Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania bruce liu, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania bruce liu, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 stycznia 2024

Muzyczne wariacje Bruce`a Liu w Narodowym Forum Muzyki /relacja/

Koncerty Bruce`a Liu w Narodowym Forum Muzyki 25 i 26 stycznia okazały się prawdziwymi wydarzeniami. Widownia wypełniona po brzegi (a nawet z nich występująca), pianista w znakomitej formie, słuchacze zachwyceni. Urodzony w Paryżu, wykształcony w Kanadzie genialny Chińczyk już w 2021 roku sprawił, że Polacy na nowo pokochali muzykę Chopina. Ten występ nie tylko to potwierdził, ale ukazał Liu jako znakomitego improwizatora, podobnie jak byli nimi Chopin i Liszt.

Koncert solowy Bruce`a Liu w dniu 25 stycznia 2024, 
fot. Karol Adam Sokołowski/NFM

Solowy koncert rozpoczął pianista Sonatą fortepianową h-moll  Josepha Haydna, która okazała się porywającą muzyczną podróżą, wydobywającą na jaw całe mistrzostwo kompozytora w klasycznej formie sonatowej. Napisana pod koniec XVIII wieku czteroczęściowa kompozycja na fortepian solo jest świadectwem innowacyjnego i wyrazistego języka muzycznego Haydna. Utwór rozpoczyna introspektywne i ponure w nastroju Adagio, które wprowadza atmosferę kontemplacji, po czym przechodzi w czarujące Allegro moderato. Część tę charakteryzują tematy kontrastujące  z fragmentami pełnymi delikatnego liryzmu, co wymaga nie lada wirtuozerii. A tę mogliśmy w pełni docenić w interpretacji Bruce`a Liu. Sercem utworu Haydna jest powolna część Largo, w której kompozytor umiejętnie wykorzystuje bogate harmonie i melancholijne melodie, aby wywołać uczucie tęsknoty. Sonatę kończy zwinny i wesoły finał Presto, ukazując zabawny i dowcipny styl muzyczny Haydna. Dzięki zawiłym harmoniom, dynamicznym kontrastom i zniuansowanym frazom Sonata fortepianowa h-moll stanowi przykład wkładu Haydna w rozwój gatunku sonatowego. Stylistyczne bogactwo, a także błyskotliwość tej kompozycji pozwoliła pianiście zademonstrować swoje wybitne umiejętności, toteż występ rozpoczął się z wysokiego C. Ale najlepsze było jeszcze przed nami!

Koncert solowy Bruce`a Liu w dniu 25 stycznia 2024, 
fot. Karol Adam Sokołowski/NFM

Scherzo E-dur op. 54  Fryderyka Chopina całkowicie odmieniło nastrój  – jasne, pozbawione dramatycznych konfliktów, będące utworem niezwykle lekkim i pełnym wdzięku, ba, finezyjnym –  podziałało na słuchaczy jak balsam na duszę. Chopin skomponował czwarte Scherzo w Nohant w 1842 roku wraz z Balladą f-moll. Linia melodyczna Scherza E-dur jest ruchliwa i fantazyjna, z kolei rytmika operuje skrajnymi kontrastami, a lekkość, barwność i fantastyka tego utworu jest doprawdy porywająca. Bruce Liu zagrał te wszystkie nastroje i niuanse wspaniale, z równą swobodą, jak podczas Konkursu Chopinowskiego, podczas którego zaprezentował tę kompozycję w pierwszym etapie. W towarzystwie sonaty Haydna utwór ten zabrzmiał szczególnie pięknie - może za sprawą kontrastu

Najbardziej urzekły mnie jednak jego Wariacje B-dur na temat „Là ci darem la mano” z opery „Don Giovanni” W.A. Mozarta op. 2. Z pewnością nie tylko dlatego, że to moja ulubiona opera tego kompozytora. W pełni zalety tego utworu można dostrzec właśnie w zestawieniu z podobną kompozycją Liszta: Réminiscences de Don Juan S. 418. Forma wariacji była Chopinowi bliska, prezentował ją wielokrotnie jako młody muzyk. Dawała wykonawcy swobodę, tj. możliwość wprowadzenia rozmaitych interpretacji, pozwalając przy tym zademonstrować własną wyobraźnię i technikę grania. W przypadku "Don Giovanniego" W. A. Mozarta Chopin wykorzystał fragment popularnego duetu, w którym tytułowy bohater uwodzi naiwną wiejską dziewczynę ("La ci darem la mano"). Warto może przy tej okazji przypomnieć, że również Adam Mickiewicz wykorzystał w "Dziadach" cz. 3, w scenie "Balu u Senatora", inny fragment tej samej opery, a mianowicie menuet, by  –  nawiązując do treści utworu Mozarta  – pokazać przez analogię Senatora jako człowieka bezwzględnego i cynicznego, którego musi w końcu spotkać zasłużona kara, jak to pamiętamy z libretta opery. 

Najoryginalniejsze pomysły Chopina zawarte są w introdukcji i wariacji utworu. To błyskotliwa prezentacja delikatnych figur pianistycznych, które oplatają ukrytą w nich, płynącą powoli melodię Mozartowskiego tematu. Ów muzyczny cytat powtarza się jako czołowy motyw, który powraca w różnych wariantach, przywołując rozmaite nastroje: od sentymentalizmu i melancholii, poprzez miłosne uniesienia i flirtowanie. Po introdukcji pojawiają się cztery krótkie wariacje, lecz dopiero piąta (Adagio) porzuca schemat harmoniczny i formalny tematu. To tak, jakby Chopin opowiadał własną wersję owego "uwiedzenia". Początkowo cytuje ją, aby następnie odejść od oryginału Mozarta i zinterpretować na nowo. W finale (Alla Polacca) wyczarowuje nawet ognistego poloneza! 

Koncert solowy Bruce`a Liu w dniu 25 stycznia 2024, 
fot. Karol Adam Sokołowski/NFM

Z kolei Franz Liszt w swojej wersji opery Mozarta wykorzystuje znacznie obszerniejsze cytaty z duetu "La ci darem la mano", dodając jeszcze inne tematy. Utwór rozpoczyna się i kończy ariami śpiewanymi przez Komandora, w których  grozi on Don Giovanniemu („Di rider finirai pria dell'aurora!" "Ribaldo audace, lascia a’ morti la pace”). Miłosnemu duetowi Don Giovanniego i Zerliny („ Là ci darem la mano ”) towarzyszą dwie wariacje na ten temat, następnie rozbudowana fantazja na motywach arii szampańskiej („ Fin ch'han dal vino ”). Długa, intensywnie dramatyczna kompozycja Liszta jest zarazem bardzo trudna technicznie. W całym utworze Réminiscences wymaga się od pianisty dużej liczby zaawansowanych umiejętności technicznych, obejmujących pasaże w tercjach chromatycznych, liczne decymy i szybkie "skoki" obiema rękami na niemal całej szerokości klawiatury. Powołując się na Heinricha Neuhausa, „z ​​wyjątkiem Ginzburga chyba nikt nie grał bezbłędnie”. Podobno sam Aleksander Skriabin doznał kontuzji prawej ręki w wyniku nadmiernego ćwiczenia tego utworu! Tych wykonawczych mąk i swoistej ekwilibrystyki zupełnie było czuć w grze Bruce`a Liu, który nie tylko niczego sobie nie złamał, ale zagrał ten utwór z wielkim talentem i techniczną biegłością, bez śladu jakiegokolwiek wysiłku. Takie zestawienie utworów aż się prosi o to, by porównać obie te wariacje na temat "Don Giovanniego". Otóż Liszt jest w porównaniu z subtelnym i finezyjnym Chopinem zbyt efekciarski, "hałaśliwy" i nie ma tej wyobraźni twórczej... Jak trafnie ujął to Adam Mickiewicz: "Chopin wypowiada się z natchnieniem i daje nam spojrzenie Ariela na świat. Liszt jest wymownym trybunem dla świata ludzkiego, z pewnością trochę pospolitym i liczącym na efekt". I dodał: "Wolę jednak trybuna". Zagadkowa pointa, prawda? 

Bruce Liu, fot. Karol Adam Sokołowski

Piątkowe wykonanie przez Bruce`a Liu  Koncertu fortepianowego B-dur Ludwiga van Beethovena z NFM Filharmonią Wrocławską pod dyrekcją  Pascala Rophé zasługuje jednak na osobne omówienie.

Oba koncerty okazały się prawdziwymi wydarzeniami. Widownia wypełniona po brzegi (a nawet z nich występująca), pianista w znakomitej formie, słuchacze zachwyceni. Urodzony w Paryżu, wykształcony w Kanadzie genialny Chińczyk, już w 2021 roku sprawił, że Polacy na nowo pokochali muzykę Chopina, a także jego genialne interpretacje. Ten występ nie tylko to potwierdził, ale ukazał Liu jako znakomitego improwizatora, podobnie jak byli nimi Chopin i Liszt. Wykazał się przy tym subtelnym poczuciem humoru, kiedy grając na bis miniaturę "Do Elizy" Beethovena, zaczął improwizować jazzowe wariacje wokół tego utworu. 😁 (ale to już po II Koncercie fortepianowym B-dur” Ludwiga van Beethovena, wykonanym z NFM Filharmonią Wrocławską).

Owacje na stojąco po występie Bruce`a Liu, fot. Karol Adam Sokołowski

P.S. Podczas tego koncertu Bruce Liu bisował  trzykrotnie, przenosząc nas w trzy różne muzyczne epoki. Zabrzmiały: Erik Satie – „Gymnopedie” nr 3, Jean-Philippe Rameau – „Les Sauvages” oraz „Etiuda As-dur” op. 25 nr 1 Fryderyka Chopina.

piątek, 19 stycznia 2024

Bruce Liu dwukrotnie w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź koncertów/

W przyszłym tygodniu Bruce Liu dwukrotnie wystąpi w Narodowym Forum Muzyki. W czwartek, 25 stycznia, da indywidualny recital, podczas którego zaprezentuje kompozycje F. Chopina, J. Haydna, M. Ravela i F. Liszta. Natomiast w piątek, 26 stycznia, wystąpi z towarzyszeniem NFM Filharmonii Wrocławskiej, a wrocławska publiczność będzie miała okazję wysłuchać jego interpretacji jednego z wczesnych koncertów Ludwiga van Beethovena.

Bruce Liu, fot. materiały prasowe

Podczas recitalu w dniu 25 stycznia Bruce Liu otworzy swój występ  Sonatą h-moll Josepha Haydna napisaną przez kompozytora w połowie lat siedemdziesiątych XVIII wieku. To dzieło pełne kontrastów i wirtuozowskich pasaży, oddające nastrojowość okresu "Burzy i naporu". Następnie wykona utrzymane w duchu improwizacji Scherzo E-dur op. 54, które zostało skomponowane przez Fryderyka Chopina w latach 1842–1843, kiedy w otoczeniu przyjaciół przebywał w posiadłości George Sand w Nohant.  Powstałe piętnaście lat wcześniej Wariacje B-dur op. 2 na temat Là ci darem la mano z opery Don Giovanni Mozarta to natomiast arcydzieło kompozytora młodziutkiego, zaledwie siedemnastoletniego. Było to pierwsze dzieło napisane przez niego na fortepian z orkiestrą (Liu zaprezentuje wersję na fortepian solo). To właśnie po wysłuchaniu tego utworu Robert Schumann zapisał w swojej recenzji słynne słowa: „Czapki z głów, panowie, oto geniusz!”.

Podobnie jak Chopin w Nohant, na samotność nie narzekał z pewnością także, obracając się w artystycznych sferach Paryża, Maurice Ravel. Około 1902 roku francuski kompozytor dołączył do grupy muzyków i literatów związanych z awangardą, znanych jako „Les Apaches”. Żeby oddać w muzyce charaktery członków tego nieformalnego ciała, Ravel w 1904 i 1905 roku skomponował pięcioczęściową suitę Miroirs (pol. Lustra). Na koniec recitalu Bruce’a Liu powróci jeszcze raz… Don Giovanni, tym razem w fantazji Ferenca Liszta Réminiscences de Don Juan, w której Węgier, tak jak Chopin, opracowuje tematy z genialnej opery Mozarta. O skali trudności tego dzieła niech zaświadczy fakt, że ćwicząc je, kontuzję ręki odniósł kiedyś sam Aleksander Skriabin.

Program:

J. Haydn Sonata fortepianowa h-moll Hob. XVI:32

F. Chopin Scherzo E-dur op. 54; Wariacje B-dur na temat „Là ci darem la mano” z opery „Don Giovanni” W.A. Mozarta op. 2

***

M. Ravel Miroirs

F. Liszt Réminiscences de Don Juan S. 418


Po koncercie Bruce Liu będzie podpisywał płyty na poziomie 0 przy Księgarni Niskie Łąki.


Bruce Liu, fot. materiały prasowe

Z kolei 26 stycznia wrocławska publiczność będzie miała okazję wysłuchać jego interpretacji jednego z wczesnych koncertów Ludwiga van Beethovena, zaś po przerwie znakomity francuski dyrygent Pascal Rophé poprowadzi V Symfonię Mahlera.

Chociaż Koncert fortepianowy B-dur Ludwiga van Beethovena znany jest obecnie jako drugi koncert artysty przeznaczony na ten instrument, to tak naprawdę powstał jako pierwszy, a zamieszanie wprowadził wydawca, który opublikował dzieła w odwrotnej kolejności. Kompozycja powstała pomiędzy 1787 a 1789 rokiem, kiedy Beethoven zapatrzony był jeszcze w twórczość Wolfganga Amadeusa Mozarta. I chociaż wiele elementów utworu świadczy o tym wpływie, to rozmaite dramatyczne akcenty w postaci kontrastów dynamicznych wplecione do narracji przez młodego artystę są twardym dowodem jego indywidualizmu. Prawykonanie dzieła prawdopodobnie miało miejsce podczas pierwszego wiedeńskiego koncertu kompozytora w Burgtheater w 1795 roku. Koncert B-dur zgodnie z intencjami Beethovena miał pokazać publiczności jego klasę i umiejętności jako wirtuoza fortepianu. Taką samą rolę utwór odegra podczas niniejszego koncertu w wykonaniu triumfatora ostatniej edycji Konkursu Chopinowskiego.

Pascal Rophé / fot. N. Ikegami 

Następnie zabrzmi monumentalna, wielowątkowa V Symfonia cis-moll Gustava Mahlera. Austriacki kompozytor uważał ją za dzieło przeklęte, którego nikt nie będzie w stanie zrozumieć. Żałował nawet, że nie może zadyrygować nim pięćdziesiąt lat po swojej śmierci! W pewien sposób miał rację, bo właśnie wtedy jego twórczość zaczęła zyskiwać powszechne uznanie wykonawców i publiczności. Ze względu na stopień trudności i zróżnicowanie nastrojów Piąta do dzisiaj stanowi poważne wyzwanie dla orkiestr i dyrygentów. Chociaż nie jest to dzieło programowe, to sposób jego budowy wskazuje na chęć przedstawienia przez twórcę metaforycznej wędrówki na zasadzie schematu dramaturgicznego per aspera ad astra. Pierwsze dwa ogniwa – marsz żałobny i część szybka – to muzyka mroczna i pełna desperacji. Rozjaśnia ją tylko na moment triumfalny chorał instrumentów dętych blaszanych w zakończeniu drugiej części. Potężnych rozmiarów Scherzo oferuje słuchającemu przedziwną mieszankę nastrojów. Znajdziemy tu między innymi stylizację austriackiego tańca ludowego, lendlera, bukoliczne solo waltorni czy ostre rytmiczne fragmenty, zgodnie z interpretacją niektórych komentatorów będące stylizacją tańca śmierci. Adagietto na harfę i smyczki, czyli czwarte ogniwo, jest pieśnią miłosną, którą kompozytor poświęcił ukochanej Almie Schindler, zaś radosny finał w formie ronda to ostateczne rozwiązanie konfliktów i trudności, ukoronowane powrotem znanego z drugiej części uroczystego chorału. Obszerne fragmenty tego dzieła zostały wykorzystane w filmie Todda Fielda Tár, w którym w główną rolę wcieliła się Cate Blanchett.

Program:

L. van Beethoven II Koncert fortepianowy B-dur op. 19

***

G. Mahler V Symfonia cis-moll

informacja prasowa

wtorek, 6 sierpnia 2024

Program 20. Festiwalu „Chopin i jego Europa”

 Rok 2024 to rok jubileusz Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego „Chopin i jego Europa” – jego dwudziesta edycja: ponad 40 koncertów i 3 tygodnie święta muzyki w Filharmonii Narodowej, Teatrze Wielkim – Operze Narodowej, Studio Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego, Bazylice św. Krzyża oraz na Zamku Królewskim. Usłyszymy znakomitych solistów i zespoły, będą to spotkania z uznanymi arcydziełami i mniej znaną, równie piękną literaturą muzyczną. Będzie wielka symfonika, opera, kameralistyka, seria recitali pianistycznych, wysmakowane koncerty wokalne i prapremiery; będą wielkie powroty i festiwalowe debiuty.

Fot. materiały prasowe

Wystąpią gwiazdy światowych scen muzycznych i gwiazdy młodego pokolenia, wybitni chopiniści i wirtuozi gry na instrumentach historycznych; usłyszymy między innymi Garricka Ohlssona, Dang Thai Sona, Kevina Kennera, Yuliannę Avdeevą, Bruce’a Liu, Marca Andre Hamelina, Louisa Lortie, Helene Grimaud, Nelsona Goernera, Ewę Pobłocką, Janusza Olejniczaka, Piotra Palecznego, Szymona Nehringa, Kate Liu, Erica Lu, Kevina Chena, Andreasa Staiera, Paolo Giacomettiego, Dmitri Ablogina, Tomasza Rittera… 

Zagrają (i zaśpiewają) takie zespoły, jak London Symphony Orchestra z Antonio Pappano, KBS Symphony Orchestra pod dyrekcją Pietari Inkinnena, Kammerorchester Basel, Orchestre des Champs-Élysées Philippe’a Herreweghe’a, Collegium vocale 1704, Collegium Vocale Gent, kwartety Mosaiques, Belcea i Apollon Musagète, a także zespoły polskie: Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Narodowej, Sinfonia Varsovia z Jackiem Kaspszykiem, orkiestra Aukso z Markiem Mosiem i {oh!} Orkiestra Martyny Pastuszki.

informacja prasowa


20. Międzynarodowy Festiwal „Chopin i jego Europa” rozpocznie się 17 sierpnia i potrwa do 8 września; koncerty zaplanowane są w Filharmonii Narodowej, Teatrze Wielkim – Operze Narodowej, Studio Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego, Bazylice św. Krzyża oraz na Zamku Królewskim. Podobnie jak wszystkie poprzednie edycje festiwalu, i ta opatrzona została podtytułem, w zwięzły, a zarazem odrobinę przewrotny sposób ujmującym jego charakter; w tym roku hasłem przewodnim jest „Chopin i jego Europa i reszta świata”.  Określa ono zarówno obszerną ofertę programową, jak i bogactwo i różnorodność wykonawców: usłyszymy dzieła 65-ciu twórców i ponad 600 muzyków solistów, kameralistów, śpiewaków, muzyków orkiestrowych.

Chopin i tym razem stanowić będzie centralny motyw festiwalowej narracji, konfrontowany poprzez wielorakie konteksty, oczywiste i będące jedynie naszym domysłem. Zabrzmi muzyka aż 4 stuleci: od Renesansu do Współczesności, wykonywana z głęboką świadomością jej stylu, ale również uwspółcześniona nowym spojrzeniem. 20. Festiwal Chopin i jego Europa to konfrontacja dzieła chopinowskiego z muzyką europejską sąsiadów, z każdego kierunku geograficznego, jak również – choć w skromniejszym zakresie – z odległymi regionami świata, jak też z niezwykle interesującą mozaiką wykonawstwa muzycznego, stworzoną według bezkompromisowo wysokiego kryterium artystycznego. Do Warszawy przyjadą zarówno muzycy, których nazwać można „rezydentami”: wielokrotnie obecni na festiwalu artyści, którzy współtworzyli jego rangę, jak i soliści oraz zespoły, które tego lata wystąpią po raz pierwszy.

Zagrają więc pianiści-wirtuozi, których talent świat odkrył na konkursach chopinowskich – również tym na instrumentach historycznych: Kate Liu, Eric Lu, Bruce Liu, Garrick Ohlsson, Yulianna Avdeeva, Kevin Kenner, Alberto Nose, Ingrid Flitter, Nelson Goerner, Angela Hewitt, Lukas Geniusas, Dimitri Ablogin, Eric Guo, a z Polski Ewa Pobłocka, Piotr Paleczny, Krzysztof Jabłoński, Janusz Olejniczak, Szymon Nehring, Tomasz Ritter, Bartosz Skłodowski i Piotr Sałajczyk. Usłyszymy także tych, którzy nie uczestniczyli w Konkursie Chopinowskim, a stanowią światową elitę wykonawstwa: Louisa Lortie, Hélène Grimaud, Marca André Hamelina, Cypriena Katsarisa, Makoto Ozone, Kevina Chena, Paolo Giacomettiego, Andreasa Staiera…  

Wśród wybitnych solistów zapraszanych na festiwal najliczniejszą grupę stanowią oczywiście pianiści, jak co roku jednak wystąpią na nim również wirtuozi innych instrumentów, m.in. wspaniali skrzypkowie (Fabio Biondi, Vilde Frang, Bomsori), wiolonczeliści (Jean-Guihen Queyras, Pieter Wispelwey, Marcin Zdunik), a także cała plejada znakomitych śpiewaków: Karen Gardeozabal, Agata Schmidt, Agnieszka Rehlis, Petr Nekoranec, Artur Ruciński, Krzysztof Bączyk, Mariusz Godlewski, Rafał Siwek, Krystian Adam, Christoph Prégardien i Julian Prégardien.

Na festiwalu regularnie koncertują uznane w świecie formacje muzyczne: zespoły kameralne, wokalne i symfoniczne, które – co buduje jedną z podstaw programowych wydarzenia – obligatoryjnie (a jednocześnie niezmiennie z chęcią, zainteresowaniem, a nierzadko zachwytem) wykonują muzykę polską, począwszy od dzieł Chopina po m.in. Malawskiego, Szymanowskiego, Wajnberga i Lutosławskiego. Tegoroczny festiwal to koncerty London Symphony Orchestra pod dyrekcją Antonio Pappano, wiodącej koreańskiej KBS Symphony Orchestra pod dyrekcją Pietari Inkinnena, Kammerorchester Basel, Orchestre des Champs-Élysées Philippe’a Herreweghe’a, Collegium 1704 Vaclava Luksa, Europa Galante Fabio Biondiego, Quartuor Mosaiques, Belcea Quartet, Apollon Musagète Quartet i Ensemble Dialoghi, a także zespołów polskich: Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Narodowej, Sinfonii Varsovii, orkiestry Aukso i {oh!} Orkiestry, które zagrają pod dyrekcją Jacka Kaspszyka, Antoniego Wita, Marka Mosia, Martyny Pastuszki i Martijna Dendievela.

Program festiwalu to dzieła znane i popularne, a także prawie nieobecne we współczesnym życiu muzycznym. Usłyszymy zatem Chopina w konfrontacji z muzyką Bacha, Mozarta, Beethovena, Hensela, Mayera, Osborna, Schuberta, Schumanna, Liszta, Gomółki, Zarębskiego, Brahmsa, Dvoraka, Sibeliusa, Straussa, Elgara, Młynarskiego, Dukasa, Holsta, Ravela, Paderewskiego, Magina, Szymanowskiego, Bacewicz, Lutosławskiego…

Szczególnie ważna dla poznania natury muzycznej Chopina, jej swoistego genotypu (styl, faktura, dyscyplina, struktura melodyczna) jest muzyka klawesynistów francuskich, Bacha i Mozarta. To właśnie dlatego w programie tegorocznego festiwalu wyróżniają się dwie bardzo specjalne dominanty: kompletne wykonanie Bachowskiego Das wohltemperierte Klavier na fortepianie – w interpretacji Ewy Pobłockiej – i recital klawesynowy Andreasa Staiera.

Tradycyjnie też podczas festiwalu cofniemy czas do Renesansu i Baroku, kontynuując pod przewodnictwem Collegium Vocale Gent podróż przez europejską polifonię. Czasowa klamra programowa sięgnie aż po – dosłownie niemal – dzień dzisiejszy, ponieważ jednym z wydarzeń tegorocznego festiwalu będzie prawykonanie powstającego na zamówienie Instytutu Koncertu fortepianowego Jerzego Maksymiuka, który stanie na podium dyrygenckim i poprowadzi swój utwór z Januszem Olejniczakiem jako solistą. Po raz pierwszy usłyszymy 4 Tańce heweliańskie Pawła Szymańskiego w wersji na orkiestrę. Dwa specjalne akcenty z przestrzeni wielkiej symfoniki: premierowe także – bo na instrumentach historycznych – wykonanie przez Orchestre des Champs-Élysées pod batutą Philippe’a Herreweghe w 200. rocznicę urodzin Brucknera jego Wielkiej Symfonii nr 8; po raz pierwszy w Polsce na instrumentach historycznych zabrzmi Ma vlast – Moja Ojczyzna – Bedricha Smetany: ikoniczny dla Czechów cykl poematów symfonicznych, które na tegorocznym festiwalu wykona Collegium 1704 Vaclava Luksa.

Festiwal jest od samego początku integralnie związany z fonografią Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina, wykorzystującą nagrania live z festiwalowych koncertów, ale też uzupełnianą nagraniami studyjnym. Programy obu tych nurtów są ze sobą zbieżne i splatają się w ramach każdej kolejnej edycji Chopina i jego Europy.

Pierwszy, wyjątkowy w skali globalnej, to mający w tym roku swój finał kompletny zapis wszystkich oper Stanisława Moniuszki – drugiego, obok Fryderyka Chopina, kompozytora tak ważnego dla polskiej kultury muzycznej XIX wieku. Ten wielki projekt realizuje na instrumentach historycznych Europa Galante pod dyrekcją Fabia Biondiego, przy współpracy Chóru Opery i Filharmonii Podlaskiej i wybitnych solistów z całego świata. Wieloletni program koncertowo-fonograficzny, obejmujący prezentację dzieł Moniuszki na kolejnych festiwalach oraz ich nagrania, zainaugurowany został w 2018 roku wykonaniem i rejestracją Halki; potem kolejno były to Flis, Hrabina, Verbum nobile, Widma i Paria (wszystkie, poza Parią, trafiły już do katalogu fonograficznego Instytutu, wydanie Parii planujemy na sierpień), a Stanisław Moniuszko znalazł w Biondim i jego muzykach swych zagorzałych wielbicieli i orędowników. W programie jubileuszowego festiwalu znalazł się koronny tytuł w dziedzictwie Moniuszkowskim i zarazem ikona polskiej opery narodowej: Straszny dwór, z solistami tej miary co Agnieszka Rehlis, Artur Ruciński, Rafał Siwek, Mariusz Godlewski i Petr Nekoranec oraz znakomitą Meksykanką Karen Gardeazabal, która zabłysła już jako fenomenalna, tytułowa Hrabina.

Przedsięwzięciem obecnym cyklicznie w programie festiwalu jest również wykonanie i nagranie kompletu Koncertów skrzypcowych Feliksa Janiewicza, sławnego w swoim czasie wirtuoza, porównywanego z największymi w Europie, a zarazem wybitnego twórcy, bardziej dziś rozpoznawalnego w Edynburgu, niż w Warszawie. Koncerty i nagrania – ze znakomitą solistką Chouchane Siranossian i najlepszą polską formacją, specjalizującą się w historycznym stylu wykonawczym, {oh!} Orkiestrą Martyny Pastuszki – od ubiegłego roku wpisane są na trwałe w oba programy artystyczne Instytutu; pierwszy, znakomicie przyjęty album płytowy już się ukazał, na ten rok zaplanowany jest kolejny.

Specjalnym walorem festiwalu Chopin i jego Europa jest od jego pierwszej edycji przywoływanie oryginalnego brzmienia utworów, które – wykonywane na oryginalnych instrumentach z epoki lub ich kopiach – pozwalają nam zbliżyć się do aury dźwiękowej czasów Chopina. Zespoły i soliści, specjalizujący się w wykonawstwie historycznym, są stałymi gośćmi Festiwalu, przybliżając słuchaczom i widzom magiczny świat minionych epok. Pianiści grają na fortepianach z kolekcji Instytutu, który dysponuje obszernym zbiorem instrumentów z czasów Chopinowskich: słynnymi Pleyelami, Erardami, Broadwoodem, a także kopią fortepianu Buchholtz (warszawskiego instrumentu Chopina) i wiedeńskiego Grafa.  

Festiwal od dwudziestu już lat gromadzi w Warszawie wielotysięczną publiczność, w tym wielu melomanów z kraju i zagranicy, przyjeżdżających specjalnie na to wydarzenie. Swoich miłośników i słuchaczy festiwal ma na całym świecie – także tych, którzy nie mogą być w sierpniu w Polsce. Dzięki stałej współpracy Instytutu z Programem 2 Polskiego Radia koncerty festiwalowe docierają do wielomilionowej publiczności w kilkudziesięciu krajach – wydarzenia w ramach festiwalu nadawane są po wielokroć na antenie Programu 2 PR, stanowią również cieszącą się niezmiennie wielkim zainteresowaniem i uznaniem ofertę dla stacji Europejskiej Unii Nadawców EBU. Wybrane koncerty dostępne są także on-line, w streamingu na żywo oraz vod na kanale youtube Instytutu.

Stanisław Leszczyński

poniedziałek, 15 maja 2023

Jakich artystów posłuchamy w Narodowym Forum Muzyki w sezonie artystycznym 2023/2024?

Drzwi Narodowego Forum Muzyki pozostają otwarte na sztukę wywołującą wiele emocji i niezapomniane przeżycia. Gwarancją takich wrażeń jest program koncertów przygotowany z myślą o sezonie artystycznym 2023/2024. Po brzegi wypełniły go nazwiska znakomitych artystów i wybitnych kompozytorów, tytuły słynnych dzieł symfonicznych, kameralnych i chóralnych oraz oryginalnych utworów, które do tej pory czekały na odkrycie.

Narodowe Forum Muzyki, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Już w końcówce września będzie wiele się działo. W Sali Głównej NFM publiczność usłyszy muzyków Orchestre national d’Île-de-France, których poprowadzi amerykański dyrygent Case Scaglione. Zespół na co dzień występuje przed melomanami w Paryżu, a tego dnia sięgnie po rodzimy repertuar – La valse Maurice’a Ravela, poemat symfoniczny La Mer Claude’a Debussy’ego oraz Les Offrandes oubliées, wczesne dzieło Oliviera Messiaena, napisane pod wpływem twórczości wspomnianych genialnych rodaków. Za interesujący kontrapunkt dla muzyki francuskiej można uznać Koncert skrzypcowy d-moll Jeana Sibeliusa – partię solową utworu wykona ceniona duńska skrzypaczka Simone Lamsma.

L'orchestre national d'Île de France at the salle Pleyel in January 2011

Muzyka, którą w kolejnych miesiącach usłyszymy w przestrzeniach NFM podczas koncertów NFM Filharmonii Wrocławskiej, poprzez tematykę, osobę twórcy czy interpretację nawiąże do wątków zawsze aktualnych i inspirujących: doli człowieka, toposu wędrowca i poszukiwania domu. Kluczowych kontekstów nie zabraknie w czasie koncertu rozpoczynającego sezon artystyczny orkiestry – Homo viator. Dziełami Witolda Lutosławskiego oraz Richarda Straussa zadyryguje maestro Pinchas Steinberg. 

Stanislaw Skrowaczewski, fot. Bogusław Beszlej

By uhonorować postać Stanisława Skrowaczewskiego w setną rocznicę jego urodzin, Bartłomiej Nizioł, Krzysztof Grzybowski i Piotr Sałajczyk dokonają europejskiego prawykonania Koncertu potrójnego na skrzypce, klarnet, fortepian i orkiestrę autorstwa tego cenionego kompozytora i dyrygenta. Niedługo później wrocławscy filharmonicy pod dyrekcją Joela Sandelsona partnerować będą jednemu z najbardziej intrygujących uczestników ostatnich edycji Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina – przed publicznością zaprezentuje się bowiem łotewski pianista Georgijs Osokins. Nie bez przyczyny najsłynniejszy polski kompozytor zostanie przywołany podczas występu wielkiego interpretatora muzyki Chopina, Piotra Palecznego. W wigilię Święta Niepodległości artysta wykona m.in. słynny I Koncert fortepianowy e-moll op. 11. Na długiej liście wspaniałych gości, którzy w tym sezonie odwiedzą NFM, znalazł się także zwycięzca ostatniego Konkursu Chopinowskiego – Bruce Liu. Zagra on m.in. II Koncert fortepianowy B-dur op. 19 Ludwiga van Beethovena. Drugiego z klasyków wiedeńskich usłyszmy w wykonaniu doskonale znanego wrocławskiej publiczności Krzysztofa Jakowicza. Zaprezentuje on Koncert skrzypcowy D-dur KV 211 Wolfganga Amadeusa Mozarta.

Krzysztof Jakowicz podczas koncertu "Wieczory w Arsenale",
lipiec 2022, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Wiosną zaprosimy na Symfonię Losu, majowy koncert związany z V Symfonią Beethovena, którą muzycy NFM Filharmonii Wrocławskiej zaprezentują pod batutą Łotysza Ainārsa Rubiķisa. Zanim jednak zabrzmi słynny motyw, muzycy LutosAir Quintet i orkiestry po raz pierwszy zagrają nowy utwór Krzysztofa Herdzina. Jeśli robić przerwę od muzyki, to tylko rozstając się z nią w wielkim stylu – czerwcowy koncert Carpe diem zwieńczy kilkumiesięczną podróż, której towarzyszył topos Homo viator. Na zakończenie sezonu NFM Filharmonii Wrocławskiej zabrzmi symfonika wysokiej próby, czyli III Symfonia D-dur Franza Schuberta oraz IV Symfonia G-dur Gustava Mahlera w interpretacjach maestra Jacka Kaspszyka. To ostatnie dzieło, pełne paradoksów i rozmaitych muzycznych symboli, wydaje się idealnie współgrać ze słowami pieśni Horacego: „Chwytaj dzień, bo przecież nikt się nie dowie, jaką nam przyszłość zgotują bogowie…”.

Koncert IV Symfonia A. Brucknera: Jacek Kaspszyk i Orkiestra Symfoniczna NFM,
fot. Sławek Przerwa


Z myślą o miłośnikach NFM Filharmonii Wrocławskiej przygotowano ofertę abonamentową, pozwalającą na regularne uczestnictwo w koncertach i wybór stałego miejsca na widowni. Poza preferencyjnymi cenami biletów, co równie istotne, abonamentowicze mają przywilej uczestnictwa w spotkaniach z cyklu Wszystkie oblicza muzyki. Inspirujące rozmowy z artystami i kuratorami koncertów NFM przybliżą kulisy pracy muzyków i ujawnią wiele interesujących wątków związanych z życiem skoncentrowanym wokół sztuki. Tegoroczną nowością jest Abonament dla młodego muzyka, skierowany do adeptów szkół i uczelni muzycznych, ułatwiający im jak najczęstszy kontakt z muzyką symfoniczną wykonywaną przez uznanych artystów. Dzięki nim uczniowie i studenci będą mieli możliwość bezpośredniego kontaktu z wybitnymi interpretacjami.

NFM Orkiestra Leopoldinum, fot. Łukasz Rajchert

NFM Orkiestra Leopoldinum rozpoczyna nowy okres swojej działalności, bowiem szefem artystycznym zespołu zostaje wybitny muzyk Alexander Sitkovetsky. Na program ich wspólnego koncertu otwierającego sezon złożą się dzieła wielkich dziewiętnastowiecznych mistrzów – Felixa Mendelssohna Bartholdy’ego, Maxa Brucha i Georges’a Bizeta. Ważnym punktem wieczoru będzie wręczenie Nagrody Kulturalnej Śląska 2023 – wyróżnienia za wybitne osiągnięcia na polu literatury, sztuk plastycznych i muzyki przyznawanego artystom zamieszkałym w regionie oraz działającym na rzecz wspierania śląskiego dorobku kulturowego. 

Także później nie zabraknie okazji do radosnego świętowania – podczas Gali Noworocznej będzie można przekonać się o kunszcie i fantazji zespołu Janoska Ensemble, który wystąpi z NFM Orkiestrą Leopoldinum. Jego członków, poza więzami krwi, połączyła oryginalna wizja prezentowanej muzyki. Od 2016 roku grupa żywiołowych wykonawców współpracuje ze słynną oficyną Deutsche Grammophone, co do tej pory zaowocowało nagraniem trzech albumów z aranżacjami dzieł twórców z wielu epok, od Bacha po Piazzollę. Artyści NFM Orkiestry Leopoldinum mają w zanadrzu wiele innych niespodzianek i nie raz usłyszymy ich w towarzystwie znakomitych gości reprezentujących rozmaite muzyczne światy. Wśród nich znalazła się m.in. zwyciężczyni XII edycji Międzynarodowego Konkursu im. Henryka Wieniawskiego z 2001 roku, Alena Baeva. We Wrocławiu wybitna solistka zagra kanoniczny Koncert skrzypcowy e-moll Mendelssohna Bartholdy’ego

W wykonaniu zespołu oraz L.U.C. & Rebel Babel Orchestra będzie można natomiast usłyszeć muzykę z animacji malarskiej Chłopi w reżyserii Doroty Kobieli. Efektowna technika została wykorzystana we wcześniejszej produkcji studia, dzięki czemu film Twój Vincent zdobył wielkie uznanie publiczności na całym świecie. 

Ważnym punktem w kalendarzu NFM Orkiestry Leopoldinum jest wspólne wykonanie II Koncertu wiolonczelowego D-dur Josepha Haydna z międzynarodowej sławy wiolonczelistą Danielem Müllerem-Schottem. Ale to jeszcze nie wszystko – czerwcowy koncert, wieńczący sezon artystyczny zespołu, uświetni Mischa Maisky, który wraz z orkiestrą prowadzoną przez Alexandra Sitkovetsky’ego zaprezentuje publiczności m.in. Sonatę Arpeggione a-moll Franza Schuberta w opracowaniu na wiolonczelę i smyczki.

Mischa Maisky / fot. Andrej Grilc

O szczególne miejsce muzyki dawnej w NFM zadba Wrocławska Orkiestra Barokowa pod dyrekcją Jarosława Thiela. W czasie koncertu Vivaldi Forever zespół będzie dzielić estradę z wybitnym holenderskim wirtuozem fletu prostego Erikiem Bosgraafem. Wraz ze znanym z nieposkromionego temperamentu artystą muzycy zaprezentują rozległy katalog dzieł weneckiego kompozytora. Orkiestra wystąpi również z Théotimem Langlois de Swartem, który pojawiał się na scenach Filharmonii Berlińskiej czy wiedeńskiej Musikverein. Jest pierwszym skrzypkiem barokowym nominowanym do Victoires de la Musique Classique 2020 w kategorii „Revelation soliste instrumental”. Na jednym ze swych cennych instrumentów wraz z Wrocławską Orkiestrą Barokową wykona Koncert skrzypcowy a-moll Jeana-Marie Leclaira

Równie ciekawie zapowiadają się koncerty Akademii Muzyki Dawnej. W ramach zaplanowanej na przełom lutego i marca Akademii Francuskiej muzycy orkiestry we współpracy z amerykańskim klawesynistą Skipem Sempém oraz prowadzonym przez niego zespołem Capriccio Stavagante zaprezentują słuchaczom prawdziwe perły muzyki dawnej. W czasie jednego z koncertów, z towarzyszeniem Chóru NFM, zrekonstruowana zostanie oprawa nabożeństwa żałobnego Jeana-Philippe’a Rameau. W Wielkim Tygodniu nie zabraknie Pasji wg św. Mateusza Johanna Sebastiana Bacha, podczas której usłyszymy wybitnego tenora Jamesa Gilchrista w roli ewangelisty. Wrocławska Orkiestra Barokowa wraz z Chórem NFM wykona także największe dzieło Ludwiga van Beethovena – IX Symfonię d-moll op. 125 – w dwusetną rocznicę pierwszej jego publicznej prezentacji w Wiedniu w 1824 roku.

Muzykę dawną niezmiennie przybliżać będzie także Wrocław Baroque Ensemble prowadzony przez maestra Andrzeja Kosendiaka. Jeszcze tej jesieni artyści wykonają ośmiogłosową Liturgię Rekwialną Mykoły Dyleckiego – kompozytora, teoretyka i wszechstronnego muzyka epoki baroku. W nadchodzącym sezonie zespół szczególnie mocno skupi się na promocji muzyki z czasów I Rzeczypospolitej, prezentując ją zarówno w kraju, jak i za granicą. Na uwagę zasługuje również obszerny program czteroczęściowego czerwcowego koncertu Les Plaisirs des Muses wypełnionego dziełami Jeana de Sainte-Colombe’a, Étienne’a Mouliniégo czy Antoine’a Boësseta.

Już na początku października w NFM nadarzy się okazja, by w trakcie jednego koncertu usłyszeć efekty współpracy czterech dużych zespołów wokalnych. Z okazji Międzynarodowego Dnia Muzyki w Sali Głównej pod kierownictwem Małgorzaty Podzielny i Lionela Sowa wystąpią Chór NFM, Chór Dziewczęcy i Chór Chłopięcy NFM, a także Zespół Wokalny „Rondo”. Wieczór wypełnią kompozycje, które zaprezentują słuchaczom repertuar na wszystkie rodzaje chórów. 

Pod koniec października Andrzej Kosendiak poprowadzi Chór NFM oraz NFM Filharmonię Wrocławską w refleksyjnym programie koncertu zwieńczonego wykonaniem Requiem d-moll Luigiego Cherubiniego. Zaledwie kilka dni później Chór NFM wystąpi u boku muzyków Filharmonie Brno i zaprezentuje m.in. oryginalną Mszę głagolicką Leoša Janáčka. Chóry NFM wzmocnione o NFM Orkiestrę Leopoldinum na przełomie stycznia i lutego zaprezentują słuchaczom Suitę z utworami z filmu Akademia Pana Kleksa w opracowaniu Michała Ziółkowskiego

O potędze ludzkiego głosu i największego instrumentu, jaki stworzył człowiek, przekonamy się ponownie w marcu. Ponownie wszystkie chóry NFM wraz z Yvesem Castagnetem, jednym z najbardziej cenionych francuskich organistów, wykonają specjalnie na tę okazję stworzoną przez tego artystę kompozycję Veni Creator, a w finale wieczoru zabrzmi Requiem Maurice’a Duruflégo. Nie zabraknie też tak lubianych przez publiczność koncertów a capella Chóru NFM. W grudniu zaprezentuje on Prophetiae Sibyllarum Orlanda di Lassa, a także nawiązujący do Sutry Serca i poezji Edwarda Estlina Cummingsa utwór Forms of Emptiness Jonathana Harveya. Z kolei w kwietniu wysłuchamy interesującego programu pod batutą Martiny Batič: Pieśni kurpiowskie Karola Szymanowskiego zostaną zestawione z dziełami innych kompozytorów, w tym z cyklem Songs of Ariel Franka Martina. Nie można zapomnieć o koncercie wieńczącym sezon Chóru NFM! Myślą przewodnią będą postacie kobiet: biblijnej oblubienicy, świętej Cecylii, Maryi. Artyści wykonają m.in. Le Cantique des cantiques, arcydzieło francuskiej dwudziestowiecznej muzyki chóralnej, które napisał Jean-Yves Daniel-Lesur.

Satysfakcję poczują również sympatycy kameralistyki. Do Wrocławia przyjadą charyzmatyczni muzycy młodego pokolenia, na czele z uwielbianą przez publiczność zwyciężczynią XVI Konkursu im. H. Wieniawskiego Hiną Maedą. Skrzypaczka wykona m.in. Poloneza D-dur oraz Romance sans paroles et Rondo élégant patrona poznańskiej imprezy. Publiczność będzie miała również okazję usłyszeć grę najlepszego polskiego reprezentanta minionej edycji konkursu – Wojciecha Niedziółki – oraz występ Marty Gidaszewskiej i Roberta Łaguniaka tworzących utytułowane Polish Violin Duo. Emocji nierozerwalnie złączonych ze słuchaniem prawykonania nie zabraknie pod koniec października, kiedy to LutosAir Quintet po raz pierwszy zaprezentuje Nighthawks, kompozycję Jana Sanejki inspirowaną najbardziej znanym obrazem amerykańskiego malarza Edwarda Hoopera. 

Aż dwa prawykonania znalazły się w programie grudniowego koncertu Lutosławski Quartet. Zespół wykona I Kwartet smyczkowy Hanny Kulenty oraz III Kwartet smyczkowy „Screaming Into the Void” autorstwa Donalda R. Davisa – amerykańskiego kompozytora znanego publiczności z muzyki do serii filmowej Matrix. Utwór poświęcony jest pamięci Krzysztofa Pendereckiego oraz ofiar wojny w Ukrainie. Zanim jednak wysłuchamy tych dzieł, muzycy Polish Cello Quartet za sprawą koncertu Chopin Project przedstawią twórczość polskiego kompozytora w nowej perspektywie – aranżacje jego utworów przygotowane zostały przez czołowych polskich kompozytorów i aranżerów. 

Bruce Liu, fot. materiały prasowe

To jeszcze nie wszystko – podczas styczniowej wizyty w NFM Bruce Liu pojawi się na scenie nie tylko z NFM Filharmonią Wrocławską. Zagra także recital, w trakcie którego zaprezentuje w już klasycznej formie m.in. I Sonatę fortepianową h-moll op. 58 Fryderyka Chopina. Sezon kameralny zakończy koncert pochodzącego z Niemiec zespołu German Brass, należącego do najlepszych dętych blaszanych grup na świecie! W NFM artyści będą gościć po raz pierwszy.

Choć trudno w to uwierzyć, to jedynie cząstka tego, co przed nami. Staramy się, by miłośnicy muzyki nieustająco otrzymywali poprzez sztukę niesamowite doznania duchowe i estetyczne, a NFM było miejscem, które łączy. Spragnionych jeszcze większego zaangażowania i częstszego udziału w wydarzeniach artystycznych organizowanych przez naszą instytucję zachęcamy do założenia Karty Melomana. Dzięki niej otoczymy Państwa szczególną opieką – będą Państwo otrzymywać dodatkowe informacje, w tym o specjalnych promocjach, a także nagrody i regularne rabaty. Zapraszamy również do członkostwa w Klubie Przyjaciół NFM, by wspólnie z instytucją działać na rzecz kultury, bowiem dla Państwa chcemy bezustannie się rozwijać. Dla jeszcze bardziej wymagających melomanów, którzy chcą zapewnić sobie lub swoim gościom najlepsze miejsca na wyjątkowe koncerty w NFM, jednocześnie w subtelny sposób wspierać sztukę, przygotowaliśmy pakiet Fotel Konesera. Mamy nadzieję, że poprzez te działania stajemy jeszcze bardziej otwarci na Państwa potrzeby i chęć zaangażowania.

informacja prasowa



środa, 1 października 2025

Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina na antenie radiowej Dwójki

W dniach 2 – 23 października w Warszawie odbędzie się XIX Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina. Radiowa Dwójka – współorganizator wydarzenia – zaprasza na transmisje wszystkich etapów przesłuchań, rozmowy z uczestnikami i ekspertami oraz koncert inauguracyjny, który będzie można usłyszeć na antenie stacji 2 października o godz.20.00.


XIX Konkurs Chopinowski rozpocznie się 2 października uroczystym koncertem inauguracyjnym, podczas którego wystąpią laureaci poprzednich edycji: Yulianna Avdeeva, Bruce Liu, Garrick Ohlsson i Dang Thai Son. Dzień później, 3 października, rozpoczną się przesłuchania konkursowe, które potrwają trzy tygodnie i zgromadzą najzdolniejszych młodych pianistów z całego świata. Zwycięzcę XIX Konkursu poznamy 20 października, a już następnego dnia odbędzie się uroczysta gala wręczenia nagród oraz pierwszy z trzech koncertów laureatów.

Na antenie Dwójki czekać będą nie tylko transmisje wszystkich przesłuchań, ale także komentarze i analizy prowadzone przez znakomitych dziennikarzy i ekspertów stacji: Agatę Kwiecińską, Różę Światczyńską, Klaudię Baranowską, Andrzeja Sułka, Przemka Psikutę i Marcina Majchrowskiego.

Plan wydarzeń z XIX Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina na antenie Programu 2 Polskiego Radia: 

  • Transmisje wszystkich przesłuchań z Filharmonii Narodowej,
  • Koncert inauguracyjny (2 października, godz.20.00) i I koncert laureatów (21 października, godz.19.00).

  • Podsumowania każdego etapu w dni wolne: 8, 13 i 17 października w godz.20.00–22.00,
  • Podsumowanie całego Konkursu – 21 października w godz.14.00–16.00,
  • „Chopin? Coś słyszałem.” – konkurs wiedzy o Chopinie lub Konkursie Chopinowskim, codziennie w audycji „Poranek Dwójki”,
  • Specjalne wydanie audycji „Wielki większy największy” ze Studia im. Władysława Szpilmana – 26 października.

Konkursowe emocje będzie można śledzić nie tylko na antenie radiowej Dwójki, ale również w Polskim Radiu Chopin. Stacja zaprosi słuchaczy na transmisje przesłuchań i koncertów, rozmowy z pianistami, materiały archiwalne oraz podsumowania prowadzone przez Małgorzatę Pęcińską z udziałem cenionych ekspertów, pianistów i dziennikarzy – Michała Brulińskiego, Marka Brachy, Jakuba Puchalskiego i prof. Zbigniewa Raubo.

Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina to najważniejsze wydarzenie muzyczne w Polsce i jedno z najbardziej prestiżowych na świecie. Od prawie stu lat promuje twórczość Fryderyka Chopina oraz odkrywa młode talenty, otwierając im drogę do międzynarodowej kariery. 

informacja prasowa

środa, 15 listopada 2023

Szabelski, Różycki i Chopin na Święto Niepodległości w Narodowym Forum Muzyki /relacja z koncertu/

10 listopada w Narodowym Forum Muzyki zabrzmiał I Koncert fortepianowy e-moll op. 11 Fryderyka Chopina w wykonaniu Piotra Palecznego, który był bez wątpienia gwiazdą tego wieczoru i na którego koncert przyszły nieprzebrane tłumy. W pierwszej części zaprezentowano utwory Bolesława Szabelskiego ("Toccata") oraz Suita z baletu "Pan Twardowski" Ludomira Różyckiego. W obu częściach zagrała NFM Filharmonia Wrocławska pod dyr. Macieja Tomasiewicza. W ten oto sposób (oraz dwoma innymi koncertami)  uczczono Święto Niepodległości.

NFM Filharmonia Wrocławska podczas koncertu

Pełna energii Toccata Szabelskiego i szlagier Różyckiego

Na początek zabrzmiała "Toccata"  ze Suity na orkiestrę op. 10 Bolesława Szabelskiego –  utwór  pełen  wirtuozerii i witalizmu jednego z najbardziej znaczących kompozytorów współczesnych. Tak pisze o tym utworze wnuk kompozytora, Bartosz T. Wieliński:

„To ekspresyjna, ciepła, radosna, nieokiełznana kompozycja. Odbierałem ją zawsze jako ślad po przedwojennej beztrosce. Takich optymistycznych brzmień w jego twórczości już potem [po wojnie] nie było”.

W istocie, choć jest to część powstałego w 1936 roku cyklu, brzmi jak osobna kompozycja, rodzaj, by tak rzec, szlagieru i jej wysłuchanie dało nam, słuchaczom, wiele dobrej energii. Następnie znaleźliśmy się w kręgu muzyki Ludomira Różyckiego, kompozytora tworzącego przede wszystkim w okresie Młodej Polski, którego balet "Pan Twardowski", na motywach powieści Ignacego Kraszewskiego "Mistrz Twardowski", powstał w latach 1919-20 do libretta jego żony Stefanii. Cóż to za muzyka! Już prapremiera dzieła w dniu 9 maja 1921 roku w Teatrze Wielkim w Warszawie pod kierownictwem Emila Młynarskiego odniosła wielki sukces, a w następnych latach balet wystawiony został m.in. w Kopenhadze, Pradze, Zagrzebiu i Bratysławie... W samej stolicy Polski do wybuchu II wojny światowej odbyło się ponad 500 jego przedstawień! Co wcale nie dziwi zważywszy, że Suita odwołuje się do tego, co symbolizuje polskość, począwszy od hejnału mariackiego, granego od XIV w. z wieży Kościoła Mariackiego, poprzez elementy polskiego folkloru (krakowiak, mazur, marsz, oberek, polonez itd.), rozmaite cytaty, muzykę popularną z czasów austro-węgierskich (walc, czardasz). Może to popularne i niewyrafinowane, ale wspaniale się tego słucha. Przypuszczam, że równie dobrze się ją wykonuje. NFM Filharmonia Wrocławska pod dyrekcją maestro Macieja Tomasiewicza dała błyskotliwy popis swoich umiejętności. Rewelacyjnie zabrzmiały skrzypce, instrumenty dęte, a nawet dzwony i harfa! Nie każda kompozycja daje takie możliwości dużej orkiestrze, a przy tym ta radość grania...

Piotr Paleczny i NFM Filharmonia Wrocławska podczas koncertu
"Paleczny gra Chopina", fot. Karol Sokołowski

Paleczny zagrał Chopina – i to jak!

W drugiej części koncertu zabrzmiał I Koncert fortepianowy e-moll Fryderyka Chopina, dedykowany Friedrichowi Kalkbrennerowi, a skomponowany przez artystę w 1830 roku, tuż po Koncercie f-moll (który jednak został opublikowany nieco później). Po warszawskiej premierze w rubryce Rozmaitości "Powszechnego Dziennika Krajowego" z dnia 25 września 1830 roku pojawiła się recenzja napisana przez Stefana Witwickiego, której autor stwierdził, że "Jest to utwór geniusza". Trudno temu zaprzeczyć  –  mimo upływu lat utwór nadal budzi tę samą refleksję. Obydwa koncerty noszą znamiona tak modnego wówczas stylu brillant. Jak pisze Tadeusz A. Zieliński, porównując oba koncerty w swojej monumentalnej pracy "Chopin. Życie i droga twórcza""

"Koncert e-moll' zdradza większą dojrzałość i perfekcję warsztatu od poprzedniego; z drugiej strony użyte w nim tematy są nieco bardziej konwencjonalne w typie i wyrazie, bardziej zgodne z praktyką ówczesnych koncertów; pierwszy utwór zawierał pomysły bardziej może oryginalne i zaskakujące. 'Koncert f-moll' był zarazem w swym brzmieniu i rodzaju wypowiedzi bardziej delikatny i intymny; nowy 'Koncert' odznacza się większym rozmachem, energią, blaskiem i masywnością brzmienia, do tego jest dłuższy od poprzedniego".

Piotr Paleczny, fot. Karol Sokołowski

I Koncert e-moll rozpoczyna obszerna orkiestrowa ekspozycja tematów, temat główny zaś składa się z dwóch rozbudowanych i kontrastujących członów. Utwór otwiera patetyczne forte, wprowadzające nastrój wzburzenia i melancholii, natomiast druga część przybiera postać delikatnej kantyleny, którą przenika dojmujący smutek. Charakteryzuje ją niezwykła śpiewność i liryzm. Drugi temat, utrzymany w tonacji e -dur i kontrastuje z pierwszym swoją pogodą i spokojem. Na początku wiernie podążając za ekspozycją orkiestrową, rozwija się, zachwycając melodyjnymi frazami. Pojawiają się coraz bardziej wyszukane harmonie zwiastujące cechy dojrzałego stylu kompozytora. Po lirycznych uniesieniach następują wirtuozowskie figuracje kończące ekspozycję. 

O II części Koncertu e-moll (Romanca) Chopin pisał poetycko:

"Adagio od nowego koncertu jest E-dur. Nie ma to być mocne, jest ono więcej romansowe, spokojne, melancholiczne, powinno czynić wrażenie miłego spojrzenia w miejsce, gdzie stawa tysiąc lubych przypomnień na myśli. Jest to jakieś dumanie w piękny czas wiosenny, ale przy księżycu". 

Najbardziej jednak lubię Rondo, które następuje bez pauzy, budząc z zdumienie, ale i radość ostrością środków: tanecznym rytmem, tempem vivace i siłą gestu. Fortepian igra tu z orkiestrą, a tematy stają naprzeciw szaleństwu pianistycznych figuracji. Końcowa gonitwa po klawiaturze przypomina o proweniencji tego romantycznego dzieła: zrodził je przecież wirtuozowski styl brillant.

Mimo 77 lat, Piotr Paleczny bez trudu sprostał zapisanym w kompozycji młodzieńczym emocjom młodego Chopina (kompozytor kochał się wówczas w Konstancji Gładkowskiej). Pianista, znany z wielu znakomitych interpretacji dzieł Fryderyka Chopina, nagrał dla firmy BeArTon w fonograficznej serii "Dzieła wszystkie Fryderyka Chopina według Wydania Narodowego" jego ballady, sonaty i koncerty. Może nie było w nim podczas koncertu tej młodzieńczej dezynwoltury, którą tak nas urzekł Bruce Liu podczas finałowego koncertu Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego w 2021 roku. A jednak jego dojrzała interpretacja wywołała prawdziwy entuzjazm publiczności Narodowego Forum Muzyki, której artysta podziękował bisując piękną, nastrojową Balladą in F-minor op. 49. 


„Feliks Janiewicz – Complete Violin Concertos” – nowy album wydany przez Narodowe Forum Muzyki

7 sierpnia 2026 roku premierę będzie miał nowy album Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu, nagrany przez Bartłomi...

Popularne posty