Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Faust, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Faust, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 grudnia 2017

„Faust” Gounoda w Operze Wrocławskiej: Brawurowy finał artystycznego sezonu /recenzja opery/

Wspaniałe widowisko Opery Wrocławskiej: „Faust” Charlesa Gounoda wieńczy sezon artystyczny zespołu pod nową dyrekcją Marcina Nałęcza-Niesiołowskiego w prawdziwie wielkim stylu.

plakat
Tym razem dyrektor zaprosił do współpracy Beatę Redo-Dobber – artystkę wszechstronną, która przygotowała znakomity spektakl operowy, będąc jego reżyserką, jak też scenografem, autorką projekcji multimedialnych, kostiumów i choreografii… A jakby tego było mało – również osobą prowadzącą chóry. Jest to zatem spektakl w pełnym tego słowa znaczeniu autorski, spójny, o wyrazistym przesłaniu.

Wcześniejsze interpretacje „Fausta” Beaty Redo-Dobber


Należałoby podkreślić, że ta interesująca i dojrzała interpretacja ukształtowała się pod wpływem wcześniejszych prac autorki nad „Faustem”. Wcześniej Beata Redo-Dobber wystąpiła w roli dramaturga przy „Fauście" Gounoda, wyreżyserowanym przez Roberta Wilsona w Teatrze Wielkim w Warszawie (2008). Po nim był „Faust" z muzyką księcia Antoniego Henryka Radziwiłła, wystawiony na zamku w Wojanowie, w sierpniu 2012 roku. Wspaniałe plenerowe widowisko odbyło się przed Pałacem Wojanów, a wśród artystów pojawiły się sławy zarówno polskiej, jak i niemieckiej wokalistyki operowej, m.in. Mark Adler (tenor) z Berlina i urodzona w Lipsku Tatiana Hempel-Gierlach (sopran). Robert Gierlach (bas baryton), laureat międzynarodowych konkursów wokalnych w Vercelli i w Las Palmas oraz tenor Tomasz Krzysica, posiadający szeroki repertuar oratoryjno-kantatowy. Wydarzenie uświetniła Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Dolnośląskiej oraz Chór z Darmstadt pod batutą Marcina Nałęcza-Niesiołowskiego.


Faust Gunoda, fot. Sebastian Martinez

W tym „Fauście" – wspomina w wywiadzie udzielonym Małgorzacie Piwowar z „Rzeczpospolitej” Beata Redo-Dobber – było prawie tyle samo tekstu mówionego, co śpiewanego, więc wymyśliłam, że każda z głównych postaci – Faust, Mefisto i Małgorzata – ma swoje alter ego w postaci tancerzy. Występowali aktorzy Wrocławskiego Teatru Pantomimy oraz Teatr Akt – poruszający się na szczudłach akrobaci.

Tamten „Faust”, którego miałam szczęście oglądać i słuchać, uderzał przede wszystkim urodą plastyczną i pięknem muzycznego wykonawstwa. Widowisko wyróżniało się również udziałem akrobatów, wspaniałymi kostiumami oraz przemyślanym ruchem scenicznym. Tytułowy bohater, rozpięty pomiędzy dobrem a złem, tęsknił za pięknem i duchowością uosobioną w postaciach białych i błękitnych aniołów, wykonujących majestatyczny taniec. A jednak uległ złu, które w tym spektaklu uosabiały czerwono-czarne postaci diabłów. 

Książę Antoni Radziwiłł stworzył pierwszą muzyczną adaptację „Fausta”


Niewielu wie, że opera księcia Antoniego Radziwiłła jest pierwszą na świecie muzyczną adaptacją dzieła Johanna Wolfganga Goethego. Wybitny niemiecki poeta pisał „Fausta” w Pałacu w Ciszycy, należącym do jego przyjaciela, również pisarza, Antoniego Henryka księcia Radziwiłła, który – również tam – skomponował muzykę do opery „Faust”. O wysokiej pozycji księcia w świecie muzyki może świadczyć także fakt, że wybitne postacie na czele z Beethovenem, Mendelssohnem i Chopinem dedykowały mu swoje utwory. W czasie pobytu w Weimarze książę osobiście zaprezentował Goethemu fragmenty partytury swojej opery.

„Faust” – opowieść o świecie współczesnym


Faust Gounoda w Operze Wrocławskiej/Opera Wrocławska

Stworzona przez Beatę Redo-Dobber interpretacja „Fausta” Gounoda powstawała zatem latami, a na jego obecny kształt miała także wpływ potężna przestrzeń Hali Stulecia. Najważniejsza jednak stała się idea potraktowania opery jako współczesnej opowieści o świecie. Próba, dodajmy, ze wszech miar udana.

Osadzam historię w Europie żyjącej zagrożeniami, zaskakującymi codziennie doniesieniami – powiedziała we wspomnianym wywiadzie reżyserka. Oczywiście główni bohaterowie mają swoją historię, znaną z Goethego, która jest zawsze aktualna, bo ludzie od pokoleń marzą, by zatrzymać młodość i radość życia. Akcja jednak nie będzie działa się tak, jak zapisał to Goethe.

„Faust” Gounoda jest prawdziwym arcydziełem niemieckiego romantyzmu. Zawiera wiele pięknych arii, a już walc czy marsz stanowią nieomal samoistne przeboje. Wrocławska wersja nie tylko punktuje te wszystkie smaczki, ale też ukazuje je jako integralną część operowej narracji. Zmiany dostrzeżemy już na początku.

Pierwsze skrzypce gra Mefistofeles


W akcie I, zamiast pracowni Fausta, widzimy ulicę, zaś na licznych ekranach pojawiają się obrazy, które widujemy codziennie w telewizji: wojny, terroryzm, ludzkie dramaty. Wszystko to zapowiada postać Mefistofelesa, który w centrum sceny Teatrum Mundi gra – dosłownie i w przenośni – pierwsze skrzypce. Jego dominacja nie wróży niczego dobrego, a jednak w ostatniej scenie dramatu to on jest wielkim przegranym, który przyznaje, że Małgorzata będzie zbawiona dzięki swej głębokiej wierze w Boże miłosierdzie.

Peter Martinčič jako Mefistofeles/Opera Wrocławska

Wszystko, co się dzieje „pomiędzy”, właściwie znamy z dramatu Goethego oraz z libretta Julesa Barbiera i Michela Carré, a jednak Beata Redo-Dobber zmieniła akcenty, a częściowo także samo libretto. Jej doktor Faust jest współczesnym człowiekiem, posługującym się laptopem i wierzącym (do czasu), że wszystko można zmierzyć i zbadać. Ostatecznie jednak zrozumie, że poniósł klęskę, a radosne śpiewy młodych doprowadzają go do wściekłości, której daje wyraz, wygrażając im bronią palną. Myśli o samobójstwie, ale zmienia zdanie. Smutny i sfrustrowany, przeklina wszystko, także Boga i wzywa szatana. Pragnie od niego młodości, aby używać życia i zmysłowych przyjemności. Wprawdzie waha się jeszcze przed podpisaniem paktu, ale wówczas Mefistofeles ukazuje mu piękną Małgorzatę, przekonując go ostatecznie, aby porzucił lęk i sięgnął po pełnię życia.

Jako wojsko - studenci Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych im. gen. T. Kościuszki
we Wrocławiu

W akcie II na scenę wrocławskiej inscenizacji „Fausta” wkraczają w zwartym szyku autentyczni żołnierze – studenci Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych im. Gen. T. Kościuszki we Wrocławiu, przydając spektaklowi realizmu. Wraz z nimi pojawia się brat Małgorzaty, Walenty, który właśnie wyrusza na wojnę. Wierzy, że przed śmiercią ocali go otrzymany od siostry medalion, ją zaś zostawia pod opieką zakochanego w niej Siebela i powierza Bogu, intonując podniosłą pieśń:  Avant de quitterces ces lieux. Kiedy żołnierze świętują, pojawia się Mefisto, śpiewając pieśń o zupełnie innej wymowie – o złotym cielcu, który jest prawdziwym obiektem ludzkich pragnień, nie zaś wzniosłe ideały.

Iwona Socha jako Małgorzata
Na balu u szatana – śpiewa – cielec jest zwycięzcą i Bogiem. Podczas balu u szatana dochodzi do konfliktu między Mefistofelesem a Walentym, który pokonuje złe moce za pomocą potęgi krzyża. Ma jeszcze mocną wiarę, ale kiedy ją utraci, straci także życie, a przed śmiercią potępi siostrę. Na razie jednak triumfuje i wyrusza na wojnę, pełen wzniosłych myśli. Tymczasem pojawia się Faust i kurtuazyjnie komplementuje Małgorzatę, proponując odprowadzenie do domu. Ta jednak stanowczo odmawia, choć – jak się wkrótce okaże – ulega urokowi młodzieńca. Faust, któremu do tej pory Małgorzata podobała się przede wszystkim fizycznie, zachwyca się jej skromnością i uświadamia sobie, że jest zakochany:

Niech będzie pochwalone domostwo skrywające czystą duszę – śpiewa w pięknej arii przed domem ukochanej (Quel trouble inconnu- Salut, demeure chaste et pure). Małgorzata tymczasem otwiera skrzynię przyniesioną przez Mefista i stroi się w piękne szaty oraz klejnoty – pragnie się podobać ukochanemu. W takim momencie pojawia się u niej zaniedbywana przez męża sąsiadka. Ten zabawny epizod, w którym Mefistofeles gotów jest uwieść rzekomą wdowę, byle tylko Faust mógł wykorzystać sam na sam z Małgorzatą, wprowadza do opery elementy komiczne. Zaniedbywana kobieta – jak sugeruje ta scena – gotowa jest zaakceptować nawet diabła, byleby nie być sama. Tymczasem Faust ma skrupuły i gotów jest wycofać się, na co jednak szatan nie pozwala i kiedy Małgorzata wzywa ukochanego, ułatwia Faustowi wejście do jej sypialni. Sceny miłosne ukazują, że Małgorzata najpierw nie dowierza i boi się, błagając, by Faust nie łamał jej serca, a jednocześnie wyznaje mu miłość, deklarując, iż gotowa jest za niego umrzeć.

Katarzyna Mackiewicz (Małgorzata, sopran) oraz Eric Fennell (Faust, tenor)/
Opera Wrocławska

Akt IV przynosi potępienie Małgorzaty. Scena rozgrywa się w katedrze, dokąd nieszczęsna, porzucona kobieta przychodzi się pomodlić. Patrzą na nią zewsząd potępiające spojrzenia ubranych na czarno osób, jest odpychana, opluwana i poniżana. W centrum owego „kościoła międzyludzkiego”, jakby powiedział Gombrowicz, stoi Mefistofeles, który dodatkowo dręczy Małgorzatę obrazami piekła i potępienia. Ta jednak czuje, że głos, który do niej przemawia, nie należy do Boga i prosi, aby Pan zesłał jej swój Boski promień, po czym mdleje (piękna, dramatyczna aria: Seigneur, daignez permettre).
Tymczasem powraca z wojny Walenty, brat Małgorzaty, a widząc ją w ciąży, odrzuca święty medalik i pragnie zabić Fausta w pojedynku. Staje się jednak odwrotnie: wspomagany przez szatana kochanek siostry pozbawia go życia w nierównej walce. Umierając, Walenty przeklina Małgorzatę, choć ta błaga go o wybaczenie.

Noc Walpurgii/Opera Wrocławska

W akcie V Mefistofeles pragnie, by Faust zapomniał o tym, co się stało, toteż zabiera go w góry Harzu – na Noc Walpurgii. Scena ta we wrocławskim przedstawieniu również zawiera współczesne nawiązania, bo oto na balu – oprócz królowych i kurtyzan – pojawiają się ubrani we współczesne biznesowe uniformy kobiety i mężczyźni z aktówkami. Balet przypomina seksualną orgię, kiedy zdejmują oni swoje biurowe stroje, pod którymi kryją się skąpe czerwone dessue. Faust przyłącza się do bachanaliów, ale w pewnym momencie przypomina sobie o Małgorzacie i każe się do niej zaprowadzić.

Kolejna scena rozgrywa się w więzieniu, gdzie bohaterka oczekuje na wyrok śmierci za zabicie nowo narodzonego dziecka. Na widok Fausta, który z pomocą Mefista przybył ją uwolnić, zaczyna przypominać utracone szczęście, sprawia jednak wrażenie, jakby nie do końca wierzyła w to, co dzieje się naprawdę. A kiedy słyszy ponaglenia złego ducha, kategorycznie odmawia wzięcia udziału w ucieczce. To największa próba dla niej, nie traci jednak wiary i zawierza swoje życie Bogu. Powierzywszy swoją duszę niebiosom (Anges purs, anges radieux), zostaje jednak zbawiona, co oznajmia sam Mefisto. Jej postawa przynosi także zbawienie Faustowi – oboje wędrują ku niebu.

Kończąc operę w taki sposób reżyserka pozostaje wierna przesłaniu „Fausta” Goethego, w myśl którego „wieczna kobiecość  pociąga nas wzwyż” (Das Ewig-Weibliche zieht uns hinan).

Walory wrocławskiego widowiska


Iwona Socha (Małgorzata), Sebastien Gueze/Opera Wrocławska

Miałam okazję obejrzeć „Fausta” w Hali Stulecia dwukrotnie, w obu obsadach. Obaj wykonawcy roli Mefistofelesa dysponowali głębokim mocnym basem, okazali się również dobrymi aktorami, choć rola gruzińskiego śpiewaka, Niki Guliashvili, była bardziej widowiskowa, zaś słoweński bas, Peter Martinčič, starał się być nade wszystko dramatyczny i groźny. Podobnie różniły się od siebie Małgorzaty. Katarzyna Mackiewicz dysponowała przepięknym dramatycznym sopranem, który przemawiał do serca, szczególnie w drugiej części widowiska. Inaczej zagrała też postać bohaterki w scenie śmierci jej brata, kiedy to przytula go jak matka, tworząc figurę piety, co dużo mówi o jej wewnętrznej dojrzałości, jako postaci. Małgorzata Iwony Sochy jest bardziej dziewczęca i dziecinna, a jej sopran, choć brzmiał pięknie, zwłaszcza w ariach miłosnych, nie miał w sobie takiego głębokiego dramatyzmu, jak w przypadku Katarzyny Mackiewicz. Jako Faust bardziej przemówił do mnie swoją interpretacją francuski tenor Sebastien Gueze, może dlatego, że pewniej czuł się w swoim ojczystym języku, niż amerykański tenor liryczny, Eric Fennell. Jako Walenty ogromnie podobał mi się Stanisław Kuflyuk – nie tylko ze względu na wspaniały baryton, ale również dlatego, że był aktorsko bardziej wiarygodny.

ryna Zhytynska (Siebel) i Stanisław Kuflyuk (Walenty)

Na pochwałę zasługuje także koncepcja scenograficzna: zarówno ciekawe projekcje multimedialne, jak na przykład katedra z wszechobecnymi oczami, przypominającymi prace plastyczne schizofreników (Małgorzata zaczyna pogrążać się w samotności i czuje się osaczona), wielofunkcyjna scena obrotowa (wielka klepsydra czasu, dom Małgorzaty, jej sypialnia, bar w scenie balu u szatana, tron podczas Nocy Walpurgii, schody do Nieba itd.).  Znakomita była również choreografia Jacka Tyskiego, zwłaszcza w scenie Nocy Walpurgii. No i wspaniale poprowadzone chóry, które w koncepcji Beaty Redo-Dobber, zostały idealnie wkomponowane w całość spektaklu, stanowiąc jego wielki atut. Muzycznie panował nad wszystkim znakomity dyrygent, Marcin Nałęcz-Niesiołowski

W przypadku tak wielkich widowisk łatwo spłycić dzieło, a jednak tak się  w tym przypadku nie stało. Przeciwnie, otrzymaliśmy w prezencie na koniec bardzo udanego sezonu wspaniałe, mądre i piękne oraz spójne artystycznie widowisko. Brawo!

Premiera opery „Faust” Charlesa Gounoda w reżyserii Beaty Redo-Dobber oraz pod batutą Marcina Nałęcza-Niesiołowskiego odbyła się 23 i 24 czerwca 2017 roku we wrocławskiej Hali Stulecia.


środa, 20 marca 2019

Isabelle Faust i Philippe Herreweghe w Krakowie – niemiecki romantyzm w gwiazdorskim wydaniu

Wielki interpretator muzyki Bacha, jedna z czołowych skrzypaczek świata grająca na instrumencie Antonia Stradivariego i orkiestra, która głęboko wnika w język muzyczny XIX wieku – tak w skrócie zapowiada się drugi w 2019 roku koncert cyklu ICE Classic, w którym spotkają się Philippe Herreweghe, Isabelle Faust i Orchestre des Champs-Élysées. Ich jedyny tegoroczny koncert w Polsce odbędzie się 28 marca w Centrum Kongresowym ICE Kraków.


Philippe Herreweghe, fot. Michiel Hendryckx

Program poprzedniego koncertu ICE Classic, w którym sir Simon Rattle poprowadził London Symphony Orchestra, łączył muzykę orkiestrową XIX (Bruckner) i XX wieku (Bartók). Tym razem koncert przebiegnie pod znakiem niemieckiej symfoniki romantycznej – dzięki dziełom Johannesa Brahmsa i Roberta Schumanna. Wybór II Symfonii C-dur Op. 61 Schumanna jest nieprzypadkowy – kompozycję zaprezentowaną w 1846 roku w lipskim Gewandhausie charakteryzują nawiązania do muzyki Jana Sebastiana Bacha, której Herreweghe jest jednym z najwybitniejszych interpretatorów. Chorałowy początek, cytaty z Musikalisches Opfer są tym, co twórca Collegium Vocale Gent bezbłędnie odczytuje w muzycznej narracji Schumanna, pełnej iście beethovenowskiego rozmachu, choć snutej przez kompozytora w okresie choroby.


Orchestre des Champs Elysees

Założona w 1991 roku Orchestre des Champs-Élysées realizuje ambitne zadanie, jakie postawił przed zespołem jego szef – Philippe Herreweghe. Jest nim zbliżenie się do brzmienia z epoki i jak najwierniejsze oddanie intencji kompozytora. Wierność historyczna, ale i głębokie zrozumienie dzieła towarzyszą występom zespołu w najważniejszych salach koncertowych świata – wiedeńskiej Musikverein, amsterdamskiej sali Concertgebouw, londyńskim Barbican Centre, frankfurckiej Alte Oper, Filharmonii Berlińskiej i Monachijskiej, a także współczesnej sali Gewandhaus.

W pierwotnym Gewandhausie, tym samym, który gościł pierwsze wykonanie Schumannowskiej symfonii, odbyła się w 1879 roku premiera Koncertu skrzypcowego D-dur op. 77 Johannesa Brahmsa, którą kompozytor poprowadził osobiście. Partię solową wykonał Józef Joachim, jeden z największych skrzypków XIX wieku, u którego Brahms zasięgał licznych wskazówek podczas komponowania i któremu dzieło zadedykował.

Isabelle Faust, credit Felix Bröde

Isabelle Faust, jedna z czołowych skrzypaczek świata, uważnie te wskazówki przestudiowała. Podobnie jak Józef Joachim, Faust zagra na legendarnych skrzypcach Antonia Stradivariego. Określenie „legendarny”, a może wręcz „baśniowy” pasuje jak ulał do instrumentu artystki, a to za sprawą nazwy, jaką mu nadano – „Śpiąca królewna” (podobnie jak stradivariusowi innej wielkiej skrzypaczki, Idy Haendel). Skrzypce mistrza z Cremony zyskały to miano z powodu trwającego blisko półtora wieku „uśpienia” na strychu zamku Höllinghofen. Były rodowym skarbem rodu Boeselagerów, którego członkowie o nich... zapomnieli.

Isabelle Faust, credit Felix Bröde

Instrument na moment „ożył” w początku XX wieku w rękach Wilmy von Boeselager, później przetrwał burzliwy okres II wojny światowej w jednym ze szwajcarskich banków, a w 1995 roku został wykupiony przez Landeskreditbank w Badenii-Wirtembergii. Rok później bank udostępnił skrzypce młodej, świetnie się zapowiadającej niemieckiej skrzypaczce Isabelle Faust, której kariera potoczyła się w zawrotnym tempie. Ze „Śpiącą królewną” Faust zdobyła w kolejnym roku nagrodę Gramophone w kategorii „Młody artysta roku”, później posypały się kolejne laury – Diapason d'Or (2010), nagroda Echo Klassik (2012) i znów Gramophone (2012). W 2017 roku artystka po raz trzeci została uhonorowana nagrodą brytyjskiego magazynu, tym razem w kategorii „Nagranie roku” za koncerty skrzypcowe Wolfganga Amadeusza Mozarta wykonane z Il Giardino Armonico.
Zarówno Isabelle Faust, jak i Philippe Herreweghe w Polsce już koncertowali. Oboje pojawili się na Festiwalu Chopin i Jego Europa. Szef Collegium Vocale Gent ze swoim zespołem wykonał Pasję Mateuszową Jana Sebastiana Bacha w 1998 roku w Krakowie podczas Festiwalu Beethovenowskiego (organizowanego wówczas przez Biuro Festiwalowe Kraków 2000 – protoplastę KBF). Faust w 2016 roku występowała na Akademii Mozartowskiej we Wrocławiu. Ponadto Herreweghe w marcu 2018 roku dyrygował Pasją według św. Mateusza Jana Sebastiana Bacha w siedzibie NOSPR, a w listopadzie z Królewską Orkiestrą Concertgebouw wykonał utwory Webera, Beethovena i Brahmsa w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu. Dorota Szwarcman pisała wówczas na swoim blogu: „Brahms, wydaje mi się, bardzo pasuje do charakteru jego sztuki dyrygenckiej, do spokojnej refleksyjności i głębi”.

Philippe Herreweghe, fot. Michiel Hendryckx

Robert Piaskowski, dyrektor KBF ds. programowych, zapowiada: W ramach cyklu ICE Classic gościmy coraz częściej w Krakowie gigantów muzyki klasycznej. To zarówno wybitni śpiewacy i śpiewaczki, cenieni instrumentaliści, sławni dyrygenci, jak i rozpoznawalne zespoły orkiestrowe. Cykl pozwala nam odkrywać fascynujące oblicze muzyki klasycznej: ciekawy repertuar, niecodzienne interpretacje, osobowości twórców. Najbliższy koncert to spotkanie z muzyką romantyczną, ale wykonywaną na dawnych instrumentach. Do Krakowa wraca jeden z najwyżej cenionych dyrygentów w świecie muzyki dawnej, legendarny założyciel Collegium Vocale Gent - Philippe’a Herreweghe. Niejeden meloman wychował się na jego interpretacjach i nagraniach kanonu światowej muzyki, melomani mogą pamiętać jego wykonanie Pasji wg św. Mateusza prezentowaną pod koniec lat 90.tych, w ramach Cyklu Wielkich Wykonań, albo jego Pieśni Brahmsa zaprezentowane w Krakowie w 2005 r. Tym razem wystąpi z założoną przez siebie Orchestre des Champs-Élysées i jedną z cenioną skrzypaczką Isabelle Faust.  Niezapomniane wrażenia gwarantowane.
Dla KBF Mateusz Ciupka, autor bloga „Szafa melomana”

informacja prasowa

sobota, 20 stycznia 2018

Twarze Mozarta: Uczeń i mistrzowie /relacja z Akademii Mozartowskiej/

Utwory Josepha Haydna i Carla Philipa Emanuela Bacha w dialogu z kompozycjami Mozarta, we wspaniałych interpretacjach – na początek trwającej właśnie Akademii Mozartowskiej.


Program Akademii Mozartowskiej odsłania przed nami różne oblicza słynnego kompozytora. Autor - Giovanni Antonini tak go skonstruował, aby zacząć od okresu młodzieńczego, kiedy Mozart powoływał się jeszcze na swoich mistrzów, a na dojrzałej, słynnej operze "Wesele Figara" kończąc. Można mieć wątpliwości, czy bez Josepha Haydna i Carla Philipa Emanuela Bacha Mozart osiągnąłby szczyty swego geniuszu, ale z całą pewnością zestawienie jego utworów z mistrzami pozwala zrozumieć subtelne podobieństwa,, mimo niepowtarzalności autora "Requiem".

Mozart radosny 


Początek Akademii był szczególnie elektryzujący, a to ze względu na wykonawców: olśniewającą Isabelle Faust oraz Giovanniego Antoniniego ze swoim Il Giardino Armonico. W zestawieniu utworów usłyszeliśmy najpierw dojrzałego, lirycznego i niezwykle emocjonalnego Haydna w Symfonii f-moll nr 49 "La Passione", w drugiej zaś części - Uwerturę do opery "L’isola disabitata" ("Wyspa bezludna").  Nazwa powstałego w 1768 roku utworu "La Passione" wskazywałaby na to, iż był skomponowany na Wielki Tydzień, choć niektórzy twierdzą, że ma ona teatralną proweniencję. Bez wątpienia jednak swoją emocjonalnością poprzedza utwory z okresu "Sturm und Drang", choćby Beethovena. Natomiast opera miała swą premierę 6 grudnia 1779 roku, w dniu imienin księcia Mikołaja Esterházy. Uwertura jest obecnie najbardziej znaną jej częścią.
 
Isabelle Faust i Giovanni Antonini, fot. B. Beszlej
Mozart napisał sześć kwartetów smyczkowych pod urokiem serii kwartetów smyczkowych Haydna i dedykował mu je. Haydn zresztą odwzajemniał sympatię i adorację młodego kompozytora, którego cenił niezwykle wysoko, o czym wiemy z jego listu do ojca Wolfganga - Leopolda Mozarta.

Niemiecka skrzypaczka Isabelle Faust zachwyciła swoją interpretacją Mozarta. Ubrana w spodnie i oryginalną tunikę, krótko ostrzyżona, b y ł a młodym Mozartem - z jego radością tworzenia i młodzieńczym wigorem. Nieomal tańczyła na scenie, tworząc niekiedy z prowadzącym koncert Antoninim radosny duet. Bo właśnie radość tworzenia zapanowała nad całością, zaś Isabelle zdawała się swoją osobą dominować nad wspaniałym skądinąd zespołem muzyków towarzyszących. Zagrała dwa koncerty skrzypcowe Mozarta: B-dur i  A-dur, wydobywając nie tylko ich urodę, ale właśnie młodzieńczość. To dzięki niej mogliśmy sobie wyobrazić, że tak właśnie mógłby zagrać te utwory sam kompozytor. W wywiadzie z Isabelle Faust w lutowym numerze "Muzyka w Mieście" możemy przeczytać takie oto znamienne słowa:

Zawsze ciekawiły mnie intencje kompozytora, sposób jego myślenia o muzyce, oczekiwania związane z wykonaniem dzieła. Za każdym razem staram się tego dowiedzieć, choć zdaję sobie sprawę, jak bardzo iluzoryczna bywa taka wiedza.


Isabelle Faust, fot. B. Beszlej
Koncert dowiódł jednak, że owe intuicje nie zawiodły skrzypaczki. Dała przepiękny, porywający popis gry na skrzypcach.  Szczególnie olśniewające było wykonanie Koncertu skrzypcowego A-dur, z cudownym menuetem na końcu. Publiczność oklaskiwała ją na stojąco i zachęciła do bisowania, dzięki czemu mogła jeszcze delektować się Rondem C-dur KV 373.

Mozart uduchowiony i galant


Drugim mistrzem i przyjacielem Mozarta był Carl Philip Emanuel Bach - bardzo wówczas znany i doceniany syn Jana Sebastiana, choć z pewnością młody kompozytor był bardziej przywiązany do Jana Christiana Bacha, o czym świadczą listy do ojca, w których wyraża się o synu Jana Sebastiana z największą czcią i miłością. Carl Philip Emanuel spędził na służbie króla praskiego trzydzieści lat, komponując przede wszystkim utwory na instrumenty klawiszowe. Jednak dopiero po przeprowadzce do Hamburga stworzył swoje najwspanialsze dzieła: piękne kwartety na flet, altówkę, wiolonczelę i instrument klawiszowy..
 
Christine Schornsheim i soliści Wrocławskiej Orkiestry Barokowej w NFM oraz Dora Ombodi flet,
 foto B. Beszlej
Podczas koncertu Christine Schornsheim (pianoforte) z solistami Wrocławskiej Orkiestry Barokowej mieliśmy okazję wysłuchać Koncertu fortepianowego Es-dur, oraz Sonaty G-dur z udziałem flecistki Dóra Ombodi. Wyznam jednak, że dominacja fletu nad pozostałymi instrumentami brzmiała jakoś szkolnie i kompletnie mnie nie porwała. No, może z wyjątkiem Presto, gdzie flet zabrzmiał subtelniej, podobnie jak w utworze na bis.  Zdecydowanie lepiej brzmiały utwory z udziałem skrzypiec (Zbigniew Pilch). Mozart z całą pewnością okazał się doskonalszy od swego mistrza. Jego utwory wydobywały nie tylko piękno brzmienia pianoforte, ale również odznaczały się cudowną harmonią melodii prowadzonych przez wszystkie instrumenty. O ile Carl Philipp Emanuel był galant, to kompozycje Mozarta, choć równie eleganckie i przyjemne, były jednak czymś więcej: poza pięknym brzmieniem, które pieściło ucho, koiły także duszę.

Christine Schornsheim, fot. B. Beszlej
Przed nami divertimenta, muzyka liturgiczna i opera „Wesele Figara” – uczta muzyczna trwa, zaś Mozart  objawi z pewnością jeszcze niejedno swoje oblicze.

Artykuł ukazał się na portalu Kulturaonline 12 lutego 2016 r.

czwartek, 7 lutego 2019

Nowy cykl słuchowisk w radiowej Dwójce. Na początek "Faust"

Program 2 Polskiego Radia kontynuuje współpracę z Teatrem Polskim w Warszawie i zaprasza w 2019 roku na nowy cykl słuchowisk pt. „Europa po polsku”. W jego ramach, na deskach stołecznej sceny, zostaną wystawione klasyczne dzieła literatury europejskiej w przekładach na język polski. Pierwsza transmisja na antenie radiowej Dwójki już w najbliższą niedzielę 10 lutego – będzie to „Faust” Goethego w przekładzie Jacka Stanisława Burasa i w reżyserii Dariusza Błaszczyka. Początek o godz. 16.00.




Radiowa Dwójka inauguruje nowy cykl słuchowisk „Europa po polsku” – realizowanych we współpracy z Teatrem Polskim w Warszawie. W ramach tej inicjatywy zaprezentowane zostaną istotne dla kultury europejskiej dzieła literackie w polskich przekładach. – 10 lutego o godz. 16.00 rozpoczynamy „Faustem” Goethego w przekładzie Jacka St. Burasa i w reżyserii Dariusza Błaszczyka, znakomitego reżysera, laureata Grand Prix ubiegłorocznego Festiwalu „Dwa Teatry” – mówi Małgorzata Szymankiewicz, kierowniczka redakcji literackiej radiowej Dwójki.

Faust” Johanna Wolfganga von Goethego to jeden z najważniejszych tekstów kultury europejskiej. Ukazany przez autora Faust to archetypiczna postać naukowca, przywoływana także w wielu innych tekstach literackich, który posiadł całą dostępną wiedzę, ale nie przyniosło mu to spełnienia. W poszukiwaniu szczęścia zawiera układ z szatanem – odda mu swoją duszę, jeśli zazna upragnionego szczęścia. W tym dramacie Goethe stawia wiele istotnych pytań – o naturę i źródło zła, o pragnienie wiecznej młodości, o miłość, która nie cofa się przed największym poświęceniem.

W słuchowisku w reżyserii Dariusza Błaszczyka w roli tytułowej wystąpi Szymon Kuśmider, a partnerować mu będą: Tomasz Drabek (Mefistofeles), Ewa Makomaska (Czarownica), Hanna Skarga (Małgorzata), Katarzyna Strączek (Marta), Antoni Ostrouch (stary chłop), Marcin Jędrzejewski (Duch) i Adam Cywka (Wagner).

Interesująco zapowiada się warstwa dźwiękowa – muzykę skomponował Michał Jacaszek, autor muzyki elektronicznej, który w spektaklu współpracuje z Mieczysławem Litwińskim, multiinstrumentalistą, odpowiedzialnym tutaj za motywy ezoteryczne i kabalistyczne.

Transmisja z Teatru Polskiego w Warszawie w Programie 2 Polskiego w niedzielę 10 lutego o godz. 16.00. Transmisja wideo na stronie dwojka.polskieradio.pl.


 informacja prasowa

sobota, 20 stycznia 2018

Akademia Mozartowska: Piękna muzyka, znakomici wykonawcy

Wspaniałe koncerty i kursy mistrzowskie oraz muzyka Wofganga Amadeusza Mozarta i jego mistrzów w znakomitych aranżacjach i wykonaniu. Wystąpią m.in. Isabelle Faust i Il Giardino Armonico, Christine Schornsheim oraz Olga Pasiecznik. Akademię poprowadzi Giovanni Antonini. Na zakończenie zabrzmi "Wesele Figara".
 

Idea i tradycja Akademii

NFM już po raz trzeci organizuje Akademię poświęconą wybitnemu kompozytorowi. W minionych latach Akademię Bachowską poprowadził Philippe Herreweghe, a Händlowską - Paul McCreesh. Ten rok należy do Mozarta, m.in. z racji jego 260. rocznicy urodzin. 

Pomysł Akademii zapożyczyliśmy od Philippe Herreweghe, ale twórczo go zmodyfikowaliśmy - powiedział podczas konferencji prasowej dyrektor NFM - Andrzej KosendiakW przeciwieństwie do Maestro, każdego roku prezentujemy innego mistrza kompozycji, który prezentowany jest przez uznanego mistrza batuty. W tym roku jest to wspaniały artysta oraz zespół, któremu przewodzi - Giovanni Antonini i Il Giardino Armonico. Jednakże główną ideą Akademii jest spotkanie mistrzów ze zdolną młodzieżą, która znajduje się na początku swej drogi artystycznej.

Mozart i jego mistrzowie

Prezentując program tegorocznej Akademii, jej dyrektor artystyczny - Jarosław Thiel zapowiedział na finał  "Wesele Figara" - operę włoską, której wykonanie przypadnie na Dzień św. Walentego. Znakomici artyści, m.in. Olga Pasiecznik jako Contessa, Christian Senn  jako Conte, Veronica Cangemi - Susanna, João Fernandes - Figaro. Światowej sławy śpiewakom towarzyszyć będzie Wrocławska Orkiestra Barokowa.
Izabelle Faust/NFM

Jednak podczas trwania tegorocznej Akademii usłyszymy nie tylko Mozarta, ale także jego mistrzów: J. Haydna i C. Ph. E. Bacha. Podkreślił także, że w repertuarze tym usłyszymy wybitną niemiecką skrzypaczkę - Isabelle Faust, należącą obecnie do czołówki mistrzów tego instrumentu. Interesującym eksperymentem będzie również połączenie barokowych skrzypiec z muzyką klasyczną.

Mimo różnicy wieku Mozart zaprzyjaźnił się z Haydnem i pobierał u niego nauki - wyjaśniał podczas konferencji Jarosław Thiel. Haydn miał wielki wpływ na rozwój muzyki i powstanie stylu klasycznego - wprowadzenie nowego języka muzycznego, charakterystycznego dla klasycyzmu. To dzięki niemu Mozart mógł dalej rozwijać ten styl.

W wykonaniu Isabelle Faust i Il Giardino Armonico usłyszymy Symfonię f-moll nr 49, Hob.: I:49 "La passione” J. Haydna w zestawieniu z I Koncertem skrzypcowym B-dur KV 207 W. A. Mozarta.  

Drugi koncert ma charakter kameralny - wyjaśniał Jarosław Thiel. Mozart napisał sześć kwartetów smyczkowych zadedykowanych swojemu mistrzowi i są to najbardziej pokreślone partytury kompozytora, co dowodzi, że chciał dorównać swojemu mistrzowi. Ta muzyka kameralna antycypuje dzieła Brahmsa i Szostakowicza, jeśli chodzi o zawartość emocjonalną i nowe rozwiązania techniki kompozytorskiej.

Tak więc usłyszymy Uwerturę do opery "L’isola disabitata Hob." J. Haydna i V Koncert skrzypcowy A-dur KV 219 Mozarta.

Drugim mistrzem był dla Mozarta Carl Philipp Emanuel Bach. Był to czas, w którym generacja synów J.S. Bacha zdominowała życie muzyczne w Europie. Mozart uczył się w Londynie u Jana Christiana Bacha, a jego idolem pozostał również Philipp Emanuel Bach, którego wręcz uwielbiał. Gwiazdą tego koncertu będzie Christine Schornsheim - specjalistka wykonawstwa muzyki baroku i klasycyzmu, która tym razem zasiądzie przed pianoforte (prototypie fortepianu). Christine Schornsheim jest przy tym pedagogiem z ogromnym doświadczeniem, którym podzieli się podczas warsztatów Akademii. W jej wykonaniu usłyszymy dwa utwory C. Ph. E. Bacha oraz dwa kwartety fortepianowe Mozarta.

Młodzi muzycy z mistrzami

Kolejny koncert w ramach tych wyjątkowych spotkań, zatytułowany "Matinée", będzie podsumowaniem jednego z kursów  mistrzowskich odbywających się w ramach Akademii. Tym razem wystąpią tegoroczni podopieczni Christiny Schornsheim – wybitnej niemieckiej klawesynistki i pianistki specjalizującej się w wykonawstwie historycznym. 
 
Giovanni Antonini, fot. B. Beszlej
Zwieńczeniem kilku dni pracy ze studentami będzie koncert, który poprowadzi Stefano Barneschi  - skrzypek, koncertmistrz zespołu Il Giardino Armonico. W pracy ze studentami wspierać go będą koledzy z zespołu: skrzypek Marco Bianchi oraz wiolonczelista Marcello Scandelli. O stronę wokalną zadba Agnieszka Franków-Żelazny oraz wybitny szwajcarski bas baryton - Stephan MacLeod. W programie tego koncertu znajdzie się muzyka liturgiczna młodego Mozarta. 

Akademia Mozartowska odbędzie się w dniach od 9 do 14 lutego 2016 roku w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu.

 Zapowiedź ukazała się na portalu Kulturaonline 8 lutego 2016 r.

sobota, 8 października 2022

Royal Philharmonic Orchestra w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź koncertu/

 Royal Philharmonic Orchestra zaliczana jest do najlepszych orkiestr na świecie. Kolejne jej nagrania zapisują się złotymi zgłoskami w historii fonografii, koncerty natomiast zapadają w pamięć i serca kolejnych pokoleń miłośników muzyki. Podczas pierwszego koncertu tego zespołu w Narodowym Forum Muzyki zabrzmią utwory Richarda Wagnera, Edvarda Griega i Jeana Sibeliusa. Poprowadzi je wybitny dyrygent i obecny szef artystyczny zespołu – Vasily Petrenko. W roli solisty wystąpi Simon Trpčeski, znakomity macedoński pianista.

Royal Philharmonic Orchestra / Pinchas Zukerman

Richard Wagner przeszedł do historii muzyki jako wielki reformator opery i twórca epokowych dzieł należących do tego gatunku muzycznego. Reszta jego kompozycji pozostaje na marginesie dorobku twórcy. Tak też jest z udaną nastrojową uwerturą koncertową Faust. Początkowo kompozytor planował napisanie symfonii opartej na wątkach zaczerpniętych z dramatu Johanna Wolfganga Goethego, jednak później porzucił tę ideę, a pomysły muzyczne połączył w uwerturę, która ostateczny kształt uzyskała w 1855 roku. To dzieło mroczne, pełne dramatyzmu, kończące się jednak uroczyście i pogodnie.

Także następny utwór w programie koncertu, czyli Koncert fortepianowy a-moll Edvarda Griega, to dzieło wczesne. Norweski twórca napisał tę kompozycję w 1868 roku, kiedy miał zaledwie dwadzieścia cztery lata. Słychać tu zarówno romantyczny patos, wpływy twórczości podziwianego przez niego Roberta Schumanna, jak i echa norweskiej muzyki ludowej. To pełne rozmachu wirtuozowskie dzieło bardzo szybko zdobyło ogromną popularność i po dziś dzień należy do najczęściej wykonywanych kompozycji Griega. Daje pianiście zarówno możliwość zaprezentowania świetnej techniki, jak i sposobność zbudowania bardzo specyficznego, chłodnego i surowego nastroju, tak często kojarzonego z muzyką stworzoną przez kompozytorów pochodzących z północnej części Europy. 

Koncert zwieńczy wykonanie monumentalnej II Symfonii D-dur fińskiego kompozytora Jeana Sibeliusa. Dzieło to powstawało w latach 1901–1902, a twórca rozpoczął pracę nad nim podczas zimowego pobytu we włoskim Rapallo. Prawykonanie odbyło się w marcu 1902 roku w Helsinkach pod batutą autora. Krytyka przyjęła kompozycję z zachwytem, co utwierdziło pozycję Sibeliusa jako jednego z czołowych symfoników przełomu wieków. Kompozytor określił Drugą mianem „spowiedzi duszy”. To muzyka pełna dramatyzmu i patosu, w której nie brak jednak także odcinków brzmiących surowo i chłodno. Konflikty i wahania zaprezentowane w pierwszych trzech częściach prowadzą do pełnej blasku, porywającej apoteozy. 

Program:

R. Wagner Faust – uwertura koncertowa
E. Grieg Koncert fortepianowy a-moll op. 16
***
J. Sibelius II Symfonia D-dur op. 43

Wykonawcy:

Vasily Petrenko – dyrygent
Simon Trpčeski – fortepian
Royal Philharmonic Orchestra

informacja prasowa

wtorek, 21 maja 2024

25. Festiwal Bachowski w Świdnicy /program i wykonawcy/

18 lipca 2024 r., koncertem w wykonaniu Álvaro Iborra Jiménez & Friends na dworcu w Żarowie rozpocznie się 25. edycja Festiwalu Bachowskiego w Świdnicy. Klarnecista wystąpi także nazajutrz w Muzeum Kupiectwa w Świdnicy. Ale dopiero o 19.00 usłyszymy w Kościele Pokoju w Świdnicy W. A. Mozarta, J. Haydna i Ch. W. Glucka w wykonaniu Bruno de Sá (sopran) i Capella Cracoviensis pod batutą Jana Tomasza Adamusa - szefa festiwalu. Jakie atrakcje czekają ponadto na melomanów?


PROGRAM 

18.07 czwartek

Żarów | dworzec kolejowy 21:00

scena nocna

Johannes Brahms: Kwintet klarnetowy

Wykonawcy:

ÁLVARO IBORRA JIMÉNEZ & FRIENDS

Álvaro Iborra Jiménez klarnet

Urodzony w Pampelunie (Hiszpania) Álvaro Iborra Jiménez rozpoczął studia muzyczne w Tafalli, kontynuował je w Pampelunie, a następnie w Saragossie u Emilio Ferrando, gdzie uzyskał najwyższe oceny. Swoje umiejętności doskonalił w Karlsruhe pod okiem Wolfganga Meyera. W zakresie muzyki dawnej studiował grę na klarnecie historycznym u Lorenza Coppoli w ESMUC w Barcelonie.

Álvaro Iborra Jiménez był laureatem wielu nagród na konkursach muzyki kameralnej: w Saragossie (2002), Burgos (2005), Weronie (2006) i Bari (2007). Był członkiem Baskijskiej Orkiestry Młodzieżowej, Narodowej Orkiestry Młodzieżowej Hiszpanii i The World Orchestra.

Pracował i współpracuje z takimi zespołami jak Concentus Musicus Vienna, Chamber Orchestra of Europe, Bachakademie Stuttgart, Freiburg Baroque Orchestra, Wrocławska Orkiestra Barokowa, Insula Orchestra, Nowa Orkiestra z Kolonii, Orkiestra Euskadi, Orkiestra Symfoniczna Orkiestra i Chór z Madrytu, Orkiestra Symfoniczna w Bilbao, Windband z Madrytu i zespół Enigma (Saragossa).

Katarzyna Olszewska Szymon Strzelczyk skrzypce

Dymitr Olszewski altówka Julianna Vinci wiolonczela

***

19.07 piątek

Świdnica, Muzeum Dawnego Kupiectwa 17:00

Wolfgang Amadeus Mozart: Kegelstatt-Trio

FORTEPIANO ATELIER

Álvaro Iborra Jiménez klarnet

Dymitr Olszewski altówka

Eliza Pawłowska fortepian

***

19.07 piątek

Kościół Pokoju 19:00

Wolfgang Amadeus Mozart: Aer tranquillo e dì sereni (Il rè pastore)

Joseph Haydn: Symfonia nr 77 | Vivace

Wolfgang Amadeus Mozart: Lugi da te (Mitridate)

Joseph Haydn: Symfonia nr 77 | Andante sostenuto

Christoph Willibald Gluck: Opprimete i contumaci (La Clemenza di Tito)

Wolfgang Amadeus Mozart: E Susanna non vien!... Dove sono i biei momenti (Le nozze di Figaro)

Joseph Haydn: Symfonia nr 77 | Menuetto. Allegro

Wolfgang Amadeus Mozart: In quali eccessi... Mi tradì quell'alma ingrata (Don Giovanni)

Joseph Haydn: Symfonia nr 77 | Finale. Allegro spiritoso

Niccolò Piccinni: Furie di donna irata (La buona figliuola)

Bruno de Sá sopran

Gwiazdą pierwszego koncertu w Kościele Pokoju podczas tegorocznego Festiwalu Bachowskiego będzie Bruno de Sá - sopranista, jeden z najbardziej fascynujących głosów naszych czasów. To prawdziwy męski sopran o rozległej skali, wirtuozowskiej koloraturze i krystalicznych wysokich dźwiękach. W Kościele Pokoju zaśpiewa arie Mozarta, Glucka i Picciniego, a towarzyszyć mu będzie Capella Cracoviensis po dyrekcją Jana Tomasza Adamusa.

Spośród występów Bruno de Sá należy wymienić m.in. debiut na Festiwalu Muzyki Dawnej w Innsbrucku jako Aminta w „L'Olimpiade” Vivaldiego pod dyrekcją Alessandro de Marcchi, debiut w roli Orfeusza w „Orfeuszu i Eurydyce” Glucka pod dyrekcją Michaela Hoffstettera (Gluckfestspiele), barokowe pasticcio „Sehnsucht” w reżyserii Andreasa Rosara i pod dyrekcją Philipa Armbrustera (Oper Dortmund), Aminta w „Aminta e Fillide” Haendla pod dyrekcją George'a Petrou (Händel-Festspiele Göttingen), pasticcio „Siface” z Capellą Cracoviensis pod dyrekcją Jana Tomasza Adamusa (Opera Rara Kraków), „Stabat Mater” Pergolesiego pod dyrekcją Reinharda Goebela (Verbier Festival), Cleofide w „Alessandro nell'Indie” Vinciego w reżyserii Maxa Emanuela Cenčica i pod dyrekcją Martyny Pastuszki (Bayreuth Baroque) oraz Stephano w „Roméo et Juliette” Gounoda w reżyserii Erica Rufa i pod dyrekcją Pierre'a Duoussauda (Opéra de Rouen Normandie).

Młody brazylijski sopranista zainaugurował sezon 2023/24, solowym programem „Neapolitan School”, który zaprezentuje na Festiwalu Oper Barokowych w Bayreuth wraz z Nuovo Barocco pod kierownictwem Dimitrisa Karakantasa. Pojawi się też w Opéra Royal w Wersalu, Opéra de Rouen Normandie, Théâtre des Champs-Elysées w Paryżu i wreszcie w wiedeńskiej Staatsoper u boku gwiazd baroku, takich jak Cecilia Bartoli i Max Emanuel Cenčic.

Ponadto powróci na Gluckfestspiele, aby zaśpiewać rolę Sesto w „La Clemenza di Tito” Glucka (Margravial Operahouse Bayreuth, Ekhof Theater Gotha). Zaśpiewa także Kleopatrę w „Marc'Antonio e Cleopatra” Hassego z {oh!} Orkiestrą pod dyrekcją Martyny Pastuszki (Katowice, Dortmund), a także Farnaspe w „Adriano in Siria” Grauna pod dyrekcją Dorothee Oberlinger — produkcji, która zostanie zaprezentowana w Schloßtheater Sanssouci w Poczdamie.

CAPELLA CRACOVIENSIS

 Jan Tomasz Adamus

BELLINI: OH! QUANTE VOLTE | BRUNO DE SA

***

19.07 piątek

Katedra pw. św. Stanisława i Wacława 22:00

Olivier Messiaen: Vingt regards sur l’enfant-Jésus / 20 spojrzeń na Dzieciątko Jezus

Wioletta Fluda-Tkaczyk fortepian

***

20.07 sobota

Pożarzysko | kościół św. Józefa 11:00

śniadanie na trawie

Wolfgang Amadeus Mozart: Kwintet klarnetowy

ÁLVARO IBORRA JIMÉNEZ & FRIENDS

Álvaro Iborra Jiménez klarnet

Katarzyna Olszewska Szymon Strzelczyk skrzypce

Natalia Reichert altówka

Monika Hartmann wiolonczela

⭢ kosze piknikowe mile widziane

***

20.07 sobota

Kościół Pokoju 18:00

Johann Sebastian Bach: kantata Schau, lieber Gott, wie meine Feind BWV 153

Johann Sebastian Bach: kantata Nun komm, der Heiden Heiland BWV 61

AKADEMIA BACHOWSKA

Joanna Zaucha sopran

Matylda Staśto alt

Zbigniew Malak tenor

Sebastian Szumski bas

Robert Bachara Agnieszka Świątkowska skrzypce

Jacek Dumanowski Dymitr Olszewski altówka

Konrad Górka wiolonczela

Marek Toporowski organy/kierownictwo muzyczne

***

Marcin Masecki, fot. Magda Hueckel
Ten pianista, kompozytor, aranżer, dyrygent, kurator i pedagog  Festiwalu Bachowskiego w Świdnicy - gościł na nim dotąd czterokrotnie — w 2017 roku był nawet festiwalowym artystą rezydentem (grał wówczas Chopina na pianinie, Mozarta na historycznym pianoforte, a Bacha na pozytywie organowym). W 2020 roku grał w Kościele Pokoju „Wariacje Goldbergowskie”, a ostatnio, w listopadzie 2023 - Schuberta w sali teatralnej Świdnickiego Ośrodka Kultury.
Marcin Masecki regularnie koncertuje z repertuarem klasycznym — solo, w składzie kameralnym lub z orkiestrami. Jest stałym kuratorem warszawskiego życia muzycznego, organizując festiwale i projekty łączące muzyków z różnych środowisk. Co roku prowadzi klasę improwizacji na Festiwalu Ensemble w Książu.
Współprowadzi również orkiestrę Jazz Band Młynarski-Masecki, grającą przedwojenny polski jazz w autorskich opracowaniach.
Jako kompozytor zadebiutował w maju 2023 swoim nowym poematem symfonicznym „W Wariacjach Goldbergowskich są trzy polonezy” eksplorującym związki między twórczością Bacha a naszym tańcem narodowym. Ma na koncie trzy symfonie i jeden koncert fortepianowy.
Pisze również dla filmu oraz dla teatru. Jest laureatem Orła za muzykę do filmu „Powrót do tamtych dni”. Był aranżerem, kompozytorem i konsultantem muzycznym filmu „Zimna wojna” Pawła Pawlikowskiego (nagroda „Najlepszy Reżyser” w Cannes). Wcześniej stworzył m.in. ścieżkę dźwiękową do filmu „O zwierzętach i ludziach” Łukasza Czajki, „Fuck for Forrest” Michała Marczaka, oraz „Obce niebo” Dariusza Gajewskiego.
Regularnie współpracuje z Polskim Radiem, Teatrem Studio, Barem Studio oraz orkiestrami MACV i Capellą Cracoviensis.


20.07 sobota

Kościół Pokoju 20:00

Ludwig van Beethoven: 3 ostatnie sonaty fortepianowe

— Sonata nr 30 E-dur

— Sonata nr 31 As-dur

— Sonata nr 32 c-moll

Marcin Masecki fortepian

***

21.07 niedziela

Kościół Pokoju 10:00

nabożeństwo kantatowe

AKADEMIA BACHOWSKA

Joanna Zaucha sopran

Matylda Staśto alt

Zbigniew Malak tenor

Sebastian Szumski bas

Robert Bachara, Agnieszka Świątkowska skrzypce

Jacek Dumanowski, Dymitr Olszewski altówka

Konrad Górka wiolonczela

Marek Toporowski organy / kierownictwo muzyczne

***

21.07 niedziela

Michałkowa | kościół św. Anny 12:30

śniadanie na trawie

Vivaldi Corrette Platti: Sonaty

Monika Hartmann wiolonczela

Natalia Olczak klawesyn

⭢ kosze piknikowe mile widziane

***

21.07 niedziela

Kościół Pokoju 19:00

Wolfgang Amadeus Mozart: Kwintet fortepianowy Es-dur

Ludwig van Beethoven: Kwintet fortepianowy Es-dur

MARCIN MASECKI & FRIENDS

Gilles Vanssons obój

Álvaro Iborra Jiménez klarnet

Krzysztof Stencel róg

Carles Valles fagot

Marcin Masecki fortepian

***

21.07 niedziela

Niedźwiedzica | kościół św. Mikołaja 21:30

koncert nocny

Bach & L’Italie

Justin Taylor klawesyn

***

22.07 poniedziałek

Jugowice | magazyn dworcowy 20:00

Franz Schubert: Sonata nr 21 B-dur (ostatnia sonata)

Marcin Masecki fortepian

***

23.07 wtorek

Walim | kościół św. Jadwigi Śląskiej 20:00

Franz Schubert: Oktet F-dur

ROBERT BACHARA & CO.

Álvaro Iborra Jiménez klarnet

Felix Polet róg

Tomasz Wesołowski fagot

Robert Bachara skrzypce

Natalia Reichert altówka

Monika Hartmann wiolonczela

Łukasz Macioszek kontrabas

***

24.07 środa

Muzeum Dawnego Kupiectwa 18:00

Johann Nepomuk Hummel: Septet fortepianowy op. 74

Tami Krausz flet

Gilles Vanssons obój

Krzysztof Stencel róg

Dymitr Olszewski altówka

Aleksandra Buczyńska-Kusak wiolonczela

Rafał Gorczyński kontrabas

Eliza Pawłowska fortepian

***

24.07 środa

Olszyniec | kościół św. Anny 20:00

Max Reger: Suita

Anton Webern: Langsamer Satz

skrzypce tba

Dymitr Olszewski altówka

Teresa Kamińska wiolonczela

***

25.07 czwartek

Żarów | dworzec kolejowy 21:00

scena nocna 

Biber: sacrum/profanum

Aleksandra Owczarek skrzypce

Klaudia Łoboda klawesyn

***

Kristian Bezuidenhout, fot. Marco Borggreve
Kristian Bezuidenhout! Pianista uznawany z jednego z największych interpretatorów muzyki klasycznej i romantycznej na historycznych instrumentach.

Artysta jest dyrektorem artystycznym Freiburger Barockorchester i głównym gościnnym dyrygentem English Concert. Jako solista jest regularnym gościem wiodących zespołów, w tym Les Arts Florissants, Orchestra of the Age of Enlightenment, Concertgebouworkest, Chicago Symphony Orchestra i Leipzig Gewandhausorchester; gościnnie dyrygował (od klawiatury) Orchestra of the Eighteenth Century, Tafelmusik, Collegium Vocale, Juilliard 415, Kammerakademie Potsdam i Dunedin Consort.

Występował z artystami takimi, takimi jak Philippe Herreweghe, Frans Brüggen, Trevor Pinnock, Giovanni Antonini, Jean-Guihen Queyras, Anne Sofie von Otter, Mark Padmore czy Matthias Goerne.

W obecnym sezonie artystycznym występuje z wieloma zespołami, takimi jak Orchestre National de Belgique, La Scintilla, Tafelmusik Baroque, Camerata Salzburg i Australian Chamber Orchestra oraz w recitalach ze słynnymi muzykami — w tym Isabelle Faust i Kristin von der Goltz, z którymi odbywa tournée po Japonii. Odwiedza ponadto wiele krajów Europy z Jean-Guihen Queyras, Antoine Tamestit, Rachel Podger, Amandine Beyer, Marco Ceccato i Chiaroscuro Quartet.

Bogata w liczne nagradzane wielokrotnie płyty dyskografia Kristiana Bezuidenhouta (związany jest on z wydawnictwem Harmonia Mundi) obejmuje m.in. komplet utworów Mozarta na fortepian solo. Wśród ostatnio wydanych albumów należy wymienić „Winterreisse” z Markiem Padmore, sonaty Bacha na skrzypce i klawesyn z Isabelle Faust, sonaty fortepianowe Haydna i komplet koncertów Beethovena z Freiburger Barokorchester.

26.07 piątek

Kościół Pokoju 19:00

Wolfgang Amadeus Mozart: Koncert fortepianowy d-moll

Joseph Haydn: Symfonia nr 76 Es-dur

Kristian Bezuidenhout fortepian

CAPELLA CRACOVIENSIS

Katarzyna Olszewska skrzypce/kierownictwo muzyczne

***

26.07 piątek

Glinno | kościół Matki Bożej Bolesnej 21:00

Orlando di Lasso: Lagrime di San Pietro

Magdalena Łukawska Antonona Ruda sopran

Ilona Szczepańska Łukasz Dulewicz alt

Dominik Czernik Piotr Szewczyk tenor

Marek Opaska bas

Jan Tomasz Adamus dyrygent

***

27.07 sobota

Łagiewniki | pocysterski zespół klasztorny 11:00

śniadanie na trawie

barok niemiecki

OVERTONE

Julia Karpeta viola da gamba

Klaudia Matlak skrzypce

Maurycy Raczyński klawesyn

⭢ kosze piknikowe mile widziane

***

27.07 sobota

Kościół Pokoju 18:00

Johann Sebastian Bach: kantata Mein liebster Jesus ist verloren BWV 154

Johann Sebastian Bach: kantata Wer mich liebet, der wird mein Wort halten BWV 59

Johann Sebastian Bach: Koncert klawesynowy A-dur

AKADEMIA BACHOWSKA

Antonia Ruda sopran

Ewa Zeuner alt

Jonas Finger tenor

Marek Opaska bas

Gilles Vanssons tba obój

Agnieszka Świątkowska Seojin Kim skrzypce

Natalia Reichert altówka

Monika Hartman wiolonczela

Anna Bator kontrabas

Marcin Świątkiewicz klawesyn/kierownictwo muzyczne

***

Saskia Giorgini, fot. Julia Wesely

27.07 sobota

Kościół Pokoju 20:00

Franz Schubert: Schwanengesang

Ludwig van Beethoven: An die ferne Geliebte

Ian Bostridge tenor

Saskia Giorgini fortepian

Ian Bostridge, fot. Kalpesh Lathigra

Niezwykły głos i sztuka interpretacji zaprowadziły brytyjskiego tenora Iana Bostridge'a na wszystkie największe sceny operowe, sale koncertowe i muzyczne festiwale. Jest wspaniałym Ewangelistą w pasjach Bacha i cenionym wykonawcą ról w operach Monteverdiego, Mozarta czy Brittena. Ale to pieśń, a zwłaszcza niemiecka lieder, zawsze była formą najbliższą jego wrażliwości, a Schubert pierwszą miłością. W Świdnicy — wspólnie z Saskią Giorgini przy fortepianie — zaśpiewa jego „Schwanengesang”, zbiór pieśni, który okazał się ostatnią wypowiedzią tego przedwcześnie zmarłego w gatunku, który przyniósł mu największą sławę.

W niezwykle bogatej dyskografii Iana Bostridge'a znajdziemy nie tylko liczne recitale pieśniowe, z których wiele ma status klasyków, ale też wiele kompletnych nagrań oper, m.in. „Die Entführung aus dem Serail” i „Idomeneo” Mozarta, „Dido and Aeneas” Purcella, „Orfeo” Monteverdiego, „The Turn of the Screw” Brittena, czy „The Tempest” Thomasa Adèsa.

Ostatnimi czasy mieliśmy szczęście gościć go kilkukrotnie w Polsce na festiwalu Opera Rara Kraków, gdzie nie tylko występował solo, ale wziął również udział w produkcji scenicznej oratorium „Das Paradies und die Peri” (reż. Cezary Tomaszewski, Capella Cracoviensis, dyr. Jan Tomasz Adamus).


***

27.07 sobota

Zastruże | kaplica mszalna pw. Matki Boskiej Królowej Świata 22:00

koncert nocny

carte blanche

Robert Bachara skrzypce

***

28.07 Świdnica

Kościół Pokoju 10:00

nabożeństwo kantatowe

AKADEMIA BACHOWSKA

Antonia Ruda sopran

Ewa Zeuner alt

Jonas Finger tenor

Marek Opaska bas

Gilles Vanssons tba obój

Agnieszka Świątkowska Seojin Kim skrzypce

Natalia Reichert altówka

Monika Hartman wiolonczela

Anna Bator kontrabas

Marcin Świątkiewicz klawesyn/kierownictwo muzyczne

***

28.07 niedziela

Bagieniec | Winnica Silesian 12:30

śniadanie na trawie

barok angielski

OVERTONE

Julia Karpeta viola da gamba

Klaudia Matlak skrzypce

Maurycy Raczyński klawesyn, fidele kolanowe

⭢ kosze piknikowe mile widziane

***

28.07 niedziela

Piława Górna | pałac Gladishof 18:00

piknik romantyczny

Mozart & Pleyel: kwartety smyczkowe

Bartłomiej Fraś Tomasz Góra skrzypce

Dymitr Olszewski altówka

Aleksandra Buczyńska-Kusak wiolonczela

⭢ kosze piknikowe mile widziane

***

Tallis Scholars

Przez ponad pół wieku działalności koncertowej i nagraniowej Tallis Scholars zrobili prawdopodobnie więcej niż jakakolwiek inny zespół dla popularyzacji wokalnej muzyki renesansu.

Śpiewali ten repertuar na każdym kontynencie z wyjątkiem Antarktydy. Występowali w Royal Albert Hall, Kaplicy Sykstyńskiej, Lincoln Center i Carnegie Hall w Nowym Jorku, Filharmonii Berlińskiej, Bazylice św. Marka w Wenecji, Seoul Arts Centre Korea, Globe Theatre, Concertgebouw w Amsterdamie, Wigmore Hall, Operze w Sydney oraz w setkach innych kościołów i sal koncertowych rozsianych po całym świecie.

Tallis Scholars nieustannie pielęgnują swoje unikalne brzmienie chwalone przez recenzentów za klarowność, wyjątkową barwę, giętkość artykulacji. Nie bez powodu w BBC Radio 3 nazwano ich „jednym z najcenniejszych brytyjskich dóbr ekportowych”

28.07 niedziela

Katedra pw. św. Stanisława i Wacława 21:00

Palestrina

The Tallis Scholars

informacja prasowa

Wrzesień w Muzeum Architektury: dla dorosłych, dzieci i ciekawych miasta

 Muzeum Architektury we Wrocławiu zaprasza na spotkanie warsztatowe w ramach Akademii Architektury, warsztaty dla dorosłych: "Śląski de...

Popularne posty