Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Jan Kochanowski, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Jan Kochanowski, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 lutego 2018

„Café Panique”: Cały ten jazz... /recenzja teatralna/

9 stycznia 2018 r. Wrocławski Teatr Pantomimy zaprezentował nowy spektakl według scenariusza i w reżyserii Joanny Gerigk. Café Panique” to tytuł zbioru opowiadań Rolanda Topora, z którego prozy powstała tragikomiczna, pantomimiczna opowieść o różnych obliczach samotności w rytmie jazzu i bluesa.


Świat jest teatrem


Na spektakl składa się kilka etiud, połączonych w całość miejscem akcji – tytułową Café Panique, będącą czymś w rodzaju teatrum mundi. Stoliki z lampkami i pojawiający się w tej przestrzeni ludzie są w istocie znakami pewnych sytuacji egzystencjalnych i wynikających z nich wewnętrznych problemów. To odrealnienie podkreśla dodatkowo panujący półmrok.

fot. Natalia Kabanow/Wrocławski Teatr Pantomimy

Od początku siedzącemu przy stoliku samotnemu Mężczyźnie, opróżniającemu kolejne kieliszki, towarzyszy jazzowy band, grający najpierw smętnego bluesa, a potem utwory jazzowe. Na podeście Piosenkarka Cleo śpiewa bezsłowne wokalizy. Ubrana w długą, połyskliwą czerwoną suknię, miewa problemy z nagabującymi ją mężczyznami, głównie ze względu na imponujących rozmiarów biust, co ją wyraźnie deprymuje.
Przez kawiarenkę przewijają się także inni goście. 

Samotny Mężczyzna (Mariusz Sikorski), fot. Natalia Kabanow
Wszyscy oni z jakichś powodów są samotni: porzucony przez ukochaną narzeczony, który nagle wydał się jej zbyt pospolity, bezręki mężczyzna – z powodu swego kalectwa. Bywają też ludzie samotni z wyboru, jak Poeta Coco Paco, którego prześladuje Muza negatywna. Jakby tego było mało, na dalszym planie miotają się wdzięcznie Łososie, stanowiąc dla niektórych bohaterów zabawny kontrapunkt, ale przede wszystkim wprowadzające do opowieści surrealistyczny ton. Akcja rozwija się dynamicznie: smutny Mężczyzna pragnie zbliżyć się do Piosenkarki, ale przeszkadza mu w tym nieśmiałość oraz … inni mężczyźni. W końcu jednak, z pomocą opłaconego Kelnera, udaje mu się przeżyć z nią (wbrew jej woli) krótki romans, którego pointa jest dość zaskakująca i osobliwa, mieści się jednak w groteskowej poetyce opowieści.

Julien - meloman (Krzysztof Szczepańczyk) oraz  
Orkiestra jazzowa, fot. B. Sowa/WTP

Gdy marzenia się spełniają


Pozostali bohaterowie, także z lepszym lub gorszym skutkiem, radzą sobie ze swoimi problemami i kompleksami. Dość zaskakujący finał okazuje się być tylko grą znaczeń, bo w tym lekkim jak pianka spektaklu wszystko jest tragikomiczne, groteskowe, a niekiedy wręcz absurdalne. Możemy ponadto snuć rozważania, co by było, gdyby spełniały się skryte ludzkie pragnienia, skoro bezręki człowiek po otrzymaniu protez tak skutecznie dyryguje nie tylko orkiestrą, ale i całym otoczeniem, że z ulgą pozbywa się tej władzy, gdy tylko nadarzy się okazja. Strach pomyśleć, co by było, gdyby marzenia literalnie się spełniały, zdaje się mówić Topor. I nie można odmówić mu racji. Skazani na brak albo nadmiar, na tragizm albo  śmieszność, na siebie albo na innych – musimy się chyba z tym pogodzić…

Jan Kochanowski (Poeta) i Anna Nabiałkowska (Muza negatywna),
fot. Bartek Sowa/WTP

Postać jako stan umysłu

Spektakl prezentuje nie tyle postaci, co raczej stan umysłu. Mnie widocznie najbliżej było do Poety, bo kompletnie zawojował mnie tą rolą  Jan Kochanowski. Poeta stworzył sobie samotnię, aby móc bez przeszkód pisać. Dodam, że ja takiej samotni nie mam i tylko o niej czasem marzę J, a dzięki spektaklowi mogłam doświadczenie „samotni spełnionej” dogłębnie zbadać J Otóż na początku pisarz doznaje radości tworzenia, ale ta nie trwa długo. Przerywa ją osobliwa Muza negatywna, która robi wszystko, aby mu tę „osobność” zakłócić i ostatecznie doprowadza go do... szaleństwa. Anna Nabiałkowska w roli owej anty-muzy sugestywnie towarzyszyła w tej historii fantastycznemu Janowi Kochanowskiemu, co i rusz wyjmując zza obfitego stanika różne akcesoria, ostentacyjnie pożerając pieczywo i z premedytacją pastwiąc się nad Poetą. Okazuje się, że samotnia może się okazać pułapką, a przed muzą można uciec tylko w szaleństwo. Z prawdziwą przyjemnością i szczerze rozbawiona przyglądałam się, jak Poeta stopniowo się przepoczwarza, coraz bardziej rozpaczliwe są jego gesty i próby pozbycia się nieznośnej Muzy, na koniec - z uśmiechem szczęśliwego idioty poddaje się zabiegom Lekarza (Artur Borkowski, cudownie grający również bezrękiego Dyrygenta). Na koniec, zawinięty w kaftan bezpieczeństwa udaje się w siną dal z Łososiami... Taką rolę długo się pamięta!


Poeta i Łosoś, fot. Natalia Kabanow

Muszę przy tym podkreślić, że wszyscy mimowie grający (przeważnie podwójne) role byli fantastyczni. Monika Rostecka stworzyła dwie tak skrajnie różne postaci, jak seksowna Piosenkarka i eteryczna, drobna dziewczyna, pewna siebie i swoich walorów, że przez jakiś czas sądziłam, że to dwie różne aktorki. Co za mimika, jaka mowa ciała! Tej pierwszej nie powstydziłaby się Giulietta Masina, drugiej - wczesna Ewa Bem.

Monika Rostecka jako Piosenkarka, fot. Natalia Kabanow
Na uwagę zasługuje także postać Mężczyzny, którego znakomicie zagrał Mariusz Sikorski: nieruchoma twarz, ekspresja „tępego” spojrzenia, wyrazisty gest… Wzrusza, odpycha, bawi – to rola, którą także długo się pamięta. Podobnie jak dwuznaczny – uprzejmy i bezwzględny zarazem Kelner Zbigniewa Szymczyka, sprzyjający zwłaszcza tym, którzy mają pieniądze. A także cudownie wprawiający w ruch stare analogowe płyty
Pozostaną także w pamięci sceny zbiorowe – Orkiestra jazzowa, ubrana w peleryny, jakby rodem z „Deszczowej piosenki”, tworząca rozmaite układy muzyczno-taneczne, służąca jako „przerywnik” i „leitmotiv”, a także tło dla przeżyć bohaterów i ich obsesja (uciekający bezskutecznie Meloman). Łososie w wykonaniu Agnieszki Dziewy, Pauliny Jóźwin i Mateusza Kowalskiego wprowadzały do spektaklu niezbędną szczyptę surrealizmu i subtelny humor.

Dyrygent (Artur Borkowski) i Orkiestra jazzowa, fot. Natalia Kabanow
Słowa uznania należą się autorce scenariusza i reżyserce spektaklu – Joannie Gerigk, która znakomicie poradziła sobie z materią pantomimy, a nawet wprowadziła do niej nowy, ożywczy ton – atmosferę groteski i niedopowiedzenia z ducha prozy Rolanda Topora, który okazał się dobrym materiałem na spektakl bez słów, co nie jest takie oczywiste ani też proste, jeśli się zważy, jaki to język.

Na koniec trzeba dodać, że spektakl niosła świetna muzyka, składająca się nie tylko z jazzowych standardów, ale również oryginalnych kompozycji Sebastiana Ładyżyńskiego i jego zespołu. Dzięki temu był to spektakl o samotności, z jej wadami i zaletami, w rytmie jazzu i bluesa – w atmosferze retro jazzowych klubów lat 30.(?). Interesująca scenografia Michała Dracza dopełnia całości obrazu.
„Café Panique” to spektakl, którego nie można przeoczyć!

materiał filmowy Radia Wrocław/YouTube

„Café Panique”, premiera 9 lutego 2018 r.
scenariusz i reżyseria: JOANNA GERIGK
scenografia: MICHAŁ DRACZ
wykonanie rekwizytów: ALEKSANDRA STAWIK
muzyka: SEBASTIAN ŁADYŻYŃSKI


OBSADA:
Mężczyzna I – MARIUSZ SIKORSKI
Piosenkarka, Cleo – MONIKA ROSTECKA
Muza negatywna, Kobieta – ANNA NABIAŁKOWSKA
Julien – KRZYSZTOF SZCZEPAŃCZYK
Dyrygent, Lekarz – ARTUR BORKOWSKI
Poeta Coco Paco – JAN KOCHANOWSKI
Mężczyzna II, Artysta malarz – MATEUSZ KOWALSKI
Kelner – ZBIGNIEW SZYMCZYK
Orkiestra jazzowa – ARTUR BORKOWSKI, PAULINA JÓŹWIN, JAN KOCHANOWSKI, ANNA NABIAŁOWSKA, KRZYSZTOF SZCZEPAŃCZYK
Goście z nosami – ARTUR BOROWSKI, AGNIESZKA DZIEWA, JAN KOCHANOWSKI,
ANNA NABIAŁKOWSKA
Celebryci – ARTUR BORKOWSKI, JAN KOCHANOWSKI, MATEUSZ KOWALSKI,
ANNA NABIAŁOWSKA, MONIA ROSTECKA, KRZYSZTOF SZCZEPAŃCZYK


Łososie – AGNIESZKA DZIEWA, PAULINA JÓŹWIN, MATEUSZ KOWALSKI
Nagrań dokonał zespół pod kierownictwem kompozytorem w następującym składzie:
trąbka, flugelhorn: Jan Chojnacki
saksofony: Adam Bławicki
saksofony: Jan Kantner
puzon: Szymon Rybitw
perkusja: Michał Malina Malińska
fortepian: Filip Miguła
kontrabas: Bartłomiej Chojnacki
skrzypce: Wojciech Bolsewicz
skrzypce: Krystyna Wasik
altówka: Małgorzata Szczepanowska
wiolonczela: Ania Rodak
wokaliści: Natalia Szczypuła, Aleksandra Wysocka
programowanie, instrumenty wirtualne: Sebastian Ładyżyński
światła: Bartłomiej Jan Sowa


wtorek, 2 września 2025

Narodowe Czytanie – w tym roku czytamy Kochanowskiego

 6 września o godz. 12:00 w Ogrodzie Saskim w Warszawie odbędzie się finał Narodowego Czytania poezji Jana Kochanowskiego. To wyjątkowa okazja, by na nowo odkryć twórczość jednego z najwybitniejszych poetów polskiego renesansu. Studiował w Krakowie i Padwie, podróżował po Europie, a po powrocie osiadł w Czarnolesie, tworząc pieśni, fraszki i treny. Jego twórczość obejmuje tematy patriotyczne, moralne, religijne i obyczajowe, łącząc powagę z żartobliwością. Przyczynił się do rozwoju polszczyzny literackiej, a jego dzieła pozostają aktualne i inspirujące. Zapraszamy do wspólnego czytania!


Po wspólnej lekturze zapraszamy o godz. 14:30 na koncert KOCHANOWSKI. Wika/Strug/Monodia Polska z kompozycjami Filipa Wiki do wierszy Kochanowskiego, w wykonaniu Monodii Polskiej pod muzycznym przewodnictwem Adama Struga. ♬ Usłyszymy pieśni znane z lektur szkolnych, jak i te, do których współcześni nie sięgają. Wydarzenie odbywa się w ramach Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa 2.0., którego stoisko inspirowane twórczością poety będzie dostępne dla uczestników i uczestniczek. Centralnym punktem programu będą warsztaty kolażu literackiego prowadzone przez Marynę Siliakovą – artystkę, ilustratorkę i edukatorkę wizualną.


Jan Kochanowski zaliczany jest do grona najwybitniejszych polskich poetów i największych twórców europejskich epoki renesansu. Urodził się w 1530 roku w Sycynie pod Zwoleniem. Studiował w Akademii Krakowskiej i na uniwersytecie w Padwie, w młodości podróżował po Europie. W 1559 roku powrócił do kraju i przyjął służbę dworzanina na dworach magnackich oraz na dworze królewskim. Kilkanaście lat później osiadł na stałe w dziedzicznym majątku w Czarnolesie, poświęcając się pracy pisarskiej. W tym okresie kontynuował pisanie pieśni i fraszek. Po śmierci ukochanej córki, Urszulki, opublikował cykl Trenów – arcydzieło literatury staropolskiej. Kochanowski zmarł nagle w 1584 roku w czasie obrad sejmu w Lublinie, został pochowany w krypcie zwoleńskiego kościoła.

Poezja Jana Kochanowskiego porusza różnorodne tematy – od poważnych i doniosłych po lżejsze i żartobliwe. Opisuje życie dworskie i ziemiańskie, pojawiają się w niej wątki patriotyczne, refleksje moralne, nawiązania antyczne i biblijne. W wierszach odnajdziemy humanistyczną religijność, zachwyt życiem, ale też głęboką zadumę nad przemijaniem i ludzkim losem. Artysta przyczynił się do rozwoju polskiego języka literackiego, a jego niezrównane dzieła do dziś pozostają żywe i nadal inspirują.

KOCHANOWSKI Wika/Strug/Monodia Polska

muzyka: Filip Wika

produkcja muzyczna: Adam Strug

wykonanie: Monodia Polska

Na koncert złożą się kompozycje Filipa Wiki do wierszy Jana Kochanowskiego. Utwory napisane są tak, by zgromadzeni – niezależnie od stopnia wokalnej biegłości – mogli je śpiewać już po pierwszej strofie. Usłyszymy pieśni znane z lektur szkolnych, jak i te, do których współcześni nie sięgają.

Filip Wika – poeta, kompozytor, multiinstrumentalista, śpiewak zespołu Monodia Polska, student MISH Uniwersytetu Warszawskiego.

Monodia Polska – zespół praktykujący pieśni przekazywane w tradycji ustnej, oraz (wbrew nazwie) polifoniczne partytury polskiego średniowiecza i renesansu.

Monodia Polska w składzie:

Filip Wika – kompozycje, śpiew, fisharmonia

Szczepan Pospieszalski – śpiew, trąbka

Tomasz Stawiecki – śpiew, klarnet

Michał Żak – śpiew, szałamaja, saksofon sopranowy

Karol Pospieszalski – śpiew, tuba

Hipolit Woźniak – śpiew, kontrabas

Tomasz Skrętkowski – śpiew, instrumenty perkusyjne

Sonia Wronkowska – śpiew

Jacek Zembrowski – śpiew

Henryk Mazur – śpiew

Jakub Kukla – śpiew

Mateusz Kowalski – śpiew

Tymoteusz Woźniak – śpiew

Tomasz Pakowski – śpiew

Adam Strug – produkcja muzyczna, śpiew

informacja prasowa

wtorek, 25 czerwca 2024

Imieniny Jana Kochanowskiego - literacki piknik Biblioteki Narodowej

29 czerwca w Ogrodzie Krasińskich w Warszawie odbędzie się coroczne wydarzenie Biblioteki Narodowej, czyli najhuczniej obchodzone imieniny w stolicy. Literacki piknik odbędzie się w tym roku już po raz dwunasty, a jego bohaterem będzie Czesław Miłosz. 


Imieniny Jana Kochanowskiego to literacki piknik, który odbywa się w Ogrodzie Krasińskich oraz sąsiadującym z nim Pałacu Rzeczypospolitej. Po raz pierwszy został zorganizowany przez Bibliotekę Narodową w 2012 roku, przede wszystkim w reakcji na utrzymujący się z roku na rok niski poziom czytelnictwa, ale również w celu podkreślenia, jak istotna dla krajowej produkcji wydawniczej jest polska literatura.

Od tego czasu odbyło się już jedenaście  edycji wydarzenia, każda poświęcona innej postaci – m.in. Julianowi Tuwimowi, Zbigniewowi Herbertowi, Franciszce i Stefanowi Themersonom, Josephowi Conradowi, Tadeuszowi Boyowi-Żeleńskiemu czy Krzysztofowi Kamilowi Baczyńskiemu, Leopoldowi Tyrmandowi (których Jan Kochanowski w ten symboliczny sposób zaprosił na swoje imieniny). 

„W moich latach chłopięcych wybrałem zawód przyrodnika” – wyznał poeta. Zainspirowani dziecięcymi fascynacjami Miłosza zaprosimy imieninowych gości na botaniczny spacer po Ogrodzie Krasińskich, z Adamem Wajrakiem porozmawiamy o polskich noblistach i ich zaangażowaniu w ochronę przyrody, a z Małgorzatą Lebdą i Szymonem Opryszkiem o wodzie i rzekach.

Autora „Doliny Issy” będą wspominać m.in. Adam Michnik i Joanna Miłosz, a jego twórczość stanie się pretekstem do rozmów o przekładach poezji i małych ojczyznach. Magdalena Walach i Jerzy Radziwiłowicz przeczytają korespondencję Czesława Miłosza i Wisławy Szymborskiej, o której opowie Michał Rusinek. W otwartym dla publiczności Pałacu Rzeczypospolitej będzie można oglądać poświęconą Miłoszowi wystawę – rękopisy i osobiste pamiątki poety.


Co oprócz inspiracji Czesławem Miłoszem?

W tym roku na Imieninach Jana zadebiutują audiobooki – będzie można wziąć udział w profesjonalnych warsztatach lektorskich (dorośli), a w plenerowym studiu spróbować swoich sił w roli lektora (dorośli i dzieci). Z myślą o najmłodszych czytelnikach Teatr Guliwer otworzy Imieniny spektaklem „Ale kino”, a o dodatkowe atrakcje (warsztaty i spotkania) zadbają Fundacja Pogranicze oraz wydawnictwa dziecięce.

Nie zabraknie stałych punktów programu: przyciągającego rzesze warszawiaków meczu poetyckiego, spektaklu Teatru Improwizowanego Klancyk, wykonania „Pieśni świętojańskiej o Sobótce” (Bastarda Trio i Dorota Miśkiewicz z gościnnym udziałem Jerzego Rogiewicza) czy dansingu pod gwiazdami (Nicponie). Jak co roku w Ogrodzie Krasińskich będzie można zapoznać się z ofertą kilkudziesięciu polskich wydawnictw, zdobyć autograf ulubionego pisarza oraz skorzystać z cienia drzew i strefy gastronomicznej.


PROGRAM IMIENIN JANA KOCHANOWSKIEGO 2024

29 czerwca 2024


SCENA ZIELONA

11:00

Klancyk gra Miłosza. Improwizowany spektakl teatralny


12:00

Co czytać, gdy ci smutno?

Doradzają Sylwia Chutnik i Paweł Sołtys

Prowadzi Katarzyna Kasia


13:00

Gorliwość tłumacza

O współpracy na linii poeta – tłumacz rozmawiają Jerzy Jarniewicz i Andrzej Kopacki

Prowadzi Paweł Bem


14:00

Miłosz. Powrót

O próbie nowego spojrzenia na Czesława Miłosza rozmawiają Joanna Miłosz-Piekarska i Michał Szymański

Prowadzi Marta Perchuć-Burzyńska


15:00

Noblista do Noblistki

O korespondencji Wisławy Szymborskiej i Czesława Miłosza opowiada Michał Rusinek

Listy czytają Magdalena Walach i Jerzy Radziwiłowicz

Prowadzi Jan Bończa-Szabłowski


16:30

Wspominając poetę

Czesława Miłosza wspominają Andrzej Franaszek i Adam Michnik


18:00

Bardzo przyrodniczy mecz poetycki

Drużyna Magdaleny Walach: Michał Czernecki, Katarzyna Kasia, Miłosz Markiewicz, Mirosław Zbrojewicz

Drużyna Grażyny Wolszczak: Wojciech Fiedorczuk, Aleksandra Hamkało, Monika Padewska, Jerzy Radziwiłowicz

Prowadzi Grzegorz Markowski


20:00

Pieśń świętojańska o Sobótce

Muzyka i wykonanie: Bastarda Trio i Dorota Miśkiewicz z gościnnym udziałem Jerzego Rogiewicza


21:30

Dansing w ogrodzie

Grają Nicponie


SCENA NIEBIESKA

11:00

Ale Kino, czyli kolaż klasyki poezji dla dzieci w muzycznej oprawie

Plenerowa adaptacja spektaklu Teatru Guliwer

Scenariusz i reżyseria: Joanna Zdrada


12:15

Atlas roślin dziadka Kunata, cz. I

Przyrodniczy spacer po Ogrodzie Krasińskich z botanikiem Pawłem Pawlikowskim z Centrum Nauk Biologiczno-Chemicznych UW


13:00

Atlas roślin dziadka Kunata, cz. II

Rodzinne warsztaty monotypii botanicznej z Kseniją Konopek z Fundacji Pogranicze


14:00

Twarzą w stronę rzeki

O kryzysie wodnym i czytaniu rzek rozmawiają Małgorzata Lebda i Szymon Opryszek

Prowadzi Magdalena Kicińska


15:00

Całe życie na papierze

O zawiłościach pracy nad biografiami rozmawiają Andrzej Franaszek, Wojciech Orliński i Ula Ryciak

Prowadzi Łukasz Wojtusik


16:00

Stamtąd

O małych ojczyznach i literackich miejscach peryferyjnych rozmawiają Łukasz Barys i Urszula Honek

Prowadzi Katarzyna Hagmajer-Kwiatek (Program 2 Polskiego Radia)


17:00

Nie wolno wycinać starych drzew

O tym, co pisarze robią dla przyrody opowiada Adam Wajrak

Prowadzi Monika Ochędowska


SCENA ŻÓŁTA

11:00

Spotkanie z Piotrem Pazdejem, laureatem Nagrody Literackiej im. Marka Nowakowskiego

Prowadzi Wojciech Chmielewski


12:00

Spotkanie z Michałem Książkiem, laureatem Nagrody Literackiej m.st. Warszawy w kategorii Książka o tematyce warszawskiej

Prowadzi Olga Wróbel


13:00

Quiz Literacki (z wieloma nagrodami)

Prowadzą Maciej Marcisz i Anna Wysocka z Nowego Klubu Czytelniczego


14:30

Flirt z Paralipomeną

Na temat sztuki i wiedzy niekoniecznej rozmyśla Jan Gondowicz

Prowadzi Eliza Kącka


15:30

Jak zostać lektorem audiobooków?

Otwarte warsztaty z lektorem Maciejem Jabłońskim


16:30

Slam poetycki (z nagrodą dla zwycięzcy)

Prowadzi Monika Marianna Błaszczak

/ rejestracja uczestników: fundacja.slamowa.zgloszenia@gmail.com


PONADTO W PROGRAMIE:

od 11:00


• Kiermasz książek


• Spotkania z autorami


• Warsztaty dla dzieci 


• Nagraj swoje demo lektorskie – mobilne studio nagrań audiobookowych dla małych i dużych

Początkujących lektorów wspierają Ewa Abart i PICK A VOICE Audiobooki


• Warsztaty z wyobraźni. Miłoszowa rodzinna gra terenowa

/ rejestracja uczestników do godz. 16:00


• Czytanie na trawie z Narodowym Programem Rozwoju Czytelnictwa 2.0.

Warsztaty literackie i plastyczne dla najmłodszych, książkowa fotobudka, biblioteczka i strefa relaksu z książką


15:30–17:30

Kwiateczki rwała, wianek gotowała. Wiankowa strefa warsztatowa

Prowadzi Joanna Piekarska

/ warto przynieść swoje kwiaty


od 19:00

Jazzowe przerwy muzyczne

Gra Drabek/Olter/Ziółkowski Trio


W PAŁACU RZECZYPOSPOLITEJ:

od 11:00 do 19:00


Miłosz. Powrót – wystawa czasowa

Kurator: Michał Szymański

Projekt wystawy: Studio Karolina Fandrejewska

Oprowadzania kuratorskie: 11:30, 15:30


Trzy razy otwierana – wystawa stała

Oprowadzania: 11:00, 12:00, 13:00, 14:00, 16:00

informacja prasowa


czwartek, 16 stycznia 2025

Styczniowa premiera we Wrocławskim Teatrze Pantomimy: MOBY DICK w reż. Jakuba Zalasy /zapowiedź/

„Moby Dick”, czyli zwycięski projekt laureata Konkursu na debiut, Jakuba Zalasy, będzie miał swoją premierę 31 stycznia 2025 r. w Centrum Sztuk Performatnych Piekarnia Instytutu Grotowskiego. 

Fot. materiały prasowe WTP

"Moby Dick" to zwariowana adaptacja klasycznej powieści Hermana Melville’a, podejmująca temat relacji międzygatunkowych. Równocześnie stanowi przestrzeń do namysłu nad szeroko rozumianą “kondycją ludzką” i jest rodzajem hymnu na cześć życia.

Z perspektywy formalnej - spektakl bazuje na wieloletniej tradycji pantomimy i unikatowym języku wrocławskiego zespołu, w zderzeniu ze współczesnym językiem teatru dramatycznego, z muzyką wykonywaną na żywo.

Zapraszamy na nasz statek, gdzie niesieni przez fale i w rytm dźwięków waleni będziemy wspólnie jeść, śpiewać i tańczyć.

Miejsce akcji – statek Pequod, miejsce schronienia dla pięciu zbłąkanych dusz, tajemniczego wróżbity i całego imaginarium zwierzęcego. 

Cel – upolować wiecznie nieuchwytnego, białego wieloryba. 

Problem jednak polega na tym, że zniekształcony przez mitotwórcze zapędy człowieka Moby Dick, urósł do rangi konceptu. Jego ciało to ogromny ekran projekcyjny, na którym wyświetlają się nasze ambicje, lęki, i marzenia. Jego ubarwienie znaczy śmierć. Białą flagę.

Co skrywa pamięć wody? 

Jakie opowieści przywieje wiatr?

O czym śpiewają syreny? 

Po raz pierwszy realizujemy premierę wybraną głosami naszych widzów. To nasza publiczność, w otwartym głosowaniu, zdecydowała o laureacie konkursu i finalnie – o przedstawieniu, które wejdzie do naszego repertuaru. Cieszymy się, że razem z naszą widownią możemy tworzyć otwarty, oparty na dialogu i poszukiwaniu nowoczesnych form komunikacji. – mówi dyrektorka teatru, Agnieszka Charkot.  


Twórcy: 

reżyseria i adaptacja: Jakub Zalasa

ruch sceniczny: zespół artystyczny

choreografia: Katarzyna Kuzka

muzyka, muzyka na żywo: Jan Bąk

scenografia, wizualizacje: Jakub Kotynia

kostiumy: Julia Zawadzka

reżyseria świateł: Helena Rakovich

konsultacje dźwiękowe: Karol Nepelski


Obsada: 

Artur Borkowski

Izabela Cześniewicz

Jan Kochanowski

Karolina Pewińska

Jakub Pewiński

Krzysztof Szczepańczyk

"Moby Dick" na motywach powieści Hermana Melville’a, 

wydanej przez Państwowy Instytut Wydawniczy w tłumaczeniu Bronisława Zielińskiego.

Premiera: 31 stycznia 2025
Kolejne spektakle: 1 lutego | godz. 19:00, 2 lutego | godz. 17:00, 27-28 lutego | godz. 19:00
Miejsce: Centrum Sztuk Performatywnych Piekarnia Instytutu Grotowskiego

informacja prasowa

poniedziałek, 12 czerwca 2023

Imieniny Jana Kochanowskiego w w Ogrodzie Krasińskich w Warszawie /zapowiedź/

W tym roku bohaterem wydarzenia będzie Aleksander Fredro – niekwestionowany mistrz komedii i jeden z najczęściej wystawianych polskich dramatopisarzy – a jego postać stanie się pretekstem do zacieśniania więzi pomiędzy światami literatury i teatru.

Imieniny Jana Kochanowskiego to literacki piknik, który odbywa się w Ogrodzie Krasińskich oraz sąsiadującym z nim Pałacu Rzeczypospolitej. Po raz pierwszy został zorganizowany przez Bibliotekę Narodową w 2012 roku, przede wszystkim w reakcji na utrzymujący się z roku na rok niski poziom czytelnictwa, ale również w celu podkreślenia, jak istotna dla krajowej produkcji wydawniczej jest polska literatura.

Od tego czasu odbyło się już dziewięć edycji wydarzenia, każda poświęcona innej postaci – m.in. Julianowi Tuwimowi, Zbigniewowi Herbertowi, Franciszce i Stefanowi Themmersonom, Josephowi Conradowi, Tadeuszowi Boyowi-Żeleńskiemu czy Krzysztofowi Kamilowi Baczyńskiemu, Leopoldowi Tyrmandowi (których Jan Kochanowski w ten symboliczny sposób zaprosił na swoje imieniny), Marii Konopnickiej.

Program Imienin to szereg wydarzeń z udziałem najciekawszych uczestników i najwnikliwszych obserwatorów polskiego życia literackiego – pisarzy, poetów, ilustratorów, literaturoznawców, dziennikarzy i aktorów. Przez cały dzień na rozmieszczonych w Ogrodzie Krasińskich scenach odbywają się nie tylko spotkania i panele dyskusyjne, ale również koncerty, spektakle i warsztaty, nadające wydarzeniu interdyscyplinarny charakter. Swojego rodzaju tradycją stało się już wykonanie Pieśni świętojańskiej o Sobótce (którego podjęli się m.in. Ania Rusowicz, Tomasz Stańko, Stanisława Celińska czy zespół Mikromusic) oraz przyciągający rzesze warszawiaków Mecz poetycki, podczas którego popularni aktorzy rywalizują na interpretacje wierszy.

W tym roku z pisarkami i pisarzami porozmawiamy o teatralnych adaptacjach ich prozy, z dramatopisarzami o kulisach ich pracy i kondycji współczesnego dramatu w Polsce, a reżyserów teatralnych zapytamy, po co nam dzisiaj Fredro.

Nie zabraknie stałych punktów programu: przyciągającego rzesze warszawiaków meczu poetyckiego czy spektaklu Teatru Improwizowanego Klancyk, który w tym roku weźmie na warsztat „Zemstę”. „Pieśń świętojańska o Sobótce” Jana Kochanowskiego zabrzmi w interpretacji Agaty Zubel, Adama Bałdycha i Huberta Zemlera, a cały dzień spotkań, dyskusji i warsztatów zakończy dansing z Małą Orkiestrą Dansingową Noama Zylberberga.

Jak co roku będzie można zapoznać się z ofertą kilkudziesięciu polskich wydawnictw, skorzystać ze strefy gastronomicznej i odpocząć w cieniu drzew. Nie zabraknie też wydarzeń dla najmłodszych czytelników, a czworonożni przyjaciele są oczywiście mile widziani!

Pełny program Imienin Jana Kochanowskiego 2023

SOBOTA 24 CZERWCA
 
SCENA ZIELONA
11:15
Klancyk gra Zemstę. Improwizowany spektakl teatralny


12:15
Urodziny na Imieninach
Z Józefem Henem, obchodzącym w tym roku setne urodziny, rozmawia Anna Romaniuk

13:15
W teatrze wspomnień
O hrabim Aleksandrze Fredrze opowiada Maciej Szeptycki, prapraprawnuk pisarza
Prowadzi Anna Karczewska

14:15
Pisarze wystawieni
O teatralnych i radiowych adaptacjach prozy rozmawiają Weronika Murek i Rafał Wojasiński
Prowadzi Dorota Gacek (Program 2 Polskiego Radia)

15:15
Po co ten Fredro?
Rozmawiają Piotr Cieplak i Jarosław Gajewski
Prowadzi Jacek Kopciński

16:15
Pod prąd epoki
O postaci i nowym kanonie komedii Aleksandra Fredry opowiada Anna Kuligowska-Korzeniewska
Fragmenty Trzy po trzy czyta Wojciech Malajkat
Prowadzi Monika Ochędowska
+
W scenie ze sztuki Śluby panieńskie, czyli Magnetyzm serca występują Maria Kresa (Aniela) i Jędrzej Czerwonogrodzki (Gustaw), studenci III roku Wydziału Aktorskiego Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza

18:00
Mecz poetycki z małpą i krokodylem
Uczestniczą m.in.: Katarzyna Figura, Urszula Grabowska, Patryk Szwichtenberg, Paweł Tomaszewski, Cezary Żak
Prowadzi Grzegorz Markowski

20:00
Pieśń świętojańska o Sobótce
Muzyka i wykonanie: Adam Bałdych – skrzypce, Hubert Zemler – perkusja, Agata Zubel
– głos  
21:30
Dansing w ogrodzie
Gra Mała Orkiestra Dancingowa  

SCENA NIEBIESKA
11:00
Ssaki, ptaki, teatralne draki z Teatrem Guliwer
Rodzinne warsztaty z elementami teatru lalek
Prowadzą Tomasz Kowol i Honorata Zajączkowska

12:15
Kwiateczki rwała, wianek gotowała
Warsztaty plecenia sobótkowych wianków
Prowadzi Joanna Piekarska

13:30
Zwierzyniec Olka Fredry, czyli tworzymy własne bajki muzyczne
Warsztaty dźwiękowe z wykorzystaniem instrumentów świata
Prowadzi Asi Mina

15:00
Quiz Literacki (z wieloma nagrodami)
Prowadzą Maciej Marcisz i Anna Wysocka z Nowego Klubu Czytelniczego

16:30
Slam poetycki (z nagrodą dla zwycięzcy)
Prowadzi Monika Błaszczak
/ rejestracja uczestników: poetyckislammik@gmail.com

SCENA ŻÓŁTA
11:00
Spotkanie z Aleksandrą Majdzińską, laureatką Nagrody Literackiej im. Marka Nowakowskiego
Prowadzi Wojciech Chmielewski

12:00
Marian Eile, czyli kto?
O poczciwym cyniku z „Przekroju” opowiada Mariusz Urbanek
Prowadzi Jerzy Kisielewski

13:00
Niezobowiązująca rozmowa o poczuciu humoru
Rozmawiają Mariusz Czubaj i Grzegorz Markowski

14:00
Dramatopisanie
O wyzwaniach tworzenia z myślą o scenie rozmawiają Cezary Harasimowicz i Wojciech Tomczyk
Prowadzi Katarzyna Hagmajer-Kwiatek (Program 2 Polskiego Radia)

15:00
Nie tylko o Fredrze
O polskim duchu komediowym opowiada Olga Lipińska
Prowadzi Jan Bończa Szabłowski 

16:00
Z polskiego na polski
O uwspółcześnionej Odprawie posłów greckich rozmawiają Antoni Libera i Paweł Stępień

17:00
Spotkanie z laureatką lub laureatem Nagrody Literackiej m.st. Warszawy w kategorii Proza
Prowadzi Joanna Piechura  

PONADTO W PROGRAMIE

od 11:00
• Kiermasz książek
• Spotkania z autorami
• Strefa Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa 2.0 z wymianą książek – przynieś przeczytaną, zabierz nową


W dobrze lektur doradza Fundacja Powszechnego Czytania


• W odwiedzinach u hrabiego Fredry. Rodzinna gra terenowa 
/ rejestracja uczestników do godz. 16:00

13:00
W dziurach i szczelinach. Przyrodniczy spacer po Ogrodzie Krasińskich
Prowadzi pisarz i przyrodnik Michał Książek
/ warto przynieść lornetkę i lupę!

od 19:00
Saksofonowe przerwy muzyczne
Grają: Jérôme Dejardin – saksofon altowy, Karol Mastalerz – saksofon tenorowy, Kacper Puczko – saksofon barytonowy, Oskar Rzążewski – saksofon sopranowy

23–25.06
Wokół pałacu i po ogrodzie
Oprowadza Jacek Karwat (język polski, ukraiński i polski język migowy

NIEDZIELA 25 CZERWCA
BN-owski edyton fredrowski


CZERWIEC–SIERPIEŃ
WYSTAWA W CZYTELNIACH BIBLIOTEKI NARODOWEJ


Hrabia Fredro

Teksty: Jan Bończa-Szabłowski
Opracowanie graficzne: Hanna Dudkowiak
22.06–01.09 w godzinach otwarcia czytelń
Biblioteka Narodowa
al. Niepodległości 213

informacja prasowa

wtorek, 22 czerwca 2021

NFM I FORUM MUSICUM 2021 I Harmonia vocum – jedność i różnorodność

Harmonia vocum – jedność i różnorodność - pod takim hasłem odbędzie się w dniach od 13 do 22 sierpnia 2021 r.  18. edycja festiwalu Forum Musicum. Głos to fascynująca ludzka maszyna o nieskończonych możliwościach brzmieniowych. Ponadto to maszyna o nadzwyczajnych zdolnościach wchodzenia w interakcje z innymi głosami i tworzenia z nimi niebywałych współbrzmień. Zespoły głosów ludzkich znajdziemy w wielu tradycjach muzycznych różnych kultur i czasów, w których nieraz ten sposób muzykowania odgrywał rolę pierwszoplanową.


Nie mamy dziś możliwości dokładnego odtworzenia brzmienia głosów dawnych śpiewaków, zwłaszcza tych, którzy występowali w zespołach. Hipotezy na ten temat muszą uwzględniać o wiele więcej elementów niż w przypadku solistów. W zależności od wymogów repertuaru, stylu epoki, przeznaczenia utworów, a zwłaszcza miejsca na mapie w czasach, w których standaryzacji i globalizacji nie znano, charakter tych głosów może być niezwykle różnorodny. Nadchodząca edycja festiwalu Forum Musicum 2021 odkryje przed Państwem kilka historycznie i stylistycznie odległych od siebie wcieleń zespołu wokalnego.

Sztuka zespołowego śpiewu rozkwitała naturalnie od momentu narodzin wielogłosowości, a więc co najmniej od czasów średniowiecza. Pomysły odtworzenia sposobu śpiewania z tamtego okresu budzą dziś najwięcej kontrowersji. Naszą podróż rozpoczniemy już od XIII wieku, od czasów króla Ludwika Świętego, wraz z francuskim zespołem Diabiolus in Musica. Ówczesny repertuar motetowy, jego rytmika, współbrzmienia, którym charakter nadają pitagorejskie proporcje interwałów, jest dziś jedynym źródłem oparcia naszych wyobrażeń o śpiewie tamtego okresu. Przeciwległy biegun estetyki śpiewu zespołowego przedstawi grupa Heinavanker z Tallina. Charakter tej estetyki –niemalże mistyczny, krystaliczny w brzmieniu – wywodzi się z długiej tradycji muzyki protestanckiej zespolonej z miejscowym śpiewem tradycyjnym. Wrocławski zespół Ars Cantus wykona mało znany repertuar z twórczości pieśniowej Franciszka Schuberta. Te wielogłosowe kompozycje z towarzyszeniem fortepianu są utrzymane w nastroju muzykowania domowego i towarzyskiego. Z pewnością były przeznaczone dla wykształconych muzyków działających na pograniczu świata salonowych koncertów i sceny operowej. Ciekawe jest zbadanie, jak mogły brzmieć te utwory w czasach, w których dokonywały się najważniejsze dla europejskiej muzyki przemiany w estetyce głosu wokalnego.

Główny nurt festiwalowych koncertów przełamią dwa wydarzenia. Pierwszym będzie barwny i zabawny spektakl dla widzów w każdym wieku – Bajka o czterech księżniczkach w wykonaniu wspaniałej młodzieży z Zespołu Muzyki i Tańca Dawnego Capella Antiqua Bialostociensis. Drugim będzie tradycyjna potańcówka, ale też wspólne śpiewanie, które poprowadzi Maniucha Bikont.

Pieśnią wieczorną pożegna słuchaczy festiwalu zespół Morgaine z Wilna. Tym razem śpiewacy wystąpią z towarzyszeniem instrumentów. Będzie to najbardziej – jak powiedzielibyśmy dziś – „klasyczne” spojrzenie na estetykę renesansowego śpiewu zespołowego. Artyści przedstawią polsko-litewskie związki muzyczne w, zapewne najbardziej autentycznym dla czasów renesansu, nastroju muzykowania domowego.

Tomasz Dobrzański

dyrektor artystyczny festiwalu Forum Musicum

Harmonia vocum – jedność i różnorodność / Harmonia Vocum – Unity and Diversity
Wrocław, 13–22 sierpnia / 13–22 August 2021


13.08.2021, piątek, godz. 20.00 / Friday, 8 pm

Wrocław, Ratusz, Sala Wielka / Town Hall, Principal Room

Muzyka czasów Ludwika Świętego / Music in the Times of Louis the Saint


Diabolus in Musica (Paryż / Paris):

Antoine Guerber – kierownictwo artystyczne / artistic direction

Raphaël Boulay – tenor

Emmanuel Vitorky – bas-baryton / bass-baritone

Philippe Roche – bas / bass

Nicolas Sansarlat – fidele średniowieczne / medieval fiddles

Program/ Programme:

Salva nos, stella maris – conductus jednogłosowy, rkp. Firenze Plut29.1 /conduit à 1, ms Firenze Plut29.1

Gontier de Soignies Quant oi tentir – chanson, rkp. / ms Paris BN fr 846

Huon de St Quentin Jerusalem se plaint – chanson, rkp. / ms Paris BN fr 846

Mainte chancon ai fait – chanson, rkp. / ms Paris BN na fr 1050

On doit la mère Dieu honorer – chanson, rkp. / ms Paris BN na fr 1050

Lʼautrier matin – chanson przypisywana Ludwikowi Świętemu, rkp. Paris BN fr 12483 / chanson attribuée à Saint Louis, ms Paris BN fr 12483

Gaude felix Francia – conductus dwugłowosowy, rkp. Paris BN fr 1583 / conduit à 2, ms Paris BN fr 1583

Thibaud de Champagne Chancon ferai – chanson, rkp. / ms Paris BN fr 846, Aussi cum l’unicorne sui chanson, rkp. / ms Paris BN fr 846

Pater noster – conductus trzygłosowy, rkp. Firenze Plut29.1 / conduit à 3, ms Firenze Plut29.1

Rogeret de Cambrai Nouvelle amour – chanson, rkp. / ms Paris BN fr 846

Gillebert de Berneville Je nʼeusse ja chante – chanson, rkp. / ms Paris BN fr 846

Nicholai presulis – conductus trzygłosowy, rkp. Firenze Plut29.1 / conduit à 3, ms Firenze Plut29.1

Gaudens in Domino – conductus trzygłosowy, rkp. Firenze Plut29.1 / conduit à 3, ms Firenze Plut29.1


14.08.2021, sobota, godz. 20.00 / Saturday, 8 pm

Wrocław, kościół św. Macieja / St. Matthew Church

Estońskie pieśni religijne XVI w. / Estonian Hymns of the 16th Century


Heinavanker (Tallin):

Ester-Silva Erikson – sopran / soprano

Saale Kreen – alt / alto

Sander Pehk – tenor

Taniel Kirikal – baryton / baritone

Christopher Staak – bas / bass

Marko Kõlar – tenor, kierownictwo artystyczne / artistic direction

Program / Programme:

Loomine (Stworzenie) wg pieśni runicznej z parafii Ambla / (Creation) after a runic song from Ambla parish (opr. / arr. M. Kõlar)

Oh Aadam, sinu essitus (O Adamie, twa obłuda) – ludowy hymn z parafii Otepää / (O Adam, Your Hypocrisy) – a folk hymn from Otepää parish

Mikołaj z Radomia (XV w.) / Mikołaj of Radom (15th c.) Magnificat

Mu süda, ärka üles (Obudź me serce) wg ludowego hymnu / (Wake up my Heart) after a folk hymn (opr. / arr. M. Kõlar)

Marbrianus de Orto (ok. / ca. 1460–1529) Lamentatio

Rahva Õnnistegija (Ludu Odkupiciel) – ludowy hymn z parafii Suur-Pakri / (Redeemer of the People) – a folk hymn from Suur-Pakri parish

Anonim (XIV w.) / Anonymous (14th c.) Sanctus ze Mszy z Tounai / from the Tounai Mass

Imeline koda (Cudowny dom) wg pieśni runicznej z parafii Vilo / (House of Wonders) after a runic song from Vilo parish (opr. / arr. M. Kõlar)

Anonim (XIV w.) / Anonymous (14th c.) Agnus Dei ze Mszy z Tuluzy / from the Toulouse Mass

Mu mano tulge latse (Pozwólcie dzieciom przyjść do mnie) – ludowy hymn z parafii Vormsi / (Let the Children Come to Me) – a folk hymn from Vormsi parish

Haned kadunud (Zagubiona gąska) wg pieśni runicznej z parafii Kuusalu / (A Lost Goose) after a runic song from Kuusalu parish (opr. / arr. M. Kõlar)


19.08.2021, czwartek, godz. 18.00 / Thursday, 6 pm

Wrocław, NFM, Sala Czerwona / Red Hall

Bajka o czterech księżniczkach / A Tale of Four Princesses

Koncert i spektakl na podstawie Bajki o księżniczkach Zofii Pomian-Piętki / A concert and performance based on Zofia Pomian-Piętka’s Tale of Princesses


Zespół Muzyki i Tańca Dawnego Capella Antiqua Bialostociensis (Białystok) / Early Music and Dance Company Capella Antiqua Bialostociensis (Białystok)

Helena Szuhalska – kierownictwo artystyczne / artistic direction

Thoinot Arbeau, Fabritio Caroso, Cesare Negri, Romana Agnel i Helena Szuhalska – choreografia / choreography 

Agnieszka Cianciara-Fröhlich – opracowanie układu scen w stylu komedii dellʼarte / concept of scenes in commedia dell’arte style

Tomasz Dobrzański – szałamaje, flety jednoręczne i podłużne, douçaine, tabor, tuntun, citola / shawms, one-hand flutes and recorders, douçaine, tabor, tuntun, citola 

Agnieszka Szwajgier – cornamuzy, pomort, cynk, krummhorn, flety podłużne / cornamuses, pommer, cornett, krummhorn, recorders

Agnieszka Obst – fidel / fiddle, lira da braccio

Mateusz Kowalski – viola do gamba

Program / Programme:

Thoinot Arbeau Orchésographie (1589): Branles: Double, Simple, Gay

Anonim / Anonymous Tabulatura Jana z Lublina / Tablature of Jan of Lublin (1537–1548): Taniec bez tytułu / Untitled dance

Fabritio Caroso Il Ballarino (1581): Bassa Pompilia

Pierre Francisque Caroubel / Michael Praetorius Terpsichore (1612): Courante, Ballet des coqs, Ballet des sorciers

Fabritio Caroso Il Ballarino (1581): Dolce amoroso fuoco

Cesare Negri Le Gratie d'Amore (1602): Fedeltá dʼAmore

Fabritio Caroso Il Ballarino (1581): Chiaranzana

Valentin Haussmann Rest von polnischen und andern Täntzen… (1603): Tantz

Cesare Negri Le Gratie d'Amore (1602): Bizzarria dʼAmore

Thoinot Arbeau Orchésographie (1589): Belle qui tiens ma vie – pawana / pavane

Anonim / Anonymous Tabulatura Jana z Lublina / Tablature of Jan of Lublin (1537–1548): Rex

Cesare Negri Le Gratie d'Amore (1602): So ben mi chi ha bon tempo

Cesare Negri Le Gratie dʼAmore (1602): La Battaglia

Wojciech Długoraj Tabulatura Długoraja / Tablature of Długoraj (1619): Cantio polonica

Pierre-Francisque Caroubel / Michael Praetorius Terpsichore (1612): Courante

Fabritio Caroso Il Ballarino (1581): Allegrezza d'Amore

20.08.2021, piątek, godz. 20.00 / Friday, 8 pm

Wrocław, Aula Ossolineum

Franz Schubert – pieśni wielogłosowe / Franz Schubert – Polyphonic Songs 


Ars Cantus (Wrocław):

Aleksandra Hanus – sopran / soprano

Aleksandra Turalska – sopran / soprano

Radosław Pachołek – alt / alto

Maciej Gocman – tenor

Piotr Gałek – tenor

Piotr Karpeta – baryton / baritone

Rafał Chalabala – bas / bass

Ewa Prawucka – fortepian / piano

Tomasz Dobrzański – klarnet romantyczny, kierownictwo artystyczne / Romantic flute, artistic direction

Program / Programme:

Franz Schubert (1797–1828)

An die Sonne D. 439 na sopran, alt, tenor i bas z towarzyszeniem fortepianu / for soprano, alto, tenor and bass with piano

Gebet D. 815 na sopran, alt, tenor i bas z towarzyszeniem fortepianu / for soprano, alt, tenor and bass with piano

Romanze z opery / from Die Verschworenen D. 787 na sopran, klarnet i fortepian / for soprano, clarinet and piano (opr. / arr. A. Amore) 

Lebenslust D. 609 na sopran, alt, tenor i bas z towarzyszeniem fortepianu / for soprano, alto, tenor and bass with piano

Der Hochzeitsbraten D. 930 na sopran, tenor i bas z towarzyszeniem fortepianu / for soprano, tenor and bass with piano

Nachthelle D. 892 na tenor solo oraz dwa tenory i dwa basy z towarzyszeniem fortepianu / for solo tenor, two tenors and two basses with piano

Schicksalslenker, blicke nieder D. 763 na sopran, alt, tenor i bas z towarzyszeniem fortepianu / for soprano, alto, tenor and bass with piano

Der Hirt auf dem Felsen D. 965 na sopran z towarzyszeniem klarnetu i fortepianu / for soprano with clarinet and piano

Jünglingswonne z cyklu / from Vier Gesänge D. 893 na cztery głosy męskie / for four male voices

Die Advocaten D. 37 – tercet komiczny na dwa tenory i bas z towarzyszeniem fortepianu / comic tercet for two tenors and bass with piano

Der Tanz D. 826 na sopran, alt, tenor i bas z towarzyszeniem klarnetu i fortepianu / for soprano, alto, tenor and bass with clarinet and piano


21.08.2021, sobota, godz. 20.00 / Saturday, 8 pm

Wrocław, Klubokawiarnia Mleczarnia / Mleczarnia Club and Cafe

Śpiewy i tańce / Songs and Dances


Maniucha Bikont – śpiew, akordeon, kierownictwo artystyczne / voice, accordion, artistic direction

Joanna Skowrońska – śpiew, baraban / voice, baraban

Joanna Gancarczyk – śpiew, basy / voice, basses

Marcin Lorenc – skrzypce / violin

Program / Programme:

Śpiewane mazurki, kujony, śpiwy, powiślaki, polki i inne zabawy taneczne, a także wiosenne i żniwne korowody, šetano kolo i pieśni do posłuchu. Melodie z Polski Centralnej, utwory od reemigrantów z byłej Jugosławii, z Ukrainy, Białorusi i Rosji, które były wykonywane lub zachowały się na Śląsku. / Sung mazurkas, kujons, śpiws, powiślaks, polaks and other dances as well as spring and harvesttime pageants, šetano kolo and songs to follow. Melodies from Central Poland, from re-emigrants from former Yugoslavia, from Ukraine, Belarus and Russia that have been performed or survived in Silesia.


22.08.2021, niedziela, godz. 20.00 / Sunday, 8 pm

Wrocław, Ratusz, Sala Wielka / Town Hall, Principal Room

Pieśń wieczorna – pieśni z XVI w., hymny, psalmy z trybunału i kaplicy Zygmunta Augusta / Evening Song – songs from the 16th c., hymns, psalms from the tribunal and chapel of King Sigismund Augustus


Ensemble Morgaine (Wilno / Vilnius):

Nora Petročenko – sopran / soprano

Radosław Pachołek – kontratenor / countertenor

Maciej Gocman – tenor

Nerijus Masevičius – bas / bass

Mirjam-Luise Münzel – flety podłużne / recorders

Darius Stabinskas – viola da gamba

Michele Carreca – lutnia / lute

Alina Rotaru – klawesyn, pozytyw, kierownictwo artystyczne / harpsichord, chest organ, artistic direction


Program / Programme:

Mikołaj Gomółka (ok. / ca. 1535–1609?)

Psalm 137: Super flumina Babylonis (Siedząc po niskich brzegach Babilonskiey wody / Ant Babilono upies kraβta sededami; tłum. / transl. J. Kochanowski / S.M. Slavočinskis)

Psalm 127: Nisi Dominus aedificaverit domum (Jeśli domu sam Pan nie zbuduie / Jay pats namu Wieβpats nepastatis; tłum. / transl. J. Kochanowski / S.M. Slavočinskis)

Psalm 22: Deus, Deus meus, respice in me (wersja instrumentalna / instrumental version)

Psalm 91: Qui habitat in adiutorio Altissimi (Kto sye w opiekę poda Panu swemu / Kursay atsiduosi Ponuy Diewuy sawam; tłum. / transl. J. Kochanowski / S. Jaugelis-Telega)

Psalm 30: Exaltabo te, Domino (Będę cię wielbił, móy Panie / Garbe tau, Wieβpatie, duosiu; tłum. / transl. J. Kochanowski / S.M. Slavočinskis)

Petrus de Drusina (ok. / ca.1560–1611)

Resonet in laudibus z Tabulatury oliwskiej / from Oliwa Tablature

Cyprian Bazylik (ok. / ca. 1535–ok. / ca. 1600)

Nabożna piosnka: Jezu Kryste, Boże wieczny / Jezau Christe, sunau Diewo (sł. / text A. Trzecieski, tłum. / transl. S. Jaugelis-Telega)

Oratio Dominica: Ojcze nasz, któryś jest w niebie / Tewe musu Danguiesis (sł. / text A. Trzecieski, tłum. / transl. S. Jaugelis-Telega)

Psalm 130: De profundis clamavi ad te, Domine (Z głębokości grzechów moich / Nugrimzdęs grieku gilibey; tłum. autor nieznany / anonymous translation / S. Jaugelis-Telega)

Bálint Bakfark (1526/30–1576)

Czarna krowa z Tabulatury lutniowej / Black Cow from Lute Tablature

Cyprian Bazylik

Dobrotliwość Pańska. Mądrość oyca wszechmocnego / Tewa amzina iβmintis (sł. / text Jakub Lubelczyk, tłum. / transl. S. Jaugelis-Telega)

Psalm 71: In te, Domine, speravi (W tobie, Panie, nadzieję mam / Ing tawę, o Diewe, aβ tykiu; tłum. monogramista S.K. / transl. S.K. / S. Jaugelis-Telega)

Anonim / Anonymous Radim Themu z Tabulatury Jana z Lublina / from Tablature of Jan of Lublin 

Anonim / Anonymous Passomezzo z Tabulatury oliwskiej / from Oliwa Tablature

Krzysztof Klabon (ok. / ca. 1550–ok. / ca. 1616) Pieśni Kalliopy Slowienskiey (fragment, wersja instrumentalna / excerpt, instrumental version)


Wacław z Szamotuł (ok. / ca. 1524–ok. / ca. 1560)

Psalm 117: Alleluia! Laudate Dominum omnes gentes (Alleluja! Chwalcie Pana Boga / Alleluja, garbinkite Diewą; tłum. / transl. M. Rej / S. Jaugelis-Telega)

Christe qui lux es et dies (Kryste, dnyu nassey śwyatłosci / Christau, diena musu βwiesibes / Christe, der du bist Tag und Licht; tłum. / transl. M. Rej / M. Petkevičius / W. Meuslin)

Psalm 1: Beatus vir, qui non abiit in consilio impiorum (wersja instrumentalna / instrumental version)

Psalm 86: Inclina, Domine, aurem tuam (Nakłoń, Panie, ku mnie ucho twoie / Pałenk, 

Pone, manęsp ausi sawo; tłum. / transl. M. Rej / M. Petkevičius)

Pieśń wieczorna (Modlitwa, gdy dziatki spać idą). Już się zmierzka / Evening Song (Prayer of Children Going to Sleep). It’s Already Dusk / Giesme wakarine: Jau tamsibės užueyti; sł. / text A. Trzecieski / tłum. / transl. M. Petkevičius)


Organizator zastrzega sobie możliwość dokonania zmian w programie. / The Presenter reserves the right to change the programme.

informacja prasowa


wtorek, 1 września 2020

"Los Mimos" otworzy nowy sezon we Wrocławskim Teatrze Pantomimy

W najbliższy piątek i sobotę (4. i 5. września) w Ogrodzie - scenie letniej Wrocławskiego Teatru Pantomimy odbędzie się premiera przedstawienia „Los Mimos” w reżyserii Leszka Bzdyla.

Monika Rostecka i Zbigniew Koźmiński w scenie z próby spektaklu Los Mimos, reż. Leszek Bzdyl,
fot. Natalia Kabanow

Nowy sezon teatralny we Wrocławskim Teatrze Pantomimy otworzy przedstawienie „Los Mimos”, które jest zbiorową kreacją zespołu aktorskiego pod opieką artystyczną Leszka Bzdyla, dyrektora artystycznego wrocławskiej Pantomimy. Twórcy „Los Mimos” przygotowali widowisko na wskroś współczesne, nawiązujące do tradycji barokowego teatru popularnego, z którego wywodzi się europejska pantomima. Przywołując klasyczne rozwiązania mimicznej improwizacji z ducha dell’arte i arlekinady, mimowie pragną bawić, zaskakiwać, wywracać do góry nogami realistyczne pojmowanie rzeczywistości.

Agnieszka Charkot i Artur Borkowski w scenie z próby spektaklu Los Mimos, reż. Leszek Bzdylfot. Natalia Kabanow

Roślinność ogrodu wrocławskiej pantomimy i fasada budynku - siedziby WTP tworzą w „Los Mimos” naturalną scenografią. Ogród staje się dla mieszkańców przestrzenią spełnienia, udręki, dojrzewania i odchodzenia. Z domu, otwartego w końcu po zakończeniu epidemii, wychodzą jego mieszkańcy. Rodzina Barona i Baronowej, ich goście oraz służba uwikłani są w szereg intryg i nie do końca oczywistych relacji.

Proces powstawania „Los Mimos” można było obserwować w mediach społecznościowych teatru. Cotygodniowe relacje z prób dostępne są również na stronie teatru www.pantomima.wroc.pl.

Agnieszka Kulińska i Jan Kochanowski w scenie z próby spektaklu Los Mimos, reż. Leszek Bzdylfot. Natalia Kabanow

Premiera – 4. i 5. września 2020 r. w Ogrodzie - scenie letniej przy siedzibie Wrocławskiego Teatru Pantomimy na alei Dębowej 16. Bilety online (30 zł/ normalny, 20 zł/ulgowy) dostępne na stronie teatru w zakładce „repertuar”.


Premierę przedstawienia „Los Mimos” dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu „Kultura - Interwencje 2020”.

informacja prasowa

środa, 3 lipca 2019

O tajemnicach wrocławskich rękopisów iluminowanych opowiada Łukasz Krzyszczuk

O ukrytych znaczeniach i pięknie iluminowanych rękopisach średniowiecznych, znajdujących się posiadaniu wrocławskiej Biblioteki Uniwersyteckiej, opowiada Łukasz Krzyszczuk - pracownik Oddziału Rękopisów. Wystawa „W kręgu iluminowanych średniowiecznych psałterzy śląskich”, o której mowa, trwała do końca maja 2019 roku.

Faksymile "Psałterza wrocławskiego" na wystawie "W kręgu iluminowanych
średniowiecznych psałterzy śląskich", fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Barbara Lekarczyk-Cisek: Jak zrodził się pomysł pokazania tych przepięknie iluminowanych rękopisów średniowiecznych?

Łukasz Krzyszczuk: Wystawa powstała z inicjatywy polsko-szwajcarskiej. Wydawnictwo Quaternio z Lucerny, specjalizujące się w wydawaniu faksymile, edytowało nadzwyczajny dla nas zabytek - faksymile „Psałterza wrocławskiego” z kolekcji Fitzwilliam Museum w Cambridge (UK). Oryginał powstał pod koniec XIII wieku na Dolnym Śląsku, prawdopodobnie w Lubiążu, za czym przemawiają wyraźne cechy cysterskie: rodzaj pisma oraz tzw. filigranowych zdobień, których autorem był kopista. Trzeba nadmienić, że w pracy nad rękopisem średniowiecznym brało udział co najmniej dwóch artystów: kopista wyspecjalizowany w sztuce kaligrafii oraz iluminator. Właśnie na podstawie zdobień można stwierdzić z dużym prawdopodobieństwem, że był to cysters. Autorami iluminacji „Psałterza wrocławskiego” była grupa artystów włoskich ze szkoły Giovanniego da Gaibana. Tego rodzaju przedsięwzięcie w tamtych czasach mógł unieść tylko Lubiąż.


Faksymile "Psałterza wrocławskiego" na wystawie "W kręgu iluminowanych
średniowiecznych psałterzy śląskich", fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Psałterz był prezentem małżonki Henryka Pobożnego dla przyszłej synowej, księżnej saskiej Heleny, mającej poślubić Henryka III Białego. Wkrótce jednak, po śmierci małżonka, Helena opuściła Śląsk, zabierając ze sobą cenny prezent. Ślad po nim zaginął i dopiero w XIX wieku pojawił się w Anglii i obecnie przechowywany jest w Cambridge - w Fitzwilliam Museum.

Wprawdzie w centrum wystawy znajduje się wspaniałe faksymile owego psałterza, jednak towarzyszą mu piękne i cenne oryginały ksiąg iluminowanych, znajdujących się w posiadaniu Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu. Tematem wystawy jest więc sztuka iluminacji?

Wystawa jest poświęcona sztuce średniowiecznej iluminacji z psałterzem jako tematem wiodącym. Starotestamentowa Księga Psalmów była dla chrześcijan żyjących w średniowieczu księgą szczególnie istotną z kilku powodów, dlatego była przepisywana w osobnym kodeksie. Psalmy były wzorem chrześcijańskiego śpiewnika, a już od IV w. n. e. służyły za księgę liturgiczną. Psalm był także dla chrześcijanina wzorem modlitwy. Śpiewano oczywiście po łacinie. Przypomnijmy, że  św. Hieronim, pierwszy znany nam tłumacz Starego Testamentu z języków oryginalnych na łacinę, Księgę Psalmów przekładał aż trzykrotnie, co dobitnie świadczy o roli psałterza w starożytnym chrześcijaństwie. Najbardziej upowszechnił się jego drugi przekład, zwany Psalterium Gallicanum. Przykłady tego właśnie psałterza znajdziemy wśród rękopisów na wystawie. Stosunkowo szybko - ze względu na ich popularność - psałterze łacińskie zaczną być tłumaczone na języki narodowe. Jeden z bardziej znanych polskich przekładów Biblii, który ukazał się po raz pierwszy w 1599 roku,  zawdzięczamy jezuicie, ks. Jakubowi Wujkowi,

Psałterz klarysek wrocławskich, całostronicowa miniatura ze sceną triumfalnego wjazdu Jezusa do Jerozolimy,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Księgę Psalmów przetłumaczył także pięknym poetyckim językiem Jan Kochanowski i wydał je w 1579 roku w Drukarni Łazarzowej.

Były i wcześniejsze tłumaczenia. Wiemy np., że już w XIII wieku istniał Psałterz św. Kingi. Psałterze czytane były w duchu chrystologicznym, co znalazło swoje odbicie w towarzyszących im iluminacjach, gdyż tematyka malarstwa średniowiecznych ksiąg była ściśle związana z treścią danej księgi. Dominują sceny przedstawiające tajemnicę paschalną: Mękę, Śmierć i Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Iluminacje w średniowieczu traktowano jak tekst. Miały precyzyjnie ustalone zasady przedstawiania scen biblijnych, dlatego - niezależnie od miejsca pochodzenia – są niemal identyczne. Ważny jest także ich wzajemny układ, tworzący rodzaj narracji. Ta opowieść miała cechy uniwersalne, jak całe średniowiecze. Symbolika iluminacji czerpała ze źródła teologicznego i kanonicznego, a tworzyły one Biblia pauperum (łac. Biblia ubogich). Tak uczono Słowa Bożego.

To wszystko znajdziemy nie tylko w tym przepięknym faksymile, o który wzbogaciła się Biblioteka Uniwersytecka, ale także we wspaniałych rękopisach, które prezentujecie po raz pierwszy.

Tak, z faksymile wiąże te rękopisy nie tylko miejsce pochodzenia, ale także tematyka chrześcijańskiej pieśni i modlitwy, mająca przede wszystkim swoje odzwierciedlenie w psałterzu, stąd tytuł wystawy.

Maiestas Domini z Psałterza klarysek wrocławskich, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Kto jest autorem koncepcji wystawy?

Taką koncepcję wystawy zaproponowali Szwajcarzy - Wydawnictwo Quaternio z Lucerny, będące wydawcą faksymile "Psałterza wrocławskiego", którzy zwrócili się do prof. Wojciecha Mrozowicza z Instytutu Historycznego Uniwersytetu Wrocławskiego, a ten z kolei zaproponował pani Grażynie Piotrowicz, Dyrektor Biblioteki Uniwersyteckiej, zorganizowanie takiej wystawy. Pani Dyrektor pomysł ten rozwinęła, wzbogacając wystawę o inne interesujące rękopisy, nie wszystkie będące psałterzami, ale pomagające w zrozumieniu sztuki iluminatorskiej średniowiecza oraz idei iluminowania psałterzy – księgi starotestamentowej – scenami niemal zawsze nowotestamentowymi.

Organizatorzy wystawy postawili sobie za cel ukazanie funkcji dydaktycznej tego rodzaju sztuki średniowiecznej. Na marginesie warto dodać, że sztuka średniowieczna była niemal identyczna tematycznie w każdym detalu, jeśli chodzi o tak zwane marginalia. Możemy na przykład zaobserwować zdobienia marginalne w kształcie różnych potworów albo sceny komiczne. Są to tzw. drolerie - od franc. drôle, co oznacza „śmieszny”. Jak wspomniałem, średniowieczni iluminatorzy musieli trzymać się ściśle pewnych kanonów, ale marginesy ksiąg stały się miejscem, gdzie mogli spełniać się jako artyści i dać folgę swoim fantazjom. Toteż nie dziwmy się, gdy w poważnych księgach znajdziemy sceny gorszące czy dziwaczne nawet dla dzisiejszego odbiorcy . Bywało, że pełniły one funkcję dydaktyczną, ale częściej miały po prostu śmieszyć. Docere, movere, delectare – oto cel marginaliów średniowiecznych rękopisów. Najchętniej jednak malowano na marginesach kwiaty, a tego typu zdobienia zwiemy floraturami (od łacińskiego słowa flos - kwiat).
.
Faksymile "Psałterza wrocławskiego" na wystawie "W kręgu iluminowanych
średniowiecznych psałterzy śląskich", fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Czy ma Pan jakąś ulubioną "scenę niecenzuralną"? 😀

Najbardziej lubię pewną niepozorną scenę z „Psałterza wrocławskiego”, która przedstawia Chrystusa ze zwierzętami. Dla jednych interpretatorów Chrystus jest na niej przedstawiony jako nowy Adam (także pokazywany w otoczeniu zwierząt, które  miał nazwać).  Kiedy uważnie przeanalizujemy starożytne przedstawienia, zauważymy pewną ciekawostkę. Otóż we wczesnych chrześcijaństwie często przedstawiano Orfeusza (który symbolizuje Chrystusa) w otoczeniu zwierząt, które reagowały na piękno jego gry. Taki wizerunek grającego Orfeusza - Chrystusa znajdziemy na mozaikach kościelnych. W czapce frygijskiej wygląda jak Orfeusz, ale to jest Chrystus, którego słuchają wszystkie zwierzęta, co jest ilustracją słów proroka Izajasza:

Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, 
pantera z koźlęciem razem leżeć będą, 
cielę i lew paść się będą społem 
i mały chłopiec będzie je poganiał. 

Moc Ewangelii w tym się miała bowiem objawiać, że po pierwsze, była przeznaczona dla każdego, a po drugie, przemieniała człowieka. I tak ktoś z natury porywczy albo drapieżny jak wilk stawał się jak baranek. Oczywiście, w iluminacjach średniowiecznych odnajdziemy tylko echo tych dawnych przedstawień, gdyż w tej epoce malowanie Chrystusa w stroju frygijskim było już nie do przyjęcia i nie byłoby czytelne dla odbiorcy.

Najczęściej jednak Chrystus jest symbolizowany przez postacie Starego Testamentu. Możemy to zaobserwować w np. antyfonarzu, który prezentujemy na wystawie. Widzimy Chrystusa wychodzącego z trumny, a nie z grobu, którego strzegą rycerze ubrani w średniowieczne stroje, ponadto nadal śpią, co nie jest zgodne z tekstem Ewangelii ani pod względem biblijnych realiów, ani chronologii wydarzeń, bo przecież Chrystusa pochowano w grobowcu wykutym w skale, a grobu strzegli żołnierze rzymscy. Takie przedstawienie ma na celu opowiedzenie sceny biblijnej rozgrywającej się w następstwie czasowym, ma także odesłać czytelnika do jakiejś opowieści ewangelijnej. Stąd anachroniczność i achronologiczność wielu przedstawień biblijnych w średniowieczu.

Antyfonarz lubiąski (ok. 1280-1290), po lewej litera inicjalna "A" ze zdobieniem filigranowym,
po prawej ta sama litera z przedstawieniem fifgralnym, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Takie symultaniczne sceny są typowe także dla teatru średniowiecznego. Myślę, że współczesny czytelnik komiksów nie miałby problemów z odczytaniem takich średniowiecznych scen. 

Istotnie, w tej scenie Chrystus wychodzący z grobu jest dodatkowo "objaśniony Jonaszem" wychodzącym z brzucha ryby. Natomiast druga scena przedstawia Samsona niosącego bramy miasta Gaza, co z kolei jest echem patrystycznej interpretacji Ojców Kościoła, dotyczącej historii pochodzącej z Księgi Sędziów, w kluczu chrystologicznym. Dla przykładu Grzegorz Wielki napisze, że „nasz Odkupiciel, zmartwychwstawszy wczesnym rankiem, nie tylko wolny wyszedł z piekieł, lecz także zburzył wierzeje piekielne. Wziął bramę i zaniósł ją na szczyt góry, gdyż przez swe zmartwychwstanie zabrał bramy otchłani piekieł i wstępując, dostał się do królestwa niebios”. Chrystus wyszedł przed świtem, podobnie jak Samson z Gazy, a bramy piekieł Go nie powstrzymały. I jak Samson zaniósł bramy na wzgórze w okolicy Hebronu, tak Chrystus wstąpił do nieba. Jest to typowy przykład prefiguracji.  Scena ta ukazuje, jak Stary i Nowy Testament objaśniają się nawzajem, opowiadając dzieje zbawienia. Tak interpretowano Biblię w średniowieczu. Znaczenie symboliczne mają nawet barwy. Samson zabija lwa, który został namalowany w kolorach zgniłozielonych - jest zatem prefiguracją Chrystusa zabijającego szatana. Na innych iluminacjach lew ma już inną, typową dla siebie barwę, nie jest więc znakiem szatana, ale Chrystusa, który w tekstach biblijnych bywa nazywany lwem z plemienia Judy.

Przedstawienie figuralne w antyfonarzu z klasztoru cystersów w Lubiążu, m.in. ze sceną Zmartwychwstania Chrystusa,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Obok znajdują się dwie ilustracje przedstawiające Marię u Grobu, achronologiczne, lecz nawiązując do Ewangelii św. Jana...

Tak, scena środkowa u dołu przedstawia trzy niewiasty przy Grobie, które przyszły namaścić ciało Chrystusa, ale w pustym grobie spotykają anioła. Interesująca jest także scena u dołu po prawej, przedstawiająca Marię Magdalenę, która nie rozpoznała Zmartwychwstałego. Dlatego jest On przez iluminatora namalowany z łopatką w dłoni - jako ogrodnik, z którym Go pomyliła, według tekstu ewangelijnego. Poniżej widzimy Marię klęczącą i próbującą dotknąć Mistrza. Właśnie ze średniowiecznego iluminatorstwa wywodzi się późniejsza scena znana w renesansie i baroku: „Noli me tangere” (łac. „Nie dotykaj mnie!” – słowa, które według Ewangelii Jana wypowiedział Jezus do Marii Magdaleny właśnie w momencie rozpoznania Go przez nią w Getsemani).

Obok antyfonarza widzimy mszał zwany ołbińskim, także bardzo pięknie iluminowany...

Rękopis ten powstał w opactwie norbertanów na wrocławskim Ołbinie i jest - co się rzadko zdarza - datowany przez samego kopistę. Taką adnotacja skryby nazywamy kolofonem. W wypadku tego mszału zaczyna się od łacińskich słów: „Anno Domini Millesimo Quadringentesimo vijo”  („Roku Pańskiego 1407”), a kończy adnotacją z imieniem skryby: Mikołaj z Nysy. Piękno iluminacji rękopisów bogato zdobionych, jak w wypadku tego mszału, bierze się także stąd, że nakładano na siebie wiele warstw farby.

Mszał ołbiński z całostronicową miniaturą Ukrzyżowania, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Najstarszy z naszych rękopisów prezentowanych na wystawie jest datowany na początek XIII wieku i nie posiada wprawdzie pięknych iluminacji, ale jest interesujący ze względu na to, co zawiera, a mianowicie Księgę Psalmów, na marginesach której znajdują się komentarze w formie glos. Są one niezwykle misternie napisane - każdy wokół wybranego fragmentu psalmu, co nawiązuje do komentarzy żydowskich. Owe komentarze to bardzo popularne w średniowieczu kateny, co po łacinie oznacza łańcuch. Kompilator, który tworzył tego rodzaju dzieło, czytał komentarze ważnych Ojców Kościoła, np. Grzegorza Wielkiego, św. Hieronima czy św. Augustyna i wybierał z nich najpiękniejsze cytaty, po czym łączył je twórczo, nadając im w ten sposób nową treść.

Johann Statwech, Kleine Reimchronik, w medalionie król Dawid grający na harfie,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Inny rękopis użytkowy, prezentowany na wystawie, napisany jest w języku niemieckim, a jego treść stanowi streszczenie Biblii. Na jego kartach znajduje się genealogia Jezusa, z Dawidem grającym na harfie, gdyż to on właśnie uchodzi za autora większości psalmów. Linia rodowa Dawida wywodzi się od Noego i ciągnie aż do Chrystusa, który wielokrotnie w Nowym Testamencie nazwany został synem Dawidowym. Prezentujemy także psałterz, który ma tylko jedną iluminację i to niefiguralną, co wynika z faktu, że nie wszystkie klasztory było stać na zamówienie luksusowe, bogato zdobione. Iluminowana księga mogła kosztować w średniowieczu kilka wsi!

Wśród rękopisów iluminowanych nie zabrakło również Biblii...

Na wystawie eksponujemy także dwie tzw. Biblie paryskie - aby pokazać, jak wyglądała praca kopisty. Był to zawód ustandaryzowany, co oznacza, że w określonym czasie i miejscu wszyscy kopiści przepisywali księgi niemal identycznie. Przedstawione rękopisy pochodzą z różnych warsztatów, ale zarówno pismo - tzw. gotyk perełkowy - jak i dominacja ultramaryny na iluminacjach sprawiają, że wyglądają bliźniaczo. W taki sposób skrybowie przepisywali księgi tylko w połowie XIV wieku w północnej Francji i na tej podstawie wiemy, skąd pochodzą oraz kiedy powstały te dwie Biblie, gdyż manuskrypty nie mają kolofonów. Badania z zakresu historii sztuki i paleografii pozwalają datować rękopisy średniowieczne nawet wtedy, kiedy kopista nie zapisze żadnej informacji o dacie ani miejscu ukończenia swojej pracy.

Mszał z Kościoła św. Elżbiety, XIV w., po prawej litera inicjalna R z miniaturą przedstawiającą
Chrystusa Zmartwychwstałego,  fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Uwagę zwraca również pięknie iluminowany pontyfikał.

Na wystawie prezentujemy także pontyfikał, używany przez opata z Kamieńca Ząbkowickiego - księgę służącą do mszy sprawowanych zasadniczo przez biskupa, ale także przez opata, który miał prawo do sprawowania tzw. pontyfikaliów. Iluminowany jest pięknymi obrazami przedstawiającymi historię zbawienia. Na marginesie dostrzec możemy Chrystusa jako nowego Adama i Marię jako nową Ewę przy Drzewie Życia. Z kolei nad Chrystusem tronującym znajduje się adnotacja marginalna. Zdarzało się bowiem, że kopista na marginesie dopisywał  coś od siebie.

Pontyfikał kamieniecki, po lewej litera inicjalna B z miniaturą przedstawiającą Chrystusa na majestacie,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Spośród licznych iluminacji uwagę przykuwa niezwykłe piękne przedstawienie Tronu Łaski.

To bardzo piękne przedstawienie, zwane Tronem Łaski, pochodzące z późnośredniowiecznego mszału z klasztoru premonstratensów na podwrocławskim Ołbinie  Bóg Ojciec podtrzymuje krzyż, Chrystus wspiera się na Jego kolanach, zaś ponad głową Chrystusa - pomiędzy Nim a Ojcem -widoczna jest gołębica, symbolizująca Ducha Świętego. Miniatura porusza emocje i ma wysoki poziom artyzmu. Tego typu przedstawień jest w tym mszale bardzo wiele, ale cały projekt nie został ukończony. Prawdopodobnie z powodu niewystarczających środków finansowych wiele szkiców nie zostało pokrytych farbą.

Mszał ołbiński z dawnego klasztoru Premonstratensów, litera inicjalna "B" z
miniaturą przedstawiającą Trójcę Świętą, fot. B. Lekarczyk-Cisek

Pokazanie na wystawie tylu oryginalnych rękopisów, w dodatku bogato i pięknie zdobionych, pozwala nie tylko spojrzeć na sztukę średniowieczną z podziwem i szacunkiem, ale także wniknąć w tajniki iluminatorstwa. Pozostaje mieć nadzieję, że takie wystawy w Bibliotece Uniwersyteckiej staną się częstsze. Dziękuję za interesującą rozmowę.


P.S. Koniecznie oglądajcie rękopisy w zbliżeniu - dopiero wtedy można docenić ich urodę!




„Feliks Janiewicz – Complete Violin Concertos” – nowy album wydany przez Narodowe Forum Muzyki

7 sierpnia 2026 roku premierę będzie miał nowy album Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu, nagrany przez Bartłomi...

Popularne posty