wtorek, 7 maja 2019

"Pokot" - "ekologiczny" film Agnieszki Holland /recenzja/

Nagrodzony Srebrnym Niedźwiedziem, ”Pokot” Agnieszki Holland jest filmem jednowymiarowym, z gotowymi tezami i jednoznacznym przesłaniem, zrobionym jakby na zamówienie. Tylko czyje?





Wyznam, że z napisaniem recenzji najnowszego Agnieszki Holland mam spory kłopot. Bardzo cenię twórczość tej reżyserki, począwszy od ”Zdjęć próbnych”, a szczególnie od ”Aktorów prowincjonalnych”, poprzez „Kobietę samotną”, amerykańskie i niemieckie filmy, jak choćby ”Gorzkie żniwa” czy ”Plac Washingtona”, na ”W ciemności” kończąc. Celowo pomijam seriale, bo to raczej komercyjna działalność. Kino Agnieszki Holland zawsze było twórcze, mające jej ”charakter pisma” i dotyczyło istotnych spraw. Postaci ekranowe pasjonowały i budziły różne emocje – były z krwi i kości, jak choćby Beethoven z ”Kopii mistrza”. Za znakomicie zarysowanymi postaciami stało także świetne aktorstwo, wspaniałe zdjęcia (m.in. Jacek Petrycki, Jolanta Dylewska) i piękna muzyka. Wszystko to tworzyło znakomitą artystycznie całość.
Tymczasem ”Pokot”, najnowszy film Agnieszki Holland, wygląda na tym tle jak mizerna agitka zrobiona na zamówienie hm… ekologów. Najchętniej więc zmilczałabym, bo każdemu twórcy może się przydarzyć dzieło nieudane, nie na jego miarę i nie na miarę naszych oczekiwań. Jakże jednak przemilczeć film, o którym stało się głośno z racji prestiżowej nagrody na liczącym się festiwalu?

Czarno-biały świat, schematyczni bohaterowie

Główna bohaterka filmu, do której wszyscy zwracają się po nazwisku, ale ”źli” bohaterowie mówią zazwyczaj ”Duszeńko”, zamiast ”Duszejko”, co jest oczywistym freudowskim błędem, żyje samotnie w uroczej kotlinie. Jak się szybko przekonamy, nie jest to jednak znowu taki raj, jakby się na pozór mogło wydawać. Przeciwnie – piekło raczej, i to piekło stworzone przez miejscowych mężczyzn, będących myśliwymi, ale także ”trzymających władzę”. Także tę duchową, czego dowodzi przykład księdza.


Agnieszka Mandat w filmie "Pokot"

Mężczyźni zabijają z upodobaniem, a ponieważ mają władzę i pieniądze, więc mogą bez najmniejszych konsekwencji łamać prawo – także w stosunku do słabszych, którymi są kobiety. Jest to mała prowincjonalna społeczność, która nie daje właściwie żadnej alternatywy.
Istnieje zatem wyraźna dychotomia pomiędzy mężczyznami – okropnymi samcami, odrażającymi fizycznie i mentalnie, upokarzającymi innych, a kobietami – ich żonami i kochankami – traktowanymi przedmiotowo i bezwzględnie. Jedynie trzej przybywający z zewnątrz przybysze są inni. Jeden z nich to znerwicowany wdowiec Matoga, który spędza czas w swoim domu (głównie w piwnicy, jak jego ojciec), drugi to Boros (w tej roli wystąpił czeski aktor i reżyser Miroslav Krobot), naukowiec – cudzoziemiec, badający życie owadów leśnych, trzecim jest młody informatyk, Dyzio (Jakub Gierszał), ”naznaczony” epilepsją. Wszyscy są w jakimś sensie słabi i bezbronni, więc nie należą do grupy ”silnych mężczyzn”.
W takim oto świecie żyje główna bohaterka – ongiś inżynier, która budowała w Libii mosty, a obecnie żyjąca blisko natury wegetarianka, astrolożka z zamiłowania, uwielbiana przez dzieci nauczycielka języka angielskiego. Próbuje bezskutecznie powstrzymać bezprawie, ale na próżno, toteż – jak samotny szeryf z amerykańskich westernów – bierze sprawy w swoje ręce.
Ta nieznośna ”jednowymiarowość” postaci właściwie nie pozwala znakomitym skądinąd aktorom stworzyć znaczące kreacje. Borys Szyc jako Wnętrzak ma właściwie niewiele do zagrania: klnie, jest prymitywny i traktuje przedmiotowo swoją kochankę – Dobrą Nowinę (Patrycja Wolny). Podobnie wygląda inna para: Prezes (Andrzej Grabowski) i jego neurotyczna żona. Jakby reżyserka nie dowierzała widzowi, że właściwie oceni daną postać, stosuje jeszcze odpowiednie tricki, jak np. wielokrotne zbliżenia ust ”złych” bohaterów – ich odrażające w tak wielkim planie usta i zęby mają nas przekonać, że to potwory i ”pożeracze”. Nawet główna postać – Janina Duszejko, zagrana przez Agnieszkę Mandat, składa się z samych schematów: to skrzyżowanie wyzwolonej hipiski z intelektualistką (o czym świadczą nie tyle jej wypowiedzi, co książki na półkach) i wegetarianką. Swoją wiedzę tajemną o ludziach czerpie z … astrologii. Właściwie nic o niej nie wiemy, chyba tylko to, że w walce o życie zwierząt nie cofnie się przed niczym. Jest zupełnie pozbawiona biografii, nawet w tak szczątkowej postaci jak Dobra Nowina czy Matoga. Z pewnością jest ”wrażliwa”, bo wzrusza ją do łez ”holokaust” larw – tak to dosłownie zostało w filmie określone. Tak czy owak jest pozytywną bohaterką i ma dobroduszną twarz Agnieszki Mandat.

Gatunkowy misz-masz z niepokojącym przesłaniem

Pokot” sprawia również kłopot natury genologicznej. Przywykliśmy do kina gatunków, a także do postmodernistycznego ich mieszania. Zawsze jednak owo przemieszanie miało jakiś sens, jak choćby sceny musicalowe w ”Wysokich obcasach” Almodovara czy „Tańcząc w ciemnościach” von Triera. Jednak Agnieszka Holland to nie Almodovar ani von Trier, je kino zawsze było pod tym względem jednorodne gatunkowo. W ”Pokocie” jest inaczej – reżyserka korzysta z kina gatunków, ale robi to jakoś niezręcznie i niekonsekwentnie. Jej film to po trosze zagadka kryminalna, film psychologiczny, a nawet coś na kształt westernu… Ale zagadka kryminalna rozłazi się w szwach, bo więcej w niej ”astrologii” niż kryminalnych tajemnic. Psychologia postaci właściwie nie istnieje lub jest uschematyzowana: Dobra Nowina daje się wykorzystywać, bo jest z patologicznej rodziny, a Matoga (Wiktor Zborowski) stracił we wczesnym dzieciństwie matkę, a potem żonę i zdziwaczał jak jego ojciec. W westernie zaś samotny bohater walczył ze złem i zwyciężał, zaprowadzając ponownie moralny ład. W ”Pokocie” trudno mówić o zaprowadzeniu moralnego ładu. Na dodatek – jak w baśni – mamy happy and. Bohater nie jest już sam, ale w gronie przyjaciół, w jeszcze ładniejszym raju, do którego zło nie ma już dostępu. Sądzę, że takie infantylne zakończenie filmu nie przystoi doświadczonej artystce. Cóż z tego, że Kotlina Kłodzka została pięknie sfilmowana przez Jolantę Dylewską, skoro tym razem urodzie zdjęć nie towarzyszy jakieś głębsze przemyślenie…

Pokot czyli rytualny ubój

Pokot oznacza rozkład – jest to tradycyjny obrzęd zakończenia polowania, podczas którego składany jest raport o jego przebiegu, o ubitej zwierzynie (ułożonej pokotem) i ma charakter rytuału. Taki rytuał Agnieszka Holland pokazuje … we wnętrzu kościoła, w trakcie mszy. Podczas jego trwania uśmiechnięte dzieci śpiewają popularną pieśń myśliwską z XVII w. ”Pojedziemy na łów”. A to tylko jeden z ”chwytów” mających pokazać, gdzie tkwi zło. Zresztą kościół płonie po tej ”czarnej mszy”, niejako ”za karę”….
Pokot” jest filmem jednowymiarowym, z gotowymi tezami i jednoznacznym przesłaniem, zrobionym jakby na zamówienie. Przecież jednak nie ekologów?
zwiastun filmu

Pokot” w reżyserii Agnieszki Holland został nakręcony na podstawie powieści Olgi Tokarczuk ”Prowadź swój pług przez kości umarłych” (2009) i miał swoją polską premierę 24 lutego 2017 roku.
Recenzja ukazła się pierwotnie na portalu Kulturaonline.

poniedziałek, 6 maja 2019

Orson Welles – filmowy Don Kichot

Kiedy w 2010 roku zainaugurowano AFF, można było zobaczyć na dużym ekranie genialnego ”Obywatela Kane”. W tym roku  Orson Welles będzie bohaterem retrospektywy.


Podczas 5. American Film Festival zobaczymy m.in.  "Obywatela Kane", thriller ”Dama z Szanghaju”, czarny film ”Dotyk zła”, kryminały: ”Intruz” i ”Pan Arkadin oraz  sagę rodzinną ”Wspaniałość Ambersonów”.
Po przeglądach filmów Johna Cassavetesa, Billy Wildera i Jerry Schatzberga przyszła kolej na najwybitniejszego bodaj twórcę amerykańskiego kina: Orsona Wellesa.

"Dama z Szanghaju"

Zobaczymy głośną ”Damę z Szanghaju (1947) - wspaniale zrealizowany thriller, pełen erotycznych niedopowiedzeń, ze znakomitą kreacją femme fatale Rity Hayworth. Film zostanie zaprezentowany z odnowionej cyfrowo kopii. Kolejny: ”Dotyk zła” powstał w 1958 roku i uważany jest za pożegnanie z nurtem tzw. kina noir.   W kryminale, którego akcja rozgrywa się w niewielkim miasteczku pod meksykańską granicą, główne role grają Charlton Heston, Janet Leigh i oczywiście sam Welles. Najistotniejsze w tym filmie są nieodłączne cechy tego gatunku. Mamy zatem mroczny i niepokojący nastrój, wykreowany za sprawą charakterystycznych środków wizualnych: wyrazistych cieni, mocnych kontrastów, nisko lub wysoko umieszczonych świateł kluczowych, agresywnego montażu. Celowo unika się planów pełnych, aby widz czuł się zdezorientowany.


"Dotyk zła"

Festiwal przypomni również filmy, które są w Polsce mniej znane lub niesłusznie zapomniane. Należy do nich zrealizowany tuż po II wojnie światowej wytrawny kryminał ”Intruz”, pełen politycznych podtekstów, opowiadający o śledztwie funkcjonariusza tropiącego zbrodnie wojenne (w tej roli legendarny Edward G. Robinson), który próbuje odnaleźć nazistowskiego kata (granego przez Orsona Wellesa).

"Wspaniałość Ambersonów"

Innym, nieco zapomnianym filmem, jest ”Wspaniałość Ambersonów”(1942). Zrealizowany tuż po ”Obywatelu Kane”, jest rodzinną sagą nakręconą na podstawie popularnej powieści Bootha Tarkingtona. Spora część filmu została wycięta przez producentów, zaś całość przemontowana, ale i w tej nieco spłaszczonej wersji widać  błysk geniuszu reżysera. Głównie za sprawą montażu i niekonwencjonalnej pracy kamery, będącej integralnym elementem budowania dramaturgii.

"Pan Arkadin"

W przeglądzie znalazł się także ”Pan Arkadin”(1955), kryminał w Orsonem Wellesem w roli tytułowej. Jest to opowieść o ekscentrycznym milionerze Gregorym Arkadinie , który cierpi na amnezję. To jeden z najbardziej tajemniczych filmów w historii kina. Warto go obejrzeć przede wszystkim dla obrazu – hipnotyzującego i niezwykle dynamicznego. Już w tym niewielkim projekcie, który miał być uzupełnieniem sztuki teatralnej na Broadwayu, widać charakterystyczne cechy fascynującego stylu mistrza amerykańskiego kina.

"Nowatorskie pomysły Wellesa – pisze o swoim mistrzu polski reżyser Grzegorz Królikiewicz – jego indywidualizm i despotyczny charakter, spowodowały konflikty z producentami, które zaważyły na przebiegu jego dalszej kariery reżyserskiej i aktorskiej. Wellesowi nie udało się już nigdy zrealizować w pełni swych twórczych koncepcji i zamierzeń. Jedynym filmem, w którym odzyskał względną swobodę twórczą, był zrealizowany w 1966 roku ”Falstaff”.

Podobno najambitniejszym przedsięwzięciem tego oryginalnego artysty był nieukończony ”Don Kichot”. Wiele filmów pozostało na etapie projektów. Tragicznie osamotniony, niezrozumiany artysta w skomercjalizowanym świecie. Filmowy Don Kichot…
Tym bardziej cieszy, że American Film Festival przypomni jego sylwetkę i filmy.


5 American Film Festival odbędzie się od 21 do 26 października we wrocławskim Kino Nowe Horyzonty

Tekst został opublikowany pierwotnie na portalu Kulturaonkline w październiku 2014 r.

Mistrzowie – kino włoskie lat 60. w Iluzjonie

Anna Magnani, Marcello Mastroiani, Monica Vitti, Sophia Loren, Alain Delon, Claudia Cardinale, Jean-Paul Belmondo, Anita Ekberg w filmach Pasoliniego, Felliniego, Antonioniego, De Sici, Petriego i Viscontiego. Od 6 maja kino Iluzjon zaprasza na przegląd  największych dzieł złotej ery włoskiego kina.

"Słodkie życie" w reż. F. Felliniego

Lata 60. we włoskiej kinematografii wyodrębniają wyraźne klamry, nie tylko czasowe. Otwiera je przyznanie Oscara aktorce Sophii Loren (1961), zamyka – Złota Palma w Cannes dla Elio Petriego (1970). W tym właśnie dziesięcioleciu włoscy filmowcy otrzymali osiem Oscarów i wiele innych nagród oraz nominacji na najbardziej prestiżowych festiwalach filmowych.

Mimo narzekań ówczesnych krytyków na nieudolny system finansowania, prawo dotyczące eksportu filmów, a także hermetyczność kina aktorskiego i niski poziom kina popularnego, właśnie lata 60. można nazwać „złotym okresem” włoskiego filmu. Ogromna liczba premier, wspaniali aktorzy podbijający ekrany całego świata. Reżyserzy znani z neorealizmu, wykształcili własne, charakterystyczne style byli wyróżniani najbardziej znaczącymi nagrodami, stali się klasykami międzynarodowej kinematografii. Tymczasem ukształtowali się nowi „mistrzowie”. Przyszedł czas kolejnych ważnych ekranowych debiutów – Pasoliniego i Bertolucciego. Włochy odpracowały wojenną traumę i kino wkroczyło w nową epokę, w której poruszało z coraz większą odwagą tematy aktualne dla współczesnego świata.

Sofia Loren w filmie "Matka i córka" w reż. V de Siki

Podczas majowego przeglądu  kinie Iluzjon pokażemy m.in. dwa pierwsze filmy Piera Paolo Pasoliniego. Debiutancki Włóczykij pokazujący życie rzymskiej biedoty, wywołał skrajne reakcje na festiwalu w Wenecji – od pełnych oburzenia protestów, po zachwyty. W Mamma Roma, swoim drugim dziele,  również nakreślił dramatyczny obraz życia nizin społecznych Wiecznego Miasta.

Mówiąc o kinie włoskim nie możemy zapomnieć o jego najbardziej chyba znanym twórcy, czyli Federico Fellinim. W Iluzjonie pokażemy Słodkie życie, który wbrew tytułowi z niezwykle gorzkim wydźwiękiem stawia fundamentalne pytania o sens istnienia, możliwość autentycznego porozumienia między ludźmi oraz szanse znalezienia trwałych i głębokich wartości określających istotę człowieczeństwa.

Twórczość Michelangelo Antonioniego reprezentować będzie Przygoda, pierwszy film ze słynnej trylogii o samotności, w której reżyser podejmuje najistotniejsze, uniwersalne problemy współczesnego świata – zagubienie jednostki w otaczającej rzeczywistości, zanikanie sfery uczuciowej, trudności we wzajemnym komunikowaniu się.

W przejmująca Matce i córce Vittoria De Siki na szczególną uwagę zasługuje gra Sophii Loren. Oscar i Złota Palma w Cannes stały się wyrazem najwyższego uznania dla jej wielkiej kreacji. Międzynarodowa krytyka doceniła także kolejny z prezentowanych w naszym przeglądzie filmów – Śledztwo w sprawie obywatela poza wszelkim podejrzeniem Elio Petriego zostało obsypane nagrodami, w tym Oscarem dla najlepszego filmu obcojęzycznego, a także nagrodą FIPRESCI na MFF w Cannes.

W filmie Rocco i jego bracia Luchino Visconti sportretował z charakterystycznym dla siebie rozmachem losy burzliwe losy rodziny Parondi na tle sytuacji społecznej Włoch lat 50. i 60. XX wieku, kiedy to nastąpił proces masowej migracji ze słabo uprzemysłowionego południa do rozwiniętej gospodarczo północy kraju.


Szczegółowy plan przeglądu:


Mamma Roma, reż. Pier Paolo Pasolini, Włochy 1962 | 6.05, 7.05, 30.05

Słodkie życie, reż. Federico Fellini, Francja, Włochy 1960 | 6.05, 30.05

Przygoda, reż. Michelangelo Antonioni, Francja, Włochy 1960 | 6.05

Matka i córka, reż. Vittorio De Sica, Francja, Włochy 1960 | 7.05, 20.05, 27.05

Włóczykij, reż. Pier Paolo Pasolini, Włochy 1961 | 9.05

Śledztwo w sprawie obywatela poza wszelkim podejrzeniem, reż. Elio Petri, Włochy 1970 | 23.05

Rocco i jego bracia, reż. Luchino Visconti, Francja, Włochy 1960 | 27.05

informacja prasowa

W.A. Mozart: Missa Brevis w Narodowym Forum Muzyki

Czas na spotkanie z wielkimi mistrzami. Podczas jednego koncertu usłyszymy wyjątkową twórczość sakralną słynnych kompozytorów kilku epok – od renesansu aż po klasycyzm. A wszystko to za sprawą odwiedzającej Narodowe Forum Muzyki Capelli Cracoviensis. W programie spotkania, skoncentrowanym przede wszystkim na muzyce religijnej, szczególne miejsce zajmie Mozartowska Msza brevis KV 259. Poszczególne części utworu będą prezentowane naprzemiennie z dziełami dwóch mistrzów muzyki dawnej – Giovanniego Battisty Pergolesiego i Orlanda di Lasso.


Capella Cracoviensis, fot. Piotr Kucia

Mozart, choć znany jest dziś przede wszystkim ze swojej muzyki symfonicznej i operowej, poświęcał również sporo uwagi twórczości religijnej. Do dziś zachowało się niemal dwadzieścia mszy i kilkadziesiąt innych dzieł o tematyce sakralnej jego autorstwa. Wśród wspomnianych kompozycji pojawiają się dzieła określane mianem missa brevis – mszy krótkiej, będącej muzycznym opracowaniem części stałych mszy świętej. Jednym z przykładów takiej twórczości jest właśnie Msza brevis C-dur KV 259. Kompozycja ta powstała w drugiej połowie lat 80. XVIII stulecia, a swój przydomek „Orgelsolomesse” zyskała ze względu na występujące w niej solo organów. Wspomniany instrument, chyba najściślej związany z praktyką muzyki liturgicznej, przyciągnął również uwagę Josepha Haydna, czego doskonałym przykładem jest Koncert organowy F-dur. W imponującym dorobku kompozytorskim Haydna odnajdujemy również poruszające opracowanie tekstu antyfony Salve Regina (‘Witaj, Królowo’). Dzieło to powstało najpewniej w 1771 roku – podobnie jak kilka innych utworów, które artysta skomponował ku czci Maryi Panny. Ówczesny zwrot w stronę twórczości religijnej miał być wyrazem wdzięczności Haydna za przezwyciężenie zagrażającej jego życiu choroby.


Poza dziełami słynnych klasyków wiedeńskich w Sali Czerwonej Narodowego Forum Muzyki zabrzmią również kompozycje innych wyróżniających się twórców minionych epok. W świat renesansowych brzmień przeniesiemy się za sprawą utworów Orlanda di Lasso – artysty, którego muzyka cieszy się dziś ogromną popularnością wśród miłośników muzyki dawnej. Jego dorobek artystyczny doskonale oddaje bowiem ducha epoki, w jakiej tworzył. Nie brak tu zarówno eksperymentalnych poszukiwań, jak i postawy humanistycznej, dostrzegalnej przede wszystkim w sposobie traktowania tekstu literackiego – czy to świeckiego, czy to religijnego. Z kolei brzmienie barokowej muzyki sakralnej zostanie przywołane za sprawą O sacrum convivum Giovanniego Battisty Pergolesiego. Ta niewielka w swych rozmiarach kompozycja jest doskonałym dowodem na świetne opanowanie przez Pergolesiego tajników tworzenia muzyki wokalnej.

15 maja 2019 r., godz. 19.00, Sala Czerwona

Wykonawcy:
Jan Tomasz Adamus – organy, dyrygent
Capella Cracoviensis:
Antonina Ruda – sopran
Ilona Szczepańska – alt
Piotr Szewczyk – tenor
Marek Opaska – bas
Robert Bachara – I skrzypce
Radosław Pujanek – II skrzypce
Mariusz Grochowski – altówka
Konrad Górka – wiolonczela
Michał Skiba – kontrabas
Marian Magiera – trąbka
Paweł Gajewski –trąbka
Tomasz Sobaniec – kotły

Program:
J. Haydn Koncert organowy F-dur Hob. XVIII:3, Salve Regina g-moll Hob. XXIIIb:2
***
W.A. Mozart Sonata kościelna C-dur KV 263
O. di Lasso Miserere mei Domine
W.A. Mozart Msza brevis C-dur KV 259 „Orgelsolomesse“: Kyrie, Gloria
O. di Lasso Exaudi Deus
W.A. Mozart Msza brevis C-dur KV 259 „Orgelsolomesse“: Credo
G. Pergolesi O sacrum convivium
W.A. Mozart Msza brevis C-dur KV 259 „Orgelsolomesse“: Sanctus, Benedictus, Agnus Dei, Ave verum Corpus D-dur KV 618

informacja prasowa

sobota, 4 maja 2019

Rembrandta myślenie na papierze - wystawa w Muzeum Brytyjskim

Z okazji 350. rocznicy śmierci Rembrandta (4 października 1669 r.), Muzeum Brytyjskie prezentuje kolekcję rzadko pokazywanych grafik i rysunków, która pozwala inaczej spojrzeć na sposób myślenia Starego Mistrza. Wystawa ujawnia ponadto osobisty charakter jego grafik i rysunków, które, w przeciwieństwie do obrazów, były zwykle wykonywane z własnej inicjatywy.


Rembrandt van Rijn (1606–1669), Śpiaca kobieta, akwarela, ok. 1654, The British Museum


Muzeum Brytyjskie posiada jedną z największych kolekcji prac Rembrandta na papierze, a wybór tych skarbów jest obecnie eksponowany z okazji okrągłej rocznicy śmierci Rembrandta, która przypada 4 października 1669 roku.
Ekspozycja ma charakter tematyczny - są to portrety, autoportrety, krajobrazy i sceny biblijne, które zarazem ukazują rozwój artystyczny i metody pracy Mistrza, podczas gdy ramy chronologiczne ujawniają, jak niestrudzenie poszerzał granice swojej sztuki.

Rembrandt, Portret przy oknie. Studium, 1648, British Museum

To niezwykła wystawa, obejmująca 65 grafik i rysunków, które ujawniają techniczną i kreatywną pomysłowość Rembrandta tworzącego na papierze. Najnowsza ekspozycja bada proces twórczy Rembrandta na papierze, łączy także tematy całego jego życia. Kopie prac Rembrandta były rzadko zlecane i pozostały osobistym przedsięwzięciem malarza, są zatem najlepszym dokumentem jego metod tworzenia.

W centrum wystawy znajduje się rysunek przedstawiający śpiącą młodą kobietę (Hendrickje Stoffels?, ok. 1654) - sugestywny portret kobiety uważanej za ostatnia kochankę Rembrandta, uchwycony w intymnym momencie odpoczynku. Wydaje się, że wizerunki kobiet Rembrandta
dają także możliwość wnikliwego spojrzenia na jego życie osobiste. Studio artysty znajdowało się w jego domu, jak to było w zwyczaju w tamtym czasie,  rysował więc kobiety zarówno na formalnie zorganizowanych  sesjach, jak i spontanicznie.
Inne portrety kobiet obejmują m.in. wczesny wizerunek żony Saskii złożonej chorobą.

Rembrandt, Chora Saskia leżąca w łóżku, ok. 1635, MB

Jak widać na rysunkach i na nieformalnym „Portrecie w oknie. Studium" (1648), Rembrandt przedstawia także siebie na rysunku podczas pracy nad autoportretem na miedzianej płycie. Te różnorodne grafiki ukazują, jak wizerunek artysty, przeniesiony z ćwiczeń studyjnych i przekształcony w produkt rynkowy, być może niepodobny do wizerunku publicznego w dzisiejszym świecie.


Rembrandt był uważnym obserwatorem życia. Ujawniają to szkice piórkiem i atramentem przedstawiające starca i dziecko (ok. 1639-40). Uchwycił na nich zmienność ruchu, kiedy to dwa kolejne szkice przedstawiają dziecko zdejmujące w zabawie nakrycie głowy starego mężczyzny.
Rembrandt był pierwszym artystą, który wyprodukował szeroką gamę autoportretów wkopiach, na których przedstawiał się w różnych przebraniach i nastrojach.

Rembrandt, Autoportret

Na wystawie pojawi się jedna z najwcześniejszych odbitek Rembrandta - niezwykle duży autoportret, który nigdy nie było przeznaczony na sprzedaż. Został zaprezentowany wraz z późniejszym, dobrze znanym, autoportretem Rembrandta.

Święty Hieronim klęczący na modlitwie, spoglądający w dół, lew po lewej, 1639, BM

Ostatnia część wystawy poświęcona jest religijnym dziełom Rembrandta, ukazując drogę twórczą od baroku do cichej introspekcji.
Na wystawie zobaczymy wybór odbitek odzwierciedlających jego zmieniające się interpretacje dotyczące postaci świętego Hieronima, którego wielokrotnie rysował. Ujęcie chronologiczne ujawnia nieustające dążenie artysty do nowych możliwości obrazowania.

Rembrandt, Wskrzeszenie Łazarza, ok. 1632, BM

Rembrandt nasycił światłem przesłanie religijne swoich dzieł, tworząc dramatyczny nastrój  we „Wskrzeszeniu Łazarza”, ukazującego zszokowanych gapiów stojących za Chrystusem.
Później stworzył niektóre ze swoich najciemniejszych i najbardziej złożonych odbitek. Punktem kulminacyjnym tego cyklu będą jego późne "Trzy krzyże"  oraz "Ecce Homo".

Rembrandt, Trzy krzyże, ok. 1653, MB
Rembrandt jest jednym z najbardziej lubianych artystów spośród dawnych mistrzów, a wystawa w British Museum daje rzadką okazję przyjrzenia się jego twórczości na papierze. Wystawie towarzyszy przełomowa publikacja "Rembrandt i Rembrandt - rysunki szkolne" (British Museum
publikacja badawcza Martina Royaltona-Kischa, opublikowana online w 2009 r. tutaj), zawierająca  kontynuację prac Muzeum nad Rembrandtem, a także jego świetną kolekcję prac na papierze.


Wystawa czynna od 7 lutego do 4 sierpnia 2019 r.


informacja prasowa i materiały promocyjne: The British Museum, tłum. i oprac. B. Lekarczyk-Cisek

piątek, 3 maja 2019

Edward Munch: Miłość i lęk - wystawa w Muzeum Brytyjskim

Nie chcemy, aby na ścianach salonu wisiały ładne zdjęcia. 
Chcemy ... sztuki, która więzi i angażuje. Sztuki płynącej z głębin serca.
Edvard Munch

Wystawa "Edvard Munch: love and angst"

Twórca najbardziej nawiedzonej i kultowej twarzy sztuki. Radykalny ojciec ekspresjonizmu. Odpowiedź Norwegii na Vincenta van Gogha. Kim był Edvard Munch? Odkryj tego prekursora i wywrotowego artystę w The British Museum, które odsłania wiele tajemnic życia Muncha na największej wystawie jego prac w Wielkiej Brytanii.

Emocjonalna intensywność "Krzyku" rozbrzmiewała w historii, przemawiając do pokoleń. Fakt, że obraz nie potrzebuje wyjaśnienia, jest niewątpliwie jedną z jego mocnych stron. Być może jednak z tego powodu niewiele wiadomo o jego twórcy - "Krzyk" mówi sam za siebie. Chociaż stał się uniwersalnym symbolem ludzkiego strachu, jest to głęboko osobista odpowiedź na wychowanie i doświadczenia Muncha jako młodego artysty.

Patrząc na przedwojenne Oslo, Berlin i Paryż, wystawa pokazuje, jak nowe pomysły, dotyczące niezależności osobistej i politycznej, doszły wówczas do głosu i stały się  ważne. Munch, buntownik spragniony nowych doświadczeń, odrzucił surowe luterańskie wychowanie, by prowadzić niekonwencjonalny styl życia. Podróżował po Europie, czerpiąc inspirację artystyczną z kręgów cyganerii, z którymi się spotkał, a także ze swoich namiętnych romansów. Praca Muncha wyrażała jego doświadczenia życiowe w gwałtownie zmieniającej się Europie, która miała zostać zniszczona przez pierwszy globalny konflikt.

Na tej wystawie, przygotowanej wspólnie z Muzeum Muncha w Oslo, dowiecie się, jak artysta opanował sztukę graficzną oraz poznacie jego niezwykłe prace. Innowacyjne techniki Muncha: silny kontur, płynna secesyjna linia, zróżnicowany koloryt, śmiałe użycie kolorów oraz mroczne tematy wyraźnie odbijają się na tle zmieniających się postaw i wyróżniają go jako jednego z pierwszych prawdziwie nowoczesnych artystów.

Kim był Edvard Munch?


Edward Munch, Autoportret , detal, 
Na wystawie podnosimy zasłonę ukazując tajemnice jednego z najwybitniejszych artystów i grafików pokolenia - norweskiego artystę Edvarda Muncha. Był twórcą najbardziej kultowej twarzy sztuki - ale kim był artysta stojący za „Krzykiem”?

Edvard Munch (1863–1944), Wampir II, litografia kolorowa i drzeworyt, 1895/1902. The Savings Bank Foundation DNB, zdeponowana w Henie Onstad Kunstsenter

Urodzony w 1863 r. W Kristianii (obecnie Oslo) w Norwegii, Edvard Munch jest jednym z pionierów sztuki nowoczesnej, najbardziej znanym ze swojego „Krzyku”. Co zaskakujące, pomimo stworzenia jednego z najsłynniejszych dzieł sztuki, człowiek ukrywający się za tym obrazem nie stanie się równie znany jak rówieśnicy, tacy jak Vincent van Gogh, Henri de Toulouse-Lautrec czy Paul Gauguin.

Przed największą wystawą jego grafik w Wielkiej Brytanii od prawie pięćdziesięciu lat, warto dowiedzieć się czegoś więcej o życiu i twórczości tego przełomowego artysty…

Kim był człowiek za ukrywający się za "Krzykiem"?


Nonkonformista

Munch prowadził niekonwencjonalny styl życia - w jego rodzinnym mieście Kristiania kościół luterański kontrolował niemal każdy aspekt życia w głęboko konserwatywnym społeczeństwie. Munch pragnął od tego uciec. Odreagował swoje surowe wychowanie, łącząc się z grupą artystów, którzy starali się obnażyć ukryte pod uporządkowaną powierzchnią  lęki i hipokryzję społeczeństwa, w tym lęk przed seksualnością i jej konsekwencjami. Munch wchodził w namiętne i burzliwe związki które dostarczały mu artystycznej inspiracji i emocjonalnej intensywności dla jego innowacyjnej twórczości.


Malarz czy grafik?

W ciągu pierwszych dziesięciu lat swojej kariery Munch skoncentrował się na malarstwie, z którego przede wszystkim jest znany  po dzień dzisiejszy, zanim zaczął produkować innowacyjne grafiki około 1894 roku. a rynek kolekcjonerski skutecznie ugruntował jego sławę i międzynarodową oraz reputację jako artysty.

Edvard Munch, Głowa przy głowie, drzeworyt kolorowy, 1905. (CC) BY 4 The Munch Museum


Subwersywna bohema

Munch wymieniał się pomysłami z radykalną grupą artystycznych pisarzy, poetów i artystów w Kristianii, którzy otwarcie krytykowali społeczeństwo i opowiadali się za wolną miłością. Podczas licznych wizyt w Paryżu i Berlinie Muncha przyciągało towarzystwo artystów, którego prace obejmowały pogranicza sztuki, literatury i filozofii.

Edvard Munch (1863–1944), Pocałunek IV, drzeworyt, 1902. (CC) BY 4 The Munch Museum

Artysta pozostawał także pod silnym wpływem teatru. Munch czuł szczególną więź z dramatami norweskiego pisarza Henrika Ibsena, które szokowały społeczeństwo burżuazyjne bezkompromisową analizą konwencji społecznych i moralnych, odnosząc się do cudzołóstwa, hipokryzji i szaleństwa - tematów, które Munch sam starał się podejmować.

Urzekający urok tej rudowłosej postaci wyraża wiele obaw Muncha w odniesieniu do siły kobiet. W realnym życiu artystyczne romanse Muncha były częste i męczące - pociągały go kobiety, ale nie był w stanie pokochać którąś z nich.  Jego szokujący romans z Tulla Larsen zakończył się incydentem strzeleckim, który wymagał operacji usunięcia kuli z palca!


Edvard Munch, Kobieta z rudymi włosami i zielonymi oczami, kolorowa litografia, 1902. (CC) BY 4 The Munch Museum.


Niespokojny podróżnik

Pod koniec XIX wieku rozwijająca się sieć kolejowa sprawiła, że ​​podróże stały się coraz szybsze i łatwiejsze. Jako że na początku XX wieku Europa stawała się coraz bardziej uprzemysłowiona, Munch wykorzystał rozwój technologii, aby podróżować po Europie i zanurzyć się w kręgach artystycznych Paryża i Berlina. To dało ekscytujące nowe możliwości zanurzenia się w życiu i kulturze tych miast. Munch całe życie wyjeżdżał z Norwegii, aby zorganizować wystawy swoich prac i obcować z międzynarodowym kręgiem artystów i intelektualistów.

Edvard Munch na kufrze w swoim studio, 1902. (CC) BY 4 The Munch Museum.

Pionier w wyrażaniu ludzkiego doświadczenia

Odkąd pamiętam, cierpiałem z powodu głębokiego uczucia niepokoju, które próbowałem wyrazić w mojej sztuce. Bez tego lęku i choroby byłbym jak statek bez steru. - Edvard Munch.

Edvard Munch, Krzyk, litografia, 1895. Kolekcja prywatna, Norwegia. CC BY 4 Muzeum Muncha

Zetknięcie się ze śmiercią bliskich - matki i siostry, króre umarły na gruźlicę, gdy Munch był dzieckiem - zaważyło na rozwoju duchowym i artystycznym malarza. Motyw śmierci jest bardzo częsty w twórczości tego artysty. Niepokój ten dręczył go przez całe życie i ukształtował jego dzieła. Wiele lat walczył z alkoholizmem i zaburzeniami nerwowymi. Po ciężkiej chorobie nerwowej (z której leczył się w klinice dla nerwowo chorych w Kopenhadze nowoczesną metodą "elektryfikacji", nie mylić z terapią elektrowstrząsową), osiadł w Norwegii. Jego sztuka ukazywała kruchość i skrajności ludzkiego doświadczenia -zmienne nastroje: od miłości do utraty, od czułości do zazdrość.

Były to tematy, do których Munch nieustannie powracał - traktował swoje prace nad pewnymi tematami jak swoje „dzieci”. Powrócił w pewnym momencie do serii nawiedzających obrazów dotyczących miłości, zazdrości, lęku i śmierci, które nazwał „fryzem życia” . Dzieła te nie były pierwotnie pomyślane jako jeden zbiór prac, ale zostały rozwinięte w pewną całość, ponieważ Munch stopniowo rozszerzał swoje pomysły.

„Fryz ma być wierszem o życiu, miłości i śmierci”. Edvard Munch


Edvard Munch (1863–1944), The Lonely Ones. Drzeworyt kolorowy, 1899.  
 The Munch Museum.
Radykalny artysta

Pierwotne emocje na grafikach Muncha odzwierciedlają wiele lęków i gorących dyskusji  tamtych czasów, ale jego sztuka wciąż rezonuje silnie w dzisiejszym świecie.


Muncha inspirowały także spotkania z czeskimi kręgami artystów i pisarzy z Kristianii i Berlina. Przeciwstawił się konwencji, rozwijając nowy język wizualny, który radykalnie odszedł od zręcznych portretów społeczeństwa i wspaniałych skandynawskich krajobrazów, które były modne.

"Chcemy czegoś więcej niż zwykłej fotografii natury. Nie chcemy, aby na ścianach salonu wisiały ładne zdjęcia. Chcemy stworzyć, a przynajmniej położyć fundamenty sztuki, która daje coś ludzkości. Sztuka, która więzi i angażuje. Sztuki płynącej z głębin serca".   Edvard Munch


Czując potrzebę zerwania z tradycją i odejścia od pięknie ubranych postaci osadzonych w realistycznie odtworzonych wnętrzach, przedstawiał świat takim, jakim go doświadczał. Grafiki Muncha odzwierciedlają napięcie wywołane gwałtowną urbanizacją i moralnymi dylematami zmieniającego się świata, a także postępem naukowym i medycznym. Jego tendencja do użycia szorstkiej tekstury, niezwykłych kombinacji kolorów i kontrowersyjnych tematów rezonowała ze zmieniającymi się postawami - i wyróżniała go jako jednego z pierwszych prawdziwie nowoczesnych artystów.


Edvard Munch (1863–1944), Madonna. Litograf, 1895/1902. (CC) BY 4 The Munch Museum.
Wystawa "Edvard Munch: Miłość i niepokój" została otwarta 11 kwietnia 2019 r. we współpracy z Muzeum Muncha w Oslo. Pozostanie czynna do 21 lipca 2019 r.

Informacje o wystawie oraz reprodukcje pochodzą ze strony British Museum. Opracowałam je także  na podstawie tekstu bloga ze strony muzeum.

zapowiedź wystawy




12. FESTIWAL KULTURY RUMUŃSKIEJ W KRAKOWIE - program filmowy Kino Pod Baranami 10-12 maja 2019

Kino Pod Baranami i Rumuński Instytut Kultury w Warszawie zapraszają na wspólną, filmową wyprawę do Rumunii w ramach 12. Festiwalu Kultury Rumuńskiej w Krakowie. W programie trzy wyjątkowe filmy pełnometrażowe, noc rumuńskich krótkich metraży oraz specjalna edycja Baranków Dzieciom – bajkowych poranków dla najmłodszych widzów.



Na ekranie Kina Pod Baranami pojawi się najnowszy film bywalca międzynarodowych festiwali Paula Negoescu, nominowanego do Złotego Niedźwiedzia za filmy Târziu (2008), Remont (2009) oraz Derby (2010). Nazywana hołdem dla neurotycznych historii miłosnych spod znaku Woody’ego Allena Opowiastka o obiboku to zanurzony w rumuńskiej rzeczywistości portret profesora matematyki – lekkoducha zaskoczonego niespodziewanym zerwaniem z młodziutką Iriną. Wprowadzenie do filmu wygłosi Miłosz Stelmach – redaktor naczelny czasopisma „Ekrany”.

"Proroca" w reż. Constantina Popescu

W programie znalazła się też Pororoca w reżyserii Constantina Popescu – jednego z czołowych twórców rumuńskiej nowej fali, autora m.in. Opowieści Złotego Wieku (2009). W jego najnowszym dziele, idylliczne życie młodego małżeństwa legnie w gruzach, gdy podczas spaceru po parku zniknie ich pięcioletnia córka. Pororoca - dowód wyśmienitej kondycji rumuńskiego kina - zachwyca nakręconą w jednym ujęciu 18-minutową brawurową sceną zaginięcia oraz świetną, nagrodzoną na Festiwalu w San Sebastian rolą Bogdana Dumitrache. Krakowscy widzowie będą mieli również możliwość zobaczenia O krok za serafinami Daniela Sandu, którego główny bohater chciałby zostać duchownym. Pobyt w konserwatywnym, religijnym liceum, opanowanym przez niemal wszystkie siedem grzechów głównych, wcale nie przybliża chłopaka do wymarzonego zajęcia, lecz skutecznie kieruje jego uwagę ku bardziej przyziemnym sprawom.

Opowiastka o obiboku, reż. Paul Negoescu

Program filmowy 12. Festiwalu Kultury Rumuńskiej to nie tylko filmy pełnometrażowe, ale też zestaw intrygujących krótkich metraży, które zostaną zaprezentowane podczas nocy rumuńskich filmów krótkich.

Również najmłodsi widzowie Kina Pod Baranami otrzymają okazję poznania rumuńskiej kultury za sprawą specjalnej odsłony Baranków Dzieciom – bajkowych poranków dla dzieci. Mali uczestnicy wydarzenia Baranki w Rumunii poznają Mihaelę – sympatyczną dziewczynkę z kucykami, będącą bohaterką serialu animowanego wyświetlanego w rumuńskiej telewizji w latach 1970-1980. Najmłodsi kinomani wezmą także udział w wyjątkowych warsztatach inspirowanych rumuńską kulturą.

PROGRAM:


piątek, 10 maja
21.00 OPOWIASTKA O OBIBOKU | THE STORY OF A SUMMER LOVER | POVESTEA UNUI PIERDE-VARA
reż. Paul Negoescu, Rumunia 2018, 100’
+ wprowadzenie: Miłosz Stelmach

sobota, 11 maja
18.30 POROROCA | POROROCA
reż. Constantin Popescu, Rumunia 2018, 152’
23.15 NOC RUMUŃSKICH FILMÓW KRÓTKICH 109’

niedziela, 12 maja
11.00 BARANKI DZIECIOM: BARANKI W RUMUNII
MIHAELA - zestaw bajek 45’
reż. Nell Cobar, Rumunia 1969
+ warsztaty dla dzieci
18.30 O KROK ZA SERAFINAMI | ONE STEP BEHIND THE SERAPHIM | UN PAS ÎN URMA SERAFIMILOR
reż. Daniel Sandu, Rumunia 2017, 150’

BILETY:
20 zł (normalny)
15 zł (ulgowy)
Baranki Dzieciom: 11 zł
Karnet (4 seanse): 44 zł


O FILMACH:

POROROCA | POROROCA
reż. Constantin Popescu, Rumunia 2018, 152’

MFF w San Sebastián: Najlepszy aktor (Bogdan Dumitrache), udział w Konkursie Głównym
MFF w Dublinie: Najlepszy film
East&West MFF: Najlepszy aktor (Bogdan Dumitrache)
Nagrody Gopo: Najlepszy reżyser, najlepszy aktor (Bogdan Dumitrache), najlepsza aktorka drugoplanowa (Iulia Lumânare)
18. MFF Nowe Horyzonty: sekcja Odkrycia

Państwo Ionescu to młode małżeństwo wychowujące w Bukareszcie dwoje dzieci. Życie obchodzi się z nimi łaskawie: nie mają problemów materialnych ani zdrowotnych, kochają się. Cały ich świat legnie jednak w gruzach, gdy Tudor (Bogdan Dumitrache) wybierze się z dziećmi do parku i podczas - nakręconej w jednym ujęciu 18-minutowej brawurowej sceny - straci z oczu pięcioletnią córkę. Gdzie mogła się podziać?

Rozpoczyna się ponad dwugodzinne dochodzenie, które trzyma w napięciu niczym rasowy dreszczowiec. Oprócz intrygi ważna okazuje się w tym filmie analiza rozpadu psychiki bohaterów i narastającego kryzysu w ich związku.
(Adam Kruk dla 18. MFF Nowe Horyzonty)

Nowy film Constantina Popescu – jednego z czołowych twórców rumuńskiej nowej fali, reżysera Opowieści Złotego Wieku (2009) i Portretu partyzanta w wieku młodzieńczym (2010). W roli zatroskanego ojca wystąpił nagrodzony na Festiwalu w San Sebastian Bogdan Dumitrache, znany m.in. z filmów Pozycja dziecka (2013) i Śmierć pana Lazarescu (2005).


O KROK ZA SERAFINAMI | ONE STEP BEHIND THE SERAPHIM | UN PAS ÎN URMA SERAFIMILOR
reż. Daniel Sandu, Rumunia 2017, 150’

MFF Transilvania 2018: Nagroda Publiczności sekcji Romanian Days
MFF w Atenach: konkurs międzynarodowy
MFF w Bukareszcie: Najlepszy scenariusz
Nagrody Gopo: Najlepeszy film, najlepszy reżyser, najlepszy scenariusz, najlepsze zdjęcia, najlepszy aktor (Vlad Ivanov), najlepszy aktor drugoplanowy (Ali Amir), najlepszy debiut, Young Hope Award

Gabriel jest 15-letnim nastolatkiem, który chce zostać księdzem. Zostaje przyjęty do prawosławnego seminarium duchownego, gdzie trafia w sam środek walki o władzę pomiędzy nieprzekupnym, ale skłonnym do przemocy księdzem a przebiegłym i pozbawionym skrupułów świeckim nauczycielem. Chłopak szybko orientuje się, że kłamstwo, kradzież, oszustwo, hazard i zdrada to rzeczy, które musi opanować, aby przeżyć w szkole.

Obsypany nagrodami Gopo - rumuńskimi Oscarami - film O krok za serafinami został zainspirowany własnymi przeżyciami reżysera Daniela Sandu, który również spędził kilka lat w podobnym seminarium. W główną rolę Gabriela wcielił się młodziutki Stefan Iancu, który od lat występuje w filmach rumuńskich i zagranicznych, m.in. u boku Oscara Isaaca czy Ben Kingsleya. Na ekranie towarzyszy mu gwiazdor kina rumuńskiego, Vlad Ivanov (4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni; Policjant, przymiotnik; Opowieści Złotego wieku).

OPOWIASTKA O OBIBOKU | THE STORY OF A SUMMER LOVER | POVESTEA UNUI PIERDE-VARA
reż. Paul Negoescu, Rumunia 2018, 100’

MFF w Sofii 2019: Balkan Competition
Black Nights Film Festival w Tallinnie  2018

Petru jest profesorem matematyki na Politechnice w Bukareszcie i prowadzi beztroskie życie. Jest w otwartym związku z Iriną, która zdaje się nie zauważać, że mężczyzna od czasu do czasu sypia z innymi kobietami. Jednak kiedy Irina zajdzie w ciążę, Petru jest zmuszony do nagłej zmiany stylu życia.

Opowiastka o obiboku to nowy film Paula Negoescu, autora prezentowanej w ramach 10. Festiwalu Kultury Rumuńskiej zwariowanej komedii Masz ci los! (2016). Tym razem, rumuński reżyser swoją historią o obijającym się profesorze matematyki, składa hołd amerykańskiemu neurotykowi, Woody’emu Allenowi. Podobnie jak autor Annie Hall, Negoescu w serii błyskotliwych dialogów porusza kwestie związane z relacjami damsko-męskimi i trafnie wytyka filmowym mężczyznom ich zagubienie i niezdecydowanie.


NOC RUMUŃSKICH FILMÓW KRÓTKICH
(całkowity czas trwania: 109‘)

COŚ  | CEVA
reż. Paul Mureşan, Rumunia 2017, 9’
Wszystko, czego można uniknąć w życiu może później stać się podwaliną życia po śmierci. Tu trzeba się zmierzyć z lękami i odbyć podróże wraz z własnymi cieniami.

DATE NIGHT | DATE NIGHT
reż. Stela Pelin, Rumunia 2017, 17’
Andrei pracuje w kiepskiej myjni samochodowej. Zostaje zwolniony z pracy z powodu nieszczęśliwego zbiegu okoliczności. Biorąc pod uwagę, że niedługo się żeni, jest to bardzo zła wiadomość. Po powrocie do domu rozpoczyna rozmowę z przyszłą żoną i opowiada jej pewną historię, byle uniknąć kłótni.

MORSKI BRIZ | MORSKI BRIZ
reż. Cecilia Ştefănescu, Rumunia 2018, 28'
Pod koniec lata, 60-letnia Laura Vasiliu wyjeżdża z przyjaciółką na wakacje na bułgarskie wybrzeże. Pojawienie się nieznajomego zakłóca jednak ich spokojny wypoczynek.

NIEBIESKI I CZERWONY W RÓWNYCH PROPORCJACH | ALBASTRU SI ROSU, IN PROPORTII EGALE
reż. Georgiana Moldoveanu, Rumunia 2018, 21'
Ana i Ștefan świętują pierwszą rocznicę swojego związku. Niezwykły związek, niezwykła rocznica, niezwykły prezent. Ana zgodziła się urodzić dziecko Ștefana i jego żony. Zbyt późno Ștefan zdaje sobie sprawę, że pragnie czegoś innego.

ŚWIĄTECZNY PREZENT | CADOUL DE CRĂCIUN
reż. Bogdan Mureşanu, Rumunia 2018, 23'
20 grudnia 1989 roku, kilka dni po krwawym stłumieniu przez Ceaușescu protestów w Timisoarze, spokojny wieczór zamienia się w straszliwy dramat, gdy ojciec dowiaduje się, że jego synek wysłał list do świętego Mikołaja. Chłopiec prosi w nim Mikołaja o śmierć Ceaușescu, bo sądzi, że ucieszy to jego ojca.

ZAWODOWCY | PROFESIONIŞTII
reż. Tudor Botezatu, Rumunia 2014, 11’
Trener szkoli boksera jak poddać walkę ku radości i zadowoleniu wszystkich.

informacja prasowa

Radiowa Trójka świętuje 200. urodziny Stanisława Moniuszki

Z okazji przypadającej na 5 maja 200. rocznicy urodzin Stanisława Moniuszki Program 3 Polskiego Radia przygotował specjalne audycje poświęcone życiu i twórczości wybitnego kompozytora. Oczywiście tego dnia na antenie Trójki nie zabraknie również relacji z odbywającego się na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego uroczystego koncertu „Wiwat Moniuszko!”.



Trójka już od poniedziałku 29 kwietnia nadaje codziennie o godz. 7.40 muzyczny cykl Piotra Metza z pieśniami skomponowanymi przez Stanisława Moniuszkę. Natomiast w niedzielę 5 maja sporą część ramówki stacji z ul. Myśliwieckiej zajmą wydarzenia rocznicowe oraz specjalne audycje poświęcone Stanisławowi Moniuszce (1819-1872). Przypomnijmy – uchwałą Sejmu RP 2019 rok ustanowiony został Rokiem Moniuszki.

Kulminacją zorganizowanej z tej okazji, ogólnopolskiej i zainicjowanej przez Parę Prezydencką akcji „Narodowe Granie”, będzie otwarty dla publiczności koncert „Wiwat Moniuszko!”. W niedzielę 5 maja w godz. 12.00-18.00 na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego wystąpią artyści reprezentujący różnorodne style i gatunki muzyczne, inspirowane twórczością XIX-wiecznego kompozytora. Zagra m.in. Polska Orkiestra Radiowa pod dyrekcją Michała Klauzy, a wystąpią: Joanna Moskowicz (sopran), Sławomir Naborczyk (tenor), Adam Kruszewski (baryton), Aleksander Teliga (bas). W programie: Mazur, Aria Miecznika, Intrada, Aria Hanny, Recytatyw, aria Stefana (z kurantem) i Aria Skołuby z opery „Straszny Dwór”, Uwertura do opery „Paria”, Uwertura do opery „Verbum Nobile”, Tańce góralskie z opery „Halka”. Relacje w tego koncertu Trójka nada w serwisach.

O godz. 19.05 rozpocznie się wieczór z twórczością Stanisława Moniuszki w Trójce. W „Kwestii Kultury” (19.05-20.00) gośćmi Mariusza Cieślika będą: prof. Jacek Kowalski – znawca kultury staropolskiej i laureat prestiżowej Nagrody Literackiej im. Józefa Mackiewicza (za książkę „Sarmacja. Obalanie mitów”) oraz prof. Radosław Okulicz-Kozaryn – edytor listów Moniuszki. W audycji fragmenty najsłynniejszego wykonania „Strasznego Dworu” (w obsadzie m.in. Andrzej Hiolski).

O godz. 20.05 koncert prof. Jacka Kowalskiego z zespołem w Muzycznym Studiu im. Agnieszki Osieckiej. W repertuarze pieśni Stanisława Moniuszki oraz inne utwory z epoki w nowych opracowaniach.

Głównym tematem „Magazynu Bardzo Kulturalnego” Barbary Marcinik (godz. 21.05-22.00) będzie premiera w Operze Bałtyckiej opery „Hrabina” w reżyserii Krystyny Jandy.

Natomiast w poniedziałek 6 maja Trójka wyemituje o godz. 18.45 reportaż Eweliny Karpacz-Oboładze o ulicach Moniuszki (jest ich w Polsce około 800) i ich mieszańcach.

Przypomnijmy, że z okazji Roku Moniuszki Polskie Radio stworzyło specjalny serwis o życiu 
i twórczości kompozytora, który można znaleźć pod adresem: www.polskieradio.pl/384.

informacja prasowa

czwartek, 2 maja 2019

12. Festiwal "Wisła": Polskie kino podbija świat

12. Festiwal Filmów Polskich "Wisła" od kwietnia do grudnia 2019 r. odwiedzi kilkanaście krajów: Rosję, Gruzję, Białoruś, Chorwację, Serbię, Azerbejdżan, Uzbekistan, Tadżykistan, Kazachstan, Kirgistan, Turcję, Słowację, Czechy, Islandię i Chile. Główna edycja projektu odbędzie się w dniach 23 – 30 maja br. w Moskwie. Następnie polskie filmy zagrają kina w kilkunastu rosyjskich miastach.



12. Festiwal "Wisła" odkryje przed widzami znakomite debiuty oraz nowe obrazy twórców, którzy zdążyli już zgromadzić bogatą kolekcję nagród filmowych. Pokażemy ambitne kino arthousowe, jak również produkcje mainstreamowe. W programie znajdą się filmy ciepłe, kameralne, pełne zadumy oraz produkcje zrealizowane z dużym rozmachem, zachwycające scenografią i wyszukanymi kostiumami.

Najnowsze rodzime kino autorskie zaprezentujemy w ramach Konkursu Filmów Fabularnych. Widzowie zobaczą m.in. najnowszy obraz Jana Jakuba Kolskiego "Ułaskawienie", "Kamerdynera" Filipa Bajona, "7 uczuć" Marka Koterskiego, "Fugę" Agnieszki Smoczyńskiej czy "Córkę trenera" Łukasza Grzegorzka.

Panorama Polskiego Kina zaproponuje nowe produkcje o dużej różnorodności tematycznej i gatunkowej. Wśród nich "Zabawa zabawa" Kingi Dębskiej, "Juliusz" Aleksandra Pietrzaka i "Planeta Singli 2 i 3" w reżyserii Sama Akina i Michała Chacińskiego (trzecia część).

Miłośników filmów dokumentalnych zaprosimy na blok "Polska w dokumencie", a w nim "Over the Limit" Marty Prus, "Dreamland" Stanisława Berbeki oraz "Wieś pływających krów" Katarzyny Trzaski.

Przed widzami odkryjemy twórczość braci Andrzeja i Janusza Kondratiuków. W ramach bloku "Wniebowzięci bracia" pokażemy najnowszy film Janusza Kondratiuka "Jak pies z kotem", będący słodko-gorzkim obrazem relacji między braćmi. Zaprezentujemy także "Dziewczyny do wzięcia" młodszego z braci oraz "Hydrozagadkę", "Wniebowziętych" i  "Wrzeciono czasu" w reżyserii Andrzeja Kondratiuka.

W nawiązaniu do ogłoszenia w Polsce 2019 r. Rokiem Powstań Śląskich przedstawimy trylogię śląską Kazimierza Kutza - wybitnego przedstawiciela rodzimej kultury. Widzowie będą mieli okazję zobaczyć trzy wybitne dzieła twórcy: "Sól ziemi czarnej", "Perła w koronie" i "Paciorki jednego różańca".

Do programu wejdzie także retrospektywa filmów znakomitego polskiego reżysera Jana Jakuba Kolskiego. Zaprezentujemy m.in. filmy "Jańcio Wodnik", "Historia kina w Popielawach", "Daleko od okna" i "Jasminum".

Wspólnie z Instytutem Polskim w Moskwie po raz kolejny zrealizujemy cykl "Teatr na ekranie", czyli pokazy najlepszych polskich spektakli telewizyjnych. Przedstawimy m.in. sztuki "Pan Jowialski" w reżyserii Artura Żmijewskiego, "Okno na tamtą stronę" Artura Hofmana, "Cenę" Jerzego Zelnika i "Spalenie Joanny" Agaty Baumgart.

W ramach weekendowych pokazów filmów familijnych dzieci i młodzieży wraz z rodzicami zaprosimy na dwa obrazy Tomasza Szafrańskiego: "Klub Włóczykijów" i "Władcy przygód. Stąd do Oblivio".

W programie tradycyjnie znajdą się etiudy studentów i absolwentów Szkoły Filmowej w Łodzi, Studia Munka oraz Wydziału Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego. Wszystkich zainteresowanych formą krótkiego metrażu zaprosimy również na profesjonalne warsztaty filmowe.Projekcjom towarzyszyć będą liczne wydarzenia kulturalne, m.in. panele dyskusyjne z twórcami, masterclassy czy wystawy.

informacja prasowa

środa, 1 maja 2019

Migotanie wyobraźni: ponowne odkrycie zaginionego miasta Syrii - wystawa w British Museum

Do 14 lutego 2019 roku trwała w British Museum wystawa "Migotanie wyobraźni: ponowne odkrycie zaginionego miasta w Syrii". Chodzi mianowicie o biblijną Niniwę. Próby jej zlokalizowania oraz inspirowane sztuką starożytnego miasta obrazy i sztuka użytkowa zaowocowały swoistą modą na ów egzotyczny świat. Szczególnie odkrycia Austena Henry'ego Layarda, którego książka o Niniwie stała się prawdziwą sensacją. O tym wszystkim dowiadujemy się z wpisu kuratorki wystawy, Carine Harmand, na blogu Muzeum Brytyjskiego. Zachęcam do lektury.


Widok Kopców Niniwy ze Wschodu z Mosulem w oddali (Frank Cooper)


Dzięki swoim wspaniałym pałacom, olbrzymim bibliotekom i bujnym ogrodom, Niniwa była jednym z najważniejszych miast starożytnego świata. Kurator projektu wystawy Carine Harmand bada dziewiętnastowieczne dążenie do zlokalizowania i odkrycia tego wielkiego zaginionego miasta…Wystawa Muzeum Brytyjskiego bada życie ostatniego wielkiego króla Asyrii, Ashurbanipala. Potężny władca rządził wówczas największym imperium na ziemi, ale w ciągu kilku dziesięcioleci po jego śmierci imperium upadło, a stolica została spalona do gołej ziemi.

George Woolliscroft Rhead po Ford Madox Brown, Śmierć Sardanapala, 1890


Od czasów starożytnych pisarze spekulowali na temat upadku Asyrii. Źródła greckie i rzymskie mówią o ekstrawaganckim samobójstwie ostatniego króla Sardanapala (uważanego przez niektórych za Ashurbanipala), otoczonego złotem i konkubinami. Stary Testament opisuje unicestwienie miasta przez Boski gniew, a od średniowiecza zainteresowanie dowodami biblijnymi zmotywowało podróżnych i geografów do próby zlokalizowania miasta.

Jednak dopiero w połowie XIX wieku lokalizacja Niniwy - niedaleko Mosulu w północnym Iraku - została potwierdzona.


Nacjonalistyczna rywalizacja



W tym czasie region Mosul był częścią Imperium Osmańskiego. Francja i Wielka Brytania miały konsulat w Mosulu i imperialną rywalizację między obydwoma krajami, a także ich polityczne zainteresowanie regionem, napędzające pionierskie wykopaliska archeologiczne.


Prawdopodobnie George Scharf (1820–1895), Layard i Rassam w pracy w Nimrud, c. 1850–60, litografia ręcznie kolorowana na płótnie

Wykopaliska rozpoczęły się w 1842 roku, kiedy francuski konsul Paul Émile Botta, na zlecenie Muzeum Luwr, zaczął kopać w miejscu Khorsabad, gdzie odkrył miasto zbudowane przez asyryjskiego króla Sargona II. Wyniki badań wykopaliskowych opublikowano pod tytułem "Zabytki Niniwy", ponieważ Botta błędnie wierzył, że znalazł słynne starożytne miasto.

Te odkrycia przyciągnęły uwagę Austena Henry'ego Layarda, młodego brytyjskiego odkrywcy, który pracował jako asystent brytyjskiego ambasadora w Konstantynopolu. Layard przekonał ambasadora do osobistego sfinansowania wykopalisk w miejscu Nimrud. Od 1845 r. Layard z nieocenioną pomocą Hormuzda Rassama, archeologa z Mosulu i jego zespołu, rozpoczął wykopaliska w Nimrud. Wkrótce odkryli monumentalne skrzydlate byki i lwy, które flankowały bramy pałacu asyryjskiego.

Podekscytowany tymi odkryciami rząd brytyjski, za pośrednictwem British Museum, przejął rolę sponsora i w roku 1847 Layard przeniósł się na kopiec Kuyunjik, po drugiej stronie rzeki Tygrys przed Mosulem. To tam w końcu odkopał legendarne miasto Niniwa.

Frederick Charles Cooper. Rysunek przedstawiający skrzydlate byki znalezione przez Layarda w Nimrud. Akwarela na papierze, połowa XIX wieku.

Brytyjski ambasador w Konstantynopolu chciał zobaczyć rzeźby asyryjskie wystawione w Wielkiej Brytanii i uzyskał zezwolenie od rządu osmańskiego na eksport niektórych znalezisk do Londynu, podczas gdy inne znaleziska pozostały na miejscu w Iraku. Rzeźby, które przybyły do ​​Wielkiej Brytanii, dały British Museum kolekcję, która może rywalizować z Luwrem we Francji.

Portret sir Austena Henry'ego Layarda w stroju Bakhtiari. Akwarela złocona, 1843.

Rywalizacja między dwoma imperialnymi państwami rozgrywała się nawet na poziomie rządzących. Królowa Wiktoria zamówiła biżuterię inspirowaną asyryjskimi płaskorzeźbami na państwową wizytę w 1855 Exposition Universelle w Paryżu. „Turkusowa i genialna broszka Niniwy” została wykonana z tej okazji i prawdopodobnie została zaoferowana francuskiej cesarzowej Eugenie, aby podkreślić rolę Wielkiej Brytanii w „ponownym odkryciu” Asyrii.

Asyryjska sensacja w Anglii


Austen Henry Layard opublikował w 1849 r. swoje odkrycia w dwutomowej książce "Niniwa i jej pozostałości" Starannie podkreślając powiązanie między Niniwą a Biblią oraz tocząc narrację w opowieściach o przygodach i eksploracji na Bliskim Wschodzie, książka stała się bestsellerem w wiktoriańskiej Anglii. W ciągu pierwszych czterech lat sprzedano 20 000 egzemplarzy. Krótsza i tańsza wersja książki została później wyprodukowana dla szerszej dystrybucji.

 Layard's Nineveh, skrócona w 1858 r., Murray's Reading for the Rail

Sukces książki Layarda przekonał rząd brytyjski do przeznaczenia środków na transport skrzydlatych byków i skrzydlatych lwów do Londynu, który siedział w skrzyniach w porcie Basra w południowym Iraku. Ich przybycie i wstępny pokaz w holu wejściowym British Museum zostały szeroko nagłośnione w popularnej prasie, takiej jak "Illustrated London News".

Przybycie rzeźb asyryjskich w British Museum, The Illustrated London News, 28 lutego 1852 r.

Wykopaliska tych asyryjskich miast ujawniły ludziom żyjącym w XIX wieku zupełnie nową cywilizację, a w Anglii Layard i jego współpracownicy głosili popularne publiczne wykłady na temat rzeźb asyryjskich.

George Scharf, Autoportret wykładów George'a Scharfa. Grafit na papierze, 1852

Kiedy Wielka Wystawa w Crystal Palace w 1854 roku została przeniesiona do Sydenham Hill, obejmowała dwór Nineveh. Składał się z jaskrawo pomalowanych odlewów płaskorzeźb z Khorsabadu, Niniwy i Nimrud. Chociaż dyrektorzy Pałacu Kryształowego nie byli zbyt entuzjastycznie nastawieni do wystawiania sztuki asyryjskiej, sąd w Niniwie spotkał się z podziwem wszystkich.
Fasada dworu Nineveh w Crystal Palace, Sydenham Hill, Londyn, około 1859 roku.
© Historic England Archive


Popularność tematu wśród artystów: odrodzenie asyryjskie


Badania pana Layarda nie tylko sprawiły, że Asyria stała się przedmiotem zainteresowania uznawanych antykwariatów, ale faktycznie wprowadziła na nią modę… Każdy zna formę parasola monarchy asyryjskiego, a moda królewskiej korony Niniwy jest równie znana jak wzór ostatniej nowej paryskiej maski.

Odkrycia miały także duży wpływ na sztukę w Wielkiej Brytanii. Artyści i projektanci zaczęli kopiować szczegóły z rzeźb asyryjskich w poszukiwaniu inspiracji i historycznej dokładności. Wiersz Lorda Byrona „Sardanapalus” napisany został przed odkryciami. Dekoracje i kostiumy na obrazach były jednak sumiennie kopiowane z ilustracji w publikacjach Layarda.

Eugène Delacroix (1798–1863), Śmierć Sardanapala. olej na płótnie, 1827

Motywy asyryjskie, postrzegane jako namacalny dowód prawdziwości zapisów Starego Testamentu, były również używane do zilustrowania biblijnych opowieści. Arthur Murch, artysta mieszkający po drugiej stronie ulicy, przy której mieści się  British Museum, produkował ilustracje do Biblii, bezpośrednio inspirowany wystawami w muzeum.

Arthur Murch, Lot Adrammelech, w Galerii Biblii Dalzielsa, 1860


Asyryjskie rzeźby również trafiły do ​​Francji - do muzeum w Luwrze, ale tylko w Anglii styl asyryjski spotkał się z tak wielką popularnością. W tym czasie British Museum sprzedawało odlewy rzeźb prezentowanych w ich galeriach, ale były one ograniczone do przykładów grecko-rzymskich. Firmy prywatne szybko zareagowały na publiczne zapotrzebowanie na pamiątki asyryjskie.

Grupa przedmiotów porcelanowych w stylu asyryjskim autorstwa Copelanda i Garretta. 1868-1893

Jubilerzy wyprodukowali kawałki ozdobione scenami i motywami zaczerpniętymi z rzeźb asyryjskich. Najbardziej popularne okazały się skrzydlate byki i lwy, polowania na lwy i skrzydlate gatunki.

Bransoletka ozdobiona scenąmi polowania na lwa asyryjskiego autorstwa Backes & Strauss Ltd.
 Złoto i emalia, 1872

W 1872 roku tłumaczenie George'a Smitha, który opowiadał historię podobną do wielkiego potopu z Biblii, spowodowało nowe zainteresowanie  asyryjskimi stylami. Popularna stała się zwłaszcza biżuteria - wyprodukowano wówczas wiele pięknie emaliowanych sztuk złota.

Portret Lady de Trafford w kostiumie Semiramidy, królowej Asyrii.
 Zdjęcie zrobione w Devonshire House Fancy Dress Ball, 2 lipca 1897 roku.

Starożytne wzory asyryjskie były używane  nawet na najwspanialszych wiktoriańskich imprezach. Fancy dress balls były modne w arystokratycznych kręgach wiktoriańskich. Jedną z najbardziej znanych była gra Devonshire House w 1897 r., w której goście mieli się przebierać w postaci z portretów historycznych. Lady de Trafford z dumą pokazała wtedy suknię ozdobioną asyryjskimi motywami kwiatowymi, uosabiając asyryjską legendarną królową Semiramidę. Niewiele wówczas wiedziano o asyryjskich królewskich sukniach, więc postać taka jak Semiramida była okazją do popisania się wyobraźnią dla twórcy kostiumów.

Prace wykopaliskowe kontynuowano w Mezopotamii od XIX wieku, jednak to powszechne zainteresowanie motywami asyryjskimi w sztuce trwało w Wielkiej Brytanii przez jedno pokolenie. Na początku XX wieku odrodzenie asyryjskie zaczęło słabnąć, prawdopodobnie przyćmione przez szeroko opisywane, sensacyjne odkrycie grobowca Tutanchamona w 1922 roku przez angielskiego archeologa Howarda Cartera.

Carine Harmand, kurator projektu Bliski Wschód
Ilustracje - British Museum

Wystawa trwała do 14 lutego 2019 r.

Wszystko jest poezją. O wystawie Ewy Rossano w Muzeum Pana Tadeusza

10 kwietnia w Muzeum Pana Tadeusza we Wrocławiu otwarto wystawę "Ogród wypowiedzianych słów", której autorką jest malarka i rzeźbi...

Popularne posty