Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Max Reger, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Max Reger, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 stycznia 2026

Max Reger – historia pewnej fascynacji. Wywiad z Michałem Rotem

 "Grając tę muzykę czujemy, że się rozwijamy. Reger przeprowadza wykonawcę przez najtrudniejsze momenty trzymając go mocno za rękę" – opowiada o swojej fascynacji muzyką niemieckiego kompozytora, organisty i dyrygenta Michał Rot, pianista zajmujący się od lat jego twórczością. Ostatnio w wytwórni DUX ukazała się płyta z kompozycjami Maxa Regera, którą nagrał wraz z klarnecistą Mariuszem Barszczem.

Michał Rot, fot. Kinga Karpati, Daniel Zarewicz

Barbara Lekarczyk-Cisek: Ludzkie pasje i fascynacje bywają rozmaite, ale wszystkie mają jedną wspólną cechę – są interesujące i często wiele mówią o nas samych. Mnie zainteresowała historia Pańskiej fascynacji muzyką Maxa Regera, która zaowocowała doktoratem jemu poświęconym, a także wydaną niedawno płytą z jego kompozycjami, którą nagrał Pan wespół z klarnecistą Mariuszem Barszczem. 

Michał Rot: Jest to bardzo ciekawy kompozytor, wyjątkowy!  Jestem przede wszystkim miłośnikiem muzyki Regera i przez wiele lat obcowania z jego kompozycjami nauczyłem się też słuchać jego muzyki i przyzwyczaiłem, że faktura, którą stosuje, jest bardzo gęsta, złożona, a każde kolejne ich wykonanie nabiera głębi. Poznałem go po raz pierwszy w bardzo młodym wieku, a utworem, który wówczas usłyszałem była 2 Sonata g-moll op. 28 na wiolonczelę i fortepian. Rozpocząłem pracę nad tym dziełem w 2009 roku wraz ze świetnym wrocławskim wiolonczelistą Krzysztofem Karpetą, z którym założyliśmy zespół Reger Duo. Było to podczas naszych studiów w Mannheim – Stuttgarcie. Taki był początek mojej fascynacji muzyką Maxa Regera. Wykonywaliśmy tę sonatę wielokrotnie, także w Narodowym Forum Muzyki. Towarzyszy mi ona do dziś, stała się też impulsem do napisania doktoratu na temat muzyki Maxa Regera: „Dzieła kameralne Maxa Regera. Inspiracja twórczością wielkich kompozytorów”, który ukazał się w wydaniu książkowym w Łódzkim Towarzystwie Naukowym. Podczas pisania doktoratu poznałem też dzieła na fortepian i skrzypce: Sonatę op. 1 i Suitę op. 103 – bardzo piękne dzieło, mocno nawiązujące do muzyki J. S. Bacha – do typowej suity barokowej, stylizowanej na muzykę późnoromantyczną. To był bardzo ważny dla mnie czas, w którym poznawałem życiorys Regera i pozostałe jego dzieła. Wtedy też zapragnąłem skonfrontować się z resztą jego utworów, których było ok. 140. Kompozytor był niezwykle płodny i pracowity, łączył tworzenie z wykonawstwem, a wykonawcą też był wybitnym, zarówno wybitnym organistą, jak też świetnym pianistą, cenionym zarówno przez instrumentalistów, jak i śpiewaków, chętnie zapraszanym do współpracy. Zmarł w 1916 roku, nie zdążył więc utrwalić swoich wykonań. 

Reger w różnych okresach swego życia mierzył się z wieloma problemami, a poza tym atmosfera czasów, w których żył, miała cechy dekadenckie, którym zapewne ulegał. Jednak w jego muzyce jest też wiele światła. Był bardzo płodnym kompozytorem – zostawił po sobie 147 opusowanych dzieł! Mimo wielkiej popularności za życia i uznania, którym darzyli go różni wybitni kompozytorzy, jak choćby Arnold Schönberg, jego sława po śmierci znacznie przybladła. Trzeba jednak mieć świadomość, że spotkało to wielu kompozytorów. Jeśli pomyślimy o Gustavie Mahlerze, tak dziś sławnym i często wykonywanym, musimy mieć świadomość, że sprawy miały się inaczej czterdzieści czy pięćdziesiąt lat temu. Dlatego tak ważna jest rola wykonawców. W przypadku Regera przygotowanie do wykonania jego dzieła wiąże się z ogromnym wysiłkiem. Trzeba więc posiadać wiedzę o jego stylu kompozytorskim, a także znajomość dzieł jego poprzedników. Jeżeli więc niewiele mieliśmy do czynienia z muzyką Brahmsa, kompozytora, z którym był najbliżej związany, jeśli chodzi o estetykę, to bardzo trudno jest nam wykonać kompozycje samego Regera. Oczywiście, wraz z rozwojem własnego języka twórczego oddalał się od Brahmsa, jednak uważam, że nazwanie go „ostatnim gigantem w muzyce” jest w pełni uzasadnione, ponieważ zamyka piękną klamrą muzykę niemiecką: Bach – Beethoven – Brams. I to właśnie Reger jest tym ostatnim ogniwem. Poszukiwał też inspiracji w muzyce Wagnera, od którego czerpał odwagę do eksperymentowania w muzyce.   

Michał Rot i Mariusz Barszcz, fot. Tomasz Ziober

Max Reger to nie tylko kameralista,  pisał także duże utwory na orkiestrę. Czy jest kompozytorem trudnym do interpretacji i wykonawstwa?

Istotnie, skomponował m. in. 4 poematy symfoniczne na temat obrazów Arnolda Böcklina [4 Tone Poems after Arnold Böcklin, Op.128]. Czy jest trudny? Uważam, że Reger w wielu utworach pokazuje swoją nieco szaloną twarz. Drugie części jego sonat to są utwory napisane jakby na granicy obłędu, zapowiadające XX wieczne eksperymenty z ironią i absurdem w muzyce XX wieku. Stosuje w nich szybkie tempo, co daje niezwykły efekt dramaturgiczny. Myślę, że był bardzo świadomym twórcą. Jeśli spojrzymy na jego partytury, to oprócz wrażenia pewnego nadmiaru,  dostrzeżemy bogatą tkankę didaskaliów przydatnych wykonawcom. Na początku sam tekst jest wyzwaniem, bo zawiera skomplikowane zmiany tonacji i bardzo dużo chromatyki, ale kiedy już dobrze odnajdujemy się w tej materii, natrafiamy na ogromną liczbę pomocnych wskazówek, które mają nas naprowadzić na właściwą interpretację. Był niezwykle precyzyjny! Kiedy uczę się jego utworu, to mam wrażenie, jakbym odbywał lekcję z samym kompozytorem. Dzięki temu wiem, jak poprowadzić frazę, jakie są napięcia i odprężenia wewnątrz myśli muzycznej. Reger przeprowadza wykonawcę przez najtrudniejsze momenty trzymając go mocno za rękę. Sama notacja Regera jest zjawiskiem niezwykłym. Podobnym detalistą był w historii muzyki polskiej Karol Szymanowski. W rezultacie z każdym kolejnym utworem Regera jest łatwiej, bo już zna się ten język i coraz lepiej można się w nim odnaleźć, dostrzec podobieństwa. Grając tę muzykę czujemy, że się rozwijamy. 

Skoro mówimy o Regerze jako o kompozytorze, to dopowiedzmy też, co wiemy o nim samym. Jego postać jawi się jako pełna sprzeczności: z jednej strony człowiek sukcesu, jak byśmy dziś powiedzieli, z drugiej – przedwcześnie zmarły na serce w wieku zaledwie 43 lat, mający problemy z alkoholem… Wiemy też, że ożenił się z rozwódką i protestantką. W rezultacie został ekskomunikowany przez Kościół katolicki. Był w tym z pewnością jego osobisty dramat, choć ożenił się z miłości…

Tak, był katolikiem i obie rodziny były przeciwne temu związkowi. Myślę, że dostrzegali w charakterze Regera cechy, które mogłyby się okazać trudne we współżyciu z nim. W dodatku małżonkowie nie mogli mieć dzieci, dwie ich córki zostały adoptowane. 

Wiadomo, że swoją żonę, Elsę z domu von Bagensky, poznał Reger w Kołobrzegu, gdzie przyjeżdżał na wakacje. Wiadomo także, że w sierpniu 1913 roku dał tam koncert w kolegiacie, gdzie wykonał partię organową swojej kantaty "Meinen Jesum laß ich nicht". I chyba pokochał to miasto, bo pragnął zostać tam pochowany. W archiwum Max-Reger-Institut w Bonn, zachował się jego portret, wykonany przez Franza Nölkena. Artysta wykonał także zdjęcie kompozytora podczas jego pracy nad kompozycją. Przetrwało ono do naszych czasów i zawiera podpis: „Max Reger, Kolberg 1913”. Kompozytor pracował w tym czasie nad Suitą baletową op. 130. Dodajmy, że Reger miał także związki z Wrocławiem (wówczas Breslau). 

Istotnie, z okazji inauguracji organów Walckera w Hali Stulecia (najpotężniejszych w tamtym czasie) w 1913 roku skomponował „Introduction, Passacaglia und Fuge” op.127, dedykowaną Karlowi Straubemu, który wykonał utwór we Wrocławiu 24 września. Poza tym talent Maxa Regera został dostrzeżony najwcześniej przez pochodzącego z Dolnego Śląska znanego muzykologa, organistę i kompozytora Heinricha Reimanna, który studiował we Wrocławiu zanim wyjechał do Berlina. To właśnie Reimann po raz pierwszy zapoznał Straubego z muzyką Maxa Regera (wówczas ucznia Hugo Riemanna w zakresie kompozycji w Weiden). Poza tym Reger napisał wiele pieśni do słów poetów mieszkających na Dolnym Śląsku, m. in. Josepha von Eichendorff z Łubowic, związanego z Wrocławiem i Nysą, Carla Hauptmanna czy romantycznego poety Josepha von Eichendorffa, który uczył się w Katolickim Gimnazjum św. Macieja we Wrocławiu. Dodajmy, że w 1922 roku odbył się w Breslau pierwszy Festiwal Maxa Regera!

Max Reger przy fortepianie, Lipsk,
fot. ze strony portalu poświęconego kompozytorowi

Jest Pan wierny Regerowi od lat. W 2025 roku ukazała się druga płyta z jego nagraniami (pierwsza miała związek z doktoratem). Co zdecydowało o doborze utworów?

W przypadku doktoratu chciałem pokazać dzieła z różnych okresów twórczości, ponieważ zamierzałem przeanalizować przemiany estetyki kompozytora w kolejnych etapach jego twórczości. 1 Sonata jest naśladowaniem estetyki muzyki późnoromantycznej Brahmsa. Kolejny utwór: Sonata wiolonczelowa op. 28 reprezentuje późniejszy okres twórczości Regera, poszukującego własnego języka i jest to utwór bardzo osobisty. Natomiast Suita op. 103 ukazuje kompozytora jako wspaniałego stylistę, nawiązującego głównie do Bacha. Druga płyta powstała z inicjatywy znakomitego klarnecisty Mariusza Barszcza, który znając moje zamiłowanie do muzyki Regera, zaprosił mnie do współpracy.  Przygotowanie tej płyty było długim i owocnym procesem. Złożyły się na nią sonaty oraz komplet miniatur, z których część jest transkrypcjami, a pozostałe są oryginalnymi utworami napisanymi na klarnet i fortepian. Cieszymy się, że płyta jest słuchana i otrzymuje bardzo dobre recenzje. Przede wszystkim jednak cieszy nas, że dzięki naszej płycie Max Reger staje się kompozytorem coraz bardziej rozpoznawalnym.

Dziękuję za rozmowę i życzę kolejnych, równie pięknych płyt z muzyką tego kompozytora.


Płyta z kompozycjami Maxa Regera, nagrana przez Michała Rota (fortepian) i Mariusza Barszcza (klarnet), wydana przez DUX, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek


piątek, 21 czerwca 2024

„Dance of Death” – premiera nowego albumu Chóru NFM

21 czerwca 2024 roku ma swoją premierę najnowszy album Narodowego Forum Muzyki, nagrany przez Chór NFM z udziałem Willarda White’a oraz Jana Krzeszowca. Jest to pierwsza płyta zespołu pod dyrekcją Lionela Sowa, który od 2021 roku jest jego szefem artystycznym. 

Mój egzemplarz nagrania :-)

Album zawiera Totentanz op. 12 nr 2 Hugo Distlera, a także Warum ist das Licht gegeben dem Mühseligen op. 74 nr 1 Johannesa Brahmsa, Sarabandę z Partity a-moll na flet solo BWV 1013 Johanna Sebastiana Bacha oraz O Tod, wie bitter bist du op. 110 nr 3 Maxa Regera.

Nagrania dokonano w doskonałej akustycznie Sali Głównej Narodowego Forum Muzyki. Reżyseria nagrań, montaż, mastering: Aleksandra Nagórko i Antoni Grzymała (CD Accord).

Dance of Death
Wykonawcy:
Lionel Sow – dyrygent
Willard White – narrator
Jan Krzeszowiec – flet
Chór NFM

Program:


1         Johannes Brahms  (1833–1897)


           Warum ist das Licht gegeben dem Mühseligen op. 74 nr 1            11'12

           na chór mieszany a cappella (1877)

           Hugo Distler  (1908–1942)

           Totentanz op. 12 nr 2  na chór mieszany a cappella, narratora i flet (1934)                                                                                                      [ 38'00 ]

2         Erster Spruch – Der Tod                                                            3'12

3         Zweiter Spruch – Der Kaiser                                                    3'02

4         Dritter Spruch – Der Bischof                                                    2'13

5         Vierter Spruch – Der Edelmann                                               3'02

6         Fünfter Spruch – Der Arzt                                                        2'28

7         Sechster Spruch – Der Kaufmann                                           1'54

8         Siebter Spruch – Der Landsknecht                                          2'42

9         Achter Spruch – Der Schiffer                                                   2'42

10       Neunter Spruch – Der Klausner                                               2'54

11       Zehnter Spruch – Der Bauer                                                    2'19

12       Elfter Spruch – Die Jungfrau                                                    2'18

13       Zwölfter Spruch – Der Greis                                                     3'00

14       Dreizehnter Spruch – Das Kind                                                3'45

15       Vierzehnter Spruch                                                                    2'28

16       Johann Sebastian Bach  (1685–1750)

           Sarabanda z Partity a-moll na flet solo BWV 1013 (1717–1723)    5'15

17       Max Reger  (1873–1916)

           O Tod, wie bitter bist du op. 110 nr 3                                     10'08

           na chór mieszany a cappella

           Czas całkowity                                                                           64'56

NFM 90, ACD 335

Premiera płyty: 21 czerwca 2024

Patronat medialny: Program II Polskiego Radia

„Większość z nas, oddając się kontemplacji średniowiecznych przedstawień danse macabre, w których Śmierć prowadzi w korowodzie ludzi wszelkich stanów, nie zwraca uwagi na dźwiękową stronę alegorii. Jest ona jednak bardzo istotna – gdzie ma miejsce taniec, tam musi być i muzyka.

Na najstarszych przedstawieniach, pochodzących z końca średniowiecza, to właśnie Śmierć gra na instrumencie. Co ciekawe, jest to instrument dęty, jak flet czy dudy, lub perkusyjny. W średniowieczu takie instrumentarium kojarzone było z diabłem (skrzypce są w tym kontekście atrybutem nowoczesnym). Wiedza o tym skojarzeniu pozwoliła historykom sztuki zrozumieć genealogię popularnego motywu. Pokrewieństwo ówczesnych wizerunków śmierci i diabła (do którego domeny należała tak cielesna czynność, jak taniec) tłumaczy dydaktyczną funkcję słynnej alegorii, która pojawiła się w Europie po epidemii dżumy w XIV wieku.

W kontekście licznych przedstawień malarskich i tekstów literackich tego okresu zbiór zabytków muzycznych nawiązujących do tańca śmierci jest stosunkowo skromny. Dziewiętnastowieczne realizacje, takie jak Totentanz Ferenca Liszta i Danse macabre Camille’a Saint-Saënsa, niewiele mają wspólnego z klasycznym kształtem alegorii. Dopiero czasy modernizmu i rozwój historycznych nauk o sztuce sprawiły, że kompozytorzy, zgłębiając dawne techniki, wprost odnieśli się do zachowanych średniowiecznych przedstawień. Na wyobraźnię kompozytorów najbardziej wpłynęły malunki pochodzące z Bazylei i Lubeki. Szwajcarski Totentanz zainspirował Arthura Honeggera (La danse des morts) i Franka Martina (Ein Totentanz zu Basel im Jahre 1943), natomiast temu północnoniemieckiemu autorowi hołd złożył Hugo Distler w swoim dziele Totentanz op. 12 nr 2.

(…) W 1932 roku na nieszporach w kościele św. Jakuba, za których oprawę muzyczną odpowiadał Distler, odbyło się przedstawienie oparte na motywie danse macabre – zabrzmiał wówczas niedawno odkryty, renesansowy cykl motetów Leonharda Lechnera Deutsche Sprüche von Leben und Tod. Utwory te, będące zbiorem aforystycznych refleksji nad naturą przemijania, zrobiły na Distlerze ogromne wrażenie. Jego Totentanz nawiązuje do nich zarówno formalnie, jak i pod względem techniki kompozytorskiej. Distler wpisał się w ten sposób w ważny nurt niemieckiego historyzmu. Po gatunek motetu sięgali m.in. Felix Mendelssohn Bartholdy, Robert Schumann, Johannes Brahms i Max Reger. Motet łączył się z istotnymi dla niemieckiej tradycji toposami, co widać na przykładzie kompozycji dwóch ostatnich z wymienionych twórców.

(…) Na niniejszym albumie znajduje się jeszcze jeden utwór – Sarabanda z Partity a-moll na flet solo BWV 1013 Johanna Sebastiana Bacha. Zabrzmi niczym lament samej Śmierci na zgliszczach lubeckiego kościoła. Bach był dla dziewiętnastowiecznej kultury niemieckiej ideałem romantycznego artysty i jednocześnie religijnego rzemieślnika. Ufundowana na podobnych sprzecznościach kultura zrodziła arcydzieła literatury muzycznej, ale też zbrodniczą ideologię nazizmu. To Bachowi każdy z wspomnianych kompozytorów chciał dorównać i to on bywał postrzegany jako dowód na wyższość niemieckiego narodu. A przecież, podobnie jak oni, był tylko kolejnym człowiekiem w korowodzie Śmierci”.

Szymon Atys, fragment eseju zamieszczonego w booklecie dołączonym do płyty


informacja prasowa


wtorek, 21 maja 2024

25. Festiwal Bachowski w Świdnicy /program i wykonawcy/

18 lipca 2024 r., koncertem w wykonaniu Álvaro Iborra Jiménez & Friends na dworcu w Żarowie rozpocznie się 25. edycja Festiwalu Bachowskiego w Świdnicy. Klarnecista wystąpi także nazajutrz w Muzeum Kupiectwa w Świdnicy. Ale dopiero o 19.00 usłyszymy w Kościele Pokoju w Świdnicy W. A. Mozarta, J. Haydna i Ch. W. Glucka w wykonaniu Bruno de Sá (sopran) i Capella Cracoviensis pod batutą Jana Tomasza Adamusa - szefa festiwalu. Jakie atrakcje czekają ponadto na melomanów?


PROGRAM 

18.07 czwartek

Żarów | dworzec kolejowy 21:00

scena nocna

Johannes Brahms: Kwintet klarnetowy

Wykonawcy:

ÁLVARO IBORRA JIMÉNEZ & FRIENDS

Álvaro Iborra Jiménez klarnet

Urodzony w Pampelunie (Hiszpania) Álvaro Iborra Jiménez rozpoczął studia muzyczne w Tafalli, kontynuował je w Pampelunie, a następnie w Saragossie u Emilio Ferrando, gdzie uzyskał najwyższe oceny. Swoje umiejętności doskonalił w Karlsruhe pod okiem Wolfganga Meyera. W zakresie muzyki dawnej studiował grę na klarnecie historycznym u Lorenza Coppoli w ESMUC w Barcelonie.

Álvaro Iborra Jiménez był laureatem wielu nagród na konkursach muzyki kameralnej: w Saragossie (2002), Burgos (2005), Weronie (2006) i Bari (2007). Był członkiem Baskijskiej Orkiestry Młodzieżowej, Narodowej Orkiestry Młodzieżowej Hiszpanii i The World Orchestra.

Pracował i współpracuje z takimi zespołami jak Concentus Musicus Vienna, Chamber Orchestra of Europe, Bachakademie Stuttgart, Freiburg Baroque Orchestra, Wrocławska Orkiestra Barokowa, Insula Orchestra, Nowa Orkiestra z Kolonii, Orkiestra Euskadi, Orkiestra Symfoniczna Orkiestra i Chór z Madrytu, Orkiestra Symfoniczna w Bilbao, Windband z Madrytu i zespół Enigma (Saragossa).

Katarzyna Olszewska Szymon Strzelczyk skrzypce

Dymitr Olszewski altówka Julianna Vinci wiolonczela

***

19.07 piątek

Świdnica, Muzeum Dawnego Kupiectwa 17:00

Wolfgang Amadeus Mozart: Kegelstatt-Trio

FORTEPIANO ATELIER

Álvaro Iborra Jiménez klarnet

Dymitr Olszewski altówka

Eliza Pawłowska fortepian

***

19.07 piątek

Kościół Pokoju 19:00

Wolfgang Amadeus Mozart: Aer tranquillo e dì sereni (Il rè pastore)

Joseph Haydn: Symfonia nr 77 | Vivace

Wolfgang Amadeus Mozart: Lugi da te (Mitridate)

Joseph Haydn: Symfonia nr 77 | Andante sostenuto

Christoph Willibald Gluck: Opprimete i contumaci (La Clemenza di Tito)

—

Wolfgang Amadeus Mozart: E Susanna non vien!... Dove sono i biei momenti (Le nozze di Figaro)

Joseph Haydn: Symfonia nr 77 | Menuetto. Allegro

Wolfgang Amadeus Mozart: In quali eccessi... Mi tradì quell'alma ingrata (Don Giovanni)

Joseph Haydn: Symfonia nr 77 | Finale. Allegro spiritoso

Niccolò Piccinni: Furie di donna irata (La buona figliuola)

Bruno de Sá sopran

Gwiazdą pierwszego koncertu w Kościele Pokoju podczas tegorocznego Festiwalu Bachowskiego będzie Bruno de Sá - sopranista, jeden z najbardziej fascynujących głosów naszych czasów. To prawdziwy męski sopran o rozległej skali, wirtuozowskiej koloraturze i krystalicznych wysokich dźwiękach. W Kościele Pokoju zaśpiewa arie Mozarta, Glucka i Picciniego, a towarzyszyć mu będzie Capella Cracoviensis po dyrekcją Jana Tomasza Adamusa.

Spośród występów Bruno de Sá należy wymienić m.in. debiut na Festiwalu Muzyki Dawnej w Innsbrucku jako Aminta w „L'Olimpiade” Vivaldiego pod dyrekcją Alessandro de Marcchi, debiut w roli Orfeusza w „Orfeuszu i Eurydyce” Glucka pod dyrekcją Michaela Hoffstettera (Gluckfestspiele), barokowe pasticcio „Sehnsucht” w reżyserii Andreasa Rosara i pod dyrekcją Philipa Armbrustera (Oper Dortmund), Aminta w „Aminta e Fillide” Haendla pod dyrekcją George'a Petrou (Händel-Festspiele Göttingen), pasticcio „Siface” z Capellą Cracoviensis pod dyrekcją Jana Tomasza Adamusa (Opera Rara Kraków), „Stabat Mater” Pergolesiego pod dyrekcją Reinharda Goebela (Verbier Festival), Cleofide w „Alessandro nell'Indie” Vinciego w reżyserii Maxa Emanuela Cenčica i pod dyrekcją Martyny Pastuszki (Bayreuth Baroque) oraz Stephano w „Roméo et Juliette” Gounoda w reżyserii Erica Rufa i pod dyrekcją Pierre'a Duoussauda (Opéra de Rouen Normandie).

Młody brazylijski sopranista zainaugurował sezon 2023/24, solowym programem „Neapolitan School”, który zaprezentuje na Festiwalu Oper Barokowych w Bayreuth wraz z Nuovo Barocco pod kierownictwem Dimitrisa Karakantasa. Pojawi się też w Opéra Royal w Wersalu, Opéra de Rouen Normandie, Théâtre des Champs-Elysées w Paryżu i wreszcie w wiedeńskiej Staatsoper u boku gwiazd baroku, takich jak Cecilia Bartoli i Max Emanuel Cenčic.

Ponadto powróci na Gluckfestspiele, aby zaśpiewać rolę Sesto w „La Clemenza di Tito” Glucka (Margravial Operahouse Bayreuth, Ekhof Theater Gotha). Zaśpiewa także Kleopatrę w „Marc'Antonio e Cleopatra” Hassego z {oh!} Orkiestrą pod dyrekcją Martyny Pastuszki (Katowice, Dortmund), a także Farnaspe w „Adriano in Siria” Grauna pod dyrekcją Dorothee Oberlinger — produkcji, która zostanie zaprezentowana w Schloßtheater Sanssouci w Poczdamie.

CAPELLA CRACOVIENSIS

 Jan Tomasz Adamus

BELLINI: OH! QUANTE VOLTE | BRUNO DE SA

***

19.07 piątek

Katedra pw. św. Stanisława i Wacława 22:00

Olivier Messiaen: Vingt regards sur l’enfant-Jésus / 20 spojrzeń na Dzieciątko Jezus

Wioletta Fluda-Tkaczyk fortepian

***

20.07 sobota

Pożarzysko | kościół św. Józefa 11:00

śniadanie na trawie

Wolfgang Amadeus Mozart: Kwintet klarnetowy

ÁLVARO IBORRA JIMÉNEZ & FRIENDS

Álvaro Iborra Jiménez klarnet

Katarzyna Olszewska Szymon Strzelczyk skrzypce

Natalia Reichert altówka

Monika Hartmann wiolonczela

⭢ kosze piknikowe mile widziane

***

20.07 sobota

Kościół Pokoju 18:00

Johann Sebastian Bach: kantata Schau, lieber Gott, wie meine Feind BWV 153

Johann Sebastian Bach: kantata Nun komm, der Heiden Heiland BWV 61

AKADEMIA BACHOWSKA

Joanna Zaucha sopran

Matylda Staśto alt

Zbigniew Malak tenor

Sebastian Szumski bas

Robert Bachara Agnieszka Świątkowska skrzypce

Jacek Dumanowski Dymitr Olszewski altówka

Konrad Górka wiolonczela

Marek Toporowski organy/kierownictwo muzyczne

***

Marcin Masecki, fot. Magda Hueckel
Ten pianista, kompozytor, aranżer, dyrygent, kurator i pedagog  Festiwalu Bachowskiego w Świdnicy - gościł na nim dotąd czterokrotnie — w 2017 roku był nawet festiwalowym artystą rezydentem (grał wówczas Chopina na pianinie, Mozarta na historycznym pianoforte, a Bacha na pozytywie organowym). W 2020 roku grał w Kościele Pokoju „Wariacje Goldbergowskie”, a ostatnio, w listopadzie 2023 - Schuberta w sali teatralnej Świdnickiego Ośrodka Kultury.
Marcin Masecki regularnie koncertuje z repertuarem klasycznym — solo, w składzie kameralnym lub z orkiestrami. Jest stałym kuratorem warszawskiego życia muzycznego, organizując festiwale i projekty łączące muzyków z różnych środowisk. Co roku prowadzi klasę improwizacji na Festiwalu Ensemble w Książu.
Współprowadzi również orkiestrę Jazz Band Młynarski-Masecki, grającą przedwojenny polski jazz w autorskich opracowaniach.
Jako kompozytor zadebiutował w maju 2023 swoim nowym poematem symfonicznym „W Wariacjach Goldbergowskich są trzy polonezy” eksplorującym związki między twórczością Bacha a naszym tańcem narodowym. Ma na koncie trzy symfonie i jeden koncert fortepianowy.
Pisze również dla filmu oraz dla teatru. Jest laureatem Orła za muzykę do filmu „Powrót do tamtych dni”. Był aranżerem, kompozytorem i konsultantem muzycznym filmu „Zimna wojna” Pawła Pawlikowskiego (nagroda „Najlepszy Reżyser” w Cannes). Wcześniej stworzył m.in. ścieżkę dźwiękową do filmu „O zwierzętach i ludziach” Łukasza Czajki, „Fuck for Forrest” Michała Marczaka, oraz „Obce niebo” Dariusza Gajewskiego.
Regularnie współpracuje z Polskim Radiem, Teatrem Studio, Barem Studio oraz orkiestrami MACV i Capellą Cracoviensis.


20.07 sobota

Kościół Pokoju 20:00

Ludwig van Beethoven: 3 ostatnie sonaty fortepianowe

— Sonata nr 30 E-dur

— Sonata nr 31 As-dur

— Sonata nr 32 c-moll

Marcin Masecki fortepian

***

21.07 niedziela

Kościół Pokoju 10:00

nabożeństwo kantatowe

AKADEMIA BACHOWSKA

Joanna Zaucha sopran

Matylda Staśto alt

Zbigniew Malak tenor

Sebastian Szumski bas

Robert Bachara, Agnieszka Świątkowska skrzypce

Jacek Dumanowski, Dymitr Olszewski altówka

Konrad Górka wiolonczela

Marek Toporowski organy / kierownictwo muzyczne

***

21.07 niedziela

Michałkowa | kościół św. Anny 12:30

śniadanie na trawie

Vivaldi Corrette Platti: Sonaty

Monika Hartmann wiolonczela

Natalia Olczak klawesyn

⭢ kosze piknikowe mile widziane

***

21.07 niedziela

Kościół Pokoju 19:00

Wolfgang Amadeus Mozart: Kwintet fortepianowy Es-dur

Ludwig van Beethoven: Kwintet fortepianowy Es-dur

MARCIN MASECKI & FRIENDS

Gilles Vanssons obój

Álvaro Iborra Jiménez klarnet

Krzysztof Stencel róg

Carles Valles fagot

Marcin Masecki fortepian

***

21.07 niedziela

Niedźwiedzica | kościół św. Mikołaja 21:30

koncert nocny

Bach & L’Italie

Justin Taylor klawesyn

***

22.07 poniedziałek

Jugowice | magazyn dworcowy 20:00

Franz Schubert: Sonata nr 21 B-dur (ostatnia sonata)

Marcin Masecki fortepian

***

23.07 wtorek

Walim | kościół św. Jadwigi Śląskiej 20:00

Franz Schubert: Oktet F-dur

ROBERT BACHARA & CO.

Álvaro Iborra Jiménez klarnet

Felix Polet róg

Tomasz Wesołowski fagot

Robert Bachara skrzypce

Natalia Reichert altówka

Monika Hartmann wiolonczela

Łukasz Macioszek kontrabas

***

24.07 środa

Muzeum Dawnego Kupiectwa 18:00

Johann Nepomuk Hummel: Septet fortepianowy op. 74

Tami Krausz flet

Gilles Vanssons obój

Krzysztof Stencel róg

Dymitr Olszewski altówka

Aleksandra Buczyńska-Kusak wiolonczela

Rafał Gorczyński kontrabas

Eliza Pawłowska fortepian

***

24.07 środa

Olszyniec | kościół św. Anny 20:00

Max Reger: Suita

Anton Webern: Langsamer Satz

skrzypce tba

Dymitr Olszewski altówka

Teresa Kamińska wiolonczela

***

25.07 czwartek

Żarów | dworzec kolejowy 21:00

scena nocna 

Biber: sacrum/profanum

Aleksandra Owczarek skrzypce

Klaudia Łoboda klawesyn

***

Kristian Bezuidenhout, fot. Marco Borggreve
Kristian Bezuidenhout! Pianista uznawany z jednego z największych interpretatorów muzyki klasycznej i romantycznej na historycznych instrumentach.

Artysta jest dyrektorem artystycznym Freiburger Barockorchester i głównym gościnnym dyrygentem English Concert. Jako solista jest regularnym gościem wiodących zespołów, w tym Les Arts Florissants, Orchestra of the Age of Enlightenment, Concertgebouworkest, Chicago Symphony Orchestra i Leipzig Gewandhausorchester; gościnnie dyrygował (od klawiatury) Orchestra of the Eighteenth Century, Tafelmusik, Collegium Vocale, Juilliard 415, Kammerakademie Potsdam i Dunedin Consort.

Występował z artystami takimi, takimi jak Philippe Herreweghe, Frans Brüggen, Trevor Pinnock, Giovanni Antonini, Jean-Guihen Queyras, Anne Sofie von Otter, Mark Padmore czy Matthias Goerne.

W obecnym sezonie artystycznym występuje z wieloma zespołami, takimi jak Orchestre National de Belgique, La Scintilla, Tafelmusik Baroque, Camerata Salzburg i Australian Chamber Orchestra oraz w recitalach ze słynnymi muzykami — w tym Isabelle Faust i Kristin von der Goltz, z którymi odbywa tournée po Japonii. Odwiedza ponadto wiele krajów Europy z Jean-Guihen Queyras, Antoine Tamestit, Rachel Podger, Amandine Beyer, Marco Ceccato i Chiaroscuro Quartet.

Bogata w liczne nagradzane wielokrotnie płyty dyskografia Kristiana Bezuidenhouta (związany jest on z wydawnictwem Harmonia Mundi) obejmuje m.in. komplet utworów Mozarta na fortepian solo. Wśród ostatnio wydanych albumów należy wymienić „Winterreisse” z Markiem Padmore, sonaty Bacha na skrzypce i klawesyn z Isabelle Faust, sonaty fortepianowe Haydna i komplet koncertów Beethovena z Freiburger Barokorchester.

26.07 piątek

Kościół Pokoju 19:00

Wolfgang Amadeus Mozart: Koncert fortepianowy d-moll

Joseph Haydn: Symfonia nr 76 Es-dur

Kristian Bezuidenhout fortepian

CAPELLA CRACOVIENSIS

Katarzyna Olszewska skrzypce/kierownictwo muzyczne

***

26.07 piątek

Glinno | kościół Matki Bożej Bolesnej 21:00

Orlando di Lasso: Lagrime di San Pietro

Magdalena Łukawska Antonona Ruda sopran

Ilona Szczepańska Łukasz Dulewicz alt

Dominik Czernik Piotr Szewczyk tenor

Marek Opaska bas

Jan Tomasz Adamus dyrygent

***

27.07 sobota

Łagiewniki | pocysterski zespół klasztorny 11:00

śniadanie na trawie

barok niemiecki

OVERTONE

Julia Karpeta viola da gamba

Klaudia Matlak skrzypce

Maurycy Raczyński klawesyn

⭢ kosze piknikowe mile widziane

***

27.07 sobota

Kościół Pokoju 18:00

Johann Sebastian Bach: kantata Mein liebster Jesus ist verloren BWV 154

Johann Sebastian Bach: kantata Wer mich liebet, der wird mein Wort halten BWV 59

Johann Sebastian Bach: Koncert klawesynowy A-dur

AKADEMIA BACHOWSKA

Antonia Ruda sopran

Ewa Zeuner alt

Jonas Finger tenor

Marek Opaska bas

Gilles Vanssons tba obój

Agnieszka Świątkowska Seojin Kim skrzypce

Natalia Reichert altówka

Monika Hartman wiolonczela

Anna Bator kontrabas

Marcin Świątkiewicz klawesyn/kierownictwo muzyczne

***

Saskia Giorgini, fot. Julia Wesely

27.07 sobota

Kościół Pokoju 20:00

Franz Schubert: Schwanengesang

Ludwig van Beethoven: An die ferne Geliebte

Ian Bostridge tenor

Saskia Giorgini fortepian

Ian Bostridge, fot. Kalpesh Lathigra

Niezwykły głos i sztuka interpretacji zaprowadziły brytyjskiego tenora Iana Bostridge'a na wszystkie największe sceny operowe, sale koncertowe i muzyczne festiwale. Jest wspaniałym Ewangelistą w pasjach Bacha i cenionym wykonawcą ról w operach Monteverdiego, Mozarta czy Brittena. Ale to pieśń, a zwłaszcza niemiecka lieder, zawsze była formą najbliższą jego wrażliwości, a Schubert pierwszą miłością. W Świdnicy — wspólnie z Saskią Giorgini przy fortepianie — zaśpiewa jego „Schwanengesang”, zbiór pieśni, który okazał się ostatnią wypowiedzią tego przedwcześnie zmarłego w gatunku, który przyniósł mu największą sławę.

W niezwykle bogatej dyskografii Iana Bostridge'a znajdziemy nie tylko liczne recitale pieśniowe, z których wiele ma status klasyków, ale też wiele kompletnych nagrań oper, m.in. „Die Entführung aus dem Serail” i „Idomeneo” Mozarta, „Dido and Aeneas” Purcella, „Orfeo” Monteverdiego, „The Turn of the Screw” Brittena, czy „The Tempest” Thomasa Adèsa.

Ostatnimi czasy mieliśmy szczęście gościć go kilkukrotnie w Polsce na festiwalu Opera Rara Kraków, gdzie nie tylko występował solo, ale wziął również udział w produkcji scenicznej oratorium „Das Paradies und die Peri” (reż. Cezary Tomaszewski, Capella Cracoviensis, dyr. Jan Tomasz Adamus).


***

27.07 sobota

Zastruże | kaplica mszalna pw. Matki Boskiej Królowej Świata 22:00

koncert nocny

carte blanche

Robert Bachara skrzypce

***

28.07 Świdnica

Kościół Pokoju 10:00

nabożeństwo kantatowe

AKADEMIA BACHOWSKA

Antonia Ruda sopran

Ewa Zeuner alt

Jonas Finger tenor

Marek Opaska bas

Gilles Vanssons tba obój

Agnieszka Świątkowska Seojin Kim skrzypce

Natalia Reichert altówka

Monika Hartman wiolonczela

Anna Bator kontrabas

Marcin Świątkiewicz klawesyn/kierownictwo muzyczne

***

28.07 niedziela

Bagieniec | Winnica Silesian 12:30

śniadanie na trawie

barok angielski

OVERTONE

Julia Karpeta viola da gamba

Klaudia Matlak skrzypce

Maurycy Raczyński klawesyn, fidele kolanowe

⭢ kosze piknikowe mile widziane

***

28.07 niedziela

Piława Górna | pałac Gladishof 18:00

piknik romantyczny

Mozart & Pleyel: kwartety smyczkowe

Bartłomiej Fraś Tomasz Góra skrzypce

Dymitr Olszewski altówka

Aleksandra Buczyńska-Kusak wiolonczela

⭢ kosze piknikowe mile widziane

***

Tallis Scholars

Przez ponad pół wieku działalności koncertowej i nagraniowej Tallis Scholars zrobili prawdopodobnie więcej niż jakakolwiek inny zespół dla popularyzacji wokalnej muzyki renesansu.

Śpiewali ten repertuar na każdym kontynencie z wyjątkiem Antarktydy. Występowali w Royal Albert Hall, Kaplicy Sykstyńskiej, Lincoln Center i Carnegie Hall w Nowym Jorku, Filharmonii Berlińskiej, Bazylice św. Marka w Wenecji, Seoul Arts Centre Korea, Globe Theatre, Concertgebouw w Amsterdamie, Wigmore Hall, Operze w Sydney oraz w setkach innych kościołów i sal koncertowych rozsianych po całym świecie.

Tallis Scholars nieustannie pielęgnują swoje unikalne brzmienie chwalone przez recenzentów za klarowność, wyjątkową barwę, giętkość artykulacji. Nie bez powodu w BBC Radio 3 nazwano ich „jednym z najcenniejszych brytyjskich dóbr ekportowych”

28.07 niedziela

Katedra pw. św. Stanisława i Wacława 21:00

Palestrina

The Tallis Scholars

informacja prasowa

poniedziałek, 6 maja 2024

Wielka Symfonia i miłość – koncert pod batutą Jana Tomasza Adamusa

Majowy repertuar Filharmonii Sudeckiej im. J. Wiłkomirskiego w Wałbrzychu otworzy „Wielka” Symfonia Schuberta oraz arie Mozarta i Beethovena, opowiadające historie pięknej choć tragicznej miłości. Koncert symfoniczny zatytułowany „Wielka Symfonia i miłość” odbędzie się 10 maja o godzinie 19:00. Wystąpi sopranistka Solomija Pavlenko oraz Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Sudeckiej pod batutą Jana Tomasza Adamusa.

Jan Tomasz Adamus foto Jacek Poremba

Symfonia nr 9 C-dur Franza Schuberta jest nazywana „Wielką” i często wymieniana jako najlepsze dzieło kompozytora. Popularność zyskała dopiero po jego śmierci, gdyż pierwotnie uznano ją za niemożliwą do wykonania. Jej premiera odbyła się dopiero po dziesięciu latach od powstania, pod batutą Feliksa Mendelssohna, który ocenił to dzieło jako „błyskotliwe, fascynujące i oryginalne”. Było inspirowane twórczością Ludwiga van Beethovena, dlatego też dobrze zabrzmi w programie koncertu, w którym pojawi się również utwór tego kompozytora, będzie nim aria „Ah perfido”.

W dużym stopniu „Wielka Symfonia i miłość” będzie koncertem z muzyką wokalną. Jako solistka wystąpi Solomija Pavlenko, która wykona dwa utwory, wspomniane „Ah perfidio” Beethovena oraz arię z opery „Idomeneo, król Krety” Wolfganga Amadeusa Mozarta – „Quando avran fine omai… Padre, germani, addio!”. Oba utwory opowiadają o nieszczęśliwej miłości, w „Ah perfidio” dramatyczny kontekst stanowi relacja Deidamii i Achillesa oraz rozpacz kobiety porzuconej przez antycznego herosa, aria Mozarta to historia niemożliwej do spełnienia miłości rozgrywająca się w czasach wojny trojańskiej.

Solomija Pavlenko w "Stworzeniu świata" J. Haydna w Filharmonii Sudeckiej
1.04.2023 - Fot. Dariusz Gdesz

Koncert poprowadzi Jan Tomasz Adamus – dyrygent, organista, klawesynista i kreator kultury. Lokalnym melomanom może być znany jako dyrektor artystyczny Festiwalu Bachowskiego w Świdnicy oraz kierownik artystyczny strzegomskiego Fortepianu w Kamieniołomie. Prowadzi również krakowską instytucję kultury Capella Cracoviensis (chór kameralny i orkiestra grająca na historycznych instrumentach) oraz festiwal Opera Rara Kraków. Jednym z jego ostatnich ważniejszych osiągnięć jest otrzymanie wraz z Jakubem Józefem Orlińskim nagrody Opus Classic 2022 za produkcję audio video „Vivaldi Stabat Mater”.

Solomiję Pavlenko wałbrzyska publiczność może pamiętać ze „Stworzenia świata” Josepha Haydna, które Filharmonia Sudecka zaprezentowała w minionym sezonie artystycznym. Solomija Pavlenko wykonała wówczas partię Ewy. Pod batutą Jana Tomasza Adamusa wystąpiła w lutym 2023 r. w Krakowie podczas festiwalu Opera Rara śpiewając partię Jüngfrau w oratorim „Das Paradies und die Peri” Schumanna. Konsekwencją tej udanej współpracy z dyrygentem jest między innymi koncert w Wałbrzychu, na który Filharmonia Sudecka zaprasza już w najbliższy piątek. 


10.05.2024, piątek, godz. 19:00

Wałbrzych, Filharmonia Sudecka

Koncert symfoniczny – Wielka Symfonia i miłość

Program:

Franz Schubert Symfonia nr 9 C-dur Wielka

I cz. Andante - Allegro ma non troppo — Piu Moto

II cz. Andante con moto

III cz. Scherzo. Allegro vivace

IV cz. Finale. Allegro vivace

Wolfgang Amadeus Mozart Quando avran fine omai… Padre, germani, addio!

Max Reger Lyrisches Andante

Ludwig van Beethoven Ah perfido op. 65


Wykonawcy:

Jan Tomasz Adamus – dyrygent

Solomija Pavlenko – sopran

Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Sudeckiej

informacja prasowa 

Początek jesieni – początek nowego sezonu wydarzeń w Muzeum Architektury we Wrocławiu

 Początek jesieni i początek sezonu wystawienniczego to w Muzeum Architektury we Wrocławiu prawdziwy kalejdoskop wydarzeń, spotkań, wernisaż...

Popularne posty