Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania pamuk, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania pamuk, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

środa, 23 maja 2018

Orhan Pamuk w Galerii MCK na wystawie "Stambuł. Dwa światy, jedno miasto"

21 maja wystawę "Stambuł. Dwa światy, jedno miasto" zwiedził Orhan Pamuk - najbardziej znany współczesny pisarz turecki, laureat Literackiej Nagrody Nobla. 

Orhan Pamuk/zdjęcie Galerii MCK w Krakowie

Pisarz przebywał w Krakowie na zaproszenie Wydawnictwa Literackiego, a spotkanie z czytelnikami w MCK odbywało się w ramach wydarzeń uświetniających obchody 65-lecia WL.

Orhan Pamuk/zdjęcie Galerii MCK w Krakowie

Zobaczenie swego rodzinnego miasta w Galerii MCK było dla Orhana Pamuka nie tylko nie lada zaskoczeniem, ale także ogromnym wzruszeniem. Przed spotkaniem wybitny turecki pisarz spotkał się z dyrekcją Centrum – Agatą Wąsowską-Pawlik i Łukaszem Galuskiem.

Orhan Pamuk/zdjęcie Galerii MCK w Krakowie

Zapraszamy do odwiedzenie wystawy "Stambuł. Dwa światy, jedno miasto" nie tylko miłośników twórczości Pamuka, ale także tych, którzy chcą poznać niezwykły czas w historii miasta zatrzymany na dawnych fotografiach, pocztówkach i obrazach polskich orientalistów.

Orhan Pamuk/zdjęcie Galerii MCK w Krakowie


O wystawie "Stambuł. Dwa światy, jedno miasto"


Jedyne takie miasto – gdzie spotykają się kontynenty, gdzie stykają się światy. Jedyne takie stulecie – kiedy zmierzchał sułtanat i budziła się republika, a nowoczesność coraz śmielej dyktowała rytm życia. Jedyna taka opowieść – wysnuta z fotografii, obrazów, pocztówek i plakatów.



Stambuł od połowy XIX do połowy XX wieku. Konstantynopolitańskie stare miasto, tętniąca życiem findesieclowa Pera, tchnące Lewantem dzielnice azjatyckiego brzegu. Uliczni sprzedawcy bozy i bakławy, domy towarowe, luksusowe hotele (w jednym z nich Agatha Christie umieściła akcję Morderstwa w Orient Expressie). Turecka kawa, teatr cieni, poczta, telefon, telegraf. Fezy i kapelusze, kwefy i roznegliżowana Miss Turcji. Dwór ostatniego sułtana i lekcja nowego alfabetu. Oto „miasto miast” w stuleciu wielkiej zmiany.

Stambuł przyciągał podróżników i turystów. Rozwój żeglugi pasażerskiej, rozbudowa sieci kolejowej, zwłaszcza uruchomienie w 1883 roku Orient Expressu spowodowały rosnący napływ gości z Europy i z Ameryki, który u progu XX wieku przekształcił się w masową turystykę.

Fascynował artystów. Nie brakowało wśród nich polskich twórców, przybywających nad Bosfor w poszukiwaniu orientalnych inspiracji. Kilka tygodni 1872 roku spędził tam Jan Matejko. Znakomity, dopiero teraz odkrywany pejzażysta Jan Ciągliński tworzył nad Bosforem swe impresjonistyczne prace. Zawrotną karierę nadwornego malarza sułtana Abdülaziza zrobił Stanisław Poraj Chlebowski.

Intrygował fotografów. Początkowo zamożni podróżnicy, a w ślad za nimi coraz liczniejsi miejscowi fotografowie uwieczniali miasto z daleka i z bliska. Fotografowali stambulczyków na co dzień i od święta, oficjalnie i prywatnie.

W Galerii MCK prezentowane zostaną prace czołowych stambulskich fotografów, takich jak James Robertson (w Stambule wykonał jedną z pierwszych na świecie fotograficznych panoram miasta – pełne 360 stopni). Sporą renomą cieszyły się atelier fotograficzne, na przykład to należące do Pascala Sébaha czy braci Abdullahów oraz pocztówki wydawane przez Maxa Fruchtermana – Galicjanina z pochodzenia. Stambulska pocztówka, czerpiąca obficie z dorobku fotografii, wraz z rozwojem turystyki w latach 90. XIX wieku weszła w swój złoty okres, stając się nie tylko nośnikiem korespondencji, ale też souvenirem z orientalnej podróży.

Trzon ekspozycji stanowiły będą zdjęcia, pocztówki i plakaty z kolekcji Suna & İnan Kıraç Foundation. Wystawę dopełnią pocztówki i fotografie z kolekcji Piotra Nykiela, „orientalne” obrazy i rysunki Jana Matejki, Jana Ciąglińskiego, Stanisława Chlebowskiego, Wacława Pawliszaka, Félixa Ziema i Mariana Mokwy ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie, Muzeum Narodowego w Krakowie i Muzeum Okręgowego w Toruniu.

Kuratorki: dr Beata Nykiel , dr Monika Rydiger
Konsultacja naukowa: dr Piotr Nykiel
Projekt aranżacji wystawy: Rafał Bartkowicz
Organizacja i koordynacja: Kama Guzik
Projekt albumu Stambuł. Dwa światy, jedno miasto: Kuba Sowiński

Wystawa potrwa do 9 września 2018 r.

informacja prasowa

wtorek, 17 listopada 2020

Orhan Pamuk: „Rudowłosa” – powieść palimpsest /recenzja książki/

„Rudowłosa”, najnowsza powieść Orhana Pamuka, utwierdza czytelników w przekonaniu, że turecki mistrz barokowej narracji nadal jest w znakomitej formie i (u)wodzi czytelnika za nos. 

Nic, co prawda, nie przebije historii tajemniczych zabójstw miniaturzystów w nagrodzonej Noblem powieści „Nazywam się Czerwień” oraz równie oryginalnej, co obszernej: „Muzeum niewinności”… A jednak „Rudowłosa” także zaskakuje zwrotami akcji czy może bardziej – narracji. Jest jak palimpsest: pod zasadniczą i – chciałoby się rzec: widoczną historią – ukrywa się następna i następna, jeszcze bardziej zagadkowa…

Ojciec bez syna jest jak syn bez ojca: nikt go nie przyjmie jak swego

Słowa te, pochodzące z „Księgi królewskiej” Ferdousiego, są jej mottem, ale bynajmniej nie jedynym. Powieść Pamuka opatrzona jest także cytatem z „Narodzin tragedii” Friedricha Nietzschego, przywołującym ludowe perskie powiedzenie, że mądry mag może się narodzić tylko z kazirodztwa oraz fragmentem pochodzącym z tragedii Sofoklesa: „Król Edyp”: Gdzież znajdą się ślady // Dawnej i wiekiem omszałej już zbrodni? Wszystkie one wprowadzają różne klucze interpretacyjne tej samej zbrodni: zabójstwa i kazirodztwa, a także – jakbyśmy powiedzieli współczesnym językiem – relacji ojca i syna, które kładą się cieniem na życiu ich obu. Pamuk powie ustami swego bohatera, że jest to opowieść o tajemnicach relacji między ojcem a synem. I słowo „tajemnica” okaże się jak najbardziej zasadne.

Początkowo więc czytamy historię życia, którą opowiada Cem – główny bohater, a jej interpretacja pozostaje w ścisłym związku z myślą przywołaną z „Księgi królewskiej”. Kiedy narrator był dzieckiem, ojciec opuścił rodzinę w niewyjaśnionych okolicznościach, skutkiem czego sytuacja materialna stała się tak trudna, że chłopiec w czasie wakacji podjął pracę w księgarni, co zresztą bardzo mu się podobało, ponieważ mógł czytać dowoli, zaczął też marzyć o zostaniu pisarzem. Jednak praca w księgarni była niskopłatna i nie mogła pokryć kosztów kursów przygotowawczych do egzaminów na uniwersytet, chłopiec przyjął propozycję pracy przy kopaniu studni. W ten sposób poznał mistrza Mahmuda, który nie tylko wprowadził go w tajniki zawodu, ale stał się dla niego kimś w rodzaju ojca. Był stanowczy, mądry, ale i opiekuńczy, czuły. Mistrz Mahmud uczył bohatera nie tylko tajników zawodu, ale także odpowiedzialności i cierpliwości w dochodzeniu do celu, a wieczorami opowiadał różne fascynujące i pouczające historie. Dopiero w dorosłym życiu Cem odkryje, że pochodzą one ze starych ksiąg, m.in. z Koranu i z „Księgi królewskiej” Ferdousiego, i zawierają nieprzemijające prawdy. 

Moim mistrzem był mój ojciec, a jeśli ty okażesz się dobrym pomocnikiem – mawiał Mahmud – staniesz się dla mnie jak syn.

Stworzyli więc relację, w której mistrz Mahmud zastąpił chłopcu ojca, którego mu tak brakowało. 

Pewnego wieczoru mistrz poprosił chłopca, aby tym razem on opowiedział jakąś pouczającą historię i ten przytacza mit o Edypie. Nie rozumie przy tym, dlaczego wybrał właśnie tę opowieść, nie potrafi też odczytać jej morału, ale mistrz odczytuje właściwe pouczenie, dotyczące przeznaczenia. Jednakże opowieść ta, pochodząca z europejskiego kręgu kulturowego, nie podoba mu się. Zupełnie, jakby przeczuwał, że w jakimś sensie się spełni w jego życiu. W rewanżu mistrz opowiada chłopcu podobną historię, pochodzącą z kręgu tradycji wschodniej, w której to ojciec zabija syna, ponieważ nie rozpoznaje go. Te dwie opowieści tworzą właściwie rodzaj uniwersum, w którym tradycje pozornie odległe: wschodnia i zachodnia spotykają się i uzupełniają. A potem spełniają w losach bohaterów powieści Pamuka. Ojciec bez syna jest jak syn bez ojca…

Ufaj mistrzowi i słuchaj go, a on się już wszystkim zajmie – przekonuje go Mahmud. Będziesz kiedyś wielkim człowiekiem, wiem to. A jednak syn zdradza ojca, bo sam został niegdyś przez ojca zdradzony… I nie zostaje nikim wielkim.

Rudowłosa Lilith


Lilith, John Collier,1892, The Atkinson Gallery, Anglia



Cem przeżywa w tym czasie pierwszą miłość – obiektem jego fascynacji staje się tytułowa Rudowłosa, aktorka występująca w miasteczku, sporo od niego starsza. Jej będzie zawdzięczał inicjację w dorosłość, ona też stanie się jego przekleństwem. Ulegając jej chłopiec niszczy swoją relację z mistrzem i ucieka od niego, przekonany, że przyczynił się do jego śmierci. Rudowłosa jest symbolem wieloznacznym: kojarzy się z grzechem i występkiem, jest Lilith, znaną z wczesnej literatury rabinicznej, gdzie jawi się ona jako zła i zepsuta kobieta, pierwsza żona Adama. Zaś kolor rudy od dawna kojarzony był z grzechem, światem podziemnym i szatanem – był kolorem kłamstwa, zdrady, fałszu, oszustwa, niewierności i wiarołomstwa. W istocie, Rudowłosa – przedmiot młodzieńczej fascynacji – sprowadzi na bohatera nieszczęście. 

Fatum

Odtąd będzie uciekał od swojego przeznaczenia, jak Edyp, nie mogąc się jednocześnie od niego uwolnić. Obsesyjnie studiuje księgi i obrazy związane z obu opowieściami, a szczególnie z historią Edypa. Poznając ją, podobnie jak bohater antycznej tragedii – długo jednak nie rozpoznaje w niej siebie. 

Cen porzuca też marzenia o karierze pisarza. Początkowo pragnął nim zostać, ponieważ chciał w ten sposób zapanować nad obrazami, emocjami i przeżyciami, których doświadczał. Jakże jednak może zapanować nad tym wszystkim ktoś, kto ucieka od samego siebie… I czy można uciec od swego losu? Historia Edypa pokazuje, że to się nigdy nie udaje. Syn staje się ojcem i ginie z ręki własnego syna. 

Ale Pamuk na tym nie kończy. Chociaż uśmierca swego głównego bohatera, historia na tym się nie kończy. Narratorką zostaje teraz … Rudowłosa. W ten sposób nie mamy już złudzeń, że los Envera, syna Cema, jest przesądzony. Zarazem jednak przesuwają się akcenty powieści – jej narracja zyskuje kolejny, nieoczekiwany wymiar.

Opowieść o procesie twórczym

Enver pragnie, jak niegdyś jego ojciec, zostać pisarzem i swoimi słowami opowiedzieć własny mit. Teraz, kiedy zabił ojca „przez przypadek”, może snuć opowieść o tym, jak do tego doszło, do czego usilnie namawia go Rudowłosa. Kiedy syn jest w więzieniu, już się przeciwko niej nie buntuje, ale należy wyłącznie do niej. A ona bardzo pragnie, by wydobyto ją z cienia. Dlaczego tylko ojciec i syn? Gdzie postać kobieca? Przecież to ona jest ukrytą sprężyną całej tej opowieści. Toteż Rudowłosa wręcza synowi reprodukcję obrazu Dantego Gabriela Rossettiego: „Beata Beatrix”, przestawiającą tę, która była inspiracją dla Dantego, uosobienie kobiecości i piękna. Dodajmy, że modelką była Lizzie Siddal – uwielbiana przez prerafaelitów ich muza, a potem żona Rossettiego. 

Dante Gabriel Rossetti, Beata_Beatrix, 1864-1870, Tate Gallery, London

Rudowłosa także chce być muzą, toteż prosi syna:

„Kiedy skończysz (pisać książkę), na okładce umieścisz ten obrazek; i powiedz co nieco o młodości twojej pięknej matki. Spójrz, ta kobieta trochę mnie przypomina. I dodaje: Oczywiście sam wiesz najlepiej, jak zacząć powieść, ale powinna ona być jak moje końcowe monologi: szczera, a zarazem baśniowa. Realistyczna jak prawdziwe przeżycie i znajoma jak legenda. Wtedy zrozumie cię nie tylko sędzia, wtedy zrozumieją cię wszyscy. I pamiętaj, że właściwie twój ojciec też chciał być pisarzem”.

Bo, koniec końców, "Rudowłosa" Orhana Pamuka jest przede wszystkim opowieścią o tym, jak powstaje powieść, w której wszystkie te znane mity i symbole obu kultur: wschodniej i zachodniej, stanowią niewyczerpane źródło wiedzy o człowieku i jego losie. Najlepszym tego przykładem jest nie tylko mit o Edypie, ale także obecny w powieści motyw studni. Jest ona symbolem twórczej mocy i zgłębiania tajemnicy samego siebie, co jest procesem żmudnym i trwającym długo, ale przynoszącym w końcu owoce tym, którzy od tego nie uciekają i nie tracą wiary, że to ma sens. Oczywiście, niezbędnym warunkiem stworzenia dobrej opowieści, „zrozumiałej dla wszystkich”, są emocje: miłość, fascynacje, nierzadko „grzeszne”, których opanować się nie da, ale bez nich nie ma życia i nie ma dobrej literatury.

Powieść Orhana Pamuka: „Rudowłosa” ukazała się 17 sierpnia 2017 roku w Wydawnictwie Literackim, w tłumaczeniu Piotra Kawuloka.

Recenzja ukazała się pierwotnie na portalu Culture Avenue.


czwartek, 14 września 2017

Dan Lungu: "O dziewczynce, która bawiła się w Boga" /recenzja książki/

Tytuł powieści „O dziewczynce, która bawiła się w Boga” brzmi jak przypowieść albo baśń.  Dan Lungu opisuje jednak w taki paraboliczny sposób historię najnowszą, oddając niejako głos swoim bohaterom i stając się – jakby powiedziała Swietłana Aleksijewicz – kronikarzem ich dusz.

Okładka powieści, Wydawnictwo Amaltea


Renesans rumuńskiej kultury

Nie sądziłam, doprawdy, że kolejna powieść rumuńskiego pisarza (po Lucianie Dan Teodorovici i Cristianie Teodorescu) okaże się fascynująca do tego stopnia, że poświęcę noce, nie mogąc się od niej oderwać. Uwielbiam ten rodzaj uwiedzenia, znany mi jeszcze z dzieciństwa, ale zdarzający się, niestety, coraz rzadziej. To stan, w którym lektura książki tak dalece człowieka pochłania, że czas przestaje płynąć, a świat zewnętrzny istnieć… Tym razem sprawiła to powieść Dana Lungu, choć zupełnie się tego nie spodziewałam. Jakże szczęśliwie się myliłam!

Muszę także wyznać, że to już trzecia pozycja rumuńskiej literatury współczesnej, po „Matei Brunulu” Luciana Dan Teodorovici oraz „Medgidii” Christiana Teodorescu, która zrobiła na mnie tak wielkie wrażenie. Zaczynam więc podejrzewać, że stałam się admiratorką tej – słabo mi dotąd znanej – kultury. Trzeba bowiem dodać do tego obejrzany niedawno film „Sieranevada” Cristi Puiu czy wcześniej – filmy Cristiana Mungiu. Cóż za potencjał! Dopiero teraz przestała mi się kojarzyć wyłącznie z nazwiskami emigrantów: Tristanem Tzarą, Eugen Ionesco, Emilem Cioranem czy Mircea Eliade.

Wracając jednakże do literatury, trzeba podkreślić, że zarówno Teodorovici, jak Teodorescu czy nagrodzony ostatnio Angelusem Varujan Vosganian (z pochodzenia Ormianin) to zupełnie odrębne światy, zarówno w sferze tematyki, jak i formy. Teodorovici rozlicza się z komunizmem, używając do tego metafory teatru lalek, Teodorescu opowiada o wielkiej historii posługując się metaforą małego miasteczka i jego mieszkańców oraz wplatając w tę opowieść osobisty wątek. Voscanian natomiast pisze epopeję o zagładzie Ormian, używając języka pełnego obrazów i metafor, trochę tak, jak Orhan Pamuk. A jaka jest proza Dana Lungu?

Dan Lungu – kronikarz ludzkich dusz


Otóż Dan Lungu, znany w Polsce z powieści Jestem komunistyczną babą!, opisuje historię najnowszą, w której głównym tematem jest emigracja zarobkowa, a czyni to oddając głos swoim bohaterom i stając się – jakby powiedziała Swietłana Aleksijewicz – kronikarzem ich dusz.
Autor „Dziewczynki, która bawiła się w Boga” jest z zawodu socjologiem, co sprawia, że pisze kompetentnie o tym, co stało się w Rumunii po transformacji, ale jednocześnie – dzięki swojej wrażliwości i talentowi literackiemu – tworzy wiarygodne i interesujące ludzkie portrety, w tym portrety dzieci.
Co czuje dziecko, kiedy zostaje pozbawione rodzicielskiej opieki? Jak przeżywają rozstania dorośli? Otóż wszyscy, bez wyjątku, ponoszą głęboki uszczerbek, którego nigdy nie da się wyleczyć, bo nie można „odrobić” tego, co się utraciło.

Z punktu widzenia dziecka


Tytułowa dziewczynka ma na imię Dobrusia i jest wychowywana przez dziadków, ponieważ matka wyjechała zarobkować do Włoch, a ojciec wraz ze starszą córką wyprowadził się od teściów i zupełnie się nią nie interesuje. Dziewczynka żyje w świecie wyobraźni, bo tylko dzięki temu ma poczucie, że panuje nad sytuacją i własnym życiem. Lungu bez trudu wchodzi w dziecięcy świat swojej bohaterki. I nie tylko jej.
Jego narracja jest nieśpieszna – doskonale wie, że to, co najważniejsze, dzieje się wewnątrz człowieka i że wszelkie działania są tego pochodną. Toteż wraz z nim wchodzimy w świat dziewczynki, która nie tylko wyobraża sobie, że ma wpływ na życie otaczających ją ludzi, ale przede wszystkim możemy odczuć na nowo ten rodzaj wrażliwości i wyobraźni, który jest dla dziecka charakterystyczny, a który większość z nas na ogół traci bezpowrotnie. A wygląda to na przykład tak, że wracając ze szkoły, Dobrusia wyobraża sobie, jakby to było, gdyby wydobywający się z komina domu dziadków dym nie tylko tworzył zawijasy w kształcie litery „S”, ale również całe zdania w rodzaju:

„Uwaga, Babunia jest w złym humorze” albo „Witamy cię w domu, Dobrusiu”.

A kiedy matka oznajmia jej, że musi wyjechać, Lungu pisze, że „Dusza uwierała ją jak duża i ciepła kulka, a łzy szczypały w policzki”. Dzieci pozostawionych przez jedno albo oboje  rodziców jest zresztą wiele. Skala zjawiska jest tak duża, że dzieci zamiast indywidualnych imion, noszą nazwy państw, do których wyemigrowali ich bliscy. Nazywają się więc Włochami czy Hiszpanami, a zamiast miłości otrzymują paczki. Charakterystyczne zabawy najdobitniej mówią o ich stanie ducha.
Mały Marek, znajomy Dobrusi, ciągle chce bawić się w dom i wyznacza jej rolę matki. Młodszy od niej, żyje jeszcze bardziej zanurzony w swoim świecie. Opowiada bez przerwy różne historie tak wspaniale i mają one tzw. drugie dno, że aby je zrozumieć, trzeba przytoczyć choćby mały fragment:

Kiedy dajesz kwiatom wodę, musisz się uśmiechać, bo inaczej siedzą obrażone cały dzień i łysieją. (…) Ten kwiat jest dziadkiem pozostałych kwiatów i wszystkie go słuchają. Płaczące dzieci nie rosną i całe życie chodzą z gilami zwisającymi z nosa. On nie płacze, jest odważny jak tato, który walczy z bakteriami w dżungli.

Niekiedy pisarz rezygnuje z mowy pozornie zależnej, przytaczając dosłownie sposób mówienia dziecka, gdy zwierza się ono ze swoich lęków:
Ty umalnęłaś, ale u mnie było gozej… W nocy psysedł do mnie do pokoju wielki Kocul i zjadł mi wszystkie samochodziki.

Ta opowieść chłopca jest bardzo długa i pozornie nie wnosi niczego do głównego wątku, a jednak pisarz w jakimś sensie daje dziecku przestrzeń, aby wreszcie mogło opowiedzieć o swoich lękach, problemach i marzeniach. Jakby on jeden rozumiał, jakie to ważne, nikt bowiem z otoczenia chłopca tego nie słucha… Nawet Dobrusia – choć to pokrewna dusza – zasypia, przytłoczona własnymi zmartwieniami.

Z punktu widzenia dorosłego

Ale nie tylko dzieci próbują sobie wyjaśniać świat. Robią to także dorośli. Oczywiście, nie wszyscy i nie w taki sam sposób. Pozostawiony przez żonę wujek Miron, obsesyjnie opowiada Dobrusi o zwierzęcych i owadzich matkach, czułych i opiekuńczych, nie rozstających się ze swymi dziećmi nawet na chwilę, gotowych za nie umrzeć. Z jego opowiadań wynika, że coś niedobrego dzieje się w świecie ludzi, którzy zachowują się tak, jakby zatracili ów wrodzony instynkt.

Lungu próbuje także wejść w świat tych, którzy wyjechali – zrozumieć, co czują i co przeżywają. Pierwszoplanową postacią jest Letycja – matka Dobrusi, ale pojawiają się też w związku z nią inne postaci, których losy dopełniają obraz złożonego zjawiska zwanego emigracją zarobkową. Jest w tych opowieściach nie tylko to, o czym na ogół wiemy: upokorzenia, ciężka praca, coraz bardziej słabnący kontakt z bliskimi, życie skromne i często w zawieszeniu. Jest także to, co u tego wrażliwego pisarza najistotniejsze: współczująca obserwacja tego, co dzieje się z człowiekiem pod wpływem takiego doświadczenia.

Letycja trafiła stosunkowo dobrze: opiekuje się starszą panią, która traktuje ją z sympatią i szacunkiem. Jej krewni są już inni, ale mimo wszystko kulturalni i przyzwoici. Nie zmienia to jednak faktu, że kobieta doświadcza licznych rozterek i czuje się upokorzona. Począwszy od tego, że jako Rumunka jest postrzegana przez cudzoziemców jako gorszy gatunek człowieka, a jej chlebodawczyni pyta ją nawet o to, czy umie czytać, bo sądzi, że jest analfabetką, a skończywszy na rozważaniach, czy to wszystko ma sens. Nawet wówczas, kiedy okazuje się, że włada nieźle francuskim, jest wykształcona i szybko nauczy się włoskiego, jej poczucie „gorszości” pozostanie, a tęsknota i przeczucie, że dzieje się coś nieodwracalnego, nie przestaną jej dręczyć. Fakt, że otrzymuje pensję będącą równowartością swoich półrocznych zarobków w Rumunii, przywodzi ją najpierw o zawrót głowy, a potem pojawiają się smutne refleksje o zmarnowanych w biedzie latach, braku perspektyw.

Ta koperta – czytamy – uświadomiła jej w jednej chwili, że prowadziła życie niewolnika, larwy, wołu w jarzmie. Płakała nad zapomnianą radością, nad straconym życiem, nad brakiem perspektyw zduszonych przez biedę. (…) Płakała, bo wydało jej się niesprawiedliwe, że jedni rodzą się w Rumunii, a inni we Włoszech, Hiszpanii czy Ameryce.

Wprawdzie zarobione przez nią pieniądze pozwolą na spłacenie długu mieszkaniowego, a rodzicom – na remont starego domu, ale ona sama żyje niezwykle skromnie, wysyłając każdy zarobiony grosz do kraju. Przeżywa tęsknotę, samotność i ma poczucie, że to czas stracony, jeśli chodzi o relacje z bliskimi. Oddalają się od siebie w sposób nieuchronny i nieodwracalny. Wszystko zmierza ku katastrofie. Nie tylko w jej rodzinie, także w innych.

Dan Lungu nie daje żadnej nadziei, choć bardzo byśmy tego pragnęli. A przede wszystkim pragnęliby tego jego bohaterowie. Tytuł powieści „O dziewczynce, która bawiła się w Boga” brzmi jak przypowieść.  I w jakimś sensie nią jest, a jej przesłanie jest mądre i jednoznaczne: emigracja zarobkowa jest złem, a pieniądze okupione ciężką pracą, samotnością i osobistym nieszczęściem, nie dają szczęścia również tym, którzy nimi dysponują..

Świat zaklęty w języku

Chciałabym także zwrócić uwagę na walory artystyczne samej powieści i jej tłumaczenia. Otóż przedstawione postaci – a jest ich niemało, zarówno dzieci jak i dorosłych – to nie tylko osobne, fascynujące światy, ale także różne narracje – zindywidualizowane i jakże prawdziwe. To poprzez język postaci przebija ich duchowość, ich świat wewnętrzny i dzięki temu poruszone zostają w czytelniku najgłębsze struny jego wyobraźni i współczucia. 

Wypada tylko ubolewać, że taki „kronikarz duszy” nie objawił się w polskiej literaturze współczesnej. Próby w rodzaju „My zdies` emigranty” Manueli Gretkowskiej to jednak nie ten kaliber.

Na koniec pragnę skierować wyrazy uznania do tłumaczki – Radosławy Janowskiej-Laskar, której talentowi translatorskiemu zawdzięczamy kolejne literackie odkrycie. A język tej powieści był z pewnością dużym wyzwaniem. 

Powieść Dana Lungu: „O dziewczynce, która bawiła się w Boga” ukazała się w Wydawnictwie Amaltea, w przekładzie Radosławy Janowskiej-Lascar.



Wywiad z pisarzem znajdziecie TUTAJ.



Dan Lungu (ur. 5 września 1969, Botoszany, Rumunia) – rumuński pisarz i dziennikarz. Ukończył studia filozoficzne, ma również doktorat z socjologii. Pracuje jako wykładowca socjologii na Uniwersytecie w Jassach (Rumunia) i redaktor paryskiego magazynu „Au Sud de l’Est”. W latach 2001–2002 był redaktorem naczelnym pisma kulturalnego „Timpul” („Czas”). Opublikował zbiory opowiadań i wierszy, jest także autorem sztuk teatralnych, powieści oraz prac z zakresu socjologii. Na podstawie powieści Jestem komunistyczną babą! powstaje film w reżyserii Stere Gulei.

niedziela, 6 maja 2018

Apostrof. Międzynarodowy Festiwal Literatury

W maju dzięki Apostrofowi cała Polska będzie żyć literaturą. Znamy program wydarzeń, które odbędą się w dniach 14-18 maja w salonie Empik Kaskada w Szczecinie, ale Apostrof zawita także do Wrocławia, Warszawy, Krakowa, Poznania, Gdańska i Katowic. Wydarzenie, które równolegle odbywa się w siedmiu miastach, pełne jest spotkań, dyskusji oraz premier oczekiwanych książek.

Apostrof 2018, Graham Masterton, materiały organizatorów
Tegoroczna edycja Apostrofu w Szczecinie jest prawdziwą ucztą dla miłośników literatury. Wśród gorących festiwalowych premier znajdzie się „Wirus” (Dom Wydawniczy Rebis) Grahama Mastertona. To elektryzująca powieść, na kartach której mistrz thrillera pisze o serii zagadkowych zgonów w jednej z peryferyjnych dzielnic Londynu. Podczas wyjątkowego spotkania autor będzie ponadto promował wznowienie „Ducha zagłady”, trzeciego tomu cyklu „Manitou” (Wydawnictwo Albatros). Szczecińscy miłośnicy literatury będą mieli szansę poznać także mistrza kryminału Wojciecha Chmielarza przy okazji spotkania wokół premiery „Żmijowiska” (Wydawnictwo Marginesy) oraz Jacka Hugo-Badera na spotkaniu poświęconym jego nowej książce „Audyt” (Wydawnictwo Agora, Wydawnictwo Czarne). Wyjątkowym wydarzeniem będzie spotkanie wokół wznowionej i ponownie zredagowanej przez Jakuba Żulczyka wersji jego debiutu literackiego „Zrób mi jakąś krzywdę” (Wydawnictwo Świat Książki). Będzie także szansa na rozmowę z ubiegłoroczną laureatką Paszportu Polityki, Natalią Fiedorczuk. „Ulga” (Wielka Litera) ponownie uderza w czuły punkt naszego poczucia komfortu, tym razem podejmując temat zazwyczaj zamknięty w czterech ścianach, przemilczany, wstydliwy, często bagatelizowany – przemoc.

Jacek Hugo-Bader
Tegoroczna edycja Apostrofu to kilkanaście festiwalowych premier oraz goście światowego formatu, którzy oprócz Szczecina odwiedzą sześć polskich miast: Warszawę, Kraków, Poznań, Wrocław, Katowice i Gdańsk. W tym roku Apostrof to nie tylko spotkania z pisarzami, ale również szereg dyskusji wokół tłumaczeń, które będą się odbywały w warszawskim Teatrze Powszechnym. Także przy nim, w Ogrodzie Powszechnym po raz kolejny powstanie klub festiwalowy Apostrofu. W tym roku działać będzie tu pop-up restauracja serwująca dania, które wpisują się w trend zero waste. Specjalnie dla Festiwalu powstanie też plenerowa wystawa dla dzieci „Mrówki wspaniałe”, której kuratorką jest Ewa Solarz. Na działającej w stolicy muzycznej scenie Apostrofu zagrają: Karolina Czarnecka z projektem UV, Bisz i Radex w towarzystwie Katarzyny Nosowskiej, która na tegorocznym Apostrofie zadebiutuje jako pisarka, a także Król i teatr improwizowany Klancyk.

Jakub Żulczyk
Literackie gwiazdy, goście Apostrofu 2018 to: Orhan Pamuk, Magdalena Grzebałkowska, Katarzyna Bonda, Natalia Fiedorczuk, Nathan Hill, Graham Masterton, Sofi Oksanen, Peter V. Brett, Andrzej Franaszko, Wojciech Chmielarz, Jacek Hugo-Badera, Mariusz Czubaj, Jakub Żulczyk, Olga Tokarczuk, Katarzyna Nosowska, A. J. Finn, Jerzy Bralczyk i Lucyna Kirwil, Dorota Masłowska, Jakub Małecki, Katarzyna Puzyńska, Wojciech Tochman, Jacek Dukaj, Justyna Kopińska, Ewa Winnicka i Cezary Łazarewicz.

Natalia Fiedorczuk
Kuratorem tegorocznej edycji Festiwalu jest Jacek Dehnel. O szatę graficzną zadbała Małgorzata Gurowska – wielokrotnie nagradzana artystka wizualna.

Na wszystkie wydarzenia festiwalu obowiązuje wstęp wolny.

 informacja prasowa


poniedziałek, 14 maja 2018

Międzynarodowy Festiwal Literatury Apostrof od dziś!

W maju dzięki Apostrofowi cała Polska będzie żyć literaturą. Festiwal już kolejny rok z rzędu zawita także do Wrocławia. Znamy program wydarzeń, które odbędą się w dniach 14-20 maja w salonie Empik Renoma oraz w Mediatece. 





Tegoroczna edycja Apostrofu we Wrocławiu jest prawdziwą ucztą dla miłośników literatury. Z polską publicznością spotka się autor bestsellerowego „Cyklu Demonicznego” – Peter V. Brett. Jego powieść „Otchłań. Księga II” (Wydawnictwo Fabryka Słów) będzie jedną z festiwalowych premier. Wyjątkowym wydarzeniem będzie spotkanie wokół wznowionej i ponownie zredagowanej przez Jakuba Żulczyka wersji jego debiutu literackiego „Zrób mi jakąś krzywdę” (Wydawnictwo Świat Książki). Dorota Masłowska zaprezentuje czytelnikom swoją najnowszą gatunkową hybrydę „Inni ludzie” (Wydawnictwo Literackie) w Mediatece, a Olga Tokarczuk przedstawi „Opowiadania bizarne” (Wydawnictwo Literackie), najnowszą, wymykającą się wszelkim kategoriom książkę.




Kryminały Katarzyny Bondy to jedne z najlepiej sprzedających się polskich powieści ostatnich lat. Podczas Festiwalu odbędzie się premiera „Czerwonego Pająka” (Wydawnictwo Muza) – finału cyklu „Cztery żywioły”, o którym autor opowie podczas spotkania we Wrocławiu. Miłośnicy literatury będą mogli poznać także twórczość Jacka Hugo-Badera na spotkaniu poświęconym jego nowej książce „Audyt” (Wydawnictwo Agora, Wydawnictwo Czarne) oraz Jerzego Bralczyka i Lucynę Kirwil przy okazji premiery „Pokochawszy. O miłości w języku” (Wydawnictwo Agora). Festiwalową premierę, poruszający portret pokolenia, dla którego jazz był najpiękniejszą, i często jedyną, namiastką wolności przedstawi Magdalena Grzebałkowska na spotkaniu poświęconym książce „Komeda. Osobiste życie jazzu” (Wydawnictwo Znak). Będzie także szansa na rozmowę z ubiegłoroczną laureatką Paszportu Polityki, Natalią Fiedorczuk. „Ulga” (Wielka Litera) ponownie uderza w czuły punkt naszego poczucia komfortu, tym razem podejmując temat zazwyczaj zamknięty w czterech ścianach, przemilczany, wstydliwy, często bagatelizowany – przemoc.



Tegoroczna edycja Apostrofu to kilkanaście festiwalowych premier oraz goście światowego formatu, którzy oprócz Wrocławia odwiedzą sześć polskich miast: Warszawę, Kraków, Poznań, Gdańsk, Katowice i Szczecin. W tym roku Apostrof to nie tylko spotkania z pisarzami, ale również szereg dyskusji wokół tłumaczeń, które będą się odbywały w warszawskim Teatrze Powszechnym. Także przy nim, w Ogrodzie Powszechnym po raz kolejny powstanie klub festiwalowy Apostrofu. W tym roku działać będzie tu pop-up restauracja serwująca dania, które wpisują się w trend zero waste. Specjalnie dla Festiwalu powstanie też plenerowa wystawa dla dzieci „Mrówki wspaniałe”, której kuratorką jest Ewa Solarz. Na działającej w stolicy muzycznej scenie Apostrofu zagrają: Karolina Czarnecka z projektem UV, Bisz i Radex w towarzystwie Katarzyny Nosowskiej, która na tegorocznym Apostrofie zadebiutuje jako pisarka, a także Król i teatr improwizowany Klancyk.



Literackie gwiazdy, goście Apostrofu 2018 to: Orhan Pamuk, Magdalena Grzebałkowska, Katarzyna Bonda, Natalia Fiedorczuk, Nathan Hill, Graham Masterton, Sofi Oksanen, Peter V. Brett, Andrzej Franaszko, Wojciech Chmielarz, Jacek Hugo-Badera, Mariusz Czubaj, Jakub Żulczyk, Olga Tokarczuk, Katarzyna Nosowska, A. J. Finn, Jerzy Bralczyk i Lucyna Kirwil, Dorota Masłowska, Jakub Małecki, Katarzyna Puzyńska, Wojciech Tochman, Jacek Dukaj, Justyna Kopińska, Ewa Winnicka i Cezary Łazarewicz.



Kuratorem tegorocznej edycji Festiwalu jest Jacek Dehnel. O szatę graficzną zadbała Małgorzata Gurowska – wielokrotnie nagradzana artystka wizualna.

Na wszystkie wydarzenia festiwalu obowiązuje wstęp wolny.



Empik Renoma
Wrocław, ul. Świdnicka 40

14 maja, 18:00 Magdalena Grzebałkowska
spotkanie z autorką książki „Komeda. Osobiste życie jazzu”, prowadzenie Dorota Wodecka

14 maja, 20:00 Olga Tokarczuk
spotkanie z autorką książki „Opowiadania bizarne”, prowadzenie Dorota Wodecka



15 maja, 18:00 Jacek Hugo-Bader
spotkanie z autorem książki „Audyt”, prowadzenie Jędrzej Morawiecki

16 maja, 18:00 Peter V. Brett
spotkanie z autorem książki „Otchłań. Księga II”, prowadzenie Joanna Płoszaj

17 maja, 18:00 Jakub Żulczyk
spotkanie z autorem książki „Zrób mi jakąś krzywdę”, prowadzenie Krzysztof Majewski

17 maja, 20:00 Jerzy Bralczyk i Lucyna Kirwil
spotkanie z autorami książki „Pokochawszy. O miłości w języku”, prowadzenie Jakub Żary

18 maja, 18:00 Katarzyna Bonda
spotkanie z autorką książki „Czerwony Pająk”, prowadzenie Jacek Antczak

18 maja, 20:00 Natalia Fiedorczuk
spotkanie autorką książki „Ulga”, prowadzenie Anna Wiatr

Mediateka
Wrocław, Plac Teatralny 5

19 maja, 16:00 Dorota Masłowska
spotkanie z autorką książki „Inni ludzie”, prowadzenie Dorota Wodecka

Apostrof. Międzynarodowy Festiwal Literatury, 14-20 maja 2018 roku
Miasta festiwalowe: Warszawa, Kraków, Poznań, Wrocław, Gdańsk, Katowice i Szczecin
Organizator: Empik


informacja prasowa

Czytelników proszę o polubienie mojej strony na Facebooku :-)


środa, 22 sierpnia 2018

Conrad w księgarniach – ogłaszamy program!

"Każda księgarnia jest streszczeniem świata. To nie trasa lotnicza, ale wędrówka pośród regałów łącząca twój kraj i jego mowę z odległymi krainami, gdzie mówi się innym językiem" – pisał Jorge Carrión, hiszpański pisarz, eseista i podróżnik, gość ubiegłorocznego Festiwalu Conrada. "Streszczenia świata" były od początku istotnymi miejscami celebracji największego polskiego festiwalu literackiego.


Promocja krakowskich księgarzy

W programie jubileuszowej, 10. edycji przypadną im jeszcze bardziej pierwszoplanowe role!
Z inicjatywy Krakowskiego Biura Festiwalowego – organizatora festiwalu oraz operatora programu Kraków Miasto Literatury UNESCO powstał specjalny program, którego celem jest pełniejsze zaistnienie kameralnych księgarń przy Festiwalu Conrada, promocja najlepszych krakowskich adresów, a także sprawienie, by atmosferą wielkiego święta książki żyło dosłownie całe miasto.

Po raz pierwszy w historii organizatorzy festiwalu literackiego wesprą niezależnych księgarzy eksponujących w witrynach lub na regałach swoich księgarni książki gości festiwalowych. 10 księgarni, które wystawi i będzie prowadzić sprzedaż min. 3/4 tytułów z listy 20 pozycji w okresie od 15 do 28 października br. otrzyma konkretne wsparcie finansowe, a także obecność w broszurze festiwalowej w sekcji księgarnie partnerskie. Rozwiązanie nawiązuje do praktyk wykupywania witryn w księgarniach sieciowych, z których praktycznie wyłączeni są mniejsi gracze na rynku, co zdaniem wielu ekspertów jest jedną z przyczyn pogarszania się sytuacji niezależnych księgarni w Polsce. W naszym przypadku nie mówimy jednak o witrynach komercyjnych, ale o wyselekcjonowanej prezentacji najciekawszych utworów pisarzy i pisarek z całego świata, którzy będą uczestniczyć w tegorocznej edycji festiwalu.

Specjalny budżet na wydarzenia towarzyszące festiwalowi

Małe księgarnie to w ostatnich latach najbardziej dynamicznie rozwijające się instytucje kultury w Polsce. Tylko w ostatnich latach w Krakowie w ramach jedynego w kraju programu wsparcia życia kulturalnego w księgarniach odbyło się kilkaset kameralnych spotkań, wykładów, dyskusji i warsztatów. Pełni podziwu dla kreatywności i zaangażowania księgarzy jako lokalnych liderów w animacji życia kulturalnego, przygotowaliśmy specjalny budżet na wydarzenia towarzyszące festiwalowi w księgarniach. Zgłaszać można do niego wydarzenia realizowane w dowolnej formule, zaplanowane w okresie 22-28 października, korespondujące w sposób swobodny z hasłem przewodnim festiwalu, jakim jest w tym roku „POP”. 10 spośród propozycji zgłoszonych przez księgarzy zostanie wspartych finansowo oraz włączonych w program towarzyszący festiwalu. W ten sposób chcemy zaprosić do współtworzenia programu najważniejszego wydarzenia literackiego w Krakowie, ale także rozprzestrzeniamy pozytywną Conradowską energię na całe miasto.

Na zgłoszenia do programu (witryny i/lub propozycje wydarzeń) czekamy do 30 sierpnia. Zgłoszenia w formie maila wysłanego na adres kzwirski[at]biurofestiwalowe.pl powinny zawierać: nazwę księgarni, zdjęcie powierzchni proponowanej witryny/regału, a w przypadku propozycji wydarzeń: tytuł, skład osobowy spotkania i krótki opis (do 1 tys. znaków) wraz z przewidywanym budżetem. Organizatorzy zastrzegają sobie prawo wyboru najbardziej atrakcyjnych propozycji.
Szczegóły programu, w tym lista książek do ekspozycji w witrynach/regałach: tutaj.
Zapraszamy i zachęcamy!

Festiwal Conrada, organizowany przez Miasto Kraków, Krakowskie Biuro Festiwalowe oraz Fundację Tygodnika Powszechnego, to największe międzynarodowe wydarzenie literackie w Polsce i jedno z największych w Europie. Naszym celem jest prezentacja literatury światowej powstającej w różnych zakątkach globu, zakorzenionej w różnych kulturach, wyrastającej z odmiennych doświadczeń, a także inicjowanie intensywnych dyskusji artystycznych i społecznych. Tworzymy w Krakowie miejsce spotkania pisarek i pisarzy, czytelniczek i czytelników, profesjonalistów oraz amatorów.

Festiwal był dwukrotnie nominowany do prestiżowych Excellence Awards Targów Książki w Londynie oraz został wymieniony na liście 10 najciekawszych wydarzeń literackich świata wydawnictwa Penguin Random House. Dotychczasowymi gośćmi wydarzenia byli m.in. nobliści Orhan Pamuk, Herta Müller i Swietłana Aleksijewicz, a także takie postaci świata literackiego, jak Jaume Cabré, Amos Oz, Paul Auster czy Eleanor Catton.

Krakowskie Biuro Festiwalowe, współorganizator festiwalu i operator programu Kraków Miasto Literatury UNESCO, od lat wspiera księgarnie w ramach wieloletniej strategii wzmacniania branż powiązanych z literaturą. Biuro wspiera działania związane z systemem ulg czynszowych w lokalach miejskich, programem rozwoju działalności kulturalnej, prowadzi akcję plebiscyt na księgarnie roku czy cykliczny Krakowski Kiermasz Książki dla antykwariuszy.
Program jest realizowany dzięki dofinansowaniu ze środków Gminy Miejskiej Kraków.

informacja prasowa

wtorek, 23 czerwca 2020

Widzialne i niewidzialne – ogłaszamy program główny 12. Festiwalu Conrada!

O wyjątkowości tegorocznej edycji Festiwalu Conrada świadczy nie tylko doborowe grono gości z całego świata, a także wielość i różnorodność dyskutowanych w jego trakcie tematów. W związku z nieprzewidywalną sytuacją pandemiczną na świecie w tym roku po raz pierwszy w historii połączymy się internetowo z autorkami i autorami, gośćmi programu głównego wydarzenia. Spotkamy się m.in. z Sigrid Nunez, Markiem Bieńczykiem, Royem Jacobsenem, Karlem-Markusem Gaussem, Magdaleną Tulli i Elif Şafak. Organizatorami Festiwalu Conrada są Miasto Kraków, Krakowskie Biuro Festiwalowe i Fundacja Tygodnika Powszechnego.



Idea tegorocznego festiwalu



Hasłem przewodnim tegorocznego festiwalu jest „Widzialne i niewidzialne”. Wspólnie z naszymi gośćmi będziemy się zastanawiać nad sposobami, za pomocą których literatura nazywa i wprowadza w obieg społeczny wybrane zjawiska, pozostawiając jednocześnie nienazwanymi (lub niewidzialnymi) inne. „Kto decyduje, co widać, a czego nie widać? Kto ma władzę ukazywania niewidzialnego i skrywania widzialnego? Bo przecież z faktu, że kogoś nie widać, nie wynika, że on, ona lub ono nie istnieje” – rozwija myśl główną festiwalu Michał Paweł Markowski, jego dyrektor artystyczny. „A nadmiar widzialnego? Czy nie męczy, czy nie zmusza do odwracania oczu? Komu i czemu pozwalamy istnieć w przestrzeni widzialnego, a komu i czemu tej racji odmawiamy? Kogo na ołtarzu widzialności uświęcamy, kogo zaś ignorujemy?” – dodaje.

Hasło prowokuje serię pytań, które powracać będą w rozmowach z zaproszonymi gośćmi. Czy wolność jest wartością nadrzędną? Czy opowiadanie może zmienić świat? Czy pamięć może nas ocalić? Jak poradzić sobie z niewidzialnością? Co znajduje się poza granicą słów? Czy pamięć można przywrócić? To tylko wybrane zagadnienia, które spróbujemy wziąć na warsztat w ciągu festiwalowego tygodnia.


Festiwal w sieci


„W tym roku to nie publiczność przychodzi na festiwal – to festiwal przychodzi do odbiorców na tablecie, smartfonie, komputerze” – zapowiada Izabela Helbin, dyrektor Krakowskiego Biura Festiwalowego. „Jeden z najważniejszych festiwali literackich świata będzie gościł w naszych domach, na spacerach, przy porannej kawie i popołudniowej herbacie. W październikowe wieczory zapraszamy na spotkania ze znakomitymi pisarkami i pisarzami. A to wszystko dzięki mediom cyfrowym oraz internetowi. Nie wyobrażamy sobie, żeby na festiwalowej mapie Polski mogło zabraknąć tego święta literatury. W tym roku będzie ono nieco inne niż zwykle, ale równie interesujące i wartościowe”.



Dwadzieścia jeden spotkań w programie głównym



Od 19 do 25 października na kanałach Festiwalu Conrada będziemy gościć pisarki i pisarzy z całego świata. Organizatorzy połączą się z Norwegią, Belgią, Stanami Zjednoczonymi, Czechami, Francją, Turcją, Irlandią, Islandią, Rosją i Austrią. Każdego dnia festiwalu zaplanowano wirtualne spotkanie z jednym polskim pisarzem bądź pisarką i dwojgiem pisarzy z zagranicy.

„Każda z zaproszonych osób – mówi Grzegorz Jankowicz, dyrektor programowy festiwalu – opowie o innym aspekcie hasła przewodniego tegorocznej edycji. Z jednymi będziemy rozmawiać o prywatnym doświadczeniu (utracie, pamięci, traumie, obsesji), z drugimi o sprawach społecznych (funkcji literatury we współczesnym świecie, niewidzialnych częściach Europy Środkowej i Wschodniej, relacji – kulturowej i politycznej – między Wschodem a Zachodem).
Pytanie o doświadczenie bólu i jego wpływ na nasz sposób postrzegania świata i innych istnień pojawi się na spotkaniu z nagrodzoną National Book Award amerykańską pisarka Sigrid Nunez, która w rozmowie z Magdą Heydel opowie m.in. o swojej bestsellerowej powieści „Przyjaciel”. Podczas pierwszego dnia festiwalu na dyskusję o tym, czy można dziś tworzyć literaturę, która zasłania przed nami problemy społeczne i osobiste zaprosi Etgar Keret, znany i uwielbiany przez festiwalową publiczność izraelsko-polski pisarz i poeta, nazywany mistrzem krótkiej formy.

Do paradoksów wolności i jej (nie)widzialnych aspektów nawiąże rumuńsko-francuski dramaturg i pisarz Matei Vişniec, autor m.in. głośnej sztuki „Historia komunizmu opowiedziana umysłowo chorym”. Wspólnie z prowadzącą spotkanie Joanną Kornaś-Warwas spróbuje odpowiedzieć na pytanie, czy każdy człowiek potrafi być wolny i czy w istocie wolność jest dla człowieka wartością najwyższą. Drugi dzień festiwalu zwieńczy rozmowa z utytułowaną pisarką Bianką Bellovą, którą wydane w 2016 roku „Jezioro” uczyniło gwiazdą współczesnej literatury czeskiej. Bellová opowie o zanikaniu świata będącym nieuchronną częścią procesu dojrzewania.

Spotkanie z belgijską feministką i filozofką Chantal Mouffe otworzy trzeci dzień festiwalu. Jedna z najważniejszych przedstawicielek postmarksizmu poruszy problem populizmu, który w XXI pleni się w niemal wszystkich zakątkach świata. Z Belgii przeniesiemy się do Norwegii za sprawą Roya Jacobsena, którego powieść „Niewidzialni” trafiła do finału Międzynarodowej Nagrody Bookera 2017. Opowieść o dalekich, niedostępnych rejonach świata zakończy kolejny dzień festiwalu.

Spotkanie z pisarzem Kevinem Barrym to prawdziwa gratka dla wielbicieli literatury irlandzkiej. Barry jest autorem powieści i opowiadań. Jego książka „Nocny prom do Tangeru” znalazła się na liście nominacji do Nagrody Bookera 2019. O niszczycielskiej sile słów opowie z kolei islandzka powieściopisarka i dziennikarka radiowa Sigríður Hagalín Björnsdóttir, autorka książki „Wyspa”, określanej jako najważniejsza islandzka powieść ostatnich lat.

W piątym dniu festiwalu z czytelnikami spotka się belgijska pisarka Adeline Dieudonné. Autorka opowie o toksycznych relacjach rodzinnych, które opisała w poruszający sposób w swojej debiutanckiej powieści „Prawdziwe życie”. Książka ta we Francji sprzedała się w nakładzie dwustu tysięcy egzemplarzy i otrzymała czternaście nagród literackich. Z Marią Stiepanową, utytułowaną, obdarzoną bardzo charakterystycznym stylem rosyjską poetką i dziennikarką, czytelnicy spotkają się, by posłuchać, jak radzić sobie z ciężarem przeszłości i wspomnień.

W sobotnie popołudnie Wiktor Jerofiejew opowie nam o Rosji. Pisarz i publicysta, znany z umiejętnego operowania groteską i sarkazmem, w swoich utworach rozlicza się z rosyjską historią i mitologią. Kolejny gość, Karl-Markus Gauß, zabierze nas na południe, w świat Bałkanów i byłej monarchii austro-węgierskiej. Austriacki pisarz, znawca środkowoeuropejskich mniejszości etnicznych, niestrudzenie podróżuje po tych europejskich krajach i miastach, o których inni już zapomnieli. Szósty dzień festiwalu zakończy rozmowa z Elif Şafak, którą Orhan Pamuk nazwał najlepszą turecką pisarką ostatniej dekady. Jej dzieła były tłumaczone jak dotąd na dwanaście języków.

Ostatni dzień festiwalu wybrzmi wyjątkowo mocno dzięki irlandzkiej eseistce Emilie Pine, której teksty tworzące swego rodzaju pamiętnik rzucają wyzwanie przesądom o kobiecości, a ich siłą jest bezwarunkowa i krytyczna w swej wymowie szczerość. Zaskakujące finałowe spotkanie ze śpiewakiem operowym Ianem Bostridge’em, rzuci światło na pytane: Co się dzieje z naszym życiem, kiedy w sposób niemal obsesyjny zajmujemy się jednym tylko utworem? W przypadku Bostridge’a jest to „Podróż zimowa” Franza Schuberta, którą wykonuje już od kilku dekad i o której napisał fascynującą książkę.

Mocna polska reprezentacja na Festiwalu Conrada


 Festiwal Conrada to również oryginalne prezentacje polskiej literatury. Z czytelnikami spotkają się Zyta Rudzka, pisarka i scenarzystka, która w 2019 roku otrzymała Nagrodę Literacką Gdynia za książkę „Krótka wymiana ognia”, i Marek Bieńczyk, polski pisarz, historyk literatury, laureat Nagrody Literackiej Nike za zbiór esejów „Książka twarzy”, nominowany do tej samej nagrody w ubiegłym roku za zbiór esejów „Kontener”. W programie festiwalu zaplanowano również spotkanie z Mikołajem Łozińskim, którego ostatnia powieść „Stramer” odbiła się szerokim echem w świecie literackim, uzyskując nominację do Nagrody Literackiej Nike.

Pięciokrotna finalistka Nagrody Literackiej Nike i jej laureatka za powieść „Włoskie szpilki” – Magdalena Tulli to kolejny gość Festiwalu Conrada. Spotkamy się również z Joanną Rudniańską, zdobywczynią Międzynarodowej Nagrody im. Janusza Korczaka, autorką głośnej powieści „Bajka o Wojnie”, i Małgorzatą Rejmer, autorką m.in. nagrodzonej Paszportem „Polityki” książki „Błoto słodsze niż miód”. Listę tegorocznych gości zamyka Agnieszka Pajączkowska, kulturoznawczyni i twórczyni projektów fotograficznych. W swojej książce pt. „Wędrowny Zakład Fotograficzny” opisuje podróż po wschodnich i południowo-zachodnich rubieżach Polski, w czasie której oferowała mieszkańcom wykonanie zdjęć portretowych w zamian za rodzinne opowieści.


Nagroda Conrada


W ostatnim dniu festiwalu poznamy laureata lub laureatkę przyznawanej od 2015 roku Nagrody Conrada. Statuetka w formie charakterystycznej lunety trafia co roku w ręce autora lub autorki najlepszego debiutu prozatorskiego. Nagroda stanowi część programu wspierania debiutów Krakowa Miasta Literatury UNESCO – wspólnego przedsięwzięcia Miasta Krakowa, Krakowskiego Biura Festiwalowego, Instytutu Książki oraz Fundacji Tygodnika Powszechnego.


Mycelium. Formy z królestwa grzybów – otwarcie nowej wystawy w Muzeum Architektury we Wrocławiu

W czwartek, 15 października 2026 r. o godzinie 18.00 Muzeum Architektury we Wrocławiu zaprasza na otwarcie wystawy "Mycelium. Formy z k...

Popularne posty