Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania National Gallery, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania National Gallery, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 stycznia 2018

"Rembrandt. The Late Works" / cykl "Wystawa na ekranie"/

Dokument poświęcony wystawie późnych prac Rembrandta, zatytułowany "Rembrandt z National Gallery w Londynie i Rijksmuseum w Amsterdamie", pozwala zobaczyć jego dzieło w perspektywie prac okresu dojrzałego. Jest też unikalną formą udziału w ekspozycji, jeśli nie ma możliwości wyjazdu do Londynu.


W ramach cyklu "Wystawa na ekranie" mogliśmy obejrzeć kolejny film - tym razem poświęcony trwającej jeszcze wystawie Rembrandta - zatytułowany "Rembrandt z National Gallery w Londynie i Rijksmuseum w Amsterdamie". Dokument popularyzujący twórczość wybitnego malarza zaprezentował także biografię artysty oraz miejsca z nim związane: Lejdę i Amsterdam. Wystawa "Rembrandt. Późne prace" (oryg. "Rembrandt. The Late Works") w National Gallery w Londynie może być bez wątpienia uznana za wydarzenie sezonu. Zgromadzono na niej czterdzieści obrazów, dwadzieścia rysunków i trzydzieści grafik, pochodzących z kolekcji z całego świata.  Począwszy od Rijksmuseum w Amsterdamie poprzez paryski Luwr do National Gallery of Art w Waszyngtonie. Prace z dojrzałego okresu twórczości Rembrandta dowodzą jego mistrzostwa i świadczą, że w latach 1650–
–1669 nie opuszczała go pasja eksperymentowania. 
W filmie zrealizowanym przez BBC kuratorzy wystawy zapoznali nas z jej koncepcją, która - jak się dowiedzieliśmy - powstawała blisko dziesięć lat. Istotne było postawienie pytania, jakie uczucia powinni odczuwać zwiedzający, a także zgromadzenie dzieł z całego świata, przede wszystkim jednak z Rijksmuseum w Amsterdamie i z National Gallery. Jeden z kuratorów porównał swoją pracę do czynności kompozytora, tworzącego utwór muzyczny. Ostatecznie zdecydowano się na zaprezentowanie późnych dzieł Rembrandta, aby móc przyjrzeć się jego twórczości w perspektywie dzieł dojrzałych, a zarazem ujrzeć w nim wiecznego eksperymentatora, człowieka do końca twórczego.

Samoanaliza



Zdjęcie z krzyża . Part of Rembrandt's Passion Cycle for Frederick Henry, Prince of Orange,
źródło" Web Gallery of Art
Wystawa składa się z kilku części. Najpierw zaprezentowane są autoportrety, aby - jak się wyraził jeden z kuratorów - sam artysta zapraszał na wystawę. Tytuł pierwszej sali - "Samoanaliza" - sugeruje cechę dla malarza charakterystyczną: skłonność do autorefleksji, czego wyrazem są liczne autoportrety, malowane przez całe życie. Właściwie żaden malarz nie stworzył aż tylu. Wiele "autoportretów" Rembrandta zostało zresztą namalowanych przez jego uczniów. Istotne jest jednak to, że były też rodzajem studiów, które malarz później wykorzystywał w innych kontekstach. Przedstawiał siebie na przykład, jako łotra w "Zdjęciu z Krzyża". Za młodu, aby mieć ciekawą twarz, malował się w żywej mimice: szeroko otwierał oczy, wyciągał szyję, wyostrzał spojrzenie. Śmiał się nawet. Rembrandt starszy po prostu patrzy, bezkompromisowo poważny, szczególnie skupiony. Na twarzy dojrzałego malarza zapisane są: smutek, trudności, duma - słowem: i charakter, i całe doświadczenie. Ostatni przedstawia 63 - letniego malarza i jest szczególnie doskonały. Skupia się na twarzy, a artysta patrzy na nas, nawiązując kontakt wzrokowy, jakby chciał powiedzieć: to ja, a kim ty jesteś? 

Światło i technika eksperymentalna


Rembrandt, Lekcja anatomii doktora Tulpa, 1632, Haga, Mauritshuis
 
Sala druga nosi tytuł "Światło i technika eksperymentalna". Wyeksponowano w niej m.in. słynną "Lekcję anatomii doktora Tulpa", na której tradycyjny portret zbiorowy znakomitych osób zyskuje nowe, głębsze znaczenia. Światło skupia się bowiem na ciele zmarłego, każąc zastanowić się nad fundamentalnymi sprawami życia i śmierci. Przy okazji dowiadujemy się też z filmu, jak malarz tworzył, jak eksperymentował, nakładając na płótno farbę nie tylko pędzlem, ale także szpachlą, modelując fakturę obrazu. Najwyraźniej do końca fascynował go sam proces powstawania dzieła, o czym świadczą także zdjęcia rentgenowskie obrazów, dzięki którym odkrywamy, jak dalece odbiega często efekt finalny od szkicu.

Naśladowanie i obserwacja życia codziennego 


Rembrandt, Kąpiąca się dziewczyna, 1654, National Gallery w Londynie
Salę trzecią zatytułowano "Naśladowanie i obserwacja życia codziennego". Znajdziemy w niej m.in. znany obraz "Kąpiąca się dziewczyna".
Rembrandt nie ukończył go, pośpiesznie naszkicował jedynie główne wątki, skutkiem czego suknia kobiety, ręce i nogi są namalowane skrótowo i niedokładnie. Dzięki temu - jak stwierdził jeden z kuratorów - to widz ma za zadanie "ukończyć obraz" - dookreślić go i zinterpretować. Sam zasugerował bardzo interesującą interpretację, w myśl której dziewczyna jest Zuzanną, my zaś starcami (nieco bezwstydnymi obserwatorami). Dodajmy, że w tej samej sali wyeksponowano również ostatni autoportret mistrza.

Konwencje artystyczne


Lukrecja, ok. 1666, Instytut Sztuki w Minneapolis, Minnesota
Sala czwarta prezentuje - jak wskazuje tytuł - "Konwencje artystyczne". Spośród przedstawionych tutaj dzieł, które znamionują konflikty wewnętrzne bohaterów, szczególną uwagę zwrócono na obraz "Lukrecja" z 1666 roku. Rembrandt dwukrotnie podejmował temat z legendy rzymskiej. Po raz pierwszy sportretował Lukrecję w 1664 roku. Przedstawił wówczas kobietę w bogatym stroju z epoki, gotową do zadania sobie śmiertelnego ciosu. Jej twarz i powstrzymujący gest lewej dłoni wskazują na wielką determinację, ale i ogromy żal wobec wyrządzonej jej krzywdy. Natomiast dwa lata później przedstawił ją Rembrandt w scenie samobójczej. Właśnie przed chwilą zadała sobie śmiertelny cios, czego dowodem jest struga krwi sącząca się spod koszuli oraz blada twarz Lukrecji. Twarz bohaterki wyraża tym razem już nie wątpliwość, ale smutek i ból. Lewą ręką pociąga za dzwonek, aby powiadomić bliskich o swoim dramacie. Uwagę zwraca jednak nie tylko twarz bohaterki, ale także szczególna biel jej koszuli, z wyraźnie odcinającą się strużką sączącej się krwi. Obraz ten zdradza także, że Rembrandt pracował jak rzeźbiarz, modelując farbę nakładaną za pomocą szpachli.

Rembrandt, Żydowska narzeczona, 1665–1669, Rijksmuseum, Amsterdam

Dokument poświęcony wystawie późnych prac Rembrandta pozwala nie tylko zobaczyć jego dzieło w perspektywie prac okresu dojrzałego, ale dzięki głosom kuratorów i znawców twórczości malarza, lepiej zrozumieć jego dzieło i zawarte w nim ukryte treści. 

Artykuł ukazał się pierwotnie na portalu Kulturaonline w styczniu 2015 r.



czwartek, 25 lipca 2019

Wirtualny Veronese w National Gallery w Londynie

National Gallery w Londynie zaprasza do oglądania obrazu Veronese "The Consecration of Saint Nicholas" (Konsekracja Św. Mikołaja", 1562) w wirtualnych okularach :-). Dzięki temu zobaczyć go można  tak jak to miało miejsce w 1562 roku, kiedy stanowił część ołtarza. Można więc znaleźć się w XVI wieku - Welles miał rację!


fot. National Gallery

"Wirtualny Veronese" to projekt badawczo-rozwojowy ukazujący, w jaki sposób możemy dzielić się badaniami z szerszą publicznością - czytamy na stronie muzeum - wykorzystując modne technologie do odkrywania nowych sposobów opowiadania historii. Pozwala "cofnąć się w czasie"i doświadczyć przedstawionego na obrazie wydarzenia.Przez dwa tygodnie zapraszamy gości do zapoznania się z obrazem Veronese "The Consecration of Saint Nicholas" (Konsekracja Św. Mikołaja", 1562),  tak jak to miało miejsce w 1562 roku, a to dzięki użyciu słuchawek z rozszerzoną wirtualną rzeczywistością. Jest to działający prototyp, który pozwoli zebrać opinie odbiorców, aby poinformować o rozwoju tego i innych projektów.

Wiele obrazów, które znajdują się w National Gallery, pierwotnie wisiałoby w przestrzeniach, które bardzo różnią się od dzisiejszej galerii.

Paolo Veronese, Konsekracja Świętego Antoniego

„Konsekracja świętego Mikołaja” Veronese'a została zlecona w 1561 r. Jako ołtarz do powieszenia w San Benedetto al Porto (w pobliżu Mantui, Włochy), w kościele opactwa jednego z największych i najważniejszych klasztorów benedyktyńskich w Europie.

Kościół został radykalnie przebudowany i powiększony w 1539 r. Przez Giulio Romano , głównego ucznia Rafaela i samego wielkiego malarza i architekta. Dwadzieścia dwa lata później, w 1561 roku,  „Veronese's Consecration of Saint Nicholas” został zamówiony przez opata Andreę Asolę jako obraz ołtarzowy do kaplicy kościoła poświęconej św. Mikołajowi.

Ołtarz pozostał w San Benedetto al Porto aż do lat 20. XIX wieku, kiedy to został usunięty z kościoła podczas wojen napoleońskich.

Skanując kaplicę i tworząc model cyfrowy, udało nam się ponownie połączyć „Poświęcenie św. Mikołaja” z kaplicą, do której została pierwotnie wykonana, po raz pierwszy od ponad 200 lat.

Modelowi cyfrowemu towarzyszy nagranie lokalnej grupy muzycznej wykonującej chorał gregoriański z książki chóralnej, która została napisana w San Benedetto al Porto w mniej więcej w tym samym czasie, gdy zamówiono ołtarz.

To doświadczenie jest przeznaczone dla osób w wieku od 13 lat.

Zlecone przez National Gallery and StoryFutures

Wyprodukowany przez Focal Point VR

informacja prasowa ze strony Gallery of London

sobota, 14 września 2019

Portrety Gauguina w National Gallery

Od 7 października 2019 r. do 26 stycznia 2020 r. National Gallery w Londynie zaprezentuje pierwszą w historii wystawę poświęconą portretom Paula Gauguina. Ekspozycja zaprezentuje dzieła malarza od wczesnych lat jego twórczości aż do późniejszych, spędzonych w Polinezji Francuskiej i pokazuje, jak francuski artysta zrewolucjonizował portret.


Dodając starannie wybrane atrybuty lub umieszczając opiekunkę w sugestywnym kontekście, Gauguin potrafił namalować portrety, które wyrażają znacznie więcej niż osobowość modelek. Na przykład grupa autoportretów ujawnia, w jaki sposób malarz stworzył szereg personifikacji, w tym własny wizerunek jako „Chrystusa w Ogrodzie Oliwnym”, 1889 (Norton Gallery of Art, West Palm Beach).

Wystawa, zawierająca około pięćdziesiąt prac, obejmuje obrazy, prace na papierze i trójwymiarowe przedmioty wykonane w różnych technikach, ze zbiorów publicznych i prywatnych na całym świecie.

Skupia także wiele dzieł z różnych kolekcji rozsianych po całym świecie, dając wyjątkową  możliwość zaobserwowania, jak Gauguin w różnych okresach czasu interpretował ten sam model różnymi metodami.

Wystawa zorganizowana przez National Gallery i National Gallery of Canada, Ottawa.

Ponadto od 15 października w brytyjskich kinach rozpoczyna się specjalne wydarzenie.
Dla widzów w całym kraju National Gallery prezentuje nowy film biograficzny nakręcony na Tahiti, Marquesas, we Francji i w Wielkiej Brytanii.

informacja prasowa

wtorek, 31 stycznia 2023

Brzydka księżna: piękno i satyra w renesansie - nowa wystawa w National Gallery w Londynie

 16 marca 2023 roku w londyńskiej National Gallery zostanie otwarta  wystawa "Brzydka księżna: piękno i satyra w renesansie". Poza głównymi portretami przedstawiającymi "Brzydką księżniczkę" Quintena Massysa i "Starego mężczyznę" Leonarda da Vinci, zobaczymy na niej satyryczne przedstawienia osób w malarstwie renesansu, kształtujące postawy moralne i estetyczne.

Dzięki tej wystawie będzie można ponownie przyjrzeć się jednej z najbardziej znanych twarzy w National Gallery: XVI-wiecznemu przedstawieniu starej kobiety niderlandzkiego malarza Quintena Massysa, obrazowi znanemu jako "Brzydka księżna". Po raz pierwszy praca ta jest prezentowana wraz z rysunkiem Leonardo da Vinci, zwracając w ten sposób uwagę na ich wspólne zainteresowanie fantastycznymi, "groteskowymi" głowami, a także żywą wymianą artystyczną między Włochami a Europą Północną w okresie renesansu.

Leonardo da Vinci, Stary mężczyzna, kolekcja prywatna,
źródło: Newsweek

A zatem "Brzydka księżna" ponownie spotyka się na wystawie ze swoim towarzyszem, "Starym człowiekiem" Leonarda da Vinci, wypożyczonym z prywatnej kolekcji. Massys pokazuje nam kobietę, której wiek, wygląd i zachowanie znacznie różnią się od innych. Jest to świadomy wybór artysty. Jej karykaturalne rysy twarzy, diabelskie nakrycie głowy, nisko wycięta sukienka i pomarszczony biust zostały wykorzystane przez Massysa do sparodiowania tradycyjnego portretu małżeńskiego: jest to stara kobieta zachowująca się jak panna i oferująca swojemu partnerowi – który jest bardziej formalnie i realistycznie ubrany – nieodwzajemniony dowód swojej miłości.

Można by pomyśleć, że ten obraz służył tylko jako okrutny żart, w którym jesteśmy zaproszeni do śmiechu z samooszukiwania się tej kobiety. Kiedy jednak spojrzy się poza powierzchnię obrazu, można odkryć księżną, która jest również wywrotowa, zacięta i niepokorna - bezczelnie lekceważąca konwencje swoich czasów. Obraz oddaje wzrost sztuki świeckiej i satyrycznej w okresie renesansu, dwóch obszarów, których Massys był pionierem.

Quentin Massys, Stara kobieta (Brzydka księżna) Foto: National Gallery.

Na wystawie znajdują się również prace renesansowe przedstawiające sposób, w jaki kobiety, starość i różnice twarzy stawały się obiektem satyry lub były demonizowane, kształtując postawy estetyczne i moralne istniejące do dziś.

informacja prasowa

wtorek, 3 września 2024

NFM I „Gorący świat” – wystawa malarstwa z kolekcji Zachęty l 2.09–3.11.2024

Narodowe Forum Muzyki zaprasza na wystawę malarstwa z kolekcji Zachęty – Narodowej Galerii Sztuki Gorący świat, której kuratorami są Joanna Egit-Pużyńska i Michał Jachuła. Towarzyszy ona 59. edycji Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego. Wernisaż odbędzie się 5 września o godz. 18.00 w foyer NFM (pl. Wolności 1). Wystawę można zwiedzać od 2 września do 3 listopada 2024 r.  Dostępna jest codziennie w godz. 11.00–18.00, a podczas koncertów zewnętrznych organizatorów – po okazaniu ważnego biletu na dane wydarzenie.



"Gorący świat"
Wystawa malarstwa z kolekcji
Zachęty — Narodowej Galerii Sztuki
Hot World
 Exhibition of paintings from the collection of Zachęta — National Gallery of Art  


Zofia Artymowska

Roman Artymowski

Jan Berdyszak

Urszula Brzozowska-Strzałecka

Jan Dobkowski

Andrzej Dłużniewski

Janusz Eysymont

Stefan Gierowski

Aleksandra Jachtoma

Jerzy Kałucki

Robert Maciejuk

Przemysław Matecki

Jerzy Tchórzewski

Ryszard Winiarski

Rajmund Ziemski


2.09–3.11.2024

foyer Narodowego Forum Muzyki foyer of the National Forum of Music

50-071 Wrocław, plac Wolności 1


wernisaż exhibition opening: 5.09.2024, godz. 18 6 pm

kuratorzy curators: Joanna Egit-Pużyńska, Michał Jachuła 

współorganizator: Zachęta — Narodowa Galeria Sztuki

co-organised by: Zachęta – National Art Gallery

Gorący świat. Wystawa malarstwa z kolekcji Zachęty — Narodowej Galerii Sztuki 

kuratorzy: Joanna Egit-Pużyńska, Michał Jachuła


Wystawa malarstwa z kolekcji Zachęty — Narodowej Galerii Sztuki w Warszawie przygotowana dla Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu obejmuje dzieła artystów i artystek posługujących się różnymi językami abstrakcji, od lat 60. XX wieku do początków XXI wieku. Wybór prac artystów kilku pokoleń, reprezentujący najważniejsze nurty malarstwa niefiguratywnego w sztuce polskiej — jak abstrakcja biomorficzna, geometryczna czy kolorystyczna — ukazuje bogaty potencjał tego języka artystycznego, dla którego punktem wyjścia był prosty, a zarazem radykalny gest odejścia od figuracji. Dzieła malowane w oparciu o refleksję konceptualną, namysł nad światem przyrody i doświadczenia emocjonalne przybliżają indywidualne aspekty poznawania, odkrywania i przeżywania świata. 


Hot World. Exhibition of paintings from the collection of Zachęta — National Gallery of Art  

Curators: Joanna Egit-Pużyńska, Michał Jachuła

Artists: Zofia Artymowska, Roman Artymowski, Jan Berdyszak, Urszula Brzozowska-Strzałecka, Jan Dobkowski, Andrzej Dłużniewski, Janusz Eysmont, Stefan Gierowski, Aleksandra Jachtoma, Jerzy Kałucki, Robert Maciejuk, Przemysław Matecki, Jerzy Tchórzewski, Ryszard Winiarski, Rajmund Ziemski.

The exhibition of paintings from the collection of Zachęta – National Gallery of Art in Warsaw prepared for the National Forum of Music in Wrocław includes works by artists using various languages ​​of abstraction, from the 1960s to the beginning of the 21st century. The selected works by artists from several generations, representing the most important trends in non-figurative painting in Polish art – such as biomorphic, geometric or colour abstraction – show the rich potential of this language of artistic expression, for which the starting point was a simple, yet radical gesture of moving away from figuration. Works painted based on conceptual reflection, reflection on the world of nature and emotional experiences bring us closer to individual aspects of learning, discovering and experiencing the world.

informacja prasowa


piątek, 20 marca 2020

Wystawa, którą zamknięto: "Raphael 1520-1483" w Scuderie del Quirinale w Rzymie

Wystawa będąca hołdem dla Raffaela pięćset lat po śmierci najwybitniejszego artysty renesansu zostanie zamknięta do 3 kwietnia zgodnie z dekretem włoskiego premiera dotyczącym wdrożenia środków przeciwko COVID-19. Na razie możemy oglądać tylko zdjęcia ekspozycji


Rafael (właśc. Raffaello Santi lub Raffaello Sanzio) zmarł w Rzymie 6 kwietnia 1520 roku i to właśnie Rzymowi zawdzięcza swoją sławę. Jest zatem szczególnie istotne, aby ten narodowy hołd miał miejsce w mieście, w którym artysta z Urbino w pełni wyraził swój ogromny talent i gdzie jego życie nagle skończyło się w wieku zaledwie 37 lat. Ponad sto arcydzieł, które są podpisane, a w każdym razie można je przypisać pomysłom Rafaela, po raz pierwszy zgromadzono w Scuderie, w tym obrazy, kreskówki, rysunki, arrasy i projekty architektoniczne. Towarzyszy im podobna liczba prac służących jako porównanie i kontekst (rzeźby i inne starożytne artefakty, rzeźby renesansowe, kodeksy, dokumenty i cenne arcydzieła sztuki użytkowej), co łącznie daje 204 prace na wystawie,


Rafael, portret Baltazara Castoglione, 1515, Muzeum Luwr

Wystawa jest wydarzeniem wyjątkowym, mającym na celu przywrócenie uniwersalnej wartości sztuki Rafaela, która przez cztery wieki stanowiła niekwestionowaną podstawę zachodnich standardów artystycznych. Została zorganizowana wspólnie przez Scuderie del Quirinale we współpracy z Galerią Uffizi, a jej kuratorami są:  Marzia Faietti i Matteo Lafranconi, z udziałem Vincenzo Farinelli i Francesco Paolo Di Teodoro. Projekt powstał we współpracy z Galerią Borghese, Parco Archeologico del Colosseo i Muzeami Watykańskimi, instytucjami, które hojnie udostępniły swoje zbiory, aby wspomóc Scuderie del Quirinale i Galerię Uffizi podczas obchodów roku Raphaela w Rzymie.

Rafael, Madonna z Dzieciątkiem i św. Janem, 1510, Waszyngton National Gallery of Art

Wystawa o niespotykanej skali, prezentuje arcydzieła ze zbiorów najważniejszych krajowych i międzynarodowych muzeów i kolekcji, w tym: Gallerie Nazionali d'Arte Antica, Pinacoteca Nazionale (Bolonia), Museo e Real Bosco di Capodimonte, Galleria Borghese, the Museo Archeologico Nazionale (Neapol) i Fondazione Brescia Musei, a także Muzea Watykańskie, Luwr, Galeria Narodowa (Londyn), Prado, Museo Nacional de Artes decorativas (Madryt), National Gallery of Art (Waszyngton) , Metropolitan Museum (Nowy Jork), Albertina (Wiedeń), British Museum, Royal Collection, Ashmolean Museum (Oxford) i Musée des Beaux-Arts (Lille).

Wśród dzieł znajdują się: Madonna del Granduca i Kobieta z welonem z Uffizi oraz wielki ołtarz św. Cecylii z Pinacoteca Nazionale w Bolonii; dzieła, które nigdy nie wróciły do ​​Włoch, odkąd zostały wywiezione w celu utworzenia takich kolekcji, jak wysublimowana Alba Madonna z National Gallery w Waszyngtonie, Madonna of the Rose z Prado lub Tempi Madonna z Alte Pinakothek w Monachium; niezwykłe i kultowe obrazy, takie jak Portret Baldassarre Castiglione i Autoportret z przyjacielem z Luwru. Portrety dwóch papieży, którzy pozwolili Rafaelowi wykazać swój ogromny potencjał artystyczny w latach rzymskich: Juliusza II z National Gallery w Londynie i Leona X z kardynałami Giulio de 'Medici i Luigi de' Rossi z Uffizi.

Rafael, portret papieża Grzegorza II, 1512, Galeria Narodowa w Londynie

Rafael i Rzym

Autoportret, 1506-1508, Galeria Uffizi

Rafael mieszkał w mieście papieży, kurii, papieskich patronów, humanistów, naukowców i pisarzy, z których wielu było jego przyjaciółmi. Jedenaście intensywnych i płodnych lat, podczas których był w stanie wyrazić swój talent w nowych i eksperymentalnych formach, które wyniosły go wraz z Michałem Aniołem na największego artystę późnego renesansu. Wystawa zwraca szczególną uwagę na fundamentalny okres rzymski, w pełni opisując twórcze dzieła artysty z Urbino w kluczu monograficznym: od sztuki dekoracyjnej, poprzez malarstwo, po architekturę i urbanistykę - Raphael został szefem Fabbrica di San Pietro, konstrukcja św. Piotra, w 1514 roku - wystawa nie ogranicza się do pokazania arcydzieł malarstwa,

Przeprowadzanie wykopalisk w celu wydobycia artefaktów i ruin; studiowanie i zachowanie pozostałości miejskich starożytnego Rzymu; nadzorowanie wspaniałego placu budowy bazyliki Świętego Piotra; doskonaląc naukę i metodę malowania, kochaną i pożądaną przez najbardziej prestiżowych klientów ze względu na jej naturalność i niezrównaną harmonię. Te i wiele innych były zadaniami, które Rafael miał wykonywać w okresie rzymskim i aż do jego nagłego odejścia.

Rafael, Studia dotyczące dysputy na temat św. Sakramentu oraz sonet, 1509-1511, British Museum

Już za życia został okrzyknięty geniuszem, po jego śmierci opłakiwali go w swych wierszach wybitni poeci. Rafael był zaprzyjaźniony z wielkimi humanistami swojej epoki, jak Baldassare Castiglione czy Bernardo Dovizi da Bibbiena. Przyjaźnił się i rywalizował z innym artystami, prowadził też żywą korespondencję z Albrechtem Dürerem. W swoich wielkich dziełach starał się pogodzić wartości chrześcijańskie z optymizmem epoki odrodzenia oraz z pogańską filozofią antyczną, odkrywaną przez ludzi renesansu. Widać to w takich jego dziełach jak np. Szkoła ateńska, gdzie Rafael w papieskiej sali przedstawił grupę uczonych, skupionych według największych filozofów antyku, których autorytet uznawał także Kościół katolicki – Platona i Arystotelesa.

Rafael, Studium ręki i twarzy, 1497-1499, Oxford, Ashmolean Museum


Był człowiekiem bardzo religijnym. Od 1514 należał do Bractwa Ciała Chrystusowego w Urbino i do tajnego stowarzyszenia ludzi świeckich Oratorium Boskiej Miłości w Rzymie. Zmarł przedwcześnie po ataku febry w wieku 37 lat. Zgodnie z życzeniem pochowany został w rzymskim Panteonie. Epitafium wyryte na grobowcu brzmi: „Tu spoczywa Rafael. Bałem się tego, co niezgłębione, pokonałem zwyczajne, wielkim równy, tylko śmiertelne zmarło ze mną”. Madonnę nad grobem (Madonna del Sasso) wyrzeźbił Lorenzo Lotti (Lorenzetto).

Informacje i zdjęcia - ze strony muzeum Scuderie del Quirinale oraz z Wikipedii

piątek, 19 stycznia 2018

Vermeer i muzyka /"Wystawa na ekranie"/

Vermeer tajemniczy i muzyczny to propozycja, której nie można przeoczyć, szczególnie, jeżeli cenimy malarstwo autora „Dziewczyny z perłą” i chcielibyśmy pogłębić jego znajomość. W ramach stałego cyklu „Wystawa na ekranie” można oglądać najmodniejsze światowe wystawy.

Ostatnią rzeczą, o której bym pomyślała, że się spełni, jest oglądanie malarstwa w … kinie. Tymczasem w Kinie Nowe Horyzonty we Wrocławiu można od niedawna „zwiedzać” wystawy na ekranie. Najpierw był Manet, po nim Munch, wreszcie – mój ulubiony malarz Johannes Vermeer. I choć to namiastka obcowania z oryginalnym dziełem sztuki, można jednak obejrzeć wystawy czasowe i to w urozmaiconym towarzystwie kuratorów, znawców sztuki, a nawet przy dźwiękach muzyki. Kino Nowe Horyzonty zaproponowało – oprócz wystawy „Vermeer i muzyka. Sztuka miłości i odpoczynku” w reżyserii Phila Grabsky`ego i Bena Hardinga - także film dokumentalny Tellera: „Vermeer według Tima”, tworząc w ten sposób bezprecedensową propozycję dla wielbicieli tego malarza.

Vermeer muzycznie w National Gallery of  London

Wystawa „Vermeer i muzyka” była eksponowana w National Gallery of London od czerwca do września 2013 roku. Jej tematem były związki malarstwa niderlandzkiego z muzyką, przy czym centrum stanowiły płótna Johanna Vermeera. W salach wystawienniczych pokazano także instrumenty z epoki, a ponadto odbywały się w nich koncerty Academy of Ancient Music. Na tę okazję zgromadzono w jednym pomieszczeniu, obok należącej do zbiorów Galerii Narodowej „Kobiety stojącej przy klawesynie” oraz „Dziewczyny siedzącej przy klawesynie”, także obrazy z innych muzeów oraz ze zbiorów prywatnych, m.in. „Grającą na gitarze” z Kenwood House czy pochodzącą ze zbiorów Jej Królewskiej Mości „Lekcję muzyki”.

Johannes Vermeer, Dziewczyna grająca na gitarze, ok. 1672
Temat muzyki często pojawiał się w malarstwie holenderskim XVII wieku. Instrumenty w kompozycjach martwych natur symbolizowały przemijanie, taka jest bowiem natura dźwięku niezapisanego. Jednakże w niektórych obrazach wspólne granie oznaczało więź, harmonię pomiędzy postaciami, niekiedy zaś miłosny dialog.
Podczas wirtualnego oglądania obrazów można było zapoznać się z różnymi interpretacjami i ujrzeć rozmaite istotne detale. Wszyscy byli jednak zgodni co do tego, że Vermeer, nawet jeśli podejmował temat podobny do któregoś ze swoich poprzedników lub rówieśników – nadawał mu niezwykły, tajemniczy ton. Jego obrazy, jak żadne inne malarstwo, wypełnia harmonijny spokój i cisza. Są to płótna, które można, a nawet należy kontemplować, dopiero wówczas dopuszczają pewną poufałość z widzem, choć i ta bywa łudząca.

Dziewczyna siedząca przy klawesynie, 1670
„Dziewczyna siedząca przy klawesynie” patrzy prosto na nas, jakby chciała zachęcić, abyśmy ujęli stojący na pierwszym planie instrument (violę da gamba) i podjęli wraz z nią muzyczny temat. Ale pochodząca z późniejszego okresu „Dziewczyna grająca na gitarze” już na nas nie patrzy, podejmując kontakt wzrokowy z kimś, kogo nie widzimy, kto znajduje się niejako poza obrazem…

I choć uważa się, że Vermeer malował „z natury’, to znaczy odwzorowywał kształty za pomocą laterna magica, to jednak – co uzmysłowił nam jeden z tzw. ekspertów – spis rzeczy po śmierci malarza, który jest jedynym zachowanym dokumentem, dowodzi, iż większości z namalowanych przedmiotów Mistrz z Delft nie posiadał, gdyż po prostu cierpiał materialny niedostatek. Ot, i kolejna tajemnica, ale może to właśnie sprawia, że fascynacja malarstwem Vermeera nie przemija. 

"Vermeer i muzyka. Sztuka miłości i odpoczynku" z National Gallery

Artykuł ukazał się na portalu Kulturaonline 16 maja 2014 r.

piątek, 14 grudnia 2018

"Mantegna i Bellini" - nowa wystawa w londyńskiej National Gallery

National Gallery w Londynie prezentuje bardzo interesującą wystawę prac dwóch wybitnych malarzy - Giovanniego Belliniego oraz Andrei Mantegni. To niebywała okazja nie tylko do tego, aby zobaczyć dzieła zgromadzone na tę okazję w jednym miejscu, ale także porównać, czy i jak wpływali oni na siebie, inspirowali, co ich różniło.



Ekspozycja jest opowieścią o rodzinie, rywalizacji, a także dyskursem z dziedziny historii sztuki, który przedstawia dwie różne artystyczne osobowości. Znakomicie skomponowane obrazy Mantegni i przepiękne, nastrojowe krajobrazy Belliniego budziły u współczesnych podziw - nikt wcześniej tak nie malował!

Andrea Mantegna, Święty Sebastian, ok. 1459–60
Jest to zarazem pierwsza w historii wystawa poświęcona odkrywaniu twórczych związków między tymi artystami. Jest to także jedyna okazja do obejrzenia w Londynie rzadkich obrazów i rysunków dwóch najbardziej wpływowych artystów renesansu, które zostały zapożyczone właściwie z całego świata.

W 1452/3 roku ambitny malarz i grafik Andrea Mantegna, który działał w Padwie, poślubił córkę Belliniego i w ten sposób wszedł do  rodziny czołowych malarzy w pobliskiej Wenecji. Błyskotliwe innowacje kompozytorskie Mantegny i jego głębokie zainteresowanie klasyczną starożytnością wywarły ogromny wpływ na jego najmłodszego szwagra, Giovanniego Belliniego. Ale także charakterystyczny malarski styl Belliniego wywarł głębokie wrażenie na twórczości Mantegny. Po 10 latach ścisłej współpracy ich ścieżki się rozeszły. W 1460 Andrea przeniósł się do Mantui, gdzie pozostał malarzem dworskim rodziny książęcej Gonzaga aż do śmierci. Tymczasem Giovanni całą swoją artystyczną karierę rozwijał w Wenecji. Działali w bardzo różnych środowiskach, a ich style artystyczne rozwijały się w bardzo różnych kierunkach. Jednak przez wszystkie etapy twórczego życia ich prace świadczą o ich ciągłym dialogu artystycznym, który można wyczuć nawet dzisiaj.

Giovanni Bellini, Przedstawienie Jezusa w świątyni

Wystawa zorganizowana przez National Gallery i Staatliche Museen zu Berlin we współpracy z British Museum. Gemäldegalerie i Galeria Narodowa w Londynie prezentują niezwykłą gamę wysokiej jakości dzieł Mantegny i Belliniego. Kolekcje zawierają arcydzieła ze wszystkich kreatywnych faz tych dwóch wybitnych artystów. Ponadto Kupferstichkabinett i Muzeum Brytyjskie wystawiają wybitne dzieła na papierze zarówno Mantegny i Belliniego, jak też członków ich rodzin oraz ich protegowanych. W  ich bezpośredniości i spontaniczności można dostrzec artystyczną bliskość Andrei Mantegny i Giovanniego Belliniego. Wokół tego jądra wystawa zawiera również szereg wypożyczeń, co pozwala na dostrzeżenie różnic i podobieństw w pracy tych wielkich artystów renesansu. Te nieoczekiwane połączenia i zapierające dech w piersiach zestawienia stanowią wyjątkową atrakcję tej wystawy, która potrwa do 27 stycznia 2019 roku.



sobota, 9 kwietnia 2022

"Raphael' - otwarcie wystawy słynnego malarza w National Gallery of London

Od dziś Muzeum Narodowe w Londynie zaprasza na wystawę poświęconą Rafaelowi, która - jako jedna z pierwszych - prezentuje cały dorobek słynnego artysty renesansowego. Widzowie będą mogli przyjrzeć się jego słynnym obrazom i rysunkom, a także jego pracom w dziedzinie architektury, poezji i projektom rzeźb, gobelinów oraz grafik.


Jego życie było krótkie, praca płodna, a spuścizna nieśmiertelna. Malarz, rysownik, architekt, archeolog i poeta, Rafael uchwycił w swojej sztuce to, co ludzkie i boskie, miłość i przyjaźń, naukę i moc. W swojej krótkiej karierze, trwającej zaledwie dwie dekady, Raphael ukształtował bieg zachodniej kultury, jak niewielu artystów wcześniej lub później.

Rafael, Bindo Altoviti,, ok. 1515, Samuel H. Kress Collection, 1943.4.33

Ta wystawa, jedna z pierwszych w historii, która eksploruje całą karierę Rafaela, przygląda się jego słynnym obrazom i rysunkom, a także jego pracom w dziedzinie architektury, poezji i projektowania rzeźb, gobelinów i grafik.

Wystawa o niespotykanej skali, prezentuje arcydzieła ze zbiorów najważniejszych krajowych i międzynarodowych muzeów i kolekcji, w tym: z Luwru, Narodowej Galerii Sztuki, Waszyngtonu, Muzeum Prado, Muzeum Uffizi i Muzeum Watykańskiego. Jest to bezprecedensowa okazja, aby zobaczyć zakres umiejętności, kreatywności i pomysłowości Rafaela. Już za życia został okrzyknięty geniuszem, po jego śmierci opłakiwali go w swych wierszach wybitni poeci. Rafael był zaprzyjaźniony z wielkimi humanistami swojej epoki, jak Baldassare Castiglione czy Bernardo Dovizi da Bibbiena. Przyjaźnił się i rywalizował z innym artystami, prowadził też żywą korespondencję z Albrechtem Dürerem. W swoich wielkich dziełach starał się pogodzić wartości chrześcijańskie z optymizmem epoki odrodzenia oraz z pogańską filozofią antyczną, odkrywaną przez ludzi renesansu. Widać to w takich jego dziełach jak np. Szkoła ateńska, gdzie Rafael w papieskiej sali przedstawił grupę uczonych, skupionych według największych filozofów antyku, których autorytet uznawał także Kościół katolicki – Platona i Arystotelesa.

Rafael, portret Baltazara Castoglione, 1515, Muzeum Luwr

Był człowiekiem bardzo religijnym. Od 1514 należał do Bractwa Ciała Chrystusowego w Urbino i do tajnego stowarzyszenia ludzi świeckich Oratorium Boskiej Miłości w Rzymie. Zmarł przedwcześnie po ataku febry w wieku 37 lat. Zgodnie z życzeniem pochowany został w rzymskim Panteonie. Epitafium wyryte na grobowcu brzmi: „Tu spoczywa Rafael. Bałem się tego, co niezgłębione, pokonałem zwyczajne, wielkim równy, tylko śmiertelne zmarło ze mną”. Madonnę nad grobem (Madonna del Sasso) wyrzeźbił Lorenzo Lotti (Lorenzetto).

Rafael, Studium głowy apostoła podczas Przemienienia, ok. 1519-1520,
Pinacoteca Vaticana, kolekcja prywatna, New York. fot. Tim Nighswander/IMAGING4ART

Informacje i zdjęcia - ze strony muzeum Scuderie del Quirinale, The National Gallery of London  oraz z Wikipedii

Raphael | Trailer | National Gallery

The Credit Suisse Exhibition:
Raphael
9 April - 31 July 2022
Location: Rooms 1–8



sobota, 30 września 2023

Frans Hals - wystawa w National Gallery w Londynie

Dziś otwarto w National Gallery wystawę obrazów Fransa Halsa - jednego z najwybitniejszych przedstawicieli baroku w malarstwie holenderskim. Wystawa potrwa do 21 stycznia 2024 roku. Zostanie pokazanych około 50 najlepszych dzieł Halsa, w tym wyjątkowy najsłynniejszy obraz "Śmiejący się kawaler" z Wallace Collection.  Ekspozycja została przygotowana przez Galerię Narodową, Rijksmuseum w Amsterdamie, Gemäldegalerie, Staatliche Museen zu Berlin we współpracy z Muzeum Fransa Halsa w Haarlemie.

Hals był jednym z najbardziej poszukiwanych malarzy swojego pokolenia. Utalentowany artysta, którego zręczna praca pędzla nie miała sobie równych, zbudował swoją sławę na nowym stylu portretu - bardzo niezwykłym w jego czasach - który pokazywał zrelaksowanych, żywych opiekunów, często uśmiechniętych, a nawet śmiejących się. XVII-wieczna holenderska publiczność była nimi zachwycona, a popularność jego portretów przyniósł  status słynnego syna Haarlemu.

Ta wystawa, pierwsza duża retrospektywa Halsa od ponad trzydziestu lat, oznacza także możliwość odkrycia tego malarza przez nowe pokolenie.

Frans Hals, Młody człowiek trzymający czaszkę (Vanitas), 1626-8, The National Gallery, Londyn
Na wystawie zgromadzono około 50 najlepszych dzieł Halsa, w tym wyjątkowy, "Śmiejący się kawaler" (1624) ze zbiorów Wallace Collection.

Od małych prac po portrety dużych grup, sceny rodzajowe i portrety małżeńskie ponownie połączone po raz pierwszy z międzynarodowych kolekcji, odwiedzający zobaczą najlepsze prace jego życia.

Hals to jeden z najwybitniejszych portrecistów z kręgu malarstwa europejskiego. Malował portrety grupowe i indywidualne oraz sceny rodzajowe. Hals, jako ulubiony malarz Haarlemu, nie narzekał na brak zamówień. Malował portrety pojedyncze, wizerunki par małżeńskich lub narzeczeńskich, portrety rodzinne, czy też kompanii strzeleckich. Przede wszystkim jednak był mistrzem portretów grupowych, zamawianych powszechnie w siedemnastowiecznej Holandii przez członków różnych mieszczańskich instytucji: straży municypalnych, zarządów przytułków i szpitali, zarządów cechów. W dużych miastach dostanie się do tak wąskiego grona malarzy otrzymujących podobne zamówienia było trudne i stanowiło to wyraźną nobilitację artysty. W Haarlemie Hals wyrobił sobie pozycję głównego wykonawcy portretów miejskich gwardii strzeleckich. Kompanie strzeleckie, oddziały składające się z wolontariuszy, odegrały swego czasu dużą rolę w walce z Hiszpanami o niepodległość, stąd brało się ich znaczenie polityczne i towarzyskie w siedemnastowiecznej Holandii. Ponieważ jednak ich rola militarna znacząco zmalała w latach rozejmu (1609-1621) i potem, gdy działania wojenne nie były zbyt ożywione, zeszły one na plan dalszy, przybrały jednak charakter klubów towarzyskich, których członkowie dawali się portretować dla upamiętnienia wspólnych bankietów oraz ćwiczeń strzeleckich. W Haarlemie były 2 kompanie strzeleckie – św. Jerzego (do którego należał Hals) i św. Hadriana, obie kilkakrotnie przedstawiane na płótnach przez artystę. Frans Hals namalował w sumie ponad 100 portretów.

Frans Hals (ukończony przez Pietera Codde, 1637), The Meagre Company, 1633.
Rijksmuseum, Amsterdam ©
Sława Halsa dotarła do Amsterdamu, skąd, co było bardzo wyjątkowe, otrzymał w 1633 roku zamówienie na wykonanie portretu oficerów Kompanii Kuszników pod wodzą kapitana Reyniera Reaela i porucznika Michielszoona Blaeuwa (obecnie obraz znajduje się w Muzeum Państwowym, w Amsterdamie). Praca nad wielkim portretem przeciągała się i w lipcu 1636 roku Hals został wezwany do Amsterdamu, aby tam, na miejscu, ukończyć dzieło. Mimo że potrzebował pieniędzy, gdyż od paru miesięcy był w poważnych tarapatach finansowych, odmówił odbycia dwunastomilowej podróży do Amsterdamu. Nalegał, aby członkowie gwardii przyjechali do jego pracowni, jako najdogodniejszego miejsca malowania obrazu. Tamci jednak nie ustąpili, portret został w 1637 roku ukończony przez Pietera Codde (1599–1679), a sam Hals prawdopodobnie nigdy nie uzyskał zapłaty za dzieło.

Frans Hals, Portret pary, (prawdopodobnie Isaac Abrahamsz Massa i Beatrix van der Laen),
około 1622 © Rijksmuseum, Amsterdam
Ludzie z wczesnych portretów Halsa urzekają witalną siłą, zdrowiem i pogodą. W jego obrazach brak wykwintnych metafor i nawiązań. Przykładowo, u jego współczesnemu malarzowi – Jordaensowi – przedstawienia flamandzkiej społeczności są dokonane poprzez odwoływanie się do motywów biblijnych i mitologicznych. Tymczasem Hals malował ludzi sobie bliskich – kompanów pijatyk, nie posiadających grosza przy duszy. Nie dążył do pogłębiania psychiki swych modelów ani do bardziej wnikliwego jej studiowania. Dostrzegał w twarzy swego modela przede wszystkim to, co da się ująć jednym spojrzeniem i jak nikt potrafił przenieść swą wizję na płótno. Posiadał wielką zdolność do obserwacji szybkich ruchów, gestykulacji, mimiki. O ile było to możliwe, Hals pozwalał swym modelom zachować postawę niewymuszoną. Wykonywał swe obrazy w szaleńczym tempie, nie dbając o poprawność formalną, by oddać zaobserwowane gwałtowne i zamaszyste ruchy. Był jednym z pierwszych artystów posługujących się swobodnymi i lekkimi pociągnięciami pędzla na płótnie, którymi jednocześnie potrafił wyraźnie określić plastyczną formę.

Frans Hals, Śmiejący się kawaler, 1624 © The Wallace Collection, Londyn
Późne portrety przenika wewnętrzny niepokój. Nie ma tu już śladu żywej, pełnej temperamentu mimiki modeli i śmiałych, energicznych ruchów pędzla. Ludzie wydają się być nikłymi cieniami. Artysta, który tak wiele oczekiwał od życia, przeżywał głębokie rozczarowanie, co wpłynęło na wygląd jego ostatnich dzieł. W tym okresie można znaleźć w jego twórczości przestrogi przypominające o przemijalności dóbr ziemskich i próżności ambicji życiowych.

Powszechne uznanie zdobył Hals również w drugiej połowie XIX wieku. Przyczyniły się do tego zakupy jego obrazów przez bogatych Amerykanów oraz uznanie, jakie zdobył u impresjonistów. Z pewnością był inspiracją dla Vincenta van Gogha pod względem technicznym (stosowanie techniki impastu). Ten rodzaj ekspresji po ponad trzystu latach rozwoju znalazł najbardziej dobitny wyraz w dziele Jacksona Pollocka.

Twórczość Halsa stała się inspiracją dla kilku utworów Jacka Kaczmarskiego: „Trzy portrety” – zgodnie z tytułem inspirowanym trzema portretami: pijanego żołnierza, Cyganki i lekarza, „Portret zbiorowy w zabytkowym wnętrzu”, „Portret zbiorowy we wnętrzu – Dom Opieki.

Wystawa została przygotowana przez Galerię Narodową, Rijksmuseum w Amsterdamie, Gemäldegalerie, Staatliche Museen zu Berlin we współpracy z Muzeum Fransa Halsa w Haarlemie.

Frans Hals: Master of the Quick Brush Stroke - Artist Portrait - Meet the Artist


wtorek, 30 stycznia 2018

"WYSTAWA NA EKRANIE": Canaletto, Hockney i Cézanne

Historie życia i twórczości wybitnych malarzy znów można śledzić na wielkim ekranie. W kinach trwają pokazy 5. sezonu filmów z cyklu „Wystawa na Ekranie”. Bohaterami są w tym sezonie Giovanni Antonio Canaletto, David Hockney i Paul Cézanne.


Wystawa na ekranie: Canaletto i sztuka Wenecji/materiały CIKANEK FILM


„Wystawa na Ekranie” („Exhibition on Screen”) to prezentacja dzieł najwybitniejszych artystów z najważniejszych muzeów na całym świecie. Na dużym ekranie, w znakomitej jakości obrazu HD, pokazane są wystawy tematyczne uchwycone w specjalny, dostosowany do warunków kinowych, sposób. Arcydzieła malarstwa, rzeźby i grafiki będzie można oglądać na kinowym ekranie z różnych perspektyw, zaś wędrówce po salach galeryjnych i muzealnych towarzyszą historie dzieł, biografie artystów oraz wypowiedzi ekspertów analizujących styl i technikę obrazów.

Phil Grabsky – pomysłodawca, reżyser i główny producent całego przedsięwzięcia – przy pomocy ciekawej narracji, a także dzięki wypowiedziom ekspertów, wizytom w pracowniach konserwatorskich i maksymalnym zbliżeniom ukazującym dzieła w detalach, umożliwia widzom z całego świata zobaczenie tego, co jest niedostępne podczas tradycyjnej wizyty w galerii czy muzeum.

Canaletto i sztuka Wenecji”, trailer

Najnowsze filmy Grabsky’ego prezentują sylwetki trzech wybitnych osobowości świata sztuki od XVIII wieku do współczesności. Film „Canaletto i sztuka Wenecji” powstał na bazie kolekcji znajdującej się w The Queen’s Gallery w Pałacu Buckingham i Zamku Windsor w Londynie. W dokumencie wnętrza londyńskich zamków królewskich mieszają się z widokami Włoch, a szczególnie Wenecji, w której żył i tworzył Giovanni Antonio Canal (wł. ‘kanał’), znany lepiej jako Canaletto (wł. ‘kanalik’). Artysta zasłynął przede wszystkim jako „portrecista” swego rodzinnego miasta, a dla Polaków to także wuj i nauczyciel „naszego” Barnarda Bellotta Canaletta – „portrecisty” Warszawy.

"Cézanne. Portrety życia", polski trailer

Filmowa opowieść „Cézanne. Portrety życia” powstała przy okazji wielkich wystaw twórczości Cézanne’a, które odbyły się w National Portrait Gallery w Londynie, Musée d’Orsay w Paryżu i National Gallery of Art w Waszyngtonie. Ważną rolę w filmie odgrywają listy malarza i zdjęcia z miejsc na południu Francji, w których mieszkał i pracował, z widokiem na górę Sainte-Victoire.

Hockney. Pejzaże, portrety i martwe natury”, polski zwiastun

Z kolei dwie olbrzymie wystawy przygotowane przez Royal Academy of Arts w Londynie: „Większy obraz” i „82 portrety i jedna martwa natura” stały się podstawą dla filmu „Hockney. Pejzaże, portrety i martwe natury”, który ukazuje pełnię bezkompromisowego talentu Davida Hockneya. Były jednocześnie dla malarza zwieńczeniem bardzo ważnego okresu w jego trwającej już ponad pięć dekad karierze. Jak sam przyznaje – film lepiej niż on wyjaśnia, co kryje się za jego twórczością. Reportaż wszedł na ekrany kin z okazji 80. urodzin artysty. Gigantyczne kolorowe płótna zachwycą kinowych widzów.

Rozpowszechnianiem cyklu „Wystawa na Ekranie” („Exhibition on Screen”) na terenie Polski zajął się dystrybutor najwyższej jakości kontentu alternatywnego dla kin, w tym transmisji HD LIVE i retransmisji HD z najlepszych teatrów i sal koncertowych świata, będący jednym ze światowych pionierów w tym zakresie. Marka www.nazywowkinach.pl została ustanowiona przez firmę CIKANEK FILM, działającą obecnie w 14 krajach Europy Centralnej i Wschodniej, a powstałą w roku 2007, by kreować i rozwijać rodzący się właśnie fenomen transmisji do kin spektakli i koncertów.
„The Metropolitan Opera: Live in HD”, „Bolshoi Ballet Live”, „National Theatre Live”, „Exhibition on Screen”, „Comédie-Française Live” czy „The Berliner Philharmoniker Live in Cinemas” to tylko niektóre z cykli dystrybuowanych przez CIKANEK FILM. Rocznie firma sprzedaje w samej tylko Polsce ponad 120.000 biletów.

Terminy i lista kin


KONTAKT / WIĘCEJ INFORMACJI:
CIKANEK FILM Sp. z o.o. / WWW.NAZYWOWKINACH.PL

(informacja prasowa)

sobota, 15 kwietnia 2023

Tajemnicze konwersacje z Vermeerem /o wystawie w Rijksmuseum/

Tak wspaniała wystawa, jaką ma Johannes Vermeer w Muzeum Królewskim w Amsterdamie, jest doprawdy zjawiskiem unikalnym. W jego malarstwie zachwyciły mnie barwy i światło, a przede wszystkim zawarta w jego obrazach tajemnica, która fascynuje i sprawia, że toczymy z nimi niekończącą się rozmowę, pełną zagadek i niedopowiedzeń.

Rijksmuseum, fot. Marek Cisek

Związki z Vermeerem

    Moja przygoda z Vermeerem trwa od lat, a zaczęła się od zauroczenia jego "Koronczarką", którą zobaczyłam w Luwrze, w latach 90. ubiegłego wieku. Zakupiona wówczas reprodukcja, o wiele większa niż oryginał, zdobi ścianę kuchni, tworząc klimatyczne zaplecze z drewnianą ławą i kącikiem muzycznym. Wcześniej jednak, w końcu lat 70. obejrzałam francuski film w reżyserii Claude`a Goretty pod tytułem "Koronczarka", z niezapomnianą rolą Isabelle Huppert... To był pierwszy impuls, pomimo że nie miał bezposredniego związku z obrazem. Dopiero obejrzany w 2004 roku film Petera Webbera: "Dziewczyna z perłą" sprawił, że przeczytałam opracowania dotyczące Vermeera, które były w owym czasie dostępne (a była to dość skąpa kolekcja) i napisałam recenzję. Nie była to jednakże biografia malarza, choć wysmakowane kadry Eduardo Serra przywodziły jako żywo na myśl obrazy Mistrza z Delft. 

     Pojawił się też znakomity cykl Phila Grabsky` ego: "Wystawy na ekranie", dzięki któremu mogłam obejrzeć wystawę „Vermeer i muzyka”, która była eksponowana w National Gallery of London w 2013 roku. Dokument opowiadał o związkach malarstwa niderlandzkiego z muzyką, przy czym centrum wystawy stanowiły płótna Johannesa Vermeera. Podczas wirtualnego oglądania obrazów można było zapoznać się z różnymi interpretacjami i zobaczyć tak istotne detale. Wszyscy interpretatorzy byli jednak zgodni co do tego, że Vermeer, nawet jeśli podejmował temat podobny do któregoś ze swoich poprzedników lub rówieśników – nadawał mu niezwykły, tajemniczy ton. 


Przed "Koronczarką" Vermeera w Luwrze, Paryż 1997

    W 2017 roku Muzeum Luwr we współpracy z Narodową Galerią w Dublinie oraz Narodową Galerią Sztuki w Waszyngtonie zaprezentował znakomitą wystawę "Vermeer i mistrzowie malarstwa rodzajowego", której głównym bohaterem był Johannes Vermeer. Po raz pierwszy od 1966 roku zgromadzono w jednym miejscu  dwanaście obrazów Mistrza z Delft, konfrontując je z dziełami innych artystów Złotego Wieku. Tej wystawy nie widziałam osobiście ani wirtualnie, ale napisałam o niej na podstawie zamieszczonych na stronie Luwru materiałów informacyjnych i obrazów.

     I wreszcie w tym roku zdarzyła się rzecz niebywała, do której  – jak to teraz widzę  – dojrzewałam latami: Rijksmuseum zorganizowało znaczącą, bo liczącą aż 28 obrazów Mistrza z Delft, wystawę. To bardzo dużo zważywszy, że według tego muzeum na świecie istnieje raptem 37 dzieł Vermeera. Wyjazd, którego główną atrakcją miała być wystawa, wzbogacił się ponadto o dwa wspaniałe koncerty: "Pasję według św. Mateusza" i "Pasję według św. Jana" J. S. Bacha w znakomitym wykonaniu  – w Concertgebouw (ale to osobna opowieść), a w samym Muzeum Królewskim byliśmy dwukrotnie, odwiedziliśmy także Van Gogh Museum oraz Hermitage Amsterdam, gdzie gościła nieduża, ale interesująca wystawa z kolekcji w Lejdzie: "Rembrandt i jemu współcześni". Cztery dni wypełnione muzyką i sztuką najwyższej próby... 

Tajemnicze rozmowy


Johannes Vermeer, "Przerwana lekcja muzyki", 1860-61, The Frick Collection, Nowy Jork,
tu: wystawa Vermeera w Rijksmuseum, fot. Marek Cisek
      W ikonografii chrześcijańskiej istnieje pewien typ przedstawienia noszący nazwę Sacra conversatione (dosł. święte rozmowy). Pojawił się w sztuce włoskiej XIV wieku jako hierarchiczna kompozycja, w której Matka Boża zajmuje centralne miejsce, a po jej bokach stoją symetrycznie ustawieni święci. Ten rodzaj malarstwa doczekał się licznych wariantów w okresie wczesnego i rozwiniętego renesansu, rozpowszechnił się także w całej Europie jako popularne przedstawienie główne nastaw ołtarzowych. W późniejszym okresie hierarchiczność przedstawienia została przełamana przez wprowadzenie elementu narracyjnego, kontaktu i rozmowy pomiędzy przedstawionymi postaciami. Otóż Vermeer zdaje się kontynuować ten rodzaj przedstawienia, choć jego conversatione są całkiem nieświęte. Toczą się jednak nie tylko pomiędzy postaciami na obrazie, ale także między nimi a znaczącymi przedmiotami: instrumentami muzycznymi, obrazami i innymi, a także pomiędzy nimi a widzem. Mało tego  – obraz staje się także pretekstem do rozmowy pomiędzy oglądającymi go. A ponieważ jest w tych płótnach tyle tajemnic i ukrytych treści, konwersacje te właściwie nie mają końca. Podejrzewam też, że ukryta w płótnach Vermeera warstwa autotematyczna dodaje im szczególnej wielowymiarowości. Na tym właśnie polega geniusz malarza, tym czaruje i uwodzi, a nam sprawia przyjemność fakt, że uczestniczymy w owej tajemniczej rozmowie  – to ekscytujące! Moje "konwersacje" z płótnami Vermeera przedstawię na podstawie kilku wybranych obrazów, lecz nadam im kształt otwarty. Nie mam także ambicji opisania całej wystawy ani przybierania pozy historyka sztuki  – to nie moja rola. 

"Koronczarka", czyli kontemplacja zamiast rozmowy


Johannes Vermeer, "Koronczarka", ok. 1669–1671, Luwr, Paryż, tu:
wystawa "Vermeer" w Rijksmuseum, Amsterdam, fot. Marek Cisek
     Fakt, że zaczynam od tego płótna, jest w świetle tego, co napisałam na początku, oczywisty. 
Obraz przedstawia dziewczynę zajmującą się wyrobem koronek. Choć skupiona na swojej pracy młoda kobieta nie nawiązuje kontaktu z widzem, to jednak obraz "przemawia". I to jak silnie!
Wisława Szymborska jest m. in. autorką wiersza "Vermeer", który nawiązuje wprawdzie do "Mleczarki", sądzę jednak, że oddaje istotę każdego kobiecego portretu Vermeera.

Dopóki ta kobieta z Rijksmuseum
w namalowanej ciszy i skupieniu
mleko z dzbanka do miski
dzień po dniu przelewa,
nie zasługuje Świat
na koniec świata. 

Z pewnością nie zasługuje na koniec świata Świat koronczarki. Ora et labora  – przepełniony staranną pracą i modlitwą (obok stolika służącego do do wyrobu koronek, na stole przykrytym kolorowym dywanem spoczywa książka  –  prawdopodobnie Biblia). Jej skupienie w jakiś tajemniczy sposób udziela się również widzowi Można bez końca kontemplować tę twarz, staranne, gładkie uczesanie, pracowite dłonie... Wzrok przykuwa także intensywna żółć stanika  –  kolor przez Vermeera ulubiony. Żółcień  –  jak podaje w swoim Słowniku symboli Władysław Kopaliński –  jest symbolem wieczności, świętości, Prawdy objawionej (Płaszcz św. Piotra), stałości (wiary), energii, światła, jasności... Także dobroci, szczęścia, godności, jedności, delikatności... Stojąc przed "Koronczarką" nie toczymy zbędnych rozmów. Po prostu kontemplujemy coś zachwycającego, pełnego harmonii i spokoju.

"Pani ze służącą" - pomiędzy wiernością a pokusą


J. Vermeer, "Dama ze służącą", 1666-67, The Frick Collection, Nowy Jork,
tu: wystawa "Vermeer" w Rijksmuseum, fot. Marek Cisek
         Żółcienie dominują także w stroju kobiety przedstawionej na obrazie "Dama ze służącą". To również jedno z tych fascynujących płócien, które przemawiają i przy który mogłoby się stać bez końca... 
Siedząca przy stole kobieta, ubrana w żółty kaftan obszyty białym futrem, została ukazana w momencie pisania listu (częsty motyw w malarstwie niderlandzkim) i podparłszy podbródek palcami lewej ręki, jakby nieco zaskoczona, zwróciła się w stronę służącej, która właśnie przyniosła list. Być może jest to list od osoby, do której kieruje swoje słowa młoda kobieta... Jej twarz wyraża zaskoczenie i zdziwienie, mówi coś do pokojówki, a może tylko wydała cichy okrzyk... Uwagę zwraca nie tylko żółć jej kaftana, ale także piękna, pobłyskująca perła w uchu, naszyjnik z drobnych pereł wokół szyi i starannie zapleciony warkocz upięty z tyłu głowy, również ozdobiony perłami. Może zdumiewać, że samotna, przebywająca w domu kobieta ubrana jest tak starannie, jakby się kogoś spodziewała. Jednakże wiemy, że perła symbolizuje czystość, wzniosłość i poświęcenie. W przeciwieństwie do takich obrazów, jak "Szklanka wina" czy "Śpiąca dziewczyna", przedstawiona tu kobieta zachowała czystość i jest wierna mężowi, do którego pisze. A może służąca przynosi list od wielbiciela, wystawiając ją w ten sposób na próbę? Wyłania się bowiem ze sfery mroku i ma wstydliwie opuszczony wzrok, co mogłoby uzasadniać i taką interpretację...

Przed obrazem Vermeera "Dziewczyna z lutnią", The Frick Collection,
Nowy Jork, fot. Marek Cisek
Choć obrazy Vermeera są na ogół niewielkie, to jednak za sprawą kolorów i rysunku zwracają na siebie uwagę już z daleka, przyciągają wzrok. Kiedy zaś znajdziemy się w ich pobliżu, stają się tym bardziej pociągające  –  przez to, że z jednej strony są narracyjne (conversatione), a zarazem pełne tajemnic i ukrytych znaczeń, których czasami możemy się domyślać, ale i tak pozostanie jakaś sfera niedopowiedzenia. Dlaczego dama z powyższego obrazu nie sięga po list, jeśli pochodzi on od mężczyzny, do którego właśnie pisze? A jeśli to zaproszenie na randkę od wielbiciela, dlaczego tak uważnie przygląda się służącej, jakby jednak rozważała przyjęcie propozycji? Tego nie dowiemy się nigdy i to także jest siłą malarstwa Vermeera.

O czym myśli "Kobieta pisząca list"?


J. Vermeer, "Kobieta pisząca list", National Gallery of Art, Waszyngton,
wystawa "Vermeer", fot. Marek Cisek
      Wybrane przeze mnie obrazy tworzą swoistą triadę: łączy je postać głównej bohaterki i kolorystyka, przy czym szczególną rolę odgrywa żółcień kaftana. Jak wspomniałam, tematyka pisania listów była w czasach Vermeera bardzo popularna, nikt jednak nie nadał jej tyle treści i nie wyposażył w tyle tajemnic. 
Przedstawiona na płótnie młoda dziewczyna patrzy na nas badawczo, co sprawia, że znajdujemy się w sytuacji voyerystów, ale jej delikatny uśmiech i baczne, akceptujące spojrzenie sprawia, że nie odczuwamy z tego powodu dyskomfortu. Podejmujemy ów kontakt wzrokowy i tak rozpoczyna się nasza conversatione. Do kogo pisze? Dlaczego naszyjnik z pereł leży obok niej? Co znajduje się w tajemniczych skrzyneczkach? Biżuteria? Przybory do pisania? A może listy miłosne? Co przedstawia obraz wiszący za nią na ścianie? Tego nie zobaczymy, ale w komentarzu National Gallery of Art przeczytamy, że "ten ciemny, ledwo rozpoznawalny wizerunek przypomina martwą naturę z instrumentami muzycznymi. Jedynym rozpoznawalnym instrumentem jest kontrabas. Instrumenty muzyczne często są aluzją do miłości, można zatem rozumieć, że list jest adresowany do nieobecnego kochanka". Dodajmy, że połyskujące w uszach młodej kobiety perły kojarzą się pozytywnie  – z czystością i poświęceniem. Co odpowiedziałaby nagabywana naszymi wścibskimi pytaniami? Zapewne zbyłaby nas swoim skromnym, nieśmiałym uśmiechem. Ile jednak mieliśmy przyjemności obcując z nią choćby przez niedużą chwilę...

J. Vermeer, "Mleczarka", ok. 1660, Rijksmuseum, Amsterdam, fot. Marek Cisek
     Tak wspaniała wystawa, jaką ma obecnie Johannes Vermeer w Muzeum Królewskim w Amsterdamie, jest doprawdy zjawiskiem unikalnym. Już nie musiałam "pielgrzymować" za Vermeerem, jak to określił Zbigniew Herbert, od galerii do galerii, bo oto niemal wszystkie, a w każdym razie znacząca ich większość znalazła się na tej ekspozycji. Niestety, nie udało mi się obejrzeć "Dziewczyny z perłą", która została zabrana do Hagi tuż przed moim przyjazdem do Amsterdamu... W malarstwie Vermeera zachwyciły mnie barwy i światło, a przede wszystkim zawarta w jego obrazach tajemnica, która fascynuje i sprawia, że toczymy z nimi niekończącą się rozmowę, pełną zagadek i niedopowiedzeń.

Urodziny Zofii Kossak w Górkach Wielkich

9 i 10 sierpnia w ruinach Dworu Kossaków znów będzie gwarno, jak dawniej, kiedy do Górek Wielkich zjeżdżali się m.in.: Maria Dąbrowska, Wańk...

Popularne posty