Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Berliner Philharmoniker, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Berliner Philharmoniker, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 września 2026

"Muzyczny dialog" Orkiestry Leopoldinum z artystami Festiwalu Krzyżowa-Music /relacja z koncertu/

30 sierpnia w Narodowym Forum Muzyki wysłuchaliśmy pięknego koncertu pod hasłem "Muzyczny dialog". Dialogowali muzycy z Orkiestry Leopoldinum pod przewodnictwem Alexandra Sitkovetsky`ego z artystami  Festiwalu Krzyżowa-Music, którym przewodniczyła znakomita skrzypaczka Viviane Hagner. Wystąpił także znany interpretator Bacha i Brittena - angielski tenor Mark Padmore. Prawdziwą "perłą w koronie" okazało się znakomite wykonanie Koncert potrójny C-dur na skrzypce, wiolonczelę, fortepian i orkiestrę op. 56 Ludwiga van Beethovena.

Koncert "Muzyczny dialog": Viviane Hagner (skrzypce), Adam Golka (piano), Aleksiej Stadler (wiolonczela), fot. Karol Adam Sokołowski
Pod szyldem Festiwalu Krzyżowa Music, który odbywał się w tym roku po raz 12, wystąpili w Narodowym Forum Muzyki artyści z całego świata: Amerykanie, Anglicy, Izraelczycy, Niemcy, Hiszpanie...  Toczyli "muzyczny dialog" z polskim artystami (i nie tylko) z Orkiestry Leopoldinum. i był to dialog piękny i bardzo różnorodny. Niedzielny koncert rozpoczęło Adagio na smyczki op. 11 - najbardziej popularny utwór Samuela Barbera. Melancholijny w nastroju, a przy tym bardzo piękny. Tempo utworu jest wolne, a elegijne tematy przeplatają się ze sobą ze zmienną dynamiką. Adagio ma za sobą interesującą historię wykonań. Grano je m.in. podczas ceremonii pogrzebowych Franklina D. Roosevelta, Johna F. Kennedy’ego, Alberta Einsteina i po wydarzeniach 11 września 2001. We Wrocławiu zabrzmiało w wykonaniu Orkiestry Leopoldinum z pięknymi partiami skrzypiec  Alexandra Sitkovetsky`ego, 

Nastrój Adagia kontynuowała niejako kantata Johanna Sebastiana Bacha, a właściwie jej fragment: "Ich habe genug" w wykonaniu  artystów Festiwalu Krzyżowa-Music. Kantata została skomponowana na święto Ofiarowania Pańskiego i wykonana po raz pierwszy 2 lutego 1727 roku, a potem wielokrotnie przez Bacha grana i przerabiana. Libretto oparte zostało na kantyku Symeona "Nunc Dimittis". Ich habe genug jest szczególnie piękną, mistyczną kantatą. Człowiek jest w niej stęskniony Boga, dosyć ma ziemskich trosk (Ich habe genug) i chętnie podążyłby do nieba za Symeonem, gdyby Bóg "z łańcuchów ciała zechciał go wybawić". Podczas koncertu w NFM partię solową wykonał Mark Padmore, którego pamiętamy z wielu wspaniałych interpretacji Bacha, m. in. obu  Pasji, tu jednak wypadł blado i śpiewał zaledwie poprawnie. Znacznie lepiej wypadli towarzyszący mu muzycy, co nie dziwi, jeśli przyjrzymy się ich muzycznym biografiom. Szczególnie wyróżniał się towarzyszący śpiewakowi flecista Natan Ca` Zorzi - izraelski muzyk, który mimo młodego wieku występował jako solista i flecista z wieloma orkiestrami w Europie i w Izraelu, takimi jak Israel Philharmonic Orchestra, Bayerische Philharmonie i Jerusalem Symphony Orchestra. Dzielnie wspierała go Mathilde Milwidsky – brytyjska skrzypaczka wyróżniona niedawno tytułem Wschodzącej Gwiazdy Classic FM, doceniona przez Charlotte Gardner z The Strad za „perfekcyjną intonację oraz piękne kształtowanie i kolorystykę, dzięki której doskonale oddawała każdy nowy stylistyczny i emocjonalny wymiar”. Tak było i tym razem. Obok niej wystąpiła inna brytyjska skrzypaczka, Jennifer Pike, która ukończyła z wyróżnieniem studia muzyczne w Lady Margaret Hall w Oksfordzie w 2012 roku, gdzie obecnie jest artystką rezydentką, a wcześniej otrzymywała znaczące nagrody w konkursach, m. in.  nagrodę BBC Young Musician of the Year Award za wykonanie Koncertu skrzypcowego Mendelssohna z Orkiestrą Symfoniczną BBC pod dyrekcją Sir Andrew Davisa. Ponadto zagrał Macintyre Taback, amerykański wiolonczelista – absolwent prestiżowych uczelni, m. in. Juilliard School, Yale University, Eastman, a także twórca festiwalu Bennetts Point Cello Seminar w Karolinie Południowej. Na altówce zagrał Amerykanin Brian Isaacs, absolwent Uniwersytetu Yale, członek Karajan-Akademie der Berliner Philharmoniker, gdzie jego mentorem jest Sebastian Krunnies. Studiuje jednocześnie u Tabei Zimmermann w ramach programu Konzertexamen w HfMDK Frankfurt. W kantacie wystąpiła też niemiecka kontrabasistka Antonia Hadulla, która studiuje w Szkole Muzycznej im. Hannsa Eislera w Berlinie pod kierunkiem profesora Esko Laine, a od kwietnia 2022 roku jest również członkinią Akademii Staatskapelle Berlin. Wystąpił też grając na klawesynie wybitny polski organista, klawesynista, improwizator – Tomasz Głuchowski. 

"Muzyczny dialog": Natan Ca` Zorzi (flet) i Mark Padmore (teno)
Pierwszą część koncertu dopełniła muzyka Roberta Schumanna: Kwintet fortepianowy Es-dur op. 44, w którym obok wymienionych powyżej skrzypaczek, altowiolinisty i wiolonczelisty, wystąpił grający na fortepianie hiszpański muzyk urodzony w Niemczech -  Claudio Martínez Mehner.  Dedykowany żonie, pianistce Klarze Schumann, Kwintet jest jednym z najważniejszych arcydzieł muzyki kameralnej XIX wieku. Rozpoczyna go sonatowa w formie, dynamiczna część pierwsza: Allegro brillante, po czym następuje zmiana nastroju: marsz o dramatycznym i elegijnym charakterze (In modo d'una marcia. Un poco largamente), który przechodzi w części trzeciej w szybkie i błyskotliwe  Scherzo: Molto vivace, po którym następuje monumentalny finał łączący główne motywy pierwszego i ostatniego tematu. Wykonanie tak bardzo przypadło do gustu publiczności, że biła brawo po każdej części. Mnie najbardziej porwało Scherzo: Molto vivace. Ale najlepsze było jeszcze przed nami!

A po przerwie nastąpiła zupełna zmiana nastroju: Orkiestra Leopoldinum pod Alexandrem Sitkovetsky`m brawurowo zagrała poemat symfoniczny Wojciecha Kilara: Orawa, który tytułem nawiązuje do nazwy regionu na pograniczu Polski i Słowacji, a także do nazwy rzeki, co w jakimś sensie korespondowało z ideą "muzycznego dialogu" koncertu. Wykonanie wspaniałe, porywające! Ten kameralny, efektownie napisany utwór opiera się na tyle prostym, co trudnym do wykonania założeniu. Chodzi mianowicie o pokazanie w ramach ścisłego zapisu współczesnej partytury, istoty góralskiego muzykowania: chęci uchwycenia czegoś, co samo w sobie jest spontaniczne, zaimprowizowane, żywiołowe i nieprzewidywalne. Te atrybuty ludowego muzykowania, doświadczane tylko w bezpośredniej z nim styczności, dają się w Orawie silnie odczuć i rozpoznać w stopniowo różnicowanej dynamice i fakturze, zaskakującym w rozmieszczeniu akcentów planie rytmicznym, logicznej i intensywnej narracji. Kompozycja jest niejako nakreślonym środkami muzycznej ekspresji obrazem górskiego kolorytu, nasyconego witalną energią i jakimś urzekającym światłem.

I kiedyśmy się tak rozgrzali Orawą, nastąpiła kolejna zmiana nastroju, będąca "perłą w koronie" całego tego niezwykłego wieczoru: zagrano Koncert potrójny C-dur na skrzypce, wiolonczelę, fortepian i orkiestrę op. 56 Ludwiga van Beethovena w wersji Detleva Glanerta na trio fortepianowe, kwintet dęty i smyczki. W tej części wieczoru prym wiodła wybitna niemiecko-koreańska skrzypaczka Viviane Hagner, regularnie występująca jako solistka z czołowymi orkiestrami, takimi jak Berlińska Filharmonia , Staatskapelle Berlin , Chicago Symphony , New York Philharmonic, Montreal Symphony i BBC Symphony, współpracując z czołowymi dyrygentami, takimi jak Daniel Barenboim , Kent Nagano , Claudio Abbado , Zubin Mehta... Trio dopełniał znakomity rosyjski wiolonczelista Aleksiej Stadler, który mieszka obecnie w Niemczech, oraz polsko-amerykański pianista Adam Golka, laureat wielu nagród, występujący z wieloma koncertami z orkiestrami, m.in.: szkocką BBC, zespołami w Atlancie, Houston, Dallas, Indianapolis, New Jersey, Phoenix, San Diego, Fort Worth, Vancouver, Seattle, Ottawie. 

Koncert C-dur na fortepian, skrzypce i wiolonczelę op. 56 Ludwig van Beethoven skomponował w 1803 roku, opublikował zaś rok później. Został napisany dla księcia Franza Josepha Lobkowitza, uzdolnionego pianisty – melomana, protektora i ucznia Beethovena. Wydaje się, że nadrzędnym celem tej zgrabnie skrojonej kompozycji jest przyjemność muzykowania: pełnego energii wzajemnego oddziaływania orkiestry oraz trzech solowych instrumentów: fortepianu, skrzypiec i wiolonczeli, tworzącego pełną niuansów muzyczną grę. To utwór, którego wysłuchanie sprawia wielką przyjemność, a w interpretacji tak znakomitych muzyków, którym towarzyszyła fantastyczna i nieustannie rozkwitająca pod Sitkovetsky`m Orkiestra Leopoldinum okazał się wręcz zachwycający. Owacje na stojąco były tym razem absolutnie uzasadnione. 

środa, 25 marca 2026

Les Victoires de la Musique Classique 2026 dla Chóru NFM

Z dumą informujemy, że album "Te Deum pour Notre-Dame" Thierry’ego Escaicha z udziałem Chóru NFM otrzymał nagrodę Les Victoires de la Musique Classique 2026 w kategorii Nagranie Roku. Jest to jedno z najbardziej prestiżowych wyróżnień dla muzyki klasycznej we Francji.

Chór NFM, fot. Łukasz Rajchert

W ramach celebracji ponownego otwarcia katedry Notre-Dame francuski kompozytor i organista Thierry Escaich stworzył hymn na organy, chór dziecięcy, dwa chóry mieszane i orkiestrę – stu osiemdziesięciu śpiewaków i instrumentalistów. Utwór ukazał się nakładem wytwórni Alpha Classics. Nagranie pod batutą Alaina Altinoglu z udziałem hr-Sinfonieorchester Frankfurt miało miejsce 12 czerwca 2025 roku w paryskiej katedrze. Tak o Te Deum pour Notre-Dame pisał „Le Figaro”: „To imponujące dzieło […], w muzyce i słowach obejmuje całą literacką, ludową i duchową historię budowli, w pełni zasłużyło na tę nagrodę. Podobnie jak katedra, co słusznie przypomniał Thierry Escaich, odbierając nagrodę ramię w ramię z Henrim Chaletem, dyrektorem chóru Maîtrise Notre-Dame de Paris […]”.

Te Deum Pour Dama, okładka


CHÓR NFM

Zespół został założony w 2006 r. przez Andrzeja Kosendiaka. Przez 15 lat kierowała nim Agnieszka Franków-Żelazny, a od sezonu 2021/2022 funkcję tę pełni Lionel Sow. Chór szybko zdobył uznanie, wykonując zarówno repertuar a cappella, jak i duże formy oratoryjne, operowe i symfoniczne.

Współpracował z tak znakomitymi dyrygentami, jak Giovanni Antonini, Zubin Mehta, Masaaki Suzuki, Kirill Petrenko, Iván Fischer, Jacek Kaspszyk, Paul McCreesh, James MacMillan, Stephen Layton, Bob Chilcott czy Krzysztof Penderecki. Wystąpił na ponad 300 koncertach, m.in. w Berliner Philharmoniker, Barbican Centre i Royal Albert Hall w Londynie, Gewandhausie w Lipsku, Filharmonii Paryskiej i Salle Pleyel w Paryżu. Chór był wielokrotnie zapraszany na międzynarodowe festiwale, takie jak BBC Proms, Osterfestspiele Baden-Baden, International Ankara Music Festival, Gent Festival van Vlaanderen, Klarafestival, Lucerne Festival, George Enescu Festival czy Warszawska Jesień. Nawiązał współpracę m.in. z Budapest Festival Orchestra, Gabrieli Consort & Players, Il Giardino Armonico, Israel Philharmonic Orchestra, Bach Collegium Japan, Berliner Philharmoniker i NOSPR. Ważną częścią pracy zespołu są prawykonania muzyki chóralnej i wokalno-instrumentalnej m.in. takich kompozytorów, jak Krzysztof Penderecki, Agata Zubel, Roxanna Panufnik, Rafał Augustyn, Paweł Łukaszewski, Julia Wolfe czy Bob Chilcott.

W dyskografii Chóru NFM znaczące miejsce zajmuje seria nagrań pod dyrekcją Paula McCreesha (wyd. Winged Lion) uhonorowanych prestiżowymi nagrodami, jak również dwie płyty z muzyką Boba Chilcotta The Seeds of Stars oraz Canticles of Light zrealizowane dla wytwórni Signum. W kwietniu 2024 r. album Łukasz Borowicz, nagrany z udziałem zespołu, otrzymał Fryderyka w kategorii „Album roku – muzyka oratoryjna i operowa”, a w czerwcu premierę miało najnowsze nagranie chóru, pierwsze zarejestrowane pod dyrekcją Lionela Sowa – Dance of Death.


NFM CHOIR


The NFM Choir was founded in 2006 by Andrzej Kosendiak. Directed for its first 15 years by Agnieszka Franków-Żelazny, Lionel Sow became its Artistic Director in 2021. The choir has a well-earned reputation for its work in various genres, performing a cappella pieces as well as large-scale oratorios, operas, and symphonic compositions. 


The choir has collaborated with such renowned conductors as Giovanni Antonini, Zubin Mehta, Masaaki Suzuki, Kirill Petrenko, Iván Fischer, Jacek Kaspszyk, Paul McCreesh, James MacMillan, Stephen Layton, Bob Chilcott and Krzysztof Penderecki, performing more than 300 concerts, including at the Berliner Philharmonie, Barbican Centre and Royal Albert Hall in London, Gewandhaus in Leipzig, as well as the Philharmonie de Paris and Salle Pleyel in Paris.


The NFM Choir is frequently invited to perform at international festivals suchas the BBC Proms, Osterfestspiele Baden-Baden, International Ankara Music Festival, Gent Festival van Vlaanderen,Klarafestival, Lucerne Festival, George Enescu Festival, and Warsaw Autumn. The choir has worked with, among others, Budapest Festival Orchestra, Gabrieli Consort & Players, Il Giardino Armonico, Israel Philharmonic Orchestra, Bach Collegium Japan, Berliner Philharmoniker, and the Polish National Radio Symphony Orchestra. At the core of the choir’s activity are world premieres of works by such composers as Krzysztof Penderecki, Agata Zubel, Roxanna Panufnik, Rafał Augustyn, Paweł Łukaszewski, Julia Wolfe, and Bob Chilcott.


The NFM Choir has made a series of award-winning recordings under the direction of Paul McCreesh issued by Winged Lion, and two discs of Bob Chilcott’s music: The Seeds of Stars and Canticles of Light, on Signum. In April 2024, the Łukasz Borowicz album, recorded with the choir, received a Fryderyk award in the Album of the Year – Oratorio and Opera Music category, and in June the choir’s latest recording was released – the first one on which the NFM Choir is conducted by Lionel Sow, entitled Dance of Death.

informacja prasowa 

czwartek, 22 stycznia 2026

Nominacja dla Chóru NFM do Les Victoires de la Musique Classique 2026

 Album "Te Deum pour Notre-Dame" Thierry’ego Escaicha z udziałem Chóru NFM otrzymał nominację do Les Victoires de la Musique Classique 2026 w kategorii Nagranie. Jest to jedno z najbardziej prestiżowych wyróżnień dla muzyki klasycznej we Francji.


W ramach celebracji ponownego otwarcia katedry Notre-Dame francuski kompozytor i organista Thierry Escaich stworzył hymn Te Deum pour Notre-Dame. To wspaniałe dzieło na organy, chór dziecięcy, dwa chóry mieszane i orkiestrę – stu osiemdziesięciu śpiewaków i instrumentalistów. Nagranie miało miejsce 12 czerwca 2025 roku w paryskiej katedrze.

Ceremonia wręczenia Les Victoires de la Musique Classique 2026 została zaplanowana na 20 marca 2026 roku i będzie transmitowana na antenie France 3 oraz France Musique. 

Chór NFM, fot. Łukasz Rajchert


CHÓR NFM


Zespół został założony w 2006 r. przez Andrzeja Kosendiaka. Przez 15 lat kierowała nim Agnieszka Franków-Żelazny, a od sezonu 2021/2022 funkcję tę pełni Lionel Sow. Chór szybko zdobył uznanie, wykonując zarówno repertuar a cappella, jak i duże formy oratoryjne, operowe i symfoniczne.

Współpracował z tak znakomitymi dyrygentami, jak Giovanni Antonini, Zubin Mehta, Masaaki Suzuki, Kirill Petrenko, Iván Fischer, Jacek Kaspszyk, Paul McCreesh, James MacMillan, Stephen Layton, Bob Chilcott czy Krzysztof Penderecki. 

Wystąpił na ponad 300 koncertach, m.in. w Berliner Philharmoniker, Barbican Centre i Royal Albert Hall w Londynie, Gewandhausie w Lipsku, Filharmonii Paryskiej i Salle Pleyel w Paryżu. Chór był wielokrotnie zapraszany na międzynarodowe festiwale, takie jak BBC Proms, Osterfestspiele Baden-Baden, International Ankara Music Festival, Gent Festival van Vlaanderen, Klarafestival, Lucerne Festival, George Enescu Festival czy Warszawska Jesień. Nawiązał współpracę m.in. z Budapest Festival Orchestra, Gabrieli Consort & Players, Il Giardino Armonico, Israel Philharmonic Orchestra, Bach Collegium Japan, Berliner Philharmoniker i NOSPR. Ważną częścią pracy zespołu są prawykonania muzyki chóralnej i wokalno-instrumentalnej m.in. takich kompozytorów, jak Krzysztof Penderecki, Agata Zubel, Roxanna Panufnik, Rafał Augustyn, Paweł Łukaszewski, Julia Wolfe czy Bob Chilcott.

W dyskografii Chóru NFM znaczące miejsce zajmuje seria nagrań pod dyrekcją Paula McCreesha (wyd. Winged Lion) uhonorowanych prestiżowymi nagrodami, jak również dwie płyty z muzyką Boba Chilcotta The Seeds of Stars oraz Canticles of Light zrealizowane dla wytwórni Signum. W kwietniu 2024 r. album Łukasz Borowicz, nagrany z udziałem zespołu, otrzymał Fryderyka w kategorii „Album roku – muzyka oratoryjna i operowa”, a w czerwcu premierę miało najnowsze nagranie chóru, pierwsze zarejestrowane pod dyrekcją Lionela Sowa – Dance of Death.


NFM CHOIR


The NFM Choir was founded in 2006 by Andrzej Kosendiak. Directed for its first 15 years by Agnieszka Franków-Żelazny, Lionel Sow became its Artistic Director in 2021. The choir has a well-earned reputation for its work in various genres, performing a cappella pieces as well as large-scale oratorios, operas, and symphonic compositions. 


The choir has collaborated with such renowned conductors as Giovanni Antonini, Zubin Mehta, Masaaki Suzuki, Kirill Petrenko, Iván Fischer, Jacek Kaspszyk, Paul McCreesh, James MacMillan, Stephen Layton, Bob Chilcott and Krzysztof Penderecki, performing more than 300 concerts, including at the Berliner Philharmonie, Barbican Centre and Royal Albert Hall in London, Gewandhaus in Leipzig, as well as the Philharmonie de Paris and Salle Pleyel in Paris.


The NFM Choir is frequently invited to perform at international festivals suchas the BBC Proms, Osterfestspiele Baden-Baden, International Ankara Music Festival, Gent Festival van Vlaanderen,Klarafestival, Lucerne Festival, George Enescu Festival, and Warsaw Autumn. The choir has worked with, among others, Budapest Festival Orchestra, Gabrieli Consort & Players, Il Giardino Armonico, Israel Philharmonic Orchestra, Bach Collegium Japan, Berliner Philharmoniker, and the Polish National Radio Symphony Orchestra. At the core of the choir’s activity are world premieres of works by such composers as Krzysztof Penderecki, Agata Zubel, Roxanna Panufnik, Rafał Augustyn, Paweł Łukaszewski, Julia Wolfe, and Bob Chilcott.


The NFM Choir has made a series of award-winning recordings under the direction of Paul McCreesh issued by Winged Lion, and two discs of Bob Chilcott’s music: The Seeds of Stars and Canticles of Light, on Signum. In April 2024, the Łukasz Borowicz album, recorded with the choir, received a Fryderyk award in the Album of the Year – Oratorio and Opera Music category, and in June the choir’s latest recording was released – the first one on which the NFM Choir is conducted by Lionel Sow, entitled Dance of Death.

informacja prasowa

piątek, 19 września 2025

NFM I Diapason d'Or dla Chóru NFM

Album Chóru NFM pod dyrekcją Lionela Sowa Dance of Death otrzymał nagrodę Diapason d’Or – najwyższe i najbardziej prestiżowe wyróżnienie dla nagrania muzyki klasycznej we Francji.


W uzasadnieniu przyznanej nagrody czytamy, że „polski chór urzeka od początku do końca powagą, jaką nadaje tym niekiedy archaicznym zdaniom, zamieniając je w żywą, pełną czułości medytację. Cóż za piękno wykonania a cappella łączącego gęstość i estetyczny blask! […] Sow i Chór NFM osiągają tu wyżyny, które kiedyś osiągnął Reuss z RIAS Kammerchor w Berlinie czy Rademann z Chórem NDR w Hamburgu (Carus)”.

Płyta Dance of Death powstała przy udziale Willarda White’a oraz Jana Krzeszowca i miała premierę w czerwcu 2024 roku. Jest to pierwsze wydawnictwo Chóru NFM pod dyrekcją Lionela Sowa, który od 2021 roku jest jego szefem artystycznym. Album zawiera Totentanz op. 12 nr 2 Hugona Distlera, Warum ist das Licht gegeben dem Mühseligen op. 74 nr 1 Johannesa Brahmsa, Sarabandę z Partity a-moll na flet solo BWV 1013 Johanna Sebastiana Bacha oraz O Tod, wie bitter bist du op. 110 nr 3 Maxa Regera.

W sezonie artystycznym 2025/2026 Chór NFM świętuje dwudziestolecia istnienia – zapraszamy na koncert inaugurujący ten jubileusz.

Chór NFM, fot. Łukasz Rajchert


CHÓR NFM


Zespół został założony w 2006 r. przez Andrzeja Kosendiaka. Przez 15 lat kierowała nim Agnieszka Franków-Żelazny, a od sezonu 2021/2022 funkcję tę pełni Lionel Sow. Chór szybko zdobył uznanie, wykonując zarówno repertuar a cappella, jak i duże formy oratoryjne, operowe i symfoniczne.


Współpracował z tak znakomitymi dyrygentami, jak Giovanni Antonini, Zubin Mehta, Masaaki Suzuki, Kirill Petrenko, Iván Fischer, Jacek Kaspszyk, Paul McCreesh, James MacMillan, Stephen Layton, Bob Chilcott czy Krzysztof Penderecki. Wystąpił na ponad 300 koncertach, m.in. w Berliner Philharmoniker, Barbican Centre i Royal Albert Hall w Londynie, Gewandhausie w Lipsku, Filharmonii Paryskiej i Salle Pleyel w Paryżu. Chór był wielokrotnie zapraszany na międzynarodowe festiwale, takie jak BBC Proms, Osterfestspiele Baden-Baden, International Ankara Music Festival, Gent Festival van Vlaanderen, Klarafestival, Lucerne Festival, George Enescu Festival czy Warszawska Jesień. Nawiązał współpracę m.in. z Budapest Festival Orchestra, Gabrieli Consort & Players, Il Giardino Armonico, Israel Philharmonic Orchestra, Bach Collegium Japan, Berliner Philharmoniker i NOSPR. Ważną częścią pracy zespołu są prawykonania muzyki chóralnej i wokalno-instrumentalnej m.in. takich kompozytorów, jak Krzysztof Penderecki, Agata Zubel, Roxanna Panufnik, Rafał Augustyn, Paweł Łukaszewski, Julia Wolfe czy Bob Chilcott.


W dyskografii Chóru NFM znaczące miejsce zajmuje seria nagrań pod dyrekcją Paula McCreesha (wyd. Winged Lion) uhonorowanych prestiżowymi nagrodami, jak również dwie płyty z muzyką Boba Chilcotta The Seeds of Stars oraz Canticles of Light zrealizowane dla wytwórni Signum. W kwietniu 2024 r. album Łukasz Borowicz, nagrany z udziałem zespołu, otrzymał Fryderyka w kategorii „Album roku – muzyka oratoryjna i operowa”, a w czerwcu premierę miało najnowsze nagranie chóru, pierwsze zarejestrowane pod dyrekcją Lionela Sowa – Dance of Death.



NFM CHOIR


The NFM Choir was founded in 2006 by Andrzej Kosendiak. Directed for its first 15 years by Agnieszka Franków-Żelazny, Lionel Sow became its Artistic Director in 2021. The choir has a well-earned reputation for its work in various genres, performing a cappella pieces as well as large-scale oratorios, operas, and symphonic compositions. 


The choir has collaborated with such renowned conductors as Giovanni Antonini, Zubin Mehta, Masaaki Suzuki, Kirill Petrenko, Iván Fischer, Jacek Kaspszyk, Paul McCreesh, James MacMillan, Stephen Layton, Bob Chilcott and Krzysztof Penderecki, performing more than 300 concerts, including at the Berliner Philharmonie, Barbican Centre and Royal Albert Hall in London, Gewandhaus in Leipzig, as well as the Philharmonie de Paris and Salle Pleyel in Paris.


The NFM Choir is frequently invited to perform at international festivals suchas the BBC Proms, Osterfestspiele Baden-Baden, International Ankara Music Festival, Gent Festival van Vlaanderen,Klarafestival, Lucerne Festival, George Enescu Festival, and Warsaw Autumn. The choir has worked with, among others, Budapest Festival Orchestra, Gabrieli Consort & Players, Il Giardino Armonico, Israel Philharmonic Orchestra, Bach Collegium Japan, Berliner Philharmoniker, and the Polish National Radio Symphony Orchestra. At the core of the choir’s activity are world premieres of works by such composers as Krzysztof Penderecki, Agata Zubel, Roxanna Panufnik, Rafał Augustyn, Paweł Łukaszewski, Julia Wolfe, and Bob Chilcott.


The NFM Choir has made a series of award-winning recordings under the direction of Paul McCreesh issued by Winged Lion, and two discs of Bob Chilcott’s music: The Seeds of Stars and Canticles of Light, on Signum. In April 2024, the Łukasz Borowicz album, recorded with the choir, received a Fryderyk award in the Album of the Year – Oratorio and Opera Music category, and in June the choir’s latest recording was released – the first one on which the NFM Choir is conducted by Lionel Sow, entitled Dance of Death.

informacja prasowa

czwartek, 17 października 2024

Berlin Piano Trio - inauguracja koncertów kameralnych w Narodowym Forum Muzyki /zapowiedź/

W czwartek, 17 października 2024 koncertem "Berlin Piano Trio" rozpoczyna się w Narodowym Forum Muzyki cykl koncertów kameralnych, będących spotkaniem ze sztuką wykonawczą Berlin Piano Trio. Zespół tworzy skrzypek Krzysztof Polonek – koncertmistrz Berliner Philharmoniker, wiolonczelistka Katarzyna Polonek – laureatka międzynarodowych konkursów gościnnie występująca z Berliner Philharmoniker czy Staatskapelle Berlin oraz pianista Nikolaus Resa – ceniony wykonawca i pedagog związany z wieloma berlińskimi instytucjami. 

Berlin Piano Trio, fot. materiały prasowe NFM

W Sali Kameralnej NFM zabrzmią kompozycje Josepha Haydna, Maurice’a Ravela i Franza Schuberta. Każda z nich reprezentuje odmienną stylistykę oraz sposób myślenia o instrumentach i ich roli w muzycznej narracji. Razem jednak dzieła te stworzą barwną i zróżnicowaną opowieść snutą przez fortepian, skrzypce i wiolonczelę.

Postać Josepha Haydna reprezentuje w programie koncertu epokę klasycyzmu. Przywykło się nazywać owego twórcę ojcem symfonii czy kwartetu smyczkowego, ale chętnie pisał on także tria fortepianowe. Stworzył ich aż czterdzieści pięć, a Trio fortepianowe C-dur Hob. XV:27 zajmuje w tym zestawieniu czterdziestą trzecią pozycję. Wchodzi ono w skład trzech późnych triów opublikowanych w czasie pobytu kompozytora w Londynie w 1797 roku. Zostały one zadedykowane Therese Jansen Bartolozzi, znakomitej pianistce odnoszącej w tamtych latach znaczne sukcesy. Z tego też względu partia fortepianowa Tria C-dur wyróżnia się znacznym stopniem trudności w stosunku do przeważającej większości dzieł pisanych na ten skład, a tworzonych przede wszystkim z myślą o możliwościach muzyków-amatorów. Pomimo dość krótkiego czasu trwania jest to utwór bardzo zróżnicowany pod względem nastrojów. Pierwsze ogniwo rozpoczyna się uroczystym wstępem, a wyróżnia się tu wirtuozowsko potraktowana partia fortepianu i skrzypiec. W drugim, utrzymanym w umiarkowanym tempie, początkowa, łagodna i śpiewna melodia mocno kontrastuje ze środkowym, burzliwym epizodem. Finał to popis typowo Haydnowskiego poczucia humoru, z pomysłowymi dialogami pomiędzy skrzypcami i fortepianem.

Dorobek Maurice’a Ravela jest o wiele mniej liczny niż Haydna, a Trio fortepianowe a-moll jest jedynym dziełem z twórczości owego artysty przeznaczonym na tę obsadę. Powstało w 1914 roku i zadedykowane zostało znakomitemu pedagogowi André Gedalge’owi, który wprowadzał Ravela w tajniki kontrapunktu. Chociaż autor Bolera był Francuzem, to wielką wagę przywiązywał do swoich baskijskich korzeni, co znalazło wyraz w pierwszym ogniwie Tria a-moll. Z kolei w trzeciej części odzywa się jego zamiłowanie do muzyki dawnej – jest to bowiem stylizacja barokowego tańca, passacaglii. Uwagę zwraca także oszałamiające zróżnicowanie środków artykulacyjnych, co przekłada się na bajeczną kolorystykę tego dzieła.

Drugą część koncertu wypełni I Trio fortepianowe B-dur Franza Schuberta, ukończone w 1828 roku, a więc niedługo przed śmiercią twórcy. Jest to dzieło rozbudowane o wiele bardziej niż kompozycje Haydna i Ravela, utwór o monumentalnych wręcz proporcjach. Stanowi zróżnicowaną i wielowątkową opowieść utrzymaną w jasnych, pogodnych barwach. To świadectwo ogromnej inwencji melodycznej kompozytora i jego pomysłowości w zakresie przekształcania materiału. Okazjonalne zmiany nastroju, takie jak stylizowany na muzykę węgierską odcinek w drugim ogniwie, nie zmieniają ogólnego, pełnego pogody i zadumy charakteru tej pięknej kompozycji.

Program:

J. Haydn 

Trio fortepianowe C-dur Hob. XV:27 

M. Ravel 

Trio fortepianowe a-moll 

***

F. Schubert 

I Trio fortepianowe B-dur op. 99, D 898

Wykonawcy:

Berlin Piano Trio:

Krzysztof Polonek – skrzypce

Katarzyna Polonek – wiolonczela

Nikolaus Resa – fortepian


Czas trwania:

120 minut

Lokalizacja:

NFM, Sala Kameralna

plac Wolności 1, Wrocław

informacja prasowa

czwartek, 16 maja 2024

Ogłaszamy program sezonu artystycznego 2024/2025 w Narodowym Forum Muzyki

Jubileuszowy, dziesiąty sezon artystyczny Narodowego Forum Muzyki dzięki spotkaniom z najpiękniejszą muzyką obfitować będzie w niezwykłe chwile. Wystąpią dobrze znani publiczności artyści, m. in. Dresdner Philharmonie, londyńska Royal Philharmonic Orchestra, Paul McCreesh, Mark Padmore czy Jakub Jakowicz. Pojawią się także debiutanci o renomie dającej gwarancję koncertów na najwyższym poziomie. Podobnie obok słynnych dzieł klasycznych usłyszymy kompozycje mniej znane, warte odkrycia i zachwycające. 

fot. Łukasz Rajchert

Na stanowisku dyrektora artystycznego NFM Filharmonii Wrocławskiej powitamy maestra Christopha Eschenbacha. Wydarzenia z udziałem nie tylko orkiestry symfonicznej, ale i pozostałych zespołów NFM, prowadzonych przez Andrzeja Kosendiaka, Alexandra Sitkovetsky’ego, Jarosława Thiela, Lionela Sowa i Małgorzatę Podzielny, staną się dla słuchaczy źródłem niezapomnianych przeżyć.

Z okazji dziesięciolecia NFM nie zabraknie gościnnych koncertów orkiestr zagranicznych. Pierwszy z nich będzie miał miejsce już pod koniec września, kiedy wystąpi paryska Insula Orchestra. Pod dyrekcją Laurence Equilbey wykona ona dzieła Felixa Mendelssohna Bartholdy’ego i Roberta Schumanna, a razem z Lucasem Debargue’em zaprezentuje I Koncert fortepianowy Fryderyka Chopina. Na początku października pod batutą Vasily’ego Petrenki kompozycje Ludwiga van Beethovena i Béli Bartóka zagra zaliczana do międzynarodowej artystycznej elity londyńska Royal Philharmonic Orchestra, której towarzyszyć będzie młody pianista Yunchan Lim – zwycięzca Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Van Cliburna w Stanach Zjednoczonych. Już teraz wyczekujemy też majowej wizyty Dresdner Philharmonie. Podczas koncertu, będącego owocem znakomitych relacji Drezdeńczyków z NFM, artyści pod batutą Krzysztofa Urbańskiego zaprezentują Symfonię pieśni żałosnych Henryka Mikołaja Góreckiego, a razem z Borisem Giltburgiem słynny Koncert fortepianowy Edvarda Griega. Nie można będzie również pominąć wizyty brazylijskiej NEOJIBA Orchestra prowadzonej przez Ricarda Castro. Wystąpi z nią skrzypek Guido Sant’Anna – pierwszy pochodzący z Ameryki Południowej zwycięzca Międzynarodowego Konkursu im. Fritza Kreislera w Wiedniu.

Na nadchodzący sezon sympatycy NFM Filharmonii Wrocławskiej wyczekują szczególnie niecierpliwie. Jej nowego dyrektora artystycznego – Christopha Eschenbacha – za pulpitem dyrygenckim zobaczymy sześciokrotnie. Występujący pod jego batutą Wrocławscy Filharmonicy wykonają dzieła Antonína Dvořáka, Hectora Berlioza, Witolda Lutosławskiego, Johannesa Brahmsa, Arnolda Schönberga i Krzysztofa Pendereckiego. Obok orkiestry na scenie NFM zobaczyć będzie można m.in. skrzypka Nieka Baara, sopranistkę Marisol Montalvo i pianistę Tzimona Barto. NFM Filharmonia Wrocławska razem z Chórem NFM zainaugurują nowy sezon pod dyrekcją maestra Andrzeja Kosendiaka. Program tego koncertu wpisze się w jubileuszowe obchody – nawiązywać będzie do pierwszego, historycznego koncertu Filharmonii Wrocławskiej w 1945 roku. Jeszcze w październiku Wrocławskich Filharmoników poprowadzi Mirian Khukhunaishvili. Pianista Jonathan Fournel wykona wtedy partię solową II Koncertu fortepianowego Fryderyka Chopina, usłyszeć będzie też można utwory Grażyny Bacewicz i Johna Luthera Adamsa. Niedługo później za sprawą orkiestry pod batutą Michała Klauzy przypomnimy sobie sylwetki Władysława Szpilmana i Henryka Warsa, a Jakub Jakowicz prawykona Koncert na skrzypce i orkiestrę Marcina Markowicza. W listopadzie wspólnie z Chórem NFM pod dyrekcją Karela Marka Chichona orkiestra wykona wspaniałą II Symfonię „Zmartwychwstanie” Gustava Mahlera. Kiedy brytyjski artysta powróci na dwa koncerty w drugiej części sezonu, usłyszymy dzieła Beethovena, Igora Strawińskiego, Nikołaja Rimskiego-Korsakowa i Ēriksa Ešenvaldsa, a w Koncercie fortepianowym a-moll Schumanna podziwiać będziemy grę Angeli Hewitt.

Z całą pewnością wydarzeniem wyjątkowym będzie listopadowa gala operowa z udziałem międzynarodowych gwiazd – Piotra Beczały i Sondry Radvanovsky prowadzonych przez Gianlucę Marcianò. Razem z NFM Filharmonią Wrocławską setną rocznicę urodzin Andrzeja Markowskiego – twórcy Wratislavii Cantans – świętować będą w nadchodzącym sezonie Jacek Kaspszyk i fińska skrzypaczka Elina Vähälä. W maju pod dyrekcją maestra Kaspszyka zabrzmi muzyka Mieczysława Wajnberga i Brahmsa, a razem z orkiestrą wystąpi pianista Sergei Babayan. Tuż przed Bożym Narodzeniem oratorium Dzieciństwo Chrystusa Berlioza poprowadzi Paul McCreesh, a w wykonaniu uczestniczyć będzie też Chór NFM. Do NFM zawitają wybitny pianista Piotr Anderszewski oraz dyrygent Omer Meir Wellber – wykonane zostaną wówczas dzieła Dmitrija Szostakowicza, Beethovena i Alfreda Schnittkego. Okazji do wysłuchania kompozycji trzech klasyków wiedeńskich dostarczy wspólny koncert NFM Filharmonii Wrocławskiej i cenionego wiolonczelisty Istvána Várdaia. Pod dyrekcją znakomitego Dimy Slobodeniouka muzycy zagrają natomiast III Symfonię Antona Brucknera, obok której w programie znajdzie się muzyka Richarda Straussa. Partię solową jego II Koncertu na róg wykona wówczas Stefan Dohr – pierwszy waltornista Filharmoników Berlińskich.

W marcu 2025 roku ponownie usłyszymy zjawiskową Bomsori Kim. Zaprezentuje ona Koncert skrzypcowy Mieczysława Karłowicza, obok którego Filharmonicy Wrocławscy prowadzeni przez Duncana Warda zagrają kompozycje Lutosławskiego, Bacewicz i Agaty Zubel. We Wrocławiu nie zabraknie również Giancarla Guerrero, który poprowadzi wykonanie II Symfonii Jeana Sibeliusa. Kiedy w pierwszej części koncertu do zespołu dołączy współpracująca na co dzień z Elbphilharmonie organistka Iveta Apkalna, zabrzmią fenomenalne utwory Samuela Barbera i Aarona Coplanda. 

Znakomitym sposobem na regularne uczestnictwo w koncertach NFM Filharmonii Wrocławskiej jest nabycie abonamentu. Daje on nie tylko zniżkę na zakup biletów na wydarzenia, ale też pozwala na wybór stałego miejsca na widowni. Dodatkową korzyścią, jaką cieszą się abonamentowicze, jest możliwość uczestnictwa w spotkaniach z cyklu Wszystkie oblicza muzyki, w czasie których artyści i organizatorzy koncertów opowiadają o sztuce oraz jej wpływie na życie człowieka, a także przybliżają kulisy swojej pracy. Specjalnie dla uczniów szkół i uczelni muzycznych przeznaczony jest Abonament dla młodego muzyka. Dzięki niemu młodzi adepci sztuki zyskują dostęp do wybitnych interpretacji, inspirujących do pracy nad własnym warsztatem. Również dla nich, a także z myślą o absolwentach uczelni muzycznych przygotowaliśmy NFM Masterclass – cykl spotkań i lekcji mistrzowskich z wykonawcami goszczącymi w NFM. Godną uwagi nowością w sezonie 2024/2025 są karnety na koncerty kameralne pozwalające na zakup biletów w specjalnych cenach przy osobistym wyborze interesujących wydarzeń.

Podczas drugiego sezonu NFM Orkiestry Leopoldinum pod dyrekcją Alexandra Sitkovetsky’ego także nie zabraknie emocji. Zespół usłyszymy po raz pierwszy w towarzystwie wybitnego flecisty Emmanuela Pahuda, występującego na co dzień z Berliner Philharmoniker. Razem z naszą orkiestrą wykona on utwory Johanna Sebastiana Bacha oraz jego syna – Carla Philippa Emanuela. W programie koncertu znajdą się także opracowania kompozycji Ernsta von Dohnányiego i amerykańskiej współczesnej twórczyni Caroline Shaw, laureatki Nagrody Pulitzera. Podczas listopadowego spotkania z Leopoldinum oprócz utworów Wojciecha Kilara i Grażyny Bacewicz wysłuchamy Sinfonietty e-moll Pawła Kleckiego – polskiego kompozytora i dyrygenta żydowskiego pochodzenia, który po II wojnie światowej zdobył duże uznanie, prowadząc renomowane zespoły w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych. Pod koniec grudnia NFM Orkiestra Leopoldinum razem z grupą argentyńskich muzyków, wśród których znajdzie się Juanjo Mosalini, zaprosi do wspólnego świętowania Sylwestra. Pod kierownictwem Christiana Danowicza na dwóch koncertach artyści zaprezentują wybór tang. Nie zabraknie zatem kompozycji Astora Piazzolli. Po raz kolejny też pojawi się na scenie z Atom String Quartet. Artyści, obok części utworów nagranych wspólnie na uhonorowanej Fryderykiem płycie Supernova, wykonają premierowo II Symfonię industrialną Adama Wesołowskiego. 

Muzycznym świętem będzie wizyta Australian Chamber Orchestra prowadzonej przez powracającego do Wrocławia Richarda Tognettiego. Wspólnie z NFM Orkiestrą Leopoldinum zaprezentuje ona utwory Bacha, Pendereckiego, Orawę Kilara, a także opracowanie Kwartetu smyczkowego nr 2 Pavela Haasa. Dzień wcześniej razem z instrumentalistami NFM Filharmonii Wrocławskiej Australijczycy wykonają na żywo utwory do filmu dokumentalnego Góra (reż. Jennifer Peedom). Koncerty te będą jedynym przystankiem ACO w naszym kraju. Na scenie z NFM Orkiestrą Leopoldinum pojawi się ponownie także jej poprzedni dyrektor artystyczny – Joseph Swensen. W Wielką Środę pod dyrekcją maestro Andrzeja Kosendiaka, z towarzyszeniem Tomasza Darocha, Krzysztofa Karpety oraz Chóru NFM, wystąpi ona podczas koncertu pasyjnego. Usłyszymy wówczas utwory Pēterisa Vasksa, Arvo Pärta i Jamesa MacMillana. Z całą pewnością mocnym akcentem będzie kończący sezon koncert NFM Leopoldinum, Polish Cello Quartet oraz włoskiego wiolonczelisty i kompozytora Giovanniego Sollimy.

Jak co roku Wrocławska Orkiestra Barokowa dostarczy szczególnych powodów do wizyt miłośnikom muzyki dawnej. Już pod koniec września razem z wrocławskimi artystami zagra Shunske Sato, japoński skrzypek specjalizujący się w wykonawstwie historycznym. Zabrzmią wówczas dzieła kompozytorów związanych z osiemnastowiecznym Wiedniem – Josepha Haydna, Wolfganga Amadeusa Mozarta, a także Jana Křtitela Vaňhala i Karla Dittersa von Dittersdorfa. Wraz z sopranistą Brunonem de Sá zaprezentują muzykę skomponowaną w II połowie XVIII wieku, promując zarazem wspólną płytę, która już niebawem ukaże się nakładem wytwórni Warner Classics. Niedługo potem wrocławscy artyści z towarzyszeniem estońskiego chóru Collegium Musicale oraz solistów wykonają Pasję wg. św. Mateusza Johanna Valentina Medera – barokowego kompozytora związanego z nadbałtyckimi Tallinem, Gdańskiem i Rygą. Po raz kolejny po muzykę Feliksa Janiewicza – jednego z największych wirtuozów skrzypiec w polskiej historii – Wrocławska Orkiestra Barokowa sięgnie razem ze znakomitym Bartłomiejem Niziołem. Koncert poprowadzi maestro Andrzej Kosendiak. 

Z fantastycznymi solistami grupa spotka się również w drugiej części sezonu. Do Wrocławia po raz kolejny zawita polska gwiazda wykonawstwa muzyki dawnej – kontratenor Jakub Józef Orliński. Podczas zwieńczenia sezonu 2024/2025 artyści dzielić będą estradę z charyzmatycznym wiolonczelistą Jean-Guihenem Queyras, z którym zagrają Koncert a-moll op. 129 Schumanna. Tego samego wieczoru zabrzmi jeszcze jego Uwertura, Scherzo i Finał E-dur op. 52, a wcześniej III Symfonia g-moll op. 36 francuskiej romantycznej kompozytorki Louise Farrenc.

O wykonawstwo muzyki dawnej na najwyższym poziomie zatroszczą się także artyści prowadzonego przez Andrzeja Kosendiaka Wrocław Baroque Ensemble. W listopadzie przypomną twórczość Józefa Zeidlera – jednego z czołowych kompozytorów polskiego klasycyzmu. Artyści zaprezentują też kompozycje Johanna Sebastiana Bacha. Razem z nimi na flecie zagra dyrektor artystyczny Wratislavii Cantans – Giovanni Antonini – a zaśpiewa Chór Chłopięcy NFM. W wykonaniu Wrocław Baroque Ensemble zabrzmi też muzyka Dietericha Buxtehudego – w okresie wielkopostnym usłyszymy cykl napisanych przez niego kantat zatytułowany Membra Jesu nostri. Muzyka I Rzeczpospolitej powróci, kiedy maestro Kosendiak poprowadzi zespół w utworach sakralnych Asprilia Pacellego – włoskiego kompozytora pracującego na dworze polskiego króla Zygmunta III.

Nie zabraknie okazji do wysłuchania trzech zespołów wokalnych stale obecnych w artystycznym życiu Narodowego Forum Muzyki. Niedługo po wspólnym z NFM Filharmonią Wrocławską zainaugurowaniu sezonu Chór NFM wystąpi razem z duetem jazzowym, wykonując utwory muzyczne napisane do słów Williama Shakespeare’a. Będą to kompozycje Ralpha Vaughana Williamsa, Jaakka Mäntyjärviego, Johna Tavenera, Pawła Łukaszewskiego i George’a Shearinga. Jeszcze w październiku chóry dziecięce NFM we wspólnym koncercie razem z Zespołem Wokalnym „Rondo” zaprezentują kompozycje powstałe na przestrzeni od XVII do XXI wieku. Gdy w Mikołajki świętować będziemy piętnastolecie Chóru Chłopięcego NFM, dołączy do nich Chór NFM oraz tenor Mark Padmore. Artyści pod dyrekcją maestra Andrzeja Kosendiaka zaprezentują utwory Marka Raczyńskiego, Grzegorza Miśkiewicza, Michała Ziółkowskiego, a także kompozycje Benjamina Brittena – Missę Brevis oraz kantatę Święty Mikołaj. 

Styczeń to tradycyjny okres kolędowy i nie inaczej będzie w 2025 roku, gdy chóry dziecięce NFM zaśpiewają najpiękniejsze pieśni bożonarodzeniowe. Godny szczególnej uwagi będzie koncert Chóru NFM, podczas którego pod dyrekcją Lionela Sowa zestawiona zostanie twórczość Krzysztofa Pendereckiego z utworami kompozytorów francuskich – Jeana Yves’a Daniel-Lesura, Caroline Marçot, Francisa Poulenca i Oliviera Messiaena. Wątki francuskie powrócą, kiedy z Chórem NFM zagra należący nad Sekwaną do elity wiolonczelistów Christian-Pierre La Marca. Artysta razem z naszym zespołem wokalnym wykona Astralis Wolfganga Rihma. Posłuchamy tego wieczoru też innych dzieł współczesnych – utworów Kaiji Saariaho oraz Carla Vine’a. Zamykający sezon czerwcowy występ chórów dziecięcych z piosenkami Witolda Lutosławskiego i utworami z Akademii Pana Kleksa oraz Pana od muzyki będzie idealny do tego, by w dobrym nastroju rozpocząć wakacje.

W jubileuszowym sezonie w NFM nie zabraknie również najlepszej kameralistyki, a także recitali organowych. Cykl koncertów kameralnych zainauguruje działające od dwudziestu lat fortepianowe Berlin Piano Trio – jeden z najlepszych tego typu zespołów na świecie. Wystąpią także zespoły NFM: Lutosławski Quartet, LutosAir Quintet i Polish Cello Quartet. 

W grudniu brytyjski tenor Mark Padmore wykona pieśni Franza Schuberta, Benjamina Brittena oraz Rebecci Clarke. Niedługo potem zagra japońskie Aka Duo – zwycięzcy Międzynarodowego Konkurs Muzyki Polskiej w Rzeszowie w 2023 roku. Wiele można sobie obiecywać po wiosennym recitalu młodej wiolonczelistki Anastasii Kobekiny, która zagra kompozycje Schumanna, Beethovena, Karłowicza i Césara Francka. Utwory Fryderyka Chopina wypełnią koncert sopranistki Aldony Bartnik i pianisty Naruhiko Kawaguchi, którego pamiętamy jako laureata II nagrody I Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego na Instrumentach Historycznych w 2018 roku. Słynący z interpretacji muzyki najnowszej Royal String Quartet zaprezentuje tym razem program złożony z utworów Mozarta, Brahmsa i Claude’a Debussy’ego. Wspomnienia Konkursu Chopinowskiego powrócą przy okazji recitalu Hayato Suminy. Japończyk dotarł w 2021 roku do półfinału zmagań, zyskując swoimi interpretacjami dużą popularność. W NFM zaprezentuje dzieła Johanna Sebastiana Bacha, Maurice’a Ravela, Aleksandra Skriabina, Nikołaja Kapustina, a także własne kompozycje.

To jedynie część z muzycznych przyjemności, które w jubileuszowym sezonie przygotowało NFM. Gorąco pragniemy, by sztuka prezentowana na naszych scenach dawała okazje do głębokich wzruszeń i zachwytów, a także rozwijała fascynację światem dźwięków. Chcąc budować prawdziwą wspólnotę miłośników muzyki, zachęcamy do założenia Karty Melomana. Jej posiadacze otrzymują dodatkowe informacje, nagrody, a także okazje do zakupu biletów na koncerty w specjalnych cenach. Pragnących zaangażować się jeszcze bardziej, zapraszamy do wspólnego działania na rzecz kultury w Klubie Przyjaciół NFM. Najbardziej wymagających melomanów, poszukujących dodatkowych możliwości wspierania sztuki i świadomych znaczenia budowania swojego wizerunku, zachęcamy do zapoznania się z programem Fotel Konesera. Liczymy na to, że poprzez nasze inicjatywy wyjdziemy naprzeciw entuzjazmowi słuchaczy oraz chęci zaangażowania. Twórzmy razem to wyjątkowe miejsce otwarte na każdego, kto poszukuje artystycznych doznań i emocji. Ich źródłem wszak jest muzyka.

Do zobaczenia w NFM!

informacja prasowa

niedziela, 14 stycznia 2024

NFM I Christoph Eschenbach nowym dyrektorem artystycznym NFM Filharmonii Wrocławskiej

Podczas spotkania 5 stycznia 2024 r. w Narodowym Forum Muzyki pan Andrzej Kosendiak, dyrektor NFM, podpisał umowę z maestrem Christophem Eschenbachem, który 1 września 2024 roku obejmie stanowisko dyrektora artystycznego NFM Filharmonii Wrocławskiej i będzie pełnił tę funkcję do końca sezonu 2028/2029. 

Maestro Christoph Eschenbach, fot. Balázs Böröcz

„Powrót do domu, do Wrocławia i dołączenie do rodziny NFM, to bardzo emocjonujący moment w moim życiu. Obiecuję orkiestrze, publiczności i społeczności, że podzielę się moim muzycznym wszechświatem i zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby rozwijać tę wspaniałą instytucję. Bardzo się cieszę, że wyruszam w tę podróż i nie mogę się doczekać tych wszystkich wspaniałych chwil, które są przed nami” – powiedział Christoph Eschenbach, który urodził się we Wrocławiu, ale swoją karierę jako jeden z najważniejszych pianistów oraz dyrygentów ostatnich dziesięcioleci budował w Europie, Stanach Zjednoczonych i Japonii.

Po osiemdziesięciu latach Christoph Eschenbach powraca do miejsca swojego urodzenia, aby objąć stanowisko dyrektora artystycznego NFM Filharmonii Wrocławskiej. Los pisze najbardziej niezwykłe i najpiękniejsze scenariusze. Z niecierpliwością czekamy na wspaniałe koncerty, czekamy na piękno i wzruszenia. Maestro, witaj w domu!” – tymi słowami dyrektor NFM Andrzej Kosendiak uhonorował maestra.

Założona w 1945 roku Filharmonia Wrocławska będzie wkrótce obchodzić osiemdziesięciolecie istnienia. Orkiestra jest częścią cieszącego się uznaniem Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu.

Zaczęło się w Breslau...

    Christoph Eschenbach, urodzony w 1940 roku we Wrocławiu, karierę muzyczną rozpoczął jako pianista, jednocześnie studiując dyrygenturę u George’a Szella. Jego mentorem był Herbert von Karajan.
W latach 1982–1986 był głównym dyrygentem gościnnym Tonhalle-Orchester Zürich. jednym z dyrektorów artystycznych Pacific Music Festival Japan w latach 1992–1998, głównym dyrygentem NDR Sinfonieorchester Hamburg w latach 1998–2004, dyrektorem artystycznym Schleswig-Holstein Musik Festival w latach 1999–2003, głównym dyrygentem Orchestre de Paris w latach 2000–2010 i dyrektorem muzycznym Konzerthausorchester Berlin w latach 2019–2023.
     W Stanach Zjednoczonych Christoph Eschenbach był dyrektorem muzycznym Houston Symphony w latach 1988–1999, dyrektorem muzycznym Ravinia Festival w latach 1994–2005, dyrektorem muzycznym Philadelphia Orchestra w latach 2003–2007, dyrektorem muzycznym National Symphony
Orchestra Washington w latach 2010–2017, a obecnie jest jej dyrygentem honorowym.  
Oprócz pełnienia licznych funkcji dyrektora muzycznego maestro Eschenbach jest zapraszany do dyrygowania orkiestrami Wiener Philharmoniker, Berliner Philharmoniker, New York Philharmonic, Chicago Symphony Orchestra, Cleveland Orchestra i wieloma innymi. Artysta jest także aktywnym dyrygentem operowym, a jednym z jego największych osiągnięć w tej dziedzinie jest prowadzenie całego cyklu Pierścienia Nibelunga Richarda Wagnera w reżyserii Roberta Wilsona, z udziałem Orchestre de Paris, oraz Parsifala na festiwalu w Bayreuth w 2000 roku. Maestro Eschenbach odbył liczne tournée z kierowanymi przez siebie orkiestrami w Japonii, Chinach i Ameryce Południowej, Stanach Zjednoczonych i Europie. Od 1964 roku jest artystą związanym z wytwórnią Deutsche Grammophon i nagrał ponad sto płyt. W 2002 roku został odznaczony Wielkim Krzyżem Zasługi z Gwiazdą, jest także laureatem szeregu nagród, m.in. Nagrody Grammy z 2014 roku czy Ernst von Siemens Musikpreis przyznanej w 2015 roku. Podczas koncertu inaugurującego 58. Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantas im. Andrzeja Markowskiego prezydent Wrocławia Jacek Sutryk wręczył maestrowi klucze do bram miasta.



Nowy dyrektor artystyczny NFM Filharmonii Wrocławskiej: Christoph Eschenbach (5 I AD 2024)

informacja prasowa

czwartek, 20 kwietnia 2023

Od losu nie ma ucieczki. "Idomeneo" W. A. Mozarta w Staatsoper w Berlinie /recenzja opery/

"Idomeneo" W. A. Mozarta w Staatsoper Unter den Linden w Berlinie jest spełnieniem marzeń każdego melomana. Sądzę, że przydarzyła mi się rzecz zgoła niezwykła - miałam szczęście zobaczyć i usłyszeć spektakl operowy, który nie był banalny, podejmował tematy ponadczasowe, a przy tym serwował słuchaczom prawdziwą ucztę muzyczno-wizualną. To jednak rzadkość, ale i nie przypadek, zważywszy, jacy stworzyli go artyści. 

"Idomeneo" W. A. Mozarta w Staatsoper Berlin, fot. Bernd Uhlig

"Idomeneo" - zagadkowa opera Mozarta

"Idomeneo" Wolfganga Amadeusza Mozarta jest bodaj najmniej znaną operą tego kompozytora, co może dziwić, zważywszy, jak jest znakomita. Okoliczności jej powstania wskazują, że  Mozart napisał ją na zamówienie elektora palatyńskiego, Karola Teodora, dysponującego najlepszą orkiestrą w ówczesnej Europie, kierowaną przez Christiana Cannabicha. W jej skład wchodzili wybitni wirtuozi, m. in.  Johann Baptista Wendling, którego żona Dorothea zagrała Ilię, a szwagierka Elisabeth została pierwszą Elektrą. Mozart miał wówczas 25 lat i był już dojrzałym twórcą (pierwszą operę: "Mitrydate" skomponował mając 14 lat!), więc toczył boje z librecistą ks. Giambattistą Varesco, aby postacie nie były papierowe, a role "przegadane|", o czym wiemy z jego listów do ojca. Kompozytor tworzy tę operę z wielkim zaangażowaniem - troszczy się o najdrobniejsze szczegóły, ale zarazem dba o ogólny efekt sceniczny. Narzeka na wykonawców męskich ról - Anton Raaff, tenor, grający tytułową rolę, jest dobrze po sześćdziesiątce i niektóre arie są dla niego za trudne, zaś Idamante, którego gra włoski kastrat-sopran - Vincenzo dal Prato, był podobno sztywny jak kołek i w ogóle nie umiał grać (zresztą podobnie jak Raaff). "Nie ma za grosz metody" - pisze Mozart do ojca. Trzeba więc było indywidualnie z nimi pracować, a nawet przerabiać finałową arię Idomeneo. 

 Włoskie i niemieckie strony tytułowe oryginalnego libretta opery Mozarta Idomeneo,
źródło: Wikipedia
Za to wykonawczynie ról kobiecych były świetne. Mimo wszystko Mozart był bardzo szczęśliwy, ponieważ tworzył muzykę dla wspaniałej orkiestry, a poza tym współpracował z nim znakomity choreograf i scenograf. Był także otoczony  troską i życzliwością swojego protektora. Prapremiera odbyła się w Monachium 26 stycznia 1781 roku, lecz pomimo zachwytów nad pięknem muzyki,  operę zagrano tylko trzy razy. Potem Mozart ją jeszcze poprawiał i próbował wystawiać, ale bez większego powodzenia. Także w XIX w. wystawiano ją rzadko. 

Dopiero w 1951 roku na Festiwalu w Glyndebourne Fritz Busch po raz pierwszy poprowadził "Idomeneo" według oryginalnej partytury, a także zaprosił znakomitych solistów. Niewiele to jednak zmieniło, bo w praktyce wykonawczej opery nadal stosowano skróty, a wykonawcy byli często gęsto marni. Dopiero w 1973 roku austriacki dyrygent Karl Böhm ponownie powrócił do oryginału. Upłynęło sporo czasu i dopiero w latach 2000 pojawiły się interesujące interpretacje "Idomeneo", m. in. spektakl pod dyr. Marca Minkowskiego w reżyserii Davida McVicara (tego samego, który stworzył inscenizację, o której piszę), w którym wystąpiła, podobnie jak w berlińskiej adaptacji, Magdalena Kožená. Po operę Mozarta sięgali także: Nicolaus Harnoncourt (1982), z Pavarottim w roli tytułowej czy John Eliot Gardiner, który w 1993 r. nagrał płytę z Anthonym Rolfe Johnsonem jako Idomeneuszem. W Polsce zaś po raz pierwszy zaprezentowano tę operę dopiero w 1991 roku w warszawskiej Operze Kameralnej i na tym poprzestano... 

Rozbitkowie w berlińskiej wersji "Idomeneo", fot. Bernd Uhlig

Od losu nie ma ucieczki...

Zgoda na tragiczność życia - w tym się wyraża cała nasza godność 
i nasza duma. Na pokorze wobec tego, co jest nieuchronne.
Wiesław Myśliwski

    "Idomeneo" jest operą przypominającą tragedię grecką, z jej fatalistyczną wizją świata i ludzkiego losu. Poza jednym wyjątkiem - szczęśliwym zakończeniem. Akcja rozgrywa się na Krecie, po wygranej przez Greków wojnie trojańskiej. Idomeneusz - król wyspy nie powrócił jeszcze spod Troi, ale wysłał statki z niewolnikami, wśród których znajduje się córka króla Priama - Ilia. Pod nieobecność ojca rządy sprawuje młody i wielkoduszny Idamante, który zakochuje się w Ilii, ona jednak pozostaje pogrążona w głębokiej żałobie, a odwzajemnienie uczuć "wrogowi" uważa za swoistą zdradę wobec tych, którzy zginęli z ręki Greków, w tym swojego ojca i brata ("Padre, germani, addio"). Kiedy jednak Idamante uwalnia z niewoli jej rodaków, nie potrafi pozostać obojętna, nadal czując się rozdarta pomiędzy pamięcią bliskich a miłością do szlachetnego Idamante (piękne partie chóru "Godiam la pace" o zwycięstwie Amora). Tymczasem wieść niesie, że statek, którym podróżował Idomeneusz, zatonął. Istotnie, Neptun, chcąc wystawić bohatera na próbę, ratuje mu życie pod warunkiem, że poświęci on życie pierwszej napotkanej na brzegu osoby w ofierze. Brawurowe sceny przedstawiające walkę o życie marynarzy Idomeneusza, walczących z żywiołem, są szalenie interesujące tak pod względem scenograficznym, jak i muzycznym ("Pietà, numi, pietà!"). Jak się nietrudno domyślić, pierwszym napotkanym człowiekiem okazuje się - ku przerażeniu Idomeneusza - jego jedyny syn. Następuje dramatyczna scena, w której kochający, dobry syn zostaje przez ojca odepchnięty, co sprawia mu ogromny ból. 

Andrew Staples jako Idomeneo i Magdalena Kožená jako Idamante
fot. Bernd Uhlig

    O tym, jakie są prawdziwe przyczyny zachowania Idomeusza dowiaduje się doradca króla - Arbace i doradza mu, aby odesłał syna jak najdalej. Także król sądzi, że pozbywając się syna, ukrywając go, uniknie spełnienia obietnicy danej Neptunowi. Ponadto na jego dworze przebywa księżniczka mykieńska Elektra, która po tym, jak skłoniła brata Orestesa do zamordowania matki (Klitajmestra wraz z kochankiem skrytobójczo zamordowała powracającego spod Troi Agamemnona), schroniła się przed wyrzutami sumienia (Erynie) na Krecie. Poznawszy delikatnego i dobrego Idamante, zakochuje się w nim i marzy o nowym, szczęśliwym życiu. Ona również pragnie uciec od swego losu, co koniec końców okaże się niemożliwe. Tylko Idamante i Ilia, pod wpływem wzajemnej miłości, gotowi są stawić czoła losowi i poświęcić się w imię wyższych uczuć, nie myśląc o sobie. I to oni wychodzą zwycięsko z opresji. Ostatecznie Neptun wynosi Idamante na tron (mówiąc, że miłość zwyciężyła) i dając mu za żonę Ilię. Ci, którzy buntowali się przeciwko losowi, uosobionemu w postaci Neptuna, przegrali i muszą odejść. Odchodzą więc - Idomeneusz w pokorze, Elektra zaś w zapiekłej wściekłości (wspaniała dramatyczna aria "O smanie! D`Oreste, d`Aiace"). Całość kończy jednak duet nowych panujących oraz chóru. Można by powtórzyć za Wiesławem Myśliwskim, że nie wykazali pokory wobec nieuchronności swojego losu i na skutek tego poniekąd przegrali swoje życie. 
    25-letni geniusz stworzył więc prawdziwą operę seria, w której temat mitologiczny nie pozostał czystą konwencją, za którą nie skrywa się żadna treść. Przeciwnie - mamy do czynienia z prawdziwym dramatem ludzkiego losu, który dotyczy nie tylko pojedynczych osób, ale także kładzie się cieniem na życiu całej zbiorowości. Służy temu także pogłębiona psychologia postaci. Jeśli tak na to spojrzymy, nie będziemy się zastanawiać, skąd i po co wzięła się na Krecie Elektra.

"Idomeneo", scena zbiorowa, fot. Bernd Uhlig

  "Idomeneo" w Staatsoper Unter den Linden    

       Inscenizacja operowa "Idomeneo" w Staatsoper Unter den Linden w Berlinie była moją pierwszą widzianą na żywo, wcześniej jednak poznałam dwie inne, bardziej oszczędne, jeśli chodzi o środki scenicznego wyrazu, ale zaśpiewane znakomicie. W szczególności dotyczy to nagranej na żywo w La Scali w Mediolanie wersji "Idomeneo" z 2006 roku, którą poprowadził brytyjski dyrygent Daniel Harding, a wyreżyserował wybitny, urodzony w Zurychu, reżyser teatralny Luc Bondy, dyrektor paryskiego teatru Odeon. W rolę tytułową wcielił się w obu wersjach (także późniejszej, z 2016 roku, z tym samym dyrygentem) urodzony w Malezji znakomity tenor Steve Davislim. 
    Wyznać muszę, że berlińska wersja była bardzo interesująca koncepcyjnie, co nie dziwi, jeśli zważyć, jakie przygotowały ją tuzy, nota bene sami Brytyjczycy. Inscenizatorem jest David McVicar, twórca mający ogromne doświadczenie (także w realizacji znanych oper Mozarta) i od lat współpracujący z wielkimi teatrami operowymi. Autorką scenografii jest brytyjska scenografka i kostiumolog - Vicki Mortimer, która zaprojektowała kostiumy i scenografię do ponad 30 spektakli, w tym do "Good" i "Medea" (West End Theatre w Londynie), a także wieczoru baletowego "AfteRite/Lore" (Teatro alla Scala di Milano). Piękne kostiumy stylizowane na wschodnie (w tym nieco kontrowersyjny, ale jakże dramaturgiczny strój dla Medei i jej służących) zaprojektowała inna Brytyjka - Gabrielle Dalton, która we współpracy z Davidem McVicarem zrealizowała wiele wcześniejszych projektów, m. in.do opery "Falstaff", kilkakrotnie w Grange Park Opera ("Don Kichot", "Idomeneo", "Don Carlos"), także w Opéra National de Lorraine w De Nederlandse Reisopera ("Don Giovanni" i "Turandot"). 

"Idomeneo", scena zbiorowa, fot. Bernd Uhlig

Efekty tej wieloletniej współpracy okazały się i w Staatsoper Unter den Linden znakomite! Powstała inscenizacja najwyższej próby, interesująca plastycznie, pełna ukrytych znaczeń, w której ogromną rolę odgrywa także światło (brawa dla Paule Constable, która pracowała dla wielu renomowanych zespołów teatralnych w Wielkiej Brytanii). Przez niemal cały spektakl nad bohaterami ciąży fatum pod postacią trupiej czaszki z zakneblowanymi ustami - zmienia kąt nachylenia, barwy, a nawet bywa zasłaniana, kiedy to bohaterowie sądzą, że udało się im uniknąć swego przeznaczenia. Znika zaś, gdy się z nim pogodzili. Piękna jest też choreografia widowiska (Colm Seery, który od lat współpracuje z McVidalem), dzięki której bohaterowie - pojedynczo i zbiorowo - poruszają się w scenicznym świecie, wspomagani strojami i rekwizytami, a także światłem, tworząc pełnowymiarowe ludzkie postaci. Sceny są skomponowane niczym obrazy - jak w teatrze plastycznym.

Olga Peretyatko - Elektra, fot. Bernd Uhlig
    Dopiero kiedy sobie uzmysłowimy, jak wiele czynników składa się na kreację postaci, warto przyjrzeć się wykonawcom głównych ról.
Otóż w obejrzanej przeze mnie 26 marca 2023 r. wersji rolę Idomeneo wcielił się Andrew Staples - uważany za jednego z najbardziej wszechstronnych tenorów swojego pokolenia, regularnie występujący z Simonem Rattle, Harding, Haïm, Davis, Salonen i Nézet-Séguin, a także z Filharmonikami Berlińskimi i wielu innymi. Bardzo dobry śpiewak i interpretator, słabszy aktor, choć w niektórych scenach, oddających jego bunt przeciw bogom, poczucie zagubienia, a wreszcie zgody na swój los był wiarygodny. Brakowało mi w tej interpretacji dramatyzmu Steve`a Davislima. Znakomicie zaśpiewała rolę Idamante  Magdalena Kožená, wyróżniał się także Linard Vrielink w roli powiernika Idomeneo - Arsace. Mistrzowski występ Koženy miał to silne, szlachetne i jasne mezzo. Śpiewaczka doskonale wyczuwa retoryczną energię muzyki, zawsze kierując się typem ekspresji i logicznym uzasadnieniem prowadzenia roli. W Ilię wcieliła się Anna Prohaska - sopran koloraturowy, predystynowana do ról lirycznych śpiewaczka, która współpracowała z takimi dyrygentami, jak  Claudio Abbado i Daniel Barenboim. W sposób wiarygodny wyśpiewała swoje dramatyczne rozterki postaci rozdartej pomiędzy żałobą a niespodzianą miłością do syna wroga. W pamięci pozostanie zwłaszcza piękna scena, w której śpiewa o swojej miłości i tęsknocie wśród spadających płatków kwiatów, zjawiskowo oświetlona, jakby przez to uczucie przemieniona. Wielkie wrażenie zrobiła również Olga Peretyatko jako Elektra. Posągowo piękna, co podkreślało jeszcze bardziej kimono, szczególnie, że choreografia i światło dawały możliwość "ogrania" kostiumu, co się znakomicie udało. Peretyatko była fascynująca, zupełnie odmienna od szlachetnej Ilii, która gotowa jest poświęcić życie dla ukochanego. Drapuieżna , ale i liryczna ("Idol mio"), zwłaszcza w partiach dramatycznych, gdy śpiewała arię "D`Oreste, d`Aiace", pragnąc już tylko śmierci i potępienia. 

Anna Prohaska jako Ilia, Magdalena Kozena jako Idamante, Olga Peretyatko jako Elektra,
w tle Andrew Staples - Idomeneo, ot. Bernd Uhlig
Piękne są też sceny zbiorowe, np. dość realistyczna scena pomoru, którym Neptun każe miasto: bohaterowie wrzucają owinięte w całun zwłoki do wspólnego grobu, a w tle płonie ogień... 
Mocną stroną spektaklu była muzyka orkiestrowa w wykonaniu znakomitej Staatskapelle Berlin, którą poprowadził Simon Rattle - genialny brytyjski dyrygent, który w 2002 roku zastąpił Claudio Abbado na stanowisku głównego dyrygenta Berliner Philharmoniker. Rattle był niewątpliwie jedną z gwiazd tego wieczoru. Stając za pulpitem, z charakterystyczną burzą siwych włosów, wyglądał jak czarodziej i istotnie wyczarował z niezwykłą subtelnością zarówno liryczne nastroje, jak i sceny pełne dramatyzmu. Po prostu mistrz!

A to już ja - szczęściara, w obiektywie Marka Ciska 
    Sądzę, że przydarzyła mi się rzecz zgoła niezwykła - miałam szczęście zobaczyć i usłyszeć spektakl operowy, który nie był banalny, bo podejmował tematy ponadczasowe, a przy tym serwował słuchaczom prawdziwą ucztę muzyczno-wizualną. To jednak rzadkość, ale i nie przypadek, zważywszy, jacy stworzyli go artyści. 


IDOMENEO I Staatsoper Unter den Linden 


piątek, 3 września 2021

Odsłonięcie tablicy upamiętniającej współpracę Giovanniego Antoniniego z Narodowym Forum Muzyki

Zapraszamy na uroczyste odsłonięcie tablicy upamiętniającej współpracę Giovanniego Antoniniego z Narodowym Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu. Wydarzenie odbędzie się w niedzielę, 5 września 2021 roku, o godz. 19.00 na placu Wolności, przed budynkiem NFM. Tego samego dnia o godz. 20.00 w Sali Głównej NFM maestro Giovanni Antonini poprowadzi Il Giardino Armonico podczas koncertu 56. edycji Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego. 

Giovanni Antonini, fot. Paolo Morello


W blasku Haydna

5.09.2021, NFM, Sala Główna, godz. 20.00

Wykonawcy:

Giovanni Antonini – dyrygent

Il Giardino Armonico

Giulia Semenzato – sopran

Francesca Ascioti – alt

Krystian Adam Krzeszowiak – tenor

Fulvio Bettini – bas

Chór NFM

Agnieszka Franków-Żelazny – kierownictwo artystyczne Chóru NFM


Program:

Ludwig van Beethoven Uwertura do baletu Twory Prometeusza  op. 43, Msza C-dur op. 86

W programie koncertu znalazły się dwa dzieła Ludwiga van Beethovena, który z przekraczania granic uczynił motto swojej twórczości. Ceniony za interpretacje jego muzyki Giovanni Antonini poprowadzi wykonania dwóch mniej znanych i mniej oczywistych kompozycji tego niemieckiego autora.

Giovanni Antonini podczas konferencji Wratislavia
Cantans w 2019 roku, fot. Barbara Lekarczyk-Cisek

                                                                 GIOVANNI ANTONINI

Artysta urodził się w Mediolanie, gdzie studiował w Civica Scuola di Musica, następnie w Centre de Musique Ancienne w Genewie. Jest założycielem i członkiem zespołu barokowego Il Giardino Armonico, którym kieruje od 1989 r. Występował z nim jako dyrygent i solista (flet podłużny i traverso) w Europie, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Ameryce Południowej, Australii, Japonii i Malezji. Jest dyrektorem artystycznym Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans im. Andrzeja Markowskiego oraz głównym dyrygentem gościnnym Mozarteumorchester Salzburg i Kammerorchester Basel.

Współpracował z wieloma wybitnymi artystami, takimi jak: Cecilia Bartoli, Kristian Bezuidenhout, Giuliano Carmignola, Isabelle Faust, Sol Gabetta, Sumi Jo, Viktoria Mullova, Katia i Marielle Labèque, Emmanuel Pahud i Giovanni Sollima. Znany jest ze swoich wyszukanych i odkrywczych interpretacji repertuaru klasycznego i barokowego. Antonini regularnie dyryguje gościnnie Berliner Philharmoniker, Royal Concertgebouw Orchestra, Tonhalle-Orchester Zürich, Mozarteumorchester Salzburg, Gewandhausorchester Leipzig, London Symphony Orchestra i Chicago Symphony Orchestra.

Wśród prowadzonych przez niego przedstawień operowych są m.in. Giulio Cesare in Egitto Händla i Norma Belliniego z Cecilią Bartoli na Salzburger Festspiele. W 2018 roku gościł w Theater an der Wien (Orlando Händla) i powrócił do Opernhaus Zürich (Idomeneo Mozarta). W sezonie 2021/22 wystąpi jako dyrygent gościnny z Konzerthausorchester Berlin, Stavanger Symphony Orchestra, Anima Eterna Brugge oraz Symphonieorchester des Bayerischen Rundfunks. Poprowadzi też operę Rappresentatione di anima et di corpo Cavalierego w Theater an der Wien oraz inscenizację baletową Pór roku Haydna z udziałem Wiener Statsballet i Wiener Philharmoniker. 

Z Il Giardino Armonico Antonini nagrał wiele płyt z utworami instrumentalnymi Vivaldiego, Bacha (Koncerty brandenburskie), Bibera i Locke’a dla wytwórni Teldec. Dla Naïve zarejestrował operę Vivaldiego Ottone in Villa, a dla Dekki nagrał album Alleluia z Julią Lezhnevą. Alpha Classics (Outhere Music Group) wydała La Morte della Ragione, zbiory muzyki instrumentalnej XVI i XVII w. Z Kammerorchester Basel artysta nagrał komplet symfonii Beethovena (Sony Classical) oraz – z Emmanuelem Pahudem jako solistą – album Revolution z koncertami fletowymi (Warner Classics). W 2013 r. poprowadził nagranie Normy Belliniego dla Dekki we współpracy z orkiestrą La Scintilla.

Giovanni Antonini jest dyrektorem artystycznym projektu Haydn2032, w ramach którego zamierza wykonać i nagrać z Il Giardino Armonico i Kammerorchester Basel komplet symfonii Josepha Haydna przed trzechsetną rocznicą urodzin kompozytora. Pierwsze osiem albumów wydano pod szyldem Alpha Classics, a kolejne będą ukazywać się po dwa rocznie.

Z pozdrowieniami
Zespół NFM

informacja prasowa

Początek jesieni – początek nowego sezonu wydarzeń w Muzeum Architektury we Wrocławiu

 Początek jesieni i początek sezonu wystawienniczego to w Muzeum Architektury we Wrocławiu prawdziwy kalejdoskop wydarzeń, spotkań, wernisaż...

Popularne posty