Tytuł bloga powstał z inspiracji prozą Brunona Schulza, w której wielokrotnie, w różnych kontekstach, pada to tajemniczo brzmiące słowo, znaczące o wiele więcej niż „składniki”, bo mające rangę metafory, symbolu… Kulturalne Ingrediencje nie jest blogiem monotematycznym, np. książkowym czy filmowym. Łączę w nim wszystkie moje pasje w jedną całość. Znajdują się tu teksty dotyczące literatury, filmu, muzyki i sztuk plastycznych. Ponadto rozmowy z artystami i własne zapiski.To także moje archiwum.
środa, 11 października 2017
WROSTJA 2016 - Tadeusz Malak: Z Różewiczem jest mi po drodze /wywiad/
sobota, 14 października 2017
50. WROSTJA – Jubileusz niezwykłego festiwalu monodramów (relacja)
![]() |
| plakat ubiegłorocznych WROSTJA
W dniach od
17 do 24 października odbyły się Wrocławskie Spotkania Teatrów Jednego Aktora.
Ten wyjątkowy w skali światowej festiwal monodramów święcił w tym roku swoje
50-lecie. Na początku był … GerasJubileuszowe wydawnictwo, Klub Krytyki Teatralnej/ Polska Sekcja IATC : Wydawnictwo Skorpion
Nie byłoby
to zapewne możliwe bez pomysłodawcy i niestrudzonego organizatora – dyrektora
festiwalu, Wiesława Gerasa. Temu
niezwykłemu człowiekowi, który nie tylko czuwał nad organizacją festiwali, ale
także je programował, jeżdżąc po świecie i zapraszając do Wrocławia (i nie
tylko) wybitnych artystów, wielokrotnie też inspirował wielu aktorów do
zagrania monodramów, została poświęcona jubileuszowa książka o znamiennym
tytule: ”50 lat WROSTJA. Po teatrze
jednego aktora oprowadza Wiesław Geras”. Została wydana przez Klub Krytyki
Teatralnej/Polska Sekcja IATC, pod redakcją Tomasza Miłkowskiego i zawiera –
oprócz rozmowy z twórcą festiwalu – wspomnienia aktorów, teatrologów,
dziennikarzy, którzy w kolejnych edycjach uczestniczyli ”od zawsze”. Dzięki
temu historia tego niezwykłego festiwalu opowiedziana jest barwnie i polifonicznie.
Siemion ojcem założycielem
Początków
trzeba szukać w połowie lat 60., które prof. Janusz Degler określa złotym okresem w kulturze Wrocławia. Jego
zdaniem, ten rodzaj teatru stwarzał nie tylko szansę na ujawnienie siebie – własnego warsztatu i
sił twórczych. 17 października 1966 roku
Danuta Michałowska zaprezentowała w Piwnicy Świdnickiej monodram na podstawie
powieści ”Komu bije dzwon” Ernesta Hemnigwaya. Tak rozpoczął się trwający
do 23 października Ogólnopolski Przegląd Teatrów Jednego Aktora. Jednakże za
”ojca założyciela” Tomasz Miłkowski uznał Wojciecha
Siemiona, który wystąpił z monodramem ”Zdrada”
według Izaaka Babla.
W ”Zdradzie” – twierdzi autor ”Impulsu, czyli jak
to się zaczęło” – demonstrował Siemion
swoje odkrycie estetyczne – wykazywał, że nie dość powołać na scenie postać,
trzeba ją jeszcze skomentować, nie tyle być nią, ile być obok niej, opowiadać
ją w taki sposób, jakby się nią było. Trudna to sztuka (…), jak zachować
bliskość i dystans jednocześnie, ale aktor umiał odnaleźć ten właściwy ton.
Stąd aplauz, z jakim spotkał się na festiwalu jego spektakl.
Poza
spektaklami, w których wystąpili aktorzy tak znani i wybitni, jak Ryszarda
Hanin, Kalina Jędrusik, Andrzej Łapicki i inni, odbywały się także spotkania z
aktorami i gośćmi festiwalu, wśród których były takie nazwiska, jak Tadeusz
Różewicz czy wspomniany Wojciech Siemion… Codziennie dyskutowano o obejrzanych
monodramach, a na spektakle ”waliły tłumy”, jak pisał nieżyjący, znany
wrocławski dziennikarz Tadeusz Burzyński. Kolejne przeglądy miały już charakter
konkursu, a laureatem pierwszej nagrody – Nagrody Głównej Ministra Kultury i
Sztuki – został Tadeusz Malak - za monodram
”W środku życia” na podstawie tekstów Tadeusza Różewicza. On też otworzył
tegoroczne jubileuszowe WROSTJA, odwołując się do tamtego przedstawienia: "Powrót
do źródeł... od Różewicza... i dalej...”.
Tadeusz Malak w monodramie "Powrót do źródeł...", Wrocław 2016
|
Hamlet Geta
Geras znaczy dobry
WROSTJA A.D. 2016
”Żmija” – jubileuszowy monodram Doroty Stalińskiej
Wywiad z Dorotą Stalińską - pod tym linkiem.
”Anioły Dostojewskiego” i Birutė Mar
Wywiad aktorką - pod tym linkiem
poniedziałek, 12 października 2020
Wiesław Geras o programie jubileuszowych WROSTJA /wywiad/
W dniach od 17 do 24 października, a naprawdę do 19 listopada 2016 roku odbędą się jubileuszowe, 50. Wrocławskie Spotkania Teatrów Jednego Aktora. Program festiwalu monodramów prezentuje jego dyrektor – Wiesław Geras.
| Wiesław Geras, fot. B. Lekarczyk-Cisek |
Barbara lekarczyk-Cisek: Trzymam w ręku wydaną właśnie z okazji jubileuszu książeczkę Tomasza Miłkowskiego: ”166 monodramów”. Jakie to uczucie, gdy przychodzi taki wspaniały, liczący pół wieku, jubileusz?
Wiesław Geras: To będzie rzeczywiście wyjątkowy festiwal nie tylko dlatego, że liczy sobie już pięćdziesiąt lat. Także ze względu na program, zaproszonych gości, wydawnictwa, które mu towarzyszą, a nawet ze względu na miejsca, w których będą prezentowane spektakle.
W tym roku monodramy będą prezentowane w różnych miejscach.
Ten ruch festiwali monodramów zrodził się w Piwnicy Świdnickiej i jesteśmy bardzo przywiązani do tego miejsca. Pierwszy dzień WROSTJA, jego inauguracja, odbędzie się właśnie tam. Wprawdzie nie pojawi się pani Irena Jun, jak to było w planach, uległa bowiem wypadkowi. Jesteśmy tym bardzo poruszeni. 87-letnia aktorka przygotowała specjalnie na ten jubileusz monodram ”Matka Makryna” na podst. powieści Jacka Dehnela. Mamy jednak nadzieję, że zaprezentuje go w przyszłości, kiedy poczuje się na siłach.
Podczas inauguracji wystąpi za to Tadeusz Malak, który jako pierwszy otrzymał na festiwalu nagrodę. Przypomnę, że pierwszy festiwal w 1964 roku miał charakter spotkań i odbył się bez nagród. Dopiero rok później odbył się konkurs i pierwszą nagrodę zdobył wówczas Tadeusz Malak za spektakl na podst. tekstów T. Różewicza, zatytułowany ”W środku życia”. Zmodyfikowany, uzupełniony przemyśleniami aktora monodram pod tytułem "Powrót do źródeł... od Różewicza... i dalej..." zostanie powtórzony w tym roku. Po nim odbędzie się promocja książki poświęconej artyście: "Wypowiedzieć człowieka. Poezjoteatr Tadeusza Malaka" Katarzyny Flader-Rzeszowskiej, co będzie także okazją do rozmowy. Wieczór jubileuszowy poprowadzi nasz prezes honorowy – prof. Janusz Degler. Będzie to także okazja do promocji książki monograficznej poświęconej WROSTJA, a wydanej przez Klub Krytyki Teatralnej i Instytut Teatralny. Jest to dla mnie zaszczyt i powód do satysfakcji, że nasz festiwal został doceniony i opisany.
Oprócz miejsc, w których odbywały się w przeszłości festiwale, monodramy zostaną zaprezentowane także w miejscach zupełnie nowych.
Tak, drugi dzień festiwalu odbędzie się częściowo w nowo powstałym Muzeum Teatru im. Henryka Tomaszewskiego. Muzeum to powstało m.in. z inicjatywy Wrocławskiego Towarzystwa Przyjaciół Teatru, w czym specjalne zasługi ma nieżyjąca Irena Rzeszowska, wieloletni prezes Towarzystwa. Miłośnicy teatru pamiętają zapewne ogromne wystawy organizowane przez Towarzystwo. Otóż wszystkie te eksponaty, pieczołowicie przez Rzeszowską gromadzone, zostały przekazane do Muzeum Miejskiego. Również ja przekazałem całą posiadaną dokumentację. Tak więc kolejny dzień WROSTJA odbędzie się w Muzeum Teatru, gdzie przed południem zaplanowano sesję o stanie i kondycji teatru jednego aktora, a jednocześnie na temat jubileuszu. Pokażemy m.in. wyniki naszej pięcioosobowej komisji, składającej się z dwóch profesorów: J. Deglera i R. Śliwonika, dwóch krytyków: T. Miłkowskiego K. Kucharskiego i mnie, którzyśmy oglądali wszystkie festiwale we Wrocławiu. Wybraliśmy mianowicie te spektakle, które okazały się znaczące dla rozwoju monodramu.
W Muzeum Teatru zostanie także zaprezentowana wystawa fotografii oraz publikacji WROSTJA oraz odbędzie się promocja książki z serii ”Czarna książeczka z Hamletem” - ”166 monodramów” Tomasza Miłkowskiego.
A po południu, w Ratuszu, zaprezentujemy spektakle wrocławskie, chcemy bowiem pokazać, że WROSTJA przyczyniły się także do powstania wielu spektakli z udziałem wrocławskich artystów. Według naszego rozeznania, przez tych pięćdziesiąt lat istnienia festiwalu, wzięło w nim udział około dziewięćdziesięciu aktorów wrocławskich. Pokażemy trzy pokolenia artystów związanych z wrocławską PWST: Agatę Kucińską z monodramem "Dziewczyny jak złoto” wg Tomasza Mana, Annę Skubik, która zaprezentuje "Złamane paznokcie. Rzecz o Marlenie Dietrich” oraz Bogusława Kierca z monodramem ”Mój trup”.
Kolejny dzień festiwalu odbędzie się w nowo otwartym Wrocławskim Domu Literatury, gdzie pokażemy trzy spektakle, które są dla nas bardzo ważne. Zazwyczaj prezentowaliśmy także aktorów nieprofesjonalnych, którzy wyróżnili się na różnych konkursach. I tym razem mamy dwie młode osoby, które są laureatkami konkursu Turniej Teatrów Aktora "Sam na scenie" w Słupsku. Jedna zaprezentuje tekst Leszka Kołakowskiego, a druga – Dostojewskiego.
Na festiwalu pojawią się także wybitne aktorki zagraniczne, które wielokrotnie gościły we Wrocławiu…
Tego samego dnia wieczorem wystąpi Lidia Danylczuk ze Lwowa – aktorka związana z nami od piętnastu lat, przez nas wypromowana. Bywała w Polsce na różnych festiwalach kilkanaście razy. Poświęciliśmy jej także monografię z serii ”Czarna książeczka z Hamletem” - "Lidii Danylczuk droga ku sobie” autorstwa Iryny Wołyćkiej-Zubko, która będzie promowana tego dnia.
Dzień ten zakończymy we Wrocławskim Teatrze Lalek, gdzie wystąpi ulubienica naszej publiczności – Biruté Mar, która zaprezentuje premierowy spektakl "Anioły Dostojewskiego”.
Poza tym wystąpią także wybitni polscy aktorzy…
Chcemy także pokazać polskich mistrzów monodramu. 20 października wystąpi w Imparcie Janusz Gajos z monodramem ”Msza za miasto Arras”. A następnego dnia nasza ulubienica – Dorota Stalińska będzie świętowała swój jubileusz, podczas którego pokaże monodram ”Żmija”. Pokaże go zresztą później w innych miastach.
Monodramy zaprezentują także wrocławscy aktorzy…
Dzień poświęcony monodramom we wrocławskich teatrach miał być bardziej rozbudowany. Chcieliśmy pokazać, że dzięki naszemu festiwalowi aktorzy zostali zainspirowani do pracy nad monodramami. Niestety, nie wszystkie teatry zgodziły się na udział w tej prezentacji. Ostatecznie zobaczymy więc trzy monodramy: Anny Kramarczyk, Wiesława Cichego i Błażeja Wójcika.
Szczególne znaczenie ma dla nas także jubileusz 85-lecia urodzin Zdzisława Kuźniara, którego ”Ja, Feuerbach” zostanie zaprezentowany 18 i 19 listopada w Instytucie Grotowskiego. Patronowaliśmy też przygotowanej z tej okazji wystawie fotografii tego wybitnego aktora.
Festiwal kończymy tradycyjnie etiudami PWST. Tradycyjnie już pokażemy także nasze spektakle w sześciu miastach Dolnego Śląska.
Jesteśmy dumni, że udało się nam w tym roku przygotować jubileuszowy festiwal, mimo braku zainteresowania ze strony miasta. Władze Wrocławia w ogóle tego festiwalu nie uznają. Będzie to więc ostatni festiwal prezentowany w tej formule. Od przyszłego roku będziemy organizowali w październiku WROSTJA-mono (autor albo aktor). W tej formule będą prezentowane trzy spektakle jednego autora lub trzy monodramy w wykonaniu jednego aktora. Pierwsze spotkanie będzie dotyczyło T. Różewicza. Pokażemy trzy jego spektakle, które powstały z naszej inspiracji za granicą. W Armenii przygotowano ”Śmiesznego staruszka”, w Kijowie ”Starą kobietę…”, a w Odessie – spektakl na podst. poezji autora ”Ocalonego”.
Dziękuję za rozmowę.
środa, 11 października 2017
50. WROSTJA: Tadeusza Malaka mówienie Różewiczem (refleksja na temat spektaklu)
![]() |
| Tadeusz Malak w monodramie Powrót
do źródeł… od Różewicza… i dalej…
Od środka do źródeł z
Różewiczem
Na 50.
Wrocławskich Spotkaniach Jednego Aktora nie mogło zabraknąć aktora, który przed
laty, w 1965 roku, przygotował z tekstów Tadeusza Różewicza autorski monodram
zatytułowany ”W środku życia”.
Otrzymał zań Nagrodę Główną na 2 OFTJA
(Ogólnopolski Festiwal Teatrów Jednego Aktora) w 1967 roku. Tytuł nawiązywał do
”Boskiej Komedii” Dantego (”W życia wędrówce, na połowie czasu”), zaś monodram
był jeszcze prezentowany we Wrocławiu dwukrotnie: w 2001 oraz 2011 roku,
uzupełniony i zmieniony, co zostało zasugerowane już w tytule, który tym razem
brzmiał: ”W środku życia - ciąg dalszy”.
I oto Mistrz Słowa pojawił się we Wrocławiu po raz czwarty. Tym razem rozpoczął
50. Wrocławskie Spotkania Teatrów Jednego Aktora monodramem ”Powrót do źródeł… od Różewicza… i dalej…”.
Powrót do źródeł słowa
Jak przed
laty – w Piwnicy Świdnickiej, na niewielkiej scenie ustawiono stół i krzesło, a
Tadeusz Malak rozpoczął swój dialog z widzami od refleksji na temat podróży
pociągiem, w którym pasażerowie – co wydało mu się znaczące – siedzieli tyłem
do kierunku jazdy. Wspominał też o błądzeniu po słabo rozpoznawalnych ulicach,
gdy zmierzał do Piwnicy, jakby chciał nam powiedzieć, że przestrzeń, w której
się porusza już nie jest taka sama, a i on sam zmienił się i nie jest tym samym
aktorem, którym był przed laty. Że wreszcie teksty Tadeusza Różewicza także interpretuje
inaczej, zmieniając akcenty, wybierając nowe fragmenty. A przecież, choć
mówi do nas Różewiczem, pozostaje sobą – artystą, który mierzył się z tymi tekstami przez tyle lat, że
stały się częścią jego samego i że tak naprawdę mówi do nas on sam: o tym, co
ważne, ale także o zalewie banałem, o miłości i utracie, o przemijaniu. O tym,
że trzeba sobie stawiać pytania, tylko dlaczego pytamy o sprawy nieistotne albo
unikamy odpowiedzi na ważne pytania. Pytania filozoficzne i pytania banalne.
”Powrót do
źródeł” oznacza w tym kontekście nie tylko powrót do owego pierwszego
monodramu. To także powrót do źródeł słowa, do źródeł poezji.
Artysta bacznie się słowom przygląda, wydobywa ich brzmienie i sens, a wreszcie
– wypowiadając je w tej szczególnej, niedużej przestrzeni – wobec zgromadzonych
i zasłuchanych widzów, nawiązuje z nimi nieustanny dialog, uruchamiający
wyobraźnię, refleksję, energię. Zaczyna się od Różewicza, ale na nim nie
kończy, nie kończy w ogóle…
Kilka czystych taktów
Trzeba
bowiem dodać, że swoistym uzupełnieniem monodramu był wiersz innego wybitnego poety
tego samego pokolenia – Zbigniewa Herberta: ”Tarnina” z tomu ”Elegia na odejście”. Został dedykowany przez
Tadeusza Malaka człowiekowi będącemu spiritus
movens trwających od 50. lat
prezentacji monodramów – Wiesławowi
Gerasowi, od którego wszystko się zaczęło i nadal rozwija:
Ktoś jednak musi mieć odwagę
Ktoś musi zacząć
tak tarnino
kilka czystych taktów
to bardzo dużo
to wszystko
Monodram
Tadeusza Malaka – ascetyczny, prawdziwy
i poruszający. Słowo odgrywa w nim rolę najważniejszą: łączy artystę z
widzami, rodząc twórczą wymianę. Czy to się poddaje słownemu opisowi? Niestety,
nie – wymaga współobecności.
|
Wywiad z Tadeuszem Malakiem - pod tym linkiem
poniedziałek, 30 października 2017
WROSTJA 2011: Jubileusz 45-lecia /relacja/
WROSTJA 2011
![]() |
| Larysa Kadyrowa w monodramie "Stara kobieta wysiaduje" |
40. Ogólnopolski Festiwal Teatrów Jednego Aktora
Biruté Mar. Bez maski
![]() |
| Biruté Mar w "Słowach na piasku" |
![]() |
| Biruté Mar w "UNE" |
„Feliks Janiewicz – Complete Violin Concertos” – nowy album wydany przez Narodowe Forum Muzyki
7 sierpnia 2026 roku premierę będzie miał nowy album Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu, nagrany przez Bartłomi...
Popularne posty
-
"Szczególnie zapadł mi w serce niepozorny obraz, na który natknęliśmy się w skromnej salce parafialnej kościoła w Gliwicach – Łabędach....
-
Anioły na obrazach dawnych malarzy są piękne, dlatego często zapominamy, że są niematerialne i że ich piękno ma charakter duchowy. Sztuka pr...
-
W dniach od 7 do 15 lutego 2015 roku odbędzie się we Wrocławiu Akademia Händlowska. Wystąpi fenomenalna Julia Lezhneva, znakomici brytyjscy...











