Tytuł bloga powstał z inspiracji prozą Brunona Schulza, w której wielokrotnie, w różnych kontekstach, pada to tajemniczo brzmiące słowo, znaczące o wiele więcej niż „składniki”, bo mające rangę metafory, symbolu…
Kulturalne Ingrediencje nie jest blogiem monotematycznym, np. książkowym czy filmowym. Łączę w nim wszystkie moje pasje w jedną całość. Znajdują się tu teksty dotyczące literatury, filmu, muzyki i sztuk plastycznych. Ponadto rozmowy z artystami i własne zapiski.To także moje archiwum.
Wspaniałe
widowisko Opery Wrocławskiej: „Faust” Charlesa Gounoda wieńczy sezon
artystyczny zespołu pod nową dyrekcją Marcina Nałęcza-Niesiołowskiego w
prawdziwie wielkim stylu.
plakat
Tym razem dyrektor zaprosił do współpracy Beatę Redo-Dobber – artystkę wszechstronną,
która przygotowała znakomity spektakl operowy, będąc jego reżyserką, jak też scenografem,
autorką projekcji multimedialnych, kostiumów i choreografii… A jakby tego było
mało – również osobą prowadzącą chóry. Jest to zatem spektakl w pełnym tego
słowa znaczeniu autorski, spójny, o wyrazistym przesłaniu.
Należałoby podkreślić, że ta interesująca i dojrzała
interpretacja ukształtowała się pod wpływem wcześniejszych prac autorki nad
„Faustem”. Wcześniej Beata Redo-Dobber wystąpiła w roli dramaturga przy
„Fauście" Gounoda, wyreżyserowanym przez Roberta Wilsona w Teatrze
Wielkim w Warszawie (2008). Po nim był „Faust" z muzyką
księcia Antoniego Henryka Radziwiłła, wystawiony na zamku w Wojanowie, w
sierpniu 2012 roku. Wspaniałe plenerowe widowisko odbyło się przed Pałacem
Wojanów, a wśród artystów pojawiły się sławy zarówno polskiej, jak i niemieckiej
wokalistyki operowej, m.in. Mark Adler (tenor) z Berlina i urodzona w Lipsku
Tatiana Hempel-Gierlach (sopran). Robert Gierlach (bas baryton), laureat
międzynarodowych konkursów wokalnych w Vercelli i w Las Palmas oraz tenor
Tomasz Krzysica, posiadający szeroki repertuar oratoryjno-kantatowy. Wydarzenie
uświetniła Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Dolnośląskiej oraz Chór z
Darmstadt pod batutą Marcina Nałęcza-Niesiołowskiego.
Faust Gunoda, fot. Sebastian Martinez
W
tym „Fauście" – wspomina w wywiadzie udzielonym
Małgorzacie Piwowar z „Rzeczpospolitej” Beata Redo-Dobber – było prawie tyle samo tekstu mówionego, co
śpiewanego, więc wymyśliłam, że każda z głównych postaci – Faust, Mefisto i
Małgorzata – ma swoje alter ego w postaci tancerzy. Występowali aktorzy
Wrocławskiego Teatru Pantomimy oraz Teatr Akt – poruszający się na szczudłach
akrobaci.
Tamten „Faust”, którego miałam szczęście oglądać i słuchać, uderzał przede wszystkim urodą plastyczną i pięknem muzycznego wykonawstwa. Widowisko wyróżniało się również udziałem akrobatów, wspaniałymi kostiumami oraz przemyślanym ruchem scenicznym. Tytułowy bohater, rozpięty pomiędzy dobrem a złem, tęsknił za pięknem i duchowością uosobioną w postaciach białych i błękitnych aniołów, wykonujących majestatyczny taniec. A jednak uległ złu, które w tym spektaklu uosabiały czerwono-czarne postaci diabłów.
Książę
Antoni Radziwiłł stworzył pierwszą muzyczną adaptację „Fausta”
Niewielu wie, że opera księcia Antoniego Radziwiłła jest pierwszą na świecie muzyczną
adaptacją dzieła Johanna Wolfganga Goethego. Wybitny niemiecki poeta pisał
„Fausta” w Pałacu w Ciszycy, należącym do jego przyjaciela, również pisarza,
Antoniego Henryka księcia Radziwiłła, który – również tam – skomponował muzykę
do opery „Faust”. O wysokiej pozycji księcia w świecie muzyki może świadczyć także fakt,
że wybitne postacie na czele z Beethovenem, Mendelssohnem i Chopinem dedykowały
mu swoje utwory. W czasie pobytu w Weimarze książę osobiście zaprezentował
Goethemu fragmenty partytury swojej opery.
„Faust”
– opowieść o świecie współczesnym
Faust Gounoda w Operze Wrocławskiej/Opera Wrocławska
Stworzona przez Beatę Redo-Dobber interpretacja
„Fausta” Gounoda powstawała zatem latami, a na jego obecny kształt miała także
wpływ potężna przestrzeń Hali Stulecia. Najważniejsza jednak stała się idea potraktowania
opery jako współczesnej opowieści o świecie. Próba, dodajmy, ze wszech miar
udana.
Osadzam
historię w Europie żyjącej zagrożeniami, zaskakującymi codzienniedoniesieniami – powiedziała we
wspomnianym wywiadzie reżyserka. Oczywiście
główni bohaterowie mają swoją historię, znaną z Goethego, która jest
zawsze aktualna, bo ludzie od pokoleń marzą, by zatrzymać młodość i radość
życia. Akcja jednak nie będzie działa się tak, jak zapisał to Goethe.
„Faust” Gounoda jest prawdziwym arcydziełem
niemieckiego romantyzmu. Zawiera wiele pięknych arii, a już walc czy marsz
stanowią nieomal samoistne przeboje. Wrocławska wersja nie tylko punktuje te
wszystkie smaczki, ale też ukazuje je jako integralną część operowej narracji. Zmiany
dostrzeżemy już na początku.
Pierwsze
skrzypce gra Mefistofeles
W akcie I, zamiast pracowni Fausta, widzimy ulicę,
zaś na licznych ekranach pojawiają się obrazy, które widujemy codziennie w
telewizji: wojny, terroryzm, ludzkie dramaty. Wszystko to zapowiada postać
Mefistofelesa, który w centrum sceny Teatrum Mundi gra – dosłownie i w przenośni
– pierwsze skrzypce. Jego dominacja nie wróży niczego dobrego, a jednak w
ostatniej scenie dramatu to on jest wielkim przegranym, który przyznaje, że
Małgorzata będzie zbawiona dzięki swej głębokiej wierze w Boże miłosierdzie.
Peter Martinčič jako Mefistofeles/Opera Wrocławska
Wszystko, co się dzieje „pomiędzy”, właściwie znamy
z dramatu Goethego oraz z libretta Julesa Barbiera i Michela Carré, a jednak
Beata Redo-Dobber zmieniła akcenty, a częściowo także samo libretto. Jej doktor
Faust jest współczesnym człowiekiem, posługującym się laptopem i wierzącym (do
czasu), że wszystko można zmierzyć i zbadać. Ostatecznie jednak zrozumie, że
poniósł klęskę, a radosne śpiewy młodych doprowadzają go do wściekłości, której
daje wyraz, wygrażając im bronią palną. Myśli o samobójstwie, ale zmienia
zdanie. Smutny i sfrustrowany, przeklina wszystko, także Boga i wzywa szatana.
Pragnie od niego młodości, aby używać życia i zmysłowych przyjemności.
Wprawdzie waha się jeszcze przed podpisaniem paktu, ale wówczas Mefistofeles
ukazuje mu piękną Małgorzatę, przekonując go ostatecznie, aby porzucił lęk i
sięgnął po pełnię życia.
Jako wojsko - studenci Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych im. gen. T. Kościuszki we Wrocławiu
W akcie II na scenę wrocławskiej inscenizacji
„Fausta” wkraczają w zwartym szyku autentyczni żołnierze – studenci Wyższej
Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych im. Gen. T. Kościuszki we Wrocławiu, przydając
spektaklowi realizmu. Wraz z nimi pojawia się brat Małgorzaty, Walenty, który
właśnie wyrusza na wojnę. Wierzy, że przed śmiercią ocali go otrzymany od
siostry medalion, ją zaś zostawia pod opieką zakochanego w niej Siebela i
powierza Bogu, intonując podniosłą pieśń:
Avant de quitterces ces lieux.
Kiedy żołnierze świętują, pojawia się Mefisto, śpiewając pieśń o zupełnie innej
wymowie – o złotym cielcu, który jest prawdziwym obiektem ludzkich pragnień,
nie zaś wzniosłe ideały.
Iwona Socha jako Małgorzata
Na
balu u szatana – śpiewa – cielec jest zwycięzcą i Bogiem. Podczas balu u szatana dochodzi do
konfliktu między Mefistofelesem a Walentym, który pokonuje złe moce za pomocą potęgi
krzyża. Ma jeszcze mocną wiarę, ale kiedy ją utraci, straci także życie, a
przed śmiercią potępi siostrę. Na razie jednak triumfuje i wyrusza na wojnę,
pełen wzniosłych myśli. Tymczasem pojawia się Faust i kurtuazyjnie
komplementuje Małgorzatę, proponując odprowadzenie do domu. Ta jednak stanowczo
odmawia, choć – jak się wkrótce okaże – ulega urokowi młodzieńca. Faust,
któremu do tej pory Małgorzata podobała się przede wszystkim fizycznie,
zachwyca się jej skromnością i uświadamia sobie, że jest zakochany:
Niech
będzie pochwalone domostwo skrywające czystą duszę
– śpiewa w pięknej arii przed domem ukochanej (Quel trouble inconnu- Salut, demeure chaste et pure). Małgorzata tymczasem otwiera skrzynię
przyniesioną przez Mefista i stroi się w piękne szaty oraz klejnoty – pragnie
się podobać ukochanemu. W takim momencie pojawia się u niej zaniedbywana przez
męża sąsiadka. Ten zabawny epizod, w którym Mefistofeles gotów jest uwieść
rzekomą wdowę, byle tylko Faust mógł wykorzystać sam na sam z Małgorzatą,
wprowadza do opery elementy komiczne. Zaniedbywana kobieta – jak sugeruje ta
scena – gotowa jest zaakceptować nawet diabła, byleby nie być sama. Tymczasem
Faust ma skrupuły i gotów jest wycofać się, na co jednak szatan nie pozwala i
kiedy Małgorzata wzywa ukochanego, ułatwia Faustowi wejście do jej sypialni.
Sceny miłosne ukazują, że Małgorzata najpierw nie dowierza i boi się, błagając,
by Faust nie łamał jej serca, a jednocześnie wyznaje mu miłość, deklarując, iż
gotowa jest za niego umrzeć.
Katarzyna Mackiewicz (Małgorzata, sopran) oraz Eric Fennell (Faust, tenor)/ Opera Wrocławska
Akt IV przynosi potępienie Małgorzaty. Scena
rozgrywa się w katedrze, dokąd nieszczęsna, porzucona kobieta przychodzi się
pomodlić. Patrzą na nią zewsząd potępiające spojrzenia ubranych na czarno osób,
jest odpychana, opluwana i poniżana. W centrum owego „kościoła
międzyludzkiego”, jakby powiedział Gombrowicz, stoi Mefistofeles, który
dodatkowo dręczy Małgorzatę obrazami piekła i potępienia. Ta jednak czuje, że
głos, który do niej przemawia, nie należy do Boga i prosi, aby Pan zesłał jej
swój Boski promień, po czym mdleje (piękna, dramatyczna aria: Seigneur, daignez permettre).
Tymczasem powraca z wojny Walenty, brat Małgorzaty,
a widząc ją w ciąży, odrzuca święty medalik i pragnie zabić Fausta w pojedynku.
Staje się jednak odwrotnie: wspomagany przez szatana kochanek siostry pozbawia
go życia w nierównej walce. Umierając, Walenty przeklina Małgorzatę, choć ta błaga
go o wybaczenie.
Noc Walpurgii/Opera Wrocławska
W akcie V Mefistofeles pragnie, by Faust zapomniał o
tym, co się stało, toteż zabiera go w góry Harzu – na Noc Walpurgii. Scena ta
we wrocławskim przedstawieniu również zawiera współczesne nawiązania, bo oto na
balu – oprócz królowych i kurtyzan – pojawiają się ubrani we współczesne
biznesowe uniformy kobiety i mężczyźni z aktówkami. Balet przypomina seksualną
orgię, kiedy zdejmują oni swoje biurowe stroje, pod którymi kryją się skąpe
czerwone dessue. Faust przyłącza się
do bachanaliów, ale w pewnym momencie przypomina sobie o Małgorzacie i każe się
do niej zaprowadzić.
Kolejna scena rozgrywa się w więzieniu, gdzie
bohaterka oczekuje na wyrok śmierci za zabicie nowo narodzonego dziecka. Na
widok Fausta, który z pomocą Mefista przybył ją uwolnić, zaczyna przypominać
utracone szczęście, sprawia jednak wrażenie, jakby nie do końca wierzyła w to,
co dzieje się naprawdę. A kiedy słyszy ponaglenia złego ducha, kategorycznie
odmawia wzięcia udziału w ucieczce. To największa próba dla niej, nie traci jednak
wiary i zawierza swoje życie Bogu. Powierzywszy swoją duszę niebiosom (Anges purs, anges radieux), zostaje
jednak zbawiona, co oznajmia sam Mefisto. Jej postawa przynosi także zbawienie
Faustowi – oboje wędrują ku niebu.
Kończąc operę w taki sposób reżyserka pozostaje
wierna przesłaniu „Fausta” Goethego, w myśl którego „wieczna kobiecość pociąga nas wzwyż” (Das Ewig-Weibliche zieht uns hinan).
Walory wrocławskiego widowiska
Iwona Socha (Małgorzata), Sebastien Gueze/Opera Wrocławska
Miałam okazję obejrzeć „Fausta” w Hali Stulecia dwukrotnie, w obu obsadach. Obaj wykonawcy roli Mefistofelesa dysponowali głębokim mocnym basem, okazali się również dobrymi aktorami, choć rola gruzińskiego śpiewaka, Niki Guliashvili, była bardziej widowiskowa, zaś słoweński bas, Peter Martinčič, starał się być nade wszystko dramatyczny i groźny. Podobnie różniły się od siebie Małgorzaty. Katarzyna Mackiewicz dysponowała przepięknym dramatycznym sopranem, który przemawiał do serca, szczególnie w drugiej części widowiska. Inaczej zagrała też postać bohaterki w scenie śmierci jej brata, kiedy to przytula go jak matka, tworząc figurę piety, co dużo mówi o jej wewnętrznej dojrzałości, jako postaci. Małgorzata Iwony Sochy jest bardziej dziewczęca i dziecinna, a jej sopran, choć brzmiał pięknie, zwłaszcza w ariach miłosnych, nie miał w sobie takiego głębokiego dramatyzmu, jak w przypadku Katarzyny Mackiewicz. Jako Faust bardziej przemówił do mnie swoją interpretacją francuski tenor Sebastien Gueze, może dlatego, że pewniej czuł się w swoim ojczystym języku, niż amerykański tenor liryczny, Eric Fennell. Jako Walenty ogromnie podobał mi się Stanisław Kuflyuk – nie tylko ze względu na wspaniały baryton, ale również dlatego, że był aktorsko bardziej wiarygodny.
ryna Zhytynska (Siebel) i Stanisław Kuflyuk (Walenty)
Na pochwałę zasługuje także koncepcja scenograficzna: zarówno ciekawe projekcje multimedialne, jak na przykład katedra z wszechobecnymi oczami, przypominającymi prace plastyczne schizofreników (Małgorzata zaczyna pogrążać się w samotności i czuje się osaczona), wielofunkcyjna scena obrotowa (wielka klepsydra czasu, dom Małgorzaty, jej sypialnia, bar w scenie balu u szatana, tron podczas Nocy Walpurgii, schody do Nieba itd.). Znakomita była również choreografia Jacka Tyskiego, zwłaszcza w scenie Nocy Walpurgii. No i wspaniale poprowadzone chóry, które w koncepcji Beaty Redo-Dobber, zostały idealnie wkomponowane w całość spektaklu, stanowiąc jego
wielki atut. Muzycznie panował nad wszystkim znakomity dyrygent, Marcin Nałęcz-Niesiołowski. W przypadku
tak wielkich widowisk łatwo spłycić dzieło, a jednak tak się w tym przypadku nie stało. Przeciwnie, otrzymaliśmy
w prezencie na koniec bardzo udanego sezonu wspaniałe, mądre i piękne oraz
spójne artystycznie widowisko. Brawo!
Premiera opery „Faust” Charlesa Gounoda w reżyserii
Beaty Redo-Dobber oraz pod batutą Marcina Nałęcza-Niesiołowskiego odbyła się 23
i 24 czerwca 2017 roku we wrocławskiej Hali Stulecia.
Wielki interpretator muzyki Bacha, jedna z czołowych skrzypaczek świata grająca na instrumencie Antonia Stradivariego i orkiestra, która głęboko wnika w język muzyczny XIX wieku – tak w skrócie zapowiada się drugi w 2019 roku koncert cyklu ICE Classic, w którym spotkają się Philippe Herreweghe, Isabelle Faust i Orchestre des Champs-Élysées. Ich jedyny tegoroczny koncert w Polsce odbędzie się 28 marca w Centrum Kongresowym ICE Kraków.
Philippe Herreweghe, fot. Michiel Hendryckx
Program poprzedniego koncertu ICE Classic, w którym sir Simon Rattle poprowadził London Symphony Orchestra, łączył muzykę orkiestrową XIX (Bruckner) i XX wieku (Bartók). Tym razem koncert przebiegnie pod znakiem niemieckiej symfoniki romantycznej – dzięki dziełom Johannesa Brahmsa i Roberta Schumanna. Wybór II Symfonii C-dur Op. 61 Schumanna jest nieprzypadkowy – kompozycję zaprezentowaną w 1846 roku w lipskim Gewandhausie charakteryzują nawiązania do muzyki Jana Sebastiana Bacha, której Herreweghe jest jednym z najwybitniejszych interpretatorów. Chorałowy początek, cytaty z Musikalisches Opfer są tym, co twórca Collegium Vocale Gent bezbłędnie odczytuje w muzycznej narracji Schumanna, pełnej iście beethovenowskiego rozmachu, choć snutej przez kompozytora w okresie choroby.
Orchestre des Champs Elysees
Założona w 1991 roku Orchestre des Champs-Élysées realizuje ambitne zadanie, jakie postawił przed zespołem jego szef – Philippe Herreweghe. Jest nim zbliżenie się do brzmienia z epoki i jak najwierniejsze oddanie intencji kompozytora. Wierność historyczna, ale i głębokie zrozumienie dzieła towarzyszą występom zespołu w najważniejszych salach koncertowych świata – wiedeńskiej Musikverein, amsterdamskiej sali Concertgebouw, londyńskim Barbican Centre, frankfurckiej Alte Oper, Filharmonii Berlińskiej i Monachijskiej, a także współczesnej sali Gewandhaus.
W pierwotnym Gewandhausie, tym samym, który gościł pierwsze wykonanie Schumannowskiej symfonii, odbyła się w 1879 roku premiera Koncertu skrzypcowego D-dur op. 77 Johannesa Brahmsa, którą kompozytor poprowadził osobiście. Partię solową wykonał Józef Joachim, jeden z największych skrzypków XIX wieku, u którego Brahms zasięgał licznych wskazówek podczas komponowania i któremu dzieło zadedykował.
Isabelle Faust, credit Felix Bröde
Isabelle Faust, jedna z czołowych skrzypaczek świata, uważnie te wskazówki przestudiowała. Podobnie jak Józef Joachim, Faust zagra na legendarnych skrzypcach Antonia Stradivariego. Określenie „legendarny”, a może wręcz „baśniowy” pasuje jak ulał do instrumentu artystki, a to za sprawą nazwy, jaką mu nadano – „Śpiąca królewna” (podobnie jak stradivariusowi innej wielkiej skrzypaczki, Idy Haendel). Skrzypce mistrza z Cremony zyskały to miano z powodu trwającego blisko półtora wieku „uśpienia” na strychu zamku Höllinghofen. Były rodowym skarbem rodu Boeselagerów, którego członkowie o nich... zapomnieli.
Isabelle Faust, credit Felix Bröde
Instrument na moment „ożył” w początku XX wieku w rękach Wilmy von Boeselager, później przetrwał burzliwy okres II wojny światowej w jednym ze szwajcarskich banków, a w 1995 roku został wykupiony przez Landeskreditbank w Badenii-Wirtembergii. Rok później bank udostępnił skrzypce młodej, świetnie się zapowiadającej niemieckiej skrzypaczce Isabelle Faust, której kariera potoczyła się w zawrotnym tempie. Ze „Śpiącą królewną” Faust zdobyła w kolejnym roku nagrodę Gramophone w kategorii „Młody artysta roku”, później posypały się kolejne laury – Diapason d'Or (2010), nagroda Echo Klassik (2012) i znów Gramophone (2012). W 2017 roku artystka po raz trzeci została uhonorowana nagrodą brytyjskiego magazynu, tym razem w kategorii „Nagranie roku” za koncerty skrzypcowe Wolfganga Amadeusza Mozarta wykonane z Il Giardino Armonico.
Zarówno Isabelle Faust, jak i Philippe Herreweghe w Polsce już koncertowali. Oboje pojawili się na Festiwalu Chopin i Jego Europa. Szef Collegium Vocale Gent ze swoim zespołem wykonał Pasję Mateuszową Jana Sebastiana Bacha w 1998 roku w Krakowie podczas Festiwalu Beethovenowskiego (organizowanego wówczas przez Biuro Festiwalowe Kraków 2000 – protoplastę KBF). Faust w 2016 roku występowała na Akademii Mozartowskiej we Wrocławiu. Ponadto Herreweghe w marcu 2018 roku dyrygował Pasją według św. Mateusza Jana Sebastiana Bacha w siedzibie NOSPR, a w listopadzie z Królewską Orkiestrą Concertgebouw wykonał utwory Webera, Beethovena i Brahmsa w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu. Dorota Szwarcman pisała wówczas na swoim blogu: „Brahms, wydaje mi się, bardzo pasuje do charakteru jego sztuki dyrygenckiej, do spokojnej refleksyjności i głębi”.
Philippe Herreweghe, fot. Michiel Hendryckx
Robert Piaskowski, dyrektor KBF ds. programowych, zapowiada: W ramach cyklu ICE Classic gościmy coraz częściej w Krakowie gigantów muzyki klasycznej. To zarówno wybitni śpiewacy i śpiewaczki, cenieni instrumentaliści, sławni dyrygenci, jak i rozpoznawalne zespoły orkiestrowe. Cykl pozwala nam odkrywać fascynujące oblicze muzyki klasycznej: ciekawy repertuar, niecodzienne interpretacje, osobowości twórców. Najbliższy koncert to spotkanie z muzyką romantyczną, ale wykonywaną na dawnych instrumentach. Do Krakowa wraca jeden z najwyżej cenionych dyrygentów w świecie muzyki dawnej, legendarny założyciel Collegium Vocale Gent - Philippe’a Herreweghe. Niejeden meloman wychował się na jego interpretacjach i nagraniach kanonu światowej muzyki, melomani mogą pamiętać jego wykonanie Pasji wg św. Mateusza prezentowaną pod koniec lat 90.tych, w ramach Cyklu Wielkich Wykonań, albo jego Pieśni Brahmsa zaprezentowane w Krakowie w 2005 r. Tym razem wystąpi z założoną przez siebie Orchestre des Champs-Élysées i jedną z cenioną skrzypaczką Isabelle Faust. Niezapomniane wrażenia gwarantowane.
Dla KBF Mateusz Ciupka, autor bloga „Szafa melomana”
Utwory Josepha Haydna i Carla Philipa Emanuela
Bacha w dialogu z kompozycjami Mozarta, we wspaniałych interpretacjach – na
początek trwającej właśnie Akademii Mozartowskiej.
Program Akademii Mozartowskiej odsłania przed nami różne oblicza słynnego
kompozytora. Autor - Giovanni Antonini
tak go skonstruował, aby zacząć od okresu młodzieńczego, kiedy Mozart powoływał
się jeszcze na swoich mistrzów, a na dojrzałej, słynnej operze "Wesele
Figara" kończąc. Można mieć wątpliwości, czy bez Josepha Haydna i Carla Philipa Emanuela Bacha Mozart osiągnąłby
szczyty swego geniuszu, ale z całą pewnością zestawienie jego utworów z
mistrzami pozwala zrozumieć subtelne podobieństwa,, mimo niepowtarzalności
autora "Requiem".
Mozart radosny
Początek Akademii był szczególnie elektryzujący, a to ze względu na
wykonawców: olśniewającą Isabelle Faust oraz Giovanniego
Antoniniego ze swoim Il Giardino
Armonico. W zestawieniu utworów usłyszeliśmy
najpierw dojrzałego, lirycznego i niezwykle emocjonalnego Haydna w Symfonii
f-moll nr 49 "La Passione", w drugiej zaś części
- Uwerturę do opery "L’isola disabitata" ("Wyspa
bezludna"). Nazwa powstałego w 1768 roku utworu "La
Passione" wskazywałaby na to, iż był skomponowany na Wielki Tydzień, choć
niektórzy twierdzą, że ma ona teatralną proweniencję. Bez wątpienia jednak
swoją emocjonalnością poprzedza utwory z okresu "Sturm und Drang",
choćby Beethovena. Natomiast opera miała swą premierę 6 grudnia 1779 roku,
w dniu imienin księcia Mikołaja Esterházy. Uwertura jest obecnie najbardziej
znaną jej częścią.
Isabelle Faust i Giovanni Antonini, fot. B. Beszlej
Mozart napisał sześć kwartetów smyczkowych pod urokiem serii kwartetów
smyczkowych Haydna i dedykował mu je. Haydn zresztą odwzajemniał sympatię i
adorację młodego kompozytora, którego cenił niezwykle wysoko, o czym wiemy z
jego listu do ojca Wolfganga - Leopolda Mozarta.
Niemiecka skrzypaczka Isabelle Faust zachwyciła swoją
interpretacją Mozarta. Ubrana w spodnie i oryginalną tunikę, krótko ostrzyżona,
b y ł a młodym Mozartem - z jego radością tworzenia i młodzieńczym wigorem.
Nieomal tańczyła na scenie, tworząc niekiedy z prowadzącym koncert Antoninim
radosny duet. Bo właśnie radość tworzenia zapanowała nad
całością, zaś Isabelle zdawała się swoją osobą dominować nad wspaniałym
skądinąd zespołem muzyków towarzyszących. Zagrała dwa koncerty skrzypcowe
Mozarta: B-dur i A-dur, wydobywając nie tylko ich urodę, ale właśnie
młodzieńczość. To dzięki niej mogliśmy sobie wyobrazić, że tak właśnie mógłby
zagrać te utwory sam kompozytor. W wywiadzie z Isabelle Faust w lutowym numerze
"Muzyka w Mieście" możemy przeczytać takie oto znamienne słowa:
Zawsze ciekawiły mnie intencje kompozytora, sposób jego myślenia o
muzyce, oczekiwania związane z wykonaniem dzieła. Za każdym razem staram
się tego dowiedzieć, choć zdaję sobie sprawę, jak bardzo iluzoryczna bywa taka
wiedza.
Isabelle Faust, fot. B. Beszlej
Koncert dowiódł jednak, że owe intuicje nie zawiodły skrzypaczki. Dała przepiękny, porywający popis gry na skrzypcach. Szczególnie
olśniewające było wykonanie Koncertu skrzypcowego A-dur, z cudownym menuetem na
końcu. Publiczność oklaskiwała ją na stojąco i zachęciła do bisowania, dzięki
czemu mogła jeszcze delektować się Rondem C-dur KV 373.
Mozart uduchowiony i galant
Drugim mistrzem i przyjacielem Mozarta był Carl Philip Emanuel Bach -
bardzo wówczas znany i doceniany syn Jana Sebastiana, choć z pewnością młody
kompozytor był bardziej przywiązany do Jana Christiana Bacha, o czym świadczą
listy do ojca, w których wyraża się o synu Jana Sebastiana z największą
czcią i miłością. Carl Philip Emanuel spędził na służbie króla praskiego
trzydzieści lat, komponując przede wszystkim utwory na instrumenty klawiszowe. Jednak
dopiero po przeprowadzce do Hamburga stworzył swoje najwspanialsze dzieła:
piękne kwartety na flet, altówkę, wiolonczelę i instrument klawiszowy..
Christine Schornsheim i soliści Wrocławskiej Orkiestry Barokowej w NFM oraz Dora Ombodi flet, foto B. Beszlej
Podczas koncertu Christine
Schornsheim (pianoforte) z solistami Wrocławskiej Orkiestry Barokowej
mieliśmy okazję wysłuchać Koncertu fortepianowego Es-dur, oraz Sonaty G-dur z
udziałem flecistki Dóra Ombodi.
Wyznam jednak, że dominacja fletu nad pozostałymi instrumentami brzmiała jakoś
szkolnie i kompletnie mnie nie porwała. No, może z wyjątkiem Presto, gdzie flet zabrzmiał subtelniej,
podobnie jak w utworze na bis.
Zdecydowanie lepiej brzmiały utwory z udziałem skrzypiec (Zbigniew Pilch). Mozart z całą
pewnością okazał się doskonalszy od swego mistrza. Jego utwory wydobywały nie
tylko piękno brzmienia pianoforte, ale również odznaczały się cudowną harmonią
melodii prowadzonych przez wszystkie instrumenty. O ile Carl Philipp Emanuel
był galant, to kompozycje Mozarta,
choć równie eleganckie i przyjemne, były jednak czymś więcej: poza pięknym
brzmieniem, które pieściło ucho, koiły także duszę.
Christine Schornsheim, fot. B. Beszlej
Przed nami divertimenta, muzyka liturgiczna i opera „Wesele Figara” – uczta
muzyczna trwa, zaś Mozartobjawi z
pewnością jeszcze niejedno swoje oblicze.
Artykuł ukazał się na portalu Kulturaonline 12 lutego 2016 r.
Program 2 Polskiego Radia kontynuuje współpracę z Teatrem Polskim w Warszawie i zaprasza w 2019 roku na nowy cykl słuchowisk pt. „Europa po polsku”. W jego ramach, na deskach stołecznej sceny, zostaną wystawione klasyczne dzieła literatury europejskiej w przekładach na język polski. Pierwsza transmisja na antenie radiowej Dwójki już w najbliższą niedzielę 10 lutego – będzie to „Faust” Goethego w przekładzie Jacka Stanisława Burasa i w reżyserii Dariusza Błaszczyka. Początek o godz. 16.00.
Radiowa Dwójka inauguruje nowy cykl słuchowisk „Europa po polsku” – realizowanych we współpracy z Teatrem Polskim w Warszawie. W ramach tej inicjatywy zaprezentowane zostaną istotne dla kultury europejskiej dzieła literackie w polskich przekładach. – 10 lutego o godz. 16.00 rozpoczynamy „Faustem” Goethego w przekładzie Jacka St. Burasa i w reżyserii Dariusza Błaszczyka, znakomitego reżysera, laureata Grand Prix ubiegłorocznego Festiwalu „Dwa Teatry” – mówi Małgorzata Szymankiewicz, kierowniczka redakcji literackiej radiowej Dwójki.
„Faust” Johanna Wolfganga von Goethego to jeden z najważniejszych tekstów kultury europejskiej. Ukazany przez autora Faust to archetypiczna postać naukowca, przywoływana także w wielu innych tekstach literackich, który posiadł całą dostępną wiedzę, ale nie przyniosło mu to spełnienia. W poszukiwaniu szczęścia zawiera układ z szatanem – odda mu swoją duszę, jeśli zazna upragnionego szczęścia. W tym dramacie Goethe stawia wiele istotnych pytań – o naturę i źródło zła, o pragnienie wiecznej młodości, o miłość, która nie cofa się przed największym poświęceniem.
W słuchowisku w reżyserii Dariusza Błaszczyka w roli tytułowej wystąpi Szymon Kuśmider, a partnerować mu będą: Tomasz Drabek (Mefistofeles), Ewa Makomaska (Czarownica), Hanna Skarga (Małgorzata), Katarzyna Strączek (Marta), Antoni Ostrouch (stary chłop), Marcin Jędrzejewski (Duch) i Adam Cywka (Wagner).
Interesująco zapowiada się warstwa dźwiękowa – muzykę skomponował Michał Jacaszek, autor muzyki elektronicznej, który w spektaklu współpracuje z Mieczysławem Litwińskim, multiinstrumentalistą, odpowiedzialnym tutaj za motywy ezoteryczne i kabalistyczne.
Transmisja z Teatru Polskiego w Warszawie w Programie 2 Polskiego w niedzielę 10 lutego o godz. 16.00. Transmisja wideo na stronie dwojka.polskieradio.pl.
Wspaniałe koncerty
i kursy mistrzowskie oraz muzykaWofganga Amadeusza
Mozarta i jego mistrzów w znakomitych aranżacjach i wykonaniu.
Wystąpią m.in. Isabelle Faust i Il Giardino Armonico, Christine
Schornsheim oraz Olga Pasiecznik. Akademię poprowadzi Giovanni Antonini.
Na zakończenie zabrzmi "Wesele Figara".
Idea i tradycja Akademii
NFM już
po raz trzeci organizuje Akademię poświęconą wybitnemu kompozytorowi. W
minionych latach Akademię Bachowską
poprowadził Philippe Herreweghe, a Händlowską - Paul
McCreesh. Ten rok należy do Mozarta, m.in. z racji jego 260. rocznicy
urodzin.
Pomysł
Akademii zapożyczyliśmy od Philippe Herreweghe, ale twórczo go zmodyfikowaliśmy - powiedział podczas
konferencji prasowej dyrektor NFM - Andrzej Kosendiak. W
przeciwieństwie do Maestro, każdego roku prezentujemy innego mistrza
kompozycji, który prezentowany jest przez uznanego mistrza batuty. W tym roku
jest to wspaniały artysta oraz zespół, któremu przewodzi - Giovanni
Antonini i Il Giardino Armonico. Jednakże główną ideą
Akademii jest spotkanie mistrzów ze zdolną młodzieżą, która znajduje
się na początku swej drogi artystycznej.
Mozart i jego mistrzowie
Prezentując
program tegorocznej Akademii, jej dyrektor artystyczny - Jarosław Thiel
zapowiedział na finał "Wesele Figara" - operę włoską,
której wykonanie przypadnie na Dzień św. Walentego. Znakomici artyści, m.in.
Olga Pasiecznik jako Contessa, Christian Senn jako
Conte, Veronica Cangemi - Susanna, João Fernandes -
Figaro. Światowej sławy śpiewakom towarzyszyć będzie Wrocławska Orkiestra
Barokowa.
Izabelle Faust/NFM
Jednak
podczas trwania tegorocznej Akademii usłyszymy nie tylko Mozarta, ale także
jego mistrzów: J. Haydna i C. Ph. E. Bacha. Podkreślił także, że w
repertuarze tym usłyszymy wybitną niemiecką skrzypaczkę - Isabelle
Faust, należącą obecnie do czołówki mistrzów tego instrumentu.
Interesującym eksperymentem będzie również połączenie barokowych skrzypiec z
muzyką klasyczną.
Mimo
różnicy wieku Mozart zaprzyjaźnił się z Haydnem i pobierał u niego nauki - wyjaśniał podczas
konferencji Jarosław Thiel.Haydn miał wielki wpływ na
rozwój muzyki i powstanie stylu klasycznego - wprowadzenie nowego języka
muzycznego, charakterystycznego dla klasycyzmu. To dzięki niemu Mozart mógł
dalej rozwijać ten styl.
W
wykonaniu Isabelle Faust i Il Giardino Armonico usłyszymy Symfonię
f-moll nr 49, Hob.: I:49 "La passione” J. Haydna w zestawieniu z I
Koncertem skrzypcowym B-dur KV 207 W. A. Mozarta.
Drugi
koncert ma charakter kameralny - wyjaśniał Jarosław Thiel. Mozart
napisał sześć kwartetów smyczkowych zadedykowanych swojemu mistrzowi i są to
najbardziej pokreślone partytury kompozytora, co dowodzi, że chciał dorównać
swojemu mistrzowi. Ta muzyka kameralna antycypuje dzieła Brahmsa i
Szostakowicza, jeśli chodzi o zawartość emocjonalną i nowe rozwiązania techniki
kompozytorskiej.
Tak więc
usłyszymy Uwerturę do opery "L’isola disabitata Hob." J.
Haydna i V Koncert skrzypcowy A-dur KV 219 Mozarta.
Drugim
mistrzem był dla Mozarta Carl Philipp Emanuel Bach. Był to czas, w którym
generacja synów J.S. Bacha zdominowała życie muzyczne w Europie. Mozart uczył
się w Londynie u Jana Christiana Bacha, a jego idolem pozostał
również Philipp Emanuel Bach, którego wręcz uwielbiał. Gwiazdą tego koncertu
będzie Christine Schornsheim - specjalistka wykonawstwa muzyki
baroku i klasycyzmu, która tym razem zasiądzie przed pianoforte (prototypie
fortepianu). Christine Schornsheim jest przy tym pedagogiem z ogromnym
doświadczeniem, którym podzieli się podczas warsztatów Akademii. W jej
wykonaniu usłyszymy dwa utwory C. Ph. E. Bacha oraz dwa
kwartety fortepianowe Mozarta.
Młodzi muzycy z mistrzami
Kolejny
koncert w ramach tych wyjątkowych spotkań, zatytułowany "Matinée", będzie podsumowaniem
jednego z kursów mistrzowskich odbywających się w ramach Akademii. Tym
razem wystąpią tegoroczni podopieczni Christiny Schornsheim –
wybitnej niemieckiej klawesynistki i pianistki specjalizującej się w
wykonawstwie historycznym.
Giovanni Antonini, fot. B. Beszlej
Zwieńczeniem
kilku dni pracy ze studentami będzie koncert, który poprowadzi Stefano
Barneschi - skrzypek, koncertmistrz zespołu Il Giardino
Armonico. W pracy ze studentami wspierać go będą koledzy z zespołu:
skrzypek Marco Bianchi oraz wiolonczelista Marcello
Scandelli. O stronę wokalną zadba Agnieszka Franków-Żelazny oraz wybitny
szwajcarski bas baryton - Stephan MacLeod. W
programie tego koncertu znajdzie się muzyka liturgiczna młodego Mozarta.
Akademia
Mozartowska odbędzie się w dniach od 9 do 14 lutego 2016 roku w Narodowym Forum Muzyki we
Wrocławiu.
Zapowiedź ukazała się na portalu Kulturaonline 8 lutego 2016 r.
Royal Philharmonic Orchestra zaliczana jest do najlepszych orkiestr na świecie. Kolejne jej nagrania zapisują się złotymi zgłoskami w historii fonografii, koncerty natomiast zapadają w pamięć i serca kolejnych pokoleń miłośników muzyki. Podczas pierwszego koncertu tego zespołu w Narodowym Forum Muzyki zabrzmią utwory Richarda Wagnera, Edvarda Griega i Jeana Sibeliusa. Poprowadzi je wybitny dyrygent i obecny szef artystyczny zespołu – Vasily Petrenko. W roli solisty wystąpi Simon Trpčeski, znakomity macedoński pianista.
Royal Philharmonic Orchestra / Pinchas Zukerman
Richard Wagner przeszedł do historii muzyki jako wielki reformator opery i twórca epokowych dzieł należących do tego gatunku muzycznego. Reszta jego kompozycji pozostaje na marginesie dorobku twórcy. Tak też jest z udaną nastrojową uwerturą koncertową Faust. Początkowo kompozytor planował napisanie symfonii opartej na wątkach zaczerpniętych z dramatu Johanna Wolfganga Goethego, jednak później porzucił tę ideę, a pomysły muzyczne połączył w uwerturę, która ostateczny kształt uzyskała w 1855 roku. To dzieło mroczne, pełne dramatyzmu, kończące się jednak uroczyście i pogodnie.
Także następny utwór w programie koncertu, czyli Koncert fortepianowy a-moll Edvarda Griega, to dzieło wczesne. Norweski twórca napisał tę kompozycję w 1868 roku, kiedy miał zaledwie dwadzieścia cztery lata. Słychać tu zarówno romantyczny patos, wpływy twórczości podziwianego przez niego Roberta Schumanna, jak i echa norweskiej muzyki ludowej. To pełne rozmachu wirtuozowskie dzieło bardzo szybko zdobyło ogromną popularność i po dziś dzień należy do najczęściej wykonywanych kompozycji Griega. Daje pianiście zarówno możliwość zaprezentowania świetnej techniki, jak i sposobność zbudowania bardzo specyficznego, chłodnego i surowego nastroju, tak często kojarzonego z muzyką stworzoną przez kompozytorów pochodzących z północnej części Europy.
Koncert zwieńczy wykonanie monumentalnej II Symfonii D-dur fińskiego kompozytora Jeana Sibeliusa. Dzieło to powstawało w latach 1901–1902, a twórca rozpoczął pracę nad nim podczas zimowego pobytu we włoskim Rapallo. Prawykonanie odbyło się w marcu 1902 roku w Helsinkach pod batutą autora. Krytyka przyjęła kompozycję z zachwytem, co utwierdziło pozycję Sibeliusa jako jednego z czołowych symfoników przełomu wieków. Kompozytor określił Drugą mianem „spowiedzi duszy”. To muzyka pełna dramatyzmu i patosu, w której nie brak jednak także odcinków brzmiących surowo i chłodno. Konflikty i wahania zaprezentowane w pierwszych trzech częściach prowadzą do pełnej blasku, porywającej apoteozy.
Program:
R. WagnerFaust – uwertura koncertowa E. GriegKoncert fortepianowy a-moll op. 16 *** J. Sibelius II Symfonia D-dur op. 43
Wykonawcy:
Vasily Petrenko – dyrygent Simon Trpčeski – fortepian Royal Philharmonic Orchestra
18 lipca 2024 r., koncertem w wykonaniu Álvaro Iborra Jiménez & Friends na dworcu w Żarowie rozpocznie się 25. edycja Festiwalu Bachowskiego w Świdnicy. Klarnecista wystąpi także nazajutrz w Muzeum Kupiectwa w Świdnicy. Ale dopiero o 19.00 usłyszymy w Kościele Pokoju w Świdnicy W. A. Mozarta, J. Haydna i Ch. W. Glucka w wykonaniu Bruno de Sá (sopran) i Capella Cracoviensis pod batutą Jana Tomasza Adamusa - szefa festiwalu. Jakie atrakcje czekają ponadto na melomanów?
PROGRAM
18.07 czwartek
Żarów | dworzec kolejowy 21:00
scena nocna
Johannes Brahms: Kwintet klarnetowy
Wykonawcy:
ÁLVARO IBORRA JIMÉNEZ & FRIENDS
Álvaro Iborra Jiménez klarnet
Urodzony w Pampelunie (Hiszpania) Álvaro Iborra Jiménez rozpoczął studia muzyczne w Tafalli, kontynuował je w Pampelunie, a następnie w Saragossie u Emilio Ferrando, gdzie uzyskał najwyższe oceny. Swoje umiejętności doskonalił w Karlsruhe pod okiem Wolfganga Meyera. W zakresie muzyki dawnej studiował grę na klarnecie historycznym u Lorenza Coppoli w ESMUC w Barcelonie.
Álvaro Iborra Jiménez był laureatem wielu nagród na konkursach muzyki kameralnej: w Saragossie (2002), Burgos (2005), Weronie (2006) i Bari (2007). Był członkiem Baskijskiej Orkiestry Młodzieżowej, Narodowej Orkiestry Młodzieżowej Hiszpanii i The World Orchestra.
Pracował i współpracuje z takimi zespołami jak Concentus Musicus Vienna, Chamber Orchestra of Europe, Bachakademie Stuttgart, Freiburg Baroque Orchestra, Wrocławska Orkiestra Barokowa, Insula Orchestra, Nowa Orkiestra z Kolonii, Orkiestra Euskadi, Orkiestra Symfoniczna Orkiestra i Chór z Madrytu, Orkiestra Symfoniczna w Bilbao, Windband z Madrytu i zespół Enigma (Saragossa).
Wolfgang Amadeus Mozart: Aer tranquillo e dì sereni (Il rè pastore)
Joseph Haydn: Symfonia nr 77 | Vivace
Wolfgang Amadeus Mozart: Lugi da te (Mitridate)
Joseph Haydn: Symfonia nr 77 | Andante sostenuto
Christoph Willibald Gluck: Opprimete i contumaci (La Clemenza di Tito)
—
Wolfgang Amadeus Mozart: E Susanna non vien!... Dove sono i biei momenti (Le nozze di Figaro)
Joseph Haydn: Symfonia nr 77 | Menuetto. Allegro
Wolfgang Amadeus Mozart: In quali eccessi... Mi tradì quell'alma ingrata (Don Giovanni)
Joseph Haydn: Symfonia nr 77 | Finale. Allegro spiritoso
Niccolò Piccinni: Furie di donna irata (La buona figliuola)
Bruno de Sá sopran
Gwiazdą pierwszego koncertu w Kościele Pokoju podczas tegorocznego Festiwalu Bachowskiego będzie Bruno de Sá - sopranista, jeden z najbardziej fascynujących głosów naszych czasów. To prawdziwy męski sopran o rozległej skali, wirtuozowskiej koloraturze i krystalicznych wysokich dźwiękach. W Kościele Pokoju zaśpiewa arie Mozarta, Glucka i Picciniego, a towarzyszyć mu będzie Capella Cracoviensis po dyrekcją Jana Tomasza Adamusa.
Spośród występów Bruno de Sá należy wymienić m.in. debiut na Festiwalu Muzyki Dawnej w Innsbrucku jako Aminta w „L'Olimpiade” Vivaldiego pod dyrekcją Alessandro de Marcchi, debiut w roli Orfeusza w „Orfeuszu i Eurydyce” Glucka pod dyrekcją Michaela Hoffstettera (Gluckfestspiele), barokowe pasticcio „Sehnsucht” w reżyserii Andreasa Rosara i pod dyrekcją Philipa Armbrustera (Oper Dortmund), Aminta w „Aminta e Fillide” Haendla pod dyrekcją George'a Petrou (Händel-Festspiele Göttingen), pasticcio „Siface” z Capellą Cracoviensis pod dyrekcją Jana Tomasza Adamusa (Opera Rara Kraków), „Stabat Mater” Pergolesiego pod dyrekcją Reinharda Goebela (Verbier Festival), Cleofide w „Alessandro nell'Indie” Vinciego w reżyserii Maxa Emanuela Cenčica i pod dyrekcją Martyny Pastuszki (Bayreuth Baroque) oraz Stephano w „Roméo et Juliette” Gounoda w reżyserii Erica Rufa i pod dyrekcją Pierre'a Duoussauda (Opéra de Rouen Normandie).
Młody brazylijski sopranista zainaugurował sezon 2023/24, solowym programem „Neapolitan School”, który zaprezentuje na Festiwalu Oper Barokowych w Bayreuth wraz z Nuovo Barocco pod kierownictwem Dimitrisa Karakantasa. Pojawi się też w Opéra Royal w Wersalu, Opéra de Rouen Normandie, Théâtre des Champs-Elysées w Paryżu i wreszcie w wiedeńskiej Staatsoper u boku gwiazd baroku, takich jak Cecilia Bartoli i Max Emanuel Cenčic.
Ponadto powróci na Gluckfestspiele, aby zaśpiewać rolę Sesto w „La Clemenza di Tito” Glucka (Margravial Operahouse Bayreuth, Ekhof Theater Gotha). Zaśpiewa także Kleopatrę w „Marc'Antonio e Cleopatra” Hassego z {oh!} Orkiestrą pod dyrekcją Martyny Pastuszki (Katowice, Dortmund), a także Farnaspe w „Adriano in Siria” Grauna pod dyrekcją Dorothee Oberlinger — produkcji, która zostanie zaprezentowana w Schloßtheater Sanssouci w Poczdamie.
CAPELLA CRACOVIENSIS
Jan Tomasz Adamus
BELLINI: OH! QUANTE VOLTE | BRUNO DE SA
***
19.07 piątek
Katedra pw. św. Stanisława i Wacława 22:00
Olivier Messiaen: Vingt regards sur l’enfant-Jésus / 20 spojrzeń na Dzieciątko Jezus
Wioletta Fluda-Tkaczyk fortepian
***
20.07 sobota
Pożarzysko | kościół św. Józefa 11:00
śniadanie na trawie
Wolfgang Amadeus Mozart: Kwintet klarnetowy
ÁLVARO IBORRA JIMÉNEZ & FRIENDS
Álvaro Iborra Jiménez klarnet
Katarzyna Olszewska Szymon Strzelczyk skrzypce
Natalia Reichert altówka
Monika Hartmann wiolonczela
⭢ kosze piknikowe mile widziane
***
20.07 sobota
Kościół Pokoju 18:00
Johann Sebastian Bach: kantata Schau, lieber Gott, wie meine Feind BWV 153
Johann Sebastian Bach: kantata Nun komm, der Heiden Heiland BWV 61
AKADEMIA BACHOWSKA
Joanna Zaucha sopran
Matylda Staśto alt
Zbigniew Malak tenor
Sebastian Szumski bas
Robert Bachara Agnieszka Świątkowska skrzypce
Jacek Dumanowski Dymitr Olszewski altówka
Konrad Górka wiolonczela
Marek Toporowski organy/kierownictwo muzyczne
***
Marcin Masecki, fot. Magda Hueckel
Ten pianista, kompozytor, aranżer, dyrygent, kurator i pedagog Festiwalu Bachowskiego w Świdnicy - gościł na nim dotąd czterokrotnie — w 2017 roku był nawet festiwalowym artystą rezydentem (grał wówczas Chopina na pianinie, Mozarta na historycznym pianoforte, a Bacha na pozytywie organowym). W 2020 roku grał w Kościele Pokoju „Wariacje Goldbergowskie”, a ostatnio, w listopadzie 2023 - Schuberta w sali teatralnej Świdnickiego Ośrodka Kultury.
Marcin Masecki regularnie koncertuje z repertuarem klasycznym — solo, w składzie kameralnym lub z orkiestrami. Jest stałym kuratorem warszawskiego życia muzycznego, organizując festiwale i projekty łączące muzyków z różnych środowisk. Co roku prowadzi klasę improwizacji na Festiwalu Ensemble w Książu.
Współprowadzi również orkiestrę Jazz Band Młynarski-Masecki, grającą przedwojenny polski jazz w autorskich opracowaniach.
Jako kompozytor zadebiutował w maju 2023 swoim nowym poematem symfonicznym „W Wariacjach Goldbergowskich są trzy polonezy” eksplorującym związki między twórczością Bacha a naszym tańcem narodowym. Ma na koncie trzy symfonie i jeden koncert fortepianowy.
Pisze również dla filmu oraz dla teatru. Jest laureatem Orła za muzykę do filmu „Powrót do tamtych dni”. Był aranżerem, kompozytorem i konsultantem muzycznym filmu „Zimna wojna” Pawła Pawlikowskiego (nagroda „Najlepszy Reżyser” w Cannes). Wcześniej stworzył m.in. ścieżkę dźwiękową do filmu „O zwierzętach i ludziach” Łukasza Czajki, „Fuck for Forrest” Michała Marczaka, oraz „Obce niebo” Dariusza Gajewskiego.
Regularnie współpracuje z Polskim Radiem, Teatrem Studio, Barem Studio oraz orkiestrami MACV i Capellą Cracoviensis.
20.07 sobota
Kościół Pokoju 20:00
Ludwig van Beethoven: 3 ostatnie sonaty fortepianowe
— Sonata nr 30 E-dur
— Sonata nr 31 As-dur
— Sonata nr 32 c-moll
Marcin Masecki fortepian
***
21.07 niedziela
Kościół Pokoju 10:00
nabożeństwo kantatowe
AKADEMIA BACHOWSKA
Joanna Zaucha sopran
Matylda Staśto alt
Zbigniew Malak tenor
Sebastian Szumski bas
Robert Bachara, Agnieszka Świątkowska skrzypce
Jacek Dumanowski, Dymitr Olszewski altówka
Konrad Górka wiolonczela
Marek Toporowski organy / kierownictwo muzyczne
***
21.07 niedziela
Michałkowa | kościół św. Anny 12:30
śniadanie na trawie
Vivaldi Corrette Platti: Sonaty
Monika Hartmann wiolonczela
Natalia Olczak klawesyn
⭢ kosze piknikowe mile widziane
***
21.07 niedziela
Kościół Pokoju 19:00
Wolfgang Amadeus Mozart: Kwintet fortepianowy Es-dur
Ludwig van Beethoven: Kwintet fortepianowy Es-dur
MARCIN MASECKI & FRIENDS
Gilles Vanssons obój
Álvaro Iborra Jiménez klarnet
Krzysztof Stencel róg
Carles Valles fagot
Marcin Masecki fortepian
***
21.07 niedziela
Niedźwiedzica | kościół św. Mikołaja 21:30
koncert nocny
Bach & L’Italie
Justin Taylor klawesyn
***
22.07 poniedziałek
Jugowice | magazyn dworcowy 20:00
Franz Schubert: Sonata nr 21 B-dur (ostatnia sonata)
Marcin Masecki fortepian
***
23.07 wtorek
Walim | kościół św. Jadwigi Śląskiej 20:00
Franz Schubert: Oktet F-dur
ROBERT BACHARA & CO.
Álvaro Iborra Jiménez klarnet
Felix Polet róg
Tomasz Wesołowski fagot
Robert Bachara skrzypce
Natalia Reichert altówka
Monika Hartmann wiolonczela
Łukasz Macioszek kontrabas
***
24.07 środa
Muzeum Dawnego Kupiectwa 18:00
Johann Nepomuk Hummel: Septet fortepianowy op. 74
Tami Krausz flet
Gilles Vanssons obój
Krzysztof Stencel róg
Dymitr Olszewski altówka
Aleksandra Buczyńska-Kusak wiolonczela
Rafał Gorczyński kontrabas
Eliza Pawłowska fortepian
***
24.07 środa
Olszyniec | kościół św. Anny 20:00
Max Reger: Suita
Anton Webern: Langsamer Satz
skrzypce tba
Dymitr Olszewski altówka
Teresa Kamińska wiolonczela
***
25.07 czwartek
Żarów | dworzec kolejowy 21:00
scena nocna
Biber: sacrum/profanum
Aleksandra Owczarek skrzypce
Klaudia Łoboda klawesyn
***
Kristian Bezuidenhout, fot. Marco Borggreve
Kristian Bezuidenhout! Pianista uznawany z jednego z największych interpretatorów muzyki klasycznej i romantycznej na historycznych instrumentach.
Artysta jest dyrektorem artystycznym Freiburger Barockorchester i głównym gościnnym dyrygentem English Concert. Jako solista jest regularnym gościem wiodących zespołów, w tym Les Arts Florissants, Orchestra of the Age of Enlightenment, Concertgebouworkest, Chicago Symphony Orchestra i Leipzig Gewandhausorchester; gościnnie dyrygował (od klawiatury) Orchestra of the Eighteenth Century, Tafelmusik, Collegium Vocale, Juilliard 415, Kammerakademie Potsdam i Dunedin Consort.
W obecnym sezonie artystycznym występuje z wieloma zespołami, takimi jak Orchestre National de Belgique, La Scintilla, Tafelmusik Baroque, Camerata Salzburg i Australian Chamber Orchestra oraz w recitalach ze słynnymi muzykami — w tym Isabelle Faust i Kristin von der Goltz, z którymi odbywa tournée po Japonii. Odwiedza ponadto wiele krajów Europy z Jean-Guihen Queyras, Antoine Tamestit, Rachel Podger, Amandine Beyer, Marco Ceccato i Chiaroscuro Quartet.
Bogata w liczne nagradzane wielokrotnie płyty dyskografia Kristiana Bezuidenhouta (związany jest on z wydawnictwem Harmonia Mundi) obejmuje m.in. komplet utworów Mozarta na fortepian solo. Wśród ostatnio wydanych albumów należy wymienić „Winterreisse” z Markiem Padmore, sonaty Bacha na skrzypce i klawesyn z Isabelle Faust, sonaty fortepianowe Haydna i komplet koncertów Beethovena z Freiburger Barokorchester.
26.07 piątek
Kościół Pokoju 19:00
Wolfgang Amadeus Mozart: Koncert fortepianowy d-moll
Joseph Haydn: Symfonia nr 76 Es-dur
Kristian Bezuidenhout fortepian
CAPELLA CRACOVIENSIS
Katarzyna Olszewska skrzypce/kierownictwo muzyczne
***
26.07 piątek
Glinno | kościół Matki Bożej Bolesnej 21:00
Orlando di Lasso: Lagrime di San Pietro
Magdalena Łukawska Antonona Ruda sopran
Ilona Szczepańska Łukasz Dulewicz alt
Dominik Czernik Piotr Szewczyk tenor
Marek Opaska bas
Jan Tomasz Adamus dyrygent
***
27.07 sobota
Łagiewniki | pocysterski zespół klasztorny 11:00
śniadanie na trawie
barok niemiecki
OVERTONE
Julia Karpeta viola da gamba
Klaudia Matlak skrzypce
Maurycy Raczyński klawesyn
⭢ kosze piknikowe mile widziane
***
27.07 sobota
Kościół Pokoju 18:00
Johann Sebastian Bach: kantata Mein liebster Jesus ist verloren BWV 154
Johann Sebastian Bach: kantata Wer mich liebet, der wird mein Wort halten BWV 59
Johann Sebastian Bach: Koncert klawesynowy A-dur
AKADEMIA BACHOWSKA
Antonia Ruda sopran
Ewa Zeuner alt
Jonas Finger tenor
Marek Opaska bas
Gilles Vanssons tba obój
Agnieszka Świątkowska Seojin Kim skrzypce
Natalia Reichert altówka
Monika Hartman wiolonczela
Anna Bator kontrabas
Marcin Świątkiewicz klawesyn/kierownictwo muzyczne
***
Saskia Giorgini, fot. Julia Wesely
27.07 sobota
Kościół Pokoju 20:00
Franz Schubert: Schwanengesang
Ludwig van Beethoven: An die ferne Geliebte
Ian Bostridge tenor
Saskia Giorgini fortepian
Ian Bostridge, fot. Kalpesh Lathigra
Niezwykły głos i sztuka interpretacji zaprowadziły brytyjskiego tenora Iana Bostridge'a na wszystkie największe sceny operowe, sale koncertowe i muzyczne festiwale. Jest wspaniałym Ewangelistą w pasjach Bacha i cenionym wykonawcą ról w operach Monteverdiego, Mozarta czy Brittena. Ale to pieśń, a zwłaszcza niemiecka lieder, zawsze była formą najbliższą jego wrażliwości, a Schubert pierwszą miłością. W Świdnicy — wspólnie z Saskią Giorgini przy fortepianie — zaśpiewa jego „Schwanengesang”, zbiór pieśni, który okazał się ostatnią wypowiedzią tego przedwcześnie zmarłego w gatunku, który przyniósł mu największą sławę.
W niezwykle bogatej dyskografii Iana Bostridge'a znajdziemy nie tylko liczne recitale pieśniowe, z których wiele ma status klasyków, ale też wiele kompletnych nagrań oper, m.in. „Die Entführung aus dem Serail” i „Idomeneo” Mozarta, „Dido and Aeneas” Purcella, „Orfeo” Monteverdiego, „The Turn of the Screw” Brittena, czy „The Tempest” Thomasa Adèsa.
Ostatnimi czasy mieliśmy szczęście gościć go kilkukrotnie w Polsce na festiwalu Opera Rara Kraków, gdzie nie tylko występował solo, ale wziął również udział w produkcji scenicznej oratorium „Das Paradies und die Peri” (reż. Cezary Tomaszewski, Capella Cracoviensis, dyr. Jan Tomasz Adamus).
***
27.07 sobota
Zastruże | kaplica mszalna pw. Matki Boskiej Królowej Świata 22:00
koncert nocny
carte blanche
Robert Bachara skrzypce
***
28.07 Świdnica
Kościół Pokoju 10:00
nabożeństwo kantatowe
AKADEMIA BACHOWSKA
Antonia Ruda sopran
Ewa Zeuner alt
Jonas Finger tenor
Marek Opaska bas
Gilles Vanssons tba obój
Agnieszka Świątkowska Seojin Kim skrzypce
Natalia Reichert altówka
Monika Hartman wiolonczela
Anna Bator kontrabas
Marcin Świątkiewicz klawesyn/kierownictwo muzyczne
***
28.07 niedziela
Bagieniec | Winnica Silesian 12:30
śniadanie na trawie
barok angielski
OVERTONE
Julia Karpeta viola da gamba
Klaudia Matlak skrzypce
Maurycy Raczyński klawesyn, fidele kolanowe
⭢ kosze piknikowe mile widziane
***
28.07 niedziela
Piława Górna | pałac Gladishof 18:00
piknik romantyczny
Mozart & Pleyel: kwartety smyczkowe
Bartłomiej Fraś Tomasz Góra skrzypce
Dymitr Olszewski altówka
Aleksandra Buczyńska-Kusak wiolonczela
⭢ kosze piknikowe mile widziane
***
Tallis Scholars
Przez ponad pół wieku działalności koncertowej i nagraniowej Tallis Scholars zrobili prawdopodobnie więcej niż jakakolwiek inny zespół dla popularyzacji wokalnej muzyki renesansu.
Śpiewali ten repertuar na każdym kontynencie z wyjątkiem Antarktydy. Występowali w Royal Albert Hall, Kaplicy Sykstyńskiej, Lincoln Center i Carnegie Hall w Nowym Jorku, Filharmonii Berlińskiej, Bazylice św. Marka w Wenecji, Seoul Arts Centre Korea, Globe Theatre, Concertgebouw w Amsterdamie, Wigmore Hall, Operze w Sydney oraz w setkach innych kościołów i sal koncertowych rozsianych po całym świecie.
Tallis Scholars nieustannie pielęgnują swoje unikalne brzmienie chwalone przez recenzentów za klarowność, wyjątkową barwę, giętkość artykulacji. Nie bez powodu w BBC Radio 3 nazwano ich „jednym z najcenniejszych brytyjskich dóbr ekportowych”