Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Friedrich, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Friedrich, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 stycznia 2024

Caspar David Friedrich. Tam, gdzie wszystko się zaczęło. Wystawa w Albertinum i Kupferstich-Kabinett w Dreźnie /zapowiedź/

Przez ponad 40 lat Drezno było centrum życia malarza Caspara Davida Friedricha. To tutaj zgłębiał twórczość innych malarzy w słynnej Gemäldegalerie i angażował się w debaty o sztuce współczesnej. To właśnie w Dreźnie artysta stał się ważnym niemieckim malarzem romantycznym, który jest obecnie bardziej znany na arenie międzynarodowej niż kiedykolwiek wcześniej. Z okazji 250. rocznicy jego urodzin Państwowe Zbiory Sztuki w Dreźnie poświęcają mu dużą wystawę w Albertinum i Kupferstich-Kabinett.

Caspar David Friedrich, "Dwaj mężczyźni kontemplujący księżyc", ok. 1819,
Galeria Nowych Mistrzów, Drezno


Tam, gdzie wszystko się zaczęło

Wystawa w Kupferstich-Kabinett zostanie zaprezentowana od 24 sierpnia do 17 listopada 2024 roku, w Albertinum zaś od dnia 24 sierpnia 2024 r. do godz. 5 stycznia 2025 roku.

Urodził się 5 września 1774 roku w miasteczku Greifswald. Jego rodzicami byli wytwórca mydła i świec, Adolph Gottlieb Friedrich i jego żona, Sophie Dorothei Bechly, pochodzący z Neubrandenburga. Caspar miał dziewięcioro rodzeństwa. Urodził się jako szóste dziecko Friedrichów. Rodzina mieszkała w dużym domu przy ulicy Langen Gasse 28. Friedrich od najwcześniejszych lat życia był nieśmiały i małomówny. W dzieciństwie przeżył rodzinną tragedię. Gdy miał 7 lat, zmarła jego matka. 6 lat później zginął jeden z jego braci, ratując go po wypadku w czasie jazdy na łyżwach. Chłopiec otrzymał od ojca surowe protestanckie wychowanie. Te wydarzenia mocno wpłynęły na jego osobowość, a także na zainteresowaniem tematyką śmierci, Boga i natury. Wielki wpływ na ukształtowanie się jego charakteru wywarły także nauki zaczerpnięte z pism religijnych teologa, Gottharda Ludwiga Kosegartena.

W 1790 Friedrich rozpoczął naukę pod okiem profesora Akademii Sztuk Pięknych, Johanna Gotfrieda Quistorpa. Zajmował się głównie kopiowaniem obrazów i widoków z jego kolekcji oraz wykonywaniem scenek rodzajowych. Poznał poetę i pastora Ludwiga Kosegartena. W 1794, za namową Quistorpa, wstąpił do kopenhaskiej Akademii Sztuk Pięknych, która była wówczas uważana za jedną z najbardziej liberalnych uczelni w Europie. Jego nauczycielami byli pejzażyści tacy jak: Jens Juel, Christian August Lorentzen i Nikolaj Abraham Abildgaard. Jego mistrzowie byli znawcami duńskiego neoklasycyzmu, ale nauczyli go także angielskiego romantyzmu. Nauczył się szkicowania modeli i rysowania motywów z otaczającej go rzeczywistości. Zaprzyjaźnił się z malarzem, Johanem Gebhardem Lundem. W 1798 wyjechał z Danii.

Po krótkim pobycie u krewnych w Greifswaldzie i Neubrandenburgu, jesienią zamieszkał w Dreźnie. Wstąpił tam do Akademii Sztuk Pięknych. Jak wielu jego kolegów, rzadko uczęszczał na wykłady. W tym czasie samotnie odwiedzał Gemäldegalerie i jeździł do małych miejscowości w pobliżu Drezna. W czasie tych wizyt czerpał natchnienie do nowych obrazów. Okres studiów w Dreźnie zakończył wiosną 1801. Mieszkał w Dreźnie przez ponad czterdzieści lat. 

Autoportret artysty z 1800, Statens Museum for Kunst, Kopenhaga

Podczas pobytu w Greifswaldzie w 1801 poznał malarza romantycznego Philippa Otto Runge, którego dzieła stały się dla niego ważną inspiracją. Potem pojechał na Rugię, gdzie zainspirowany krajobrazem wyspy, rozwinął swój charakterystyczny styl. Latem 1802 wrócił do Drezna. Tu, dzięki obrazom namalowanym sepią, zyskał uznanie miłośników i kolekcjonerów sztuki. Znalazł mecenasów w Saksonii. Popularność umożliwiła mu nawiązanie kontaktów z pisarzem i poetą Ludwigiem Tieckem, filozofem Gotthilfem Heinrichem, kompozytorem Franzem Schubertem, poetą i dramatopisarzem Heinrichem von Kleistem, poetą Novalisem, malarzami Georgiem Friedrichem Kerstingiem oraz Carlem Gustavem Carusem. Idee, które dominowały w tych kręgach, były zainspirowane filozofią przyrody Friedricha Wilhelma Josepha von Schellinga, dziełami Friedricha i Augusta Schleglów oraz filozofią Friedricha Daniela Ernsta Schleiermachera. Dzięki tym znajomościom malarz pogłębił swoje mistyczno-religijne fascynacje i rozwinął swój język artystyczny.

C. D. Friedrich, "Krzyż w górach', 1807-08, Galeria Nowych Mistrzów, Drezno

W 1805 jego dwa widoki wykonane sepią zdobywają pierwsze miejsce na konkursie w Weimarze. Od 1807 zajmował się już tylko malarstwem. W 1808 klasycystyczny krytyk F.W.B. von Ramdohr zarzucił mu arogancję w tworzeniu sztuki. Po obejrzeniu obrazu "Krzyż w górach" stwierdził, że taki sposób przedstawienia natury nie może być symboliczny ani alegoryczny. Kilku przyjaciół wstawiło się za Friedrichem, odpierając argumenty krytyka. Cały spór przyczynił się do wzrostu popularności artysty. W lipcu 1810 wyjechał w Karkonosze wraz z Georgiem Friedrichem Kerstingiem. W tym samym roku został członkiem Akademii Sztuk Pięknych w Berlinie. Stworzył wówczas liczne szkice górskich widoków. W 1816 pejzażysta został przyjęty w poczet członków Akademii Drezdeńskiej. Jego obrazy cieszyły się dużym zainteresowaniem kolekcjonerów, którzy licznie odwiedzali jego pracownię. Gościł m.in.: Petera von Corneliusa, Friedricha Overbecka, Friedricha de la Motte Fouqué oraz arystokratów i polityków.

W styczniu 1818, ku zaskoczeniu przyjaciół, ożenił się z 25-letnią Christianą Caroliną Bommer. Poznał ją kilka miesięcy wcześniej. Z listów pisanych przez Line wynika, że była osobą o radosnym usposobieniu, pełną życia, zawsze gotową do niesienia pomocy. Te cechy mocno kontrastowały z charakterem Friedricha, który często był pogrążony w mrocznych myślach. Mimo to małżeństwo było szczęśliwe. Po uroczystościach weselnych młoda para pojechała na Pomorze. Odwiedzili tam krewnych i przyjaciół. Pierwsze dziecko pary, Emma, urodziło się w 1819, potem w 1823 narodziła się Agnes Adelheid, a w 1824 na świat przyszedł Gustav Adolf.

Autoportret artysty z 1810, Kupferstichkabinett, Berlin

21 sierpnia 1820 artysta przeprowadził się z rodziną do domu przy ulicy Nad Łabą nr 33. Malarz bardzo lubił widok rzeki i łodzi przepływających koło jego domu. Przed Bożym Narodzeniem jego obrazy oglądał przyszły car, Mikołaj I Romanow. Następnego roku wysłał do Niemiec rosyjskiego poetę, Wasilija Żukowskiego, by kupił kilka obrazów pejzażysty. W 1823 norweski malarz, Johan Christian Clausen Dahl, zamieszkał w jego domu. Artyści byli potem sąsiadami do śmierci Friedricha.

Wkrótce jednak artysta zaczął tracić na popularności. Jego obrazy cieszyły się coraz mniejszym zainteresowaniem. Był krytykowany, gdyż jego pejzaże stawały się coraz bardziej staromodne w odczuciu znawców sztuki. W 1824 zmarł kierujący szkołą malarstwa pejzażowego w Dreźnie Johann Christian Klengel. Wielu spodziewało się, że jako były uczeń i członek Akademii zastąpi go Friedrich. Jednak nie otrzymał nominacji. Jako oficjalny powód podano, że podchodził do sztuki kierując się wewnętrzną potęgą swego geniuszu, a nie ustalonymi przez Akademię wzorcami. Zamiast posady otrzymał honorowy tytuł profesora. Prawdziwym powodem decyzji były jego poglądy polityczne. Mianowani przez króla Prus członkowie Akademii uznali jego liberalne poglądy za nieodpowiednie w czasie przywracania władzy królewskiej. To wydarzenie miało wpływ na pogłębiający się pesymizm artysty.

C. D. Friedrich, "Dwie siostry na tarasie wychodzącym na port",
1820, Ermitaż, Sankt Petersburg

Od 1824 stan zdrowia malarza zaczął się pogarszać. Jego częste napady wściekłości i szorstkie obejście utrudniały jego współżycie z ludźmi. Bez żadnego powodu oskarżył żonę o niewierność. Wypoczynek na Rugii pomógł mu odzyskać zdrowie i wrócić do pracy. W tym czasie powstało kilka obrazów namalowanych sepią. W 1828 udał się na kurację do uzdrowiska Teplitz. Był jednak zniechęcony i prawie wcale nie pracował, przez co jego rodzina znalazła się w trudnej sytuacji finansowej. Jego obrazy znajdowały już tylko nielicznych nabywców z artystycznych kręgów Saksonii i rosyjskiego dworu.

Sytuacja pejzażysty pogorszyła się, gdy 26 czerwca 1835 doznał udaru mózgu i paraliżu prawej strony ciała. Ponownie udał się na kurację do Teplitz. Odzyskał zdrowie na tyle, by móc zająć się rysowaniem i malowaniem. Jednak w 1837 przeszedł kolejny udar, który zakończył się prawie całkowitym paraliżem i dalszym pogorszeniem stanu psychicznego. W 1839 nie był już w stanie pracować. Wasilij Żukowski odwiedził go po raz ostatni w 1840. Pisał o artyście: "Smutny wyniszczony człowiek. Płacze jak dziecko". Malarz zmarł 7 maja 1840 w Dreźnie.

C. D. Friedrich, "Wieczór nad Morzem Bałtyckim", 1831,
Galeria Nowych Mistrzów, Drezno


Malarstwo Caspara Davida Friedricha

"Zespolić z moimi chmurami i skałami, aby udało mi się pozostać tym, kim jestem. Potrzebuję przyrody, by porozumiewać się dzięki niej z Bogiem" pisał malarz (cyt. za "Klasycy sztuki", t. 13, Friedrich, Wyd. Arkady, s. 22).
Jego obrazy są przesycone religijnym duchem. Zasadą przyjętą przez malarza było uznanie istnienia absolutu – panteistycznego przekonania, że każde zjawisko w przyrodzie posiada duszę. Podczas pobytu w Karkonoszach tworzył dzieła wyrażające boski porządek świata. Wykonywał ołówkiem liczne szkice stoków, ośnieżonych szczytów i skalistego pejzażu, z których korzystał przez następne lata, malując obrazy. Tworzył pejzaże uchwycone w różnych miejscach i o różnych porach dnia, dając wyraz oryginalnej wizji świata.

C. D. Friedrich, "Ruiny w Eldenie", ok. 1825, Stara Galeria Narodowa w Berlinie 

Częstym tematem jego obrazów były gotyckie kościoły i zamki. Artysta czerpał inspirację ze średniowiecza, w którym nastąpił duży rozwój tożsamości narodowej. Neogotycka architektura stała się dla Friedricha symbolem nadziei na nadejście nowej ery religijnej i politycznej. Przedstawiał gotyckie katedry jako majestatyczne budowle, stojące w oddali i wywołujące wrażenie nieosiągalnych sennych wizji. Na obrazie Dwie siostry na tarasie wychodzącym na port kobiety podziwiają wyimaginowany krajobraz. W pracy Krzyż w lesie została subtelnie naszkicowana bryła Marienkirche w Neubrandenburgu.

Przez pewien okres wydarzenia polityczne stały się źródłem inspiracji dla artysty. Wojny napoleońskie wzbudziły w nim strach przed Francją i umocniły jego miłość do ojczyzny. Wyrażał swoje poparcie dla Niemiec, przedstawiając zagubionych francuskich żołnierzy lub momenty z walki Niemców o wolność. Potem, rozczarowany wydarzeniami politycznymi, które nastąpiły po okresie napoleońskim, w 1820 r. przestał malować obrazy patriotyczne i poświęcił się sztuce religijnej, kładąc nacisk na wątki związane z przemijaniem. Zaniechał także portretowania swojej żony Caroline. Tworzył obrazy o ciemnej kolorystyce wyrażające uczucia melancholii i rezygnacji, jak na obrazach "Wieczór nad Morzem Bałtyckim" i "Statki w porcie wieczorem". Przyczyną melancholii była także coraz ostrzejsza krytyka jego obrazów. Pocieszenie znajdował w wierze, która wysunęła się na pierwszy plan w jego dziełach.

Malowanie stało się dla Friedricha drogą porozumienia z Bogiem. Przedstawiał zamglone pejzaże, puchowe kobierce śniegu, zacienione gotyckie kościoły przesycone symboliką religijną. Obraz "Zima" ukazuje zjawisko poprzedzające odrodzenie się natury, symbolizujące zmartwychwstanie. Artysta zamieszczał często w zimowych pejzażach ruiny i cmentarze, by symbole życia i śmierci zlały się w jeden obraz. Jego malarstwo stało się alegorią ulotności życia i cykliczności zjawisk natury, której nie poddawały się wiecznie zielone jodły. Przemijanie było przez niego postrzegane z perspektywy nadziei i wiary w ciągłość istnienia. Na jego obrazach maleńkie postacie, przebywając na łonie przyrody, odkrywają tajemnicę boskich sił. Kontakt z innymi artystami umocnił go w przekonaniu, że sztuka musi być źródłem wewnętrznej duchowości człowieka.

C. D. Friedrich, "Zachód słońca", 1830, Ermitaż, Sankt Petersburg
Postacie z obrazów mają wzrok skierowany ku nieznanemu. Symbolizują jedność, a także nieprzekraczalną przepaść między człowiekiem a naturą. Są wyrazem tragedii życia pędzonego z dala od piękna przyrody. Postać na obrazie "Wędrowiec nad morzem mgły", pogrążona w rozmyślaniach nad roztaczającym się przed nią krajobrazem, jest obserwatorem sceny stworzonej przez Boga. Malarz często podkreślał małość człowieka wobec nieskończoności natury, malując postacie w pomniejszonej skali i czyniąc z nich symbole samotności i poszukiwania związku z Bogiem.

Pejzażysta malował także obłoki, które uosabiają tajemnicę, będąc głównym elementem nieznanego świata, do którego widz nie ma dostępu. Chmury rozpościerające się na niebie po burzy, drobne chmurki łagodnie poruszane wiatrem lub ciężkie chmury zwiastujące deszcz stają się symbolem nieskończoności i przemijającego czasu.

C. D. Friedrich, "Strzelec w lesie", 1814, kolekcja prywatna, Bielefield
Friedrich tworzył też obrazy o symbolice związanej ze śmiercią. Francuski żołnierz z obrazu "Strzelec w lesie" błądzi samotnie w niemieckim lesie. Siedzący na pniu drzewa na pierwszym planie kruk zwiastuje rychłą śmierć. W dziele "Grobowiec Hermanna" ten sam żołnierz podchodzi do otwartej trumny niemieckiego bohatera, który w I w. odniósł zwycięstwo nad Rzymianami. Inspiracją do stworzenia tych obrazów było popularne w kręgach patriotycznych dzieło Heinricha von Kleista, Bitwa Hermanna, zagrzewające do powstania i walki z Napoleonem.

Friedrich podkreślił smutny nastrój na obrazie "Drzewo kruków" przez kolor nieba i dramatycznie poskręcane konary drzew. Gałęzie są suche, a las wydaje się martwy. W jego obrazach można dostrzec ślady rozważań artysty na temat własnej śmierci. Portale zrujnowanych opactw na obrazach stały się symbolami śmierci, bramami do życia wiecznego. Uschnięte gałęzie drzew, zwiędłe liście i strome, nagie zbocza są symbolami przemijania, ale też nadziei, że śmierć to przejście z życia na ziemi do życia w niebie.

C. D. Friedrich, "Drzewo kruków", 1822, Luwr, Paryż
Jego malarstwo stało się alegorią ulotności życia i cykliczności natury, której przemijanie postrzegał z perspektywy nadziei i wiary w ciągłość istnienia.


Wystawa w Dreźnie i towarzyszący jej program wydarzeń wskaże także na związki z innymi miejscami w mieście i regionie, zaprezentuje różne perspektywy artystyczne i naukowe dotyczące artysty i jego twórczości. Wystawa w Dreźnie będzie zwieńczeniem serii wydarzeń w całych Niemczech poświęconych artyście. Są one organizowane przez Hamburger Kunsthalle, Nationalgalerie Berlin i Staatliche Kunstsammlungen Dresden. Następnie, w 2025 roku, odbędzie się retrospektywa w Nowym Jorku.

Informacja prasowa na podst. różnych źródeł, w tym stron muzeów: drezdeńskiego i berlińskiego.

Mistyczne pejzaże Caspara Davida Friedricha. O wystawie artysty "Nieskończone krajobrazy" w Alte Nationalgalerie w Berlinie


poniedziałek, 3 czerwca 2024

Mistyczne pejzaże Caspara Davida Friedricha. O wystawie artysty "Nieskończone krajobrazy" w Alte Nationalgalerie w Berlinie

Dla uczczenia 250. rocznicy urodzin Caspara Davida Friedricha w Niemczech, a także w Nowym Jorku są organizowane wystawy i rozmaite wydarzenia związane z jego życiem i twórczością. Miałam okazję oglądać prace Friedricha w Alte Nationalgalerie w Berlinie, gdzie pokazano ponad 60 obrazów i ponad 50 rysunków pochodzących zarówno z kraju, jak i zagranicy. Wystawa nosi znaczący tytuł "Nieskończone krajobrazy", w istocie bowiem malarstwo stało się dla Friedricha drogą wiodącą do Boga. 


Pejzaż uduchowiony – do kontemplacji wszechobecnego Boga

"Zespolić z moimi chmurami i skałami, aby udało mi się pozostać tym, kim jestem. Potrzebuję przyrody, by porozumiewać się dzięki niej z Bogiem" pisał malarz (cyt. za "Klasycy sztuki", t. 13, Friedrich). Nie jest to jednak malarstwo religijne w tradycyjnym znaczeniu, lecz raczej rodzaj kontemplacji Boga, Jego obecności w świecie poprzez pejzaż. 

Friedrich był panteistą – uważał, że każde zjawisko w przyrodzie posiada duszę. Podczas pobytu w Karkonoszach tworzył dzieła wyrażające Boski porządek świata. Wykonywał ołówkiem liczne szkice stoków, ośnieżonych szczytów i skalistego pejzażu (miałam okazję oglądać je na wystawie w Berlinie), z których korzystał przez następne lata, malując obrazy. Tworzył pejzaże w różnych miejscach i o różnych porach dnia, dając tym wyraz oryginalnej wizji świata.

Malarstwo Friedricha jest poniekąd wcieleniem postawy Novalisa, który w swoich "Uczniach z Sais" obnażył daremność prób rozumowego poznania natury. Uważał, że pojąć ją mogą tylko ci, którzy zaufają własnej intuicji i posiądą umiejętność głębokiej kontemplacji, która sprawi, że nawiążą z naturą rodzaj komunikacji, który można by określić mistycznym. Nie jest przypadkiem, że właśnie w Niemczech rozwinął się rodzaj pejzażu mistycznego, skoro pisali o tym tacy myśliciele, jak Friedrich Schelling, który w swojej rozprawie "O stosunku sztuk plastycznych do natury" położył podwaliny dla mistycznego wykładu estetyki. Jego zdaniem, artysta winien najpierw odkryć mistyczną istotę rzeczy, a następnie przedstawić ją w pejzażu rzeczywistym. Przypada mu więc niejako rola pośrednika pomiędzy naturą a człowiekiem. Dla innego z prekursorów niemieckiego romantyzmu – Wilhelma Heinricha Wackenrodera, autora stwierdzenia, że język ojczysty wyznacza granice naszego świata – przyroda miała funkcje oczyszczające, była także księgą objawienia istoty i przymiotów Boga, a rozkoszowanie się szlachetnymi dziełami sztuki przypominało modlitwę. Podobną postawę reprezentował w odniesieniu do filmu Andriej Tarkowski. 

"Tworząc sztukę – powiada reżyser w filmie dokumentalnym "Kino jako modlitwa" – zbliżamy się do Boga, stajemy się na Jego obraz i podobieństwo. Sensem sztuki jest modlitwa – moja modlitwa. Powinnością człowieka jest służenie. Służyć Bogu i nic więcej". A zatem nie jest to postawa, którą trzeba by odnieść wyłącznie do romantyzmu, choć wtedy zostało to sformułowane expressis verbis. 

Dopiero w takim kontekście należałoby interpretować malarstwo Caspara Davida Friedricha, który nierzadko zmagał się z błędnymi komentarzami do swoich dzieł. Sam pisał:

"Religia jest najwyższym darem Boga, prawdziwie i zrozumiale może być ona wypowiedziana tylko w sztuce".

C. D. Friedrich, "Dwaj mężczyźni kontemplujący księżyc" (1819), wystawa "Nieskończone krajobrazy", Alte Nationalgalerie, Museumsinsel Berlin, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Komentując nieco ironicznie swój obraz zatytułowany "Dwaj mężczyźni kontemplujący księżyc" (w latach 30. namalował drugą wersję tego obrazu: "Mężczyznę i kobietę kontemplujących księżyc", na którym utrwalił prawdopodobnie. swoją żonę Caroline; obydwa znalazły się na berlińskiej wystawie), Friedrich zauważył z lekkim sarkazmem: "Ci dwaj demagogicznie intrygują. Trzciny, wśród nich dwa łabędzie, magiczne światło księżyca. Boskość znajduje się wszędzie, nawet w ziarnku piasku; dlatego odważyłem się raz ukazać ją w trzcinach". 

Patrząc na ten obraz, nietrudno zauważyć, że – w przeciwieństwie do typowych pejzaży – pierwszy plan jest słabo widoczny, znajduje się w cieniu, natomiast bardziej wyraźny jest dalszy plan i to on przyciąga uwagę widza. To celowe akcentowanie dali sprawia, że cała nasza uwaga skupia się właśnie na niej. Widzimy dwie ciemne sylwetki mężczyzn, ale nie skupiamy się na nich, lecz poniekąd podążamy za ich wzrokiem, obserwując księżyc w nowiu, gwiazdę i drapieżny korzeń drzewa wydobyty przez ich światło, które znajduje się w centrum obrazu. Coś każe nam się zatrzymać i kontemplować ów krajobraz, podobnie jak to czynią ledwo zarysowane postaci. Przez samego malarza symbolika tej sceny jest interpretowana jako obecność Boga i historii, ale dla obserwatora stojącego przed obrazem nie musi się na tym wyczerpywać – może on bowiem zobaczyć w tej scenie własną historię, swoje życie i odczuć mistyczny dreszcz... 

Friedrich był człowiekiem głęboko wierzącym, dla którego tak istotna dla romantyzmu kategoria nieskończoności oznaczała przede wszystkim Transcendencję, Boga. Jednocześnie zaś człowiek, zmierzywszy się z nieskończonością krajobrazu, w rzeczywistości spogląda w głąb samego siebie... 

Mam przyjaciółkę z podobną do mojej skłonnością do kontemplacji. Wprawdzie nie maluje już obrazów, ale jej wrażliwość znajduje swoje odzwierciedlenie w fotografiach, np. w takich pejzażach, jak ten:

Barbara Ryske-Urbanowicz, pejzaż po burzy,

Zdjęcie ma tę samą perspektywę co obrazy Friedricha: ważny jest nie pierwszy, lecz odległy plan. Może skojarzyć się z jego płótnami: "Pejzażem z tęczą" (1810) czy "Górskim pejzażem z tęczą" (1810), choć tęcze Friedricha pozbawione są barw – bardziej symboliczne niż realistyczne.

Charakterystyczne motywy malarstwa C. D. Friedricha na wystawie "Nieskończone krajobrazy"

Zgromadzone na berlińskiej wystawie obrazy pokazują rozmaite motywy charakterystyczne dla epoki romantyzmu i dla samego malarza: morze, krzyż, góra, ludzkie sylwetki w pejzażu... Jednakże sposób ich przedstawienia jest wysoce oryginalny, niekonwencjonalny, co zresztą przysparzało problemów z interpretacją i irytowało samego artystę. 
Berlińska wystawa podzielona została na dwie części: na parterze ulokowano kilkanaście dzieł, spośród których wyeksponowano centralnie "Opactwo w Echwaldzie" (1809-1810) oraz "Mnicha nad brzegiem morza" (1808-1810). Najwięcej obrazów zgromadzono w sali na trzecim piętrze Alte Nationalgalerie. Wiele znanych dzieł, jak choćby "Wędrowiec nad morzem" (1818), "Morze lodu" (1823-1824), "Kobieta w oknie" (1822), "Dwóch mężczyzn kontemplujących księżyc" (1819)... Towarzyszyły im zachowane szkice artysty, a także liczne publikacje na jego temat.

C. D. Friedrich, Widok z okolic Linckesche Bad u ujścia Prießnitz, ok. 1799/1800,
kolekcja prywatna, wystawa "Nieskończone krajobrazy", Alte Nationalgalerie w Berlinie, 
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek
Ponieważ o wszystkich obrazach napisać nie sposób, postanowiłam wybrać te, które najbardziej mnie poruszyły i zmierzyć się z ich interpretacją. Zarówno ich kontemplacja na wystawie, jak też związane z nią przemyślenia, są dla mnie samej ważne i to one zdecydowały o tym, że w ogóle ten temat podjęłam. 

C. D. Friedrich, "Cmentarz pod śniegiem" (1826-1827), wystawa "Nieskończone krajobrazy"
Alte Nationalgalerie, Museumsinsel Berlin,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek
Niedużych rozmiarów płótno (30x26) przykuwa uwagę, choć nie było jakoś szczególnie wyeksponowane. Przedstawia ruinę cmentarza – to częsty u Friedricha motyw. Z jednej strony wszechobecność śmierci i przemijania, co było dla malarza bardzo osobistym doświadczeniem, gdyż w dzieciństwie stracił matkę i ukochanego brata. Zarazem jednak własne doświadczenie staje się impulsem do, tak typowych dla romantyzmu, rozważań nad śmiercią. Obraz ten jest skromniejszy również z punktu widzenia na odniesienia symboliczne, tak bogate w innym znanym dziele Friedricha (nie było go na wystawie): "Wejściu na cmentarz". Na pierwszym planie znajduje się świeżo wykopany grób, z którego sterczą jeszcze jakby porzucone dwie łopaty. Śnieg pokrywający wszystko wokół nie załonił jeszcze tego widoku. Cmentarz chyli się ku upadkowi, a za bramą cmentarną widać dramatyczne, ogołocone z liści gałęzie drzew. Dzieła rąk ludzkich, a także przyroda pozostają martwe, ale pusty grób na pierwszym planie MUSI skojarzyć się z pustym Grobem Chrystusa Zmartwychwstałego i ten obraz pośród wszechobecnej śmierci staje się źródłem nadziei...

Przed obrazami "Mnich nad morzem" i "Opactwo w Echwaldzie", wystawa
"Nieskończone krajobrazy" w Alte Nationalgalerie, Museumsinsel Berlin,
fot. Barbara Lekarczyk-Cisek
"Opactwo w Echwaldzie" to kolejny obraz Friedricha z motywem ruiny. Na pierwszym planie – ledwo widoczne sylwetki ludzkie (mnichów?) zmierzające w stronę zrujnowanego opactwa, a po prawej i lewej stronie dopatrzyć się można krzyży i grobowców. Znowu cmentarz. Żyjący pielgrzymują do miejsca modlitwy (w tym ich nadzieja), ale i ono podlega zniszczeniu. Pozostał tylko mur z wielkim gotyckim oknem. Wokół ruiny – nagie, skręcone drzewa. Jednak nasz wzrok kieruje się w stronę jaśniejącego nieba, zajmującego ponad połowę płótna. Wszystko przemija, także miejsca kultu i przyroda, ale – zdaje się mówić malarz – naszą nadzieją jest Bóg – światło, które nigdy nie gaśnie...

Znajdujący się obok "Opactwa..." obraz to "Mnich nad morzem". Wprowadza kolejny ulubiony motyw w malarstwie Friedricha: morze. 

C. D. Friedrich, "Mnich nad brzegiem morza", 1809, wystawa "Nieskończone krajobrazy",
Alte Nationalgalerie, Museumsinsel Berlin, fot. Marek Cisek

Podobno niemiecki poeta Heinrich von Kleist, zobaczywszy ten obraz, narzekał, że choć stał się owym mnichem, to jednak to, na co pragnął spojrzeć z tęsknotą – morze – tego całkowicie brakło... Widać nie miał tej wyobraźni, co Juliusz Słowacki, który w "Rozłączeniu" takie tworzy krajobrazy, których nie powstydziłby się sam Friedrich:

Nie wiesz, że trzeba niebo zwalić i położyć
Pod oknami, i nazwać jeziora błękitem.
Potem jezioro z niebem dzielić na połowę,
W dzień zasłoną gór jasnych, w nocy skał szafirem;

Ledwie widoczna sylwetka mnicha (człowieka), który stojąc nad brzegiem morza kontempluje krajobraz. Morze zlewa się z niebem, a malarz znowu tak wykorzystał światło, że pomijamy to, co ciemne (nieistotne), a wzrok nasz kieruje się ku górze – ku Bogu. Nieistotne, że stojący nad brzegiem człowiek wydaje się być znikomy wobec potęgi Boga (natury), choć tak jest, ważny jest jednak moment, w którym poprzez kontemplację osiąga stan wewnętrznej harmonii, która pozwala mu znaleźć się poza czasem i realną przestrzenią. Do takiej kontemplacji zaprasza nas Friedrich. Podobne refleksje dotyczą innego obrazu: "Dwaj mężczyźni i wschód księżyca nad morzem" (1817) czy też "Wschód księżyca nad morzem" (1822). 

C. D. Friedrich, "Skały kredowe na Rugii" (1818), wystawa "Nieskończone krajobrazy",
Alte Nationalgalerie, Museumsinsel Berlin, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek
Spośród zaprezentowanych na wystawie obrazów, jest także płótno "Skały kredowe na Rugii", gdzie pojawia się inny popularny motyw: skały, góry. Malarz kochał góry i chętnie po nich wędrował, toteż temat ten (podobnie jak morze) musiał się pojawić w jego twórczości. Na Rugii był wielokrotnie, m. in. w podróży poślubnej. I choć rozmaici interpretatorzy chcą widzieć w sylwetkach namalowanych na obrazie prawdziwe postacie, nie zapominajmy, że Friedrich nie był malarzem-realistą, lecz romantykiem. I tego się trzymajmy. Obraz ma odmienny nastrój (co nie dziwi, jeśli założymy, że malarz był w podróży poślubnej) - jest kolorystycznie pogodny, jakby rozświetlony. Przedstawia klif nad morzem z charakterystycznymi, jasnymi, nieomal białymi skałami. Dwa buki stykają się ze sobą w górnej krawędzi obrazu, drzewo po prawej stronie zdaje się dominować, w odróżnieniu do drzewa po lewej stronie, które jest tylko prowizorycznie trzymane przez korzenie i jakby usycha. Na pierwszym planie widoczne są trzy osoby: kobieta w czerwonej sukni (chrześcijański symbol miłości i miłosierdzia) siedzi pod drzewem po lewej stronie i prawą dłonią wskazuje na coś, co znajduje się poniżej. Pośrodku pierwszego planu starszy mężczyzna odrzucił laskę i kapelusz i w pozycji leżącej spogląda ze skraju urwiska w przepaść. Po prawej stronie stoi mężczyzna w sile wieku i oparty o drzewo spogląda na coś w oddali. Wszystkie te postaci mogą symbolizować różne okresy w życiu człowieka, a także różne postawy wobec życia. Najistotniejsza jednak jest perspektywa w centrum obrazu: morze i przysłonięte gałęziami niebo, w kierunku których spoglądamy. Obraz jest rodzajem refleksji nad życiem i kontemplacją Boga i natury.

C. D. Friedrich, "Krzyż na Rugii (1815), wystawa "Nieskończone krajobrazy",
Alte Nationalgalerie, Museumsinsel Berlin, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

Najbardziej bodaj znanego obrazu "Krzyż w górach" (1880) na wystawie nie było (prawdopodobnie pojawi się na jej drezdeńskiej odsłonie), mogliśmy zobaczyć tylko jeden z tego cyklu: "Krzyż na Rugii" (1815). Na pierwszym planie obrazu widać ciemnobrązową skałę, którą wieńczy sięgający nieba krzyż. Jeśli wytężymy wzrok, zobaczymy po lewej stronie wzniesienia słabo widoczny, dół (grób?), z którego sterczy łopata i duża kotwica, które symbolizują zwycięstwo nad śmiercią poprzez "zakotwiczenie" w wierze. Triumfujący krzyż – to ów "dom wzniesiony na skale", znany z przypowieści ewangelicznej, którego nie zburzą żadne nawałnice. Na ciemnym niebie pojawia się wschodzące słońce – symbol Boga i nadziei.
Carl Gustaw Carus, uczeń Friedricha napisał:
"Wejdź na szczyt góry, spójrz ponad długie rzędy wzgórz, obserwuj bieg rzek i całą wspaniałość, jak się otwiera przed twoimi oczami; jakie uczucia cię ogarną? – jest to ciche skupienie w tobie (...), cała twoja istota doświadcza cichego uszlachetnienia i oczyszczenia, twoje "ja" zanika, jesteś niczym, Bóg jest wszystkim!".

C. D. Friedrich, "Kobieta w oknie" (1822), wystawa "Nieskończone krajobrazy",
Alte Nationalgalerie, Museumsinsel Berlin, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek
Swoje refleksje chciałabym zakończyć obrazem dość nieoczywistym: "Kobietą w oknie". Zwykle interpretuje się go w duchu pesymistycznym: kobieta w zamkniętej przestrzeni spogląda przez otwarte okno w dal. Za czymś tęskni. Tymczasem można by spojrzeć na ten obraz zgoła inaczej. Ciemnozielone barwy wnętrza pokoju i kobiecej sukni symbolizują nadzieję, odrodzenie. Kobieta tęskni za światem widocznym na zewnątrz, rozświetlonym słońcem, z widoczną sporą połacią jasnoniebieskiego nieba. To piękny rodzaj tęsknoty – za czymś więcej niż tylko "tu" i "teraz": za czymś bezkresnym, nieograniczonym czasem i miejscem. Przyroda i niebo symbolizują, podobnie jak na innych obrazach Friedricha, wieczność i wszechobecnego Boga, tęsknotę za Nim, która jest nieodłącznym cieniem życia, a zarazem jego nadzieją. Kobieta to jungowska anima, symbolizująca duszę, która zawsze tęskni do Pełni...

Malarstwo Caspara Davida Friedricha jest uduchowione i w takiej perspektywie należałoby je oglądać. Służy przede wszystkim kontemplacji. Każda próba interpretacji będzie płytka i niewyczerpująca, z tej prostej przyczyny, że patrzymy na nie ze swojej własnej perspektywy, a ta jest zawsze w jakiś sposób odmienna i pełna ograniczeń. Niemniej jednak obcowanie z tymi obrazami może się odbywać pozarozumowo, poprzez ich kontemplację, do której są stworzone. Zachęcam więc do oglądania obrazów Friedricha, póki trwają jego wystawy.

piątek, 29 grudnia 2023

Caspar David Friedrich: `Nieskończone krajobrazy` - wystawa w Alte Nationalgalerie Staatliche Museen zu Berlin /zapowiedź/

 Z okazji 250. rocznicy urodzin Caspara Davida Friedricha (1774–1840) Alte Nationalgalerie w Berlinie we współpracy z Kupferstichkabinett po raz pierwszy zaprezentuje w 2024 roku obszerną wystawę poświęconą twórczości najwybitniejszego malarza niemieckiego romantyzmu. Pokazanych zostanie ok. 60 obrazów i 50 rysunków z Niemiec i z zagranicy, w tym wiele znanych na całym świecie, kultowych dzieł sztuki.

Caspar David Friedrich, Wędrowiec nad morzem mgły, 1818, Kunsthalle, Hamburg,
fot. Wikipedia

Wystawę taką można uznać za spóźnioną, choćby dlatego, że liczne nabytki i publiczne wystawy, które miały miejsce w Berlinie, odegrały znaczącą rolę w ugruntowaniu początków kariery artysty jeszcze za jego życia, a także dlatego, że w Nationalgalerie znajduje się jedna z największych na świecie kolekcji obrazów Friedricha.

Głównym tematem wystawy jest rola, jaką odegrała Nationalgalerie w ponownym odkryciu sztuki Friedricha na początku XX wieku. Po tym, jak malarz popadł w zapomnienie w drugiej połowie XIX wieku, Nationalgalerie złożyła mu hołd w 1906 roku w swojej najobszerniejszej jak dotąd retrospektywie, legendarnej Deutsche Jahrhundertausstellung (Niemieckiej wystawy stulecia), która eksponowała 93 obrazy i rysunki artysty. Friedrich był chwalony jako malarz o niezwykłej biegłości w uchwyceniu światła i atmosfery oraz jako pionier sztuki nowoczesnej.

C. D. Friedrich, "Mnich na brzegu morza", 1808-10, Stara Galeria Narodowa,
Berlin, fot. Wikipedia

Kolejna część wystawy poświęcony jest dyptykom Caspara Davida Friedricha, za pomocą których artysta wyraża szereg różnych perspektyw i pojęcie zmiany. Prawdopodobnie najsłynniejsza para jego obrazów – "Mnich nad morzem" i "Opactwo w dębowym lesie" – ilustruje wyjątkowy charakter kolekcji Nationalgalerie. Trzecia część wystawy prezentuje najnowsze wyniki badań nad techniką malarską Friedricha.

C. D. Friedrich, "Opactwo w dębowym lesie", 1809-10, Pałac Charlottenburg,
Berlin, fot. Wikipedia

W 2024 roku, roku jubileuszu Caspara Davida Friedricha, berlińska wystawa będzie częścią serii odrębnych tematycznie wystaw odbywających się w Hamburger Kunsthalle, Alte Nationalgalerie i Staatliche Kunstsammlungen Dresden.

W jego rodzinnym mieście, Greifswaldzie, malarz zostanie uczczony nie tylko wystawą, ale także całorocznym programem wydarzeń.

Cykl wystaw jest objęty patronatem prezydenta federalnego Franka-Waltera Steinmeiera.

Wystawa specjalna Nationalgalerie, Staatliche Museen zu Berlin potrwa od 19 kwietnia do 4 sierpnia 2024 roku.

informacja prasowa

Mistyczne pejzaże Caspara Davida Friedricha. O wystawie artysty "Nieskończone krajobrazy" w Alte Nationalgalerie w Berlinie /relacja/

sobota, 8 lutego 2020

Człowiek w pejzażu i wobec potęgi natury

Czym jest pejzaż w literaturze, w filmie, w ludzkim życiu? Jakie są relacje człowieka z naturą? Co to jest pejzaż emocjonalny albo tragiczny? Jakie są ukryte w nich treści symboliczne? Jakie są podobieństwa między romantycznym pejzażem a "Frankensteinem" K. Branagha? Zapraszam do lektury tekstu, który porusza te fascynujące tematy. 

Caspar David Friedrich, Wędrowiec nad morzem mgły, 1818, Kunsthalle, Hamburg

Problematyka pejzażu romantycznego jest bez wątpienia fascynująca i inspirująca, jest to bowiem pejzaż "nasycony" refleksją, mistyczny, często tragiczny, wypełniony emocjami, a więc głęboko ludzki. Już w literaturze sentymentalnej pojawia się pewien rodzaj pejzażu, który współbrzmi z uczuciami bohaterów. Pejzaż emocjonalny  wprowadził do literatury francuski pisarz i przyrodnik, przyjaciel Jeana Jaquea`a Rousseau - Jacques-Henri Bernardin de Saint-Pierre w powieści sentymentalnej Paweł i Wirginia (1788) i został on przejęty przez generację romantyków. Sainte-Beuve uważał się za  jego ucznia i dziecko:

[...] wszyscy zatopiliśmy się któregoś wieczoru w jego miekkich jasnościach i odnajdujemy jego głębie upiększonych obrazów w tych tajemniczych już dalach naszych lat młodzieńczych.

Friedrich Caspar David, Morze lodu, 1824, Kunsthalle, Hamburg

Podobnie jak w sentymentalizmie, funkcjonowała przyroda w powieściach grozy (Zamek Otranto Horacego Walpole`a, Tajemnice zamku Udolpho Ann Radcliffe).Przyrodę monumentalną, uchwyconą w momencie katastrofy, przedstawioną teatralnie, odnajdziemy w słynnych obrazach romantycznych: Théodore Géricault (Tratwa Meduzy) czy Caspara Friedricha (Ocean Lodowaty). Morze w pejzażu romantycznym było zwykle tłem dramatycznych wydarzeń, w których człowiek okazuje się mały i słaby, przyroda zaś obdarzona jest potęgą i niszczycielską mocą. W Oceanie Lodowatym Caspara Friedricha sama przyroda zdaje się kreować pejzaż tragiczny. Cały obraz wypełniają potężne zwały kry, wśród których giną szczątki zniszczonego statku.

O bezsilności człowieka wobec potęgi natury opowiada również film Kennetha Branagha Mary Shelley`s Frankenstein (1994), będący twórczą, a zarazem bliską pierwowzoru adaptacją powieści. Reżyser nawiązuje również do romantycznego malarstwa, wielokrotnie pokazując małą  sylwetkę człowieka na tle olbrzymich przestrzeni. Scena ze statkiem na początku i na końcu filmu kojarzy się z obrazem Friedricha Morze lodu, ale czytelnikowi polskiej literatury przywodzi także na myśl jeden z sonetów krymskich Adama Mickiewicza - Burzę, i w nim bowiem, i w filmie ukazano ludzi wobec żwiołu. Jedynym, który zachowuje dziwny spokój, jest tajemniczy Podróżny. Zarówno on, jak i filmowe Monstrum, są tragicznie samotni, odmienni od reszty i obaj cierpią z tego powodu.

Caspar Friedrich, Krzyż w górach, 1808, Staatliche Kunstsammlungen Drezno

Góra pojawia się w romantycznym pejzażu o wiele częściej. Bo góra to obszar znajdujący się bliżej Boga, miejsce mistyczne, w którym człowiek czyni rachunek ze swego życia i podejmuje decyzje, które go ostatecznie określają. Krzyż w górach C. Friedricha jest programowym manifestem romantycznego pejzażu. Wszystkie elementy obrazu przyrody mają symboliczny sens. Oto jak wyjaśnia go sam artysta:

Jezus Chrystus, przybity do krzyża, zwrócony jest ku zachodniemu słońcu jako obrazowi wiecznego, ożywiającego ojca. Wraz z nauką Jezusa umarł stary świat, czas, gdy Bóg Ojciec wędrował sam wokół ziemi. To słońce zaszło, a ziemia nie mogła już uchwycić ginącego światła. (...) Krzyż osadzony na skale stoi na niej tak niewzruszenie mocno, jak nasza wiara w Jezusa Chrystusa jest niewzruszenie mocna. Wiecznie zielone, trwając poprzez wszelkie czasy, stoją jodły wokół krzyża, tak jak nadzieja ludzi pokładana w Nim, w Ukrzyżowanym.

Cytat ten uzmysławia, że każdy element przedstawionej na obrazie przyrody ma symboliczny odpowiednik w świecie wartości duchowych. Obraz Friedricha traktuje naturę jako szczególne medium pośredniczące między człowiekiem a Bogiem.

Kadr z filmu Petera Weira Piknik pod Wiszącą Skałą

Podobnie w sonetach Czatyrdah czy Widok gór ze stepów Kozłowa Adama Mickiewicza, gdy góra przytłacza swym majestatem, staje się więc przedmiotem czci i bogobojnego lęku - wieczna, tajemnicza, boska. Poszukując podobnego spojrzenia we współczesnej kulturze, uznałam, że najbliższy mu będzie Piknik pod Wiszącą Skałą Petera Weira. Przywołuje on autentyczne wydarzenia z początku XX stulecia - tajemnicze zniknięcie dziewcząt z pensji podczas wycieczki - by pokazać potęgę natury i jej zwycięstwo nad kruchą ludzką istotą, nad cywilizacją. Sposób filmowania Wiszącej Skały - towarzyszący mu głuchy, przypominający pomruk dźwięk i niepokojąca muzyka - nasycają krajobraz czymś mistycznym i tajemniczym - góra ma swoistą magię i moc przyciągania.

Caspar Friedrich, Ruina klasztoru w Eldenie, ok. 1825

Równie intrygujący jest motyw ruiny. Jako tradycyjny emblemat przemijania ruina łączy się z myślą o upływie czasu i kruchości dzieł człowieka. Ujawnia także działanie mechanizmów pamięci, jest świadectwem dziejów. W romantyzmie ruina pojawia się w związku z trzema ważnymi tematami  epoki: metamorfozą, , czasem rozdartym i wyobraźnią kreacyjną. Romantycy na ruinach nie tylko marzą i myślą, ale też odkrywają własną sytuację w świecie - w jej perspektywie metafizycznej. Ruina ma dla romantyka status szczególny - jest zjawiskiem przejściowym między dziełami człowieka (Kulturą) a Naturą. Stan ów przydaje jej szlachetności i zasmucającego piękna. Beniamin Constant stwierdził, że ruiny mówią. Nie są już podporządkowane ludzkiej dominacji, lecz rozpoczynają życie mistyczne, w szczególnym związku z naturą. O czym mówią ruiny? O przeszłości kraju, o cierpieniach, o dawnej świetności, o trwałości, a także o przemijaniu. Cała złożona symbolika riuny wynika z jej dwoistości (przynależy zarówno do Natury, jak i do Kultury) i skłania do stawiania pytań o wartości pozorne i istotne. Ruiny gotyckie Friedricha, A. Elssasera czy Ruina kościoła gotyckiego Carla Blechena są na to dobrym przykładem.

Podobną refleksję odnajdziemy także w poezji Adama Mickiewicza - sonet Bakczysaraj opowiada o przemijaniu potęg, uczuć, ludzkich dramatów... Nienaruszona pozostaje tylko fontanna, bo jej źródło należy do innego porządku rzeczy - wiecznego.  Na marginesie warto dodać, że motyw ruiny pojawia się również w Panu Tadeuszu. Tym razem jednak opisowi towarzyszy humor, podupadły zamek Horeszków oglądamy bowiem oczami dwóch bohaterów: Hrabiego i Gerwazego. Pierwszy z nich "czyta" ruinę przez pryzmat angielskich romansów grozy i ubolewa, że historii zamku nie mógł wysłuchać "w godzinę nocną", gdy "udrapowany płaszczem usiadłby na ruinach". Nie jest też zadowolony ze sposobu narracji Gerwazego, zbyt pospolitego jak na jego gust. W opowieści Klucznika zaś pojawia się "pejzaż emocjonalny" - żyje minioną świetnością zamku i ruina jest dlań rodzajem bolesnej rany.

Caspar Friedrich, Wejście na cmentarz, 1825, Galeria Nowych Mistrzów w Dreźnie

Blisko tej problematyki sytuuje się symbolika cmentarzy i grobów, jak choćby w znanym obrazie Caspara Friedricha Wejście na cmentarz. Tradycyjna symbolika śmierci  zostaje tu  zderzona ze znakiem nadchodzącej przyszłości - jutrzenką. Przeszłość już nie istnieje, a przyszłość dopiero się rodzi.
Tragizm ludzkiego życia - jego kruchość, a także ulotność pamięci o nim stają się przedmiotem refleksji w Mogiłach haremu oraz w Grobie Potockiej - sonetach Adama Mickiewicza. Nie odnajdziemy tu jednak żadnego pocieszenia, poza jednym - że wrażliwość poety i wędrowca w jednej osobie każe się nam zamyślić, a słowo ma moc zatrzymania czasu...

Kontekst filmowy tego tematu - fragment Grobowca Ligei E. A. Poego w reżyserii R. Cormana - również wpisuje się w tę problematykę. Bohaterka (tytułowa Ligea) żyje w pamięci i wyobraźni swego męża tak intensywnie, że doprowadza go to do zguby. Może więc bunt przeciw śmierci jest jednak czymś niewłaściwym i nienaturalnym..?

I na koniec temat stepu - świata wielkich przestrzeni i ludzi wolnych, pejzażu pełnego Historii i Boga. Taki step odnajdziemy przede wszystkim w Sonetach krymskich Adama Mickiewicza. W Stepach akermańskich jest wspaniała, bujna przyroda, ale też mała sylwetka wędrowca zagubionego w pejzażu i nasłuchującego "głosu z Litwy". Wędrówka przez step symbolizować może także wędrówkę w głąb samego siebie, by zadać sobie zasadnicze pytania natury egzystencjalnej. Taką wędrówkę obserwujemy również w filmie J. Jarmuscha "Truposz". Bohaterowi towarzyszy przewodnik duchowy - Indianin, którego rola przywodzi z kolei na myśl postać Mirzy z Sonetów krymskich, 

Owa wędrówka "ku śmierci", ku samemu sobie, ku Bogu nie przynależy tylko do romantyzmu - jest bardzo starym i ciągle żywym toposem kulturowym. Jednakże często czytamy go właśnie przez malarstwo i literaturę romantyczną.

Powyższy tekst ukazał się pod zmienionym tytułem w "Warsztatach Polonistycznych" nr 3/1999.

wtorek, 28 kwietnia 2026

XXXV Festiwal „Maj z Muzyką Dawną” – znamy program!

 XXXV Festiwal „Maj z Muzyką Dawną” to jubileuszowa edycja jednego z najważniejszych wydarzeń poświęconych wykonawstwu historycznemu na Dolnym Śląsku, która odbędzie się w dniach 19–24 maja we Wrocławiu oraz 30–31 maja w regionie dolnośląskim. Festiwal łączy najwyższy poziom artystyczny z misją edukacyjną, tworząc przestrzeń spotkania tradycji, historii i współczesnej wrażliwości muzycznej. Tegoroczną edycję „Maja z Muzyką Dawną” zainauguruje wyjątkowy koncert pt. Spanish Night z udziałem wybitnego gitarzysty Krzysztofa Meisingera i kwartetu „Prima Vista”.


Kolejne dni przyniosą recital organowy Bartosza Rzymana na zabytkowych organach Englera, premierowy program Jacka Kowalskiego poświęcony Bolesławowi Chrobremu z okazji 1000-lecia Królestwa Polskiego, wykład muzykologiczny Marka Dyżewskiego pt. Duchowość epoki Bacha w obrazach i pieśniach oraz koncert „Na Styku Kultur” w wykonaniu Zespołu ROCAL FUZA i Zespołu Wokalnego  HAERI, prezentujący muzykę dawną i tradycyjną Europy i Gruzji.

Uroczystym zwieńczeniem Festiwalu będzie wykonanie oratorium „Mesjasz” Georga Friedricha Händla w interpretacji Wrocław Baroque Ensemble pod dyrekcją Andrzeja Kosendiaka. W Strzelinie i Żórawinie w ramach festiwalowego programu usłyszymy natomiast duet Duo Des Rêveurs, który wykona utwór pt. Lascia ch’io [suoni per voi].


PROGRAM FESTIWALU


Wrocław (19-24 maj 2026 r.)


19 maja (wtorek), godz. 18.00,

Koncert pt. Spanish Night w wykonaniu Krzysztofa Meisingera oraz „Prima Vista String Quartet”,

Katedra św. Wincentego i św. Jakuba, pl. Nankiera 15, Wrocław


Wykonawcy:

Krzysztof Meisinger – gitara

Patrycja Betley – perkusja

Michał Sobuś – kontrabas


Kwartet Smyczkowy „Prima Vista String Quartet”

– Krzysztof Bzówka – I skrzypce

– Jakub Grott – II skrzypce

– Marek Czech – altówka

– Tomasz Błaszczak – wiolonczela

Izabela Starzec prowadzenie koncertu


Program:

– M. de Falla – Danza Española de „La vida breve”

– Romance de Amor

– M. de Falla – Danza del Molinero

– F. Tarrega – Recuerdos de la Alhambra

– F. Tarrega – Gran Jota

– M. Ravel – Pavane pour une Infante Defunte

– El Vito

– M. de Falla – Cancion del Fuego Fatuo

– En Noi de la Mare

– L. Boccherini – Fandango

– I. Albeniz – Asturias

– V. Amigo – Requiem

– V. Amigo – Roma


21 maja (czwartek), godzina 19.00,

Recital Organowy Bartosza Rzymana pt. „Variationen”,

Kościół Garnizonowy Bazylika Mniejsza pw. Św. Elżbiety we Wrocławiu, Świętej Elżbiety 1/2, Wrocław

Recital na odrestaurowanych organach Englera z 1761 roku, z okazji 20–lecia działalności artystycznej B. Rzymana.

Program obejmuje szerokie spectrum barokowych wariacji, stąd tytuł recitalu „Variationen”. Od wariacji na temat popularnej pieśni wczesnego baroku, poprzez wariacje ostinatowe, do wariacji chorałowych w spojrzeniu kompozytorów barokowej szkoły północno-niemieckiej i południowo niemieckiej, ze zwieńczeniem w słynnej kompozycji Bacha.

Wykonawca:

Bartosz Patryk Rzyman – organy

Izabela Starzec – słowo o muzyce


Program:

„Wariacja i chorał”

Johann Pachelbel (1653-1706) – Ciacona in f

Johann Kaspar Kerll (1627-1693) – Passacaglia in d (Modulatio Organica, 1686)

Dietrich Buxtehude (1637-1707) – „Ach Herr, mich armen Sünder”  BuxWV 178

Jan Pieterszoon Sweelinck (1562-1621) – Pavana hispanica SwWV 327

Jan Pieterszoon Sweelinck – Ballo del Granduca SwWV 319

Dietrich Buxtehude – „Komm, Heiliger Geist, Herre Gott” BuxWV 178

Georg Boehm (1661-1733) – Partita über die Arie „Jesu du bist allzu schöne”


22 maj (piątek), godzina 18.00

Koncert pt. „O Bolesławie Chrobrym Pieśń Srebrnozłota” z okazji 1000-lecia Królestwa Polskiego w wykonaniu Jacka Kowalskiego i Klubu Świętego Ludwika,

Sala Wielka Ratusza, Wrocław

gra Klub Świętego Ludwika na instrumentach dawnych, w składzie:

Jacek Kowalski: tekst autorski, przekład pieśni Galla Anonima, śpiew, gitara, lira średniowieczna

Agnieszka Obst-Chwała: fidel, rebek

Tomasz Dobrzański: opracowanie muzyczne, dudy, flety, szałamaje, mandora

Jan Kiernicki: lutnie

Jacek Muzioł: instrumenty perkusyjne

«Hymn o Koronie Polskiej» Poznańska premiera nowego, autorskiego programu Jacka Kowalskiego i nowego albumu CD. Epicka i zarazem liryczna opowieść o Bolesławie Chrobrym, swobodnie nawiązująca do dawnych kronik i żywotów świętych («Kronika polska» Galla Anonima, «Vita Sancti Adalberti» Brunona z Kwerfurtu, «Kronika» Ademara z Chabannes) i polskiej tradycji historycznej. Po części hołduje stylistyce średniowiecznej pieśni epickiej, nie stroniąc od aktualizacji, jak i akcentów bliskich polskiej piosence poetyckiej.


23 maja (sobota), godzina 15:00,

Wykład muzykologiczny Marka Dyżewskiego,

Klub Muzyki i Literatury, pl. Kościuszki 10, Wrocław

Wykład pt. Duchowość epoki Bacha w obrazach i pieśniach


23 maj (sobota), godzina 18:30,

Koncert pt. Na Styku Kultur, dawna muzyka zachodnioeuropejska i tradycyjna polifonia gruzińska w wykonaniu Zespołu ROCAL FUZA i Zespołu Wokalnego  HAERI,

Aula Oratorium Marianum Uniwersytetu Wrocławskiego, plac Uniwersytecki 1, Wrocław

Skład Zespołu ROCAL FUZA (instrumentarium: fidel kolanowa, szałamaja, flety proste, gitterna, mandora, viola da gamba, Scheitholt, Seitentamburin oraz instrumenty perkusyjne):

Radosław Dembiński,

Ryszard Dominik Dembiński


Skład zespołu HAERI:

Veronika Bratrychová,

Anna A. Kopecká,

Kristina Mezereková,

Anička Raimbaultová,

Šárka Seifertová,

Keti Sepherteladze


Program:


Dwa tańce irlandzkie ………………………………………………………………………………… Anonim

Megruli Alilo ……………………………………………………………………. mel. tradycyjna (Gruzja)

Ase čonguri – Didavoi nana …………….. melodia tradycyjna z regionu Samagrelo (Gruzja)

La Sexte Estampie Real ………………………………………………………………….. Anonim XIII w.

Patskha ……………………………………………………………………………. mel. tradycyjna (Gruzja)

Quand je suis mis au retour (virelei) ……………………. Guillaume de Machaut (1300-1377)

Khertlis Naduri ………………………………………………………………….. mel. tradycyjna (Gruzja)

Nanila …………………………………….. mel. tradycyjna, kołysanka z regionu Svaneti (Gruzja)

La Seconde Estampie Real ………………………………………………………………. Anonim XIII w.

Elia Lrde …………………………………………………………………………,… mel. tradycyjna (Gruzja)

Aslanuri Mravalzhamier ……………………………… mel. tradycyjna z regionu Guria (Gruzja)

Los Bilbilicos (La Rosa Enflorece) ……………………………………………………. Anonim XV w.

Amiranis Perkhuli ……………………………………………………………. mel. tradycyjna (Gruzja)

Šen alazano …………………………………………….. mel. tradycyjna z regionu Tusheti (Gruzja)

Helas, Olivier Basselin ………………………………… Anonim (manuskrypt z Buayeux XV w.)

Veengara ……………………………. mel. tradycyjna, kołysanka z regionu Samegrelo (Gruzja)

 


24 maja (niedziela), godzina 17:00

Koncert Jacka Kowalskiego z okazji 800-lecia parafii pw. św. Maurycego we Wrocławiu, pt. Rzeczypospolitej pieśni niezłomne, Koncert wspólnie śpiewany,

Kościół św. Maurycego we Wrocławiu


Wykonawcy:

Jacek Kowalski – gitara podróżna, śpiew, słowo

Karolina Kaiser-Cichocka – skrzypce, fidel, flet

Wojciech Winiarski – gitara, gitarolutnia


W programie: Pieśni niezłomne


24 maja (niedziela), godzina 19:00

Koncert Finałowy pt. „Mesjasz” G.F. Händla w wykonaniu Wrocław Baroque Ensemble NFM, Katedra św. Jana Chrzciciela,

Plac Katedralny 18, Wrocław

Wykonawcy:

Andrzej Kosendiak – dyrygent

Wrocław Baroque Ensemble:

Aleksandra Turalska, Stanislava Mihalcová, Natalia Kiczyńska – sopran I

Aldona Bartnik, Anna Zawisza, Małgorzata Kątnik – sopran II

Daniel Elgersma, Piotr Olech, Bartosz Wasiluk, Ewelina Wojewoda – alt

Maciej Gocman, Florian Cramer, Jacek Wisłocki, Marek Belko – tenor

Jaromír Nosek, Volodymyr Andrushchak, Jussi Lehtipuu, Andrzej Zawisza – bas

Geoffrey Coates, Fiona Last – obój

Beniamin Lewi – fagot

Fruzsina Hara, Karol Valentina Cortes Cusba – trąbka

Jarosław Kopeć – kotły

Zbigniew Pilch, Małgorzata Kosendiak, Dominika Małecka, Kamila Guz, Barłomiej Fraś,

Katarzyna Cendlak – skrzypce I, II

Dymitr Olszewski, Agnieszka Papierska, Elżbieta Stonoga – altówka

Julia Karpeta – viola da gamba

Kzysztof Karpeta, Jakub Kościukiewicz – wiolonczela

Łukasz Macioszek – violone

Premysl Vacek – lutnia

Marta Niedźwiecka – pozytyw


Program:

G.F. Händel Mesjasz – oratorium HWV 56


Dolny Śląsk (30-31 maj)

30 maja (sobota), godz. 16.00

Koncert pt. Lascia ch’io [suoni per voi] w wykonaniu Duo Des Rêveurs,  Kościół Rzymskokatolicki Pw. Podwyższenia Krzyża Świętego,

ul. Świętego Floriana 2, Strzelin

Wykonawcy:

Duo des Rêveurs

Justyna Wróblewska – klawesyn

Stanisław Stanicki – wiolonczela barokowa, wiolonczela piccolo (pięciostrunowa)

Program:

Georg Friedrich Händel (1685 – 1759) [5’]

Pena Tiranna [Amadigi di Gaula, HWV 11]

Giovanni Buononcini (1670-1747) [9’]

Sonata in La Minore

Andante Allegro

Menuet. Grazioso

Georg Friedrich Händel (1685 – 1759), arr. David Popper (1843–1913) [3’10’’]

Ombra mai fu [Serse, HWV 40]

Pietro Giuseppe Gaetano Boni (ca. 1650/1700-c. 1750) [5’]

Sonata in Sol Minore, Op. 1

Largo

Allegro Alla francese

Jean-Baptiste Barrière (1707-1747) [8’30]

Sonate n° 3 en Re Mineur, Livre II

Adagio

Allemande [Allegro]

Sarabanda

Minuetto

Georg Friedrich Händel (1685 – 1759) [5’]

Suite in B-flat major, HWV 434

Prelude

[Sonata]

Nicola Porpora (1686-1768) [5’]

Alto Giove [Polifemo, HeIN 31]

Filippo Amadei (1670 – 1730) [5’]

Sonata à Violoncello Solo Con il Basso per il Cembalo

Andante

Andante cantabile assai

Georg Friedrich Händel (1685 – 1759), arr. Philipp Roth (1853-1898) [5’30’’]

Lascia ch’io pianga [Rinaldo, HWV 7]

Nicola Francesco Haym (1678-1729) [4’]

Sonata n. 1 in La Minore per violoncello e basso continuo

Adagio

Allegro

Adagio

Presto


31 maja (niedziela), godz. 19:00

Koncert pt. Lascia ch’io [suoni per voi] w wykonaniu Duo Des Rêveurs,

Kościół  p.w. Św. Józefa Oblubieńca NMP w Żórawinie              

Program j.w.


Organizatorzy:

Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu – Instytucja Kultury Samorządu Województwa Dolnośląskiego

Akademickie Stowarzyszenie Kultury „Wagant”

informacja prasowa

środa, 13 marca 2024

59. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans im. A. Markowskiego „Migracje”, 5–15.09.2024 r.

 W imieniu Andrzeja Kosendiaka, dyrektora generalnego, a także Giovanniego Antoniniego, dyrektora artystycznego, zapraszamy na 59. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego, który odbędzie się w dniach 5–15 września 2024 r. we Wrocławiu i innych miastach Dolnego Śląska, a jego tematem będą Migracje.

Podczas tegorocznej edycji wystąpią: Jean Rondeau, Avi Avital, Julia Lezhneva, Théotime Langlois de Swarte, Pedro Memelsdorff i Arlequin Philosophe, Václav Luks z Collegium Vocale 1704 i Collegium 1704, Ensemble Basiani, Giovanni Antonini z Il Giardino Armonico, Música Temprana, Yaroslav Shemet z Chórem oraz Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Śląskiej, a także zespoły NFM: NFM Filharmonia Wrocławska pod batutą maestra Christopha Eschenbacha, Chór NFM, Wrocław Baroque Ensemble, NFM Orkiestra Leopoldinum, Chór Chłopięcy NFM i Chór Dziewczęcy NFM. Nie zabraknie wydarzeń dla najmłodszych przygotowanych wraz z Centrum Edukacyjnym NFM.

"Tegoroczna Wratislavia Cantans jest dwunastą, którą mam przyjemność współtworzyć. Zaczynamy od dzieła młodego Georga Friedricha Händla, którego dziadek był w Breslau kotlarzem. Ten drobny fakt z biografii Händlów to przykład powiązań miasta Wratislavii Cantans z wieloma najwybitniejszymi postaciami kultury i sztuki. Jedna z najważniejszych to Andrzej Markowski, patron festiwalu, jego założyciel i wieloletni dyrektor, kompozytor, animator życia muzycznego. Poświęcamy mu specjalny koncert z okazji rocznicy jego setnych urodzin.

Przychodzimy na koncert, by posłuchać muzyki, ale warto zdawać sobie sprawę, że często ma ona źródła w wydarzeniach historycznych i społecznych. Migracja to los człowieka od niepamiętnych czasów, ale też rozprzestrzenianie się idei. Bywa, że wyjaśnia się nią występowanie podobnych elementów w kulturach oddalonych od siebie o tysiące kilometrów. Usłyszymy na festiwalu wiele utworów powstałych dzięki takim podróżom. W muzyce natomiast migracja to także pojęcie transkrypcji.

Finał 59. Wratislavii Cantans to występ artysty wyjątkowego, legendy, klasyka interpretacji wielkich dzieł symfonicznych. Maestro Christoph Eschenbach, wojenny emigrant, powraca do miejsca swego dzieciństwa jako dyrektor tutejszej orkiestry. Koncert zatytułowaliśmy „Nowe początki”. Zaczynamy więc utworem Händla, którego dziadek pochodził z Breslau, kończymy zaś występem dyrygenta tu urodzonego, który po latach przybywa do Wrocławia jako dyrektor artystyczny NFM Filharmonii Wrocławskiej. Ale migracyjne konteksty niech będą jedynie wskazówką, inspiracją do refleksji. To, co najistotniejsze, to muzyka i ludzie, którzy ją współtworzą: autorzy, kompozytorzy, wykonawcy, odbiorcy. Spotkajmy się na festiwalu w mieście współistnienia religii i kultur, przeszłości i teraźniejszości. Spróbujmy pomyśleć o przyjaznej przyszłości, dzięki muzyce".

Giovanni Antonini, Dyrektor artystyczny Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego

Bilety będą dostępne w przedsprzedaży online oraz w Kasie NFM od 13 marca 2024 r., godz. 11.00.

PROGRAM FESTIWALU:

5–15.09.2024 
59. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego
Migracje

Andrzej Kosendiak – dyrektor generalny

Giovanni Antonini – dyrektor artystyczny


5.09.2024, czwartek, godz. 19.00 

Wrocław, NFM, Sala Główna

Triumf czasu 


Giovanni Antonini – dyrygent

Il Giardino Armonico

Anett Fritsch – Bellezza (sopran)

Julia Lezhneva – Piacere (sopran)

Lucile Richardot – Disinganno (mezzosopran)

Krystian Adam Krzeszowiak – Tempo (tenor)


Program:  

Georg Friedrich Händel Il trionfo del Tempo e del Disinganno – oratorium HWV 46a


BILETY: VIP 170 zł, I kat. N 135 zł / U 120 zł, II kat. N 105 zł / U 90 zł, III kat. N 80 zł / U 65 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: I kat. N 115 zł / U 100 zł, II kat. N 85 zł / U 70 zł


6.09.2024, piątek, godz. 18.00 i 20.30

Wrocław, Muzeum Pana Tadeusza, Salon romantyczny

Avi Avital – sztuka mandoliny


Avi Avital – mandolina

Sebastian Wienand – klawesyn


Program:

Domenico Scarlatti Sonata d-moll na mandolinę i b.c. K. 90 

Antonio Vivaldi Sonata triowa g-moll RV 85 (oprac. na mandolinę i b.c.)

Johann Sebastian Bach Ciacciona z II Partity d-moll na skrzypce solo BWV 1004 (oprac. na mandolinę) 

Antonio Vivaldi Sonata triowa C-dur RV 82 (oprac. na mandolinę i b.c.)

Johann Sebastian Bach Sonata e-moll na flet i b.c. BWV 1034 (oprac. na mandolinę i b.c.)

Opracowanie dzieł: Avi Avital


BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł 

BEZ PRZEDSPRZEDAŻY



7.09.2024, sobota, godz. 12.00

Wrocław, NFM, Sala Czerwona

Przepływ idei 


Andrzej Kosendiak – dyrygent 

Uczestnicy 48. Kursu Interpretacji Muzyki Oratoryjnej i Kantatowej

Orkiestra Festiwalowa


Program: 

Georg Friedrich Händel Almira – opera HWV 1 (wybór arii)

Reinhard Keiser Almira – opera (wybór arii)


BILETY: VIP 70 zł, N 50 zł / U 40 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: N 35 zł / U 25 zł


7.09.2024, sobota, godz. 16.00

Wrocław, kościół pw. św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława

Kourou – w stronę raju 


Pedro Memelsdorff – dyrygent 

Kathrin Hottiger – sopran  

Markéta Cukrová – mezzosopran 

Luca Cervoni – tenor  

Marco Saccardin – bas  

Théotime Langlois de Swarte – skrzypce 

Arlequin Philosophe

 

Program:

I. L’arrivée 

Jerry Goldsmith – temat z filmu Papillon 

Anonim La Retraite; L’Ordonnance; Les Gardes Françoises 

Anonim Adiosso me de go 

Anonim Messe en cantiques à l’usage des nègres: Consécration¸ Air: Suivons l'Amour; Pater, Air: Musette de Desjardins; Offertoire, Air: Agréable solitude 


II. Concert domestique 

François-Joseph Gossec Allegro z Symphonie periodique 

Philippe Hinner Rondeau z Sonaty op. 6 nr 1

Monsieur de Tremais Tempo di Minuetto z Sonaty op. 4 nr 2; Adagio-Presto z Sonaty op. 1 nr 1; Tempo di Minuetto z Sonaty op. 4 nr 3 

 

Philippe Hinner Dors mon enfant, op. 7; Allegro op. 7; Presto op. 7

Monsieur de Tremais Allegro z Sonaty op. 4 nr 5 

Giovanni Giornovichi Rondò z XVI Concerto per violino

Adolphe Blaise Pour nous est fait le plaisir z Isabelle et Gertrude

Diego Ortiz, Pedro Memelsdorf Sautarelles


III. Naufrage 

François-Joseph Gossec Dies irae, Lacrymosa z Grande Messe des morts

André Ernest Modeste Grétry Memor erit, Intellectus, Gloria Patri z Confitebor tibi Domine  

Jerry Goldsmith – temat z filmu "Papillon" 

 

BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł, dostawki: 55 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: N 80 zł / U 65 zł



7.09.2024, sobota, godz. 19.00

Wrocław, Aula Leopoldina

Emigranci


Anna Sułkowska-Migoń – dyrygent

Aleksandra Kubas-Kruk – sopran

NFM Orkiestra Leopoldinum


Program:

Jadwiga Szajna-Lewandowska Dwanaście wierszy na sopran i kwartet smyczkowy – wybór (oprac. na sopran i orkiestrę smyczkową)

Roman Palester Nokturn na orkiestrę smyczkową 

Wojciech Kilar Preludium chorałowe na orkiestrę smyczkową

Bogusław Schaeffer Monosonata na 24 instrumenty smyczkowe 

Elżbieta Sikora Rappel III na orkiestrę smyczkową

Krystyna Moszumańska-Nazar Musica per archi 

Jadwiga Szajna-Lewandowska Dwanaście wierszy na sopran i kwartet smyczkowy – wybór (oprac. na sopran i orkiestrę smyczkową)


BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł, dostawki: 55 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: N 80 zł / U 65 zł


8.09.2024, niedziela, godz. 15.00 i 17.00

Wrocław, Muzeum Pana Tadeusza, Salon romantyczny

Jean Rondeau – Follow Me


Jean Rondeau – klawesyn


Program: 

Jean-Philippe Rameau 

Prélude z Suity a-moll ze zbioru Premier livre de pièces de clavecin 

Allemande, Courante, Sarabande, Les trois mains i Gavotte avec les doubles de la gavotte

ze zbioru Nouvelles suites de pièces de clavecin

 

François Couperin 

Preludium C-dur z traktatu L’art de toucher le clavecin

La Ténébreuse (Allemande), La Lugubre (Sarabande) i La Favorite (Chaconne à deux tems) z Troisième Ordre C-dur ze zbioru Premier livre de pièces de clavecin

 

Joseph-Nicolas-Pancrace Royer La Sensible i La Marche des Scythes ze zbioru Pièces de clavecin, Premier livre, dédié à Mesdames de France


BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł, dostawki: 55 zł

BEZ PRZEDSPRZEDAŻY

8.09.2024, niedziela, godz. 19.00

Wrocław, NFM, Sala Główna

Exodus


Václav Luks – dyrygent

Helena Hozová – sopran 

Tereza Zimková – sopran 

Benno Schachtner – kontratenor

Krystian Adam Krzeszowiak – tenor

Tomáš Šelc – bas 

Tadeáš Hoza – bas 

Collegium Vocale 1704

Collegium 1704


Program: 

Georg Friedrich Händel Izrael w Egipcie – oratorium HWV 54


BILETY: VIP 115 zł, I kat. N 85 zł / U 75 zł, II kat. N 75 zł / U 65 zł, III kat. N 65 zł / U 55 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: I kat. N 65 zł / U 55 zł, II kat. N 55 zł / U 45 zł


12.09.2024, czwartek, godz. 19.00

Wrocław, kościół pw. św. Marii Magdaleny, katedra Kościoła polskokatolickiego

Hommage à Markowski


Yaroslav Shemet – dyrygent

Izabela Matuła – sopran

Adam Kutny – baryton 

Chór Filharmonii Śląskiej

Jarosław Wolanin – kierownictwo artystyczne Chóru Filharmonii Śląskiej

Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Śląskiej


Program:

Henryk Mikołaj Górecki Ad Matrem na sopran, chór mieszany i orkiestrę op. 29, Totus Tuus na chór mieszany a cappella op. 60, II Symfonia na sopran, baryton, chór mieszany i wielką orkiestrę op. 31 „Kopernikowska”

Mikołaj Górecki 1944 na chór i orkiestrę op. 65*

* Utwór dedykowany Andrzejowi Markowskiemu w 100 rocznicę jego urodzin


BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł, dostawki: 55 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: N 80 zł / U 65 zł


13.09.2024, piątek, godz. 18.00 i 20.30

Wrocław, katedra prawosławna pw. Narodzenia Przenajświętszej Bogarodzicy

Głos zmian


Andrzej Kosendiak – dyrygent

Wrocław Baroque Ensemble


Program:

Mykoła Dylecki Liturgia Rekwialna, Kanon Zmartwychwstania


BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł, dostawki: 55 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: N 80 zł / U 65 zł


14.09.2024, sobota, godz. 10.00, 11.00, 12.00, 13.00, 14.00, 15.00

Wrocław, NFM, Sala Czerwona

Koncerty gordonowskie – Spotkanie na muzycznym szlaku


Wykonawcy:

Dana Vynnytska wraz z zespołem

Martyna Bulińska i Agnieszka Grudzień-Gaczyńska – prowadzenie


BILETY: Osoba dorosła – 70 zł, dziecko – 45 zł, 2 osoby dorosłe + dziecko – 140 zł

BEZ PRZEDSPRZEDAŻY


14.09.2024, sobota, godz. 17.00

Wrocław, NFM, Sala Główna

Noe i jego arka – opera dziecięca


Małgorzata Podzielny – dyrygent

Soliści

Chór Chłopięcy NFM

Chór Dziewczęcy NFM

Instrumentaliści NFM i uczniowie szkół muzycznych


Program:

Benjamin Britten Noye’s Fludde – opera op. 29 (wersja półsceniczna)


BILETY: VIP 75 zł, I kat. N 60 zł / U 50 zł, II kat. N 50 zł / U 40 zł, III kat. N 40 zł / U 30 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: I kat. N 40 zł / U 30 zł, II kat. N 30 zł / U 20 zł



14.09.2024, sobota, godz. 20.00

Wrocław, kościół pw. św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława 

Podróż do źródeł


Ensemble Basiani

Giorgi Donadze – kierownictwo artystyczne


Program:

Kakhuri Mravalzhamieri (pieśń z regionu Kachetia; solo: Tornike Merabishvili, Giorgi Khunashvili)

Guruli Perkhuli (pieśń z regionu Guria; solo: George Gabunia, Elizbar Khachidze)

Anzor Erkomaishvili Saidan Mokhval Shen Kalo (solo: Zviad Michilashvili)

Namgluri (pieśń z regionu Kachetia) 

Supris Khelkhvavi (pieśń z regionu Guria; wyk. Sergo Urushadze, George Donadze, Zurab Tskrialshvili)

Odoia (pieśń z regionu Megrelia) 

Motsikuli Kristesagan Gamorcheuli (kontakion św. Niny z tradycji zachodniogruzińskiej)  

Tsmidao Ghmerto (pieśń liturgiczna z tradycji wschodniogruzińskiej) 

Sashot Mtiebisa (introit z liturgii Bożego Narodzenia z tradycji zachodniogruzińskiej)  

Khasanbegura (pieśń z regionu Guria; wyk. Sergo Urushadze, George Gabunia, Batu Lominadze)

Gandagana (pieśń z regionu Adżaria z akompaniamentem instrumentalnym; solo: Gela Donadze, Giorgi Khunashvili, chiboni: Elizbar Khachidze, panduri: Sergo Urushadze)

Chela (pieśń z regionu Megrelia z akompaniamentem chonguri (solo: Irakli Tkvatsiria, Sergo Urushadze)

Chakrulo (pieśń z regionu Kachetia; solo: Giorgi Khunashvili, Tornike Papidze) 

Tamar Dedpal (pieśń z regionu Swanetia) 

Chochkhatura (pieśń z regionu Guria)

Joseph Kechakmadze Kutaisuri Serenada (solo: Irakli Tkvatsiria)


BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł, dostawki: 55 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: N 80 zł / U 65 zł


15.09.2024, niedziela, godz. 10.00, 11.00, 12.00, 13.00, 14.00, 15.00

Wrocław, NFM, Sala Czerwona

Koncerty gordonowskie – Spotkanie na muzycznym szlaku


Wykonawcy:

Dana Vynnytska wraz z zespołem

Martyna Bulińska i Agnieszka Grudzień-Gaczyńska – prowadzenie


BILETY: Osoba dorosła – 70 zł, dziecko – 45 zł, 2 osoby dorosłe + dziecko – 140 zł

BEZ PRZEDSPRZEDAŻY


15.09.2024, niedziela, godz. 16.00

Wrocław, Synagoga pod Białym Bocianem

Axis mundi

Música Temprana 

Adrián Rodríguez Van der Spoel – kierownictwo artystyczne, gitara


Program:

Anonim (Cusco) 

Incipit Lamentatio. Aleph. Quomodo á 8 

Vau, Et egressus á 4 

Aleph. Ego vir videns 

De lamentatio. Heth. Misericordia, á 2 

Incipit Oratio. Recordare 

Tomás de Torrejón y Velasco (Lima) Incipit Lamentatio. Aleph. Quomodo á 7 

Juan de Araujo (Sucre) Vau. Et egressus á 4  

Andrés Flores (Sucre) Con tan tierno llanto 

Anonim (Argentyna) Trzy responsoria na Wielki Tydzień 

 

BILETY: VIP 120 zł, N 95 zł / U 80 zł, dostawki: 55 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: N 80 zł / U 65 zł


15.09.2024, niedziela, godz. 19.00

Wrocław, NFM, Sala Główna

Nowe początki


Christoph Eschenbach – dyrygent

Soliści

Chór NFM

Lionel Sow – kierownictwo artystyczne Chóru NFM

NFM Filharmonia Wrocławska


Program: 

Anton Bruckner III Msza f-moll WAB 28, Symfonia d-moll WAB 100 „Zerowa” 


BILETY: VIP 170 zł, I kat. N 135 zł / U 120 zł, II kat. N 105 zł / U 90 zł, III kat. N 80 zł / U 65 zł

PRZEDSPRZEDAŻ: I kat. N 115 zł / U 100 zł, II kat. N 85 zł / U 70 zł


Organizator zastrzega sobie możliwość dokonania zmian w programie.

informacja prasowa

Spektrum startuje już za tydzień!

Do rozpoczęcia 12. Festiwalu Filmowego Spektrum został już tylko tydzień. Od 20 do 25 października na świdnicką publiczność czeka ponad sześ...

Popularne posty