Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Krzysztof jakowicz, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Krzysztof jakowicz, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 grudnia 2025

Jakowicz & Tabęcki – Matinée w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź/

28 grudnia o 12.30 będzie niebywała okazja posłuchać gry doświadczonego mistrza gry na skrzypcach Krzysztofa Jakowicza oraz przedstawiciela młodej generacji artystów – Jana Tabęckiego. Ten wszechstronny pianista, wychowanek Guildhall School of Music and Drama w Londynie chętnie angażuje się w przedsięwzięcia wykorzystujące elektronikę czy estetykę pop. Tym razem jednak muzycy sięgną po utwory ze skrzypcowego wiedeńskiego kanonu czasów cesarza Franciszka Józefa.

Krzysztof Jakowicz, NFM

Przed stworzeniem pierwszej sonaty skrzypcowej ujętej w swoim katalogu Johannes Brahms miał skomponować i odrzucić aż pięć utworów tego gatunku. Usatysfakcjonowało go dopiero dzieło ukończone w 1879 roku. Szczególnie ukochała je Clara Schumann. W liście do jego autora pisała: „Chciałabym, żeby ostatnia część była ze mną, gdy będę odbywać podróż na tamten świat”. Po wysłuchaniu tej jednej z najbardziej lirycznych prac w spuściźnie romantyka trudno się dziwić, że artystka właśnie w jej takt chciała zostać ukołysana do wieczności.

Lirycznych momentów nie brak też w kompozycjach Fritza Kreislera. Znany przede wszystkim jako skrzypek-wirtuoz, Austriak zrobił oszałamiającą karierę, stając się krzewicielem wciąż żywego dziś sentymentu wobec Wiednia doby la belle epoque. Melodyjne Alt-Wiener Tanzweisen z kanonicznym Liebesleid zostało opublikowane, gdy okres ten wciąż jeszcze trwał – w 1905 roku. Po wysłuchaniu Trzech tańców starowiedeńskich na pewno najdzie nas ochota na kawę z bitą śmietaną jak w naddunajskiej café. Specyficzny czar austro-węgierskiej monarchii zawarł w swoich Melodiach cygańskich także Pablo de Sarasate. Skomponowany niedługo po wiedeńskim debiucie Hiszpana popisowy utwór wykorzystuje bowiem melodie napisane przez węgierskich kompozytorów, a jego finał wręcz wystylizowany został na czardasza.

Program:

J. Brahms I Sonata G-dur na skrzypce i fortepian op. 78

F. Kreisler Alt-Wiener Tanzweisen: Liebesleid, Liebesfreud, Schön Rosmarin

P. de Sarasate Melodie cygańskie op. 20


Po koncercie artyści będą rozdawać autografy przy wejściu do Sali Kameralnej.


Wykonawcy:

Krzysztof Jakowicz – skrzypce

Jan Tabęcki – fortepian


Lokalizacja:

NFM, Sala Kameralna

plac Wolności 1, Wrocław

informacja prasowa

poniedziałek, 4 lipca 2022

Jubileusz "Wieczorów w Arsenale" z fawerwerkami /relacja z festiwalu/

Wprawdzie XXV edycja Festiwalu Muzyki Kameralnej "Wieczory w Arsenale" dobiegła końca, ale zarówno repertuar ostatniego koncertu, zatytułowanego znacząco "Finałowe fajerwerki", jak też atmosfera całości, nastroiła pozytywnie zarówno wykonawców, jak i melomanów. Pozostaje mieć nadzieję, że nastąpiło nowe otwarcie "Wieczorów...", nad którymi czuwa teraz ich Patron - Jan Stanienda. 

Jan Stanienda, fot. wieczorywarsenale.pl

"Wieczory..." bez Jana Staniendy

XXV edycja Festiwalu Muzyki Kameralnej "Wieczory w Arsenale" była na wiele sposobów wyjątkowa. Przede wszystkim dlatego, ze zabrakło w tym roku ich pomysłodawcy i spiritus movens - Jana Staniendy... Wyjątkowa była również dlatego, że w tym roku "Wieczory..." odbyły się po raz 25. Ten zacny festiwal muzyki kameralnej wpisał się już na trwałe w pejzaż wrocławskich wydarzeń muzycznych i ma już swoją publiczność. Obawy, że bez lidera festiwal wypadnie blado, okazały się płonne. "Po owocach poznacie ich". Drzewo, które przed dwudziestu pięciu laty zasadził śp. Jan Stanienda, wydało dobre owoce. Pozostała przecież wspaniała, założona przez Niego, Orkiestra Kameralna Wratislavia, niepowtarzalna atmosfera "Wieczorów...", muzyka...  Artysta mógłby powtórzyć za św. Pawłem: "W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem" - piękne, spełnione życie. 

Jan Stanienda ukończył Akademię Muzyczną im. Fryderyka Chopina w Warszawie, w klasie skrzypiec Krzysztofa Jakowicza. Od 1975 roku był członkiem Polskiej Orkiestry Kameralnej prowadzonej przez Jerzego Maksymiuka, a od 1977 r. jej koncertmistrzem i solistą. Następnie, w latach1986-2000 był koncertmistrzem orkiestry Sinfonia Varsovia, w latach 1992-95 pełnił także funkcję kierownika artystycznego Orkiestry Kameralnej "Leopoldinum". Kiedy w 1996 r. powstała Wrocławska Orkiestra Kameralna Wratislavia, założona przez byłych członków Orkiestry "Leopoldinum", jej dyrektorem artystycznym został Jan Stanieda. 

A tak zmarłego skrzypka w radiowej Dwójki wspominał m.in. prof. Krzysztof Jakowicz: - Jan Stanienda to jeden z moich najwybitniejszych studentów. Swego czasu miałem przyjemność grać z nim podczas pierwszego tournee Polskiej Orkiestry Kameralnej w Stanach Zjednoczonych. Był nieprzeciętnym artystą, pracującym niezmiernie intensywnie, mającym fantastyczny dorobek artystyczny i pedagogiczny. Odszedł nie tylko mój wspaniały uczeń, ale i bardzo serdeczny kolega.

Jan Stanienda grał z wieloma znakomitymi muzykami, m.in. z Sir Yehudi Menuhinem, Maurice'em André, Michalą Petri, Wandą Wiłkomirską, Krzysztofem Jakowiczem, Janoszem Starkerem, Barbarą Hendricks, Maurice'em Bourgue, Lidią Grzanką-Urbaniak, Krzysztofem Jabłońskim, Andriejem Gridczukiem, Grzegorzem Nowakiem, Tadeuszem Wojciechowskim, Guyem Touvronem, Nigelem Kennedym i Ewą Pobłocką. 

Koncert inauguracyjny, fot. Kazimierz Ździebło

Celnym pomysłem organizatorów była decyzja niezastępowania Jana Staniendy nowym dyrektorem artystycznym, lecz zaproszenie do udziału w festiwalu artystów, którzy należeli do grona współpracowników i przyjaciół artysty, by poprowadzili kolejne "Wieczory...", nadając im własny "charakter pisma", nawiązując wszakże do zmarłego Mistrza. Nie przypadkiem koncert inauguracyjny poprowadziła Jego znakomita studentka - skrzypaczka Roksana Kwaśnikowska, podczas gdy program wypełniły dzieła ulubionych kompozytorów Staniedy: Edvarda Griega, brytyjskiego skrzypka i kompozytora - Franka Bridge`a, a także amerykańskiego kompozytora - Samuela Barbera. To był szczególnie poruszający "Wieczór...", nie tylko za sprawą muzyki, ale także dlatego, że odsłonięto na dziedzińcu Muzeum Miejskiego Arsenał, gdzie odbywają się festiwale, tablicę pamiątkową poświęconą Janowi Staniendzie.  Zabrała przy tym głos wdowa po artyście. Na koniec festiwalu, kiedy muzycy Orkiestry Kameralnej Wratislavia zostali obdarzeni kwiatami, wykonano bis na cześć śp. Jana, a jedną z róż umieszczono przy tablicy pamiątkowej Jemu poświęconej...

"Kwintety fortepianowe" i "Fortepian Mozarta" pod kierownictwem Krzysztofa Staniendy

"Wieczór..." pod hasłem "Kwintety fortepianowe" wypełniła muzyka Beli Bartóka  (Kwintet fortepianowy C-dur BB 33) i Johannesa Brahmsa (Kwintet fortepianowy f-moll op. 34), a co istotne było rodzinnie. Tym razem wystąpił działający od 2013 roku Chopin Piano Quintet, w którym grają m. in. Krzysztof  i Maria Stanienda (fortepian i altówka), zrobiło się więc rodzinnie 😀. Syn Jana - bardzo uzdolniony młody pianista, znakomicie wykształcony. Ukończył ZPSM im. K. Szymanowskiego w Warszawie, w klasie prof. Marii Palmowskiej-Guz oraz Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina w Warszawie (klasa fortepianu prof. Edwarda Wolanina i klasa kameralistyki prof. Krystyny Makowskiej-Ławrynowicz). Ponadto jest uczniem tak wybitnych pianistów, jak: Dang Thai Son, Wiera Nosina, Martin Hughes, Katarzyna Popowa-Zydroń, Andrzej Jasiński, Stefan Kutrzeba, a także znanych kameralistów, takich jak Lee Kum-Sing, żeby wymienić tylko tych. Maria zaś (Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina w Warszawie w klasie altówki prof. Marka Marczyka, liczne zagraniczne kursy mistrzowskie) koncertowała wraz z Baltic Youth Philharmonic pod dyrekcją Kristiana Järviego, współpracowała z Filharmonią Narodową, Filharmonią Łódzką, Sinfonią Iuventus. Działający już blisko dekadę zespół jest dobrze zintegrowany, więc muzyka w ich wykonaniu zabrzmiała pięknie.

Chopin Quintet, fot. Kazimierz Ździebło
Jedną z gwiazd tegorocznych "Wieczorów pod Arsenałem" był znakomity chopinista z Wrocławia - Piotr Alexewicz, niesprawiedliwie i po macoszemu potraktowany na ubiegłorocznym Konkursie Chopinowskim. A był to jeden z najciekawszych interpretatorów muzyki Fryderyka Chopina, niezwykle wrażliwy i dojrzały, mimo młodego wieku. Oprócz Koncertu fortepianowego A-dur KV 414 W. A. Mozarta, pianista zagrał "Romans" z Serenady na smyczki op. 2 Mieczysława Karłowicza oraz  Serenadę na smyczki E-dur op. 22 A. Dvořáka. I nie zawiódł naszych oczekiwań - prawdziwy wirtuoz!

Jakub Jakowicz - rozważny i romantyczny


Choć największym powodzeniem cieszyła się Anna Maria Jopek, która wystąpiła ze znanym trębaczem jazzowym, Piotrem Wojtasikiem (wszystkie bilety wykupiono), to dla mnie prawdziwą gwiazdą tego festiwalu był Jakub Jakowicz. Wirtuoz skrzypiec (jak jego ojciec, Krzysztof - mistrz Jana Staniendy) i muzyk z pasją wraz z członkami zespołu Orkiestry Wratislavia już podczas pierwszego koncertu porwał nas... do Madrytu, z wdziękiem i humorem wykonując Kwintet smyczkowy C-dur op. 30 nr 6 „La musica notturna delle strade di Madrid” L. Boccheriniego. Utwór opisuje tętniące życiem ulice nocnego Madrytu. O kompozycji tej pisze krytyk Jaume Tortella: „Biorąc inspirację z nocnych scen ulicznych Madrytu, wydaje się, że z nostalgią spogląda wstecz na wesołość i gwar hiszpańskiej stolicy, przywołując dźwięk dzwonów kościelnych miasta, dzwoniących na wieczorną modlitwę, a także popularne tańce, które były rozkoszą jego młodych lat...”. 

Koncert "Wieczór w Madrycie", fot. Barbara Lekarczyk-Cisek
Sam Boccherini uznał ten utwór za bezużyteczny, a nawet śmieszny, uważał bowiem, że jest zbyt "hiszpański" i publiczność mieszkająca gdzie indziej nie zrozumie jego znaczenia, a wykonawcy nie zagrają go w odpowiedni sposób. Tymczasem siedzący na dziedzińcu Muzeum Arsenał melomani byli najlepszym dowodem na to, jak bardzo się kompozytor mylił! I zapewne nie była to jedynie sprawa wyobraźni polskich melomanów, ale przede wszystkim znakomita gra artystów. Zaplanowano nawet choreografię do tego utworu! Jakub Jakowicz, ukryty za murem, rozpoczynał swoją grę pozostając niewidocznym dla publiczności, by następnie wyłonić się z ciemności i wejść na estradę. I doprawdy daliśmy się ponieść wyobraźni!  Na zakończenie koncertu zabrzmiał Oktet smyczkowy Es-dur op. 20  F. Mendelssohna-Bartholdy`ego - muzyka inna z ducha, ale nostalgicznie piękna. Oktet powstał, gdy kompozytor miał zaledwie szesnaście lat, ale jest dziełem prawdziwie mistrzowskim. Inspirację tej czteroczęściowej kompozycji stanowiła "Noc Walpurgii" z "Fausta" Goethego.  W pogodnym nastroju i migotliwych melodiach utwór przenosi słuchacza do tajemniczego świata duchów. 

Prawdziwym popisem wirtuozerii Jakuba Jakowicza był drugi koncert z jego udziałem: "Romantyczny wirtuoz". Wybitny skrzypek znakomicie się odnalazł w roli romantycznego wirtuoza - był porywający i błyskotliwy. A przy tym niepostrzeżenie dyrygował orkiestrą, posługując się nieznacznie mimiką, w istocie zaś prowadząc ją swoją grą - jej tempem i swoją pasją, co dało znakomite rezultaty. Artyści wykonali najpierw niedokończone, młodzieńcze dzieło I. J. PaderewskiegoSuitę G-dur na orkiestrę smyczkową. Dwie kolejne kompozycje: Introdukcja i Rondo capriccioso op. 28 Camille Saint-Saënsa oraz Wariacje na temat własny op. 15 Henryka Wieniawskiego były de facto wirtuozowskim popisem Jakuba Jakowicza, który na dodatek dzielił się z publicznością swoim poczuciem humoru. O Saint-Saënsie powiedział żartobliwie, parafrazując tekst "Dziennika" Witolda Gombrowicza, poświęcony Henrykowi Sienkiewiczowi, że jest pierwszorzędnym kompozytorem drugorzędnym 🙂 Zapewne dlatego wspaniale się tej znanej kompozycji słuchało! 

Koncert "Romantyczny wirtuoz", fot. Barbara Lekarczyk-Cisek
Równie porywający, choć w innym stylu, był Henryk Wieniawski, którego "Wariacje..." były wspaniałym popisem umiejętności, a także swobody wykonawczej Jakowicza. Wykonanie tego utworu wymaga bowiem od skrzypka swobody w grze akordowej i oktawowej, umiejętności wykonywania różnorodnych form staccata, błyskotliwych pasaży oraz całego sztafażu elementów wirtuozowskiej techniki, jak również czystości intonacji flażoletów. Kompozycja ta oparta jest na technice wariacyjnej i posiada nietypową formę. Temat z trzema wariacjami (w dur) poprzedza molowy wstęp z elementami kadencji. Fragment ten pojawia się ponownie po wariacjach, po czym następuje finał w formie błyskotliwego walca, zakończony efektowną kodą. W interpretacji Jakuba Jakowicza było to zachwycające doświadczenie! 

Wprawdzie XXV edycja Festiwalu Muzyki Kameralnej "Wieczory w Arsenale" dobiegła końca, ale zarówno repertuar ostatniego koncertu, zatytułowanego znacząco "Finałowe fajerwerki", jak też atmosfera całości, nastroiła pozytywnie zarówno wykonawców, jak i melomanów. Pozostaje mieć nadzieję, że nastąpiło nowe otwarcie "Wieczorów...", nad którymi czuwa teraz ich Patron.

wtorek, 10 września 2024

Koncert "Z klasyką przez Polskę" w radiowej Dwójce

Krzysztof Jakowicz i Jan Tabęcki wystąpią 14 września w Studiu Polskiego Radia im. W Szpilmana. Program 2 Polskiego Radia zaprasza na kolejny koncert z cyklu „Z klasyką przez Polskę”.  Transmisja na antenie radiowej Dwójki od godz. 17.00.


W sobotę, 14 września, w Studiu Polskiego Radia im. Władysława Szpilmana wystąpi Krzysztof Jakowicz – wielki skrzypek i pedagog, który wykształcił wiele pokoleń muzyków. Przy fortepianie towarzyszyć mu będzie jego wnuk – Jan Tabęcki. Wspólnie wykonają kompozycje Brahmsa, Wieniawskiego, Sarasatego i Kreislera. Radiowa Dwójka zaprasza na transmisję tego wydarzenia. W programie również rozmowa o tym, jak relacje rodzinne wpływają na muzyczne interpretacje i czy można w takim duecie choć na moment zapomnieć o roli dziadka, wnuka i różnicy doświadczeń. Koncert poprowadzi Agata Kwiecińska.

Międzypokoleniowe spotkanie artystyczne rodziny o wielkich muzycznych tradycjach już w najbliższym wydaniu audycji z cyklu „Z klasyką przez Polskę”.


Koncert powstał we współpracy z Narodowym Instytutem Muzyki i Tańca

informacja prasowa

piątek, 5 kwietnia 2024

Reunification - koncert NFM Filharmonii Wrocławskiej /zapowiedź/

Dziś o 19.00 w Narodowym Forum Muzyki odbędzie się koncert "Reunification", w programie którego znalazły się dzieła trzech kompozytorów: Borysa Latoszyńskiego, Wolfganga Amadeusa Mozarta oraz Karola Szymanowskiego. NFM Filharmonię Wrocławską poprowadzi wybitny polsko-ukraiński dyrygent - Yaroslav Shemet, a w roli solisty wystąpi znakomity skrzypek Krzysztof Jakowicz. Koncert NFM Filharmonii Wrocławskiej poprzedzi występ Chóru Chłopięcego NFM. Przed koncertem o godz. 17.30 - spotkanie z dyrygentem Yaroslavem Shemetem.

Yaroslav Shemet, fot. Karol Fatyga

Borys Latoszyński uważany jest za ojca muzyki ukraińskiej i za pierwszego szerzej rozpoznawalnego kompozytora muzyki symfonicznej pochodzącego z tego kraju. Jego dorobek obejmuje m.in. pięć symfonii, dwie opery, a także liczne utwory chóralne, orkiestrowe czy fortepianowe. Był także cenionym pedagogiem, a do grona jego uczniów zalicza się choćby najwybitniejszy aktywny zawodowo kompozytor ukraiński, Wałentyn Sylwestrow. Chociaż twórcę tego pociągał ekspresjonizm i zaawansowane techniki kompozytorskie, to ze względu na panującą po wojnie sytuację polityczną i naciski władz musiał uprościć język muzyczny swoich dzieł. Maestro Shemet poprowadzi jego pełen patosu, barwnie orkiestrowany poemat symfoniczny Zjednoczenie, napisany w latach 1949–1950.

Z kolei II Koncert skrzypcowy D-dur KV 211 Wolfganga Amadeusa Mozarta to kompozycja z 1775 roku. Był to jego drugi utwór tego gatunku, napisany, kiedy twórca liczył zaledwie dziewiętnaście lat. Dzieło to jest pogodne, liryczne i pozbawione akcentów dramatycznych, pokazuje też wielką inwencję melodyczną artysty. Partię solową wykona znakomity polski skrzypek – Krzysztof Jakowicz.

W drugiej części koncertu zabrzmi napisana w latach 1909–1910 II Symfonia B-dur Karola Szymanowskiego. To jeden z najwybitniejszych utworów reprezentujących pierwszą fazę twórczości tego kompozytora, kiedy pozostawał jeszcze pod wpływem muzyki Richarda Straussa i Maxa Regera. Prawykonanie odbyło się w 1911 roku w Warszawie, a symfonia prędko zabrzmiała także w Wiedniu, Lipsku, Monachium i Krakowie, gdzie przyjmowano ją entuzjastycznie. Chociaż zbudowana jest z dwóch części, to zawierają one w sobie tradycyjne cztery ogniwa symfoniczne. Szymanowski bardzo cenił tę kompozycję, a w liście do Zdzisława Jachimeckiego pisał: „Przyznam się szczerze, że jestem pod względem jej wartości nieco zarozumiały. Jakimś cudem chyba udało mi się w czasie pracy nad nią nie ulec wszystkim pstrym mamidłom uwodzącym «młodych a niedoświadczonych» artystów i dać czyste a bezkompromisowe piękno, jak je osobiście rozumiem”.

Koncert NFM Filharmonii Wrocławskiej poprzedzi występ Chóru Chłopięcego NFM.

 Małgorzata Podzielny – dyrygent

Agnieszka Lewandowska-Gryś – fortepian

Chór Chłopięcy NFM

 Program:

J. Rutter For the Beauty of The Earth

Program koncertu:

B. Latoszyński Zjednoczenie – poemat symfoniczny

W.A. Mozart II Koncert skrzypcowy D-dur KV 211

***

K. Szymanowski II Symfonia B-dur op. 19

Przed koncertem (godz. 17.30, VIP-Room) posiadaczy i posiadaczki abonamentu symfonicznego zapraszamy na spotkanie z dyrygentem Yaroslavem Shemetem. 

piątek, 24 czerwca 2022

XXV Festiwal Muzyki Kameralnej "Wieczory w Arsenale" /program/

Jubileuszowy XXV Festiwal Muzyki Kameralnej „Wieczory w Arsenale” im. Jana Staniendy rozpocznie się we Wrocławiu w piątek 24 czerwca i potrwa do niedzieli 3 lipca.

Pomysłodawcą, twórcą i dotychczasowym dyrektorem artystycznym „Wieczorów w Arsenale” był zmarły we wrześniu ubiegłego roku wybitny skrzypek Jan Stanienda. Od obecnej edycji festiwal nosi imię swojego założyciela, a na dziedzińcu wrocławskiego Arsenału podczas koncertu inauguracyjnego 24 czerwca odsłonięta zostanie tablica upamiętniająca Artystę. Stworzona przez Jana Staniendę w roku 1996 Orkiestra Kameralna Wratislavia będzie jak zwykle gospodarzem „Wieczorów w Arsenale”. Muzycy orkiestry i organizująca festiwal Fundacja Wratislavia wspólnymi siłami zaprojektowali bogaty program, cały tegoroczny cykl „Wieczorów” dedykując pamięci Jana Staniendy.

Jak zawsze od ćwierćwiecza „Wieczory w Arsenale” zachęcają publiczność plejadą świetnych solistów i bardzo zróżnicowanym stylistycznie repertuarem. Klasyka sąsiaduje tu z ambitną rozrywką. Wspólnym mianownikiem pozostaje szeroko rozumiana muzyka kameralna, rozbrzmiewająca na urokliwym dziedzińcu zabytkowego Arsenału. Wśród gwiazd jubileuszowej imprezy znajdzie się Anna Maria Jopek, wielka postać współczesnej piosenki, a towarzyszyć jej będzie Quintet Piotra Wojtasika w premierowym programie „Wieczór pełen jazzuRzuć to wszystko co złe” (2 lipca). Hiszpański gitarzysta Carlos Piñana wraz z zespołem zaproponuje słuchaczom wieczór z muzyką flamenco (27 czerwca).

Najmłodszą gwiazdą festiwalu będzie 22-letni wrocławski pianista Piotr Alexewicz, zapamiętany m.in. ze znakomitego występu w ubiegłorocznym Konkursie Chopinowskim w Warszawie. 26 czerwca Alexewicz wykona solową partię Koncertu fortepianowego A-dur KV 414 Mozarta. Wirtuoz skrzypiec Jakub Jakowicz zaprezentuje się jako solista i dyrygent 1 lipca, grając Introdukcję i Rondo capriccioso Saint-Saënsa oraz Wariacje na temat własny op. 15 Henryka Wieniawskiego. Klasyczny nurt kameralny w programie festiwalu reprezentuje Chopin Piano Quintet – zespół, którego założycielem jest pianista Krzysztof Stanienda, syn twórcy „Wieczorów w Arsenale” (25 czerwca, grupa wykona utwory Johannesa Brahmsa i Béli Bartóka).


Obecna edycja festiwalu nie posiada jednego dyrektora artystycznego. Do poprowadzenia koncertów orkiestrowych zaproszeni zostali wybitni polscy skrzypkowie z grona współpracowników i przyjaciół Jana Staniendy. Jest wśród nich znana skrzypaczka Roksana Kwaśnikowska, absolwentka Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w klasie Jana Staniendy. Artystka weźmie udział m.in. w koncercie inauguracyjnym (24 czerwca), a pod jej kierunkiem usłyszymy takie orkiestrowe utwory, jak sławne Adagio na smyczki Samuela Barbera czy „Dwie melodie elegijne” Edvarda Griega.
Jako skrzypek i dyrygent dwukrotnie wystąpi Daniel Stabrawa, jeden z najbardziej cenionych muzyków polskich, m.in. wieloletni koncertmistrz sławnego zespołu Filharmoników Berlińskich. Wspomniany już Jakub Jakowicz również zagra dwukrotnie: oprócz programu orkiestrowego wystąpi w projekcie kameralnym (29 czerwca).


Tegoroczne „Wieczory w Arsenale” tradycyjnie zakończą się wyrazistym akcentem barokowym: w wykonaniu Orkiestry Kameralnej Wratislavia pod kierunkiem Daniela Stabrawy zabrzmią sławne suity „Muzyka na wodzie” oraz „Muzyka królewskich ogni sztucznych” Jerzego Fryderyka Händla.
Festiwal dofinansowano ze środków Gminy Wrocław, Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury w ramach programu "Muzyka", realizowanego przez Narodowy Instytut Muzyki i Tańca oraz budżetu Samorządu Województwa Dolnośląskiego. 

XXV Festiwal Muzyki Kameralnej „WIECZORY W ARSENALE” im. Jana Staniendy
pod Patronatem Honorowym Prezydenta Wrocławia
Wrocław, dziedziniec Arsenału, 24.06-03.07.2022 r.

PROGRAM KONCERTÓW

24.06.2022, piątek, godz. 20:00

Koncert inauguracyjny

To dla nas koncert wyjątkowy, koncert pełen wzruszenia, smutku, ale i nadziei na przyszłość. Po przedwczesnej śmierci wybitnego skrzypka Jana Staniendy, twórcy i dyrektora artystycznego „Wieczorów w Arsenale“, składamy hołd pamięci naszego Szefa i Przyjaciela. Odtąd Festiwal będzie nosił Jego imię a w Arsenale odsłonięta zostanie pamiątkowa tablica. Program wypełnią dzieła, które były ważne dla Jana Staniendy, m.in. słynne Adagio na smyczki Samuela Barbera oraz Suita w dawnym stylu „Z czasów Holberga“ Edvarda Griega. Orkiestrę Kameralną Wratislavia poprowadzi znakomita uczennica Jana Staniendy, skrzypaczka Roksana Kwaśnikowska. Wierzymy, że dzieło Artysty będzie trwać.

Program:
E. Grieg – Dwie melodie elegijne op. 34
F. Bridge – Suita na orkiestrę smyczkową H.93
E. Grieg – Suita w dawnym stylu „Z czasów Holberga” op. 40
S. Barber – Adagio na smyczki

Wykonawcy:
Orkiestra Kameralna Wratislavia, Roksana Kwaśnikowska – skrzypce, dyrygent
 
Bilety: 40 zł (normalne), 30 zł (ulgowe: uczniowie, studenci, seniorzy) 

Bilety oraz karnety do nabycia: 
– na stronie https://www.wieczorywarsenale.eu/?page_id=108 
– w salonach Empik oraz sieci sklepów Media Markt na terenie całego kraju;
– oraz na godzinę przed koncertami w Arsenale.

25.06.2022, sobota, godz. 20:00

Kwintety fortepianowe

Jeden z wyróżniających się polskich zespołów kameralnych – działający od 2013 roku Chopin Piano Quintet – tworzony jest przez pięcioro instrumentalistów, absolwentów Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina. Młodzi muzycy zapraszają w tym roku na „Wieczór” oferujący dzieła głównego nurtu kameralistyki. Miłośnicy romantycznej ekspresji z przyjemnością wysłuchają monumentalnego Kwintetu fortepianowego f-moll op. 34 Johannesa Brahmsa. Dla tych zaś, którzy lubią muzyczny modernizm, czeka twórczość wielkiego Węgra – Béli Bartóka. Będzie można posłuchać jego Kwintetu fortepianowego C-dur.

Program:
B. Bartók – Kwintet fortepianowy C-dur BB 33
J. Brahms – Kwintet fortepianowy f-moll op. 34

Wykonawcy:
Chopin Piano Quintet
Krzysztof Stanienda – fortepian, Roksana Kwaśnikowska, Magdalena Lech – skrzypce, Maria Stanienda – altówka, Magdalena Bojanowicz-Koziak – wiolonczela

Bilety: 40 zł (normalne), 30 zł (ulgowe: uczniowie, studenci, seniorzy)

26.06.2022, niedziela, godz. 20:00

Fortepian Mozarta

Niedzielny „Wieczór w Arsenale” to okazja do usłyszenia gwiazdy naszego festiwalu – wrocławianina Piotra Alexewicza, jednego z największych młodych talentów pianistycznych w Polsce. Piotr Alexewicz podczas ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego w Warszawie swoją grą zdobył ogromne uznanie i sympatię publiczności i krytyków. Młody wirtuoz zagra solową partię Koncertu fortepianowego A-dur KV 414 Mozarta, a towarzyszyć mu będzie Orkiestra Kameralna Wratislavia pod dyrekcją Daniela Stabrawy. Ponadto w wykonaniu orkiestry zabrzmi urokliwa Serenada na smyczki Dvořáka oraz Romans z Serenady na smyczki Mieczysława Karłowicza.  

Program:
M. Karłowicz – Romans z Serenady na smyczki op. 2
W. A. Mozart – Koncert fortepianowy A-dur KV 414
A. Dvořák – Serenada na smyczki E-dur op. 22

Wykonawcy:
Piotr Alexewicz – fortepian, Orkiestra Kameralna Wratislavia, Daniel Stabrawa – skrzypce, dyrygent

Bilety: 40 zł (normalne), 30 zł (ulgowe: uczniowie, studenci, seniorzy) 

 
27.06.2022, poniedziałek, godz. 20:00

Wieczór flamenco

Brzmienie gitar i pełne energii rytmy ze słonecznej Hiszpanii... – czy to Państwu kojarzy się przyjemnie? Tak, będzie to „Wieczór" z muzyką flamenco, tak bardzo lubianą przez publiczność na całym świecie. Flamenco zapisało się także w dotychczasowej historii „Wieczorów w Arsenale". Tym razem na wspólne przeżywanie rytmów i melodii rodem z Andaluzji zaprasza hiszpański gitarzysta Carlos Piñana, który wystąpi wraz z towarzyszącym mu zespołem instrumentalnym. Gwiazda „Wieczoru" to nie tylko świetny gitarzysta, ale również dyrektor Szkoły Sztuki Flamenco Fundacji Cante de las Minas.

Program:
Wieczór z muzyką flamenco

Wykonawcy:
Carlos Piñana – gitara, Rainer María Nero – II gitara, Miguel Ángel Orengo – perkusja

Bilety: 90 zł (normalne), 65 zł (ulgowe: uczniowie, studenci, seniorzy)


29.06.2022, środa, godz. 20:00
Wieczór w Madrycie

„Wieczór”, który ukaże Państwu barwne i rozmaite odcienie muzyki kameralnej. Czegóż tu nie będzie? Kwartety, kwintet, oktet… Niemal co chwila zmieniać się będzie skład wykonawczy w poszczególnych utworach. Wśród artystów wystąpi znakomity polski skrzypek Jakub Jakowicz, usłyszymy także grę kameralistów z Orkiestry Wratislavia. Repertuar koncertu jest bardzo zróżnicowany, sięga od klasyków (Boccherini, Hoffstetter / Haydn), poprzez romantyzm (Mendelssohn-Bartholdy) aż do muzyki XX wieku (Lutosławski). W programie muzyczna ciekawostka: Kwintet Boccheriniego, inspirowany nocnym życiem ulic Madrytu.

Program:
R. Hoffstetter / J. Haydn – Kwartet smyczkowy F-dur op. 3 nr 5 „Serenada” Hob.III:17
W. Lutosławski – 4 Melodie Śląskie na 4 skrzypiec
L. Boccherini – Kwintet smyczkowy C-dur op. 30 nr 6 „La musica notturna delle strade di Madrid” („Nocna muzyka ulic Madrytu”) G324
F. Mendelssohn-Bartholdy – Oktet smyczkowy Es-dur op. 20  

Wykonawcy:
Jakub Jakowicz, członkowie Orkiestry Wratislavia

Bilety: 40 zł (normalne), 30 zł (ulgowe: uczniowie, studenci, seniorzy)

01.07.2022, piątek, godz. 20:00
Romantyczny wirtuoz

„Wieczór” orkiestrowy z wirtuozowskimi skrzypcami w tle. Znakomity polski skrzypek Jakub Jakowicz wystąpi w podwójnej roli: jako wirtuoz i dyrygent, który poprowadzi Orkiestrę Kameralną Wratislavia. Artystów usłyszymy w romantycznym i neoromantycznym programie. Zabrzmi młodzieńcza Sinfonia na smyczki D-dur nr 8 Felixa Mendelssohna-Bartholdy’ego, a także Suita G-dur na orkiestrę smyczkową Ignacego Jana Paderewskiego. Nurt wirtuozowski reprezentować będą: Wariacje na temat własny op. 15 Wieniawskiego oraz Introdukcja i Rondo capriccioso op. 28 Saint-Saëns’a.

Program:
I. J. Paderewski – Suita G-dur na orkiestrę smyczkową
C. Saint-Saëns – Introdukcja i Rondo capriccioso op. 28
H. Wieniawski – Wariacje na temat własny op. 15
F. Mendelssohn-Bartholdy – VIII Sinfonia na smyczki D-dur MWV N8

Wykonawcy:
Orkiestra Kameralna Wratislavia, Jakub Jakowicz – skrzypce, dyrygent

Bilety: 40 zł (normalne), 30 zł (ulgowe: uczniowie, studenci, seniorzy) 

 
02.07.2022, sobota, godz. 20:00
Wieczór pełen jazzu

Wielka gwiazda tegorocznych „Wieczorów w Arsenale” Anna Maria Jopek oraz znakomity trębacz jazzowy Piotr Wojtasik zapraszają Państwa „w niezwykłą jazzową podróż”. Koncert jest kolejnym przykładem trwającej od 2019 roku owocnej współpracy artystycznej obojga bohaterów „Wieczoru”. Piosenkarka wystąpi razem z zespołem Piotr Wojtasik Quintet. W programie m.in. piosenki Zbigniewa Wodeckiego w aranżacjach Piotra Wojtasika, nie zabraknie również kilku muzycznych niespodzianek.

Program:
Wieczór pełen jazzu
„Rzuć to wszystko co złe” (premiera)

Wykonawcy:
Anna Maria Jopek – wokal, Piotr Wojtasik – trąbka, Marcin Kaletka – saksofon, Michał Tokaj – fortepian, Robert Kubiszyn – kontrabas, Kazimierz Jonkisz – perkusja

Bilety: 90 zł (normalne), 65 zł (ulgowe: uczniowie, studenci, seniorzy)

 
03.07.2022, niedziela, godz. 20:00
Finałowe fajerwerki

Zgodnie z długoletnią tradycją „Wieczorów w Arsenale” finałowy koncert festiwalu wypełni tak lubiana przez naszą Publiczność muzyka barokowa. Tym razem program całkowicie zdominuje jeden z największych kompozytorów tej epoki – Jerzy Fryderyk Händel. Orkiestra Kameralna Wratislavia pod dyrekcją Daniela Stabrawy sięga do jego sławnych plenerowych utworów. Zabrzmią suity orkiestrowe „Muzyka na wodzie” (Water Music) oraz „Muzyka królewskich ogni sztucznych” (Music for the Royal Fireworks).

Program:
G. F. Händel – 3 Suity orkiestrowe „Muzyka na wodzie” HWV 348-350 (wybór)
G. F. Händel – Suita Orkiestrowa „Muzyka królewskich ogni sztucznych” HWV 351 (wybór)

Wykonawcy:
Orkiestra Kameralna Wratislavia, Daniel Stabrawa – skrzypce, dyrygent

Bilety: 40 zł (normalne), 30 zł (ulgowe: uczniowie, studenci, seniorzy) 

informacja prasowa

poniedziałek, 15 maja 2023

Jakich artystów posłuchamy w Narodowym Forum Muzyki w sezonie artystycznym 2023/2024?

Drzwi Narodowego Forum Muzyki pozostają otwarte na sztukę wywołującą wiele emocji i niezapomniane przeżycia. Gwarancją takich wrażeń jest program koncertów przygotowany z myślą o sezonie artystycznym 2023/2024. Po brzegi wypełniły go nazwiska znakomitych artystów i wybitnych kompozytorów, tytuły słynnych dzieł symfonicznych, kameralnych i chóralnych oraz oryginalnych utworów, które do tej pory czekały na odkrycie.

Narodowe Forum Muzyki, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Już w końcówce września będzie wiele się działo. W Sali Głównej NFM publiczność usłyszy muzyków Orchestre national d’Île-de-France, których poprowadzi amerykański dyrygent Case Scaglione. Zespół na co dzień występuje przed melomanami w Paryżu, a tego dnia sięgnie po rodzimy repertuar – La valse Maurice’a Ravela, poemat symfoniczny La Mer Claude’a Debussy’ego oraz Les Offrandes oubliées, wczesne dzieło Oliviera Messiaena, napisane pod wpływem twórczości wspomnianych genialnych rodaków. Za interesujący kontrapunkt dla muzyki francuskiej można uznać Koncert skrzypcowy d-moll Jeana Sibeliusa – partię solową utworu wykona ceniona duńska skrzypaczka Simone Lamsma.

L'orchestre national d'Île de France at the salle Pleyel in January 2011

Muzyka, którą w kolejnych miesiącach usłyszymy w przestrzeniach NFM podczas koncertów NFM Filharmonii Wrocławskiej, poprzez tematykę, osobę twórcy czy interpretację nawiąże do wątków zawsze aktualnych i inspirujących: doli człowieka, toposu wędrowca i poszukiwania domu. Kluczowych kontekstów nie zabraknie w czasie koncertu rozpoczynającego sezon artystyczny orkiestry – Homo viator. Dziełami Witolda Lutosławskiego oraz Richarda Straussa zadyryguje maestro Pinchas Steinberg. 

Stanislaw Skrowaczewski, fot. Bogusław Beszlej

By uhonorować postać Stanisława Skrowaczewskiego w setną rocznicę jego urodzin, Bartłomiej Nizioł, Krzysztof Grzybowski i Piotr Sałajczyk dokonają europejskiego prawykonania Koncertu potrójnego na skrzypce, klarnet, fortepian i orkiestrę autorstwa tego cenionego kompozytora i dyrygenta. Niedługo później wrocławscy filharmonicy pod dyrekcją Joela Sandelsona partnerować będą jednemu z najbardziej intrygujących uczestników ostatnich edycji Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina – przed publicznością zaprezentuje się bowiem łotewski pianista Georgijs Osokins. Nie bez przyczyny najsłynniejszy polski kompozytor zostanie przywołany podczas występu wielkiego interpretatora muzyki Chopina, Piotra Palecznego. W wigilię Święta Niepodległości artysta wykona m.in. słynny I Koncert fortepianowy e-moll op. 11. Na długiej liście wspaniałych gości, którzy w tym sezonie odwiedzą NFM, znalazł się także zwycięzca ostatniego Konkursu Chopinowskiego – Bruce Liu. Zagra on m.in. II Koncert fortepianowy B-dur op. 19 Ludwiga van Beethovena. Drugiego z klasyków wiedeńskich usłyszmy w wykonaniu doskonale znanego wrocławskiej publiczności Krzysztofa Jakowicza. Zaprezentuje on Koncert skrzypcowy D-dur KV 211 Wolfganga Amadeusa Mozarta.

Krzysztof Jakowicz podczas koncertu "Wieczory w Arsenale",
lipiec 2022, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Wiosną zaprosimy na Symfonię Losu, majowy koncert związany z V Symfonią Beethovena, którą muzycy NFM Filharmonii Wrocławskiej zaprezentują pod batutą Łotysza Ainārsa Rubiķisa. Zanim jednak zabrzmi słynny motyw, muzycy LutosAir Quintet i orkiestry po raz pierwszy zagrają nowy utwór Krzysztofa Herdzina. Jeśli robić przerwę od muzyki, to tylko rozstając się z nią w wielkim stylu – czerwcowy koncert Carpe diem zwieńczy kilkumiesięczną podróż, której towarzyszył topos Homo viator. Na zakończenie sezonu NFM Filharmonii Wrocławskiej zabrzmi symfonika wysokiej próby, czyli III Symfonia D-dur Franza Schuberta oraz IV Symfonia G-dur Gustava Mahlera w interpretacjach maestra Jacka Kaspszyka. To ostatnie dzieło, pełne paradoksów i rozmaitych muzycznych symboli, wydaje się idealnie współgrać ze słowami pieśni Horacego: „Chwytaj dzień, bo przecież nikt się nie dowie, jaką nam przyszłość zgotują bogowie…”.

Koncert IV Symfonia A. Brucknera: Jacek Kaspszyk i Orkiestra Symfoniczna NFM,
fot. Sławek Przerwa


Z myślą o miłośnikach NFM Filharmonii Wrocławskiej przygotowano ofertę abonamentową, pozwalającą na regularne uczestnictwo w koncertach i wybór stałego miejsca na widowni. Poza preferencyjnymi cenami biletów, co równie istotne, abonamentowicze mają przywilej uczestnictwa w spotkaniach z cyklu Wszystkie oblicza muzyki. Inspirujące rozmowy z artystami i kuratorami koncertów NFM przybliżą kulisy pracy muzyków i ujawnią wiele interesujących wątków związanych z życiem skoncentrowanym wokół sztuki. Tegoroczną nowością jest Abonament dla młodego muzyka, skierowany do adeptów szkół i uczelni muzycznych, ułatwiający im jak najczęstszy kontakt z muzyką symfoniczną wykonywaną przez uznanych artystów. Dzięki nim uczniowie i studenci będą mieli możliwość bezpośredniego kontaktu z wybitnymi interpretacjami.

NFM Orkiestra Leopoldinum, fot. Łukasz Rajchert

NFM Orkiestra Leopoldinum rozpoczyna nowy okres swojej działalności, bowiem szefem artystycznym zespołu zostaje wybitny muzyk Alexander Sitkovetsky. Na program ich wspólnego koncertu otwierającego sezon złożą się dzieła wielkich dziewiętnastowiecznych mistrzów – Felixa Mendelssohna Bartholdy’ego, Maxa Brucha i Georges’a Bizeta. Ważnym punktem wieczoru będzie wręczenie Nagrody Kulturalnej Śląska 2023 – wyróżnienia za wybitne osiągnięcia na polu literatury, sztuk plastycznych i muzyki przyznawanego artystom zamieszkałym w regionie oraz działającym na rzecz wspierania śląskiego dorobku kulturowego. 

Także później nie zabraknie okazji do radosnego świętowania – podczas Gali Noworocznej będzie można przekonać się o kunszcie i fantazji zespołu Janoska Ensemble, który wystąpi z NFM Orkiestrą Leopoldinum. Jego członków, poza więzami krwi, połączyła oryginalna wizja prezentowanej muzyki. Od 2016 roku grupa żywiołowych wykonawców współpracuje ze słynną oficyną Deutsche Grammophone, co do tej pory zaowocowało nagraniem trzech albumów z aranżacjami dzieł twórców z wielu epok, od Bacha po Piazzollę. Artyści NFM Orkiestry Leopoldinum mają w zanadrzu wiele innych niespodzianek i nie raz usłyszymy ich w towarzystwie znakomitych gości reprezentujących rozmaite muzyczne światy. Wśród nich znalazła się m.in. zwyciężczyni XII edycji Międzynarodowego Konkursu im. Henryka Wieniawskiego z 2001 roku, Alena Baeva. We Wrocławiu wybitna solistka zagra kanoniczny Koncert skrzypcowy e-moll Mendelssohna Bartholdy’ego

W wykonaniu zespołu oraz L.U.C. & Rebel Babel Orchestra będzie można natomiast usłyszeć muzykę z animacji malarskiej Chłopi w reżyserii Doroty Kobieli. Efektowna technika została wykorzystana we wcześniejszej produkcji studia, dzięki czemu film Twój Vincent zdobył wielkie uznanie publiczności na całym świecie. 

Ważnym punktem w kalendarzu NFM Orkiestry Leopoldinum jest wspólne wykonanie II Koncertu wiolonczelowego D-dur Josepha Haydna z międzynarodowej sławy wiolonczelistą Danielem Müllerem-Schottem. Ale to jeszcze nie wszystko – czerwcowy koncert, wieńczący sezon artystyczny zespołu, uświetni Mischa Maisky, który wraz z orkiestrą prowadzoną przez Alexandra Sitkovetsky’ego zaprezentuje publiczności m.in. Sonatę Arpeggione a-moll Franza Schuberta w opracowaniu na wiolonczelę i smyczki.

Mischa Maisky / fot. Andrej Grilc

O szczególne miejsce muzyki dawnej w NFM zadba Wrocławska Orkiestra Barokowa pod dyrekcją Jarosława Thiela. W czasie koncertu Vivaldi Forever zespół będzie dzielić estradę z wybitnym holenderskim wirtuozem fletu prostego Erikiem Bosgraafem. Wraz ze znanym z nieposkromionego temperamentu artystą muzycy zaprezentują rozległy katalog dzieł weneckiego kompozytora. Orkiestra wystąpi również z Théotimem Langlois de Swartem, który pojawiał się na scenach Filharmonii Berlińskiej czy wiedeńskiej Musikverein. Jest pierwszym skrzypkiem barokowym nominowanym do Victoires de la Musique Classique 2020 w kategorii „Revelation soliste instrumental”. Na jednym ze swych cennych instrumentów wraz z Wrocławską Orkiestrą Barokową wykona Koncert skrzypcowy a-moll Jeana-Marie Leclaira

Równie ciekawie zapowiadają się koncerty Akademii Muzyki Dawnej. W ramach zaplanowanej na przełom lutego i marca Akademii Francuskiej muzycy orkiestry we współpracy z amerykańskim klawesynistą Skipem Sempém oraz prowadzonym przez niego zespołem Capriccio Stavagante zaprezentują słuchaczom prawdziwe perły muzyki dawnej. W czasie jednego z koncertów, z towarzyszeniem Chóru NFM, zrekonstruowana zostanie oprawa nabożeństwa żałobnego Jeana-Philippe’a Rameau. W Wielkim Tygodniu nie zabraknie Pasji wg św. Mateusza Johanna Sebastiana Bacha, podczas której usłyszymy wybitnego tenora Jamesa Gilchrista w roli ewangelisty. Wrocławska Orkiestra Barokowa wraz z Chórem NFM wykona także największe dzieło Ludwiga van Beethovena – IX Symfonię d-moll op. 125 – w dwusetną rocznicę pierwszej jego publicznej prezentacji w Wiedniu w 1824 roku.

Muzykę dawną niezmiennie przybliżać będzie także Wrocław Baroque Ensemble prowadzony przez maestra Andrzeja Kosendiaka. Jeszcze tej jesieni artyści wykonają ośmiogłosową Liturgię Rekwialną Mykoły Dyleckiego – kompozytora, teoretyka i wszechstronnego muzyka epoki baroku. W nadchodzącym sezonie zespół szczególnie mocno skupi się na promocji muzyki z czasów I Rzeczypospolitej, prezentując ją zarówno w kraju, jak i za granicą. Na uwagę zasługuje również obszerny program czteroczęściowego czerwcowego koncertu Les Plaisirs des Muses wypełnionego dziełami Jeana de Sainte-Colombe’a, Étienne’a Mouliniégo czy Antoine’a Boësseta.

Już na początku października w NFM nadarzy się okazja, by w trakcie jednego koncertu usłyszeć efekty współpracy czterech dużych zespołów wokalnych. Z okazji Międzynarodowego Dnia Muzyki w Sali Głównej pod kierownictwem Małgorzaty Podzielny i Lionela Sowa wystąpią Chór NFM, Chór Dziewczęcy i Chór Chłopięcy NFM, a także Zespół Wokalny „Rondo”. Wieczór wypełnią kompozycje, które zaprezentują słuchaczom repertuar na wszystkie rodzaje chórów. 

Pod koniec października Andrzej Kosendiak poprowadzi Chór NFM oraz NFM Filharmonię Wrocławską w refleksyjnym programie koncertu zwieńczonego wykonaniem Requiem d-moll Luigiego Cherubiniego. Zaledwie kilka dni później Chór NFM wystąpi u boku muzyków Filharmonie Brno i zaprezentuje m.in. oryginalną Mszę głagolicką Leoša Janáčka. Chóry NFM wzmocnione o NFM Orkiestrę Leopoldinum na przełomie stycznia i lutego zaprezentują słuchaczom Suitę z utworami z filmu Akademia Pana Kleksa w opracowaniu Michała Ziółkowskiego

O potędze ludzkiego głosu i największego instrumentu, jaki stworzył człowiek, przekonamy się ponownie w marcu. Ponownie wszystkie chóry NFM wraz z Yvesem Castagnetem, jednym z najbardziej cenionych francuskich organistów, wykonają specjalnie na tę okazję stworzoną przez tego artystę kompozycję Veni Creator, a w finale wieczoru zabrzmi Requiem Maurice’a Duruflégo. Nie zabraknie też tak lubianych przez publiczność koncertów a capella Chóru NFM. W grudniu zaprezentuje on Prophetiae Sibyllarum Orlanda di Lassa, a także nawiązujący do Sutry Serca i poezji Edwarda Estlina Cummingsa utwór Forms of Emptiness Jonathana Harveya. Z kolei w kwietniu wysłuchamy interesującego programu pod batutą Martiny Batič: Pieśni kurpiowskie Karola Szymanowskiego zostaną zestawione z dziełami innych kompozytorów, w tym z cyklem Songs of Ariel Franka Martina. Nie można zapomnieć o koncercie wieńczącym sezon Chóru NFM! Myślą przewodnią będą postacie kobiet: biblijnej oblubienicy, świętej Cecylii, Maryi. Artyści wykonają m.in. Le Cantique des cantiques, arcydzieło francuskiej dwudziestowiecznej muzyki chóralnej, które napisał Jean-Yves Daniel-Lesur.

Satysfakcję poczują również sympatycy kameralistyki. Do Wrocławia przyjadą charyzmatyczni muzycy młodego pokolenia, na czele z uwielbianą przez publiczność zwyciężczynią XVI Konkursu im. H. Wieniawskiego Hiną Maedą. Skrzypaczka wykona m.in. Poloneza D-dur oraz Romance sans paroles et Rondo élégant patrona poznańskiej imprezy. Publiczność będzie miała również okazję usłyszeć grę najlepszego polskiego reprezentanta minionej edycji konkursu – Wojciecha Niedziółki – oraz występ Marty Gidaszewskiej i Roberta Łaguniaka tworzących utytułowane Polish Violin Duo. Emocji nierozerwalnie złączonych ze słuchaniem prawykonania nie zabraknie pod koniec października, kiedy to LutosAir Quintet po raz pierwszy zaprezentuje Nighthawks, kompozycję Jana Sanejki inspirowaną najbardziej znanym obrazem amerykańskiego malarza Edwarda Hoopera. 

Aż dwa prawykonania znalazły się w programie grudniowego koncertu Lutosławski Quartet. Zespół wykona I Kwartet smyczkowy Hanny Kulenty oraz III Kwartet smyczkowy „Screaming Into the Void” autorstwa Donalda R. Davisa – amerykańskiego kompozytora znanego publiczności z muzyki do serii filmowej Matrix. Utwór poświęcony jest pamięci Krzysztofa Pendereckiego oraz ofiar wojny w Ukrainie. Zanim jednak wysłuchamy tych dzieł, muzycy Polish Cello Quartet za sprawą koncertu Chopin Project przedstawią twórczość polskiego kompozytora w nowej perspektywie – aranżacje jego utworów przygotowane zostały przez czołowych polskich kompozytorów i aranżerów. 

Bruce Liu, fot. materiały prasowe

To jeszcze nie wszystko – podczas styczniowej wizyty w NFM Bruce Liu pojawi się na scenie nie tylko z NFM Filharmonią Wrocławską. Zagra także recital, w trakcie którego zaprezentuje w już klasycznej formie m.in. I Sonatę fortepianową h-moll op. 58 Fryderyka Chopina. Sezon kameralny zakończy koncert pochodzącego z Niemiec zespołu German Brass, należącego do najlepszych dętych blaszanych grup na świecie! W NFM artyści będą gościć po raz pierwszy.

Choć trudno w to uwierzyć, to jedynie cząstka tego, co przed nami. Staramy się, by miłośnicy muzyki nieustająco otrzymywali poprzez sztukę niesamowite doznania duchowe i estetyczne, a NFM było miejscem, które łączy. Spragnionych jeszcze większego zaangażowania i częstszego udziału w wydarzeniach artystycznych organizowanych przez naszą instytucję zachęcamy do założenia Karty Melomana. Dzięki niej otoczymy Państwa szczególną opieką – będą Państwo otrzymywać dodatkowe informacje, w tym o specjalnych promocjach, a także nagrody i regularne rabaty. Zapraszamy również do członkostwa w Klubie Przyjaciół NFM, by wspólnie z instytucją działać na rzecz kultury, bowiem dla Państwa chcemy bezustannie się rozwijać. Dla jeszcze bardziej wymagających melomanów, którzy chcą zapewnić sobie lub swoim gościom najlepsze miejsca na wyjątkowe koncerty w NFM, jednocześnie w subtelny sposób wspierać sztukę, przygotowaliśmy pakiet Fotel Konesera. Mamy nadzieję, że poprzez te działania stajemy jeszcze bardziej otwarci na Państwa potrzeby i chęć zaangażowania.

informacja prasowa



wtorek, 10 czerwca 2025

60. Międzynarodowy Festiwal Henryka Wieniawskiego w Szczawnie-Zdroju

Od 19 czerwca Szczawno-Zdrój stanie się muzycznym sercem Polski, gdzie rozpocznie się jubileuszowy Międzynarodowy Festiwal Henryka Wieniawskiego. Na scenie Teatru Zdrojowego wystąpi szereg znakomitych artystów, w tym Mariusz Patyra – laureat I nagrody na Międzynarodowym Konkursie Skrzypcowym im. Niccolò Paganiniego w Genui.


Bogaty program festiwalu obejmuje nastrojowe koncerty kameralne, w tym recital pieśni polskich poświęcony twórczości rodziny Wieniawskich, a także inspirujący wykład Marka Dyżewskiego pt. „W kręgu Amatich, Guarnerich i Stradivarich”. Kulminacyjnym punktem wydarzenia będzie uroczysty Koncert Finałowy z udziałem Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Sudeckiej w Wałbrzychu pod dyrekcją Alexandra Humali oraz znakomitego skrzypka Janusza Wawrowskiego. Towarzyszącym wydarzeniem festiwalu będzie wystawa czasowa „Wieniawski w Szczawnie-Zdroju”, ukazująca miejsca związane z pobytem wybitnego kompozytora w uzdrowisku.

Serdecznie zapraszamy wszystkich miłośników muzyki klasycznej do udziału w tym wyjątkowym święcie sztuki, które nie tylko oddaje hołd dziedzictwu Henryka Wieniawskiego, ale także podkreśla jego międzynarodowy wymiar i znaczenie dla świata muzyki.


O Festiwalu:


Głównym założeniem Festiwalu jest propagowanie twórczości oraz postaci Henryka Wieniawskiego, a także dorobku artystycznego jego brata – Józefa Wieniawskiego oraz córki – Ireny Wieniawskiej (Poldowski). W festiwalowym repertuarze pojawiają się również dzieła kompozytorów współczesnych Wieniawskiemu, w tym twórców polskich z późniejszych lat i z pierwszej połowy XX wieku. W ten sposób właśnie wydarzenie przybliża słuchaczom i melomanom literaturę skrzypcową polskich i europejskich kompozytorów.

W roku 1961 w dolnośląskim kurorcie założono Towarzystwo Muzyczne imienia Henryka Wieniawskiego, którego pierwszym prezesem został dr Alfons Szyperski, historyk i działacz kulturalny. Zainicjowało ono budowę pomnika Wieniawskiego, autorstwa prof. Bohdana Hofmana, który odsłonięto w szczawieńskim Parku Zdrojowym w czerwcu 1965 roku. W tym samym roku odbył się pierwszy Festiwal, który do początku lat osiemdziesiątych nosił nazwę „Dni Henryka Wieniawskiego” (znany w świecie jako „The Henryk Wieniawski Days”).

Od 60 lat Festiwal Wieniawskiego promuje wiolonistykę polską i zagraniczną, prezentując zarówno znanych, wybitnych skrzypków, jak również młodych artystów, którzy rozpoczynają dopiero swoją karierę i są laureatami prestiżowych konkursów skrzypcowych. Na festiwalowych scenach pojawiali się najwybitniejsi artyści z Polski i zagranicy. Koncertowali tu między innymi: Maria, Wanda i Kazimierz Wiłkomirscy, Kaja Danczowska, Konstanty Andrzej Kulka, Krzysztof Jakowicz, Jadwiga Kaliszewska, Edward Zienkowski, Magdalena Rezler, Robert Kabara, Piotr Pławner, Bartłomiej Nizioł. Z zagranicznych skrzypków – Peter Zazovsky i Alexander Romanul (USA), Marine Jaszwili, Jewgenij Buszkov, Vadim Riepin, Maksim Wengerov (Rosja), Felicia Terpitz (Niemcy), Frantiszek Novotny (Czechy), Thibault Vieux (Francja), Shizuka Ishikawa, Hiroko Suzuki (Japonia), Paul Huang (Tajwan/USA) i wielu innych.



60. MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL HENRYKA WIENIAWSKIEGO


Szczawno-Zdrój
Pro Memoria Maciej Kieres


Czwartek, 19 czerwca 2025

Godz. 17:30 – Park Zdrojowy

Uroczyste posadzenie dębu imienia Henryka Wieniawskiego

Godz. 18:00 – Park Zdrojowy

Uroczyste złożenie kwiatów pod popiersiem Henryka Wieniawskiego

Godz. 19:00 – Teatr Zdrojowy

Koncert Inauguracyjny

Wystąpią:

Mariusz Patyra – skrzypce

Katarzyna Głuza – I skrzypce

Bartosz Kowalczyk – II skrzypce

Paulina Bargieł – altówka

Piotr Gach – wiolonczela

Maciej Dobrzański – kontrabas

Marek Dyżewski – słowo wstępne

W programie utwory: N. Paganiniego, Z. Kodaly’ego, J. Suka, A. Dvořáka, F. Kreislera, M. Ponce’a, H. Wieniawskiego


Piątek, 20 czerwca 2025

Godz. 19:00 – Teatr Zdrojowy

Koncert kameralny

Kwintet fortepianowy:

Paweł Kowalski – fortepian

Quartet smyczkowy Prima Vista String Quartet:

* Krzysztof Bzówka – I skrzypce

* Szymon Telecki – II skrzypce

* Marek Czech – altówka

* Tomasz Blaszczyk – wiolonczela

Krystyna Swoboda – prowadzenie

W programie:

H. Wieniawski Romans z Koncertu skrzypcowego d-moll

K. Krupiński Fantazja na kwartet smyczkowy

F. Chopin Fantazja na tematy polskie A-dur op. 13

J. Zarębski Kwintet fortepianowy g-moll op. 3


Sobota, 21 czerwca 2025

Godz. 15:00 – Sala kameralna, Teatr Zdrojowy

Wykład Marka Dyżewskiego: „W kręgu Amatich, Guarnerich i Stradivarich”

(Wykład dedykowany Maciejowi Kieresowi)


Godz. 19:00 – Teatr Zdrojowy

Koncert kameralny

Recital pieśni polskich – Twórczość rodziny Wieniawskich

Wystąpią:

– Sylwia Olszyńska – sopran

– Olga Tsymbaluk – fortepian

– Krystyna Swoboda – prowadzenie

Program:

Henryk Wieniawski

Kujawiak;

Chanson Polonaise / Rozumiem

Józef Wieniawski

Modlitwa do Najświętszej Maryi Panny Ostrobramskiej op. 16

6 Pieśni na głos i fortepian op. 50 (Die Liebe begann im Monat März; Grabschrift; Nachts in der Kajüte; Nähe des Geliebten; Ein Fichtenbaum steht einsam; Morgenlied).

Zachwycenie op. 38 nr 1

Régine Wieniawski

Sérénade

L’heure exquise

Dans une musette

Mandoline

Effet de neige

Spleen

Berceuse d’Armorique

Colombine

En sourdine


Niedziela, 22 czerwca 2025

Godz. 19:00 – Teatr Zdrojowy

Koncert finałowy

Wystąpią:

Janusz Wawrowski – skrzypce

Alexander Humala – dyrygent

Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Sudeckiej w Wałbrzychu

W programie:

G. Bacewicz – Koncert skrzypcowy nr 2,

W. A. Mozart – Symfonia g-moll KV 550


Wystawy towarzyszące

19–22 czerwca 2025 – Foyer Teatru Zdrojowego

Wystawa „Wieniawski w Szczawnie-Zdroju” – wystawa malarstwa poświeconego wizycie Henryka Wieniawskiego w Szczawnie-Zdroju

Bezpłatne wejściówki na koncerty festiwalowe dostępne w Biurze Teatru Zdrojowego

informacja prasowa

sobota, 23 września 2023

Homo viator. Inauguracja sezonu NFM Filharmonii Wrocławskiej /zapowiedź/

6 października nastąpi inauguracja sezonu NFM Filharmonii Wrocławskiej. Koncert poprowadzi maestro Pinchas Steinberg. Przez lata dyrygował znakomitymi orkiestrami – ORF Radio-Symphonieorchester Wien, Orchestre de la Suisse Romande czy Budapest Philharmonic Orchestra – i występował w najważniejszych salach koncertowych świata, m.in. w Operze Wiedeńskiej. W programie koncertu znalazła się "Mała suita" Witolda Lutosławskiego, "Koncert potrójny" Stanisława Skrowaczewskiego, legendarnego polskiego dyrygenta, ale również kompozytora, którego setną rocznicę urodzin obchodzimy w tym roku. Usłyszymy także czteroczęściowy poemat symfoniczny Aus Italien Richarda Straussa.

Pinchas Steinberg, urodzony w 1945 roku artysta, może pochwalić się polskimi korzeniami ze strony matki, która w 1939 roku wyjechała z ojczyzny. W jego dorobku znajdują się występy w Operze Wiedeńskiej, szefował także znakomitym orkiestrom – ORF Radio-Symphonieorchester Wien, Orchestre de la Suisse Romande czy Budapest Philharmonic Orchestra. Na wczesnym etapie kariery studiował grę na skrzypcach z Jaschą Heifetzem i kompozycję z Borisem Blacherem. Jego kolegą w czasie studiów był także Krzysztof Jakowicz.

Pierwszym utworem w programie będzie dzieło Witolda Lutosławskiego, patrona Narodowego Forum Muzyki. Maestro Steinberg poprowadzi Małą suitę, a więc wczesną kompozycję, ukończoną w 1950 roku. Powstała wtedy wersja przeznaczona na zespół kameralny, jednak utwór tak bardzo spodobał się Grzegorzowi Fitelbergowi, że znakomity dyrygent zaproponował Lutosławskiemu przygotowanie wersji orkiestrowej, na co ten chętnie przystał. W tej formie Mała suita zabrzmiała po raz pierwszy pod batutą Fitelberga podczas Festiwalu Muzyki Polskiej w 1951 roku. Błyskotliwa, barwna orkiestracja i umiejętne zróżnicowanie nastrojów w połączeniu z chwytliwością ludowych pierwowzorów z rejonu Rzeszowszczyzny sprawiły, że dzieło szybko zyskało dużą popularność. Polscy melomani pamiętają jeszcze dobrze znakomite kreacje dyrygenckie maestra Stanisława Skrowaczewskiego, którego ceniono zwłaszcza za interpretacje symfonii Antona Brucknera. W 1956 roku zdobył on pierwszą nagrodę w Międzynarodowym Konkursie Dyrygenckim Akademii Santa Cecilia w Rzymie. Jednak obchodzący w tym roku setną rocznicę urodzin artysta parał się także kompozycją, a przypomnieniem tego faktu będzie europejskie prawykonanie Koncertu potrójnego na skrzypce, klarnet, fortepian i orkiestrę jego autorstwa. To ukończone w 1991 roku dzieło po raz pierwszy zabrzmiało w Honolulu pod batutą kompozytora. Składa się z pięciu ogniw, mocno zróżnicowanych ze względu na tempa i nastroje.

Stanislaw Skrowaczewski, fot. B. Beszlej

W finale wieczoru pojawi się odniesienie do włoskiego wątku, a zarazem muzyczny hołd dla drogi maestra Skrowaczewskiego, w postaci czteroczęściowego wczesnego poematu symfonicznego Richarda Straussa zatytułowanego Aus Italien. Napisany został w 1886 roku i był efektem wyjazdu twórcy do Włoch. Dwudziestodwuletni Strauss zachwycił się Rzymem, Neapolem, Bolonią, Sorrento, Salerno i Capri, a pracę nad dziełem rozpoczął jeszcze w czasie podróży. Zaczerpnięte tam inspiracje miały jednak swoją cenę – w czwartym ogniwie barwnego poematu artysta zacytował zasłyszaną w Neapolu melodię, gdyż uznał ją za ludową. Była to piosenka Funiculì, Funiculà Luigiego Denzy, który pozwał kompozytora za wykorzystanie jej bez uzgodnienia. Denza wygrał proces, a autor Aus Italien musiał zapłacić mu odszkodowanie!

Program:

W. Lutosławski Mała suita na orkiestrę symfoniczną

S. Skrowaczewski Koncert potrójny na skrzypce, klarnet, fortepian i orkiestrę (europejskie prawykonanie)

***

R. Strauss Aus Italien  – fantazja symfoniczna op. 16

Przed koncertem (godz. 17.30, VIP-Room) posiadaczy i posiadaczki abonamentu symfonicznego zapraszamy na spotkanie z kontrabasistą i inspektorem orkiestry Jackiem Sosną.

Wykonawcy:

Pinchas Steinberg – dyrygent

Bartłomiej Nizioł – skrzypce

Krzysztof Grzybowski – klarnet

Piotr Sałajczyk – fortepian

NFM Filharmonia Wrocławska

informacja prasowa

poniedziałek, 9 marca 2020

Fryderyki w kategoriach muzyki poważnej przyznane!

Za nami uroczysta gala przyznania Fryderyków w dziesięciu kategoriach muzyki poważnej. Z cennymi statuetkami zjawiskowe wnętrza NOSPR-u opuszczają m.in. sekstet wokalny proMODERN, sopranistka Agata Zubel, klawesynistka Alina Ratkowska i Zespół Śpiewaków Miasta Katowice „Camerata Silesia”. Aż dwa Fryderyki otrzymało wydawnictwo 100 na 100. Muzyczne Dekady Wolności. Wieczór uświetniły występy wybitnych artystów – m.in. Szymona Komasy i Ewy Tracz, Jakuba Józefa Orlińskiego oraz Bartłomieja Nizioła.


Tegoroczna gala wręczenia Fryderyków po raz drugi odbyła się w siedzibie Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach – obiekcie ze znakomitą akustyką, stanowiącym najlepszy anturaż dla tak prestiżowej ceremonii. Aż dwie statuetki otrzymało wydawnictwo będące świadectwem niezwykłego bogactwa polskiej fonografii, czyli 100 na 100. Muzyczne Dekady Wolności. Dwie przyznane dzisiejszego wieczoru statuetki pozostaną na Śląsku: w kategorii Album Roku Recital Solowy Fryderyka otrzymała Agata Zubel za płytę Apparition, a w kategorii Album Roku Muzyka Chóralna – Zespół Śpiewaków Miasta Katowice „Camerata Silesia”. 

Jakub Józef Orliński, fot. Radosław Kaźmierczak /Live

Nominowani w trzech kategoriach wokaliści z sekstetu proMODERN wyjadą z Katowic ze statuetką przyznaną w kategorii Album Roku Muzyka Współczesna za płytę Comfort Zone. Orkiestra Polskiego Radia w Warszawie nagrodzona została Fryderykiem w kategorii Muzyka Chóralna i Oratoryjna za album Karol Szymanowski: Hagith.

Alinę Ratkowską Akademia Fonograficzna wyróżniła statuetką w kategorii Album Roku Muzyka Dawna za płytę z kompozycjami Johanna Gottlieba Goldberga. Wydawnictwo z sonatami Zygmunta Stojowskiego i Ludomira Różyckiego w wykonaniu Agnieszki Przemyk-Bryły i Tomasza Strahla ogłoszono najlepszym albumem muzyki kameralnej. W kategorii Muzyka Koncertująca Fryderyka otrzymała płyta Emil Młynarski: Violin Concertos w wykonaniu Piotra Pławnera i Orkiestry Filharmonii Łódzkiej im. Artura Rubinsteina pod dyr. Pawła Przytockiego. Za Najlepszy Album Polski za Granicą Akademia uznała płytę Rafała Blechacza & Bomsori Kim Fauré, Debussy, Szymanowski, Chopin.

Ewa Tracz & Szymon Komasa, fot. Radosław Kaźmierczak /Live


Uroczystość wręczenia tegorocznych Fryderyków uświetniły występy doskonałych artystów. Dla zebranej publiczności zagrali gospodarze, czyli Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia pod batutą swojego szefa artystycznego – Lawrence’a Fostera. Kunszt wokalny zaprezentowali Ewa Tracz (sopran) i Szymon Komasa (baryton) nominowany do tegorocznych Fryderyków w kategorii Album Roku Recital Solowy za płytę Polish Love Story.

proMODERN, Fryderyk Festival, fot. Agencja LIVE Sp. z o.o.

Na scenie NOSPR zagościł również sekstet wokalny proMODERN, zdobywca Fryderyka w kategorii Album Roku Muzyka Współczesna. Ucztą muzyczną był niewątpliwie występ Berlin Piano Trio pod przewodnictwem Krzysztofa Polonka – koncertmistrza Filharmoników Berlińskich. W Katowicach wystąpił również wybitny skrzypek – Bartłomiej Nizioł. Wieczór zwieńczył występ Marka Brachy, który wykonał Poloneza A-dur op. 40.

Krzysztof Jakowicz, fot. Radosław Kaźmierczak /Live

Tegoroczny ZŁOTY FRYDERYK w kategorii muzyka poważna trafił do rąk wybitnego polskiego skrzypka – Krzysztofa Jakowicza. Artysta uważany jest za „skrzypcowego prawnuka” Henryka Wieniawskiego oraz naznaczony przez samego Witolda Lutosławskiego, który powierzył mu polskie prawykonanie wszystkich swoich utworów skrzypcowych.

Podczas gali wręczona została również Nagroda ZAIKS-u dla najlepszego kompozytora młodego pokolenia, która powędrowała do Mikołaja Majkusiaka.

Nagrody w kategoriach muzyki rozrywkowej i jazzu wręczone zostaną 14 marca w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach.

materiały prasowe Akademii Fonograficznej

czwartek, 13 lutego 2020

Rafał Łuc - tańczący z akordeonami /wywiad/

Rozmawiam z Rafałem Łucem - wybitnym akordeonistą i muzycznym eksperymentatorem, absolwentem brytyjskiej Royal Academy of Music - o początkach jego muzycznej kariery, pasjach i eksperymentowaniu z muzyką.

Rafał Łuc, fot. Bartosz Maz


Barbara Lekarczyk-Cisek: Nawiązując do znanego filmu o Ryszardzie Riedlu, mogłabym powiedzieć o Panu: "Skazany na akordeon". Czy mam rację?

Rafał Łuc: Poniekąd tak jest. Nie pamiętam, czy było mi kiedyś zadane pytanie o to, czy chcę grać na tym instrumencie - pewnie tak, a gram na nim od siódmego roku życia. Owszem, pytano mnie, czy chciałbym pójść do szkoły muzycznej, ale widząc w swoim domu różne instrumenty, obcując ciągle z muzyką – oczywiście, chciałem. Jeżeli ojciec, również akordeonista, mnie jakoś ukierunkowywał, to robił to w sposób dla mnie niezauważalny.

Nie zbuntował się Pan nigdy?

Na pewno się buntowałem, bo współpracować z rodzicem jest trudno. Nie jest mi znanych wiele takich związków, na myśl przychodzi Krzysztof Jakowicz z synem Jakubem. Znam jednak przypadki, kiedy ta współpraca nie ułożyła się dobrze. Z nami było inaczej.
Początkowo gra na akordeonie była dla mnie rodzajem zabawy, ale później, kiedy zaczęły się regularne ćwiczenia, to już nie było takie oczywiste. Wyobraźmy sobie: jest ciepły dzień, koledzy biegają po podwórku i słyszę ich wesołe głosy… W takich okolicznościach małe dziecko nie ma zbyt wielu chęci do ćwiczenia Później, w okresie gimnazjum, kiedy rodzice wracali do domu, a ja siedziałem akurat przy komputerze lub przy telewizorze, pytali mnie, czy ćwiczyłem, a ja odpowiadałem na to twierdząco. Oczywiście, jeździłem już wówczas na konkursy i uczyłem się dobrze. Kiedy jednak szkoła zakupiła nowy włoski instrument, nauka gry na nim zaczęła mi się już bardziej podobać. Dostrzegłem wówczas, że robię postępy. Od tego czasu pragnąłem ćwiczyć, uczyć się tego repertuaru. Od taty także dostałem więcej swobody: ustalaliśmy na początku roku, co będziemy robić, ale ćwiczyłem już sam, we własnym tempie. A kiedy czułem, że opanowałem materiał, wówczas nasza praca się intensyfikowała. W rezultacie jechałem na kolejny konkurs i albo wracałem z jakąś nagrodą, albo nie. Po czym dostawałem czas do nadrobienia tego, co było w szkole, a potem znowu następowały ćwiczenia. Dzięki temu nauczyłem się pracować i organizować sobie czas. W dodatku dzięki nagrodom i stypendiom miałem poczucie, że moja praca przynosi wymierne efekty, że ktoś docenia małego chłopca, który gra na akordeonie.

Kiedy te ćwiczenia stały się dla Pana pasją?

Kiedyś chciałem wyjść do kolegów na boisko, aby zagrać w piłkę, a dopiero potem ćwiczyć. Potem stało się odwrotnie: najpierw chciałem grać, a dopiero potem wyjść na podwórko. W pewnym momencie w ogóle nie wychodziłem, bo ciągle ćwiczyłem. Teraz staram się jednak znaleźć czas dla przyjaciół i być w ruchu.

Rafał Łuc, fot. Bartosz Maz

Po ukończeniu Akademii Muzycznej we Wrocławiu wyjechał Pan do Londynu, aby kształcić się dalej w Royal Academy of Music u prof. Owena Murraya. Dlaczego właśnie tam?

Zarówno ojciec, jak i ja zdawaliśmy sobie sprawę, że abym się dalej rozwijał, powinienem gdzieś wyjechać i znaleźć kogoś, od kogo mógłbym się nauczyć nowych rzeczy. A ponieważ dobrze znałem angielski, mój wybór padł na szkołę anglojęzyczną o dużym prestiżu. Ponadto profesor Murray studiował u legendarnego Mogensa Ellegaarda z Kopenhagi, który stworzył podwaliny do nauki akordeonu – to także miało istotne znaczenie

Jak wyglądało Pana życie w Londynie? Trudno było?

Oczywiście, nikt mi tam nie pomagał. Musiałem się przystosować do innego kraju, odmiennej kultury. Musiałem też nauczyć się pewnych życiowych umiejętności: załatwiać różne sprawy, robić zakupy, zadbać o siebie po prostu. Myślę jednak, że bardzo dobrze się zaaklimatyzowałem, poznałem wiele osób z całego świata – muzyków, z którymi miałem wielką ochotę współpracować. W rezultacie zakładaliśmy zespoły kameralne, aby móc grać i koncertować. Można powiedzieć, że pomieszkiwałem na uczelni, a do domu chodziłem tylko po to, aby się wyspać, a i to nie trwało długo, bo szkoda było mi czasu. Koło uczelni był park, gdzie wychodziło się odetchnąć świeżym powietrzem, był też bar, w którym spożywało się posiłki i chodziło na piwo wieczorami z kolegami i profesorami. Miałem świadomość, że przyjechałem się czegoś nauczyć i nie marnowałem tego czasu. Poza tym miałem finansowe wsparcie od Rodziców i od Miasta, więc tym bardziej czułem się zobowiązany, nie mogłem zawieść pokładanych we mnie nadziei, toteż ciężko pracowałem. Później uczelnia także dawała nam duże możliwości koncertowania, przy czym czasu na przygotowanie nie było zbyt wiele. Było więc bardzo dużo różnorodnej pracy. Aby wykorzystać tę szansę, trzeba było pracować szybko i intensywnie, w przeciwnym razie można było ją stracić. 

Czy to właśnie ta szkoła sprawiła, że nabrał Pan takiego rozpędu - od Bacha do muzyki elektronicznej i eksperymentalnej?

Szkoła uczyła mnie repertuaru klasycznego, ale jednocześnie działał prężnie wydział kompozycji, którego studenci chętnie pisali utwory na akordeon. Współpracowałem z nimi przy różnych okazjach, m.in. grywałem z angielską wiolonczelistką Jessicą Hayes, potem założyłem duet z altowiolistą Ianem Andersonem... Projektów było naprawdę sporo. Wtedy też zacząłem interesować się muzyką elektroniczną, a w konsekwencji znalazłem swoją niszę – pomysł na siebie. Szczególną wartość miało dla mnie także to, że mogłem współpracować z kompozytorami i brać udział w prawykonaniach utworów.

Kiedy wrócił Pan do Polski, miał już pomysł, co pragnie robić?

Skorzystałem z zaproszenia prof. Krystiana Kiełba, który namówił mnie na pisanie doktoratu. Wróciłem z prawdziwym zapałem i poczuciem, że powinienem podzielić się zdobytą wiedzą i umiejętnościami. Londynem byłem już po czterech latach trochę zmęczony, więc wróciłem z ochotą, ale ciągle utrzymuję nawiązane kontakty i cały czas de facto tam jeżdżę. Myśląc o temacie doktoratu, zdałem sobie sprawę, że mamy na wrocławskiej Akademii Muzycznej bardzo silny wydział kompozycji i chciałem połączyć jego mocne elementy z akordeonem. 


"Zapomniane Miasto" - Rafał Łuc – akordeon 

Skąd ta elektronika?

We Wrocławiu działa bardzo prężnie Studio Kompozycji Komputerowej, które założył prof. Stanisław Krupowicz z Cezarym Duchnowskim i Marcinem Bortnowskim. Poprosiłem Cezarego, a także Pawła Hendricha i Sławomira Kupczaka o napisanie kompozycji na akordeon i elektronikę i w konsekwencji nagrałem je na płytę. Był to 2015 rok, ale nasza współpraca trwa do dziś i zaowocowała trwałymi przyjaźniami. Potem zaprosiłem do współpracy kolejną generację – moich  młodszych kolegów – kompozytorów, m. in. Mikołaja Laskowskiego, Jacka Sotomskiego, Adama Porębskiego, którzy obecnie odgrywają ważną rolę w tworzeniu najnowszej muzyki polskiej, zarówno w kraju, jak i za granicą.

13 lutego daje Pan wraz z przyjaciółmi koncert zatytułowany tajemniczo: "Sekretne znaki" w Narodowym Forum Muzyki. Jak wygląda dobór i układ repertuaru?

Wychodzę z założenia, że program musi być zawsze przemyślany i dobrze dobrany. Zawsze też staram się przemycić jakiś najnowszy, często nietypowy utwór. Chodzi o to, by publiczność, nawet ta niezaznajomiona z nowoczesną literaturą muzyczną miała styczność z kulturą najnowszą. Takie utwory, jeśli są odpowiednio zapowiedziane, mogą być przez słuchaczy pozytywnie odebrane i otworzyć ich na nowy rodzaj muzyki. Tak było na przykład podczas cyklu "Zapomniane miasto", kiedy to przygotowałem klasyczny repertuar, ale dodałem też krótki utwór włoskiej kompozytorki Marceli Pavi, zatytułowany Sonanze, który był oparty na klasterach. Zagrany na podwórku kamienicy na Szewskiej, gdzie dźwięki pięknie się odbijały po znajdującej się tam studni.

Jak w takim radzie wygląda konstrukcja czwartkowego koncertu?

Przeważa nowa muzyka. Staraliśmy się, aby znalazły się w repertuarze utwory kobiet-kompozytorek na równi z mężczyznami-kompozytorami, a poza tym chciałem, aby było i lokalnie, i międzynarodowo. W koncercie znalazły się dwa utwory z naszej najnowszej płyty. Na początek zabrzmi Fere Vetus Canticum na sopran, akordeon i elektronikę Cezarego Duchnowskiego – utwór skomponowany siedem lat temu, ale w Polsce dotąd niegrany, do tekstu Horacego – ody do Postumusa, będącej refleksją nad upływającym czasem. To niezwykle wyważona i wysmakowana, krótka kompozycja, ascetyczna, ale o pięknym dźwięku. Drugim utworem Duchnowskiego jest tytułowa kompozycja z nowej płyty: cROSSFADe 3 na sopran, akordeon i elektronikę, będąca – jak sugeruje tytuł – zderzeniem odmiennych artystycznych wizji, „próbą uchwycenia zjawisk na styku, pomiędzy – jak tłumaczy w dołączonej do płyty książeczce Rafał Augustyn. Przy czym chodzi o „fuzję postaw radykalnych".

Kolejnym utworem koncertu jest Unisono II na głos, akordeon i elektronikę Agaty Zubel, wrocławianki i znanej kompozytorki. Obok wrocławskich kompozytorów koncert wypełnią także: kompozycja warszawianina Wojciecha Błażejczyka: Dziewięćset dwudziesty roczek na sopran, akordeon i elektronikę oraz utwory kompozytorów zagranicznych. Tych ostatnich reprezentują: wybitna serbska kompozytorka mieszkająca w Niemczech - Milica Djordjević, pisząca dla czołowych zespołów. Usłyszymy dość krótki jej utwór I ti hoćeš da se volimo (Żebyśmy byli kochani) – trzyminutową miniaturę na akordeon i głos. W programie znalazł się też utwór norweskiej kompozytorki Maja Solveig Kjelstrup Ratkje do szwedzkiego tekstu Hemliga tecken, czyli Sekretne znaki. Są to pięknie napisane tanga, melodyjne, klasycznie brzmiące. Czerpiemy wielką radość z ich grania. Autorem ostatniej kompozycji do francuskiego tekstu Longue durée na głos, akordeon i elektronikę, jest Amerykanin Christopher Trapani. Nasze partie w tym utworze są piękne i ascetyczne, mają dużo wybrzmień.

A zatem czekamy na Wasze sekretne znaki. Dziękuję za rozmowę.

Mahler – VI Symfonia na zakończenie Festiwalu Wratislavia Cantans

Dziś, VI Symfonią a-moll „Tragiczną”, kończy się 61. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans. Niepokojące arcydzieło zaprezentuje występ...

Popularne posty