Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Millennium Docs, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Millennium Docs, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 września 2026

Znamy pierwsze tytuły 12. Festiwalu Filmowego Spektrum

 Już w październiku w dawnym kinie Pionier, a dziś w auli widowiskowej I Liceum Ogólnokształcącego w Świdnicy, festiwalowa publiczność zobaczy sześć pełnometrażowych filmów sekcji SPEKTRUM. Aż cztery z nich nie miały jeszcze polskiej premiery kinowej. Wśród zagranicznych tytułów znalazły się trzy hity tegorocznych Nowych Horyzontów, a na polską odsłonę sekcji składają się trzy produkcje, w tym laureat Konkursu Polskiego Millennium Docs Against Gravity oraz najnowszy film Piotra Domalewskiego opowiadający o historii miłości Grażyny i Jacka Kuroniów.

"Daleko od brzegu"

SPEKTRUM to najstarsza sekcja festiwalu, w której spotykają się polskie i zagraniczne filmy o relacjach, bliskości i konstruowaniu własnych historii. Hasło tegorocznej edycji festiwalu, czyli Staging the truth / Udając prawdę, kieruje uwagę na moment, w którym rzeczywistość zaczyna przypominać scenę, a role, które odgrywamy, stają się częścią naszego życia.

Wśród nowohoryzontowych hitów znalazło się „Daleko od brzegu” Lance’a Hammera z Juliette Binoche, Anną Calder-Marshall i Tomem Courtenayem. Film opowiada o miłości i opiece w sposób, który szybko zamienia pozornie prywatną historię w trudny moralny dylemat dotyczący autonomii, godności i granic decydowania za drugiego człowieka. Calder-Marshall i Courtenay otrzymali za swoje role Srebrne Niedźwiedzie w Berlinie.

„Natura miłości” w reżyserii Rodriga Sorogoyena to opowieść o światowej sławy hiszpańskim reżyserze (w tej roli magnetyczny Javier Bardem), który wraca do kraju, by nakręcić swój najambitniejszy film. Do jednej z głównych ról wybiera własną córkę (Victoria Luengo), z którą od dawna pozostaje w chłodnych relacjach. Praca na planie szybko staje się konfrontacją z rodzinną przeszłością.

Trzecim zagranicznym tytułem będzie „Niespodziewane” legendarnego Ryûsuke Hamaguchiego, autora „Drive My Car” (pokazywanego podczas Spektrum w 2023 roku). Virginie Efira i Tao Okamoto otrzymały za swoje role nagrodę dla najlepszych aktorek na festiwalu w Cannes. Film opowiada o spotkaniu dyrektorki paryskiego domu opieki z japońską reżyserką teatralną chorującą na nowotwór. Ta przypadkowa znajomość przerodzi się w relację, która pozwoli obu kobietom spojrzeć inaczej na własne życie.

"Masza rewolucja"


Polskie kino

Polską część sekcji otwiera film dokumentalny „Kandydaci Śmierci” w reżyserii Macieja Cuskego, czyli zwycięzca Konkursu Polskiego i laureat dwóch nagród publiczności podczas Millennium Docs Against Gravity. Przez kilkanaście lat reżyser wraz z synem i jego przyjaciółmi podczas wakacji tworzyli horrory klasy B. Powstał z tego niezwykle czuły zapis dorastania, przyjaźni i relacji ojca z synem, określany mianem „dokumentalnego Boyhooda”.

W programie znalazł się również „Człowiek do wszystkiego” wyreżyserowany przez Ankę i Wilhelma Sasnalów, z Piotrem Trojanem, Agnieszką Żulewską i Andrzejem Konopką w rolach głównych. To ekranizacja powieści Roberta Walsera, w której Joseph Marti po odejściu z pracy w introligatorni trafia do willi z początku XX wieku i stopniowo staje się człowiekiem do wszystkiego. Historia jego podporządkowania i utraty wolności pokazuje mechanizm upokarzania człowieka przez pracę, który – mimo zmieniających się czasów – wciąż pozostaje aktualny.

Sekcję SPEKTRUM zamknie „Nasza rewolucja” w reż. Piotra Domalewskiego z Magdaleną Popławską i Arkadiuszem Jakubikiem w rolach Grażyny i Jacka Kuroniów. To historia wielkiej miłości, która splata się z działalnością opozycyjną, więzieniem i doświadczeniem stanu wojennego. Film zostanie pokazany na Spektrum przed polską premierą kinową.

Kolejne informacje dotyczące programu 12. Festiwalu Filmowego Spektrum już niebawem! Sprzedaż karnetów i biletów rozpocznie się pod koniec września.
informacja prasowa

poniedziałek, 20 lipca 2026

Księga ziół według Ewy Benesz /wywiad/

Rozmawiam z Ewą Benesz – aktorką poszukującą, prowadzącą doświadczenia parateatralne, medytującą i dzielącą się z ludźmi swoimi doświadczeniami, bohaterką filmu "Ewa – ostatnia lekcja" w reż. Andrea Mura i Federico Savonitto. A dla mnie – przede wszystkim fenomenalną interpretatorką "Pana Tadeusza" Adama Mickiewicza, którego zna na pamięć.

Ewa Benesz, zdjęcie ze strony Artystki na FB

Barbara Lekarczyk-Cisek: Film, który zaprezentowano podczas Millennium Docs Aganst Gravity, a którego jesteś bohaterką, nosi znaczący tytuł „Ostatnia lekcja”. Stał się dla mnie punktem wyjścia do refleksji nad różnymi aspektami Twojego życia, ale także życia każdego z nas. Nie chciałabym jednak powtarzać tego wszystkiego, czego dowiedziałam się przygotowując do wywiadu. Z pomocą przyszedł mi Sandor Marai, którego książki czytam od dłuższego czasu. Pomyślałam mianowicie, aby wykorzystać zamysł „Księgi ziół”, która jest zbiorem refleksji dojrzałego pisarza na tematy istotne dla każdego człowieka. Przypomina dawne zielniki, które próbowały odpowiedzieć na pytania, co należy jeść, aby być zdrowym albo co zrobić, gdy kogoś (w jego mniemaniu) Bóg opuścił. Będzie to poniekąd lekcja o tym, co w życiu ważne, ale z pewnością nie ostatnia taka lekcja. Powiedz zatem, Ewo... 

Co jest prawdziwym życiowym doświadczeniem.

Ewa Benesz: Co jest prawdziwym życiowym doświadczenie… Boże mój! Hmm… To jest tak, że człowiek wzrasta, studiuje, poszukuje ludzi, od których może się czegoś nauczyć – chce dużo wiedzieć.  I taki był pierwszy okres mojego życia: dużo czytałam, potem poszukiwałam ludzi, od których chciałam się czegoś ważnego dowiedzieć. Los pozwolił mi zbliżyć się do ludzi, którzy byli znaczącymi postaciami w sztuce.

A czego od nich oczekiwałaś, jakie to miało być doświadczenie?

Jeszcze tego nie wiem… Po prostu wiedzieli coś, czego ja nie wiedziałam. To był Jerzy Ludwiński, który zamieszkał we Wrocławiu, a którego znałam niemal od dziecka, to był także Jerzy Grotowski, Tadeusz Kantor, Irena i Tadeusz Byrscy, którzy tyle mi opowiedzieli o teatrze, że żadne studia by mi tego nie dały. Oboje związani z Redutą, ona – uczennica Zelwerowicza… Potem przyszedł drugi okres, który rozpoczął się od Teatru Źródeł Jerzego Grotowskiego, gdzie zetknęłam się z filozofią Wschodu. Przy czym nie jest to wiedza wyczytana, zasłyszana, lecz są to praktyki pozwalające odczuć, że człowiek jest częścią Wszechistnienia. To były cztery podstawowe techniki: człowiek, który idzie, siedzi, leży i który porusza się w różne strony świata. I masz takie doświadczenie, że siadasz i oddychasz, ale to nie ty oddychasz, tylko tobą oddycha. Potem robisz pozycję jogi śavāsanę, która kończy zazwyczaj sesję Hatha Jogi. To jest tzw. pozycja umarłego. Praktykowana w Teatrze Źródeł, zbliżała się do swojej nazwy.  Ciało rozlewa się jak ocean i  czujesz tylko rodzaj sznura, który cię wiąże z czymś, nie wiadomo z czym… Potem robisz Motions, czyli ruchy w sześć stron świata (także góra i dół). Pozwalają doświadczyć w końcowej fazie, że wyłaniasz się z ciepłego jaja, które jest niewidoczne, ale czujesz je. Także medytacja w ruchu, w chodzeniu, kiedy zachowujesz rytm, a twoje oczy widzą wszystko. Doświadczyłam tego wszystkiego osobiście i otworzyło mi to nową drogę do poszukiwań. Cała wiedza wyuczona i zasłyszana zeszła na drugi plan. Wedanta – starożytna indyjska filozofia uczy, że te same zmysły, którymi poznajemy świat, zwrócone do wewnątrz, dają poczucie jedności ze światem. Zetknęłam się potem w Indiach z medytacją Vipassanę, którą praktykują mnisi z Kambodży. Było to jedno z moich najważniejszych doświadczeń: przeżyłam swoją śmierć. Każde z tych ekstremalnych doświadczeń było związane z kryzysem. Musisz odnaleźć siłę, by móc go przeżyć i dalej być. W Polsce był to stan wojenny. A we Włoszech pokochałam człowieka, który okazał się narkomanem. Nie wiedziałam, co mam zrobić. Vipassana uczy być mistrzem samego siebie. Doznałam, co znaczy Maja w  niedualistycznej filozofii Wschodu. Ten świat, który widzimy, jest snem, za nim kryje się inny świat. I ja tego doświadczyłam! Kiedy zamieszkałam na Sardynii, ograniczyłam samotną medytację, ale doznałam  fizycznie, czym jest anatomia człowieka Wschodu – że są trzy energie, np. siedzisz i czujesz, że dokoła ciebie jest wiatr, że on cię tworzy. Śpiewałam samotnie hymny Wed. Do ognia,  do wiatru… Pewnego dnia zrozumiałam, dlaczego nagle, znienacka muszę przerwać jakąkolwiek robotę i wybiec na zewnątrz domu. Przychodził wiatr. Nawet na koniec mojego tam pobytu, kiedy poszliśmy z pożegnać drzewo z kolegami filmowcami, nagle powiał wiatr i spadło parę kropli deszczu. 

W hymnach Wed jest tajemnica. Jeżeli mają 30 tysięcy lat, jak twierdzą niektórzy, to musi być w nich zachowane jakieś doświadczenie ludzkości. 

A moją miłość zamieniłam w przyjaźń i zrobiłam wszystko, żeby temu człowiekowi pomóc. Został moim asystentem i okazał się w tej roli wspaniały, niezastąpiony w pracy. Jego śmierć, pandemia i mój wiek spowodowały, że ostatecznie opuściłam Sardynię. 

Podobną myśl – że stanowimy jedność z otaczającą nas naturą, wyraził w filmowej formie Werner Herzog w swoim ostatnim filmie „Sny o słoniach”… 

To są doświadczenia nie tylko praktyk medytacyjnych, do moich najcenniejszych doświadczeń należy  współżycie z naturą. Lata samotności i pracy w górach na Sardynii były moim wielkim doświadczeniem. Początkowo byłam jak dziecko. Nie wiedziałam, czym jest wiatr, burza w górach, cyklon, który odcina cię od świata, czym są wschody słońca. A tych wschodów przeżyłam setki, samotnie i z ludźmi, którzy uczestniczyli w doświadczeniach, które tam prowadziłam. „Czuwaj – kiedy światło na górach daje znak – wstań i idź” pisał Herbert. I ja tak robiłam. Czekaliśmy pod tysiącletnim prawie drzewem na wschód słońca i praktykowaliśmy potem medytację w drodze. Praktyka ta była stosowana w poszukiwaniach parateatralnych Jerzego Grotowskiego. I wtedy to właśnie, kiedy słońce wyłaniało się zza horyzontu gór, zdarzała mi się ta niezapomniana chwila, kiedy czułam, że oddycha mną, że to nie ja oddycham. Natura czasem zsyła nam dary, szkoda że tak rzadko. Wszystko, cokolwiek człowiek wie, jest tajemnicą wydartą naturze. Prawdziwa wiedza przychodzi w okolicznościach skrajnych i ja siebie w jakiś sposób poddałam temu doświadczeniu. Były to lata czuwania. Pokochałam tam zresztą każdy kamyk, każdą roślinę, śpiewającego ptaka… 
Kiedy zrobisz coś dobrego, natura ci odpowie tym samym. Ale naturze trzeba się poddać, być jak liść, być jej częścią. Te moje doświadczenia przekładałam potem na doświadczenia z ludźmi – chciałam, aby nauczyli się słyszeć  i widzieć. Żeby nie pragnęli jakiegoś szybkiego rezultatu. Umieć nie chcieć jest mądrością, która przychodzi po latach pracy. Można mieć nadzieję, tak, ale nie można chcieć.  Proces zaczyna się zazwyczaj od wrażliwych osób, a potem, kiedy zawiąże się wspólnota, przychodni prawdziwe doświadczenie. 

O przyjaźni


Zapewne spotykając się z ludźmi robiłaś to nie tylko dlatego, aby im przekazać swoje doświadczenia, ale rodziły się więzi.

Moja współpraca z Reną Mirecką zaczęła się od przyjaźni. Początki sięgają 1968 roku. Rena przyjeżdżała do Kazimierza Dolnego nad Wisłą, gdzie wspólnie spędzałyśmy wakacje, potem ja jeździłam do Wrocławia. Była w niej niezwykła fantazja i wielkie poświęcenie dla pracy! Oczywiście mam też wielu przyjaciół spośród moich byłych studentów, współpracowników, samodzielnych teraz, bo moje przyjaźnie zawiązywały się w pracy. Przyjaźń jest czymś praktycznym. 

O szczęściu


Szczęście znajduję w pracy. Długo uczyłam się akceptować niepewność i delikatność ludzkiego istnienia. Miałam ogromną cierpliwość w tworzeniu działań, w poszukiwaniu materiałów do pracy… I wszystko to, co robiłam, rodziło się jakby samo. Niczego nie wymyślałam – inspirowali mnie ludzie i małe zdarzenia. Przykładem niech będzie praca z lentyszkiem – rośliną, która w czasach głodu pomagała ludziom na Sardynii przeżyć i która była olejem służącym do oświetlenia od czasów neolitu. Na Boże Narodzenie przyjechał na Sardynię mój asystent Alfred, muzyk i botanik z wykształcenia. Dowiedział się od sąsiadki, że ludzie zbierali owoce lentyszka, z którego wytłaczało się olej. Zrobił ten olej, ale potrącił karafkę, olej wylał się, a parę kropel spadło na ogarek świecy. I świeca zajaśniała innym płomieniem, kiedy zapaliłam ją wieczorem przed snem. Tak odkryłam, do czego służył lentyszek. Potem znalazłam w pismach Plutarcha informacje o znaczeniu lentyszka w starożytnym Egipcie. W jakiś sposób wiedza o lentyszku przyszła do mnie sama. 

Czyli ten rodzaj pracy, który dla Ciebie jest szczęściem, jest także rozwijaniem intuicji, nawiązaniem więzi z samą sobą?

Ja myślę, że my mamy wiedzę, że doświadczenie naszych przodków jest w nas zapisane, tylko nie zawsze umiemy to odkryć. Często decyduje przypadek. Nigdy bym nie przypuszczała, że zajmę się lentyszkiem, ale mnie zainteresowało światło. A Boże Narodzenie to święto Światła.

 O miłości


Ale o jakiej miłości?

A to już sama zdecyduj. Można kochać człowieka, można kochać słowo, przyrodę…

Miłość jest połączona ze strachem. Szukam jej w pracy. Pragnę przeżyć coś, aby potem dać z siebie wszystko, co potrafię dać, jakoś się tym podzielić. Latem ubiegłego roku w Hiszpanii, w ramach praktyk wokalnych, zaproponowałam ćwiczenie, w którym człowiek wstaje z ziemi i niesie go jego śpiew. Dosłownie, z pozycji leżącej do pozycji wertykalnej. W ostatniej chwili przyszła decyzja, że będę śpiewać Ojcze nasz w języku aramejskim, a było to połączone z wielkim strachem. Nie wiem dlaczego. Myślałam, że może nie dojrzałam do tego, by to śpiewać… Ale kiedy skończyłam, ogarnęła mnie miłość. Tak, doświadczam w pracy czegoś na kształt miłości, jeśli zdarzy się głęboki kontakt pomiędzy ludźmi. Wtedy już nie potrzebujesz słów, czujesz, że to miłość. Przekracza się wtedy potoczność. Może poeta doświadcza tego samego, gdy pisze wiersz, może muzyk, gdy komponuje…To jest rodzaj uniesienia. Widzisz małe rzeczy, które ogromnieją. I wtedy kochasz cały świat. 

O życiu i o śmierci


Podczas medytacji wydawało mi się, że przeżyłam śmierć: mnie nie było, było tylko światło, iskierka nade mną. Niematerialny świat i absolutna tego świadomość. To rodzaj niesamowitej Obecności. 
A w pracy życie i śmierć objawiały się w symbolach. Symbolem życia i śmierci jest ziarno, które, zakopane, daje plon. Inspiracją był mit o Demeter i Korze. W okresie, gdy pracowałyśmy z Reną, zasiewałyśmy ziarno w misie i w czasie paru dni wspólnych śpiewów, ziarno rosło. Z obumarłego ziarna rodziło się nowe życie. Nie ma końca: wszystko ulega transformacji, przemianie. W naturze to niekończący się proces. 

Fragment filmu "Ewa - ostatnia lekcja", zdjęcie ze strony Artystki


O sobie


Myślę, że zawsze żyłam poezją. To bardzo trudne dla mnie, że nie potrafię dostrzec w codzienności jej sakralności… A przecież jest! 

Czy zawsze tak było?

W górach na Sardynii bywały dni, które bez żadnego powodu wydawały mi się odświętne, inne, i to w najprostszych czynnościach, ale nie trwało to długo. Zaledwie chwilę… I może dlatego szukam czegoś świętego w spotkaniu z ludźmi, bo jest możliwe obcowanie z ludźmi jakby w innym wymiarze. Zdarzają się momenty, gdy jesteśmy od środka rozświetleni – to jest podobne do zakochania. I właśnie w pracy z ludźmi zdarzają się takie chwile. Nigdy nie umiałam zaakceptować codzienności, może dlatego, że była trudna, począwszy od dzieciństwa w niełatwych powojennych czasach.. Matka pracowała, siostry szły do szkoły, a ja zostawałam z babcią, która robiła wszystko, aby utrzymać cały dom. Wieczorami, kiedy nie było jeszcze matki i sióstr, babcia śpiewała nieszpory, a ja, wówczas małe dziecko, stałam i patrzyłam na chmury i wydawało mi się, że one płyną razem z głosem mojej babci. Nigdy nie umiałam zaakceptować codzienności, a przecież mogła być piękna…

Cóż, każdy inaczej odczuwa świat: poprzez swoją wrażliwość, możliwości, ograniczenia, doświadczenia i w rezultacie poszukuje czegoś, czego mu brakuje, za czym tęskni. Sądzę, że Twoja wrażliwość w zetknięciu z trudną rzeczywistością, kazała Ci ją odrzucić i stworzyć sobie własną.

Może tak robi każdy poeta, każdy twórca! Tak, nie umiałam tej rzeczywistości zaakceptować. Będąc dzieckiem uczyłam się grać na cytrze, a także na skrzypcach, ale za często zawadzałam smyczkiem o klamkę od drzwi, trzeba było naprawiać smyczek, więc matka kupiła mi mandolinę. Potem dojeżdżałam do szkoły muzycznej na lekcje fortepianu, ale edukacji muzycznej nie ukończyłam, bo przenieśliśmy się do Lublina i nie było już możliwości. Ale cały czas grałam na gitarze, studiowałam też teorię muzyki. 
Moi dziadkowie i pradziadkowie prowadzili od 1853 roku Teatr Stary w Lublinie, który po II wojnie został upaństwowiony. W domu jednak przetrwała legenda tego teatru. Tuż po wojnie pozwolono rodzinie prowadzić kino i mój wujek przyjeżdżał z kinem objazdowym do miasteczka pod Krasnymstawem, gdzie wówczas mieszkałyśmy. Filmy pokazywane były na ścianie w kuchni naszego mieszkania. Wujek odjeżdżał, a ja jeszcze długo miałam te filmy przed oczami. Matkę to niepokoiło i dopytywała, co też jeszcze widzę. Jako dziecko miałam często taką wizję: korowód ludzi kolorowo ubranych, tańczących wokół studni. I zobacz, co ja dziś robię? Jest korowód ludzi, taniec i śpiew wokół misy. Jest w niej woda i kamień w corocznej pracy w Neapolu, są winogrona w sierpniowych spotkaniach na Sardynii i oleista substancja lentyszka w noworocznym świętowaniu w Umbrii. Jest coś takiego, że człowiek realizuje swoje pierwsze wizje. 

Byłam dumna, kiedy Jurek Ludwiński, który prowadził we Wrocławiu galerię Mona Lisa i miał niezwykłe plany, których nie pozwolono mu urzeczywistnić (podobnie jak w Lublinie), zaprosił mnie na plener. Znaczyło to, że coś we mnie zobaczył. Poza tym robiłam rzeczy, które były poza schematami, np. spektakl na podstawie „Elegii duinejskich” Rilkego , który trwał od rana do wieczora, z przerwami na posiłki. Zawsze wyłamywałam się z istniejących struktur, bo dawało mi to wolność tworzenia. Wielkim doświadczeniem było także zetknięcie z różnymi kulturami świata. Poznawałam ludzi i pracowałam z nimi: w Ameryce Południowej, w Indiach… Oczywiście, wymagało to wyrzeczeń: latami nie miałam domu. 

Teraz również jesteś wolna, niezależnie od tego, gdzie mieszkasz, w sobie nosisz ten świat. Dziękuję za spotkanie i rozmowę, a nade wszystko za tego „Pana Tadeusza”, który tak mnie poruszył, gdy mówiłaś Księgę XII w Instytucie Grotowskiego w 2014 roku.

piątek, 15 maja 2026

23. MDAG | znamy zwycięzcę Grand Prix Dolnego Śląska!

 Jury wrocławskiej edycji 23. Millennium Docs Against Gravity już po raz piętnasty przyznało Grand Prix Dolnego Śląska. Nagroda Marszałka Województwa Dolnośląskiego dla reżysera najlepszego filmu, wyłonionego spośród dwunastki startującej w Konkursie Głównym, wynosi 5000 euro.


Grand Prix Dolnego Śląska 23. edycji Millennium Docs Against Gravity 


„Bugboy”, reż. Lucas Paleocrassas

Za opowieść, która zostaje z widzem na długo. Opowieść czułą, zabawną, wzruszającą i zaskakująco prawdziwą. To film, który przypomina, że przyjaźń jest wartością wykraczającą daleko poza świat ludzi; że dorastanie jest procesem trudnym, lecz jednocześnie koniecznym i pięknym, a wokół nas istnieją relacje, których obecności często nawet nie dostrzegamy. 

Za swoją prostotę, dzięki której staje się dziełem uniwersalnym, wielowarstwowym i wyjątkowo mądrym.

Za to, że szeptem podpowiada nam: bądźmy cierpliwi, bo każda zmiana przychodzi o właściwej porze i w swoim czasie, gdy jesteśmy naprawdę gotowi, aby rozwinąć skrzydła. 

Dla Lucasa Paleocrassasa, twórcy filmu „Bugboy”.

Za pokazanie, jak nie spłoszyć niewinności i dzikości oraz jak podążać tropem za czymś nieuchwytnym tak, aby nasze własne ślady były jedynie wzorem na śniegu, który choć na chwilę daje komuś poczucie bezpieczeństwa.

Za piękno relacji – międzyludzkich, ale też tych cichszych, między człowiekiem a otaczającym go światem, który bohaterowie obserwują z niemal sakralną czułością.


Dla Vincenta Muniera, twórcy filmu „Pieśni lasu”.

Wyróżnienie 23. edycji Millennium Docs Against Gravity

Za przejmujące piękno – zarówno wizualne, utkane z niemal malarskich obrazów natury, jak i dźwiękowe dzięki muzyce, która nie ilustruje obrazu, lecz oddycha razem z nim, pozostając w organicznej symbiozie.


Jury obradowało w składzie:


Przemek Corso – pisarz, scenarzysta, lektor, nagradzany autor bajek dla dzieci z serii „Opowieści z Białej Doliny”. Jego powieść „Serca twego chłód” doczekała się kontynuacji komiksowej i stała się podwalinami do zbudowania świata „Marysi i cienia”. Redaktor naczelny „Dolnośląskiego Magazynu Pokładowego”, a także głos Kolei Dolnośląskich (zapowiada 720 stacji w całym regionie). 

Joanna Gniady – ilustratorka i artystka wizualna, doktor nauk humanistycznych. Współpracuje z czasopismami, wydawnictwami i instytucjami kultury na całym świecie. Rysowała m.in. dla Opery Narodowej w Paryżu, „The Guardian”, Netflixa i Rizzoli. Uwielbia gubić się w muzeach i cierpi na ear-racjonalny lęk przed Van Goghiem.

Aleksandra Mazoń – aktorka, reżyserka, scenarzystka, lektorka, audiodeskryptorka – artystka, która z równą uważnością słucha rytmu teatru, jak i wewnętrznych oddechów kina. Jej filmy „Raz, Dwa, Trzy”, „Lalka i Beckett” i nagradzane „Lato” podbiły festiwale w Polsce i za granicą. Twórczyni docenionych spektakli, związana z Wrocławskim Teatrem Lalek. Od wielu lat konsekwentnie buduje własny, poruszający język sztuki.


Millennium Docs Against Gravity potrwa jeszcze do niedzieli. Kino DCF zaprasza na blisko 40 festiwalowych, weekendowych projekcji. Bilety można kupować online na mdag.pl oraz w kasach i na stronie internetowej Dolnośląskiego Centrum Filmowego.

informacja prasowa

Znamy zwycięzców 23. festiwalu Millennium Docs Against Gravity

Najbardziej wyczekiwany wieczór 23. edycji Millennium Docs Against Gravity już za nami. Nagrody dla najlepszych filmów dokumentalnych zostały rozdane. 14 maja w warszawskim Teatrze Dramatycznym odbyła się uroczysta Gala wręczenia nagród MDAG. Grand Prix – Nagroda Banku Millennium trafiła do filmu „Córki góry”, reż. Biljana Tutorov i Petar Glomazić.

W Konkursie Głównym 12 filmów dokumentalnych z całego świata walczyło o Grand Prix – Nagrodę Banku Millennium, Nagrodę FIPRESCI, Nagrodę za Najlepsze Zdjęcia i Nagrodę za Najlepszy Montaż w Warszawie oraz nagrody lokalne we Wrocławiu, Katowicach, Gdyni, Poznaniu i Bydgoszczy.

Nagroda Prezydenta Miasta Gdyni trafiła do filmu „Mariinka”, reż. Pieter-Jan de Pue Nagrodą Wolności ufundowaną przez Miasto Poznań także został wyróżniony film „Mariinka”, reż. Pieter-Jan de Pue, a BYDGOSZCZ ART.DOC AWARD otrzymał film „Bugboy”, reż. Lucas Paleocrassas. 15 maja poznamy zwycięzców Grand Prix Dolnego Śląska (Wrocław) oraz Nagrody Publiczności Województwa Śląskiego (Katowice).

W Konkursie Głównym 23. Millennium Docs Against Gravity o Grand Prix – Nagrodę Banku Millennium w wysokości 10000 euro walczyło 12 filmów. Zwycięzcę wyłoniło jury w składzie: Talal Derki, Lea Glob oraz Jessica Hargrave. Zwyciężyły: „Córki góry” reż. Biljana Tutorov, Petar Glomazić.

Uzasadnienie: Film przenosi nas do magicznego świata – wybranej samotności dzielonej przez ciotkę i jej siostrzenicę, na nowo ukazując piękno rodzinnych więzi w urzekającym naturalnym krajobrazie i wiejskiej tradycji pełnej miłości oraz cierpliwości. Tę samą cierpliwość okazują sami twórcy filmu, którzy w ciszy obserwowali i uchwycili każdy subtelny detal historii opowiadającej o ponownym zjednoczeniu człowieka z naturą, o wielowymiarowym obrazie siostrzeństwa, dojrzewania oraz głębokiej, twórczej roli, jaką natura i rodzina odgrywają w kształtowaniu tego, kim jesteśmy.

Wyróżnienie: „Lis i różowy księżyc”, reż. Mehrdad Oskouei, Soraya Akhlaghi

Uzasadnienie: Za piękny portret młodej afgańskiej artystki, który pozwolił nam lepiej zrozumieć nadzieję, opór i przetrwanie.


WARSZAWA: KONKURS GŁÓWNY. NAGRODA ZA NAJLEPSZY MONTAŻ

Poza główną nagrodą Konkursu Głównego jury, po raz pierwszy, wręczyło Nagrodę za Najlepszy Montaż. Spośród montażystek i montażystów filmów nominowanych w Konkursie Głównym został wyłoniona_y zwyciężczyni_ zwycięzca. Wysokość nagrody wynosi 2000 euro.

Zwycięzca: „O czasie i wodzie” reż. Sara Dosa, montaż: Erin Casper, Jocelyne Chaput, Mark Harrison

Uzasadnienie: Emocjonalnie poruszające przesłanie skierowane do przyszłości, przekształcające wspomnienia budowane przez oczy, wodę i kamień w wizualną formę. Przeplatając warstwy rodzinnego dziedzictwa i historii klimatu, film przedstawia lodowce zarówno jako formy, jak i bohaterów – kształtowanych przez czas i przez człowieka – przepełnionych nieustającą nadzieją na możliwość zmiany.

WARSZAWA: KONKURS GŁÓWNY. NAGRODA ZA NAJLEPSZE ZDJĘCIA

Nagroda za najlepsze zdjęcia trafiła do autorki/autora najlepszych zdjęć jednego z filmów Konkursu Głównego. Wysokość nagrody to 2000 euro.

Zwycięzca: „Bez końca” reż. Michał Marczak, zdjęcia: Michał Marczak

Uzasadnienie: Balansując między rozległą panoramą rzeki a wewnętrznymi warstwami umysłu pogrążonego w żałobie ojca, zdjęcia w tym filmie przekazują przesłanie łączące intymność przekonań bohatera z ogromem natury i jej siłą.

WARSZAWA: KONKURS GŁÓWNY. NAGRODA FIPRESCI

Po raz pierwszy na festiwalu MDAG została wręczona nagroda Międzynarodowej Federacji Krytyków Filmowych FIPRESCI. Trzyosobowe jury, złożone z krytyków i krytyczek w składzie: Bartolomé Armentano, Igor Anjelkov i Sylwia Szostak wybrało zwycięzcę, spośród kandydatów nominowanych w Konkursie Głównym.

Zwycięzca: „Lis i różowy księżyc”, reż. Mehrdad Oskouei, Soraya Akhlaghi

Uzasadnienie: Nagrodzony dziś film przypomina nam o jednej z najważniejszych funkcji filmu dokumentalnego – o jego zdolności do reagowania na rzeczywistość, zadawania trudnych pytań i zmuszania nas do refleksji nad światem, w którym żyjemy.

W ostatnich miesiącach bardzo dużo mówi się o relacji między polityką a kinem. Podczas gali otwarcia Millennium Docs Against Gravity dyrektor artystyczny festiwalu podkreślał, że kino dokumentalne ma pełne prawo mówić o współczesnych problemach  –  nawet jeśli przez niektórych będzie to odczytywane jako polityczny statement. Podobny głos wybrzmiał także podczas tegorocznego festiwalu w Cannes, gdzie przewodniczący jury Park Chan-wook mówił o tym, że nie da się oddzielić sztuki filmowej od polityki i współczesnej rzeczywistości, w której powstaje kino.

Nagrodzony film doskonale wpisuje się w tę debatę. Nie ucieka od politycznego kontekstu, ale jednocześnie nigdy nie traci z pola widzenia człowieka  –  jego emocji, godności i prawa do walki o własne życie. To właśnie w tym połączeniu tkwi jego ogromna siła. Film staje się tutaj nie tylko świadectwem współczesnej rzeczywistości, ale także przestrzenią budowania empatii i uświadamiania potrzeby zmiany.

To historia, którą ludzie powinni dziś usłyszeć szczególnie mocno – także tutaj, w Polsce, w momencie, gdy kwestie uchodźcze pozostają jednym z najważniejszych tematów społecznych i politycznych. Ten film przypomina nam, że za debatami, statystykami i nagłówkami zawsze stoją konkretni ludzie oraz ich doświadczenia.

informacja prasowa



Nagrodę przyznajemy za odwagę, humanizm i wyjątkową siłę filmowego języka. Za kino, które nie tylko opowiada o świecie, ale realnie pomaga go lepiej zrozumieć

poniedziałek, 4 maja 2026

23. MDAG: kto odwiedzi nas we Wrocławiu?

Wrocławska edycja 23. Millennium Docs Against Gravity to nie tylko seanse filmowe, ale też spotkania z osobami tworzącymi kino dokumentalne. Między 8 a 17 maja kino DCF odwiedzą reżyserzy i reżyserki, a także bohaterowie i bohaterki prezentowanych filmów. Z kim spotka się wrocławska publiczność?

Andrea Mura, Federico Savonitto, Ewa Benesz – reżyserzy i bohaterka filmu „Ewa – ostatnia lekcja”

Hampus Linder – reżyser i bohater filmu „Wyznania szwedzkiego mężczyzny”


Główny bohater filmu, a jednocześnie jego reżyser, jest samodzielnym szwedzkim ojcem i feministą. Postanawia wyruszyć na konserwatywny męski zjazd odbywający się w Danii, aby spróbować zrozumieć gniew przemawiający przez jego uczestników. Jedna podróż zamienia się w sześcioletnie zanurzenie w manosferze – internetowej przestrzeni pełnej ultramęskich narracji, mizoginii i poczucia krzywdy. Wrocławska publiczność spotka się z Hampusem Linderem 11 maja, aby porozmawiać o sposobie funkcjonowania takich wspólnot, a także o współczesnych wzorcach męskości i zmieniających się rolach płciowych.

Alisa Kovalenko, Iryna Dovhan – reżyserka i bohaterka filmu „Ślady”


W ramach cyklu KinoUkraїna w kinie DCF zostanie zaprezentowany poruszający dokument o ukraińskich kobietach, które po doświadczeniu przemocy seksualnej i tortur w czasie rosyjskiej inwazji decydują się na przerwanie milczenia i przekazanie świadectwa. Film Alisy Kovalenko i Marysi Nikitiuk tworzy wielogłosowy portret traumy, a jednocześnie solidarności i siły. Jedną z jego centralnych postaci jest Iryna Dovhan – była więźniarka, dziś aktywistka dokumentująca świadectwa kobiet żyjących na wyzwolonych terytoriach Ukrainy. Po seansie (12 maja) odbędzie się spotkanie z reżyserką i bohaterką o tym, jak odzyskuje się głos po doświadczeniu przemocy, jak trauma może stać się impulsem do działania, a także o odwadze mówienia głośno jako o formie walki o sprawiedliwość i przeciwko bezkarności.

Andrea Mura, Federico Savonitto, Ewa Benesz – reżyserzy i bohaterka filmu „Ewa – ostatnia lekcja”


Ewa Benesz, jedna z ostatnich świadków zanikającego dziedzictwa Teatru Jerzego Grotowskiego, po ponad czterech dekadach pracy artystycznej we Włoszech decyduje się wrócić do Polski i zmierzyć z pytaniem o przyszłość swojej wiedzy. Jej historia to opowieść o powrocie – nie tylko do miejsca, z którego wyjechała w czasie stanu wojennego, ale także do własnych korzeni i doświadczeń, które kształtowały ją jako artystkę. Na 13 maja zaplanowano spotkanie z twórcami filmu oraz jego bohaterką o pamięci ciała, przekazywaniu wiedzy w praktykach performatywnych oraz o tym, co znika wraz z odchodzącym pokoleniem artystów – nie zabraknie także wrocławskich wątków, które w naturalny sposób splatają się z historią Teatru Laboratorium i działalnością Grotowskiego.


Vincent Munier – reżyser filmu „Pieśni lasu”


Podczas tegorocznej edycji MDAG kino DCF odwiedzi Vincent Munier – autor głośnego „Ducha śniegów", nagrodzonego Cezarem za najlepszy film dokumentalny w 2022 roku. Tym razem reżyser zabiera widzów i widzki w zachwycającą wizualnie wyprawę po pradawnych lasach Francji. Munier, wraz z ojcem Michelem i synem Simonem, wspólnie odkrywają życie w dzikich borach. Obserwują jelenie, sowy, rysie, głuszce i inne leśne zwierzęta. Kamera nie tylko rejestruje obrazy, ale przede wszystkim „słucha” lasu jak żywego organizmu, w którym ruch i dźwięk jest częścią skomplikowanej sieci życia. O rodzinnych relacjach, w których słychać echa szeptów i pieśni natury, wrocławska publiczność porozmawia z reżyserem filmu 13 maja.


Piotr Małecki i Wojciech Plewiński – reżyser i bohater filmu „Proszę nie siadać”


Wojciech Plewiński, wybitny fotograf i autor ponad pięciuset okładek tygodnika „Przekrój”, przygotowuje wystawę, podróżując śladami swoich prac. Mimo sędziwego wieku imponuje sprawnością i humorem. Rodzinne wyjazdy to jednak nie tylko nostalgia, ale też czas trudnych rozliczeń. Wojciech przyznaje się do zaniedbywania syna w dzieciństwie. Czas spędzony z najbliższymi pozwala jednak na nowo budować bliskość. Sukces wernisażu potwierdza, że twórczość Plewińskiego zachwyca kolejne pokolenia. To ciepły portret artysty, który z niesłabnącą pasją i bliskimi u boku obserwuje świat. 15 maja reżyser i bohater filmu odwiedzą kino DCF, aby spotkać się z wrocławską publicznością.


Michał Marczak – reżyser filmu „Bez końca”


Daniel nie słyszał, jak jego szesnastoletni syn wychodzi z domu nad ranem i idzie na most nad Wisłą, gdzie widziano go po raz ostatni. Kamera uchwyciła go, a potem chłopiec zniknął: albo skoczył do rzeki, albo zszedł z mostu. Odtąd Daniel i jego żona żyją w zawieszeniu między nadzieją a strachem. Ojciec nie potrafi czekać na przełom w śledztwie, buduje więc łódź wyposażoną w kamery i drony, by samodzielnie zbadać rzekę. Wraz z upływem czasu ból i napięcie ojca stają się świadectwem siły i wytrwałości w obliczu tragedii. Po pokazie (16 maja) zaplanowano rozmowę z reżyserem filmu o procesie tworzenia dokumentu o tak trudnej i przejmującej tematyce oraz o tym, jak sztuka może mierzyć się z niewyobrażalnym doświadczeniem straty.

Grzegorz Brzozowicz, Lech i Bożena Janerkowie – reżyser i bohaterowie filmu „Lech Janerka – śpij, śpij inteligencie”


Ostatni dzień i ostatnie spotkanie tegorocznej edycji MDAG upłynie pod znakiem legendy polskiej sceny muzycznej. Pierwszy film dokumentalny poświęcony Lechowi Janerce łączy wspomnienia głównego bohatera z różnorodnymi materiałami archiwalnymi (w tym z zapisami koncertów zespołu Klaus Mitffoch). To portret artysty, który niczego nie musi i wszystko mówi przez swoją twórczość, a jednocześnie podróż między jawą a marzeniami, bowiem kluczowym słowem w tekstach Janerki jest „sen”. Po seansie (17 maja) widzowie i widzki spotkają się z reżyserem filmu, a także jego bohaterami – Lechem i Bożeną Janerkami.

środa, 29 kwietnia 2026

23. MDAG: filmy, które skłaniają do rozmowy

Do rozpoczęcia 23. edycji Millennium Docs Against Gravity pozostało jedynie kilka dni. Od 8 do 17 maja w kinie DCF odbędą się nie tylko projekcje ponad 80 filmów, ale też wydarzenia towarzyszące: dyskusje, wykłady i warsztaty, które pozwalają przedłużyć filmowe historie poza ekran.

"Pomiędzy woskiem a złotem", reż. Ruth Beckermann

W programie wrocławskiej odsłony festiwalu znalazły się wydarzenia, które rozwijają tematy obecne w filmach i pozwalają spojrzeć na nie z różnych perspektyw – od polityki i zmian społecznych, przez miasto i środowisko, po kwestie tożsamości, komunikacji i nowych technologii.

Miejskie przemiany


Na 9 maja zaplanowano spotkanie po filmie Pomiędzy woskiem i złotem” w reżyserii Ruth Beckermann, które dotyczyć będzie procesów modernizacji miast i ich społecznych konsekwencji. Punktem wyjścia stanie się refleksja nad tym, jak modernistyczne symbole – takie jak międzynarodowe hotele – funkcjonują dziś w pamięci miast i w doświadczeniu ich mieszkańców. W dyskusji rozpiętej pomiędzy Addis Abebą i Wrocławiem udział wezmą Joanna Majczyk i Łukasz Wojciechowski, zajmujący się projektowaniem i badaniem architektury.

Na tropie natury


10 maja wrocławska publiczność ma szansę wybrać się do niezwykłego świata słoni dzięki wykładowi po najnowszym filmie Wernera Herzoga. Słynny reżyser podąża śladem  olbrzymich słoni-duchów, których w Angoli poszukuje dr Steve Boyes. Z kolei Agata Kociołek z wrocławskiego ogrodu zoologicznego opowie o słoniach z perspektywy praktyki i codziennej pracy – ich stylach życia, przyzwyczajeniach, inteligencji i cechach charakterystycznych, a także o wyzwaniach związanych z ich ochroną.

 

Siła smaku, siła kobiet


Po seansie “Piątej pory roku” (reż. Giuseppe Carrieri), czyli 14 maja, zaplanowano spotkanie poświęcone kobiecym doświadczeniom w świecie gastronomii. Film zabierze widzów i widzki w podróż po kuchniach pięciu włoskich szefowych, a wrocławska rozmowa umożliwi zajrzenie do trzech restauracji: Tarasowej, Idy i Warsztatu wyróżnionych w 2025 roku przez przewodnik Michelin. Szefowe Katarzyna Daniłowicz, Małgorzata Karkocha-Jakubowska i Justyna Słupska-Kartaczowska opowiedzą o pasji do smaku, o zmieniającej się pozycji kobiet w branży, a także o roli feminizmu w redefiniowaniu kuchni.

"Piąta pora roku", reż. Giuseppe Carrieri

Zobaczyć język


Seansowi “Marlee Matlin, nie jesteś sama” (reż. Shoshannah Stern) towarzyszyć będą warsztaty z Polskiego Języka Migowego (16 maja). Film opowiada historię pierwszej g/Głuchej laureatki Oscara®, która staje się punktem wyjścia do refleksji nad widzialnością, przełamywaniem barier oraz ceną reprezentacji. Uczestnicy i uczestniczki warsztatów przyjrzą się bliżej kulturze Głuchych, a także stereotypom i wyzwaniom, z jakimi mierzy się ta społeczność. Wspólnie poznają również podstawowe zwroty w PJM oraz kluczowe różnice między jego gramatyką a gramatyką języka polskiego. Zajęcia poprowadzi Aleksandra Szalek-Palmowska z Fundacji Katarynka.


Klub festiwalowy


A że nie samym kinem człowiek żyje – klub festiwalowy działać będzie w barze Czuła Jest Noc – to już stały punkt MDAG we Wrocławiu, a program imprez przygotowała grupa opiekująca się muzyczną częścią Czułej, czyli Uczuleniem. Wydarzenia odbędą się w oba festiwalowe weekendy i obejmują wieczorne sety DJ-skie – od otwarcia z Larissą i Leandrą, przez noc z Cumbia Warszawa, po finałowy „Funk Against Gravity”. W programie nie zabraknie też festiwalowego bingo, które zyskało status małej legendy MDAG, a także nowości – filmowego quizu.

czwartek, 23 kwietnia 2026

23. MDAG: pełny harmonogram projekcji i polecenia dyrektora festiwalu

 Do rozpoczęcia 23. edycji Millennium Docs Against Gravity zostało zaledwie kilkanaście dni. Już 8 maja w kinie DCF rozpocznie się wielkie święto kina dokumentalnego, na które od dziś można kupować bilety. Harmonogram projekcji oraz wydarzeń towarzyszących dostępny jest na mdag.pl. W gąszczu filmowych propozycji pomaga odnaleźć się dyrektor i założyciel festiwalu – Artur Liebhart. Wybrał 10 filmów, które świetnie ilustrują różnorodność i bogactwo programowe MDAG.

"Sny o słoniach"


TOP 10 23. MDAG wg Artura Liebharta


„Bugboy”, reż. Lucas Paleocrassas →„Pasja pomaga przeżyć najtrudniejszy czas”


Yorgos, główny bohater filmu „Bugboy”, to nieśmiały nastolatek z wadą wzroku. Odnajduje odwagę dzięki więzi ze świerszczem o imieniu Isabella. Film łączy realizm z metaforyczną baśnią, pokazując lekcję przyjaźni, zaufania i dorastania.

„Bugboy”, reż. Lucas Paleocrassas

„Yo (Miłość jest zbuntowanym ptakiem)”, reż. Anna Fitch, Banker White → „Jak w tytule”

Po śmierci przyjaciółki Anna przez dekadę odtwarza jej dom w skali 1:3 dla marionetki o tym samym imieniu. Film łączy ostatni rok życia Yo z twórczą interpretacją jej historii, pokazując siłę pamięci, miłości i artystycznej kreacji.


„Bez końca”, reż. Michał Marczak → „Najdłużej szukamy tego, co zgubiliśmy w sobie”

Daniel nie słyszał, jak jego syn Krzysiek wychodzi z domu i idzie na most, gdzie widziano go po raz ostatni. Kamera uchwyciła go, a potem zniknął: skoczył do rzeki albo zszedł z mostu. Odtąd Daniel i jego żona żyją w zawieszeniu między nadzieją a strachem. 

„Moje wszystkie głosy”, reż. Maasja Ooms  → „Terapia może być fascynująca”

Jedna na dziesięć osób słyszy głosy. Film przedstawia pięć osób i ich głosy – chroniące lub zagrażające. Rewolucyjna terapia pozwala im zyskać akceptację siebie i zmierzyć się z traumą, rysując fascynujący portret niezwykłego świata ludzkiego umysłu.

„Love-22-Love”, reż. Jeroen Kooijmans → „Sztuka + miłość = piękno”.

Jeroen Kooijmans dokumentuje 30 lat pełnych miłości, tworzenia i kryzysów psychicznych. To poetycki hołd dla żony i filmowy pamiętnik – list miłosny pełen sztuki.

„Był sobie śnieg”, reż. Nikolaus Geyrhalter → „Tam, gdzie śnieg i lód nadal rządzą, tam żyją szczęśliwi ludzie”

Nikolaus Geyrhalter zabiera widza w podróż przez śnieżne i lodowe krajobrazy Japonii, Kanady, Islandii, Alp i Antarktydy. Film balansuje między zachwytem nad tym światem a melancholią jego utraty, pokazując zmiany w środowisku oraz tysiące form śniegu i lodu.

Sny o słoniach”, reż. Werner Herzog  → „Herzog znów na tropie. Ale tym razem...”

Szaleni naukowcy i podróżnicy – to bohaterowie filmów Wernera Herzoga. Tym razem reżyser skupia się na postaci dra Steve’a Boyesa, który tropi słonie-olbrzymy w Angoli, na niezamieszkałych terenach, przez lokalnych mieszkańców nazywanych „końcem świata”.

„Wax & Gold”, reż. Ruth Beckermann → „Jeden hotel, siła młodzieńczej fascynacji i Kapuściński”

Pobyt w legendarnym Hiltonie w Addis Abebie i „Cesarz” Kapuścińskiego stają się punktem wyjścia dla wielowarstwowej opowieści o imperialnej przeszłości Etiopii, teraźniejszości i ukrytych poetyckich znaczeniach, które je łączą.


„U źródła światła - 11 pieśni dla Fidżi”, reż. Cynthia Beatt → „Powrót do swojego wewnętrznego źródła”

Po latach spędzonych w Szkocji Iona wraca do rodzinnego domu na Fidżi, szukając odpowiedzi na pytania dotyczące jej poczucia wyobcowania w Europie. Czy odnajdzie ją jej alter ego, w które wciela się Tilda Swinton?  

„Mariinka”, reż. Pieter-Jan de Pue → „Epicka historia kręcona przez 11 lat. Wybitne”

„Mariinka” zaczyna się na długo przed tym, nim zaczęła się pełnowymiarowa inwazja Rosji. Na wschodzie Ukrainy śledzimy losy kilku młodych Ukraińców, których życie na zawsze zostało ukształtowane przez ponad dziesięć lat wojny i konfliktu w Donbasie.


Bilety można kupować online na mdag.pl oraz w kasach i na stronie internetowej Dolnośląskiego Centrum Filmowego.


MDAG jest dla wszystkich!

Festiwal Millennium Docs Against Gravity jest dostępny dla wszystkich! W tym roku dzięki wsparciu marki Visa, wszystkie filmy z Konkursu Głównego będą posiadały audiodeskrypcję w aplikacji Kino Dostępne 2.0. MDAG to jeden z pierwszych festiwali filmowych na świecie, które zrobiły tak wielki krok w stronę dostępności. 

Dodatkowo w kinie DCF odbędą się również pokazy jedenastu konkursowych filmów z napisami SDH, które ułatwiają odbiór seansów osobom niesłyszącym i słabosłyszącym. Dodatkowo 13 filmów z programu będzie można obejrzeć z polską ścieżką lektorską dostępną za pośrednictwem aplikacji Kino Dostępne 2.0.

Festiwal oferuje także asystę w dotarciu na seans, zakupie biletów i early boarding, czyli wcześniejszego wejścia na salę i spokojnego zajęcia miejsca.

informacja prasowa

czwartek, 16 kwietnia 2026

Znamy pełny program 23. MDAG

Na stronie mdag.pl właśnie pojawił się pełny 23. edycji festiwalu Millennium Docs Against Gravity. We wrocławskim kinie DCF będzie można zobaczyć ponad 80 filmów dokumentalnych z całego świata. Równo za tydzień, 23 kwietnia, zostanie opublikowany kalendarz projekcji, lista wydarzeń towarzyszących i rozpocznie się sprzedaż biletów na pojedyncze seanse. Tymczasem już można rozpocząć tworzenie swojej listy obowiązkowych tytułów do zobaczenia.


W 2025 roku w festiwalu wzięło udział ponad 181 000 widzów i widzek. To nie tylko sprawia, że MDAG jest największym festiwalem filmowym w Polsce, ale też drugą największą imprezą poświęconą kinu dokumentalnemu w Europie. 23. edycja Millennium Docs Against Gravity odbędzie się w dniach 8–17 maja w kinach we Wrocławiu, w Warszawie, Gdyni, Poznaniu, Katowicach, Łodzi i Bydgoszczy oraz od 19 maja do 1 czerwca online na mdag.pl.

Jak nawigować po programie 23. MDAG? 

Z pomocą w ogarnięciu tego filmowego bogactwa przychodzi podział programu na sekcje i konkursy. Pozwalają one lepiej zrozumieć zakres tematyczny zgromadzonych w nich filmów. Jak co roku w programie debiutują także nowe sekcje, pokazując, co było ważne w kinie dokumentalnym ostatnich miesięcy. Sekcja „New York I love you, but…” to zbiór filmów opowiadających o nowojorskiej bohemie artystycznej, która z tą metropolią miała skomplikowaną relację, a jednocześnie odnajdywała w niej inspiracje. Filmy w sekcji „W imię ojca i syna” opowiadają o zmianach, które przechodzą współcześnie relacje ojców i synów. Sekcja „Wszystkie oczy na Palestynę” przybliża z kolei sytuację polityczną i społeczną Palestyńczyków, ukazując codzienność osób żyjących w cieniu wojny i braku stabilizacji. Powraca również sekcja „Kobiety zmieniają świat”, w której znajdą się intymne historie nieustraszonych pionierek walczących o równość bez względu na cenę.

Na które filmy warto zwrócić szczególną uwagę?

„Mistrzostwa świata w gwizdaniu” (Whistle), reż. Christopher Nelius


W międzynarodowych zawodach Masters of Musical Whistling w Hollywood uczestnicy z całego świata rywalizują o tytuł najlepszego gwizdacza. Film śledzi barwne osobowości uczestników, ich emocje i artystyczną pasję, a także zmagania producentki Carole Anne Kaufman, która stara się nadać gwizdaniu rangę prawdziwej sztuki muzycznej – od występów solo, przez akompaniament, aż po orkiestrę na żywo.


„André jest idiotą” (André Is an Idiot), reż. Tony Benna

Zaskakujący i bezwzględnie szczery film o chorobie, który okazuje się szaloną odą do życia. Dokumentalna komedia o klarowności, która pojawia się, gdy czas nagle staje się skończony. André zlekceważył kolonoskopię. Mogła uratować mu życie, ale jest już za późno. Postanawia zamienić swój ostatni rozdział w pełen humoru eksperyment. Przez całe życie był dyrektorem kreatywnym, nigdy nie wybierał konwencjonalnych dróg. Z własną śmiertelnością postanawia zmierzyć się dokładnie w taki sam sposób.

„Wyznania pieprzyka” (Confessions of a Mole), reż. Mo Tan

Po siedmiu latach w Polsce reżyserka Mo Tan wraca do Chin na Nowy Rok. Rodzinne spotkanie szybko zmienia się w emocjonalną batalię: rodzice, wierząc w przepowiednię, domagają się usunięcia pieprzyka z jej twarzy. Gdy Mo zmaga się z diagnozą raka piersi i rozpadem związku, musi skonfrontować się z własną śmiertelnością i traumą pokoleniową. Dokumentalna intymność miesza się tu z tragicznym humorem w poszukiwaniu zrozumienia przeszłości i możliwości odbudowania miłości.


„Wszyscy na Kenmure Street” (Everybody To Kenmure Street), reż. Felipe Bustos Sierra

13 maja 2021 roku w dzielnicy Pollokshields w Glasgow mieszkańcy zablokowali pojazd Home Office, by zapobiec deportacji dwóch Sikhów. Do protestu dołączyli inni, przyciągnięci przez media społecznościowe. Film dokumentuje ten spontaniczny akt obywatelskiego oporu, łącząc nagrania uczestników, materiały archiwalne i sceny odtworzone według relacji świadków. Pokazuje siłę solidarności i skuteczność pokojowego protestu.

„Jak głęboka jest twoja miłość?” (How Deep Is Your Love), reż. Eleanor Mortimer

Młodzi naukowcy wyruszają na Pacyfik, żeby badać głębiny morskie i odkrywać nieznane formy życia. Ich badania mogą ocalić ocean przed niekontrolowanym i nadmiernym wydobyciem minerałów. Film ukazuje delikatność przyrody, oferując refleksję nad zagrożonymi gatunkami, a także i proces odkrywania samego siebie przez badaczy w podwodnych ciemnościach.


„Pod osłoną lasu” (Life Beyond The Pine Curtain – America the Invisible), reż. Giovanni Troilo

Portret współczesnych Stanów Zjednoczonych pokazany bez stereotypów, osadzony w sosnowych lasach i małych miasteczkach wschodniego Teksasu. Film śledzi losy czterech mieszkańców regionu, ukazując ich codzienne zmagania, relacje społeczne i niezwykłą wytrwałość. Narratorem jest pisarz Joe R. Lansdale, który wnosi historyczno-kulturową perspektywę, tworząc poruszającą mapę „ukrytej” Ameryki.

informacja prasowa

środa, 8 kwietnia 2026

23. MDAG już za miesiąc we Wrocławiu! Jaki film otworzy festiwal?

Wrocławska edycja festiwalu Millennium Docs Against Gravity pod hasłem “Poszukiwania” wystartuje już za miesiąc! 8 maja w kinie DCF rozpocznie się 10-dniowa uczta filmowa. Festiwal otworzy film “Kandydaci Śmierci”, który swoją światową premierę miał w Konkursie Głównym Thessaloniki International Documentary Festival. To opowieść o przyjaźni, dojrzewaniu i byciu blisko, którą reżyser, Maciej Cuske, realizował przez blisko 20 lat.

“Kandydaci śmierci” , reż. Maciej Cuske

Wrocławski film otwarcia


23. edycję Millennium Docs Against Gravity we Wrocławiu rozpocznie się od niezwykłej podróży przez dorastanie. Kilkanaście lat temu Maciej Cuske, reżyser “Kandydatów śmierci” zabrał swojego syna i dwóch jego kolegów na wakacje, podczas których wspólnie nakręcili horror. Chciał w ten sposób odciągnąć chłopców od komputerów. Nie przypuszczał wtedy, że przerodzi się to w jedną z największych przygód jego życia i że razem stworzą nie tylko unikalną, ale z pewnością jedyną w swoim rodzaju serię horrorów zatytułowaną “Kandydaci Śmierci”. Dziś chłopcy mają prawie 30 lat. Bardzo się zmienili, a każdy z nich szuka własnej drogi. Wrocławski film otwarcia 23. MDAG to tym samym zapis ich filmowych przygód na przestrzeni kilkunastu lat. To film o nich samych, o dorastaniu, pytaniach, lękach i marzeniach, a przede wszystkim o potędze wieloletniej przyjaźni.

Gala otwarcia festiwalu odbędzie się 8 maja o 19:00 w kinie DCF, a po projekcji organizatorzy MDAG zapraszają na rozmowę z udziałem reżysera, a także bohaterów “Kandydatów Śmierci”.


Hasło 23. MDAG


Tegoroczne Millennium Docs Against Gravity odbywa się pod hasłem “Poszukiwania”. To podsumowuje ponad dwóch dekad rozwoju kina dokumentalnego, które polska publiczność może obserwować dzięki festiwalowi.

Hasło odnosi się zarówno do poszukiwania właściwej formy opowiadania o rzeczywistości (czyli nieodłącznej części pracy dokumentalistów i dokumentalistek) ale też do poszukiwania wiedzy o świecie, które charakteryzuje publiczność MDAG. To również poszukiwania wzajemnego zrozumienia i wspólnych wartości w czasach polaryzacji oraz niepewności pomiędzy twórcami filmów i ich odbiorcami. 

Pełny program festiwalu poznamy 16 kwietnia, a sprzedaż biletów rozpocznie się 23 kwietnia.

poniedziałek, 16 marca 2026

23. MDAG we Wrocławiu

Wrocławska edycja festiwalu Millennium Docs Against Gravity zbliża się wielkimi krokami! Między 8 a 17 maja po raz kolejny spotkamy się w salach kina DCF, by wspólnie doświadczać najlepszego kina dokumentalnego. Co już wiadomo o wrocławskim programie?


Co już wiadomo o wrocławskim programie?

W programie 23. MDAG znajdą się najważniejsze filmy dokumentalne, które miały swoje światowe premiery na największych festiwalach filmowych w Wenecji, na Sundance czy w Berlinie. Nie brakuje wśród nich polskich produkcji oraz koprodukcji. „Bez końca” (Closure), reż. Michał Marczak, czyli film z międzynarodowego konkursu dokumentalnego festiwalu Sundance. To opowieść o Danielu, który po zaginięciu nastoletniego syna przeszukuje głębiny Wisły, rozdarty między obawą przed tragicznym skokiem a nadzieją, że jego syn wciąż żyje. Ukraińsko-polskie „Ślady” (Traces), reż Alisa Kovalenko i Marysia Nikituk miały swoją światową premierę na Berlinale, gdzie otrzymały Documentary Panorama Audience Award. Film przybliża historię ukraińskich kobiet, które po doświadczeniu przemocy seksualnej (CRSV) oraz tortur w trakcie rosyjskiej inwazji na Ukrainę, zaczynają mówić głośno o swoim doświadczeniu.

Pod koniec 2025 roku Międzynarodowa Federacja Krytyków Filmowych FIPRESCI, zrzeszająca dziennikarzy i dziennikarki filmowe z całego świata, ogłosiła ustanowienie Dokumentalnego Grand Prix. Nagroda będzie wręczana co roku, począwszy od 2026, podczas gali otwarcia Millennium Docs Against Gravity w Warszawie.

Znana jest już także większość nowych sekcji filmowych w programie 23. MDAG. Sekcja W imię ojca i syna próbuje stawić czoła dotychczasowemu stereotypom dotyczącym męskości, eksplorując intymność i przyglądając się relacjom ojców z synami z wrażliwością i odwagą. Filmy prezentowane w sekcji Wszystkie oczy na Palestynę przybliżają sytuację polityczną i społeczną Palestyńczyków, ukazując codzienność osób żyjących w cieniu konfliktu i braku stabilizacji. Po raz kolejny na festiwalu pojawi się sekcja Kobiety zmieniają świat, której bohaterki przełamują stereotypy, uprawiają wyczynowo najbardziej niebezpieczne sporty, tworzą fundamentalny dla kultury dorobek artystyczny, walczą o sprawiedliwość społeczną i zapisują się na kartach historii.

Plakat 23. MDAG

Twarzą tegorocznego plakatu jest Soraya Akhalaghi – bohaterka, autorka zdjęć i współreżyserka filmu „Lis i różowy księżyc” (A Fox Under A Pink Moon, reż. Mehrdad Oskouei, Soraya Akhalaghi), który zdobył główną nagrodę na festiwalu IDFA w Amsterdamie. Soraya jest afgańską multidyscyplinarną artystką, tworzy głównie obrazy i rzeźby. Wiele przeszła w swoim życiu. Przez pięć lat podejmowała wiele prób (nazywanych wśród migrantów „grami“) przedostania się z Iranu, gdzie pracowała jako pokojówka, do Europy. Niestety bez skutku. Jednocześnie była uwięziona w małżeństwie z przemocowym mężem, za którego została wydana, będąc jeszcze dzieckiem. „Lis i różowy księżyc” towarzyszy jej w codziennym życiu. Oprócz zdjęć obserwacyjnych, których autorką jest sama bohaterka, w filmie pojawiają się piękne animacja na bazie jej rysunków. Motywy lisa, różowego księżyca, klauna, demona i cyrku są — jak mówi sama Soraya — od dawna nieodłączną częścią jej opowiadania o swojej sytuacji. Obecnie Soraya przebywa w obozie dla uchodźców w Niemczech. W filmie mówi, że chciałaby znaleźć dom, w którym będzie mogła tworzyć i rozwijać się bez lęku. 

Autorką zdjęcia, które posłużyło do stworzenia plakatu, jest fotografka Kasia Bielska, która na co dzień współpracuje z Papaya.Films i ukończyła Wydział Operatorski Szkoły Filmowej w Łodzi. Za obsługa graficzną festiwalu odpowiada ILLCAT.studio.

informacja prasowa


wtorek, 30 grudnia 2025

Z miłości do dokumentów, czyli najlepsze polskie filmy dokumentalne w kinie DCF

Jeden weekend, cztery filmy i dwa spotkania z reżyserami: Dolnośląskie Centrum Filmowe zaprasza do udziału we wrocławskiej odsłonie akcji „PISF x MDAG: kino dokumentalne – nasza miłość!”. 10 i 11 stycznia 2026 w kinie DCF odbędą się projekcje jednych z najlepszych polskich filmów dokumentalnych, a także dyskusje z udziałem ich twórców. To świetna okazja do przypomnienia sobie klasyków, takich jak „Królik po berlińsku” w reżyserii Bartosza Konopki czy „21 x Nowy Jork” w reżyserii Piotra Stasika.

Polskie kino dokumentalne ma niezwykłą moc poruszania, zaskakiwania i zostawiania w widzach emocji na długo po seansie. Z okazji swojego 20-lecia Polski Instytutu Sztuki Filmowej zaprasza na wyjątkową filmową podróż przez ostatnie dwie dekady – czas, w którym polskie filmy dokumentalne zdobywały najważniejsze nagrody i podbijały serca widzów na całym świecie. W ramach akcji „PISF & MDAG: kino dokumentalne – nasza miłość!” zaplanowano łącznie ponad 160 pokazów w różnych polskich miastach.

Wrocławska odsłona akcji „PISF x MDAG: kino dokumentalne – nasza miłość!”


Na 23. edycję Millennium Docs Against Gravity trzeba poczekać jeszcze kilka miesięcy (w 2026 roku festiwal odbędzie się między 8 a 17 maja), ale spragnieni filmów dokumentalnych na dużym ekranie znajdą coś dla siebie w kinie DCF już niebawem. 10 i 11 stycznia odbędą się pokazy polskich dokumentów, a także dyskusje z twórcami: Wojciechem Staroniem i Piotrem Stasikiem.

W podróż (dosłownie i metaforycznie) wrocławską publiczność zabiorą cztery filmy: „Argentyńska lekcja” Wojciech Staronia, 21 x Nowy Jork” Piotra Stasika, „Królik po berlińsku” Bartosza Konopki oraz „Nadejdą lepsze czasy” Hanny Polak. Pierwszy opowiada o rodzinnej wyprawie do Argentyny, nauce języka i przemianach, jakie może ona wywołać. Drugi jest zapisem wizyty reżysera w Nowym Jorku, gdzie w metrze spotykał ciekawych bohaterów i bohaterki, których historie postanowił uwiecznić. Nominowany do Oscara® „Królik po berlińsku” to alegoryczna historia o życiu za żelazną kurtyną, która opowiedziana jest z perspektywy dzikich królików funkcjonujących w pasie zieleni przy Murze Berlińskim. Z kolei „Nadejdą lepsze czasy” jest opowieścią o walce o normalne życie, którą toczy 10-letnia Julia mieszkająca na rosyjskim składowisku odpadów. 


Oglądaj i wygrywaj, czyli konkurs dla widzów 

Wszystkim pokazom towarzyszy konkurs „Za co Ty kochasz kino dokumentalne?”. Przed każdym z filmów oraz po jego zakończeniu na ekranie pojawi się kod QR, który przeniesie publiczność do specjalnego formularza. Każda osoba, która odpowie, za co kocha kino dokumentalne, ma szansę na wygranie festiwalowych nagród.

Zajęcie I miejsca oznacza możliwość spędzenia 3 nocy (7–10 maja 2026) przez 2 osoby w Warszawie w 5* hotelu, akredytacje na 23. Millennium Docs Against Gravity w Warszawie i zaproszenia na galę otwarcia festiwalu. Za zajęcie drugiego miejsca nagrodą są 2 noce (8–10 maja 2026) dla 2 osób w Warszawie w 5* hotelu i akredytacje na MDAG. Zdobywca lub zdobywczyni III miejsca może liczyć na 2 akredytacje na MDAG 2026. Konkurs zostanie rozstrzygnięty w połowie lutego.

informacja prasowa

poniedziałek, 24 listopada 2025

Zwycięzcy festiwalu IDFA w programie 23. MDAG

Zakończył się największy festiwal filmów dokumentalnych na świecie - IDFA w Amsterdamie. Prosto z podium tej prestiżowej imprezy do programu 23. Millennium Docs Against Gravity trafiają zwycięskie filmy. Wśród nich zdobywca Nagrody dla Najlepszego Filmu w Konkursie Międzynarodowym - „A Fox Under a Pink Moon” mistrza kina dokumentalnego Mehrdada Oskoueia, który był członkiem jury Konkursu Głównego MDAG w 2023 roku. 

„My Word Against Mine”, reż. Maasja Ooms

Wśród filmów z festiwalu IDFA, które polskie premiery będą miały na MDAG, znalazły się także „Past Future Continuous” (reż. Morteza Ahmadvand, Firouzeh Khosrovani), nowe dzieło uwielbianej przez publiczność MDAG Maasji Ooms („Jason", „Wyrzutki", „Alicia") - „My Word Against Mine” oraz „Remake” uznanego amerykańskiego twórcy Rossa McElwee. Wszystkie filmy zdobyły nagrody w Amsterdamie.

Nagroda dla Najlepszego Filmu Niderlandzkiego: „My Word Against Mine”, reż. Maasja Ooms

Jedna na dziesięć osób słyszy głosy. W tym filmie poznajemy pięć osób żyjących z tym zjawiskiem. Jedna słyszy tylko jeden głos, inna aż dziewiętnaście. Jeden głos chce chronić, inny – zabić. Akcja filmu rozgrywa się w przestrzeni terapeutycznej, gdzie psychiatra, pozostający poza kadrem, prowadzi rozmowę zarówno z pacjentami o ich głosach, jak i z samymi głosami. Kim są? Dlaczego się pojawiają? Czego tak naprawdę chcą? Obserwujemy, jak to rewolucyjne podejście pozwala pacjentom lepiej zrozumieć własny umysł i zaakceptować to, co się w nim dzieje. Odkrywanie tych historii nie jest jednak głównym celem reżyserki. Przede wszystkim tworzy fascynujący portret zbiorowy — zarówno bohaterów, jak i ich głosów — oddając cudowną złożoność ludzkiego umysłu.

Jedna na dziesięć osób słyszy głosy. W tym filmie poznajemy pięć osób żyjących z tym zjawiskiem. Jedna słyszy tylko jeden głos, inna aż dziewiętnaście. Jeden głos chce chronić, inny – zabić. Akcja filmu rozgrywa się w przestrzeni terapeutycznej, gdzie psychiatra, pozostający poza kadrem, prowadzi rozmowę zarówno z pacjentami o ich głosach, jak i z samymi głosami. Kim są? Dlaczego się pojawiają? Czego tak naprawdę chcą? Obserwujemy, jak to rewolucyjne podejście pozwala pacjentom lepiej zrozumieć własny umysł i zaakceptować to, co się w nim dzieje. Odkrywanie tych historii nie jest jednak głównym celem reżyserki. Przede wszystkim tworzy fascynujący portret zbiorowy — zarówno bohaterów, jak i ich głosów — oddając cudowną złożoność ludzkiego umysłu.

„Remake”, reż. Ross McElwee

Nagroda dla najlepszego filmu opartego na archiwaliach (Beeld & Geluid IDFA ReFrame Award): „Remake”, reż. Ross McElwee


Śmierć syna zmusza reżysera Rossa McElwee - znanego ze swoich rodzinnych, autobiograficznych portretów - do głębokiego przemyślenia swojego życia. Jego film w dużej mierze składa się z archiwalnych nagrań, na których reżyser uwiecznił Adriana: bystrego, pełnego wyobraźni chłopca. Z czasem zmienia się w typowego ponurego nastolatka, a później zmaga się z problemami psychicznymi i uzależnieniem od narkotyków. Materiał, który w momencie nagrywania nie miał żadnego szczególnego celu, teraz wydaje się elementami układanki — pozwalającymi lepiej zrozumieć nie tylko syna, ale też Rossa. Film porusza wiele tematów, ale pozostaje w swej istocie prosty: to przede wszystkim opowieść o bezwarunkowej miłości ojca do dziecka.

23. MDAG odbędzie się od 8 do 17 maja 2026 roku w kinach w Warszawie, Wrocławiu, Gdyni, Poznaniu, Katowicach, Bydgoszczy i Łodzi oraz od 19 maja do 1 czerwca online na mdag.pl! Mecenasem tytularnym wydarzenia jest Bank Millennium.

informacja prasowa

czwartek, 20 listopada 2025

Wystartowała akcja PISF x MDAG: "Kino dokumentalne - nasza miłość"!

Uroczystym otwarciem w warszawskim Kinie Iluzjon rozpoczęła się akcja Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej i festiwalu Millennium Docs Against Gravity „Kino dokumentalne - nasza miłość!”. Już w tym momencie w planie jest ponad 100 pokazów w kinach w całym kraju, które potrwają do końca stycznia 2026 roku.


Na duży ekran powraca 20 najlepszych filmów współfinansowanych przez PISF w ciągu ostatnich dwóch dekad. Projekcje ruszają 21 listopada i do końca miesiąca publiczność w Warszawie, Krakowie, Bytomiu, Gdyni, Rzeszowie, Łodzi, Toruniu, Opolu, Jarocinie i Wrocławiu będzie miała okazję wziąć udział w akcji. Odbędą się także pierwsze spotkania z reżyserami i reżyserkami. 

Podczas uroczystego otwarcia zaprezentowane zostało „Pianoforte” Jakuba Piątka, a po seansie odbył się koncert jednego z bohaterów filmu - Marcina Wieczorka. „Pianoforte”, czyli intymne, pełne napięcia spojrzenie na młodych pianistów oraz pianistki, którzy biorą udział w słynnym Konkursie Chopinowskim, wkrótce na dużym ekranie zobaczą widzowie  w Bytomiu, Rzeszowie, Toruniu, Jarocinie i Opolu.

W Kinotece oraz Kinie Paradox w Krakowie odbędą się z kolei pokazy nominowanego do Oscara® „Królika po berlińsku” Bartosza Konopki. To przewrotna opowieść o dzikich królikach, które przez dekady żyły w pasie ziemi niczyjej pomiędzy Murem Berlińskim. Metaforyczna historia o zwierzętach pokazuje tak naprawdę losy podzielonej Europy, obnażając absurdy życia w komunistycznym kraju.

Film balkonowy” Pawła Łozińskiego, czyli pełen czułości portret współczesnych Polaków uchwycony z balkonu reżysera na Saskiej Kępie, pojawi się we Wrocławiu oraz Łodzi. Spontaniczne rozmowy z przechodniami układają się u Łozińskiego w niezwykłą opowieść o bliskości, samotności, poszukiwaniu szczęścia oraz sensu życia, ale też ogromnej potrzebie bycia wysłuchanym. W ramach akcji w najbliższych dniach w Gdyni zostanie zaprezentowany film „Uwikłani” Lidii Dudy. To wstrząsająca opowieść o konsekwencjach traumy. Pedofil i chłopak, który doznał przemocy, po latach zamieniają się rolami.

O ambicji, kontroli i cenie dążenia do perfekcji opowiada Marta Prus w filmie „Over the Limit”, które zobaczy publiczność w Opolu. To historia młodej gimnastyczki, morderczego treningu i oczekiwań ludzi wokół. Ze stereotypami i zdominowanym przez mężczyzn światem sportu musiała walczyć także bohaterka filmu Elizy Kubarskiej.Wanda Rutkiewicz. Ostatnia wyprawa” próbuje odpowiedzieć na pytanie, co pchnęło wybitną polską himalaistkę do jej ostatniej, tajemniczej wyprawy, z której nigdy nie wróciła? Film zostanie zaprezentowany we Wrocławiu.

W ostatnich dniach listopada publiczność w Bytomiu będzie miała okazję zobaczyć dwa wybitne filmy eksperymentujące z formą. Pierwszym z nich jest „Symfonia Fabryki UrsusJaśminy Wójcik, czyli poetycki hołd dla pracowników słynnej fabryki traktorów, którzy próbują odnaleźć się po jej upadku. Film łączy formę dokumentalną z elementami performansu. Z kolei „Pociągi” Macieja Drygasa, czyli wielki zwycięzca zeszłorocznej edycji festiwalu IDFA w Amsterdamie, to wciągający esej filmowy o zachłyśnięciu się technologią przez Europejczyków na początku XX wieku, co miało swoje tragiczne (i wciąż aktualne) konsekwencje.

Dokładna lista listopadowych seansów w ramach akcji „PISF x MDAG: kino dokumentalne - nasza miłość!”:


21.11.2025

Królik po berlińsku – Kino Paradox, Kraków

22.11.2025

Pianoforte – BC Kino, Bytom

23.11.2025

Królik po berlińsku – Kinoteka, Warszawa + spotkanie

24.11.2025

Uwikłani – GCF, Gdynia + spotkanie

27.11.2025

• Pianoforte – Kino za Rogiem Cafe, Rzeszów

• Film balkonowy – Kino Charlie, Łódź

• Pianoforte – Kino 1410, Toruń

28.11.2025

• Over the Limit –Kino  Meduza, Opole + spotkanie

29.11.2025

Symfonia Fabryki Ursus – BC Kino, Bytom

• Pianoforte – Kino Echo, Jarocin

• Pianoforte – Kino Meduza, Opole

Wanda Rutkiewicz. Ostatnia wyprawa – Kino Nowe Horyzonty, Wrocław + spotkanie

30.11.2025

Pociągi – BC Kino, Bytom

Film balkonowy – Kino Nowe Horyzonty, Wrocław

PEŁNA LISTA FILMÓW ORAZ KIN

INFORMACJA PRASOWA

piątek, 9 maja 2025

22. MDAG w kinie DCF – start festiwalu!

Dziś rozpoczyna się 22. edycja festiwalu Millennium Docs Against Gravity. Przez 10 majowych dni kino DCF wypełni się najlepszymi filmami dokumentalnymi z całego świata. W programie znalazły się tytuły doceniane na międzynarodowych festiwalach takich jak Berlinale czy Sundance, a także wiele filmów mających swoje premiery podczas MDAG. To festiwal nie tylko dla kinomanów, ale przede wszystkim dla osób ciekawych świata. Czego nie można przegapić w pierwszy festiwalowy weekend?

fot. J. Wypych

PIĄTEK | 9 maja

Gala otwarcia festiwalu, pokaz filmu “Listy z Wilczej” w reż. Arjuna Talwara i spotkanie z twórcami

Prosto z Berlinale na otwarcie 22. edycji Millennium Docs Against Gravity! Wrocławską odsłonę festiwalu rozpocznie seans intymnego, ale i pełnego humoru obrazu Polski z perspektywy reżysera pochodzącego z Indii, który od lat mieszka w naszym kraju. Z nieco ponad kilometrowej warszawskiej ulicy Wilczej wyłania się obraz współczesnej Europy, a Polska, często postrzegana jako nieprzyjazna i konserwatywna, w obiektywie reżysera zyskuje pełen czułości wizerunek. Po pokazie odbędzie się rozmowa z twórcami filmu m.in. o powodach migracji do Polski, o tym, czy wciąż zmagają się z poczuciem wyobcowania i jak pokonują bariery między sobą a wciąż nie do końca otwartym krajem.


Impreza otwarcia: regime (a)round 10

Historia klubu festiwalowego MDAG to również historia pięknej znajomości – właścicielek baru Czuła Jest Noc z kolektywem regime brigade. To w trakcie imprezy, podczas „Docsów”, niemal 10 lat temu po raz pierwszy padł pomysł, by muzyka gościła w Czułej częściej. Nie minęło wiele czasu, a bar powiększył się o drugą salę, zwaną Uczuleniem. Organizatorzy zapraszają do wspólnego, podwójnego świętowania z okazji otwarcia 22. edycji MDAG i (około) 10 lat istnienia regime brigade, odpowiedzialnego od tej pamiętnej imprezy w 2015 roku za program Uczulenia.


SOBOTA | 10 maja

Pokaz filmu “Słowo daję” (reż. Jennifer Tiexiera, Guy Mossman) i warsztaty “Speak out!”


Bohaterowie filmu „Słowo daję”, czyli pięcioro nastoletnich mistrzów i mistrzyń słowa z amerykańskich szkół średnich, spędzają niemal rok na przygotowaniach do jednego z największych i najbardziej wyczerpujących konkursów wystąpień publicznych na świecie. Podczas warsztatów uczestnicy rozwiną swoje umiejętności publicznego przemawiania i zwiększyć pewność siebie podczas godzinnych warsztatów z autoprezentacji i sztuki oratorskiej. Nauczą się, jak efektywnie prezentować swoje myśli oraz pomysły, ale też jak radzić sobie z lękiem przed wystąpieniami, budować więź z publicznością oraz elastycznie reagować na nieprzewidziane sytuacje m.in. dzięki poznaniu technik improwizacji teatralnej.


NIEDZIELA | 11 MAJA

Pokaz filmu “Rok w winnicy” (reż. Léo Boudet), spotkanie i degustacja


Po pokazie filmu „Rok w winnicy” odbędzie się spotkanie z winiarzami z różnych zakątków Dolnego Śląska: od Przedgórza Sudeckiego, przez Wzgórza Trzebnickie, po Krainę Wygasłych Wulkanów. Wymienione tu nazwy geograficzne nie są przypadkowe – ziemia w kontekście wina ma kluczowe znaczenie. Dziennikarka winiarska Patrycja Nawrocka porozmawia z gośćmi o terroir, o przymrozkach, które w ubiegłym roku zdziesiątkowały polskie winnice, o „polskich Toskaniach” i o planach podbicia świata winami musującymi. Będzie to nie tylko dyskusja o winie, ale także o pasji, determinacji i miłości do ziemi. Spotkanie o winie bez możliwości spróbowania go byłoby niepełne, dlatego po rozmowie organizatorzy zapraszają na degustację przygotowaną przez winnice: Silesian, Moderna i Kindler.


Pokaz filmu “Więcej niż muzeum” (reż. Morrosko Vila-San-Juan) i spotkanie “Współczesne muzea – oczekiwania a rzeczywistość”

Otwarte w 2021 r. Muzeum Muncha w Oslo powstawało pod sporą presją. Projekt niewielkiego hiszpańskiego biura Estudio Herreros miał znacząco wpłynąć skalą na panoramę okolicy. Obiekt jest niskoemisyjny, a przy tym multifunkcyjny i odsłaniający przed odwiedzającymi nie tylko sale ekspozycyjne, lecz również pomieszczenia zazwyczaj ukryte na zapleczu. Jak się to wszystko udało, zobaczymy w filmie, a podczas rozmowy Michał Duda, Olga Michalik i Anka Bieliz zastanowią się nad zadaniami stawianymi tego typu obiektom, a także nad tym, w jakim stopniu są one możliwe do zrealizowania. Odwołają się do gorących polskich dyskusji o Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie czy o rozbudowie wrocławskiego Muzeum Architektury.


Koncert We Draw A w Renomie


Widzowie kina DCF znają We Draw A przynajmniej „ze słyszenia”. Utwór „Tears from the Sun” wybrzmiewa przed każdym DCF-owym seansem za sprawą spotu promującego dolnośląskie lokacje filmowe. W festiwalową niedzielę będziemy mieli okazję usłyszeć go na żywo w Renomie podczas koncertu duetu w składzie: Piotrek Lewandowski i Radek Krzyżanowski.


We Draw A od pierwszego wydawnictwa wypracował swój rozpoznawalny styl i markę na polskiej scenie muzyki elektronicznej. Debiutancki album „Moments” duet zaprezentował w 2014 roku, a po wydaniu kolejnego krążka („Ghosts” w 2016) i zagraniu ponad 100 koncertów, w tym na najważniejszych polskich festiwalach, artyści zrobili sobie przerwę od występów na żywo, która skończyła się w 2023 roku. Nowy początek zaowocował kolejnymi świetnymi utworami, a także kolejnymi koncertami. Jeden z nich przed nami!


Partnerem koncertu jest Renoma – ikona modernizmu na architektonicznej mapie Wrocławia, miejsce łączące wiele funkcji: modę premium, gastronomię, biura oraz usługi.

informacja prasowa

poniedziałek, 28 kwietnia 2025

22. MDAG – kto przyjedzie o Wrocławia?

Wrocławska edycja 22. Millennium Docs Against Gravity to nie tylko seanse filmowe, ale też spotkania z osobami tworzącymi kino dokumentalne. Między 9 a 18 maja kino DCF odwiedzą reżyserzy i reżyserki, producenci, montażystki, operatorzy i operatorki kamer, a także bohaterowie i bohaterki prezentowanych filmów. Z kim spotka się wrocławska publiczność?

„Co zwierzęta robią w ukryciu”

Arjun Talwar, Bigna Tomschin, Aleksander Makowski – reżyser, montażystka, autor muzyki do filmu „Listy z Wilczej”


„Listy z Wilczej” to intymny, ale i pełen humoru obrazu Polski z perspektywy reżysera pochodzącego z Indii, który od lat mieszka w naszym kraju. Z nieco ponad kilometrowej warszawskiej ulicy Wilczej wyłania się obraz współczesnej Europy, a Polska, często postrzegana jako nieprzyjazna i konserwatywna, w obiektywie reżysera zyskuje pełen czułości wizerunek. Po pokazie (9.05, 19:00) zaplanowano rozmowę z twórcami filmu m.in. o powodach migracji do Polski, o tym, czy wciąż zmagają się z poczuciem wyobcowania i jak pokonują bariery między sobą a wciąż nie do końca otwartym krajem. [hm... nie do końca otwartym? A co znaczyłoby "do końca"? - przypisek mój]


Kinga Michalska, Hanna Linkowska – osoba reżyserska i autorka zdjęć do „Pod powierzchnią”


Najnowszy film Kingi Michalskiej to spokojna, a jednocześnie przyprawiająca widzów o dreszcze podróż przez współczesną Polskę, przedstawiająca historie osób żyjących w miejscach Holokaustu. Bohaterami „Pod powierzchnią” są jednak nie tylko ludzie, ale też specyficzne krajobrazy i wciąż wybrzmiewające echa tragicznej przeszłości. W filmie codzienność przeplata się ze śladami przemocy, a zwyczajność z Zagładą. Osoba reżyserska z wnikliwością dokumentuje niepokojące sprzeczności, z którymi nauczyli się żyć mieszkańcy Oświęcimia, Jedwabnego, Brzezinki czy dolnośląskiej Sieniawki. Wrocławska publiczność spotka się z osobą reżyserki i autorki zdjęć 10 maja, aby porozmawiać o złożonym terenie pamięci, odpowiedzialności i traumy.


Eliza Petkova, Veselka Kiryakova, Constanze Schmitt – twórczynie filmu „Co zwierzęta robią w ukryciu”


Film opowiada o ludzkich i nie-ludzkich mieszkańcach maleńkiej górskiej wioski Prin w Bułgarii, w której dziś żyją przede wszystkim seniorzy i ich podopieczni. Relacje ludzi i zwierząt ucieleśniają nadzieje i lęki lokalnej społeczności. Milczące znikanie pięknego miejsca, w którym wciąż wierzy się w cuda, łagodnie urzeka, a dźwięki natury i immersyjna muzyka potęgują wrażenie zawieszenia w czasie i przestrzeni. Po seansie (12 maja) odbędzie się rozmowa z reżyserką, producentką i autorką zdjęć m.in. o tym, co zainspirowało je do zaprezentowania z perspektywy zwierząt ponadczasowego świata, w którym folklor przenika się ze współczesnością.


Joanna Ratajczak – reżyserka filmu „Zaufaj mi”


Kochająca się rodzina, dochodowy biznes i wrażenie idealnego życia. Co się stanie, gdy do tego zestawu dołożymy budzące się łaknienie wolności u jednego z partnerów? Alicja i Sebastian, czyli polsko-niemiecka para mieszkająca w Berlinie, wyruszają w burzliwą podróż emocjonalną, wystawiającą ich związek na próbę. Duet zamienia się w trio, zakorzenione kulturowo i społecznie wyobrażenia o monogamicznej miłości chwieją się w posadach, a bohaterowie dokumentu nieustannie konfrontują się z własnymi pragnieniami. Różnych wymiarów miłości i poszukiwania własnego „ja” dotyczyć będzie rozmowa z reżyserką „Zaufaj mi”, którą zaplanowano na 12 maja.


Olivier Sarbil – reżyser filmu „Viktor”

Tytułowy bohater filmu „nie słyszy wojny, ale ją widzi – i zapisuje w obrazach”. Po projekcji (13 maja) odbędzie się spotkanie z reżyserem filmu, francuskim fotografem wojennym Olivierem Sarbilem, który znany z pracy w najgorętszych punktach współczesnych konfliktów tym razem skierował kamerę na innego człowieka z aparatem – młodego mężczyznę, który mimo niepełnosprawności słuchu postanawia dać świadectwo wojnie i odnaleźć w niej własne miejsce. Spotkanie będzie okazją do zadania pytań o to, jak opowiadać o wojnie obrazem i jak „udźwiękawiać” ciszę, ale też jak wygląda praca dokumentalisty w strefie konfliktu oraz jak uchwycić w filmie to, co można usłyszeć tylko we własnym wnętrzu.



Asif Kapadia – reżyser filmu „2073”

Nowy film Asifa Kapadii, zdobywcy Oscara za „Amy”, łączy elementy sci-fi i horroru, a jego akcja została umieszczona w 2073 roku. W czasach, kiedy świat rządzony jest przez libertarian, dyktatorów i firmy technologiczne. Znana nam ze współczesności demokracja upadła, neofaszyzm stał się powszechną ideologią, władza kontroluje obywateli na każdym kroku, a zmiany klimatyczne doprowadziły do katastrofy ekologicznej. Bohaterami filmu są ludzie starający się żyć poza obowiązującym systemem w dystopijnym San Francisco. Czy to czyste science-fiction, czy wyraźna przestroga? Między innymi o to po seansie (14 maja) zostanie zapytany sam reżyser „2073”.


Artur Pilarczyk, Bartłomiej Kosiński, Michał „Borzem” Borzemski, Marcin „Sikor” Sikorski, Marcin Żukowski – twórcy i bohaterowie filmu „Ucieczka do Alkatraz”

W Wałbrzychu od ponad 20 lat grupa pasjonatów koszykówki ulicznej organizuje wyjątkowy turniej, czyli „Alkatraz – basket w rytmie hip-hopu”, który skupia fanów streetballu z całej Polski. Film będący koprodukcją Dolnośląskiego Centrum Filmowego oraz wrocławskiej Wytwórni Filmów Fabularnych opowiada historię ludzi, którzy w latach 90. ubiegłego wieku znaleźli sposób na rzucenie wyzwania trudnej rzeczywistości społeczno-ekonomicznej. Uliczna koszykówka stała się ich miłością, a tytułowe Alkatraz – oddolnie stworzone boisko – symbolem determinacji i walki o marzenia. Po dolnośląskiej premierze filmu (15 maja) odbędzie się spotkanie z twórcami i bohaterami filmu na temat wałbrzyskiej streetballowej legendy.


Sebastian Juszczyk – reżyser filmu „Szkoda, że nareszcie”

Film przedstawia postać Jacka „Budynia” Szymkiewicza – nietuzinkowego, utalentowanego artysty i osobowości scenicznej, znanego z wyjątkowych, poetyckich tekstów i pasji do muzyki. Budyń był twórcą niebanalnym, wymykającym się kategoryzacji, czułym i empatycznym, ale także nieoczekiwanie szalonym i kontrowersyjnym. „Szkoda, że nareszcie” to również opowieść o przełomie lat 90., polskiej scenie niezależnej, zdrowiu psychicznym, uzależnieniach i społecznych przekroczeniach. Po seansie (16 maja) zaplanowano rozmowę z reżyserem filmu o muzyce, która może stać się sposobem na życie, ale też formą terapii i autokreacji.



Tomasz Śliwiński i Magdalena Hueckel – twórcy filmu „Kompleta”


Oglądając filmy dokumentalne, często podróżujemy dookoła świata, ale też w głąb ludzkich doświadczeń. Twórcy filmu „Kompleta” – znani z nominowanego do Oscara® dokumentu „Nasza klątwa” – zapraszają widzów i widzki do własnego, intymnego uniwersum. Tomasz Śliwiński i Magdalena Hueckel przygotowali zapis bardzo trudnego momentu w ich wspólnym życiu. U głównej bohaterki w ósmym miesiącu ciąży zdiagnozowano agresywnego raka piersi. To dramatyczne wydarzenie zakłóciło radość związaną z narodzinami dziecka. Po projekcji (17 maja) odbędzie się spotkanie z reżyserem i reżyserką nie tylko o sposobach na przepracowywanie traumy z pomocą sztuki, ale też o eksperymentalnej formie „Komplety”, która łączy surowy zapis dokumentalny z elementami teledysku, fotografii i kolażu.


Michał Bielawski – reżyser filmu „Pasażer Andrzej Munk”


Ostatnim festiwalowym wydarzeniem (18 maja) będzie spotkanie z Michałem Bielawskim, reżyserem filmu „Pasażer Andrzej Munk”. To dokumentalny portret autora niezapomnianych dzieł takich jak: „Człowiek na torze”, „Eroica” czy „Zezowate szczęście”. Film opowiada o dorobku artystycznym czołowego twórcy Polskiej Szkoły Filmowej. Został on zilustrowany m.in. kronikami, zdjęciami z bogatego archiwum głównego bohatera, ale też impresyjnymi inscenizacjami. Całość spaja narracja z offu zbudowana z wywiadów udzielonych przez samego Andrzeja Munka oraz jego współpracowników i przyjaciół, która prowadzi nas przez opowieść o jego życiu i twórczości. Tym samym poznajemy człowieka zanurzonego w historię, jego ewolucję artystyczną i towarzyszące temu emocje.


Bilety dostępne są na mdag.pl oraz w kasach i na stronie internetowej Dolnośląskiego Centrum Filmowego.

informacja prasowa

Spektrum – znamy pełny program festiwalu

12. edycja Festiwalu Filmowego Spektrum zbliża się wielkimi krokami. Na festiwalową publiczność w Świdnicy czeka mnóstwo dobrego kina, spotk...

Popularne posty