymi dziecka. Doszło nawet do tego, że jeden z uczonych poddał młodego artystę szeregowi testów przy klawiaturze klawesynu, by zweryfikować datę jego narodzin i rzeczywisty stopień rozwoju jego talentu. Próby musiały jednak zostać przerwane, gdy w pomieszczeniu pojawił się ulubiony kot Mozarta i przez dłuższy czas niemożliwe było ponowne zagnanie chłopca do instrumentu, co samo w sobie rozwiało dużą część wątpliwości gorliwego badacza. Pod wieloma względami młody kompozytor w niczym nie różnił się od swoich rówieśników.

Odbywający się w Dzień Dziecka finałowy koncert tegorocznego Leo Festiwalu poświęcony będzie dzieciństwu urodzonego w Salzburgu klasyka. Wydarzenie rozpocznie Symfonia dziecięca przypisywana kiedyś Josephowi Haydnowi, dziś zdecydowanie chętniej wspomnianemu już Leopoldowi Mozartowi. Powstanie utworu związane jest z alpejską miejscowością Berchtesgaden, położoną nieopodal Salzburga. W XVIII wieku słynęła ona z produkcji drewnianych zabawek, w tym miniaturowych instrumentów dla dzieci (z pewnością bawił się nimi i mały Amadeus). Z przeznaczeniem na nie komponowano też muzykę. Przykładem takiego dzieła jest właśnie trzyczęściowa Symfonia dziecięca. W jej obsadzie poza tradycyjnym składem smyczków znalazły się więc zabawkowa trąbka, terkotka, ptasie gwizdki, rurki, trójkąt, bębenek i dzwonki. Podczas koncertu zagrają na nich uczniowie wrocławskich szkół muzycznych.

Kolejna kompozycja, której wysłuchamy, została stworzona przez samego Wolfganga Amadeusa Mozarta. Choć pisząc swój III Koncert skrzypcowy, jego autor nie był już dzieckiem – miał bowiem dziewiętnaście lat – z pewnością ów utwór można nazwać młodzieńczym. W tym czasie Mozart piastował już jednak eksponowane stanowisko koncertmistrza w orkiestrze arcybiskupa Salzburga Hieronima Colloredo. Styl artysty w tym czasie nie był jeszcze w pełni ukształtowany, dzieło jednak jest wspaniałym przykładem estetyki klasycznej. Najważniejsze są tu nie wirtuozowskie popisy, lecz piękno zapisanych w partyturze melodii. Ponieważ jedna z nich pochodzić miała ze Straßburga, Amadeus w liście do ojca określił kompozycję mianem „Straßburg-Concert”. Inne listy klasyka pisane do Mozarta seniora, a także do siostry, podczas ostatniego festiwalowego wydarzenia zaprezentuje znany aktor Bartosz Gelner.

Program:
L. Mozart Kinder-Symphonie C-dur
W.A. Mozart III Koncert skrzypcowy G-dur KV 216
fragmenty listów W.A. Mozarta do ojca i do siostry

Wydarzenie przeznaczone dla osób powyżej szóstego roku życia.

Wykonawcy:
Christian Danowicz – skrzypce solo, dyrygent
Krzysztof Szczepaniak – recytacja
Uczniowie wrocławskich szkół muzycznych I i II stopnia
NFM Orkiestra Leopoldinum

informacja prasowa

Wywiad z Christianem Danowiczem - dyrektorem artystycznym Leo Festiwal - pod tym linkiem



piątek, 19 kwietnia 2024

BIEGUNI Olgi Tokarczuk I NFM I 15. Leo Festiwal

W dniach od 9 do 19 maja 2024 r. odbędzie się 15. edycja Leo festiwal, tym razem zainspirowana powieścią Olgi Tokarczuk: "Bieguni", podejmującą tematykę ruchu i czasu.

W imieniu pana Andrzeja Kosendiaka, dyrektora generalnego, a także pana Christiana Danowicza, dyrektora artystycznego, zapraszamy na 15. edycję Leo Festiwalu, która odbędzie się w dniach 10–19 maja 2024 roku we Wrocławiu.

Drodzy Słuchacze,

zainspirowany książką „Bieguni” Olgi Tokarczuk, która podejmuje tematykę ruchu i czasu, chciałbym podczas tegorocznego Leo Festiwalu zachęcić do wspólnej refleksji nad tymi uniwersalnymi zagadnieniami i przyjrzeć się im poprzez pryzmat muzyki oraz tańca.

Zapraszamy na wspólną muzyczną wędrówkę!

Christian Danowicz

Dyrektor artystyczny Leo Festiwalu

Christian Danowicz, fot. Bogusław Beszlej

 „Wielu ludzi wierzy, że istnieje na układzie współrzędnych świata punkt doskonały, gdzie czas i miejsce dochodzą do porozumienia” – pisze na stronach Biegunów Olga Tokarczuk. Artyści występujący podczas finałowego koncertu 15. edycji Leo Festiwalu poszukiwać będą takiego wyjątkowego spotkania czasu i przestrzeni nie na gruncie zwyczajnego, codziennego doświadczenia, ale w wymykającym się mu świecie muzyki. Do NFM Orkiestry Leopoldinum, gospodarzy festiwalu, dołączą wyjątkowi goście – Marcin Masecki i Marcelo Nisinman, a publiczność wysłucha dzieł kompozytorów, którzy, tak jak bohaterowie książki noblistki, wybrali życie koczowników i nomadów. Wybrane teksty z powieści Bieguni Olgi Tokarczuk czyta Mariusz Bonaszewski.


Zespół NFM

Program

10.05 pt. 18:00
mieszkania prywatne, Wrocław

Dla przyjaciół i miłośników NFM Orkiestry Leopoldinum przygotowaliśmy niespodziankę! Podczas 15. edycji Leo Festiwalu będzie można zaprosić muzyków do siebie. Jak? Wystarczy wziąć udział w nadchodzących koncertach orkiestry i zebrać naklejki za bilety. Spośród tych osób, które zdobędą ich najwięcej, zostaną wybrani przyszli organizatorzy Domówki z Leo. Artyści na ich zaproszenie dadzą koncert dla nich oraz ich gości w weekend 10–12 maja 2024. Zachęcamy to wspólnej zabawy!

Koncert Domówka z Leo wprowadza muzykę do mieszkań prywatnych. W ramach tej inicjatywy melomani mają możliwość zaprosić do własnego domu zespół uformowany z członków NFM Orkiestry Leopoldinum. Dzięki temu mogą zaoferować swoim przyjaciołom i gościom wysłuchanie w domowym zaciszu znakomitego koncertu muzyki kameralnej wykonywanej przez ansamble, w którego składzie gra od dwóch do pięciu muzyków. Po koncercie publiczność ma okazję spotkać się z muzykami i wspólnie spędzić czas przy mniej formalnych rozmowach na interesujące ich tematy. Wspólnie spędzony czas buduje wyjątkowe relacje między publicznością a artystami.



Kompozytorzy na emigracji
16.05 czw. 19:00
NFM, Sala Czerwona

Narratorka "Biegunów" na pewno nie uznałaby Antonína Dvořáka za „prawdziwego podróżnika”. Pobyt kompozytora w Ameryce przypominał opisane w jednym z autobiograficznych wątków książki wakacyjne wyjazdy rodziców Olgi Tokarczuk. Chociaż pewnie on sam, decydując się na podróż za ocean, myślał przede wszystkim o pensji dyrektora Konserwatorium w Nowym Jorku, która miała być dwudziestopięciokrotnie wyższa niż kwota wypłacana mu w Pradze, to tak naprawdę, tak jak oni, „wyjechał po to, żeby wrócić”.

Zakochany w swoich rodzinnych Czechach Dvořák na swoje pierwsze amerykańskie wakacje – latem 1893 roku – spośród całego bogactwa Ameryki wybrał Spillville położone wśród pustkowi stanu Iowa. Odległe od Nowego Jorku o dwa tysiące kilometrów prowincjonalne miasteczko zamieszkane było przez dużą liczbę potomków czeskich imigrantów. Kompozytor znowu znalazł się tam zatem wśród swoich i powrócił do wielu przyzwyczajeń z kultywowanych w letniej posiadłości w Czechach (grał na przykład na organach podczas porannych mszy w lokalnym kościele). W kolejnym roku artysta zdecydował się na wyjazd do Czech na wakacje, wiosną 1895 roku powrócił już do kraju na dobre. W tej namiastce domu, jaką było dla niego Spillville, Dvořák nie zapomniał o swojej misji, do spełnienia której sprowadzono go do Stanów Zjednoczonych – było nią stworzenie narodowej muzyki amerykańskiej. Napisał tam Kwartet smyczkowy F-dur, do którego, podobnie jak w symfonii Z Nowego Świata, inkorporował elementy muzycznych kultur Ameryki, a nawet śpiew ptaka, który usłyszał nad Turkey River – jednym z dopływów Missisipi.

Działający niemal dokładnie sto lat przed nim Włoch Luigi Boccherini czuł się za granicą znacznie lepiej niż Dvořák. Już jako czternastolatek wyjechał do Wiednia. W 1768 roku trafił do Madrytu, w którym pozostał do końca życia. Dziewięć napisanych przez niego kwintetów gitarowych to w rzeczywistości autorskie transkrypcje jego wcześniejszych utworów. Kompozytor łączy w nich styl klasyczny ze stylizacjami hiszpańskimi, a zamykający Kwintet D-dur taniec fandango, który zabrzmi podczas koncertu, to najbardziej porywający przykład takiej syntezy.

Śladami Dvořáka, jako Europejczyk w Ameryce, podążył czterdzieści lat po Czechu Erich Korngold. Do Stanów Zjednoczonych został zaproszony w 1934 roku. Miał wtedy trzydzieści siedem lat. Już wcześniej jego muzyczna kariera rozwijała się niezwykle błyskotliwie, a ogromny talent dawał o sobie znać w latach młodzieńczych. Pracę nad zaskakującym dojrzałością Sekstetem smyczkowym, który usłyszymy, Korngold rozpoczął w wieku siedemnastu lat. Austriak zatrudnienie za oceanem znalazł w Hollywood, a jego styl stał się potem punktem odniesienia dla kolejnych pokoleń twórców muzyki filmowej.

Program:
A. Dvořak XII Kwartet smyczkowy F-dur op. 96 „Amerykański” (Karolina Podorska – I skrzypce, Dominika Kuzio – II skrzypce, Agnieszka Żyniewicz – altówka, Jakub Kruk – wiolonczela) 
L. Boccherini Fandango z IV Kwintetu gitarowego D-dur G 448 (Magdalena Ziarkowska-Kołacka – I skrzypce, Tymoteusz Rapak – II skrzypce, Julianna Przybył – altówka, Stanisław Giłka – wiolonczela, Paweł Konieczny – gitara) 
*** 
E.W. Korngold Sekstet smyczkowy D-dur op. 10 (Christian Danowicz – I skrzypce, Agata Kasperska – II skrzypce, Michał Micker – I altówka, Marzena Malinowska – II altówka, Marcin Misiak – I wiolonczela, Monika Łapka – II wiolonczela) 

Wykonawcy:
Soliści NFM Orkiestry Leopoldinum oraz studenci Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu


Mobilność jest realnością
18.05 sob. 13:00
Przestrzeń miejska Wrocławiu

Podążając za wyrażonym w "Biegunach" Olgi Tokarczuk przekonaniem, że „zawsze lepsze będzie to, co jest w ruchu, niż to, co pozostaje w spoczynku”, NFM Orkiestra Leopoldinum wyrusza z muzyką w miasto. Z wrocławskim zespołem i swoim wędrującym pianinem peregrynować będzie również Marcin Masecki w towarzystwie tancerzy, a ich do istotności ruchu przekonywać przecież nie trzeba. Szczegółowa lista lokalizacji, w których będzie można spotkać artystów, zostanie ujawniona już wkrótce.

Nawiązujące do różnych tradycji taneczne utwory, które zaprezentują muzycy, złożą się w prawdziwie wiosenną feerię barw. Sięgną aż do baroku, do twórczości jednego z pierwszych wirtuozów skrzypiec, których sława osiągnęła zasięg międzynarodowy – Arcangela Corellego. Sonata jego autorstwa należy do zbioru dwunastu dzieł tego gatunku opublikowanych w 1700 roku i jest jednym z jego najsłynniejszych utworów. Włoch wykorzystuje w nim temat wywodzący się z XVI wieku i opracowuje go w formie wariacji.

Pisząc swoje Cztery pory roku w Buenos Aires, Astor Piazzolla mierzył się z legendarnym cyklem czterech koncertów skrzypcowych innego włoskiego kompozytora barokowego, obecnie nawet przewyższającego sławą Corellego – Antonia Vivaldiego. W 1965 roku jako pierwsze powstało żywiołowe Lato w Buenos Aires. Kompozycja pisana była pierwotnie z myślą o spektaklu Melenita de oro. Cały cykl zaprezentowano dopiero w 1970 roku. Muzycy zagrają też taneczną kompozycję Marcina Maseckiego. Dekadę temu pianista na płycie Polonezy zreinterpretował formę tradycyjnego dworskiego tańca, poszukując rytmów i brzmień bliskich jego własnej, współczesnej wrażliwości. Masecki, zachowując dystans wobec nieśmiertelnych dzieł Chopina, Ogińskiego i Kilara, przedstawił muzykę awangardowo świeżą i odważną.

Program:
A. Corelli Sonata d-moll na skrzypce i b.c. 5 nr 12 „La folia” 
A. Piazzolla Verano porteño
M. Masecki Polonez


Wykonawcy:
Marcin Masecki – pianino
Liwia Bargieł – choreografia, taniec
Agnieszka Brzezińska – taniec
Patrycja Grzywińska – taniec
Stanisław Bulder – taniec
NFM Orkiestra Leopoldinum


Blind Test
18.05 sob. 19:00
NFM, Sala Czerwona

Poznajmy się bliżej! Dzięki wyjątkowemu wydarzeniu Leo Festiwalu zgłębimy charakterystykę brzmienia NFM Orkiestry Leopoldinum, a także poszczególnych instrumentów.

Podczas koncertu, który będzie jednocześnie przypominał profesjonalne przesłuchania muzyków orkiestrowych, publiczność zyska niepowtarzalną szansę przyjrzenia się pracy artystów od kulis. Nie zabraknie niespodzianek i konkursów, ale również okazji do rozmowy z członkami orkiestry.

W niezobowiązującej atmosferze każdy meloman będzie miał szansę rozwinąć swój warsztat odbiorcy sztuki i zyskać narzędzia do oceny zaprezentowanych wykonań, a także wziąć udział w teście na znajomość prezentowanych kompozycji. Zdobyte z pomocą muzyków umiejętności na pewno przydadzą się podczas koncertów – nie tylko tych festiwalowych i nie tylko tych z udziałem NFM Orkiestry Leopoldinum.

Program:
Koncert niespodzianka z udziałem publiczności

Wykonawcy:
NFM Orkiestra Leopoldinum

Lokalizacja:
NFM, Sala Czerwona
plac Wolności 1, Wrocław

informacja prasowa

piątek, 26 kwietnia 2019

Co usłyszymy i posmakujemy na 11. Leo Festiwal?

Od 30 maja do 2 czerwca potrwa 11. Leo Festiwal. "Sztuka zależy od komunikacji" - twierdzi dyrektor artystyczny Ernst Kovacic. Można będzie gościć muzyków w prywatnych mieszkaniach, spontanicznie wybrać utwór, którego zapragniemy posłuchać, kupić obraz namalowany podczas koncertu, a także odkryć związki muzyki i ... gotowania.




Nadchodzącą edycję Leo Festiwalu 2019 cechuje duża różnorodność tematyczna. Oczywiście jak zwykle staramy się budować mosty między muzyką i innymi dziedzinami sztuki, a także różnymi grupami społecznymi. Staramy się także zdobywać nowe obszary, stymulując i wzmacniając owocną wymianę energii między muzykami a słuchaczami. Sztuka zależy od komunikacji.

Ernst Kovacic, fot. Łukasz Rajchert

Koncert "Gościmy Leo" wprowadza muzykę do mieszkań prywatnych. W ramach tej inicjatywy melomani mają możliwość zaprosić do własnego domu zespół uformowany z członków NFM Orkiestry Leopoldinum. Dzięki temu mogą zaoferować swoim przyjaciołom i gościom wysłuchanie w domowym zaciszu znakomitego koncertu muzyki kameralnej wykonywanej przez ansamble, w którego w składzie gra od dwóch do pięciu muzyków. To wspaniałe doświadczenie intymności!

W programie "Wybierz i słuchaj" oferujemy publiczności bogatą i barwną listę kompozycji. Podczas wieczoru słuchacze będą mogą spontanicznie wybrać, co chcą usłyszeć. Wskazane utwory zostaną zaprezentowane przez NFM Orkiestrę Leopoldinum.

Ernst Kovacic, fot. Łukasz Rajchert

W projekcie "Muzyka i malarstwo" mistrzowie pędzla przełożą energię muzyki wykonywanej na żywo na swój język – będą spontanicznie malować podczas koncertu! W pewnym sensie nawiążemy w ten sposób do action painting z lat 50. XX w. Pamiętacie Jacksona Pollocka? Po koncercie będzie można wziąć udział w aukcji i kupić jeden z obrazów namalowanych „na żywo”.

Na zakończenie festiwalu czeka nas prawdziwy rarytas – koncert "Dźwięki i smaki". NFM Orkiestra Leopoldinum wraz z Robertem Makłowiczem zaproponują świetny program muzyczny w połączeniu ze sztuką gotowania. Będzie to prawdziwa symfonia wspaniałych dźwięków oraz intrygujących smaków i aromatów. W menu prawdopodobnie znajdzie się danie tournedos Rossini, a także wiele smakowitych utworów, takich jak m.in. Tafelmusik Georga Philippa Telemanna i La revue de cuisine Bohuslava Martinů!

informacja prasowa

poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Maria Hirszbein – jedna z najważniejszych polskich producentek filmowych

Bohaterką programu filmowego Filmoteki Narodowej – Instytutu Audiowizualnego w ramach jubileuszowego 15. Festiwalu Kultury Żydowskiej Warszawa Singera będzie Maria Hirszbein – jedna z pierwszych kobiet, która w polskim kinie przedwojennym zajmowała się produkcją filmową. Przegląd odbędzie się od 25 do 30 sierpnia w kinie Iluzjon.




Maria Hirszbein – producentka filmowa

Maria Hirszbein urodziła się 5 marca 1889 roku w Zgierzu. Ukończyła Akademię Handlową w Berlinie. W 1924 roku rozpoczęła pracę w wytwórni Leo-Forbert, która produkowała filmy fabularne i dokumentalne w języku jidysz. Dwa lata później wykupiła udziały wytwórni i zmieniła jej nazwę na Leo-Film. Początkowo głównym reżyserem produkowanych przez Leo-Film obrazów był Henryk Szaro, a później Juliusz Gardan. W roku 1932 odniosła wielki sukces, produkując  „Legion ulicy”. Aleksandra Forda. Opowieść o  życiu warszawskich gazeciarzy uznana została za najlepszy film roku i do dziś uchodzi za jedno z arcydzieł kina przedwojennego. Niestety, do dnia dzisiejszego nie zachował się nawet we fragmencie.

W tym samym, 1932 roku, wspólnikiem Marii Hirszbein został architekt i scenograf Bolesław Land. Przez trzy lata to on miał decydujący wpływ na działalność wytwórni. Dopiero po jego śmierci w roku 1936 Hirszbein ponownie przejęła kontrolę nad Leo-Film. Po wyprodukowaniu komedii „Papa się żeni” Michała Waszyńskiego wróciła do współpracy z Henrykiem Szaro.

Maria Hirszbein, FOTOTEKA

Maria Hirszbein należała też do założycieli i działaczy Polskiego Związku Producentów Filmowych, a także była członkiem władz Polskiego Związku Przemysłowców Filmowych. Zmarła w czasie II wojny światowej. Okoliczności jej śmierci nie są jasne – zginęła we wrześniu 1939 roku podczas oblężenia Warszawy albo – jak głosi inna wersja – została zamordowana w roku 1942 podczas likwidacji warszawskiego getta.

Maria Hirszbein była jedną z nielicznych kobiet, które w polskim kinie przedwojennym zajmowała się produkcją filmową. Zależało jej, by każde nowe dzieło Leo-Filmu wnosiło do kinematografii coś nowego. Nie bała się ryzyka, podejmowała nowe tematy (np. „Zew morza” – pierwszy polski film morski, „Legion ulicy” – pierwszy polski film podejmujący problematykę społeczną), stawiała na debiutantów. To w jej wytwórni zaczynali karierę reżyserzy Henryk Szaro i Juliusz Gardan oraz aktorzy Nora Ney, Franciszek Brodniewicz, Tola Mankiewiczówna, Helena Grossówna, Tadeusz Fijewski. W opinii tych, którzy z nią pracowali nazwisko Marii Hirszbein powinno figurować na czołowych kartach złotej księgi filmu polskiego.

O przeglądzie

Przegląd obejmie pięć spośród wyprodukowanych przez Marię Hirszbein filmów. Pokazom towarzyszyć będą prelekcje. Z wyjątkiem zrekonstruowanego cyfrowo „Zewu morza” filmy prezentowane będą na taśmach 35 mm.

Zew morza w reż Henryka Szaro
I to właśnie „Zewem morza” Henryka Szaro, pierwszym filmem w historii polskiego kina, którego akcja częściowo zaczyna się na morzu, rozpoczniemy przegląd. Seans poprzedzi rozmowa poświęcona Marii Hirszbein i sytuacji kobiet w międzywojennym przemyśle filmowym, którą poprowadzi dr hab. Monika Talarczyk. Udział w spotkaniu udział wezmą udział dr hab. Małgorzata Radkiewicz oraz Michał Pieńkowski. Kolejną produkcją w przeglądzie będzie „Policmajster Tagiejew” Juliusza Gardana, która przyniosła Leo-Film sukces kasowy, a reżyserowi zasłużone pochwały. Dramat oparty na powieści Gabrieli Zapolskiej porusza problem prześladowania Polaków w jednym z miasteczek pod zaborem rosyjskim. Pokazowi towarzyszyć będzie  muzyka na żywo w wykonaniu Michała Załęskiego z zespołu Jazzpospolita.

Następnie zmienimy klimat na komediowy. Scenarzystą pierwszej komedii – „10% dla mnie” – był współwłaściciel Leo-Film Bolesław Land. Władysław Brun z miesięcznika „Kino”, tak pisał o filmie Gardana: (…) góruje bezsprzecznie nad swojemi poprzednikami „krajowego wyrobu” – odrobiną inteligencji, której nigdy zadużo, a zawsze zamało było w polskich filmach. „Papa się żeni” Michała Waszyńskiego to zabawna komedia omyłek rozgrywająca się w świecie artystycznych elit. Według recenzji z „Kuriera Warszawskiego”: „Farsa tryska humorem. Oczywiście tym beztroskim i bezpretensjonalnym humorem”.

Dwa ostatnie filmy w przeglądzie wyszły spod ręki Henryka Szaro. „Kłamstwo Krystyny” to typowy dla tego okresu melodramat o tematyce społeczno-obyczajowej, na motywach powieście Stefana Kiedrzyńskiego. Ona jest skromną urzędniczką, on zamożnym inżynierem – zakochują się w sobie, ale ich miłość napotyka na przeszkody.

Kłamstwo Krystyny
„Ślubowanie” to dźwiękowy remake w języku jidysz filmu Zygmunta Turkowa z 1924 roku. W domu sławnego cadyka dwaj przyjaciele ślubują, że jeśli ich dzieci będą odmiennych płci, to połączą je węzłem małżeńskim. Kiedy jednak kilkanaście lat później Rachela i Jakub spotkają się i pokochają, na drodze ich szczęścia nieoczekiwanie staną ojcowie…

Festiwal Warszawa Singera

Jubileuszowa, 15. odsłona Festiwalu Kultury Żydowskiej Warszawa Singera będzie odbywać się od 25 sierpnia do 2 września. Wyjątkowo bogata, pełna gwiazd oraz młodych wykonawców: 9 dni kulturalnej fety, ponad 200 wydarzeń,  250 artystów z Polski i różnych części świata. Wielość gatunków muzycznych i teatralnych, przemieszanie stylów i trendów – a wszystko inspirowane kulturą żydowską, zarówno tradycyjną, jak i współczesną. Festiwal Warszawa Singera to już renomowana marka i kulturalna wizytówka Warszawy. Co roku, na przełomie sierpnia i września okolice Placu Grzybowskiego, Synagogi i ul. Próżnej stają się epicentrum wydarzeń festiwalowych. Ale festiwalowa fala zaleje także inne części Warszawy: teatry, sale koncertowe, centra muzyczne, klubokawiarnie, plenery – od Pragi po Wolę – wypełnią koncerty, spektakle, projekcje filmowe, warsztaty tańca, spacery, spotkania literackie. To wielodniowe, kulturalne święto stolicy, w którym każdy znajdzie coś interesującego. Filmoteka Narodowa – Instytut Audiowizualny po raz kolejny jest partnerem festiwalu.

informacja prasowa

sobota, 10 listopada 2018

Festiwal Literatury dla Dzieci w Krakowie

Kraków, jedyne polskie Miasto Literatury UNESCO, to centrum literackiego życia festiwalowego. Za nami jubileuszowa 10. edycja Festiwalu Conrada goszczącego wiele ważnych nazwisk światowej sceny literackiej. Przed nami kolejne atrakcje, tym razem skierowane do młodszego grona czytelników. 20 listopada rozpoczyna się Festiwal Literatury dla Dzieci!


Nadchodząca, piąta edycja Festiwalu Literatury dla Dzieci w Krakowie  realizowana jest pod hasłem Cuda i widy. Na najmłodszych czekają inspirujące spotkania, ciekawe warsztaty, kreatywne zabawy z literaturą. Festiwal organizowany jest przez Miasto Kraków i Krakowskie Biuro Festiwalowe – operatora programu Kraków Miasto Literatury UNESCO we współpracy z Fundacją Burza Mózgów.

Warsztaty, spotkania, czytanki, filmy, spacer, konferencja

Festiwal zostanie zainaugurowany 20 listopada spektaklem Cejco z życzeniami, który jest próbą odtworzenia świata bajki ludowej w wymiarze plastycznym, językowym i teatralnym. Podczas sześciu festiwalowych dni na najmłodszych czekają spotkania i warsztaty poświęcone bohaterom ulubionych opowieści, takim jak Petronela (Petronela z jabłoniowego sadu – spotkanie z Sabine Städing), Felix, Net, Nika, Amelia i Kuba (spotkanie z Rafałem Kosikiem) czy Leo (Leo i czerwony automat – spotkanie z Marcinem Szczygielskim). Zastanowimy się także, czy wyżły chodzą na łyżwy – podczas warsztatów wokół książki Zwierzyniec prowadzonych przez Angelikę Madurę i Karolinę Grabarczyk-Chochołek – a podczas spotkania z pisarzem i podróżnikiem Mikołajem Golachowskim dowiemy się… ile pingwinów może zjeść niedźwiedź polarny. O warszawiakach w Krakowie porozmawiamy podczas spotkania z Małgorzatą Ruszkowską, jedną z autorek Warszawiaków – zbioru minibiografii słynnych mieszkańców stolicy, takich jak Julian Tuwim, Janusz Stanny i Fryderyk Chopin.

Opowiemy sobie także o odpoczywaniu, leniuchowaniu i leżeniu brzuchem do góry – podczas warsztatów z Urszulą Palusińską, a warsztaty Strachy na lachy prowadzone przez Ninę Kulik dadzą odpowiedź na pytania, czy straszne rzeczy mogą być jednocześnie śmieszne, czego boimy się najbardziej i jak wygląda strach oglądany pod lupą. Zapraszamy też na warsztaty z Joanną Rusinek inspirowane zbiorem wierszy Kefir w Kairze, warsztaty Łopianowe pole połączone ze spotkaniem z Katarzyną Ryrych, warsztaty Podróże do Nibylandii z Niną Kulik oraz spotkanie zorganizowane pod hasłem Best Seler, czyli kryminał dla dzieci w sosie warzywnym – interaktywny wykład Mikołaja Marceli, autora książki Best Seler i zagadka znikających warzyw.

O tym, że Sztuka jest wszędzie! – przekonamy się podczas warsztatów z Martą Altes, popularną w Hiszpanii artystką i ilustratorką, autorką m.in. trzech książek wydanych w Polsce (Król kot, Dzielna Małpka i Jestem artystą). Nie zabraknie także akcentu związanego z obchodami 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę – zapraszamy na spotkanie z Michałem Rusinkiem poświęcone książce Jaki znak twój? Wierszyki na dalsze 100 lat niepodległości.

W cyklu Czytanki po zachodzie słońca będziemy koncentrować się na tym, czym jest kultura, czytać Drzewołazki Cecylii Malik, a także Niesamowitą przygodę psa Dżimusia autorstwa Joanny Gellner i Bożeny Sobuckiej. Z kolei o drzewach porozmawiamy podczas spaceru po Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, po którym oprowadzi Wojciech Grajkowski – biolog oraz współautor książek dla dzieci, który zna się na drzewach jak mało kto i w dodatku potrafi o nich fascynująco opowiadać.

Zapraszamy także na dwudniowe warsztaty wymyślania i opowiadania historii. Podczas zajęć z Mają Starakiewicz będziemy za pomocą tekstu i obrazu tworzyć własne opowieści. Wykreujemy postaci, umieścimy je w fantastycznych światach oraz niezwykłych, niesamowitych sytuacjach i zdarzeniach.

W paśmie filmowym obejrzymy Świat według T.S. Spiveta, którego reżyserem jest Jean-Pierre Jeunet, Przyjaciela wesołego diabła – ekranizację prozy Kornela Makuszyńskiego w reżyserii Jerzego Łukaszewicza, a także Akademię Pana Kleksa – dzieło Jana Brzechwy, które na język filmu przełożył reżyser Krzysztof Gradowski.

Zapraszamy również na wystawę Poczet królowych polskich Anny Kaszuby-Dębskiej, która w swojej książce postanowiła przybliżyć postacie 25 polskich królowych i przypominamy, że festiwal to także okazja do spotkań i konferencji przygotowanych dla bibliotekarzy i nauczycieli, poświęconych najważniejszym tematom związanym z literaturą dla dzieci i młodzieży.

Nagroda im. Ferdynanda Wspaniałego

Finałem festiwalu będzie gala w Centrum Kongresowym ICE Kraków, podczas której zostanie wręczona nagroda im. Ferdynanda Wspaniałego w konkursie na Najlepszą Polską Książkę roku 2017. Jury, obradując w składzie: Barbara Gawryluk, Tomasz Z. Majkowski, Joanna Olech, Agnieszka Karp-Szymańska, Szymon Kloska i Łukasz Dębski wyłoniło finałową siódemkę, w której znalazły się następujące książki:
·         A niech to gęś kopnie, tekst Marta Guśniowska, ilustracje Robert Romanowicz, wydawnictwo Tashka;
·          Bajka na końcu świata, tekst i ilustracje Marcin Podolec, wydawnictwo Kultura Gniewu;
·         Lolek, tekst Adam Wajrak, ilustracje Mariusz Andryszczyk, wydawnictwo Agora;
·         Nieumarły las, tekst Adam Wajrak, ilustracje Tomasz Samojlik, wydawnictwo Agora;
·         Polityka. To, o czym dorośli ci nie mówią (bo często sami nie wiedzą), tekst Bogusław Janiszewski, ilustracje Max Skorwider, wydawnictwo Publicat;
·         Reformator Marcin Luter, tekst Michał Rzecznik, ilustracje Piotr Nowacki, wydawnictwo Widnokrąg;
·         Ten i tamten las, tekst Magdalena Tulli, ilustracje Alec Rose, wydawnictwo Wilk&Król.

Laureata, który otrzyma statuetkę Ferdynanda Wspaniałego oraz 20 000 zł, poznamy 25 listopada podczas gali w Centrum Kongresowym ICE Kraków. Galę uświetni koncert Księżyc w misce w wykonaniu Grzegorza Turnaua z zespołem. Usłyszymy przygotowany dla najmłodszych słuchaczy wybór piosenek – zarówno tych wesołych, jak i smutnych, nowych i starych, skocznych i rozmarzonych, które zostały skomponowane do literackich perełek – czekają nas Andersen, Milne, Barańczak, Cygan, Hoffman i przede wszystkim Joanna Kulmowa w nowych interpretacjach znakomitych muzyków.

Szczegółowy program festiwalu oraz zapisy: http://fldd.pl/2018/program/id,693-wydarzenia_festiwalowe_krakowie.html
Bezpłatne wejściówki na galę można pobrać ze strony: https://fldd2018.evenea.pl/
Organizatorzy: Miasto Kraków i Krakowskie Biuro Festiwalowe – operator programu Kraków Miasto Literatury UNESCO we współpracy z Fundacją Burza Mózgów

Kraków Miasto Literatury UNESCO: http://miastoliteratury.pl/

informacja prasowa

poniedziałek, 21 maja 2018

7 Leo Festiwal w strefie ciszy /zapowiedź/

Od chorału gregoriańskiego i J.S. Bacha po utwory Arvo Pärta. 30 maja 2015 roku startuje we Wrocławiu siódma edycja imprezy pod egidą Orkiestry Kameralnej NFM Leopoldinum.



Cisza jako ideał i motyw przewodni festiwalu

Główną ideą tegorocznego festiwalu jest umiejętność tworzenia stref ciszy, w których człowiek nieustannie narażony na zgiełk informacyjny będzie mógł zaznać swoistego ukojenia.

Wśród tegorocznych koncertów jeden poświęcony jest właśnie ciszy. Usłyszymy piękny śpiew gregoriański w ramach Arii z III Suity orkiestrowej D-dur BWV 1068 Jana Sebastiana Bacha, a ponadto Kwintet fortepianowy Johannesa Brahmsa, zniszczony przez kompozytora, a następnie odtworzony przez fińskiego wiolonczelistę Abssi Karttunena. Z kolei V Symfonia Gustawa Mahlera, a ściślej Adagietto, zinstrumentowane jedynie na smyczki i harfę, były formą oświadczyn kompozytora, dodajmy, oświadczyn bez słów, które zostały przez ukochaną przyjęte. Utwór Johna Cage`a natomiast jest rodzajem eksperymentu - próby doświadczenia prawdziwej ciszy. Wprawdzie okazała się ona niemożliwa, ale powstała kompozycja, w której autor zaprasza do wsłuchania się w samego siebie, w odgłosy, które nam towarzyszą, bo ... wszystko jest muzyką. 


Pięć rzek na Zamku Topacz

Patrząc na bogatą historię Wrocławia - powiedział podczas konferencji prasowej dyrektor artystyczny festiwalu Ernst Kovacic - ma ona związek z pięcioma przepływającymi przez miasto rzekami. Symbolika rzek ma związek z miastem, które zawsze przyciągało i dawało twórczy potencjał. Stąd tytuł pierwszego koncertu. Utwory, które będą na nim zaprezentowane, zostały twórczo przetworzone, podobnie jak kiedyś czynili to romantycy z utworami ludowymi. 

Pierwszy z  cyklu czterech koncertów odbędzie się w pięknym otoczeniu Zamku Topacz.
Oprócz suity orkiestrowej Przypływy i odpływy Georga Philippa Telemanna, przedstawiającą rozmaite postaci mitologiczne związane z wodą, usłyszymy kompozycje Bedřicha Smetany z cyklu Moja ojczyzna, transkrypcje Karola Szymanowskiego ze zbioru Pieśni kurpiowskie op. 58.

W przerwie koncertu na wolnym powietrzu odbędzie się występ dzieci uczących się gry na skrzypcach metodą Suzuki, przygotowany przez Renatę Gadomską i Tymoteusza Rapaka.


Taniec zamiast wojny 
Czy kompozytorzy tworzyli wyłącznie utwory, których celem bawić i wprowadzać harmonię w stosunki międzyludzkie? Otóż koncert zatytułowany "Nie walczmy - tańczmy" uzmysłowi, że nie zawsze tak było.

Podobno Ludwig van Beethoven chciał zadedykować swoją Eroicę (czyli Symfonię „Bohaterską”) Napoleonowi. Ostatecznie usunął informujący o tym wpis z partytury, kiedy dowiedział się, że Bonaparte koronował się na cesarza, co w oczach autora Egmonta czyniło z francuskiego przywódcy kolejnego tyrana.

A Beethoven swe sympatie ideologiczne lokował po stronie uciskanych, a przede wszystkim – tych, którzy mają odwagę przeciwstawiać się opresjom. Stąd uwertura ku czci niderlandzkiego bohatera, Lorda Egmonta, który za swą niezłomną postawę zapłacił życiem. 

Dwa inne punkty programu: Symfonia „Wojskowa” Haydna z końca XVIII wieku oraz Tańce z Galanty Kodálya z 1933 roku, ukazują, jak taniec i walka przeplatały się niegdyś ze sobą.
W drugiej części Haydnowskiego dzieła, w większości śpiewnej i pogodnej, pojawiają się znienacka epizody „bitewne” w postaci fanfarowych trąbek oraz hałaśliwych instrumentów „janczarskich”: wielkiego bębna, triangla, talerzy. 

Festiwal Leo potrwa od 30 maja do 6 czerwca 2015 roku i z pewnością zaspokoi gusty różnych melomanów. 
Zapowiedź ukazała się pierwotnie na portalu Kulturaonline.

"Herr Jesu" - koncert kantat J. S. Bacha w Narodowym Forum Muzyki /61. Wratislavia Cantans/

Dziś (12 września) o 19.00, w ramach Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans, zabrzmią w Narodowym Forum Muzyki kantaty Johanna Sebas...

Popularne posty