Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Wojciech kilar, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Wojciech kilar, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 grudnia 2017

Wojciech Kilar: Dr Jekyll i Mr Hyde /recenzja książki/

Kilar jako geniusz o dwóch twarzach, pełen sprzecznych cech, a jednocześnie fascynujący - w pierwszej pełnej biografii kompozytora: "Wojciech Kilar. Geniusz o dwóch twarzach" Marii Wilczek-Krupy.

Wydawnictwo Znak
Autorka biografii kompozytora "Krzesanego" konsekwentnie przedstawia go jako człowieka dwoistego, łączącego sprzeczności. Z jednej strony niezwykle rzetelnie opowiada o nim i jego korzeniach - począwszy od lwowskiego dzieciństwa, a kończąc na pogrzebie swego bohatera. Z drugiej zaś jest to biografia zbeletryzowana - z typową dla tego gatunku narracją i dialogami.

Już we wstępie Maria Wilczek-Krupa nie tylko odsłania przed nami kulisy powstania biografii, ale także jej zasadniczy zamysł:

Od początku chciałam się przekonać, co drzemie pod powłoką jego świętości. Bo że coś drzemie to było widać od razu.

Spotkania i rozmowy z kompozytorem trwały dwa lata. Po tym czasie autorka biografii stwierdziła "odkrywczo",

... że pod powłoką świętości kryje się ... człowiek. Barwny i nietuzinkowy, z mnóstwem zalet i wad i ze skłonnością popadania w furię, czego doświadczyłam na własnej skórze.

Trudno wprawdzie pojąć, dlaczego biograf podejrzewa swego bohatera, że "coś" skrywa "pod powłoką świętości", bo w ten sposób sugeruje jakiś rodzaj udawanej pobożności (trochę rodem z "Tartuffe`a"), ale może to tylko taka ars poetica...

Drugim pomysłem na biografię miało być nie tylko ukazanie życia Wojciecha Kilara w porządku chronologicznym, ale także drobiazgowe odtworzenie przestrzeni, w której żył - warszawskiego domu kompozytora w Brynowie. Pamiątkowe przedmioty, weranda z "jadłodajnią" dla kotów, gościnny salon oraz piętro z gabinetem i fortepianem, gdzie wstęp mieli nieliczni wybrańcy. 

Jaki zatem jest Wojciech Kilar w książce Marii Wilczek-Krupy?

Lwowski łobuziak i wrażliwiec

Początki biografii Wojciecha Kilara sięgają przedwojennego Lwowa, gdzie spędził wczesne dzieciństwo i gdzie zaczął pobierać lekcje muzyki - z miernym jednak skutkiem. Wolał jeździć rowerem, bawić się z dziećmi i ... jeść, szczególnie smakołyki babci ze strony matki.

Matkę uwielbiał i miał z nią dobry kontakt przez całe życie. Gorzej było z ojcem, który wprawdzie kochał syna na swój sposób, ale relacje między nimi były cokolwiek złożone. Autorka przytacza nawet epizod, który  udowadnia tezę o dwoistości bohatera, w szczególności w stosunku do ojca. Otóż kiedy za (nieświadome) użycie wulgarnego słowa dostał od matki w twarz i zapowiedziano, że ojciec sobie z nim porozmawia, Wojtek już na początku "kazania" dźgnął go nożem w rękę. Ojcu odebrało mowę i na tym się skończyło.

Ulubionym zajęciem chłopca było tzw. łazikowanie - najchętniej w pobliżu budynku dworca oraz w pasażu handlowym z salą kinową "Grażyna", gdzie chętnie oglądał filmy w Chaplinem, a także baśnie animowane Walta Disneya.
Potem były masowe deportacje, zagłada getta, okupacja sowiecka... Wszystko to sprawiło, że - jak pisze autorka "z rozwrzeszczanego dziecka stał się chłopcem odważnym i ciekawym wszystkiego, co widzi, słyszy i czuje". Najbardziej wstrząsający widok, kiedy zobaczył wymordowanych więźniów w Brygidkach w czerwcu 1941 roku. Odchorował swoją ciekawości później do końca życia zapamiętał te obrazy. Także śmiertelna cisza getta oraz mord katyński, o którym pisały gazety w czerwcu 1943 roku, sprawiły, że nocami nie mógł spać. Ostatecznie wyjechał z matką do Krosna w połowie 1944 roku. Do Lwowa nigdy po wojnie nie pojechał. Twierdził, że nie ma na to sił i że kosztowałoby go to zbyt wiele.

Zdolny leń i pracowity jak mnich

O ile autorka przytacza wiele faktów z biografii Wojciecha Kilara - szczególnie jego młodości - które dowodzą, że był tzw. zdolnym leniem. Bardzo wcześnie zaczął komponować, natomiast nienawidził wielogodzinnych ćwiczeń na fortepianie. Granie po raz pierwszy zaczęło sprawiać mu przyjemność, gdy ćwicząc Sonatę C-dur op. 53 Beethovena. Zmierzenie się z tym wirtuozowskich dziełem sprawiło, że zaczął więcej ćwiczyć.
Jego profesor gry na fortepianie - Kazimierz Mirski umiał zdopingować go do wysiłku, a z drugiej strony miał świadomość, że powołaniem młodego Kilara jest komponowanie. Jednak bodaj najwięcej zawdzięcza Kilar prof. Bolesławowi Woytowiczowi, dzięki któremu nie tylko nauczył się sztuki kompozycji, ale także studiował jego bogatą bibliotekę.

Po latach zamykał się w swojej willi na Brwinowie i bez reszty oddawał tworzeniu. Wtedy świat przestawał dla niego istnieć...

Kompozytor muzyki poważnej i romans z kinem

Chociaż jest kompozytorem wielu wspaniałych utworów należących do tzw. muzyki poważnej, głównie na chóry i orkiestrę, takich, jak: Bogurodzica na chór mieszany i orkiestrę, Missa pro pace (A. D. 2000) na głosy solowe, chór mieszany i orkiestrę,  czy Magnificat na głosy solowe, chór mieszany i orkiestrę, to w powszechnej świadomości funkcjonuje także jako kompozytor muzyki filmowej.

Napisał muzykę do tak znanych obrazów, jak: "Lalka", "Sól ziemi czarnej", "Struktura kryształu", "Życie rodzinne", "Przygody Pana Michała". Współpracował także z wybitnymi twórcami kina światowego: F. F. Coppolą, Jane Champion, Romanem Polańskim...

Autorka komentuje ów fakt następująco, powołując się na słowa samego kompozytora:

O swojej muzyce w kinie mówił, że pisze ją Mr Hyde, bo dr Jekyll zajmuje się w tym czasie utworami klasycznymi.

Wiele jest tych twarzy Wojciecha Kielara w jego biografii: twarz porywcza i skupiona, duchowa i ziemska, zaangażowana i obojętna. Autorka pisze o jego fascynacjach, wielkiej miłości do żony Basi, o pokusach, rozmodleniu, chorobie...

Dla tych, którzy chcieliby się o kompozytorze dowiedzieć więcej, jest to z pewnością lektura obowiązkowa.

Książka ”Wojciech Kilar. Geniusz o dwóch twarzach” ukazała się w Wydawnictwie Znak.

Recenzja ukazała się na portalu Kulturaonline w listopadzie 2015 roku.

niedziela, 20 grudnia 2020

Kilar w bliskim planie. Rozmowy o kompozytorze /recenzja książki/

Z końcem października 2020 roku ukazała się w Polskim Wydawnictwie Muzycznym książka Violetty Rotter-Kozery "Kilar. W bliskim planie". Wśród dziesięciu rozmówców znajdują się nazwiska znane, jak Kazimierz Kutz, Sławomir Idziak, Roman Polański czy Krzysztof Zanussi, jak też mniej znane: Peter Jabłonski, ks. Jerzy Szymik czy Marek Woś. Czy wnoszą coś nowego do znanych z publikacji portretów kompozytora?


Rozmowy o Wojciechu Kilarze nie są bynajmniej pierwszą książką poświęconą kompozytorowi. Pięć lat temu ukazała się kompletna biografia Marii Wilczek-Krupy pod nieco wydumanym (zapewne dla względów komercyjnych) tytułem "Wojciech Kilar. Geniusz o dwóch twarzach". O wiele bardziej podobała mi się inna biografia autora "Krzesanego" pióra Barbary Gruszki-Zych: "Takie piękne życie", napisana nie tylko z większym talentem, ale i wrażliwością. Obecnie, dzięki Polskiemu Wydawnictwu Muzycznemu, otrzymujemy słowem malowane portrety Wojciecha Kilara, wyłaniające się z rozmów z jego znajomymi i współpracownikami. Jak pisze we wstępie autorka, Violetta Rotter-Kozera:

"Historia powstania tej książki jest nierozerwalnie związana z realizacją filmu dokumentalnego Wojciech Kilar. Między awangardą a Hollywood. (...) jest pełnym zapisem przeprowadzonych przeze mnie wywiadów i w tym sensie uzupełnia film".

Wśród dziesięciu rozmówców znajdują się zarówno nazwiska znane: Roman Polański, Antoni Wit, Kazimierz Kutz, Sławomir Idziak czy Krzysztof Zanussi, a także mniej znane, jak pianista polskiego pochodzenia Peter Jabłonski, teolog i poeta ks. Jerzy Szymik czy dyrygent i skrzypek Marek Woś.

Wyznam, że sięgnęłam po tę niedużą książkę z wielką ciekawością. Wyobrażałam sobie, że taki portret polifoniczny ukaże Wojciecha Kilara w relacjach, z nowej perspektywy. Przeżyłam jednak rozczarowanie. Po pierwsze dlatego, że  Violetta Rotter-Kozera nie potrafi rozmawiać i albo zadaje banalne pytania, a czasami w ogóle nie są to pytania, lecz stwierdzenia, albo w ogóle nie potrafi być partnerem w rozmowie i tylko pasywnie notuje. Aby nie być gołosłowną podam przykłady. W rozmowie z Romanem Polańskim zadaje pytania od Sasa do Lasa i nie widać w nich jakiegoś zamysłu. Zaczyna rozmowę od roli Papkina w "Zemście" (sic!) A. Wajdy, potem pada pytanie o Komedę, jest też wątek Gomułki rzucającego popielniczką w ekran, aby wreszcie dotrzeć do tematu znajomości z Kilarem od czasów studenckich. Po czym sama o nich opowiada, zadając na końcu krótkie i bezradne: "Dlaczego?" (...Polański zamówił muzykę u kompozytora po trzydziestu latach). Na koniec autorka pyta Polańskiego o "Pianistę", stwierdzając z niejakim wyrzutem: "Niewiele tam miejsca na muzykę". "No niewiele, ale to kwestia jakości, a nie ilości" - odpowiada przytomnie reżyser...

Z kolei Kazimierz Kutz prawie zupełnie nie dopuszcza pani Violetty do głosu, więc jak sądzę, pytania dopisała post factum. Brzmią one np. tak: "W jakich okolicznościach miało miejsce panów spotkanie?", "Jak w praktyce wyglądała panów współpraca?". No, szkółka! Szczęśliwie Kutz jest (był) gawędziarzem, opowiada rozliczne anegdoty, ale koniec końców przede wszystkim mówi o ... sobie. Podobnie rzecz ma się w przypadku Krzysztofa Zanussiego, który również zdominował wywiad, ale jednak mówił mniej o sobie, a więcej o Kilarze.

Spośród przeprowadzonych wywiadów najbardziej interesujące są dwa: z Krzysztofem Zanussim i z ks. prof. Jerzym Szymikiem, ale wyłącznie dlatego, że ten ostatni jest wrażliwym rozmówcą, który patrzy na Kilara przez pryzmat wiary i uważa, że "Dotknął go Bóg". To, o czym mówi, jest pełne mądrości, niezależnie od "pytań", które w tym przypadku przybierają (przeciwnie niż w przypadku rozmowy z Kutzem) rozmiary elaboratu. 

Do książki "Kilar w bliskim planie" mam stosunek ambiwalentny. Z jednej strony uważam, że dobrze się dzieje, gdy podobne publikacje powstają. Dobrym tego przykładem jest inna pozycja wydawnictwa: „Górecki. Portret w pamięci” Beaty Bolesławskiej-Lewandowskiej, z której wyłania się wiele portretów kompozytowa,  a każdy z nich jest fascynujący i wnosi coś nowego do naszej wiedzy o tym niezwykłym człowieku. Jednakże o książce Wioletty Rotter-Kozera tego powiedzieć nie sposób.


Książka "Kilar. W bliskim planie" Rozmowy o kompozytorze przeprowadziła Violetta Rotter-Kozera, ukazała się 28 października 2020 roku w Polskim Wydawnictwie Muzycznym.


środa, 18 sierpnia 2021

14. Festiwal Muzyczny Wawel o zmierzchu: muzyka klasyczna, filmowa i jazz

Polscy giganci muzyki poważnej – Krzysztof Penderecki, Henryk Mikołaj Górecki i Henryk Wieniawski oraz uznani twórcy muzyki filmowej, jak Wojciech Kilar, Hans Zimmer i John Williams, a także mistrzowie klasyki: Wolfgang Amadeusz Mozart i jego Eine kleine Nachtmusik KV 525 z dodanymi fortepianowymi improwizacjami jazzowymi oraz Ludwig van Beethoven i VI Symfonia F-dur op. 68 „Pastoralna”. Zamek Królewski na Wawelu wraz z Grupą Twórczą Castello przedstawiają 14. letni plenerowy festiwal „Wawel o zmierzchu”, który potrwa od 20 do 22 sierpnia. 


W przedostatni weekend sierpnia dziedziniec arkadowy Zamku Królewskiego na Wawelu zamieni się w rozświetloną scenę, a zgromadzona przed nią widownia weźmie udział w muzycznej uczcie o wielu kontekstach.

Serdecznie zapraszam na nasz wyjątkowy festiwal „Wawel o zmierzchu”, który przez 14 lat zrósł się z zabytkową przestrzenią Zamku. Jestem pewien, że wykonania muzyki poważnej, jak również filmowej, które usłyszymy w tym roku, zabiorą Państwa w niezapomnianą podróż w tak magicznym miejscu,  jakim jest dziedziniec arkadowy Zamku Królewskiego na Wawelu w barwach zmierzchu – zaprasza prof. Andrzej Betlej, dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu.

CORda Cracovia, Wawel o zmierzchu


Doświadczenie muzyki


Siły i różnorodności muzyki doświadczymy, nie tylko słuchając, ale także patrząc i kontemplując iluminowaną architekturę Zamku pod osłoną zapadającego zmierzchu.  

Twórcy repertuaru tegorocznych koncertów, zgodnie z festiwalową tradycją, postawili na wartości polskie – rodzime. Usłyszymy słynny II Koncert skrzypcowy Henryka Wieniawskiego, jak również utwory kanonicznych twórców dwudziestowiecznych: Wojciecha Kilara, Henryka Mikołaja Góreckiego i Krzysztofa Pendereckiego. W programie nie zabraknie także kompozycji znanych „pieśniarzy”: Czesława Niemena i Marka Grechuty. 

Muzyce polskiej będą towarzyszyć wybitne dzieła m.in. Wolfganga Amadeusza Mozarta, Ludwiga van Beethovena czy kompozytorów muzyki filmowej – Hansa Zimmera i Johna Williamsa.    

Hanna Pozorska foto 



Artyści najwyższej klasy


Jak co roku międzynarodowej publiczności przedstawią się młodzi zdolni artyści: orkiestra CORda Cracovia, związana z festiwalem od roku 2011, dyrygent Sebastian Perłowski czy młoda utalentowana skrzypaczka Hanna Pozorska. Wystąpią także: dyrygent Maciej Tworek i pianista, związany głównie z kręgiem muzyki jazzowej, Piotr Wyleżoł – profesorowie Akademii Muzycznej im. Krzysztofa Pendereckiego w Krakowie. Zagra również Orkiestra Reprezentacyjna Straży Granicznej z Nowego Sącza pod batutą Leszka Mieczkowskiego. 

Piotr Wyleżoł foto


PROGRAM
14. FESTIWAL MUZYCZNY WAWEL O ZMIERZCHU


piątek, 20 sierpnia 2021, godz. 19:30
Orkiestra CORda Cracovia
Piotr Wyleżoł – fortepian
Sebastian Perłowski – dyrygent
Małgorzata Janicka-Słysz – słowo o muzyce

w programie koncertu:
Krzysztof Penderecki, 3 utwory w dawnym stylu 
Wolfgang Amadeusz Mozart, Eine kleine Nachtmusik KV 525 
z dodanymi fortepianowymi improwizacjami jazzowymi
Henryk Mikołaj Górecki, 3 utwory w dawnym stylu 
Wojciech Kilar, Muzyka rejsu, temat z filmu Smuga cienia
Wojciech Kilar, Orawa z cyklu „Tatrzańskiego” 

●    sobota, 21 sierpnia 2021, godz. 19:30
Orkiestra Reprezentacyjna Straży Granicznej z Nowego Sącza
Soliści-śpiewacy: Małgorzata Sarata, Magdalena Ollar, Tomasz Jarosz
Leszek Mieczkowski – dyrygent
Małgorzata Janicka-Słysz – słowo o muzyce

w programie koncertu: 
James Barnes, Thomas Newman, Hans Zimmer, John Williams, 
Czesław Niemen, Marek Grechuta 

●    niedziela, 22 sierpnia 2021, godz. 19:30
Orkiestra CORda Cracovia
Hanna Pozorska – skrzypce
Maciej Tworek – dyrygent
Małgorzata Janicka-Słysz – słowo o muzyce

w programie koncertu:
Henryk Wieniawski, II Koncert skrzypcowy d-moll op. 22
Ludwig van Beethoven, VI Symfonia F-dur op. 68 „Pastoralna”

Sebastian Perłowski foto



Bilety do nabycia: www.wawel.krakow.pl
Normalne: 60 zł
Ulgowe: 40 zł

Organizatorzy Festiwalu: 

Zamek Królewski na Wawelu 
Grupa Twórcza „Castello”

Małgorzata Janicka-Słysz – dyrektor artystyczny 
Hubert Piątkowski – kierownik organizacyjny

informacja prasowa


niedziela, 24 marca 2019

Cinema Chorale na inaugurację 12. Festiwalu Muzyki Filmowej

Misja, Król ostatnich dni, Pan od muzyki, Śmierć w Wenecji, Henryk V, Lilie, Szkarłatna litera, Wielkie piękno – oto tytuły filmowe, które zainaugurują 12. Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie. 14 maja 2019 roku w gotyckim wnętrzu kościoła św. Katarzyny zabrzmi najpiękniejsza muzyka filmowa w opracowaniu na chóry. Zespół Pro Musica Mundi, związany z festiwalem od jego pierwszych edycji, poprowadzi krakowski chórmistrz Wiesław Delimat.

fot. Wojciech Wandzel dla KBF

Klimatyczny, elektryzujący, pełen mistyki koncert Cinema Chorale rozpoczynający 12. FMF to wydarzenie wyjątkowe, dedykowane chórzystom współtworzącym festiwal od początku jego istnienia.

„Od lat odsuwam ten pomysł w czasie, a przecież chóry, które dla nas śpiewają to esencja energii i festiwalowego piękna. To są ludzie z pasją, którzy kochają śpiew, czerpią z niego radość i dzięki temu potrafią stworzyć magiczną atmosferę i zjawiskowe kreacje dźwiękowe. Chór ma wielką, lecz niedocenianą siłę w kinie – chcemy w pełni pokazać jego mistykę, potęgę i blask” – zapowiada Robert Piaskowski, dyrektor artystyczny Festiwalu Muzyki Filmowej w Krakowie.

 W repertuarze wieczoru inaugurującego festiwal znajdą się perełki muzyki klasycznej i filmowej zaaranżowane na chór a cappella, wśród nich Angele Dei Ennia Morricone z Misji Rolanda Joffé czy pełne niezwykłej czułości, słynne Adagietto z V Symfonii cis-moll Gustawa Mahlera, napisane w pierwszych latach dwudziestego wieku (z miłości do późniejszej żony twórcy Almy Schindler) i wykorzystane w 1971 roku przez Luchina Viscontiego w ekranowej adaptacji Śmierci w Wenecji Tomasza Manna.

Muzykę polską reprezentował będzie Wojciech Kilar – usłyszymy mroczne, tajemnicze Agnus Dei z tzw. małej mszy, skomponowanej na potrzeby niemieckiego serialu telewizyjnego o tematyce historycznej Król ostatnich dni Toma Toelle. To bardzo znacząca pozycja w katalogu dzieł Kilara, powstała bowiem w okresie żałoby kompozytora po odejściu matki (Neonilla Kilar-Graziadio, aktorka, zmarła 21 lutego 1993 roku). W programie Cinema Chorale znajdą się także klimatyczne arcydzieła Davida Langa (I lie z Wielkiego piękna Paola Sorrentina), Patricka Doyle’a (Non nobis, Domine z Henryka V Kennetha Branagha), Mychaela Danny (Lux Aeterna, Pie Jesu i Agnus Dei z Lilii Johna Greysona), Christophera Younga (Lux Aeterna z Próby sił Chucka Russella) oraz Samuela Barbera (Agnus Dei powstałe w oparciu o słynne Adagio na smyczki, wykorzystane w 1995 roku w remake’u Szkarłatnej litery Rolanda Joffé).

Dopełnieniem tego programu będzie chóralna muzyka filmowa autorstwa francuskiego kompozytora i trzykrotnego laureata Cezarów (za muzykę do filmów: Mikrokosmos Marie Perennou i Claude’a Nuridsany, Himalaya – dzieciństwo wodza Erica Valli i Pan od muzyki Christophe’a Barratiera) Brunona Coulais. W mistyczny świat kina w wokalnej oprawie przeniesie nas chór Pro Musica Mundi – zespół projektowy powstały w 2007 roku przy okazji jubileuszu 750. rocznicy lokacji miasta Krakowa i współpracujący z Festiwalem Muzyki Filmowej w Krakowie przy wielkich produkcjach symultanicznych realizowanych w ramach każdej jego edycji. Wzorem europejskich akademii chóralnych, Pro Musica Mundi tworzy swojego rodzaju platformę wymiany doświadczeń pomiędzy amatorskimi i zawodowymi śpiewakami i zespołami wokalnymi działającymi w kraju i za granicą. Kierownikiem artystycznym chóru jest krakowski dyrygent i organista profesor Wiesław Delimat. 14 maja 2019 roku muzycy zespołu Pro Musica Mundi pod jego batutą wystąpią w kościele św. Katarzyny Aleksandryjskiej i św. Małgorzaty w Krakowie.

„To będzie szczególny koncert, nie tylko ze względu na jego mistyczną aurę i intymny wydźwięk, ale także z uwagi na zderzenie świata filmowego z gotyckim wnętrzem kościoła św. Katarzyny, sięgającym historią połowy czternastego stulecia” – mówi Wiesław Delimat. „Cinema Chorale uświadomi nam zatem dwie niezwykle ważne sprawy. Po pierwsze – że rola chóru w muzyce filmowej jest bardziej znacząca, niż nam się wydaje, i że warto ją eksponować i pokazywać jej siłę w kinie. Po drugie – że sztuka filmowa dotyka każdej sfery egzystencji ludzkiej: życia, śmierci, emocji i wiary. Nie ma więc takiej przestrzeni, która byłaby filmowi obca”.

12. edycja Festiwalu Muzyki Filmowej w Krakowie potrwa od 14 do 21 maja 2019 roku.

informacja prasowa

poniedziałek, 24 listopada 2025

Jubileusz Teatru Wielkiego - Opery Narodowej / 29 listopada 2025

W tym roku przypada 200. rocznica wmurowania kamienia węgielnego pod budowę Teatru Wielkiego - Opery Narodowej oraz 60. rocznica otwarcia po odbudowie tego najważniejszego teatru operowego w Polsce. Z tej okazji 29 listopada 2025 o godz. 20.00  zapraszamy Państwa na wyjątkowe wydarzenie – uroczystą galę, która uświetni tegoroczne obchody jubileuszu. Galę będzie można oglądać w transmisji na antenie TVP1 oraz na platformie OperaVision.


Gala jubileuszowa będzie niezwykłą podróżą przez dwa stulecia historii warszawskiego Teatru Wielkiego. W programie znajdzie się przekrojowy repertuar ukazujący bogactwo i różnorodność światowej tradycji muzycznej – od Chopina i Moniuszki, przez Verdiego, Rossiniego, Bizeta i Mozarta, aż po dzieła Pendereckiego i Kilara.

Na jednej scenie spotkają się najwybitniejsi soliści, którzy swoje kariery rozpoczynali w Operze Narodowej, a dziś triumfują na scenach całego świata: Aleksandra Kurzak, Andrzej Filończyk, Piotr Buszewski oraz Rafał Siwek. Towarzyszyć im będą chóry (TW-ON oraz Artos), orkiestra oraz Polski Balet Narodowy, tworząc prawdziwie niezapomniane widowisko. Całość poprowadzi maestro Patrick Fournillier.

To wyjątkowe spotkanie tradycji z nowoczesnością, hołd dla polskiego dziedzictwa muzycznego oraz święto opery na najwyższym poziomie.

Galę, którą poprowadzą Grażyna Torbicka i Jakub Józef Orliński, będzie można oglądać w transmisji na antenie TVP1 oraz na platformie OperaVision.

PROGRAM KONCERTU

FRYDERYK CHOPIN

Polonez op. 53

Kuba Matuszczyk – fortepian


GIOACCHINO ROSSINI

Cavatina Figara Largo al factotum z Cyrulika sewilskiego

Andrzej Filończyk – baryton

Orkiestra TW-ON


STANISŁAW MONIUSZKO

Tańce góralskie z Halki

Chór i Orkiestra TW-ON, tancerze


STANISŁAW MONIUSZKO

Aria Jontka Szumią jodły… z Halki

Piotr Buszewski – tenor

Orkiestra TW-ON


STANISŁAW MONIUSZKO

Aria Skołuby Ten zegar… ze Strasznego dworu

Rafał Siwek – bas

Orkiestra TW-ON


GEORGES BIZET

Fragment Symphony in C, choreografia: George Balanchine

Polski Balet Narodowy

Orkiestra TW-ON


GIACOMO PUCCINI

Aria Cio-Cio-San Un bel di, vedremo z Madame Butterfly

Aleksandra Kurzak – sopran

Orkiestra TW-ON


LUDWIG VAN BEETHOVEN

Fragment Siódmej symfonii, choregorafia: Toer van Schayk

Polski Balet Narodowy

Orkiestra TW-ON


GEORGES BIZET

Chór Avec la garde montante z Carmen

Chór dziecięcy „Artos”

Orkiestra TW-ON


KAROL SZYMANOWSKI

Chór męski Piesn siuhajow z Harnasiów

Polski Balet Narodowy

Chór i Orkiestra TW-ON


WOLFGANG AMADEUS MOZART

Duet La ci darem la mano z Don Giovanniego

Aleksandra Kurzak – sopran

Andrzej Filończyk – baryton

Orkiestra TW-ON


GIUSEPPE VERDI

Chór Va pensiero… z Nabucca

Chór i Orkiestra TW-ON


WOJCIECH KILAR

Toccata z Kilar Concerto, choreografia: Krzysztof Pastor

Polski Balet Narodowy

Orkiestra TW-ON


GIACOMO PUCCINI

Aria Toski Vissi d’arte z Toski

Aleksandra Kurzak – sopran

Orkiestra TW-ON


KRZYSZTOF PENDERECKI

Adagietto z Raju utraconego

Orkiestra TW-ON


STANISŁAW MONIUSZKO

Mazur ze Strasznego dworu

Polski Balet Narodowy

Chór i Orkiestra TW-ON


informacja prasowa


poniedziałek, 11 września 2017

Kazimierz Kutz: Krystalizacja uczuć /wywiad/

Znany reżyser opowiada o początkach swojej pracy we Wrocławiu i o burzliwych losach filmu ”Nikt nie woła”.

Kazimierz Kutz, fot. KNH

26 listopada 2015 r. gościem cyklu ”Polish Cinema for Beginners” w Kinie Nowe Horyzonty, promującego polskie kino wśród obcokrajowców, był Kazimierz Kutz. Spotkanie z reżyserem odbyło się po projekcji odnowionej cyfrowo kopii filmu ”Nikt nie woła”. Dzięki organizatorom, udało mi się przeprowadzić wywiad z tym wybitnym twórcą.

Barbara Lekarczyk-Cisek: Spotykamy się z powodu szczególnej okazji, a mianowicie premiery odnowionego cyfrowo Pańskiego filmu ”Nikt nie woła”, który zrealizował Pan we Wrocławskiej Wytwórni Filmów Fabularnych w 1960 roku.  Jak Pan zapamiętał tamte czasy i ówczesny Wrocław?

Kazimierz Kutz: Moje związki z Wrocławiem – i jako filmowca, i jako człowieka – są  dość istotne, a także dramatyczne. Zrobiłem tutaj trzy swoje pierwsze filmy i właściwie czułem się obywatelem tego miasta. Z czasem nawet otrzymałem tu mieszkanie i ożeniłem się…  Mieszkałem we Wrocławiu dwa lata i niemal nie wychodziliśmy z wytwórni, bo było to miejsce, gdzie walczyliśmy o inne, artystyczne kino.

Henryk Boukołowski. Bożek i Zofia Marcinkowska jako Lucyna
w filmie "Nikt nie woła" w reż. Kazimierza Kutza
Wytwórnia Filmów Fabularnych powstała z powodów politycznych. Władzom zależało na tym, aby stworzyć coś nowego, oryginalnego, czego nie zrobili Niemcy. W tym czasie istniała już generacja młodych twórców, do której i ja należałem. W rezultacie ta prymitywnie wyposażona wytwórnia stała się inkubatorem polskiej szkoły filmowej, bo do niej właśnie wysyłano wszystkich debiutantów i młodych reżyserów. Miało to swoje zalety, bo znaleźliśmy się z dala od Łodzi i Warszawy, gdzie istniała już uporządkowana administracja i co za tym idzie – ścisła  kontrola. Natomiast myśmy się znaleźli w nieco poszerzonej sferze wolności. Mieszkaliśmy zazwyczaj w Wytwórni Filmowej, a dyrektor, który tę wytwórnię założył, był fantastycznym człowiekiem i lubił artystów. Miał misję stworzenia nam dobrych warunków do pracy. Można by napisać książkę o tym, że szkoła polska to właśnie Wrocław.

Swój pierwszy film: „Krzyż walecznych nakręcił Pan we Wrocławiu i to z wielkim sukcesem… A jak to było z „Nikt nie woła”?

Pisano, że jest to zupełnie nowy głos w kinie polskim, że pojawił się nurt plebejski, opowiedziany w formule estetycznej odległej od filmów związanych z wojną.

Po tak udanym debiucie myślałem o zrealizowaniu filmu, jakiego jeszcze nikt nie zrobił. Sięgnąłem ponownie do prozy Józefa Hena. Tym razem była to książka, która miała wielkie kłopoty z cenzurą, ponieważ opisywała los polskich Żydów w Rosji, ich gehennę wojenną, łącznie z tym, że nie przyjmowano ich do Armii Andersa. Przede wszystkim zaś Hen opisał własne życie i swoją pierwszą miłość. A myśmy z Jerzym Wójcikiem, w tajemnicy, niejako oszukując wszystkich, wykorzystali tylko ów wątek miłosny i przenieśli akcję na Ziemie Zachodnie. Pokazaliśmy, jak puste poniemieckie miasta zalewa polski żywioł, przeważnie plebejusze. I na tym tle spotykają się moi bohaterowie przeżywający pierwszą miłość.

Od lewej: Barbara Kraftówna, Henryk Bukołowski, Zofia Marcinkowska 
Przesłanie filmu miało być takie, że oto na tych ziemiach rodzi się nowe życie. Jednocześnie jest to film o trudnej miłości, ponieważ główny bohater był pokiereszowany przez wojnę: był człowiekiem, który strzelał i zabijał. Natomiast dziewczyna miała w sobie niewinność. Tak więc młodzi ludzie spotykają się w tej obcej cywilizacji, wśród obcych ludzi.

Filmem tym nawiązywałem też do mojego ulubionego pisarza Stendhala, który był bardzo wnikliwym psychologiem miłości. Uważał, że miłość trzeba przeżyć do końca, a kto tego nie uczyni, pozostanie w pewnym sensie kaleką. Miłość jest najważniejsza i trzeba jej poświęcić wszystko. Pisarz nazywał to krystalizacją uczuć. I to jest właśnie film o krystalizacji uczuć, czyli o tym, jak bohaterowie męczą się z tą swoją pierwszą miłością. To bardzo trudne stworzyć drugiego człowieka, a także „być dla niego”...

Najistotniejsze było jednak to, że opowiadaliśmy o tym zupełnie innym filmowym językiem. Uważałem wówczas, że nadeszła pora, aby znaleźć własny, oryginalny język, który różniłby się od języka dotychczas zrealizowanych polskich filmów. Nasze kino było wówczas kinem literackim, adaptacyjnym i stosowało techniki opowiadania właściwe literaturze. My natomiast postawiliśmy na obraz i dźwięk. Zależało nam, aby odmienić sposób opowiadania – wrócić do obrazu.

Obraz to niezwykle  piękny, wysmakowany formalnie i nowoczesny w sposobie narracji. Kojarzył mi się z filmami Roberta Bressona.  A jednak został bardzo źle potraktowany przez komunistyczne władze…

Film wstrząsnął wszystkimi, również politykami, do tego stopnia, że napiętnowano go za tzw. formalizm. A to była po prostu nowa fala, którą już się czuło w powietrzu. W moim odczuciu jest to pierwszy film egzystencjalny. Ale wówczas nikt nie był na to przygotowany. Wszyscy żyli polskim kinem wojennym oraz problematyką akowsko – rozliczeniową. Atakując mnie podnoszono, że co innego zatwierdziła komisja, która zezwoliła na realizację filmu. Nawet moi zwierzchnicy w Zespole – Andrzej Wajda, Jerzy Kawalerowicz, Tadeusz Konwicki - także byli zaskoczeni.

 Jak Pan sobie poradził z tymi wszystkimi konsekwencjami?

Miałem wówczas  niespełna trzydzieści lat i uważałem, że mam obowiązek się zbuntować. Przede wszystkim przeciwko sobie samemu, by poznać własne granice. Cierpienie, które przeżyłem w związku z tym filmem, pozwoliło mi poznać własną miarę. Oceniając to z perspektywy czasu, sądzę, że chodziło o to, aby zniszczyć tę falę `56 roku – ukrócić wolność i rozpasanie artystów. A ponieważ byłem młodym człowiekiem, za którym nikt nie stał, który nie miał swego środowiska i nie należał do partii komunistycznej, toteż stałem się łatwym celem ataków. Chciano mi nawet odebrać prawo do wykonywania zawodu albo przesunąć na kilka lat do roli asystenta. Ponadto partia wydała zakaz mojej współpracy z Jerzym Wójcikiem. Dzięki temu filmowi jednak powstało potem wiele polskich filmów, w których był operatorem. Więc praca nad „Nikt nie woła” również jemu wyszła na dobre.

Poza tym wyrażano się o mnie bardzo źle i wynajmowano wielu mądrych ludzi, aby ten film krytykowali. Jednak krytyka nie dysponowała odpowiednim językiem na opisanie tego zjawiska. Zresztą krytycy także byli przestraszeni, bo byli karierowiczami i obawiali się kłopotów. Film miał zakaz wywozu za granicę, a w Polsce prawie nikt go nie widział. Dopiero po roku, po skrótach i poprawkach, powstały dwie kopie, które i tak nie znalazły się w szerszym rozpowszechnianiu. A jednak gdybym tego filmu nie zrobił, to nie powstałyby również inne moje filmy, bo właśnie wtedy wypracowałem własny język.

Na tym filmie uczono się w szkole filmowej. Teraz, kiedy został odnowiony cyfrowo, odzyskał swoją urodę i święci ponowne narodziny.

Nikt nie woła - scena zbiorowa, pierwsze ujęcie filmu
Film ma nie tylko nowoczesną narrację, ale również oryginalną muzykę, której kompozytorem jest nie kto inny, tylko Wojciech Kilar…

Kilar był wtedy nikomu nieznanym kompozytorem, który właśnie wrócił ze stypendium w Paryżu. Poleciła mi go moja znajoma muzykolog, która go znała i ceniła. Wojtek był wtedy bardzo zbuntowanym i nowoczesnym kompozytorem, tworzącym dzieła atonalne, ale zarazem był też kinomanem, toteż świetnie się nadawał. Był to początek naszej współpracy, która trwała bardzo długo.

Teraz atmosfera wokół Pańskiego filmu jest zupełnie inna. Podobno Bystrzyca Kłodzka, w której kręcone były zdjęcia, chciałaby wręcz Pana i film promować.

Kiedy pojechałem do Bystrzycy Kłodzkiej, aby pokazać ten film, pani burmistrz przyznała mi honorowe obywatelstwo, bo uznano mnie za promotora tego miasta. Utrwalono nawet moją podobiznę, która zawiśnie w Ratuszu. Mało tego, padła propozycja, aby raz do roku organizować specjalną uroczystość pod hasłem ”Przyjaciele Bystrzycy Kłodzkiej”. Będę patronował jednoosobowej kapitule i mam prawo zaprosić w przyszłym roku znanego artystę (prawdopodobnie będzie to Janusz Gajos), któremu poświęcone będzie całodzienne spotkanie. Z  kolei on przywiezie ze sobą coś, co uzna w swoim dorobku za najważniejsze, niezwykłe, czym zechce się podzielić z uczestnikami. A w kolejnym roku to on zaprosi kogoś nie mniej wybitnego, kto będzie związany z polską szkołą filmową.

W tym wszystkim chodzi o to, aby wokół miasta tworzyć pozytywną atmosferę, by młodzi ludzie, którzy stamtąd uciekają, dostrzegli wartości i zaczęli się z miastem utożsamiać.

Tak więc owoce ponownych narodzin mojego filmu będą obfite. Dla mnie jest to zwycięstwo po latach i powrót na stare śmieci.

Jakie to uczucie – przyjechać po latach do Wrocławia na premierę swojego ważnego, zrealizowanego tutaj filmu?

Wspaniałe! Teraz to jest inne miasto. Ale i wtedy, w latach sześćdziesiątych, było cudowne – rozpustne i dzikie. Fantastyczne! Przeżyłem tu dużo niesłychanie dobrych rzeczy. Przede wszystkim jednak dzięki temu, że znalazłem się we wrocławskiej Wytwórni Filmów Fabularnych, stałem się tym, kim jestem.

Dziękuję za rozmowę.

 Wywiad ukazał się na portalu Kulturaonline 7 grudnia 2015 r.


poniedziałek, 12 listopada 2018

Podsumowanie obchodów stulecia odzyskania Niepodległości

MKIDN i Niepodległa podsumowują obchody setnej rocznicy odzyskania niepodległości:300 tysięcy uczestników Festiwalu Niepodległa na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie: 40 tysięcy widzów Koncertu Dla Niepodległej na PGE Narodowym i 7 milionów telewidzów oglądających koncert na 5 antenach. 

Festiwal Niepodległa na Krakowskim Przedmieściu,
 fot. Tomasz Tołłoczko, Biuro Programu Niepodległa
Blisko 1000 miejsc w Polsce i na świecie zgromadziło śpiewających Hymn Narodowy w ramach akcji Niepodległa Do Hymnu. W 11 salach koncertowych Polski i 11 na świecie wybrzmiało 100 wybitnych polskich utworów minionego stulecia.

Cała Polska brzmi hymnem! // Niepodległa do hymnu

Już 10 listopada 2018 roku Biuro Programu Niepodległa otworzyło weekend stulecia Koncertem Dla Niepodległej. Koncertowa podróż przez ostatnie sto lat historii Polski przypomniała utwory, które towarzyszyły Legionom Polskim, walczącym na Monte Cassino żołnierzom i cywilom broniącym stolicy w Powstaniu Warszawskim. Nie zabrakło piosenek, które dodawały nadziei walczącym z totalitarną władzą, a także tych, które towarzyszyły chwilom radosnym – na dancingach i w dyskotekach. W trakcie Koncertu dla Niepodległej mogliśmy przeżyć chwile wzruszenia oraz radości i być razem w tym wyjątkowym czasie. Na stadionie koncert obejrzało 40 tys. widzów z całego kraju. Kolejne 7 milionów Polaków oglądało koncert dzięki transmisji na antenach 5 stacji telewizyjnych.

Narodowe Święto Niepodległości rozpoczęła akcja Niepodległa do Hymnu, która zgromadziła śpiewających Mazurka Dąbrowskiego w blisko 1000 miejscach na 5 kontynentach - Euroazji, Afryce, obu Amerykach i Australii oraz na wyspach Oceanii. W samo południe 11 listopada 2018 r. Polacy i przyjaciele Polski zgromadzili się w udostępnionych lokalizacjach, żeby razem zaśpiewać Hymn. Do akcji zagrzewały też prawie wszystkie stacje radiowe w kraju, które w południe odtworzyły hymn państwowy.

W stulecie odzyskania niepodległości Biuro Programu Niepodległa przy współpracy z Kancelarią Prezydenta RP i Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego zaprosiło ponad 300 000 warszawiaków i odwiedzających stolicę do udziału w Festiwalu Niepodległa na Krakowskim Przedmieściu. Od godz. 13:00 do 21:00 odwiedzający mogli posłuchać muzyki granej na żywo, uczyć się Polskich tańców, zobaczyć pokazy filmowe w Kinie „Kultura” oraz spróbować przysmaków kuchni polskiej. Dla najmłodszych przygotowany był namiot z grami i zabawami.

W niedzielę, w 22 salach koncertowych w Polsce i na świecie z okazji 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości odbywały się koncerty w ramach projektu „100 na 100. Muzyczne Dekady Wolności”, którego inicjatorem i organizatorem jest Polskie Wydawnictwo Muzyczne. Od Melbourne i Tokio, poprzez Lwów, Paryż czy Londyn aż po Nowy Jork rozbrzmiewało 100 arcydzieł polskiej literatury muzycznej, które powstawały od 1918 roku do dzisiaj. Wśród utworów tworzących wielobarwny pejzaż ostatniego 100-lecia polskiej muzyki znalazły się dzieła takich kompozytorów, jak Karol Szymanowski, Witold Lutosławski, Andrzej Panufnik, Grażyna Bacewicz, Krzysztof Penderecki, Kazimierz Serocki, Henryk Mikołaj Górecki, Wojciech Kilar, Zygmunt Krauze, Eugeniusz Knapik, Paweł Mykietyn czy Agata Zubel.

Przed Polakami kolejne setki wydarzeń i projektów, które już trwają, albo są zaplanowane jeszcze w tym roku. Kalendarium na https://niepodlegla.gov.pl/wydarzenia wskazuje ponad 770 projektów, które trwają lub wydarzą się w najbliższych tygodniach.

informacja prasowa

czwartek, 17 maja 2018

70 LAT CHÓRU POLSKIEGO RADIA – TRANSMISJA KONCERTU JUBILEUSZOWEGO W RADIOWEJ DWÓJCE

Pieśni Paula Hindemitha, Claude’a Debussy’ego oraz Mortena Lauridsena zabrzmią podczas pierwszego z serii koncertów wpisujących się okrągłą rocznicę Chóru Polskiego Radia działającego od 1948 roku. Transmisja w niedzielę 20 maja na antenie radiowej Dwójki.


– Wy dobrze wiecie jak ja Was lubię. Dziękuję za tyle wspaniałych chwil spędzonych z Wami. Mam nadzieję, że jeszcze sobie pośpiewamy – pisał w liście do członków Chóru Polskiego Radia, dokładnie 10 lat temu, przy okazji jubileuszu 60-lecia zespołu, jeden z najważniejszych polskich kompozytorów XX wieku – Henryk Mikołaj Górecki. Z wybitnymi polskimi twórcami Chór Polskiego Radia związany jest od początków swego istnienia, a więc od października 1948 roku, kiedy to powołany został do życia za sprawą znakomitego dyrygenta i kompozytora Jerzego Gerta. Nieprzerwanie od tego czasu zespół wykonuje repertuar obejmujący zarówno muzykę a cappella, jak i formy wokalno-instrumentalne.

Współpracując regularnie z tak znakomitymi zespołami, jak Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia w Katowicach czy Polska Orkiestra Radiowa, zespół bierze udział w festiwalach w kraju i za granicą prezentując się podczas takich ważnych wydarzeń jak Wratislavia Cantans, Festiwal Wielkanocny Ludwiga van Beethovena, Warszawska Jesień, Festiwal Muzyki Polskiej czy Edinburgh International Festival. Poza działalnością koncertową uczestniczy też w licznych nagraniach archiwalnych dla Polskiego Radia, a także nagraniach płytowych dla polskich i zagranicznych firm fonograficznych. Na przestrzeni minionych 70 lat Chór dokonał wielu ważnych dla historii muzyki prawykonań dzieł najwybitniejszych, współczesnych kompozytorów polskich, wśród których znaleźli się między innymi Witold Lutosławski, Krzysztof Penderecki, Wojciech Kilar czy wspomniany Henryk Mikołaj Górecki.

Kompozycje polskich twórców, w tym utwory zamówione specjalnie na okazję jubileuszu zabrzmią oczywiście w ramach uroczystych wydarzeń 70-lecia. Pierwszy z cyklu tych koncertów poświęcony jednak będzie zupełnie innym twórcom.

Podczas inauguracyjnego wieczoru w niedzielę 20 maja w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie usłyszymy następujące dzieła: Six Chansons Paula Hindemitha (1939), 3 Chansons de Charles d’Orléans Claude’a Debussy’ego (1898-1908) oraz Six Fire Songs on Italian Renaissance Poems Mortena Lauridsena (1987). Chór Polskiego Radia poprowadzi główna dyrygentka zespołu Maria Piotrowska-Bogalecka.


Transmisja w „Filharmonii Dwójki” w niedzielę 20 maja w godzinach 18.00-20.00.

informacja prasowa

piątek, 20 kwietnia 2018

Filmowy Kraków 2018 Trzy festiwale mówią jednym głosem!

Najbliższe miesiące: kwiecień, maj i czerwiec upłyną w Krakowie pod znakiem dobrego kina, muzyki filmowej i świetnych spotkań z ludźmi dużego ekranu i nie tylko. Zobaczcie sami :-)

Tuż po krakowskiej premierze „Twarzy” Małgorzaty Szumowskiej, zakończeniu planu zdjęciowego do filmu „Gareth Jones” Agnieszki Holland i wspólnej promocji podczas 68. Berlinale– nadszedł czas na trzy filmowe festiwale. 

Off Camera  


Zaczynamy od Off Camera, która startuje już za tydzień, a następnie zapraszamy na 58. Krakowski Festiwal Filmowy oraz 11. Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie. Po raz pierwszy w historii wszystkie wydarzenia wzajemnie się promują!

Połączenie sił i wspólna promocja to klucz do sukcesu, zwłaszcza w tak konkurencyjnej branży jak film – mówi prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. I dodaje: Kraków wciąż przyciąga filmowców. Dopiero co skończyły się zdjęcia do najnowszego filmu Agnieszki Holland, w którym zagrały magistrat jako Londyn lat 30-tych i ulica Zyblikiewicza jako Moskwa – lat 30-tych. Nasza Komisja Filmowa intensywnie pracuje nad budowaniem wizerunku miasta przyjaznego reżyserom: wspiera ich finansowo, czy pomaga w organizacji planów. Kraków od zawsze wysyła branży filmowej mocny, spójny i konsekwentny komunikat  – przyjeżdżajcie i kręćcie filmy tutaj!

Goście tegorocznego 68. Berlinale otrzymali od Krakowa zaproszenie na trzy filmowe festiwale, które ukazało się w prestiżowych wydaniach magazynu „Variety”. Krakowa podczas międzynarodowego konkursu nie dało się nie zauważyć, ze względu na wspólne stanowisko trzech krakowskich festiwali. Na początku maja mieszkańcy stolicy Małopolski jako pierwsi mogli obejrzeć film „Twarz” Małgorzaty Szumowskiej, który zdobył Srebrnego Niedźwiedzia. Teraz reżyserkę będzie można zobaczyć w stolicy Małopolski podczas pierwszego filmowego festiwalu – OFF Camera, która zaczyna się za tydzień!

Festiwal  docenia twórców mówiących własnym głosem, podejmujących tematy, które dają do myślenia, wpływają na rzeczywistość. Jego filozofia jest zgodna z duchem Krakowa. Pokazuje, że różnice mogą nie tylko dzielić, ale też łączyć i inspirować do działania – podkreśla Szymon Miszczak, Dyrektor Festiwalu

Podczas 11. edycji (27 kwietnia – 6 maja) Off Camera zamieni  przestrzeń miasta w plenerowe kina. Sale pod gwiazdami powstaną na Placu Szczepańskim, nad rzeką czy na dachach krakowskich kamienic. Kino niezależne przybliżą mieszkańcom miasta i turystom sami artyści. Z dala od fleszy fotoreporterów i czerwonych dywanów spotkają się z publicznością w specjalnie utworzonym Miasteczku Filmowym. Dzięki wsparciu otrzymanemu w ramach Konkursu Głównego Wytyczanie Drogi – 100 000 USD - i Konkursu Polskich Filmów Fabularnych – 300 000 PLN - na dużym ekranie pojawiają się kolejne tytuły, które niejednokrotnie pokazują, jak ciekawe plany filmowe można znaleźć w Polsce. Impreza jest prekursorem nowych projektów na rynku festiwalowym. 

To w ramach Off Camera powołano do życia pierwszą sekcję festiwalową poświęconą serialom, która ewoluowała w specjalny projekt SERIALCON. Od ponad dekady niezmiennie łączy też filmową refleksję z doświadczeniem akademickim. Z kolei Off Camera Pro Industry to przestrzeń aktywnego networkingu i developmentu, okazja do pracy warsztatowej polskich aktorów z hollywoodzkimi reżyserami castingów. Festiwal jest także prężnie rozwijająca się marką w mediach społecznościowych. Dzięki transmisjom ze spotkań i wydarzeń festiwalowych widzowie z całego kraju mogą lepiej poznać kino niezależne i jego twórców.

58. Krakowski Festiwal Filmowy


Krzysztof Gierat, dyrektor Krakowskiego Festiwalu Filmowego cieszy się na wspólne działania i podkreśla: 
Jesteśmy różni jak różnorodne są filmy, ale nasz odbiorca jest jeden. To fan kina, który kocha magię ciemnej sali kinowej i rytuał wspólnego oglądania. To do niego kierujemy nasz przekaz – ten miesiąc spędzisz w kinie. 

Wszyscy fani kina podczas 58. odsłony Krakowskiego Festiwalu Filmowego od 27 maja do 3 czerwca będą mieli okazję obejrzeć w 4 konkursach i 14 sekcjach pozakonkursowych około 250 filmów z Polski i z całego świata, w większości prezentowanych w naszym kraju po raz pierwszy. 

Pokazom towarzyszyć będą spotkania z twórcami, warsztaty i wystawy, koncerty oraz wydarzenia dla branży KFF Industry, takie jak prezentacje nowych polskich projektów dokumentalnych. Do Krakowa powróci syryjski reżyser Talal Derki („The Return to Homs”) z najnowszym filmem „Of Fathers and Sons” (nagroda w Sundance), a wśród polskich filmów konkursowych m.in. głośny dokument Marty Prus Over the limit”. 

Tegoroczną nagrodę Smoka Smoków otrzyma Sergei Loznitsa, wybitny twórca filmów dokumentalnych, który w Krakowie zwyciężał wielokrotnie. W programie retrospektywa twórczości laureata oraz master class. Gościem specjalnym tej edycji jest kinematografia estońska. W ramach sekcji „Fokus na Estonię” zaprezentowane zostaną najnowsze filmy dokumentalne i krótkometrażowe.

11. Festiwal Muzyki Filmowej


Wielkim finałem sezonu filmowego w Krakowie, będzie 11. edycja Festiwalu Muzyki Filmowej, który na całym świecie zasłynął już z rozmachu produkcyjnego i który goście z Hollywood nazywają Cannes muzyki filmowej. 

Po 10 latach budowania pozycji w branży, otwieramy się bardziej na eksperyment, kładziemy nacisk na muzykę z kina polskiego i europejskiego. Festiwal wciąż honoruje zasłużonych i uznanych kompozytorów, ale w tym roku zaprezentuje również nowe zjawiska muzyczne w polskiej kinematografii ostatnich lat – mówi Izabela Helbin, dyrektor Krakowskiego Biura Festiwalowego

O niepowtarzalności imprezy decyduje łączenie wysokiej jakości interpretacji muzyki filmowej wykonywanej przez znanych muzyków i orkiestry w połączeniu z wysokiej jakości obrazem. Monumentalne widowiska muzyczno-filmowe wyróżniają się śmiałością produkcyjną, innowacyjnością w sferze technologii dźwięku i obrazu, ale również rozmachem wykonawczym, poziomem artystycznym prezentowanych dzieł oraz ze względu na obecność najwybitniejszych twórców i kompozytorów. FMF to także ważne spotkania branżowe, a zarazem miejsce prawykonań wielu dzieł muzyki filmowej, nierzadko w obecności reżyserów światowego formatu. 

Na festiwalu gościli – zdobywcy Oscara: Hans Zimmer, Dario Marianelli, Elliot Goldenthal, Tan Dun, Howard Shore, Jan A.P. Kaczmarek, wybitni kompozytorzy Joe Hisaishi, Shigeru Umebayashi, Don Davis, Alberto Iglesias, Trevor Morris, Patrick Doyle, Garry Schyman, Wojciech Kilar, Abel Korzeniowski, Reinhold Heil, Johnny Klimek, Eric Serra oraz reżyserzy: Tom Tykwer, Julie Taymor, Tomas Alfredson.


informacja prasowa

środa, 13 marca 2024

59. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans im. A. Markowskiego „Migracje”, 5–15.09.2024 r.

 W imieniu Andrzeja Kosendiaka, dyrektora generalnego, a także Giovanniego Antoniniego, dyrektora artystycznego, zapraszamy na 59. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego, który odbędzie się w dniach 5–15 września 2024 r. we Wrocławiu i innych miastach Dolnego Śląska, a jego tematem będą Migracje.

Podczas tegorocznej edycji wystąpią: Jean Rondeau, Avi Avital, Julia Lezhneva, Théotime Langlois de Swarte, Pedro Memelsdorff i Arlequin Philosophe, Václav Luks z Collegium Vocale 1704 i Collegium 1704, Ensemble Basiani, Giovanni Antonini z Il Giardino Armonico, Música Temprana, Yaroslav Shemet z Chórem oraz Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Śląskiej, a także zespoły NFM: NFM Filharmonia Wrocławska pod batutą maestra Christopha Eschenbacha, Chór NFM, Wrocław Baroque Ensemble, NFM Orkiestra Leopoldinum, Chór Chłopięcy NFM i Chór Dziewczęcy NFM. Nie zabraknie wydarzeń dla najmłodszych przygotowanych wraz z Centrum Edukacyjnym NFM.

"Tegoroczna Wratislavia Cantans jest dwunastą, którą mam przyjemność współtworzyć. Zaczynamy od dzieła młodego Georga Friedricha Händla, którego dziadek był w Breslau kotlarzem. Ten drobny fakt z biografii Händlów to przykład powiązań miasta Wratislavii Cantans z wieloma najwybitniejszymi postaciami kultury i sztuki. Jedna z najważniejszych to Andrzej Markowski, patron festiwalu, jego założyciel i wieloletni dyrektor, kompozytor, animator życia muzycznego. Poświęcamy mu specjalny koncert z okazji rocznicy jego setnych urodzin.

Przychodzimy na koncert, by posłuchać muzyki, ale warto zdawać sobie sprawę, że często ma ona źródła w wydarzeniach historycznych i społecznych. Migracja to los człowieka od niepamiętnych czasów, ale też rozprzestrzenianie się idei. Bywa, że wyjaśnia się nią występowanie podobnych elementów w kulturach oddalonych od siebie o tysiące kilometrów. Usłyszymy na festiwalu wiele utworów powstałych dzięki takim podróżom. W muzyce natomiast migracja to także pojęcie transkrypcji.

Finał 59. Wratislavii Cantans to występ artysty wyjątkowego, legendy, klasyka interpretacji wielkich dzieł symfonicznych. Maestro Christoph Eschenbach, wojenny emigrant, powraca do miejsca swego dzieciństwa jako dyrektor tutejszej orkiestry. Koncert zatytułowaliśmy „Nowe początki”. Zaczynamy więc utworem Händla, którego dziadek pochodził z Breslau, kończymy zaś występem dyrygenta tu urodzonego, który po latach przybywa do Wrocławia jako dyrektor artystyczny NFM Filharmonii Wrocławskiej. Ale migracyjne konteksty niech będą jedynie wskazówką, inspiracją do refleksji. To, co najistotniejsze, to muzyka i ludzie, którzy ją współtworzą: autorzy, kompozytorzy, wykonawcy, odbiorcy. Spotkajmy się na festiwalu w mieście współistnienia religii i kultur, przeszłości i teraźniejszości. Spróbujmy pomyśleć o przyjaznej przyszłości, dzięki muzyce".

Giovanni Antonini, Dyrektor artystyczny Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego

Bilety będą dostępne w przedsprzedaży online oraz w Kasie NFM od 13 marca 2024 r., godz. 11.00.

PROGRAM FESTIWALU:

5–15.09.2024 
59. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego
Migracje

Andrzej Kosendiak – dyrektor generalny

Giovanni Antonini – dyrektor artystyczny


5.09.2024, czwartek, godz. 19.00 

Wrocław, NFM, Sala Główna

Triumf czasu 


Giovanni Antonini – dyrygent

Il Giardino Armonico

Anett Fritsch – Bellezza (sopran)

Julia Lezhneva – Piacere (sopran)

Lucile Richardot – Disinganno (mezzosopran)

Krystian Adam Krzeszowiak – Tempo (tenor)


Program:  

Georg Friedrich Händel Il trionfo del Tempo e del Disinganno – oratorium HWV 46a


BILETY: VIP 170 zł, I kat. N 135 zł / U 120 zł, II kat. N 105 zł / U 90 zł, III kat. N 80 zł / U 65 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: I kat. N 115 zł / U 100 zł, II kat. N 85 zł / U 70 zł


6.09.2024, piątek, godz. 18.00 i 20.30

Wrocław, Muzeum Pana Tadeusza, Salon romantyczny

Avi Avital – sztuka mandoliny


Avi Avital – mandolina

Sebastian Wienand – klawesyn


Program:

Domenico Scarlatti Sonata d-moll na mandolinę i b.c. K. 90 

Antonio Vivaldi Sonata triowa g-moll RV 85 (oprac. na mandolinę i b.c.)

Johann Sebastian Bach Ciacciona z II Partity d-moll na skrzypce solo BWV 1004 (oprac. na mandolinę) 

Antonio Vivaldi Sonata triowa C-dur RV 82 (oprac. na mandolinę i b.c.)

Johann Sebastian Bach Sonata e-moll na flet i b.c. BWV 1034 (oprac. na mandolinę i b.c.)

Opracowanie dzieł: Avi Avital


BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł 

BEZ PRZEDSPRZEDAŻY



7.09.2024, sobota, godz. 12.00

Wrocław, NFM, Sala Czerwona

Przepływ idei 


Andrzej Kosendiak – dyrygent 

Uczestnicy 48. Kursu Interpretacji Muzyki Oratoryjnej i Kantatowej

Orkiestra Festiwalowa


Program: 

Georg Friedrich Händel Almira – opera HWV 1 (wybór arii)

Reinhard Keiser Almira – opera (wybór arii)


BILETY: VIP 70 zł, N 50 zł / U 40 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: N 35 zł / U 25 zł


7.09.2024, sobota, godz. 16.00

Wrocław, kościół pw. św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława

Kourou – w stronę raju 


Pedro Memelsdorff – dyrygent 

Kathrin Hottiger – sopran  

Markéta Cukrová – mezzosopran 

Luca Cervoni – tenor  

Marco Saccardin – bas  

Théotime Langlois de Swarte – skrzypce 

Arlequin Philosophe

 

Program:

I. L’arrivée 

Jerry Goldsmith – temat z filmu Papillon 

Anonim La Retraite; L’Ordonnance; Les Gardes Françoises 

Anonim Adiosso me de go 

Anonim Messe en cantiques à l’usage des nègres: Consécration¸ Air: Suivons l'Amour; Pater, Air: Musette de Desjardins; Offertoire, Air: Agréable solitude 


II. Concert domestique 

François-Joseph Gossec Allegro z Symphonie periodique 

Philippe Hinner Rondeau z Sonaty op. 6 nr 1

Monsieur de Tremais Tempo di Minuetto z Sonaty op. 4 nr 2; Adagio-Presto z Sonaty op. 1 nr 1; Tempo di Minuetto z Sonaty op. 4 nr 3 

 

Philippe Hinner Dors mon enfant, op. 7; Allegro op. 7; Presto op. 7

Monsieur de Tremais Allegro z Sonaty op. 4 nr 5 

Giovanni Giornovichi Rondò z XVI Concerto per violino

Adolphe Blaise Pour nous est fait le plaisir z Isabelle et Gertrude

Diego Ortiz, Pedro Memelsdorf Sautarelles


III. Naufrage 

François-Joseph Gossec Dies irae, Lacrymosa z Grande Messe des morts

André Ernest Modeste Grétry Memor erit, Intellectus, Gloria Patri z Confitebor tibi Domine  

Jerry Goldsmith – temat z filmu "Papillon" 

 

BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł, dostawki: 55 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: N 80 zł / U 65 zł



7.09.2024, sobota, godz. 19.00

Wrocław, Aula Leopoldina

Emigranci


Anna Sułkowska-Migoń – dyrygent

Aleksandra Kubas-Kruk – sopran

NFM Orkiestra Leopoldinum


Program:

Jadwiga Szajna-Lewandowska Dwanaście wierszy na sopran i kwartet smyczkowy – wybór (oprac. na sopran i orkiestrę smyczkową)

Roman Palester Nokturn na orkiestrę smyczkową 

Wojciech Kilar Preludium chorałowe na orkiestrę smyczkową

Bogusław Schaeffer Monosonata na 24 instrumenty smyczkowe 

Elżbieta Sikora Rappel III na orkiestrę smyczkową

Krystyna Moszumańska-Nazar Musica per archi 

Jadwiga Szajna-Lewandowska Dwanaście wierszy na sopran i kwartet smyczkowy – wybór (oprac. na sopran i orkiestrę smyczkową)


BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł, dostawki: 55 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: N 80 zł / U 65 zł


8.09.2024, niedziela, godz. 15.00 i 17.00

Wrocław, Muzeum Pana Tadeusza, Salon romantyczny

Jean Rondeau – Follow Me


Jean Rondeau – klawesyn


Program: 

Jean-Philippe Rameau 

Prélude z Suity a-moll ze zbioru Premier livre de pièces de clavecin 

Allemande, Courante, Sarabande, Les trois mains i Gavotte avec les doubles de la gavotte

ze zbioru Nouvelles suites de pièces de clavecin

 

François Couperin 

Preludium C-dur z traktatu L’art de toucher le clavecin

La Ténébreuse (Allemande), La Lugubre (Sarabande) i La Favorite (Chaconne à deux tems) z Troisième Ordre C-dur ze zbioru Premier livre de pièces de clavecin

 

Joseph-Nicolas-Pancrace Royer La Sensible i La Marche des Scythes ze zbioru Pièces de clavecin, Premier livre, dédié à Mesdames de France


BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł, dostawki: 55 zł

BEZ PRZEDSPRZEDAŻY

8.09.2024, niedziela, godz. 19.00

Wrocław, NFM, Sala Główna

Exodus


Václav Luks – dyrygent

Helena Hozová – sopran 

Tereza Zimková – sopran 

Benno Schachtner – kontratenor

Krystian Adam Krzeszowiak – tenor

Tomáš Šelc – bas 

Tadeáš Hoza – bas 

Collegium Vocale 1704

Collegium 1704


Program: 

Georg Friedrich Händel Izrael w Egipcie – oratorium HWV 54


BILETY: VIP 115 zł, I kat. N 85 zł / U 75 zł, II kat. N 75 zł / U 65 zł, III kat. N 65 zł / U 55 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: I kat. N 65 zł / U 55 zł, II kat. N 55 zł / U 45 zł


12.09.2024, czwartek, godz. 19.00

Wrocław, kościół pw. św. Marii Magdaleny, katedra Kościoła polskokatolickiego

Hommage à Markowski


Yaroslav Shemet – dyrygent

Izabela Matuła – sopran

Adam Kutny – baryton 

Chór Filharmonii Śląskiej

Jarosław Wolanin – kierownictwo artystyczne Chóru Filharmonii Śląskiej

Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Śląskiej


Program:

Henryk Mikołaj Górecki Ad Matrem na sopran, chór mieszany i orkiestrę op. 29, Totus Tuus na chór mieszany a cappella op. 60, II Symfonia na sopran, baryton, chór mieszany i wielką orkiestrę op. 31 „Kopernikowska”

Mikołaj Górecki 1944 na chór i orkiestrę op. 65*

* Utwór dedykowany Andrzejowi Markowskiemu w 100 rocznicę jego urodzin


BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł, dostawki: 55 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: N 80 zł / U 65 zł


13.09.2024, piątek, godz. 18.00 i 20.30

Wrocław, katedra prawosławna pw. Narodzenia Przenajświętszej Bogarodzicy

Głos zmian


Andrzej Kosendiak – dyrygent

Wrocław Baroque Ensemble


Program:

Mykoła Dylecki Liturgia Rekwialna, Kanon Zmartwychwstania


BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł, dostawki: 55 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: N 80 zł / U 65 zł


14.09.2024, sobota, godz. 10.00, 11.00, 12.00, 13.00, 14.00, 15.00

Wrocław, NFM, Sala Czerwona

Koncerty gordonowskie – Spotkanie na muzycznym szlaku


Wykonawcy:

Dana Vynnytska wraz z zespołem

Martyna Bulińska i Agnieszka Grudzień-Gaczyńska – prowadzenie


BILETY: Osoba dorosła – 70 zł, dziecko – 45 zł, 2 osoby dorosłe + dziecko – 140 zł

BEZ PRZEDSPRZEDAŻY


14.09.2024, sobota, godz. 17.00

Wrocław, NFM, Sala Główna

Noe i jego arka – opera dziecięca


Małgorzata Podzielny – dyrygent

Soliści

Chór Chłopięcy NFM

Chór Dziewczęcy NFM

Instrumentaliści NFM i uczniowie szkół muzycznych


Program:

Benjamin Britten Noye’s Fludde – opera op. 29 (wersja półsceniczna)


BILETY: VIP 75 zł, I kat. N 60 zł / U 50 zł, II kat. N 50 zł / U 40 zł, III kat. N 40 zł / U 30 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: I kat. N 40 zł / U 30 zł, II kat. N 30 zł / U 20 zł



14.09.2024, sobota, godz. 20.00

Wrocław, kościół pw. św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława 

Podróż do źródeł


Ensemble Basiani

Giorgi Donadze – kierownictwo artystyczne


Program:

Kakhuri Mravalzhamieri (pieśń z regionu Kachetia; solo: Tornike Merabishvili, Giorgi Khunashvili)

Guruli Perkhuli (pieśń z regionu Guria; solo: George Gabunia, Elizbar Khachidze)

Anzor Erkomaishvili Saidan Mokhval Shen Kalo (solo: Zviad Michilashvili)

Namgluri (pieśń z regionu Kachetia) 

Supris Khelkhvavi (pieśń z regionu Guria; wyk. Sergo Urushadze, George Donadze, Zurab Tskrialshvili)

Odoia (pieśń z regionu Megrelia) 

Motsikuli Kristesagan Gamorcheuli (kontakion św. Niny z tradycji zachodniogruzińskiej)  

Tsmidao Ghmerto (pieśń liturgiczna z tradycji wschodniogruzińskiej) 

Sashot Mtiebisa (introit z liturgii Bożego Narodzenia z tradycji zachodniogruzińskiej)  

Khasanbegura (pieśń z regionu Guria; wyk. Sergo Urushadze, George Gabunia, Batu Lominadze)

Gandagana (pieśń z regionu Adżaria z akompaniamentem instrumentalnym; solo: Gela Donadze, Giorgi Khunashvili, chiboni: Elizbar Khachidze, panduri: Sergo Urushadze)

Chela (pieśń z regionu Megrelia z akompaniamentem chonguri (solo: Irakli Tkvatsiria, Sergo Urushadze)

Chakrulo (pieśń z regionu Kachetia; solo: Giorgi Khunashvili, Tornike Papidze) 

Tamar Dedpal (pieśń z regionu Swanetia) 

Chochkhatura (pieśń z regionu Guria)

Joseph Kechakmadze Kutaisuri Serenada (solo: Irakli Tkvatsiria)


BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł, dostawki: 55 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: N 80 zł / U 65 zł


15.09.2024, niedziela, godz. 10.00, 11.00, 12.00, 13.00, 14.00, 15.00

Wrocław, NFM, Sala Czerwona

Koncerty gordonowskie – Spotkanie na muzycznym szlaku


Wykonawcy:

Dana Vynnytska wraz z zespołem

Martyna Bulińska i Agnieszka Grudzień-Gaczyńska – prowadzenie


BILETY: Osoba dorosła – 70 zł, dziecko – 45 zł, 2 osoby dorosłe + dziecko – 140 zł

BEZ PRZEDSPRZEDAŻY


15.09.2024, niedziela, godz. 16.00

Wrocław, Synagoga pod Białym Bocianem

Axis mundi

Música Temprana 

Adrián Rodríguez Van der Spoel – kierownictwo artystyczne, gitara


Program:

Anonim (Cusco) 

Incipit Lamentatio. Aleph. Quomodo á 8 

Vau, Et egressus á 4 

Aleph. Ego vir videns 

De lamentatio. Heth. Misericordia, á 2 

Incipit Oratio. Recordare 

Tomás de Torrejón y Velasco (Lima) Incipit Lamentatio. Aleph. Quomodo á 7 

Juan de Araujo (Sucre) Vau. Et egressus á 4  

Andrés Flores (Sucre) Con tan tierno llanto 

Anonim (Argentyna) Trzy responsoria na Wielki Tydzień 

 

BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł, dostawki: 55 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: N 80 zł / U 65 zł


15.09.2024, niedziela, godz. 19.00

Wrocław, NFM, Sala Główna

Nowe początki


Christoph Eschenbach – dyrygent

Soliści

Chór NFM

Lionel Sow – kierownictwo artystyczne Chóru NFM

NFM Filharmonia Wrocławska


Program: 

Anton Bruckner III Msza f-moll WAB 28, Symfonia d-moll WAB 100 „Zerowa” 


BILETY: VIP 170 zł, I kat. N 135 zł / U 120 zł, II kat. N 105 zł / U 90 zł, III kat. N 80 zł / U 65 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: I kat. N 115 zł / U 100 zł, II kat. N 85 zł / U 70 zł


Organizator zastrzega sobie możliwość dokonania zmian w programie.

informacja prasowa

Wydarzenia w Muzeum Narodowym we Wrocławiu i jego Oddziałach /28 lipca - 2 sierpnia 2026/

Od piątku 31 sierpnia w Pawilonie Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej prezentowana będzie wystawa „Stulecie. W rocznicę wielkiej wysta...

Popularne posty