Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania pięć smaków, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania pięć smaków, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 listopada 2022

Orient na ekran – Azjatycki Festiwal Filmowy Pięć Smaków w Kinie Nowe Horyzonty

Orient na ekran! Od 17 listopada Kino Nowe Horyzonty zaprasza na replikę Azjatyckiego Festiwalu Filmowego Pięć Smaków, który poprzez filmowe opowieści zachęca widzów do odkrywania azjatyckiej popkultury, konfrontacji z wyobraźnią twórców, dyskusji o sztuce, polityce i wyzwaniach współczesnego świata.

Pięć Smaków, Rybie dziecko, KNH

Wrocławską odsłonę Festiwalu otworzy „Funky Forest”: gatunkowo-estetyczny mieszaniec, przypominający niekończący się strumień najdziwniejszych i najbardziej kreatywnych japońskich reklam. Na wielkim ekranie zobaczymy również mroczny i zamknięty w pięknych kadrach „Przesąd” – poprowadzony pewną ręką debiut Park Kanga łączy w sobie rasowy, zachodzący pod skórę horror z dojrzałym portretem psychologicznym młodych ludzi, którzy mierzą się nowymi wyzwaniami.

Na wrocławską publiczność czeka również festiwalowy ulubieniec Nawapol Thamrongrattanarit, który w swoim najnowszym filmie „Za szybcy, za czuli” pokazuje, że dorosłość to tak naprawdę stan umysłu. W programie nie zabrakło też bohatera tegorocznej retrospektywy Edwarda Yanga: mistrza Tajwańskiej Nowej Fali; artysty, którego twórczość jest znana w Polsce wyłącznie z krążących w nieoficjalnym obiegu kaset wideo. W ramach festiwalowych seansów w Kinie Nowe Horyzonty zobaczymy jego „I raz, i dwa” – utkaną z momentów, gestów, emocji, przeczuć i małych decyzji opowieść o codzienności przeciętnej rodziny z klasy średniej Tajpej.

Pięć Smaków, "Za szybcy, za czuli", KNH

Wrocławska odsłona Azjatyckiego Festiwalu Filmowego Pięć Smaków odbędzie się w dniach 17-20 listopada. 

Program: 

17 listopada, czwartek
20.15 | Funky Forest, reż. Katsuhito Ishii, Hajime Ishimine, Shinichiro Mik / Japonia 2005 / 150’
18 listopada, piątek
18.00 | Przesąd, reż. Park Kang / Korea Południowa 2021 / 102’
20.15 | Za szybcy, za czuli, reż. Nawapol Thamrongrattanarit / Tajlandia 2022 / 132’
19 listopada, sobota
18.00 | Niech żyje Leonora!; reż. Martika Ramirez Escobar / Filipiny 2022 / 101’
20.15 | I raz, i dwa, reż. Edward Yang / Tajwan, Japonia 2000 / 173’
20 listopada, niedziela
18.00 | Rybie dziecko, reż. Shuichi Okita / Japonia 2022 / 139’

informacja prasowa

środa, 21 listopada 2018

12. Festiwal Filmowy Pięć Smaków w Kinie Nowe Horyzonty we Wrocławiu (23-25 listopada)

Pięć Smaków to dobrze odmierzona mieszanka kina azjatyckiego. Podczas 12. edycji zobaczymy wydarzenia nagradzane na światowych festiwalach filmy z Japonii, Korei Południowej, Tajlandii czy Wietnamu. 

Samui Song

W programie znalazł się m.in. „Samui Song” – najnowszy film ulubieńca nowohoryzontowej publiczności, Pen-eka Ratanaruanga, czy przebój festiwalu w Rotterdamie – „Przerwane tłumaczenie” w reżyserii Shireen Seno. Na 12. Pięć Smaków zapraszamy od 23 do 25 listopada do wrocławskiego Kina Nowe Horyzonty.

PROGRAM

23 listopada, piątek, godz. 18.15 

„Ostatni rok”, reż. Hong Deok-pyo / Korea Południowa 2016, 82’
Jung-woo to nieśmiały chłopak, który studiuje na uczelni artystycznej. Potajemnie fascynuje się koleżanką z klasy, Ju-hee - piękną i utalentowaną, ale równie niedostępną i wycofaną ze szkolnego życia. Jung-woo pracuje na pół etatu przez Internet jako dostawca zakupów i w ten sposób pewnego dnia odkrywa sekret Ju-hee, która błaga, by nikomu go nie wyjawiał. Zaczyna się pełna niedopowiedzeń i napięcia gra, ponieważ każda z postaci ma swoją konkretną motywację i cel, a sekret nie pozostanie na długo w ukryciu. „Ostatni rok” to klasyczny melodramat rozgrywający się we współczesnej Korei Południowej. Reżyser Hong Deok-pyo używa konwencji kina gatunkowego, by przedstawić zjawiska społeczne, zwłaszcza sposób w jaki kształtują się relacje między mężczyznami a kobietami.

23 listopada, piątek, godz. 20.15

„Mord”, reż. Shinya Tsukamoto / Japonia 2018, 80’
Po 250 latach pokoju kasta samurajów czuje się odsunięta na margines historii. Posępny ronin, Mokunoshin, spędza czas w niewielkiej wiosce, ucząc sztuki miecza jednego z młodych chłopów i spędzając czas z jego małomówną siostrą. Tymczasem w zamkniętej na świat Japonii pojawiają się negocjatorzy z Zachodu. Dla bezczynnych wojowników to pretekst, by znów ruszyć w drogę – jednak motywacje wielu z nich nie są do końca czyste. Shinya Tsukamoto, słynący z nieszablonowego podejścia do gatunków filmowych, po raz pierwszy mierzy się z kinem samurajskim, które w ostatnich latach zostało w Japonii zdominowane przez mangowe interpretacje. „Mord” tymczasem to śmiertelnie poważny powrót do surowej formy i samej esencji gatunku.

24 listopada, sobota, godz. 18.15 

„Przerywane tłumaczenie”, reż. Shireen Seno / Filipiny 2017, 90’
Yael ma osiem lat, zestaw maleńkich sprzętów do gotowania i magnetofon, na którym potajemnie odtwarza z kasety głos ojca, pracującego w dalekich krajach. Jest koniec lat 80., Manila. Wiecznie zajęta matka, lekcje do odrobienia, zapach rozgrzanej słońcem skórzanej sofy. W telewizji reklamy magicznych japońskich długopisów, działające na wyobraźnię dziecka znacznie mocniej niż przepływające gdzieś w tle doniesienia z burzliwych politycznych przemian. Shireen Seno zaprasza widzów do mikroświata nad wiek dojrzałej, introwertycznej dziewczynki, oswajającej niełatwą rzeczywistość małymi rytuałami i z uwagą obserwującej poczynania dorosłych.

24 listopada, sobota, godz. 20.15 

„Rok 1987”, reż. Jang Joon-hwan / Korea Południowa 2017, 129’
W styczniu 1987 roku 22-letni student umiera podczas policyjnego przesłuchania. Z nakazu Dyrektora Parka, ciało ma być poddane kremacji w celu zniszczenia dowodów zbrodni. Prokurator Choi odmawia wykonania polecenia i zarządza autopsję…Poprzez losy kilku postaci, różniących się wiekiem i rolą społeczną, reżyser Jang Joo-hwan przedstawia przebieg wydarzeń z różnych perspektyw. Podsumowuje kolejne etapy, które doprowadziły do fali demonstracji społecznych i, w konsekwencji, obalenia rządów autorytarnych w Korei Południowej. Film Jang Joo-hwana daje okazję do krytycznego spojrzenia na przeszłość i teraźniejszość kraju, stając się jednym z najbardziej emblematycznych tytułów współczesnego kina koreańskiego.

25 listopada, niedziela, godz. 18.15

„Song Lang”, reż. Leon Quang Le / Wietnam 2018, 90’
W latach 80-tych w Sajgonie małomówny i skryty Dung pracuje jako windykator długów zaciągniętych od lichwiarki Pani Nga. Pewnego dnia spotyka Linh-Phung, głównego aktora w trupie organizującej przedstawienia Cai-Luong - opery wietnamskiej opartej na ludowych podaniach. Dung pomaga Linh-Phung podczas bijatyki w restauracji i daje schronienie w swoim mieszkaniu. Pomimo początkowej wrogości, dwójka bohaterów powoli odkrywa, że wiele ich łączy.  Pełnometrażowy debiut Leona Le już jest filmem niezwykle dojrzałym, autorskim i świadomie przemyślanym. Staje się dowodem wieloletniego doświadczenia reżysera jako aktora scenicznego i tancerza, który doskonalił swoją wrażliwość wizualną pracując jako profesjonalny fotograf.

25 listopada, niedziela, godz. 20.15

„Samui Song”, reż. Pen-ek Ratanaruang / Tajlandia, Niemcy, Norwegia 2017, 108’
Viyada, trzydziestoletnia aktorka popularnych seriali, specjalizuje się w rolach czarnych charakterów. Jej życie prywatne także coraz bardziej przypomina filmową intrygę: kobieta tkwi w chłodnym małżeństwie z bogatym obcokrajowcem, niespełnionym rzeźbiarzem, coraz silniej angażującym się w religijny ruch pod przewodnictwem surowego guru. Bohaterka zmuszona będzie sięgnąć po drastyczne środki, by wydostać się z coraz bardziej opresyjnej sytuacji. Błyskotliwie poprowadzona, pełna napięcia narracja prowadzi widza w psychologiczny dramat z freudowskim zacięciem. Stylowe, chłodne zdjęcia kontrastują ze skrywanym głęboko kłębowiskiem emocji, które musi w końcu wybuchnąć.

* * *
Więcej informacji o 12. Festiwalu Filmowym Pięć Smaków można znaleźć na stronach www.piecsmakow.pl i www.kinonh.pl.

informacja prasowa

poniedziałek, 15 listopada 2021

15. Azjatycki Festiwal Filmowy Pięć Smaków w Kinie Nowe Horyzonty

Rockandrollowa opowieść o miłości, szpiegowski thriller osadzony w latach 30. XX wieku, kultowa historia o dwóch hongkońskich gliniarzach o złamanych sercach – w dniach 18-22 listopada Kino Nowe Horyzonty zaprasza na replikę 15. Azjatyckiego Festiwalu Filmowego Pięć Smaków. 


Orient na ekran!

Azjatycki Festiwal Filmowy Pięć Smaków to unikatowy przegląd kina z Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej, prezentujący najnowsze i niedostępne w polskiej dystrybucji produkcje podbijające ekrany Dalekiego Wschodu. Równolegle do trwającego w Warszawie wydarzenia, wrocławska publiczność będzie miała okazję zobaczyć sześć wyselekcjonowanych tytułów, reprezentujących poszczególne festiwalowe sekcje. Równocześnie to znakomita okazja, by przez filmowy pryzmat poznać współczesne oblicze kultur Azji: ich różnorodności i znaczenia. 

Wrocławską odsłonę Pięciu Smaków otworzy surrealistyczny „Labirynt” – reżyserem tego hipnotyzującego obrazu jest Lijo Jose Pellissery, mistrz kina realizowanego w języku malajalam, który z filmu na film coraz zuchwalej rozwija własny, oryginalny styl. Na wielkim ekranie zobaczymy również nominowaną (w aż sześciu kategoriach) do Azjatyckich Nagród Filmowych „Wędrówkę na krawędzi” – przepełnioną gęstą intrygą szpiegowską opowieść, której nie powstydziłby się sam Alfred Hitchcock. 

W programie znalazła się również iskrząca napięciem i zachwycająca detalem „Ulica Wiśniowa 7” – animacja zanurzona w tęsknocie za Hongkongiem lat 60., na tle którego odkrywamy złożoną historię namiętności trójki bohaterów. 

Wisienką na torcie jest bezsprzecznie pokaz mistrzowskiego „Chungking Express” w reżyserii Wong Kar Waia, jednego z najbardziej rozpoznawalnych na świecie azjatyckich twórców. Najntisowy klimat, zadziorna fabuła, elementy kina akcji i romans, który obezwładnia – „Chungking Express” szybko doczekał się miana kultowego, będąc jedyny w swoim rodzaju filmem o samotności i niemożliwych spotkaniach. 

Kobieta na księżycu - pokaz z muzyką na żywo


Kosmiczna podróż na wielkim ekranie! W piątek, 19 listopada o godzinie 18:30, Kino Nowe Horyzonty wraz z Instytutem Goethego w Krakowie zaprasza na specjalny pokaz wizjonerskiej „Kobiety na Księżycu” z muzyką na żywo. 

Dzieło w reżyserii Fritza Langa (autor legendarnego „Metropolis”) uznawane jest za jedną z pierwszych produkcji z gatunku science-fiction. Zrealizowane we współpracy z naukowcami filmowe widowisko przedstawia losy sześcioosobowej ekspedycji odbywającej lot na Księżyc. Choć „Kobieta na Księżycu” od razu po premierze nie stała się wielkim przebojem, z biegiem czasu zyskała status kultowy. Pokazowi towarzyszyć będzie muzyka na żywo w wykonaniu duetu SARAPATA, znanego 
z wymykającej się kliszom muzyki elektronicznej – oraz Marceli Rybskiej, wokalistki i kompozytorki.

informacja prasowa

sobota, 20 czerwca 2020

14. edycja Pięciu Smaków - listopadowa wyprawa do Azji

14. Azjatycki Festiwal Filmowy Pięć Smaków odbędzie się między 25 listopada a 2 grudnia. Wszystkich wielbicieli filmowej różnorodności, mocnych wrażeń i kameralnych autorskich refleksji zapraszamy w tym roku na kinowe fotele i przed domowe ekrany!




2020 to rok, któremu w lunarnym horoskopie patronuje Metalowy Szczur - stąd właśnie ten sprytny i charakterny zwierzak znajdzie się w logo festiwalu. Zodiakalny gryzoń ma bogatą wyobraźnię, jest inteligentny i wszędobylski. Możecie liczyć, że program ułożony pod jego patronatem zaprowadzi Was w zaskakujące i niezwykłe regiony azjatyckich kinematografii.

Tegoroczne Pięć Smaków, ze względu na ograniczenia sanitarne związane z pandemią Covid-19, odbędzie się w wersji hybrydowej: zarówno w kinach, jak i w formie pokazów online. Dołożymy jednak wszelkich starań, by ta niecodzienna formuła pozwoliła widzom wciąż doświadczyć wyjątkowej festiwalowej atmosfery. Nie rezygnujemy ze spotkań, dyskusji i wydarzeń towarzyszących, które pozwolą na żywy kontakt ze współczesną kulturą Azji i nie tracącym ducha w trudnych czasach świecie kina.

Ponieważ w tym szczególnym roku wiele wyjazdów i podróżniczych planów musiało zostać zawieszonych, jedną z głównych tematycznych sekcji festiwalu będzie "Podróż do Azji". W programie znajdą się filmy, które pozwolą nam wędrować po najbardziej niedostępnych rejonach kontynentu, poznać fascynujących ludzi i niezwykłe miejsca. Kinowe podróże to dobry pomysł dla tych, którzy tęsknią za pięknymi krajobrazami, dla tych, którzy chcą wrócić pamięcią do tętniących życiem miejskich ulic albo wręcz przeciwnie, odnaleźć ukojenie w dzikich ostępach po miesiącach spędzonych w home office.

Mekong 2030

Jednym z prezentowanych w tym cyklu tytułów będzie "Mekong 2030", wyjątkowy projekt, za którym stoją reżyserki i reżyserzy z Azji Południowo-Wschodniej: Anocha Suwichakornpong (Tajlandia), Anysay Keola (Laos), Sai Naw Kham (Mjanma), Kulikar Sotho (Kambodża), Pham Ngoc Lan (Wietnam). Dwie z nich są znane stałym widzom Pięciu Smaków - w ramach 4. edycji prezentowaliśmy przegląd filmów Anochy Suwichakornpong, a "Ostatni akt" Kulikar Sotho znalazł się w konkursie edycji 9.

Nowelowy film o jednej z największych azjatyckich rzek, u brzegów której żyje 60 milionów ludzi, to refleksja nad jej przyszłością i koniecznością dbania o ekosystem regionu. To zarazem unikalny wgląd w świat korzystających z jej zasobów społeczności, w niektórych przypadkach pierwszy raz uwiecznionych w filmowym medium.

Delta Mekongu będzie rzecz jasna jednym z wielu odwiedzanych przez nas rejonów - jak co roku pięciosmakowe filmy zabiorą Was do Japonii, Korei czy Hongkongu. Prace nad programem trwają intensywnie, a wyzwania, jakie stawia nam rzeczywistość, są tylko impulsem dla nowych pomysłów i rozwiązań. Szykujemy liczne programowe niespodzianki, które będziemy ujawniać na naszej stronie i w mediach społecznościowych, zapraszamy do ich śledzenia!



14. edycja festiwalu odbędzie się w Warszawie oraz online w dniach 25 listopada - 2 grudnia 2020. 

Organizator: Fundacja Sztuki Arteria

Partnerzy: Miasto Stołeczne Warszawa, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Więcej na stronie piecsmakow.pl

informacja prasowa

piątek, 20 listopada 2020

Azjatycki VR na 14. Pięciu Smakach: przygotuj gogle, posłuchaj podcastu

Tym razem 14. Azjatycki Festiwal Filmowy "Pięć Smaków" odbędzie się od 25 listopada do 6 grudnia 2020 roku online. Sekcja Azjatycki VR na Pięciu Smakach to wyjątkowa okazja do wejścia w świat nowej technologii i poznania jej zaskakujących i różnorodnych zastosowań. Wystarczy najprostszy sprzęt, by odkryć VR-owe slow cinema, zmierzyć się z wirtualnym samurajem czy przenieść na jedną z małych uliczek Dżakarty.


Program sekcji Azjatycki VR

W programie Pięciu Smaków znalazł się przekrojowy zestaw filmów, prezentujących bardzo różne oblicza technologii wirtualnej rzeczywistości. Popkulturowe żarty czy film rozgrywające się w świecie gier komputerowych to jeden biegun możliwości - drugi stanowią formy paradokumentalne, takie jak pokazujące doświadczenia migrantów "Owoce deszczu" czy dotykające trudnych kart historii "Bezkrwawe". W sekcji znalazło się również kino grozy i dwie niezwykłe animacje, a także ekstrawagancka propozycja łącząca nowe technologie z tradycyjną formą koreańskiej opery pansori. Warto dać się zaskoczyć!

Program sekcji:

Bezkrwawo / Bloodless, reż. Gina Kim, Korea Południowa, 12’

Czarna torba / Black Bag, reż. Qing Shao, Chiny, 12'

Dziewczynka w czerwieni / The Tag Along VR, reż. Cheng Pu-yuan, Tajwan, 8’

Geimu, reż. Dorian Goto Stone, Japonia, 23’

Owoce deszczu / Rain Fruits, reż. Youngyoon Song, Sngmoo Lee, Sergio Bromberg, Hyejin Jeon, Jinhyung Kim, Hwaeun Kim, Korea Południowa, 14'

Przebudowy / Penggantian / Replacements, reż. Jonathan Hagard, Indonezja, Japonia, Niemcy, 12’

Sim Ślepiec / SIM: The Blind, reż. Cooper Sanghyun Yoo, Korea Południowa, 6'

Twoja duchowa świątynia jest do bani / Your Spiritual Temple Sucks, reż. John Hsu, Tajwan, 10’

Dostęp do wszystkich doświadczeń VR można kupić na stronie festiwalu w cenie 30 zł za pełen pakiet filmów VR. W tej cenie można brać udział w doświadczeniach przez cały okres festiwalu. Posiadacze karnetów na Pięć Smaków nie muszą oczywiście wykupować dodatkowego dostępu.

Uwaga: filmy sekcji VR prezentowane są wyłącznie z angielskimi napisami. 

LINK DO PODCASTU

Filmowym pokazom na Pięciu Smakach co roku towarzyszą debaty, wykłady i spotkania z ekspertami. W tym roku one także przenoszą się do internetu - na łamy podcastu Azja kręci. Zapraszamy na cykl rozmów, które odsłonią przed Wami szerszy kontekst festiwalowego programu: będziemy dyskutować o nowych zjawiskach w kinie, kulisach powstania prezentowanych filmów, bieżącej sytuacji w krajach Azji i filmowym świecie regionu!

Pierwszy odcinek okołofestiwalowego cyklu poświęcono sekcji Azjatycki VR i historii kina wirtualnej rzeczywistości. 

Doświadczenia VR w ostatnich kilku latach z branżowej ciekawostki przeobraziły się w obowiązkowy punkt programu najważniejszych festiwali filmowych. Nowe osiągnięcie technologiczne uruchomiło falę kreatywnych pomysłów - od tych rozrywkowo-popkulturowych po niezwykle ambitne artystyczne projekty: w wirtualnej rzeczywistości można przeżyć atak trójwymiarowych zombie, ale też poznać doświadczenia migrantów czy obejrzeć awangardowy spektakl wykorzystujący efekty niemożliwe do zaprojektowania w istniejących wcześniej mediach.

W Azji znajdują się jedne z największych ośrodków, skupiających twórczą energię artystów zajmujących się filmami VR. O historii kina VR, kierunkach jego rozwoju i kulisach powstania tegorocznego programu opowiada w najnowszym odcinku "Azja kręci" kurator sekcji, Stanisław Liguziński - filmoznawca, selekcjoner festiwalowy, badacz od wielu lat zajmujący się esejem filmowym i kinem wirtualnej rzeczywistości.  

Gogle, słuchawki i ekrany: jak oglądać Azjatycki VR?


 

Do oglądania filmów z sekcji Azjatycki VR wystarczy smartfon lub komputer. Prezentowane w sekcji tytuły to filmy zrealizowane w technologii 360˚, co oznacza, że po rozpoczęciu projekcji możemy poruszać się po filmowym świecie we wszystkich kierunkach, rozglądając się w górę, w dół i na boki przy użyciu myszki, touchpadu lub poruszając trzymanym w rękach smartfonem. 

Warto zaopatrzyć się w słuchawki - dźwięk jest bardzo ważnym elementem filmów VR, kieruje naszą uwagą i sygnalizuje, w którym miejscu w przestrzeni dzieje się coś istotnego dla fabuły. Słuchawki pomagają zanurzyć się w przedstawionym świecie i odciąć od rozpraszających zewnętrznych bodźców. 

Najlepszy efekt można osiągnąć, wykorzystując proste gogle, w które wkłada się smartfon. Nie wymagają one żadnych kabli ani zasilania - to po prostu rodzaj okularów, które odcinają dopływ światła z zewnątrz, a dodatkowo, kierując obraz do każdego oka osobno, poprawiają jakość seansu, pozwalając na naprawdę niezwykłe doświadczenie przeniesienia się w inną przestrzeń. Uniwersalne gogle, pasujące do większości modeli smartfonów, można w cenie 10 zł zakupić w sklepie na stronie Pięciu Smaków. Przy uruchamianiu filmu wystarczy wybrać opcję oglądania w goglach i obraz automatycznie odpowiednio się podzieli.

Karnet festiwalowy umożliwia obejrzenie wszystkich filmów VR. Można też kupić osobno dostęp do całego pakietu ośmiu filmów sekcji. Po zakupie będzie je można odtwarzać przez cały czas trwania festiwalu - nie trzeba oglądać wszystkich na raz, można dowolnie zaplanować seanse poszczególnych tytułów. 

Doświadczenia VR będzie można uruchomić bezpośrednio w odtwarzaczu na stronie internetowej festiwalu. Wystarczy po zalogowaniu na swoje konto wejść na stronę doświadczenia i kliknąć przycisk "odtwarzaj".

Odtwarzanie na komputerach i urządzeniach mobilnych najlepiej działa w przeglądarce Chrome. Na smartfonach z sytemem Android przeglądarka może poprosić o zainstalowanie dodatkowego rozszrzenia.

Doświadczenia dostępne będą także na wszystkich dostępnych head-setach, w tym Oculus i Vive.

Oglądanie filmów w sekcji Azjatycki VR jest intuicyjne i niewymagające specjalnej technicznej wiedzy czy umiejętności. W razie jakichkolwiek wątpliwości będzie można też zerknąć na szczegółową instrukcję, krok po kroku pokazującą uruchamianie projekcji VR na domowych urządzeniach. Instrukcja znajdzie się na stronie festiwalu w dniu jego rozpoczęcia w zakładce VR.

Zapraszamy do podróży w trzech wymiarach!

informacja prasowa

wtorek, 12 listopada 2019

13. Azjatycki Festiwal Filmowy Pięć Smaków w Kinie Nowe Horyzonty

W ciągu 13 lat Festiwal Pięć Smaków stał się jednym z najważniejszych europejskich wydarzeń w całości poświęconych kinematografiom i kulturze azjatyckiej. Od 15 do 17 listopada Kino Nowe Horyzonty zaprasza na ekscytującą filmową podróż do Azji Wschodniej, Południowo-Wschodniej i Południowej. W programie znalazły się nowe, nagradzane na światowych festiwalach filmy z Japonii, Korei Południowej czy Bhutanu oraz absolutny klasyk z Hongkongu.


Jednym cięciem, reż. Shinichiro Ueda, Japonia 2017, 96’ | 15 listopada, piątek, godz. 20:15
Kolejny film o epidemii żywych trupów? Niby nic nowego, ale zrzędliwy reżyser zapodział się gdzieś na planie a ekipa... zaczyna podgryzać siebie nawzajem. Mikrobudżetowa produkcja, o fabule której najlepiej przed seansem wiedzieć jak najmniej, nieoczekiwanie dla wszystkich stała się w Japonii spektakularnym przebojem z ponad dwumilionową widownią.

Kadr z filmu Jednym cięciem

Z kości powstałeś, reż. Toshiyuki Teruya (Gori), Japonia 2018, 111’ | 16 listopada, sobota, godz. 18:00
Zaskakujący komediodramat z pogrzebem w tle. Tradycje Okinawy i skomplikowane rodzinne relacje w pozbawionym patosu, słonym i słonecznym jak morska bryza filmie zrealizowanym na dalekiej wyspie Aguni.

Kadr z filmu Z kości powstałeś

Czerwony fallus, reż. Tashi Ghyeltshen, Bhutan, Niemcy, Nepal 2019, 82’ | 16 listopada, sobota, godz. 20:15
Cicha wioska w zasnutej mgłami górskiej dolinie może wydawać się rajem, jednak nie dla szesnastoletniej Sangay, milczeniem przykrywającej bolesne doświadczenia. Pełna niepokojącej symboliki, ujmująca obrazem historia dojrzewania i odkrywania kobiecej siły.
Maggie, reż. Yi Okseop, Korea Południowa 2018, 88’ | 17 listopada, niedziela, godz. 18:00
W pracowni rentgenowskiej jakaś para bawi się w doktora, chłopak pielęgniarki Yoon-young nie może znaleźć pracy, a na ulicach Seulu pojawiają się kratery, co zdaje się mieć związek z pewnym gadającym sumem. Uwodzący kolorami debiut koreańskiej reżyserki to słodkogorzki esej o zaufaniu i nieporozumieniach, skrzący się absurdalnym humorem, choć podszyty melancholią.

Kadr z filmu Made in Hongkong


Made in Hong Kong, reż. Fruit Chan, Hongkong 1997, 109’ | 17 listopada, niedziela, godz. 20:15
Zbuntowany Moon wałęsa się między hongkońskimi wieżowcami, podejmując się drobnych zleceń od mętnych typów. Ma ciężko chorą dziewczynę i przyjaciela, którego życie także nie jest usłane różami... Mocne kadry, desperacka atmosfera i dynamiczny montaż składają się na ekspresyjny miejski poemat, W dotkliwy i hipnotyczny.

* * *
Podobnie jak w przypadku poprzednich czterech edycji, identyfikacja wizualna 13. Pięciu Smaków oparta jest na dalekowschodnim kalendarzu lunarnym i znakach zodiaku. 2019 to rok Ziemnej Świni (w niektórych krajach Dzika), która jest symbolem powodzenia, bogactwa i sukcesu.
Więcej szczegółów można znaleźć na www.kinonh.pl.

informacja prasowa

sobota, 24 lipca 2021

Pióra, mikrofony i kamery w dłoń! Zgłoś się do konkursów dla krytyków i twórców filmowych

Jak co roku, również 12. edycja Festiwalu Krytyków Sztuki Filmowej Kamera Akcja będzie okazją do wzięcia udziału w trzech konkursach. Jesteś początkującym krytykiem filmowym, który prowadzi swój blog i ocenia filmy? A może od drugiej strony – to ty tworzysz etiudy i animacje? Oto coś specjalnie dla Ciebie!


Krytycznie, lecz nie krytykancko – na papierze


Jeśli Twoje drugie imię to kreatywność, powinieneś/aś zgłosić się do Konkursu Krytyk Pisze.  Niezmiennie promuje on i wspiera dalszy rozwój początkujących krytyków filmowych. W poprzednich latach laureatami konkursu byli Mateusz Demski, aktualnie spełniający się na łamach „Kwartalnika Przekrój”, Patrycja Mucha – znana jako autorka bloga „Filmowe odloty” czy podcastu „Wtem, piosenka”, Łukasz Mańkowski współpracujący „Filmawka.pl” i Festiwalem Pięć Smaków czy Dawid Dróżdż publikujący na łamach „Gazety Wyborczej”. W Twoje teksty będą wczytywać się eksperci i ekspertki z branży filmowej w dwóch składach jurorskich: W Jury Krytyków zasiądą uznane w świecie krytyki filmowej osoby. Podczas poprzednich edycji byli to Michał Oleszczyk, Katarzyna Czajka-Kominiarczuk, Diana Dąbrowska, Łukasz Maciejewski. W Jury Twórców możesz spodziewać się doświadczonych praktyków. Nad tekstami w poprzednich latach debatowały: Anka Sasnal („Z daleka widok jest piękny”), Kalina Alabrudzińska („Sexify”) czy Krystyna Kantor („Geniusze”). 

Poszukujemy syntezy odwagi i wrażliwości, szerokiej wiedzy o świecie zarówno filmowym, jak i pozafilmowym, a także umiejętności zadawania trafnych i celnych pytań, które czasem pozostawiane są bez odpowiedzi. Jeśli jesteś gotów na podjęcie rękawicy, możesz zgłosić swój tekst krytyczny do dnia 11 września 2021 r. poprzez formularz dostępny na stronie internetowej Festiwalu Kamera Akcja. Na laureatów czekają wyjątkowe nagrody rzeczowe.

informacja prasowa

poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Jesień pełna atrakcji w Kinie Nowe Horyzonty

Krótsze dni i chłodniejsze wieczory nie są nam straszne. Kino Nowe Horyzonty zaprasza na szereg wydarzeń specjalnych, które rozpoczną się wczesną jesienią.



21-29 września – 6. Festiwal Filmowy Kino Dzieci

Filmy dla młodych widzów to niezwykle barwny i różnorodny, ale wciąż niedoceniony segment sztuki filmowej. Festiwal Kino Dzieci nadrabia to niedopatrzenie – już po raz szósty prezentując przegląd najnowszych i najciekawszych produkcji dla dzieci z całego świata. Oprócz pokazów filmowych, w programie znajdą się m.in. warsztaty dla rodziców oraz dyskusje. Organizatorzy zapraszają widzów w wieku 4-12 lat (i zapewniają, że dorośli też nie będą się nudzić).

25 września, godz. 19:30 – Moje filmy: Natalia Grosiak – „Samotni”, reż. David Ondříček

Kontynuacja popularnego cyklu, w ramach którego znane wrocławianki i znani wrocławianie prezentują swoje ulubione filmy (pokaz + dyskusja po seansie; w KNH gościli do tej pory: Olga Tokarczuk, Rafał Dutkiewicz, Lech Janerka i Jan Miodek). Nowy sezon rozpocznie się od spotkania z Natalią Grosiak. Wokalistka związana m.in. z Mikromusic wybrała „Samotnych” – kultowy komediodramat czeskiego reżysera, Davida Ondříčka.


24-29 września – 8. Avant Art Film

Filmowa reprezentacja festiwalu Avant Art. W programie kinowe portrety postaci i zjawisk, które oddychają alternatywą. Wśród nich m.in. „PJ Harvey. A Dog Called Money” – opowieść o pisaniu i nagrywaniu „The Hope Six Demolition Project” czy „Swans. Where Does A Body End?” – portret legendy post-punku.

19 września, godz. 19:30 – Między słowami. Filmowe spotkania psychoanalityczne: „O krok od sławy”

We wrześniu powraca cykl „Między słowami”, organizowany we współpracy z Oddziałem Dolnośląsko- Opolskim Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Psychoanalitycznej. W ramach wydarzenia organizatorzy zachęcają do wspólnego spoglądania na film z różnych perspektyw, analizowania i poszukiwania nowych znaczeń. Na otwarcie – nagrodzony Oscarem film Morgana Nevilla, portret chórzystek i chórzystow, ukrytych za sukcesami największych gwiazd muzyki XXI wieku.

W październiku (2-6.10) zapraszamy na siódmą odsłonę MIASTOmovie, której tematem przewodnim będzie architektura publiczna. W listopadzie polecamy jubileuszową, dziesiątą edycję American Film Festival (5-11.11), Azjatycki Festiwal Filmowy Pięć Smaków (15-17.11) i Tydzień Filmu Niemieckiego (22-28.11).

Jesienią powrócą także nasze stałe cykle – Akademia Kina Światowego i Akademia Polskiego Filmu; cały czas zapraszamy również na Wózkownię – pokazy dla rodziców z dziećmi, poranki filmowe, Nowe Horyzonty dla Seniora czy transmisje oper, baletów i spektakli teatralnych.
Więcej szczegółów na www.kinonh.pl.

informacja prasowa

środa, 24 lutego 2021

Dobre kino na horyzoncie. Jakie hity zobaczymy w dniu premiery Nowych Horyzontów VOD?

 Platforma Nowe Horyzonty VOD zadebiutuje w najbliższy piątek, 26 lutego – w samo południe – i już pierwszego dnia funkcjonowania serwisu będzie można zobaczyć ponad 200 starannie wyselekcjonowanych tytułów. Jak odnaleźć się w filmowym urodzaju i od czego zacząć eksplorację NH VOD? Na dobry początek polecamy kino mistrzyń i mistrzów oraz mistrzowskie filmy dla młodych widzów.

Parasite

Nie-hollywoodzkie Oscary

Sensacja ostatniej gali rozdania Oscarów (4 statuetki, w tym dla najlepszego filmu), triumfalny pochód przez europejskie festiwale i setki entuzjastycznych recenzji: oto Parasite Joon-ho Bonga – koreańskiego mistrza, który podbił Fabrykę Snów. Sporą gratką dla miłośników kina będzie specjalna, czarno-biała wersja jego dzieła, która znajdzie się na platformie NH VOD.

Natura w roli głównej

Piątkowy wieczór można zacząć od seansu Szarlatana – najnowszego dzieła Agnieszki Holland, które trafiło na oscarową shortlistę w kategorii filmu międzynarodowego. Szarlatan to nieszablonowa i niesłychanie zmysłowa opowieść o mężczyźnie, który zapragnął okiełznać naturę. Z filmem Agnieszki Holland, zwłaszcza motywem wpływu natury na człowieka, ciekawie koresponduje Midsommar. W biały dzień (kto inny, jeśli nie Nowe Horyzonty, mogłyby zaproponować połączenie tych tytułów). Choć został sklasyfikowany jako horror, to znakomity film Ariego Astera wymyka się utartym schematom i gatunkowym stereotypom. Na NH VOD trafi wyjątkowa wersja reżyserska Midsommar.

Kadr filmu Halvdan – prawie wiking, reż. Gustaf Åkerblom

Wiking, niedźwiedzie i obsypane nagrodami Sekrety morza

Młodzi widzowie również znajdą mistrzowskie propozycje dla siebie. Przygodę z NH VOD warto zacząć od spotkania z Halvdanem – prawie wikingiem, bohaterem, którego do życia powołał słynny Martin Widmark, autor bestsellerowej serii Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai. Po spotkaniu z wikingiem, polecamy wizytę we Włoszech podczas Słynnego najazdu niedźwiedzi na Sycylię (w polskiej wersji językowej głosu postaciom użyczyli m.in. Andrzej Chyra i Roman Gutek). Film ten miał swoją światową premierę podczas festiwalu w Cannes. Dobrym wyborem na start są także pokazywane ekskluzywnie na NH VOD, nominowane do Oscara Sekrety morza.

Girl, reż. Lukas Dhont

A może prywatny festiwal?

Holy Motors Leosa Caraxa, Bliskość i Wysoka dziewczyna Kantemira Bałagowa, Touch Me Not Adiny Pintilie, Girl Lukasa Dhonta, Biały Bóg Kornéla Mundruczó czy Nieznajomy nad jeziorem Alaina Guiraudie – to tylko kilka z festiwalowych klasyków, które cieszyły się wielką popularnością wśród widzów MFF Nowe Horyzonty, a które znajdą się w ofercie NH VOD. W najbliższy weekend można zaplanować domowy, prywatny festiwal. W tym celu najlepiej wykupić zestaw 15 tytułów w promocyjnej cenie 49 zł, lub 30 tytułów za 89 zł.

Dowiedz się więcej: zobacz studio live

W najbliższy piątek o 18:30 zapraszamy na spotkanie live (na profilu FB Nowych Horyzontów i/lub Kina Dzieci), podczas którego przybliżymy tajniki funkcjonowania platformy i opowiemy o tytułach z filmowego menu NH VOD. W rozmowie wezmą udział kuratorki i kurator odpowiedzialni za przygotowanie oferty dostępnej na platformie: Kamila Tomkiel-Skowrońska, dyrektorka MFF Kino Dzieci, Małgorzata Sadowska, selekcjonerka MFF Nowe Horyzonty oraz Marcin Pieńkowski, dyrektor artystyczny MFF Nowe Horyzonty.


* * *

Serwis Nowe Horyzonty VOD oparty jest o autorski silnik, zrealizowany na zlecenie Stowarzyszenia Nowe Horyzonty oraz Festiwalu Filmowego Pięć Smaków, przez Pracownię Pakamera, z wykorzystaniem najnowocześniejszych technologii informatycznych do bezpiecznej dystrybucji treści wideo w internecie.

informacja prasowa


sobota, 16 września 2023

Masterclass ze scenarzystami z Hollywood. Poznaj program 14. edycji FKA w Łodzi!

Masterclass ze scenarzystami z Hollywood i case study z laureatką Oscara. Do Łodzi przyjadą Jerzy Kromolowski i Mary Olson-Kromolowski, którzy pracowali m.in. z Seanem Pennem, Tommy Lee Jonesem czy Johnnym Deppem. Poznaj plan wydarzeń 14. edycji Festiwalu Kamera Akcja, która rusza za miesiąc (12-15 października – stacjonarnie, 16-19 października – online). Oto największe atrakcje tej edycji.


Z Fabryki Snów do Miasta Filmu

Gośćmi tegorocznej edycji Kamery Akcji będą Jerzy Kromolowski i Mary Olson-Kromolowski, autorzy ponad 30 scenariuszy m.in. dla Paramount Pictures, Disney’a, Universal Studios czy Warner Bros. On – wyemigrował z Polski zaraz po wydarzeniach Marca 1968 roku, znajdując dla siebie azyl w Danii. 10 lat później został dyrektorem programu Konserwatorium w Centrum Zaawansowanych Studiów Filmowych Amerykańskiego Instytutu Filmowego. Ona – utalentowana muzyczka, występowała m.in. z Minneapolis Symphony, a podczas swojego pobytu w Danii miała okazję stworzyć ścieżkę dźwiękową do filmu Jerzego Kromolowskiego „The Verdict”.

Razem napisali scenariusz do nominowanej w 2001 r. do Złotej Palmy „Obietnicy” Seana Penna z Jackiem Nicholsonem w roli głównej, a także „Pościgu we mgle” Bertranda Taverniera z Tommy Lee Jonesem (nominacja do Złotego Niedźwiedzia na Berlinale w 2009 roku). Aktualnie pracują z Johnnym Deppem, Alem Pacino i Berrym Navidim nad adaptacją sztuki Dennisa McIntyre’a „Modigliani”. Ten masterclass to wiedza z pierwszej ręki o realiach amerykańskiej branży filmowej, możliwość zajrzenia za kulisy pracy w Fabryce Snów i poznania, jacy w rzeczywistości są hollywoodzcy gwiazdorzy.

Kadr z filmu „Obietnica”, reż. Sean Penn

Monster, Cannes i berlińskie niedźwiedzie


A co gdyby Cannes przeniosło się do Łodzi? W programie Festiwalu Kamera Akcja znalazło się aż 10 przedpremierowych pokazów z najbardziej prestiżowego festiwalu na świecie, w tym filmy, które będzie można zobaczyć na długo przed premierą kinową lub które zupełnie ominą regularną dystrybucję w Polsce! Organizatorzy ogłaszają kolejne hity, a wśród nich okrzyknięty jedną z canneńskich rewelacji „Monster” w reżyserii Hirokazu Kore-edy. Najnowszy film japońskiego reżysera w efektowny sposób myli tropy, wyprowadza nas ze strefy komfortu, chcąc sportretować esencję dzieciństwa i kryjących się za nią małych i wielkich tajemnic. Film zdobył w Cannes nagrodę za Najlepszy Scenariusz, a wśród krytyków wywołał ogromną falę pozytywnych recenzji, w których można znaleźć porównanie do twórczości Hitchocka czy Kurosawy. W świat kina Kore-edy przed seansem wprowadzi widzów Łukasz Mańkowski z Festiwalu Pięć Smaków.


Równie gorąco na Lazurowym Wybrzeżu przyjęty został „Mars Express”. Kinofilska animacja w reżyserii Jérémie Périna czerpie pełnymi garściami z klasyków dystopijnego kina sci-fi: „Blade Runnera”, „Terminatora” czy „Ghost in the Shell”, a jednocześnie stawia intrygujące tezy dotyczące niebezpieczeństw i wyzwań związanych ze współistnieniem ludzi u boku sztucznej inteligencji. Film na ekranach kin pojawi się dopiero w 2024 roku, a pokaz na 14. FKA będzie jednym z pierwszych w Polsce! Nie samym Cannes kinofil żyje, dlatego podczas Festiwalu Kamera Akcja znalazło się miejsce dla berlińskich niedźwiedzi!


Widzowie będą mogli zobaczyć m.in. „Czerwone niebo” Christiana Petzolda, zwycięzcę Wielkiej Nagrody Jury na tegorocznym Berlinale. To bawiąca do łez opowieść o wakacyjnej prokrastynacji, małej apokalipsie, a także przyjaźni i miłości, która porównywana jest do „Kolekcjonerki” Erika Rohmera. Niemiecki reżyser zrealizował swój film z zaskakującym dystansem i humorem oraz udowodnił, że w lekkiej formule można przemycić ważny głos dotyczący katastrofy klimatycznej. Film pojawi się na ekranach polskich kin w 2024 roku.

Kolejną berlińską perełką w programie Festiwalu Kamera Akcja jest „20 000 gatunków pszczół”. Debiut hiszpańskiej reżyserki Estibaliz Urresoli Solaguren mówi o odszukiwaniu i obronie własnej tożsamości, tolerancji dla ludzkiej różnorodności, która dla wielu jest trudna do zaakceptowania. „20 000 gatunków pszczół” porównywany jest przez krytyków do obsypanego nagrodami „Alcarràs” i podobnie jak film Carli Simón spotkał się z długimi owacjami berlińskiej publiczności. Gwiazdą filmu jest Sofía Otero, dziecięca aktorka, która otrzymała z rąk jury Berlinale nagrodę dla najlepszej odtwórczyni roli pierwszoplanowej! Film będzie zaprezentowany podczas Festiwalu Kamera Akcja na dwa miesiące przed kinową premierą!

14. FKA to także filmy z czerwonego dywanu w Wenecji, które zachwycą każdego. Jednym z nich jest „Blue Jean” Georgii Oakley, który zdobył nagrodę publiczności w sekcji Giornate Degli Autori. To także zdobywca pięciu statuetek Brytyjskich Nagród Filmowych BIFA, w tym za scenariusz oraz role aktorskie. „Blue Jean” to film piętnujący homofobiczną Wielką Brytanię czasów Margaret Thatcher, opowieść o nauczycielce WF-u Jean, która codziennie trenuje ukrywanie swojej orientacji w obawie przed konsekwencjami.


Za kulisami pionów producenckich

To już kolejny raz, kiedy projekt Akcja Edukacja obiera kierunek na produkcję filmową. W spotkaniu „Scenografia i kostium”, które odbędzie się 14 października po filmie „Czas na pogodę”, wezmą udział kostiumografka i scenografistka Izabela Stronias, reżyser i scenarzysta Jacek Raginis i producentka Bogna Janiec. Goście spotkania zdradzą, w jaki sposób optymalnie zaplanować pracę podczas produkcji, jak wygląda workflow, prześledzą realizację filmu mikrobudżetowego od etapu przygotowawczego, przez plan, po postprodukcję.

Ulubiony temat i ulubiony twórca uczestników Kamery Akcji powraca z kolejnym zachwycającym dokumentem, tym razem w formie found footage inspirowanym „Solaris” Stanisława Lema – „Solaris Mon Amour”. Twórcami tej transowej, niezwykle osobistej opowieści są równolegle trzy osoby: Kuba Mikurda – reżyser, Laura Pawela – montażystka, a także Marcin Lenarczyk – autor dźwięku. „Solaris Mon Amour” to jedyna taka produkcja w Polsce, która została zrealizowana w kolektywie, bez wyraźnego rozgraniczenia na poszczególne funkcje czy kompetencje twórcze.


Elektryzujące dyskusje o przyszłości branży

Punktem kulminacyjnym każdej edycji Festiwalu Kamera Akcja są dyskusje na ciekawe tematy pomiędzy zaproszonymi ekspertami i widownią FKA. W tym roku hasłami przewodnimi są strajk, robota i zmiana. W pierwszej z nich – „Strajk” (13 października, piątek, o godz. 15:00) udział wezmą Krzysztof Rak – producent kreatywny („Rojst”, „Boże ciało”, „Minghun”) i scenarzysta („Bogowie”, „Sztuka kochania”, „Powrót”), Anna Wróblewska – dziennikarka i wykładowczyni specjalizująca się w production studies, Sylwia Szostak – krytyczka filmowa i badaczka branży filmowej. Rozmowa dotyczyć będzie tantiem od platform streamingowych i wciąż trwającego globalnego strajku scenarzystów.


Tematem dyskusji „Zmiana” (14 października, sobota, 15:00) będzie ewolucja technologiczna jej skutki dla branży filmowej. Przed publicznością zasiądą Małgorzata Steciak – krytyczka filmowa i project managerka doświadczeń VR/AR, Karina Kleszczewska – autorka zdjęć (m.in. seriali „Żywioły Saszy. Ogień”, „Powrót”) oraz Jacek Nagłowski – reżyser, producent i badacz AI.

Temat ostatniej dyskusji pod hasłem „Robota” (15 października, niedziela, godz. 15:00) – rozumianej jako trud pracy w branży bądź wyzwanie, przed którym stoją twórcy – zostanie powierzony krytykom filmowym: Joannie Najbor i Igorowi Kierkoszowi, a także reżyserom: Nataszy Parzymies i Dawidowi Nickelowi.

Karnety dostępne do 9 października

14. Festiwal Kamera Akcja to gwarancja dobrego kina, będziecie, specjalnie wyselekcjonowanych, odważnych filmów, których projekcje odbędą się w budynku-historii – Szkole Filmowej w Łodzi (12-15 października), a także na platformie Think Film (16-19 października).


14. Festiwal Kamera Akcja odbędzie się od 12 do 15.10.2023 w Łodzi oraz od 16 do 19.10.2023 online na platformie Think Film. 

Zadanie realizowane jest dzięki dofinansowaniu z budżetu Miasta Łodzi. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej oraz Uniwersytetu Łódzkiego – mecenasa festiwalu. Partnerem festiwalu jest Szkoła Filmowa w Łodzi. Festiwal Kamera Akcja i Festiwal Mediów Człowiek w Zagrożeniu tworzą sieć współpracy „Łódzki Festiwal Filmowy”.

Spotkania z cyklu Akcja Edukacja dofinansowane są z budżetu Miasta Łodzi w ramach regrantingu przeprowadzonego przez Centrum Opus. Organizatorem jest Fundacja FKA. Wstęp na wydarzenia jest bezpłatny.

informacja prasowa


poniedziałek, 28 października 2019

Aldona Bartnik: Pragnę śpiewać o miłości /wywiad/

Rozmawiam ze znakomitą sopranistką – absolwentką Akademii Muzycznej we Wrocławiu oraz Wydziału Muzyki Dawnej w Królewskim Konserwatorium w Hadze. Artystka z sukcesem specjalizuje się w muzyce dawnej, współpracując z wieloma wybitnymi wykonawcami, m.in. z Colegium Vocale Gent, Vox Luminis, Capella Cracoviensis, a także dyrygentami: Philippe Herreweghe, Václavem Luksem czy Jordi Savallem. Aldona Bartnik opowiada o swojej drodze artystycznej, nagraniach, przeżyciach i planach artystycznych.

Aldona Bartnik, fot. Karol Adam Sokołowski

Barbara Lekarczyk-Cisek: Wprawdzie sukcesy są przyjemną stroną każdej kariery, mnie jednak interesuje prowadząca do nich, często niełatwa, droga. Od czego w ogóle się zaczęło? Kiedyś rozmawiałam z panem Jarosławem Thielem - wyznał, że będąc najmłodszy w rodzinie, pragnął dorównać starszemu rodzeństwu, które kształciło się w szkole muzycznej. Ostatecznie to on jako jedyny ostał się w zawodzie muzyka… A jak było z Panią?

Aldona Bartnik
: O tym, że zaczęłam kształcić się muzycznie, również zdecydował właściwie przypadek. Jestem jedyną osobą w rodzinie zajmującą się muzyką. Jednak oboje rodzice zawsze kochali muzykę – śpiewali, grali na różnych instrumentach, ale ze względu na różne okoliczności nie mogli rozwijać się profesjonalnie w tym kierunku. To właśnie Tato bardzo pragnął, abym uczyła się grać. Po przesłuchaniu w szkole muzycznej wybrano dla mnie skrzypce, ponieważ byłam malutka i miałam drobne dłonie. Uczęszczałam do szkoły muzycznej I i II stopnia w Szczecinie. Bardzo lubiłam grać na skrzypcach! Brałam też udział w różnych międzynarodowych warsztatach, a było to w czasach, gdy Polska nie należała jeszcze do UE. Dla tak młodej osoby, jaką wówczas byłam, doświadczenie to było ekscytujące.  Jeździłam na wymiany uczniowskie do Danii, Szwecji, Niemiec... Jednocześnie, przy okazji nauki gry na skrzypcach w szkole muzycznej I stopnia, obowiązkowo śpiewałam w chórze. W rezultacie mój głos już od dziecięcych lat był kształtowany. Z czasem śpiewałam również partie solowe. W gimnazjum i w szkole muzycznej II stopnia nadal kształciłam się w grze na skrzypcach i jakoś nie myślałam poważnie o śpiewie. Moi rodzice zdecydowanie chcieli, abym została skrzypaczką, ponieważ śpiewaczka kojarzyła się im z postawną kobietą, a nie z takim maleństwem jak ja. W rezultacie dostałam się na studia do Akademii Muzycznej we Wrocławiu, w klasie skrzypiec.

A jak to się stało, że ze Szczecina trafiła Pani właśnie do Wrocławia?

Zdawałam także do uczelni poznańskiej, bardzo dobrej w dziedzinie wiolinistyki, ale zabrakło mi jednego punktu, podczas gdy na wrocławską uczelnię dostałam się bez trudu. Okazało się to szczęśliwym trafem, ponieważ na I roku studiów, za namową koleżanki, z którą mieszkałam, poszłam na przesłuchania chóru Filharmonii Wrocławskiej. Ucieszyła mnie ta możliwość, bo w gruncie rzeczy zawsze lubiłam śpiewać. Jeszcze będąc w domu i ćwicząc na skrzypcach, sporo śpiewałam i potrafiłam „umilić” sąsiadom niejeden weekend. To był śpiew operowy, a więc głośny (śmiech). Podczas przesłuchania miałam przyjemność poznać panią Agnieszkę Franków-Żelazny, która zwróciła na mnie uwagę i dała mi wówczas szansę rozwijania swego głosu. Poczułam się bardzo wyróżniona, ponieważ trafiłam do grona wykształconych śpiewaków i był to dla mnie mocny impuls, aby się w tym kierunku kształcić. Zaczęłam brać lekcje śpiewu, a poza tym chór uczestniczył w warsztatach z Brytyjczykami, którzy przyjeżdżali wówczas do Wrocławia i prowadzili zajęcia bardzo dobrze rozwijające umiejętności śpiewu zespołowego. Siedem lat pracy w chórze dały mi solidne podstawy nie tylko w zakresie śpiewu, dykcji, ale również umiejętność pracy zespołowej. W międzyczasie ukończyłam studia licencjackie z gry na skrzypcach, studiowałam także śpiew.


Aldona Bartnik (sopran), Stanisław Sylwester Szarzyński, Jesu, spes mea,
z Wrocław Baroque Ensemble
Kiedy zdecydowała się Pani wykonywać muzykę dawną?

Już podczas studiów poczułam, że mój głos w jakiś sposób pasuje do muzyki dawnej. Myślę, że to efekt naturalnego rozwoju głosu. Zaczęłam świadomie pracować nad głosem stosunkowo późno, bo mając dziewiętnaście lat, był więc nieoszlifowany, z natury lekki i jasny, niewibrujący i bez maniery, czyli idealnie pasujący do muzyki dawnej.

Czy pamięta Pani swój pierwszy występ?

Nie pamiętam wprawdzie tytułu wykonywanego utworu, ale był to występ z Wrocławską Orkiestrą Barokową i właśnie wtedy poczułam, że przynosi mi to niebywałą satysfakcję. Później dyrektor Andrzej Kosendiak zaprosił mnie do swoich projektów. Nie były to bynajmniej utwory polskie, ale barok francuski. Tak zaczęła się moja przygoda z muzyką dawną.

Odbyła Pani również 2-letnie studia muzyczne na Wydziale Muzyki Dawnej w Królewskim Konserwatorium w Hadze, gdzie doskonaliła śpiew pod okiem wybitnych artystów. Dość wymienić Ritę Dams, Petera Kooij czy Michaela Chance’a… W jakich okolicznościach zdecydowała się Pani na te studia?

Po ukończeniu studiów licencjackich zapragnęłam wyjechać, aby dalej się kształcić, poznać międzynarodowe trendy w dziedzinie wykonawstwa muzyki dawnej, ponieważ są one w różnych krajach odmienne. To fascynujące, że barok gra się i śpiewa inaczej we Francji niż we Włoszech albo w Niemczech! Była to dla mnie także wspaniała okazja do współpracy z profesorami będącymi jednocześnie znakomitymi wykonawcami tej muzyki.

Aldona Bartnik w oratorium A.M. Bononcini (1677- 1726),
 La decollazione di San Giovianni Battista - aria Salomè: De le palme
Mistrzami w pełnym tego słowa znaczeniu! Obejrzałam niedawno interesujący dokument o Luciano Pavarottim, w którym ten znakomity śpiewak opowiadał nieco żartobliwie, jak to na początku swojej kariery uczył się świadomego oddechu od swojej scenicznej partnerki i zarazem mistrzyni, czując pod palcami ruch jej przepony. A jak wyglądały Pani studia w Hadze?

Z pewnością samo bycie pośród lepszych od siebie ma walor edukacyjny i bardzo motywuje do pracy nad sobą. Mając za sobą doświadczenia śpiewu chóralnego, aplikowałam na przesłuchania do tak znakomitych zespołów jak Collegium Vocale Gent. Dzięki temu miałam okazję poznawania śpiewaków o wiele bardziej doświadczonych scenicznie, których świadomość wokalna znacznie większa niż moja i od których mogłam się wiele nauczyć. Jeśli natomiast chodzi o mistrzów, to myślę, że w różnych momentach natrafiamy na takich, od których czegoś się uczymy, potem – na kolejnych, którzy rozwijają inne nasze umiejętności. Czasami potrzebujemy osobowości artystycznej, która nas ubogaci, a kiedy indziej niezbędny jest nam ktoś, kto udzieli nam konkretnych technicznych wskazówek. Fascynują mnie różni artyści.

Proszę więc o nich opowiedzieć – jak się z nimi pracuje, jacy są?

Moim głównym nauczycielem w Hadze była Rita Dams, z którą pracowałam nad techniką wokalną muzyki dawnej: nad retoryką i artykulacją głosek. Od wspaniałego Petera Kooij nauczyłam się, jak wykonywać muzykę Johanna Sebastiana Bacha. To, co wydaje się być trudne do zaśpiewania w jego kompozycjach, po logicznej analizie układało się nagle w coś prostego i oczywistego. Z kolei Michael Chance uświadomił mi, że aby dobrze śpiewać, trzeba się uprościć – pozwolić brzmieć głosowi zgodnie z jego naturą, bo wtedy jest najpiękniejszy.  Jill Feldman, sopran, specjalistka od francuskiego baroku, uświadomiła mi, że w baroku francuskim istnieje aż pięć rodzajów samogłoski e (gdy tymczasem w polszczyźnie jest tylko jedna), pracowałyśmy więc nad frazami, gdzie one się pojawiały, a ja uczyłam się je słyszeć i śpiewać. Dzięki tym ćwiczeniom poczułam także potrzebę dalszego zgłębiania i doskonalenia tej umiejętności, bo jest to fascynująca, niekończąca się przygoda.

Jeśli natomiast chodzi o artystyczne osobowości, które wpłynęły na mnie w sposób znaczący, choć mniej oczywisty, to wiele zawdzięczam Narodowego Forum Muzyki, a przede wszystkim festiwalom Wratislavia Cantans, na które przyjeżdżali koncertować znakomici wykonawcy. Tego rodzaju inspiracje mają bardziej duchowy charakter i są dla mnie bardzo istotne. Można czerpać te artystyczne impulsy z samej urody świata i życia – z zapachu kwiatów, ze smaków, z rozmaitych kultur, także z własnych doświadczeń… Dzięki temu przekaz artystyczny staje o wiele bogatszy i intensywniejszy. Piękno, którym artysta się dzieli, zależy także od ludzi, z którymi się styka.

Aldona Bartnik (sopran) -  J.S. Bach, Mass in B Minor BWV 232, 
duet - Domine Deus / Ton Koopman
Fascynują mnie osobowości, które napotkałam dzięki festiwalowi, bardzo różnorodne i piękne. Nie zawsze doświadczenia te przekładają się wprost na wykonywaną przeze mnie sztukę, z pewnością jednak odciskają jakieś istotne piętno, stając się źródłem niezapomnianych przeżyć. Taką osobowością jest na przykład Philippe Herreweghe czy Tom Koopman, z którym śpiewałam Mszę h-moll  J. S. Bacha i który daje wykonawcom swobodę, obdarzając ich dużym zaufaniem. Z kolei Herreweghe ma swoją wizję wykonania utworu, którą konsekwentnie realizuje i potrafi do niej przekonać śpiewaka. To wspaniała charyzmatyczna osobowość, za którą się idzie bez cienia wątpliwości. Podobne odczucia miałam pracując z Václavem Luksem czy Jordi Savallem. Dzięki nim następuje rodzaj idealnego artystycznego porozumienia, tworzy się jakaś magia… A przy tym Václav jest wyjątkowym, dobrym człowiekiem, z którym wspaniale się pracuje. Z nim odczuwa się radość tworzenia.

To z pewnością wielkie szczęście stykać się z takimi osobowościami, bo od każdej tak wiele się otrzymuje…

Z pewnością, choć przyznam, że czasami czuję się jak szpieg (śmiech), kiedy od jednego artysty przechodzę do innego, zupełnie odmiennego, choć równie interesującego,  przenosząc jednocześnie swoje doświadczenia.

Ale to jest chyba jednocześnie bardzo odświeżające, bo otwiera na doświadczenie innych osobowości!  Chciałabym też zapytać o proporcje pomiędzy pracą a życiem. W filmie dokumentalnym Toma Volfa „Maria Callas” artystka podkreśla, że istnieje konflikt między Marią a Callas. Mówi, że chciałaby być Marią, ale musi dorównać Callas. Czy Pani również odczuwa to dramatyczne napięcie pomiędzy życiem prywatnym a karierą artystki?

Taki problem istnieje, ale z czasem nauczyłam się radzić z nim sobie. Podczas studiów w Holandii opanowałam umiejętność planowania w taki sposób, jak to robią Holendrzy. Aby dobrze wypaść na scenie,  trzeba o siebie zadbać: dobrze się odżywiać, dbać o kondycję fizyczną, wysypiać się... Staram się też ze sobą zaprzyjaźnić (śmiech). Występy sceniczne łączą się z silnymi emocjami, toteż próbuję wyperswadować sobie, że tu nie o mnie chodzi, ale o muzykę i o publiczność. Wtedy łatwiej jest wejść na scenę i skupić się na tym, co chcę przekazać. Ciągłe podróże i życie „w drodze” bywa także uciążliwe. Towarzyszy mi jednocześnie satysfakcja z wykonywanego zawodu i poczucie samotności. Uważam jednak, że można pogodzić życie osobiste z zawodowym, o ile  spotka się osobę, które będzie nas kochała i rozumiała. Bardzo cenię sobie relacje z ludźmi, toteż wolne chwile staram się spędzać z rodziną i przyjaciółmi. Celebruję spotkania, wspólne posiłki, rozmowy. Dbam o balans w życiu – to bardzo ważne.

Wracając do muzyki, proszę opowiedzieć jak wyglądała Pani praca nad solową płytą „Melancholia” i w jakich okolicznościach doszło do jej nagrania. Sądzę, że przydały się też Pani wcześniejsze doświadczenia przy projektach z Wrocław Baroque Ensemble.

Płyty są zawsze efektem współpracy z innymi artystami, nawet jeśli są solowe. Seria płyt, które wydało Narodowe Forum Muzyki, prezentuje muzykę polskich kompozytorów. Pomysłodawca, dyrektor Andrzej Kosendiak, miał nie tylko znakomity pomysł, aby propagować muzykę kompozytorów polskiego baroku, ale ponadto towarzyszyły tym projektom prace badawcze. Trwały poszukiwania manuskryptów, opracowywanie ich, odkrywanie nowych wersji utworów dotąd nienagranych. To była zespołowa, wspaniała przygoda muzyczna, której finałem stała się płyta.

Aldona Bartnik (sopran) w utworze M. Mielczewskiego (? - c.1651),
 Vesperae Dominicales / Dixit Dominus
Wrocław Baroque Ensamble pod dyrekcją Andrzeja Kosendiaka 
Albumem, do którego zostałam na początku zaproszona, była nagrana w 2012 roku pierwsza płyta z nagraniami kompozycji Grzegorza Gerwazego Gorczyckiego. Zespół był wówczas międzynarodowy, śpiewała m.in. angielska sopranistka Susan Gilmour Bailey, kontratenor Matthew Venner, partie basu wykonywał  czeski baryton Tomáš Král, a tenoru – Maciej  Gocman. Potrzebowali sopranu do jednego z utworów i ja otrzymałam tę szansę. Kiedy się o tym dowiedziałam, byłam bardzo szczęśliwa. Miałam wprawdzie małe doświadczenie, ale za to wielką wiarę, lubiłam pracować i byłam pełna zapału. Pamiętam, że nagrywaliśmy tę płytę w maleńkim kościółku pw. św. Piotra i św. Pawła we Wrocławiu i wszystko poszło jak z płatka. Czułam się bardzo dobrze w gronie dojrzałych, świadomych muzyków i śpiewaków. Kiedy płyta się ukazała, mogłam po raz pierwszy usłyszeć swój głos. I jego brzmienie także było dla mnie rodzajem odkrycia.

Potem pojawiła się propozycja nagrania kolejnej płyty Gorczyckiego, na której zastąpiłam Susan, która została matką. Nagrywaliśmy w starym budynku Filharmonii Wrocławskiej i płyta również okazała się bardzo piękna. W tym czasie bardziej skupiona byłam na technice wykonawczej. W kolejnych nagraniach natomiast koncentrowałam się głównie na wyrazie artystycznym, bo miałam już większą swobodę techniczną. Niemało się wówczas nauczyłam nie tylko od dyrektora Kosendiaka, ale także od innych wykonawców.

Jednak indywidualny album nagrała Pani w Holandii…

Tak się złożyło, że do jego realizacji doszło podczas moich studiów w Holandii – kraju wielu wpływów, bardzo interesującym dla artysty. Jednocześnie brakowało mi polskiej kultury, za którą tęskniłam. W związku z tym postanowiłam przynieść na warsztaty Pieśni kurpiowskie Karola Szymanowskiego. Pianista był bardzo biegły w czytaniu nut a vista i byłam pewna, że poradzi sobie również z tymi trudnymi kompozycjami. Kiedy wykonaliśmy te pieśni, na sali zapadła głęboka cisza. Ludzie oniemieli. Wtedy też doświadczyłam, jaką moc ma w sobie ta muzyka. Po zajęciach zauroczony nią pianista Maurice Lammerts van Bueren zaproponował mi nagranie albumu z muzyką polską. Oczywiście, zgodziłam się bez wahania! Upłynęły dwa lata i wreszcie płyta pt. „Melancholia” została nagrana w styczniu 2018 roku w holenderskiej  wytwórni Zefir Records.




Wybrałam do niej cały cykl pieśni Karola Szymanowskiego Słopiewnie, do słów Juliana Tuwima, trzy pieśni kurpiowskie, cykl sześciu pieśni Jana Paderewskiego do słów Adama Mickiewicza, no i oczywiście mazurki Fryderyka Chopina. Płyta spotkała się z dużym zainteresowaniem i była promowana przez holenderskie radio MPO – odpowiednik radiowej Dwójki. Nagrania promujemy także koncertując i wówczas staramy się, aby słowa pieśni były tłumaczone. Współpraca z Mauricem układa się tak dobrze, że planujemy kolejny projekt – tym razem dedykowany dzieciom, w którym znajdzie się 19 utworów Karola Szymanowskiego oraz kilka piosenek dla dzieci, skomponowanych przez Witolda Lutosławskiego. Koncerty będą wzbogacone przez wizualizacje córki Maurice`a. Ogromnie cieszy mnie fakt, ze mogę być ambasadorem polskiej muzyki za granicą. Uważam, że w Europie jest przestrzeń i zapotrzebowanie na polską muzykę, trzeba tylko w nią samemu wierzyć – w jej wartość i piękno. I promować ją!


Aldona Bartnik (sopran) w Piosnce dudarza, I.J. Paderewskiego (1860-1941),
 Six songs to lyric by Adam Mickiewicz, Op.18, No.2 , Maurice Lammerts van Bueren (piano)

Czy oprócz tych występów ma Pani jeszcze inne plany artystyczne?

Och, mnóstwo! (śmiech). Obecnie realizuję projekt stypendialny Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, związany z Wrocławiem. Opracowuję mianowicie manuskrypty znajdujące się w Ossolineum. Zostaną wydane i umieszczone w bibliotekach różnych uczelni muzycznych w Europie. Złożyłam także wniosek do  Prezydenta Miasta Wrocławia o dofinansowanie płyty, na której znajdą się utwory z kompozycjami pochodzącymi z opracowanych przeze mnie manuskryptów. Są to pieśni z okresu romantyzmu, które chcę nagrać z pianoforte  - instrumentem z epoki, wraz z moim wspaniałym pianoforcistą Naruhiko Kawaguchi,  którego poznałam w Amsterdamie i z którym już wspólnie koncertowaliśmy. Yoshiko ma przepiękne brzmienie, wyczucie frazy i  nie tylko znakomicie gra, ale także kocha Polskę – polską muzykę, Chopina, a także … kuchnię (śmiech). Uważa, że polskie jedzenie jest najlepsze na świecie. Najistotniejsze jest jednak to, że rozumiemy się artystycznie. Album, który nagramy, będzie nosił tytuł „Kilka słów o miłości”. Wybrałam spośród wielu kompozycji te, które mówią o miłości, bo właśnie o niej pragnę śpiewać.

A zatem czekamy na miłosny album z romantyczną muzyką polską. Dziękuję za rozmowę.

Początek jesieni – początek nowego sezonu wydarzeń w Muzeum Architektury we Wrocławiu

 Początek jesieni i początek sezonu wystawienniczego to w Muzeum Architektury we Wrocławiu prawdziwy kalejdoskop wydarzeń, spotkań, wernisaż...

Popularne posty